Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Cobra!


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

santino.jpg

Chciałbym podyskutować na temat ostatnich wydarzeń związanych z postacią Santino Marelli. Swoja przygode z WWE rozpoczął w 2005 walcząc w OVW, od razu dał się tam zauważyć jednak głównie za sprawą słynnego incydentu z Boogeyman'em (jako ciekawostke można dodać że w OVW Marella walczył w zupełnie innym gimmnicku, nazywał się Boris Alexiev i był ruskiem, nie włochem). Na Raw pojawił się w 2007 roku, początkowo zapowiadał się jako obiecujący wrestler, z miejsca zdobyl pas IC pokonując Umage, po paru miesiącach pas stracił i co wyda się napewno nie wyobrażalne fanom którzy znają tylko obecnego Santino, przeszedł heelturn. Był chłopakiem Marii i w tym okresie miał nawet krótki feud z samym Stone Colde'm. Moim zdaniem przemiana w głownego błazna federacji rozpoczęła się 14 lipca 2008 roku gdy przegrał rzucone przez siebie opan challenge na które odpowiedział...a Beth Phoenix. Potem stworzyli team znany jaka Glamarella i Santino nawet jeszcze raz został mistrzem IC pokonując z Beth w mix tag team meczu obecnego mistrza IC, Kingstona z obecną mistrzynie Women's Mickie James. Na szali pojedynku znajdowały się oba pasy. Pojedynek zakończyła Beth. Potem troche feudowali i definitywna przemiana Santino rozpoczeła się gdy wygrał on tytuł Miss of Wrestlemania 25. Prowadził krótkie story jako Santina feudując z Beth a potem z Vickie Guerroero. Miało to miejce na początku 2009 roku i był to ostatni jakkolwiek istotny fakt w jego karierze. Potem był już tylko "nadwornym" błaznem i jobberem. I był a właściwie jest w swojej roli świetny. Zrobił wiele naprade dobrych i śmiesznych segmentów, zajmował się guesthostami i przez ten okres wyrobił sobie moim zdaniem taki wizerunek że nie ma on już szans na bycie poważnie traktowanym. Troche szkoda bo Santino umiejętności ringowe ma, nie można powiedziec że nie, co nawet pokazał na ostatnim Raw no ale moim zdaniem stało się i jest to nieodwracalne. Ale to moja zdanie a jak widać WWE chyba ma inne. No i przejdźmy do istoty dyskusji. Pare miesięcy temu Marella uczepił się Kozlova, błagając by ten został jego tagteam partnerem. W końcu się udało i Kozlov przeszedł faceturn. Jest on moim zdaniem pierwszą ofiarą tej sytuacji. Ja bardzo lubie Kozlova i w ringu i poza nim i jak sobie przypomne jego debiut gdy się pojawił demolując wszytkich, nawet samego Cene i patrze na niego teraz to ręcę opadają. No ale stało się Kozlov został przydupasem Santino, wchodzą zawsze do muzyki Santino co świadczy że on jest głową tego teamu... Ale przynajmniej ich walki zawsze wyglądały tak że Santino robił z siebie debila, obrywał, ledwo się zmieniał z Vladimirem i ten czyścił ring. Teraz i to się zmieniło i to Kozlov obrywa a Santino ratuje walke swoją cobrą. Kolejna ofiarą Santinowego pushu stał się Sheamus. Ledwo stracił pas WWE Championship i zakończył feud rewanżowy przegrał walke z Santino, następnie w rewanżu niby wygrał ale przez DQ bo oberwał w jaja no a szczytem szczytów był widok Celtik Worriora siedzącego w ringu przy angielskiej herbatce z Santino i Kozlovem w głupich strojach z melonikami którzy naśmiewali się z niego żeby na koniec go oblać herbatą... To wszystko miało niby doprowadzić do feudu z Morrisonem ale mi się wydaje że ta szrama pozostanie na karierze Rudego na długo, mam nadzieje że nie był to sposób żeby go wyciągnąć z ME. No a przed nami walka o pasy Tag Team vs Nexus. Jeżeli kiedykowliek Santino z Kozlovem odbiorą pasy Nexus będzie to w moich oczach popsucie całego Nexusowego storylinu a między Barrettem a resztą zrobi się taka przepaść że w sumie lepiej dla niego by było gdyby ich zostawił. Ja nic nie ujmuje Santino, robił naprawde dobre walki, ma dobre umiejętności zarówno w ringu jak i przy micu no ale niestety WWE powierzyło mu taka rolę jaką powierzyło i moim zdaniem jest za późny żeby to zmieniać i nic dobrego z tego nie wyjdzie. Niestety Santino raczej już nigdy nie będzie traktowany poważnie jako wrestler. Nie powinien walczyć o żadne pasy a dalej robić śmieszne segmenty co mu wychodzi bardzo dobrze. Dobra to teraz pytania pomocnicze (które jak zawsze są tylko pomocnicze a nie żeby je kopiować). Czy Waszym zdaniem Santino ma jeszcze szanse by zmienić wizerunek? Czy nie uważacie że każdy z kim obecnie ma jakiś kontakt czy to przyjacielski czy wrogi traci na tym na swoim wizerunku? Czy widzisz go z jakimkolwiek pasem bez szkody dla tego pasa? Co o tym wszystkim myslisz? Wydaje mi się że zdania na ten temat sa różne więc licze że tym razem dyskusja się przyjmie. Zapraszam!!!

Dyskusja otwarta!!!

 

 

 

  • Odpowiedzi 18
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • pablo modjo

    2

  • Yao

    2

  • Droopi

    2

  • Brem

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  44
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Według mnie wszystko wyjaśni się po SS. Jeżeli tam Marella razem z Kozlovem zdobędą pasy TT,będzie to oznaczać,że WWE ma zamiar zmienić go z totalnego jobbera i clown'a na liczącą się postać w świecie Dablju Dablju I.Może być też tak,że Santino dostał ten mini push tylko dlatego,żeby było kim zapełnić tą walkę o pasy TT,a że nie chcieli "odgrzewanych kotletów" to postanowili dać kogoś nowego i padło właśnie na Marelle oraz Kozlova.

Co do kontaktów z nim,to jeżeli ktoś w walce przeciwko niemu dominował i wygrał z dużą przewagą i małym nakładem sił,to nic takiego się nie stało. Jeżeli wygrało się z Marellą po trudnej walce,to już są małe powody do wstydu,lecz jeżeli dostaje się od niego po dupie to...Szkoda gadać.


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak, debiut Santino zapowiadał się interesująco, ale z drugiej strony nie do końca. Niby zdobył pas IC, pokonał potężnego Umagę, lecz wiemy w jaki sposób. Został wywołany z tłumu i był "zwykłym fanem", który nie potrafił w ogóle walczyć. Byłoby to trochę sztuczne gdyby fan wszedł i był niewiadomo kim. Gimmick jajcarza pasuje do Niego jak nie wiem, ale właśnie WWE w niewłaściwy sposób zajęło się Jego debiutem. On był skazany na jobbowanie. Myślę jednak, że jeśli federacja chciałaby dać mu jakiś poważniejszy push to byłoby to całkiem możliwe. Nie wiem, może któraś z gwiazd zaczęła by Go trenować i uczyć jak postępować w ringu. Byłby to jak dla mnie niezły pomysł bo to wiązałoby się z kilkoma naprawdę bardzo zabawnymi segmentami. Nie mówię żeby Marella był main eventerem, ale bardzo dobrym mid carderem spokojnie mógłby być. Ja się nie zgodzę ze stwierdzeniem, iż Kozlov stał się ofiarą tejże sytuacji. To prawda, Władek podczas pobytu na SD demolował wszystkich i to co robi teraz jest sztuczne, ale pomyślmy co Vladimir robiłby teraz gdyby nie Santino... Prawdopodobnie nadal zapychałby Superstarsy solowymi walkami i co by mu z tego przyszło? Teraz wraz z Marellą przynajmniej dostaje troszeczkę czasu antenowego, jakiś segment czy coś a tak to pewnie jak mówiłem zapychałby SS. Przy okazji wyłonił się jego talent komiczny i w parze z Włochem tworzą coś bardzo przyjemnego. Kolejna ofiara - Sheamus. Przyznam się że nie będę płakał z powodu zeszmacenia rudego. Z drugiej strony jednak mamy kolejną cholernie sztuczną rzecz (poniżenie dwukrotnego mistrza WWE). Jak dla mnie to głupota i chyba dalej nie ma sensu tego komentować. Nie mniej jednak ten segment na Raw w Wielkiej Brytanii naprawdę był niezły. Sheamus również całkiem nieźle pasuje do takich śmiesznych segmentów, gdy Kozlov z Santino wyśmiewają się z Niego. Teraz mamy walkę na Survivor Series w której Włoch i Rosjanin zmierzą się z Slaterem i Gabrielem. Tutaj jeżeli Nexusi stracą pas to napewno podziała to hańbiąco na całą grupę. Chyba że Marella i Władek dostaną większy push i ich title run będzie dostć długi, a co najważniejsze interesujący oraz przepełniony rewelacyjnymi pojedynkami. W to jednak mocno powątpiewam. Trzeźwo patrząc na całą sytuację myślę że świeżo upieczeni mistrzowie nie stracą swych tytułów i jeszcze sporo czasu pasy pozostaną w ich rękach.


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tu sie zgodze z Droopsem. Moim zdaniem Santino od samego początku był takim "dzieckiem szczęścia", ale nie tak jak Sheamus, który wykorzystuje sytuacje i głosno triumfuje, ale to taki jakby to powiedzieć sympatyczny dzieciak, któremu sie troche poszczęściło i był tym mistrzem. Ja go nigdy nie brałem na poważnie, on po prostu nigdy nie wyglądał groźnie. Już sam debiut i pas zdobyty dzięki Lashleyowi i jego feudzie z MakMenem, co przy okazji w mojej opini umniejszyło wartości samego tytułu, bo Bobby nawet nie myślał o tym, żeby go zdobyć, tylko żeby uprzykrzyć życie Vince'owi. Dobra poten ten heel turn, ale też nie był taki poważny. Był z tą Beth, ale tak na prawde to w tym teamie to Beth miała "jaja". Pamiętam świąteczny odcinek jak próbował dzieciom powiedzieć, że mikołaj nie istnieje, a Cena mu w tym przeszkodził i to czyli walke. Rola komediowego face'a to dla niego IMO najlepsza rola, bo nie widze go jako groźnego terminatora. Mogą picem zdobyć pasy TT, ale nikt go na poważnie brać nie bedzie. Inna sytuacja jest z Kozlovem, którego też bardzo lubie. Ma on duże umiejętności i jest dobrym wrestlerem. Gdy debiutował na SD! miał opinie niepokonanego. Jak to gdzieś pisałęm gdy Vickie chciała komuś utrzeć nosa ustawiała mu walke właśnie z Kozlovem. Pokonał nawet samego Undertakera i miał szanse zmierzyć sie z nim na WrestleMani! Nagle jedna przegrana z Shawnem, potem rewanż z Takerem i rewanż z Triplem i już z niepokonanego stoczył sie do przeciętnego wrestlera, a podobało mi sie to Jego "żadam silniejszych przeciwników". Dobra draft do ECW, potem przejście na RAW i mamy Tag z Santinem i aż żal mnie bierze jak widze Kozlova w tej roli. Słusznie zauważyłeś, że teraz Kobra dostaje push i to on jest już nie tylko mózgiem, ale i siłą tego tagu, a Kozlov jest tam tylko do ozdoby. Osobiście nie przepadam za Marellą, wiem, że ma umiejętności, ale IMO wcale nie są takie wielkie one. Mniej więcej poziom Chavo, czyli tak na prawde średnie. Jednak cieszy mnie, że mają tą walke o pasy TT ze względu na Kozlova. W sumie na początku myślałem, że to kobra bedzie feudować z Rudym, ale wplątali w to Morrisona, no i jak go to nie wypromuje to IMO tylko ośmieszają Johna no ale... Teraz pasów nie dostaną raczej, Nexusi jakoś nieczysto wygrają, Menager wyznaczy im rewanż na TLC i tam Marella picem zakonczy walke zdobywając pasy. No bo jak zaczyna sie coś dziać z Jego postacią to mogli by im te pasy już dać. W koncu mistrzem tagów nie zostałby tag z dupy wzięty, bo Marella z Kozlovem są już partnerami jakiś czas. No i napewno byli by barwnymi mistrzami, bo Slater&Gabriel są tak samo bezbarwni jak Harci, tylko, że są w Nexusie i jest ta cała otoczka, ale oni z tymi pasami sie za bardzo nie pokazują.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja na początku oznajmie że jestem wielkim hejterem Santino mnie jego segmęty ani nie śmieszą ani nie są według mnie jakieś ciekawe . A jego debiut to już wogle był jakiś dziwny pokonał Umage z pomocą ale pokonał no dobra ale to tylko pokazywało ile wart był wart w tamtym okresie pas IC . Kiedyś taki pas promował przyszłych ME np The Rocka . A w tamtym okresie zdobył go gość nieznany szerszej publiczności co było według mniw żenujące i coenajmniej głupie z strony WWE . A no i chciałbym żeby jobował no bo jak patrze jak taki Zack Ryder podkłada sie np Ezekielowi Jaksonowi to mnie krew zalewa wolałbym żeby to Santino tak sie podkładał bo i tak na tym jego gimmick by nie ucierpiał . A co do Władzia to jestem głęboko zniesmaczony tym co WWE z nim zrobiło pokazało chyba szczyt nie konsekwęcji najpierw robiąc z niego joblera i chyba ME na Smackdown (pamiętam że walczył o WHC i miał feud z Undartakerem . ) Dla mnie to co robią teraz z Władkiem jest dla niego żenujące . Drops napisął że jeśli nie TT z Santino to Władka wogle nie było by w telewizji . W telewizji by był ale oglądało by sie go na suoerstarach ale i to by było dla niego lepsze gdyby powiedzmy wszystkich tam pokonywał i dało by sie powrócić do jego gimmicku niszczyciela . A pasów z Santino na pewno nie zgarnie bo to była by totalne poniżenie Nexus co było by głupotą z względu że promują ich teraz na dominatorów RAW . A co do Sheamusa to dla niego chyba to nie jest jakieś wielkie poniżenie że teraz ma jakiś tam program z Santino , tak właściwie to on ma program z Morisonem więc dla mnie nie jest to jakaś wielka ofiara a po za tym on i tak czeka tylko na powrót pana 3h . Więc podsumowująć pasy TT nie dla Santino , Władek wielka ofiara , Sheamus nie tak duża a co do Satnino to widze go jako joblera .

  • 4 miesiące temu...

  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

nie-ma-lipy_design.png

Czas rozpocząć dyskusje w nowym stylu. Krótko mówiąc wielkie epickie dyskusje się nie sprawdzają z prostego powodu. Ludzie są tak zalatani i leniwi, że nie mają czasu na:

a) czytanie długich postów o maślanym maśle

b) pisanie długich postów

Trzeba pamiętać, że nie każdy super włada słowem pisanym i nie każdy ma też czas by się wypowiedzieć. Wielu patrząc na super rozbudowane posty pomyślało pewnie "po co będę coś pisał, "i tak nie napiszę nic równie mądrego, fajnego".

BŁĄD!

UŻYTKOWNIKU! TWOJE ZDANIE JEST RÓWNIE WAŻNE CO ZDANIE INNEGO FORUMOWICZA. WYRAŹ JE I DOŁÓŻ SWOJĄ CEGIEŁKĘ.

Napisz krótko, ale treściwie co sądzisz na dany temat. Powiedz co Ci się nie podoba, co przypadło Ci do gustu, co Cię wkurzyło. Nie zgadzasz się z autorem tematu? Napisz to! Zgadasz się? Również to napisz. Czas wziąć się do roboty! Liczymy na Ciebie.

Stąd też akcja: "3 treściwe zdania"

O co mi chodzi? Chodzi o to by rozruszać te osoby, które wchodzą na forum (a jest ich prawie 400 dziennie) i nic nie piszą w dyskusjach. Sam zastanowiłem się, dlaczego nie chce mi się już pisać w DYSKUSJE TNA. Wnioski macie wyżej. Założenie jest takie, że każdy kto interesuje się danym tematem np. "Feud JJ - Angle" powinien móc krótko i treściwie wypowiedzieć swoje zdanie, dołożyć swoją cegiełkę i potem ewentualnie bronić swojego zdania. Każda opinia się liczy, każda może wnieść coś ciekawego do tematu. Przestańcie przesiadywać tylko na forum. NAPISZCIE COŚ WRESZCIE!

Jestem pewien, że da to pozytywne rezultaty i coraz lepsze dyskusje. Oczywiście apel nie wyklucza pisania rozbudowanych postów ;)

Opinie, sugestie, wrażenia?

santinomarella_480x480.jpg

2.

Jakiś czas nie śledziłem WWE, mniejsza z tym. Po moim come backu jakieś dwa miechy temu jedną z osób, które przykuły moją uwagę był właśnie Santino Marella (jego finisher Cobra). Żeby było jasne - Santino znam od początku od jego wygranej pasa IC, jednak dopiero teraz wg mnie doszedł do absolutnej perfekcji w odgrywaniu swojej postaci. IMO jest absolutnym debeściakiem jeśli chodzi o wrestlerów mających na celu wywołanie uśmiechu u fanów. Santino jest po prostu znakomitym komikiem. Do tego ten finisher. Przy pierwszym zobaczeniu:

A) myślałem, że padnę ze śmiechu

B) byłem w szoku, że Santino w końcu wygrywa bez żadnego rollupa czy innego shitu.

Pamiętna akcja na Royal Rumble, gdy Santnio mało co nie pojechał na Wrestlemanie (pamiętacie to jak odgrywał fanfary?)

Co sądzicie o tag teamie z Kozlłem i przede wszystkim o Santino. Podoba się Wam co robi? Finisher, zachowanie? Jakie perspektywy? Pamiętajcie, że to zawodnik komediowy na którego trzeba patrzeć inaczej :)

FILMIKI:

http://www.youtube.com/watch?v=WQRLfJ3OQpY&feature=fvst

http://www.youtube.com/watch?v=0RJ0jwoh-ek

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to ja będę pierwszy

Santino nie jest może dobrym zawodnikiem ale jest lubiany tylko za swój kabaret czyli różne wygłupy

Jego Finishers Cobra jest naprawdę fajny i śmieszny. Pamiętamy jak Santino przebrał się za dziewczynę

na Wrestlemanii 25 i wygrał Diva Royal rumble to było coś niesamowitego i zarazem śmiesznego

potem feud z Beth Phoenix. Potem o nim trochę ucichło.

Ale nie na długo, założył Tag Team z Kozlovem i fajnie im to wyszło zdobyli nawet pasy Tag Teamów. :)

Ogólnie rzecz biorąc Santino jest tylko trzymany dla rozrywki dla fanów WWE no i oczywiście dla kasy.

Zdobył IC Champion i Pasy Tag Teamów i na tym tyle więc widać że to nie jest zawodnik z przyszłością

(chodzi mi o jakieś pasy). Lubię tego zawodnika właśnie za swoje śmieszne zachowanie.

Ostatnio też największe Royal Rumble w historii i co ? Dużo by nie brakowało i by wygrał :lol

Naprawdę daje niezłe Show i za to go lubię. :thumb:

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  482
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To co Santino pokazuje teraz jest wręcz tak głupie, że mądre. Myślę , że gdyby nie wrestling, to pewnie byłby aktorem komediowym lub jakimś komikiem... Pamiętam jak zobaczyłem go po raz pierwszy , walczył z Goldustem, a jak go dotknął to uciekał , robił kwaśną minę i wycierał ręce o swoje ubranie ;) Jednak jeśli na to spojrzeć ze strony poważnego wrestlingu, to Santino ma naprawdę duże umiejętności i wiem , że mógłby być nawet jakimś dobrym technikiem. Bo np. te szpagaty itd. które robi podczas walk to nie każdy wrestler tak potrafi... Może teraz wspomnijmy jego historie , w debiucie w WWE dostał od razu pas IC , jednak to była jedna, zwykła pomyłka i pas po niedługim okresie przegrał.. Dalej zrobili z niego dosłownego "Głupiego Showmana" czyli coś w stylu Majewskiego . Te jego wygłupy czy inne takie , są wręcz nie do powstrzymania się od śmiechu, a do tego ten finisher !.. Jego mina jak szykuje się do tego finishera :8 , a jak zrobi to jaka podjara. Tak jak było na Royal Rumble 2011. Cieszył się że wygrał , skakał , biegał do okoła ringu , udawał że trąbi , a tu trzeba było wyrzucić przeciwnika za trzecią linę ;) . Ogólnie przez rok 2009 było o nim najwięcej słychać ... Na Wrestlemanii 25 , przebrał się za babę i był Santiną Marellą, wygrał Divas Royal Rumble, potem jeszcze Tag Team z Beth Phoenix itd. Na początku roku 2010 troche mniej było o nim słychać , lecz od września , października piął się po pasy tag teamowe z Vladimirem Kozlovem , no i w końcu wygrali te pasy. Nie wiem trzymali chyba je 2 miesiące i na Elimination Chamber stracili je na rzecz The Corre ( Slater & Gabriel) ... Santino chyba znów spada trochę w popularności i występowania na RAW , ale wiem że Vince coś wymyśli :D ! SANTINO, MODEST TO THE TOP !


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jak dla mnie to Santino jest numerem 2 co do najśmieszniejszych wrestlerów numerem jeden jest oczywiście Eric Young, który jest po prostu niemożliwy i jest lepszy niż Sansino, ale dyskusja jest o tym drugim. Tag team chmpion to dobre posunięcie, ale nie z Kozłem :( Gdyby mu dali takie Chavo lub Rogala to już było by o 100 razy lepiej, bo według mnie Kozlov to żaden wrestler nie ma umiejętności w ringu ani przy mikrofonie. Po tym jak Santino zdobył pas tag team umocnił swoją pozycję i nie jest już takim gościem do bicia i bardzo dobrze, bo ma duże umiejętności przy mikrofonie no i w ringu też nie jest źle. Teraz Santino powinien uderzyć w pas USA , miał już feud z Szejmusem mimo, że to było wprowadzenie do feudu z JoMo dla Szejmusa. Jeśli Santino nie wystąpi na WM to będzie szkoda i marnowanie zawodnika, chociaż wydaje mi się, że wystąpi w jakimś segmencie lub czymś takim, bo walki to on już raczej nie dostanie.Na RR myślałem, że będzie szoker i Santino naprawdę wygra chociaż było by to zmarnowanie RR Matchu to i tak bym się w jakimś tam stopniu cieszył, bo Santino zasługuję na coś więcej niż Tag Team i IC


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Santino jest bez wątpienia najlepszą komediową postacią w WWE.Jednak niema co się oszukiwać jego gimmick jak i umiejętności nie są wybitne,w świecie wrestlingu jest o wiele więcej postaci które właśnie mają komediowe gimmicki i nie dość że są zabawni to jeszcze robią świetne show(Colt Cabana,Ophadian,Los Ice Creams).Santino może i jest zabawny jednak umiejętności mam małe a wiele jego żartów podczas walki jest od razu zapisane w skryptach i jest to mało śmieszne.Lepiej wychodzą w comedy match śmieszne sceny które są wykonane spontanicznie przez samego wrestlera w tedy wygląda to zabawnie i wiarygodnie.Co do jego finishera jakim jest Cobra to on po prostu ma być zabawny i jak widać daje rezultat,jednak jest to jedyny zabawny cios z całego move-setu Santina jak dla mnie powinien mieć ich więcej.Co do jego tag teamu z Kozlovem to z początku wydawało mi się że to może wypalić ale Vladimir jest strasznie drewniany a przy mikrofonie umiera a gadka to podstawa w Comedy Matchach.Jak dla mnie wadą Vladimira nie jest jego gimmick lecz właśnie jego brak umiejętności,kompletnie nie nadaje się na WWE.Podsumowując Santino jako wrestler jest dla mnie bardzo słaby gdyż nie ma ani umiejętności ringowych ani nie błyszczy przy mikrofonie,zabawny też zbytnio nie jest(tego nieda się tak łatwo zauważyć gdyż jego teksty pojawiają się tylko w segmentach które są skryptowane a sam od siebie nie potrafi dać czegoś specjalnego by rozbawić tłum) tak więc nie cenie go za dużo jednak trzeba przyznać że obecnie jest jedynym komediantem w WWE.Jednak wiele mu brakuje do prawdziwych wrestlerów komediowych z Chikary czy z DDT którzy są zabawni sami w sobie a nie przez bookerów.Ciekawe czemu wszyscy w tym temacie tak chwalicie Santino a w normalnych rozmowach na gg czy sb mówicie że jest do niczego że nie jest zabawny :thinking: .

Na RR myślałem, że będzie szoker i Santino naprawdę wygra chociaż było by to zmarnowanie RR Matchu to i tak bym się w jakimś tam stopniu cieszył, bo Santino zasługuję na coś więcej niż Tag Team i IC
danielsonav5.gif
#SmartFanZone

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Generalnie można by uznac że dyskusja na prawię identyczny temat była całkiem niedawno ( viewtopic.php?f=73&t=28499 ) no ale mniejsza :P W każdym razie ja nie jestem entuzjasta Santino. Znaczy może inaczej, nie jestem entuzjastą push'u dla niego. Zgadzam się, że jest świetnym błaznem, można się wiele razy posmiać przy jego segmentach, takie wstawki jak na RR też był dobry. No ale... Jak dla mnie dawanie mu jakiegokolwiek pasa jeszcze bardziej podkopuje pozycje tego pasa a każdy kto się koło niego kręci bardzo na tym traci. Mega lubiłem Kozlov'a w starej wersji, moskiewski tłok był jednym z moich ulubionych gimmnicków, teraz nie ma on nic z samego siebie... Jest przydupasem Santino i to na dodatek jest tym w teamie który w walkach obrywa a Santino ratuje sytuację... Dalej mamy Sheamus'a... Jego pozycja zaczeła spadac od momentu gdy miał ten idiotyczny program właśnie z Santino. Dwukrotny mistrz WWE, celtycki wojownik siedzi w ringu popijając herbatke z głupio ubranymi Marellą i Kozlovem... Nexus tracące pasy na ich rzecz... Może bym przesadził jakbym powiedział że miało to coś wspólnego z początkiem upadku tej stajni no ale jakoś tak przypadkiem się znowu złożyło. No ale przejdźmy może do samej Cobry jeszcze. Nie czepiam się że jest to najmniej realistyczny finicher wszechświata, mniejsza, ma taki być. No i śmiesznie jest jak po takim ataku Santino odlicza jakichś Uso's, Chavo, Regala czy innych jobberów ale już jak po takim czyms powala Sheamus'a czy Nexus to już śmieszne nie jest a raczej żałosne. Tak więc podsumowując, lubie Santino na back'u, wygrywającego może na SS z jakimiś jobberami ale nie lubie Santino z pasem ani mieszającego się do poważnych spraw, z poważnymi zawodnikami.

p-mo: mój błąd, scalam tematy:)

 

 

 


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

No ale przejdźmy może do samej Cobry jeszcze. Nie czepiam się że jest to najmniej realistyczny finicher wszechświata, mniejsza, ma taki być.

Samo uderzenie w krtań wykonane dobrze z dużą siłą może doprowadzić do utraty przytomności a nawet zmiażdżenia krtani.

Wiadomo, że to wrestling, ale wg mnie finisher ten nie wygląda źle. Najmniej realistyczny finisher to leg drop Hogana, buahaa.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

leg drop Hogana

Pablo ten finisher nie powinień być tak naprawdę akcją kończącą walkę, ale wtedy był całkiem inny wrestling. Byle jakie ruchy czasami kończy walki i nie ma co tutaj się dużo wypowiadać bo tak jest :)

Samo uderzenie w krtań wykonane dobrze z dużą siłą może doprowadzić do utraty przytomności a nawet zmiażdżenia krtani.

No może to i prawda, ale przypomnijmy sobie kiedy on tak naprawdę trafiał porządnie w szyję czy krtań. Zawsze w twarz albo w ogólnie nie trafiał.. Może i tam trafia, ale to nie jest finisher, który powinien kończyć walki. To samo co leg drop, ale o nim już mówiłem. Santino nie należy do zawodników, którzy fantastycznie walką, ale dobrze wykonuje swoją robotę i trzeba przyznać, że jest śmieszny, chociaż czasami taki jest żenujący, że aż się patrzeć nie chce. Ale takie przypadki zdarzają się rzadko na szczęście ;) Ale wracając do samej osoby, to myślę, że jest całkiem niezły w ringu i poza nim. Teraz dobrze pokazuje się w TT z Rosjaninem.. Miał przez chwilę swoje 5 min jako champ, no ale znowu musi jobbować, chociaż Santino nigdy nie był brany pod uwagę jobbera. Zawsze jak było coś śmiesznego, czy jakiś segment z Divami to on tam był.

Edytowane przez Gość

  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Sorry za offtop.Ludzie to jest Pro-Wrestling i w tej branży chodzi o to by wykonując finishera nie doprowadzić do zmiażdżenia krtani czy innej kontuzji tylko sprzedać coś.Znacie takie pojęcie??Sprzedawanie ciosów to podstawa i to chyba dobrze że Santino sprzedaje Cobre nikogo tym nie raniąc.Co do leg droopu to może nie był to jakiś genialny finisher ale jak Hogan go wykonywał to były takie emocje że cała hala stała i krzyczała z radości a o to chyba chodzi.Teraz rzadko się tak zdarza.Zacznijcie wreszcie pisać o Santino a nie o finisherach bo to nie ten temat :offtopic:

#SmartFanZone

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bez dwóch zdań Santino to największy jajcarz w całym WWE. Mógłby być w WWE kimś więcej, ale cóż. W tej chwili jego rola jest inna i wykonuje ją bardzo dobrze. Najpierw zacznę od Cobry, a potem przejdę do Santino. Cobra zdecydowanie nie jest finisher'em, który może zakończyć walkę. Oczywiście jeśli jest "udawana". Ale takie akcje też są potrzebne, bo wywołują dużą reakcję wśród publiczności co jest czymś ważnym. Teraz już o samym Santino. Jego potencjał i umiejętności są wysokie i zasługuje na więcej niż pasy TT. Nie mówię tu o Main Evencie i pasie WWE, ale Midcard i pas US to coś dla niego. Technicznie jest dobrym zawodnikiem, ale wcześniej nie mógł tego pokazać. Teraz dostał szansę i myślę, że pokazał na co go stać. Zdziwiło mnie zdobycie pasów TT przez Santino i Vladka, ale potem Marella pozytywnie mnie zaskoczył. Szkoda, że jego partnerem nie był, np. Chavo, który podobnie jak Santino ma spory potencjał i umiejętności, ale nie dali mu tego do końca pokazać. To byłoby na pewno lepsze rozwiązanie niż te które wybrało WWE. Podsumowując Santino nadaje się na US Champ'a, bo ma umiejętności, a "udawana" Cobra nie jest akcją, która powinna kończyć walki.

Dobra, Droops już się tak nie czepiaj :P Chodziło mi o to, że widać że Cobra jest udawana i mało to efektownie wygląda :)

Edytowane przez Gość
ksgj.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Finn Balor został wyrzucony z Judgment Day. Problemy między Balorem a Dominikiem Mysterio wybuchły na Raw, gdy obaj wymienili ciosy po wydarzeniach z zeszłego tygodnia. Wtedy Mysterio stracił tytuł Intercontinental, bo Balor odmówił mu pomocy. Reszta grupy szybko stanęła po stronie Mysterio i dołączyła do ataku. Gdy Mysterio narzekał na utratę pasa z zeszłego tygodnia, Balor wkroczył do ringu z JD McDonaghem. Balor przyznał, że gdyby nie jego brak wsparcia, Mysterio wciąż byłby mistrzem, i p
    • Grok
      Zeszłotygodniowy odcinek TNA Thursday Night Impact na AMC przyciągnął średnio 249 000 widzów, co oznacza wzrost o 6,9% w porównaniu do poprzedniego tygodnia. To druga najwyższa widownia programu od debiutu na tej sieci. Impact zanotował rating 0,04 w grupie 18-49 lat. To wzrost o 33,3% względem poprzedniego tygodnia i czwarta najwyższa wartość w tej demograficznej grupie spośród 8 wyemitowanych dotychczas odcinków. Impact zajął ex aequo 61. miejsce wśród programów prime time w sieciach kablo
    • Grok
      Autor: Ian McCord 8 marca Pro Wrestling NOAH wróciło do Yokohama Budokan na galę APEX CONQUEST 2026 in YOKOHAMA przy 1904 kibicach na trybunach. W Yokohamie zobaczyliśmy 3 starcia o pasy, a main eventem była obrona GHC Heavyweight Championship przez Yoshiki Inamura przeciwko byłemu mistrzowi KENOH. W brutalnie wyrównanym singlowym starciu Yoshiki Inamura pokonał po raz pierwszy w karierze KENOH, broniąc GHC Heavyweight Championship. Po gongu Inamura zapowiedział, że chce bronić pasa przeciwko
    • Grok
      Z NXT Vengeance Day za nami, WWE ma zaledwie cztery tygodnie na zbudowanie i promocję karty Stand & Deliver. Oto nasze spojrzenie na to, jak może wyglądać karta tego wydarzenia po wynikach z tego weekendu. To czysta spekulacja, bez oparcia w żadnych doniesieniach ze kulis. NXT Championship Joe Hendry pokonał Ricky’ego Saintsa na Vengeance Day przy minimalnych sztuczkach. Ethan Page wrzucił pas mistrzowski do ringu, choć nie było jasne, do którego z nich celował. Obaj, Saints i Hendry, wy
    • Grok
      Teraźniejszość zmierzy się z przeszłością na WrestleCon SuperShow. Ogłoszono dziś, że Mark Davis, aktualnie jeden z AEW World Trios Champions, zmierzy się z legendarnym, byłym mistrzem świata ECW Masato Tanaka w Las Vegas. Tanaka, lat 53, zadebiutował w wrestlingu w 1993 roku. Dla amerykańskich fanów jest pewnie najlepiej znany z rywalizacji z Mike Awesome w oryginalnym ECW, gdzie przekazywali sobie ECW Championship w 1999 roku, a potem skradli show w rewanżu na WWE’s ECW One Night Stand w 200
×
×
  • Dodaj nową pozycję...