Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA Victory Road 13 marzec 2011 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Victory_Road_(2011).jpg

 

Match 1

No Disqualification Falls Count Anywhere match

Tommy Dreamer pokonał Bully'ego Ray'a

 

Match 2

TNA Knockout Tag Team Championship

Rosita & Sarita pokonały Angelinę Love & Winter

 

Match 3

First Blood match

Hernandez pokonał Matt'a Morgan'a

 

Match 4

TNA X Division Championship

Ultimate X match

Kazarian pokonał Jeremy'ego Buck'a, Max'a Buck'a i Robbie'go E

 

Match 5

TNA World Tag Team Championship

Beer Money pokonali Ink Inc.

 

Match 6

A.J. Styles pokonał Matt'a Hardy'ego

 

Match 7

#1 contender match for the TNA World Heavyweight Championship

Mr. Anderson vs Rob Van Dam double countout

 

Match 8

TNA World Heavyweight Championship

Sting pokonał Jeff'a Hardy'ego

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 

  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Luba

    3

  • pablo modjo

    2

  • SweetChinMusic

    1

  • Mirai

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Afera na całego a na BGZ nikt się nie wypowiedział. Brawo, młodzi...

Kto widział main event wczorajszego Victory Road ten wie o czym mowa. Dawno nie widziałem czegoś tak kontrowersyjnego w wrestlingu.

Wszyscy chyba wiedzą jaka jest sytuacja Jeffa Hardy'ego. Chłopak czeka na rozprawę i grozi mu kilka ładnych latek więzienia za w skrócie mówiać narkotyki. Mimo to TNA zatrudniło Jeffa, dało mu wielką szansę. Został już dwukrotnie mistrzem. Co prawda ostatnio po frajersku przegrał ze Stingiem na iMPACie co samo w sobie wzbudziło wiele kontrowersji, ale to co stało się w main evencie Victory Road sprawiło, że TNA jest na ustach chyba wszystkich fanów wrestlingu na świecie.

Wszystko wygląda na to, że Hardy był po prostu NAĆPANY! Chłopak ledwo chyba ogarniał co się dzieje w okół niego. Już po samy jego wejściu widać było, że coś jest nie teges. Akcja z rzucaniem koszulki po prostu zwaliła mnie z nóg. Później cios nogą, cios ręką, scorpion death drop, 1,2,3 i koniec Jeffa Hardy'ego w TNA? Publiczność jest w szoku. Jak można było zrobić ludzi tak w konia? Dlaczego dopuszczono Jeffa do tej walki? Zażenowany postawą Hardy'ego weteran Sting schodzi z ringu. Przy okrzykach z trybun "bullshit", Stinger powtarza tylko dwukrotnie "zgadzam się" i schodzi z pochyloną głową do szatni.

Dwie sprawy. Pierwsza: naprawdę mnie to wkurzyło i jeszcze bardziej na pewno zdenerwowani byli fani zgromadzeni w hali oraz ci, którzy wykupili PPV. Nie kumam czemu TNA nie dało w zastępstwie innej walki choćby Anderson vs RVD vs Sting. Powód jest chyba tylko jeden. Pisałem o nim w poprzednim wpisie na blogu. "Nieważne co mówią, ważne żeby o nas mówili".

I tu dochodzimy do drugiej sprawy. TNA udało się po raz kolejny poruszyć internetowy światek wrestlingowy. Jednak czy to przyniesie jakieś długoterminowe korzyści dla federacji? Śmiem wątpić! Może na krótką metę się opłaci, ale w ogólnych rozrachunku TNA znowu traci. Kolejni fani odejdą do obozu wroga lub w ogóle oleją wrestling.

Istnieje jeszcze teoria, że to wszystko był work w co osobiście wątpie. W każdym razie tak czy siak TNA strzeliło sobie po raz kolejny w stopę...

źródło: www.tnawrestling.blox.pl

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak się zbytnio nie chwaląć, chciałem coś napisać w tym temacie ale nie wypada pisać post pod postem. :P Co do sprawy z Jeff'em to jak pierwszy raz oglądałem ten cały pojedyenk, to szczerze mówiąc nie widziałem aby Hardy był naćpany. Następnie tam z nudów wchodzę sobie na odłam BGZ i co widzę w wynikach gali, że podobno Hardziak był naćpany podczas walki. xD Ta wiadomość tak mnie rozbawiła, że aż musiałem jeszcze raz obejrzeć ten ME. Ogarnąłem całość jeszcze raz i patrzę, potknięcie Jeff'a podczas wejścia do ringu, od razu to wywołało śmiech na mojej twarzy. On się naprawdę naćpał. Nie to było piękne, takiego Jeff'a już dawno nie widziałem. Podobała mi się ta akcja, a nawet jak Sting mówił, że zgadza sie z tym, że ta walka to bullshit, dobra niech tak będzie. Ja wolę obejrzeć 2 minutowy bullshit z udziałem Sting'a, niż 20 minutowy. Mniej życia przez to stracę. Walka trwała te 2 minutki, no i fest. Odklepany Main Event gali, choć jak coś takiego przewidzieli to mogi zamaist tego na ME dać walkę Styles'a z powracającym do świetnej formy oraz człowiekiem który tak zboczył w życiu, że aż mu Ric Flair musi pomagać Matt'owi Hardy'emu. Ich walka bardzo mi się podobała i według mnie godna była mianem walki gali oraz nawet ME. Lecz z drugiej strony trochę szkoda mi jest Hardy'ego za to, że podobno chcą go wywalić z federacji, czy tam już go wykopali. Oby to nie była prawda, bo ja jeszcze chętnie bym go pooglądał jak lata z pasem wagi ciężkiej i wygłasza te swoje antychrystyczne gadki. Ciekawe jak to wszystko się potoczy.

A teraz zapraszam resztę BGZ do wypowiadania się, bo temat ciekawy, a oddzielnej dyskusji raczej nie trzeba robić. :)

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie napiszę na temat samej gali, bo o niej wypowiadałem się już gdzie indziej, chcę napisać jedynie o tej dziwnej sprawie:

Są dwie opcje - work, albo nie do końća(?) zaplanowana sytuacja, oczywista rzecz, że stawiam na to drugie. Po Jeffie było widać, że nie wygląda za dobrze, wystarczyło popatrzeć co robił, jak wchodził na ring, jak się zachowywał w trakcie walki, kiedy to próbował wyrywać się gdy Sting go przypinał i tak dalej. Rozprawy ciągle są przekładane, on dostaje szanse, a odpierdziela takie szopki. Śmieszą mnie komentarze niektórych, że był zmęczony..każdy jest zmęczony, to rzecz oczywista, Angle nigdy nie ma odpoczynku a dobrą walkę wykręci z każdym, to nie o to chodzi - nasz kochany Jeff Hardy musiał coś wziąć przed galą. Przez tego oto człowieka, po TNA jedą teraz nawet najwięksi fani tej federacji, co chyba nie jest dobre. Być może mają teraz rozgłos, ale nie wydaje mi się, by przełożyło się to na oglądalność czy coś w tym stylu. Jeff Hardy powinien zostać natychmiast wyrzucony z Total Nonstop Action Wrestling, jeżeli tak się nie stanie - będzie to znak, że z tą federacją jest coś nie tak i pozwalają sobie na takie zachowania.

Z drugiej strony - Jeżeli to był jedynie wymysł Russo i wszystko było zaplanowane..komentarz chyba zbędny.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  732
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.09.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

dyskusjef.png

Tak więc...

riptna.jpg

Nie zamierzam opisywac całej gali, bo była ona dosc znośna, X dywizja nie zawiodła, tagi w porządku. Tam z ciekawszych rzeczy to jakiś turn Shannona Moore'a i zapewne rozpad Ink Inc, ewentualne przejście irokezów na ciemną stronę mocy. Styles pyka Matta i dobrze. Walki kobiet... ech, no nawet obejrzałem ale nic specjalnego. Ultimate X w porządku ale bez szaleństw. Mecz sam w sobie bardzo dobry ale patrząc pod kątem Ultimate X to raczej... średniawo żeby nie napisać słabo. Anderson i RVD zakończone w sposób double count-out? Kur :t_up: mac, ja już płacze jak widzę co oni z tym Andersonem robią, żeby ich szlag jasny trafił, krew nagła zalała. Ale to nic! Bo najlepsze miało dopiero nadejść. Main Event! Jak Jeff Hardy wyszedł to nie wiedziałem o co chodzi :shock: Sting w stroju a'la Flair. Patrze na czas, będzie krótko, ale to dobrze bo Sting już ma swój wiek. Ja patrze... patrze... patrze... i oczom nie wierzę! :shock::shock::shock: To co Jeff zaczął wyrabiać z tą jego koszulką, Sting patrzył się na niego... trudno to opisać bo chyba przez całą jego karierę nie dane mu było pracować w takich... warunkach? Bischoff wyszedł i starał się coś uratować ale to ch :t_up: z tego wyszedł bo koniec tej wspaniałej bajki mógł być tylko jeden. Najbardziej profesjonalnie zachował się jednak Sting, który skończył możliwie szybko tą walkę zanim Hardy zdążyłby się skompromitować dlatego brawa dla Stinga, który po meczu wspaniale podsumował to po walce, co było zbędne, bo jego wzrok mówił sam za siebie. Gdy myślisz, że TNA już nie odjeb :t_up: czegoś gorszego... oni to robią! Kto kur :t_up: wystawia wrestlera w takim stanie do walki? Tu się nasuwa pytanie kto promuje takiego wrestlera, ale na to za późno dlatego właściwym wyborem byłoby przeproszenie publiczności za takie okoliczności i wysłac do walki kogoś pokroju AJ Styles czy może nawet Pope dla czystego joba Stingowi, ale ludzie zapłacili by oglądać przyzwoity Main Event i to im należało dać! W takich momentach produkt bierze górę nad storylinem, więc co to miało być. TNA umarło, po prostu umarło. Nuff said.

jrthqr.jpg

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Podobnie jak Sebu nie będę opisywał całej gali bo pisałem o tym w temacie "Jak oceniacie gale VR", swoją drogą nawiązując do pierwszego zdania Pablo myśle że przez tamten temat nikt nie pisze tutaj. Dużo osób nie wie gdzie tak oficjalnie opisać galę tu czy tam więc nie robi tego wcale :P Więc myśle że pomysł Sebu żeby tamtego tematu na przyszłośc w ogóle nie robić jest dobry.

No ale do rzeczy. Z Hardym ewidentnie było cos nie tak, od samego początku, najpierw jego muzyka leciała i leciała a jego nie było, potem szedł zygzakiem do ringu ale to jeszcze na nic nie wskazywało bo często tak robi, potem jest już tylko gorzej, najpierw próbuje wyrwać jakiś transparent fanom, potem się prawię przewraca wchodząc do ringu, wchodzi Sting potem Bishoff który szepce coś do ucha Hardego i coś szybko mówi do Stinga. Dalej mamy nie wiem co z koszulka i widac wyraźnie że Stingowi w tym momencie puszczają nerwy, szybka walka, Sting przypina Hardego siłą, wychodzi wkurzony a co z Hardym nie wiadomo bo już tego nie pokazali. Swoją drogą ja podobnie jak Luba nie zauważyłem tego wszystkiego za pierwszym razem, może byłem mało skupiony bo nie spodziewałem się nic ciekawego po tym pojedynku ale jak oglądałem to wszystko drugi raz to byłem mega zdziwiiony jak mogłem tego nie zauważyć. No mniejsza.

Nie kumam czemu TNA nie dało w zastępstwie innej walki choćby Anderson vs RVD vs Sting.

Mi się wydaje że sprawa mogła wyjśc w dosłownie ostatnim momencie, fakt że Hardy długo się nie pokazywał jak już grała jego muza może świadczyć, że jeszcze w ty mmomencie coś próbowali ustalić. Mogło nawet tak być że Hardy stwierdził że wszystko ok i po prostu sobie wyszedł. Dlatego potem przyszedł Bishoff i przekazał im co mają zrobić. Ale to już teoria spoiskowa, nie wiadomo jak to wszystko przebiegło, pewnie pojawi się wiele informacji na ten temat w najbliższych dniach. Drugim powodem mogłabyć chęć szybkiego zakończenia storylinu, kilkusekundowa walka, poniżenie Hardego i pozbycie się go na zawszę. No i teraz kwestia co dalej.

podobno chcą go wywalić z federacji, czy tam już go wykopali. Oby to nie była prawda, bo ja jeszcze chętnie bym go pooglądał jak lata z pasem wagi ciężkiej i wygłasza te swoje antychrystyczne gadki.
Jeff Hardy powinien zostać natychmiast wyrzucony z Total Nonstop Action Wrestling, jeżeli tak się nie stanie - będzie to znak, że z tą federacją jest coś nie tak i pozwalają sobie na takie zachowania.

Luba mówisz serio? W 100% zgadzam się z Sebu. Hardego już dawno powinni wywalić, to nie pierwszy raz gdy wystąpił naćpany, pisało o tym w newsach parokrotnie kiedyś ale teraz zdecydowanie przegiął pałę i powinien za to wylecieć na pysk. Jeżeli tak się nie stanie to TNA się pogrąży doszczętnie. A Hardy powinien trafić do pierdla, dla mnie on jako wrestler jest skończony, nie ma już co szukać ani w TNA ani tymbardziej w WWE gdzie już dawno by wyleciał gdyby odwalał to co w TNA. Babyface którego można oglądać naćpananego na YT? Nie przejdzie... Nie wierze w to żeby to było zaplanowane. Mam nadzieje, że w czwartek wyjdzie Bishoff i otwarcie powie, że Hardy został zwolniony z federacji, pewnie nie powiedzą na wizji że za ćpanie (a szkoda) ale to już ich broszka żeby coś sensownego wymyślić. Swoją drogą Hardy popsuł odbiór całej gali która poza tym incydentem była dobra. Heh a z drugiej strony gdyby nie to, zrobiliby ze Stingiem słabą, walkę i tyle w temacie, teraz przynajmniej długa ta gala pozostanie na ustach świata wrestlingu.

 

 

 


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Swoją wypowiedz zacznę słowami piosenki "A miało być tak pięknie" no kurde już nie wiem co ten Hogan zrobił z tym TNA, ale taka karta na galę, a gale tylko przeciętna (jak na te czasy TNA) zawiodłem się na tej gali Hogan wypie :censored: już mam dość tej dziwnej polityki w TNA chyba nikt tego nie chce oglądać, jeszcze żeby Hogan się pojawiał na PPV i tygodniówkach to jeszcze był bym wstanie zrozumieć jego pobyt w TNA, ale on pojawi się raz na 3 miesiące, a wprowadza największe zmiany dobra dość teraz coś o samej gali. Pierwsza walka była przeciętna, może niektórzy poczuli się jak by oglądali stare ECW, ale ja jakoś tego nie kupuję i koniec był do przewidzenia. Druga walka przewijamy.... Hernandez vs Morgan no tutaj nie spodziewałem się jakieś ***** walki, ale to co pokazali panowie to skromnie bardzo skromnie Hernandez próbował jakoś tam ratować walkę, ale z takim klocem to nie ma łatwo jedyne co cieszy w tej walce to, to że Hernandez wygrał w nieuczciwy sposób jak na heela przystało :) No i teraz najlepsza walka IMO wszyscy panowie pokazali, że potrafią skleić dobrą walkę (no może oprócz Robbiego, bo on trochę odstawał) walka była by ok, ale trochę mało akcji wysokiego ryzyka jak na Ultimate X match, Kazarian wygrywa jestem zadowolony :) Walka Tag Team po której też spodziewałem się dobrego show, ale walka była nudna i nic takiego się nie wydarzyło, zachowanie Shanona po walce dziwne i jeśli to oznacza rozpad Ink Inc to lipa, bo jako team dawali rade no cóż szału nie było w tej walce, a szkoda, bo panowie potrafią skleić dobrą walkę. Aj vs Fat o dziwo była dobra walka, ale oczywiście dzięki panu TNA, bo Hardy odstawał strasznie AJ wykonał kilka fajnych akcji i walkę dało się oglądać na pewno 2 walka gali . Anderson vs RVD jak dla mnie to oglądanie tej walki było męczarni nic się w tej walce nie wydarzyło i jeszcze double countout -.- walka bardzo słaba no i walki Sting vs Jeff nie skomentuję, bo to już jest wgl wielkie nieporozumienie. Podsumowując gala przeciętna i mam nadzieje, że w przyszłości będzie lepiej i w końcu AJ będzie walczył o pas TNA, bo Sting jako Czemp NIE !


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Luba mówisz serio? W 100% zgadzam się z Sebu. Hardego już dawno powinni wywalić, to nie pierwszy raz gdy wystąpił naćpany, pisało o tym w newsach parokrotnie kiedyś ale teraz zdecydowanie przegiął pałę i powinien za to wylecieć na pysk. Jeżeli tak się nie stanie to TNA się pogrąży doszczętnie. A Hardy powinien trafić do pierdla, dla mnie on jako wrestler jest skończony, nie ma już co szukać ani w TNA ani tymbardziej w WWE gdzie już dawno by wyleciał gdyby odwalał to co w TNA.

Tak Brem mówię serio. :) Jeff może i zrobił coś strasznie głupiego i niewybaczalnego, lekkomyślność przejeła nad nim moc. Można powiedzieć, że chciał powrócić do starego gimmnicku, czyli Live in the Moment, pożył chwilę na haju i skończyło się wszystko. Nie zdziwił bym się gdyby TNA go wylało i może to już zrobiło, bo na następnym Impakcie o Jeff'ie nie ma nawet wzmianki. Jednak, on był moim pierwszym "ulubionym wrestlerem", więc mam do niego sentyment i chciałbym aby powodziło mu się jak najlepiej. Lecz teraz zaprzepaścił to wszystko głupim ćpaniem, choć może jest to po prostu jakiś chwyt reklamowy od TNA? Nie sądzę, bo promować siebie poprzez naćpanych wrestlerów, żadna federacja nie chciała by takiego rozgłosu. Teraz zamiast Jeff'a będziemy mieli samego Matt'a, może coś jeszcze z niego wyjdzie, bo jest szkolony przez Flair'a, a Ric potrafi każdego na nogi postawić i wypromowac, tak jak to było z Fortune lub z po prostu z AJ'em. Ciekawe co się teraz stanie z Jeff'em, jeżeli odejdzie z TNA to do WWE raczej nie przejdzie. W ogóle o czym ja myślę, jak widać było, że ćpał to przecież WWE nie będzie chciało go nawet znać. Poza tym Jeff może się cieszyć oglądając wrestling w domu, niż oglądać go za kratkami. Lepiej być bezrobotnym, niż siedzieć w pace.

Pierwsza walka była przeciętna, może niektórzy poczuli się jak by oglądali stare ECW, ale ja jakoś tego nie kupuję i koniec był do przewidzenia.

Żartujesz sobie Rejden ta walka w ogóle nie przypominała mi starego ECW. Trochę się napiepszali poza ringiem, było parę przedmiotów ale odtworzyć walki z ECW, nawet sam Tommy Dreamer nie może. Walka, tak zgodzę sie była przeciętna, do tego spodziewałem się interwencji w niej i tak też się stało. Ogólnie jako opener może być. Szału nie było, ale ogólnie nie ogarnąłem, że walka będzie pod stypulacja coś tam coś tam bez dyskwalifikacji, gdyby takiej stypulacji nie dali, to walka by sasysała równo, jak tylko może, a tak dostaliśmy jakąś przekąske.

zachowanie Shanona po walce dziwne i jeśli to oznacza rozpad Ink Inc to lipa, bo jako team dawali rade

Ink Inc. jako tag team nie był jakiś taki najgorszy, nawet pomysł połączenia obu panów w tag było niezłym rozwiązaniem, bo osobno przy takich tłoku nic by nie wykombinowali. Lecz co się stało, w tag team'ach jobbowali jak tylko się dało, ich jedyne sukcesy to dwa razy bycie pretendentem do pasów TT, ale jak widać byli za sałbi na to aby zdobyć taki pas. Najpierw MCMG okazli się od nich lepsi, a teraz Beer Money. Rozpad tego tagu jest nieunikniony, bo w dywizji TT nic nie wnoszą tylko jobbują, a tak to przynajmniej z te 2-3 miesiące popatrzymy na feud obu panów, zacznie się wokół nich jasno świecić ale i tak zaraz ta lampka zgaśnie. Podsumowując nie ma lipy. Nie szkoda mi rozpadu tego tag team'u.

Teraz jeszcze dodam coś od siebie o jednej sprawie, a chodzi mi tutaj oczywiście o pas który jest w posiadaniu Sting'a. Jak dobrze wiemy Mr.Anderson razem z RVD zarobili w walce double countout, co by oznaczało, że federacja nie chce widzieć na stanowisku pretendenta żadnego z tych panów. Więc po tym pojedynku, coś mi się w głowie poukładało, że to Jeff może zdobyć tytuł na tej gali, lub przegrać aby następnie zaciekle o niego walczyć, jak wiadomo ten plan nie może wypalić, bo Jeff jest już niczym w tej federacji. Co za tym idzie Sting jest aktualnie bez przeciwnika. Teraz na miejscu tego pretendenta widzę dwie osoby. Pierwsza to oczywiście człowiek który jest w Fortune, wykręcił super walkę na PPV i do tego jeszcze nie posiada pasa, a cholernie na niego zasługuje. Tą osobą jest A.J. Styles to jest pretendent numer jeden, wszystko wskazuje na to aby był tym champem ale jedna rzecz mnie od tego odwodzi. Jest to, to, że widzieliśmy już nie raz feud na linii Styles - Sting, przejadło mi się to niezmiernie, ale we wrestlingu trzeba wszystko powtarzać, więc pewnie po pas teraz sięgnie Styles. Za to, drugą osobą która ma szansę na pas jest Hardy. Nie Jeff, lecz Matt, bo jeśli młodszego Hardego już nie ma to trzeba coś zrobić ze starszym. Matt jest teraz pod opieką Flair'a, więc może się od niego sporo nauczyć i wzbić po szczeblach. Podczas feud'u z bratem w WWE w roku bodajże 2009, przy jednej z gadek ringowych Matt powiedział, że jego kariera jest przeciętna, a jego brata wybiła się na wyżyny doskonałości, więc teraz jak to Jeff popada w ruinę, spada na same dno. Fat może oportunistycznie wzbić się w górę i pokazać, że teraz jego kariera idzie do góry, tak jak mówiłem ma przy sobie Ric'a, więc ten pewnie mu pomoże podszkolić się w mic skillach. Teraz tylko popracować nad ring skillami i Matt Hardy może stać się main eventerem TNA.

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Zrobiłem analizę fotka po fotce main eventu Victory Road. Ciekawe wnioski. Zapraszam na bloga, bo za dużo kopiowania żeby dać to tutaj na forum. http://tnawrestling.blox.pl/2011/03/Ana ... ventu.html

78860047.jpg

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No wreszcie obejrzane w całości. No to jedziemy z tym koksem:

1 Match - bardzo pozytywne zaskoczenie. W sumie dało się to obejrzeć, dzięki temu że uczyniono z tego no DQ falls count anywhere match. Akcje były ciekawe, te akcje w trybunach również bardzo na plus. Akcja kończąca świetnie zaoobokowana. Tommy z Rey'em bardzo mile zaskoczyli. Świetny opener - póki co najlepszy opener w TNA.

2 Match - patrząc na to co dzieje się w dywizji Knockouts, to walka wyszła całkiem znośnie. No ale nie się nad czym zadowalać znowu. Ciekawe co się będzie dalej działo z Beautiful People.

3 Match - Bardzo się zawiodłem tym pojedynkiem. Świenie się zapowiadało, no ale wyszło co wyszło. Zakończenie tej walki to jedno z najgłupszych jakie mozna było zrobić. W ten sposób Hernandez na pewno ne dostanie się do Main Eventu. Chyba największe rozczarowanie wieczoru. Nie licząc ME oczywiście.

4 Match - druga najlesza walka wieczoru. Świetne akcje, tempo i zajebiste zakończenie. Buck dali radę, co było zresztą wiadome. Świetnie spisał się Kazarian. Naprawdę nie spodziewałem się, że jeszcze da taki popis. Największy minus to oczywiście Robbie. Czemu nie dali Sabin'a, Shelley'a, Red'a - wogóle kogokolwiek z dywizji X oprócz Robbie'ego. Walka świetna :t_up:

5 Match - przez to co wyczyniali BM z MCMG, ciężko jest teraz zadowolić ludzi tag match'ami. Poprzeczka jest bardzo wysoko i ciężko będzie ją przeskoczyć. Ten match był w porządku, mimo żadnej podbudowy. Najgorzej wypadł Neal, reszta natomiast się spisała bardzo dobrze. A to co po match'u się działo - phi, w sumie Ink'i mi całkowicie latają.

6 Match - najlepsza walka wieczoru. 18 minut świetnego widowiska. Wiadomo, że AJ był główną postacią tego pojedynku, mimo to Matt naprawdę bardzo mu nie odstawał. W końcu zobaczyliśmy tego AJ'a którego chcemy oglądać - szybkiego, zwinnego i dającego z siebie wszystko. No i zakończenie walki - Spiral Tap chyba nie widziałem już ponad 2 lata w wykonaniu Styles'a. Brawo dla tej dwójki :applause:

7 Match - rewelacji się nie spodziewałem i tak w sumie było. Początek był bardzo interesujący, jednak z czasem było coraz gorzej. Najlepsza akcja tej walki to chybiony leg drop van Dam'a na barierkę - kurde to musiało boleć. Zakończenie walki i rezultat mogą świadczyć tylko o jednym. Najprawdopodobniej na Lockdown zobaczymy Triple Threat Match. Chanty "restart match", i zaraz po tym "NO" świetne :D

Main Event - na temat tej walki wszystko już niemal zostało już powiedziane i napisane. Czy to w dyskusjach, wynikach, głosowaniach i gdzie jeszcze tylko można było. Określę zachowanie Jeff'a jednym słowem - MASAKRA!!!

Najbardziej nie rozumiem jednej rzeczy. Czemu do cholery na plakacie był Angle, skoro nawet na jedną sekundę się nie pojawił. Jedyne co, to była wzmianka o nim w kłótni Jarrett'a z Karen. No i druga (po ME) ajgorsza rzecz tego PPV, to te głupie urywki z wypadu Jarrett'a i Karen. Po jaką cholerę to było?? No Comment :t_down:

PPV wyszło ogólnie średnio. Nota byłaby wyższa, gdyby nie First Blood Match oraz zachowanie Jeff'a. Oceniam je na 4-.

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Presents CMLL Fantastica Mania 2026 - Dzień 5 Data: 24.02.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling, Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Osaka, Japan Arena: EDION Arena Osaka #2 Publiczność: 905 Format: Live Platforma: NJPWWorld.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • Grok
      Po raz pierwszy w historii Mauro Ranallo skomentuje galę związaną z AEW/ROH. Dziś ogłoszono, że Ranallo dołączy do zespołu komentatorskiego na Global Wars Canada, gdzie popracuje u boku Iana Riccaboniego i Dona Callisa. Gala jest współorganizowana przez ROH i Maple Leaf Pro Wrestling, a odbędzie się w Windsor, Ontario, Kanada, w piątek, 27 marca. Wspólny komunikat prasowy ogłaszający udział Ranallo w ekipie komentatorskiej zawiera cytaty zarówno od Tony'ego Khana, jak i Scotta D’Amore’a.
    • Grok
      AJ Styles uważa, że WrestleMania WWE straciła nieco swojego prestiżu na przestrzeni lat. Podczas sesji Q&A na podcaście WWE’s Raw Recap zapytano Stylesa, dlaczego zdecydował się na emeryturę na Royal Rumble, zamiast zaczekać kilka miesięcy i zakończyć karierę na WrestleManii. Odejście podczas Rumble'a było dla Stylesa „poetyckie”, bo to właśnie tam zadebiutował w WWE w 2016 roku. Do tego Styles dodaje, że WrestleMania nie jest już tym samym, czym była kiedyś. Specjalny hołd dla Stylesa
    • Grok
      Tyler Breeze jest „trochę wszystkim” w swojej obecnej roli w WWE. Od zwolnienia z WWE w 2021 roku Breeze pozostał w firmie w roli za kulisami, obejmującej prowadzenie treści cyfrowych, gościnne treningi, pisanie dla NXT i wiele więcej. Wyjaśnił swoją rolę w najnowszej rozmowie z Denise Salcedo. Breeze nadal występuje na scenie niezależnej i jest współwłaścicielem szkoły treningowej Flatbacks na Florydzie wraz z zawodnikiem NXT Shawnem Spearsem. We wrześniu zeszłego roku Breeze stoczył poje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...