Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE PPV - No Rules cz. 2


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Słychać muzykę Robbie’go E, który wychodzi kulejąc z rękami w bandażach razem z Lacey Von Erich. Lacey podsuwa pod buzię mikrofon swojemu partnerowi, a następnie on zaczyna mówić:



 

Robbie E: Austin, to co zrobiłeś na backstage’u było szczytem głupoty! Fakt, jestem nie zdolny do walki, ale pojedynek Cię nie ominie. Tak się składa, że stoczysz dziś tak jak było w planach Street Fight Match. W szatni spotkałem pewna osobę, która ma z tobą coś do wyjaśnienia. Panie i panowie, oto rywal Stone Colda – THE ROOOOCK!!!

 

 

Michael Cole: ROCKY! ROCKY ROCKY! ROCK IS COME BACK!

 

Jerry Lawler: The Rock wraca na stare śmieci! Witaj z powrotem w WCE!

 

Jim Ross: Ochłońcie, bo już zaraz walka Austin konta Rock!

 

Michael Cole: ROCK! ROCK! Rock znowu w WCE!

 

Jerry Lawler: Dobrze, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozpocząć tę na pewno świetną walkę!

 

Jim Ross: No to zaczynajmy!

 

 

Lilian Garcia: Rozpoczynamy kolejne starcie tego wieczoru, tym razem będzie to Street Fight Match! Pierwszym zawodnikiem jest pochodzący z Victorii w Teksasie, ważący 283 funty – Stone Cold Steve Austin!

 

 

Lilian Garcia: A jego rywalem będzie pochodzący z Miami na Florydzie, ważący 270 funtów – The Rock!

 

 

Panowie podeszli do siebie, spojrzeli sobie w głęboko w oczy, a następnie Stone Cold odsuwając się chciał wyprowadzić cios, jednak został zablokowany i otrzymał serię ciosów! Rock jakby wpadł w furię i okładał rywala tak długo jak tylko mógł, a kiedy przestał wbił go w narożnik, po czym sytuacja przeniosła się za ring. Tam Rocky wyszedł po rywala, jednak został skontrowany przy próbie irish whip’u i trafił na barierki. Stone Cold nie tracił czasu i wbił rywala w schody, a potem ustawił rywala na nich. Powoli wszedł na nie i przy próbie kopnięcia w głowę rywala ten zrobił unik, a potem popchnął rywala na słupek od narożnika! Rock podniósł rywala, a następnie wyrzucił go za barierki i zawodnicy zaczęli przemieszczać się wśród publiczności. Rock obijał głowę rywala ciosami, ale w pewnym momencie Stone Cold’owi pewien kibic podał do ręki piwo. Rock zaczał dyskutować z kibicem, a następnie Austin obrócił go i opluł go piwem w twarz, po czym wziął kilka łyków i rozbił butelkę o podłogę. Stone Cold wyniósł na bark by rzucić go w szkło, jednak ten zszedł z rywala i wepchnął go na ścianę, po czym uderzył w jego głowę plastikowym koszem! Rock czekał na rywala, aż wstanie, następnie chwycił go pod Rock Bottom, ale Austin uwolnił się ciosami łokciem, a potem wbił rywala w barierki. Rock uciekał przed siebie, a kiedy znaleźli się na titantronie, Austin z krzesłem w ręku kilka razy uderzał nim w rywala, aż odrzucił je w publikę. Stone Cold wyniósł rywala pod vertical suplex i wykonał je, a następnie chwycił głowę rywala i chciał uderzyć nią w znaczek federacji WCE, jednak Rock zablokował się nogą i to on wbił rywala w tę konstrukcję! Rock chwycił głowę rywala i biegł w stronę ringu, lecz przed samym kwadratowym pierścieniem wykonał one handed buldog i na wstającym rywalu clothesline. Obaj powrócili do ringu i tam Rocky czekał, aż jego rywal podniesie się, aby wykonać mu kilka ciosów, jednak po odbiciu od lin Rock zainkasował weście krótkim, powalającym go spear’em, a następnie zaczął okładać rywala ciosami. Kiedy przestał, na chwilę odwrócił się od rywala, a ten błyskawicznie wszedł w jego nogę barkiem, po czym wyszedł za ring trzymając między słupkiem od narożnika nogi SCSA! Rock kilka razy uderzył nimi o słupek i powrócił do ringu, gdzie wykonał corner irish whip, ale przy próbie corner clothesline’u zainkasował wejście łokciem. Stone Cold naskoczył na narożnik i wykonał maczugę z drugiej liny, po czym wykonał irish whip, by otrzymać flying clothesline! Rock pokazał środkowy palec rywalowi, jednak nie trafił z ciosem, a następnie mamy STUNNERA! STUNNER! Stone Cold przed ogromną szansę i przechodzi do przypięcia – 1, 2 i … KICK OUT! Stone Cold wstaje, ale przez dłuższą chwilę nic nie robi, w końcu powerslam, a następnie Austin pokazuje na Rocka, odbija się od lin i wykonuje People’s Elbow! People’s Elbow od Austina! „The Great One” leży na macie, a Stone Cold szaleje! Kiedy Rocky wstaje ten podkopuje rywala pod Stunnera, jednak Rock odchodzi do tyłu, wchodzi barkiem w nogę, a SCSA upada i w tym momencie „The Brahma Bull” chwyta za nogi rywala i zakłada Sharpshootera! Stone Cold morderczo cierpi, ale zamiast dochodzić do lin podciąga się do Rocka i wyprowadza mu w twarz kilka ciosów po czym wstają obaj, a Rock kopie rywala i STUNNER! STUNNER! STUNNER OD ROCKA! OMG! Rock pada na matę, jednak po chwili doczolguje się do swojego rywala by przypiąć go – 1, 2 i … KICK OUT! KICK OUT!

 

Jerry Lawler: OMG! Co się tu dzieje!

 

Jim Ross: Zawodnicy eliminują się nawzajem finisherami rywala! Co za innowacja!

 

Michael Cole: OMG! Rocky wykonał coś wspaniałego!

 

Rock podnosi rywala, przy czym odpycha do tyłu sędziego, a w tym momencie SCSA uderza Rocka w krocze, a następnie wstaje przy linach i obniza je na biegnącego rywala wyrzucając go za ring. Stone Cold wychodzi za rywalem i rozkłada stół na stole komentatorskim! Pomiędzy nimi kładzie Rocka, natomiast przed nimi rozstawia drabinę! To będzie coś wielkiego! Stone Cold wchodzi na drabinę, jednak nagle z drugiej strony wchodzi na nią Rock! Żaden nie staje, obaj się wspinają, aż u góry idzie cios za cios! Stone Cold jednak inkasuje serię ledwo się trzymając, bo czym „The Great One” wchodzi wyżej i nogą spycha rywala na stoły które się łamią! Rock nie schodzi lecz wykonuje jeszcze potężny splash z drabiny na rywala! Obaj leżą na połamanych stołach bez ruchu! Po około minucie Rock wstaje pierwszy i pod ringiem znajduje metalową rurkę! Wtacza rywala do ringu, gdzie ten wstaje i SCSA inkasuje cios rurką w plecy! Rock wychodzi z ringu i wraca z krzesłem, jednak przy powrocie zobaczył rywala z rurką w dłoni i otrzymał od niego cios w głowę, i Rock spadł za ring. Austin kiedy wrzucił już go z powrotem odwrócił się i pokazał środkowy palec do publiki, jednak wtedy Rock szybko podniósł się, chwycił krzesło i wykonał cios krzesłem w głowę rywala! „The Brahma Bull” położył krzesło na ringu, ale został kopnięty przez rywala i Stunner!, jednak skontrowany, Rock zepchnął rywala na liny i ROCK BOTTOM! ROCK BOTTOM! ROCK BOTTOM NA KRZESŁO! The Rock pewny siebie przechodzi do przypięcia – 1, 2 i … KICK OUT! KICK OUT! Rock nie może uwierzyć! Lapie się za głowę i chwyta rywala pod kolejne Rock Bottom! Wyniesienie, jednak SCSA nie daje się wynieść i uwalnia się ciosami łokciem, odbija się od lin i naskakuje na rywala powalając go i seria ciosów! Stone Cold nie ma umiaru, Rock spycha rywala na liny i biegnie na niego, jednak inkasuje back body drop po za ring! Stone Cold wychodzi po rywala i narzuca go brzuchem na barierki, a potem jeszcze irish whip w schody. Obaj powracają do ringu i tam Stone Cold wykonuje corner clothesline, a następnie zaplatał ręce rywala o liny i wymierzył bardzo dużo ciosów, aż popełnił błąd. Kiedy odwrócił się, Rock odplatał rękę, a kiedy Austin biegł na niego ten obniżył linę i wyrzucił rywala z ringu. Austin wstawał przy stole komentatorskim i znów zainkasował wejście barkiem w nogę. Następnie Rocky podniósł rywal i wbił go w słupek od narożnika, a następnie wykonał powerslam na stół komentatorski. Rock pokopał trochę rywala w nogę i pozwolił mu wrócić do ringu i to samo uczynił, jednak wszedł do kwadratowego pierścienia z krzesłem, które położył na narożniku. Rock wyniósł rywala na bark, jednak ten zszedł z niego i chciał wepchnąć go w narożnik, lecz „The Brahma Bull” zatrzymał się nogą, chwycił krzesło i wymierzył nim cios w głowę rywala. Rock podniósł rywala, ale jego próba irish whip’u skontrowana, jednak Rock podkopuje rywala, a następnie wchodzi kopnięciem po raz kolejny w nogę rywala. „The Great One” podnosi nogi rywala i zakłada Sharpshooter! Kolejna akcja submissionowa! Austin mocno walczył o dojście do lin i doczołgał się do nich, a przy nich zaciągnął się za ring, a Rock puścił uchwyt. Rocky wyszedł za rywalem, ale ten wykonał mu spinbuster na schody! Obaj leżeli na macie, aż pierwszy wstał Rock i wyjął spod ringu stół! Rozstawił go przy schodach, na które wszedł wraz z rywalem, a ten tam zaczął go okładać ciosami, lecz „The Great One” wbił jego głowę w słupek od narożnika, złapał go pod swój finisher i ROCK BOTTOM NA STÓŁ! The Rock wpadł w szał i szybko podniósł rywal, wrzucił go do ringu i tam przeszedł do przypięcia jedną ręką, a drugą odliczał – 1, 2 i … Kick Out! Rock nie może uwierzyć! Łapie się za głowę i wychodzi z ringu gdzie nadal nie dowierza w decyzję sędziego. Rock pod ringiem znalazł kolejny stół i metalowa rurkę, z którymi powrócił do ringu. Tam spotkał stojącego już rywala, który zaczął się z nim siłować o rurkę, aż Stone Cold pod kopnął rywala i złapał go pod Stunnera, lecz Rocky uderzył go z całej siły rurką w żebra, a ten padł na matę jak porażony prądem. Rock dołożył jeszcze jeden cios rurką w nogę rywala i położył ją na macie, na której też rozstawił stół!

 

Jim Ross: Rock kombinuje kolejna akcję ze stołem. To już kolejna, a walki nie może zakończyć.

 

Michael Cole: Austin jest strasznie zdeterminowany i nie podda się latwo.

 

Jerry Lawler: Zgadzam się z tobą Michael, ta walka może jeszcze długo potrwać!

 

„The Great One” postawił stół przy narożniku, a następnie oparł o niego Austina. Wziął rozbieg, ale nadział się na łokieć przeciwnika, a następnie Stone Cold wyprowadził rywalowi clothesline, a następnie zarzucił go na narożnik, a potem na nim wymierzał wiele ciosów rywalowi. Chwycił go od superplex, ale Rock wszedł barkiem w brzuch rywala, który spadł. The Rock stanął na narożniku, ale SCSA uderzył ręką o linę i jego rywal spadł za ring. Stone Cold złapał rywala i vertical suplex! Austin chciał przeciągnąć rywala na schody, ale ten kopnąłgo w nogę, a następnie to Stone Cold poleciał na schody! Obaj powrócili do ringu i tam Rock ustawił stół, przed którym stanął i złapał rywala pod Rock Bottom! Austin jednak schylił się przechodząc pod ręką rywala, odbił się od lin, ale zainakasowal scoop powerslam na stół! „The Brahma Bull” wpadł w szał, w powietrzu People’s Elbow, jednak Stone Cold robi unik i Rock trafia na stół! Austin podnosi rywala, wykonuje irish whip, jednak Rocky przelatuje mu pod nogami i podcina jego nogę barkiem! „The Great One” staje za rywalem i wykonuje backbreaker. Rock wychodzi z ringu po stół, ale kiedy chce wrócić rywal wyskakuje na niego wykonując jakby spear za liny i obaj wypadają za ring. Austin wstaje pierwszy przy stole komentatorskim i wsadza głowę rywal miedzy nogi, jednak nie udaje mu się go wynieść do góry, Kolejna nie udana próba, aż Rocky podnosi jego nogi i wywraca go, a następnie przesuwa pod słupek od narożnika i uderza jego nogą o ten słupek. Rock chciał wykonać katapultę na słupek, ale Austin zatrzymał się o nią, a następnie kiedy rywal na niego biegł wyprowadził mu back body drop na połamany stół komentatorski. Stone Cold wstawał przy barierkach, a następnie wszedł ciałem w Rocka stojącego przy schodkach. Austin wrzucił rywala do ringu, a tam zaczął wymierzać mu serię ciosów w narożniku, a następnie wykonał corner clothsline. Stone Cold wyszedł z ringu i wróciłdo niego ze stołem i krzesłem. Krzesłem wymierzył rywalowi dwa ciosy w plecy, a następnie położył je na narożniku. Kiedy odwrócił się do rywala ten złapał go i wykonał russian legsweap. Następnie „The Brahma Bull” wbił rywala w narożnik i akcja przeniosła się po za ring. Tam Rock wyszedł po rywala , zarzucił go na barki, a następnie zrzucił plecami na barierkę i Austin spadł na stronę kibiców. Rock pokazał do publiczności środkowy palec, a następnie do rywala, którego podniósł i uderzył jego głową o krzesło jednego z fanów. Następnie „The Great One” z powrotem wrócił z rywalem do obrzeży ringu i pod nim długo czegoś szukał, aż Austin wstał i krzesłem w plecy uderzy rywala. Stone Cold schylił się po rywala, ale otrzymał cios metalową rurką w ramię! Austin padł i zwija się z bólu, a Rock jeszcze kopie go w to ramię. Następnie obaj powracają do ringu i tam Rock skontrowany przy próbie irish whipu, ale wyprowadza clothsline. Kolejny irish whip od Rocka i mamy wejście łokciem, Austin wstaje i Rock dokłada clothsline. Następnie Rock podnosi rywala, ale inkasuje od niego suplex! Obaj szybko wstają i back suplex od The Rock! „The Great One” odbija się od lin i PEOPLE’S ELBOW! „The Brhma Bull” nie czeka i dopada do przypięcia – 1, 2 i … KICK OUT! KICK OUT! Rock nie dowierza, ale staje już w odległości od rywala i czeka na niego, aż wstanie, łapie go pod Rock Bottom, ale Austin zaciąga rękę i clothsline. Następnie Stone Cold zarzuca rywala na narożnik, ustawia stól przy narożniku i sam wchodzi na naroznik szykując się do superplex’u! Rock jednak wyprowadza kilka ciosów, łapie rywala pod Rock Bottom, ale inkasuje kilka ciosów łokciem i puszcza uchwyt. Stone Cold teraz wyprowadza ciosy, headbutt i spycha rywala na stół, który się łamie! Austin schodzi z narożnika, ale łapie się za nogę i nie może ustać. W końcu kiedy Rock podnosi się to Austin staje przed nim, chwyta krzesło, którym uderza rywala w klatkę piersiową. „The Great One” dzięki linom nie wywala się, chce wyprowadzić cios, ale rywala go blokuje, kopnięcie i STONE COLD STUNNER! STUNNER! STUNNER! Austin doczołgał się do rywal i tylko położył się na nim w ramach przypięcia – 1, 2 i 3 !!!

 

Michael Cole: NIE! Rock przegrywa! Powrót i porażka!

 

Jim Ross: Austin pokazał klasę, tą akcję z naroznika.

 

Jerry Lawler: Zobaczyliśmy dziś świetną walkę z dwiema legendami w tle.

 

Lillian Garcia: Na ring zapraszam pochodzącego z Cleveland, Ohio. Ważącego 232 funty... Awesome One Theeee Miiiizzaaaa!

 

http://www.youtube.com/watch?v=jrZAVDqW2do

 

Lillian Garcia: A jego przeciwnikiem będzie pochodzący z Edison, New Jersey ważący 195 funtów... Roooobbiieeee EEE!

 

 

GONG!!!

 

Miz spokojnie krąży w ringu...

 

Michael Cole: Ja pitole! Ja nie wierzę, że On wrócił!

Jim Ross: Zaczyna się...

Jerry Lawler: Jim, ja znim musze pracować częściej...

 

Mizanin odbija się od lin i wpada z potężnym running clotheslinem w Robbiego, który wypada za ring, Robbie jest za ringiem i szybko się podnosi, ale Miz idzie za nim znów duży rozbieg i clothesline, ale nie Robbie łapie rękę Miz'a i wykręca ją po czym kilka razy uderza głową Miz'a w stół. Miz po tych ciosach upada przy stole, a Robbie przenosi schodki ma je już ustawione przy Mizie, Miz się podnosi Robbie chce wykonać dropkick w plecy Miz'a, ale ten przy okrzyku Michael'a Cole'a schodzi z lini ataku Robbie uderza w powietrze, Miz staje za nim, Robbie się odwraca i potężny big boot od Awesome One. Były zawodnik TNA spada na schodki! Miz błyskawicznie wskakuje na nie i wymierza rywalowi serie ciosów w brzuch, Robbie jednak po którymś z nich odsuwa się i Miz mocno kopie w schody, ale to jednak nie zatrzymuje go w dalszych atakach, jednak Robbie szybko schodzi ze schodków, podbiega za Miz'a, ale Mr. Awesome odwraca się w stronę przeciwnika i otrzymuje potężną serię ciosów potyka się o schodki upada, ale błyskawicznie wstaje i staje za nimi, ale Robbie przytomnie mocno kopie w brzuch Mizanina i facebuster na stalowe schodki! Miz'owi zaczyna krwawić z łuku brwiowego, ale szybko stara się wstać choć widać, że jest strasznie obolały. Były WCE Champion się podnosi, ale po chwili otrzymuje potężny cios od Robbiego po któym zatacza kółko za ringiem, a Robbie wrzuca go do ringu. Sam były gwiazdor TNA jeszcze stoi za ringiem zabiera krzesło Lillian Garcii i wchodzi z nim do ringu, ale keidy jest po zewnętrznej stronie ringu otrzymuje potężny spear od Miz'a! Miz schodzi za swoim rywalem po krzesło, ma w ręce krzesło podnosi Robbiego E chce go uderzyć tym właśnie krzesłem, ale Robbie się szybko schyla, przechodzi pod ręką Miz'a i kiedy Mizanin się odwrócił wykonał potężny codebreaker przy czym krzesło, które miał w rękach Miz w czasie akcji zostało pomiędzy kolanami Robbiego, a twarzą Miz'a co wyraźnie powracająca gwiazdka odczuła. Miz leży przed stołem komentatorskim, a Robbie wyrzuca spod ringu kolejne przedmioty, ale żaden mu szczególnie nie przypada do gustu, więc bierze zwykły metalowy pręt, którym kiedy Miz wstaje uderza nim swojego rywala plecy, Miz wygina się, ale idzie na przód jest już przy bandach, ale całkowicie po drugiej stronie ringu, Awesome One wytrzymuje naprawdę wielki ból, ale to nie koniec Robbie bierze nosze i wjeżdża nimi w Miz'a Miz wbija się w bandy, ale Robbie nie puszcza Miz jest wbity w bandy i jest w strasznie nie komfortowej sytuacji, ale to jednak nie przeszkadza Robbiemu w dalszych atakach, przesuwa tylko nosze na chwilkę żeby znów je z większą siłą wbić w rywala. Miz upada przy ringu, a Robbie wyraźnie tauntuje przy nijakiej reakcji publiczności, można nawet orzec, że kibicują Miz'owi. Robbie jest zły, ale po chwili zauważa, że zakrwawiony Miz nadal się nie podnosi, więc rzuca nim na nosze i pcha do lini nie ma z tym większej trudności, ale przy samej lini Miz turla się szybko z noszy no i cała robota Robbiego poszła na marne, ale jednak to nie koniec jego starań po raz kolejny chce wrzucić Miz'a na nosze, ale tym razem kompletnie mu to nie wychodzi i ni z tąd ni z owąd Miz wykonuje Mizard Of Oz! Robbie leży i się nie rusza, ale Miz po tej akcji jak i po całych trudach walki jakie przeżył również pada i się nie rusza, mija już 30 sekund, a zawodnicy nadal się nie podnoszą zaczyna to wyglądać niepokojąco. Minęła już minuta, a zawodnicy nadal leżą na posadzce, ale jednak po minięciu jeszcze 15 sekund zaczynają się podnosić, ale bardzo niemrawo, strasznie wolno bez większej ochoty do walki, Robbie E jednak minimalnie szybciej wstał, ale za nim doszedł do siebie i zrozumiał co się dzieje to Miz też już jest na nogach zawodnicy rzucają się sobie do gardeł! Miz wymierza całą serię ciosów, ale Robbie E odpłaca się tym samym to jest nie możliwe co Oni robią...



Jim Ross: Cholera to jest walka bokserska...

Jerry Lawler: Przecież Oni się zaraz zabiją! Na to nie można patrzeć!

 

Miz wymierza potężny sierpowy po którym Robbie osuwa się na bandy, ale składa ręcę w pięść i mocno uderza nimi w nos Miz'a, który sam teraz ląduje na bandach jednak to nie koniec, Miz mocno głową zbija Robbiego do parteru, a na posadzce cała nawałnica ciosów w twarz Robbiego, która wygląda obecnie jak wałkowane ciasto Robbie zaczyna pluć w twarz Mizowi krwią. Miz się odsuwa na chwilę bo jest cały ze swojej krwi i z krwi rywala, ale zaraz znów dosiada Robbiego i ponownie strasznie go okłada, a były X-Division Champion nie może nic zrobić jednak po pewnym czasie znców spluwa w Miz'a krwią Mizanin się odsuwa chce znów zaatakować Robbiego, ale ten się odsuwa szybko się podnosi i potężny low kick w klęczącego Miz'a, Miz pada na posadzkę, a Robbie bierze nosze i rzuca nimi w Mizanina, ten pada, a z jego nosa nagle tryska krew. Miz jednak zrzuca z siebie sprzęt sanitarny i powoli się podnosi jednak Robbie już na niego rusza! NIE! Miz przerzuca go tak, że ten ląduje gdzieś w publiczności. Miz znów pada walka z Robbiem kompletnie go wyczerpuje. Miz jednak idzie za Robbem w trybuny, ale przeciwnik zniknął gdzieś wśród kibiców, a jednak NIE! Robbie wyrasta jak z pod ziemi za Mizem i uderza go krzesłem i jeszcze raz jakaś kobieta uderza go transparentem "Im Awesome", ale Robbie nadal okłada Miz'a krzesełkiem jest nie do powstrzymania, a ciosy są coraz mocniejsze na plecach Miz'a pojawia się odcisk krzesła.

 

Michael Cole: Robbie chyba nie wie co sobie zgotował...

 

Miz stara się podnieść, ale każde jego podniesienie równa się potężne uderzenie krzesłem w plecy po którym pada gdzieś wśród publiczności. Robbie jednak nie daje Miz'owi ani chwili odetchnienia, kiedy Mike już wstaje, Robbie E chce go uderzyć, ale nie Miz przytomnie kopie rywala w brzuch, ale to nie koniec, nie jednak Robbie szybko uderza bokiem krzesła w szyję Miz'a, a ten momentalnie upada. Jednak Robbie tym razem nie daje zbytnio poleżeć Miz'owi i go podnosi po czym back elbow drop! Miz znów upada, ale znów zostanie podniesiony i wrzucony w obszar za ringiem, Miz leży opierając głowę o stalowe schodki, Robbie wchodzi na bandy iii stomp kick z band na głowę Miz'a, która odbija się od schodków jak od trampoliny, Miz pada i zwija się z bólu, ale to jest straszny widok jak Miz się wije to jest coś nie możliwego! Robbie E jednak nie zaprzestaje swoich ataków tym razem wyciąga spod ringu stół, szybko go rozkłada, wymierza jeszcze kilka ciosów Mizowi po czym kładzie go na stół, sam wchodzi na trzecią linę...

 

Jim Ross: Ale ryzyko to się może skończyć koszmarnie...

Jerry Lawler: Dokładnie...

 

Robbie E wykonuje crossbody i to trafia! Stół pęka! Miz jest nieprzytomny, a jego twarz cała krwawi! Fani nie wierzą w to co widzą! Robbie jednak nie spoczywa na laurach chce wrzucić Mizanina na nosze, ale ten się jeszcze opiera, ale kiedy tylko Robbie próbuje zaatakować rywala clotheslinem tak aby ten wpadł na nosze, On się uchyla i to Robbie jest na noszach, Miz chce wykorzystać element zaskoczenia i pcha nosze nosze jednak nie przechodzą całej lini, a Robbie z nich spada, ale nie jednak się ich łapie przy lini, bierze rozpęd wskakuje na nosze i potrąca Miz'a!

 

Michael Cole: Przecież przeszły linie!

Jerry Lawler: Mocniejsze okulary...

 

Miz leży nieprzytomny cały zakrwawiony przy ringu, a Robbie już tylko chce wykonać swój finisher, ale Miz jeszcze się opiera nad akcją którą chce wykonać Robbie E. Robbie ustawia schodki przed Miz'em spokojnie kilka razy przed nimi podskakuje Miz się podnosi i jumping cutter! Miz pada! Robbie wrzuca go na nosze i spokojnie przeprowadza przez linię! Robbie E wygrywa na Pay Per View!

 

Michael Cole: No, nie, nie nien wierzę...

 

Robbie jednak nieoczekiwanie nie schodzi z areny, a wręcz przeciwnie wchodzi do ringu tam tauntuje, ale jednak po krótkiej chwili milczenia prosi Lillian Garcie o mikrofon. Lillian podaje mu mikrofon, ale kiedy Robbie chce przemówić zostaje mocno złapany od tyłu i zapięte skull crushing finale, Miz wykonuje na swoim rywalu finisher! Ale to nie koniec Mizanin ma w ręce krzesło i to tym krzesłem zaczyna okładać rywala, ale nie przestaje coraz mocniejsze ataki Robbie jest cały czerwony krwawi, a Miz nie kończy wsadza krzesło w narożnik i trzaska głową Robbiego właśnie o to krzesełko, po czym zrzuca je i ciska Robbim w metalową rurkę! Na ring wpadają sanitariusze i ochrona, która wyrzuca z ringu Miz'a.

 

(Reklama...)

 

 

Lilian Garcia: Pierwsi w drodze na ring! Członkowie stajni The Slayers! Ważący razem 254 kilogramy - Ezekiel Jackson i Montel Vontavious Porter.. M! V! P!

 

 

Lilian Garcia: Ich przeciwnicy to pochodzący z Meksyku! Członkowie stajni Rudos! Ważący razem 177 kilogramów.. Mistico i Dr. Wagner Jr!

 

 

Lilian Garcia: I wreszcie.. obecni mistrzowie tag team! Ważący razem 189 kilogramów.. Johnny Nitro i Joey Mercury! M! N! M!

 

Żadnych zmian! Żadnego czekania w narożniku! Wszyscy są w ringu i czas połamać jakieś stoły! Kompletne zamieszanie! Wszyscy przez chwilę nie wiedzieli kogo zaatakować. Slayersi umówili się, że najpierw zaatakują Rudos, a MNM jak na razie wyszli z ringu i czekają na dalszy rozwój sytuacji. Brawl, brawl i jeszcze raz brawl. MVP okłada Mistico, Wagner okłada Jacksona. Luchador i potężny zawodnik zostali zepchnięci do narożników. Ich rywale patrzą się na siebie, po chwili biegną w swoją stronę.. jednak mijaja się z clothesline'ami i zatrzymują się tuż przy swoich tag partnerach. Wagner unosi swojego partnera i rzuca nim prosto w swoich przeciwników! Mistico powalił rywali i teraz razem z Doctorem wychodzą z ringu by stawić czoła MNM. I kolejny brawl. Lewy za lewym. Prawy za prawym. Jednak Nitro i Mercury mają dość i chcą pokazać, że to oni są właściwymi mistrzami. Wrzucają swoich rywali spowrotem na ring gdzie czekają na nich Slayers. MVP wbiega z drive-by kickiem w Mistico! Ezekiel Jackson wykonuje potężny lariat na Doktorze Wagnerze! Montel daje znać tag teamowi znajdującemu się za ringiem by przygotowali stół bo to już czas na Eliminację Rudos. MNM trzymają stół za ringiem by Mistico czysto w niego trafił. Montel i Ezekiel unoszą go na double suplex.. jednak ten staje na apronie i wykonuje równocześnie neckbreaker na obu rywalach! Nie traci dalej czasu, tylko stojąc na krawędzi odbija się od drugiej liny i wykonuje moonsault w stronę Nitro! Johnny próbuje wyrwać nogi przeciwnika ze swojej głowy i skontrować.. jednak Mistico wykonuje hurricanranę! Przez ten move, Nitro wykonuje swego rodzaju spear na Mercurym.

 

Jim Ross: To jest właśnie to, co cech***je zawodników Rudos!

 

Michael Cole: Nitro i Mercury wychodzi już z nie takich opresji. A ta wpadka może być spowodowana tym, że.. nie za często walczą z takimi rywalami.

 

Ale! Dr. Wagner został w ringu sam z The Slayers. Podwójny irish whip do narożnika, który bardzo mocno osłabił doktorka. Następnie Ezekiel rozpędza Montela irish whipem.. MVP biegnie w narożnik.. potężny Player's Boot! Mistico natychmiastowo wbiega na ring i chce pomóc swojego partnerowi. Jednak nie ma co o tym marzyć bo wielkie łapska Ezekiela Jacksona dosięgły i jego. Zeke daj znać swojemu kumplowi, że czas rozwalić jakiś stół. MVP udaje się po niego, po drodze spotykając MNM. Ci jednak nie zaatakowali go, bo wiedzą, że wyeliminowanie Rudos będzie dla nich tylko i wyłącznie dobre. Montel rozkłada stół na środku ringu. Ezekiel trzyma już Mistico i czeka, aż MVP do niego podejdzie. Obaj unoszą luchadora.. double chokeslam na stół! Nie, jednak Mistico przelatuje obok stołu. Dr. Wagner zachowuje się jednak nierozsądnie i biegnie na swoich przeciwników.. oni łapią i niego, i.. teraz double chokeslam na stół! Trafiony! Stół złamany! Rudos wyeliminowani! Coś jeszcze?

 

Jim Ross: Zrobili to! Tag team rodem z Showtime wyeliminował pierwszą drużynę - Rudos.

 

Michael Cole: Myślę jednak, że z obecnymi mistrzami - MNM - nie pójdzie im już tak łatwo.

 

Rudos powoli opuszczają arenę, a Nitro i Mercury biorą się do roboty. Johnny odbija się od lin i mam jego markowe kopnięcie! Ezekiel Jackson mocno oberwał. Nitro wykonuje jeszcze super kick! Super kick dla Montela! Zrobił to, by dać czas Mercury'emu na skok z trzeciej liny na Jacksona! Big splash z trzeciej liny! MNM na fali. Ich taktyka była doskonała, a teraz czerpią z niej korzyści. Nitro wyskoczył z ringu po stół i natychmiastowo rozstawił go przy narożniku. Irish whip.. Montel ląduje.. jednak tylko na stół. Nie rozwalił się. Więc.. Mercury biegnie prosto na przeciwnika. Montel kładzie się i spada z ringu na ringside. Co zrobił Joey? Wbiega po stole i jest na trzeciej linie! Skacze na MVP za ringiem.. elbow drop! Piękna akcja. Jednak teraz obaj przez chwile poleżą za ringiem ponieważ ta akcja obu kosztowała sporo sił. W ringu został Nitro i Ezekiel. Johnny znów próbuje z superkickiem.. ale teraz Zeke blokuje, popycha nogę, czym powalił oponenta. Odbija się od lin i spada na przeciwnika z mocarnym elbow dropem. Jackson woła Mr. 305 w celu wykonania podwójnej akcji. Ten próbuje pozbierać się za ringiem, wstaje, biegnie w stronę kwadratowego pierścienia.. Mercury łapie go od tyłu i wykonuje charakterystyczny dla niego neckbreaker!

 

Jerry Lawler: Nie można już spisywać ich na straty. W końcu to obecni mistrzowie.

 

Jim Ross: Poczekajmy, poczekajmy. Wszyscy w trójkę dobrze wiemy, że umiejętności Slayersów stoją na bardzo wysokim poziomie.

 

Zamiast double-team move'a ze strony The Slayers, oglądamy podwójną akcję MNM! Double neckbreaker! Będą chyba już chcieli zakończyć tą walkę. Zabierają stół z narożnika i rozkładają go w zwykły sposób. Joey Mercury kładzie Ezekiela na stole, a Johnny Nitro jest gotowy do wykonania swojej markowej akcji. John odbija się od lin.. jednak Montel spycha go! Nitro ląduje twarzą na barykadzie odgradzającej fanów! To szansa dla Slayers! Role się odwracają! Teraz to Mercury leży na stole. Ale jednak wstaje i ucieka z miejsca akcji! Jednak MVP już skoczył! Ezekiel Jackson odsunął stół by nie stracili jeszcze szansy na zwycięstwo. MVP nie jest jednak high-flyerem i mocno odczuł to twarde lądowanie. Nitro już się pozbierał, wbiega na ring.. super kick dla Big Zeke'a! Jackson na miękkich nogach.. Mercury dokłada jeszcze neckbreaker! Ezekiel nie obronił się! Jest nieprzytomny. MNM kładzą MVP na stole, na środku ringu. Zarówno Nitro jak i Mercury stoją na przeciwległych narożnikach.. skaczą.. double splash! Stół rozwalony! MNM retains!

 

Lilian Garcia: Panie i panowie, czas na pierwszą walkę wieczoru. Walkę można wygrać poprzez pinfall, submission, lub ucieczkę z klatki. Jako pierwszy na ring wchodzi pochodzący z College Station, Nevada... SKIP SHEFFIELD!!!!

 

 

 

Lilian Garcia: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Orangeburg, South Carolina... WCE World Heavyweight Champion! SHELTON BENJAMIN!!

 

 

Michael Cole:: No to Jazda! World Heavyweight Title On The Line! Dajesz SKIP!

 

Jerry Lawler:: Ty serio myślisz że Sheffield ma jakieś szanse z Benjamin'em?! Stary spójrz na Sheltona istne złoto! WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!

 

Michael Cole:: Stary co Ty bierzesz?!

 

Benjamin spokojnie ustawił się w narożniku, nie spuszcza wzroku z Sheffield'a, który powoli zbliża się do swojego przeciwnika. Skip podchodzi do Sheltona...wystawia jedną ręką, którą Benjamin spokojnie przytrzymuje swoją...Skip po chwili wystawia drugą rękę, widać, że dąży do zwarcia, jednak Benjamin bez chwili zastanowienia wymierza kopnięcie w brzuch rywala. Skip odchodzi na kilka kroków co wykorzystuje Benjamin, który okłada go teraz seriami low-kicków. Sheffield pada na mate, i łapie za liny. Benjamin ustawia się niedaleko niego i ze stoickim spokojem obserwuje przeciwnika. Skip wstaje...ponownie dąży do zwarcia, jednak World Champion znowu wykorzystuje swoją szybkość i przebiega pod ręką rywala. Shelton odbija się od liny, Sheffield nieudolnie próbuje uderzyć go pięścią, jednak World Champ przebiega pod jego ręką, ponownie się odbija od liny i...Hurricanrana od Benjamina...Skip pada na mate, jednak wstaje bardzo szybko i naciera na swojego przeciwnika, który podcina mu nogi, Sheffield ponownie na macie. Skip jest teraz na kolanach...Shelton nie czeka długo i wymierza mu Dropkick w plecy.... Skip uderza o klatkę. Publiczność zaczyna szaleć, natomiast Benjamin kraży wokół próbującego się podnieść rywala...kiedy Sheffield wstaje Benjamin odbija się od lin...biegnie na rywala...wyskakuje do góry kilka kroków przed nim i...piękna Hight Hurricanrana!!! Sheffield wstaje równie szybko co upadł, i ze złością w oczach naciera na Benjamina, który jedynie schodzi z linii ataku, Sheffield nadziewa się na liny, Benjamin szybko do niego podbiega, chce uderzyć głową rywala o klatkę, jednak ten mocno zaparł się o liny...Sheffield uderza Benjamina łokciem, co wytrąca Benjamina z równowagi...lekko zamroczony World Champion otrzymuje potężny Closethline od Sheffield'a...Skip odlicza...1...kick out. "Byczek" nie czeka długo i podnosi Benjamina... Odbija go od lin...Benjamin wraca do niego...Big Boot od Sheffielda... Skip pomaga wstać rywalowi...po chwili podnosi go na wysokość swoich barków...i rzuca potężnie o klatkę. Shelton zwija się z bólu, a Sheffield podnosi ręce do góry... powoli podnosi się...jest już na jednym kolanie...Skip od razu wymierza potężny cios kolanem w twarz Sheltona, który pada na mate...Skip odlicza...1...kick out. Teraz "Byczek" siada na Benjaminie, okłada go pięściami, jednak World Champion blokuje...do czasu...Sheffield łapie go za ręce i wymierza dwa szybkie ciosy głową. Benjamin trzyma się za nos...Skip ponownie unosi ręce do góry...ponownie pomaga wstać swojemu przeciwnikowi...łapie go za ręce i rzuca o ściane klatki...Shelton zamroczony wraca do rywala, który jest na to przygotowany, kiedy Benjamin podchodzi do Sheffielda, ten kopie go w brzuch, podnosi...Gutwrench Suplex...Skip nie czeka długo i ponownie odlicza...1...kick out. Sheffield ponownie podnosi rywala...Inverted Suplex Slam..."Byczek" ponownie unosi ręce do góry...podrażnia teraz leżącego na macie Benjamina policzkując go...Shelton wstaje...Skip Sheffield łapie go za rękę, i rzuca o narożnik...nastepnie podnosi swojego przeciwnika, tak żeby ten siedział na narożniku i...chyba chce wykonać Superplex...to bardzo niekorzystna pozycja dla Sheltona....Sheffield wykonuje Superplex...chwila...Benjamin rewersuje Superplex Sheffielda w DDT!!! Niesamowity ruch!!! Tornado DDT od World Champa!...teraz obydwaj zawodnicy leżą na macie...pierwszy mimo wszystko wstaje Skip...chwile po nim podnosi się Benjamin...Sheffield kopie rywala w brzuch...łapie go od tyłu za szyje...Million Dollar Dream! Tego nauczył go Ted DiBiase Jr!...Benjamin walczy z tym submissionem... nie może oddychać...ale zaraz...udało mu się ustawić tak, żeby móc zaatakować łokciem...World Champion kilkukrotnie uderza rywala łokciem w twarz, przy czym "Byczek" puszcza uścisk...Shelton szybko wbiega na niego i...Hurricanrana...w końcu jakiś cios od mistrza...Sheffield pada na mate, lecz wstaje dość szybko, ponownie naciera na Benjamina, który przebiega pod ręką Sheffielda, odbija się od lin...teraz to Benjamin biegnie na rywala...skacze na niego i...Cross Body...Sheffield ponownie na macie, jednak World Champion nie czeka, odbija się od lin i...Standing Frog Splash...Benjamin odlicza...1...kick out...Mistrz szybko wchodzi na narożnik...czeka aż jego przeciwnik wstanie...Sheffield po chwili podnosi się...Shelton skacze i...Diving Armdrag...Sheffield niezwykle zdenerwowany rusza z furią na rywala, który jedynie podcina przeciwnika, który upada twarzą na liny...Skip trzyma się teraz za zęby i idzie tyłem do rywala...ten nie czeka długo, odbija się od liny, doskakuje do idącego tyłem Sheffielda i... Hurricanrana od Benjamina...Skip uderza o klatkę...

 

Michael Cole:: Widzisz...? Benjamin strasznie dostaje w tej walce...

Jerry Lawler:: Chyba nie widziałeś początku...w pierwszej części walki to właśnie "The Gold Standard" był jednostką przeważającą...

Michael Cole:: Zobaczysz, że i tak wygra Skip...

 

Benjamin zdejmuje teraz ochraniacz z narożnika, a po chwili wchodzi na niego...czeka aż Skip wstanie... po chwili podnosi się zamroczony...Shelton skacze i...Hurracarana, Sheffield ląduje w narożniku!!! Benjamin nie czeka długo i wymierza potężny Dropkick w plecy rywala, który wbija się w "odsłonięty" narożnik...Sheffield ponownie idzie tyłem, trzyma się za klatkę piersiową...World Champion wykonuje Roll-Up...1...2...kick out. Benjamin krąży wokół Skipa...kopie go po plecach, przez co Sheffield wstaje podrażniony i rzuca się na swojego przeciwnika, który nie zdażył tym razem uniknąć ataku, mamy zwarcie, w którym praktycznie natcyhmiast wygrywa Skip..."Byczek" wpycha Benjamina do narożnika i okłada go seriami punchy i kick'ów. Sheffield na chwile odpuszcza...łapie oddech...Shelton wychodzi z narożnika, Skip podnosi go, rzuca nim z wysokości o trzecią line, szybko biegnie na przeciwną linę i...Closethline...potężny Closethline od Sheffielda!...Mistrz na macie..."Byczek" odlicza..1...2...kick out... Skip ustawia się za niczego niespodziewającym się rywalem... Benjamin powoli wstaje...odwraca się w stronę Sheffielda, który już szykuje się do kopnięcia w brzuch, jednak Benjamin sprytnym ruchem unika ciosu, odbija się od lin za rywalem, który jednak umiejętnie odwrócił się i kopnął Sheltona w brzuch i...potężne DDT! Ale zaraz moment! to nie koniec Sheffield wynosi rywala i ... BACKPACK STUNNER! Niesamowite!!! To już chyba koniec...Skip odlicza...1...2...kick out. Sheffield zirytowany najpierw uderza pięściami o mate, później wstaje, zaczyna szarpać linami, uderzać o ściany klatki...teraz Skip wdarł się w pyskówkę z jakimś widzem co wykorzystał Benjamin, który wstał dość szybko... podbiega szybko do niczego niespodziewającego się "Byka" i wymierza mu Dropkick w plecy...Sheffield uderza twarzą o ściane klatki...teraz trzyma się za nos...odwraca się do rywala, który odbija się od lin i ponownie Dropkick, tyle, że tym razem w kolano Skipa, który pada na mate...Benjamin wchodzi na narożnik...Skip ze sporym trudem wstaje...nadal trzyma się za nos...Benjamin skacze...Diving Armdrag...Skip ląduje tuż przy ścianie klatki..."Byczek" powoli podnosi się przy pomocy lin...trzyma chwile trzecią linę , a Shelton ponownie kopie go w plecy...Skip znowu uderza twarzą o ścianę klatki...tym razem jednak nie osłonił się rękoma...Skip krwawi...Benjamin podnosi go i... PAYDIRT! NIE! NIE! NIE! Skip zatrzymuje go! O cholera! Benjamin w opałach! BAAAAAAAAAAACKPAAAAAAAAAACK STUNNERRRRRRRR! Sheffield liczy! 1...2...3! Wygraaaaaaaaaaaaał!

Lilian Garcia: Zwycięzcą tego matchu i nowym mistrzem World Heavyweight! Zostajeeeeeee! SKIIIIIIIP SHEFFFFIELD!

 

Michael Cole: Sheffield Woooooooo!

Jerry Lawler: Eh... Zobacz to członkowie Revolution wraz z ich liderem!

 

Randy Orton: Brawo Skip wygrałeś mój pas a teraz... ODDAJ MI GO!

 

Skip Sheffield: Czekaj chyba coś Ci się pomyliło! Wygrałem ten pas i on należy do mnie a na Showtime zmierze się o niego z obecnym tu Johnem Ceną!

 

Orton rzuca się wściekły na nowego mistrza ale obecni członkowie Revolution atakują swojego lidera! To chyba koniec Ortona w Revolution! Orton ! RKO na Cenie! Próba RKO na DiBiase! Nie udana Orton odepchnięty i teraz Revolution okłada żmije, Cena wstaje i bierze Ortona na barki choć widać że bardzo ucierpiał! Attitude Adjust...

 

http://www.youtube.com/watch?v=MnIM6K4qN9k

 

TRIPLE H! The Game leci z wielkim impetem w strone ringu na odsiecz Randalowi! Orton leży na ringu i nie wie co się dzieje AA podziałało! HHH biegnie z młotkiem i wbija się w ring! Członkowie Revolution próbują go powstrzymać kopiąc go w parterze! HHH wstaje i SledgeHammer poszedł w ruch! Pierwszy ogień to DiBiase! Teraz Cena HHH odwraca się i ... Sheffield z mocnym Clotheslinem! Skip próbuje ocucić swoich kompanów! HOLY SHIT!

 

 

TO BATISTA! Batista biegnie w strone ringu! Sheffield i reszta zmywa się w trybuny a Batista wraz z HHH podnoszą Ortona, który patrzy przeraźliwie na swoją stajnie po czym bierze mikrofon i mówi...

 

Randy Orton: Więc to tak! Śmiecie! Nie umiecie uszanować mojej wyższości! Cena stawiasz czoła temu pseudo mistrzowi?! DiBiase! Ty i Ja! Showtime! No Disqualification Match! Aha... i jeszcze jedno... CRASHDAY! Powitajcie nową stajnie! Powitajcie EVOLUTION! BATISTA! POWODZENIA!

 

Lillian Garcia: Czas na walkę o WCE Championship, na ring zapraszamy No #1 Contedera do tego pasa pochodzącego z Washington, D.C, ważącego 290 funtów The Animalaaa Batistę!!!

 

 

Lillian Garcia: Jego rywalem będzie obecny WCE Champion pochodzący z Kitchener, Ontario, Canada, ważący 227 funtów, Chriiiiistiiiiiaaaaan!

 

 

GONG!!!

 

WCE Champion Christian odbija się od lin iii shoulder block od Destroyera, który teraz stoi nie ruchomo i rozgląda się po publiczności, ale kiedy zauważa, że Christian się podnosi wymierza mu maczugę w plecy tak, że Christian teraz klęczy przed swoim oprawcą. Christian klęczy, Batista odbija się od lin i potężne kolanko w twarz Champion'a...

 

Jerry Lawler: Nic dobrego się nie zapowiada dla Christiana...

Michael Cole: Batista dąży do swojego celu...

 

Batista powoli wspina się po drabinie, ale Christian tak łatwo nie odpuści pasa odbija się od lin i potężny dropkick w drabinę! Batista jest za ringiem! Drabina opiera się o liny, Christian odbija się od lin wbiega na drabinę zeskakuje z niej za ring i crossbody na wstającego Animala! Batista podniósł się Christian też jest na nogach jeden i drugi jest na nogach. Batista chce wymierzyć clothesline, ale kończy się na atomic dropie od Cpt. Charismy, Christian chce wykonać irish whip, ale Animal to kontruje i WCE Champion ląduje na schodkach jednak to nie koniec, kiedy Christian pada na schodki, Batista przesuwa jedną z drabin bliżej swojego rywala, a sam wchodzi szybko na drabinę, Christian się podnosi i splash z drabiny! Christian trzaska o stalowe schodki, a Batista wznosi ręce w górę! Jednak Christian chce chyba wyprowadzić z równowagi Batistę bo się podnosi! Zwierzak nie wierzy w to co widzi! Christian biegnie w jego stronę, Batista unika clothesline, a kiedy się odwraca wymierza potężny spinebuster! Batista spogląda z pogardą na swojego rywala, ale nie ma zamiaru zaprzestać ataków, Batista rzuca Christiana na stół iii leg drop!



Jim Ross: Muszę się przyznać, że Batista zaskakuje mnie swoimi akcjami podczas dzisiejszej walki...

 

Batista jednak nie atakuje całym swoim arsenałem tylko mądrze powoli niszczy rywala! Batista znów podnosi Christiana tym razem łapie go za kark i rzuca nim o bandy. Christian ma całe czerowne plecy, ale Batista tym razem bierze krzesełko i kilka razy uderza w tył głowy Christian'a tak, że ten ciągle upada i zwija się z bólu. Christian jednak w końcu z pomocą bandy się podnosi i kiedy Batista chce go uderzyć, Christian unika i krzesło pęka na bandach. Piekielny cios Animala na szczęście nie doszedł do celu bo Christian byłby bez szans. Batista się odwraca i otrzymuje potężny european uppercoat od Christiana i jeszcze jeden, teraz to zwierzak jest w tarapatach i to dość sporych! Christian bierze rozpęd przeskakuje schodki i potężny dropkick, który wbija byłego lidera Destination w bandy! Cpt. Charisma wyciąga jeden stół i rzuca nim w Batiste, ale stół o dziwo nie pęka tylko odbija się od Batisty w bok i dopiero pęka, a Batista idzie jak betonowa ściana do Christiana, chce go zaatakować clotheslinem, ale Christian unik, double axe handle, ale też WCE Champion zdołał się usunąć z toru ciosu. Christian jest za Batistą i edgecution! Batista pada na posadzkę za ringiem, a Christian pędzi do ringu stawia drabinę z której spadł Batista i zaczyna się szybko wspinać jest już prawie na szczycie, a Batista dopiero wchodzi do ringu, Christian trzyma złoto, a Batista wpada w drabinę wywyracając ją, ale Christian przytomnie przeskakuje za Batiste i kiedy ten się odwraca potężne kopnięcie, ale Batista łapie nogę Christiana jednak na marne bo Cpt. Charisma wykonuje piękne enzughuri. Batista wypada za ring, ale zaraz się podnosi i chce wejść na ring, ale kiedy łapie się liny, Christian łapie drabinę i uderza nią w twarz wchodzącego do ringu Batiste, który upada za ringiem. Christian tauntuje, ale tym razem nie próbuje ściągnąć pasa tylko wchodzi na narożnik, Animal się podnosi i diving clothesline! Batista upada, a Christian ląduje na stole co kończy się dla niego też dość niemile. Fani jednak nieprzerwanie całą walkę skandują Christian! Christian! Christian! Batista wstaje minimalnie szybciej od swojego rywala, ale to Christian pierwszy wymierza cios tylko, że to Batista wygrywa tą wymianę ciosów! Christian upada na jedno kolanko i trzyma się band, ale po chwili się podnosi i uderza Batistę w plecy ten błyskawicznie się odwraca i zdziela Christiana takim prawym sierpowym. Christian leży przy bandach i pluje krwią, a Batista wie, że teraz ma dużą szansę, więc szybko wchodzi na ring, poprawia drabinę i się na nią wspina, OMG! Batista jest na szczycie, a półprzytomny Christian pędzi na ring, ale jego szanse są znikome jednak Christian przytomnie zabiera krzesło ze sobą, wchodzi na narożnik jest na trzeciej linie i rzuca krzesłem w Batiste ten puszcza pas i zaczyna się chwiać na drabinie, Christian skacze i spear! Spear! Spear! Batista spada z drabiny i zatrzymuje się na linach, a Christian leży obok niego...

 

Jerry Lawler: Takie walki strasznie potrafią zmęczyć wrestlera...

Michael Cole: Skończ znawco! Czy Ty widzisz o co Oni walczą? Dla nich zmęczenie obecnie nie jest ważne...

Jim Ross: Michael Cole równa się demotywator.

 

Batista łapie się liny, On wygląda na niezniszczalnego w tej walce trzyma się lin i powoli podnosi, a za nim wstaje Christian! Batista odwraca się do Christiana, a WCE Champion wyrzuca go za ring! Batista wpada na stół, który błyskawicznie pęka, a Christian łapie oddech widać po nim, że jest strasznie zmęczony, a ma jeszcze przed sobą pewnie długą walkę.Twisting sunset flip w wykonaniu Christiana, Batista obecnie sobie nie radzi z championem, ale wszystko się może zmienić. Christian wie, że Batista jest strasznie mocny, więc szybko go podnosi i rzuca nim w stalowe schodki, Batista odbija się od nich jak od rozgrzanego pieca, ale wracając do Christiana nadziewa się na dropkick po którym ląduje na schodkach. Christian wchodzi na jedną z drabin, Batista leży na schodkach, Christian teraz strasznie wiele ryzykuje, ale skacze frog splash, nie Batista się odsuwa! Christian pada na schodki! Batista leży obok schodków, ale powoli się podnosi jednak nie przychodzi mu to łatwo Animal łapie drabinę i wbija ją w Christiana, który wygląda jakby był przypięty do schodków. Batista jednak jest na tyle wściekły, że nie panuje nad tym co robi i nagle zaczyna podnosić drabinę i z piekielną siłą walić nią w klatkę piersiową Christiana to wygląda jak deptanie mrówek...



Michael Cole: I niech mi ktoś powie, że Christian to dobry mistrz...

Jerry Lawler: On jeszcze Ci pokarzę w tej walce...

 

Michael Cole trzaska głową o stół komentatorski...

 

Batista podnosi swojego rywala i próba Batista Bomb, ale Christian jednak wyszarpuje się z krocza rywala i kopie go kilka razy w brzuch po czym próba clotheslinu, ale nieudana i Christian już mocno odepchnięty. Batista chce uderzyć swojego rywala, ale ten go blokuje i wrzuca go do ringu, a Christian wykorzystuje to w niesamowity sposób wbiega do ringu i szybko wskakuje na drabinę jest już bardzo wysoko, ale zdezorientowany Animal też w końcu wskakuje do ringu, sam też szybko wbiega po drabinie są już bardzo wysoko i tam zaczyna się bójka najpierw Christian wymierza serie kopnięć rywalowi po których Batista spada dwa szczeble, ale zaraz znów jest na równej wysokości ze swoim rywalem i tam zaczyna się pomiędzy nimi walka w której przeważa Batista, ale Christian nie zważając na ataki rywala wspina się na sam szczyt! NO WAY! NO WAY! Christian stoi na szycie drabiny i NO WAY! Flying knee atack na wspinającego się Batistę! Obaj padają nieprzytomni pod pasem mistrzowskim! Mija już 2 minuta od akcji Christiana, a obaj nadal leżą nieprzytomni w ringu jednak znów pierwszym, który wstaje jest podnoszący się Batista. Animal jednak podnosi ze sobą Christian rzuca nim w narożnik, bierze dużo rozpęd i pendulum kick od Christiana! Christian wskakuje na narożnik i flying knee atack na wstającego Animala, ale zwierzak przejmuje rywala w locie i power bomb! Power bomb za ring, za ring na stół! Christian leży w gruzach stołu, a Batista zaczyna tauntować, wieczny conteder podnosi jedną z drabin, która jest przy ringu i zaczyna nią obijać kończyny rywala, ale Christian od czasu do czasu odsuwa nogę czy też rękę przed ciosem, więc Batista musi uważać na jakiś kontry. Batista chce uderzyć Christian drabiną w klatkę piersiową, ale Christian się odsuwa z toru lotu drabiny i wymierza potężne kopnięcie z dwóch nóg w brzuch Batisty tak, że ten odlatuje na kilka kroków i wypuszcza z rąk drabinę. Christian mozolnie się podnosi, ale kiedy jest w górze uderza Batistę drabiną w szyję, Animal upada, ale przy następnym ciosie Christiana łapie drabinę i pcha nią w Cpt. Charisme tak, że ten potykając się o schodki upada. Batista łapie głęboki oddech i podchodzi do Christiana łapie go za włosy coś krzyczy mu w twarz i kilka razy uderza jego głową o bandy, po czym dalej trzymając głowę rywala idzie z nim do ringu ciska nim do ringu i sam też wchodzi. Znów łapie WCE Championa za głowę i kilka razy trzaska nią o narożnik po czym ściąga jeden z ochraniaczy, który jest przyczepiony do narożnik i wbija w niego Christiana po czym podnosi drabinę, która prowadzi do WCE Championship i wbija ją w Christiana, Christian się osuwa, ale zaraz stara się odepchnąć drabinę jednak z kimś takim jak Batista trudno jest wygrać pojedynek siłowy. Batista bierze małą dziurę między drabiną, a Christianem odsuwając się chce uderzyć, ale Christian się schyla atakuje low dropkickiem w kolana rywala ten natychmiast upada i upuszcza drabinę, ale niestety na tyle pechowo, że drabina ląduje na głowie Christiana. Christian jednak się zasłania i ją wyrzuca za ring, po czym znów ją wciąga aby wejść po pas Christian wspina się po pas, ale nie zatrzymuje się na szczycie drabiny i z niej schodzi!

 

Michael Cole: Nie dorzeczne co za idiota!

Jerry Lawler: A może chce zrobić coś dla fanów?

Michael Cole: Kolejny naiwny...

Jim Ross: Dzieci...

 

Christian zrzuca Batiste za ring kilka razy go uderza po czym kładzie na stole, kiedy Batista leży na stole Christian kilka razy uderza go krzesłem aby mieć pewność skuteczności tego co chce zrobić, Cpt. Charisma wraca na drabinę, Batista jest nadal na stole za ringiem i się nie rusza, a Christian jest już gotów do akcji jeszcze jeden gest dla fanów i OMG! Frog splash z drabiny na leżącego na stole Animala! Stół cały pęka dwaj zawodnicy leżą w jego gruzach. Batista jest zakrwawiony, Christian też leży i pluje krwią, ale jednak to On się pierwszy podnosi i tym razem Batista jest tym do obijania. Christian wyciąga z pod ringu kolejny stół kładzie na nim swojego rywala i uderza go krzesłem, ale Batista łapie to krzesło i uderza strasznie mocno w głowę Cpt. Charismę tak, że ten odlatuję na kilka kroków. Batista chce wykonać spinebuster, ale Christian się opiera, jednak Zwierzak go szybko puszcza i drop kick od ... BATISTY! Animal podnosi rywala chce wykonać irish whip na bandy, ale Christian blokuje i wyprowadza kilka ciosów łokciem w brzuch zwierzaka, Animal odskakuje na kilka kroków, ale wraca z próbą big boota tylko, że tym razem Christian przytomnie przechodzi mu pod nogą i od razu odwracającego się Batiste mocno kopie w brzuch tak, że ten się schyla i DDT! Batista nieszczęśliwie spadł na stalowe krzesło co powiększyło siłę ataku Animala, ale to nie koniec akcji Christian zbiera krzesło z podłoża i zaczyna uderzać nim w plecy zwierzaka! Animal jednak nie okazuje uczuć. Christian znów go podnosi chce o wrzucić w narożnik, ale jednak ta akcja mu się nie udaje bo Batista się zapiera, więc Christian szybko wskakuje mu na plecy i zapina sleeper hold, ale Batista troszkę błądzi za ringiem bierze rozpęd iii wbija Christiana w narożnik, który znajduje się za nimi Christian błyskawicznie spada ze swojego rywala i za pomocą schodek stara się podnieść, ale też na marne bo kiedy tylko się podnosi Batista strasznie mocno uderza go stalowym krzesłem, a po tym ciosie Christian spada na schodki.



Michael Cole: Przecież Oni walczą jakby byli gladiatorami, w ogóle nie odczuwają ciosów...

Jim Ross: Pierwszy raz powiedziałeś coś mądrego...

 

Christian jednak przy kolejnym ciosie Batisty łapie się krzesła i wyrywa je zwierzakowi ten jest wyraźnie zdezorientowany dzięki czemu Christian wykonuje serie low kicków, które wbijają jego rywala w narożnik, tam Batista upada przy schodkach i walczy z ciosami Christiana, ale Cpt. Charisma uderza rywala jakby wpadł w amok nie da się go zatrzymać, ale to nie jest żaden problem dla Batisty, który nagle łapie nogę rywala i próba enzughuri, ale Batista się uchyla, rzuca Christianem na ziemie i zapina, tak zapiął ankle locka! ANKLE LOCK! Zapięty, Christian wije się z bólu walczy, ale nie potrafi zatrzymać rywala, który teraz miażdży nogę Christiana! Christian stara się walczyć z bólem i to mu się udaje rozdrażniony Batista go puszcza podnosi krzesło, ale Christian był szybszy cała seria uderzeń krzesłem w głowę Batisty! Ten upada, a Christian chce go uderzyć to mu się udaję jednak za chwilę Christian podnosi swojego rywala i rzuca nim w schodki, stalowe schodki przewracają się na bok, Christian podnosi Batistę i rzuca nim tak, że Batista trzaska głową o schodki! Jednak Animal chce się szybko podnieść, lecz gdy wstawał otrzymał leg drop w tył głowy od Christiana po czym znów upadł twarzą na leżące krzesełko, Christian znów łapie głowę Animala i zaczyna nią trzaskać o leżące przy ringu krzesło, a łuk brwiowy Batisty nagle tryska krwią, Christian ma całe ręce z krwi, ale nie przestaje trzaskać głową Batisty o krzesło. Batista jednak w końcu się zapiera szybko bierze krzesło z miejsca gdzie było i zaczyna nim trzaskać o głowę Christiana, Christian jest zamroczony przysiadł na schodkach, a Batista nadal uderzał, na głowie Christiana pojawia się wielkie rozcięcie, ale stara się podnieść rusza na Batistę zwierzak w tej samej chwili upuszcza krzesło i spinebuster na stalowe schodki! Batista tauntuje szaleje wszyscy już wiedzą co czeka jego rywala! Christian się jeszcze podnosi, ale jest kopnięcie w brzuch iii BATISTA BOMB! BATISTA BOMB! Batista spokojnie idzie do ringu, wrzuca wielką drabinę, powoli się po niej wspina i ściąga pas mistrzowski! TAK! Zwierzak w końcu dopiął swego nie możliwe! Nie możliwe! Mamy nowego WCE Championa!

 

Lillian Garcia: A nowym WCE Championem zostaję The Animal BAAATIIIISTAAA!

Michael Cole: A my żegnamy się z państwem i do Greatest CrashDay!

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 

  • Odpowiedzi 12
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • patryniu

    1

  • Mr. Underson

    1

  • GMS

    1

  • Hunico

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

O kurde trochę się wydarzyło na tym PPV, ale po kolei pierwsza sytuacja na BS taka sobie, bo takie przechwałki już są nudne, ale lepsze to niż nic. Tajemniczy przeciwnik, gdyby nie to, że wiedziałem o tym wcześniej to był bym mile zaskoczony, Urban wrócił i mam nadzieje, że teraz na dłużej ;) w sumie to jak zobaczyłem, że Kennedy wchodzi na ring to już myślałem, że Urban zmienił zdanie fajnie wykombinowane fajnie.Walka trzymała poziom jak zawsze w waszym wykonaniu Daniel Bryan wygrywa i myślę, że sprawiedliwie, bo Turek piszę dobrze.Za to walka o pas hardkor(TV) troszkę mnie zaskoczyła chodzi o wygranego, bo Alberto nie za długo trzymał ten pas, a Ted piszę gorzej IMO niż Del Rio, ale każdemu trzeba dać szanse i może to zmotywuje Teda do lepszego pisania.Battle Royal średnio mi się podobało za szybko Triple H został wyeliminowany i w ogóle szybko się sypały te eliminacje, Cena zasłużył na zwycięstwo gratulacje :) Triple Threat Chairs Match średnio mnie obchodził, ale przeczytałem walkę nie śledzę postów osób, które brały udział w tym meczu, ale sama walka była spoko.Austin niszczy Robbiego już na BS no nie spodziewałem się takiego czegoś, ale jestem pozytywnie zaskoczony, bo mogłem pokonać The Rocka na PPV, a sama walka epicka jak dla mnie, bardzo fajnie się to czytało no i wygrana największej gwiazdy WCE :twisted: walka na ogromny plus. No i kolejnej walki nie rozumiem , Robbie nie mógł walczyć ze mną, bo nie był w stanie, a walczył z Mizem :8 walka krótka i średnia jak na was. Walka o pasy Tag Team podobnie jak walka Chairs Match średnio mnie interesowała, ale również przeczytałem no i sama w sobie walka spoko, a wygrana hmm nie wiem czy zasłużyli, bo te całe Rudos też dodaje dobre posty :roll: Walka o pas WCE na pewno Skip zasłużył i dobrze, że pas zmienił właściciela, bo Shelton trzymał pas już jakiś czas, a walka krótka jak na pas WCE czy tam jak wolicie World Heavyweight, za to akcja po walce ciekawa i bardzo interesuje mnie co się stanie na kolejnym CrashDay i jak będą wyglądać posty Endiego i Revolution. No i czas na walkę wieczoru, walka podobnie jak wszystkie bardzo fajna i ciekawa finally nowy czemp, który w 100% zasłużył na ten pas. Podsumowując gala bardzo dobra, ciekawa i zaskakująca ocena 8\10 oby tak dalej ;)


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Strasznie mi się nie chce komentować, ale wiem jak Tuptuś walczył z tym całym sklejaniem itd. więc skomentuje, oczywiście nie zapominam o pozostałych bookerach, którzy tą całą galę pisali. Więc zacznę tak jak się cała gala zaczęła czyli od szatni Danielka. Ogólnie po raz kolejny pokazaliście że potraficie stworzyć Backstage na bardzo wysokim poziomie i na prawdę dzieje się na nim dużo rzeczy. No i teraz nadszedł czas na skomentowanie pierwszej walki i była ona o pas kontynentalny. Walka bardzo długa i trzymająca poziom. Napięcie w czasie czytania walki było mocne i trzeba wam pogratulować tej wyobraźni dzięki której można stworzyć coś takiego. A co do tajemniczego czwartego uczestnika walki to nie spodziewałem się, myślałem że to Brock, ale coś, jednak coś przeczuwałem :D No i nadszedł czas na walkę o pas Hardcore... Zwycięzca - Ted DiBiase. Może i zasłużył na niego, a Albercik miał go już jakiś czas więc zmiana może być. Walka także emocjonująca i nawet długa. Ten cały Battle Royal Match taki średni, ale jakoś jednak ujdzie. Rejden ma rację, Jasiu zasługiwał na zwycięstwo (chyba nawet na niego obstawiałem w typerze). Patryniu Jasiem pnie się w górę i trzymaj tak dalej :D Walka Rey vs Alex vs Wade nawet stosunkowo krótka, ale zwycięstwo jak najbardziej się należało Wade. Stara się na BS, pisze coraz lepsze posty i mam nadzieję że będzie coraz i to coraz lepiej. Walka Rock vs Stone długa emocjonująca z resztą jak prawie każda wasza w WCE :D Ładnie napisana, a co do zwycięscy to nie mam zdania, choć jak wiemy Rock dopiero zaczął i tutaj chyba była ta przewaga. Ale Xeb się postara i będzie na równi Danielkowi :) Miz i Robbie E... Trochę za często te komentarze ze strony komentatorów dlatego walka wydaje się krótsza, ale nie jest zła. Walka o TT... Jakoś za specjalnie nie zwracałem na nią uwagi (widzę że tak jak Rejden :D ) Więc jak na pierwszy rzut oka po przeczytaniu - może być. No i mamy nowego mistrz WHC!!! No zasłużył jak najbardziej w bardzo ciekawej walce go zdobył. Pisze regularnie na BS więc dlatego ma pas. No ładnie, ładnie. No i ostatnia walka tzn. Main Event :D Ładnie napisany, walka na wysokim poziomie i w końcu po kilkukrotnym staraniu pas zdobył Batista. No wow, w końcu :D Jak to wypada na ME walka nawet długa. Tylko teraz nam pozostało czekać na kolejne wydarzenia w WCE. Ogólnie gala wam wyszła superowo, ale jednak można było z tego wycisnąć coś odrobinkę więcej. Jak tutaj widzę Rejden ocenił więc ja też ocenie. Moja ocena to 8.5/10. Dziękuję i czekam na kolejne coś związane z WCE :D


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala bardzo ciekawa, wydarzyło się mnóstwo rzeczy więc trzeba skomentować :D Pierwszy segment trochę niemrawy i nie jestem pewien czy potrzebny. Potem już tylko lepiej. Dobre było wejście Anderson'a, się zdziwiłem ale jednak się okazało że to jednak Hardy, czyli potwierdziła się wersja którą większośc obstawiała. Sama walka mega długa ale ciekawa, dużo się działo i wynik zaskoczylł Turek pisze świetnie, może nawet najlepiej na CD ale pas już ma długo więc spodziewałem się że go straci a tu niespodzianka. Turek chyba na jakiś rekord w titlerunie leci :D Dalej walka o Hardcore, też długa i też fajna, no i pierwsze zwycięstwo Revolution. Fan pewnie dostanie jakiś push wyżej a Punk i Ted obaj piszą dobrze i w miare wyrównanie więc obojętnie który by wygrał było by ok. No ale mnie cieszy że pas trafił do Revolution :P No i fajnie że Ted zmienił nazwę pasa bo niewiele on już miał współnego z hardcorem. Battle Royal trochę moim zdaniem krótkawe jak na battle royal i to z wchodzeniem, ważne że kolejne zwycięswto Revolution :D Dalej triple threat szczerze mówiąc przeleciałem pobieznie bo mnie średnio interesował. Potem trochę dziwna sytuacja jak już zauważył Rejden, Roobie nie może walczyć z Austinem ale z Mizem już może? :P Trochę dziwne ale pewnie było to zrobione by doprowadzić do feudu SCSA vs Rock co jest super sprawą i dużym wyzwaniem dla Xeb'a i Rejden'a. Macie do pociągnięcia historyczny feud. TT fajna stypulacja więc fajnie się czytało, zwycięzca był pewny. No i najważniejsze wydarzenie gali :D Szczerze powiem że nie spodziewałem się zwycięztwa Skip'a, Edgar trzymał pas dopiero parę tygodni no ale cóż, nikt nie zatrzyma wściekłego byka :D Walki spodziewałem się dłuższej i trochę brakowało prób wyjścia z klatki ale ogólnie walka pozytywna no i wynik czad :D Wydazrenia po gali też super, zapowiada się feud Revolution vs Evolution. Dobrze że wywaliliśmy Ortona bo obniżał poziom stajni swoją nieobecnością na backu więc słabo jak na lidera (sorry Tuptuś :P ). No i ostatnia walka, też do przewidzenia, teraz Revolution mają dwa pasy w tym ten z najwazniejszych no a Evolution jeden ale też najwazniejszy. Gala super no i robi się bardzo ciekawie :D

Tupek: Nie umiem pisać jak fejs :( Ale tera was pojade w pojedynke! :D

 

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo czekałem na to PPV, miałem wysokie wymagania co do bookerów i ponownie dali z siebie wszystko. Po raz kolejny mnie nie zawiedli. Gala wyszła super, chociaż niektóre walki mogłyby być dłuższe, jednak to jest malutki szczególik :) Walka o pas Continental, jedna z lepszych walka, no i zwycięzca nie mógłbyć inny. Turek piszę bardzo dobrze i dosyć często, żeby odebrać mu pas musicie się bardziej namęczyć. Pamiętam jak ja się męczyłem Jeff'em, ale kiedyś się udało.. Oczywiście każde BS było wykonane profesionalnie. Nowy mistrz Hardcore Ted. GRatuluję, jednak nowa nazwa. Hmm... no rzeczywiście do Ted'a hardocre nie pasuje, więc może TV będzie lepsze ;) No faktycznie battle royal mógłby być dłuższy, ale ja tam się nie przejmuję bo wygrałem. Każdy tutaj mógł wygrać, szanse były wyrównane, jednak wreszcie wygrałem po powrocie. Kolejna walka i wygrana Barreta. Nic dodać nic ująć walka fajna, dużo się działo i w ogóle. Następne walki to wygrana SCSA i Robbiego E. Zasłużyli na tą wygraną. Nowy World Heavyweight Champion Skip! GRATULUJĘ!! Wiedziałem, że wygrasz :D Teraz spotkamy się na ST, heh zobaczymy jak to będzie. Nowy WCE Champion Batista, też na pas zasługiwał. Od dłuższego czasu nie miał pasa więc teraz chyba go troche potrzymie. No i ta sprawa z Ortonem, heh. Nie będę się wypowiadał, zobaczymy co przeniesie czas.

9/10 :)


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala Fajna, Ba początku trochę BS kulał ale później jakoś to się rozkręciło, Turek wygrywa ponownie, należało mu się, może zanicznijcie naliczać jego Streak z pasem?? :D, Dalej, Walka o pas Hardcore i powrót Matta, rozwalił nie Kennedy, już myślałem że wrócił a tu proszę, zwycięzca Ted, Wg mnie Fan mógł jeszcze trochę pas potrzymać, no ale jak to już ktoś powiedział każdemu trzeba dawać szanse. Rozwalenie Robbiego przez Austina na BS bardzo ciekawe, tylko dziwna sprawa że nie mogę walczyć a po parunastu minutach już moge, no ale ważne że wygrałem :D, Austin wygrał i szykują się dwa ciekawe feudy. Skipi Battista wygrali pasy, no bardzo bardzo fajnie, obydwaj prezentują wysoki poziom. Gale oceniam na 8/10 dzięki i oby do kolejnej :)

sig.png

  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czekałem na PPV z czystej ciekawości. Chciałem zobaczyć jak wypadnie. Nie walczyłem na niej choć bardzo bym chciał. Powiem tak. Gala wprawiła mnie w osłupienie. Po raz pierwszy widziałem tak emocjonująco napisane walki, z nieprzewidywanym końcem. Po raz pierwszy widziałem tak wszystko dopracowane. Znalazło się wszystko co powinno. Jestem zachwycony. Pokłony dla Bookerów i tych wszystkich którzy pracowali nad galą. Gala z opóźnieniem ale jak widzimy warto było czekać te dwa dni dłużej. Dla takich gal gra się na fedach. Jeśli miałbym oceniać galę to z czystym sumieniem 9.5/10. Odjęte 0.5 do ideału jeszcze nie ma aczkolwiek brakuje bardzo mało. Jestem pod wrażeniem :D

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetna gala. Bardzo emocjonujące walki i wyniki były w 100% zgodne z moimi typami :P Czekałem na nią sporo czasu, ale było warto. Mam nadzieję że kiedyś też zawalczę na WCE PPV :] Ogólnie jestem pod dużym wrażeniem i zycze Bookerom dalszych sukcesów.


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sebu mnie prośił abym dał jego Komenatarz :)

[ironia] Ja jako spec od fedów i jeden z lepszych bookerów w tym biznesie[ironia], postaram się w miare obiektywnie ocenić to showCałkiem ciekawy pomysł z rozpoczęciem PPV poprzez krótki segment, a nie jak to zazwyczaj bywa - walkę. Lepiej byłoby odpuścić sobie tę bijatykę w szatni, ale jak kto woli. Całkiem przyzwoity opener, na szczęście pozbawiony triple mounsaltów z 20 metrowej drabiny na 5 stołów, jak to czasem tutaj bywa. Wynik zaskakujący, byłem pewien że gruby Hardy wygra ten pojedynek, a tu Bryan wygrywa. Ten segment w szatni RUDOS - Lepszy byłby tutaj wywiad, a nie kolejna rozmowa w szatni, ale tutaj znów jak kto tam woli. No i w drugiej walce obawiałem się tzw. 'fantazji bookera'. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca, walka całiem ciekawie rozpisana, była długa, a co najważniejsze - końcówka była emocjonująca. Czy Dibiase zasłużył czy nie - nie wiem, gdyż nie czytam tego co się dzieje na backstage i nie orientuje się w tych sprawach.[żenujący żart prowadzącego] Z racji tego, iż mamy późną porę, a ja nie potrafię przekonać złej matki do tego by posiedzieć jeszcze kilka minut[żenujący żart prowadzącego], napiszę jeszcze o naprawde dobrym, długim i pomysłowym Main Evencie, napisanym jak się domyślam przez pana T. Jest wiele powtórzeń, ale takie coś często się zdarza więc nie można mieć o to większych pretensji. Końcówka mocno przekombinowana, ale cała reszta jak najbardziej na plus. Gala całkiem ładna, gorsza chyba od tego epickiego PPV z grudnia(?), ale tragedii nie ma. W skali szkolnej będzie 4+, bo przecież zawsze może być lepiej. Dziękuje, dobranoc.

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nareszcie się doczekałem tej gali. Bookerzy oczywiście nie zawiedli :) Gala bardzo dobra. Segmenty w moim przekonaniu trochę gorsze niż zawsze, ale walki to nadrabiają. Długością, emocjami i ciekawością wszystkie walki są świetne. Bardzo dobry open'er. Innego zwycięzcy chyba być nie mogło, bo Turek już od jakiegoś czasu pisze wyśmienicie. Dobra walka o pas Hardcore. Szczerze to myślałem, że wygra Del Rio, ale Ted zasłużył na to. Szkoda, że znowu zmarnowałem szansę na pas, ale jak się pisze takie marne posty jak ja i tak żadko to nie ma co się dziwić. A w dodatku rywale wyśmienici. Nowy WH Champion ! Gratulacje Brem. Tutaj kiedy typowałem miałem największy dylemat ze wszystkich walk. I Edziu, i Brem piszę znakomite posty więc trudno było wybrać. No i nowy mistrz WCE. Prototype'owi należało się to jak nikomu innemu. Ogólnie gala wypadła bardzo dobrze i teraz trzeba myśleć o kolejnej.

ksgj.png

 

 


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Więc przydało by się ocenić... Więc tak zacznę od początku w pierwszej walce tajemniczym zawodnikiem okazał się Matt Hardy i cieszy mnie fakt jego powrotu bo może teraz na CrashDay znów będzie jak dawniej, zwycięzcą walki zasłużenie został Turek i zatrzymał swój pas. Następna walka to pojedynek o Hardcore Championship i sam jakoś nie wierzyłem że zostanę mistrzem, a tu czytając gale, okazało się że stało się. Sam nie wiem czy zasługiwałem to już oceniają bookerzy, jednak myślałem że Alberto przytrzyma pas jeszcze z miesiąc, może dwa. Dobrze że zapadła decyzja o zmianie nazwy pas bo Hardcore i Ted nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego, teraz fajnie bo jestem pierwszym mistrzem TV i to już zostanie na zawsze 8) . Następna walka to Battle Royal. Może trochę za krótki jak już to mówili, ale zwycięzca jak najbardziej zasłużony i tylko cieszyć się że członek Revolution wygrał swoją walkę, choć musiał pokonać naszego szefa, dawnego już szefa. Cena teraz leci na WHC, ale mistrzem został Skip i coś czuję że szykuje się koniec Revolution, ale cóż czasem tak się zdarza. Skip(Brem) gratuluje i na pewno jesteś kolejną osobą, która na ten pas zasługiwała i widać że zrobiłeś zawrotną karierę w WCE i tylko gratulować. Po drodze były jeszcze ciekawe rzeczy z Robbie E i Stone Cold'em. Rock się pojawił. Mistrzowie TT zostali ci sami bo chyba za krótko są mistrzami by stracić pasy po tygodniu czy dwóch. Na sam koniec zostawiłem walkę Batisty z Christianem. Jednak muszę się jeszcze odnieść do tego co działo się przed tą walkę, znaczy powrót Evolution i wiedziałem że to się stanie prędzej czy później, ale tyle wiem że ta stajnia zwita na CrashDay, Randy vs Ted na Showtime, czekam na to i będę się starał by wygrać. Batista został zasłużenie mistrzem i tylko gratulować. Tak w podsumowaniu PPV na pewno jak zawsze na bardzo wysokim poziomie i daje za nie 9/10. Czekam na następne gale :D


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W końcu gala przeczytana. Już od początku bookerzy zapewnili nam niezłą zajawkę powrotami aż dwóch zawodników. Jak dobrze pamiętam tajemniczy filmik użytkowników skierował najbardziej na tą dwójkę. W każdym razie na chwilę obecną można było się spodziewać obrony pasa przez Bryana, jednak myślę że akcja w okół pasa Continental może stać się najciekawszą. Kolejna walka bardzo mnie zdziwiła, Alberto był dosyć świeżym mistrzem, ale jak widać zarząd ma co do jego osoby inne plany, jednak to nie zmienia faktu że DiBiase jest godnym mistrzem, co musi jeszcze pokazać z pasem. Gratulacje Kazek! Battle Royal to chyba jedna z lepszych akcji na No Rules, osobiście myślałem nad wygraną Jericha, a tu jednak Cena wygrywa i teraz musi pokazać dużo więcej, aby na coś zapolować. Wygrana Wade'a chyba była do przewidzenia, myślę że osoba go prowadząca powinna iść za ciosem i znaleźć sobie kogoś na dłuższą metę i przede wszystkim od kogo można się czegoś nauczyć. W walce tag teamowej największą zagadką była wygrana. Na obecną chwilę, chyba każdy tag mógłby zgarnąć pasy. Myślałem, że pasy powędrują na ShowTime, a tu jednak mamy obronę, gratulacje dla prowadzących MNM. Co do zmian posiadaczy pasów gratulacje dla Brema, zdecydowania jego starania zostały docenione, teraz jednak zagęszcza się nam sytuacja na ST i myślę że powoli będziemy zmierzać do wojny dwóch stajni i nie mam tu na myśli The Slayers. No i w końcu (dla mnie) upragniony Main Event i coś na co miałem nadzieję, Batista mistrzem! Teraz jednak będzie już tylko ciężej i muszę się bardziej przyłożyć, Dave nie może tak łatwo się poddać. Ogółem kolejna znakomita gala, do akcji nie można się doczepić, liczyłem na trochę 'lepsze' a raczej ciekawsze segmenty, ale jak widać ta gala skupiła się na walkach. Gratulacje dla wszystkich bookerów i dziękuję :P


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Taaa, trzymalem pas niecaly miesiac, do tego ani razu go nie obronilem ale najlepiej powiedziec, ze moj title reign byl dosc dlugi. NIe wazne jest to, ze Bryan zdobyl Continental 2 razy i trzymal go o wiele dluzej niz ja...No dobra, mniejsza, zeby nie bylo, ze mam jakies pretensje, bo tak sie sklada, ze nie mam, co wiecej powiem, ze jestem zadowolony z tego, ze Skip zostal nagrodzony za swoje starania, bo jak kazdy mowi, zaslugiwal.

Dobra, teraz powiem pare slow na temat napisanych walk i niestety musze przyznac, ze najlepiej czytalo mi sie IMO tylko pojedynki o pas Continental i WHC. Moim zdaniem byly zdecydowanie najlepiej napisane, wrecz zmiazdzyly cala reszte, ktora, no, poziomem stala dosc wysoko, lecz styl w jakim zostaly napisane nie byl tak porywajacy jak dwojka przeze mnie wymieniona...

Zwyciezcy...Zwyciestwa Batisty, Skipa, MNM, Barretta, Austina oraz Robbie'ego E sa w pelni zrozumiale, w walce o pas Hardcore/teraz Television stawialem bardziej na CM Punk'a ale Ted juz wczesniej byl pushowany wiec moge powiedziec, ze mozna bylo sie tego spodziewac. Cena...hmmm...no stawialem na Hardego, bo wczesniejsze posty mi sie podobaly i teraz walka o pas Continental. Z jednej strony Bryan, jak wczesniej wspomnialem, jest juz wystarczajaco dlugo okupantem owego pasa lecz z drugiej Matt Hardy ni z tego, ni z owego raczej za powrot pasa nie dostanie (tak jak bylo w moim przypadku), bedzie musial sie o niego starac, Edge, tudziez TOmeq raczej da sie innym (narazie) pobawic w uganianie sie za tytulami, widac na jakis czas sobie to odpuscil, w sumie Henry moglby byc teraz championem ale jak widac zdaniem bookerow Daniel lepsze wypowiedzi wali...

Komentatorzy raczej nie zachwycali, bylo srednio w tym przypadku.

Feudy...ciekaw jestem czy bookerzy maja jakies plany dla niektorych, bo po tym PPV nic nie jest wiadome, w szczegolnosci dla mnie. Czyli wychodzi narazie na to, iz jestem wolny :P .

No Rules oceniam na 6.5/10 i nie ma to nic wspolnego z moja porazka, poprostu nie zawsze bedzie wszystko wychodzic na ocene 10/10 ;) . Oczywiscie doceniam jak kurwiszyn to, ze gala zostala napisana itp, zeby nie bylo :) .

ps. Po przeczytaniu Power 10 juz sam nie wiem czy bede mial szanse na rewanz czy zostane zepchniety na dol by wypromowac kogos swoja osoba...Niech no mi wladze WCE powiedza co ze mna bedzie :5 ...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
×
×
  • Dodaj nową pozycję...