Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Showtime #15


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

showtime2.png

 

Jim Ross: Witam serdecznie wszystkich fanów WCE! Paul przypomnij, która to już bo ja się w tym gubię..

 

Paul Heyman: To już piętnasta gala Jim! Powinieneś jeść mniej swojego barbecue.

 

Jim Ross: Może i masz rację.. dziś zobaczymy pierwsze wystąpienie naszego mistrza wagi ciężkiej, który tydzień zszokował całe WCE Universe.

 

http://www.youtube.com/watch?v=MFyU_R_Q5vQ&hd=1

 

Paul Heyman: Celebracja odbędzie się już teraz?!

 

Jim Ross: Tak! To on! Shelton Benjamin! WCE World Heavyweight Champion!

 

Każdy zna pierwsze słowa tego utworu - ain't no stoppin' me know! Tydzień temu nikt, nawet Triple H nie potrafił go zatrzymać, więc.. to chyba prawda.

 

Shelton Benjamin: Haha. Widzicie, udało mi się. Pokonałem osobę, która tego dnia nawet nie myślała o przegranej. Osobę, która była tak pewna siebie, że zlekceważyła kogoś takiego jak ja. Osoba, która jednego dnia straciła wszystko co miała. Tego dnia nikt nie mógłby mnie zatrzymać. A Hunter tego dnia stracił dwie najważniejsze dla niego rzeczy - pas mistrzowski i.. kobietę. Matkę jego dzieci! Jak się teraz czujesz Hunter, huh? Przegrać wszystko.. z kimś kto według Ciebie nie zasługiwał na taką szansę? Warto dodać, że pokonałem pana potrójne H bez żadnych przekrętów! W czystej i równej walce! To on sam poddał się wykrzykując - I Quit! Aurora, Murphy i Vaughn.. tego dnia pewnie były załamane. Jednak następnego mówiły już do mnie wujek Shelton. Nie będą musiały dłużej żyć z takim wyrodnym ojcem jakim Ty byłeś. Teraz zgaduje, że pewnie chciałbyś szybkiego rewanżu.. jednak módl się o wygraną w dzisiejszym tag team matchu! To będzie dla Ciebie nie lada wyzwanie! Pozbierać się po takiej przegranej jaką odniosłeś ze mną? Podobną odniesie dziś inna osoba.. osoba, która kiedyś, może.. będzie wrestlerem mojego pokroju. Ale teraz.. ten amigito..

 

http://www.youtube.com/watch?v=tQX0ZGvDmDM&hd=1

 

Alberto del Rio chciałby wtrącić swoje trzy grosze. Stoi na rampie w eleganckim garniturze, z szykownym szalem na szyi i.. oczywiście mikrofonem w ręku.

 

Alberto del Rio: MY NAME! My name is Alberto del Riooooooooooooooooo! BUT YOU! You already know that! A Ty mój drogi.. nie bądź taki pewny swojej wygranej. Jeszcze tydzień temu Ty byłeś w takim samym położeniu jak ja dzisiaj. A zwykle w takich sytuacjach.. role się odwracają! WCE zobaczy dzisiaj Goliata pokonanego przez Dawida! Chociaż ja bym tak tego nie nazwał.. WCE Hardcore Champion pokona WCE World Heavyweight Championa! Czy normalnie byłoby to możliwe? Pewnie nie, ale teraz mistrzem hardcore jestem ja! Zarówno ja, jak i Ty wiemy, jak zakończy się dzisiejsza walka! Jestem dziany! Jestem potężny! Jestem WSZYSTKIM! Rozumiesz to?! Wszystkim! A Ty co masz, mały człowieku.

 

Shelton Benjamin: Wiesz.. można powiedzieć, że to co Ty! Mam pieniądze! Jestem mocny! Ale to nie koniec! Mam piękną kobietę! Sławę! Jestem mistrzem świata! Świata, pojmujesz to amigo? No i co najważniejsze.. nie wożę się w obciachowym szaliczku jak Ty i nie wypożyczam markowych aut by się popisać, one są moje!

 

Alberto del Rio: Wyplujesz te słowa jeszcze dziś! Może teraz jesteś na wygranej pozycji jednak już powiedzmy za miesiąc.. to ja będę World Heavyweight Championem, a Ty pewnie nadal będziesz się uganiał za tą swoją kobietą! Ja bym tak nie wytrzymał z jedną. Ty pewnie szukasz swojej 'drugiej połówki'. W moim przypadku to senioritas rozglądają się za takim amigo jak ja! Tak więc Shelton widzimy się w walce wieczoru gdzie spełni się moje.. PRZEZNACZENIE. See you later.. little chihuahua.

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

http://www.youtube.com/watch?v=xBhBYcORDuo&hd=1

 

Lilian Garcia: Pierwszy w drodze na ring.. zawodnik, który kładzie swoją karierę na szali.. prosto z San Antonio w Teksasie.. ważący 102 kilogramy.. HBK! Shawn Michaels!

 

http://www.youtube.com/watch?v=hOqNgCiDduM&hd=1

 

Lilian Garcia: A jego przeciwnik pochodzący z Houston, również w Teksasie.. ważący 110 kilogramów.. Booker T!

 

GONG! Zaczęli, HBK nie owija bawełnę, wie ze ma wszystkim coś do udowodnienia, pierwsze zwarcie na korzyść Michaelsa, Booker jest teraz okładany... Irish Whip na liny i walka zaczyna się na dobre, Booker T biegnie na rywala i wpada na clothesline, Booka powalony... Shawn na początku dominuje, podnosi rywala i wpycha go do narożnika, bierze rozbieg i wbija się barkiem w rywala, Booka wygląda jakby miał puścić pawia, chyba myślał że pójdzie mu łatwo i się nie przygotował, Shawn Michaels pokazuje teraz swój taunt czyli "Suck It" rywalowi i zaczyna go kopać, Booker T coraz bardziej schodzi na dół aż w końcu się położył... Michaels wchodzi na narożnik, skacze i... Elbow Drop, wchodzi tam ponownie, skacze i... LEG DROP! Jednak nie! Nie trafił, Booker T odsuwa się i próbuje wstać za pomocą lin, udaje mu się to ale HBK stoi już na nogach, biegnie wprost na rywala, próba clothesline'u, Booker unika i sam wykonuje ten chwyt, HBK powalony, Booker T skacze i upada kolanem na twarz rywala... Shawn zaczyna krwawic z nosa a Booker T tauntuje i... Tak... SPIN A ROONIE! Tymczasem jego rywal podnosi się i staje za nim, Booker się odwraca i... SWEET CHIN MUSIC! Nie do końca udane ale SCM! HBK próbuje pinu 1..2..Kick Out! Widać że Shawn źle wykonał swój chwyt kończący, Booker odkopał... HBK pomaga wstać rywalowi, wpycha go na liny i wykonuje Big Boota, Booker upada na plecy, Michaels przekręca rywala na brzuch, łapie go za nogę, tauntuje i... Sharpshooter! Submission Hold! Booker zwija się z bólu, nie wie co zrobić, może złapać za liny, ale ma daleko, mimo to próbuje, ale szybko opada z sił, HBK też opadł i trochę odpuścił, jednak chyba nie ma zamiaru puścić rywala całkiem... zebrał siły i znów zaciska z całej siły, Booka chyba wpadł na pomysł ale dalej krzyczy z bólu, HBK podnosi się coraz wyżej i wyżej, niemal że stoi... Booker T obraca się na plecy i HBK jest w potrzasku, pin fall 1..2..Kick Out. Nie udało się Shawn zachował zimną krew i odkopał w niemal ostatnim momencie...

 

Jim Ross: Blisko było a szkoda...

 

Paul Heyman: Damn... Man to była wygrana walka...

 

Obaj rywale wstają niemal że w tym samym momencie ale nie rzucają się na siebie tylko stoją w miejscu, HBK podnosi ręce w geście zwycięstwa, publika drze się w niebo głosy, teraz robi to Booker T publika także głośno krzyczy, Michaels powtarza akcje i to samo robi Booka, na twarzy Shawna pojawia się uśmieszek, podchodzi do rywala i tauntuje a następnie, kopie go w brzuch, Booker na chwile się nachylił ale już podnosi głowe i... SWEET CHIN MUSIC! Jednak nie, Booker T odpycha rywala ale nie na tyle daleko żeby go nie dorwać, Booker łapie do za głowę jakby przygotowywał się do swojego finishera i... Booker T kopie rywala w brzuch! Odbija się od lin i... Scissors Kick!!! Booker T od razu przechodzi do pinu 1..2..KICK OUT! Odkopał jak on to zrobił? Booka ma pretensje do sędziego, tymczasem oszołomiony HBK wstaje za pomocą lin, Booker nadal kłóci się z sędzią, Shawn zbiera siły a Booka nadal kłóci się z sędzią, Michaels ostatkami sił podchodzi do Bookera, staje za nim, puka go w ramię ten odwraca się, HBK odskakuje na dwa kroki i... Sweet Chin Music! Pin 1...2...3... HBK zwycięzcą!

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

Kamera przenosi nas na backstage hali. Słychać jak ktoś dość ciężko oddycha. Jest to Shawn Michaels! Ma już swoje lata, a ta walka kosztowała go dość sporo. Jednak teraz dla niego pewnie najważniejsze jest to, że wygrał i to, że jego kariera nadal trwa..

 

Shawn Michaels: Tak.. udało mi się. Jednak mówiąc szczerze.. pokonanie Bookera T nie było jakieś bardzo trudne. Teraz oczekuję większych wyzwań! Wygranych z coraz to lepszymi przeciwnikami i w końcu.. zdobycia jakiegoś pasa mistrzowskiego!

 

Na te słowa ktoś wyraźnie zareagował śmiechem. Okazuje się, że jest to Jack Swagger! Podchodzi do miejsca w którym stoi HBK i bynajmniej nie patrzy na niego z respektem. Bardziej z zażenowaniem i politowaniem. Nie wyniknie z tego raczej nic przyjemnego.

 

Jack Swagger: Haha, wyluzuj dziadek. Ty na prawdę myśleć, że uda Ci się jeszcze zdobyć jakieś mistrzostwo w WCE, czy jakiejkolwiek innej federacji? To jeden z najśmieśniejszych żartów jaki ostatnio słyszałem. Popatrz na mnie, jestem prawdziwym contenderem. A Wy chłopcy.. wiecie co z nim zrobić.

 

Do Shawna i Jacka podbiegają MVP i Ezekiel Jackson! Wykonują polecenie Jacka Swaggera i atakują Shawna Michaelsa. MVP łapie za pobliskie krzesło i chairshot prosto w głowę legendy! Teraz czas na ruch Big Zeke'a. Monteł kładzie krzesło na podłogę, a Jackson wykonuje.. Book of Ezekiel (uranage slam) właśnie na to krzesło! Shawn z pewnością będzie czuł skutki tego znaczenia przez najbliższe dni lub tygodnie.

 

 

 

 

Jeremy Borash: Moim gościem jest jedna z wschodzących gwiazd rosteru ShowTime jak i całego WCE. Wielki, potężny, niepowstrzymany. Członek nowo powstałej grupy Revolution i.. tutaj news z ostatniej chwili - pretendent do pasa World Heavyweight na No Rules! Wiecie o kim mowa?! Skip! Sheffield!

 

Skip Sheffield: Wow! Mówisz serio JB? Tak więc na PPV Shelton będzie musiał zmierzyć się ze sporym wyzwaniem.. nadchodzi czas byka, mistrzu. Ale myśle, że ta jakże ważna informacja nie była jedyną rzeczą, którą chciałeś mi przekazać, nieprawdaż?

 

Jeremy Borash: Pewnie słyszałeś o tym co przed chwilą zrobił Jack Swagger, razem ze swoją stajnią poniżył i zaatakował legendę tego biznesu Shawna Michaelsa. Dla przypomnienia dodam, że zmierzysz się z nim już za chwile.

 

Skip Sheffield: Zdecydowanie mi się to nie podobało. Tak nie postępuje przyszły contender, a co dopiero mistrz. Prawdziwy wojownik jeżeli chce załatwić swoje sprawy w kwadratowym pierścieniu. Tak jak zrobię to ja już za małą chwilę. A skoro on stosuje takie brudne zagrywki.. niech spodziewa się, że i ja zagram ostro. On sprawił, że Michaels nie mógł się podnieść.. ja sprawię, że Swagger już nigdy nie będzie walczył w tej wspaniałej federacji zwanej WCE.

 

Na korytarz pojawia się Shelton Benjamin razem ze Stephanie McMahon! Mistrz wyrywa mikrofon Jeremy'emu i będzie chciał powiedzieć co sądzi o nowym nr. 1 contenderze.

 

Shelton Benjamin: Proszę, proszę.. kogo my tu mamy.. brzydkie kaczątko? To Twoja pierwsza szansa w życiu i zapewne myślisz, że uda Ci się za pierwszym razem?! Huh. Widzisz to co trzymam teraz w ręce! (wznosi pas do góry) Aby ta rzecz należała do Ciebie musisz na to ciężko pracować. Musisz poświęcać dnie i noce! Minuty, godziny, dni.. tygodnie! Tego tytułu nie zdobywa się od tak. Mówiąc szczerze.. na razie nie zasługujesz na ten tytuł! Jednak.. czy chcę czy nie - zmierzymy się w steel cage matchu! You better all remember, Showtime is Shelton, WCE is Shelton, World Heavyweight Champioship belongs to Shelton and the only two things you can do about it are NOTHING and LIKE IT. And now, Double S is outta here...

 

Skip Sheffield: (Skip tylko wstrząsa ramionami i odpowiada) Yep, yep, yep - what it do.

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

 

Lilian Garcia: Panie i panowie, rozpoczynamy kolejną walkę tego wieczoru! Jej pierwszym uczestnikiem jest pochodzący z Perry w Oklahomie, ważący 263 funty – Jack Swagger!

 

 

Lilian Garcia: I ostatnim zawodnikiem jest pochodzący z College Station w Teksasie, ważący 270 funtów – Skip Sheffield!

 

Swagger na początku trochę za lekceważąco podszedł do rywala i chciał go odepchnąć jednak nawet nie ruszył Skipa, który odpowiedział potężnym clothesline’em, a następnie wyprowadzał serię ciosów w narożniku, a ż przerwał mu sędzia. Arbiter oddalił „The Bulla”, a ten chciał wykonać corner irish whip, jednak Jack zrobił unik i kilkom kopnięciami powalił rywala na matę, a następnie przydusił noga o narożnik, do czasu, aż wkroczył sędzia. Swagger przeniósł rywala na środek ringu i tam założył mu uchwyt na brzuch, ale ten wbił go plecami w narożnik, a następnie biegł na rywala, ale ten obniżył linę i „byk” wyleciał z ringu. Tam Swagger podszedł do rywala i chciał wykonać mu suplex na schody, ale nie zdołał go wynieść i sam otrzymał taką akcję lecz na stół komentatorski! Skip miał wszystko pod kontrolą, a Jack stal opierając się o stół i jeszcze zainkasował irish whip w schody, a następnie obaj znaleźli się w ringu. Tam Skip podniósł rywala i zarzucił go sobie na barki jakby pod samoan drop, ale za długo zwlekał i rywal zleciał mu z pleców, a następnie chciał zaciągnąć go do przypięcia, jednak nie miał na tyle siły, a Skip usiadł na rywala i przeszedł do przypięcia – 1, 2 i … Kick Out! Obaj szybko wstali i Sheffield wyprowadza sidewalk slam, a następnie corner irish whip i potężny splash w narożniku! Skip wykonał jeszcze jeden splash, a następnie złapał rywala za brzuch i wykonał german suplex, a następnie dopadł do przypięcia – 1, 2 … Kick Out! Swagger poderwał bark, a Skip tylko się oddalił i rozruszał rękę szykując się pod clothesline, ale nie trafił bo rywal zrobił unik, a następnie złapał rywala i niespodziewanie wykonał belly to belly suplex! „All American-American” stanął przy przeciwległym narożniku, naskoczył na niego i wykonał slingshot corner splash, jeszcze jeden i kolejny! Jack uderzył się w pierś, a następnie podbiegł do rywala i złapał go pod Gutwrench Powerbomb, ale nie zdołał wynieść rywala, a kiedy dal sobie spokój powalił rywala uderzeniem w kręgosłup. Potem kopnął go w brzuch, a następnie złapał za głowę i wyprowadził backbreaker na kolano oraz swinging neckbreaker. Potem przeszedł do próby zakończenia walki – 1, 2 i … Kick Out! Swagger podniósł rywala, nieudana próba irish whipu, ale jack kiedy rywal chciał wykonać mu big boot przeleciał mu pod nogą za niego, a następnie podciął nogę przeciwnika, przechodząc do Ankle Locku! Sheffield próbował dojścia do lin, jednak do nich było daleko i zaczął przekręcać się, aż zaciągnął nogami rywala na liny. Ten dobiegł do Skipa i chwycił go pod belly to belly suplex, ale nie zdołał wynieść rywala sam inkasując tę akcję! Jack wstawał przy narożniku i otrzymał big boot, po czym jego przeciwnik spróbował zakończyć walkę – 1, 2 i … Kick Out!

 

Jim Ross: Jack jest sprytniejszy, ale siła po stronie Skipa.

 

Paul Heyman: Oglądamy bardzo zacięty pojedynek i sądzę, że tu może się wszystko zdarzyć.

 

Jim Ross: Obecnie to Skip przeważa, ale to jest wrestling i tu nic nie jest pewne!

 

„The Bull” wziął duży rozbieg i czekał, aż jego rywal wstanie by powalić go potężnym clotheslinem, a następnie czekał już na rywala, aż wstanie i wtedy zarzucił go na barki pod Backpack Stunner, ale Jack szybko wyprowadził kilka ciosów ręką, aż jego rywal go puścił i wyprowadził side belly to back suplex! Swagger jakby nie miał pomysłu na dalsze akcje wyprowadzil running knee strike, a następnie przeszedł do przypięcia – 1, 2 i … Kick Out! „All American-American” protestował i mówił, że były 3 klepnięcia, a następnie kiedy podszedł do rywala ten zaczął go okładać pięściami, ale zainkasował wejście kolanem i po odbiciu od lin niskie DDT. Jack podniósł rywala i zarzucił go sobie na bark by wbić go w narożnik kilkoma krótkimi spearami. Potem Swagger kontynuował ataki i wykonał przeciwnikowi dwa suplexy i chciał wynieść rywala pod Gunwrench Powerbomb, ale ten znów się nie dał i skończyło się na kilku ciosach i oswobodzeniu się Skipa, który nie trafił z ciosem, a rywal zaciągnął go za spodenki do przypięcia – 1, 2 i … Kick Out! Obaj szybko wstają i clothesline od Sheffielda, a następnie jeszcze powerbomb! „Byk” oszalał, bierze rozbieg i splash w narożniku, a następnie wyrzuca rywala z ringu, a po za nim wykonuje kilka irish whipów w barierki, ale Jack wykonuje mu flapjack na barierki, po czym łapie rywala i Gunwrench Powerbomb na schody! OMG! Obaj leżą po za ringiem i pierwszy do kwadratowego pierścienia trafia „All American-American”, ale kiedy widzi Skipa wchodzącego chce go wybić z ringu baseball slidem, jednak nie trafił, a rywal wbił go jeszcze plecami w barierki! Skip oparł się o stół komentatorski, a Jack biegł na niego, ale został kopnięty i w dodatku otrzymał piledriver od rywala, po czym ten wturlał i wyturlał się z ringu zerując liczenie. „The Bull” stanął przy rywalu i znów stawił go pod powerbomb, ale nagle na ringu ujrzeliśmy CM Punka, którego sędzia zatrzymał, a w tym czasie Swagger uderzył rywala w kroczem, po czym Punk wyszedł z ringu i powrócił za kulisy. Jack odszedł trochę od rywala i po wzięciu rozbiegu rywal wyniósł go i wykonał mu spinebuster na stół komentatorski łamiąc go! OMG! Skip nie chciał wygrać przez dyskwalifikację i wturlał rywala, a potem siebie do ringu przypinając go – 1, 2 i … KICK OUT! Walka trwa nadal! „Byk” łapał się za głowę i kiedy on biegł na rywala stojącego przy narożniku, ten zrobił unik, a następnie otrzymał clothesline w narożniku! Jack odsunął rywala i chciał wykonać slingshot corner splash, jedna nie trafił bo Skip zrobił unik! Sheffield błyskawicznie podniósł rywala i BACKPACK STUNNER! BACKPACK STUNNNER! To już chyba koniec – 1, 2 i 3 …

 

Lilian Garcia: Zwycięzcą walki jest Skip Sheffield!

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

Widać czwórkę głośno dyskutujących ludzi. Po chwili wiadomo, że są to The Slayers. Ich głównym tematem jest przegrana Swaggera. Pozostali członkowie są dość wkurzeni.

 

CM Punk: Jack! Co Ty wyprawiasz! Miałeś być naszym liderem! Mentorem! Prowadzić nad do zwycięstwa! Polegaliśmy na Tobie! Myśleliśmy, że razem będziemy stanowili zgraną drużynę. Drużynę, która razem będzie w stanie wywrócić tą federację do góry nogami! Jednak teraz.. po tym co dziś pokazałeś, nie wiem co stanie się dalej.. Zeke..

 

Ezekiel Jackson: Bracie! To nie tak miało być! Co z dominacją? Co z naszą wielką siłą miążdżącą wszystkich rywali? My z Punkiem zamierzamy wygrać nasze dzisiejsze walki, a Ty.. jak na razie odniosłeś druzgoczącą przegraną z kimś takim jak Skip Sheffield? Kto to jest? Zabłądził? Trafił tutaj z jakiejś wioski? Dodatkowo dostaje shot na pas mistrzowski na No Rules! To powinien być ktoś z nas! Montel!

 

Montel Vontavious Porter: Obaj macie rację. Jack poważnie nas zawiódł. Na teraz radzę Ci oglądać nasze walki, może nauczysz się jak powinno się wygrywać. Bo jak na razie w ringu zachowujesz się jak kujon przy spotkaniu z dziewczyną. Skip miotał Tobą na prawo i lewo. Twój autorytet spada coraz niżej.. oby to nie skończyło się Twoim hucznym wypadem z naszej grupy.. Bo jeżeli tak to nasza przygoda na pewno nie zakończy się happy endem.

 

Jack Swagger Spokojnie panowie! Jeszcze udowodnię Wam co potrafię! Jednak czegoś nie rozumiem! Jak śmiecie tak do mnie podchodzić i wytykać mi te wszystkie rzeczy! Jestem waszym liderem! Powinniście mnie szanować! Słuchać! Wykonywać moje polecenia! Tymczasem widzę, że bardziej ciągnie Was do tego tutaj, czystego.. CM Punka. Nie życzę sobie tego i żądam natychmiastowych przeprosin! Jesteście ze mną, czy przeciwko mnie! The Slayers to my! Jeżeli macie się tak dalej zachowywać to może lepszym posunięciem będzie moje odejście.

 

CM Punk: W takim razie nie dałeś nam wyboru! Teraz rolę się zamienią, zadałeś ból Shawnowi, a wszystkie czyny zawsze wracają do sprawcy.. Pomożemy Ci opuścić nie tylko Slayers, ale i całe WCE, dz*$ko!

 

Cała grupa Slayers rzuca się na w zasadzie swojego byłego lidera. Cała trójka bije już leżącego Swaggera. CM Punk zakłada mu Anaconda Vice i zadaje potworny ból byłemu kompanowi. Jack jest już w zasadzie nieprzytomny. Podnosi go.. Go to Sleep! Swagger znów na klęczkach i otrzymuje Drive-By Kick! Swoją robotę musi odwalić jeszcze Ezekiel Jackson. Wynosi przeciwnika na gorilla press, a Punk i Montel wystawiają kolano.. Zeke upuszcza All-Americana na kolana pozostałej dwójki! Bardzo bolesna akcja.

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

 

Lilian Garcia: Rozpoczynamy kolejną walkę dzisiejszego wieczoru. Pierwszym zawodnikiem jest pochodzący z West Newbury w Massachusetts, ważący 240 funtów - John Cena!

 

http://www.youtube.com/watch?v=NN-iTguR2cc

 

Lilian Garcia: Drugim zawodnikiem jest pochodzący z Manhasset w Nowym Yorku, ważący 226 funtów - Chris Jericho!

 

Zawodnicy weszli w zwarcie, a John przeciągnął rywala i wbił go w narożnik, jednak Chris wystawił głowę za liny i sędzia przerwał Cenie atak, a następnie Y2J wyprowadził kilka kopnięć po których przeszedł do ataków. Wyprowadził kilka krótkich ciosów i po irish whipie, big boot! Jericho podniósł rywala i założył mu chinlock, ale po chwili John uwolnił się kilkoma ciosami w klatkę rywala, ale ten złapał go za głowę i wbił w narożnik, a następnie wziął rozbieg, ale przy próbie corner clothesline’u nadział się na łokieć rywala. John ruszył na liny i miał ustawionego rywala pod one handed bulldog, ale Y2J się schylił, a następnie wykonał scoop powerslam, ale po naskoku na liny nie trafił z lionsaultem, bo rywal zrobił unik, a następnie Cena wyrzucił rywala z ringu. Kiedy wyszedł po niego ten kopnął go, ale John uderzył jego głową o schody i chciał przeciągnąć go w barieki, ale przeciwnik zatrzymał się i ręką zaciągnął rywala do siebie wykonując mu clothesline, a następnie wrzucił go do ringu gdzie czekał już przyczajony pod groźną akcje. Kiedy John się obrócił Jericho wydawało się, że wykonał Codebreaker, jednak on złapał rywala za rękę i wykonał na niej double knee armbreaker bardzo podobny do finishera Chrisa lecz na rękę, a następnie założył na nią armbar. John przy owacjach publiki wstał i zrzucił rywala na liny i następnie wyprowadził mu clothesline i kiedy stał przy linach obniżył je i Chris pożegnał się z ringiem, a Cena w ringu był w euforii. Y2J’owi się nie śpieszyło z powrotem na ring i strasznie wkurzony chwycił schodki i rzucił nimi o barierki, ale kiedy John wyciągnął głowę pod trzecią liną, to Jericho błyskawicznie na skoczył na ring, a następnie wykonał świetne enzuigiri! To nie koniec, bo John nie spadł, a pomógł mu w tym rywal zaciągając go na wcześniej rzucane schody! Jericho nie miał zamiaru ustępować, stanął w okolicach narożnika po zewnętrznej stronie lin i leciał z moonsaultem, jednak jego przeciwnik wykonał unik, a Chris mocno uderzył o schody co spowodowało u niego dość mocne krwawienie! John podniósł się i rywala, a następnie wszedł z nim do ringu, gdzie John wyniósł rywala na barki pod AA, jednak Chris uwolnił się kilkoma ciosami łokciem, a następnie wbił rywala w narożnik i wykonał dropkick na rywala w narożniku i ten padł jak martwy! Y2J szybko powędrował na narożnik i wykonał moonsault, a nastepnie przeszedł do pierwszego w tej walce przypięcia – 1, 2 i … Kick Out! Chris pokazywał sędziemu, aby szybciej odliczał, a następnie podniósł rywala i po irish whipie za szybko schylił się i otrzymał kopnięcie od przeciwnika, który obił się od lin, jednak otrzymał clothesline, a następnie serie mocnych kopnięć po całym ciele. Potem podniósł go i Chris chwycił rywala za nogi i próbował przekręcić go pod Walls of Jericho, jednak John złapał się rękami lin, ale Jericho nadal próbował wykonać akcję, aż jego rywal zaciągnął go nogami nad siebie na metalowy słupek od narożnika, a następnie John zaciągnął rywala za spodenki do przypięcia, ale Chris go przerolował i „The Champ” zainkasował dropkick. Obaj szybko wstali i Y2J podkopnął rywala, a następnie wykonał one handed bulldog, dołożył lionsault i przeszedł do przypięcia – 1, 2 i … Kick Out!

 

Paul Heyman: Było już bardzo blisko. Cena ma potężne kłopoty.

 

Jim Ross: John wychodził już z nie takich opresji i myślę, że na atakach Y2J’a się nie skończy.

 

Jericho był wyraźnie zdziwiony, że nie wygrał tej walki i pokazywał do sędziego, że było 3! Chwile się kłócili, a następnie Jericho podszedł do rywala i zainkasował od niego kilka ciosów w korpus, jednak Y2J wszedł w niego krótko kolanem, a następnie odbił się od lin, ale zainkasował clothesline! John podszedł do rywala i zlapał go pod fisherman suplex, jednak ten nie zdołał wynieść przeciwnika i w efekcie został zepchnięty na liny, nie trafił z ciosem i shoulder tackle! Jeszcze jeden shoulder tackle i minięty cios, a następnie Protobomb! Cena wpadł w szał i mamy You Can’t See Me? I Five Knuckle Shuffle! John czeka na rywala aż ten wstanie, zarzuca go na barki i Attitude Adjustment! NIE! Skontrowane na DDT od Chrisa Jericho! Cóż za akcja, skontrowane AA! Obaj lezą na macie i nie ruszają się! Sędzia odlicza i powoli obaj stawali przy linach, Chris biegnie na rywala, ale ten przerzuca go nad trzecią liną i myśli, że jego rywal spadł, jednak ten złapał się o linę i wykonał Johnowi krótkiego speara, a następnie przeskoczył nad linami i zaciągnął rywala niskim powerbombem na matę i przypięciem – 1, 2 i … Kick Out! Kick Out! Jericho był strasznie zezłoszczony i kilka razy uderzył rękami o matę. Chris złapał rywala po suplex, ale nie zdołał go wynieść, to samo uczynił John, aż w końcu Y2J wyniósł rywala i posadził go na narożniku. Tam dołożył mu kilka ciosów w korpus i szykował się do superplexu, jednak Cena zatrzymał się noga o liny, a następnie kilkoma ciosami zrzucił rywala z narożnika. John charakterystycznie uniósł ręce w górę, a następnie wykonał diving legdrop! John błyskawicznie dopadl do próby zakończenia walki – 1, 2 i … Kick Out! Kick Out! John złapał się za głowę po nie mógł uwierzyć w to, że ta walka trwa dalej! Podniósł rywala i fisherman suplex, a następnie czekał, aż jego rywal wstanie i zarzucił go na barki pod AA, jednak ten złapał się lin. „The Champ” puścił go, a następnie nie trafił z ciosem i otrzymał neckbreaker. Chris podniósł nogi przeciwnika i przełożył je zapinając Walls of Jericho! John mocno walczył o dojście do lin jednak kiedy był blisko to rywal puścił na chwilę uchwyt by przenieść go na środek, ale to był błąd bo Cena przekręcił się do tyłu i podciął rywala pod STF, jednak temu udało się wylecieć z ringu. John wyszedł za nim, ale rywal chwycił go głową pod pachę i wbił o kant ringu, a następnie narzucił na zewnętrzną stronę ringu i ustawił przy narożniku. Sam stanął dalej, wziął rozbieg i chciał wykonać baseball slide, jednak John wturlał się do ringu, a Chris wleciał kroczem na stalowy słupek! John stanął w ringu nad głową Y2J’a i wyciągnął ją do ringu, gdzie czekał już na rywala, a ten kiedy szedł po niego otrzymał kopnięcie w brzuch, a następnie „The Champ” przechwycił nogę rywala, ale zaraz po tym otrzymał enzuigiri i obaj stali w przeciwległych narożnikach. Chris biegł na rywala i naskoczył na niego jak pod Codebreaker, ale John złapał go, a następnie zarzucił na barki i wykonał Attitude Adjustment, a Chris wyturlał się na zewnętrzną stronę lin. John przeszedł do rywala i pokazał mu You Can’t See Me?, a następnie próbuje zarzucić rywala na barki, ale ten się nie daje, wykonuje krótki spear, a następnie naskakuje na liny i crossbody! Obaj szybko wstają i po odbiciu od lin wykonuje on Codebreaker! Chris próbuje przejść do Walls of Jericho, jednak John kopie go na leżąco w głowę rywala, a następnie bierze jego nogę pod STF! Skontrowane, Chris wykonuje small package i przypięcie – 1, 2 – John kładzie rękę na linach, jednak Chris ją spycha, sędzia tego nie widział i 3!

 

Lilian Garcia: Zwycięzca tej walki zostaje Chris Jericho!

 

Cena po chwili kiedy się podnosi próbuje coś wyjaśnić sędziemu, jednak ten go nie słucha. John patrzy w stronę Chrisa, a Y2J po chwili szybko popędził za kulisy.

 

____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

Jak wiecie Chris Jericho po walce uciekł w kierunku backstage'u. Już myślał, że mu się udało. Już był pewien, że uciekł przed karą Johna Ceny. Z uśmieszkiem na twarzy spokojnie spacerował po korytarzu łapiąc oddech. Po chwili usłyszał jednak krok kogoś innego. Jeszcze później zorientował się, że nie jest to nikt przyjaźnie nastawiony. The Slayers? Nie tym razem. To przyjaciele Johna Ceny! Revolution! Skip Sheffield, Ted DiBiase i Randy Orton. Chris Jericho trochę zdziwiony próbuje iść dalej, jednak drogę zagradza mu potężny Skip. Próbuje dalej, lecz tym razem przeszkadza mu DiBiase. Podejmuje ostatnią próbę, jednak tym razem powstrzymuje go Orton.

 

Chris Jericho: Hola, hola panowie. W czym problem. Pokonałem, waszego koleżkę Johna czysto i bez żadnych przekrętów. Więc wasze pretensje możecie schować..

 

Skip Sheffield pochodzi do Jericho w celu wystraszenia go. Y2J łyknął haczyk i natychmiastowo pobiegł w drugą stronę - do swojej szatni. Członkowie Revolution tylko się uśmiechnęli i każdy z nich przybił piątkę. Następnie do kamery podchodzi Ted DiBiase, nasz annoucer chciałby przeprowadzić krótki wywiad przed jego walką.

 

Ted DiBiase: Chodź, chodź Jeremy. Znów się spotykamy. Pewnie chcesz pogadać o walce, która odbędzie się już za chwilę. Poczekaj, poczekaj niech zgadnę.. będzie najlepsza na gali? Przyciągnie największą ilość fanów? Wzniesie ratingi na wyżyny? Oczywiście, ale jest ku temu jeden ważny powód - Ted DiBiase. Moim przeciwnikiem będzie CM Punk, członek.. a może i nawet nowy lider stajni The Slayers. Już w dzisiejszym pojedynku udowodnię, że Revolution jest o wiele lepsze od tych 'Zabójców'. Pierwsza sprawa - swoją 'działalność' rozpoczęli zaledwie na ostatnim ShowTime a już stracili ważne ogniwo swojej stajni. Tak naprawdę nas - Revolution - to nie obchodzi, jednak dla nich.. powinno im to dać do myślenia. Jeżeli będą pogrywali tak dalej to nie wróżę im nic dobrego w przyszłości. A co do samej walki.. Punkster będzie próbował odebrać moją szansę na tytuł del Rio. Pewnie sam ma stracha, jednak ja przypomnę.. zdobyłem ten tytuł w starciu czterech rywali! Pokonując między innymi jego kumpla - Jacksona. Pokonanie Punka nie będzie wielkim problemem, a doprowadzi tylko do dalszych zwycięstw i co najważniejsze.. zdobycia pasa WCE Hardcore. Swoją drogą, chłopaki - uważacie, że ta nazwa jest za przeproszeniem do dupy? Gdybym to ja był mistrzem na pewno nie chełpiłbym się posiadaniem pasa Hardcore, tylko od razu zmieniłbym nazwę tego czegoś. Dobra ludzie, rozejdźcie się do swoich szatni, Teddy pokaże Wam jak rozwiązuje się takie sprawy..

 

Jeremy Borash: Ach, dziękuje Ted. To było bardzo, ee.. ciekawe.

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

 

Lilian Garcia: Pierwszy zawodnik pochodzący z Chicago w Illinois, ważący 101 kilogramów.. lider The Slayers! C! M! Punk!

 

 

Lilian Garcia: Zmierzy się z zawodnikiem pochodzącym z Palm Beach na Florydzie.. członek Revolution! Obecny pretendent do pasa Hardcore! Ważący 107 kilogramów! Ted DiBiase!

 

Punk stoi w narożniku i bacznie obserwuje Ted'a, który zaczyna krążyć po ringu. Obydwaj zawodnicy powoli do siebie podchodzą...i mamy zwarcie, w którym silniejszy okazuje się Punk, który próbuje wykonać irish whip na rywalu, jednak ten kontruje i to Punk ląduje w narożniku, jednak sprytnie odbija się od niego i przeskakuje nad pędzącym DiBiase. Zanim Ted zdążył się odwrócić otrzymał superkick od Punka... DiBiase leży na macie, a Punk zaczyna tauntować. Po chwili Ted wstaje...Punk próbuje wziąć go na plecy...chyba szykuje się GTS...ale Ted ześlizguje się i dropkick na plecy Punka, który opiera się teraz o liny. Ted DiBiase nie czekając dlugo posyła potężny clothesline na tors przeciwnika. CM Punk poza ringiem a Ted tauntuje.

 

Jim Ross: Ten dropkick, a następnie clothesline od Teda... no,no, powiem wprost, że ten chłopak robi na mnie coraz lepsze wrażenie.

 

Paul Heyman: Spokojnie, to dopiero początek walki. Punk na pewno jeszcze pokaże na co go stać.

 

Jim Ross: Taaaaaa.

 

Punk wraca na ring, jednak od razu zostaje "zalany" stompami od Teda, jednak sędzia odciąga DiBiase'iego od Punka. Punk powoli się podnosi...DiBiase nie czeka długo i ponownie biegnie na niego chcąc wykonać clothesline, jednak Punk momentalnie odchyla linę i Ted wypada poza ring!!! Punk nie czeka długo, szybko wskakuje na trzecią linę i... diving spear!!! Ted uderza o barierkę!!! DiBiase trzyma się za bark...Punk okłada go punchami i kickami przy barierce ochronnej, po chwili jednak wrzuca go spowrotem na ring... Punk "wspina" się po linie na ring, jednak DiBiase szybko wstaje i wchodzi barkiem w brzuch Punka, który pomimo bólu nie puszcza liny... Ted nie czeka na to aż jego przeciwnik odzyska siły, i od razu przenosi Punka nad drugą linę i...Hung Rope DDT!!! Świetny ruch, wykonał go lepiej niż Orton!!! DiBiase odlicza...1...Kick out. Ted wsiada na Punka, który jest teraz zasypywany uderzeniami. Po chwili wstaje...wchodzi na narożnik...zdezorientowany Punk nie spodziewa się niczego...wstaje powoli...odwraca się w stronę rywala, który skacze na Punka i... SPLASH! NIE! Punk Łapie rywala i układa go na plecy!! Punk trzyma Ted'a na plecach, jednak ten ponownie się ześlizguje i wykonuje lowkick na lewą nogę przeciwnika. Punk pada na kolano, Ted szybko biegnie do lin, odbija si od nich i... one handed bulldog!!!! Punk na macie!!! DiBiase ponownie wchodzi na narożnik...Punk nie poddaje się i ponownie przy pomocy lin wstaje na nogi...Ted ustawia się tyłem...chyba chce wykonać moonsault...Ted skacze i...Punk się odchyla!!! DiBiase szybko wstaje, jednak Punk kopie go w brzuch i natychmiast "bierze" na barki...i...Go To Sleep!!! GTS!!! DiBiase pada na matę!!! Punk odlicza...1...2...Kick out.

 

Paul Heyman: Niesamowity zwrot wydarzeń, od początku wiedziałem, że ta dwójka może rozkręcić naprawdę świetny mecz!!!

 

Jim Ross: Tak czy siak...ten moonsault Punka...świetny. Nie trafił, ale moonsault naprawdę niezły.

 

Paul Heyman: Jim, stary dziadzie to DiBiase wykonał moonsnault!

 

Punk podnosi zdezorientowanego Ted'a i wymierza mu cios prosto w twarz...DiBiase osuwa się na jedno kolano a wtedy Punk odbija się od liny i wymierza potężny cios kolanem.... DiBiase pada, jednak szybko się podnosi, a wtedy Punk łapie go za rękę i wykonuje irish whip na liny...Ted wraca do Punka, który chce wymierzyć mu cios prosto w nos, jednak ten przebiega pod jego ręką, ponownie odbija się od lin i...nadziewa się na kolano Punka. Teraz zawodnik z Chicago dominuje w tej walce. Punk wchodzi na narożnik, A Ted zwija się z bólu...DiBiase nadal leży na macie...Punk skacze i...Leg Drop. Ted wstaje oszołomiony, nie wie co się dzieje wokół, idzie prosto na Punka, który bez chwili zastanowienia wykonuje exploder suplex. Punk wychodzi za liny...staje na krawędzi ringu...czeka aż jego rywal wstanie...ale zaraz, co on...Ted podnosi się bardzo powoli. W końcu wstaje przy pomocy lin...odwraca się i...Punk wchodzi na trzecią linę, i skacze chcąc wykonać springboard clothesline, jednak DiBiase odskakuje, Punk błyskawicznie się podnosi, jednak Ted szybko kopie go w brzuch i...DDT. Teraz obydwaj leżą bez ruchu. Po dłuższej chwili pierwszy wstaje DiBiase, jednak dosłownie kilka sekund po nim podnosi się Punk. Teraz obydwaj ledwo stojąc na nogach okładają się po twarzy. Padło sporo pojedynczych ciosów, jednak ten sprawdzian wytrzymałości wygrał DiBiase, który zadał o kilka ciosów więcej. Punk jest teraz oszołomiony, odwraca się do rywala plecami a ten od razu wykonuje Roll up...1...Kick out... Ted odbija się szybko od lin i spada kolanem prosto na twarz Punka, który odruchowo łapie się za nos. Ted podnosi go i chce wykonać belly to belly suplex, jednak Punk stoi jak wbity w ziemie...DiBiase próbuje ponownie...ponownie niepowodzenie...Ted nie wie co ma zrobić...próbuje znowu i...Punk kontruje ten cios w falcon arrow!!! DiBiase ponownie na macie!!! Punk łapie Ted'a za nogę...1...2...Kick out. Obydwaj zawodnicy odczuwają już spore zmęczenie. Punk podnosi rywala...irish whip w narożnik i szybki running high knee!!! Ted łapie się za klatkę piersiową, jednak Punk wymierza mu cios w twarz, oplątuje ręce wokół szyi i chce wykonać bulldog, jednak DiBiase odpycha przeciwnika, który ląduje ze sporą siłą na macie...Punk wstaje...stoi tyłem do rywala...Ted szybko do niego podbiega chcąc wykonać Dream Street, jednak Punk wyrywa się w ostatniej chwili, sprytnie się odwraca, kopie Ted'a w brzuch i...szykuje się "Welcome to Chicago..." jednak Ted przerzuca jakimś cudem Punka nad sobą, Punk ląduje na dwóch nogach, odwraca się do Ted'a, chcąc wykonać clothesline, jednak ten przechodzi pod jego ręką, łapie za szyje i...DREAM STREET!!! DREAM STREET!!! Ma go, teraz go ma!!! Ted niezwykle zmęczony odlicza Punka...1...2...Kick out!!! OMG! NIE MA! DiBiase kłóci się z sędzią, Punk wstaje i... GTS! Punk pada na matę nie żywy tak samo DiBiase a sędzia liczy! 1.........2..........3............4..............5...........6..........7...........8..........9 Punk wstaje! .............10 Count Out! Punk wins!

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

Ted DiBiase opuścił już ring po przegranej, a jak można wywnioskować nowy pretendent do pasa Hardcore - CM Punk stoi w ringu i ma parę słow dla WCE Universe. Jest dość zmęczony tą stoczoną walką, jednak widać, że uśmiech nie schodzi mu z twarzy. W końcu zaprezentował się świetnie w swojej drugiej z rzędu walce na ShowTime. Czy uda mu się na No Rules?

 

CM Punk: Haha! Wiedziałem, wiedziałem! Może i Wy, marni ludzie w to nie wierzyliście jednak ja, moi bracia.. wiedzieliśmy o tym! Wiara.. to ważna rzecz. Trzeba wierzyć w rzeczy, które są dla Ciebie bardzo ważne. To jeszcze bardziej zbliża Cię do spełnienia swoich marzeń. Moim marzeniem jest zostać zapisanym w galeriach sław wrestlingu. To właśnie wrestling jest moim jedynym nałogiem. W całym moim życiu napotykałem wiele trudności losu. Teraz los kładzie na mojej drodze Meksykanina - Alberto del Rio. Jednak on.. z nim spotkam się na PPV. A teraz Montel! Ezekiel! Chodźcie tu! Świętujmy razem!

 

Pozostali członkowie Slayers zmierzają na ring. Uściskują się z CM Punkiem, swoim nowym liderem. Wyraźnie cieszą się z jego wygranej. Podnoszą go na swoje barki i kontynuują świętowanie. Jednak ich zabawę przerywa.. Triple H i Randy Orton! Szybko wbiegają na ring i powodują, że Slayersi się z niego ulatniają. Randy zaprasza ich do kwadratowego pierścienia, jednak tamci nie mają zamiaru tam wchodzić

 

Stephanie McMahon: Panowie, panowie. Widzę, że postanawiacie sami decydować o walkach i wyrównywać porachunki. Najpierw zajmę się sprawą CM Punka. Punk, to że pokonałeś dziś Teda oznacza, że możesz walczyć o pas Hardcore na PPV. Jednak ja na No Rules postanawiam skraść show i pokazać, że ShowTime jest najlepszym brandem w WCE. Tak więc na No Rules o pas Hardcore zmierzy się Alberto del Rio.. CM Punk i.. Ted DiBiase! A będzie to triple threat ladder match! Postarajcie się, bo możecie pokazać coś na prawdę wielkiego. A Ty Hunter.. szukasz pocieszenia u tego tutaj szakala? I znów wtykasz nos w nie swoje sprawy. MVP i Ezekiel to przyszli mistrzowie tag team, co udowodnią już dziś pokonując wasz i niszcząc ten marny reunite. Tak więc skoro już tu jesteście.. walka MVP/Jackson vs Orton/HHH odbędzie się już teraz! Dać mi tu sędziego!

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

 

Lilian Garcia: Pierwsi w drodze na ring! Ważący łącznie 253 kilogramy! Członkowie The Slayers! Montel Vontavious Porter - MVP! & Ezekiel Jackson!

 

 

Lilian Garcia: A ich przeciwnicy! Ważący razem 217 kilogramów! Byli członkowie Evolution! The Viper! Randy Orton! And, The Game! Triple H!

 

Walkę rozpoczynają Triple H i Ezekiel Jackson. Zeke jak zawsze popisuje się swoją muskulaturą, za co zostaje skarcony. Triple H wykonuje swój sławny taunt - suck it! - i wykonuje clothesline! Wywołał tym głośną reakcję publiki. Pierwszy clothesline nie powalił olbrzyma, więc dokładamy drugi! Jackson stoi teraz opierając się o liny.. Triple H podbiega, jednak powerhouse Slayersów kuca i atakuje barkiem kolano przeciwnika. Dobrze wiemy, że to właśnie ono było powodem wielu kontuzji Huntera. Ezekiel wykonuje irish whip, po którym podrzuca oponenta w górę na flapjack.. HHH z mocnym hukiem spada na matę. Zeke podchodzi do leżącego przeciwnika i pinuje go kładąc swój wielki but & naprężając muskuły. 1.. już kick out. To zdecydowanie za mało na The Game'a. Teraz 'Gra' zostaje rzucony do narożnika i szykuje nam się podwójna akcja. MVP z Jacksonem łapią przeciwnika za ręce i wykonują mocny podwójny irish whip! Zapomnieli jednak, że w tym właśnie narożniku czeka Randy Orton! Hot tag! Żmija na fali! Podbiega do Jacksona stojącego na apronie i wykonuje clothesline. Czeka na Montela.. i wykonuje powerslam na nadbiegającym rywalu! Już próbuje przypięcia - 1..2.. kick out! Teraz powoli obija członki przeciwnika. Stopa.. ręka.. twarz.. klatka piersiowa.. a teraz odbija się od lin, skacze.. i knee drop! Głowa MVP mocno oberwała. Teraz członek Revolution łapie dłoń przeciwnika, wkłada rękę między jego nogi i będzie chciał wykonać arm breaker. Skacze.. jednak Montel przerolowuje to w small package! 1..2.. kick out. Wściekły Orton wstaje, jednak tylko po to by otrzymać knee facebuster. Randy osuwa się do swojego narożnika i mamy TAG! Triple H szybko podbiega do przeciwnika przy okazji wykonując mu irish whip, a następnie.. również knee facebuster! Jakby chciał pokazać przeciwnikowi jak to się robi. Irish whip do narożnika, to może oznaczać tylko jedno.. seria knife edge chopów! Woo! Woo! Woo! Publika krzyczy jak szalona. To cześć dla naszego byłego GM'a. Teraz Trajpel staje na drugiej linie i seria prawych prosto w czaszkę rywala! 1! 2! 3! 4! 5! aż do 10! MVP na miękkich nogach. Stoi już na macie, HHH łapie go w pozycję na DDT.. Montel łapie się nogami lin, a Hunter sam spada plecami na matę. Członek The Slayers podbiega szybko do przeciwnika i zasypuje jego głowę serią stompów. Wskazuje palcem na Ortona, odbija się od lin.. knee drop! 1..2.. kick out. Viper już wychodził ze swojego narożnika, jednak Triple H świetnie sobie poradził. Teraz już może nie być tak świetnie - trafił do narożnika i szykuje się piękny Player's Boot w narożniku od Montela. Tauntuje.. biegnie.. pudłuje! Jego noga jest zawieszona na narożniku. Triple H podbiega do przeciwnika i neckbreaker! Obaj leżą na macie. Sędzia nie musiał odliczać, obaj natychmiast zmieniają się ze swoimi partnerami!

 

Jim Ross: Jak na razie ta walka jest toczona w bardzo szybkim tempie!

 

Paul Heyman: Szybkie tempo to można nadawać sam wiesz gdzie.. chyba jeszcze nie widziałeś szybkiej walki. Polecam ECW!

 

Orton i Jackson w ringu! Podbiegają do siebie, obaj w celu wykonania shoulder blocku. Randall odbija się od Jacksona jak od muru. Teraz 'Big' Zeke łapie przeciwnika obiema łapskami i miota po ringu. Teraz doprowadza do narożnika, bierze rozbieg i.. big splash w narożniku! Orton osuwa się na matę jak nieżywy. Mamy przyłożenie. 1..2.. kick out. Po raz kolejny rzuca go do narożnika i będzie chciał powtórzyć poprzednią akcję. Jak wiemy Ezekiel nie ma zbyt wyszukanej techniki. Rozpęd.. i jak torpeda Jackson wbija się.. w narożnik! Teraz Orton wiedział co go czeka. Następnie pokazuje coś, czego dawno nie pokazywał.. standing dropkick! Odpycha tym rywala w narożnik. Jackson próbuje natychmiastowo odpowiedzieć swoją akcją - lariatem. Bierze wielki zamach swoją ręką.. jednak pudłuje i opiera się teraz o drugą linę w pozycji pół-leżącej. W głowie Żmii pojawił się teraz diabelski pomysł. Chce wykonać hung rope DDT! Jednak nie na ring. Nogi olbrzyma opierają się o apron, a Orton stoi na ring sidzie. Rozgląda się, bo.. podbiega MVP! Jednak powstrzymuje go Triple H mocarnym clotheslinem. Teraz Orton może już zrobić co chce.. trafia z DDT! Pozostało im tylko wrócić odpowiednio, Randy do ringu, a Hunter do narożnika. Montel pomaga jednak Jacksonowi wrócić na ring, szybko podbiega do narożnika i zmienia się ze swoim partnerem.

 

Paul Heyman: Dobra decyzja ze strony The Slayers. Będą z nich ludzie.

 

Jim Ross: Wiesz co.. zgadzam się. Dwójka Porter/Jackson świetnie prosperuje i już wkrótce mogą zostać mistrzami tag.

 

Paul Heyman: Słyszałem pogłoski, że dostaną jakaś szansę na PPV.

 

MVP atakuje od tyłu zaskoczonego Ortona. Łapie go w waist lock, z początku The Viper trzymał się lin, jednak później zabrakło mu sił i otrzymał german suplex z mostkiem! Pozwala to Montelowi od razu przejść do pinu. 1..2.. kick out. Kiedy Legend Killer wstał, trzymał się za plecy/kark. Widać, że dość mocno odczuł to trzepnięcie o matę. Jednak na wstającego Randy'ego czekał Montel Vontavious Porter kucający w narożniku. Po chwili wstaje, chce skoczyć na przeciwnika. Jednak ten nie pozwala mu na to, podchodzi i bierze go na barki. Ból nie pozwala mu trzymać go długo, co doprowadziło szczęśliwie do wykonania electric chair dropu! Udana kontra Vipera! Montel stoi już na własnych nogach.. Mr. RKO stoi tuż za nim.. olympic slam! Shades of Kurt Angle. 1..2.. Ezekiel Jackson przerywa pin. Nie opuszcza ringu, tylko skacze na stojącego przy narożniku Triple H'a! Dalej go atakuje i nie pozwala wejść na ring. Sędzia obserwował tą sytuację, a w ringu.. MVP kopnął przeciwnika poniżej pasa, a następnie wykonał Playmakera! Z uśmiechem na twarzy czeka na pojawienie się Ezekiela Jacksona w narożniku.. TAG! Montel wybiega za ring by zająć się Triple H'em, a Jackson tylko wymierza sprawiedliwość - Book of Ezekiel! 1..2..3!

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

W korytarzu ktoś bardzo szybkim krokiem zbliża się do kamerzysty i Jeremy'ego Borasha. Łapie naszego backstage annoucera za fraki i nalega na wywiad. Zastraszony JB zgadza się, jednak czyni to niechętnie. Okazuje się, że tym jegomościem jest Jeff Hardy! Ciekawe o czym będzie chciał rozmawiać!

 

Jeff Hardy: W końcu! Dawaj mi ten mikrofon! Czy według Ciebie - Borash - dziś nie jest jakoś dziwnie? Według mnie tak. Wiesz dlaczego? Ponieważ na dzisiejszym ShowTime nie oglądaliśmy w walce Jeffa Hardy'ego! Jak to możliwe! Czy WCE nadal nie widzi we mnie potencjału?! Jest to bardzo dziwne, ponieważ zawodnicy jak Triple H.. Shawn Michaels.. Booker T.. oni mogą walczyć na show! Gdy ich największa gwiazda czeka na szansę! Czeka na okazję by pokazać się WCE Universe! Czy nie widzą tego?!

 

Jeremy Borash: Może i tak, ale.. jak na razie stoczyłeś jedną walkę na ShowTime i przegrałeś.. czy aby się nie przeceniasz?

 

Jeff Hardy: What? Nie przesłyszałem się? Chcesz skończyć tak jak Jackson tydzień temu! Czuję jakby cały świat był przeciwko mnie! Nie zasługuję na takie traktowanie! Rozumiesz, nie zasługuję! Argh.. wygląda na to, że to nigdy się nie zmieni..

 

Charismatic Enigma ze złości podchodzi do kamerzysty i wykonuje mu Twist of Fate! Jest wściekły. Miejmy nadzieję, że zarząd da mu szansę bo Jeff może urządzić prawdziwą demolkę na ShowTime. Po drodzę spotyka.. Stephanie McMahon! Ciekawe co ma mu do powiedzenia.

 

Stephanie McMahon: Wiesz co Jeff.. masz rację. Powinieneś dostać szansę. Na No Rules odbędzie się specjalna walka - 6 man Showtime Rumble, Stephanie McMahon's Open Challege! Pewnie chciałbyś wiedzieć na czym polega ta walka. Tak więc będzie to zwykły battle royal, a wygrany.. zawalczy na następnym ShowTime z World Heavyweight Championem w walce wieczoru! Czujesz jaka to dla Ciebie okazja! Posłuchaj teraz z kim się zmierzysz, będzie to: Shawn Michaels! John Cena! Chris Jericho! Triple H! Randy Orton! Zaskoczony? Oszołomiony? Jednego jestem pewna.. ten kto wygra zmierzy się z Sheltonem, jeżeli wiesz co mam na myśli..

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

Lilian Garcia: Drodzy państwo! Przed Wami WCE World Heavyweight Champion! Z Orangeburg w Południowej Karolinie! Ważący 112 kilogramów. The Gold Standard! Shelton! Benjamin!

 

 

Lilian Garcia: Jego przeciwnik to obecny WCE Hardcore Champion. The Essence of Excellence! Prosto z Meksyku! Albertooo del Riiooo!

 

http://www.youtube.com/watch?v=6s_uBCJ6pN4

 

Gong. Benjamin i Del Rio zaczęli krążyć wokół siebie. Po chwili mamy pierwsze starcie, które wygrywa Rio. Meksykanin spycha Benjamina do narożnika, a następnie okłada go punchami. Po chwili odchodzi na kilka kroków od rywala, bierze rozbieg i chce wykonać spear, jednak World Heavyweight Champion odskakuje, a Alberto uderza o narożnik.... Alberto Del Rio odwraca się, Benjamin kopie go w brzuch, czyżby DDT?! Nie, Del Rio odpycha rywala, po czym rusza za nim, chce wykonać clothesline, jednak Shelton przebiega pod jego ręką, odbija się od lin i Drop Kick, Alberto Del Rio na macie... jednak szybko wstaje i mierzy swojego przeciwnika wzrokiem. Kolejne starcie, tym razem wygrywa je Benjamin, ale Del Rio szybkim, sprytnym ruchem wykręca mu rękę a następnie uderza o nią łokciem. WH Champion opada na liny, a Alberto od razu wykonuje clothesline, Benajmin poza ringiem... Alberto nie czeka długo i skacze na rywala, który uderza plecami o barierkę. Hardcore Champion zaczyna tauntować, po czym podnosi rywala i chce rzucić nim o metalowe schodki, jednak Benjamin kontruje i to Alberto Del Rio ląduje na schodkach. Shelton wchodzi na barierkę bezpieczeństwa, chce skoczyć na rywala, jednak ten uchyla się, a WH Champ uderza nogami o schodki. Sędzia doliczył już do pięciu. Alberto wchodzi na ring. Shelton nie może się pozbierać, sędzia odliczył już do siedmiu...osiem...Benjamin dopiero wstaje...dziewięć...to chyba koniec...jednak nie! zdążył! World Heavyweight Champion wstaje przy pomocy lin, Alberto od razu do niego podbiega, chcąc wykonać german suplex, jednak Shelton kilkakrotnie uderza go łokciem, Alberto Del Rio puszcza uścisk, jednak po chwili znowu rusza na rywala, który ponownie uderza go łokciem, po czym odbija się od liny i...flying clothesline! Benjamin natychmiastowo wstaje, jednak Alberto nie czekając długo ponownie wykonuje clothesline! Benjamin na macie. Hardcore Champion wchodzi na narożnik, to może być ciekawe... ustawia się...legdrop! Alberto odlicza...1...2...kick out. Walka trwa dalej. Del Rio zakłada headlock. Benjamin próbuje dostać się do lin, jednak uścisk rywala jest naprawdę mocny. Shelton Benjamin nadal walczy, jednak po chwili zauważa, że złapanie lin nie ma sensu. World Heavyweight Champion powoli wstaje, jednak Del Rio nadal trzyma uścisk...Shelton uderza rywala łokciem w brzuch...po kilku uderzeniach Alberto puszcza Benjamina, który teraz łapie oddech, jednak Del Rio rusza od razu na niego i... dropkick! Shelton pada na mate. Alberto Del Rio odlicza...1...kick out. Rio podnosi rywala, po czym uderza go kilka razy w twarz, następnie ustawia go w narożniku.... Alberto wymierza rywalowi kilka ciosów, po czym podnosi go i teraz Shelton Benjamin siedzi na narożniku... Del Rio zaczyna tauntować, po czym doskakuje do rywala chcąc wykonać superplex, jednak World Heavyweight Champion uderza go kilka razy w brzuch, a następnie spycha z narożnika, Benjamin szybko ustawia się w narożniku i...OMG! Ale Jazda! Frooooooog Splash! KONIEC!! Benjamin odlicza...1...2...kick out! Shelton nie wie co się dzieje! Szybko wstaje wstaje i podnosi rywala, po czym wykonuje irish whip na liny, Del Rio odbija się od lin i wraca do Sheltona, który najpierw kopie go w brzuch a następnie wykonuje Ładne DDT.... Shelton podnosi rywala...i jeszcze jedno DDT.... Alberto leży teraz na macie, a Benjamin wchodzi na narożnik... ustawia się i... Froog Splash!...jednak Alberto się uchyla! Benjamin uderza potężnie o mate! Mimo to od razu wstaje, jednak Hardcore Champion doskakuje do niego, wymierza kopnięcie w brzuch i...DDT. Alberto odlicza...1...2...kick out! World Champion nadal jest w grze... Hardcore Champion wychodzi poza ring, wyjmuje spod niego stół i ustawia poza ringiem... wraca na ring, podnosi rywala i wpycha go do narożnika.... Del Rio podnosi Benjamina i ponownie ustawia go na narożniku. Alberto wchodzi na narożnik, i tauntuje w swoim stylu, jednak Shelton ponownie przeszkadza rywalowi uderzając go w brzuch, Alberto po chwili odpuszcza, odskakuje, jednak chwilę później biegnie w stronę narożnika. Shelton widząc go szybko zeskakuje z narożnika chcąc wykonać flying clothesline, jednak Del Rio unika... WH Champion podnosi się powoli...jest już trochę poobijany... odwraca się i...Spear! Spear! Spear! Teraz to chyba koniec! Alberto Del Rio odlicza...1...2...kick out! Niesamowite! Benjamin dalej w grze! Shelton odkopuje! Publika krzyczy w niebo głosy a Del Rio nie może uwierzyć...

 

Paul Heyman: Łohoh nieźle... Del Rio wie co to wrestling...

 

Jim Ross: Co to miało znaczyć?

 

Alberto nie czekając długo podnosi rywala i wyrzuca go poza ring. Alberto łapie oddech i wychodzi z ringu... Shelton podnosi się przy pomocy barierki, jednak meksykanin od razu do niego podbiega i kopie w plecy... Shelton opada na podłoge, a Del Rio kopie go po całym ciele. Hardcore Champion zachowuje się jakby wpadł w trans, co nie zadowala publiczności. W pewnym momencie Del Rio podchodzi do wcześniej rozłożonego stołu, wrzuca na niego rywala, a sam wraca na ring. WCE Hardcore Champion wchodzi na narożnik i tauntuje. Po chwili skacze, chcąc wykonać legdrop i...Benjamin unika! Shelton ześlizgnął się ze stołu, a Del Rio odczuwa teraz wielki ból. Benjamin bez chwili zastanowienia wraca na ring, i ostatkami sił wchodzi na narożnik...frog splash! Tym razem trafił! Publiczność szaleje! Obydwaj zawodnicy leżą teraz w gruzach stołu. Sędzia doliczył już do sześciu. Benjamin i Del Rio wstają niemal jednocześnie i wślizgują się na ring. Przez chwilę zarówno Del Rio jak i Benjamin leżą bez ruchu. Jako pierwszy wstaje World Champion, który od razu opiera się o liny. Del Rio wstaje chwile później. Obydwaj podchodzą do siebie i wymieniają ze sobą kilka słów, po czym Del Rio schodzi z ringu i pokazuje że nie będzie się przemęczał i udaje się w stronę titantronu a sędzia dolicza do 10 i Benjamin jest zwycięzcą...

 

Lilian Garcia: Zwycięzcą tej walki poprzez Count Out jest The World Heavyweight Champion! Shelton Benjamin!

 

Ross: Dobrze! Tak miało być...

 

Heyman: Co to było! BUUUUUUUU! Dobra źegnają się z państwem Paul "zawsze piękny" Heyman i Jim Ross... Dobranoc.

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • CezarMVP

    2

  • patryniu

    1

  • Turej

    1

  • Brem

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie mogłem się już doczekać tego Showtime. No a więc fajny pomysł z tym głosowaniem, teraz dowiemy się jaka walka była The Best. Chociaż ludzie będą głosowali na swoje walki, chyba, że ktoś kogo nie było, albo z innego brandu zagłósuje. Ogólnie to całe ST podobało mi się bardzo, od BS do samych walk. Pierwsza walka trochę krótka, ale szczegółowa. Można było się domyślić, że HBK wygra.. Kolejna walka i wygrana człónka Revolution, no i tak trzymać. Trzecia walka i John Cena! Czuję pewien niesmak bo wydaje mi się, że posty pisałem całkiem niezłe ale też znowu przegrałem.. Może na No Rules bookerzy pozwolą mi wygrać. Heh, zobaczymy. Chris to oszust :D Ale późniejsza sytuacja mnie rozbawiła, jednak szkoda, że tam nie było Jasia i, że nie dokopał Jericho..Oczywiście gratuluję zwycięzcy tej walki. W kolejnej walce wygrał CM Punk, można by dyskutować nad tym, bo walka była do samego końca wyrównana, ale co tam.. Drugą rzeczą, z której jestem zaskoczony to 6 man Showtime Rumble, Stephanie McMahon's Open Challege! Jeff Hardy! Shawn Michaels! John Cena! Chris Jericho! Triple H! Randy Orton! Osobiście to ja razem z Charismatic Enigma od kilku postów zaplanowaliśmy sobie walkę Hell in a Cell na No Rules, jednak ta walka może być lepsza... Ale szkoda, że do końca nasz plan nie wypalił. Ostatnia walka to oczywiście formalność. Mistrz wygrał i tak trzymać. Tylko, jak ja wygram na No Rules to Shelton przegra walkę ze mną :D

Dzięki chłopaki, 9/10 :)


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i kolejne ShowTime za nami, Skip zwiększa swój streak i niespodziewanie zostaje #1 contender'em, jak dla mnie bomba :D No ale po kolei, pierwsza walka krótka i w sumie ok, Karling moim zdaniem miał zwycięstwo jak w banku bo raz że jego posty są z 8 razy dłuższe od hmmm przeciwnika poza tym chyba nie bylibyście tak wredni żeby się go pozbywac mimo że pisze :P Dalej walka Skip vs Swagger super, mimo ingerencji Skip kontynuuje dominację. Dalej już gorzej, liczyłem na całkowitą dominację Revolution ale niestety John poległ, za to segment po walce mistrzowski. Dalej walka o #1 contendera całość bardzo fajna, końcówka emocjonująca jak Punk się nie dał po Dream Street ale mam wrażenie że w końcówce jest błąd :P Przecież to była zwykła walka a nie last man standing więc sędzia odlicza tylko gdy zawodnicy są poza ringiem lub obaj leżą. A że akcja toczyła się w ringu to gdy Punk wstał sędzia powinien przestac liczyć i walka trwa nadal a nie sędzia liczy dalej. Poważny błąd bookerów! No ale zdarza się :P Dalej Tag Team, umocnienie MVP i Zeke w roli przyszłych mistrzów ale kosztem Ortona który powinien się umacniać jako lider najbardziej dominującej stajni świata :P ME dobry, wynik oczywisty. No Rules zapowiada się fajowo tylko mam pewne obway co do swojej postaci bo raczej na bank nie dostane tego pasa a że jest tez walka o #1 contendera to pewnie nie pociagne stroy z Sheltonem a szkoda :P Ale wierze że coś wymyślicie mi fajnego :D No i jeszcze mam jedno zastrzeżenie, Revolution powstało praktycznie na backu więc brakowało mi tu dziś jakiegoś segmentu takiego oficjalnego pojawienia się, że wychodzą wszyscy na ring i jakiś szpanerski speach Orton wali ze wstawkami innych. Ale ogólnie jak zwykle pozytywnie :)

 

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to koleś z CrashDay też się musi wypowiedzieć. Na początku jak to zawsze gala zakapista jak każda z WCE. Długie walki i ciekawe rozwoje feudów. Ciekawe stypulacje a co najważniejsze stawka. Chodzi mi tutaj szczególnie o walkę z HBK z Bookerem T o karierę. No ciekawy pomysł i dało to tak jakby "emocji". Znów świetnie napisane segmenty na Backstage. Ogólnie dużo się działo na tym ShowTime z reszta jak na każdej waszej gali więc możecie to ST zaliczyć na wykonanie na bardzo wysokim poziomie. A która najlepsza walka według mnie? Zagłosuje tutaj na walkę John Cena vs Chris Jericho. Według mnie stała na najwyższym poziomie i była ładnie, bardzo zrozumiale napisana. Dzięki za ST a ja czekam na Sobotnie CrashDay!!!


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Segmenty - damn, to jest to co lubie najbardziej. Dobrze zaplanowane segmenty maja szanse na podniesienie oceny ogolnej gali i dobrze poprowadzic wszelkiego rodzaju feudy. Te ow napisane sa fantastyczne, spora grupa wrestlerow miala szanse sie w jakims znalezc a co mnie cieszy najbardziej, jestem tym, ktory gle otworzyl i zakonczyl (taka rola WHChampiona, isn't it? :P ). A pozostajac jeszcze przy mnie chcialbym podziekowac ci Pietrek za dodanie mojego catchphrase'u tylko mam jedno malutkie zastrzezenie - "...You better ALL remember..." - slowko "ALL" uzywaj tylko kiedy mowie do publiki badz jakiejs innej wiekszej grupy osob, jesli zas gadam do jednego ludzia, wtedy nie dodawaj tego :5 ...Na koniec maly minus segmentu ze Slayers'ami - niepotrzebne przeklenstwo Punka...

Walki - Moze i nie byly wybitne ale wiem doskonale, ze to schodzi na drugi plan jesli chodzi o tygodniowki, lecz wciaz musze pochwalic za sposob w jaki sa napisane, gdyz wcale nie wieje nuda podczas czytania. Sa ogolnie dobre, a wiekszych wymagan wcale nie mam.

Pomysly - Stephanie McMahon's Open Challenge...Bardzo dobry pomysl, ciekawy przede wszystkim i dajacy teraz pewne pole do popisu dla uczestnikow. Nie koniecznie udostepnia im to mozliwosc pisania ze soba w szesciu na krzyz (a wlasciwie pieciu, bo jeden wiem, ze sobie przerwe robi) lecz daje pewien punkt, do ktorego moga sie odnosic w swoich wypowiedziach a to bardzo pomaga w napisaniu czegos godnego uwagi...Zwyciezca zawalczy ze mna - te cztery wyrazy maja byc dla was motywacja, licze, ze sie postaracie...Skip Sheffield jako no 1 contender for WHC...Unquestionably, undoubtedly, 100 percently best choice right now. Zdecydowanie zasluguje na title shot, a jako, iz pisze swietne posty to jestem pewny, ze uda nam sie wykrecic cos ekstra, kto wie, moze bedzie feud tak dobry jak ten legendarny z Ortonem ;) .

Zwyciezcy - jeden rezultat walki mnie zaskoczyl i byl to IMO Main Event. Szczerze, spodziewalem sie skarcenia ze strony bookerow za chuyowego mojego przedostatniego posta, w ktorym bylo za duzo bledow (tragiczne sa rezultaty dokonczenia wypowiedzi na sile, kiedy jest sie zmeczonym, bo wtedy nie widac bykow, ktore sie robi, a moje akurat byly tragiczne), do tego jedno zdanie mi sie usunelo i zeszmacilem pewna czesc, w ktorej besztalem Del Rio i wyszlo na niskim poziomie intelektualnym :roll: . Tak to sie ratowalem ostatnia wypowiedzia na BS...Chyba, ze zostalem skarcony za niewygranie pojedynku poprzez pin fall tylko tym, ze przeciwnik odpuscil, to w takim razie moge podziekowac i marzyc o takich karach w przyszlosci...Reszta byla dobrze dobrana, zasluzenie zakonczone pojedynki, tylko jeszcze w jednym mialem pewne malutkie "ale" i to w pojedynku Chrisa z Cena ale to nic...

Ogolnie - za to, ze sie duzo dzialo i dzialo sie to tak jak nalezy daje poprostu 9,5/10 ...Kolejna genialna robota Pietrka i spolki...

ps. Brem, szykuj sie :) .

ps2. Walka gali to moim zdaniem Main Event i nie dlatego, ze ja w niej wystapilem :x .

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra i tak nie mam nic do roboty tak więc nie zostaje mi nic innego jak skomentowanie tego Showtime , które jeszcze w okresie mojej największej świetności było dla mnie jak dom :D. Zauważyłem spore zmiany odkąd Pietrek przejął prowadzenie Showtime , walki nie są ani za długie , ani za krótkie przez co utrzymywany jest dobry poziom jak przystało na tygodniówki , segmenty fajne pisane , teraz dzieje się tu więcej niż za mojego pobytu , 2 stajnie przejęły władze choć króluje jak narazie Benjamin ( pozdro Edward :P już nie długo ) , ale Skip już dostał tittle shota na No Rules co oczywiście jest zrozumiałe za te posty , ale również chyba dlatego , że Swagger odszedł choć pewnie byśmy mieli walke Shelton Benjamin vs Skip Shieffield vs Jack Swagger o WHC Tittle na No Rules , ale cóż jednak wyszło inaczej. Walka o kariere Shawna była raczej do przewidzenia , ale tutaj raczej chodziło bardziej o smaczek stypulacji co mi się podobało , a dziwne by było gdyby HBK przegrał. Walka Skipa ze Swaggerem była na dobrym poziomie choć zwycięzca wiadomy przez odejście Jacka , ale bardziej podobało mi się starcie Chrisa z Johnem , choć bardziej spodziewałem się zwycięstwa Ceny , to jego porażka nie ukrywam , że mnie lekko zaskoczyła ( Patryniu do roboty :P ). Walka Teda Z Punkiem jakoś aż tak pociągająca nie była , co nie znaczy , że była zła , ale w porównaniu do pojedynku Ceny z Jericho wypadła średnio co oznacza , że była dobra. Tag team match też zawiódł mnie , ale nie dlatego , że został ładnie napisany tylko , że wynik był też do przewidzenia , bo Tupek tylko raz pisał , a Pile jeszcze zbiera siły po porażce na ostatnim Showtime , a MVP & Jackson 2 raz z rzędu wygrywają pojedynek zobaczymy czy wmieszają się w walke o pasy na No Rules , oj szykuje się niezła walka. Co do ostatniej walki wieczoru Benjamin vs Del Rio była naprawdę godna podziwu , ale nawet w pewnym momencie liczyłem na zwycięstwo Del Rio , ale się przeliczyłem , co do całej gali do moja ocena to 9/10 , dobra robota panowie , teraz tylko czekać na Crash Day. :t_up:

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

No i mamy kolejne ShowTime. Jak zawsze ST wyszło wyśmienicie. Nie mam ani jednego zażutu co do zwycięzców. Co do walk to stały na wyskokim poziomie. Pierwsza walka była ciekawa i trzymała w napięciu troszkę krótka, ale to nic nie szkodzi. Zwycięzca był wiadomy, bo Booker ostatnio nie pisał, ale idziemy ddalej. Następna walka to Swagger i Skip. Zwycięzca walki był wiadomy, bo Swagger już nie gra, a co do Skipa to powiem jedno należał mu się ten Title Shot na WHC. Gratuluję. Kolejna walka to Ja vs John. Jak dla mnie walka była wyśmienita. Co do zwycięzcy to się zdziwiłem, że wygrałem, ale jest git! :D. Potem walka między Punkiem i Tedem. NIe miałem tu zwycięzcy, ale jednak wygrał Punk i trochę się zdziwiłem, ale to tylko moja opinia. No i Alberto ma dwóch przeciwników na No Rules. Zobaczymy kto wygra. Kolejna walka z udziałem Slayers no i kolejna wygrana. Tu do zwycięzców nie miałem wątpliwości, bo ani Orton, ani Triple H nie pisali ostatnio na BS i Slayers wygrali zasłużenie. I na sam koniec ME. Ta walka była boska. Wszystko było na swoim miejscu, ale nie zapominajmy, że w niej wystąpili mistrzowie. Zwycięzca mógł być tylko jeden i wygrał WCE World Heavyweight Champions jak dla mnie to załsużenie i też mu tego gratuluję. A ta walka była chyba najlepszą walką całej gali i na tą właśnie walkę leci mój głos. Co do samej gali to ją oceniam na 9,5. A co do mojej walki z Triple H itp. to się cieszę, bo będę miał kogo na BS powyzywać :D. A szczególnie Ortona. :D

37184451712723064921.png

 

 


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mój komentarz nie będzie za długi, bo co tu dużo pisać po takich wypowiedziach :) Showtime jak zwykle wyszło znakomicie. Bookerzy spisali się na medal. Segmenty bardzo ciekawe i dobrze wymyślone. Walki ja zwykle stoją na wysokim poziomie. Fajnie, że Slayers znowu wygrali. Ciekawie układa się sytuacja z pasem WHC. Skip dostał Title Shot'a, Brem zdecydowanie zasłużył. Zapowiada się ciekawy feud, bo Edziu i Brem obydwaj piszą świetne posty. Stephanie McMahon Open Challenge- bardzo fajny pomysł, zapowiada się ciekawie. Na walkę gali wybrałem Main Event. Dużo się działo i był bardzo emocjonujący. Dzięki za galę.

ksgj.png

 

 

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WALKĄ SHOW ZOSTAŁA WALKA: ALBERTO DEL RIO VS SHELTON BENJAMIN Z PRZEWAGĄ 38%

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...