Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Legendy


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  482
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWF_Legends_Logo_by_HecRPD.jpg

 

Jak już sama nazwa tematu mówi , wątek będzie o legendach. Nie tylko o legendach z WWF/WWE, bo takich widzimy na zdjęciu , ale i z ECW, WCW czy nawet TNA, ale trudno nazwać kogoś legendą z TNA , no może Stinga lub Jarreta... Jak wiemy nie każdy może zostać legendą, tym kimś zostają ludzie , którzy zdobyli coś co jest trudne do osiągnięcia jak np. Streak na WM (Undertaker) , Kilkakrotne wygranie Royal Rumble (HBK , Steve Austin) czy trzymanie najdłużej pasa mistrzowskiego federacji (Bruno Sammartino). Pewno za kilkanaście lat legendami będą takie osoby jak Jeff Hardy, John Cena, CM Punk, MR.Anderson czy jakiś Mistico lub Austin Aries. Ale dyskusja jest o legendach, nie o przyszłych choć do tego też dojdziemy :D Przejdźmy do legend z WWF/WWE.. Trzeba zacząć oczywiście od Bruna Sammartino.. Przecież to on trzymał pas WWWF przez 7 lat, za to jak najbardziej jest się legendą. Potem już dochodzimy do takich osób jak Jimmy Snuka, Ander The Giant.. Jeden świetny high-flyer, a drugi świetny Powerowiec. Każdy dziś zna ich nazwiska, walki, segmenty i inne takie.. Dalej zaczęła się era Hulkomanii. I to jest właśnie chyba największa legenda WWF... Kto go nie zna ? Kto nie zna jego imienia i nazwiska? Nawet ludzie którzy nigdy nie oglądali wrestlingu, wiedzą że to największa jego legenda. Dalej zaczynała się moda na Ultimate Warriora i Randyego Savage'a . Obaj panowie posiadali bardzo dużo charyzmy, więcej fanów zapewne miał ten pierwszy, ale Macho Man/King , również nie był osamotniony.. Ten pierwszy gdy pokonał "nieśmiertelnego" Hulka stał się ulubieńcem fanów i zmienił swoją nazwę ringową na po prostu Warrior. Randy Savage również miał wiele znakomitych osiągnięć czy innych takich. Zmieniał swoją nazwę również tyle że z Macho Man na Macho King... Obaj panowie mieli również ze sobą znakomity feud, pamiętam jeszcze jak oglądałem ich walkę bez przerwy. No ale przejdźmy dalej. Potem wchodziło bardzo dużo legend.. Takich jak Roddy Piper, Jake Roberts,Bret Hart, Jim Duggan czy Lex Luger . Niektórzy z wymienionych wygrali Royal Rumble i dlatego też dało im plus bycia legendą.. Któż nie lubił w tamtych czasach Hart Foundation , Roddyego Pipera, Lexa Lugera czy Jima Duggana. Do tej paczki legend trafia się również za dobre kontakty z publicznośćią, czyli po prostu za to że publiczność tego kogoś uwielbia. Tak właśnie było z Hoganem , Piperem czy Lugerem. Ale zapomniałem o dwóch takich co byli jeszcze przed tymi co mowilem. A mówię o Ricky Steamboacie i o Sgt.Slaughterze. Za Slaughtera uważam legendę za jego gimmick , za ten gimmick sierżanta to było coś.. Lub już w dalsze czasy gdy chciał skłócić DX.. To się pamięta latami.. Steamboata pamiętam za walkę z Dino Bravo, za te skoki itd. No i potem pojawił się "Kane The Undertaker" to nie błąd... Na początku Taker miał taką nazwę. Zaczęło się dominowanie grabarza. Kilka wygranych WM i potem kontynuowanie tego aż do teraz. Następnie weszli Rockersi... Również pytanie któż ich nie zna? Jeden z najlepszych tag teamów w WWF/WWE. Potem zaczęło się wygrywanie RR przez Michaelsa i tym zasłynął... Potem jeszcze pierwszy w historii z Ramonem Ladder Match.. No właśnie skoro mowa o Ramonie , to również nie da się go ominąć.. No charyzmy mu nie brakowało.. Taki wielki przystojniaczek , nonszalancki i cóż również kto go nie pamięta? Jeszcze przecież był Kevin Nash aka. Diesel.. No właśnie.. Big Daddy Cool. Cóż jemu charyzmy nie brakowało.. Miał taki gimmick totalnej rozwałki.. Każdy pamięta jego walki, segmenty... Zbliżamy się powoli do lat '95.. Wtedy zaczynała się moda na Steva Austina , a jeszcze jak wygrał RR 1997 to już w ogóle.. Ten gimmick nikogo nie bojącego się , co ma na wszystko wyje***e takiego faceta.. Również jeden z tych lepszych gimmicków. Rok 96 - Hunter Hearst Helmsey... HHH aka. Triple H. Wtedy gimmick takiego księcia , potem gry, a następnie z księcia na króla królów. Również na pewno każdy pamięta jego walki , segmenty choćby wraz z HBK gdy to przebrali się za McMahonsów, lub gdy podarowali prezent McMahonowi :lol: . Zaczyna się rok '97 ! Kane ! The Big Red Machine! Brat Undertakera przeżył zamienił się w jakiegoś pana ognia i wrócił zemścić się na bracie choć nie do końca nie wiem o co w tym chodziło. Raz TT, raz feud i tak cały czas.. Tak jak wcześniej mówiłem , nazwa Kane wzięła się od Undertakera , bo to Taker miał przed swoją nazwą słowo "Kane The Undertaker". Również totalna demolka, człowiek w masce, tajemniczy, bez granic... I ten moment gdy zdjął maskę to po prostu się zakochałem :lol: ale gadamy o legendach więc nie schodźmy z tropu. W '97 oczywiście każdy pamięta Nation Of Domination , ale bardziej chodzi mi o The Rocka.. Wg mnie on jest bardziej przeterminowany niż Cena czy Orton, ale i tak jest legendą , choćby za jego gadkę , za jego osiągnięcia czy posłanie Steve'a Austina na emeryturkę :D. No cóż mało zostało tych osób , które przed XXI wiekiem zostały legendami.. No może Edge & Chrstian.. Na początku jeszcze The Brood wraz z Gangrelem, a potem najlepszy Tag Team WWF. Te wszystkie ich segmenty po prostu wymiatały lub 5 sekund na pozy do zdjęć :lol:.. No więc już powoli wychodzimy z WWF.. Jeszcze jako legendę można dodać Chrisa Jericho, Eddiego Guerrero czy Chrisa Benoita wiadomo za co.... Przejdźmy do WCW.. Zacznijmy od Reya Mysterio Jr. bowiem taką miał nazwe wtedy Ryjek.. No cóż jest już w Meksyku Hall of Famerem.. Choć wiadomo , że jest bardzo słabym luchadorem. Ryjuś już za niedługo pewno będzie hall of famerem w WWE, bo przecież dzieciory zamordowały by Vince'a jakby go tam nie dał. Ja nie uważam aby on był legendą , ale tak jest i tak zostanie. Kolejny to Goldberg.. Już przy samym jego themie stałem na baczność.. Gościu również z wielką , wielką charyzmą i nie ma co jest legendą WCW jak i WWF/WWE. Kolejny to oczywiście Can You Dig It Sucka? Booker T . No kolejny facet z wielką beczką charyzmy.. Te jego ruchy break dancowe, świetny gimmick potem już zamiana gimmicku na króla, ale i tak niech Sucka będzie z nim.. Kolejny to jeden z moich ulubionych wrestlerów to Raven ! Wg oprócz Takera najzajebistrzy gimmick na świecie, wielki pan ! Kruk.. Taki tajemniczy.. A jest tu wiecie za co ? Za to że pas hardkoru wygrywał 28 razy, za to że ma jeden z najlepszych gimmicków.. W TNA już gimmick nie był taki dobry jak w WCW, ECW czy WWF, ale jakoś uszedł w toku. No i oczywiście za hardcore! Potem jeszcze takie duperelki Scott Steiner czy Big Show.. Jeszcze DDP, również znakomity wrestler i co ja mogę powiedzieć :D Słowa które powtarzam .. Każdy go pamięta. No i teraz największa legenda tej federacji wg mnie oczywiście to nie kto inny tylko Sting ! Tak, to jest to! Świetny gimmick , świetny poziom walk, świetny po prostu wrestler.. To nie to co w TNA.. Sting był najlepszy w WCW i tak zostanie ! No i jeszcze tacy ludzie jak Vampiro czy Cactus Jack, jeszcze dodam tu Rica Flaira, bo zapomniałem go dać w WWF.. Oczywiście u niego królował gimmick i charyzma .. Nature chłopak :D. Dobra jedziemy do ECW. No więc od razu mówię że wg mnie największą legendą ECW jest Sabu.. Taki gimmick typowo arabski :) No i kto nie widział jego skoków z lin na stoły komentatorskie czy na inne hardcorowe gówna ? Już na samo słowo Sabu przechodzą mnie dreszcze. Więc jedziemy dalej.. Terry Funk ... Nawet w latach '94 - 99 potrafił rozkręcić świetną walkę , a gdy tylko usłyszę jego nazwisko od razu kojarzy mi się z ECW. Rob Van Dam ! Pamiętam jeszcze jego tag team z Sabu , co lubiłem patrzeć na ich walki. Do teraz lubię Van Dama , ale to nie to co w WWF czy ECW. Również jeden ze znakomitszych lotników tamtego czasu.. Aa no i Sandman.. te rozbijanie puszek na głowie czy inne takie.. Jego wulgarne segmenty. Jest jeszcze lepszy niż Sabu.. No i już nie będę wymieniał ECW Originals bo zajęłoby mi to wieki, chcę tylko dodać tu Tommyego Dreamera, za to wszystko co Sandman czy Raven.. Więc o TNA nie będę mowił bo nie wyszkolili jeszcze żadnej legendy i dodam tylko pytania pomocnicze..

Kto za kilka / kilkanaście lat może zostać legendą?

Kto wg was jest największą legendą każdej federacji WWF/ECW/WCW?

Czy o kimś zapomniałem , bo wiem że zapomniałem , jesli tak to dodajcie go w posta :D?

 

POST = 3 Porządne zdania
  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Koksik

    1

  • Mr. Underson

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo ciekawy temat, można sie w nim nieźle rozpisać. No więc, myslę, że za kilkanaście lat legendą na pewno staną się John Cena, Randy Orton, Triple h, Undertaker wraz z bratem, Big Show no i mam nadzieję ze Rated R Superstar Edge. Myślę że Vince, czy wg. planów w owym okresie Triple h nie pominie tych nazwisk łącznie ze swoim podczas tworzeni Hall of Fame. Jeśli chodzi o TNA, to myśle że legendami staną się Angle, AJ Styles, Samoa Joe i Christopher Daniels (o ile powróci, bo taka możliwość istnieje). Sting i Jarret jak zostało napisane powyżej legendami już są więc się nie kwalifikują. Jeśli chodzi o WWF to myśle że największą legendą federacji jest Hulk Hogan, z racji tego że był największym facem w historii i był znany wśród ludzi na calym swiecie. O miano największej legendy pretendują również Andre The Giant, The Rock, Texas Rattlesnake SCSA, oraz Bret Hart. Jeśli jesteśmy przy temacie WCW, to pierwsze co mi przychodzi do głowy to Goooooooooldberg, a to dlatego ze jego styl walki i niezrównana siła pozostawiłą w tej federacji ślad w postaci legendarnej, niepodbitej serii zwycięstw. Oprócz niego nie można zapominać o postaciach takich jak Hulk Hogan, Lex Luger czy Chris Jericho którzy zasłynęli głównie z występów w WWF. Do wielkich legend WCW zaliczyłbym taże Kevina Nasha i Steva Bordena vel Stinga. O ECW nie będe sie rozpisywał, bo nie miałem zbyt wielu okazji oglądać tamtejszych walk. Mysłę jednak że największą legendą ECW był Cactus Jack, a to dlatego że jego buźki bał sie każdy największy hardcorowiec tamtych czasów, Drugie miejsce zajmują RVD i Sabu, głównie przez niepowtarzalne wykonywane przez nich akcje. Jeśli chodzi o kogo zapomniałeś, cóż, na pewno o Micku Foley'u, będąc w temacie pana Sammartino mogłeś podać nazwisko jego wielkiego rywala, naszego rodaka Killera Kowalskiego, nie napisałeś za wiele o Brecie Harcie i jego bracie Owenie oraz nie zauwazylem wzmianki o Pany Krzysiu Jerycho, ale mogłem to po prostu przeoczyc. Wiadomo że opisując hisotrię WWF w takim okresie czasu nie da się uwzględnić wszystkich nazwisk. Z mojej strony to tyle ;d;d

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Do wtorkowej karty dodano nowy tag team match. Na mediach społecznościowych ogłoszono, że Ethan Page i Ricky Saints połączą siły, by zmierzyć się z Joe Hendrym i Mylesem Borne'em. Ten tag team match wynika z wydarzeń z NXT Vengeance Day w minioną sobotę, kiedy Joe Hendry obronił NXT Championship przeciwko Ricky'emu Saintsowi. Wcześniej na tej gali przygnębiony Page niechętnie zgodził się pomóc Saintsowi w main evencie, podając mu pas NXT. Jednak rzucił nim za mocno i tytuł wylądował blisko H
    • Grok
      House of Glory (X) ogłosiło obecność niektórych z najbardziej utytułowanych mistrzów AEW na swojej nadchodzącej gali. Sammy Guevara i Acclaimed wystąpią na gali HOG Superclash na Long Island 21 marca. Nie wiadomo, czy Anthony Bowens i Max Caster nadal działają jako zespół w AEW, ale HOG zakontraktowało Acclaimed w tag teamowym starciu przeciwko Mane Event – duetowi Jay Lyon i Midas Black. Pierwotnie wyszkoleni przez założyciela HOG, Amazing Red, Lyon i Black to trzykrotni byli mistrzowie tag t
    • Grok
      16 kwietnia będzie pracowitym dniem w Las Vegas dla Bandido. W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że zmierzy się z Galeno Del Mal po południu. Teraz wiemy, że kilka godzin później stoczy kolejny wielki pojedynek po drugiej stronie Strip. House of Glory ogłosiło dzisiaj, że Bandido zmierzy się z Amazing Red na gali Culture Clash. Będzie to pierwszy w historii pojedynek między panującym mistrzem świata ROH a trzykrotnym mistrzem TNA X Division. Na gali Culture Clash zapowiedziano również: Br
    • Grok
      Budowa do WWE WrestleMania 42 trwa na żywo dzisiejszej nocy w Climate Pledge Arena w Seattle w stanie Waszyngton. Penta zdobył Intercontinental Championship w zeszłym tygodniu, detronizując Dominika Mysterio, i dziś wieczorem będzie bronił pasa przeciwko Original El Grande Americano (Chad Gable). Po zdobyciu pierwszego tytułu w karierze w WWE, następnym celem Penty jest wejście na WrestleManię jako champion. Nowy pretendent numer jeden do Women’s Intercontinental Championship, którego ma AJ
    • GGGGG9707
      Femi jeśli ma przyjąć wyzwanie Lesnar'a to niech zrobi to szybko. Jego momentum i zainteresowanie nim zaraz spadnie bo nic nie robi. Feud z Rusev'em jest za mało widoczny, potrzeba czegoś więcej a wchodzenie i losowe squash matche nic mu nie dadzą. Tu trzeba ruszyć z feudem i to jak najszybciej bo zmarnuje się. A potem WWE będzie płakało że ma małą reakcje jak sami nic z nim nie robią.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...