Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumble 30/01/2011 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sory Housse, ale gdy odrzucałem następnego posta bo był strollowany to usunął się cały topic.

Royal_Rumble_(2011).jpg

 

Match 1

World Heavyweight Championship

Edge© pokonał Dolpha Zigglera (/w Vickie Guerrero)

 

Match 2

WWE Championship

The Miz© pokonał Randy'ego Ortona

 

Match 3

WWE Divas Championship – Fatal 4 Way Match

Eve Torres pokonała Natalyę©, Michelle McCool, Laylę

 

Match 4

40 Man Royal Rumble Match

Zwycięzca : ALBERTO DEL RIO !!

 

Kolejność wejść :

 

01. CM Punk

02. Daniel Bryan

03. Justin Gabriel

04. Zack Ryder

05. William Regal

06. Ted DiBiase

07. John Morrison

08. Yoshi Tatsu

09. Husky Harris

10. Chavo Guerrero

11. Mark Henry

12. JTG

13. Michael McGillicutty

14. Chris Masters

15. David Otunga

16. Tyler Reks

17. Vladimir Kozlov

18. R-Truth

19. The Great Khali

20. Mason Ryan

21. Booker T

22. John Cena

23. Hornswoggle

24. Tyson Kidd

25. Heath Slater

26. Kofi Kingston

27. Jack Swagger

28. King Sheamus

29. Rey Mysterio

30. Wade Barrett

31. Dolph Ziggler

32. Diesel (Kevin Nash)

33. Drew McIntyre

34. Alex Riley

35. Big Show

36. Ezekiel Jackson

37. Santino Marella

38. Alberto Del Rio

39. Randy Orton

40. Kane
  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Zaq123

    1

  • Brem

    1

  • strzelec

    1

  • WWE Rated Rko

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bardzo oczekiwałem na tą galę i niestety z bólem w sercu musze przyznac że mi sie nie podobała:( walka dolph ziggler vs edge srednia końcówka była ciekawa,co do walki orton vs miz to bylem z gory zle nastawiony bo sprawdzily sie moja domysły i tak jak sądziłem nudziasz miz znowu wygrał dzieki pomocy innych, zaskoczyła mnie walka div i dodanie nowej stypulacji:) gratulacje eve:D a teraz royal rumble: Moim zdaniem przekombinowali:) chcieli zrobic za duzo i pozostaje taki niesmak. było kilka fajnych elementów takich jak złapanie sie bandy przez morissona, dodanie hornswoggle do royal rumble- urozmaicił nam tą walke. Nie podobało mi się to ze core i new nexus eliminowały w łatwy sposób co kolejne gwiazdy i to że dominowały w royal rumble. Bardzo się ciesze że powrócił booker T. Ma w sobie spory potencjał. Co do diesela to tez sie ciesze ale duzo nie wniesie bo troche z niego drewno jest. Zaskoczyla mnie to ze orton i dolphiak zostali dodani. Raczej sie nie zdazalo aby uczestnicy walk brali udzial w rr. I teraz najgorsze. Strasznie wnerwiła mnie wygrana Alberto Del Rio. Miałem nadzieje że wygra ktoś lepszy. Nie cierpie tego kolesia i strasznie mnie on denerwuje. Moim zdaniem nie zaslugiwal na to zeby wygrac rr. Dopiero zaczyna swoja kariere. Na main evencie wrestlemania powinien byc ktos kto zrobi niezli show i jest bardzo lubiany. To tyle ode mnie. Ogolna ocena 5/10:)))


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie ma jeszcze ankiet "najlepszy/a..." więc się tu wypowiem na początek :D Najpierw krótko o zwykłych walkach. WHC, poziom był fajny, Dolph walił finisherami, nie źle się to ogladało tylko zakończenie mi się nie podobała. Zdecydowanie za banalne to była. Spear jak nikt nie patrzył... NA SD Vickie pewnie będzie rządać aby Edge oddał pas ale to się nie stanie, dostaną rewanż i tyle. Edge oczywiście go wygra. No i co tam robiła Kelly? Hmm tak sobie myśle czy to nie doprowadzi do feudu Edge McIntyre. No bo czemu Kelly? Już bardziej by tam pasowała Kaitlyn, ma na pieńku z Vickie. Teraz pewnie Edge będzie jej dziękował, Drew będzie zazdrosny i jest feud, chociaż może nie koniecznie, bo przeciez Alberto. WWE ssała jak ssać miało no i czemu Nexus? Czyżby było tak jak na BR z Takerem? Nie wiedzieli jak to zakończyć więc bezpodstawnie wsadzili Nexus i nigdy nie wyjaśnią czemu. Tego co się u div stało nie rozumiem zbytnio... Ni z tego ni z owego wsadzają tam Eve i jeszcze wygrywa. Bardzo się bałem że ta walka będzie początkiem rozpadu LayCool ale na szczęście się nie zanosi. Ale czemu Eve? No i przejdźmy do najważniejszego. RR mi się podobał. Miał wiele fajnych momentów. Połowa walki należała do Nexus i jobberów ale oczywiście Jasio musiał rozwalić sam 4 osoby. Mega fajny pomysł z Morrison'em, tylko szkoda że tak szybko wyleciał. Hornswoogle jak dla mnie był mega pozytywnym akcentem :D Już nawet pod koniec myślałem że jak wygra Cena albo Orton to zagłosuje na Horniego jako zawodnika gali :P Mini AA była mega, YCSM, Boom Boom Boom, SCM(tutaj myślałem że kopnie Sheamus'a w jajka a nie w noge, aż się prosiło) Splash, bardzo dużo humoru wniósł do tej walki. Co do powrotów, Booker supe, szkoda że na tak krótko ,lepiej by było gdyby weszli odwrotnie no a na widok Nash'a sie bynajmniej nie ucieszylem ale przynajmniej szybko poleciał. Końcówka była bardzo dobra, bylo chyba 6 zawodników z których każdy miał szanse, fajny sposób eliminacji John'a, jak zostało 3 bardzo się bałem że wygra Orton (którego w ogóle nie powinno tu być) jednak na szczęście tak się nie stało i Alberto otrzymał ogromny push na jaki zasługiwał. Teraz tylko kwestia z kim zawalczy na WM'ce, Edge czy może Ziggler (to by było dopiero coś)? No albo ktoś zupełnie inny, wszystko okaże się po EC. Hmm a w sumie nie jest całkiem powiedziane że musi on iść po WHC. Nie wszyscy zapowiedziani jobberzy się pojawili np DHS czy Young, za to Orton I ziggler których nie powinno tu być dostali szanse. A no i końcówka z Santino też dobra :D Wszyscy już o nim zupełnie zapomnieli a tu cobraaa. Ogólnie jak dla mnie gala wypadła dobrze.

Ocena: 7/10

 

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra, PPV obejrzane więc można się już wypowiedzieć. Nie spodziewałem się wiele po tej gali, szczerze mówiąc - czekałem jedynie na Royal Rumble Match, reszta jakoś mało mnie interesowała. Trochę dziwna decyzja z umieszczeniem walki o WHC jako openera, ale walk było przecież tylko trzy, a divy na początek to jeszcze głupsze rozwiązanie. Początek strasznie nudny, Edge dominował nad Dolphem przez pierwsze pięć minut, potem na szczęście się to zmieniło i do końca było ciekawie. Kilka świetnych akcji, bardzo dobra kontra na powerbomb, no ale co robi tu Kelly Kelly? Już bardziej spodziewałbym się Kaitlyn, bo Kelly to chyba z nimi nic wspólnego nie ma, ale pewnie się na Smacku wyjaśni. Spear, który trzeba przyznać Dolph przyjął fantastycznie, Killswitch i Edge broni tytuł. Nie dawałem większych szans Dolphowi, a Rated R Superstar zdobył tytuł miesiąc temu, wątpiłem w to że straci go tak szybko. Tak czy siak, Dolph zaprezentował się bardzo dobrze i udowodnił, iż zasługuje na Main Event. O Ortonie i mistrzu to mi się po prostu pisać nie chce, pamiętam tylko to że prawie zasnąłem, mimo iż na zegarku wybijała 16. To wyglądała jak jakaś wieśniacka walka rodem z jakiejś najgorzej MMA'owskiej federacji. Dobra końcówka, Orton vs Punk na Wrestlemani? Divy obejrzałem z racji tego, iż galę oglądałem z kuzynem na DVD i jakoś nie chciało nam się sięgać po pilota. Powiem, że tragedii nie było, ale napewno mogło być lepiej. IMO świetnie zaprezentowała się Layla, kilka przyzwoitych jak na Vincowe divy akcji. Tylko po jaką cholere pas dla Eve? Dobra, przejdźmy już do najbardizej oczekiwanej przeze mnie walki, czyli Royal Rubmle Match. Początek świetny, Nexus i Corre spotykają się w ringu, mamy brawl i GM'a. Te stajnie muszą zmierzyć się już na Wrestlemanii, innej opcji nie widzę. Nie mogło być lepszego wyboru, niż Cm i Bryan na początek. Panowie pokazali, że potrafią ze sobą współpracować i że muszą dostać jakiś program w przyszłości. Nie pamiętam kto wchodził następny, ale wiem że ładnie zaprezentowali się też Regal i Chavo, myślałem że wylecą natychmiast, a tutaj taka niespodzianka. Akcja z Morrisonem kapitalna, koleś jest naprawdę niezły. Następnie Nexus dominuje, kilka osób wyrzuconych ...Ken ju dig it sakaaaaa! Musże przyznać że się ucieszyłem, zawsze za nim przepadałem. Mam nadzieję iż wróci na jakiś czas, nie ważne czy będzie walczył czy będzie komentował - byle był. Wbija Jaśko i się zaczyna tragedia. Wszystko, tylko nie Hornswoggle, nie wiem kto na to wpadł ale jest totalnym idiotą. Na szczęście po wejściu Kingstona wszystko wróciło do normy. Diesel się pojawia, myślałem że będzie Nashem, nie pokazał za wiele, szybko wyleciał i bardzo dobrze. Jak się Orton pojawił, byłem na 99% pewny, że wygra tę walkę poraz drugi. Końcówka idiotyczna, bałem się jeszcze że Santino wygra. Typował Trajpla, którego powrót przekładany jest pół roku, ale taki zwycięzca również cieszy. Raczej wybierze walkę o WHC, tylko jakoś nie chce mi się wierzyć, że zawalczy z Edgem.

Dwie walki dobre, dwie beznadziejne, wychodzi nam średnia gala. RR Match nie zawiódł, mi się go przyjemnie oglądało, ale Orton vs Miz to totalna porażka. Teraz tylko czekać na Raw.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Żal żal i jeszcze raz żal.W tym roku bardzo się zawiodłem na gali royal rumble.A to dlatego poniewaz tyle sie zapowiadalo,tyle sie obiecywalo co do powrotow na ta gale a tu co?Jedno wielkie głowno.HHH mial juz wrocic w sierpniu potem w pazdzierniku potem w grudniu i potem na royal rumble.Ta ostatnia opcja wydawala sie bardzo prawdopodobna.A tu sie okazuje ze mija juz dziewiaty miesiac od extreme rules na ktorym the gamea moglismy ogladac ostatni raz, a jego wciaz nie ma.A kasiora i tak plynie.Kolejna gwiazda jest ktorej powrot sie zapowiadalo jest christian.Przyznam sie ze gdybym przed gala mial obstawiac zwyciezce royal rumble matchu to stawial bym na christiana a to dlatego ze jest utalentowanym zawodnikeiem ktory moze sie narazie poszczycic pasami tag teamowymi i nie istniejacym juz pasem ECW a ja wiem ze tego zawodnika stac na zdecydowanie wiecej.Najwiekszym żalem tej gali był zwyciezca royal rumble meczu (ale o tym za chwile).Najpierw chcialbym poruszyc sprawe pasow wwe i wagi ciezkiej.Spodziewalem sie ze aktualni mistrzowie obronia swoje pasy i potrzymaja je co najmniej do elimination chamber.Obie walki nie zachwycily ale gdybym musial za lepsza uznalbym walke edge vs zieggler.Poniewaz do konca nie bylem pewny na 100 procent czy to edge obroni pas.No ale teraz czas przejsc do najwazniejszego momentu tej gali czyli royal rumble matchu.Po tym meczu widze niemal pewna dla mnie walke na wrestelmani 27 pomiedzy johnem cena a the mizem.Miz bowiem przyczynil sie znaczaca do odpadniecia ceny z royal rumble meczu a mowiac scislej sam go wyrzucil pomimo ze nie bral w nim udzialu.Z reszta juz wczesniej mowilo sie o potyczce tych dwoch panow na wrestelmani i teraz wydaje sie to nawet prawdopodobne.No i najgorsze na koniec zwyciezca royal rumble matchu 2011 zostal ALBRETO DEL RIO!!!!!!! Powiem ze gdy w ringu pozostali juz tylko orton barret i del rio mowie sobie (no to zegnamy alberto a orton z wadem bija sie o main event na wrestelmani).A tu prosze niespodzioanka.Teraz tylko jedna niewiadoma kogo wybierze alberto do walki na wrestelmani? W elimination chamber pewnie nie wystapi podobnie jak edge przed rokiem a nawet jak wystapi to nie wygra noibo jak mial by pozniej walczyc sam ze soba w main evencie na wrestelamani?


  • Posty:  14
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie gala była na średnim poziomie. Walka WHC to było juz trochę przegięcie Edge obrywał finishery od Blondasa i cały czas się podnośił niezniszczalny? ;D

Fajny wątek z wkroczeniem kelly kelly , ale nie rozumie dlaczego ona o_O . Walka o "WWE' z góry przesądzona , ale czy Miz zawsze musi wygrwać dzieki pomocy kogoś innego? To już jest żałosne ;x niech wygra własnymi siłami... Walka div byłą dla mnie niesamowicie zaskakująca 8) myślałem ze laycool wejdzie z Kongiem , gdy zmieniono na 4way to byłem pewien ze Kong wejdzie o_O a tu Eve? i w dodatku wygrała? :D Ciekawe ;> . ME - kilka bardzo smiesznych scenek np z "krasnoludkiem' :D jak uderzył szajbusa ;) . Cena hero oczywiscie wywalił cały Nexus -.- . Najgorsze co mogło być wygrał Del Rio .... po co aż taki dużo push dla niego? ehh... no nic oby przegrał na wmece. Teraz tylko czekać oby np . HHH wrócił na EC i wygral pas :D . Najgorsza walka gali Miz Vs Orton. Tak jak kolega wyżej tylko czekać na Raw :lol


  • Posty:  11
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gale oglądałem na żywo w nocy i bardzo czekałem na te gale, dużo od niej wymagałem może zbyt dużo no cóż gala była średnia, 2 z 3 walk były nudne przy walce Orton - Miz nie wiem czy czasami nie przespałem się.

Edge vs Zigler

Zdziwiłem się ze ta walka bedźie jako pierwsza, dużo się działo zigler ma umiejetności ale coś mi się zdaje ze dostanie pas gdzieś w 2 półroczu 2011. Edge tak jak by niezniszczalny finiszery przyjmuje a wstaje jak gdyby nigdy nic, dziwne wejście Kelly może feud Edge - McIntayer ale wątpię ze o pas WHC, Drew jest za slaby na mistrza.

Miz vs Orton

Walka słaba wogóle można komuś dac najważniejszy pas w federaci i go marnowac na raw wygrywa za pomocom Cola abo swojego przydupasa Rileya, niech Miz straci ten pas jak najszybciej ale nie na rzecz Ortona z którego robią drugiego terminatora Cene, co do walki to nic się nie działo ciekawego znowu wygrał za pomocą kogoś może to dobrze bo znajda mu nowego przeciwnika myślę ze tym razem szanse dostanie Morrison który by rozruszał ME gali jak i raw.

Fatal 4 way match pań

Cóż widac ze wygrana jest podyktowana tym ze Eve zacznie feud z Maryśką. Natalia jako mistrz była słaba przy mikrofonie w ringu nie było tak źle ale dobrze ze odebrano jej pas, myślałem ze będzie rozpad Lay-Cool i zacznie się coś dziac u pan ale cóż dalej nudno nie maja żadnego pomysłu.

I ME gali czyli Royal Rumble

Szkoda ze CM Punk wyszedł jako pierwszy myślałem ze inaczej to rozwiążą ale cóż,atak The Corre na New Nexus możliwe ze będzie jakiś ciekawy feud na Wrestelmani, dobry moment z Morrisonem który skakał po bandzie, Nexus zdominowało RR ale jak zwykle Cena musiał wyelininowac większą cześc Nexus, szkoda ze nie powróciły niektóre gwiazdy liczyłem do samego końca ze powróci HHH ale się nie doczekałem szkoda mi Kane dla którego był to 13 udział w RR wyszedł jako ostatni i wyelininował Kingstona po czym sam został wyeliminowany, dziwna wygrana Del Rio przez chwile myślałem ze jak Santino wyskoczył z pod ringu z kobra ze wygra ale wyleciał Rodrigez myślałem ze się posikał ze szcześcia, Orton jak zwykle wszedł i wszystkim RKO ale dobrze ze nie wygrał bo staje się on nudny. Pozostaje czekanie na RAW może się tam coś ciekawego wydarzy.

 

fcbarcelonarealmadrid50.jpg

 

 

 

tumblrlfnsuxq27i1qcqog6.gif

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Walka o pas wagi ciężkiej ogólnie zła nie była. Spear mimo to, że został zbanowany, musiał jednak zostać użyty. Zwycięstwo Edge'a było prawie w stu procentach pewne. W zasadzie nie bardzo jest co komentować podobnie jak w kolejnej walce. Miz i Orton jak większość się spodziewała, nic dobrego nie pokazali, poprostu prawie zasnąłem. W sumie teraz uświadomiłem sobie że Randy mógł wygrać ten tytuł bo po Raw ręce mi opadły, ale nie będę tu spoilerował. Wiedziałem że Natalya będzie miała jakąś pomoc w walce lub ktoś tu zainterweniuje. Myślałem tu o Kong, lecz nikt nie powiedział że pojawi się Ona już na RR. Doszło jak wiemy do Fatal 4 Way Matchu, a tą czwartą okazała się być Eve. Tego się nie spodziewałem, a tym większe zaskoczenie pojawiło się na mojej twarzy gdy to Ona zdobyła tytuł. Pewnie feud z LayCool będzie trwał, ciekawe czy Natalya również będzie w nim uczestniczyć, ale myślę że tak bo wtedy na którejś z gal Kong w końcu będzie musiała bronić obie panie przed kimś :P. Dobra, przejdźmy do największego w historii Royal Rumble Matchu. Punk wszedł pierwszy, a potem rozbrzmiała muzyka The Corre. Myślałem że od początku rozpocznie się wojna... Co prawda dwie stajnie zaczęły się obijać ale jeszcze przed rozpoczęciem main eventu. Sytuacja uspokoiła się dopiero po mailu od GM'a. Wtedy już na dobre zaczęła się wielka walka wieczoru. Na początku nie działo się za wiele. Akcja Johna Morrisona mogła, ba... musiała się podobać i szacuneczek dla Niego. To było coś pięknego. Potem jednak zaskoczył mnie Chavo, który sprzedał... nie liczyłem, ale sporo suplexów (three amigos) poszło. Myślałem że wypadnie po minucie, a tu jednak sporo zrobił i tak źle nie było. Potem mieliśmy dominację New Nexus. Drewniak powrócił, wywalił jednego członka Nexus i... szkoda mi słów na Niego. Potem zobaczyliśmy pana, którego można było się spodziewać. Myślałem jednak że Booker T odegra większą rolę w meczu i wykurzy trochę Nexusów. Długo w ringu nie pobył sobie. Cena oczywiście wyczyścił ring i dominacja New Nexus zakończyła się. Następny na ringu zameldował się Hornswoggle. Rozbawił nieco publikę, to była Jego rola, ale czy nie lepiej było Go zastąpił DH Smithem czy innym Primo? Swoją drogą szacunek za wykonanie attitude adjustment na Kidd'zie. Pomińmy zaś kilka numerów i przeskoczmy do kolejnej, a zarazem ostatniej niespodzianki, jaką było pojawienie się Diesel'a. Fani naprawdę pozytywnie na Niego zareagowali co mnie troszkę zdziwiło (może dlatego, że Go nie lubię). Marella wszedł z wysokim numerem co dla mnie było niespodzianką. Wyszedł sobie za ring i czekał by wykorzystać okazję. Alberto wjechał samochodzikiem, a potem mieliśmy na Niego atak ze strony Ortona. Jako ostatni wszedł Kane, ale spodziewałem się po Nim czegoś więcej. Akcja z Mizem była dobra i Jego feud z Ceną możliwe że dobije do Wrestlemanii. Jest to całkiem realne i jak dla mnie prawie pewne. Wygrał Del Rio... chociaż nie! Przecież Santino nie został jeszcze wyeliminowany. Cobra ukąsiła Meksykanina, lecz Alberto i tak poradził sobie z Marellą i wygrał cały mecz. Del Rio jest na Wrestlemanii!!! Sebusiowi pewnie szczęka opadła ponieważ nawet na audycji zapewniał że wygrana Del Rio jest niemożliwa dlatego że przed galą ciągle chwalił się że odniesie zwycięstwo. Sweet pamiętaj, Alberto nigdy nie kłamie ;). Ogólnie gala podobała mi się, a raczej main event. Nie było źle, były niezłe akcje, spore emocje, dwie niespodzianki, mogło być co prawda więcej, ale byłoby tego za dużo jak na jedną noc. Zwycięstwo Del Rio troszkę zaskoczyło, ale ja jestem zadowolony.

Sorry, ale uwielbiam cytować :P :

i tak jak sądziłem nudziasz miz znowu wygrał dzieki pomocy innych

A Orton nie jest nudziarzem?

Na main evencie wrestlemania powinien byc ktos kto zrobi niezli show i jest bardzo lubiany. To tyle ode mnie.

Alberto przecież potrafi wykręcić niezłe show, ale szkoda jednak że WWE ogranicza mu move set. Według mnie Alberto zasługiwał na zwycięstwo i ja się z tego bardzo cieszę. Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem, ale mówisz że powinien wygrać ktoś lubiany. Dlaczego? Face'owie mają zawsze zwyciężać w RR Matchu czy co :8 ?

W tym roku bardzo się zawiodłem na gali royal rumble.A to dlatego poniewaz tyle sie zapowiadalo,tyle sie obiecywalo co do powrotow na ta gale a tu co?Jedno wielkie głowno.

Spokojnie, spokojnie. Nie denerwuj się tak. Mieliśmy dwie niespodzianki, a co za dużo to nie zdrowo. Gdyby wszyscy mieli powrócić podczas jednej gali, to byłoby to głupie rozwiązanie. WWE rozgrywa to mądrze. Pewnie któryś z nich pojawi się na Elimination Chamber i rozpocznie sie na szybko jakiś feud. Naprawdę, według mnie dwa powroty wystarczyły, tylko pytanie czy obydwaj panowie na dłużej zagrzeją miejsce w WWE.

No i najgorsze na koniec zwyciezca royal rumble matchu 2011 zostal ALBRETO DEL RIO!!!!!!!

Dlaczego Wy Go tak nie lubicie. Kurczę moim zdaniem Alberto jest dobry w ringu, chociaż jak już mówiłem mógłby pokazać więcej movesów no ale cóż. Poza tym jest jednym z najlepszych "mówców", poprostu świetnie gra. Kurde kolega blazzy również najeżdża na Del Rio. Chyba ja na BGZ jestem jakimś ufoludem :P.

Ciekawe czy w przyszłym roku również odbędzoe się 40-sto osobowy RR Match :thinking: .


  • Posty:  7
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak zwykle widzieliśmy ciekawe walki i mniej interesujące.(Ja tak tylko w skrócie wypowiem się ;) )

Walka o pas WWE Miz vs Orton nie była zbyt nudna jednak jak zwykle Miz wygrał fartem i przy pomocy Nowego Nexusa a konkretnie CM Punka, to było dojść zaskakujące ale jednak do przewidzenia bo pewnie liczył na to że wygra RR a z Mizem na Westermeni miałby łatwe zadanie oczywiście gdyby Miz wygrał z Ortonem miałby trudniej a Miz to dla niego widocznie żadna przeszkoda, tylko dlatego wkroczył w ta walkę, jednak to nie CM wygrał RR.

Co do walki o pas "World Heavyweight Championship", to od samego początku było wiadomo że wygra Edge nawet bez Spear jest lepszym Westlerem niż Dolph. Nawet ta głupia niby GM SmackDown nie pomogła Dolph. Chociaż jak było widać Spear i tak poleciał więc samo mówi za siebie że Viciki nie da pasa Dolph, nawet oszukując nie wygra tego pasa także tyle na ten temat.

Co do walki "Fatal 4-Way Divas Championship" Eve była najlepsza w tej walce i tyle :D

Co do samego RR "40 Man" wielkie Royal w historii WWE, lecz nie wielki wygrany niestety, nie będę tutaj wyróżniał nikogo po za tym że powroty były i tak na mało im pozwolili niestety :ayfkm: . Co do wygranego Del Rio nie zasłużył sobie na wygraną i taka jest prawda zobaczmy kto wcześniej wygrywał RR: Hulk Hogan,Bret Hart,HBK,Steve Austin,The Rock,Tripel H,Batista,Rey Mysterio,Undertaker,Cena,Orton,Edge. Większośc z nich posiadała wcześniej jakiś pas jaki kol-wiek a Del Rio nawet pasa Tag Team nie trzymał więc coś to mówi :D , nie on powinien wygrać i taka jest prawda. Nie rozumiem czemu on akurat wygrał na pewno miał dużo szczęścia, bo jeśli to początek nowego Storyline to od razu widać że bardzo cienko to widzę po prostu jednym słowem: Bezsensu ( :facepalm: ). Tyle z mojej strony o RR pozdrawiam wszystkich ;)


  • Posty:  13
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznę może od najlepszej walki moim zdaniem, czyli o RR Match'u. Walka była trochę przereklamowana, ale i tak dostarczyła troche emocji. 40 zawodników w walce, myślę sobie że super. Wszystko zapowiada się nie źle. Wchodzi Booker T, dawna gwiazda więc myślałem że troche w tym ringu posiedzi. Niestety przeliczyłem się. Z tego co pamiętam, nie wyeliminował ani jednego. Szkoda. Jeszcze wcześniejsze pojawienie się Khali'ego. Nie wiem czemu ale go nie trawię. Dla mnie jest okropny, a to jak się ruszał w Matchu to było przegięcie. Już lepszą walke pokazał nam moim zdaniem Hornswoggle, o którym teraz zacznę. Przy tradycyjnej walce 30 zawodników było by to bez sensu, gdyż zajął by on miejsce komuś innemu, ale w tym wypadku jeszcze to mogę zrozumieć. Jego pobyt w ringu był dosyć śmieszny. Najpierw You can't see me, następnie AA, później Boom drop i jeszcze Sweet Chin Music, ale młodszym fanom się to podobało. Jak dla mnie najlepiej spisał się John Morrison. Był on po prostu świetny, zresztą jak zawsze. Pokazał różną przeróbkę chwytów itp, ale najlepsze było to, jak William Regal (chyba on) go popchnął i gdy już myślałem że JoMo został wyeliminowany, złapał się on barierek, później przeszedł i z powrotem był w ringu. Nie zawiódł mnie również nowy członek Nexus, Mason Ryan. Według mnie był on dobry. Nawet kilku się pozbył ... I na koniec wygrana Del Rio, która nie była wielkim zaskoczeniem, lecz jako tako się z tego ciesze. Ogólna moja ocena walki to 8/10

Walką która zajmuje drugie miejsce jest World Heavyweight Championship Match. Walka jako tako mi się podobała. Obaj zawodnicy trochę pokazali, było kilka świetnych momentów walki, mniej więcej od połowy do końca. Spodziewałem się tego, że ktoś wejdzie na arene i zaatakuje Vickie, aby Edge mógł użyć Spear'a, lecz nie przypuszczałem że będzie to Kelly. Prędzej spodziewałem się kogoś z Raw niż ze SD! Zaskoczeniem było również wykonanie Kill switch na Zigglerze. Wynik z góry był znany, gdyż Edge dopiero nie dawno zdobył pas, więc to że Dolph by wygrał odpada.

Walka o pas WWE była taka, że szkoda mi się o niej wypowiadać. Niedość że akcje "nie były za dobre" to jeszcze wszystko było do przewidzenia. Wtrącenie się Riley'a, jak w każdej walce niesamowitego. Jedno małe zaskoczenie wywarło na mnie wykonanie GTS przez Punka, lecz nawet to nie uratowało tej walki. Walki Div nie skomentuje, bo kompletnie nic z niej nie pamiętam.

2wptncg.png

 

 


  • Posty:  1
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Od początku Edge vs Ziggler - to była walka!!! To była jedna z najlepszych walk wieczoru!!!Edge wykonał Edgecution a Vickie wyciągneła sędziego po czym Kelly Kelly zaatakowała ją . Ziggler założył sleeper hold i przez przypadek uderzył w sędziego . Edge wykorzystał sytuacje i wykonał SPEAR i Killswitch i przypioł Zigglera i wygrał!!!

Ale i tak największą niespodzianką była wygrana Alberta del Rio Royal Rumble !!!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
    • HeymanGuy
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Mecze pierwszej rundy odbędą się w dwa dni z rzędu – 6 i 7 marca. Druga runda zaplanowana jest na 8 marca w Korakuen Hall. To samo Korakuen Hall ugości ćwierćfinały 11 marca, a półfinały i finał rozegrają się 15 marca w Yokohama Budokan. Zwycięzca zgarnie „życzenie”, które zazwyczaj oznacza szansę na walkę o mistrzostwo świata w wybranej dywizji. Źródło zdjęcia: STARDOM STARDOM podało pełną listę 32 uczestnicze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...