Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Znów data która wszystko zmieni- 03.02.2011/ Zmieniła?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

they.png

03.02.2011- kolejna data która ma zmienić TNA na zawsze. I to już za niecałe dwa tygodnie. Wiele na ten impact zostało zapowiedziane. Walka rewanżowa Andersona i Hardego, powrót Hulk'a, mega ważne ogłoszenie Bishoff'a no i przede wszystkim pojawienie się They! I pierwsze co mi się nasuwa na myśl gdy to czytam, "czy my już tego gdzieś nie widzieliśmy?". No właśnie. Minęły zaledwie cztrey miesiące od wielkiego przybycia They i od głośnego 10.10.10 które miało zmienić TNA na zawsze. Czy zmieniło? No ja bym nie przesadzał, rozpoczął sie po protu nowy storyline. Początkowo byłem do niego bardzo negatywnie nastawiony ale w sumie się przekonałem. Gdyby jeszcze Bishoff i Hogan tak strasznie w tej sytuacji nie pushowali samych siebie byłoby już w ogóle fajnie. No ale to było a nas interesuje to co będzie. Zaledwie tydzień temu ni z tego ni z owego młodszy brat Amazing Red'a który wczesniej jednorazowo wystąpił by zawalczyć w double J double M A challnege a który jak juz wiemy nazywa się Crimson zaatakował na back'u Abyss'a zapowiadając mu nadejście They. Nikt nie uwierzył przerażonemu Monsterowi gdy powiedział o tym reszcie immortals. W tym tygoniu sytuacja sie powtórzyła tyle że z AJ'em w roli ofiary. Jemu tez nikt nie uwierzył. I w sumie myślałem że Crimson będzie tak dusił na backu po kolei członków immortals aż do wielkiego dnia jednak stało się inaczej i to nawet bardzo ciekawie się stało. Na koniec impactu gdy wszyscy członkowie immortals bili Angle'a, na rampie pojawił się brakujący Abyss. Stanął, rozłożył ramiona, padł na kolana, na twarz i wtedy ukazała się Janice wbita w plecy Monstera. No a po chwili na rampe wszedł Crimson w garniaku po raz kolejny, tym razem juz oficjalnie, przy wszystkich zapowiadając nadejście They. Nie powiem, wyglądała ta scena bardzo efektownie i fajnie to wyszło. Co prawda troche wszystko popsuł fakt że nagle Angle przeszedl do ofensywy i z dziesięciu typa w popłochu uciekło z ringu przed jednym Kurtem no ale mniejsza o to. I teraz kwestia co naprawde przyniesie ten impact.

Myśle że bez wątpienia można powiedzieć że They2 będą feudować z They1 (...) więc pewnie będą współdziałać z Dixie. Pojawiła się bardzo ciekawa plotka jakoby They2 byli wielkim powrotem Main Event Mafii w odświerzonym składzie. Część ekipa miałaby być nowa o czym świadczy chociażby sama obecnośc Crimsona, no i mówi się o szybkim pojawieniu Zorro z AAA a część z obecnego rosteru. Wymieniani byli przede wszystkim Angle, Joe i Pope. Bardzo ciekawie by było gdyby skoro z składzie jest brat Red'a, i dla samego Red'a miejsce się znalazło. Wtedy moglibyśmy obejżeć świetny feud z Kazarianem i początek zapowiadanego odrodzenia x division. No i jeszcze jedno nazwisko się przewija. Już w paru miejscach czytałem że tą ekipe zasilić miałby były członek MEM, 49 letni (...) Scott Steiner. No i to jest aspekt któremu jestem przeciwny. Znów pushowania dziadów. Mógłby co prawda jak Flair występować w roli menadżera ale skoro w składzie ma być Angle czy Pope to mogą spokojnie sami za siebie mówić i napewno nie potrzebują dziadka do mica. No chyba że jednak obecny roster nie mieszałby się w to i ekipa składałaby się z samych nowych twarzy + Steiner, wtedy mógłby się przydać do ich podpushowania. Pozostająć w temacie staruchów i byłych członków MEM, mówi się że Kevin Nash podpisał juz nowy konkrakt z TNA... On jako że był przy poczatku tego story i ma wygurowane ambicje i zdanie o sobie (prawiejak fat Hardy) napewno będzie się pchał by do niego wrócić. Dalej jest też Sting którego sytuacja jest nie jasna. Tak więc z tego wszystkiego może wyjśc wielka kupa, ale może wyjśc też bardzo dobrze. Jeżeli w tej ekipie nie będzie za dużo staruchów (max 1 i to wole już Steiner'a niż Nash'a którym gardze ostatnio), będą wreszcie długo wyczekiwanie młodzi zdolni walka Dixie z Bishoff'em o federacje może wyjść naprawde dobrze. Najwazniejsze w tej sytuacji jest właśnie żeby nie było tam za dużo staruchów. Tak teraz na szybko wymyślająć skład idealny to widziałbym to tak: Angle, Joe, Crimson, Amazing Red, Zorro, Hernandez(oj to by było fajne ale chyba mało realne) no i jeżeli już musi być jakiś staruch to Steiner.

Co do pozostałych wydarzeń tamtego impactu. Czy Jeff odzyska pas? Wątpie. Raczej dostanie feud z RVD a do pasa zostanie wyznaczony ktoś inny, najlepiej AJ tylko że niestety kontuzja chyba go wyklucza. Na powrót Hulk'a bynajmniej nie czekam. Co ma do ogłoszenie Bishoff? Nie wiem ale napewno przemowe przerwie mu Dixie. No i jeszcze na koniec chciałbym poruszyć jeden temat tak troche dodatkowo. Mianowicie Abyss. Wyglądał na dosyć martwego a jeżeli nie martwego to przynajmniej wymagającego długiej przerwy. Mam nadzieje że nie pojawi się teraz na impactcie jakby nigdy nic bo to by było mega słabe. RVD po podobnej akcji został wywieziony karetką. Możliwe że szykuje mu się jakaś przerwa a za tym idzie wakat jego pasa. Mam tylko nadzieje że nie zrobili tego po to żeby TV Championship dac grubemu Hardemu... To by była poracha ale niestety chyba dosyć realna. No dobra a Wy jakie macie odczucia co do nowych They? Co się wydarzy tego 3 lutego? Kim będą They? MEM wraca? Co z Abyss'em? Nie kopiowac pytań i zapraszam do dyskusji :)

Dyskusja otwarta!!!

 

 

 

  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • undertaker124

    2

  • Brem

    2

  • skaramanga

    1

  • Boogeyman1996

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  658
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To They jak dla mnie możebyć dużo większy sukces niż pierwsze. Cała sytuacaj wygląda ciekawie. Az spowrotem zaczałem oglądać Impacty. Ten Crimson wygląda dosyć ciekawie i TNA widać chce go wypromować na dużą gwiazdę i w tym przypadku już nikt się do niczego nie przyczepi jak w przypadku Pope'a czy Morgana, że wyrzutek z WWE (i chej z tym, że w WWE byli no name'ami i tak TNA pokazuje przez nich, że nie potrafi wypromować własnej gwiazdy). Do tego doszliby Angle i Joe czyli tacy terminatorzy, którzy na pewno byliby ważnymi częściami grupy. Ale jeśli Joe w nowym MEM (już chyba można tak mówić, bo raczej nic innego się nie stanie) to najpewniej Pope dołączy do Immortials dopełniając swój heel turn i tu oni moglbiy feudować ze sobą. Angle kontynuował by feud z Jarrettem, który mi się podoba, bo takie feudy na podłożu z realnego życia są zazwyczaj dobre i tak też tym razem jest. Crimson pewnie feudowałby z Abbysem, którego swoją drogą mam nadzieje nie wpitolą od razu tylko zrobią mu przerwe ala RVD po ataku Janice. Dalej pewnie AJ przejdzie face turn i dołączy ale ogólnie to nie wiem czy to teraz dobry pomysł skoro i tak nie może się pojawiać w ringu ale dobra niech będzie, że ominiemy to. Dalej kto Scott Steiner!! Tu kompletnie nie zgadzam się z Bremem, bo ja chce kuźwa zobaczyć segment Steiner vs Flair oczywiście przy micu. Scott mógłby być takim menadżerem w nowym MEM i fajnie by się sprawdził. A pozatym pomyślcie, że mogłoby sie trafić coś takiego Anderson vs Flair vs Steiner w jednym segmencie i wszystkie sgemnty z WWE i wszystkich innych fedek zostają zjedzone i wyplute, bo to by poprostu zniszczyło system. Skoro jest Crimson to mogliby też dodać Amazing Reda co na pewno zaczęłoby lekko wzmacniac spowrotem X Dywizje. Do tego włączy do tej walki GM i MCMG i dać jakiś Ultimate X albo coś takiego i mamy walkę roku. Pewnie jeszcze dodadzą Douglasa Williamsa, który zrobiłby sobie tag z Magnusem i feud z Beer Money. RVD niestety tez raczej dołączyłby do grupy i feud z Mattem, który możebyć botchem roku, bo obaj obecnie w ringu osiągają dno, a do tego jacyś świetni przy micu nie są. Najpewniej wróci też Sting ale też raczej będzie miał rolę jak Steiner i pofeuduje sobie trochę z Hoganem (oby tylko nikt nie wpadł na pomysł żeby robić z nimi walkę). Do tego daliby Dixie i Zorro i mamy stajnie, która mogłaby stworzyć niesamowity feud z Immortials. Więc podsumowując jak dla mnie w skład MEM mogą wchodzić: Angle, Sting, joe, Crimson, Red, Williams i Magnus, RVD, Dixie, Nash, Zorro i Steiner. Ale jest ich trochę za dużo więc pewnie nie zobaczymy Williamsa i Magnusa, RVD też możliwe, że będzie się trzymał obok stajni. Przejdźmy do Morgana i Andersona. Matt jak dla mnie raczje będzie trzymał się blisko MEM ale nie dołączy. Dla niego to będzie chyba najgorszy okres czasu, bo jeśli nie dostanie feudu z Terrym to już nic przez pół roku nie będzie robił. Poprostu miejsca dla niego może zabraknąć. A Anderson jak dla mnie będzie takim odludkiem w samym środku tej wojny i nie będe zaskoczony jeśli wyjdzie z niej zwycięsko na samym końcu. Jego walka na Impakcie 3 Lutego z Hardym na pewno zakończy się jednym wielkim brawlem, w którym na końcu wyeliminuje Jeffa, któy spokojnie pójdzie juz odsiedziec i nie będe musieć już odraczać sprawy tylko pójdzie na te 45 dni do paki. A i jeszcze jedna sprawa z Bischoffem, który ma coś ogłosić. Jak dla mnie jego speech przerwie Dixie i wywiąże się mała kłótnia. A co do tego co będzie zawierać tresć tej wiadomości to cały czas mam wrażenie, że będzie to debiut jakiejś spektakularnej gwiazdy typu Jericho, Shane, Rock. Oczywiście raczej żaden z nich chociaż Jericho i Shane chwilami byli wymieniani na angielskich portalach w tej kwestii. Tak samo Batista był bliski TNA ale ostatecznie nie dali mu tyle ile chciał. Mam nadzieje tylko, że nie zwalą tego wiadomością typu Mr.Anderson zostaje zwolniony z TNA, bo ich wyśmieje. Co do tego pomysłu z nowym They to teraz szanse na odmienienie TNA są parokrotnie większe, bo cała akcja ma większy potencjał. Pozostaj etylko czekać do 3 lutego.


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

w przypadku Pope'a czy Morgana, że wyrzutek z WWE (i chej z tym, że w WWE byli no name'ami i tak TNA pokazuje przez nich, że nie potrafi wypromować własnej gwiazdy)

Może masz rację, ale co złego jest w tym, że TNA promuje gwiazdy, które wcześniej występowały w WWE? Fakt, że lekko przesadzają, ale gdyby wybrali najlepszych i tylko tych ściągali do federacji to byłoby przyzwoicie. Gwiazdy pokroju Andersona, Pope'a czy Morgana doskonale świadczą, że TNA zrobiło dobry interes ściagając ich do federacji. Jeżeli chodzi o promowanie własnych gwiazd. Potrafić to oni potrafią tylko kłopot w tym, że CT woli stawiać na pewniaków, którzy już jakoś zaistnieli na scenie wrestlingowej. Wolą stawiać na osoby, które gwarantują dobra oglądalność. Ogólnie jest to dobry pomysł, ale tylko w przypadku, jesli będzie on połączony właśnie z promowaniem własnych gwiazd. Ta polityka jaką obecnie prowadzi TNA jest krótkoterminowa i za rok - dwa (o ile nie upadnie federacja) może odbić się czkawką dla tałego TNA

Sting ale też raczej będzie miał rolę jak Steiner i pofeuduje sobie trochę z Hoganem (oby tylko nikt nie wpadł na pomysł żeby robić z nimi walkę)

Jeżeli już to Sting mógłby pofeudować z Flairem, bo Hogan to już ledwo chodzi i to by nie mogło wyjść dobrze. Z Flairem to już inna bajka. Gdyby ładnie go wypromować jako rywalizację legend itd. itp. i dać im kilka minut na LockDown to może by to wyszło na dobre TNA. Spójrzmy na to z innej strony. W ringu byłoby gorzej niż tragicznie, ale ludzi kręcą feudy legend pokroju Stinga czy Flair'a i na pewno ludzi ten pojedynek przyciągnąłby przed telewizory. Przykładowo można dać tu feud Vince'a z Hart'em ( chociaż nie, w ich pojedynku oprócz Sharpshooter'a nie było żadnej innej akcji, a w pojedynku Flair'a i Stinga byłoby ich troszkę więcej). Jednak sam fakt, że Hart powraca do WWE przyciągnął widzów przed telewizory. Chcięli sobie przypomnieć stare dobre czasy, więc zależy jak patrzy się na wrestling: czy liczy się tylko i wyłacznie walka, czy liczy się walka i wielkość widowiska stworzonego przez wrestlerów. Ja jestem zdecydowanie w tej drugiej grupie

Jeszcze odniosę się do wypowiedzi Bugiego. Wszystko ładnie przedstawiłeś, ale wykorzystałeś do tego prawie cały roster TNA. Przecież cała federacja nie może opierać się na jednym wielkim feudzie między MEM, a Immortal, bo na jednym feudzie federacja długo nie posunie. Oglądajac WCW obecnie jestem pod wielkim wrażeniem wielkości ich rosteru. Tam na każdym Nitro są 5-6 walk i co tydzień występuję w nich coraz inna gwiazda. Oni nie mieli problemu z tym, że mają za mały roster. Feud między WCW, a nWo zabierał gdzieś z 20 wrestlerów, a poza tym zostawało im jeszcze 20 innych, którzy nie mieli z tym feudem nic wspólnego. Także dla mnie TNA ma lekko za mały ten roster, aby próbować odwzorować feud nWo vs. WCW. Jednak zobaczymy jak to będzie.

Dobra, trochę się rozpisałem, więc teraz postaram się krótko o całym pomyśle. Wiedziałem czy prędzej czy później musi nastąpić to co właśnie się dzieje, czyli stworzenie ruchu oporu w TNA. Jednak wydaję mi się, że powinni jeszcze poczekać z miesiąc i jeszcze bardziej wypromować Immortal. Obecnie mają wysoką pozycję, ale powinni ich wypromować na totalnie dominującą stajnię (tak jak nWo). Jednak dobra trudno, stało się. 3 lutego poznamy kto znajduję się w drugim "They". Na samym początku byłem lekko zdziwiony tym całym Crismonem. Wyszedł ni z gruchy, ni z pietruchy i oznajmia, że 3 lutego oni nadejdą. Porównując to z całą szopką Abyssa odnoście 10.10.10 wyglądało to dosć kiczowato. Jednak zmieniłem zdanie po ostatnim Impacie, gdzie Crismon kompletnie mnie zaszokował i zdobył mój szacunek. Chodzi mi tu mianowicie o wbicie Abyysowi Janice w plecy. Wyglądało to mega kozacko. Ciekawe jak teraz potoczą się losy tego pana (chodzi mi tu o następny Impact). Czyli podbudowanie przyjścia "dobrej strony" była na początek niezbyt ciekawe jednak coraz bardziej rozkręca się i punktem kulminacyjnym będzie 3 luty. Teraz kto może być w tym MEM - Scott Steiner (powiem tyle,on będzie na 100%. Fajnie, bo lubię tego gościa mimo, ze ma 49 lat. Nie wiem, czy bedzie walczył czy będzie przywódcą MEM, ale wiem, że będzie ciekawie), Sting (w zasadzie ta kandydatura nie jest pewna i niweczy moje plany odnośnie pojedynku Takera ze Stingiem na WMce, ale jest bardzo prawdopodobne, że właśnie Stinger wróci walczyć tak jak kiedyś), Crismon - czyli posłaniec MEM, pewnie zaczne feud z Abbyssem, jego brat Amazing Red - mógłby zacząć feud z Kazarianem, Angle - prawie pewniak, po ostatnim Impacie. Może jeszcze dołączy Nash, Morgan, Zorro. Szczerzę, to nie mam więcej kandydatów. Pewnie ktoś jeszcze zaskoczy swoją obecnością 3 lutego, ale to zobaczy się za półtora tygodnia.

Podsumowując: szykuję się dość dłuugi feud na linii MEM vs. Immortal. Jeżeli zostanie on dobrze rozegrany i będzie chociaż w połowie tak genialny jak nWo vs. WCW to będzie bardzo dobrze. Już nie mogę się doczekać 3 lutego

DEAD MAN WALKING
  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i już po krzyku, jesteśmy po tym "wielkim" wydarzeniu. I co ciekawe nie była to wcale MEM, przynjamniej jeszcze tak się nie nazwali a może się nazwą bo w sumie pasują na MEM wszyscy tylko że głupio jakby Fortune miało być znowu skłądową większej stajni a nie osobną grupą. W każdym razie w zeszłym tygodniu pojawił sie Steiner i wczoraj Fortune przeszło faceturn. I ja mam spostrzeżenie. TNA popełnia jeden wielki błąd. Wyolbrzymi do niebotycznych rozmiarów wydarzenia które ni jak nie powinny byc tak wyolbrzymiane. Tak samo było przy pierwszych They i tak jest teraz. I robią sobie tym wielką szkodę. Gdyby nic nie zapowiadali i nagle, niespodziewanie Fortune przeszło turn co ogólnie jest dobrym posunięciem, byłoby to mega pozytywne zaskoczenie. Jedank jeżeli zapowiadają tak wielkie wydarzenie to każdy wyobraża sobie niewiadomo co, powroty, przełomy, cuda, to w takim przypadku turn Fortune wypada blado i całośc jest na minus. To samo było na BfG, ogólnie turn Hoganów i reszty i przejęcie władzy było fajne ale każdy spodziewał się czegoś więcej. Niedługo każdy turn TNA będzie zapowiadać z miesięcznym wyprzedzeniem. Co prawda nie wiadomo czy tak miało być. Może plan był inny ale WWE wszystko popsuło przejęciem Booker'a, Nash'a i być może Sting'a więc musieli na szybko wymyslić coś innego. W każdym razie jakby Fortune przeszło ten turn bez tej całej szopki odniosłoby to dużo lepszy efekt. Dobra, ale to już się stało i ogólnie myśle że sam pomysł turnu jest bardzo dobry więc zostanówmy się co dalej. Immortals miało wszystkie pasy a teraz zostali z niczym. Znaczy no mają Abyss ale nie wiadomo co z nim by ostatnio był dosyć martwy. Obecnie liczebność obu stajni jest pododna więc feud powinien być wyrównany i fajny. No i bardzo długi. W momencie kiedy się zakończy z federacją pożegna się Bishoff i Hogan, przynajmniej z występami. Nalezy się jeszcze zastanowić co z Flairem. Wiedział o tym co zrobi jego grupa czy go wystawili? Moim zdaniem widział, dlatego go nie było, wyjdzie to fajnie jeśli stwierdzi że jemu cału czas zależało tylko na jego grupie a widział że Bishoff push***je głównie siebie. Jednak minusem tej sytuacji będzie brak tego o czym wyżej wspominał Boogie czyli starć Flair Staeiner. Oczywiście słownych starć. Za to będziemy mieli Steiner & Flair vs Bishoff & Hogan. Angle dalej będzie zajmował się Jarrett'em, Crimson może Abyss'em jeśli ten wróci a Fartune całą resztą, Beer Manoy vs Hardy Boys. A co z pasem? W sumie Anderson był wśród nich na scenie ale chyba tylko dlatego że miał walke przed chwilą i wątpie żeby był ich częścią. Pozatym nie pasuje do tych wszystkich kolesi w garniakach. Czyżby pas miał zostać odsunięty od tego story? Byłoby to troche dziwne ale nie widzę sposobu by wmieszac pas w to story między Immortals a nazwijmy ich MEM. Anderson musiałby go stracić. A co z RVD? Co z Morganem? No i co z własnie Andersonem? A Wy co myślicie o wydarzeniach głośnego 3 lutego?

 

 

 


  • Posty:  51
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No muszę powiedzieć że się raczej zawiodłem całą sytuacją. Jak dla mnie jest trochę nie przemyślana do końca, niektóre rzeczy można było rozegrać dużo lepiej. Np gdyby Bishoff faktycznie puschował tylko Immortali, zostawiając fortune bez pasów używał ich jako mięso armatnie, wtedy turn był by jak najbardziej uzasadniony, a tak odwrucili się od niego chociaż załatwił im 2 pasy..

Z samego turnu się cieszę, ale faktycznie tak jak powiedział brem zrobili zbyt dużą szopkę naokoło niego, spodziewałem się czegoś dużo większego.

Moim zdaniem fortune teraz powinno się wypiąć na wszystkich, zarówno na nieśmiertelnych, jak i na Angela i jego ekipę, dało by to dość ciekawą sytuacje walki na 3 fronty, zwłaszcza ze immortal teraz wydają się być mocno osłabieni. Bez Abysa, tak naprawdę zostają nam Bracia Hardzi, Jerret i ochrona, w porównaniu z przeciwną ekipą wypadają bardzo blado.


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie to oni to mocno spieprzyli. Nie jestem wielkim fanem TNA i nie oglądałem ich chyba z miesiąc, ale ten Impact widziałem, bo miało się zdarzyć coś wielkiego. Czekałem robiło się ciekawie już się nie mogłem doczekać, a tu coś takiego. Po prostu zwykły turn i nic po za tym. Wtedy uznałem mój czas jako stracony, bo jak już Brem napisał byłoby o wiele lepiej jakby to się stało z zaskoczenia. Oczekiwałem jakiegoś powrotu czy może pojawienia się nowych twarzy w TNA, ale się zawiodłem. Jednak może było tak jak właśnie Brem napisał, że TNA szykowało rolę dla Bookera, Nasha i Stinga, bo o dziwo Bishoff wspomniał o nich wszystkich w swojej przemowie więc coś musi być na rzeczy. Przejdźmy do tego czy to coś zmieni? Jak dla mnie nie za wiele, bo wprowadzi feud pomiędzy nimi a Immortals i zależy od tego jak TNA będzie chciało to rozegrać. Mogą zrobić pojedyncze walki o pasy albo jakiś grupowy pojedynek wiem, że raczej ten feud potrwa z kilka miesięcy. Trochę jak teraz zapowiada się Corre z Nexus, ale to jest inny temat. Teraz właśnie główny pas TNA dostanie inne story? Ale trochę zleci w takim razie z uwagi, bo kto może walczyć po za Hardym czy Kurtem? Patrząc, że Kurt i AJ są face'ami to oni odpadają, a nie wiem czy Hardy nie będzie zajęty feudem z nimi więc może ktoś inny? A jest jeszcze jedna sprawa co z wyglądem pasa mistrzowskiego. Nadal jest jako Immortal champioship to by mogło oznaczać, że jednak raczej pas wróci do nich. Tak więc wokół głównego pasa nieźle się pomieszało, a 'they' nie wiele wniosą do tego.


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I robią sobie tym wielką szkodę. Gdyby nic nie zapowiadali i nagle, niespodziewanie Fortune przeszło turn co ogólnie jest dobrym posunięciem, byłoby to mega pozytywne zaskoczenie.

Tak, masz 100% rację jeżeli chodzi o faceturn Fortune - bezsensu było ich zapowiadać, wystarczyło z zaskoczenia ich przeturnować. Na pewno byłoby to lepsze posunięcie. Jeżeli jednak chodzi o 10.10.10 to tutaj wydaję mi się, że dobrze zrobili podbudowując najważniejszą galę w roku w taki oto sposób.

Muszę przyznać, że raczej mam podobne zdanie do was. O ile Fortune jest wymarzoną linią oporu dla Immortal, to bezsensu było ich tak zapowiadać. Wszyscy spodziewali się cudów, a tu tylko to. TNA lekko zrypało sprawę, ale nie do końca, bo sam feud może być nawet ciekawy. Problem jest w tym, że po odejściu Fortune z Immortal, ta druga stajnia straciła 60% na wartości. Bo zostali im Terry - czyli największe drewno świata, Gunner&Murphy, których nie biorę na poważnie za wrestlerów, Abyss, który przez jakiś czas nie będzie się pojawiał. I tak na prawdę zostaje im trzech wrestlerów (czyli Hardys i Jarrett). Patrząc na MEM to Immortal po prostu wymiękają już na samym początku. Tak jak wspomniałem w pierwszym swoim poście tutaj - TNA ma za mały roster, aby ten feud na linii Immortal - MEM był na najwyższym poziomie. No i jeden poważny minus odejścia Fortune z Immotal - nie będzie konfrontacji na linii Flair vs. Steiner. Kurde, to byłby jeden z najlepszych segmentów w roku, a może nawet w historii. Wielka szkoda (a tak poza tym może Flair nie odszedł z Immortal, bo z tego co słyszałem to oni ze Steinerem na serio się nie lubią i trudno mi jest wyobrazić tych dwóch panów po jednej stronie). Jeśli chodzi o Mr Andersona to wydaję mi się, że będzie razem z Fortune, bo chejowo by wyglądało, gdyby World Champion nie był wmieszany w najważniejszy obecnie feud w federacji. Problem w tym, że on nie ma obecnie z kim walczyć z Immortali, bo chyba nie powiecie mi, ze na AAO pojedynek Anderson vs. M.Hardy, bo bym się popłakał widząc taki epicki i interesujący pojedynek. Podsumowując - face turn Fortune jest świetnym pomysłem, ale wydaję mi się, że mogliby to zrobić po cichu. W końcu wróci stary, dobry AJ Styles!! Warto dodać, że ten feud może doprowadzić do końca kariery Hogana i Bischoffa w TNA, bo w MEM znajdują się rdzenni TNA'owcy, którym nie pasuje hegemonia tych dwóch panów

DEAD MAN WALKING
  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  36
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak znacie trochę angielski to polecam podsumowanie "wielkiego impact" , wszystko co zostało powiedziane w tym filmiku jest prawdą i najlepiej chyba ujmuje bieżący stan w jakim znajduje się teraz TNA.

GORE ! GORE ! GORE !

Bryan_Danielson_Violent_by_SwitchbladeArtwo6a1.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Zawodnik AEW Brody King zmierzy się z Zillą Fatu na nadchodzącej gali House of Glory Culture Clash w Las Vegas w stanie Nevada. 16 kwietnia 2026 roku, zaledwie kilka dni przed WrestleManią 42 WWE w Las Vegas, House of Glory zorganizuje galę Culture Clash w Palms Casino Resort. To będzie powrót Kinga do HOG Wrestling. Nadchodzące starcie z Fatu będzie jego pierwszym dla House of Glory od 2022 roku. Oba jego poprzednie mecze w HOG przeciwko Jacobowi Fatu zakończyły się dyskwalifikacją. Zilla
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE NXT Vengeance Day 2026 Data: 07.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: Premium Live Event Lokalizacja: Orlando, Florida, USA Arena: WWE Performance Center Format: Live Platforma: Peacock Komentarz: Booker T & Vic Joseph Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery,
    • Attitude
      Nazwa gali: wXw 16 Carat Gold 2026 - Dzień 2 Data: 07.03.2026 Federacja: Westside Xtreme Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Oberhausen, Nordrhein-Westfalen, Niemcy Arena: Turbinenhalle 1 Format: Live Platforma: independentwrestling.tv Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • Grok
      Toni Storm i Marina Shafir w końcu zmierzą się ze sobą na AEW Revolution po tygodniach rywalizacji. Rywalizacja, która tliła się od końca 2025 roku, zmierza ku finałowi w przyszłym tygodniu na AEW Revolution. W odcinku Collision z 7 marca Storm rzuciła wyzwanie, które Shafir natychmiast przyjęła. Ich pojedynek na AEW Revolution odbędzie się ze stypulacją: everyone is banned from the ringside. W dzisiejszym odcinku Collision Shafir wtrąciła się w tag team match Storm i Miny Shirakawy z Megan
    • Grok
      W tym tygodniu na AEW Dynamite, ostatnim show przed Revolution, Young Bucks połączą siły z Markiem Briscoe po raz pierwszy od 2010 roku. To niecodzienne trio zmierzy się z FTR i Tommaso Ciampą po tym, jak Ciampa zdradził Briscoe na sobotnim AEW Collision. Bucks powalczą z FTR o AEW World Tag Team titles już w nadchodzącą niedzielę na Revolution. Bucks i Briscoe rywalizowali ze sobą latami, łącząc siły tylko raz w karierze – podczas ROH SoCal Showdown w styczniu 2010. Mistrzyni TBS Champion
×
×
  • Dodaj nową pozycję...