Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Tomas Howard - czyli z pamiętnika...cz.5


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Piątek 21.1.2011, godz. 7.25

Obudziłem się dziś dość wcześnie. Prawdę mówiąc wstałem o szóstej rano. Miałem boski sen. Śniło mi się, że zostałem managerem Kelly Kelly. To było coś...śniło mi się nawet jak mnie całowała. Poważnie. To było takie...niesamowite. Dopóki się nie obudziłem i nie poczułem języka mojego psa na mojej twarzy. Tak, mam psa. Przygarnełem tego słodkiego labladora i nazwałem go Vince. Mam nadzieje, że stary nigdy się o nim nie dowie. W głównym budynku federacji miałem się stawić równo o 10tej. Mam cholernie dużo czasu. Postanowiłem ubrać najlepszą koszule i garnitur. Chciałem wyglądać elegancko. Dopiero po chwili zaorientowałem się, że Vince zjadł mój ulubiony krawat...żaden inny nie pasował mi do mojego ulubionego a zarazem najlepszego garnituru...cholera. Czasami żałuje, że taki jestem. Czasami żałuje, że wyjechałem z Anglii. Czasami żałuje, że nie dałem McMahon'owi w twarz, kiedy tylko nie wyrzucił. Czy ja gadam sam do siebie...? Postanowiłem, że ubiore się na luzie. Jeansy, t-shirt i adidasy...tak będzie świetnie.

21.1.2011, godz. 9:25

Kiedy już się zebrałem i nakarmiłem Vince'a zadzwoniłem po moją ulubioną taksówke. Oczywiście przyjechała punktualnie. Wsiadłem do tej żółtej taksówki i od razu chciałem stamtąd wysiąść. Zdjęcia gołych bab i obleśny kierowca...cholera...dojechałem do biura o 9:50. Świetny czas. Na mieście nie było korków, dlatego dojechaliśmy tak szybko. Kierowca puścił na całą pare jakąś tragiczną meksykańską nute, a wychodząc z taksówki prawie się zabiłem...ku*** mać! Coś czuje, że to bedzie zły dzień...wszedłem do głównego budynku. Wszyscy patrzyli na mnie jak na kosmite. Większość pewnie mnie pamiętała. Same sztywniaki, wszyscy w garniturach, heh...podoba mi się nowy Tomas Howard - wyluzowany i mający wszystko i wszystkich gdzieś. Zejdźmy na ziemie. Zapytałem kobiety na recepcji czy przyszedł już mój "klient". Odpowiedziała, że czeka na mnie w pokoju po lewej. Oczyma wyobraźni widziałem Kelly Kelly...lub Michelle McCool...później na myśl przyszła mi Vickie Guerrero, sam nie wiem dlaczego. Wszedłem do pokoju i zobaczyłem...no właśnie. Powiem szczerze, że rozczarowałem się tym kogo zobaczyłem. Myślałem, że będę miał program z Edgem, Big Show'em czy innym Christianem, a tutaj...koleś nazywa się Curt Hawkins. Od dłuższego czasu nie może przebić się nawet do midcardu. Od miesięcy walczy na Superstars, nie ma szans na pokazanie się na głównym show...przytoczę rozmowe pomiędzy mną a Curtem...

Hawkins: To ty jesteś ten "nieudolny" manager, he...? Słuchaj stary, nie wiem po co cie tu przysłali, jak dla mnie to tylko strata czasu. Sam poradze sobie najlepiej, niepotrzebny mi przydupas.

Tomas: Widzę, że czeka mnie z tobą dużo dobrej zabawy. Może się oficjalnie przedstawie...

Hawkins: Nie interesuje mnie jak sie nazywasz, po prostu odegrajmy swoje i miejmy to z głowy, ok? Sorry śpieszy mi sie, więc jak możesz...

Tomas: No tak...słyszałem, że Vince szuka kogoś kto ma jobbować Hornswoggle'owi...nadasz sie znakomicie.

Hawkins: Koleś...chcesz mnie zdenerwować...? Masz trzy sekundy na zejście mi z drogi....1....2....3...ostrzegałem...

W tym momencie Hawkins chciał uderzyć mnie w brzuch, jednak w tej samej chwili odsunąłem się i Curt uderzył prosto w drzwi. Koleś ładnie przywalił bo od razu złapał się za rękę z bólu, jednak od razu rzucił się na mnie i przycisnął do ściany. Popatrzył na mnie jednak chwile później odszedł na kilka kroków i...tym razem nie chybił. Trafił mnie prosto w twarz. Poczułem ten cios aż za bardzo...od początku czułem, że to będzie zły dzień...jednak najgorsze stało się kiedy wychodziłem z pokoju. Wychodzę a tam...Hawkins rozmawia z Vincem! Widać, że Kurt nie był zadowolony...chciałem szybko schować się za grubasa przechodzącego obok, jednak się nie udało. Szef zauważył mnie i pokazał żebym szedł za nim. Hawkin popatrzył na mnie, pokiwał tylko głową i ruszył za McMahonem...zrobiłem to samo...po chwili obydwaj siedzieliśmy na dywaniku u starego...

Vince: To skandal. Żeby bić się w głównym budynku federacji...?! To się nie mieści w głowie...! Powinienem was od razu wywalić na zbity pysk i...

Tomas: Szefie...to moja wina. To ja sprowokowałem tą sytuacje i tylko mnie powinien pan za to winić. Jednak przepraszam i obiecuje, że to się więcej nie powtórzy.

Vince: Nie tłumacz się, wszyscy wiemy jaki jest Curt. Hawkins masz nam coś do powiedzenia...?

Hawkins: Taa...sorry szefie...

Vince: Mnie przepraszasz...? Jego przeproś...! Ten koleś ma ci pomóc w wybiciu sie z czarnej dziury, w której teraz jesteś! I jak będziesz dalej miał takie problemy to nigdy z niej nie wyjdziesz...jasne?

Hawkins: Tak...

Vince: No...to teraz obydwaj wynocha, mam ważniejsze sprawy na głowie niż rozgrzeszanie dwóch gówniarzy!

Wyszliśmy z gabinetu Vince'a ze spuszczonymi głowami...pierwszy dzień współpracy i już byliśmy na dywaniku...zapowiada się naprawdę ciekawie. Po wyjściu z gabinetu pogadałem troche z Hawkinsem. Okazał się dość trudnym gościem do rozmowy, ale ostatecznie udało mi się zaprosić go na kawe i pogadać o przyszłym Smackdown. Dowiedziałem się, że w następną środę na Superstars walczy z Chavo Guerrero, a za tydzień na Smackdown (Wow!) ma solową walkę z niejakim Tylerem Reksem. Kojarze gościa, ale chyba opuściłem kilka jego walk. Będę musiał to sprawdzić. Tak czy siak pogadałem z Curtem i umówiłem się z nim na 10tą we wtorek, mamy wtedy omówić sprawy związane z Superstars i Smackdown. Wygląda na to, że mam wolny weekend. Może wybiore się do Manchesteru...?

21.1.2011, godz. 22:00

Ten dzień minął bardzo szybko. Prawdę mówiąc jestem zadowolony, że mam program z Curtem. Będzie ciężko wyprowadzić go na prostą, ale jak już się za coś biorę to staram się najbardziej jak mogę. Najpierw trzeba wygrać z Guerrero a później Reks...będzie dobrze. Aha, nie napisałem jednego...zawsze byłem face'em a teraz mam grać heela...może być ciekawie. Nie moge się doczekać...w sumie i tak dobrze, że nie dali mi szkota...

  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • T0meq

    1

  • Zaq123

    1

  • LC Edgar

    1

  • Housse

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  277
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie no teraz to pojechałeś. Pamiętnik jest zajebisty ale Hawkins? Wszyscy oprócz niego.

Ale jak sobie chcesz :P

Dialogi zaje..... tak jak cały pamiętnik. Świetnie się wczuwasz w Tomasa i idzie ci świetnie.

Tylko tak dalej.

PS: Pomyśl jak to zrobisz już parę części nad zrobieniem tego w całość i może książka?


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A, więc czekałem i się doczekałem jestem zadowolony chociaż szczerze mówiąc myślałem, że weźmiesz kogoś nowego, ale Curt to dobry wybór. Wszystko jak w 4 świetnie opisane i bezbłędnie oprócz małej pomyłki. Pies VInce rządzi :D Ciekaw jestem co się stanie jak dojdzie do akcji w ringu na razie jest wzorowo. :)

Ey, Karling, ale Hawkins jest spoko, on chyba był w tej rodzinie Edge'a nie? Poza tym jak ma się nie wczuć w siebie? :D


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Że to jest kapitalne, to chyba nie muszę Ci mówić. Podoba mi się to, że wszystko dzieje się w tym samym czasie, który mamy na prawdę. Podoba mi się to, jak po cichu mówisz sobie na Vinca (stary) i jak nazwałeś swojego psa. (założe się, że połowa rosteru tak robi :P). Podoba mi się to, że to wszystko jest napisane w tak realistyczny sposób. Oby tak dalej, już nie mogę się doczekać na następną część :)

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetne! Tomek good job. Przeczytałem cz.4 a teraz już jest cz.5. Jestem ciekawy co będzie się dalej działo, bo teraz jest super. :)

Powodzenia :t_up:


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po wczorajszej części można było się spodziewać zaskoczenia i tak się też stało. Myślałem trochę nad tym czyim managerem mógłbyś zostać. Curt ogólnie wybił mi się z głowy i myślałem o chociażby Mastersie. Ale Hawkins to bardzo dobry wybór, jak to w treści widać jest trudny do przełamania więc będzie pewnie pełen humorów. Prawdziwy 'członek rosteru' Superstars :lol No nic wystarczy czekać na następne części, walki na tygodniówkach śmierdzą jobberką, ale myślę że po jakimś czasie Hawkins za sprawą Tomasa będzie wspinał się coraz wyżej w rosterze. Czekam na następną część :)


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No, no genialna robota, wczoraj czytałem pozostałe części i byłem pod wielkim wrażeniem. Z niecierpliwością czekałem na kolejną część, ktora jak poprzednie nie zawiodła. Świetnie się wczuwasz, co do tego partu, nie będę oryginalny, pies Vince rlz :D, a co do Hawkinsa, to IMO dobry wybór, czekam na kolejne części ;).

akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hehe, cos czuje, ze Hawkins wreszcie wyjdzie na ludzi :P . Bardzo dobra kontunuacja poprzedniej czesci, caly czas trzyma swoj wysoki poziom, teksty, dialogi, cala historia Tomasa trzyma sie jak najbardziej kuppy. Powiem, ze ciekawy z tego wyszedlby film na grany wlasnie w sposob czytanego pamietnika czyli narrator i zwykle sceny filmowe. TOmus - do dziela :roll: .

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
    • Bastian
      Bohater filmu "Zeroville", grany przez Jamesa Franco, ma swój jeden ulubiony film. Podaj jego polski tytuł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...