Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE CrashDay #9


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wa4m89.png

Michael Cole: Panie i panowie, witamy na CrashDay! Już tylko dni dzielą nas od pierwszej w tym roku gali PPV - Apocalipsys!



 

Jerry Lawler: Właśnie tak, przed nami wielkie emocje. Dziś zobaczymy między innymi walkę o Continental Championship! A teraz tradycyjnie czas na Asshole Show!

 

Michael Cole: Właśnie tak, na ringu jest już Mr. Kennedy. Oddajemy ci głos, Ken!

 

776485.jpeg%20-%20Asshole%20Show

 

http://www.youtube.com/watch?v=SM9WEABF5-0

 

Mr. Kennedy: Dzięki King i Cole...jesteście świetni. Oczywiście nie tak świetni jak ja, ale zawsze. Moi drodzy...na ostatnim CrashDay dostałem w tyłek od tej napakowanej małpy i od jego przydupasa...wszyscy wiemy o kim mówię, yeah? Straciłem pasy tag team...nie żałuje, chociaż boli mnie, że tak ważne pasy spoczywają w łapach moich byłych "przyjaciół" z Destination. Taak...panie i panowie...dzisiejsza walka wieczoru...jak wiecie Batista ma walczyć z jakimś tajemniczym gościem o miano pretendenta do WCE Championship...jeśli ktoś jest dość bystry to na pewno domyślił się, że tym gościem jestem Ja (publiczność szaleje). Właśnie tak. Batista...dziś zmierzymy się po raz kolejny. Dziś nie dam ciała i skopie cię na oczach wszystkich! Kiedy już to zrobie pojade na Apocalipsys jako pretendent do WCE Championship. Na tej samej gali pokonam Christiana i zostane po raz trzeci w swojej karierze mistrzem federacji! Ten pas to moje dziedzictwo i należy się tylko mi! Jest tyllko jeden, prawdziwy mistrz tej federacji...Miiiisteeeeeerrrr Keeeeeneeedyyy...Keeeenee...

 

 

Jerry Lawler: O nie...tylko nie on...

 

Michael Cole: A oto i lider Destination...wielki Batista!

 

Jerry Lawler: Zamknij się, Cole! Czy ten koleśnie może uszanować czasu antenowego Kennedy'ego...?!

 

Batista: Kennedy, Kennedy, Kennedy...nadal myślisz, że jesteś w stanie mnie pokonać...? Mylisz się. Ktoś taki jak ty nie ma szans z kimś takim jak ja. Spójrz na nas. Spójrz na Destination. Teraz kiedy to ja jestem liderem Destination naprawdę dominuje w tej federacji! Na CrashDay nie mamy sobie równych. Nie ma na nas mocnych. Miz i Kurt są mistrzami tag team, dziś Daniel Bryan po raz kolejny zostanie mistrzem Continental, a ja...a ja na Apocalipsys zostane mistrzem całej federacji. Zdobędę WCE Championship i udowodnie wszystkim, że jestem lepszym liderem od Mr. Kennedy'ego! Chociaż prawdę mówiąc już to zrobiłem...

 

Mr. Kennedy: Hmmm...szczerze, Dave? Wydaje mi się, że jedyne w czym jesteś ode mnie lepszy...hmm...pocisz się dużo bardziej ode mnie, wystarczy spojrzeć na twój garnitur, szczególnie na miejsce pod pachami (publiczność wybucha śmiechem)

 

Batista: Myślisz, że jesteś śmieszny, he...? Prawdę mówiąc nie przyszedłem tu żeby gadać o pierdołach. Chciałem złożyć ci propozycje. Jeśli ją odrzucisz, będzie to oznaczało, że jesteś tchórzem. Zwykłym, nic nie znaczącym tchórzem...

 

Mr. Kennedy: Sorry stary, nie jesteś w moim typie. Odpowiedź brzmi - nie. Poza tym nawet nie zaprosiłeś mnie na drinka (publiczność ponownie wybucha śmiechem)...

 

Batista: Daruj sobie te beznadziejne żarty. Kennedy...moja propozycja przedstawia się następująco. Jeśli to ty wygrasz dzisiejszą walkę...ja opuszczam Destination (publiczność zareagowała bardzo żywiołowo na tą informacje). Natomiast jeśli to ja wygram...ty...odchodzisz...na zawsze (publiczność zamarła)...!

 

Mr. Kennedy: Stawiasz ciężkie warunki...jednak...jeśli ja wygram to ty opuszczasz Destination, tak...?

 

Batista: Dokładnie...

 

Jerry Lawler: Kennedy nie rób tego! To zbyt ryzykowane!

 

Mr. Kennedy: Oczywiście, zgadzam się.

 

Jerry Lawler: CO...?! Nie do wiary...

 

Batista: A więc ustalone...do zobaczenia, Kennedy...

 

(Reklamy...)

 

 

Michael Cole: Kolejny debiut, ale nie oszukujmy się debiutant jest skazany na pożarcie.

 

Jerry Lawler: Bo przecież jakie szanse ma Yoshi Tatsu z Markiem Henrym?

 

Ashley Valance: Na ring zapraszamy debiutującego pochodzącego z Tokyo, Japan ważący 220 funtów YOSHI TATSU!

 

http://www.youtube.com/watch?v=aLgEkBNrxWo

 

Ashley Valance: A jego rywalem będzie pochodzący z Silsbee, Texas, ważący 390 funtów, Mark Henry

 

 

GONG!!!

 

Yoshi wyprowadza serię kicków, ale Mark w końcu łapię za głowę Tatsu i ciska nim ze śmiechem w narożnik! Tatsu jednak szybko podnosi się z narożnika i kiedy Henry chce go z całą siłą wbić w narożnik, debiutant odskakuję, Mark wbija się w narożnik, a Tatsu doskakuję do niego i cała seria kopnięć w żebra i prawą nogę Henrego. Mark upada w narożniku i otrzymuję serię na głowę, ale sędzia odsuwa Yoshiego ten spokojnie odchodzi, ale kiedy tylko sędzia zszedł na bok Henry wpadł w Yoshiego z niesamowitym big bootem po którym rywal przekoziołkował na głowie za ring, Henry klepię się w pierś. Michael Cole zamarł. Mark idzie za ring po Yoshiego chcę nim rzucić w schodki, ale Yoshi próbuję skontrować OMG! OMG! Zamiast kontry, wyraźnie słabszy Yoshi nie zdołał pociągnąć Marka z taką siłą żeby ten wpadł w schodki i dostał potężny clothesline.

 

Michael Cole: Henry pokazuję, że jest World Strongest Manem.

 

Jerry Lawler: No tak, a Yoshi jest niestety skazany na pożarcie.

 

Mark rzuca Yoshiego na ring, Yoshi leży na środku ringu, Mark wchodzi do kwadratowego pierścienia przypina rywala, ale tylko dwa! Yoshi jeszcze walczy z olbrzymem nie chce tak łatwo przegrać, ale to chyba nieuniknione, kiedy Yoshi się podniósł otrzymał potężny clothesline po którym znów wylądował na deskach. Tatsu podniesiony przez rywala i headbutt! Jeszcze jeden, cała seria ataków głową po których Tatsu pada bezruchu na ring. Mark Henry jednak nie ma zamiru przestać podnosi Yoshiego irish whip iii big boot! Yoshi zwija się z bólu trzymając się za głowę, ale WSM spokojnie podchodzi do tego co się dzieję w ringu podnosi Yoshiego i gorilla press slam tak, że Japanase Superstar trzaska brodą o narożnik. Mark przechodzi do pinu 1...2... Yoshi ostatkiem sił kładzie nogę na linie. Mark jest wściekły, że to nie koniec podnosi Japończyka ten chcę wykonać kick, ale Mark łapie nogę rywala iii enzughuri od Yoshiego znikąd, Yoshi chyba zbiera się do walki, wykonuję serię kicków w prawą nogę Marka, ten się ugina i łapie za nią, ale zaraz wykonuję headbutt na Yoshim, który momentalnie upada i kończy swój lichy atak, który nie przyniósł żadnych korzyści tylko rozzłościł Marka Henrego.

 

Michael Cole: Kolejna demolka, jak ostatnio z Reyem.

 

Jerry Lawler: Ale jakie ta kruszynka ma szanse?

 

Mark Henry spokojnie podnosi Yoshiego i rzuca na kolano powtarza tą czynność kilka razy, Yoshi zwija się z bólu, ale nie umie powstrzymać Henrego od kolejnych ataków co za tym idzie nie ma mowy żeby mu się poprawiło. Mark czeka aż Yoshi się podniesie Tatsu wstaję big boot, nie unik, i seria kicków, które kończy Henry łapiąc Yoshiego za nogę i odrzucając ją wrzuca Yoshiego w narożnik tam wymierza mu serię ciosów po których Japończyk pada w narożniku, Mark wyciąga go na środek ringu, przejście do pinu 1...2... Yoshi odbija ostatkiem sił! Mark kipi ze złości podnosi się tylko czeka aż Japonczyk się odwróci w jego stronę, Tatsu się odwraca i zostaje zdzielony potężnym kopnięciem w twarz. Z nosa Yoshiego spływa krew, Mark zaczyna się śmiać z zakrwawionego, rywala. Yoshi zaczyna się denerwować rzuca się na Marka i wymierza mu klika ciosów, Henry wpada w narożnik Yoshi bierze rozpęd wskakuję na rywala, ale Mark łapię go w locie i ciska nim za ring. Po czym sam powoli wychodzi do Tatsu, który nie rusza się za ringiem. Henry ciągnie za włosy Japończyka patrzy się na jego zakrwawioną twarz, kręci przecząco głową i wymierza potężny cios w krwawiący nos rywala, który krwawi coraz mocniej, ale Marka tylko to coraz bardziej bawi. Mark łapie Yoshiego podnosi go i rzuca nim o bandy. Tatsu zwija się z bólu, trzyma się za nos, jest kompletnie nieprzygotowany do walki z Markiem Henrym albo Mark jest w tak wielkiej formie.

 

Jerry Lawler: Mark jest nie do zatrzymania.

 

Michael Cole: Taa by się jeszcze zdecydował jaki pas chce zdobyć to by go miał w końcu.

 

Mark spojrzał się na stół komentatorski po czym szeroko się uśmiecha podnosi Yoshiego, niesie go przewieszonego przez ramię kładzie na stole komentatorskim sam też wchodzi na ten stół!

 

Michael Cole: OMG! Ta, a potem z własnej pensji mam kupować części złaś grubasie bo jak Ci...

 

Henry spojrzał się na Cole'a, a Michael od razu się zamknął. Henry stoi na stole, który powoli się zagina, staję na Yoshim, który wbija się w monitorki iii schodzi z Japończyka. Michael odetchnął z ulgą. Yoshi zwija się z bólu nie ma już żadnych sił nie rusza się, ciężko oddycha. Mark spokojnie wrzuca rywala do ringu tam się nad nim znęca szarpię za nogi, dusi deptając i naciskając krtań, ale chyba zbliża się koniec zabawy. Marka powoli zaczyna nudzić ta walka, więc podnosi Yoshiego wymierza mu serię ciosów, ale nie pozwala upaść, wykonuję mocny irish whip, Yosho wraca do Henrego jak bumerang i zostaje zdzielony potężnym clotheslinem. Yoshi zwija się z bólu, wygląda jakby chciał żeby ta walka się już dawno skończyły, Mark nim rzuca jak manekinem. Yoshi stara się wstać, ale na daremno, kiedy tylko się lekko podniósł zaraz upadł, ale podchodzi do niego Mark podnosi go i jeszcze jeden irish whip po którym natomiast leci potężny big boot! Yoshi Tatsu powalony, Mark klęka przy nim, łapie za twarz ciągnie do siebie i wymierza potężny cios w twarz Japończyka po którym ten upada Mark tauntuje w ringu, szaleje jest wściekły, wynosi debiutanta i World Strongest Slam! Jeszcze jeden! Henry wykonał chyba pięć czy sześć World Strongest Slamów! Tatsu leży w ringu nieprzytomny. Mark przechodzi do formalność kładzie palec na Yoshim pokazuje sędziemu, że ma odliczać 1...2...3.

 

MIchael Cole: Wow!! Co za pewność ciekawe co by zrobił Yoshiemu jakby się Tatsu odbił.

 

Jerry Lawler: Sadysta...przenieśmy się teraz na backstage...

 

Kamera przenosi nas do szatni Destination...

 

Batista: Dzisiaj historyczny dzień, wyrzucę z federacji Mr. Kennedyego hahahaha. Weź pan nalej.

 

Człowiek w garniturze podchodzi ze strachem do Animala i nalewa mu do kieliszka...

 

The Miz: Tak, tak dzisiaj zrobimy kolejny krok w historii WCE.

 

Daniel Bryan: Ale to My ją tworzymy.

 

Miz przesuwa jedną z dziewczyn, delikatnie ręką na bok...

 

The Miz: Eee, ale gdzie jest Kurt?

 

Batista: A nie wiem może poszedł po coś do picia bo powoli się kończy.

 

Daniel Bryan: Nie mamy ważniejszych spraw na głowie? Za chwilę mam walke o Continental Championship...

 

The Miz: Masz rację dzisiaj zniszczymy tego eee "dupka" i pokarzemy mu kim jest w tej federacji bez nas.

 

Batista: Tak, ale w dodatku wygrywając z nim dostanę walkę o pas...

 

The Miz: Czyli opłacalny biznes.

 

Do szatni wchodzi Kurt Angle...

 

Kurt Angle: No płyny już mamy no to może wrócimy do spraw teraz najważniejszych?

 

Kurt wskazuje na dziewczyny. Miz się uśmiecha, a Bryan wywala z szatni kamerzystę, a przez drzwi słychać jeszcze jak Miz krzyczy AWESOOOOOOOOOOOME...

 

Jerry Lawler: A tam jak zawsze wesoło...no to teraz czas na walkę o pas Continental!

 

Ashley Valance: Panie i panowie, czas na walkę, w której stawką będzie Continental Championship! Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Aberdeen, Washington, ważący 191 funtów...reprezentujący Destination...Daniel Bryan!

 

 

Ashley Valance: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Cameron, North Carolina, ważący 227 funtów...Continental Champion...Jeeeeef Haaaaardyyy!

 

http://www.youtube.com/watch?v=-oIJmmMdEuM

 

Michael Cole: Hardy nie straci Continental Championship przed PPV. To byłby jakiś żart.

 

Jerry Lawler: Bryan jest w formie. Jeszcze nigdy nie widziałem go aż tak zdesperowanego. On może sprawić nam wszystkim niespodzianke.

 

Gong rozpoczynający walkę. Bryan od razu rusza do ataku, mamy zwarcie, jednak Hardy dość łatwo z tego wszystkiego wychodzi. Daniel nie poddaje sie i rusza ponownie na Jeffa, jednak ten znowu robi szybki unik. Bryan patrzy na Hardy'ego po czym ponownie rusza w jego strone, mamy zwarcie. Tym razem Daniel'owi udało się zepchnąć Jeffa do narożnika. Daniel wymierza kilka silnych ciosów prosto w twarz Hardy'ego, po czym odchodzi na kilka kroków, bierze rozbieg i...wejście barkiem w brzuch Jeffa! I jeszcze raz! Po tych dwóch wejściach barkiem Jeff upada na matę. Daniel nie ma zamiaru czekać, wchodzi szybko na narożnik, Hardy zdołał już wstać, odwraca się i...Crossbody od Bryana, jednak Hardy sprytnie przerzuca go nad sobą i to teraz Jeff jest na górze, mamy odliczanie...1....kick out. Jeff łapie Daniela za głowę i wymierza mu kilka mocniejszych ciosów po których Bryan upada na liny. Hardy nie czeka długo, bierze rozbieg i...Dropkick! Bryan wypada z ringu! Jeff nie poprzestaje na tym, łapie za liny i...Crossbody! Piękna akcja Hardy'ego! Jeff od razu wstaje i tauntuje do publiczności, natomiast Daniel jest nieźle poobijany. Hardy łapie Daniela za rękę i chce wykonać irish whip na barierke bezpieczeństwa, jednak Bryan kontruje i to Hardy ląduje na barierce! Daniel szybko doskakuje do Jeffa i wymierza mu kilka ciosów w twarz, po czym rzuca nim o podłogę i sam wchodzi na barierke bezpieczeństwa. Hardy wstaje, odwraca się do Bryana i...Tornado DDT! Niesamowita akcja! Daniel szybko wchodzi na ring, żeby sędzia przerwał odliczanie, a później od razu z niego wychodzi. Bryan podnosi Hardy'ego łapie go za rękę i wykręca ją. Hardy próbuje się wydostać jednak Bryan uderza jego ręką o ring po czym wrzuca Jeffa w obręb kwadratowego pierścienia. Hardy powoli wstaje, jest już na kolanach, natomiast Daniel zdołał już wejść na narożnik. Jeff wstaje, Daniel skacze i...Dropkick od Jeffa! Hardy świetnie trafił, Bryan pada na matę jak długi, zwija sie z bólu, co za akcja! Hardy dość szybko wstaje, podnosi Bryana chce wykonać irish whip do narożnika, jednak Daniel kontruje, Hardy biegnie w stronę narożnika, wskakuje na niego i...Whisper in the Wind! Wow! Bryan ponownie na macie! To jest właśnie Continental Champion! Hardy wstaje, czołga się w stronę Bryana i kładzie na nim rękę....1....2.....kick out! Udało się, Bryan jest nadal w grze. Hardy podnosi Daniela, rzuca go na liny, Bryan wraca do Jeffa i...Scoop Slam od Hardy'ego! Jeff wchodzi teraz na narożnik, ma Bryana jak na widelcu. Jeff skacze i...Extreme Legdrop! Hardy od razu odlicza....1.....2....kick out. Bryan po raz kolejny zdołał zrzucić z siebie Hardy'ego. Jeff jest wyraźnie poirytowany, jednak nie zamierza się poddać. Hardy ponownie podnosi Bryana, jednak ten błyskawicznie kontruje w double knee facebreacker! Hardy pada jak martwy na matę, natomiast Bryan przeciąga go na środek ringu, łapie za nogę i mamy one leg boston crab! Hardy walczy teraz z wielkim bólem, Daniel krzyczy do niego żeby odklepał, publiczność wspiera Hardy'ego, jednak ten nie ma nawet jak się ruszyć! Po dłuższej chwili Jeff jakimś cudem zdołał wyprostować nogę i wyrwać się, jednak Bryan od razu do niego doskoczył i ponownie chciał założyć boston crab, jednak tym razem Hardy się nie dał. Obydwaj zawodnicy stoją naprzeciwko siebie, mierzą się wzrokiem. Daniel rzuca się na Hardy'ego, jednak ten unika, Bryan wbiega na liny, wskakuje na drugą line i chce wykonać moonsault, jednak Hardy zdołał go złapać! Ale chwila...Bryan wyrwał się, jest teraz za Jeffem! Low kick od Bryana i...German Suplex, Hardy ląduje przy linach! Jeff patrzy z niedowierzaniem na wściekłego Bryana...

 

Jerry Lawler: No, no...Bryan wygląda jak pitbull. Hardy jest w tarapatach.

 

Michael Cole: Spokojnie...spójrz na niego. Czy ktokolwiek powinien się bać tego gościa...?

 

Jerry Lawler: O którym z nich mówisz...?

 

Michael Cole: O Bryanie...!

 

Hardy ustawił się już przy linach, Bryan od razu na niego rusza, jednak Hardy sprytnie wykonuje dropkick w kolano Bryana, który ląduje teraz na linach! Hardy wyskakuje z ringu i policzkuje leżącego na linach Bryana! Daniel od razu wstaje z lin, odwraca się, widać że ten cios go oszołomił. Hardy jest już na linach, Bryan odwraca się i...Jumping Knee od Hardy'ego! Bryan leży na macie jak martwy, to może być koniec....1.....2..........kick out! Niesamowite, walka trwa dalej! Hardy nie może w to uwierzyć, ale taka właśnie jest prawda, walka trwa dalej. Hardy łapie Daniela za rękę i przeciąga go na środek ringu. Hardy podchodzi do lin i...Springboard Moonsault! Trafił bezbłędnie. Bryan nadal zwija się z bólu, widać że ta walka sporo go kosztowała. Hardy patrzy na narożnik...chyba wszyscy wiemy co ma na myśli! Jeff bez zastanowienia wchodzi na narożnik, jeszcze raz przygląda się leżącemu Bryan'owi...Hardy skacze i...Swanton Bomb! To musi być koniec! Jeff odlicza....1.....2..........kick out! Niesamowite! Bryan zdołał się wyrwać! Co za walka! Hardy nie może w to uwierzyć, podnosi Bryana, ustawia go chyba za chwile zobaczymy twist of fate, ale zaraz, Bryan popycha Jeffa na liny, szybko do niego podbiega i mamy roll up....1......2.........kick out! Mało brakowało! Hardy od razu wstaje, rusza na Bryana, który jednak przechodzi pod jego ręką i mamy ponownie german suplex! Hardy szybko wstaje, jednak Bryan również jest już na nogach, Jeff rusza na Daniela i...dropkick! Hardy na macie! Bryan podchodzi do niego i...Standing Moonsault! Bryan podnosi Hardy'ego, wykonuje irish whip na liny, Hardy wraca do niego, jednak przebiga pod ramieniem Bryana, Daniel się odwraca i...Wheel Kick od Hardy'ego! Bryan ponownie na macie! Hardy nachyla się nad nim i...o cholera! Gogoplata! Hardy nie ma jak się wydostać, co za ruch Bryana, Hardy walczy z wielkim bólem, próbuje się przedostać do lin, jednak są za daleko...Jeff próbuje podnieść Daniela...wynosi go do góry i...rzut o matę! Daniel nadal trzyma uścisk i...ponownie wyniesienie i rzut o matę! I jeszcze raz...udało się, Bryan puścił uścisk! Hardy pada wykończony na liny, nie może złapać oddechu, widać że ta akcja jest naprawdę groźna. Hardy po chwili wstaje, odwraca się i...Bryan kopie Hardy'ego w brzuch, ustawia go do ddt, jednak Hardy zdołał się wyrwać, ustawia Bryana do twist of fate, jednak Daniel jakimś cudem zdołał się wyrwać! Bryan łapie Hardy'ego za rękę i mamy irish whip w narożnik, Hardy ponownie wbiega na narożnik i...Whisper in the Wind! O cholera...Bryan schodzi mu z drogi! Jeff potężnie upadł! Bryan bez chwili zastanowienia wchodzi na narożnik. Jeff jest mocno poobijany, wstaje, odwraca się i...Missile Dropkick od Bryana! Hardy znowu na macie, Bryan od razu do niego doskakuje i...LeBell Lock! Udało się dopiąć submission! Hardy walczy, próbuje dostać się do liny, jednak to już tylko kwestia czasu...zaraz...Hardy nie ma zamiaru odpuścić...Jeff nie ma zamiaru się poddać, próbuje dostać się do lin i....Tak! Udało się! Hardy trzyma linę, Daniel musi przerwać swój submission!

 

Michael Cole: Cholera...to było niebezpieczne...

 

Jerry Lawler: Było...

 

Hardy łapie oddech przy linach, natomiast Bryan usiadł sobie zmęczony na środku ringu. Daniel nie może uwierzyć w to, że Jeff zdołał dostać się do lin. Hardy ma problem ze złapaniem oddechu, jednak po dłuższej chwili wstaje. Jeff odwraca się, Daniel od razu biegnie w jego stronę i...Hardy przerzuca Bryana nad sobą! Daniel wypada z ringu! Jeff ma problemy z oddychaniem, oddycha bardzo ciężko, jednak nie ma zamiaru odpuścić. Hardy szybko wskakuje na narożnik, skacze i...Hurricanrana! Niesamowite! Bryan uderza o metalowe schodki! Obydwaj teraz leżą poza ringiem poobijani! Niesamowita walka. Pierwszy wstaje Hardy, który wchodzi od razu na ring i siada zmęczony przy narożniku. Sędzia doliczył już do czterech, Bryan nadal leży przy schodkach....5....6...7...Hardy już cieszy się ze zwycięstwa, jest pewny, że obronił pas...8....Bryan wstaje...9....udało się! Daniel zdołał wrócić na ring! Jeff doskakuje do niego i kopie po całym ciele jak szalony. Bryan leży teraz jak martwy. Jeff wchodzi na narożnik, chyba wszyscy wiemy co to może oznaczać...Jeff pokazuje publiczności swój gest i skacze...Swanton Bomb...! O nie...Hardy trzyma się za plecy, krzyczy z bólu...co się stało...?! Daniel chyba wystawił kolana...Hardy doskakuje szybko do lin, nadal krzyczy z bólu...Bryan już się za nim ustawia. Jeff zdołał wstać przy pomocy lin, jednak Daniel od razu do niego doskakuje i mamy roll up....1....2.....3!!!! Koniec walki!!! Daniel Bryan wygrywa!!!

 

Ashley Valance: Panie i panowie, oto zwycięzca oraz nowy Continental Champion...Daniel Bryan!

 

Michael Cole: Cooo...?! Tak po prostu...?! Nie...nie wierzę...to nie może być prawda, ten koleś jest znowu mistrzem Continental...?! Trzymajcie mnie!

 

Jerry Lawler: Spokojnie Cole...Daniel po prostu okazał się lepszy...

 

(Reklama...)

 

 

Jeremy Borash podchodzi do Shelleya...

 

Jeremy Borash: Witaj, Alex! Mam do Ciebie kilka pytań.

 

Alex Shelley: No to dawaj!

 

Jeremy Borash: Dzisiaj czeka Cię druga walka podczas Twojej przygody na CrashDay! Jak myślisz masz jakieś szanse?

 

Alex Shelley: Zawsze ma się jakieś szanse, ale nie mam jakich w tym przypadku ocenić przecież nie znam swojego rywala...

 

Jeremy Borash: Masz rację! Jak myślisz z kim się zmierzysz?

 

Alex Shelley: Nie mam pojęcia, może to być przecież każdy gwiazda CrashDay, Showtime, może ktoś nowy? Ale nie ważne z kim się zmierzę dam z siebie wszystko!

 

Jeremy Borash: Dziękuję, Alex. Powodzenia.

 

Shelley odchodzi w stronę ringu...

 

Michael Cole: Taaaak...czas na walkę Alexa Shelley'a z tajemniczym przeciwnikiem. Chwila dostałem informacje, że coś dzieje się w biurze Breta Harta, przenieśmy się tam...

 

Kamera przenosi nas do gabinetu GM'a CrashDay, gdzie widzimy rozmawiających Breta Harta i Mr. Kennedy'ego...

 

Bret Hart: Sam nie wiem...

 

Mr. Kennedy: Bret...jeśli przegram z Batistą...ehh...chyba możesz to dla mnie zrobić, racja...?

 

Bret Hart: Ehh...chyba będę tego żałował, ale ok. Masz to jak w banku, Kennedy.

 

Kennedy i Bret podają sobie ręce. Po chwili Kennedy wychodzi z gabinetu a widok z kamery urywa się...

 

Ashley Valance: Panie i panowie, czas na kolejną walkę. Jako pierwszy wchodzi na ring pochodzący z Detroit, Michigan, ważący 215 funtów...Alex Shelley!

 

 

Ashley Valance: Oraz jego tajemniczy przeciwnik...pochodzący z Los Angeles, California, ważący 191 funtów...Joey Mercury!

 

Jerry Lawler: What...?! Mercury...?! Co do cholery...

 

Michael Cole: Joey...kto?

 

Jerry Lawler: Joey Mercury! Ten koleś był mistrzem tag team u konkurencji z...no tak. Nitro...

 

Shelley jest widocznie zaskoczony tym kim jest jego przeciwnik. Gong rozpoczynający walkę. Alex i Mercury zaczynają krążyć wokół siebie. I mamy pierwsze starcie, które wygrywa Shelley, który spycha Joeya do narożnika. Sędzia odgania Shelleya od Mercurego. Shelley bez żadnego oporu odchodzi na kilka kroków, jednak Mercury wykorzystuje to i kopie go kilka razy w brzuch. Shelley pada na jedno kolano, Joey wykorzystuje to, odbija się od lin i big boot! Mercury odlicza....1.....kick out. Shelley od razu wstaje, Mercury rusza na niego chce wykonać closethline, jednak Alex sprytnie przebiega pod jego ręką i mamy german suplex od Shelleya! Alex od razu wskakuje na liny, Mercury zdołał już wstać i...Jumping Knee od Shelleya! Mercury na macie! Alex odlicza...1....2...kick out. Ładna akcja Shelleya. Alex bez chwili zastanowienia podnosi Joeya, i mamy suplex. Shelley szybko wchodzi na narożnik, chce wykonać leg drop, jednak Mercury w ostatniej chwili się odsuwa! Shelley mocno ląduje na macie, Mercury od razu do niego doskakuje i...diving closethline! Bardzo dynamiczna walka, już na początku. Mercury wskakuje na narożnik, Shelley wstaje, odwraca się, Mercury skacze i...Tornado DDT! Ładna akcja Mercurego! Joey od razu doskakuje do Shelleya...1....2...kick out. Mercury jest chyba dość poirytowany, ale ponownie podnosi Alexa i chce wykonać Northern light suplex, jednak Shelley przeskakuje nad nim i mamy reverse ddt! Shelley zaczyna tauntować do publiczności, po chwili podnosi Mercury'ego, wrzuca go do narożnika, podnosi i teraz Joey siedzi na narożniku. Alex bierze rozbieg, szybko do niego doskakuje, Shelley chce wykonać hurricanrane, jednak Mercury zdołał go odepchnąć! Alex mocno upadł na matę, zwija sie teraz z bólu, natomiast Joey nie ma zamiaru czekać, skacze i...crossbody! Mercury odlicza....1.....2......kick out! Udało się, Shelley zostaje w grze! Alex nadal trzyma się za plecy, upadł naprawdę mocno. Mercury od razu zaczyna tauntować do publiczności, która chyba od samego początku go nie polubiła. Shelley próbuje wstać przy pomocy lin, jednak Mercury od razu do niego doskakuje i próbuje go wyrzucić z ringu. Alex jednak zdołał kopnąć Mercury'ego, który od razu złapał się za brzuch. Shelley wskakuje na liny, przeskakuje przez Joeya i...Sunset Flip! Shelley odlicza....1.....2.......kick out! Niesamowita akcja w wykonaniu Shelleya!

 

Michael Cole: Powiem szczerze, że jak narazie ta walka trzyma poziom...

 

Jerry Lawler: Zarówno Shelley jak i Mercury prezentują niezły poziom. Ta walka dostarczy nam jeszcze wiele emocji.

 

Shelley szybko wstaje, Mercury również się podnosi. Obydwaj mierzą się wzrokiem. Pierwszy za ciosem rusza Shelley, który przechwytuje rękę Mercury'ego i rzuca nim o matę, następnie odbija się od lin, jednak Mercury sprytnie przeturlał się tuż pod nogi Shelleya, który był zmuszony przez niego przeskoczyć. Alex ponownie odbija się od lin, jednak nadziewa się na dropkick od Mercury'ego. Shelley jednak od razu wstaje, Mercury rusza na niego, ale Alex przerzuca go przez siebie! Joey mocno ląduje na macie! Shelley bierze rozbieg i...Closethline! I jeszcze raz...i znowu closethline! Mercury jest nieźle poobijany, wstaje jednak wygląda jakby nie wiedział co się wokół niego dzieje, odwraca się w stronę Shelleya i...Superkick! To musi być koniec, Alex odlicza....1.....2.......kick out! Niesamowite. Shelley nie może w to uwierzyć, ale taka jest właśnie prawda, walka toczy się dalej. Alex szybko wchodzi na narożnik i czeka aż Joey wstanie. Mercury podnosi się po dłuższej chwili, odwraca się w stronę Shelleya, Alex skacze i...dropkick od Mercury'ego! O cholera, to musiało boleć! Shelley upada potężnie na matę, trzyma się za brzuch! Świetna kontra od Mercury'ego. Joey wstaje, ponownie pokazuje coś do publiczności, podchodzi do Shelleya i zakłada headlock. Shelley walczy teraz ze sporym bólem, nie może złapać oddechu. Alex próbuje dostać się do liny, jednak są one za daleko. Shelley łapie Mercury'ego za ręce i próbuje zerwać uścisk...po kilkunastu sekundach prób udało się, Shelley zerwał uścisk! Jednak Mercury praktycznie od razu wymierzył kopnięcie w plecy Alexa. Shelley doczołgał się do lin i przy ich pomocy zdołał wstać. Joey od razu bierze rozbieg i mamy dropkick w plecy! Alex wypada z ringu jednak ląduje na nogach! Mercury szybko łapie się za liny i skacze, ale...Shelley uskakuje! Mercury potężnie upada na podłogę! Joey skręca się teraz z bólu, jednak Shelley nie daje mu nawet odetchnąć i rzuca nim o metalowe schodki! Publiczność szaleje, są wniebowzięci! Shelley nie daje Mercury'emu nawet złapać oddechu, łapie go za rękę i rzuca nim o barierkę bezpieczeństwa! Joey krzyczy z bólu, jednak Alex nie zważa na to, szybko do niego doskakuje i...Monkey flip! Jasna cholera, monkey flip na podłogę! To dopiero musiało boleć! Shelley podnosi Mercury'ego i wrzuca go na ring.

 

Michael Cole: No, no...Shelley chyba się troche zdenerwował.

 

Jerry Lawler: Świetna walka. Naprawdę mi się podoba, co ty o tym myślisz Cole...?

 

Michael Cole: Niezła, niezła...

 

Alex od razu wchodzi na ring i czeka aż Mercury wstaje. Joey podnosi się bardzo powoli, odwraca się i...Missile dropkick od Shelleya! Wow, Mercury potężnie upadł! Joey próbuje wstać, jednak to nie jest już takie proste! Alex od razu do niego doskakuje, podnosi go i...Mercury kontruje, Mercury kopie Shelleya w brzuch i...Twisting Neckbreacker! Niesamowita kontra! Joey odlicza, to musi być koniec....1.....2.......kick out! Udało się! Mercury nie może w to uwierzyć! Joey doskakuje do lin i szarpie nimi ze złości. Mercury po chwili ustawia się przy narożniku i czeka aż Shelley wstanie. Alex podnosi się po dłuższej chwili, publiczność go wspiera. Alex odwraca się, Mercury biegnie w jego stronę, jednak Shelley w ostatniej chwili go zauważa i podcina mu nogi! Joey uderza głową o narożnik! Mercury odwraca się, idzie oszołomiony w stronę Shelleya, który wykonuje od razu atomic drop, odbija się od lin i...big boot! Shelley staje nad Mercurym i...Standing Moonsault! Alex odlicza....1.....2.......kick out! Mercury zdołał się wyrwać, co za walka! Alex krzywo się uśmiecha, widać że sam nie może w to uwierzyć. Alex podnosi Joeya, wymierza mu krótkie kopnięcie w brzuch, odbija się od liny i...dropkick w kolano od Merury'ego! Shelley potężnie ląduje na macie, Mercury od razu do niego doskakuje, chce założyć headlock, jednak Alex od razu łapie za liny! Sędzia odgania Mercury'ego od Alexa jednak ten nie za bardzo chce go puścić...ostatecznie Mercury odchodzi od Shelleya. Joey jest zdenerwowany, widać że nie ma już pomysłów na tą walkę. Joey łapie Shelleya za nogę i przeciąga go na środek ringu, i wymierza kilka ciosów łokciem w nogę Alexa. Po kilku ciosach Joey odwraca Alexa, łapie go za nogę i...Ankle Lock! A jednak nie, Shelley zdołał się wyrwać! Shelley od razu wstaje, Mercury od razu rusza na niego, jednak Alex przeskakuje nad nim! Mercury ponownie odbija się od lin i...Shelley ponownie podcina mu nogi, Mercury od razu wstaje, jednak widać, że jego nos krwawi, Mercury odwraca się do Shelleya i...Superkick! Superkick! Shelley odlicza....1.....2....3!!! Koniec walki, Shelley wygrywa!!!

 

Ashley Valance: Panie i panowie, zwycięzcą walki zostaje...Alex Shelley!

 

Michael Cole: Shelley pokazał klase. Wiedziałem, że wygrwa.

 

Jerry Lawler: Brawo, brawo, wielkie brawa dla Shelleya. Chociaż Mercury także pokazał się z dobrej strony. Zaraz...patrz to Nitro!

 

W stronę ringu biegnie Johnny Nitro, który atakuje Shelleya od tyłu! Shelley od razu pada na matę, Nitro kopie zmęczonego Shelley'a a później podchodzi do Mercury'ego i pomga mu wstać. Mercury dziękuje Nitro za pomoc, następnie podchodzi do Shelleya, podnosi go i...Twisting Neckbreacker! Shelley pada na matę jak martwy! Nitro przeciąga Alexa pod narożnik i...Starship Pain! Starship Pain! Na ring wchodzi Melina, która unosi do góry ręce Nitro i Mercury'ego!

 

Jerry Lawler: O cholera...co to ma być...?! Reaktywacja MNM...?! Cholera...

 

Michael Cole: Patrz, to Mark Henry!

 

Kamera pokazuje biegnącego w stronę ringu Marka Henry'ego! Melina chowa się za Johnnym, a Joey patrzy z przerażeniem na olbrzyma...Mark mierzy wzrokiem trójke stojącą przy linach, jednak po chwili podchodzi do Shelleya, podnosi go i...World's Strongest Slam! Nitro, Mercury i Melina doskakują do Henry'ego i razem opuszczają ring...

 

Michael Cole: Nic nie rozumiem...

 

Jerry Lawler: Henry dołączył do Nitro i Mercury'ego...? Zaczyna się robić ciekawie!

 

(Reklama...)

 

http://www.youtube.com/watch?v=rIFi0AaIF2E

 

Na Backstage widzimy rozmawiających Chrystiana i Layle...

 

Layla: Nieważne czy Batista, czy Kennedy...pokonasz każdego z nich...

 

Christian: Nie martwie się o to...co jeśli Kennedy przegra...? Może ciężko będzie ci uwierzyć w to co powiem, ale CrashDay to nie będzie to samo bez niego...

 

Layla: Może...Christian uważaj!!!

 

Nagle na Christiana rzucają się z atakiem The Miz oraz Kurt Angle, obaj uderzają go z całej siły, Layla natychmiastowo ucieka, Chrystian próbuje się bronić lecz nic z tego sprowadzają go do partertu gdy wbiega Mr.Kennedy, rzuca się na Miz'a odrazu przewracając go, Kurt próbuje uderzyć Kennedy'ego ale ten szybko kopie go w brzuch i też sprowadza do parteru, od tuły atakuje go Miz, jednak powstaje Christian rzuca się na Miz'a z serią ciosów, a Kennedy robi to samo z Kurt'em, obaj okładają pięściami swoich rywali ale Miz'owi udaję się wyrwać z rąk Christiana i zabiera ze sobą Kurt'a...

 

Miz: To dopiero początek tego przygotował dla was Batista...!!!

 

Miz i Kurt uciekają

 

Mr. Kennedy: Nic ci nie jest, stary...?

 

Christian: Wszystko w porządku...dzięki.

 

Mr. Kennedy: Musisz bardziej na siebie uważać. W końcu nie chcemy żeby coś stało się naszemu mistrzowi, co?

 

Christian: Martw się o siebie...wiesz co się stanie jeśli nie wygrasz dzisiejszej walki...

 

Kennedy nie powiedział ani słowa, jedynie opuścił głowe...wtedy Christian wyciągnął do niego rękę...

 

Christian: Powodzenia...dupku...

 

 

Jako Pierwszy wchodzi na ring, podchodzący z Mexico City w Meksyku, ważący 170 funtów...Mistico!!!

 

 

Jego Rywalem, pochodzący z Los Angeles, California, ważący 227 funtów JOHNNY NITRO !!

 

http://www.youtube.com/watch?v=9V1d0_2lgPw

 

Gong !!

 

Obaj zrobili kilka kółek wokół ringu i tradycyjnie klincz który już długo się przeciąga, Nitro puszcza rywala i poprostu go odpycha a Mistico attakuje szybkim Dropkick'em, Nitro powalony.Mistico bierze się do roboty, gdy Nitro już na nogach to otrzymuje pare Low Kick'ów, Nitro próba uderzenia lecz Mistico w ostaniej chwili się uchyla biegnie odbijając się od lin i Hurricanrana od zamaskowanego.Johnny Nitro w tarapatach.Wychodzi po za ring, Mistico razem z nim i Clothesline.Narazie widać kto trzyma poziom w tej walce.Wrzuca spowrotem rywla na ring.Nitro już na nogach, Mistico próbujący utrzymać przewage biegnie na rywala ale otrzymuje PowerSlam !!Nitro chwile siedząc odpoczywa, po chwili podchodzi do rywala i mocny Punt.Pierwsze przypięcie 1...Kick Out.Nitro podnosi rywala i próba Sulpex'u Mistico spadając kontruje i Arm Drag, po tym odrazu obaj się podnoszą i Low Kick od Mistico ale Nitro łapie go za noge i Enzuigiri pin 1..2.Kick Out.Zbyt wcześnie aby pokonać byłego World Heavyweight Champion'a.Mistico podnosi rywala jednak Nitro mocnym kopnięciem sprowadza rywala do rogu i mamy Corner Clothesline, gdyby nie Nitro to Mistico już leżałby na macie jednak Jonny nie atakuje rywala serią ciosów w twarz.Irish Whip do rogu na przeciwko.Nitro biegnie jednak nabija się na noge Mistico któremu udało się ją wystawić w ostanim momęcie.Nitro ledwo na nogach, Misctio szybko wskakuje na liny i Springboard Moonsault pin 1...2..Kick Out !! Mało brakowało do zwycięstwa Meksykanina.Nitro z pomocą lin się podnosi Mistico próba SuperKick'a jednak Nitro się schyla i Russian legsweep pin 1...2..Kick Out !! Mistico powoli wstaje, Nitro orazu atakuje go kopnięciem i próba Moonlight Drive jednak Mistico uderza go dwa razy łokciem odbija się od lin ale Nitro wykonuje potężny Bicycle Kick !!! Przypięcie 1...2...Kick Out !! Nitro zaskoczony, odrazu wstaje i krzyczy na sędziego po chwili z groźną miną podnosi rywala ale Mistico kontruje i SuperKick !!! Pin 1...2...Kick Out !!! Po chwili Mistico się podnosi a Nitro wygląda jak nieprzytomny, Mistico dociąga rywala do rogu i sadza go na trzeciej gąbce.Wchodzi razem z nim i próba Sulpex'u, jednak Nitro uderza łokciem rywala i Mistico spada na ring, Nitro już gotowy do skoku jednak Mistico szybko wbiega na róg i Enzuigiri !! Nitro spada po za ring.Sędzia zaczyna odliczać 1..Mistico schodzi za nim, kładzie się na rywalu i seria ciosów.Sędzia liczy dalej 3...4...Mistico po chwili wrzuca rywala na ring i Szybko wchodzi w róg skacze i Elbow Drop pin 1...2..Kick Out !!! Nitro już bezsilny w tej walce.Mistico podnosi rywala i chce wykonać La Mística jednak Nitro odpycha rywala i The Moonlight Drive !! Nitro tylko kładze ręke na brzuchu rywala 1..2...Ale Mistico kładzie jedną noge na liny.Nitro już podnosi ręce myśląć że wygrał jednak sędzia mówi co się stało więc Nitro odrazu przyciąga rywala do rogu i próba StarShipPain jednak Mistico się odsuwa, ale Nitro ląduje na nogach Mistico próbuje się podnieść ale Nitro wykonuje Running Knee Smash !! a po chwili StarShipPain !!! Nitro chce przypiąć jednak Mistico spada z ringu.Nitro zdenerwowany schodzi za nim.Próbuje go spowrotem wrzucić na ring jednak Mistico kontruje i szybka wymiana pięśći, biegną na siebie i Double Clothesline !!! Sędzia zaczyna odliczanie 1...2...3...4...5...6..Obaj już powoli się podnoszą..7...8...Nitro już na ringu...9...i w ostaniej chwili Mistico się wtacza....Obaj się podnoszą i ponowna wymiana pięśći.Nitro łapie rywala za ręke i Short-arm Clothesline.Nitro zaczyna czekać na rywala w rogu, Mistico już na nogach Nitro rusza ale Arm Drag od Mistico, Nitro szybko wstaje kolejna próba ataku i znowu Arm Drag, Nitro coraz wolniej wstaje i Spinning Heel Kick od Mistico.Meksykanim bierze rozbieg odbija się od lin i Elblow Drop pin 1...2..Kick Out !!

 

Michael Cole: No co się dzieje jak oni mogą tak wytrzymywać !!!

 

Jerry Lawler: Ty byś nie wytrzymał pierwsze 10 sec Walki.

 

 

Mistico podnosi rywala i Irish Whip jednak Nitro wskauje na liny i Flying Chuck !! Nitro bardzo zmęczony wolno wchodzi na róg, Mistico wstaje i Flyning European uppercut od Jonny'ego Nitro.Pin 1...2...Kick Out.Nitro podnosi rywala i Sulpex ale znowu kontra Sulpex'a od Mistico i Hurricanrana z pinem 1..2...Kick Out obaj szybko wstaje Nitro szybko Shool Boy Pin 1...2...Kick Out, teraz Mistico Roll Up Pin 1...2...Kick znowu szybko się podnoszą i Double DropKick ?? sędzia zaczyna liczyć 1...2...3...4...5...Nitro już się łapie za liny...6...7...i Obaj wstają, biegną na siebie i Nitro Shoulder Block, Mistico już nie może się podnieść klęczy na jednym kolanie a Nitro wykonuje Shining Wizard !!! Mistico upada, Johnny przyciąga go do rogu i StarShipPain pin 1....2...3!!!

 

Michael Cole: A więc Johnny Nitro zostaje pretendentem do Continental Championship na Apocalipsys...szybko jakoś...

 

Jerry Lawler: Walka była szybka, ale za to jaka! A teraz nie przeciągajmy...czas na ostatnią walkę wieczoru...Mr. Kennedy kontra Batista...

 

Michael Cole: A teraz poznamy nowego króla Main Eventu...

 

Jerry Lawler: Albo stary powróci na tron.

 

Michael Cole: Przecież Dave wygra.

 

Jerry Lawler: Nie bądź tego taki pewien. Kennedy swoje umie.

 

Michael Cole: Ale ostatnio został zdominowany!

 

Jerry Lawler: Ale może powiem coś o tej walce? Będzie to walka No #1 Conteder For WCE Championship!

 

Michael Cole: Jest jeszcze jedna ważna informacja, jeśli Kennedy przegra zostaje wyrzucony!

 

Jerry Lawler: Natomiast jeśli przegra Batista - odchodzi z Destination. Zaczynajmy!

 

Ashley Valance: Do ringu zapraszam pochodzącego z Green Bay, Wisconsin, ważącego 243 funty MIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIISTTTTTTTTTTEEEEEEEEERRRRRRRRRR KEEEEEEEENNNNNNNNNNNNNNEEEEEEEEDDDDDDDYYYYYYYYYYYY!

 

http://www.youtube.com/watch?v=SM9WEABF5-0

 

Ashley Valance: A jego rywalem będzie pochodzący z Washinghton, DC ważący 290 funtów..... BAAAAATIIISTAAA!!!

 

 

GONG!!!

 

Kennedy i Batista mierzą się wzrokiem, Kennedy kręci głową, a Batista rzuca się na niego z pięściami, Ken upada i stara się zasłonić, ale nawałnica Animala jest nie do zatrzymania! Kennedy jednak łapię się lin, Batista nie chcę go jednak przestać atakować w końcu jednak sędzia nakazuję przestać Animalowi, ale ten jakoś się nie posłuchał sędziego, więc ten odciąga go od Batisty.

 

Michael Cole: Dość komiczny obrazek... Kiedy mam powiedzieć Kennedyemu papa?

 

Batista odsunął się jednak, a Kennedy z pozycji leżącej zdzielił go kopnięciem na co Batista wyrwał się sędziemu i rzucił z powrotem na Kennedyego tym razem tak go okłada, że obaj wypadają za ring, ale Batista nie przestają nadal szaleńczo uderza Kennedyego to będzie koniec. Jeśli Kennedy nic nie zrobi Batista go zmiecie. Batista w końcu przestaje atakować pomału wstaję i czeka aż Kennedy się podniesie, ale Ken nie ma sił, więc Animal z tego korzysta wraca do ring tam opierając się o narożnik czeka na rywala, który jednak nie wstaję 1...2...3...4...5...6... Sędzia zaraz skończy walkę, Kennedy powoli się podnosi, a uśmiechnięty Batista siada na drugiej linie. 7...8...9... W ostatniej chwili Kennedy wpada do ringu biegnie na zdezorientowanego Dave, ale ten staję na drugiej linie i diving clothesline, po którym Kennedy ląduję na deskach. Animal krąży w okół rywala, ale ten nie wstaję, Batista się wścieka łapię Kena za nogę zaczyna nią szarpać i zapina ankle lock! Ankle lock w wykonaniu Animala dociąga jeszcze Kena na środek ringu niesamowite! Kennedy walczy z całych sił żeby nie przegrać. Batista szarpię jeszcze nogę rywala, ale po pewnym czasie przestaję i puszcza Kennedyego, który łapię się liny i łapię oddech pomału wstaję uważając na swoją kontuzjowaną nogę. Wstał i potężny running clothesline od Batisty, ale Kennedy przytomnie się schylił i przerzucił Animala przez siebie ten ląduję za ringiem. Kennedy tauntuję idzie do Animala podnosi go i DDT! Tak, Batista powoli traci inicjatywę. Kennedy ciągnie Batiste na schodkach są na schodkach próba DDT na schodki, ale Batista się opiera i jeszcze raz blokuję DDT podnosi się i uderza Kennedyego prosto w twarz, Ken oddaję na schodkach wywiązuję się walka w której zaczyna przeważać Kennedy, ale Batista nie odpuszcza nagle wyprowadza kopnięcie w brzuch po którym Kennedy spada ze schodków i spadając uderza o bandy Destroyer Batista spokojnie schodzi po schodkach przesuwa je bierze rozpęd, Kennedy wstaję, spear od Animala na schodki? NIE! Kennedy odskakuję w ostatniej chwili na bok i Batista trzaska głową o schodki, które upadają. Kennedy chce skorzystać z chwili i rzuca Batiste na ring sam też szybko wchodzi przechodzi do pinu 1...2... Batista odbija! Kennedy jest wściekły podnosi swojego byłego tag team partnera ciska nim w narożnik wpada tam kilak razy w rywala z potężnym big bootem, po którym Batista osuwa się w narożniku, więc założyciel Destination wyciąga go z narożnika i szybkie przejście do pinu, ale znów 2, Batista dochodzi do siebie, ale Kennedy nic sobie z tego nie robi i uderza kilka razy Batiste w głowę otwartą ręką lekceważąc rywala. Batista nagle łapię rękę Kena i wyprowadza serię prawych po których Kennedy upada, ale Batiście jest mało wynosi Kennedyego i gorilla press slam za ring, Animal sam też wychodzi patrzy się na schodki w, które jeszcze przed chwilą wpadł, przesuwa jest sobie ustawia na nich Kennedyego i seria ataków głową, które wbijają Kena w schodki, Kennedy wyje z bólu, ale to nie robi wrażenia na Batiście. który nadal atakuję. W pewnym momencie przestaję, ale tylko po to żeby wziąć rozpęd i wykonać potężny spear! Kennedy pada za ringiem na posadzkę, a Batista wrzuca go na ring przechodzi do pinu 1...2...3 NIE! Noga Mr. Kennedyego na linach! Nie możliwe! Fantastyczne! Genialne! Kennedy się podnosi, ale ostatkiem sił, Batista trzaska rękami o ring jest wściekły wstaję, ale nie zdążył się podnieść dopadł go Kennedy z serią ciosów po których Batista upada cała nawałnica zemsta wściekłego Kennedyego sędzia go odrywa od Animala. Batista wstaje, ale błyskawicznie otrzymuję dropkick od Keneddyego. Ken przechodzi do pinu 1...2... NIE! Nie ma mowy o przypięciu Animala po dropkicku, Kennedy wstaje strasznie szybko, ale Batista łapie go za nogę mocno ciągnie, Ken upada i błyskawicznie widzimy ankle locka, ale Kennedy stara się przewrócić na plecy, po kilku próbach mu się udaje. I kopnięcie w brzuch z dwóch nóg po którym Batista wpada w narożnik. Kennedy się podnosi i wpada w narożnik z clotheslinem, ale to nie koniec Batista nadal stoi w narożniku, a Kennedy bierze mały rozpęd iii Batista upada, Kennedy bezradnie rozkłada ręcę i face wash! Kennedy odsuwa się od narożniku patrzy się w oczy Animalowi i wyciąga zwierzaka na środek ringu i teraz król mikrofonu przechodzi do pinu tak! 1...2... Kennedy nie wierzy, Batista odbił powoli się podnosi, 1 WCE Champion odbija się od lin iii drop kick tak, ale w powietrze, Batista zszedł na bok, Kennedy szybko się podnosi, ale otrzymuję big boot od zwierzaka, który wskakuję na falę wchodzi na drugą linę, ale chyba niepotrzebnie po co mu to?! Kennedy błyskawicznie wstaję wymierza kilka ciosów stojącemu na drugiej linie Batiście ten łapię się lin stara się utrzymać nie stracić równowagi, Kennedy jednak nadal naciera odwraca się plecami do Batisty podnosi go iii standing green bay plunge OMG! Kennedy przypina to musi być koniec 1...2... Noga ANIMALA NA LINACH! NA LINACH! Kennedy wstał rzuca się w ringu podnosi Batiste krzyczy do niego coś wymierza mu serię ciosów w twarz po których zwierzak wpada w liny odbija się od nich i clothesline, Kennedy błyskawicznie jednak się podnosi staję na nogach, ale Batista odbija się od przeciwległych lin i drugi clothesline, po którym Kennedy pada już i się nie podnosi, ale Animal nie ma zamiaru przejść do pinu podnosi Kennedyego za włosy i ciska nim o liny Kennedy wraca do niego błyskawicznie i spinebuster! Spinebuster! Batista tauntuję szaleję w ringu! Czyżby Batista bomb? Tak kopnięcie w brzuch, wyniesienie publiczność buczy i to okropnie. Kennedy w górze, ale co On robi łapię się szyi Animala ten w tej samej chwili nim rzuca Kennedy wykonuję pin przez złapanie za szyję Animala i wykorzystanie jego siły przy rzucie 1...2... Batista się wyplątuję.

 

Michael Cole: Ale by było jakby Batista wykonał na sobie Batista Bomb i przegrał...

Jerry Lawler: Taa, ale niesamowita akcja w wykonaniu Kennedyego!

 

Animal jest wściekły na to jak Kennedy ośmieszył go, kiedy On wykonywał swój finisher rzuca się z szaleńczym clotheslinem na rywala, ale nie trafił. Kennedy wykonał porządny unik. Batista odwrócił się, a tam już czeka na niego dropkick od Kennedyego, Animal powalony, Kennedy chcę wykonać elbow drop, ale Batista turla się za ring tam dochodzi do siebie, ale kiedy chcę wejść nie pozwala mu na to Kennedy, który wymierza mu kilka ciosów przed pierwszymi Batista jeszcze się blokuję, ale już po któryś z nich doszedł do celu. Batista jest już na jednym kolanie po zewnętrznej stronie ringu, Kennedy chce zaatakować go baseball slidem, ale w tym momencie Batista zeskakuję z ringu, a Kennedy wypada za ring ze swoim baseball slidem w powietrze, tam Batista nie czeka rzuca się na leżącego Kennedyego wymierza mu kilka kopnięć po których Kennedy zwija się z bólu, Batista podnosi Kennedyego i irish whip w stalowe schodki, Kennedy zwija się przy schodkach trzyma się z prawe ramię. Batista szybko podchodzi do Kennedyego wynosi i gorilla press slam na schodki! Batista śmieję się wchodzi na schodki, patrzy się na Kennedyego publiczność skanduję Kennedy! Kennedy! Kennedy! Batista podnosi dwie ręce i jest ten gest kciuki skierowane ku ziemi! Publiczność ucichła Batista podnosi Kennedyego i mic chceck na schodki tym razem to Kennedy ośmieszony, Batista śmieję się z niego jeszcze bardziej wrzuca go na ring, bardzo szybko zapina ankle locka, Kennedy nie może wytrzymać, ale za wszelką cene nie chcę klepnąć! Batista jest wściekły, puszcza w końcu Kennedyego, który trzyma się za nogę i podchodzi do narożnika, ale Animal nie czeka wpada w furię i wbiega w narożnik atakując Kennedyego potężnymi kolankami! Wyrzuca założyciela Destination z narożnika i spinebuster! I jeszcze jeden! Animal szaleję w ringu, a Kennedy bezradny, bezradny, zwierzak, a chyba jedna bestia niszczy rywala.

 

Michael Cole: On walczy jak w amoku! Chyba nawet nie zauważył, że Kennedy cały krwawi!

 

Batista trzaska łapskiem w łuk brwiowy Kena, który bryzga krwią. Animal ciska nim w narożnik wykonuję kilka kopnięć po których Kennedy upada, zmęczony Batista ciągnie rywala na środek ringu tak to chyba koniec spienbuster! Szaleństwo Animal szaleję w ringu coś nie możliwego iii TAK! Batista BOMB! 1...2...3!!!

 

Jerry Lawler: OMG! Nie wierze nie zobaczymy już Mr. Kennedyego w federacji! Wyleciał?! OMG!

 

Michael Cole: Nie możliwe stało się...trudno w to uwierzyć, ale taka jest prawda...Mr. Kennedy opuszcza federacje...

 

Publiczność wstała...wszyscy stoją oprócz Michaela Cole i skandują KENNEDY! KENNEDY! KENNEDY...niektórzy nawet płaczą...Kennedy klęczy na środku ringu...widać, że jest strasznie poobijany, wokół niego biegają lekarze, którzy próbują zatrzymać krwawienie. Kennedy mimo wszystko prosi o mikrofon...

 

Mr. Kennedy: Wrestle Championship Entertaiment...walczyłem w kilku federacjach...prawdę mówiąc to walczyłem w wielu federacjach i...i w żadnej nie czułem się tak jak tutaj. Dopiero tu znalazłem prawdziwy dom. Dopiero tutaj czułem się doceniony...dopiero tutaj czułem się kimś. Zostałem pierwszym w historii mistrzem tej federacji...zostałem pierwszym w historii Unified Tag Team Champem...otrzymałem statuetki Superstar of the year oraz Tag Team of the year 2010...to było coś niesamowitego. Teraz...mój czas nadszedł. Nie myślałem, że to stanie się tak szybko...zostały mi jeszcze dwie rzeczy do powiedzenia...po pierwsze...Bret Hart...pokaż się...

 

http://www.youtube.com/watch?v=qiBFIKbhf_Y

 

Bret Hart: Kennedy...tak jak obiecałem...oczywiście spełnie twoje życzenie. Panie i panowie...oficjalnie ogłaszam, że na Apocalipsys Batista zmierzy się z Christianem w...Last Man Standing Matchu! Właśnie tak. Jednak to nie koniec...ta walka będzie miała jeszcze jeden smaczek. Special Guest Referee (publiczność oszalała)...!!! Właśnie tak. Nie zdradze wam kim będzie sędzia...zresztą już chyba to wiecie...a teraz...na mnie już czas. Oddaje ci głos, Kennedy.

 

Mr. Kennedy: To była pierwsza rzecz...teraz czas na drugą...chciałbym się z wami podzielić moimi błyskotliwymi refleksjami. A w zasadzie jedną refleksją. A mianowicie...Batista, Miz, Angle, Bryan...YOU SUCK!!! (Publicznośc po raz kolejny skanduje Kennedy, Kennedy...). Nie mam zamiaru robić żadnej imprezy pożegnalnej...przynajmniej nie teraz. Możecie być pewni, że pojawie się na Apocalipsys...wtedy będzie czas na pożegnanie. A teraz...cytując klasyka...Mister Kennedy...has left the building...

 

Kennedy odrzuca mikrofon i schodzi z ringu po drodze przybijając piątki fanom, którzy nadal stoją i oklaskują Kennedy'ego...Kennedy zatrzymuje się przy titantronie i wymach***j rękoma...po chwili w dłoniach Kennedy'ego widnieje mikrofon...

 

Mr. Kennedy: Aha, zapomniałbym o jednym...mam gdzieś, że Hart wam tego nie powiedział...jeśli nie on to ja wam powiem. Oficjalnie oświadczam, że sędzią specjalnym w walce Christian vs Batista będzie...Miiiiiiiiiiisteeeeeeeeerrr Keeeeeeeeneeeeedyyyy...Keeeeeeeeeneeeeeedyyyy...!!!

 

Jerry Lawler: No to Batista będzie miał twardy orzech do zgryzienia!

 

Michael Cole: Niesamowite...nie moge się doczekać Apocalipsys. Ale teraz już na nas czas. Żegnają się z państwem...

 

Jerry Lawler: Jerry "The King" Lawler...

 

Michael Cole: Oraz Michael Cole. Do zobaczenia na Apocalipsys!

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yaoohoo

    1

  • elo3856

    1

  • Turej

    1

  • fanfanfan

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

CrashDay tradycyjnie rozpoczęło się od mocnego akcentu czyli Asshole Show. Nie wiem dlaczego ale jak zawsze to czytam to mi się podoba. Pierwsza walka była na poziomie, zwycięsca był wiadomy. Mark dobrze się spisuje na BS... Następnie walka o Continental Championship. Walka bardzo mi się podobała, akcje były dobrze wprowadzane. No oczywiścię gratuluję Bryanowi :) No i następna wygrana Alex'a. Niedługo pewnie dostaniesz jakiś push na pas :P BS też są ciekawe. W następnej walce wygranego trudno byłoby wskazać. Oby dwaj zawodnicy świetnie się spisują na BS. No ale wygrał trochę lepszy zawdonik. Ostatnia walka o #1 WCE Championship. Wygrał Batista, Kannedy opószcza WCE. Na każdego przychodzi czas :P No ale ten ostatnio newsy był najlepszy. Kennedy będzie sędzią w walce o pas WCE. Dzięki chłopaki za CD, jak zawsze najlepsze! :lol:

Edytowane przez Gość

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No chłopaki, wybaczę wam ten mój squash, bo fajnie było poczytać, jak dominuję :P Reaktywacja MNM to ciekawy pomysł i jestem ciekaw co dalej. Walka o pas Continental Championship była ciekawa, ale wiadomo było, kto wygra, bo Jeff nie udzielał się, choć jestem pewien, że odzyska pas, gdy wróci do pisania. Następna walka dla Nitro i to mnie nie dziwi, bo Yao dawno nie widziałem na bs. Ostatnia walka też bardzo dobra, a na Apocalipsys może być ciekawie. Szykuje się dobre PPV, a CrashDay 10/10


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To CrashDay chyba miało być głównie przedsmakiem przed Apocalypsys i to się udało znakomicie ukazać. Jak wiemy przed nami pierwsza gala PPV roku, a tu proszę... największa gwiazda federacji odszedła, plusem jest to że 'z rąk' Batisty, ale jednak nie zabraknie go na tej arcy ważnej dla mnie gali. Jestem ciekaw co się będzie działo, ale mistrzostwa nie odpuszczę. Jestem niezmiernie ucieszony moim #1 Contendership do pasa WCE. Jednak co ważniejsze na tej gali również inaczej Destination ukazało swoją dominację na tym brandzie. Daniel Bryan ponownie posiadaczem swojego zasłużonego pasa. Teraz tylko jeden pas... Walki ciekawe, chodź wygrana Marka była pewna. Najbardziej zdziwiło mnie jednak pojawienie się Mercury'ego. Myślę, że będą jakieś plany na team bądź inne story z Nitrem. Widzę, że Alex wybija się dosyć wysoko oby tylko tak trzymał. Na następnej gali Kennedy będzie sędzią więc to trzeba ujrzeć. Dzięki chłopaki, świetna robota :)


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak zawsze panowie spisaliście sie świetnie. Asshole Show jak zwykle stało na wysokim poziomie i musze przyznać że zaciekawiła mnie wymiana słów między Kenedym a Bartkiem. Tak naprawde to było wiadome że Henry wygra zastanawiam sie tylko teraz co będzie z Stekanem. Pas Continental jest już obstawiony pas WCE też więc naprawde nie wiem czy teraz sie zajmie Henry. Zdźiwiełem się troche wygraną Bryana ale cóż tak to jest jak sie nie pisze na BS co nie Patryniu. Potem wygrana Alexa i Morisona nie mam o tym żadnego zdania. No i ME. Wiadome było że wygra Batista i było wiadome że Kenedy pożegna sie z federacją pomimo tego wyszedł naprawde świetnie szkoda troche Kenedyego z taką przeszłością w federacji jak on to naprawde szkoda że Tomek zrezygnował z prowadzenia go. Tyle odemnie.


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

CD jak zwykle na super poziomie. żadna walka nie odstawala, wszystko wokół destination, ale oni dominuja na CrashDay. Teraz czekamy na Edge'a za Kennedy'ego po PPv, jednak osoba Mistera jako Special refree bedzie super, bo nie wiadomo co on odwali, jednak chyba Christian bedzie miał łatwiej, lecz po Kennedym nigdy nic nie wiadomo. Fajnie rozkręciła sie sytuacja z MNM i moze wreszcie jakies zagrozenie dla wymieniających sie pasami destination? Bryan ma znowu pas, troche krótko go potrzymał Hardcy, dlatego mysle, ze i Bryan odda go za miesiac bądź max 2. Kolejna gala na super poziomie, nie bede oceniał, bo ocene znacie :)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

CD jak zwykle na super poziomie

A jak inaczej :D Przecież to CrashDay! Żadna walka potocznie i współcześnie mówiąc nie ssała. Wysoki poziom jak zawsze był Backstage. Wydarzenia które się na CD! były na prawdę zaskakujące. Zaszokował mnie koniec gali... No trudno, ale bookować chyba będziesz. Walki nawet były długie i emocjonujące. Było dużo trzymających w napięciu momentów. Dajmy przykład wykonania finishera, a jednak zawodnik sie wybij i sędzia odklepał do 2. Świetnie wam poszło zapowiedzenie gali Apocalypsys. Ciekawy początek :D Dużo się działo no i oby kolejne gale były tak samo zeje#$%te!!! Już sobie zmieniam w podpisie że Danielek znów mistrzem :D


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No były gale dłuższe, i lepsze, ale taka mi wystarczy. Wszystko super, itp, itd, ale... Nie wiem, czy tak niedokładnie czytałem, ale dalej nie wiem przeciw komu będe bronił z Mizem naszych pasów. Troszke lepiej byłoby wtedy pisać posty na bs, czy co... Ale gratki dla was za jak zwykle fajną galę.

PS. Popłakałem się przy momencie gdy Kennedy odchodzi. :8


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No gala fajna. Dająca wielkie chęci na ppv więc już się nie mogę doczekać. Wygrana walka Henrego to był pewniak, o dziwo wygrałem drugą walkę z czego się cieszę. Szykuję się konkurencja dla Destination czyli robi się ciekawie. Nowy mistrz Continental, trochę się zdziwiłem, bo Hardy krótko miał ten pas, ale jakoś ostatnio go nie widziałem na bs. Co do Nitro to ciekawiej było, że on wygrał gdyż jego stajnia się teraz może włączyć w walkę o jakiś pas. Szkoda trochę Kena, ale to było pewne, że Batista wygra. Teraz tylko Apocalypsys. Dzięki, świetnie wyszło :D

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...