Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

DTU vs. CZW vs. BJW


Hayabusa1674326013

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  133
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

04.jpg

DTU vs. CZW vs. BJW. Czyli ultraviolent ultraviolentowi nie równy.

Każdy z nas zna te federacje przynajmniej z widzenia czy słyszenia, każdy z nas wie co to jest ultraviolent, każdy z nas wie że ultraviolent nie kończy się na Combat Zone Wrestling. Każda z tych federacjach rozwijała się w innych środowiskach, dla przypomnienia BJW - Japonia DTU - Meksyk CZW - Stany Zjednoczone. Mimo że wszystkie wymienione wyżej federacja prezentują nam ultraviolent to każda ma inny styl, BJW wpływy puroresu, Big Japan Pro-Wrestling można nazwać spadkobiercą Frontier Martial-Arts Wrestling,IWA-Japan czy W*ING, DTU bardzo duże wpływy lucha libre i amerykańskiego ultraviolentu, CZW wpływy amerykańskiego indy i może wpływy ECW ? Jak widzimy wszystkie te federacje kształtowały różne czynniki. Gdy myślimy CZW myślimy Nick Mondo, gdy myślimy DTU myślimy Crazy Boy a gdy myślimy BJW myślimy Ryuji Ito. Każda z nich ma swoje legendy których nazwiska po prostu trzeba znać. Ja osobiście największym sentymentem darzę BJW. Dlaczego ? A dlatego że wydaję mi się najbardziej podobna do FMW, czyli jednej z moich ulubionych federacji. Również dlatego że nigdy nie spada poniżej pewnego,dobrego poziomu ... nie możemy tego samego powiedzieć niestety o CZW choć Cage of Death XII moim zdaniem jest warte obejrzenia, oraz dlatego że są tam ,,Po*eb*ni Japońce czyli zdolni do wszystkiego i nieobliczalni. Co do legend ultraviolentu ... dla mnie największymi są Ryuji Ito, Nick Gage, Nick Mondo, Atsushi Onita, JC Bailey, Hayabusa, Jun Kasai oraz Crazy Boy. Co sądzicie o każdej z tych federacji ? Która jest z nich jest według was najlepsza i dlaczego ? Którą z nich najlepiej się wam ogląda ? Kto jest dla Ciebie największą legendą/gwiazdą ultraviolentu ?

Rozumiem że dla starych wyjadaczy UV temat badziewny ale mam nadzieje że aż taki słaby nie jest żeby nikt się nie wypowiedział.

Zapraszam do dyskusji

 

DTU uno... Porque UNO no es ninguno....

 

 

 

obraz1m.png

 

 

 

 

 

 

''Jeden fan sceny niezależnej jest wart tyle, ile jest wart jeden milion fanów WWE''

 

 

 

Pomyślał Hayabusa siedząc na kiblu i rozmyślając nad sensem istnienia

 

 

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mateusz199670

    1

  • Turej

    1

  • Luba

    1

  • Hayabusa1674326013

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to tak opisze na początku kilka federacji a potem wypowiem sie bardziej co do pytań dyskusji.

BJW- Ta federacja tylko utrzymuje mnie w przekonaniu że "żółtki" naprawde mają coś z głowami. Arigatory, piranie i inne zwierzątka to coś co chyba lubią japończycy. Sam czasami nie moge patrzeć na to co oni wyprawiają. Ale w BJW oprócz naparzania sie wszystkim co jest pod ręką to oni jeszcze prezentują pewien poziom w swoich walkach. Ogólnie federacja posiada kilku naprawde dobrych wrestlerów i ich gale prawie zawsze stoją na naprawde wysokim poziomie.

CZW- Niestety poziom tej federacji z roku na rok jest coraz gorszy. Rok 2010 był naprawde kiepski dla CZW.A śmierć tak wybitnego wrestlera jak JC Bailey była naprawde wielkim ciosem dla CZW. Obecnie oprócz części dla lekkich nie warto chyba oglądać gale CZW, mam nadzieje że współpraca na lini CZW z BJW poprawi troche jakoś produktu tej pierwszej federacji. Jeśli jednak to nie nastąpi to CZW podzieli los IWA-MS czyli jakoś produktu stanie sie naprawde mierna i przestanie istnieć.

DTU- Dość mała federacja ale mimi tego miło sie ją ogląda. Oczywiście na tle takich federacji jak BJW lub CZW to DTU wygląda troche blado ale za to prezentuje naprawde dobry poziom walk. Szczerze to nie wiem co napisać o tej federacji ze względu na to po prostu słabo ją znam i nie wiem co jeszcze można o niej powiedzieć.

Najlepsza z tych wszystkich federacji to zdecydowanie BJW ze względu na niesamowity hardcor w połączeniu z dobrymi walkami.A co do legendy to nie potrafie powiedzieć kto jest największą legendą ze względu na to że nigdy nie oglądałem FMW a słyszałem że tam występowało kilku "wielkich" wrestlerów. Ale jak mam już kogoś wybrać to zdecydowanie to jest Jun Kasai takie zdrowie które on posiada to tylko pozazdrościć.


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No ciekawy temat do poruszenia, to przede wszystkim. Ale czas zacząć coś stukać na klawiaturce i się wypowiedzieć bo coś mnie do tego tematu ciągnie. Co do wstępu do dyskusji to krótko i na temat, więc nie mam tutaj zarzutów. Ja usłyszałem o czymś takim jak Ultraviolent już na początku oglądania wrestlingu, czyli jakieś pięć latek temu. Ale nie widziałem za wielu walk. Ale wszystko na poważnie zaczęło się w tamte wakacje, gdy w upalny dzień, gdzie na termometrze było koło 40 stopni i nikogo za oknem nie było widać poza żarującym powietrzu... Wszedłem na YT i wpisałem HardCore wrestling blood itd. No i mi wyskoczyło coś co się nazywało CZW Tournament of the Dead chyba 4... No i sobie zobaczyłem. No byłem zaskoczony i zszokowany co oni tam wyrabiają. Po zobaczeniu tej gali chciałem więcej i zacząłem przeszukiwać forum i szukać trzech liter CZW. No i parę znalazłem i wszystko ściągałem. Coś mi się udało ściągnąć no i zobaczyłem. I później te gale leciały i leciały i ja byłem coraz bardziej wpatrzony. No i co się pojawiło to oglądałem i na YT i ścigałem i tak już rok. Ale przed chwilką zobaczyłem parę walk z federacji takich jak podałeś czyli: BJW, DTU. No ale jednak zaskoczyły mnie walki pozytywnie, ale według mnie CZW z Ultraviolente jest najlepsze. Ale co ogólnie do Ultraviolenece... Nie wiem czy ci ludzie są w pełni normalni, ale jak wiemy ten rodzaj wrestlingu opiera się w większości na środach przeciwbólowych i sterydach... Gdybym ja był wrestlerem i był odstał propozycję walki np. w CZW to bym się bardzo zastanowił ponieważ to co oni tam wyrabiają w ringu nie jest jak najmniej normalne. Ale darzę ich jednak wielkim szacunkiem. Kto jest dla mnie największą legendą Ultraviolente? Ja bym tutaj dał Necro Butcher. Ale uznaje także takie osoby jak Hayabusa czy JC Bailey. Ale to na tyle, ponieważ nie znam za bardzo zawodników Ultraviolence, więc za bardzo to tuja zaświecić nie mogę. To tyle z mojej strony, myślę że aż tak źle mi nie poszło :) Ciekawy temat na dyskusję :D


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak, Siurek opowiedział Nam kawałek ze swojego życia. Wzruszyłem się gdy to czytałem, naprawdę, piękna historia. Ahh jeszcze zacytuję:

Nie wiem czy ci ludzie są w pełni normalni

Są poprostu tacy jak Ty, czyli delikatnie mówiąc... są psycholami :D.

Dobra, jak zawsze trzeba było pojechać po Turku, ale teraz już na poważnie należy przejść do tematu. Podobnie jak mateusz, krótko opiszę poszczególne federacje, a potem małe podsumowanie.

BJW - Mateusz słusznie wspomniał o tych aligatorach i piraniach. Jeszcze od siebie mogę dodać skorpiony i węże. To właśnie w Japonii rozsławiono pojedynki z wykorzystaniem zwierząt i szczerze mówiąc poza tym krajem, nie widziałem nigdzie indziej podobnych meczów. Bardzo podobają mi się pojedynki właśnie w tej pojechanej federacji, tylko problem jest w tym, iż niestety bardzo rzadko mam okazję obejrzeć jakąkolwiek galę z tejże właśnie fedki. Bardzo ciężko znaleźć linki, ale staram się w miarę możliwości raz na ruski rok coś dorwać.

CZW - Mam nadzieję że słowa mateusza się nie sprawdzą. Szkoda byłoby gdyby Combat Zone upadło. Walki może nie stoją na niewiadomo jakim poziomie, ale najgorzej nie jest. Widać zainteresowanie wśród publiki, a to właśnie fani napędzają każdą federację, więc miejmy nadzieję że wszystko pójdzie w dobrym kierunku. Współpraca z BJW napewno może wyjść na dobre i myślę że wszystko w najbliższym czasie się ustatkuje.

DTU - I tu mamy problem. O tej organizacji po raz pierwszy usłyszałem chyba z dwa miesiące temu. Nie bardzo mogę tu cokolwiek powiedzieć ponieważ obejrzałem jedynie cztery pojedyncze walki tej federacji. Nie będę się więc popisywał że coś wiem bo to nie prawda.

Warto jeszcze przypomnieć dwie nieistniejące już niestety federacje. Mam na myśli FMW i XPW. Oglądałem różne Death Matche z FMW i z tego co zaobserwowałem to właśnie w tej organizacji był prezentowany najlepszy Ultraviolent. Szkoda że ta fedka upadła po 13-sto letniej działalności. W sumie nie wiem z jakich powodów ogłoszono upadłość, ale pewnie jak w większości powodem był brak pieniędzy. Słyszałem że jakieś tam były mafijne porachunki, długi czy coś w tym stylu. Potem były już właściciel FMW się powiesił czy coś... Nie wiem, nie zgłębiałem tego tematu. XPW z kolei to również było coś. Gale typu Baptized in Blood to uuułłaa... Też się wiele działo, ale najbardziej utkwił mi w pamięci upadek chyba The Hardcore Home Angel'a, który został zrzucony z dwunastometrowego rusztowania na ring, który wybuchł tuż po upadku. Gość o mało się nie zabił, ale wszyscy się cieszyli. No były ładne akcje, były.

Według mnie najlepszą obecnie Ultraviolentową federacją jest CZW dlatego że tę fedkę najlepiej znam i najczęściej oglądam (jeśli chodzi o UV). Ciężko wskazać, kto jest dla mnie największą gwiazdą Ultraviolentu. Każdego zawodnika szanuję za poświęcenie i miłość do tego sportu. Nie każdy przecież dałby się tak okaleczać. Po dłuższym namyśle, uważam że taką Hardcore'ową gwiazdą jest dla mnie Abdullah Kobayashi. Poprostu szanuję i lubię tego gościa.

Hayabusa mam jeszcze taką prośbę. Jeżeli masz dostęp do linków jakichkolwiek federacji to wrzucaj bo chętnie pobiorę coś i myślę że nie tylko ja. Nie chodzi mi tu tylko o UV, ale też o inne różne fedki. Gdybyś mógł coś wrzucać to naprawdę byłbym szalenie wdzięczny :).


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Muszę przyznać że dyskusja całkiem niezła,jednak mamy rozmowę o trzech innych federacjach.CZW oglądałem bardzo dużo w 2010 roku,może nawet więcej niż lucha i muszę przyznać że mimo wielu negatywnych komentarzy w kierunku tej federacji,całkiem miło się ją oglądało.Fakt faktem że początek 010 roku był fatalny dla CZW jednak po ToD było już coraz lepiej,dlatego nie zgodzę się z takim zdaniem.

CZW- Niestety poziom tej federacji z roku na rok jest coraz gorszy. Rok 2010 był naprawde kiepski dla CZW.

To prawda CZW miało gorszy okres ale moim zdaniem on już mija.Może nie mamy takiego poziomu jak w 2004 ale takich gal już nie będzie.W 2010 roku mieliśmy całkiem fajne ToD gdzie było wiele ciekawych stypulacji i krwi.Potem kolejna dobra gala Home Sweet Home i bardzo dobry pojedynek Devon Moore vs Drew Blood.Całkiem dobrze też wypadły takie galę jak TANGLED WEB 3,DOWN WITH THE SICKNESS,NIGHT OF INFAMY.A więc nie uważam że ubiegły rok był słaby.I wogóle fatalne jest porównywanie jest CZW do IWA-MS gdyż CZW ma wiele gwiazd indy czego brakuje IWA,no i jeszcze CZW ma pieniądze i robi galę na halach typu The Arena a nie na salach gimnastycznych.Poza tym IWA-MS jeszcze istanieje.Co do BJW to bym nie przesadzał z jakimś wielkim hardcorem,znam historię i walki z aligatorami,piraniami i innymi zwierzętami.Jednak w 2010 roku więcej widziałem walk w samych jarzeniówkach niż innych rzeczach.Jednak mimo tego ta federacja mnie najbardziej urzekła gdyż mimo krawych walk,prezentują świetne walki których nie powstydziła by się żadna duża federacja z Japonii.Walki tam mają coś w sobie i czasami nawet wolę oglądać tam walki w samych jarzeniówkach niż z jakimiś piraniami gdyż walka jak dla mnie jest ważniejsza niż krew.Co do DTU to trochę oglądałem i muszę przyznać że robią ciekawy produkt a na dodatek orginalny.Wiele wrestlerów z ich federacji idzie potem do dużych fedek jak AAA czy PDM.DTU oczywiście jest nastawione na lucha i muszę przyznać że dobrze to wygląda.

Nie wiem czy ci ludzie są w pełni normalni

No wiesz równie dobrze można powiedzieć tak o bokserach którzy przez dwanaście rund obijają sobie mordę a więc wiesz każdy sport jest z deka nienormalny.

A więc podsumowując jak dla mnie najlepszą federacją na dzień dzisiejszy jest BJW gdyż robią świetne walki i zawsze ciekawie ogląda się ten produkt.Osobiście moim ulubionym wrestlerem z UV jest Jun Kasai gdyż odpoczątku mojej przygody z BJW ten wrestler przypadł mi do gustu.Ma świetny styl i robi świetne walki.Uważam że Jun już teraz jest legendą UV,jednak zdecydowanie bardziej jako legendę szanuje Nicka Mondo dlaczego??Chyba wiadomo.

#SmartFanZone

  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jakoś dawno nie wypowiadałem się w dyskusjach, więc chyba nadeszła pora. Tylko nie śmiejcie się ze mnie, bo w takich tematach nie jestem w pełni ogarnięty ale trochę sie tego oglądało. (czyt. kilka razy) Może zacznę od CZW. Ta federacja chyba najbardziej podoba mi się z tych trzech. Wy może mówicie, że w 2010 czy 09 miała bardzo słaby poziom, no trudno ale mnie jak na razie takie walki zadowalały, no może to przez to, że widziałem z tej fedki z jakieś 4-5 PPV, w tym 2 z roku 2010. Na początku się trochę zdziwiłem tym, że nie wszystkie walki są takie hardcoreowe ale dopiero potem ktos mi napisał, że tylko 2 czy 3 walki z całego show są takie lepsze. (czyt. hardcorowe) Może mało mnie interesowały walki bez stypulacji ekstremalnych ale dało je się oglądać i powiem szczerze miały dobry poziom i szybkość rozgrywki. xD Dobra ale przejdźmy do tego co jest w tej fedce najważniejsze, czyli ultraviolent, powiem...że. Poziom walk aż tak nie zachwycał jakimiś technikami czy skokami czy ch** wie czym ale było sporo uderzeń takimi przedmiotami, że w normalnym wrestlingu się tego nie zobaczy. Brawa dla nic, w dodatku widziałem jak gość spadł na szybę i ją stłukł. Chyba nigdy tego nie zapomnę, ale dobra. Moja ocena na federacje CZW jest naprawdę pozytywna, bo jest w niej odrobina dobrego wrestlingu oraz kapka hardcoru która nie jest w cale przesadzona, w porównaniu do drugiej federacji. Ta druga to oczywiście BJW. Z tej fedki oglądałem trochę więcej pojeynków i powiem szczerze, że nie ciągnie mnie do niej. Jakoś mi się nie podoba, i to chyba przez trzy czy może dwie proste rzeczy. Pierwsza to ten ultraviolent, tu on akurat jest w 100% prawdziwi, w tej fedce walki są dla mnie za brutalne, nie dorosłem do nich. :P Choć może to tylko mój gust, no po prostu nie lubię jak mi lata gostek cały we krwi, to jest odrobinę chore. Poza tym ci komentatorzy mnie dobijają, bo ja wole coś wiedzieć z tego co oni do mnie mówią, nić oglądać tylko samą walkę. Trzecia i ostatnia rzecz to po prostu to, że jest to Japonia, a jak wiadomo oni są troszeczkę inni, bo przecież żaden amerykanin czy ktoś z innego kraju, nie bił by się na śmierć i życie. Wiem, że moja wypowiedź może przypominac takie markowanie ale spokojnie, wiem, że jest to wciąż wrestlingo i jest on reżyserowany, no...ale bez przesady. Takie ECW, to dla mnie był wrestling, tam można było wszystko zobaczyć, zaczynjąc od dobrego pojedynku wrestlerskiego, przechodząc po fajną walkę z użyciem masy przedmiotów, a kończąc na zawodnikach z Lucha Libre. Ale to nie dyskusja o ECW, więc wracam do mojej wypowiedzi. To tak, jeśli chodzi o BJW to mi się akurat ona nie podoba, to nie fedka którą się poleca. Teraz ostatnia, jakaś DTU...lecz sorki cos takiego widze czy słyszę po raz pierwszy i nie jestem w stanie odpowiedź na to czy mi się podoba czy nie, bo nigdy, żadnej walki spod jej znaku nie widziałem. Lecz jeśli jest to połaczenie ultravioletu z Lucha Libre, to chętnie bym obejrzał coś z tego. Podsumowując, na chwilę obecną, raczej najbardziej podoba mi się ultraviolent amerykański czyli CZW.

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Sam wypadłem trochę z obiegu przez to, że swego czasu gale freakowe były non-stop.
    • Bastian
      Vengeance Day nadrobiony, zdań kilka... Blake Monroe kontra Jaida Parker - nawet jak na plastikowy hardkor od WWE szału nie było. Największym plusem była stylówka Blake  Ciekaw jestem, co dalej z obiema paniami. Dla Monroe powoli brakuje trochę wyzwań. Z kolei Parker brak zwycięstw z mocnymi rywalkami.  Tony D'Angelo kontra Dion Lennox - i tutaj czuć było wzajemną niechęć i wielkie parcie do bitki. Fajny motyw z brawlem jeszcze na parkingu. W ringu było równie dobrze. D'Angelo znów gór
    • IIL
      Femi mógłby rozwalić Lesnara w kilka sekund jak to było z Goldbergiem na Survivor Series 2016. Od razu zrobiliby z niego gwiazdę i jest potencjał na rewanże w przyszłości. Od kiedy Mania zajmuje cały weekend za szybko nabijają się te liczniki :p 
    • Grok
      Partnerstwo między WWE a TNA Wrestling może pozwolić Bayley spełnić marzenie z dzieciństwa. W trakcie niedawnego wywiadu w Busted Open Radio Bayley zdradziła, że marzeniem z czasów dorastania było dla niej osiągnięcie wszystkiego, co możliwe w WWE — od budowania gimmicku, przez świetne mecze, po zabawne segmenty w stylu toru przeszkód. Pragnęła też pewnego dnia zawalczyć w TNA, bo uwielbiała dywizję Knockouts w jej złotej erze. Partnerstwo WWE-TNA do tej pory skupiało się głównie na NXT, c
    • MattDevitto
      Oglądałem wczoraj ten mecz na żywo i w jego czasie miałem nadzieję, że Sochan złapie choć parę minut na koniec jak będzie pozamiatane - niestety dla niego Knicks na koniec trochę się zbliżyli i tyle go widzieliśmy na parkiecie. Na dziś nie wygląda to ciekawie, bo on nawet nie znajduje się w stałej rotacji. Jakieś minuty pewnie będzie łapał, ale jak ktoś liczył, że się odbuduje to chyba raczej nie w Nowym Jorku i nie w tym sezonie. Za mało argumentów by grać regularnie w czołowej drużynie wschodu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...