Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Kto następny? 19:0? 18:1?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wweundertaker2.jpg

Road to Wrestlemania została rozpoczęta, za niecałe 3 miesiące najważniejsza gala roku. No i wedle tradycji Undertaker musi bronić swojego streaku. Zaczęło się na Wrestlemanii VII i od tego czasu przez już 18 lat jest on nie pokonany. Jimmy Snuka, Jake Roberts, Giant Gonzalez, King Kong Bundy, Diesel, Sycho Sid, Kane, The Big Boss Man, Triple H, Ric Flair, Big Show & A-Train, Kane, Randy Orton, Mark Henry, Batista, Edge, Shawn Michales no i Shawn Michaels po raz drugi z rzędu. Oto pełna lista "ofiar" Taker'a, lista osób próbujących przerwać Streak. Bronił go w różnych sytuacjach, w różnych stypulacjach, w walkach o pasy lub nie, nawet w handicapie. Bez żadnych wątpliwości ten streak już jest legendarny, wątpie żeby ktokolwiek kiedykolwiek zbliżył się do tej liczby. Jednak teraz Taker ma prawei 46 lat, kontuzje za kontuzją, nie ma kondycji, nie wiele pokazuje w ringu, nie jest nawet na 100% pewne czy da rade wystąpic na WM'ce. Zdecydowanie powinien już kończyć karierę, nie wykluczone że w kwietniu zobaczymy jego ostatni występ. Chociaż ja mimo wszystko sądzę ze jeszcze rok pociągnie i niepokonany odejdzie po Wrestlemanii 28 no ale nie o tym ta dyskusja. Od dawna ciągle są jakieś spekulacje na temat kim będzie jego tegoroczny przeciwnik. Kandydatów było mnóstwo, w róznych miejscach pisaliśmy na ten temat więc uznałem że brakuje takiego gdzie oficjalnie można to wszystko przedyskutowac i zastanowić się kto jest najbardziej prawdopodobny a kto najlepszy na chwilę obecną. Tak więc przejdźmy do głównych kandydatów, tych o których najwięcej się mówiło, tych którzy są możliwi.

Kane- moim zdaniem najlogiczniejsza opcja i byłbym z niej zadowolony. Jak wiemy obecnie Undertaker chodzi na rehabilitacje, jeżeli będzie gotowy na WM'ke to przybędzie w ostatniej chwili a nie wierze żeby miał nie zemścić się na bracie. W końcu Kane pokonał go trzy razy, pogrzebał go żywcem, wczesniej go zaatakował i wprowadził w śpiączke na pare miesięcy, Dead Man nie może przejśc obok tego wszystkiego tak po prostu do kolejnego feudu a nie rozprawienie się z bratem przed galą nie będzie miał czasu. Takie rozwiązanie pasowałoby najbardziej. Idealnie pasuje to kolejny streak vs. carrer albo jeszcze lepiej carrer vs carrer i wynik wcale nie byłby taki całkiem pewny. Jak to się mówi do trzech razy sztukaa Kane dwa razy już przegrał z bratem. Pozatym jest w lepszej formie, mógłby jeszcze pare latek pociągnąć tylko czy nie lepiej byłoby mu zakończyć karierę teraz? Po przegraniu rewnżu nie pokazał się na SD no i szczerze powiedziawszy nie całkiem widze dla niego miejsce teraz, nie wiem co miałby robić a po tak dobrym titlerunie bez sensu żeby wracał do midcardu. No i jakby Taker zakończył kariere brata mógłby przejśc do Barrett'a, pofeudować troche i zrobić sobie przerwe. Wszystko pasuje.

Wade Barrett- świerzy nabytek SD. Jest wersja że został przenisiony do niebieskiego brandu własnie po to by zawalczyć z Phenom'em. Dostał nową stajnie więc będzie miał bardzo silną pozycje na SD. Dodatkowo dostał feud z Big Showem, jeżeli pokona olbrzyma w singlowej walce, bez interwencji, jeżeli przypnie go czyli zrobi coś czego nikt nie zrobił od ponad roku i to najlepiej po Wastelandzie będzie spokojnie miał pozycje wystarczająco umocnioną by zmierzyć się z Takerem. Jeżeli był w stanie wykonać Wasteland na Mark'u Henry'm, mysle że jest tez w stanie zrobić to na Big Show'e. Ma porachunki z Taker'em. Nexus zaatakowało go kiedyś na Raw no i przyczynili się do jego pogrzebania co z resztą do dziś nie zostało w pełni wyjaśnone czemu. Opcja też wysoce prawdopodobna. Czy byłby w stanie przerwac streak? Moim zdanie nie jest to wykluczone. Jeżeli w ogóle ma on zostać przerwany, powinien to zrobić ktoś młody, na początku drogi, z predyspozycami bo taki wyczyn ustawia Cię w ME do końca życia. I mysle że Barrett jest godnym kandydatem.

Brock Lesnar- to chyba już troche nieaktualna opcjaale była jedną z głośniejszych. Vincowi bardzo zależało by sprowadzić Lesnar'a, chyba się jednak nie dogadali. Był już nawet podkład, Takerem na gali mma po walce Brock'a zapytał go "czy chce to zrobić", nigdy się nie wyjaśniło oficjalnie o co chodziło ale najprawdopodobniej właśnie o walke na WM'ce. Jednak raczej pomysł się rozszedł po kościach i raczej opcja została wykluczona.

Sting- co prawda moim zdaniem to nie jest opcja ale wiem że Wy uważacie że jest więc trzeba go tu umieścić :P Vince namawia Sting'a na HoF, warunkiem jest odejście z TNA. Mówi się tez że Sting miałby pojawić się na jeden feud i zakończyć karierę na WM'ce. Pamiętam że kiedyś był temat "Wasz wymarzony feud" i mnóstwo razy pojawiało się tam Sting vs Undertaker. Byłoby to wydarzenie ale moim zdaniem mało pradopodobne. Jeżeli Sting się rzeczywiście pojawi dostanie raczej feud z Edgem, z Alberto lub z kims innym z kim będzie w stanie zrobić dobry feud. No a pozatym walka by napewno ssała ale czy bardziej niz np z Kane'm?

To są opcje najczęściej brane pod uwagę i myśle że któraś z nich do skutku dojdzie, znaczy biorę pod uwagę pierwsze dwie. Ale były też inne. Był Goldberg, to było tez wielki wydarzenie ale też temat ucichł i raczej jest już nierealny. Najnowszym kandydatem został Ezekiel Jackosn. Nie wiem co prawda jak miałoby do tego dojść, na chwilę obecną zupełnie tego nie widze. No chyba że Zeke wygryzłby Wade i został przywódcą tego nazwujmy to Nexus ale to raczej wątpliwe. Raczej pomysł tez nieralny, Zeke to nie ten kaliber żeby starać się o przerwanie streaku. Był też Cena który sam się pluł że chce dostać tą walkę. Naszczęście raczej tez jest to już nie realne, dostał feud z Punkiem i powinien zostać on pociągnięty conajmniej do kwietniowej gali. Pewnie o kims kto się przewijał jako kandydat zapomniałem ale myśle że to i tak już nie byłoby zbyt istotne. No i na koniec krótko poruszyłbym jeszcze jeden wątek. Mianowicie HBK i żekoma rola jaką miałby odegrać na tej gali. Jeżeli miałby coś robić to raczej w gre wchodzi głównie sędzia specjalny. Jeżeli to by nastąpiło myśle że obrona streaku byłaby pewna. Dodatkowo zwiększałoby to szanse Barrett'a na występ z Takerem bo gdyby w walke mieszała się jego ekipa to Micheals mógłby odegrać większą role niż tylko sędzie rozdając wszystkim po SCM. Dobra się rozpisałem teraz Wasza kolej. Kto to będzie? Kto jest najbardziej prawdopodobny? Kto byłby najlepszy? Kto ma szanse przerwac streak? Czy zostanie on przerwany? Czy to ostatnie WM'ka dla Takera? Nie kopiować pytań i zapraszam do dyskusji :)

Dyskusja otwarta!!!

 

 

 

  • Odpowiedzi 14
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • pablo modjo

    2

  • Droopi

    2

  • przemo14

    2

  • Brem

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  573
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem streak Takera w stu procentach nie jest zagrożony. Najlepszym rozwiązaniem byłaby walka między Barretem a Takerem, bo przecież sama walka z Takerem jest już bardzo wielkim pushem który dawałby ME do końca kariery. Bo przecież Undertaker nie walczył z byle kim i którzy byli jednymi z największych postaciami w historii wrestlingu. Nawet Cena który prawdopodobnie na zawsze zostanie w main evencie nie zasługuje na walkę z nim na największej gali roku. Podobnie jak np. Orton, Miz czy nawet CM Punk. Czy Sting mógłby z Takerem walczyć? Hmmm, teoretycznie tak, ale byłby to chyba najbardziej denny feud jaki ogłądałem, a sama walka byłaby już totalną klapą. Wątpię nawet w to czy Sting powróci do WWE, ale to zobaczymy. O Lesnarze nie będę się wypowiadał bo to już chyba raczej napewno :D niemożliwe. Jeśli zostanie kontynuowany feud z Kanem mogę powiedzieć że nawet bym się ucieszył. Bo przecież Taker nie może przejść obojętnie wobec tego co zrobił Kane. Gdyby Zeke walczyłby z Undertakerem byłaby to jednak z największych pomyłek CT. Nie pasuje mi Jackson do tej roli, bo przecież on (prócz ECW title który i tak trzymał tylko kilka minut) praktycznie jeszcze nic nie osiągnął. Barrett niby też nie miał ani jednego pasa, ale stworzył jedną z najsilniejszych stajni (jeśli nie najsilniejszą) w tym wieku. Więc podsumowując najbardziej chciałbym walki pomiędzy Takerem a Barrettem, ewentualnie Kanem.

98%- 19:0

2%- 18:1

P.S. Sorry że tak krótko ale nie miałem czasu, ale dyskusja mnie zaciekawiła więc musiałem się wypowiedzieć :)

Luks ze mnie też :D

Edytowane przez Gość

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to tak. Co do przerwania streaku to mało prawdopodobne, a jeśli już miałoby się to stać to ktoś kto ma tego dokonać musi być albo młody albo być gwiazdą. Więc dwie najbardziej prawdopodobne opcje to Kane i Barrett. Zacznijmy od Kane'a. Jeśli ten feud będzie kontynuowany to nie będę zadowolony. Trwał on już bardzo długo, walki były słabe i nudne więc dla mnie byłby to zły wybór. Chociaż jeśli jak już pisałem wcześniej ktoś miałby przerwać streak Taker'a to bardzo prawdopodobny byłby Kane. A może jeszcze włączyliby w to jakoś Biebe... znaczy sie Bearer'a ? Może powróciliby razem. Jeśli już doszłoby do tego feudu to pomimo tego, że Kane byłby idealną osobą na przerwanie streak'u to zwycięstwo Taker'a byłoby pewne na 100%. Następny w kolejce jest Barrett. Zawodnikm który tylko czeka na moment by rozpocząć już całkiem karierę solową. Gdyby doszło do tej walki to możliwe, że byłaby to zemsta za Buried Alive Match w którym Nexus zaatakowało Taker'a. Wtedy zwycięstwo Taker'a byłoby pewne choć Barrett jest drugą w kolejności osobą która mogłaby przerwać streak. Dalej Sting. Vince za wszelką cenę chce go sprowadzić do WWE tylko po co ? Tylko po to żeby walczył z Taker'em i przegrał ? Nie wiem czy ściąganie go byłoby dobrym rozwiązaniem. Lepiej dać już komuś słabszemu walkę niż specjalnie ściągać osobę która najeżdżała na WWE. Na walke Lesnar'em nie ma szans i tyle o nim. Podsumowując najprawdopodobniej Taker zmierzy się z kimś z dwójki Kane, Barrett i streak zostanie podtrzymany. Wydaje mi się, że przed Taker'em jeszcze dwie WM'ki. Dojdzie do 20-0 i skończy karier, a jego streak zostanie zapamiętany do końca świata i jeden dzień dłużej :) To tyle ode mnie.

Sory, że krótko, ale dyskutant ze mnie nie będzie :|

ksgj.png

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Właśnie, tradycyjnie jak co roku pojawia Nam się dyskusja na temat streaku Undertakera. Od zawsze, czyli od momentu kiedy oglądam wrestling "kibicuję" Takerowi na Wrestlemanii. Nigdy nie wierzyłem że mógłby przegrać na największej gali roku i nawet gdyby był niewiadomo jak był schorowany, to cholera nie ma siły by Jego streak został przerwany. Przed rokiem jednak, kiedy dowiedziałem się, że Michaels podejmie się Deadmana w Streak vs Career Matchu nieco się zaniepokoiłem ponieważ wiedziałem że to może być naprawdę koniec. Walka nie była jakaś wspaniała, ale napewno trzymała w napięciu, do dziś pamiętam te emocje, oj się działo. Podczas, gdy jednak Undertaker odniósł zwycięstwo, to od razu powiedziałem sobie że jeśli Shawn nie przerwał streaku, to już nie uwierzę w to, że ktokolwiek już mógłby tego dokonać. I w tej myśli tkwię do dzisiaj i uważam że streak pozostanie nienaruszony na zawsze. Boję się tylko tego że Taker straci swoją reputację właśnie na WM'ce. Niestety, jak dobrze wiemy kompletnie nie jest w formie i żadne leki czy operacje już mu nie pomogą. Szkoda, ale na każdego przychodzi kiedyś czas i trzeba się z tym pogodzić. Ja obecnie zadaję sobie jedno podstawowe pytanie - czy to już, czy też może za rok? No właśnie, kiedy Taker da sobie już spokój? Myślę że napewno Deadman chciałby pociągnąć do przyszłego roku żeby zakończyć karierę na Wrestlemanii XXVIII gdzie Jego streak prawdopodobnie wynisiłby 20-0. Czyż nie byłoby to piękne? Wiedzmy jednak, że jeżeli Phenom nie czuje się już na siłach, to nie ma sensu się męczyć. Ktoś jeszcze kiedyś wspomniał że Deadmana nie obchodzi żaden streak. Nie wiem na ile jest to prawdziwa informacja, ale z mojego punktu widzenia jest to wątpliwe. Nie wyobrażam sobie tego, że Undertaker pracował tyle lat na coś takiego, a teraz rzekomo miało by Go to wcale nie interesować. Jeśli jednak jest to prawda, to szczerze mówiąc może być ciekawie, choć i tak wątpię w taki obrót całej sprawy. Jak pewnie wielu z Was wie, Undertaker kilka dni temu wspomniał, iż chciałby oddać pałeczkę komuś młodemu. Tym owym młodzieńcem miałby być sam Wade Barrett. Oczywiście jest opcja, by Wade zmierzył się na Wrestlemanii z Takerem, więc jeśli Phenom mówi takie rzeczy i w dodatku streak mu lata (podkreślam że w to wątpię) to naprawdę różnie może być. W takiej sytuacji jak Brem już wspomniał, Barrett byłby ustawiony w main evencie do końca życia. Czy zarząd zaufa Wade'owi na tyle, żeby mógł dokonać czegoś takiego? Trudno powiedzieć, ale przejdźmy jednak do kolejnego kandydata jakim jest... a na przykład Ezekiel Jackson. Tu nie będzie dużo pisania. Podobnie jak z Brockiem Lesnarem jak dla mnie sprawa jest jasna czyli nie ma takiej opcji. Big Zeke od WWE dostał jedynie pas ECW Championship i potrzymał Go całe 30 sekund. Poza tym ja Go przy micu chyba jeszcze nie słyszałem, więc napewno tak od razu pushu i to tak potężnego nie dostanie. Poza tym nie ma podstaw do tego, żeby w miarę szybko wykręcić sensowny feud. Przez myśl przewinął mi się jeszcze Handicap Match, ale przy obecnej formie Deadmana nie ma o czym mówić. Kolejnym ewentualnym przeciwnikiem mógłby być poprostu Kane. Historii feudu dwóch braci nie trzeba przypominać bo to dosyć świeża sprawa. Kane wygrał feud i to z wielkim przypierdem, choć cały program był... łagodnie mówiąc niezadawalający. Big Red Monster wygrał trzy ważne pojedynki na trzech PPV. Wielki rewanż po zmartwychwstaniu Takera na Wrestlemanii może nie byłby czymś zaskakującym, ale opcja chyba najbardziej prawdopodobna. Jeżeli do takowej walki by doszło to zwycięzca jest wiadomy - Undertaker. On nie miałby prawa przegrać pojedynku z bratem na czwartym już PPV i do tego po tym niby zmartwychwstaniu. Poprostu Taker wygrałby bez gadania. I na koniec wspomnijmy jeszcze o Stingu. Już kiedyś rozpisałem się na Jego temat w mini dyskusji, ale postaram się jakoś to streścić. WWE chce Go za wszelką cenę sprowadzić. Dlaczego za wszelką cenę? Tylko do HoF? Bardzo, bardzo wątpię. The Icon ma już ładnych parę lat, sporo więcej od Takera, ale pewnie jest w lepszej formie od Niego. Nie ma jednak podstaw do zrobienia feudu. Nie ma dużo czasu, już najpóźniej po RR trzeba by było rozpoczynać program. Nie wiem jakby to miało wyglądać, ale WWE gdyby chciało, to mogłoby wymyślić coś sensownego. Przerwanie streaku przez Stinga to oczywiście niemożliwe, ale prawie na zwieńczenie całej kariery The Icon mógłby pojawić się w ringu na WM'ce i stoczyć legendarny pojedynek. Myślę że walka byłaby niestety legendarna jedynie z nazwy ponieważ dwa dziadki w ringu, to nie jest przyjemny widok, choć mogłoby być gorzej, ale nie będę ujawniał co mi przyszło na myśl. Właśnie obawiałbym się o rywalizację czysto wrestlingową ze strony obydwu panów. Barrett napewno mógłby w jakiś sposób podciągnąć poziom walki, ale nie oszukujmy się, On też nie jest cudotwórcą. Wiemy też niestety jakie walki Taker Nam serwował podczas feudu z Kane (szczególnie walka na NoC). Na koniec całej wypowiedzi warto wspomnieć osobę Shawna Michaelsa. Przyszły Hall of Famer napewno pojawi się na Wrestlemanii, więc możliwe że odegra tam jakąś rolę. Właśnie widziałbym Go jako sędziego w walce z udziałem Undertakera. HBK musiałby pomagać Deadmanowi bo innej opcji nie ma. Już powtarzam to po raz 4776867 że Taker jest bez formy, dlatego też pomoc choćby ze strony sędziego, byłaby dla Niego pewnym ułatwieniem. Krótkie podsumowanie: będzie 19-0.

A to jeszcze pocytujemy:

Bo przecież Undertaker nie walczył z byle kim i którzy byli jednymi z największych postaciami w historii wrestlingu.

No nie powiedziałbym, masz przykłady: Mark Henry, Giant Gonzales, Big Show & A-Train... Gwiazdy?

Lepiej dać już komuś słabszemu walkę niż specjalnie ściągać osobę która najeżdżała na WWE.

Właśnie o to chodzi. Sting najeżdżał na WWE, a teraz gdyby przybył do federacji, to wiesz jaką Vince zaliczyłby wygraną? Najpierw Sting najeżdżał, a teraz przychodzi i np. walczy na największej gali tej federacji.


  • Posty:  890
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie cytując ( bo nie chce mi się czytać poprzednich wypowiedzi )wypowiem się tu ,bo dawno tego nie robiłem.Już na wstępie powiem,że nie chciałbym ,aby ten streak został przerwany.Dlaczego? Głupie pytanie ,głupia odpowiedz.Ta seria to już legenda ,tradycja prawie każdej WrestleManii.Moim skromnym zdaniem ,nie ma obecnie osoby ,która mogłaby tego teraz dokonać.Zaraz wrócę do potencjalnych kandydatów.Oprócz tego byłoby nie uczciwe dla HBK'a ,który rok temu przegrał karierę ,a teraz nagle Streak zakończony ,a on jak sam powiedział na YT jest uczciwy wobec Takera i nie wróci.Shawn i tylko Shawn mógł zakończyć tą serię ,był blisko , może najbliżej .Jednak jeżeli tego nie dokonał to już nikt tego nie zrobi.

Teraz zacznę od Wade'a Barreta .Kurde ,jak słyszę,że to on przerwie to wszystko ,to słuchać mi się odechciewa.Wszystko zrozumiem.Barret ma stajnię i pomagierów - spoko, Barret ma w przyszłości pas WHC - spoko , Barret rządzi - dobra.Jednak Barret ,który walczy z Takerem na WMce to jednak jeszcze nie ta półka.Oczywiście ,gdyby trochę dłużej walczył ,powiedzmy od końcówki 2009 roku,wtedy może bym się na nim lepiej poznał i powiedział ,ze ta walka może dojść do skutku.Jednak teraz nie chcę ,aby to on według newsów i głosów znawców zakończył streak i przejął pałeczkę.Jak dla mnie na WMce będzie dla niego równie ważna rola ,może walka o pas ,może jakaś walka związana z Nexus z dwóch brandów, na pewno nudzić się nie będzie.Dziwię się Takerowi,który w wywiadach mówi ,że chce walczyć z Wade'm.Zapewne tak duży push by mu się przydał ,ale czy akurat w tym meczu.Może ,niektórzy będą się dziwić ,że nie chcę tej walki ,jednak to jest moja opinia i oczywiście można się nie zgodzić.

Następnie Kane .Tu już mamy dubeltówkę.Dwie walki na WMce ,które Kane przegrał z Takerem były nawet ,nawet.Oczywiście ta pierwsza lepsza i miała bardziej podbudowany feud i kilka mocnych walk za pasem.Na 20 walczyli przez to ,że Kane zakopał Taker'a.Teraz też mamy bardzo dużo motywów.Raz ,ze Kane sprawił ,że Umarlak był w wegetatywnym stanie .Dwa,że został zakopany przez Big Red Monstera.Oprócz tego Kane zabrał mu pomagiera ,jakim był Paul Bearer.Jak widać DeadMan na spokojnie mógłby wyzwać brata na tą 3 z rzędu walkę.Tylko czy i tym razem przysłowie - do trzech razy sztuka - zadziałałoby.Trochę ciężko ocenić.Jeszcze dopowiem,że ciężko ocenić czy do walki w ogóle dojdzie.Są ploty ,że to Kane ma wygrać RR ,wtedy do walki na pewno by nie doszło.Jeżeli chodzi o samo starcie na pewno oficela dałaby tu świetną podbudówkę.Taker mógłby wrócić już niebawem i powoli rozpoczynać najazdy na przeciwnika .Brat z pewnością by na nie odpowiedział i mielibyśmy dość dobrze prowadzony feudzik braci.Walka na pewno nie byłaby osom ,jednak każdy próbowałby z całych sił walczyć o swoje .Zapomniałem dodać, że ten mecz mógłby się toczyć o karierę najlepiej obydwu.Zapewne rozstalibyśmy się z Red Monsterem ,bo już nie raz się o tym mówiło.Z takiej sytuacji będą na pewno zadowolony ,bo obydwu szanuję za ich duży wkład pracy i poświęcenie .

Idąc dalej ( ale jeszcze kawałek został przed nami ) kiedyś ,kiedyś dawno ... jakieś 2 miechy temu mówiło się o Sheamusie lub Jasiu .Z tym dwóch wolałbym Johna .Obydwaj mało pokazują w swoich walkach ,chociaż i tak chcą pokazać ,jak najwięcej i pragną udowodnić fakt ,że na swój pas zawsze zasługują .Różnie to wychodzi ,choć raczej gorzej ,ale próbują .

Czemu nie Celtycki Wojownik ? Moim zdaniem za krótko w biznesie i tyle.Co prawda wiele osiągnął ,jak na tak krótki pobyt i siedzi sobie cieplutko w ME ,ale jego jak już widzę z walką o pas WWE lub też w meczu unifikacyjnym.Cena całą swoją ,jedynie 9 letnią karierą pokazał ,że bardzo się stara ,że pasy ,które ma są zasłużone .Ostatnio prowadzi świetny feud ,dawno się takiego nie widziało.Miał masę zwycięstw w karierze ,pokonywał najlepszych i sam chciałby wyzwać DeadMan'a na walkę na WMce.Przyniosłoby to ogromny zysk i jeszcze bardziej podniosło morale Jana ( w końcu jakiś pas będzie musiał zdobyć ,bo to się robi niebezpieczne ,jak go nie ma tak dłuuuugo ).Feud przed walką może nie byłby powalający ,ale satysfakcjonujący dla mnie i dla fanów obydwóch.Walka trzymałaby w napięciu ,ale ogólnie nie byłaby jakaś obłędna .Jedyne ,czego bym się tu bał to to ,że Jan by wygrał .Pomyślcie ,przecież jeżeli już tam pójdzie to szanse na jego wygraną to jakieś 75 %, uważam ,że to sporawo i zagrożenie dla serii byłoby duże.Ale pomijając wszystko to John zasłużył sobie na tą walkę i niezależnie od wyniku to stracie byłoby sukcesem dla wszystkich.

Dalej ,dalej.No tak został nam The Icon ,legenda WCW i wielokrotny mistrz tej federacji - Sting.Bardzo dużo się o tym mówi .Hall of Fame , przypomnienie dawnych czasów ,czyli WCW , no i oczywiście walka dwóch wielkich legend - Sting vs Undertaker.Wydarzenie wielkie ,ale czy coś z tego może dojść do skutku .Może zakończy się to wszystko ,tak jak historia Lesnara.Brock będzie ,Brock będzie i nic ,Lesnar nie może ,a zapowiadało się naprawdę super.Jeżeli idzie o Icona to wprowadzenie do HoF jest świetnym pomysłem ( oprócz tego kilku gwiazd WCW też ).Na pewno sobie an to zasłużył ,bo cała jego kariera była naprawdę wspaniała.A starcie na WMce ,czy to w ogóle możliwe?Prezes stara się bardzo ,a sam Sting ,jak na razie milczy.Oczywiście jestem za takim starciem ,jednorazowym nic więcej.Od lat ludzie chcą być świadkami tego starcie .Jeżeli miałoby dojść do skutku to Sting już musi podpisać jakiś kontrakt czy coś takiego ,bo WMka się zbliża ,co prawda powoli.Sting zapewne by nie wygrał ,ani nie dał jakiegoś wywalistego speechu ,jednak czy on się na takie coś pisze.Nie lubi WWE i nie lubił ,gdyby się zgodził to byłaby dal niego hańba.Pewnie nikt by tego nie powiedział ,ale sam by się tak czuł.Gdyby do walki doszło pewnie by przegrał i się już nie pokazywał ,ale emocje byłyby wielkie.Może sam poziom starcie nie ,bo obydwaj zawodnicy są już powiedzmy to sobie starzy i zmęczeni zawodem,co widać po nich.Mecz na pewno byłby zapamiętany an długo ,ale wątpię ,że Sting się pójdzie na taki układ,zawsze jednak można mieć nadzieję.

Chyba już ostatni zawodnik ,którego poruszę szerzej.Big Zeke - Ezekiel Jackson.Plotka ta rozniosła się chyba z tydzień temu ,może nawet nie.Wszyscy są negatywnie na to nastawieni ,ja zresztą też .Pamiętam jeszcze feud Henrego z Takerem i ich Casket mecz na WMce .Lipa ,jak nie wiem .Walka raptem 5 czy 6 min.Tu byłoby zapewne to samo.Zeke oprócz siły nic więcej nie pokazuje .W Nexus 2 może trochę się poprawi i wypromuje ,ale od razu WMka z DeadManem to przesada .Feud były lipny ,a walka jeszcze gorsza.Nie ,nie on odpada na pewno ,bo jego występ to lekka przesada.

Powoli muszę zbliżać się do końca.Poruszę jeszcze kwestię sędziego specjalnego ,którym miałby być Shawn Michaels!Jak dla mnie pomysł wyśmienity .Mógłby się odegrać ,albo...... no właśnie ,pomóc Grabarzowi i pokazać ,ze walczy zawsze uczciwie i ,że jego gimmick nie jest jakiś workiem.Bardzo chciałbym ,aby HBK pokazał się na WMce ,HoF to już duża ,ale jego występ to byłoby spełnienie moich marzeń.Ten pomysł z sędzią specjalnym moim zdaniem jest naprawdę ciekawy i jeżeli dojdzie do skutku ,to spodoba mi się ten mecz niezależnie z kim Taker będzie walczył.Liczę,że wszytko wypali i tak właśnie będzie.

A teraz muszę powiedzieć coś ,o czym powinienem nadmienić na początku .Trudno wyczuć ,ale ta WMka może być ostatnią dla legendy jaką jest Undertaker.Jego stan jest obecnie fatalny .Już w czasie feudu z Kanem ich walki nie powalały ,co prawda odrabiali to na tygodniówkach.Jednak cały czas jego występ stoi pod dużym znakiem zapytania.Są spore szanse ,ze mu się uda wrócić ,jeżeli Vince chcę mieć naprawdę wielkie wydarzenie sportowe ,bo na Wrestlemanii Taker być musi ,to już znak rozpoznawczy tej gali.Jeżeli powróci to i tak walka będzie słaba ,choć pełna emocji.Jednak ,gdy wróci nawet jeszcze obolały i chory to wystąpi choćby ten ostatni raz ,bo tak być musi i już.A co do jego przeciwników do najbardziej chciałbym ,aby zmierzył się jeszcze raz z HBK'iem ,a tak naprawdę to z Kanem w meczu o karierę na szali ( najlepiej obydwu ,bo wtedy byłoby o co walczyć) .Oprócz tego duże szanse ma według mnie Cena , ale jeżeli do walki dojdzie Barret to będę trochę zły ,jednak jeżeli tak bardzo chcą go wypromować to rzeczywiście WMka z Takerem będzie najlepszym miejscem na to.


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra pora wziąć dupę w troki i napisać w jakiejś dyskusji. Miałem jeszcze nie wracać, ale ta dyskusja nie mogło odbyć się beze mnie :)

Są ploty ,że to Kane ma wygrać RR ,wtedy do walki na pewno by nie doszło

Tak ??? Pierwsze słyszę. Kane już nigdy nie będzie mógł zaznać zaszczytu dzierżenia jakiegokolwiek pasa z Main Eventu. Powód jest prosty: on już dostał swoją szansę. Trzymał pas WHC przez pół roku. Fakt, spisywał się bardzo dobrze i chciałbym, aby został w ME, ale według mnie CT WWE uznało, że wykorzystał swój czas i starczy. Ukoronowali jego karierę tym pasem, a teraz znowu zacznie spadac w hierarchii. Oczywiscie cieszyłbym się jakby wygrał RR i dostał znowu szansę na walkę o pas, ale będąc realistą to Kane nie ma żadnych szans na to.

Nie będę się tak rozpisywał jak Montana czy Droops, bo nie jestem w formie na to

Streak Undrtakera, czyli obecnie jedna z najważniejszych rzeczy w WWE. Jest dla mnie świętością. Kiedyś, dawno temu myślałem, aby został on zakończony tylko dlatego aby wypromować młodą gwiazdę. Jednak teraz nie wyobrażam sobie, aby on był KIEDYKOLWIEK zakończony. Po prostu nie jestem sobie w stanie wyobrazić momentu kiedy Taker zostaje przypięty na WMce. z drugiej jednak strony jest to najprostsze z możliwych rozwiązań, aby zakończyć karierę Takera. Znając WWE, które lubi iść czasem na łatwiznę jest to niestety możliwe. Jednak ja będę stal twardo przy swoim, że ten streak nie ma prawa być zakończony - obecnie nie ma żadnego zawodnika, który zasłuzył by na ten zaszczyt (no w zasadzie są dwaj panowie, którzy mogą tego dokonać, jednak jeden po NoC nie występuje, a drugi ugania się za Nexusem - chyba wiadomo o co chodzi)

Pora przejść do potencjalnych kandydatów:

1. Wade Barrett - o nim się najgłośniej mówi, że jakoby mógł walczyć na WMce. Taker ma pretekst, aby go wyzwać - w końcu to on pomógł zakopać go żywcem na Bragging Rights. Jednak mi się to nie za bardzo podoba. Poniżej zamieszczę innych kandydatów z którymi wolałbym bardziej, aby Undertaker zawalczył. Wade na pewno jest przyszłością tej federacji, na pewno dostanie niedługo pas WWE czy WHC, ale moim zdaniem nie zasłużył jak na razie na walkę z Takerem na WMce. Chociaż jak wiadomo kilku Takera przeciwników moim zdaniem nie zasługowało na to miano (Mark Henry, The Big Show and A-Train, The Big Boss Man, King Kong Bundy) Czyli podsumowując: Barrett ma największe szansę na walkę z Takerem, ale według mnie (jeżeli ta WMka ma być wyjątkowa tak jak mówi VKM) to widzę kilku lepszych kandydatów na to miejsce

2. Kane - tutaj krótko. Zupełnie nie podoba mi się ta koncepcja. Ci panowie mieli ostatnio dosć długi feud za sobą i moim zdaniem starczy. Feud przed WMką nie byłby już tak emocjonujący jak te poprzednie. Wątpię, aby ta walka doszła do skutku i wydaję mi się, że byłoby to najgorsze rozwiązanie ze wszystkich

3. Taker & Kane vs. TBA & TBA - dawno, dawno temu słyszałem o taki rozwiązaniu, aby w razie niezbyt dobrej formy Takera wrzucić go w TT z Kane'em i aby jakoś wyciągnął to 19-0. W pierwszej chwili nie za bardzo mi się to podobało, bo w końcu Kane i Taker skończyli niedawno dosć wrogi feud między sobą, ale jak się tak dłużej zastanowić to zobaczyć Brothers of Destruction na Wrestlemanii - Hell Yeah. Wystarczy tylko podać jakiś sensowny powód połączenia ich znowu w TagTeam i mamy nawet nieźle zapowiadający się meczyk. Tylko kto mógłby być ich przeciwnikami? Może właśnie Barrett z koleżkami w 2 on 4 Handicap Match?? Brzmi ciekawie

4. zaproszona gwiazda (Sting, Goldberg, Lesnar) - jakby to powiedział Macho Man - oooooooohhh yeeeaaaahhh - to by było coś. Bulid-up sięgnął by zenitu. I na to właśnie moim zdaniem Vince powinien się skupić jeżeli ma to być wyjątkowa Wrestlemania: ściągnąć na jedną walkę jedną z tych gwiazd. Niezależnie czy Taker będzie w 100% zdrowy, czy tylko w 50% to ta walka będzie zapamiętana na długo. Według mnie największe szansę na sprowadzenie ma Sting, gdyz on teraz jest wolnym zawodnikiem, formę pewno jaką taką ma, no i można by ukoronować jego wstąpienie do HoF. Do tego smaczku mogłaby dodać obecność HBK jako Special Guest Referee. Gwarantowane miejsce w historii Wrestlemanii ma zapewnione taka walka

Vince za wszelką cenę chce go sprowadzić do WWE tylko po co ? Tylko po to żeby walczył z Taker'em i przegrał ? Nie wiem czy ściąganie go byłoby dobrym rozwiązaniem.

Zupełnie się z tym nie zgadzam. Nie chodzi tutaj o to, kto wygra, kto przegra - chodzi o to, aby stworzyc legendarne widowisko. I akurat ci dwaj panowie gwarantują nam takie emocje. Narzekacie na poziom ringowy. A ja się pytam: ile było walk, które nie powalały na kolana poziomem, a przeszły do historii. Odpowiedź brzmi - sporo, więc poiom ringowy nie jest potrzebny, aby przejść do historii

I to by było chyba na tyle. Takie osoby jak: Sheamus, Ezekiel Jackson itp. nie mają żadnych szans na walkę na Wmce z Takerem, więc nie ma sensu ich wymieniać. Według mnie po Wrestlemanii 27 mamy 19:0. Innej opcji dla mnie nie ma :)

Ojj, ciężko mi się pisało tego posta - chyba muzę jeszcze trochę odpocząć :(

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powtórnie, tym razem jednak krótko wypowiem się tutaj ponieważ gdzieś słyszałem o pewnym, naprawdę ciekawym pomyśle. Podobno WWE bierze również pod uwagę pojedynek Undertaker vs Triple H, a specjalnym sędzią miałby być... Shawn Michaels! Ponoć taka walka jest możliwa, lecz Taker musiałby być niemal w stu procentach zdrowy. Sama walka pewnie nie byłaby jakimś niesamowitym widowiskiem, ale mecz byłby właśnie interesujący za sprawą specjalnego sędziego. To napewno przyciągnęłoby wielu fanów. Chyba każdy w tym ja, byłby ciekaw jak postąpi HBK. No bo tak... W tej sytuacji prawdopodobnie Triple H powróciłby jako heel. Może najpierw szybki feud z Sheamusem, a potem jakaś zaczepka Deadmana. Nie wiem jakby zarząd miał to rozwiązać, lecz napewno byłoby ciekawie. Komu Shawn by dawał wygrać? Napewno chciałby być sprawiedliwy, ale może Tryplak wcześniej chciałby Go namówić do oszustwa Takera. Michaels nie chciałby być niesprawiedliwy i mógłby sędziować na niekorzyść Trajpla. Gdyby ta walka była dobrze podbudowana to mogłoby coś z tego wyjść. Z jednej strony miałby przyjaciela z którym spędził kawał życia, ale ten chce jednak teraz grać nieczysto, a z drugiej strony ma Undertakera, który wykonał na ostatniej Wuemce piękny gest w stronę Mr. Wrestlemanii. Co Wy o tym sądzicie?


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak, też widziałem info że biorą pod uwagę HHH i tez uważam że pomysł jest mega ciekawy i ma mnóstwo plusów. Po pierwsze Triplak musiałby wrócić jako heel co samo w sobie jest ogromnym plusem. Co prawda nie wiem czy teraz by się w takiej roli przyjął, mogłoby byc jak z Edgem więc myśle że bardziej prawdopodobny jest tweener. Hmmm ale czy on i tak nie był tweenerem :thinking: W końcu np pedigree na Hornswooglu nie jest zbyt facowate. No ale mniejsza o to. Po drugie można tu zrobić świetny storyline. Hunter wróci z chęcią pomszczenia przyjaciela, po drodze szybko rozwali Sheamus'a (albo nie co byłoby jakąś odmianą bo heel wygrałby feud) i rozpoczyna feud z Takerem. Z samym feudem byłoby jak z Kanem, świetne segmenty, słabo w ringu. No i jak już wspomniałeś w takim przypadku HBK jako sędzia specjalny nabiera zupełnie nowego znaczenia. Cena ze swoim FREE OR FIRE mógłby się schować przy takim czymś. Jeszcze jakby dodali do tego jakąś stawke np znów streak vs carrer to emocje sięgały by zenitu. HBK miałby niesamowity dylemat ale w sumie żadne zakończenie nie byłoby dobre. Wyszłoby streak vs wieloletnie przyjaźń, legendarna stajnia a to tez głupio niszczyć po tylu latach. DX rozpadło się w przyjaźni i teraz to zmieniać bez sensu. Z drugiej strony HHH nie może przrwać streak'u, to by było jeszcze bardziej bez sensu i nic nikomu by nie dało. HHH sam jeszcze max pare latek pociągnie, nie potrzebuje takiego pushu, jego pozycja i reputacja i tak są już na najwyższym możliwym poziomie. Tak więc sytuacja byłaby napewno mega ciekawa i emocjonująca ale nie do końca dobra moim zdaniem.

 

 

 


  • Posty:  890
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Triple H wydawałby się godnym przeciwnikiem dla Takera.Ich walka na 17 WMce była naprawdę świetna.Wiadomo,że teraz obydwaj mają słabe formy.Może walka nie stałaby ,jak to już wspomniał Droops na wysokim poziomie.Wiadomo też ,że Vince z szacunku do Takera i chyba miłości już do Tryplaka (bo inaczej bym tego nie nazwał ) ich feud bardzo by podbudował ,a sama walka byłaby tylko dodatkiem.Z drugiej strony to trochę dziwne ,że właśnie HHH miałby być przeciwnikiem Grabarza na WMce ,gdyż miał prowadzić feud z Kingiem Sheamusem.Należy tu podkreślić to pierwsze,bo chyba po to robią z niego króla i dali mu wygrać KotR ,aby prawdziwy król króli HHH miał powód oprócz spowodowania przez Celtica kontuzji do rozpoczęcia jakiegoś porządnego feudu.Oprócz tego Nochal dawno nie trzymał pasa i mógłby się o niego ubiegać.Gdyby przycisnął szefa z racji swoich dobrych układów pas z pewnością by dostał.Dobra ,ale założymy,że do walki z Takerem dochodzi.Rozpoczynają feud tak z tydzień przed EC ,albo nawet trochę wcześniej,gdyby HHH chciał jednak skończyć z Białasem lub też jobbnąć mu i go wywyższyć.Jak narazie widzę dwa motywy walki Tryplaka z DeadManem:

- pierwszy to oczywiście fakt ,że HHH jest wielką gwiazdą i zapewne będzie uważał,że ostatnio był bliski wygranej i teraz na pewno mu się uda,

- drugim może być fakt ,że to Taker zakończył karierę jego najlepszego kumpla HBK'a.

Więc feud się ciągnie i nagle HHH sprowadza HBK'a.Jak już wcześniej pisałem jest to mój ulubiony zawodnik i chciałbym ,aby jeszcze powrócił.Jego udzial w tej walce jako sędzia ma wysoki poziom prawdopodobieństwa ,bo ostatnio podpisał kontrakt właśnie na tego typu występy.Tylko czyją stronę by trzymał?Trudno wyczuć.Trzeba pamiętać o tym,że HBK jest w tym roku wprowadzany do HoF .Sądzę,że wprowadzi go tam nie kto inny ,jak sam Hunter.Więc czy ich stosunki mogłyby podupaść ?Na pewno HHH będzie namawiał kolegę ,aby mu pomógł jednak moim zdaniem on zachowa bezstronność aż do samej walki.Dopiero na WMce komuś pomoże.Jak mówiłem nie wiadomo kto to będzie ,bo Shawn szanuje HHH oraz Takera o czym nie raz mówił( np. z szacunku do niego nie będzie juz walczył )oprócz tego Takera okazał mu szacunek na RAW po WMce i na WMce.Jednak uważam,że zachowa on szacunek do obu ,a jeżeli już komuś miałby pomóc to moim zdaniem byłby to Taker ,choć uważam ,że nie pomoże nikomu ,pomimo namów przeciwników.

Moim zdaniem takie rozwiązanie jest świetnym pomysłem.Sprowadzenie HBK na ta walkę to super plan.Na pewno walka trzymałaby w napięciu i byłoby to wielkie show ,pomimo zapewne słabości walki.Ten scenariusz odnośnie przeciwnika Takera na WMce bardzo mi się podoba .Dodatkowym plusem byłby fakt ,że mógłby to być jakis ciekawy gimmick mecz,np. Extreme Rules lub nawet HiaC.Nie wiem czy tak właśnie się stanie za trochę ponad 2 miesiące ,ale pomarzyć sobie można.

To chyba było na tyle.

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  13
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja osobiście nie chciał bym zobaczyć na WM'ce walki Barret vs Taker. Deadman walczył w swojej karierze z "najepszymi" i moim zdaniem podstawienie mu za przeciwnika Wade'a, który jest od niedawna w WWE, ten który nie zdobył na razie ani jednego pasa, było by trochę dziwne. Sam w 100 % nie wiem dlaczego tak uważam, może przez to że po prostu nie lubię byłego lidera Nexusa ? No nie wiem ... Nawet spodobał mi się scenariusz Montany i jeżeli miał bym wybierać między HHH a Wadem, bez wahania wybrał bym Triplaka, a gdyby HBK był sędzią to już wogóle wypas ;D ... Niestety oznaczało by to że nie będzie ciekawego feudu z Sheamus'em, która się zapowiada od dłuższego czasu, lecz powrócę do głównego tematu. Sama walka zapowiadała by się ciekawie. Triplak pojawił by się jeszcze przed, lecz raczej po EC. Stoczyli by między sobą jakiś feud, najlepiej o zakończenie kariery HBK'a przez zmarłego. Kilka odcinków Raw lub Smackdown i w końcu największa gala roku. Mamy oczekiwaną walkę. Lecz zapomnieliśmy o jednym panu, a konkretniej o Kanie. Po ich walce na Bragging Rights, jest nie mal pewne że Undertaker nie odpuści Kane'owi, bądź na odwrót. I to jest według mnie drugi wariant na przeciwnika Takera. Zdaje mi się że jest on jeszcze bardziej prawdopodobny niż HHH. Ostatnie walki zmarły przegrał z bratem (to były bodajże 3 walki), więc dla niektórych, młodych fanów było by zaskoczeniem gdyby Kane przegrał z bratem ... Te dwie możliwości są chyba najbardziej prawdopodobne, biorąc pod uwagę wcześniejsze wydarzenia, no ale zobaczymy, czas pokażę.

Sorry że tak krótko, jestem chory i zmęczony ;D

2wptncg.png

 

 

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No cóż, każdy widziaał co wydarzyło się na legendarnym Raw 21.02.11. Myślę że widzieliśmy początek Wrestlemaniowego feudu. Dwa wielkie powroty - Triple h i Undertaker. Stoją twarzą w twarz. Sytuacja ogolnie zwalona, bo mozna byłoby to zrobic duzo lepiej. Feud tak czy siak nie może być dobry, bo jest rozpoczęty za późno. Walka za to moze byc wysmienita. Taker i HHH to aktualnie największe ikony w WWE, ich starcie moze spowodowac ze Wuemka stanie się atrakcyjna, bo na razie sie nie zapowiadalo na to i karta tez nie zachwycala. Walka ta przejdzie do historii, pytanie tylko jak? Czy bedzie to drugie juz w historii zwycięstwo Takera na Tryplakiem, czy po prostu przerwanie streaku? Nie mam pojecia, ale wydaje mi sie ze bardziej prawdopodobna jest opcja druga. Taker jest schorowany i nie nadaje sie do walki, Triple h też niedługo kończy karierę i potrzebuje zrobic wokół siebie dużo szumu. A zrobi to pokonując Takera na Wrestlemanii i zgarniajac jakis pas. Dodatkowo chodzą słuchy jakoby sędzią specjalnym tej walki miałby być Shawn Michaels. To by pasowało, Unertaker wykonuje HHH Tomstone'a, Shawn Michaels uderza w matę 2 razy i przed 3 razem ręka zawisa mu powietrzu. Undertaker jest w szale odwraca uwagę od Triple h' a, w tym czasie on się podnosi, bierze młot oburęczny, następnie Pedigree i 1,2,3 Koniec!! Here is your winner Triple h. Seria Undertakera jest przerwana, ale wszyscy widzą że to Undertaker zasługiwał na zwycięstwo. I w ten sposob Undertaker usuwa się w cień a Triple h zostaje największym heelem federacji.


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No jeśli chodzi o ten temat to Undertaker ma już swojego przeciwnika. Licze na to że HHH i Undertaker dadzą takie widowisko jakie dał HBK i Taker na WM25. No i tu kończą się rzeczy których jestem pewien. Będzie dobra walka ale co dalej. Kto wygra. Jak wygra. No nie wiem. Ale ja widziałbym scenariusz 18-1. Dlaczego? Skoro w walkę ma być zamieszany HBK to bardzo możliwe że będzie tak jak mówi Underchmielker. HBK może pomóc wygrać Triple H który będzie wielkim zawodnikiem który przerywa streak Takera. Potem może zakręcenie się o pas WWE lub coś w tym rodzaju. Ale jest też opcja druga, która no szczerze powiedziawszy też jest realna. Mianowicie dochodzi do momentu kulminacyjnego. Undertaker wykonuje tombstone i HBK odlicza do 3. Po walce Triple H atakuje Shawna mając do niego pretensje że mu nie pomógł. Zaczęto by budować oblicze heela. Ogólnie nie wyobrażam sobie po powrocie Tripla że znów będzie on Face. Jak najbardziej widzę go jako heela który niekoniecznie przerywa streak jednakże dla którego walka na WM będzie przełomową.

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Martwi mnie fakt, że mimo plotek nie dodano stypulacji w której na szali byłaby kariera Triple H. Od razu ranga pojedynku by się podniosła i emocje byłby naprawdę wielkie. Niestety, tak się nie stało i wynik walki dla mnie może być tylko jeden. Szkoda, bo gdyby dodano opcje opisaną wyżej to chyba bym zamarkował jak za dawnych dobrych czasów.

Cieszy natomiast to, że będzie to walka No Holds Barred match co pozwoli obu panom wykreować na pewno lepszy i milszy dla oka pojedynek.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Martwi mnie fakt, że mimo plotek nie dodano stypulacji w której na szali byłaby kariera Triple H. Od razu ranga pojedynku by się podniosła i emocje byłby naprawdę wielkie. Niestety, tak się nie stało i wynik walki dla mnie może być tylko jeden. Szkoda, bo gdyby dodano opcje opisaną wyżej to chyba bym zamarkował jak za dawnych dobrych czasów.

Oczywiście, że gdyby HHH postawił na szali swoją karierę, pojedynek byłby jeszcze bardziej emocjonujący. Tylko, że patrząc na ten feud - nie miałoby to najmniejszego sensu. Undertaker zgodził się na walkę z Hunterem i nie stawiał żadnych warunków, więc nochal miałby to zrobić? W tamtym roku wszystko trzymało się kupy - Michaels proponuje rewanż, ten się nie zgadza, po czym HBK chce wygrać Royal Rumble. Nie udaje mu się, dostaje padaczki na samą myśl o striku więc - pomaga przegrać grabarzowi na Elimination Chamber. Ten stracił pas, więc zgodził się, ale postawił odpowiednie warunki. Teraz tego nie ma, nochal tak czy siak ma tę walkę, więc dziwne byłoby, gdyby miał ryzykować swoją karierę. Poza tym, kto wie, czy nie namawiał go do tego Vincent, który jak wiemy nie lubi, jak ktoś z jego ekipy przenosi się na inne śmieci. HHH szesnaście razy mistrzostwa jeszcze nie miał, a że jest najbliżej - jeszcze rok, dwa powalczy, by potem przejąć ten biznes.

Co prawda ten post jest już stary, ale jako że nikt nie odpowiedział:

No nie powiedziałbym, masz przykłady: Mark Henry, Giant Gonzales, Big Show & A-Train... Gwiazdy?

Wtedy, gdy Taker pokonywał Gianta, nikt nawet nie myślał o tej serii, a te zwycięstwa były przypadkowe. Seria ta tak naprawdę ważna stała się dopiero gdzieś w 2007 roku, kiedy to jako przeciwnika dostał Batistę i od tego momentu, każdy następny który się z nim zmierzył(Edge, Michaels) był w federacji kimś ważnym. Wiadomo, że czym większa seria bez porażki, tym przeciwnik musi być ważniejszy.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Oczywiście, że gdyby HHH postawił na szali swoją karierę, pojedynek byłby jeszcze bardziej emocjonujący. Tylko, że patrząc na ten feud - nie miałoby to najmniejszego sensu. (..)Teraz tego nie ma, nochal tak czy siak ma tę walkę, więc dziwne byłoby, gdyby miał ryzykować swoją karierę. Poza tym, kto wie, czy nie namawiał go do tego Vincent, który jak wiemy nie lubi, jak ktoś z jego ekipy przenosi się na inne śmieci. HHH szesnaście razy mistrzostwa jeszcze nie miał, a że jest najbliżej - jeszcze rok, dwa powalczy, by potem przejąć ten biznes.

Po co miałby to zrobić? A no dlatego, że każdy powinien wnieść coś do pojedynku co może stracić. Jeżeli np. Trajpel nie ma żadnego pasa to powinien postawić swoją karierę na szali. Chyba mi nie powiesz, że nie byłoby to bardziej emocjonujące rozwiązanie? Pytanie co w przypadku porażki HHH? No cóż w TNA nie byłby to żaden problem (hehe), ale WWE również mogłoby wymyśleć jakieś ciekawe rozwiązanie. Heelturn, niezadowolenie Triple H, chęć rewanżu i te sprawy. W każdym razie takie rozwiązanie byłoby o wiele bardziej widowiskowe :)

 

16476371734edf391100c30.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Mój mistrz NXT :3 I Wasz też
    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
×
×
  • Dodaj nową pozycję...