Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Jerry Lawler- Znudzony komentowaniem...?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jerrylawlerwwesuperstar.jpg

Jerry 'The King' Lawler. Samozwańczy król WWF/E. Karierę wrestlera rozpoczął w 1970r. Przez 30 lat wyrabiał sobie renome w świecie wrestlingu, zdobywał wiele różnwych pasów by w 1992 zadebiutować w WWF. Początkowo był spikerem ale szybko zaczął walczyć od razu rzucając się na głębokie wody. Przeszkodził Hitman'owi w świętowaniu zwycięztwa na KotR rozpoczynając tym samym dwuletni feud. Ale nie będziemy się rozpisywac na temat jego przeszłości bo o tym by można długo pisac a nie jest to zbyt istotne. Wydaje mi się że jakimś wielkim ME'erem nigdy nie był, w samym WWF wielu pasów nie nosił, żadnych najwazniejszych, trochę komentował, troche zapowiadał, trachoe walczył. W 2001 odszedł z WWF, chwilke pokręcił się na scenie niezależnej by jeszcze w tym samym roku wrócić już na stałe, do komentowania w miejsce Heyman'a. Na stałe został już przy stoliku komentatorskim, czasem zdażały się jakies epizody gdy stawał w ringu, czasem mieszał w jakieś feud'y. W 2007 został wprowadzony do HoF i tak sobie dalej pełnił swoją rolę, okazyjnie się w coś mieszał jak wcześniej, w 2010 chyba w ringu wystąpił z tego co kojarze tylko raz, był w teamie Raw który zniiszczyło Nexus przed Summer Slam. Ale do czasu... Do czasu swoich urodzin...

61ych urodzin!!! Z ich okazji Lawler dostał od WWE bardzo fajny prezent, na gali Raw KotR dostał coś czego nigdy nie miał czyli walke o główny pas federacji. I w sumie ten pomysł mi jak najbardziej się podobał, Jerry przegrał, może w troche głupi, zbyt zamieszany sposób patrząc pod kontem reputacji Miz'a no ale mniejsza o to. I wszystko byłoby fajnie gdyby na tym jednorazowym występie się skończyło... No ale się nie skończyło... Od tego czasu Lawler pojawia się w ringu chyba co tydzień. I to nie w jakichś tam krótkich walkach ale pchają go do ME. Najpierw w walce drużynowej przypiął Miz'a po RKO. Później pokonał WWE Championa w singlowej walce! Niby dzięki interwencji Morrison'a ale jakby nie było zwycięztwo leci na jego konto. Potem Miz go obił i wczoraj kolejny ME... Mi się to pchanie 61 letniego grubego dziadka do ME co tydzień wcale a wcale nie podoba. Lawler nic w ringu nie pokazuje, no ale nie można go o to winić. Zupełnie nie rozumiem po co to... Co to ma wnieść? Jeżeli chcą ciągnąć feud Lawler vs Cole to niech robia to w jakiś inny sposób. Lawler nic nie wnosi do sytuacji między Miz'em a Orton'em. Z tygodnia na tydzień ośmiesza tylko Miz'a który powinien podbudowaywać swoją postać a nie przegrywac z HoF'erem. Ciągle albo Orton albo Morrison atakują Miz'a a ten sobie go przypina i się cieszy... Push***ją go kosztem Miz'a który powinien w tym momencie prowadzić takie walki jak ta z JoMo tydzień temu by być poważnie traktowanym w roli mistrza. Może jeszcze niech go dodadzą do walki o pas na RR? Może znowu Randy wykona RKO i ten sobie przypnie... Mam nadzieje że ta sytuacja szybko zostanie zakończona. Niech zrobia walke Lawler'a z Colem skoro tak bardzo chcą to ciągnąć a dalej niech sobie feudują słownie. A w ringu niech walczą ich przedstawiciele czyli Miz i np Orton czy Morrison. Feudy mogą toczyć się równolegle i mogłoby to nawet fajnie wyjśc ale niech skończą pchać Lawler'a do ringu zanim mu się stanie krzywda. Lubie go ale jako komkentatora, ewentualnie segmenty, nie w ringu...

Hmm wyszło mi troche krócej niż zwykle no ale już nie będę ciągnął na siłe bo wszystko co chciałem jest zawarte. Tak więc co Wy myślicie o tej sytuacji? Po co pchają Lawlera do tego ringu? Ile jeszcze to potrwa? Czemu push***ja go kosztem Miz'a? Nie kopiować pytań i zapraszam do dyskusji? :)

Dyskusja otwarta!!!

 

 

 

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • randyorton8

    1

  • Droopi

    1

  • FIZ

    1

  • Brem

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na początku myślałem że dano Jerry'emu title shota jedynie z okazji urodzin. Wydawało mi się że to będzie jednorazowy wyskok. Widząc zakończenie pojedynku byłem pewien że będzie się to ciągnęło. Nie wiedziałem tylko czy będzie to feud z Mizem czy może z Colem. Wyszło tak, że ma program z obydwoma, ale traci na tym jedynie Miz.Gdyby Miz nie posiadał WWE title to byłoby to mniejsze zło, ale przecież Mike posiada najważniejszy pas w WWE! Kiedyś takie traktowanie mistrza byłoby raczej nie do pomyślenia. Źle, naprawdę źle to rozegrano. Nie wolno tak szmacić mistrza. Jeśli nadal wszystko będzie szło w tym samym kierunku, to nie mamy co liczyć na to, że Miz po stracie pasa będzie main eventerem. Jeżeli stary dziadek, okazjonalny wrestler bez talentu pokonuje WWE Champa to są poprostu zwykłe jaja. Co prawda Lawler zwycięża z jakąś pomocą, ale nie ma to znaczenia. W sumie gdyby nie interwencja Michaela podczas TLC Matchu, to Jerry zostałby mistrzem. Właśnie, przejdźmy do Cole'a. Mówi się że Michael ma dostać jeszcze większy push niż teraz. WWE przymierza Go do walk tzn. chodzi na treningi na których uczy się walczyć, przyjmować ciosy itd. Może Michael również zostanie okazjonalnym wrestlerem podobnie jak Lawler. Pachnie mi tu czymś na Wrestlemanii, ale ja tylko głośno myślę. Uważam że ta cała sytuacja ma wypromować właśnie Cole'a, szkoda tylko że kosztem Miza. Mam nadzieję że WWE wkrótce zrobi pojedynek Cole vs Lawler i obydwaj panowie zajmą się sobą, a Miz nie będzie musiał się do tego mieszać i być ofiarą. Trochę w to wątpię, ale zobaczymy. Myślę że ta cała sytuacja może potrwać mniej więcej do Wrestlemanii... No taki standardowy feud 2-3 miesiące, choć różnie może być. Cóż tu jeszcze mądrego napisać. Tak jak wcześniej wspomniałem push dla Jerry'ego jest przymiarką do wypromowania Cole'a i takie jest moje zdanie. Dziękuję i proszę o wyrażanie swoich opinii na ten temat :).


  • Posty:  401
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powoli mój żart przestaje być śmieszny otóż zażartowałem że nasz King będzie ME bo przecież na Rawie kto mógł by inny być??tak mało dobrych postaci że pewnie wymieniłbym z 10 a lepszych od niego pewnie i w dywizji kobiet bym znalazł(lepszych ze względu na wiek)....teraz zachodzi tylko pytanie co do jasnej ciasnej Vince ma zamiar z nim zrobić???? Gdzieś tam kiedyś był pomysł że na WM miałby walczyć przeciwko Cole'owi ale tego już bym chyba nie zniósł


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No Więc moje zdanie jest takie że poprostu dostał raz szanse walki o pas WWE ale zobaczcie sobie gale Raw jaki od miał ,,Cheer'' może dlatego podciągneli coś z Mizem aby dalej tak było ale to tylko moje zdanie i niewiem co dalej z tym zrobią ale jest jeszcze jedno wyjście dlaczego Lawler znowu walczy i dlaczego go push***ja go kosztem Miz'a.Może być tak, że Miz i on się posprzeczają na Raw ale żeby o Lawleru nie myśleli że jeszcze bedzie walczył z Mizem o WWE dali Ortona żeby troche go zakrył a tu się może okazać zwycięstwo RR Match Lawlera i walka z Mizem na Wm'ce ?? Takie coś też jest możliwe ale niemam pojęcia jak to będzie.No może i mi się podoba troche że Lawler znowy coś tam walczy ale lepiej niech dadzą mu coś innego a nie feudowanie komentatora z WWE Championem.Niewiem co tu dużo pisać zobaczymy co z tym będzie.

Sory że tak krotko ale już się tak upomnałeś na BS to coś napisałem


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Lawler był takim fajnym, jednorazowym pomyslem. Biorąc pod uwage to co Michael Cole wyczynial dla Miz'a, WWE fajnie wpadło na to aby jego kolegę zza stołu komentatorskiego troche wmieszać w feud z jego ulubieńcm. Jerry ma swoje lata (61!!) więc raczej nie sądze by nagle znów miał wielkie przebudzenie i wrócił do ME i aby zdobywał pas. Był to raczej fajny epizodzik, a teraz to tylko ogranniczy się bardziej do dogadywania Miz'owi, wyznaczania mu moze jakiegoś rywala i ewentualnie do bycia w jakiejs walce Tag Team'owej ale nie odgrywać bedzie w niej waznej roli. Miz dostał pas relizujac walizkę i to było powodem jakby bulwersacji Lawlera, gdyż on nie dostał nigdy walki o pas i to było dla niego pretekstem by takową dostac. Sadze, że ta sprawa nie potrwa długo, jednak na RR spodziewam się jeszcze czegoś w czym bedzie Lawler w walce o pas ale nie koniecznie jego udzialu, lecz, ze Miz bedzie może go atakowal badź bedzie cos krzyczał itp. Kolejnym powodem tego zajścia z lawlerem są zapewne problemy Ortona ze zdrowiem, a w tamtym czasie właściwie ani Morrison ani Sheamus ani Cena nie mogli go zastapić dlatego potrzebny był ktoś kto by odciążył Ortona nawet na tym jednym raw podczas jego nieobecnosci. To nie jest Push dla niego, tylko potrzebny byl ktoś przyjemny by jeszcze zaostrzyć pozycję Miza jako mistrza. Jak pisałem potrwa to może kilka Raw za RR, ewentualnie do EC w którym zapewne Miz vs Morrison vs Orton vs Sheamus ..... No i dalej pytanie, albo Lawler i ktoś pierwszy do odpadki, bądź Punk z Cena, jednak bardziej prawdopodobne to drugie. Troche wedlug mnie to wszystko poplątane i niepotrzebne to wmieszanie w to Kinga, jednak to aby odciażyc raz Ortona oraz aby za stołem komentatorskim byłóo ciekawiej. takie moje zdanie w tej sprawie ;)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
    • VictorV2
      Jeśli Vince dał mu ten gimmick, z myślą że go upokorzy bo to flopnie, nie możesz jednocześnie powiedzieć że to booking sprawił że był over z widownią. Zamysł Vince'a był dokładnie taki że on *nie* był over, pokazując go jako wyolbrzymionego, ekscentrycznego geja. To Dustin (z pomocą kilku osób typu Savio Vega) sprawił że zamiast flopnąć jako coś repulsywnego, gimmick został przyjęty przez fanów. Ale zamysłem bookingu było to żeby było odwrotnie.  Do pewnego stopnia, tak. Pamiętaj,   
×
×
  • Dodaj nową pozycję...