Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA Genesis 09/01/2011 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Match 1



TNA X Division Title

Kazarian pok. Jaya Lethala

Nowy mistrz: Kazarian

 

Match 2

TNA Knockouts Title

Madison Rayne© pok. Mickie James

 

Match 3

TNA Tag Team Title

Beer Money Inc pok. Motor City Machineguns

Nowi mistrzowie: Beer Money inc.

 

Match 4

Brother Ray pok. Brothera Devona przez DQ

 

Match 5

TNA Television Title

Abyss pok. Douglasa Williamsa

Nowy mistrz: Abyss( :|)

 

Match 6

Matt Hardy( :|) pok. Roba Van Dama

 

Match 7

MMA Exhibition

Jeff Jarrett vs Kurt Angle - No Contest

 

Match 7

#1 Contender's Match:

Mr. Anderson pok. Matta Morgana

 

Match 8

World Heavyweight Championship

Mr. Anderson pok. Jeffa Hardy'ego

Nowy mistrz: MR.ANDERSON!!
Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SweetChinMusic

    1

  • Hacjend

    1

  • Brem

    1

  • dirt_diver2

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala obejzrana to i wypada coś szerzej skomentować. Ale w sumie nie chce mi się komentować wszystkiego więc skupie się na istotnych wydarzeniach. Na początek o planie immortals zdobycia wszystkich pasów. Bardzo się ucieszyłem że się udało (chociaż na godzine) zwłąszcza że Kaz z Lethalem i Teamy zrobili najlepsze dwie walki gali. Jak się okazało że AJ nie będzie walczył to już byłem pewien że plan się powiedzie. No własnie a co do AJ'a to bardzo ciekawa sprawa. Po co to? Moim zdaniem z tego mogą wyniknąć tylko dwie rzeczy, dobra albo zła. Zła, albo Bishoff albo AJ tracą do siebie cierpliwość i mamy ten nieszczęsny faceturn AJ'a tylko w tym momencie moim zdaniem jest to nie potrzebne. Za to ta dobra opcja, od dawna co jakiś czas w newsach pisze że NA nie jest zadowolone z Hardego. Że przychodzi naćpany, nie ma kondycji, osłabił się w ringu (co zresztą jest prawdą, od kąd miał pas wymiata gimmnickiem ale ssie w ringu). I jak dla AJ nadaje się bardzo dobrze by zastąpić go w roli głównego mistrza immortals. Wkurzy się, stwierdzi że musi udowodnić co potrafi i rozpoczyna feud z Andersonem, moim zdaniem opcja jest prawdopodobna bo po co by mu robili tą kontuzje nogi no i fajna.

Dalej debiut grubasa... Spodziewałem się tego nawet bardzo od kąd w newsach przeczytałem że już mu wygasła ta klasusula. Jak już Bishoff powiedział "You want Hardy, you get Hardy" byłem pewien że zobaczymy Matt'a. Więc byłem na to przygotowany no ale grubas od miesięcy gada jak to się za siebie wziął, jak ćwiczy, jak się poprawił, tak strasznie najeżdża na to złe WWE, że teraz pokaże dopiero na co go stać a tu dupa... Jest tak samo spasiony jak był... Tak samo sztywny jak był... Troche rzeczywiście może mu się muły powiększyły ale to nie o to chodziło... No ale mniejsza co z tego przyjścia wyniknie? Napewno nie widze go jako licząca się postać. Wygląda na to że będzie przydupasem brata i tyle i nikim więcej być nie powinien. Może powrot Hardy Boyz ale to i tak za jakiś czas bo narazie pasy są u Beer Money. Pewnie Jeff pofeuduje teraz z RVD a Matt będzie jego bodyguardem. Potem jeśli Jeff nie zmieni swojego zachowania poleci bo ile można trzymac ćpuna a wtedy cała afera z wielkim przejściem brata się sypnie i Hardy albo idzie do midcardu albo tez leci... Chociaż z drugiej strony w końcu pokonał RVD prawie w czysty sposób a to wielki push na wejście.

No i najwięszka niespodzianka gali czyli Miiiiiiisteeeeeeeer Annndeeeersoooon! W życiu się nie spodziewałem że wydarzy się coś takiego. Jak przyszedl Boshoff i powiedział że po co czekać byłem pewien że to będzie na tyle z shota Andersona i do feudu o pas wróci RVD. I w sumie byłem tego tak pewien że i tak oglądałem to ze średnimi emocjami bo wiedziałem że Anderson chwile wytrwa ale po którymś Twis of Hate się już nie podniesie. Jak Bishoff wyskoczył z krzesłem na koniec to już wiedziałem że po ptakach... Heh a tu taka niespodzianka. Gdybym brał pod uwagę że Anderson ma jakiekolwiek szanse wygrac to pewnie to wszystko co się tam działo byłoby mega emocjonujące, w walca interweniowało miliard osób, Anderson przyjął 3 czy 4 finishery, z dwa razy miał krzesło nad głową ahhh no chyba to jest zaskoczenie porównywalne z heel turnem Hardego na BfG. Co dalej z pasem? Rewanż na kolejnym ppv potem Hardy kontynuje feud z RVD a Ken hmmm no jakby nie patrzec zostaje AJ...

Co do reszty walk to z Double J double M A Challenge wyszedł wielki ssacz, wydawało mi się że Jarrett dostał DQ ale widze że napisałem no contest więc już sam niewiem jak to się skończyło... Feud napewno jeszcze zostanie pociagnięty tylko musza jakoś sensownie przywrócić Kurta do ringu bo jak po prostu znowu zacznie walczyć to wyjdzie kupa jak z Ceną... Walka teamu 3D jak się mozna było spodziewac wielki niewypał. Mam nadzieje że będzie jeszcze maks jedna walka w jakims hardcorze i koniec tego...

Ogólnie gala średnia, walki nie najgorsze ale tez nie najlepsze, plus za Andersona, minus za grubasa, wychodzi 5/10.

 

 

 


  • Posty:  48
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zaczniemy w kolejności, więc 1) X-Division, walka średnio mi się podobała, miałem wrażenie że Kaz jest zmęczony (może się nie wyspał, może kac, nie wiem), widać było że już dawno nie pasuje do tej dywizji, jest za wolny jak na tych chłopaków, ale mamy zwycięstwo, więc zacząłem myśleć że pasy pójdą do Immortals...

2) Knockouts, wynik do przewidzenia Pigie nie mogła dostać tak szybko pasa, feud trzeba pociągnąć, choć jak dla mnie o wiele bardziej zasługuje na niego Sarita. Nie rozumiem tylko o co chodziło z tą rękawiczką, przecież Madison całą walkę miała ją na ręce, chyba że operator spieprzył i zamiast pokazać czy czegoś do niej nie włożyła, to wolał pokazywac kłótnię Tary z James.

3) Tag Team, bez dwóch zdań najlepsza walka gali, co ciekawe drugie zwycięstwo Immortals bez interwencji kogoś z zewnątrz, więc zaciekawiłem się co będzie dalej.

4) Team 3D - tutaj poszedł standardzik, ponowie odwalili to co zawsze, trochę walki w trybunach jak zawsze, tylko wynik trochę dziwny, Devon używa łańcucha, raczej myślalem że Ray go użyje, ale co tam, panowie od 15 lat znają sie na tym biznesie i pewnie jeszcze trochę pofeudują kończąc to jakimiś płonącymi stołami

5) Television - tutaj sytuacja trochę mnie zaskoczyła, byłem pewien że AJ przegra, odejdzie z Fortune, fece turn i wróci na miejsce twarzy federacji, jednak potem przeczytałem że na prawdę nabawił sie kontuzji, więc pewnie sami bookerzy nie wiedzą co na razie z tym faktem zrobić. Jak dla mnie jako hell AJ w ogóle sie nie sprawdza, tyle lat w federacji , zawsze walczył o główną pozycję, a teraz tylko piesek w stajni, o wiele lepiej zyskałby na ładnym Feudzie z Hardym. A tak mamy wycięstwo Abbysa, a skoro nazwa tego pasa zmieniała sie już 3 razy to może monster przerobi go na jakiś bardziej hardkorowy?? Jak dla mnie może wrócić pas FTW :D

6) Gruby i RVD - tutaj wstawka z Bischoffem w ogóle nie potrzebna, zepsuł calą niespodzianke, ale pół gali pchał wszędzie swój ryj więc nie dziwota. Miałem cichą nadzieję że jednak postarają się o Jerry Lynn'a jednak ta walka dalej zostaje niewiadomą. Więc wchodzi Matt i co.... i nic dalej gruby świniak, bez niczego nowego, a przepraszam, miał dla nas niespodziankę, nauczył się robić warkoczyki =)) nie wiem co myślec o wyniku, z sędziego Jacksona James'a (syn Bischoffa) robią totalną ciotę, chłopak myli się w co drugim meczu, pięc sekund wcześniej widzi rękę pod linami, 5 sekund później nogi już nie widzi, porażka.

7) MMA Exhibition, zmarnowany powrót Kurta, w ogóle nie wiem po co dają te segmenty z MMA, Jarret'owi już do reszty odbija, albo niech się zajmie firmą, albo niech spłodzi chodiaż jedna dobrą walkę. Feud Panów będzie trwał jeszcze latami, kiedy zakończy się ich kariera, ale nie ma to jak jeden zabierze żonę drugiemu. Jedyny fajny moment to jak przed walką Christie pyta Kurta w jakiej jest formie, Kurt odpowiada - niech Jeff zapyta żony w jakiej jestem :D

8) #1 Contender's Match: tutaj średnia walka, Morgan pokazał że nie pasuje do ME, a Anderson też wirtuozem w ringu nie jest, więc wyszło średniawo, ale wynik był do przewidzenia...

9) i tak dla bonusu dali walkę o pas Heavyweight, miało być prosto i szybko lecz wcale nie poszło. Myślałem że może szykuje sie jakaś niespodzianka, Ze Jeff zleje Andersona i na pomoc przybiegnie ktoś nowy, lub powrót Stinga?? Jednak nie ma co narzekać wynik tej walki bardzo mnie ucieszył, od BFG bookerzy w TNA zaczeli pokazywać że potrafią zaskoczyć, szkoda że tylko w niektórych segmentach...

Podsumowując galę daje jej jak kolega wyżej, ocenę 5/10, zmarnowany powrót Kurta, nieudany początek Matt'a, wyniki mało zaskakujące z wynikiem ostatniej walki.


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jestem świeżo po obejrzeniu, więc postaram się coś nadrukowac :) No to lecimy po kolei:

X Division Title - spodziewałem się nudów, a zastaliśmy drugą najlepszą walkę gali. Pozytywnie mnie zaskoczył Jay, który pokazał się bardzo dobrej strony, no i praktycznie prowadził walkę. Zwycięzca był w sumie wiadomy, ale walką byłem bardzo zadowolony :applause:

Knockouts Title - walka nie była zła, co możemy w sumie zawdzięczac Mickie, bo Madison nie specjalnie się pokazała. Niezłą walkę spieprzyła końcówka. Motyw z tą rękawiczką sucks!!! Pas Mickie napewno dostanie, ale wydaje mi się, że gdzieś w okolicach Lockdown.

Tag Team Titles - najlepsza walka na gali, co było zresztą wiadome :D chłopaki non stop pokazują coś ciekawego, bardzo dobre tempo, dużo emocji, trochę dramaturgii, ale..... No właśnie tym ALE była końcówka. No żesz k***a mac :evil: roll up???? świetna walka spartaczona spieprzoną końcówką. Co nie zmienia faktu, że walka była awesome. Tylko co dalej?? Może znowu jakaś seria walk?? Jeśli by to wyglądało jak rok temu to nie mam nic przeciwko :)

Ray vs Devon - match mnie wogóle nie interesował i totalnie mi wisiało kto wygra czy przegra czy co się stanie. Rozbicie ich Tagu to był jeden z największych błędów w TNA.

TV Title - również walka ssała. Szkoda, że AJ doznał tej kontuzji i że nie walczył. Stypulacja naprawdę dodawała smaczku, a tak dostaliśmy słaby match, w którym jedynym plusem była właśnie interwencja AJ'a. Wszystkie pasy dla Immortals - póki co. Mam nadzieję, że AJ jak wróci od razu przejdzie face turn, ponieważ na chwilę obecną traktowany jest jak jakiś pier***ony odpadek!!! :t_down: Natomiast Abyss wg mnie zasłużył na tytuł - za te wszystkie segmenty z "They" i ogólnie za ciężką pracę jaką wkłada w show. Mam tylko nadzieję, że niebędzie znowu zmiany nazwy tytułu!!

Matt Hardy vs RVD - matko i córko - Matt jest jeszcze grubszy niż za czasów WWE :D widocznie te winogrona mu nie służą =)) walka bardzo mocno średnia. A temat sędziego to podzielam zdanie Diver'a - dłoń ledwo co wystaje za liny widzi. RVD wywala niemal całą nogę za liny - ślepota!! Ja pi***olę!!! :8

MMA Exhibition - to mi przypomniało odrazu co było w 2008 roku między AJ'em a Frankiem Triggiem. To "coś" ocenię słowami jakimi fani ocenili "walkę" AJ'a z Triggiem - THIS IS BULL SHIT!!!!!!!

#1 Contender's - nic specjalnego jak na ME. Osobiście wolałbym Double DQ lub Count-Out i na AAO zobaczyc Triple Threat no ale jednak dostaliśmy miła niespadziankę, a mianowicie:

WHC Title Match - miała byc tylko formalnośc, a skończyło się jak skończyło. Tak nawiasem Hardas z Papieroskiem nieźle wyglądał :D o samym matchu nie wiem co myślec. Jeff wyglądał jak nacpany dla mnie - widocznie ma naprawdę dobrych adwokatów. Anderson z pasem - w sumie to mi to lotto, bo wg mnie to co się dzieje w ME to poprostu nieporozumienie. Anderson, Morgan to nie są materiały na ME'ów - w ringu nic specjalnego nie pokazują, jedynie przy micu dobrze sobie radzą. Jeff - gośc jest totalnie bez formy - wolny, ociężały, te ruchy takie na siłę robione. gdzie Joe, Pope???

Ogólnie gala po pierwszych trzech walkach naprawdę mnie zaciekawiła, ale z każdą kolejną było coraz gorzej. w skali szkolnej daje max 3, i to tylko dzięki walkom 1-3 oraz zmianie głównego pasa. Tyle ode mnie.

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Genesis na pierwszy rzut oka, pod względem karty wyglądało nienajgorzej, a jak się karta okazała w ,,praktyce''? Niedługo się o tym przekonacie.

Opener - TNA X-Division Championship: Jay Lethal © vs. Kazarian

Całkiem dobra walka, ale oboje stać na więcej. Zwycięzca był raczej od początku znany, więc praktycznie nikt nie zdziwił się jak się ten pojedynek zakończył. Walka wyrównana, chociaż z początku nieźle dominował Lethal robiąc z Kazarianem co chce. Szkoda, że nie obejrzeliśmy Piledrivera z narożnika :/ . A więc Immortals mają już drugi pas w kolekcji, czy uda im się zdobyć kolejne? :] . Walka na plus, chociaż obaj mogli pokazać nieco więcej ze swojego arsenału i nie dali tak pomiatać Kazarianem przez Lethala.

Fajny kolejny segment z Bishoffem na czele. Cieszę się, że najprawdopodobniej Styles przejdzie faceturn, bo jako face jednak lepiej się sprawdzał. Teraz tylko czekać, aż stanie ramię w ramię z Immortals, jednak tym razem już przeciwko nim.

Druga walka - TNA Knockouts Championship: Madison Rayne © vs. Mickie James

Słaba walka, było widać różnicę w Skillach u Knockout. Kiedy Mickie prowadziła to coś się działo. jednak kiedy przeważała Madison Rayne po prostu wiało nudą.Walka na minus, obie panie niezbyt wiele pokazały, nawet James.

Nie! Tylko nie Abyss :/ . Czemu on? Kurczę, zamiast świetnej walki Styles vs Williams to zapewne dostaniemy takiego sleepera, że szkoda gadać. A mogło być tak świetnie, jednak booking zawalił sprawę :/

Trzecia walka - TNA World Tag-Team Championship: Motorcity Machine Guns © vs. Beer Money, Inc.

Walka bardzo fajna, zdecydowanie najlepsza na show, z tą walką jedynie rywalizować mógł Television Title Match jednak zamiast Stylesa dostaniemy Abyssa :( . W tej walce jednak nie było dramaturgii, co znacznie obniżyło moje zaciekawienie tym pojedynkiem. Ciekaw jestem teraz kogo za przeciwnika dostaną Beer Money, na Against All Odds będzie pewnie rewanż, obrona pasów, a potem? Ink, Inc., Generation ME? Może, tylko niech nie wpadną na walkę BM vs Young & Jordan, bo to będzie żałosne. Wątpię, aby TNA byłoby takie głupie.

Czwarta walka - Bully Ray vs. Brother Devon

Miało być słabo.. i tak było, panowie nic nowego nie pokazali, wiało nudą. Jako singliści są nikim. Oby powróciło 3D, bo oglądanie ich w Single Matchach jest co najmniej niedorzeczne. Wynik nie zaskoczył, jednak zwyciestwo w ten sposób, myślałem, że będzie pin po jakimś kancie, a tu DQ, face atakuje heela? WTF?! Chociaż to TNA, nie WWE. Jeśli nie powrócą Dudleysi w teamie to chciałbym zobaczyć ich ostatnią walkę, koniecznie w jakiejś hardcore'owej stypulacji. Walka na minus, jedna ze słabszych, jak nie najsłabsza na show.

Nie podobał mi się ten segment Jarreta, ofc. Double J ma taki gimmick, do którego ostatnio się przekonałem, jednak ten speech nie co zaniżył średnią.

Piąta walka - TNA World TV Championship: Douglas Williams © vs. "The Monster" Abyss

Bardzo słaba walka, obok walki byłych Tag Team partnerów zdecydowanie najsłabsza. Douglas próbował coś wycisnąć z Abyssa, nie udało się... W dodatku debilny booking. Czemu zabrali pas Dougowi? Jako champ spisywał się znakomicie, a Abyss..? pewnie po raz kolejny zaliczy bezbarwny Title Reign. Tylko co teraz będzie ze AJ Stylesem? Nie mam zielonego pojęcia, myślę że przez niego zaczną się zgrzyty w Immortals, bo będzie mu przysługiwał rewanż na pas TV i nie odpuści. Walka jak najbardziej na minus. I to zdecydowany.

Szósta walka - Rob Van Dam vs. Matt Hardy

Rob dostał to czego chciał, chciał Hardy'ego to go ma. Myślałem, że trochę wstrzymają się z debiutem Matta, jednak Jeff miał duży wpływ na szybsze dojście starszego z braci Hardych do TNA. Nie podoba mi się polityka TNA, przyjmują same ,,wyrzutki'' z WWE zamiast kreować i szukać młodych gwiazd w Indysach. Walka zawiodła, Rob całkiem fajnie walczył, jednak Matt pokazał, że dawno już nie walczył. Jest w bardzo słabej formie, zresztą to było widać. Teraz tylko czekać z kim MH będzie feudował, bo sądzę, że to była tylko jednorazowa walka z Robem Van Damem. Walka na minus i nic więcej nie mam do powiedzenia, btw. widzieliście fryzurę Matta Hardy'ego? Z grubsza przypomina mi Tylera Reksa z WWE :> .

Bardzo fajny tekst Kurta z żoną, to mu fajnie wyszło ;) .

Siódma walka - Double J Double M A Exhibition: Jeff Jarrett vs. Kurt Angle

Ciężko to nazwać walką wrestlingową, dlatego ciężko mi ocenić czy to było na plus czy na minus. Jednak skłaniałbym się do ,,-'', gdyż nic ciekawego po walce się nie wydarzyło. Ciekaw jestem jak dalej się potoczy ten feud no i jak wyjaśnią sprawę z powrotem Kurta do TNA na zasadach wrestlingowych.

Słaby wywiad z Hardym, Antichrist to skurczybyk, a nie ktoś kto wychwala swoich opponentów.

Ósma walka - No.1 Contender's Match for TNA World Heavyweight Championship: Matt Morgan vs. Mr.Anderson

Średnia walka, finish mi się nie podobał, mogli to zakończyć w dużo lepszy sposób, nie wiem w jaki, ale to nie ja jestem bookerem TNA. Wiedziałem że wygra Anderson, bo Morgan miał zbyt wiele szans.

Od razu przyszedł Bishoff i szansę Anderson dostanie już dziś, świetna sprawa, jeszcze bardziej umocniło to całą stajnię na pozycji największych heelów w TNA. W dodatku Jeff z fajką, kolejny plus.

Dziewiąta walka, Main Event - TNA World Heavyweight Championship: Jeff Hardy © vs. Mr.Anderson

Do tej walki pasuje tylko jeden skrót, WTF! Anderson wyszedł na takiego terminatora, że szkoda gadać, wybicie się po trzech finisherach po ciężkiej walce to zdecydowanie za dużo. Nawet jeden finisher, to już by było za dużo. Za to Hardy kładzie się jak kłoda po Mic Checku :/.Przegrał tytuł w wygranej walce. Jestem tylko ciekawy jak Anderson spisze się jako Champion, wątpię, aby to długo trwało. Zapewne po powrocie z więzienia Hardy odbierze pas Asshole'owi.

Podsumowując PPV bardzo słabe, jedna bardzo dobra walka i jedna dobra walka (Kazarian vs Lethal) + końcowy segment przed ostatnią walką to zdecydowanie za mało. Wiele minusów, fatalny booking (Main Event & Abyss vs Williams). Genesis zasłużyło na 2,5/10, nie więcej.

lig48.jpg

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Nawet bez tego nie uwierzyłbym w ten ruch, bo nie ma sensu dla samego AJa. Styles nie po to zdecydował się kończyć by ponownie musiał być w ciągłych rozjazdach. Pieniądze ma, lata swoje też i może spokojnie powiedzieć pas. Zresztą z wieloma zawodnikami AEW walczył na różnych etapach swojej kariery.
    • Grok
      Reżyseria debiutanckiego filmu fabularnego i lot w kosmos to niektóre z jego osobistych marzeń Darby'ego Allina. W wrestlingu chce jednak przede wszystkim pomóc podnieść prestiż AEW na należny jej poziom. Allin był gościem najnowszego odcinka podcastu Insight with Chris Van Vliet, gdzie zdradził, co jeszcze jest na jego liście po planowanej wspinaczce na Mount Everest w 2025 roku. Obecnie jego największym marzeniem jest przekształcenie własnego scenariusza w pełnometrażowy film. Allin uważ
    • Grok
      W tym tygodniu AEW złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego dla nazwy tag teamu, który najwyraźniej planuje wprowadzić. Promocja złożyła wniosek o znak towarowy dla terminu „Paid in Full” 23 lutego. W sekcji opisującej towary i usługi we wniosku bezpośrednio wskazano, że znak ma obejmować występy tag teamu zawodników: AEW nie ujawniła, kto wejdzie w skład tego tag teamu. Nie wiadomo, czy będzie to ekipa z męskiej, czy damskiej dywizji tag teamów, ani czy ich występy będą głównie w AE
    • Grok
      Dla naszych subskrybentów dostępny jest już raport Bryana Alvareza z WWE Raw z poniedziałku, 23 lutego — odcinka tuż przed Elimination Chamber, które odbędzie się w ten weekend. W programie zobaczyliśmy dwa ostatnie qualifying matche do Chamber, promo CM Punka w ringu, starcie Je’Von Evansa z Kofim Kingstonem oraz ceremonię emerytury i appreciation night dla AJ Stylesa, zakończoną zaskakującym zwrotem akcji. Kliknij tutaj, aby przeczytać (wymagana subskrypcja) WWE News Zespół F4W Subs
    • Grok
      Dzięki zarobkom z AEW Darby Allin pomógł swoim rodzicom przejść na emeryturę i zachęca ich do życia pełnią życia. Allin w najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet wyjaśnił, że rzeczy materialne nic dla niego nie znaczą. Najważniejsze jest dla niego pomaganie rodzinie w czerpaniu maksimum z życia. Niedawno zabrał ojca na Super Bowl i obóz motywacyjny, a matka odwiedziła bazę pod Mount Everest, gdy Allin wspinał się na górę w 2025 roku. Allin nie chce, by rodzice wspominali swoje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...