Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumble 2011 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  890
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra jedna z najważniejszych gal tego roku już w niedzielę ,więc postanowiłem o niej napisać.RR zawsze wywołuje duże emocje .W tym roku dodano 10 zawodników ,więc zapewne będą one jeszcze większe.W końcu to czekanie na następnego zawodnika ,a na końcu na ostatniego jest najlepsze.

The Miz © vs. Randy Orton

Znów Orton.Kurde powoli przestaje go trawić.Ile można ?Jak na pierwszej gali zawalczy o główny pas brandu to zdziwiłbym się ,gdyby na następnych też tak nie było.Pewnie sama walka nie będzie jakaś super ,żeby nie powiedzieć słaba.Sądzę,że przeciągną ją do jakiś 15 min. ,aby było więcej czasu na ME.Co do zwycięzcy .Zapewne wygra Miz .On jeszcze ten pas potrzyma może na EC go straci.Na Ortona przyjdzie jeszcze pora.Znając życie na WMce.Po tej walce na pewno nie spodziewam się jakiegoś szału,ale cóż zrobić.

Edge © vs. Dolph Ziggler

Tu walka może nadgonić poprzedniczkę.Edge oraz młody jeszcze Dolph potrafią wykręcić niezłą walkę.Naprawdę świetnie ,ze Ziggler dostał szansę ma tak ważny pas.U niego jest podobna sytuacja ,jak u JoMo.Dostał zasłużoną szansę,ale na trofeum chyba jeszcze za wcześnie.Uważam ,ze Edge pomimo wszystko obroni swój pas i potrzyma go do WMki.Co prawda zablokowano Speara,ale w końcu to wrestling.Jak wszyscy będą leżeć na macie to on i tak go wykona.Walka może stać na dobrym poziomie ,o ile CT jej nie zwali.Na przykład w tamtym roku walka o ten pas była naprawdę słabiutka.Jeżeli dadzą jej przynajmniej 15 min. będę zadowolony.

Natalya © vs. LayCool

Ojjjjj coś czuję ,że tutaj myszka przeleci po pasku i ruszy go o jakieś 4-7 min.Więcej po tej walce się mnie spodziewam.Div nie oglądam chyba od zawsze( oczywiście tylko w ringu ).Obstawiłem Na LayCool ,bo Natalya ,jako mistrzyni słabo się spisuje .W ringu nie jest źle ,ale przy micu i ogólnie na RAW jest fatalnie.LayCool sprawdza się dużo lepiej .Walka na 100 % nie poruszy nas niczym specjalnym.

40-Man Royal Rumble Match

No to tu się ciut na pewno rozpiszę.Jak już wspomniałem super ,że w tym roku mamy aż 40 zawodników.Choć z drugiej stronie to lekkie zagięcie tej ponad 20 letniej tradycji.No ,ale lepiej zwiększyć niż zmniejszyć ,jeżeli ma się coś zmieniać.A co do walki.Obstawiłem ,ze w tym roku pierwszy bądź drugi wejdzie JoMo.Sądzę,że zacznie starcie z Sheamusem.W końcu nie liczę na wygraną ,ani jednego ,ani drugiego ,a nawet z takiej pozycji mogą się utrzymać do numeru nawet 20 i co nieco pokazać nim wypadną.Zapewne przez cały mecz w ringu się będzie dużo działo.Każdy nowy zawodnik w meczu wykona kilka finisherów na wejściu i tak to się będzie powoli podkręcać( liczę,że nie będą to same AA lub 619 tylko Chokeslamy od wkurzonego Kane'a ,który jeszcze myśli o pasie trzymanym przez Edge'a).Zabawa się zacznie tak od numeru 30.Liczę,że wtedy w ringu nie znajdą się czołowe gwiazdy( zaraz je wymienię ) ,a solidny midcard ,który będzie liczył na jak najdłuższe pozostanie w ringu.Chyba jedną rzecz pominąłem.Mówi się ,że mają się w tym meczu pojawić dwie legedny - Jim Duggan i Papa Shango.Co do pierwszego się zgadzam ,w końcu wygrał pierwsze RR ,ale drugi mi nie leży jakoś.Oczywiście weszliby oni i wypadli za jakieś 2 min. m.in. tak ,jak na RR 2008.Trzydziesty wchodzi Cena.Eliminuje jakiegoś członka lub 2 Nexus.Właściwie to nie wiem dokładnie czy New Nexus i The Corre będą w tym meczu ,a jeżeli tak to zapewne będą toczyć wojnę od początku do końca.30-Cena ,a 31-Punk i zaczyna się impreza.Toczy się między nimi i jakimiś dwoma ,którzy zostali rywalizjacja.Następny wchodzi Bryan ,pasuje mi tu jakoś w końcu nie am walki o swój pas.Teraz pora na BRM Kane'a.Rozwścieczony wpada na ring .Dalej widzę Alberto on moim skromnym zdaniem pozostanie z nami do samego końca i wypadnie jako ostatni.Następnie np.Barrett , Dibiase ( jakoś tak ) i paru innych już mocniejszych.No i mamy końcówkę .W ringu został Punk , del Rio i Kane (moim zdaniem osoby ,które najbardziej liczą na szansę na pas).I mamy numer 40 ,czyli .... The Game Triple H .Następuje szybka eliminacja Rio i Kane'a.A potem chyyyyyyyyyyy postawiłem Punk'a ,ale prawdę mówiąc trudna to była decyzja.Uważam ,ze jakimś cudem wywali HHH bo liczę,że zawalczy on z Takerem.No i zwycięzcom pozostaje Straight Edge Warrior CM Punk.Pasa dawno nie miał ,a zasłużył na niego.Jak widać nie liczę na powrót Batka i Christiana.Pierwszy wiadomo filmy ,a drugi może się nawet an WMce nie pokazać ,a co dopiero RR.To są oczywiście tylko moje marzenia i spekulacje ,ale emocje mamy na najbliższy poniedziałek zagwarantowane.Takie jest moje zdanie choć jeszcze w kilku miejscach go do końca nie mam bądź się waham.To na tyle narazie.

  • Odpowiedzi 17
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Droopi

    3

  • johncena_14

    3

  • Brem

    2

  • SweetChinMusic

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jutro odbędzie się jedno z moich ulubionych PPV w roku (w sumie tylko Wrestlemanii bardziej oczekuje), więc muszę się trochę w tym temacie rozpisać. Jest to na pewno inna gala niż wszystkie, bo to nie walki o najważniejsze pasy są najważniejsze i rzadko zmieniają one właściciela, a sam 40-osobowy Royal Rumble match. Dziwne trochę, że w karcie znajdują się tylko cztery walki, z czego jedna będzie toczyć się o Divas title, więc na więcej niż pięć minut bym nie liczył. Znów dostaniemy jakiś segment, po którym Kingston będzie bronił pasa przeciwko Swaggerowi, a i tak go nie straci. Nie lubię takiego czegoś, bo fakt - panowie prowadzą ze sobą mini-feud od TLC, ale nie rozumiem, dlaczego nie zapowiedzieli ich walki już teraz, a prawdopodobnie poczekają z tym do samej gali. Może też się zdarzyć, że na szali postawione zostaną pasy tag team, które w chwili obecnej posiada duet Marrela&Kozlov. Jeżeli już do tego dojdzie, tytuły zmienią właścicieli na sto procent, a będą nimi Michael Mcc.coś tam i Husky Harris, którzy zmierzyli się z obecnymi mistrzami już na ostatnim RAW. Dobra, koniec pisania o walkach do których prawdopodobnie dojdzie, czas zająć się podaną przez WWE kartą. Miz vs Orton <śpioch>. Przy tym starciu trzeba zadać sobie tylko jedno pytanie - dlaczego do cholery jasnej swojej szansy nie dostał Morrison? Wyszło by to federacji Vinca jedynie na plus, bo przecież Randy w Royal Rumble matchu = ciekawsza walka, wynik trudniejszy do przewidzenia. A tak, pasa raczej nie zdobędzie (choć wolę już go niż nudnego Miza) i dostaniemy kolejnego już sleepera, gdzie panowie pokuszą się o dwie akcje, a przez pozostałą część walki Miz będzie obijał nogę/rękę/ucho Ortona, by po starciu Riley i tak otrzymał RKO, bez którego prawdopodobnie się nie obejdzie. Mizanin staje się już totalnie nudny, cieszyłem się jak zdobył pas, ale jego title run jest póki co strasznie słaby, już wolałem jego niedzielnego rywala jako mistrza. Niestety - na Royal Rumble tego tytułu nie straci, podobno zarząd jest z niego cholernie zadowolony, więc na zwycięstwo RKO nawet nie liczę. Już sobie wyobrażam Cola szającego na widok swojego ulubieńca, który podnosi pas do góry. Przez tego pana odechdziewa mi się oglądać obecnego mistrza WWE. Jak już pisałem, Miz broni pasa (na 99 % kantem), ale na Elimination Chamber straci go na rzecz Ceny/Punka. Nie wyobrażam sobie po prostu tego pana z głównym pasem na Wrestlemanii. Edge vs Dolph Ziggler. To akurat zapowiada się już 10 razy lepiej, choć i tak nie spodziewam się fajerwerków. Panowie mają dobre ring-skille i z pewnością stać ich na bardzo dobrą walkę, ale wiele razy było tak, że coś zapowiadało się fajnie, a jak wychodziło - wszyscy wiedzą. Cieszę się że Dolph dostał swoją szanse, a w tamtym roku przecież brał udział w RR matchu i wyleciał jako pierwszy czy tam drugi. Feud tej dwójki cholernie mi się podoba, Vickie wypromowała prawdopodobnie właśnie nowego Main Eventera, który w starciach z takimi jak Cena czy Orton nie wychodził na totalną cipe (w przeciwieństwie do Miza), a walczył z nimi jak równy z równym. Dobre posunięcie z banem na akcje kończącą Edge'a, bo daje to jakiekolwiek szanse Zigglerowi na końcowy sukces, w który i tak nie wierze. Tak czy siak - będzie z pewnością wiele, wiele lepiej niż w walce o pas WWE, ale nie spodziewał bym się tutaj jakiegoś oszałamiającego tempa i akcji po których szczena nam opadnie. Edge raczej wygrywa, a Dolph nadal czeka na swój pierwszy ważny tytuł, na który zasłużył wiele bardziej niż Miz (trzeba być naprawdę cierpliwym, facet miał zdobyć IC title w 2009 roku, ale feudował z Mysterio i wiadomo jak się to skończyło. Nie kłócił się, robił co do niego należy i dostał swoją szanse). Dobra, przejdźmy już teraz do mojej ulubionej walki, na którą z niecierpliwością czekam. Na początku trzeba zadać sobie pytanie, czy czterdziestu zawodników to dobry pomysł. Wiele zdań na ten temat czytałem/słyszałem, ale ja jestem jak najbardziej za. Jak pisałem wyżej, uwielbiam tę walkę, a czym dłużej potrwa, tym lepiej. Lubię jak w ringu jest duży chaos, a w tej walce możemy się tego spodziewać. W tamtym roku Royal Rumble match nie zachwycił, głównie dlatego że wiadomo było co się dzieje, co chwilę ktoś wypadał i mało było wrestlerów w ringu w tym samym czasie, a nie jak to miało miejsce w poprzednich latach. Teraz chyba nie musimy się o to martwić, choć tacy jak Yoshi Tatsu czy Zack Ryder z pewnością długo nie wytrzymają i zostaną wyrzuceni po kilkunastu sekundach, tak jak w ubiegłym roku. Kto wejdzie z numerem pierwszym? Moim zdaniem Alberto Del Rio. Jestem niemal pewny, że otrzymamy schemat z tamtego roku, gdzie Punk wyrzucił kilkunastu, by wszedł Triple H i się go pozbył. Mam jakieś dziwne przeczucie, że Alberto wyrzuci kilku jobberów z ringu, by wszedł bohater Mysterio i go wyrzucił. Trzeba mieć nadzieję, że moje przeczucia się nie sprawdzą i Del Rio przetrwa do samego końca, choć w jego zwycięstwo jakoś nie liczę za bardzo. Teraz czas zastanowić się nad powrotami. Nie ma Triple H'a, nie ma Christiana, Bourna czy też Goldusta, ale ta ostatnia trójka nie jest na tyle wypromowana, by niespodziewanie wracać na tejże gali. HHH raczej powróci, nie ma go już bodajże dziewięć miesięcy, a jego powrót przekładany jest już od pół roku. Nie wierze, że Trajpel nie będzie chciał zawalczyć na Wrestlemanii, nie ważne czy z bladym czy z Undertakerem. Kto wygra? Tutaj również obstawiam Triple H'a. Jest zbyt ważną postacią by przegrać, jeżeli się w ogóle pojawi oczywiście.

Podsumowując: Na karcie wygląda to nienajgorzej, ale z pewnością dojdzie jeszcze do przynajmniej jednej walki. Div nie oglądam, więc ich nie biorę pod uwagę. Orton i Miz nie stworzą dobrego widowiska, nie ma po prostu takiej opcji. Edge z Doplhem potrafią stworzyć świetne show, mam nadzieję że tym razem również tak będzie. Teraz tylko poczekać do niedzieli, a raczej do poniedziałku.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  268
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Royal Rumble to jedno z moich ulubionych PPV. I w tym roku tak ciekawie się zapowiada, że z niecierpliwością czekam na nie i odliczam dni od paru tygodni. Szczególnie, że WWE miało półtora miesiąca przerwy pomiędzy PPV. Karta zapowiada się ciekawie. W końcu kto by rok temu pomyślał, że w walkach o dwa najważniejsze pasy będą brali udział Miz i Dolph. Ale po kolei. WWE Championship. Po tej walce nie można się spodziewać cudów. Jak zresztą większość chciałem, żeby Mike dostał pas, ale (także jak większość) sądzę, że nic ciekawego jako mistrz nie pokazuje. Aczkolwiek chciałbym, żeby wygrał i stracił pas na EC. Jakoś nie chciałbym widzieć na razie RKO jako mistrza. Obstawiam The Miza. World Heavyweight Championship. Tutaj walka zapowiada się o wiele ciekawiej. Feud ciekawie rozwinięty, tylko smuci podkładanie Zigglera Ortonowi. Title run Edge'a jest krótki, więc raczej nie straci pasa. Szanse Dolpha są bardzo małe, chociaż wydarzenia ze SD ( Spear) minimalnie je powiększają. Typuje Rated R Superstar. Divas Champioship. Chciałbym wygranej LayCool. Natalya nie jest ciekawą mistrzynią. Jestem ciekaw czy Awesome Kong, która ma być związana z Laycool zadebiutuje podczas tej walki, czy RR Matchu. Obstawiam Laycool. Inne pasy, o które mogłyby się toczyć walki: US - Daniel nie prowadzi obecnie żadnego poważnego feudu, więc raczej nie zawalczy. IC - Walka Kofiego ze Swaggerem jest możliwa, ale nie będę nią zaciekawiony. Kofi jest obecnie mega nudny. Możliwe że przewinę. TT - z jednej strony kanadyjsko-ukraiński duet sprawuje się dobrze jako mistrzowie, a z drugiej Nexus mogłoby dostać jakieś pasy. Ale mimo wszytko wolałbym wygraną Santino i Vladka. I teraz Main Event - Royal Rumble Match. Zapowiada się bardzo ciekawie. Kto mógłby powrócić? Prawdopodobny jest come back Triple H. Christiana również. Ze starszych zawodników mówi się o wprowadzeniu do HoF Stinga. Ale czy to oznacza pożegnalny feud? Mówi się także o dobrych stosunkach Bookera T z WWE. Jego powrót jest także możliwy. Na backstagu ma być także Jim Duggan, ale on raczej się nie pojawi. Najbardziej chciałbym wygranej CM Punka.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
    • VictorV2
      Jeśli Vince dał mu ten gimmick, z myślą że go upokorzy bo to flopnie, nie możesz jednocześnie powiedzieć że to booking sprawił że był over z widownią. Zamysł Vince'a był dokładnie taki że on *nie* był over, pokazując go jako wyolbrzymionego, ekscentrycznego geja. To Dustin (z pomocą kilku osób typu Savio Vega) sprawił że zamiast flopnąć jako coś repulsywnego, gimmick został przyjęty przez fanów. Ale zamysłem bookingu było to żeby było odwrotnie.  Do pewnego stopnia, tak. Pamiętaj,   
×
×
  • Dodaj nową pozycję...