Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Mini Dyskusje WWE


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Koniec Nexus?



 

Orton robiąc punt kicka na Ryanie, straszliwie mnie zaskoczył. Tyle mówiło się o tym, że Mason pojawi się przy narożniku Punka na Wrestlemanii, a tu takie zaskoczenie. WWE zrobiło według mnie małą niespodziankę. Masona, ani Otungi nie jest mi żal i powiem więcej, nie chciałbym ich już widzieć w WWE bo są poprostu słabi. Harris spokojnie mógłby powrócić, a tym bardziej McGillicutty. Do tego jednak prędko nie dojdzie. Moim zdaniem z trzy miesiące będą występować jedynie w FCW, a potem ewentualnie powrócą do WWE. Tylko czy do tego czasu Nexus się utrzyma? Czytałem newsy i w nich było wyraźnie napisane, że w połowie maja na house showy Raw, zapowiadana jest walka Sin Cara & Evan Bourne vs New Nexus. Można więc domyślać się, iż stajnia przetrwa ten kryzys, ale plany przecież zawsze mogą ulec zmianie. Może Punk pozyska kogoś nowego do swojej stajni? Tylko kogo? Opcji jest tak dużo, że nawet boję się ich wszystkich wymieniać. Wiem jedno... Orton jest tak pushowany, że mam ochotę wziąć Turka i lecieć do Vinca nakopać mu do dupy. Według mnie Punk wygra jednak walkę na Wrestlemanii, ale może dzięki jakiemuś pomocnikowi? Mam tutaj właśnie dosyć ciekawą propozycję. A co powiedzielibyście na powrót Sheffielda? Mówiło się że może powrócić jako face... ba! Ma być jednym z największych face'ów w federacji McMahona. Myślę, że na jego face turn jest jeszcze czas, a powrót na WM'ce byłby sporym zaskoczeniem. Skip mógłby pomóc wygrać walkę Punkowi i potem rozpocząć feud z samym Ortonem. Sheffield mógłby się rewelacyjnie wypromować na Randym. Co więcej gdzieś potem w okolicach czerwca można by było zakończyć żywot stajni Nexus i właśnie Skip mógłby przeciwstawić się Punkowi. Sheffield mógłby zniszczyć całą stajnię i rozpocząć kolejny feud z byłym WHC Champem jakim jest CM Punk. Jak dla mnie, takie rozwiązanie byłoby cudne.
  • Odpowiedzi 95
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    18

  • SweetChinMusic

    7

  • Droopi

    7

  • Hunico

    7

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  732
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.09.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Koniec Nexus?



dyskusjef.png

Czy to koniec The Nexus? Właściwie to The New Nexus, a jeszcze właściwiej to NexSES - trudno powiedzieć. Teoretycznie wszystko na to wskazuje, brakuje na nich jakichkolwiek planów, w newsach o nich cicho, nie odegrają żadnej znaczącej roli od Royal Rumble. Ich główną rolą na dzień dzisiejszy jest bycie przychlastami CM Punka, ale tutaj należy przywołać booking jaki panuje w WWE - zauważmy, że wiele na początku dobrze zapowiadających się stajni istniały dużo dłużej niż się tego spodziewano pełniąc tą samą rolę co teraz New Nexus, którą jest bycie popychałem lidera. Właśnie tak było z Legacy, tak było z Straight Edge Society (które się tak zajebiście zapowiadało, że ojapierdole) i tak też może być z New Nexusem. Każdy liczył na ich walkę z The Corre na Wrestlemanii, która de facto mogłaby być na prawdę solidna i dobrze prowadzony pod nią feud mógłby zaowocowac wspaniałym show na The Greatest Stage of them All, w taki sposób i CM Punk i New Nexus i całe Corre zostaliby w jakiś sposób wypromowani. Jednakże, tak jak pisałem, WWE już wiele razy pokazało, że stajnie potrafi ciągnąc długo długo i jeszcze dłużej tylko po to, by lider mógł wygrywać w czysto heelowskim stylu. Teraz pojawia się pytanie - czy Punk potrzebuje New Nexus. Kiedy pytają mnie, czy Punk potrzebuje NexSES, odpowiadam nie, nie potrzebuje. Działa to również w drugą stronę, bo dużo bardziej widzę chociażby Otungę (którego nie trawię) w roli lidera niż Punka. Myślę, że Nex Nexus może jeszcze istnieć, ale widzę tylko dwie koncepcje. Pierwsza o której już pisałem - New Nexus kopie w dupę CM Punka już gdzieś po WM i usamodzielnia się pod przywództwem powiedzmy Otungi. Po namyślę uważam, że nie poradziliby sobie bez niego, ale zawsze to lepiej niż ograniczać się do interwencji w jego walki. Druga koncepcja jest taka, że będą jeszcze istniec rok lub pół tylko po to, by interweniować w walki Punka i płaszczyć się przed nim biorąc przy okazji udział w nic nie znaczących tag matchach.

jrthqr.jpg

  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Koniec Nexus?

Wielka szkoda, że do przejęcia władzy przez Punka doszło tak późno. Nie, inaczej - wielka szkoda, że do przejęcia władzy przez Punka doszło przed WrestleManią. Dlaczego zapytacie? Bo Cena musi walczyć o pas, a pas posiada The Miz, a nie Cm Punk. Gdyby doszło do feudu z Ceną, wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej, a jak jest widzą wszyscy. Nexus nadal byłoby świetną stajnią, gdyby wymyślono dla nich feud z kimś zupełnie innym. Niestety, takie osoby jak Big Show, Mysterio i Orton potrafią zepsuć nawet najlepszą stajnie, zawodnika( Mysterio --> Punk, Big Show -->SES, Orton - Nexus) i program z nimi dla jakiegoś nowego zawodnika to najgorsze, co może mu się przydarzyć. Jeżeli nie dojdzie do kolejnej zmiany zawodników(nie koniecznie lidera), ja niestety nie widzę przyszłości dla tej stajni. Nexus to było coś nowego, a o to w dzisiejszych czasach jest bardzdo trudno. Od czerwca na RAW zaczęło się coś dziać, właśnie dzięki nim, było widać u nich taki power, dzięki któremu nawet komentatorzy natychmiast uciekali, nawet Janusz-nieśmiertelny przed nimi uciekał. Nagle z pomocą przybywa niejaki Randy Orton, który za przeproszeniem rozpierdala cała historię w trzy tygodnie? W takim razie, nie można było "enek" przenieść po prostu do niebieskich, a Ortona i Punka wsadzić w feud Ceny i The Miza, robiąc z tego Fatal4Way? Punk ma niesamowitego pecha, to trzeba przyznać - feud z mysterio, przegrana, jakżeby inaczej. Następnie - Big Show, przegrana, jakżeby inaczej. Teraz - Orton i wszystko wskazuje na to, że historia znów się powtórzy. Patrząc jednak na ostatnie newsy można wywnioskować, iż NewNexus nie przestanie istnieć:

Dobra informacja dla tych którzy czekają na debiut Sin Cary(Czyli dla mnie ).Mistico został zabookowany na house show Raw World Tour który odbędzie się 27 marca w Winnipeg.Sin Cara stoczy tam swoją pierwsza walkę w tag teamie z Evanem Bournem przeciwko The Nexus.Oprócz tego na gali Guest Hostem będzie Road Warrior Animal!!Oto reszta walk zapowiedzianych na tą galę:

Teraz trzeba zadać sobie pytania - w jakim składzie, skoro RKO wysłał całą grupę do szpitala? :roll:

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy nie zasługują na więcej?!



 

To będzie mini dyskusja o pewnej walce zaplanowanej na Wrestlemanię, a konkretnie chodzi o walkę w, której udział weźmie John Morrison i Dolph Ziggler. Otóż jeszcze niedawno John Morrison był pretendentem do pasa WWE, prowadził dość ciekawy feud z Sheamusem i gdyby nie King najpewniej wygrałby turniej King of the Ring! Ziggler wraz z Vickie Guerrero trzęśli całym Smackdown, Dolph kręcił się przy pasie, a nawet go dostał od Vicki lecz jeszcze tej samej nocy go stracił. Obaj jeżeli nie nazwać ich Main Eventerami, to trzeba nazwać ich występującymi w Main Eventach i praktycznie wyrastali na młodych mistrzów. Obijali się o pasy, aż Dolph trafił na Raw, tam od początku miał trochę na pieńku z Morrisonem, ale wszystko nabrało innego obrotu spraw, kiedy to na Raw pojawiła się Snooki! Wtedy w cale zamieszanie włączyła się jeszcze Trish Stratus, która powróciła do WWE i na WM zobaczymy wielkie starcie John Morrison & Trish Stratus & Snooki vs LayCool & Dolph Ziggler. Chyna, mówiła, że Snooki robi sobie żarty z wrestlingu i teraz przechodzę już do głównego pytania tej dyskusji, czyli czy obaj panowie nie mogli by się spotkać w Singles Matchu i być może piorunująco rozpocząć ciekawy feud?! Po co w tym starciu divy?! Zawodnicy stworzyliby pewnie świetne widowisko, a tak w walce będziemy oglądać spowalniające tempo, szarpiące się za głowę divy. A co wy o tym myślicie? Czy zawodnicy nie mogli by stoczyć normalnej walki?! Czy potrzebne są tam divy i co one mogą dać?! Jestem prawie pewien ze ten pojedynek zakończy Snooki lub Trish i w sumei według mnie tylko do przypięcia są potrzebne. Według mnie on i tylko tracą czas, bo spokojnie mogli by teraz robić coś lepszego, jak chociażby ich solowa walka. Jakie jest wasze zdanie co do tego pojedynku i udziału w nim div?!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  732
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.09.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy nie zasługują na więcej?!



dyskusjef.png

Sprawa jest dla mnie prosta, pisałem o tym chyba w wynikach RAW czy gdzieś. A także w wynikach Smackdown pisałem niejednokrotnie o tym, że booking w WWE nie ma sensu. Daje mecz na Wrestlemanii z jednym z największym Drawów federacji Reyem Mysterio - Cody'emu Rhodesowi, który ostatnią znaczącą rolę jaką pełnił to był tag team titles run z Drew McIntyrem. Zdajmy sobie sprawę, że Ziggler był przez jeszcze ponad miesiąc temu no.1 contenderem do pasa World Heavyweight Title, ba, nawet był mistrzem przez bodajże kilkadziesiąt minut. Morrison natomiast odegrał rolę na Royal Rumble, był tam zauważalny. Uczestniczył w Elimination Chamber gdzie również pokazał się z dobrej strony. Z momentem gdy Ziggler przeszedł na RAW wiedziałem, że spadnie. Match dwóch panów w akompaniamencie Lay-Cool, Trish i Snooki zapowiada się gorzej niż Lawler vs Cole. Dziwne porównanie? No nie wiem. Sama obecnosc Snooki w tym meczu pokazuje jak bardzo "wrestlingowe" jest to przedsięwzięcie. Trish nie trzyma już takiej formy jak kiedyś, zresztą, co tu będziemy ukrywac. WWE Divas nie powinny w ogóle występować na Wrestlemanii. Morrison i Ziggler mogliby stworzyć dobre widowisko, nawet bardzo dobre. Osobiście byłbym zwolennikiem tego by mieli oni taki "random match" bez jakiegoś specjalnego story etc. niż to co obecnie jest nam serwowane. Pomyślmy też nad konsekwencjami które to za sobą pociągnie. Czy po takim występie Morrison i Ziggler szybko znajdą się w main eventach. Z Morrisonem to może tak bo publiczność uwielbia jego spoty, ale Ziggler ma delikatnie mówiąc przesrane. Czy zasługują na więcej? Zasługują! To Ziggler powinien podejmować Mysterio na Wrestlemanii. Osobiście nie jestem fanem Morrisona między innymi za to, że jest strasznie chaotyczny w ringu i nie potrafi poprowadzić walki i polega tylko na swoich spotach, ale szanuje jego poświęcenie i stwierdzam, że to nie fair co WWE z nim robi. Ale oprócz nich jest wielu innych, którzy na nadchodzącej Wrestlemanii a serwowane są nam pierdoły. Match o którym pisałem, Cody wepchany do walki z Reyem, co jest nie fair. Rhodes był tragicznie prowadzony ostatnio a teraz dostaje taki match? A co z Drew, co z Barrettem, co z New Nexus (to jeszcze istnieje?), Morrison, Ziggler... and the list goes on and on...

To tyle ode mnie.

jrthqr.jpg

  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy nie zasługują na więcej?!

Mi się ostanio Dolph znudził przez ten feud z Edge'm który niby był dobry ale z czasem się robił coraz gorszy aż na chwile go zwolniono a potem przeszedł na Raw.Jednk John Morrison to zupełnie inna sprawa.Dla mnie to najlpeszy wrestler w ringu w WWE i tyle, wielki talent którego WWE poprostu nie potrafi docenić może jeszcze Miz'owi przy Mic'u nie dorównuje ale w ringu przeywższa go o 100% bo Miz wogóle to kaleka w ringu :) Zapewne WWE by straciło wielu fanów jakby Cena nie był w walce o WWE Championship dlatego wygrał EC jednak dlaczego nie mogło być tak że wygra JoMo przecież z Mizem mogli by stworzyć dobrą walke oczywiście dzięki JoMo bo on by ją całą podtrzymywał na poziomie.A Cena z Ortonem.To by było najelpsze wyjście na Wm'ke.Ale stało się już Morrison został przydzielony do beznadziejnej walki z Div'ami jeszcze.Nie było by złe jakby zmierzył się ze samym Dolphem.Dlaczego Divy? to proste na Wm musi być jakaś walka Div a planów jest dużo więc nie wścisną walki o pas Div dlatego poprostu je wdupili do mini feudu Morrisona i Dolpha którzy mam nadzieje chociaż przez chwile stworzą dobrą walke na Wm'ce.No więc Dolph mi zwisa, Morrison szkoda że nie dostał szansy ale jak on w tym roku nie dostanie czegoś większego to ja już tej federaji nie oglądam :)

Rola Rock'a na Wm'ce ?

Jak wiemy The Rock jest gościem na Wm'ce jednak sporo się mówi że to nie skończy się tylko na tym że ma się stać coś poważniejszego.Teraz nasuwa się sporo ciekawych myśli,pytań.Czy tak naprawde może się stać, co z The Rockiem stanie się na Wrestlemani, czy może dojść do jakiegoś pojedynku między nim.Albo poprostu to tylko plotki i skończy się tylko na Gościu Specjalnym Gali.Co oczekujecie od Rocka na Wm ? Czy będzie on miał wpływa na Walke Ceny czy można na jakąś inną walke.Czy to może rozpocząć jakiś feud po między tymi panami.Rock zapowiadał że zostanie w WWE, przynajmniej na jakiś czas i wkońcu musiałby zacząć kiedyś walczyć, możliwe że jego najbliższym rywalem będzie John Cena.Więc takie pytania do was jakie dałem wcześniej.Co oczekujecie od Rokca na Wm'ce ? Tylko gość czy coś więcej ?


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy nie zasługują na więcej?!

Dla mnie ta walka to jedno wielkie, ogromne nieporozumienie. Jedno z najorszych, najgłupszych i najidiotyczniejszych posunięć WWE od dawna. Ja rozumiem, że na WM'ce musi byc walka div, i ok, niech będzie ale zacznijmy od tego, że jedynymi dwiema obecnymi divami WWE które staną w ringu będą LayCool, Trish oficjalnie nie wróciła oficjalnie do pracy w WWE, nie ma jej w rosterze, jest promowana by swoja osobą promować TE no i widac, że nie jest w formie bo 2 na 2 razy nie wyszedł jej ten chyba finisher z narożnika. No i Snooki która jest jakims małym techno pulpetem i do divy jej daleko. Ale ok, powiedźmy, że jest gwiazdą, przyciągnie może troszkę pieniażków, niech ją sobie wezmą. Tylko czy nie byłoby o miliard razu lepiej żeby zrobili coś podobnego do walki kobiet z zeszłego roku? Powiedzmy Team Snooki vs Team Vickie, byłoby to fajne bo raz, że więcej kobiet miałoby okazje wystąpić a fakt że na najwazniejszej gali roku walczy jakis pulpet i ex diva a brakuje Eve, Phoenix, Nataly'i, Maryse czy Bellas jest wprost śmieszny no i po drugie i najważniejsze co JoMo i Ziggler robią w walce tego pulpeta?! No i przechodzimy do sedna dyskusji. Jak już zauważyli wszyscy moi poprzednicy, obaj ledwo co byli #1 contenderami, walczyli w ME, no i przede wszystkim obaj sa jednymi z najzdolniejszych zawodników WWE z największym potencjałem na ME. Ich walka napewno byłaby godna walki na WM'ce tylko niestety brak tu podbudowy i myśle że w tym sęk. Jakby rozłączyli Vickie z Dolphem i dali go do feudu z JoMo bez jakiejś konkretnej podbudowy obawiam się, że panowie nie daliby rady poza ringiem. Obaj powinni wkroczyj do ME w feudzie z kimś kto podciągnie całość poza ringiem i na kim będa mogli się wypromować. I tu super pasowali zarówno Edge jak i Miz ale niestety WWE te okazje zmarnowało. Mi się marzy heelturn JoMo i feud z Ceną tylko niestety jak już zauważył chyba >C< najbardzoiej tu straci Ziggler. Od na ME na Raw szans niema, przynajmniej do DRAFT'u. W zeszłym roku na DRAFC'ie wsadzili prawię wszystkich głównych MEów na Raw, więc mam nadzieje że w tym paru ich zabiora na SD i zrobia miejsce dal przynajmniej JoMo a najlepiej i Zigglera. Na chyba że przeniosą też JoMo i WHC. W każdym razie podsumowując, ta walka to jedno wielkie niporozumienie i ogromny błąd. Mówimy nie małym techno pulpetom na WM'ce!

Rola Rock'a na Wm'ce ?

Po pierwsze nie gośc specjalny tylko gospodarz specjalny a to róznica :P No i to tez nasuwa mi kolejne pytanie co robi taki gospodarz? No co on tam będzie robił? Co znaczy że będzie "prowadził show"? Rola gospodarzy specjalnych przynajmniej na Raw zazwyczaj ograniczała się do jakiegoś jednego lub paru segmentów w których to promują swoją płytę, swoj film, swój program czy samych siebie. Rock napewno odegra rolę większą. Nie po to buduja napięcię między nim Ceną i Miz'em od tak dawna by teraz nie miał odegrac żadnej roli w walce o pas WWE. Tylko nie wiem jaka on miałby tą rolę odegrać by nie wyszło to idiotycznie, bezsensownie i nie popsuło ME. Przecież nie wpadnie do ringu w kulminacyjnym momencie, nie zaatakuje Ceny i nie doprowadzi do DQ... Takie rzeczy mogą się dziać na tygodniówkach a nie w ME WM'ki. Rozproszenie też by było bez sensu. Więc szczerze nie mam zielonego pojęcia jak Rock na tą walke wpłynie ale myślę że wpłynie. Cokolwiek co mi porzychodzi na ten temat do głowy jest idiotyczne więc spodziewam się niespodzianki. W każdym razie walka raczej nie skończy sie od tak po prostu AA czy STF. A co po WM? Rock mówił że zostaje na stałe ale ja w to bardzo bardzo wątpie po tym co się działo od czasu gdy to mówił. Skoro nie chciało mu sie ruszyć dupy i być obecnym na tych Raw'ach tą wątpie by po gali miało się to zmienić Moooże będzie się pokazywał od czasu do czasu ale w powrót na normalnych warunkach nie wierze.

 

 

 


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rola Rock'a na Wm'ce ?

To było zagadką już od samego początku. Nikt dokładnie nie wiedział i nadal nie wie, co Rocky będzie robił na najważniejszej gali w roku. Nie wyobrażam sobie, aby po prostu paradował po backstage'u i coś tam gadał tak jak to robili wcześniejsi guest hosci RAW. Nie bez przyczyny, od samego początku prowadzi wymianę zdań między Mizem i Ceną. Na pewno więcej dowiemy się na najbliższym RAW, bo Rock podobno ma stanąć face to face z Johne'em. Ja mam dwie propozycje, co rok mógłby robić w trakcie meczu o pas WWE. Pierwsza z nich, która nasunęła mi się od samego początku to standardowa rola special guest referee. Jedak po dłuższym zastanowieniu i przybyciu Stone Colda'a jako specjalnego sędziego, zadałem sobie pytanie - Czy jeden specjalny sędzia to nie za dużo? Dlatego pomysł z sędzią przestał mi się podobać - wydaję mi się, że jeśli miał nim by nim być to nie prowadziłby feudu z dwoma walczącymi w tym pojedynku zawodnikami - jakby prowadził feud tylko z Ceną i wszystkim by się wydawało, że Cena w tym meczu nie ma szans, w decydującym momencie Rock odwraca się od Miza, robi Rock Bottom i daje wygrać Jasiowi (tak jak yo było z Tysonem), więc dla mnie pomysł ze specjalnym sędziom byłby lekko nie trafiony. I teraz mój drugi, wymarzony pomysł. Otóż mówi się, że niedługo jakaś niesamowita zmiana ma nastąpić w jednej walce o pas. Czemu więc Rock nie mógłby wskoczyć do walki o pas WWE? Ludzie byliby podekscytowani, a zwycięstwo Ceny (które teraz jest 100%) juz nie byłoby takie pewne. Oczywiście, że Rock nie walczył przez 7 długich lat w ringu, ale wydaje mi się, że mógłby właśnie teraz zawalczyć swój ostatni pojedynek. I tego scenariusza będę się trzymał aż do następnego RAW, gdzie się wszystko rozwiąże. Czy Rock pozostanie na dłużej?? Chciałbym bardzo, ale jest to mało prawdopodobne. Wątpię, że jeśliby wrócił na wrestligowy ring na WMce i stoczyłby swoją ostatnią walkę to zostałby na dłużej. Co on miałby tutaj robić jak nie walczyć?? Niestety zostawił nas 7 lat temu dla grania w przeciętnych filmach i pewnie wróci tam, gdzie jest teraz jego prawdziwy dom :(

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rola Rock'a na Wm'ce ?



 

No więc albo mi to umknęło, albo nie bylo powiedziane, czy The Rock zostaje na długi okres po Wrestlemanii, czy raczej jedno Raw i do filmów. Jeżeli miałby zostać na dłużej to myślę, że Cena i tak zdobędzie pas, ale Rock dopadnie go gdzieś na BS lub bezpośrednio po walce. W sumie to Rock żądzi na tej gali i kto wie, czy jezeli zostanie trochę nie wyznaczy jakiejś walki rewanżowej zaraz po walce o pas tylko doda swoją osobę :thinking: Malo prawdopodobne, ale kto wie. Jeżeli nie zostawalby to jedyne co ja dla niego widzę to po walce wbiec z krzesłem i zacząć nawalać Miza, podnieść rękę Johna i tyle, publika happy, kasa będzie a Rocky wraca do filmu. Atak na Cenę w przypadku nie pozostania Rocka w WWE jest bezsensowny, bo po co miałby go atakować i poprostu odejść :?: To by było też trochę dziwne. W innych walkach niestety nie sądzę, by coś waznego robił, jedynie segmenty i BS. Zastanawiałem się jeszcze nad czymś takim, że JBL zaatakuje SCSA w walce komentatorów, wtedy Cole walnie w jaja rywalowi, ale pojawi się Rock w koszulce sedziowskiej, skopie JBL'a i odliczy Cole'a, Lawler Win! No to tyle co mam do powiedzenia, przybliżyłem co się może stać, tylko nie wiem co się stanie, dlatego nie będę sie mądrowal, że tak i tak musi być. Krótko, na temat, ale bez stanowczej odpowiedzi ;)

 

 

 

Kane & Big Show – Recepta na odbudowę pasów Tag Team?

 

Czyli sytuacja, która może dość znacznie podnieść dywizję Tag’ów w WWE. Otóż co raz częściej po tym jak The Corre zaczynają swój atak na kogoś pojawiają się Kane & Big Show, którzy robią porządki w ringu z uczestnikami tej stajni. Na Raw czy tam Smackdown weszli już razem na ring, o dziwo pod mieszanym theme’em obu i z początkowym titantronem Showa oraz efektami charakterystycznymi dla tego drugiego. Otóż to na pewno jest początek face turnu Kane’a. Oni kiedyś byli już mistrzami TT, ale to stare dzieje. Dużo spekulowało się na temat pasów, które są w opłakanym stanie i tak było również i z tymi pasami. Najpierw dość dziwny Tag z pasami – Kozlov i Marella. Potem one trafiły do rąk Corre, Gabriela & Slatera i na dobra sprawę po za poprzednimi mistrzami nie było widać jakiegoś poważniejszych pretendentów. Aż nagle tu zjawia się stary Team, dwie potężne osoby i myślę, że WWE nie robi ich powrotu, nie montuje im specjalnego wejścia tylko po to by na WM stoczyli sobie walkę z Corre jakąś tam 8 czy 6 Man Tag Team Match. To może być to na co długo czekaliśmy czyli na Tag Teamy w WWE! Gdyby było tak jak ja to zakładam po WM’ce mamy dość fajny feud Show & Kane vs Gabriel & Slater, mógłby on wypromować młode gwiazdki z Corre, które mają duże umiejętności, no ale te umiejętności jednak ciężko im było zaprezentować z Santino, a dwóch takich „kolosów”, a dokładniej ich pokonanie mogłoby przyczynić się do jeszcze większego znaczenia tych pasów, oraz mistrzów. No może nie wyjaśniłem wszystkiego dokładnie, ale chodzi mi o to jak wy widzicie sytuacje tego Teamu, jaki po lub jeszcze na WM’ce można mieć na nich plan oraz czy to może znacznie podnieść dywizję Tag’ów w WWE. Zapraszam do wypowiadania się ;)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak spamujemy to wszędzie...

Rola Rock'a na Wm'ce ?

Całkiem ciekawy temat, można się nawet trochę rozpisać. Szczerze powiedziawszy, gdy Vince zapowiedział, że tydzień później pojawi się specjalny gość WrestleManii, przez pierwsze kilka dni zupełnie się tą wiadomością nie jarałem. Jednak gdzieś tak w piątek pomyślałem sobie - Sebu, to nie TNA, Vince jak obiecał i w dodatku miał ucieszoną mordę..to nie będzie Justin Bieber. Wszedłem nawet na specjalną polską stronę poświęconą WrestleManii, a tam - The Rock zostanie gospodarzem Wrestlemanii?! Pomyślałem sobie - Sebu, Ty idioto, przecież on nas olał, z niego taki people's champ jak z Ortona wrestler. Pewnie jest na planie jakiegoś filmu klasy Z, to pewnie Austin. No i nadszedł ten cudowny, piękny, słoneczny, wróć...mroźny dzień. Akurat miałem takie szczęście, że zachorowałem i miałem zwolnienie lekarskie do końca tygodnia. RAW ściągnęło mi się koło godziny 9 i mówie sobie - Sebu, przywiąż się do krzesła gdybyś nieoczekiwanie miał z niego spaść i oglądaj. Tak więc uczyniłem. Sama gala była mocno średnia, Orton jak to Orton - rozpierdolił całe Nexus, Cenaminator mu w tym pomógł i przyszedł czas na ogłoszenie specjalnego gospodarza - zgasły światła, mówie sobie - Sebu, jak to będzie Sting - pamiętaj, masz słabe serce i nisko sufit(podczas powrotu Edge'a, moja głowa prawie się tam znalazła). A tutaj..The Rock! Moja pierwsza myśl? gardło mnie boli, wróć...John Cena vs The Rock. Niestety - John Cena wygrał RAW elimination chamber i zmierzy się z The Mizem na WrestleManii, no cóż szkoda, przynajmniej na RAW zobaczymy fejs tu fejs. A tutaj co? The Rocka nie ma! The Rock jest na planie filmowym, w końcu filmy klasy Z mogą uciec! Co dzieje się za tydzień? Połączenie satelitarne, bring it via satellite! People's Champ? Heh, Cena powiedział o tym panu całą prawdę. Ale czekaj Sebu, to że on nie walczy z Ceną wcale nie oznacza, że nie może się wtrącić w jego walkę, w końcu jest gospodarzem WrestleManii. Sebu więc wyknuł całkiem możliwy scenariusz, bo szanse na zostanie Johnsona w federacji, są - nie będziemy ukrywać - żadne. A co, gdyby podczas walki na WrestleManii, The Rock pomógł The Mizowi wygrać, po to by na następnym RAW powiedzieć coś w stylu - mam was głęboko w ..nosie, filmy są dla mnie rzeczą najważniejszą, pomogłem przegrać waszemu mistrzowi i sprawa rozwiązana. Cena wychodzi wtedy z całej sytuacji z twarzą, zyskuje poparcie wśród starszych, a The Rock odchodzi i wraca jak zacznie siwieć. Innej roli dla niego nie widzę. Co, będzie siedział sobie na krześle i obserwował każdą walkę? Raczej nie. Z drugiej strony, czytałem, że do WWE wraca tzw 'planowanie feudów z wielkim wyprzedzeniem'. I co Sebu wyczytał? Że Vince McMahon na Summerslam ma już rolę dla dwóch wrestlerów..Johna Ceny i The Rocka. Mało tego, Johnson powiedział w jednym z wywiadów, że może pogodzić występy w filmach z występami w ringu, więc może coś w tym jest?

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy nie zasługują na więcej?!



 

Kiedy zobaczyłem wyniki SD na którym Dolph został pretendentem do pas WHC to ucieszyłem się. Pomyślałem sobie tak... Pojawi się nowa osoba, która nigdy wcześniej nie kręciła się wokół tego pas i na pewno będzie ciekawie. Według mnie Ziggler zasługuje na to by dostać najważniejszy pas. Mr. Perfection mógłby fajne mic skile wykręcać z pasem i mógłby fajnie zfeudować z Edge'm, ale z roli mistrza. Jednak WWE, ma 500 pomysłów na minutę i postanowiło innego młodego wkręcić na to miejsce. Teraz może trochę o Morrison'ie. Gdy oglądałem TLC to byłem pewien że wygra tam Sheamus, jednak gdy widziałem co ta dwójka wyprawiała to John przekonywał mnie do siebie i mógłby dużo dać jego feud o pas WWE z Miz'em, ale wiadomo Cena na WM'ce musi zdobyć pas. To teraz wcześniej wspomniana dwójka musi walczyć razem z divami i innymi potworami na WM'ce. Ludzie za co im to zrobili. Przecież oni spokojnie mogli by w Main Eventach walczyć, gdy dostali to co im się należy czyli title shot, jaki sobie wywalczyli. Jednak WWE pokazuje że jak nie ma pomysłu na zawodnika to właśnie on dostaje push na chwilę i potem spada coraz niżej. Dobra tyle mam w tej dyskusji do powiedzenia.

 

 

Rola Rock'a na Wm'ce ?

 

Jestem pewien że Dwayne nie ograniczy się tylko do prowadzenia WM'ki, ale też może namieszać. Rock po 7 latach wraca i co niby tylko miałby być podkładem dla innych?... Nic z tych rzeczy wydaje mi się że on może namieszać w dwóch walkach. Jestem pewien że na walkę Miz'a z Ceną coś wymyśli, ale wydaje mi się że w starciu komentatorów może namieszać. Nie raz pokazywał na RAW od swojego powrotu niechęć do Cole i właśnie tu można się upatrywać że pomoże może wygrać jakoś Lawlerowi, może w sposób taki że zabroni stać w narożniku Cole'a Swaggerowi. Dobra to by na inną dyskusje pasowało a nie tu. Rock na 100% ma wielkie show i jego skile mogą być jeszcze lepsze. The Rock też pewnie wymyśli coś by uatrakcyjnić tą WM'ke, dobra może nie on tylko WWE, ale on to zapowie czy coś w tym stylu. Musi też odegrać rolę na BS, a tam pewnie zaostrzy jeszcze feudy niektórych zawodników. Takie jest moje zdanie.

 

 

Kane & Big Show – Recepta na odbudowę pasów Tag Team?

 

No na taką dyskusje czekałem. Kane i Show razem, dla mnie była bomba gdy ich zobaczyłem razem na RAW. Jeszcze pewnie dostaną walki o pasy. Czas odbudowywać tą dywizje, która od dawno nie była w takim dołku jak teraz. Przecież jakie teraz są TT? Może taki Kozlov czy Marrela mogą się równać z czymś takim jak Christian i Edge, przecież odpowiedź jest prosta że nie. Już nie będę przytaczał taki przykładów jak DX bo porównywanie ich do obecnych mistrzów byłby czymś nie na miejscu. Więc Kane i Show razem ponownie to coś co może przywrócić dawną świetność dywizji TT w WWE. WWE akurat w tej dywizji na obecną chwilę nie może równać się z TNA czy na nawet z ROH gdzie są przynajmniej 3 dobre TT. Więc panowie z WWE czas szukać drugiego TT bo jeden Kane i Show to nie będzie to jak będę mierzyć się o pasy z kimś pokroju Slater czy Gabriel nie nie ujmując tym zawodnikom. Chociaż pewnie ten TT jest tylko chwilowy do WM'ki gdzie zmierzą się z Corre i potem każdy pójdzie w inną stroną. A dywizja TT będzie leżeć, może być gorzej niż nawet w tej chwili. Za niedługo każdy z nas będzie przewijał walki TT w WWE bo tak powoli się dzieje że nawet walki Div są ciekawsze. Na dziś to tyle.
  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sin Cara = United States Championship??

Jak Wiemy na Monday Night Raw, pierwszy rez pojawił się Sin Cara, zaatakował on Sheamusa bo walce z Bryanem o US, raczej nie był to taki zwykły atak żeby jakoś zadebiutować tylko poprostu Bryan zostanie odsunięty i pojawi się nowy na chęć zdobycia pasa US.Nic jeszcze nie jest wiadomoe ale można przeczuwać dobry feud między Sheamus'em a Sin Cara'ą który czemu nie ? może dociągnąć do walki na ER o pas United States to by był bardzo dobry pomysł.No więc kilka standardowych pytań.Czy ich feud powinnien trwać dalej czy to dobre rozwiązanie na początek dla Sin Cary ? Może macie jakieś nowe pomysyły, przecież na debiut można wymyśliś 100 innych dobrych pomysłów, czy Sin Cara szybko zdobęcie jakiś pas ? Takie pytania wysuwają mi się na początek i chciałbym abyś cie krótko na nie odpowiedzieli, ponieważ według mnie Sin Cara może osiągnąć w WWE bardzo wiele i czy to dobry pomysł na pierwszy feud ?? Czy poprostu zwykły atak i obrona Daniela tyle ?


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sin Cara = United States Championship??

Więc ja na początku nie byłem przekonany bo domyślałem się że Sin Cara nie zaatakował go bez powodu. To by raczej było takie płytkie, nudne i bez sensu. Raczej szykuje nam się feud Sheamus vs Sin Cara. No i ja powiem szczerze że jeśli chodzi o taki feud to moim zdaniem jest on dobrym pomysłem. Jak na mój gust to obydwaj mogą wykręcić świetne walki i kto wie może walka na PPV. Byłoby to dobrym pomysłem i jestem przekonany że podniosłoby rangę pasa US. Fajny początek byłby dla Sin Cary ale czy ostatecznie zdobyłby pas? Szczerze to nie bardzo by mi to pasowało. Moim zdaniem feud jak najbardziej ale Sheamus powinien obronić pas. Czekamy do kolejnego RAW.

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sin Cara = United States Championship??

Według mnie feud z Sheamus'em to świetne posunięcie. No i mysle że był to główny powód dla którego Celtic Warrior dostał ten pas. Taki feud, takich zawodników raz że mega podbuduje prestiż pasa, dwa będzie świetny i ringowo i pozaringowo. Sheamus ma pozycje i wyrobioną markę a Sin Cara długo zapowiaday dbeiut z impetem i wielkie umiejętności przez które szybko zostanie pokochany przez widzów. Rudy nie raz pokazał że z dobrym przeciwnikiem jest w stanie zrobić naprawdę dobrą walkę więc spodziewam się w tym feudzie świetnych pojedynków. Nie wiadomo co prawda jak tak ringskill'e Sin Cary, jeżeli w ogóle będzie coś mówił ale tu też Shemus jest dobrym partnerem bo jest w stanie nadrobić niedociągnięcia przeciwnika przy micu. Myśle, że pas dostanie się w ręce debiutanta. Może nie od razu, na ER jeszcze pewnie nie ale myśle że feud ma potencjał na coś dłuszego więc kiedyś pas pewnie trafi do Sin Cary. Kolejnym plusem jest fakt że jest to odpowiednie miejsce w szeregu jak na debiut. Tylko jedna rzecz bardzo mi tu przeszkadza... Może się czepiam nazewnictwa itd itp ale moim zdaniem nazwa pasa powinna coś znaczyć, nie podoba mi się jak Mysterio plącze się przy pasie WAGI CIĘŻKIEJ i tak samo nie podoba mi się że o pas STANÓW ZJEDNOCZONYCH mają feudować irlandczyk z meksykańcem :roll: No ale to szczegół, ogólnie sytuacja na plus i jest potencjał na coś bardzo dobrego.

 

 

 


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sin Cara = United States Championship??

Myślę, że mogłoby to być całkiem dobre posunięcie, przede wszystkim przy podbudowaniu znaczenia tego pasa, lecz czy dojdzie do tego feudu? Nie jestem zbyt do tego przekonany gdyż :

!Spolier z dzisiejszego Smackdown!

Sin Cara zaatakował Swaggera, więc myślę, że to było po prostu przedstawienie jego osoby, gdyby na serio miał zacząć feudować z Sheamus'em to raczej nie atakowałby na SD! Swaggera. Chyba, że rzeczywiście miał się zaprezentować tymi atakami na wrestlerów, ale jego feud z Sheamus'em wypali.

Oprócz tego jestem ciekawy postawy Rudego w razie ewentualnych pojedynków, nie wiem czy będzie ich stać na dobrą walkę. Ale w razie tego feudu jak na początek to i tak świetnie rozwiązanie dla Sin Cary, będzie mógł również podbudować reputację u publiczności.

akerdrugi.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...