Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Mini Dyskusje WWE


Rekomendowane odpowiedzi

Gość Chunky1674326001

Powrót Rated-RKO?

Ok, w tej dyskusji nawet ja się wypowiem xD Słyszałem o tym pomyśle już w zeszłym tygodniu na konkurencyjnym portalu - szczerze, to wydawał się dośc prawdopodobny, ale na pierwszy rzut oka. Jakby tak pomyślec - pomysł kompletnie pozbawiony sensu! No bo spójrzcie ile jest przeszkód. Obydwoje są w tej chwili w ME - mają niezłe feudy, jeden z Mizem, a drugi dobry z Zigglerem. Nie sądzę, jeśli powrócą, to zarząd da im jeszcze pasy do potrzymania. Raczej by je stracili. Edge ma pas od nieco ponad miesiąca - Orton jeszcze nie ma, ale znając WWE dostanie na EC. To była pierwsza znacząca przeszkoda. Drugą jest jobbowanie. Nie sądzę, aby ten Tag Team, który pewnie wykonałby szok, zaczął jobbowac z Santino i Kozlovem. Prędzej na pasy TT, które ostatnio nie mają żadnego znaczenia, więc i to odpada. Mieliby zmierzyc się z Corre? To znowu bezsensu - zapowiada się bitwa SD! vs RAW czyli Corre vs Nexus, więc po co tu jeszcze Edge i Orton? Niech idą do ME, a nie się pchają gdzie nie trzeba. Nie zauważyliście jednak jeszcze jednej przeszkody - przeszkody, która może pokrzyżowac wszystkie plany związane z Rated-RKO. Mianowicie. Kompletnie zapomniany został... Christian! Wyobraźcie sobie! Christian prawie na pewno powróci na Royal Rumble. I co? Ma wejśc jako 40, albo 39 i przegrac? Teraz pare przykładów, dlaczego Christian wejdzie jako 40 uczestnik RR Matchu i dlaczego wygra.

Po pierwsze. Jak wiemy na razie nikt nie dostał 40 miejsca na RR. Cały czas odbywają się walki o to miejsce. Cały czas nikomu się nie udaje. To okazja dla Christiana! Po drugie: Na RR ma powrócic także Triple H. Jeśli wróci i Chriatian, to kto ma wygrac? Obydwoje powracają, a prawie zawsze powracający wygrywają. Triple H ma powrócic w ogromnym stylu - coś co ma zszokowac innych. Czyżby miał zemścic się na Sheamusie? Nie, wątpię. Jest jednak inna wiarygodna możliwośc:

"Mówi się o tym, że kariera ringowa Triple H w tym roku będzie likwidowana, a Game skupi się na działalności korporacyjnej. Triple H uczy się też tajnik działu marketingu WWE."

To cytat z newsów BGZ. Wywnioskowałem, że Triple H zostanie przedstawiony albo jako nowy prezes WWE, co nie jest możliwe, tak od razu w ramach oczywiście storylinu. Może będzie toczył walkę z Vincem? Nie. A może to on jest tajemniczym GM RAW? To byłaby świetna zemsta na Sheamusie i rozprawa z Nexus. Ta możliwośc wydaje mi się najbardziej prawdopodobna, jednak co ma znaczyc to:

Jeżeli The Undertaker będzie w 100% zdrowy na Wrestlemanii 27, to możliwe, że zobaczymy jeszcze innego przeciwnika. Według plotek miałby nim być Triple H. Zawodnicy walczyli już ze sobą na tej gali - było to podczas Wrestlemanii X-Seven.

Tak, tak, to byłby rewanż za walkę sprzed 10 lat. I tak Taker by wygrał xD Jednak wtedy wykluczony zostaje Triple H, bo feudowałby z Nexus... Do tego HHH ma zabookowaną walkę 19 marca na WWE Show...

Wracając do Christiana i RR. Jeśli Christian wygra, rozpocząłby pewnie feud z Edgem - taki rewanżyk. Feud byłby dobry, i przekreślibłby szanse powrotu Rated-RKO...

Reasumując: Rated-RKO moim zdaniem powróci, ale tylko na SD! gdzie jest walka champion & #1 contender vs. champion & #1 contender (Edge & Orton vs. Miz & Ziggler). Ktoś wypuścił plotkę o powrocie i teraz mamy hecę :)

  • Odpowiedzi 95
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    18

  • SweetChinMusic

    7

  • Droopi

    7

  • Hunico

    7

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  573
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powrót Rated-RKO?

Na początku byłem bardzo przeciwny temu aby ten team powrócił bo przecież każdy ma swój oddzielny bardzo dobrze zapowiadający się feud i to o główny pas federacji. Byłoby to wręcz ironiczne dawać dla Edga pas tylko na miesiąc. Choć nawet po stracie przez niego pasa bym się nie zmartwił :) ponieważ owy pas nie wpadłby w ręce byle jakiego wrestlera jakim jest Ziggler. Ale jednak po rozmowie z innym userem tegoż forum wywnioskowałem że to wcale nie byłoby takie złe. Bo przecież oni nie muszą walczyć na WM o pasy TT, ale stoczyć feud z innym legendarnym tagiem pokroju DX, wtedy wkroczyć hucznie w dalszą karierę tagową. Następnie mogli by przejść turn co byłoby korzystne do krótkiego feudu z Marrelą i Kozlovem. Po WM szybko rozwaliliby poprzedni tag, i zdobyli pasy. Może Vince chce odbudować dywizję teamów. Następnie jakieś feudy z jakimiś sensownymi tagami, i w końcu strata pasów. I w tedy znając WWE znowu by się rozpadli, ale nie koniecznie.

Podsumowując ponowne połączenie ich w team miało by swoje plusy i minusy. Choć i tak pewnie się skończy tylko na wspólnym występie na SD...

Ajj krótko, marny ze mnie dyskutant...


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powrót Rated RKO ?

Gdyby to była prawda to bardzo bym się cieszył. Rated RKO to świetny TT i napewno odświeżyliby dywizję Tag Team'ową w WWE. Tylko wiązałoby się to z utratą przez Edge'a pasa WHC (ale i tak przecież kiedyś go straci), a Orton musiałby odpuścić pas WWE co moim zdaniem po RR jest pewne, bo już zbyt długo się koło niego kręci. Jeśli miałoby to nastąpić to kiedy ? Dla mnie najlepszy byłby okres po Elimination Chamber. Edge straciłby pas, Orton by go nie zdobył (bo chyba pewne jest to, że będzie walczył w EC Match'u) i w taki oto sposób zostaliby połączeni. Choć jest też alternatywa, że Orton zdobywa pas i obydwaj są mistrzami, ale to chyba jest możliwe tylko w wyobraźni. A więc gdyby się połączyli to trochę by razem powalczyli i oczywiście zdobyliby pasy TT. później by je trochę potrzymali i stracili. I co dalej ? Po stracie pasów znów mieliby się rozstać ? A może któryś z nich zdobył by znów pas ( w tym przypadku raczej Orton, ale już WHC) i stworzyliby z kimś stajnie. Może to mało prawdopodobne, ale mi na myśl taka możliwość przyszła. Kolejna sprawa to to kogo by grali, Face'ów czy Heel'ów. Edge jest dobry tak samo jako Face i Heel, a w ciągu roku turnów przechodził więcej niż Mysterio przez całą karierę więc tu bardziej bym został przy Face'ie. Za to Orton dobry jest tylko jako Heel. Jako Face zupełnie mi się nie podoba. Więc w tym byłby największy problem. Najlepiej byłoby zrobić z nich Tweener'ów, ale to może się nie udać. Więc co do roli to chyba jednak Heel'e z racji na Orton'a. Tylko piszę o rożnych możliwościach, a może skończyć się jedynie na

wystęie przeciwko Ziggler'owi i Miz'owi na SD!.

Podsumowując to opcji jest dużo, ale najpierw Edge powinien stracić pas, a Orton go nie zdobyć...

szymix, witaj w klubie :)

ksgj.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

21.02.2011

WWE zaczęło się bawić w TNA i na Raw puścili kilkudziesięciosekundowy filmik zapowiadający na 21 lutego nadejście tajemniczego jegomościa w płasczu. Tak przynajmniej ja to zrozumiałem. 21 lutego jest to Raw zaraz po Elimination Chamber. Dla tych co nie zwrócili na to uwagi (bo szczerze powiedziawszy nie trudno było to przeoczyć) lub nie widzieli a chcą oto ten filmik:

Praktycznie film trwa do 43 senudy, reszta to puszczenie w zwolnionym tempie od tyłu, nie wiem po co ale innej wersji nie było.

No więc jak widzimy, jest ciemno pada deszcz, błyskawice, jesteśmy na jakimś polu czy w lesie i ktoś w długim czarnym płaszczu wchodzi do chatki. No i teraz oczywiście nalezy postawić sobie pytanie, kim on jest. Myśle że nasuwają się dwa główne typy. Oczywiście Undertaker, w końcu będziemy już po EC, najbliższą galą będzie WM'ka więc najwyższy czas by Deadman się pojawił i rozpoczął story pod swoją walkę. No ale jezeli miałby to być on to czemu miałby być zapowiedziany na Raw? Wszystko co go interesuje dzieje się na SD dlatego ja osobiście wątpie by filmik przedstawiał Taker'a. No i tu pojawia się druga opcja, jak dla mnie bardziej prawdopodobna. Przed chwilą ukazał się breaking news jakoby WWE oficjalnie podpisało juz kontrakt ze Stingiem. Nie jest to informacja w pełnie potwierdzona ale jest. Sting też jak najbardziej pasuje do postaci z filmu i myśle że to właśnie on pojawi się 21ego lutego. A jak Wy myślicie? Taker? Sting? Ktoś inny? Kto? Jeśli Sting to do czego to doprowadzi? Miesięczne story z zakończeniem na WM'ce i HoF czy cos więcej? Jeżeli (odpukać) na EC wygra Lawler (oby ta walka nie doszła do skutku) to czy jest szansa na walkę o pas HoF vs New HoF? Fuj nie... Może bez pasa lepiej? Zapraszam!

 

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

21.02.2011

No tak, deszcz, błyskawice, straszne klimaty co to może oznaczać? Underataker!!! Ale niekoniecznie. Dlaczego? Właśnie gdzieś przeczytałem że Sting podpisał kontrakt z WWE, pełny kontrakt co upoważnia go do walczenia i pełnego udzielania w WWE. No ale Undertaker w końcu ma kiedyś wrócić do WWE, ale ostatnim czasem o nim nie słyszałem. Nie wiem jak wy, ale trochę cisza jest co do jego powrotu. Oczywiście wspomina się coś, ale nie jest zbyt głośno o powrocie, a Elimination Chamber bez Undertakera to już nie ta sama gala. Zawsze mogliśmy go zobaczyć w jakiejś walce na EC. Ale co z tego rocznym EC? Bez niego? Na pewno powróci do WWE, jestem na 80% pewien że na EC lub nawet wcześniej, ale gdyby tak się stało to to całe 21.02.2011 byłoby bez sensu. Myślę że Sting zawita w WWE tego 21 lutego i to niby ma być wielką niespodzianką dla fanów. Wszyscy będą myśleć że wraca Undertaker a tu klapa, zobaczymy Stinga. Ale teraz co z Undertakerem? Będzie on w cieniu za czasów Stinga w WWE? Nieeeee..... Coś WWE na pewno wykombinuje ale co? Może walka na WM ze Stingiem? Może coś innego? Ale kiedy Undertaker zawita ponownie w WWE? Wrestlemania się zbliża a go nie ma. A może powrócą dwie osoby na raz? Lub stworzą jakiś Tag Team? Sing & Undertaker =)) Dobra takie moje przemyślenia, ale wolałbym zobaczyć ich walkę na Wrestlemanii. Popatrzcie jedna data a ile pytań można do niej znaleźć... Wszystko według mnie wyjaśni się z czasem, ale mogę podsumować że data 21 luty 2011 to data zawitania Stinga w WWE, a Undertaker powróci przed lub po Elimination Chamber, nie wykluczając powrotu bezpośrednio na gali.


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

21.02.2011

Mogę powiedzieć tylko jedno - oooooooooohhhhhhhhhh yeah !!! Trzeba przyznać, że WWE na początku roku jest cieniem federacji, która kończyła rok 2010. Zupełnie mnie nie interesuje. Chodzi mi tu głównie o RR, którego jeszcze nie widziałem, ale jakoś strasznie mnie do tej gali nie ciągnie. Po co ?? Aby zobaczyć po raz 1215484987 walkę Ortona z Mizem, czy podoba sprawa z Nataly'ą i Laycool. Fakt, niby te RR 40 osobowe, ale według mnie tamto z poprzedniego roku było jakoś lepiej podbudowane (choćby tym, czy Michalesowi uda się wygrać i zawalczyć z Takerem na WM-ce). Ale mniejsza o to. Na RR przyjdzie pora w piątek. Następna sprawa to title shot Lawlera, do którego się nie wypowiem, bo jest to kuriozum, aby 50 czy 60 letni dziadek, który zawodowo nie walczy od jakiś 15 lat (tylko okazjonalnie) dostawał ni z gruchy ni z pietruchy title shota na najważniejszy pas WWE i to jeszcze przed samą Wrestlemanią. Ale dobra, bo lekko opuściłem temat - moimi wcześniejszymi zdaniami chciałem zaargumentować, że WWE w tym roku jest po prostu słabe i nudne (nie licząc Punka i jego Nexusa, no a w zasadzie samego Punka). Jednak jak wiadomo zbliża się najważniejsza gala w roku, a Vince już wcześniej zapowiadał, że będzie to wyjątkowa Wrestlemania, więc można było się wtedy spodziewać jakiś legend powracających na tę galę. No i się spekulowało, moze Goldberg, może Lesnar itd. itp. Ja już od początku roku marzyłem sobie, aby na WM-ce odbył się pojedynek Sting vs. Taker (marzyłem o tym dużo wcześniej, ale dopiero z przyjściem 2011 stało się to bardzo prawdopodobne). No i przechodzimy do tego filmiku, który został wyemitowany na ostatnim RAW. Mogę zagwarantować, że mówi się w nim o Stingu. Dlaczego ??

1. Wątpię, aby powrót Taker'a był tak zapowiadany - jeśli już powróci to będzie to niespodziewane, po prostu nie byłoby sensu zapowiadać tak kogoś, kto cały czas jest związany z WWE

2. Ten cały klimat filmiku według mnie pasuje bardziej do Stinga, niż Takera.

3. Jak mówią newsy Sting podpisał kontrakt z WWE

Więc ja stawiam, że to jest Sting. Dobra, załóżmy, że jest już w WWE i teraz pytanie czy jest tu tylko po to, aby wtrącić się w jakiś feud i dostać się do HoF, czy jest tu po to, aby wtrącić się w feud, zawalczyć na WM i dostać się do HoF?? Ja jestem za tym drugim rozwiązaniem. Nie tylko ja od lat marzę o pojedynku Stinga z Takerem, więc VKM był by po prostu głupi, aby nie wykorzystał takiej szansy i nie dał ludziom tego gigantycznego pojedynku. Rozmawiałem z Bugim w szkole i oczywiście on jest kategorycznie przeciw temu pojedynkowi, ponieważ poziom będzie tragiczny. A mogę się założyć, że innych ludzi będzie gówno obchodzić poziom ringowy - już sam fakt, że walczą dwie z największych legend wrestlingu na tej WM-ce przyciągnie ich przed ekrany. Ta walka po prostu niezależnie od jej poziomu ma zagwarantowane przejście do historii. A poza tym ja wierzę, że jeśli zarówno Sting jak i Taker się zmobilizują tylko na tą walkę to wcale nie musi być tak źle. Liczę całym sercem i duszą aby do tego pojedynku doszło właśnie na tej Wrestlemanii, bo jeśli nie teraz to już raczej nigdy. Gdyby ta walka się odbyła, to WM 27 będzie pierwszą gala, którą obejrzę live :). Jak na razie nie pozostaje mi nic innego jak trzymać mocno zaciśnięte kciuki i czekać do 21 lutego. Już nie mogę się doczekać.

W końcu wróciła mi chęć do pisania :t_up:

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

21.02.2011

Mistico, Undertaker, Sting - to osoby, które mogą pojawić się na Raw które odbędzie się właśnie 21 lutego. Nikogo innego nie biorę pod uwagę bo któż to mógłby być? Na początku, tak jak pisałem już w newsach, wydawało mi się iż będzie to Mistico. Wydawało mi się, a raczej robiłem sobie nadzieję na to, że zmienią mu gimmick na właśnie taki mroczny. Po ostatnich newsach sytuacja diametralnie się zmieniła. Mówi się że Sting podpisał roczny kontrakt z WWE. Na początku miał zostać wprowadzony do HoF, a ja jednak miałem przeczucie że wystąpi na Wrestlemanii w walce, prawdopodobnie przeciwko Undertakerowi. Czyżby moje przeczucia powolutku się spełniały? Całkiem możliwe, szczególnie z uwagi na fakt, iż zapowiadany jest powrót Undertakera również na tę datę. Filmik taki właśnie jest na YT, więc szykują się nam jakieś dwa wydarzenia - możliwe że to będzie właśnie jeden powrót oraz jeden debiut. Po co WWE robiłoby filmik na którym otwarcie mówią iż Taker powróci, a na drugim ukazują jakąś tajemniczą postać i co, miałby to być Taker? Może trochę pogmatwałem, ale spójrzcie na to obiektywnie - kupy się to nie trzyma. Moim zdaniem jeśli nie będzie to Sting, to będę bardzo zaskoczony.

Niepotrzebni?

Nie wiem czy to dobry temat, ale wymyśliłem go na szybko podczas pisania wcześniejszej myśli. Jak wiemy w tegorocznym Royal Rumble Matchu wystąpiło 40-stu zawodników. Mieliśmy dwa powroty, więc pozostałe 38 gwiazd, to wrestlerzy normalnie walczący w WWE. Jak wiemy wszyscy i tak nie wystąpili w tymże meczu. Zabrakło poprostu dla nich miejsca na RR więc może za niedługo również zabraknie dla nich miejsca wogóle w federacji? Dobra, wymienię tych, których nie mieliśmy okazji zobaczyć na wielkim main evencie na ostatnim PPV: David Hart Smith, Trent Barreta, Curt Hawkins, The Usos i Primo. Mam nadzieję że nikogo nie pominąłem, czyli mamy sześciu "zapomnianych". Zastanówmy się czy nie można było wstawić kogoś z nich np. za takiego Hornswoggle czy Great Khaliego? Wiem, wiem i tak nie odegraliby tam niemal żadnej roli, ale według mnie Hawkinsowi, Smithowi czy Barret'cie należało się miejsce w RR Matchu. Chcę się dowiedzieć od Was czy uważacie, iż niedługo Vince może o nich zapomnieć? Może ich kariera w WWE już powoli dobiega końca? W sumie cieszę się chociaż z tego że w RR Matchu nie wystąpił The Eagle Mascot bo to byłaby totalna porażka. Nie wymieniłem tu zawodników kontuzjowanych, czy tych, których sytuacja się w jakiś sposób rozwija (Rhodes i Tarver). Dobra, nie przedłużam, co Wy o tym sądzicie?


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z powodu braku czasu, odniose się tylko do jednego mini-tematu:

21.02.11

Jeżeli ktoś wierzy tutaj w Mistico, musi mieć serio coś z baniakiem. Po pierwsze, ten pan jest praktycznie nieznaną osobą jeżeli chodzi o US MS, więc nie robiono by o nim jakiś specjalnych prom. Po drugie, ten pan najpierw będzie musiał przejść przez FCW, od razu w głównym rosterze na sto procent nie zadebiutuje. Ja mam nadzieję tutaj tylko i wyłącznie na Stinga, w pozostałym wypaku będe niezadowolony. Muszę oczywiście wspomnieć o geniusuzu pana Makmena - wypuścił jeden filmik promujący tę galę, a rating tegoż to Raw prawdopodobnie będzie bliski liczbie cztery, patrząc na przeogromne zainteresowanie tym wszystkim w internecie. Triple H'owi miali zrobić jakiś fajny powrót, ale nie ma on wiele wspólnego z deszczem, opuszcoznym domem, mroczną muzyką i kolesiem w płaszczu, więc mam nadzieję, że nie chodzi o niego. Takerowi przenigdny nie robiono prom, które zwiastowały by jego powrót - on za każdym razem wracał z zaskoczenia. Cholera, jeżeli to prawda z tym kontraktem(dziś żadnych informacji, wszystko nagle ucichło), to jest to Sting na 90%. Oddałbym wiele, by chociaż raz zobaczyć, jak dwie legendy pro-wrestlingu stają na przeciwko siebie (tak jak Roknibylegenda i Hołgen), nawet nie muszą walczyć - segment z ich udziałem mógłby osiągnąć przeogromną oglądalnośc. Wielu w to wierzy - wielu też nie, ale WWE nie robiłiło by w ten sam dzień prom z powrotem Undertakera na House Show(poszukajcie w necie), w którym to przecież stworzono ten filmik, z tą tajemniczą datą. Z drugiej strony:

21 - 2 = 19

1-1 = 0

19 - 0

Tutaj jeszcze promo Starrcade 97, przypominające to poniedziałkowe:

http://www.youtube.com/watch?v=my9QDwj8Qgs

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  890
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

21.2.11

Obecnie w WWE tak,jak to taker napisał zalatuje nudą.Mieliśmy od MitB PPV do TLC okres ,który nawet przyjemnie się oglądało.Nawet pierwsze Raw i SD! w 2011 roku wypadły nieźle.Co prawda trochę wzbił się JoMo i jego walki ,jak na razie trzymają poziom ,ale może i to się w końcu zmieni.Teraz jeszcze doszedł ten Jerry i walka o pas ,masakra.Co do filmiku ,bo o to tu przecież chodzi.Chyba nigdy takiego czegoś w WWE nie widziałem.Wyobrażam sobie miny przerażonych dzieci na Raw,gdy to zobaczyły.Cały ten materiał wygląda rzeczywiście groźnie i widać,że nadchodzi ktoś bardzo ważny.Na początku nie mogłem uwierzyć ,że to Sting ,choć bardzo chciałbym zobaczyć go w WWE,jednak jakoś typowałem innych.Jednak,gdy zobaczyłem na jakieś stronie ,że podpisał roczny kontrakt to nie powiem zadziwiłem się .Co prawda już ten filmik pokazuje jakiś zarys Stinga,ale jak dla mnie nie ma najmniejszego powiązania do tego promo ze Starrcade 97 .A gdyby miałby być to kto inny to kto miałby to być.Tak jak wcześniej mówiono powracającego Takera nigdy nie zapowiadano.Mistico odpada ,bo czeka go bardzo długa droga nim zobaczymy go na stałe.Tryplak ....... ten materiał nie pasuje mi do niego zresztą on też pewnie wróci niezapowiedziany,jak zwykle zresztą.Więc rzeczywiście na 99 % chodzi tu o Stingera.

Dobra powiedzmy ,że pojawia się tego 21 lutego.Może kogoś zaatakuje ,może jeszcze co innego ,albo opowie ,czemu tu zadebiutował(choć to dziwne ,bo raz ,że nigdy nie był w WWE ,a dwa ,ze młoda publika go nie zna, nawet jak powie ,że był wielką gwiazdą WCW,TNA )Pewnie pomimo tego ,że młodzi mogą go nie znać to weterani dadzą mu równie duży push,jak np.Dieselowi na RR. A co dalej?Może sam Sting powie,że przybył ,aby zmierzyć się z legendą WMki Undertakerem.On pojawi się na początku marca i przyjmie wyzwanie ,gdyż chce udowodnić ,że jest najlepszy na tej gali i nikt mu nie dorówna nawet tak wielka legenda.Dobrze byłoby również ,gdyby Taker pojawił się dzień przed 21 na EC ,bo jednak zawsze na tej gali odgrywał ważną rolę ,tak samo jak HHH.Z pewnością ten feud byłby bardzo dobrze rozwinięty.Sting pewnie zawalczyłby ze 3 razy z kimś na tygodniówce ,bo co do Takera miałbym wątpliwości czy będą go wykorzystywać bardzo po kontuzji.Chyba zacząłbym nawet oglądać całe tygodniówki ,aby zobaczyć ich starcia na nich.Pewnie sama walka nie byłaby jakaś obłędna ,ale sądzę,że najgorsza też.Ale tu chodzi o to ,że zapamięta ją cały świat na bardzo długo (Vince będzie miał świetny wynik gali) ,a publika na gali będzie szaleć.Ten pojedynek bardzo chciałbym zobaczyć jak i jego podbudówkę .Zapomniałem dodać,że oprócz walki WWE chce dodać Stinga do HoF ,bo w pełni na to zasłużył całą karierą i w końcu może mieć wstęp do tej hali legend.Zapewne sam to ogłosi ,gdy już się pojawi.

Jeszcze jedno ,przed chwilą wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł odnośnie przyszłości Stinga w WWE.Mógłby się połączyć z Dieselem i Bookerem ,jako legendarne gwiazdy nieistniejącego WCW .Mogliby w ten sposób stworzyć ciekawą stajnię ,a do walki Stinga z Takerem i tak mogłoby dojść na WMce.Na Raw i SD! mogliby przybliżać publice historię WCW i ich postaci .Choć ten plan jest mało prawdopodobny ,ale wygląda ambitnie i mógłby się sprawdzić.

Teraz pozostaje nam czekać do 21 i zobaczymy czy mamy rację.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

21.02.2011

Na początku, tak jak pisałem już w newsach, wydawało mi się iż będzie to Mistico. Wydawało mi się, a raczej robiłem sobie nadzieję na to, że zmienią mu gimmick na właśnie taki mroczny.

Yyyy :P Ja rozumiem że Mistico to jeden z najbardziej znanych albo i najbardziej znany światowej publice luchador ale no bez przesady. To by nie miało żadnego sensu. Nawet największa gwiazda sceny meksykańskiej nie jest na tyle znana żeby WWE tak zapowiadało jej pojawienie się. Jeżeli coś jest tak podbudowywane to musi być coś znaczącego a nie pojawienie się po prostu jakiejś nowej postaci o której większość widowni nic nie słyszało. Zwłaszcza że CMLL posiada prawa do gimmcinku więc nie mógłby zadebiutowac jako Mistico czyli już w ogóle byłby to największy niewypał świata. Ogólnie bez sensu, dziwie się że coś takiego Ci przyszło do głowy :P Wciąż czekamy na pojawienie się oficjalnego potwierdzenia że Sting podpisał ten kontrakt. Mysle że możemy się takowego nie doczekać żeby była większa niespodzianka. Wcześniej nie wierzyłem w walke Stinga z Takerem na WM'ce, prędzej myślałem że jeżeli w ogóle Sting się pojawi to dostanie jakiś inny feud ale teraz nabrało to więcej prawdopodobieństwa. Sam feud nie licząć walk byłby napewno mega wydarzeniem no ale tu pojawia się jak dla mnie pewien problem. Taki feud, takie wydarzenie, co o czym wielu fanów marzyło latami a cała podbudowa musiałaby trwać trochę ponad miesiąc.Co prawda mogliby go niby ciągnąć po WM'ce ale to już nie to samo. Więc dla mniewciąż nie jest takie oczywiste że Sting dostanie tą walke. No i przyszło mi jeszcze coś do głowy. A co jeśli to wszystko jedna wielka ściema? Co jeśli Sting jednak pozostał wierny swoim ideałom i się nie sprzedał i to wcale nie będzie on a WWE specjalnie wszystko robi by tak to wyglądało. Po tych nieoficjalnych informacjach o kontrakcie, mnóstwie plot apropo HoF, nieobecności Stinga no i tym promo wszyscy będa pewni że to on a tu pojawi się inne wielkie nazwisko np Austin. Ja tam się jeszcze tak całkiem nie nastawiam na Sting'a którego swoją drogą wcale bym nie chciał w WWE.

Niepotrzebni?

No na kogoś musiało paść, miejsc było 40 więc dla tej 6tki a własciwie 7ki bo jeszcze Young miejsca zabrakło. Można się zastanawiać czy to o czymś świadczy że padło właśnie na nich ale z drugiej strony czy to jakas różnica czy ich nie było czy by mieli się pojawić na parę sekund i wylecieć jak inni jobberzy. W WWE jak w każdej innej federacji są zawodnicy których mozna określić niepotrzebnymi tyle że WWE ma chociaż to superstars i gdyby nagle zwolniło ta siodemke to upadło by superstars bo mozna ich określić rosterem tej tygodniówki. Nie zgadzam się natomiast że byliby lepsi niż Horni czy Khali. Jeżeli by się pojawili to i tak niczym by się nie odznaczyli w tej walce i nie zostaliby zapamiętani jak np Chavo (musiałem aż sprawdzić w wynikach teraz czy on tam był bo w ogóle go nie pamiętam z tego matchu) a Horni wniósł dużo śmiechu, był fajnym akcentem no a Khali był powrotem, wywalił pierwszego z Nexusów i podbudował siłe Ryan'a. No a czy są potrzebni czy nie... Pewnie nie wszyscy. Ja z tej 7ki pierwszego wywaliłbym Primo zawsze był tym gorszym z braci i bez Carlito jego obecnośc nic nie wnosi ale teraz stworzył jakiś niby TT z Ryderem więc chyba nie chcą go wywalać. Hawkins ma mega potencjał moim zdaniem i jakby go zaczęli wykorzystywac spokojnie mógłby startowac do IC, Usos to ostatni prawdziwy TT, co prawda słaby i zmuszany do tańczenia z Khalim i Henrym ale jednek ostatni, Beretta jest b. dobry w ringu ale nie ma dla niego miejsca obecnie nigdzie a DHS w sumie nie ma racji bytu samotnie i nie tęskniłbym za nim. Dobra podsumowojuc myśle że obecnośc czy nie obecność w RR nie ma większego znaczenia, na kogoś musiało paść a jakby WWE miało zwalniać to raczej ten fakt by większego znaczenia nie miał.

 

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Znów tylko na ten temat, bo to mnie w chwili obecnej interesuje.

21.02.2011

Według osób związanych z WWE, Sting nie podpisał tego kontraktu. Jest w tej chwili wolnym agentem i może dołączyć w dowolnej w chwili i do TNA, jak i do WWE. Nie mam pojęcia jak jego stosunki z Nashem, ale jeżeli są dobre - ten na sto procent będzie go namawiał do przejścia na stronę bogatszą, szczególnie po tym jak wypowiadał się na twitterze o Dixie. Możliwe też, że to wszystko podpucha - Vince prawdopodobnie nie spodziewał się aż tak ogromnego zainteresowania ze strony widzów, myślał pewnie, iż większość będzie pewna ze to Undertaker. Dlatego też mogą wmawiać wszystkim że to wszysko związane ze Stingiem nie jest prawdą, a Borden pojawi się z zaskoczenia. Może jest też tak, że Vince po tym co zobaczył w internecie próbuje teraz z wszystkich sił ściągnąć Bordena do siebie, wiedząc, iż na Triple H'a/Undertkara/inną legende po prostu nie zareaguje i zmieni kanał. Co do feudu, który miałby trwać dłużej niż miesiąc: Dajmy na to, że i Sting i Undertaker pojawią się 21 lutego na Raw. Od tego momentu będzie jeszcze pięć (a może i sześć) poniedziałkowych tygodniówek + Smackdwon, na którym program również byłby toczony (Tak jak między HBK i Deadmanem w tamtym roku). Hogan z Rokiemnibylegendą też potrzebowali jedynie miesiąc by rozkręcić feud. Tak poza tym, nie spodziewałbym się większego programu miedzy nimi, a raczej walki na zasadzie Icon vs Icon, gdzie panowie po prostu pojawialiby się, popatrzeli na siebie, powiedzieli kilka słów i odchodzili.

PS: Wiem, że to wszystko może nie być prawdą, a Sting jak się pojawi to wejdzie jedynie do HoF, ale mi się po prostu wierzyć nie chce, że Vince zmarnuje taką okazje :).

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

21.02.2011

Pozwolę sobie pisać bez spoilera bo nie jest to jakos strasznie istotnę ani breaking. Jakby co będę pisał o drugiej części filmiku który pokazał się wczoraj na Raw więc jak ktoś nie chce niech nie czyta dalej. No więc sprawa nie jest juz bynajmniej tak oczywista jak była jeszcze tydzień temu. Jak wczesniej można było powiedzieć że filmik prawie jednoznacznie sugeruje Stinga tak o jego drugiej części można powiedzieć że prawie jednoznacznie sugeruje jednak Taker'a. Oto on:

Całośc jest niby taka sama ale chodzi mi o ostatnie dziesięc sekund o kontretniej o podkład muzyczny. Jest to urywek piosenki Johnego Cash'a "Ain't no grave" (jedna z moich ulubionych piosenek) która była wykorzystana też w promo walki Taker'a z Micheals'em na WM'ce 26. Pojawia się jedno zdanie z refrenu owej piosenki no i jego treść też jest bardzo sugestywna. "Ain't no grave can hold my body down" (Nie ma grobu który utrzyma moje ciało w dole). Jak dla mnie jednoznacznie wskazuje to Taker'a który jest obecnie pogrzebany w grobie. Ale oczywiście może to być celowa podpucha. Dodatkowo nie potwierdziła się informacja jakoby Sting podpisał kontrakt, wręcz przeciwnie, zostało powiedziane że jest on obecnie wolnym agentem. Z drugiej strony jego profil zniknął z rosteru TNA ale to że nie pracuje już dla Dixie nie musi oznaczać że pojawi się u Vince'a. No i poruszę jeszcze jeden wątek. Mianowicie w ankiecie na ten temat Undertaker124 wysnuł jak dla mnie szalenie ciekawą teorię. I całkiem prawdopodobną. Mianowicie mógłby to być HHH podszywający się pod Taker'a co doprowadzi do ich feudu. Takie zagranie byłoby jak najbardziej w stylu Hunter'a i pasowałoby do zapowiedzi że jego powrót będzie ogromnym zaskoczeniem. W takiej sytuacji by był i jak na chwilę obecną skłaniam się właśnie ku tej opcji. Na Taker'a byłoby to za proste, w Sting'a zacząłem wierzyć i myśle że nie ulegnie WWE i będzie wierny swojej ideologi a opcja z HHH mega mi się podoba i jest prawdopodobna.

 

 

 

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czas obudzić mini dyskusje bo już minał ponad miesiąc od jakiejkowliek aktywności tutaj. Nie edytuje poprzedniego posta żeby wyraźnie było widac, że coś nowego się wydarzyło tu :P

Koniec Nexus?

O Nexus było już wiele dyskusji więc tym razem myślę, że wystarczy mini. Niedługo stajni Nexus stuknąłby roczek. Oczywiscie jej skład od tamtego czasu zmienił się niemalże całkowicie, w sumie tylko David Otunga jest jej członkiem od samego początku. Gdy władzę przejął Punk miałem wrażenie, że dominacja Nexus dopiero wejdzie na wysoki poziom. Jednak tak się nie stało. Od zakończenia feudu z Ceną a rozpoczęcia z Ortonem Nexus strasznie straciło na ważności. Ogólnie moim zdaniem zakończenie story z Ceną było błędem. Punk od momentu gdy wstał zza stolika atakował Cene wielokrotnie, był tam potencjał na świetną kontynuację jednak jakoś dziwacznie po RR wszystko jakby się rozeszło po kościach i obie strony zajęły się czymś innym. No i teraz mamy bardzo ciekawą sytuację. Wszyscy członkowie Nexus poza Punk'iem zostali kopnięci w czachę co teoretycznie powinno ich wykluczyć na bardzo długo. Pamiętajmy, że Jericho doświadczył tego jakoś we wrześniu i nie ma go do teraz więc jakby Nexus miało nagle wrócić w pełnym składzie byłoby to conajmniej słabe. Punk zostal sam, nikt mu nie będzie towarzyszył przy ringu na WM'ce, przynajmniej oficjalnie. Czy terminator Orton kopnię w głowę też Punk'a tym samym raz na zawszę kończąć historię Nexus. Mówiło się też o feudzie stajnie, Corre vs Nexus, pomysł dobry ale wymagałby facetrunu którejś strony i może to być powód dla którego WWE z niego zryzygnuje. No i jeszcze jest sprawa co gdyby Nexus się skończyło z jego członkami? Czy tacy Harris i McGillicutty mają szansę się utrzymnać? Wątpie. Otunga powinien sobie poradzić. Ryan może zostać czyimś ochroniarzem, narazie na cokolwiek więcej jest za słaby przy micu. Jak myślicie? Czy Nexus juz nie wrócą? Czy to koniec prawie rocznego story? Czy Orton kopnie Punk'a? Co dalej z tymi zawodnikami?

 

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Koniec Nexus?



 

No to może ja odpowiem, co sądzę o obecnej sytuacji i o końcu gruoy Nexus. Nie jest napewno już to o co chodziło w Nexusie. Oni niszczylu wszystko i wszystkich co mieli na drodze, było ich wpierw 8, ale kiedy było już 5 to i tak dawali rade. Teraz jest ich również 5, ale tak w zasadzie Hurris i McGillicutty jak dla mnie zupełnie tam nie pasują, bo Ryan jakoś jeszcze coś daje tej grupie, a tamci dwaj są dla mnie poprostu żeby zatkac dziurę. Punk zostal liderem Nexusa i ten test jaki robiłwszystkim strasznie niepodobał mi się i obecnie sądze, że to The Corre prezentuje się o niebo lepiej niż ci z Raw. Teraz to praktycznie jest tam tylko Ryan i Punk, gdyz wszystkich inny wyeliminowal Orton i bardzo dobrze, bo oprócz Otungi byli oni zbędni. David jest w Nexusie od początku i według mnie w Corre byloby mu tak jak Mason'owi duzo, dużo lepiej! Nexus jest już troche nudny, bo Punk eliminuje tych rywali, ale tylko Ryan'em bo reszta to raczej slabe ogniwa. Wedlug mnie pomysł z Nexusem juz powinien być skończony, bo robi się to nudne i Orton mógłby zarządać na Wrestlemanii, że jeżeli wygra to Nexus sie rozpadnie! Otunga poszedlby do Corre, gyby Ryan zrobilto samo to z Ezekielem niszczyli by wszystkich! to by była ta sila, ktora na początku była w Nexusie z członków pierwszego NXT! Ryan'a wtedy nie było, ale on mógłby tylko jeszcze więcej donieść, a w Nexusie gdzie jest praktycznie tylk oz Punkiem nie spełnia się. Nexus to już nie to samo i chyba nie ma to dalszego sensu skoro sam Orton eliminuje 3/5 tej stajni!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Koniec Nexus?

No i ja powiem że moim zdaniem TAK. Jeśli Ryan nie wróci na Wrestlemanię, a pewnie tak się stanie to skończą się te spekulacje i tak naprawdę będziemy wiedzieli że Nexus to już historia. Osobiście trochę się już nudziłem przy tym story. No ale jeśli Nexus się rozpadnie to co z jego członkami. Trochę trudno powiedzieć. Razem z Punkiem mieli okazję do walki. A jak sobie poradzą sami. No to moim zdaniem oni sobie nie poradzą i będą tylko zapchaj dziurami. Nie wszyscy ale większość. Tak jak pisał fan dać radę mogą Ryan i Otunga. Co do reszty to raczej spisałbym ich na straty. Jakie role dla tych panów. Otunga i Ryan są dość podobni moim zdaniem jeśli chodzi o budowę. Takie kopie Batisty. Może jakiś Tag Team i walka o pasy. Jakoś nic innego mi teraz nie przychodzi do głowy. Uważam też że nie będzie ich co najmniej pół roku. Dlaczego? Przez ten czas będą doskonalili swoje umiejętności i tak bym to widział.

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...