Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Mini Dyskusje WWE


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dolph Ziggler - Nowa nadzieja WWE??

Kurde, muszę się przyznać, że uwielbiam tego rezlera. Zadebiutował z tym gimmickiem o ile się nie mylę w 2008 roku(pod koniec), w Royal Rumble Match'u wypadł po dziesięciu sekundach, aż przyszedł czas na The Bash. Pojechał Khalasa i...prawie zdobył IC title, gdyby nie kurdupel i jego "ja chce jeszcze potrzymać pas" :evil: . Już w walce na Summerslam pokazał bardzo wiele(była to wg. mnie najlepsza walka na SS 2009), a potem nagle wszystko ucichło jeśli chodzi o jego postać i przez rok stał w miejscu. Na szczęście zabrał Kingstonowi ten tytuł i trzyma go już bardzo długo(jak na standardy WWE, prawie 5 miesięcy), ale jak już ktoś wspomniał, ma Vickie, która o tyle co na początku była mu potrzebna, tak teraz niech się od niego brzydko mówiąc odpierdzieli, bo teraz on nie może się wykazać. Co do walk, to wszyscy wiedzą, że jego umiejętności ringowe są bardzo wysokie i z każdym zrobi dobrą walkę. WWE też to dostrzegło, bo jego walkę z Bryanem postawili na tej samej półce, co walkę Takera z HBK(a stawka jaka tam była) i samo nie może wybrać, która była lepsza. Uważam, że dobrze, iż ten pas nadal posiada, po stracie może spokojnie startować do Main Eventu, ja się nie obraże. Jest przykładem na to, że jak człowiek poczeka, to dostanie czego chce(występował przecie w Spirit Squadzie), tak samo jak Jeff Hardy(on czekał 10 lat), tak samo John Morrison. Murowany kandydat do zwycięstwa w MITB, jeżeli taka walka pojawi się na Wrestlemani.

John Cena - Nie taki zły jak o nim piszą?

Heh, powinniście spodziewać się po mnie takiego tematu. John Cena, no chyba nie ma osoby w Polsce, która choć trochę o nim nie słyszała. Zdecydowanie najbardziej popularny wrestler w ostatnich latach, nie ma się co dziwić, gdzie WWE tam i on. Wiemy jakim był terminatorem, jak pas zdobywał co chwilę(choć to nie jego bym obwiniał, przecie sam chciał pushu dla Bourna i Danielsona, uważam że to przez Vinca, który bez Ceny nie ma życia). Jednak nie o pushu dla niego chciałem napsać. Chodzi o jego umiejętności ringowe i stawianie niżej niż takiego Randyego Ortona, który ma mniej movesów niż Khalas. Śmieszą mnie te Modzie czy inne ssacze, którzy nazywają go drewnem, a lubią Ortonów i inne prawdziwe drewna. Widziałem jego walki jak był młody, widziałem wiele z tych czasów i zauważyłem jedną rzecz, o której chce coś napisać. Nie zauważyliście, że Cena jak dostanie lepszego ringowo rywala od siebie, to potrafi stworzyć zajebistą walkę ? Dajmy na to jego starcie z Wrestlemani 23, czy jakieś tam Raw po tej gali, HBK i już wszystko jasne. Walczył z Triple H'em(HHH --> face) i również tworzyli niezłe starcia(nie uważam trajpla za drewno), z Edgem kilka świetnych walk, z Jericho dobre walki, z Barretem, czy ostatnio z Dolphem Zigglerem. A jak dostanie jakiegoś Ortona czy innego Szejmasa to wychodzą klocki. IMO, Cena ma umiejętności ringowe, jednakże nie do końca może to pokazywać, głównie przez to, że musi stawać twarzą w twarz z takimi drewniakami jak Randal. a wy co sądzicie o jego byciu "drewnianym"?

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg

  • Odpowiedzi 95
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    18

  • SweetChinMusic

    7

  • Droopi

    7

  • Hunico

    7

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dolph Ziggler - Nowa nadzieja WWE??

Tutaj musze się zgodzić ze wszystkimi przedmówcami. Ziggler strasznie zsykał w moich oczach przez ostatnie pare miesięcy. Zawsze był dobry w ringu ale nie miał okazji w pełni rozwinąć skrzydeł, teraz to robi i trzeba przyznac że jest świetny. WWE chyba to widzi dając mu ciągle przeciwników z którymi jest w stanie zrobić super show. Wspomniana wyżej walka z Bryanem która była mega, kolejna moim zdaniem jeszcze lepsza z Kavalem a na dodatek ostatnie Raw i SD. Zrobił naprawde bardzo dobre walki z Ceną i mimo że były one takie troche z dupy wzięte końcówki oby była mega emocjonujące, Dolph w sumie chyba z 5 razy wyrwał się z AA i drugą walke zdecydowanie dominował.

Murowany kandydat do zwycięstwa w MITB, jeżeli taka walka pojawi się na Wrestlemani

Racja, to by był idealny moment na przejście wyżej. A nie jestem pewien czy nie dostanie szansy nawet wcześniej. Edge pewnie pociągnie feud z Kane'm do rewanżu na RR, potem będzie musiał rozpocząc jakiś nowy i jak dla mnie jest tu trzech kandydatow. Alberto Del Rio, Christian wygrywający RR no i własnie Dolph. Sądze że pas IC straci nie długo, powinien dostać się do EC, nie wygra ale zakłądając że jednak Christian tego shot'a nie dostanie jest on bardzo realnym kandydatem do walki o pas na WM'ce, obok Del Rio. Co do Vickie to również się musze zgodzić że swoją role odegrała bardzo dobrze ale juz dawno powinna go zostawić bo teraz tylko go przyćmiewa. No i rozpad związku będzie raczej faceturnem Dolpha.

John Cena - Nie taki zły jak o nim piszą?

[

Nie zauważyliście, że Cena jak dostanie lepszego ringowo rywala od siebie, to potrafi stworzyć zajebistą walkę ?

A owszem, też doszedłem do takiego wniosku ostatnio i nawet pisałem o tym bodajże w wynikach ostatniego Raw ale bez odzewu :P Jak napisałeś Cena ciąge jest zmuszany do walki z ludźmi o maks takich zdolnościach jak on sam. Spójrzmy na jego ostatnie feudy: Orton- imo słabszy od Ceny, nawet z dobrym przeciwnikiem nie robi dobrej walki, przynajmniej ostatnio, Sheamus- jego akurat nie uważam za gorszego od Ceny, pokazał z Morrisonem że tak samo jak Cena z dobrym przeciwnikiem zrobi dobrą walke, Batista- kloc, znowu Sheamus no i Barrett- tez jego poziom. Z Zigglerem pokazał że wszystkie stereotypy na temat jego ringskilli są przesadzone. Jak dochodza do jego walki emocje to nawet z kimś takim jak Barrett może zrobić świetną walke jak na BR. Co prawda absolutnie nie chce teraz zachwalać Ceny i stwierdzac że jednak jest on super hiper. Nie jest. Ale faktem jest że gdy dostanie dobrego przeciwnika lub dobre emocjonujące story, gdy nie jest już tak bardzo terminatorowaty robi dobre walki. Ale nie jest on jedynym takim przykładem sposród antyidoli. To samo tyczy się Sheamusa, Barrett'a a nawet Batista z Rey'em robił niezłe walki.

 

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dolph Ziggler - Nowa nadzieja WWE??

Sweet wspomniał coś o Rey'u. No właśnie, możemy teraz gdybać, ale to właśnie przez Ryjka, Dolph nie zdobył pasa Interkontynentalnego jesienią ubiegłego roku. Mysterio powiedział wtedy, że Ziggler nie jest jeszcze gotów do tego, by zostać mistrzem. Wtedy się mocno wkurzyłem bo moim zdaniem mógł spokojnie nosić ten pas na swoim ramieniu. Na szczęście dano potem IC Title Morrisonowi, więc tytuł nie zmarnował się, ale powróćmy do Dolpha. Może gdyby rok temu Ziggler dostał IC Title, to teraz walczyłby w main eventach? Nigdy nie możemy być tego pewni, ale Ziggler jest młodym zawodnikiem, więc jeszcze wszystko przed Nim. Mówi się że na Wrestlemanii ma odbyć się MitB Ladder Match, więc wygrana Dolpha byłaby dla mnie rewelacyjnym rozwiązaniem.

John Cena - Nie taki zły jak o nim piszą?

Oczywiście nadal trwa moda na najeżdżanie na Cenę (niegdyś również Go nienawidziłem). Zrozumiałem na szczęście o co w tym wszystkim chodzi i zacząłem myśleć. Przyznam że John nie jest jakimś wirtuozem w ringu, ale trzeba przyznać że potrafi stworzyć coś dobrego. Robi coraz częściej gutwerench suplexa, mógłby jeszcze częściej używać zwykłych suplexów oraz dropkicków, ale nie jest źle. Cena jest dobrym aktorem i pokazuje to w różnego rodzaju segmentach i tym nadrabia. Nie wiem czy zgodzicie się ze mną, ale porównam Cenę do Miza. Przecież Mizanin również w ringu dużo nie pokazuje, nie oszukujmy się, ale wszystko nadrabia przy micu. Myślę że nazywanie Cenę drewnem to z lekka przesada. Mogliby mu poszerzyć move set, ale szanuję tego gościa. Pamiętajmy ile On ćwiczy, poświęca się dla wrestlingu i poprostu jest spoko. Jego obecny gimmick niestety jest już dla mnie nudny, nie chcę tu może mówić o jakimś heel turnie, ale miałem nadzieję że zadebiutuje Juan Cena. Oczywiście WWE wtedy musiałoby zrobić tak, aby Go nie poznano, choć i tak większość wiedziałaby że to poprostu John, ale mimo to, byłoby to coś nowego choćby na kilka tygodni/miesięcy. Plan jednak upadł, szkoda, ale cóż zrobić.

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dolph Ziggler - Nowa nadzieja WWE??

No jak wiemy otrzymał duży push, no i w końcu!!! Ja sam się z tego bardzo cieszę i myślę, że WWE zrobiło jak najlepiej i wybrało najlepszego kandydata do ogromnego push'u. Od dłuższego czasu stawał się z dnia na dzień coraz ważniejszą osobą w WWE no i dzisiaj jest tym kim jest. Ciekawe czy to wypali z tym pasem. Oby wypaliło bo jak najmilej byłoby zobaczyć kogo innego z pasem niż tylko Edga czy Kane, albo wcześniejszego mistrza Undertakera. Młodzi są nadzieją tego biznesu to to do nich powoli powinno należeć WWE i to oni powinni z dnia na dzień nowymi mistrzami. Ale jest jeszcze kwestia IC Championship. Stracił go i wygrał go Kofi... Właśnie Kofi... Ten pas z mojego punktu widzenia był zabawką którą musiał dać młodszemu, a Dolph dostał coś lepszego i bezcennego. Ale myślę, że WWE da Dolph'owi ten pas i będzie on świetnym mistrzem, który będzie starał się o bycie jeszcze lepszym.

John Cena - Nie taki zły jak o nim piszą?

John Cena zawsze od początku oglądania wrestlingu był moim najlepszym zawodnikiem. Ale z czasem gdy zacząłem coraz lepiej poznawać na czym polega wrestling powoli mnie Jasiu wkurzał. Niby tak narzekają że John Cena nie wykonuje jakiś nowych, ciekawych akcji a jednak ma pas i to najważniejszy pas w federacji. Więc ja już zrozumiałem że w może nie w całym wrestlingu, ale na 100% w WWE daje się pasy za to kto najwięcej zarobił dla federacji. Ale przejdźmy do samego John'a Ceny. Ostatnim czasem Jaś pokazuje w ringu coraz ciekawsze akcje. Nie kręci się już tak cały czas w okół pasów, ale mimo to staje się lepszy? Może napiszę tak - Stara się aby zadziwiać publiczność akcjami wykonywanymi przez niego. Co do pasów to według mnie i chciałbym aby tak było to niech na jakiś czas odsunie się o walk o jakieś pasy i powalczy w ciekawych feud'ach i myślę, że to jak najbardziej wystarczy.


  • Posty:  569
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting, a Undertaker-czy zmierzą się w legendarnym meczu?

Postanowiłem też napisać mini dyskusję. Od dłuższego czasu w newsach dużo pisze o tym, kto będzie przeciwnikiem Undertakera na Wrestlemani. Jeszcze kilka dni temu miał to być Brock Lesnar, ale jednak to nie on będzie jego przeciwnikiem, a szkoda, bo według mnie mogła by to być na prawdę dobra walka, ale przejdźmy dalej. Krążyły też plotki, o tym, że Grabarz zmierzy się z Barretem i to własnie dla tego zawodnik został przeniesiony na Smackdown, ale Wade jako jego przeciwnik też nie wypalił, bo Vince napisał, że chce, aby na najważniejszej gali w roku Undertaker miał "wielkiego" przeciwnika, więc rozpoczął negocjacje z Stingiem. Wydaje mi się, że ta opcja jest bardzo prawdopodobna, ponieważ Sting jest nie zadowolony z pracy w TNA, a który zawodnik odmówił by walki wieczoru na największej gali wrestlingowej i to do tego z Undertakerem? (Pewnie ktoś by się znalazł, ale Sting raczej nie odrzucił by takiej propozycji). Co wy myślicie na temat walki Takera ze Stingiem i czy to ma w ogóle jakąś szansę?


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting, a Undertaker-czy zmierzą się w legendarnym meczu?

No tak, kandydatów było dużo, mówiło się że Lesnar, że Barrett, że Cena a nawet że Goldberg jednak jeśli chodzi i Stinga to ja troche inaczej zrozumiałem te newsy. Nie przypominam sobie żeby w którychs newsach pisało że Sting ma zostrać ściągnięty na walke z Taker'em, ciągle pisze że ma zostać ściągnięty na WM'ke i tyle. A to nie jest jednoznaczne z walką z Deadmanem. I wydaje mi się że nie po to ma zostać sprowadzony. Jeżeli w ogóle to ma dojśc do skutku to ja zdecydowanie wolałbym go w jakiejś innej roli. Najlepiej jakby pojawił się na RR, niekoniecznie wygrał i od tego czasu spokojnie sobie rozpoczął jakiś fajny feud z kulminacją na WM'ce. Nawet bym się nie obraził jakby to był feud z Edgem, mogłoby fajnie wyjść. Dla Taker'a teraz idealnym kandydatem jest Barrett i mam nadzieje że to on będzie jego przeciwnikiem. Bo chyba nie planują ciągnąć feudu z Big Showem aż do kwietnia... Wracając do Stinga to chciałbym podkreślić że to co napisałem to są opcje jeżeli już koniecznie muszą go sprowadzać to lepiej w taki sposób niż do Taker'a. Jednak zdecydowanie nie chciałbym żeby Sting pojawił się w WWE. Całe życie negatywnie się o nich wypowiadał, był wierny temu co mówi, nie dał się namówić na przejście do WWE, gdy tam był po przejęciu WCW bardzo szybko odszedł bo mu się nie podobało dlatego gdyby tuż przed emeryturą zerwał ze swoja ideologią to by w moich oczach bardzo dużo stracił.

 

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting, a Undertaker-czy zmierzą się w legendarnym meczu?

No jak wiemy coraz głośniej jest o sprowadzeniu Stinga do WWE, no ale taka gwiazda nie może Jobbować, jednak w WWE wszystko jest możliwe, ale bez przesady WWE chyba aż takiego głupstwa nie zrobią. Wypowiadam się na temat możliwej walki Undertaker vs Sting... A może ta walka odbędzie się na Wrestlemanii?! Nie wiadomo, dużo jest propozycji walk na WrestleManie dla Underatakera, więc nic nie wiadomo... Oczywiście Sting nie musi zaczynać od razu od Underatakera i feudu z nim, ale powoli zaczynać z innymi main eventerami, aby przekonać do siebie ludzi. Ja Sting'a znam z WCW oraz TNA i gdy oglądałem parę walk Stinga w WCW i później na galach TNA to powiem, że jest świetnym zawodnikiem i taki koleś na pewno powinien zawitać do WWE. Chciałbym, aby pełnił nadal rolę heela i wprowadził troszeczkę więcej Hardcoru do WWE. Wszystko przed nami i myślę, że ta myśl o walce na WM tych dwóch panów Deadman'a i Sting'a nie jest skreślona, ale najpierw musi Sting oczywiście zawitać do WWE i później będziemy mogli coś więcej wywnioskować z biegu wydarzeń. Ale na dzień dzisiejszy napiszę tyle, że bardzo bym chciał zobaczyć tą postać w WWE i jestem pewien że gdy już zawita, każdy będzie chciał aby pozostał na zawsze.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting, a Undertaker-czy zmierzą się w legendarnym meczu?

Musze się Turek odnieśc do Twojej wypowiedzi bo mnie troche poraziła :P Przede wszystkim czy Ty wiesz ile lat ma Sting? Napisałeś że znasz go go z WCW i TNA (jak każdy chyba bo nigdzie indziej nie walczył zbytnio) i że jest świetnym zawodnikiem. Hmmm :P Dobra nie ulega wątpliwośc, Sting za czasów WCW był świenty, później w TNA też był świentny. Ale kiedy ostatnio widziałeś jakąś dobrą walke w jego wykonaniu? Ja oglądam TNA od mniej więcej początku zeszłego roku i no nie widziałem żadnej jego dobrej walki. Ale nie ma się co dziwić bo odpowiadając na moje poprzednie pytanie Sting ma prawie 52 lata! No i z tego co ja wiem to to jego żekome przejście do WWE ma być tylko i wyłącznie na potrzeby wprowadzenia go do HoF, na jeden feud zakończony na WM'ce. Nie ma tu mowy o jakiemś dłuższym pobycie bo to już moim zdaniem ze strony Stinga byłoby poniżeniem samego siebie. I z racji z tego że już nic w ringu nie pokaże i z racji tego jaki stosunek do WWE prezentował przez całe życie. Ja jestem przeciwny nawet temu jednemu feud'owi no ale to jeszcze można zrozumieć, chęć zakończenia kariery na Wrestleman'ii, dołączenia do HoF ale absolutnie nic więcej. Więc takie wypowiedzi są nie na miejscu: :P

Oczywiście Sting nie musi zaczynać od razu od Underatakera i feudu z nim, ale powoli zaczynać z innymi main eventerami, aby przekonać do siebie ludzi

Nie ma na to czasu. To ma być jeden feud no i nie musi przekonywać do siebie ludzi, ma już wystarczającą renome.

Chciałbym, aby pełnił nadal rolę heela i wprowadził troszeczkę więcej Hardcoru do WWE.

Taa... :P

No i fragment który poraził mnie najbardziej:

i jestem pewien że gdy już zawita, każdy będzie chciał aby pozostał na zawsze.

Co znaczy na zawsze w wieku 51 lat? :P Do śmierci? Ja tam np bym nie chciał i myśle że mało kto by tego chciał :P Niby może byc jakimś mengo ale to też odpada ze względu o którym pisałem wyżej jak i wcześniej, nie po tym jaki stosunek prezentował do WWE przez całe zycie. Jeden feud, HoF i koniec, takie jest moje zdanie a i to za dużo.

 

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting, a Undertaker-czy zmierzą się w legendarnym meczu?

Moi przedmówcy już napisali że na początku planowanym rywalem Takera na Wrestlemanii miał być Lesnar. Wiemy już teraz że jest to niemożliwe. Mówi się o Kane oraz o Barrettcie. Rozpatrzmy jednak wszystkie możliwości i pomyślmy która opcja wydaje się być najbardziej prawdopodobna. Na pierwszy ogień dajmy Kane. "Bracia" jak wiemy toczyli niedawno ze sobą feud. Cały program był dosyć ciekawy jeśli chodzi o fabułę, ale wykonanie było niestety fatalne. Denny feud, niestety taka jest prawda. Deadman przegrał trzy walki na PPV w ważnych stypulacjach. Kane umocnił się przez to bardzo w main evencie. Właśnie tą trzecią wygraną Kane zaliczył zakopując Undertakera w grobie. Słychać głosy iż Kane miałby zmierzyć się z Takerem na WM'ce w... Career vs Career Matchu... czyż nieciekawa stypulacja? Stawka takowego pojedynku byłaby ogromnie emocjonująca podobnie jak przed rokiem. Tylko czy Kane dałby radę pokonać Phenoma na największej gali roku? Ja w to szczerze wątpię i mimo wszystko nie chciałbym żeby Big Red Monster przerwał ten streak. Z drugiej strony jednak Kane nie chce chyba już w tym roku pakować manatki i zwijać się na emeryturę. Podobno jeszcze 2-3 latka chciałby pociągnąć. Kolejnym kandydatem jest Wade Barrett. Wade wraz z ekipą Nexus pomogli Kane'owi w zakopaniu Takera podczas Buried Alive Matchu. Właśnie ten czyn miałby być podstawą do rozpoczęcia feudu pomiędzy panami. Jak przy każdym przeciwniku należy zadać pytanie czy to On, czy to On dałby radę przerwać serię zwycięstw Deadmana na Wrestlemanii? Wade jest młodym zawodnikiem, przyszłością WWE. Wielki, wspaniały, przyszły Hall of Famer - Shawn Michaels, chodząca legenda nie dał rady zwyciężyć z Phenomem i to dwukrotnie, a Wade miałby dokonać tego? Myślę że każdy w to wątpi, ale gdyby tak się jednak stało to Barrett musiałby wyróść na wielką gwiazdę pokroju właśnie Takera, Shawna, Austina itd... Może wiele osób się z tym nie zgodzi, ale jeżeli Wade miałby dokonać czegoś tak wielkiego, to inaczej nie wyobrażam sobie Jego kariery. Może jakiś pomysł na rywala jeszcze przyjdzie WWE do głowy (może rzeczywiście Goldberg) ale właśnie nasuwa się Nam jeszcze jeden z tych według mnie najbardziej prawdopodobnych - Sting. Jak wiemy WWE toczy z Nim rozmowy na temat dołączenia do Hall of Fame. Vince chce pozyskać Go za wszelką cenę, za każde pieniądze. Podobno Sting jest pozytywnie nastawiony jeśli chodzi o propozycje ze strony WWE. Właśnie, czy Vince chce za wszelką cenę pozyskać Stinga tylko na Hall of Fame? Szczerze mówiąc bardzo mocno w to wątpię. Wydaje mi się że może tutaj chodzić o walkę na Wrestlemanii. Nikt oczywiście tego nie powiedział, więc to są tylko takie moje przypuszczenia. Jak już pisałem w którychś newsach, pachnie mi tu Royal Rumble. Może WWE sprawi Nam niespodziankę i The Icon pojawi się w tym jakże ważnym meczu. Może nawet Go wygra... Tylko że aby stoczyć pojedynek z Takerem, to właśnie Deadman musiałby posiadać pas wagi ciężkiej, a jest to skrajnie niemożliwe. Myślmy dalej, może Sting nie wygra RR, ale właśnie, jak ten cały feud z Undertakerem miałby się rozpocząć? Kurczę trochę sobie tego niewyobrażam na ten moment, ale jeśli WWE chce, to wymyśli coś sensownego. Przecież Deadman nie musi być w pełni sił żeby rozpocząć feud bez jakiejkolwiek walki. Pomyślmy jaki to mógłby być ważny mecz. Napewno byłby ważny, ale ważny nie równa się piękny... I właśnie tego obawiam się najbardziej. Taker ma grubo po czterdziestce, a Sting ma po pięćdziesiątce. Czy z tego może wyjść coś dobrego? Sami wiecie jak wyglądają teraz pojedynki z udziałem Phenoma. Sting dałby radę podciągnąć całą walkę? Wątpię, cholernie bardzo wątpię. Napewno takie podsumowanie kariery Stinga byłoby dla Niego czymś wspaniałym, ale pod względem wrestlingowym ta walka mogłaby okazać sie niesamowitą klapą i te dwie, wielkie legendy mogłyby straszliwie zawieść swoich fanów. Tutaj myślę że Sting nie miałby szans na przerwanie streaku... Gdyby feud był dosyć mocno podbudowany, to nawet do walki mógłby wtrącić się Michaels, albo mógłby być On częścią pojedynku (czyt. sędzią). Oczywiście mówiło się również o tym że Shawn miałby być special referee, ale gdyby rzeczywiście wystąpił w takowej roli, to chętnie zobaczyłbym jak pomaga Tejkerowi :P. Możliwości jak widać na ten moment jest bardzo wiele, a co z tego wyniknie? Powinniśmy dowiedzieć się już wkrótce.


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pro zawitałtravolta.gif!

 

Undertaker - z kim zmierzy się na Wrestlemani XXVII?

:D(pasi? to nie zaczyna nowej dyskusji jbc)

Rzeczywiście temat przeciwnika Undertakera na tą WMke jest ciepły jak poranne bułeczki z piekarni. Dużo mówiło się o Lesnarze, ale szczerze mówiąc nim bardziej nabierało to tempa i rumieńców tym bardziej uświadamiałem sobie, że to nie wypali. UFC nie ma zamiaru 'wydawać' swojego fightera na rzecz Vincenta, ponieważ mogłoby to nawet zaszkodzić organizacji. Ale odejdźmy od Brocka ponieważ ten i tak nie jest jeszcze w pełni wyleczony po kontuzji. Wiele mówi się o Barrecie i szczerze mówiąc to rozwiązanie zdecydowanie najbardziej mnie kusi. Już ktoś wcześniej mówił, bodajże Brem w newsach iż jeżeli ktoś miałby pokonać Phenoma to powinna być to osoba jego pokolenia. Taka wygrana oznaczałaby wielki push, który w przypadku Wade'a mi nie przeszkadza gdyż widziałbym go z pasem wagi ciężkiej. Mam nadzieję, że gdyby już tak się stało to nie zakończyło się jak w przypadku Kavala, ale widać że WWE ma inne podejście do tego zawodnika po udanym programie w Nexusie z Johnem Ceną. No i został jeszcze jeden prawdopodobny oponent - Kane. Osobiście po meczu z trumną to wydaje mi się on równie nieżywy co jego 'brat'. Z jednej strony nie chciałbym oglądać kontynuacji ich story, gdyż najwyczajniej na świecie jak dla mnie nie dają już rady. Jest jednak ta druga strona, czyli godne zakończenie ich fedu, które według mnie nie nastąpiło - a powinno. Tak więc tak wyraziłem swoje zdanie na ten temat.

Kaval - czy dobrze postąpił?

W sumie to byłem zdziwiony, gdy Low Ki pojawił się w NXT. Z początku pomyślałem jednak - "Czemu nie? Wygrał NXT to może jednak WWE sprowadziło go w dobrym celu i jednak wie jak walczył chociażby w ROH." Jednak się przeliczyłem... z początku byłem wkurzony, dodatowo jak wiemy z początku Kaval nie dostawał wolnej ręki na Indy z czego już był bardzo niezadowolony. Gdy jednak z dziwieniem patrzałem na to co działo się ze SmackDown na... SmackDown to bałem się o jego postać. Ale nagle światełko w tunelu i jak to Droops napisał:

Planowano feud na linii Bryan - Kaval i chciano żeby któryś z Nich przeszedł heel turn. Prawdopodobnie miał to być Daniel, ale cały program pomiędzy Nimi napewno byłby ciekawy.

O ile dobrze pamiętam, a pamiętam że pisałem o tym w newsach to miał heel turn miał przejść Kaval. Daniel miał zostać tą całą 'ofermą aka plejasem'. Jednak jak wiemy do tego nie doszło i miałem w tej sytuacji dwojakie myśli:

Możliwe że na początku miał trochę pojobbować, a potem nagle dostałby push i może w przyszłości dano by mu IC Title?

No i właśnie... Nie będę gdybał ani wracał w przeszłość, ale mogło potoczyć się i tak. Jednak wiemy, że Kaval dostał informacje o przegranym programie z Dolphem i miał skończyć znowu bez niczego. Jak wiemy poszedł do biura CT i z myślą o lepsze story dostał jednogłośne - "nie". Miarka się przebrała. Na całe szczęście będziemy oglądać teraz Low Kiego bez różnego rodzaju ograniczeń i ponownie stanie na szczycie sceny niezależnej. Jest on z pewnością jednym z moich ulubionych wrestlerów i wierząc w jego umiejętności i takie tam jestem pewnien że już nie bawem zawita w ME i zdobędzie jakiś tytuł i tego mu życzę z całego serca.


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kaval - czy dobrze postąpił ?

Na początku byłem ogromnie zdziwiony jego odejściem. Przecież kręcił się koło pasa IC, stoczył fajne walki Dolph'em i nic nie zapowiadało jego odejścia. Dopiero po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że WWE to nie dla niego. Ale zacznijmy od początku. Po jego przyjściu do WWE byłem ciekawy tego co mu dadzą jak się spisze. Zadecydowano by wystąpił w NXT i już wtedy było bardzo duże prawdopodobieństwo jego zwycięstwa. Wygrał NXT2, przydzielono go do rosteru SD i słuch po nim zaginął. Jobbował słabszym zawodnikom aż nagle dostał szansę na walkę na Bragging Rights. Ale tylko przez chwilę, bo potem stracił tą szansę, bo przegrał z Reks'em. I wydaje mi się, że w tym momencie zaczął myśleć o odejściu. Możliwe, że zarząd wiedział o tym już wcześniej i danie mu "push'u" to była próba zatrzymania go. Wydaje mi się, że jeśli zostałby to znów by jobbował i dopiero po jakimś czasie dostał jakiś tam push. Więc myślę, że dobrze zrobił odchodząc z WWE, bo był niedoceniany przez CT i powrót do seceny niezależnej wyjdzie mu zdecydowanie na dobre.

To teraz czas na moją pierwszą dyskusję ;)

Face > Heel ?

Tutaj chciałbym poruszyć sprawę Face'ów i Heel'ów w WWE. Jak wiemy w tej chwili trzy z czterech pasów indywidualnych i jedyny Tag Team'owy w federacji są w posiadaniu Face'ów. Jedynym Heel'em, który ma w tej chwili pas jest The Miz. Czy nie uważacie, że powinno być ich więcej ? WWE, a raczej Vncent wolą stawiać na "dobrych", bo przynosi to więcej kasy. A nie lepiej byłoby pomyśleć o tych złych, którzy często są lepsi jako mistrzowie ? Porównajmy Ortona kiedy był mistrzem jako Heel i Face. Jako Heel był zdecydowanie lepszy, bardziej pasuje to niego ta postać, a jako Face był tylko terminatorem, który rozjeżdżał wszystkich równo tylko po to aby WWE na tym zarobiło. Feudy o pas w WWE są najczęściej wygrywane przez Face'ów. Co prawda mistrzowie są na zmianę, raz jest nim Face raz Heel, ale Heel'owie są nimi krócej, a co najważniejsze uwaga skupiana jest bardziej na Face'ach. Co do normalnych feudów to tu też faworytami Vince'a są Face'i. Przypomnijcie sobie feud CM Punk'a i Rey'a Mysterio. Feud był bardzo ciekawy, ale znów wygrał Face i znów ważne były pięniądze, bo ile stracił Vince na ścięciu włosó przez Punka, a ile straciłby gdyby Rey musiał walczyć bez maski ? Ale może teraz to się zmieni ? W SB Sebu napisał coś o końcu ery PG, że w TV widniała liczba 14. Wieć to może zwiastować nam więcej hardcore'u, a jak wiadomo w tym znacznie lepsi są Heel'e. A więc czy "źli będą mieć większe szanse na Pasy ? Czy pieniądze odejdą na drugi plan, a ważniejsze będzie widowisko ? Czy może nic się nie zmieni ? Zapraszam do wyrażania swoich opinii.

Mam nadzieję, że ktoś się wypowie. Jak coś to sory, że krótko i słabo, ale to moja pierwsza dyskusja.

ksgj.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Face > Heel ?

Byłaby taka dyskusja kiedyś ale to było bardzo dawno więc niech Ci będzie :P Na poczatku nie zgodze się z jakimikolwiek stwioerdzeniami że heel'e żadziej mają pasy czy że je krótko trzymają bo to bzdura. Kane- pół roku trzymał WHC, Ziggler- prawie pół roku trzymał IC i zaraz po stracie został pretendentem do WHC, Miz- pas US trzymał z rok z krótką przerwą i zaraz potem dostał najwazniejszy pas federacji a w między czasie też pare miesięcy miał TT, LayCool- conajmniej pół roku z pasem. Czy w zeszłym roku jakiś face miał chociaż zbliżony długością titlerun? Nie. Cena miał pas zaledwie trzy miesiące, Orton dwa miesiące, Mysterio miesiąc, Kingston z 2-3 miesiące, no jedynie Hart Dynasty mieli pasy tez bardzo długo ale to raczej wynikało z tego że nikogo te pasy nie obchodziły. Tak więc jak widzisz faci i to czołowi faci federacji czyli Cena, Orton, Mysterio, trzymali pasy o conajmniej połowe krócej niż tak Kane. A to że teraz akurat większość pasów jest u facOw nic nie znaczy, akurat tak się złożyło. Jeszcze nie dawno była sytuacja że pasy posiadali Sheamus, Kane, Miz, Ziggler i LayCool i wtedy jedynymi facami przy pasie byli własnie Hart Dynasty. Ale to co mam do zarzucenie WWE jeśli chodzi o pasy to fakt że heel prawie nigdy nie zdobywa pasa w normalny, czysty sposób, zawsze robi to na farcie, z czyjąś pomocą, oszustwem czy innym nie chwalebnym sposobem. A z face'ami jest odwrotnie. No ale to jeśli chodzi o pasy. Gorzej jest jeśli chodzi o ogół feudów, tu rzeczywiście zawsze na końcu triumfuje dobro co jest strasznie nie naturalne i jest jednym z głównych powodów dla których wole TNA. Nie kojarze żadnego ważniejszego feudu w którym wygrałby heel, no oczywiście jest Kane czy Sheamus ale jak tylko wrócą ich przeciwnicy okaże się że ostatecznie feud przegrali. Koniec ery 4kids, ile razy była już o tym mowa. Zresztą co z tego że w telewizji podnieśli wiek, musieliby jeszcze podnieść wiek dzieci wpuszczanych na gale a tego nie zrobią. Jak będzie za brutalnie rodzice przestaną przychodzić z dziećmi co doprowadzi do wielkich strat. Tak więc w to nie wierze i w WWE dalej będzie triumfować dobro a heel dalej będzie równać się ciota która zawsze odklepie, ucieknie, odejdzie z podkulonym ogonem. Mam jedynie nadzieje że Punk będzie tu wyjątkiem.

No to jeszcze coś ode mnie

Jak brak czasu i pomysłu z mistrzyń zrobił jobberki

A chodzi mi oczywiście o LayCool. Michelle zdobyła pas w czerwcu 2009 roku, od tego czasu razem z Laylą straciły go raz na miesiąc na RR w zesżłym roku i na dwa tygodnie na extreme rules, no i ostatecznie na SS. Czyli jakby nie było trzymały pas prawie 1,5 roku z 2 dwiema w sumie 1,5 miesięcznymi przerwami. No i nie da się ukryc, jak one miały te pasy coś się w dywizji kobiet działo. Nie mówie że to co się działo było dobre czy fajne bo w WWE nic co się dzieje z kobietami takie nie jest no ale przynajmniej coś się działo. Była świetnymi mistrzyniami, co prawda troche drażniła mnie sytuacja dóch pasów na ale to pomine. Robiły fajne segmenty, dominowały, potrafiły wygrac gdy dosłownie wszystko wskazywało przeciwko nim jak na NoC. Od kąd pas trzyma Natalya dywizja znikła. Zero segmentów, zero czegokolwiek, czasem jakaś ssąca walka a o tym że Melina jest #1 contender myśle że wielu już zapomniało. A LayCool? Od kąd straciły pasy nie jestem pewien czy wygrały jakąkolwiek walke. Przegrały nawet z Kelly Kelly, obecnie służą jako worki treningowe dla Beth. Zamiast pasów dostały w łape te slammy awards ale łażenie z nimi cały czas moim zdaniem jest bardzo bez sensu. Fakt że nie można się bez przerwy kręcic przy pasie ale wyszło na to że odsunięcie ich od pasa ma tragiczne skutki zarówno dla nich jak i dla samego pasa i całej dywizji kobiet. Teraz są ploty że dostaną Awesom Kong w roli bodyguarda. Moim zdaniem to bardzo fajny pomysł i już widze jak to będzie wyglądac. W końcu wkurzą się że Beth ciągle je rozwala, stwierdzą że to nie fair bo ona jest jak facet i w takim razie też potrzebuja kogoś nie flawlless żeby było sprawiedliwie. Jak to już się wydarze myśle że może to uratowac ich postacie ale jeszcze bardziej podkopać dywizje bo już w ogóle wszystko co ciekawe będzie się działo bez pasa. Tak więc myśleże kwestią czasu jest aż pas nie wróci do nich a jeżeli nie do nich to chociaż do ich story. I z jednej strony będzie to słabe bo ile te same osoby mogą siedzieć przy pasie ale z drugiej będzie to jedyna sensowana opcja jeżeli ta dywizja ma w ogóle istnieć. A co Wy o tym myślicie?

 

 

 


  • Posty:  890
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powrót Rated-RKO?

Może trochę was dziwi to pytanie w temacie,ale widziałem już wzmiankę w paru newsach na innych stronach o tym.Mianowicie Creative Team ma pomysł ,aby połączyć ich na nowo.Może przytoczę tu ich historię pokrótce. Połączyli się w drugiej połowie 2006 roku ,gdy każdy z nich znaczył tak ,jak teraz bardzo wiele.Złączono ich ,aby feudowali z DX .Na HW o DX dość dobrze pokazano ten feud i nie był on najgorszy.Rated-RKO udało się nawet zdobyć pasy TT z tego co pamiętam odbierając je Flairowi i Piperowi.Rozpadli się w 2007 roku.Teraz CT chce ich połączyć na nowo już tydzień po Royal Rumble.Jeszcze przed tą galą maja zawalczyć razem w teamie.Mogłoby to oznaczać,że Edge straci pas na rzecz Dolpha(no nie powiem to byłoby dziwne :shock: ),a Orton nie odzyskałby pasa WWE ,który trzyma Miz(oczywiście jeżeli ktoś w to wierzył :) ).Ale czy sama idea połączenia ich na nowo jest dobra?Jak dla mnie mnie nie zbyt.Dlaczego?Co tu dużo mówić .Rozpoczyna się RTW ,a ci dwaj są ME i zapewne WMka stoi przed nimi otworem ,jeżeli chodzi o walki o pasy dla nich dwóch.Gdyby ich złączono na pewno o główne pasy by nie walczyli.Jednak czy w ogóle mieliby z kim feudować?Nie widzę dla nich jakiś potencjalnych kandydatów.Jeżeli daliby im szansę na pasy TT to pewnie by je zdobyli,bo pokonanie Kozlova i Marelli to nie problem.

Może trochę krótko ,ale dawno nie pisałem dyskusji .A co wy o tym sądzicie?Jak patrzycie na ten plan CT i czy opłaca się na nowo łączyć tych zawodników?

Zapraszam do udzielania się!


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powrót Rated-RKO?

A owszem, zdziwiłeś :P Szczerze mówiąc pierwsze słysze o takiej opcji i wydaje mi się ona jakby nie było mało prawdopodobna. Z którejkolwiek strony na to nie patrzeć za nic nie pasuje to do niczego w tym momencie. Kluczowym argumentem na nie jest o czym zresztą już wspomniałeś całkowity brak jakichkolwiek przeciwników dla nich. Jako team musieliby iśc po pasy TT i co? Mieliby feudować z Santino? A może z Uso's? Zresztą pamiętajmy że nagrodą w NXT jest walka o pasy TT więc nie zanosi się żeby nagle miały one nabrać tak dużego znaczenia skoro prawdopodobnie dostaną je Bryan z Bateman'em. No i jest tez multum innych aspektów przemawiających przeciw tej sytuacji. Są w innych rosterach, Edga raczej nie dostał pasa na miesiąć bo to by było mega dziwne, żadnemu z nich kompletnie nic by to w tym momencie nie dało, pasy TT mają obecnie wartośc zerową więc czemu mieliby o nie walczyć czołowi ME'erzy, Edge rozpoczął dobrze się zapowiadający program z Dolph'em i Vickie, Orton ssie, ogólnie to nie pasowałoby ni do niczego. Jest tylko jedna opcja żeby miałoby to jakikolwiek sens. Mianowicie jakby już utworzyli to RatedRKO to żeby nie szli po pasy. Już bardziej prawdopodobne jest że Orton zdobędzie WWE i utworzą Tag mistrzów ale to troche bez sensu. Może mieliby walczyć z Corre? Nie, ogólnie pomysł ni z tego ni z owego. Wydaje mi się że to było tak że: była walka #1 contender vs #1 contender, dziś będzie champion vs champion więc może na SD zapowiedziana została walka champion & #1 contender vs. champion & #1 contender (Edge & Orton vs. Miz & Ziggler), ktoś to zobaczył, podeksytował się i puścił plote że będzie powrót RatedRKO. Dla mnie to jedyne logiczne wyjaśnienie :P

 

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powrót Rated-RKO?

No gdzieś czytałem o tym, że coś na ten temat mówiono w WWE i jest głośno o tym, więc czas się wypowiedzieć w dyskusji. Szczerze to chciałem jutro napisać ten sam temat w mini dyskusjach :D Ale teraz do dzieła. No ja pamiętam jak działali razem w Tag Teamie, no i szło im to bardzo dobrze. Jak wiemy WWE było zadowolone z ich współpracy i ja osobiście chętnie zobaczyłbym reaktywację tego tag teamu. Ale jest jeden problem. Za jakiś czas (chyba w 2012 roku, coś początku) wygasa kontrakt Edga, a Rated R Superstars ma już swoje lata i nie wiadomo czy przedłużą mu kontrakt. Według mnie to jest największa przeszkoda. Randy jest młody, więc ma jeszcze wszystko przed sobą, ale Edge. No wiemy jak to z nim jest. Ale znów taki stary to nie jest i by mógł jak najbardziej walczyć, ale kiedyś coś mówił że skończy z wrestlingiem. Ale widzę także tutaj że poruszacie sprawy pasów. Niby co oni by mieli posiadać... Pasy Tag Teamu? Obecnie pasy TT w WWE są dla Jobberów, którzy zaczynają walczyć w WWE w Tag Teamie. Takie jest moje zdanie i chyba się z nim zgodzicie. No kto ma obecnie pasy TT w WWE? Santino i Kozlov xD Więc chyba ta moja myśl jest potwierdzona. Ale załóżmy teraz że już powstali Rated-RKO... I co mają robić? Feud z kim? The Core, Nexus? Bo wątpię żeby takie gwiazdy feudowały z Usos, albo Santinem i Vladimirem. To byłby jakieś żart na dzień dzisiejszy. Więc albo będą feudować z Nexus lub The Corre (Co jest prawie wykluczone, bo szykuje nam się fajny feudzik Nexus vs The Corre i możliwa walka na WM 27) Według mnie będą z tego nici, że odnowi się Rated-RKO więc nie róbcie sobie nadziei :5

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • -Raven-
      Krzyk 7. W filmie kilkukrotnie widać, że w miasteczku, w kinie puszczają akurat bardzo znany film. Jaki?
    • Grok
      AEW Collision na żywo dzisiejszego wieczoru z Tucson Arena w Tucson, Arizona. AEW World Tag Team Championships będą na szali w starciu, w którym FTR (Dax Harwood i Cash Wheeler) bronią pasów przed The Rascalz (Zachary Wentz i Dezmond Xavier). The Rascalz wywalczyli sobie shot na tytuł, pokonując FTR w eliminacyjnym meczu dwa tygodnie temu. FTR czeka też obrona tytułów z The Young Bucks na Revolution – o ile wyjdą z tego epizodu jako mistrzowie. Konosuke Takeshita skrzyżuje rękawice z Claudio
    • Grok
      Kevin Knight zostaje w AEW. Fightful Select donosi, że Knight niedawno przedłużył kontrakt z federacją. Na początku 2025 roku podpisał jednoroczny deal, ale nowy jest wieloletni. Knight jest wysoko ceniony w firmie. Knight, lat 29, zaczął karierę w pro wrestlingu jako Young Lion, dołączając do NJPW w 2020 roku i trenując w dojo firmy w LA. W trakcie pobytu w NJPW teamował się z KUSHIDĄ, z którym dwukrotnie trzymali IWGP Junior Tag Team titles. W styczniu 2025 roku Knight odszedł z NJPW i
    • Grok
      WWE prezentuje NXT Vengeance Day z Performance Center w Orlando. Na gali zaplanowano pięć walk. Joe Hendry broni NXT Championship przed Ricky Saintsem. Hendry celuje w drugą udaną obronę pasa, który zgarnął w ladder matchu w odcinku NXT z 3 lutego. Poprzednio obronił tytuł przed Jacksonem Drake'iem w odcinku z 10 lutego. Tatum Paxley zmierzy się z Izzi Dame o NXT Women’s North American Championship. Dame odebrała pas Thei Hail dwa miesiące temu na New Year’s Evil i niedawno obroniła go w t
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
×
×
  • Dodaj nową pozycję...