Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE CrashDay #6 (cz.2)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rovska.png

Howard Finkel: Panie i panowie czas na dzisiejszą walkę wieczoru. Zwycięzca tej walki będzie mógł dołączyć do walki o wybrany przez siebie pas na najbliższej gali PPV! Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Pittsburgh, Pennsylvania, ważący 240 funtów..."The Only Olympic Gold Medalist in Professional Wrestling History" Kurt Angle!!!

Howard Finkel: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z St. Louis, Missourri, ważący 245 funtów....Raaaanddyyy Ortooon!!!

Michael Cole: Orton...? No, no...szykuje nam się ciekawy pojedynek.



 

Jerry Lawler: Uhuhu...ciekawie, ciekawie...

 

Kurt i Randy zmierzyli się wzrokiem. Obydwaj krążą wokół siebie, żaden z nich nie śpieszy się z wykonaniem jakiegokolwiek ruchu. W końcu Angle nie wytrzymuje i rusza na Ortona od razu spychając go do narożnika! Randy nawet się nie przeciwstawia. Sędzia odgania Kurta od trzymającego za liny Ortona. Kurt odchodzi na kilka kroków po czym od razu rzuca się na Ortona, jednak ten sprytnie unika, Kurt wbija się w narożnik! Orton wymierza kilka ciosów w twarz Kurta, następnie łapie go za głowę i...Snapmare/Dropkick! Kurt na macie! Orton nie czeka długo i...Knee Drop! Kurt natychmiastowo się podnosi, jednak oszołomiony nadziewa się na Ortona, który chce wykonać RKO, jednak Kurt w odpowiedniej chwili go odpycha! Angle łapie oddech i patrzy na Ortona, który lekko uśmiecha się w swoim stylu...ponownie zwarcie, które znowu wygrywa Kurt! Tym razem jednak Angle nie spycha Randy'ego do narożnika tylko swoim sposobem obala go na matę! Orton nie może się podnieść, Kurt nie ma sobie równych w parterze! Randy ostatecznie doturlał się do lin, a Kurt puścił uścisk. Publiczność skanduje "Angle, Angle, Angle!" po chwili Kurt podnosi Ortona i...Snap Suplex! Kurt odlicza....1.....kick out. Angle nie czeka długo i zakłada headlock. Randy stara się wyrwać, lecz to wcale nie jest takie łatwe. Po kilku sekundach Randy zdołał się podnieść i wymierzyć kilka ciosów łokciem w brzuch Kurta. Angle jednak przytomnie puścił Ortona i wymierzył mu cios łokciem w plecy. Orton pada na matę, Kurt podbiega do lin, odbija się od nich i pędzi na Ortona...jednak Randy szybko wstaje i Closethline! Kurt na macie! Randy łapie Kurta za nogę i wymierza mu kilka krótkich kopnięć pod kolano, a następnie próbuje wykręcić nogę Angle'a, jednak ten zdołał odepchnąć Randy'ego. Kurt błyskawicznie rzuca się na Ortona, który próbuje przebiec pod ręką Kurta, jednak ten sprytnie zdołał złapać Randy'ego za rękę i...Closethline! Kurt tauntuje do publicznośći, a następnie chce podnieść Randy'ego. Kurt podnosi Ortona i...Belly to Belly! Randy ląduje przy linach. Orton aż złapał się za plecy, to musiało boleć! Po chwili Randy wstaje przy pomocy lin, Kurt podchodzi do niego i wykrzykuje mu coś w twarz...Randy policzkuje Kurta i kopie go w brzuch...DDT! Angle na macie, błyskawiczna akcja Ortona! Randy szybko wchodzi na narożnik, Kurt wstaje i...Dropkick od Ortona! Angle mocno upada na matę! Publiczności podobała się ta akcja! Randy odlicza....1.....2...kick out. Orton wstaje i patrzy na leżącego na macie Kurta...Randy zaczyna swoje combo...najpierw wymierza krótkie kopnięcie w stopę...później w podbrzusze, w rękę i na koniec...Knee Drop! Angle jest oszołomiony, wstaje, jednak praktycznie od razu cofa się pod liny. Orton patrz ze ździwieniem na Kurta, jednak chwilę później rusza na niego...Kurt unika! Randy wbija się w narożnik! Kurt wymierza kilka ciosów w twarz Ortona, a następnie podnosi go, Orton teraz siedzi na narożniku. Angle bierze krótki rozbieg, wskakuje na narożnik i...Superplex! Nie! Orton zdołał skontrować! Orton skontrował Superplex i to Kurt wylądował na macie! Randy doczołgał się do Kurta i odlicza.....1.....2......kick out! Udało się! Randy na chwilę zamknął oczy, nie może w to uwierzyć! Angle trzyma się teraz za bark, widać że ten upadek sporo go kosztował. Randy na chwilę podszedł pod narożnik, jednak praktycznie od razu wrócił do Kurta...Randy podnosi go, lokuje jego głowę pod swoją ręką i...o cholera! Angle złapał Ortona za nogi i poderwał do góry po czym natychmiastowo skontrował w Ankle Lock! Randy zmaga się teraz z wielkim bólem! Orton próbuje doczołgać się do liny, jednak to wcale nie jest takie łatwe...Kurt obejmuje nogę Ortona swoją nogą i przewraca się na matę cały czas trzymając uścisk! Orton potężnie to odczuł! Randy próbuje doczołgać się do liny, jednak Kurt nie ma zamiaru go puścić...Randy zamknął oczy, widać że walczy, on nie chce przegrać tej walki i...udało się! Orton zdołał chwycić za liny! Kurt jest zmuszony puścić Ortona. Randy odetchnął teraz z ulgą...

 

Michael Cole: Miał sporo szczęścia przy tej akcji. Gdyby liny były nieco dalej, Orton już by odklepał.

 

Jerry Lawler: Widać, że nikt nie chce przegrać tego pojedynku. Obydwaj wkładają w tą walkę całe serce!

 

Kurt ustawia się teraz za Ortonem, opiera ręce na kolanach, Randy próbuje się podnieść, jednak noga strasznie go boli! Ostatecznie Orton wstaje przy pomocy lin, Kurt od razu do niego podbiega, wynosi do góry, szykuje się Angle Slam...nie! Orton kontruje...Backbreacker! Angle na macie! Orton upadł teraz na kolano, widać grymas bólu na jego twarzy. Randy powoli podnosi się jednak kuleje...Kurt również zdołał już wstać, jednak to Randy był szybszy. Orton podchodzi do niego i wymierza kilka ciosów w twarz. Po chwili Orton wykonuje Irish Whip na liny, Kurt wraca do niego, Orton nachyla się i...Angle kontruje, podnosi teraz Ortona i...Piledriver! Tego jeszcze nie widziałem! Randy leży teraz na macie jak martwy...Kurt wchodzi na narożnik, to jego szansa...Angle ustawia się i...Moonsault...O nie...Orton wystawił kolana, Kurt nadział się na kolana Ortona! Kurt wypada z ringu i zwija się z bólu...upadł bardzo nieszczęśliwie, gdyż prosto na kolana Ortona! Kurt leży teraz przy barierce bezpieczeństwa, natomiast Orton zdołał wstać. Randy ustawia się teraz przy narożniku i czeka aż sędzia odliczy Kurta....5......6.......7.......8.....Kurt wstaje i zmierza w stronę ringu.....9.....Angle zdołał wrócić! Orton od razu rusza w jego stronę, nadal kuleje...Randy doskakuje do leżącego na macie Kurta i okłada go po całym ciele! Angle nawet nie broni się przed ciosami Ortona, który uderza go bez opamiętania! Po kilkunastu ciosach Randy podnosi Kurta, obejmuje i...Belly to Belly! Nie wyszło mu to tak pięknie jak Kurt'owi, ale i tak było nieźle! Angle ponownie na macie! Randy z trudem się porusza po ringu, widać że submission Kurta jest naprawdę dewastacyjny! Randy ponownie podchodzi do Kurta, pomaga mu wstać i chce go ponownie wynieść do góry, jednak Angle szybko kontruje, uderza Ortona w brzuch, przechodzi pod jego ręką i...German Suplex! Kurt jednak nie puszcza Ortona tylko obraca się wstaje i...German Suplex! I jeszcze raz to samo! German Suplex Combo! Po pięciu takich kombosach Randy leży jak długi na macie! Kurt oddycha ciężko, trzyma się teraz za liny. Randy próbuje wstać, jest już na "czworakach" Kurt widząc to doskakuje do niego, obejmuje go nogami, a rękoma łapie za szyje, Orton jest w tarapatach! Obydwaj leżą teraz na macie, Orton próbuje się wyrwać z uścisku Kurta, jednak teraz to jest praktycznie niemożliwe! Orton nie ma nawet jak dostać się do lin! Po dłuższej chwili Randy całkowicie opada z sił...sędzia podchodzi do niego, podnosi jego dłoń do góry...dłoń upada na matę. Jeszcze raz...o cholera! Randy zatrzymuje rękę tuż przed matą! Orton błyskawicznie odzyskał siły, próbuje się wyrwać z uścisku Kurta, próbuje rozplątać ręke Kurta trzymające jego szyje...po kilku mocniejszych uderzeniach Kurt puszcza uścisk! Udało się, Orton po raz kolejny przełamał submission Angle'a! Randy nie ma zamiaru odpuścić, wstaje przy pomocy lin, Kurt ustawił się za nim i...Angle Slam...nie, Orton przeskakuje nad Anglem! Kurt odwraca się i...RKO! RKO! RKO! Angle pada jak kłoda! Randy od razu odlicza.....1......2......sędzia przestaje odliczać...Kurt położył nogę na linie! Teraz miał sporo szczęścia. Randy nie może w to uwierzyć...Orton łapie Kurta za nogę i przeciąga go na środek ringu po czym ponownie próbuje odliczyć....1.....2........kick out! Angle jest nadal w grze! Randy usiadł teraz przy narożniku, zamknął oczy...Orton rozmyśla co dalej zrobić...Randy powoli wstaje i ustawia się...chyba wszyscy wiemy co to oznacza...Kurt nadal leży bez ruchu na macie, publiczność szaleje! Randy już rozgrzewa nogę, Angle próbuje się podnieść jednak nie daje rady! Kurt pomaga sobie przy pomocy liny, a więc Orton rezygnuje z Punt Kick'u, podchodzi szybko do Kurta, pomaga mu wstać, ustawia go do wykonania DDT jednak Kurt barkiem popycha Ortona na narożnik! Randy uderza plecami o narożnik...Kurt odchodzi na kilka kroków, widać że jest wykończony...Angle szybko podchodzi do Ortona podnosi go i ustawia na narożniku. Kurt wykrzykuje coś w stronę publiczności po czym szybko doskakuje do Ortona i...o cholera! Avalange Belly to Belly Suplex! Orton potężnie upada na matę! Grymas bólu na twarzy Ortona pojawia się ponownie! Kurt nie ma już nawet siły na to żeby odliczyć Ortona...

 

Jerry Lawler: Uuuaaaa...niezła akcja! To się nazywa walka wieczoru! Orton i Angle tworzą niezapomniane widowisko!

 

Michael Cole: Walka jest niezła, chociaż widziałem lepsze...

 

Angle czołga się w stronę Ortona...Randy leży praktycznie po drugiej stronie ringu...Kurt ostatecznie po dłuższej chwili zdołał się doczołgać do Randy'ego i kładzie na nim rękę....1......2............2.5.......2.8......kick out!!! Niesamowite! Angle zrobił wielkie oczy, nie wierzy w to co się stało! Kurt ostatkiem sił staje na nogach, podnosi Ortona i...RKO! RKO! From the nowhere! Niesmowite! Angle upadł tak niefortunnie dla Ortona, że wylądował tuż przy linach! Randy łapie oddech, również już nie ma siły nawet na odliczenie! Randy łapie powietrze i wstaje...ledwo się porusza, łapie Kurta za rękę i próbuje go wyciągnąć na środek ringu....zaraz....Shad i Batista?! Skąd oni się tu wzieli?! Shad i Batista są już przy ringu, doskakują do metalowych schodków, Batista próbuje wejść na ring, jednak sędzia go powstrzymuje! Sędzia "walczy" teraz z Batistą, Orton nie wie co się dzieje! Zaraz...o nie, to Kennedy! Randy odwraca się i...Mic Check! Mic Check od Kennedy'ego! Kennedy łapie Kurta za rękę i kładzie ją na Ortonie po czym szybko ucieka z ringu. Batista również się cofnął...sędzia odwraca się i odlicza.....1.....2...........kick out! Jak to możliwe...?! Batista i Shad nie wierzą własnym oczom, Orton dalej jest w walce! Kurt jednak nie ma zamiaru czekać...łapie Ortona za nogę, przeciąga go na środek ringu i...Ankle Lock! Randy wyciąga bezwładnie rękę w stronę lin, próbuje ich dosięgnąć, jednak to chyba bez sensu...Orton odklepuje! Randy odklepał, koniec walki!

 

Howard Finkel: Panie i panowie, zwycięzcą "One Wishes Challenge" zostaje...Kurt Angle!!!

 

Michael Cole: To było oczywiste, że Angle pokona Ortona. To legenda wrestlingu...

 

Jerry Lawler: Gdyby nie Destination to nie byłoby tak różowo...patrz teraz Kennedy, Batista i Shad otaczają Kurta...

 

Michael Cole: Będzie się działo!

 

Kennedy podchodzi do zmęczonego Angle'a, który próbuje się cofnąć pod liny, jednak przeszkadza mu w tym Batista...w pewnym momencie Kennedy uśmiecha się do Kurta, po czym obydwaj podają sobie ręce...

 

Jerry Lawler: Co do...o co w tym wszystkim chodzi do cholery...?!

 

Michael Cole: Cii...

 

Mr. Kennedy: Ekhem...panie i panowie, zwycięzca "One Wishes" Challenge - Kurt Angle!!! Czas wyjawić to co ukrywaliśmy od dłuższego czasu. Nareszcie nadeszła ta chwila. Destination to największa potęga w historii zawodowego wrestlingu. Należą do niej same największe osobistości w tym biznesie...czas na kolejny wielki krok w historii Wrestle Championship Entertaiment. Czas na kolejny wielki krok w historii wrestlingu! Panie, panowie i reszta frajerów z CrashDay...mam zaszczyt powitać w szeregach Destination legendę tego sportu, wielokrotnego mistrza świata oraz złotego medaliste olimpijskiego...Kurt Angle!!!

 

Jerry Lawler: WHAT...??!! NO WAY...

 

Michael Cole: Co...?! Angle w Destination...?! Yeeeaaah!!! Kompletna dominacja!!!

 

Mr. Kennedy: Ciii...Kurt, mikrofon jest twój.

 

Kurt Angle: Odkąd przeszedłem na CrashDay miałem propozycję dołączenia do innej stajni. Byłem już bliski podjęcia decyzji, kiedy pojawił się Kennedy. Przedstawił mi ciekawą propozycje, której nie mogłem odrzucić. Dołączam do Destination nie ze względu na szacunek do tych gości, ani też dlatego, że się ich boje bo wcale tak nie jest. Robię to tylko dlatego, że dzięki nim mogę się jeszcze bardziej zapisać w historii tej federacji. Czy wam się to podoba czy też nie...Kurt Angle jest od dziś częścią Destination!

 

Mr. Kennedy: Teraz twoje życzenie. W końcu wygrałeś swoją walkę. Śmiało.

 

Kurt Angle: Hmm...WCE Championship jest w posiadaniu Miza...Daniel Bryan...ten koleś zalazł mi za skóre...a ja nie odpuszczam. Na największej gali roku do walki Daniel Bryan vs Jeff Hardy, w której stawką będzie Continental Championship wkracza Kurt Angle! Co więcej...zdobędę ten pas! Nikt nie zasługuje na niego tak bardzo jak ja...szykuj się Bryan!

 

Kennedy i Batista przybijają piątki z Kurtem i cieszą się z jego dołączenia do Destination, jedynie Shad wygląda na niezbyt zadowolonego. Shad podchodzi do Kennedy'ego i szepcze mu coś do ucha...Kennedy jedynie poklepuje go po ramieniu i mówi coś po cichu w jego stronę. Shad przez chwilę patrzy na Kennedy'ego po czym uśmiecha się do niego i przybija z nim piątkę. Następnie Gaspard podchodzi do Kurta i uściskuje go...

 

Jerry Lawler: No, chyba Kennedy znalazł na poczekaniu jakiś kompromis...a więc Destination ma teraz pięciu członków. Ciekawie to wygląda.

 

Michael Cole: Na pewno coś wymyślił. Najważniejsze, że Angle dołączył do najlepszej stajni w historii wrestlingu!

 

Jerry Lawler: Niestety pora już kończyć. Z El Paso w Texasie żegnają się z państwem...

 

Michael Cole: Michael Cole..

 

Jerry Lawler: Oraz Jerry "The King" Lawler. Do zobaczenia!
  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • CezarMVP

    1

  • Yao

    1

  • T0meq

    1

  • Zaq123

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widać, że forma utrzymana. Samo wklejenie show w dwóch partach o tym świadczy. Podobają mi się wyniki walk, wszystkie są uzasadnione i absolutnie nikogo nie krzywdzą. Dla mnie jedyną wadą jest taka.. chaotyczność tekstu. Radziłbym po ukończeniu pisania show popatrzeć na interpunkcję, a nazwy zwykłych movesów pisać małymi literami. W zasadzie to tyle. Bardzo dobra gala.

PS. Ekstra obrazki :roll: .

PS2. Destination ssie :roll: .

Tupek: Nie mogłem się powstrzymać by nie dopisać że się zgadzam z dwoma "PeSami" :P


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Świetna gala.Walki cholernie długie i jakże ciekawe.Na początku jak przeczytałem że będzie walka Mistico vs Kennedy to nie mogłem uwierzyć.Wszystko ładnie przemyślane.Co do Kurta w Destonation to domyśliłem się na początku.

Mr. Kennedy: Racja. Nie wymieniłeś jednej osoby...Kurt Angle.

The Miz: Obydwaj wiemy dlaczego...oni nie muszą o tym wiedzieć..

Do bookingu nie mogę nic zarzucić,wszystko przemyślane,estetycznie niczym na dawnych PPV :).Wielki szacunek dla was za tą galę :).

#SmartFanZone

  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i właśnie to jest kolejne znakomite CrashDay. Już na początek zapowiadało się ciekawie po Asshole Show poznaliśmy już starcie, o które nie trzeba było się martwić, że będzie znakomitym show. Tak też się dzieje, w bardzo dobrej walce niestety przegrywa Kennedy, ale według mnie nie ma to żadnego wpływu na naszą stajnię. Jednak wcześniej mój Batista poznaje swoich rywali, widzę że na pasy mimo pogróżek na backstage z nadzieją spojrzeli Rudos oraz AJ & Henry. Zapowiada się ciekawie, najważniejsza gala roku w WCE już niebawem, więc trzeba przygotować się na niesamowity spektakl. CrashDay bez typowo czynnej obecności Destroyera w ringu jakoś mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Poznałem paru rywali i teraz wszystko odżyło. Wynik walki o pretendenta o pas Continental wcale mnie nie dziwi, Jeff od dawna stara się o jakiś pas w federacji i po ucieczce pasa Hardcore na ShowTime pokazał, że zależy mu na pasie Bryana. Domyślam, się jednak że to nie będzie koniec zapędów Shada o ten pas, bo ma na niego ogromne szanse, a Bret Hart ssie. Walka z Christianem... tak myślałem, że ktoś zainterweniuje. Nie myślałem jednak nad Mizem, ale uważam że No Contest to chyba odpowiednie rozwiązanie, walka o pas WCE będzie nadal się toczyła i przynosiła znakomite pojedynki. I czas na iście epicki Main Event, a zarazem posmak dla rywali Destination. Kurt wygrywa i jest nowym członkiem stajni co tylko potwierdza dominację. Jednak mamy małą komplikację, Kurt Angle zdobędzie niebawem pas Continental, więc co z Shadem? Mam nadzieję, że pokarze co to znaczy jeden z Destination. Myślę, że zapowiada się ciekawie już na następną tygodniówkę przed galą roku. Czekam również na ShowTime, bo i tam ostatnim czasy dzieją się ciekawe rzeczy. Dziękuje bookerom i czekam na następne dzieła :)


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie no, kolejna świetna gala w wykonaniu WCE. Wszystkie walki trzymały poziom, backstage również, troche interpunkcja leży, ale to szczegół. Kurt w Destination... hell yeah! Pokaże na co mnie stać. To chyba pierwsza tygodniówka w dwóch partach, więc to coś znaczy. Już coraz bardziej nie mogę się doczekać do naszej "Wrestlemani".


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak zawsze CrashDay jest najlepsze :)

Bardzo, ale to bardzo ciekawe ciekawe walki. Asshole Show jak zwykle był pełen "ciekawych" słów i zdań. Miło się czytało walkę tag team'ową, w której Lucha musiała wygrać. Obaj zawodnicy bardzo się starają i jak tak dalej pójdzie to mają sznasę na 1#. No i walka Triple Threat Match, ta walka podobała mi się najbardziej. Jeff wystąpił, Jeff wygrał.... I tak ma być tylko niepokoi mnie to, że do naszej walki o pas Continental wejdzie też Kurt Angle.... Zobaczymy co będzie dalej, może uda mi się wygrać ;) Byłem żdziwiony tą walką Mr. vs Mistico. No cóż zwycięscę trudno byłoby wskazać bo obaj są świetni... No i znowu Miz wkracza do walki, nic dziwnego. Szkoda, że Orton nie wygrał bo pewnie on wybrałby pas WCE. Heh do Destination dochodzi Kurt teraz to będzie pogrom no nie?

Wielkie dzięki za CD i czekam na następne wydanie :D


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala oczywiście wyszła świetnie.Nie będę tutaj szczegółowo rozpisywał się nad pojedynkami..Przeczytałem je bo miałem czas i muszę powiedzieć, że są bardzo udane i stoją na wysokim poziomie.Podoba mi się Intro Crashday na którym nareszcie widnieje postać Shada Gasparda.Co do segmentów.Majstersztyk..Szczególnie podobał mi się ten ostatni po meczu Angle vs. Randy Orton..Witamy nowego membera The Destination...Jeżeli skupisz się tak samo jak ja na jakimś pasie całe The Destination udowodni swoją potęgę nad innymi..Co tu więcej pisać..Ciekawi mnie co takiego Kennedy szepną do ucha Shada..Mam nadzieje że wkrótce się o tym dowiem..Tygodniówka piękna.Brawa za trud włożony w pracę..Opłacało się.

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

CrashDay jak najbardziej na poziomie. Gala bardzo dobra i emocjonująca. Oczywiście cieszę się z udanego debiutu Aerostara i mam nadzieję że to Rudos będą mieli okazję zawalczyć o pasy tag teamowe. Trzeba wziąć się poprostu do pracy. Cóż się tutaj jeszcze rozpisywać. Ogólnie walki bardzo wciągające, fajnie się czytało, ciekawe Asshole Show no i intro. Bardzo ładnie chłopaki, oby tak dlalej :t_up: .

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...