Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Czas na lotników?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

evan.jpg

Przede wszytkim chce zaznaczyć że nie jest to dyskusja o tym czy chcielibyśmy by powrócił pas cruiserweight czy jakiś inny tego typu bo co do tego myśle że wszyscy jesteśmy zgodni. Tematem ma być to czy nie wydaje Wam się że powrót tego pasa jest realny i bliski a WWE zaczyna się na to szykować. Bo ja własnie ostatnio odnosze takie wrażenie. Mówi się dużo o unifikacji pasów IC i US a także WC i WHC. Ja osobiście mam nadzieje że do tego drugiego nie dojdzie a co do pierwszego jestem na tak pod warunkiem właśnie przywrócenia pasa CWC. Wątpie żeby WWE chciało zmniejszyć ilośc pasów i raczej nie powinni tego robić natomiast powinni je uindywiualizować tak by nie każdy mógł walczyć o który mu się zechce. Ja bym był za utrzymaniem głównego pasa WWE, zmniejszeniu wartości WHC, dodaniu do niego CWC z równą wartością tylko dla innego typu zawodników, no i połączeniu IC i US w jeden midcardowy pas. Wydaje mi się to dosyć realne. No ale skupmy się na tych lotnikach. WWE ostatnio zdecydowanie wzmacnia dywizje high flyerów. Kosztem dywizji TagTeam. W ostatnim czasie rozbiło 3 dobre Teamy wyodrębniając z każdego z nich po jednym singlowym zawodniku wagi lekkiej. Na chwile obecną dywizja lotników jest porównywalna jeśli nie liczniejsza niz w TNA. Na dodatek z większością z tych małych zawodników nic się nie dzieje specjalnego. Żeby nie było że przesadzam wymieńmy sobie ich: Rey Mysterio, Tyson Kidd, Evan Bourne, John Morrison, Trent Baretta, Curt Hawkins, Jey i Jimmy Uso, Yoshi Tatsu, Kaval, Daniel Bryan, Chavo Guerrero, Joey Mercury, Kofi Kingston, Justin Gabriel. 15 nadających się zawodników a można tu jeszcze podciągnąć takiego Christiana, Rhodesa czy JTG (w TNA naliczyłem 14). Jakby nie było można z tego zrobić bardzo dobrą i silną dywizje która ma ogromny potencjał jeśli dadzą im o co walczyć. Taki Evan Bourne mógłby wreszcie dostać doceniony, Chavo który był jednym z najczęstszych posiadaczy pasa CWC a teraz tyklo jobbuje, Rey mógłby sobie odpacząć od ME no itd. No i jeszcze wracająć do TNA. Dixi bardzo dobrze wykorzystuje słabości WWE wciąż wmacniając dywizje TT i Knocout's w których jest nieporównywalnie lepsza. Niestety totalnie zaniedbała x diviosion. Może Vince zrobi to samo? Zamiast budowac Tag Teamy które i tak by nie dorównały team'om TNA, oni niszczy ich resztke, obniżająć ich znaczenie do zera. W ten sposób pokazują "a miejcie sobie lepszą dywizje tagów, ona i tak się nie liczy". A sami w tym czasie "zbroją się" w lotników by nagle z zaskoczenie wprowadzić dla nich pas wykorzystująć fakt jak strasznie Dixi zaniedbała tą dywizje. Mi się wydaje że coś w tym moze być. No i jeszcze kwestia czy lepiej byłoby wrócić do CWC który miał kiedyś renome ale kojazy się też z tym szmacącym Chavo jak i sam tytuł feudem z Hornswogglem i faktem że to karzeł byl ostatnim mistrzem CW czy lepiej wymyślić nowy pas z nową, mocną nazwą kojarzącą się z high flyerami. Moim zdaniem lepszym wyjściem byłaby druga opcja. A jak Wam się wydaje? Czy rzeczywiście zbliża się wielkimi krokami powrót cruiserweight championship? Czy byłby to odpowiedni moment na niego? No i czy lepiej byloby wrócić do starego CWC czy zrobic nowy? Oczywiście prosze o nie kopiowanie pytań i zapraszam do dyskusji :)

Dyskusja otwarta!!!

 

 

 

  • Odpowiedzi 13
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    4

  • Droopi

    3

  • SweetChinMusic

    2

  • The Kamil

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zaniedbanie X Division było wielkim błędem. Te walki zawsze były bardzo emocjonujace i trzymały w napięciu, zdecydowanie ich brakuje. Kiedyś w WWE kładzono większy nacisk na Tag Team'y, a im więcej TT tym więcej stypulacji hardcore'owych. Kiedy Hardy Boys byli mistrzami to zawsze walki miały latające stypulacje i było nardzo fajnie. Teraz i tak nie wygląda to z lotnikami tak źle, ale bywało lepiej. Oczywiście zawodnicy dysponujący latającymi akcjami i efektownymi ciosami budzą respekt i zachwyt wśróf publiki. Ofektowniej to wygląda i jest bardziej niebezpieczne stąd tak duża ilość "lotników" w obu federacjach. Przeciez takie akcje jak Air Bourne, Swanton Bomb czy inne sa już dobrze rozpoznawalne i efektowne. walki o pas Cruiserweight zawsze były dynamiczne i właśnie dla takich zawodników. Pasów w WWE jest sporo i nie wiem czy pas Cruiserweight jest bardzo potrzebny. Zbliża się jego powrót, ale do tego jeszcze trochę czasu, bo z tych 15 zawodników sądzę, że na pas zasługuje z 4 zawodników (Kofi, Kaval, Gabriel, Mysterio), bo Bryan i Morrison to już trochę wyższe progi. Nie wiem czy jest sens pchać tam na siłę ten pas. Jesli zapotrzebowanie na lotników by było większe to nie mam nic przeciwko. Piszesz, że rozbito 2 Teamy. Z latających tylko jeden bo SES to raczej nie byli akrobaci. Dyskusja ciekawa i potrzebna bo jest wielu lotników, a pasa dla nich nie ma.

edit/Brem: nie chodziło mi o SES tylko o Dudebusters, Hartów i Hawkins& Archer ale swoją drogę z rozbicia SES wyizolował się Mercury więc też można to zaliczyć :P

Zapomniałem o Hartach :D

Edytowane przez Gość

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE jak wspomniał Brem bierze się za unifikacje swych pasów. Już połączone w jeden tytuł zostały pasy tag teamowe oraz tytuły kobiet. Mówi się o zunifikowaniu ze sobą US i IC title oraz WHC i WWE title. Była mowa o tym, że zarząd chce połączyć pasy dlatego, że przy kontrolach na lotniskach trzeba spędzić więcej czasu. Szczerze mówiąc to albo plota, albo naprawdę błahy powód ponieważ przez tyle lat nic nie przeszkadzało, a teraz są jakieś problemy? Wątpię. Uważam właśnie, że to odpowiedni moment, by przywrócić pas dla high flyerów. Wielu z nich nie oszukujmy się, są jobberami. Triple fan napisał że dla niego na tenże tytuł zasługuje czterech zawodników. Ja mam zupełnie inne zdanie. Myślę że spokojnie ponad połowa z tych piętnastu wymienionych przez Brema mogłoby nosić dumnie pas Cruisweight na swym ramieniu. Zobaczmy ile mamy tutaj plusów. Napewno WWE musiałoby robić dużo lepsze feudy pomiędzy "lekkimi", a co za tym idzie, wielu zawodników musiałoby wykazać się przy mikrofonie. Podam pewien przykład... widzieliście kiedykolwiek Evana, Barretę, Hawkinsa czy Kidda przy micu? Jeślibyście się uparli, to powiedzielibyście mi że słyszeliście kogoś tam na Superstarsie. Ale ja teraz pytam, co z tego? Raz na miesiąc na SS dadzą tam mikrofon Barretcie, wyduka trzy słowa i na tym koniec. To nie o to chodzi. Jeśli WWE zunifikowałoby dwa główne pasy to oczywiście zajęliby się nim main eventerzy. Po połączeniu pasa US i IC mógłby powstać owy Cruisweight Title. To dla większości napewno byłoby marzenie, ale ja osobiście wolałbym jeszcze jakiś jeden tytuł. Zobaczymy co zarządowi chodzi po głowie. Vince musi dostrzec że ma dobrą dywizję lotników i danie im pasa to rewelacyjny pomysł. Co do nazwy pasa to jestem obojętny. To już jest taka drobnostka, która jak dla mnie nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Mam nadzieję że WWE wpadnie na pomysł przywrócenie tegoż tytułu bo naprawdę jest wielu dobrych kandydatów do jego noszenia i fanom napewno się to spodoba.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Napewno WWE musiałoby robić dużo lepsze feudy pomiędzy "lekkimi", a co za tym idzie, wielu zawodników musiałoby wykazać się przy mikrofonie. Podam pewien przykład... widzieliście kiedykolwiek Evana, Barretę, Hawkinsa czy Kidda przy micu? Jeślibyście się uparli, to powiedzielibyście mi że słyszeliście kogoś tam na Superstarsie. Ale ja teraz pytam, co z tego? Raz na miesiąc na SS dadzą tam mikrofon Barretcie, wyduka trzy słowa i na tym koniec. To nie o to chodzi.

No i to jest kwestia wymagająca przemyślenia. High flyerzy rzeczywiście jakoś tak są trzymani z dala od mic'a. Oczywiscie są wyjątki jak Mysterio ale większość się wykazac nie może przez co sprawiają wrażenie braku charyzmy. Ale czy napewno tylko sprawiają? Pamietam że już kiedyś się nad tym zastanawiałem z kimś w jakiejś dyskusji. Wychodzi na to że wzrost jest proporcjonalny do osobowości. Większości rzeczywiście nie mieliśmy okazji posłuchac no ale np Bourne, coś tam się czasem udzialał przy micu no i niestety bardzo słabo mu to wychodziło, lepiej było jak był heelem ale to i tak nie porywał. Albo dajmy no ta taki Daniel Bryan, w NXT udzielał się przy micy chyba najwięcej, potem w feudzie z Mizem też mieli nie jeden segment no i kurcze, osobowości zero. Wychodząc poza WWE. Amazing Red, był długo posiadaczem pasa x division, w ringu wymiatał ale mic miał slaby. Generation Me, zupełny brak wyrazu, MCMG lepiej ale też bez rewelacji. Uso's słabo, dodatkowo bardzo drażniące u nich jest że nie wiadomo który to który (przynajmniej ja nie rozróżniam). W sumie patrzać w przeszłośc charyzmatycznych high flyerów też mozna by było wymieniać i wymieniać ale to przeszłość, obecni mam wrażenie że rzeczywiście ta osobowością nie grzeszą. Jakby dostali tez pas może rzeczywiście dopiero wtedy moglibyśmy się o tym przekonać, myśle że Barretta czy Hawkins mają potencjał tylko jak wspomniałeś poza SS praktycznie nie występują.

Po połączeniu pasa US i IC mógłby powstać owy Cruisweight Title.

A może nie tyle po połączeniu co z połączenia? Jeśli Kaval odbierze pas Dolphowi a Bryan swój jeszcze troche potrzyma byłaby idealna sytuacja do świetnego feudu który mógłby się zakończyć unifikacją pasów w jeden właśnie wagi lekkiej. Oczywiście wtedy powinny dodać jeszcze pas dla mid cardu no ale sam zamysł z wykorzystaniem sytuacji że obaj mistrzowie są mega zdolnymi lotnikami byłby moim zdaniem bardzo dobry.

 

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Trzeba choćby krótko odpowiedzieć bo inaczej dyskusja umrze śmiercią naturalną :(.

Wiesz Brem, co do Daniela w zupełności się zgodzę. Jest niestety słabiutki przy micu. Niektórzy to samo mówili o Kavalu, ale ja myślę że u niego jest dużo lepiej. Jeśli chodzi o Evana to tylko raz widziałem Go z mikrofonem, jak powiedział z dwa zdania po czym wszedł na ring. Dlatego też nie mogę wywnioskować czy u Niego naprawdę słabo jest z micem. Tak czy inaczej jest masa wrestlerów, którzy nie mieli w zasadzie szansy powiedzenia niczego co jest bardzo niedobre. Jeśli jednak WWE postanowi wprowadzić pas dla "lekkich" to siłą rzeczy muszą dać im szansę przy micu bo inaczej nie da się zbudować feudu z prawdziwego zdarzenia.

Uso's słabo, dodatkowo bardzo drażniące u nich jest że nie wiadomo który to który (przynajmniej ja nie rozróżniam).

Odejdę troszkę od tematu. Ja ich rozróżniam po ułożeniu włosów :P.

A może nie tyle po połączeniu co z połączenia?

Tak, tak... dokładnie o to mi chodziło. Po połączeniu pasa US i IC mógłby powstać Cruisweight Title. Oczywiście jeszcze jeden pas mid-cardowy byłby niemal niezbędny. Cieszyłbym się z feudu Kavala i Bryana. Kaval spokojnie mógłby przejść heel turn i zunifikować pasy tworząc tym samym tytuł dla "lekkich" :D.


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jakoś zabieram sie za tą dyskusje od tygodnia i nie moge sie zabrać, teraz mam wene więc sie wypowiem.

Jak widać w Dablju Dablju I zaczyna sie coś dziać. Słusznie spostrzegłeś (jak zawsze z resztą), że mają świetną dywizje lotników, może nawet nie lotników, ale typowych legendarnych cruiserów. Jest dużo gwiazd, które mogły by walczyć o taki tytuł i tytuł szybko zyskał by na wartości. Wiem, że temat tyczy sie typowych High Flyerów, ale tak to już we wrestlingu bywa, że jeśli ktoś ma ring skill to nie ma mikrofonu, oczywiście są wyjątki jak Punk czy JoMo, ale ogólnie tak jest. Wiadomo, że to lotnicy potrafią kręcić najlepsze walki z racji widowiskowego stylu, ale... no właśnie jest kilka ale. Po pierwsze nazwa federacji- World Wrestling Entertaiment. Tu sie o to słowo rozchodzi. Wrestling do przede wszystkim rozrywka. Owszem walki lotników dają dużo rozrywki bo są świetne, ale co to ma za znaczenie skoro te osoby nic nie znaczą w federacji i ludzie wiedzą, że przyjdzie Orton, wykona swoją sekwencje ruchów zakonczoną aRKejOł i wszyscy leżą. Więc trzeba ich wypromować, najlepiej przez jakiś dobry feud. Tu siepojawia kolejny problem a mianowicie brak mikrofonu. Wszyscy pamiętają jakimi bezbarwnymi mistrzami byli Harci. Potrafili skręcić dobrą walke, ale majka nie mieli. Teraz dajmy taki tytuł Bourne'owi. Bedzie go bronił w dobrych walkach spoko, ale co z tego skoro bedzie bezbarwny i poza ringiem nie przysporzy fanom rozrywki. Miał ten feud z Jericho, wszyscy trzymali Jego strone, ale ja czułem sie jak w kinie niemym, bo on poza gestami nic nie mówił. Fani sie takim kimś zachwycają w trakcie walki, ale 5 minut po walce o nim zapominają. Dlatego taką role w federacji odgrywa Cena czy Orton a nie żaden lotnik. Jest inny sposób, który dziala u Ortona czyli gimnick taki, by zawodnik nie musiał mówić. Ale nie wyobrażam sobie jakiegoś małego, latającego gostka w gimnicku węża... Nie mniej jednak federacja ma wielu świetnych Cruiserów jak Chavo, Christian czy Jericho i dla nich nowy tytuł byłby świetnym rozwiązaniem. No i kolejna sprawa, bo takie feudy Jericho-Christian były by o wiele lepsze od feudu Cena-Orton, a co za tym idzie pas WWE stracilby na wartości względem zupełnie nowego tytułu dla wrestlerów, którzy teraz jobbują. Mi sie osobiście ten pomysł bardzo podoba, tym bardziej, że nie cierpie tych wszystkich stałych main eventerów RAW, no i była by szansa dla Morrisona i innych świetnych zawodników, a dobrze po prowadzona taka dywizja może zadać bardzo silny cios TNA, bo po prostu walki cruiserów w WWE będą biły walki w TNA, przez co Dixie mogła by mieć problemy z oglądalnością. Sam nie wiem co o tym myśleć, dodatkowo z połączenia pasa US i IC musieli by dodać jeszcze jeden tytuł dla Mid Carderów i mógłby sie zrobić burdel. Chyba, że by ten ewentualny pas CC szmacili jak poptrzedni, a to z kolei było by bez sensu. Sam nie wiem...

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra to i ja się wypowiem, bo coś w dyskusjach ostatnio bardzo mało pisze. Ja jeśli chodzi o high-flyerów, zawsze chciałem by przywrócono im tytuł, który kiedyś znaczył tyle, co obecnie IC title(czyt. nic), ale zawsze był. Wymieniłeś sporą grupkę zawodników, którzy mogli by o ten tytuł powalczyć i myślę że Vince również widzi, że ta grupka znacznie powiększyła się od ostatniego czasu. Niestety nie wszystkim się zgadzam. Po pierwsze Kofi Kingston wymieniony chyba przez fanfanfana. On był szykowany do bycia Main Eventerem i taki pas za przeproszeniem ch***ja by mu dał a i nie jest on takim typowym cruiserem. Drugi jest Morrison, na którego czeka Main Event i jemu taki pas również nic by nie dał. Oczywiście jestem na tak, jeśli chodzi o przywrócenie tego pasa, ale trzeba się zastanowić czy to w czymś pomoże, IMO Tak. Jak już dywizja tag team została kompletnie zeszmacona, chyba można zająć się promowaniem młodym. Ja z tym tytułem widze kilku wrestlerów, którym nie wróże większej przyszłości jeśli chodzi o Main Streamowy wrestling. Oczywiście chodzi o Bourna, o chociażby Zacka Rydera, Barrete, po rozpadzie Nexus Gabriela. Oczywiście Rey Mysterio też musi sie tutaj znaleść, bo podniósł by remonce takiego pasa. Szczerze mówiąc, ja bym już nawet nie musiał oglądać przerażających, pełnych krwi pojedynków, mi wystarczyło by po prostu kilka dobrych starć na otwarcie PPV, które leccy zawodnicy mogli by dac.

Jest niestety słabiutki przy micu

Ależ skąd. On po prostu nie ma jak wykazać się z gimmickiem "ćwoka".

Nie rozumiem zupełnie zafascynowaniem Chavo. Jak dla mnie jest on słabym wrestlerem, cholernie przecenianym po śmierci Eddiego, bo Eddie był, a on nie może. Zgodze się jednak, że po tylu latach w federacji taki pas również mu się należy, ale nic poza tym.

Podsumowując. Ja jestem jak najbardziej na tak jeśli chodzi o przywrócenie cruiseweight title, miejmy nadzieje że Vince udowodni że ma silniejszą dywizje lekkich niż konkurencja.

Zupełnie k***a wypadłem z formy :(

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  96
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pozwólcie, że się do tej dyskusji przyłącze. Dywizja Cruiserów jest coraz większa, i prawdę mówiąc nie ma się co dziwić, w FCW coraz mniejsi i lżejsi zawodnicy występują. Może Vince do tego się powoli przygotowuje. Miejmy nadzieję, że niedługo skończy się era HHH'a (pierwsza faza właściwie, bo zaczynam sądzić, że to on przejmie WWE po tym jak Vince kopnie w kalendarz), Ceny, Ortona i Batisty (choć jego już się skończyła, ale niestety może się od nowa zacząć), i na ringu pozostaną Kaval, Bryan, Bourne i reszta innych cruiserów. Powrotu pasa można się spodziewać, ale nie tak szybko. Ot, tak nie zrobią nowego tytułu. Nie zapominajmy, że większość Cruiserów to Jobberzy, więc najpierw należy wypromować, załóżmy pięciu do Mid Cardu, żeby zaczęli ze sobą walczyć o ten pas, jednego dalej, jednego niżej, któregoś dodać i jakoś to by się kręciło. Poza tym, osobiście myślę, że galą sztandarową dla Cruiserweightów powinno być Superstars. Tak, to trzymające się w cieniu SS, dla którego trzeba szybko szukać ratunku. I właśnie waga lekka jest wyjściem z sytuacji. Wszystkie feudy i walki mogłby się tam odbywać, nie mówię o takiej rzeczy jak dodanie rosteru ale jednak. SmackDown! i Raw jest całkowicie zapchane, i nie ma szans tam dla takiego Yoshi'ego Tatsu, który jest w ringu zadowalający, ale tu przechodzimy do drugiej sprawy. Do micu wszystkich Cruiserów. Powiedzmy sobie szczerze - ich poziom nie jest zadowalający. Wchodzi, ewentualnie powie dwa słowa i przechodzi do walki. Skoro to Entertaiment, to niech do cholery WWE wymyśli im pożądny gimmick, w którym będą mogli się wykazać przy tym całym micu. No i dochodzimy do, jakże błachego, sedna sprawy - szacunku/respektu. Mianowicie, teraz czytelniku sobie pomyśl - widzisz Yoshi'ego Tatsu. Śmieszy cię swoim głupawym wejściem i p*******m po japońsku, z muzą z kreskówki. Czujesz do niego respekt? Nie. Evan Bourne - Respekt - również nie, co mam się takiego kurdupla bać? Batista - czujesz do niego respekt? Taki zwierz, jasne. Widzicie. Postura też jest ważna, wrestlerzy muszą wzbudzać szacunek samym swoim wejściem. Ogromne rozmiary - dajmy na to Undertakera. Wszyscy się go boją, nawet gdyby nie było tej mgły, to i tak wzbudza respekt. Celowo nie wspominam tu o Reyu Mysterio, gdyż z nim jest inna sprawa. Też nie wzbudza szacunku, przynajmniej dla mnie, ale za to jest ekstra rozpoznawalny, i Vince, teraz wypowiem najczęściej wypowiadane słowa w temacie o WWE "Vince czerpie z niego kase". Jak ma zarabiać na takim Bournie załóżmy? Może wydać koszulkę, ale wyniki będą podobne do sprzedaży gadżetów Nexus na początku ich powstania. Dlaczego? Bo nie mają micu, nie odczuwasz do nich respektu i mało co o nich przez to słyszałeś, bo przez 2 wcześniejsze powody są bardzo mało promowani. Na nasze szczęscie, Creative Team'owi, co jakis czas przeskoczy jakiś pstryczek w mózgu, i możemy zobaczyć Zigglera albo Bryana jako mistrza. Chciałbym jeszcze coś zauważyć. Wokół pasów IC i US kręcą się wyłącznie Cruiserweight Division no i ewentualnie Middleweight. Więc, jak ktos tu wspomniał, czy zamiast robić pas "Superstars Title" albo inny bullshit, nie lepiej dać Cruiserweight? Nie dość, że lepiej brzmi, to walki o taki pas może i tylko na Superstars, jednak wzmocnią ratingi o te potrzebne 0.30/40. setnych. Nie mam więcej pomysłów, dzięki za przeczytanie mojej wypowiedzi.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poza tym, osobiście myślę, że galą sztandarową dla Cruiserweightów powinno być Superstars. Tak, to trzymające się w cieniu SS, dla którego trzeba szybko szukać ratunku. I właśnie waga lekka jest wyjściem z sytuacji. Wszystkie feudy i walki mogłby się tam odbywać, nie mówię o takiej rzeczy jak dodanie rosteru ale jednak. SmackDown! i Raw jest całkowicie zapchane, i nie ma szans tam dla takiego Yoshi'ego Tatsu, który jest w ringu zadowalający

Kurcze nie pomyslałem o czymś takim a jest to bardzo dobre rozwiązanie. Super Stars upada, ich rating jest coraz gorszy mimo że walki tam ostatnio są coraz ciekawsze i WWE jakby zaczyna toczyć tam takie mini feudy. Ostatnio bardzo ciekawie się tam ogląda minifeud Barrety z Hawkinsem, zrobili dwie śweitne walki, ta z zeszłego tygodnia to w ogóle była genialna, teraz Hawkins udzielał się przy walce Barreta z Reksem, w ME walczyli Harci co może świadczyć że nie ma miejsca na to stroy na Raw bo tez zrobili dobrą walke ale żeby robić takie walki trzeba miec troche czasu a na SD taki Hawkins z Barretem dostaliby maks 5min. Zresztą SS to i tak show paru gwiazd dla których nie ma meisjca a robią dorbe walki. Myśle że zmiana nazwy SS na coś związanego z HF i przeniesienie tam dywizji lotników byłoby świetnym wyjściem. A jeśli nie SS to gdy zakończy się NXT4, myśle że nie powinni już robić kolejnej edycji bo za dużo tych młodych, będą musieli je czymś zastąpić i może zamiast głupiego realityshow TE zrobić osobny roster. Jak wspomniałeś większość z tego typu zawodników nie przebije się do zatłoczonego ME na Raw i SD a gdyby mieli własne show mogliby się wykazac, zostaliby docenieni a my oglądalibyśmy świetne walki. Wyjście moim zdaniem super ale watpie czy WWE wpadnie na coś takiego.

No i dochodzimy do, jakże błachego, sedna sprawy - szacunku/respektu. Mianowicie, teraz czytelniku sobie pomyśl - widzisz Yoshi'ego Tatsu. Śmieszy cię swoim głupawym wejściem i p*******m po japońsku, z muzą z kreskówki. Czujesz do niego respekt? Nie. Evan Bourne - Respekt - również nie, co mam się takiego kurdupla bać? Batista - czujesz do niego respekt? Taki zwierz, jasne. Widzicie. Postura też jest ważna, wrestlerzy muszą wzbudzać szacunek samym swoim wejściem. Ogromne rozmiary - dajmy na to Undertakera. Wszyscy się go boją, nawet gdyby nie było tej mgły, to i tak wzbudza respekt. Celowo nie wspominam tu o Reyu Mysterio, gdyż z nim jest inna sprawa. Też nie wzbudza szacunku, przynajmniej dla mnie, ale za to jest ekstra rozpoznawalny, i Vince, teraz wypowiem najczęściej wypowiadane słowa w temacie o WWE "Vince czerpie z niego kase".

Respekt... Coś w tym jest i trudno się z tym nie zgodzić. Wyżej dyskutowliśmy czy wielkośc zawodnika jest proporcjonalna do osobobowiści czy po prostu nie dają się tym mniejszym wykazać. A Ty mi się wydaje uciąłeś nasze rozważania dając jasną odpowiedź. Chociaż nie jestem do tego całkiem przekonany, przyczepie się do Twojego porównania. Porównałeś Bourna i Yoshiego do Batisty i Undertakera... Tu nie ma porównania, to są zupełnie innej rtangi zawodnicy i to nie z powodu różnicy rozmiarów. Porównałeś jobberów którzy wygrywają tylko na SS do MEów. I tu się zastanówmy czy respekt nie tyle wzbudza rozmiar co pozycja. Eddie Guerrero miał rospekt, co do Mysterio tez się nie zgodze, ma. A czy jest różnica w podejściu do Tyson Kidd'a a DHS'a? R- Truth jest na równi z Bournem. Kurcze na pierwszy rzut oka Twoja teoria wydala mi się oczywista ale po przemyśleniu jednak nie do końca przekonuje.

Jeśli jednak WWE postanowi wprowadzić pas dla "lekkich" to siłą rzeczy muszą dać im szansę przy micu bo inaczej nie da się zbudować feudu z prawdziwego zdarzenia.

Niestety ale nie jest to pewne. WWE prowadzi mniej więcej połowe feudów zupełnie bez podbudowy. Zwłaszcza jeśłi chodzi o pas IC. Feud Ziggler'a z Kofim? Stoczyli chyba z 10 walk o ten pas, dobrych walk, nawet bardzo dobrych, ale zero segmentów, nic cały feud polegał na walkach a ile można oglądac te same walki... Na dodatek teraz Kofi znowu dostał titleshota co mnie bardzo zdenerwowało... Wczesniej Kofi z Drew, tez same walki, w czasie tego feudu Drew bardziej feudował z Longiem a z Kofim tylko walczył. Więc niestety pas nie musi dać im szansy wykazania się przy micu ale miajmy nadzieje że da.

 

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurcze nie pomyslałem o czymś takim a jest to bardzo dobre rozwiązanie. Super Stars upada, ich rating jest coraz gorszy mimo że walki tam ostatnio są coraz ciekawsze i WWE jakby zaczyna toczyć tam takie mini feudy. Ostatnio bardzo ciekawie się tam ogląda minifeud Barrety z Hawkinsem, zrobili dwie śweitne walki, ta z zeszłego tygodnia to w ogóle była genialna, teraz Hawkins udzielał się przy walce Barreta z Reksem, w ME walczyli Harci co może świadczyć że nie ma miejsca na to stroy na Raw bo tez zrobili dobrą walke ale żeby robić takie walki trzeba miec troche czasu a na SD taki Hawkins z Barretem dostaliby maks 5min. Zresztą SS to i tak show paru gwiazd dla których nie ma meisjca a robią dorbe walki. Myśle że zmiana nazwy SS na coś związanego z HF i przeniesienie tam dywizji lotników byłoby świetnym wyjściem. A jeśli nie SS to gdy zakończy się NXT4, myśle że nie powinni już robić kolejnej edycji bo za dużo tych młodych, będą musieli je czymś zastąpić i może zamiast głupiego realityshow TE zrobić osobny roster. Jak wspomniałeś większość z tego typu zawodników nie przebije się do zatłoczonego ME na Raw i SD a gdyby mieli własne show mogliby się wykazac, zostaliby docenieni a my oglądalibyśmy świetne walki. Wyjście moim zdaniem super ale watpie czy WWE wpadnie na coś takiego.

A ja jestem zupełnie nie. Cruiserzy nie mają takiej remony, żeby przyciągać ludzi. Wątpie że ratingi superstars pójdą w górę, nawet jakby Mysterio tam występował. Moim zdaniem pierwsze 20 minut tygodniówki powinno być przeznaczone dla nich, by rozgrzali wszystkich przed pozostałą częścią tygodniówki, w sumie PPV również. Co do osobnego rosteru, również mi się ten pomysł nie podoba, czemu? Ratingi będą niższe niż te supertars.

Musze się odnieść jeszcze do kwestii "majkowych". Cruiserzy nie mają mówić - oni mają walczyć. Za czasów ligh heavyweightów wcale nie dostawali oni czasu za mikrofonem, a po prostu walczyli. Czasem tam ktoś dostał majka, ale wcale nie był wspaniały, a bardzo przeciętny, mimo to dało się podkręcać między nimi feudy. Poza tym, nigdy nie było większych feudów między cruiserami i nigdy nie będzie, więc akurat w tym przypadku, majk jest sprawą drugorzędną.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja jestem zupełnie nie. Cruiserzy nie mają takiej remony, żeby przyciągać ludzi. Wątpie że ratingi superstars pójdą w górę, nawet jakby Mysterio tam występował. Moim zdaniem pierwsze 20 minut tygodniówki powinno być przeznaczone dla nich, by rozgrzali wszystkich przed pozostałą częścią tygodniówki, w sumie PPV również. Co do osobnego rosteru, również mi się ten pomysł nie podoba, czemu? Ratingi będą niższe niż te supertars.

A ja tymczasem jestem za przywróceniem trzeciego brandu, coś na wzór WWE'owskiego ECW. NXT i Superstars wylot, a ten owy trzeci brand mógłby myślę śmiało rywalizować z ratingami Impacta. Mogliby dać przynajmniej z cztery walki i oczywiście segmenty. W brandzie tym znajdowaliby się nie tylko cruiserzy, ale też inni zawodnicy. "Leccy" jednak mogliby tam dostać więcej czasu dla siebie. Myślę że gdyby przenieść tam kilka gwiazd to wykręciliby coś w miarę przyzwoitego. W sumie Superstars jest bardzo dobry pod względem walk, tylko brakuje tam segmentów żeby rozwijać feudy, a szkoda. Mam nadzieję że to jest ostatni sezon NXT i sądzę że WWE powinno wpaść na pomysł ze stworzeniem trzeciego brandu, bo jak dla mnie to byłoby świetne rozwiązanie.

Musze się odnieść jeszcze do kwestii "majkowych". Cruiserzy nie mają mówić - oni mają walczyć. Za czasów ligh heavyweightów wcale nie dostawali oni czasu za mikrofonem, a po prostu walczyli. Czasem tam ktoś dostał majka, ale wcale nie był wspaniały, a bardzo przeciętny, mimo to dało się podkręcać między nimi feudy. Poza tym, nigdy nie było większych feudów między cruiserami i nigdy nie będzie, więc akurat w tym przypadku, majk jest sprawą drugorzędną.

Może i masz rację, ale dajmy na to że jakiś zawodnik dostanie pas cruisweihgt (jeżeli takowy powstanie). I co? Mistrz niemowa? No musi, mistrz musi coś powiedzieć. Nie wolno już na starcie przekreślać zdolności przy micu zapaśników, którzy mają małe gabaryty. Należy dać im szansę i przekonać się jak sobie radzą.


  • Posty:  96
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Porównałeś Bourna i Yoshiego do Batisty i Undertakera...

Otwarcie ich do siebie nie porównywałem. Nie chodzi tu o skill czy o pozycję w federacji. Chodzi tylko o posturę. Człowiek, który ma śmiało ponad 1,90 (poza Ceną i Reyem) może liczyć teraz na większy push niż taki Bourne, którego z najwyższych trybun w ogóle nie widać. Robi widowisko, ale tylko otrzymuje za to marne parę tysi, by znów zatańczyć w Dark Matchu i tyle. Może i są wyjątki. Ale tylko wtedy, gdy człowiek ma co dać. Chodzi mi teraz o gadżety. Taki Mysterio jest pełen gadżetów, dzieci kupują maski, żeby raz zasiąść przy wejściu i poczekać aż rey walnie ci z dyńki. I dlatego taki feluś ma taki push. Właśnie doczytałem to co napisałeś. Może i fakt, Undertakera nie ma co porównywać z kimś takim jak Tatsu, ale zastanówmy się... Dlaczego Batista odniósł sukces? Mic - nie. Przynajmniej według mnie. Ring Skill - a wyp******laj z takim stwierdzeniem! No i wreszcie postura? - prawdopodobnie. Bo co takiego ma poza warunkami do zaprezentowania Animal? Gó...Nic. Ale to tylko moje zdanie.

A ja jestem zupełnie nie. Cruiserzy nie mają takiej remony, żeby przyciągać ludzi. Wątpie że ratingi superstars pójdą w górę, nawet jakby Mysterio tam występował.

Mysterio sam nie da rady, to prawda. Jednak istnieje pewne zagranie. Chodzi mi tu o wypushowanie kolejnej osoby na miarę Reya albo Ceny, przynajmniej na chwilę. Dlaczego? Już śpieszę z wyjaśnieniami. Mianowicie - taki Morrison zyskuje miano kolejnego Babyface'a dzieci go chcą oglądać i przełączają się na wszystkie kanały. I trafiają tak na Superstars. Aha, trochę wybrnąlem poza temat, nie chodzi tu o SS. Spójrzmy na to z takiej strony. Morrison jest hardcorem? tzn. cruiserem? Jest, i ma warunki by zabawić publikę. I taki feluś ma już szansę na jakiś pasik albo przynajmniej na shota. Zyskuje grupkę fanów, później grupę, na końcu hordę która krzyczy "Morrison ROX!!!" I wtedy "JoMo" rusza na SS. Fani są za nim, przełączają się żeby ujrzeć, chociażby krótką przemowę i walkę z jakimś jobberem. Oglądają SS dla swojego ulubieńca pierwszych parę odcinków, później oglądają bez znaczenia czy jest tam Johnny czy też go nie ma. Tak się publikę zyskuje, podobnie jest np. z Ceną na Rawie. I ja uważam to za bardzo dobry pomysł. Zawsze są jednak oporni, ale wystarczy świadomość że "dziś go nie było to jutro będzie! Kurde, dziś też go nie było, ale jutro będzie! itd." Poza tym, niektórzy mogą mnie wyśmiać za takie "tłumaczenie" ale jestem "Amatorem" w tych sprawach i takie rzeczy to podejmie sam Vince, który prawdę mówiąc ma pomysłów od cholery na takie rzeczy. Szkoda, że ostatnio postradał zmysły. Chociaż jest coraz lepiej ostatnio :D A kto do takiego pushu się nadaje? Wspomniany Morrison, Ziggler, który również jest Cruiserem, chyba, Kaval, jak się nieco podrasuje mu gimmick, nawet Bryan, który musi zmienić gimmick na tego farciarzo-kobieciarza o którym się ostatnio mówiło i wszystko by grało. No i ulubieniec pana Suprona (Oglądałem dziś SD! na ESC. Mr. S jest po raz pierwszy w historii fanem heela.) Alberto Del Riiiooo!!! Jeden Main Event na PPV i mam ochotę pooglądać go gdzies jeszcze. Na przykład na Superstars.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja jestem zupełnie nie. Cruiserzy nie mają takiej remony, żeby przyciągać ludzi. Wątpie że ratingi superstars pójdą w górę, nawet jakby Mysterio tam występował. Moim zdaniem pierwsze 20 minut tygodniówki powinno być przeznaczone dla nich, by rozgrzali wszystkich przed pozostałą częścią tygodniówki, w sumie PPV również. Co do osobnego rosteru, również mi się ten pomysł nie podoba, czemu? Ratingi będą niższe niż te supertars.

Nie mają renomy... No pewnie że nie, jak mają mieć jak nie są pushowani i właśnie o to przeciez chodzi. Jeśli dostaną swoje show, wszystko może się zmienić a poniewarz robiliby świetne walki ludzie chętnie by to oglądali. Nie sądze żeby ratingi miały byc słabsze niż obecnego SS. Teraz tam są walki z nikąd, dobre jakościowo ale same walki. Jakby zrobić z tego osobny roster czy show dla lotników walki byłyby jeszcze lepsze plus segmenty i podbudowa, moim zdaniem to by zdecydowanie polepszyło rating. Wsadziliby tam Mysterio za kim poszłoby mnóstwo ludzi gdyby tylko tam mogli go oglądać a reszta już by się wypromowała sama. 20 minut tygodniówki nic nie zmieni w dywizji lotników.

Musze się odnieść jeszcze do kwestii "majkowych". Cruiserzy nie mają mówić - oni mają walczyć. Za czasów ligh heavyweightów wcale nie dostawali oni czasu za mikrofonem, a po prostu walczyli. Czasem tam ktoś dostał majka, ale wcale nie był wspaniały, a bardzo przeciętny, mimo to dało się podkręcać między nimi feudy. Poza tym, nigdy nie było większych feudów między cruiserami i nigdy nie będzie, więc akurat w tym przypadku, majk jest sprawą drugorzędną.

Każdy wrestler powinien i mówić i wlaczyć. Samymi walkami nigdy nie wypracują sobie wyżej przez Ciebie wspomnianej renomy. Z pasem musieliby czasem dostać mica, teoretycznie bo w sumie WWE jak wyżej pisałem zdaża się prowadzić feudy o pasy polegające na samych walkach co doprowadza do tego że nawet najlepze walki się nudzą (Kofi vs Ziggler). Z większych feudów cruiserów był chociażby Mysterio vs Guerroro, świetny feud i przy micu i w ringu. Trzeba dac im ten mikrofon i wtedy dopiero okaże się kto może coś z nim zdziałać.

Mysterio sam nie da rady, to prawda. Jednak istnieje pewne zagranie. Chodzi mi tu o wypushowanie kolejnej osoby na miarę Reya albo Ceny, przynajmniej na chwilę. Dlaczego? Już śpieszę z wyjaśnieniami. Mianowicie...

...A kto do takiego pushu się nadaje? Wspomniany Morrison, Ziggler, który również jest Cruiserem, chyba, Kaval, jak się nieco podrasuje mu gimmick, nawet Bryan, który musi zmienić gimmick na tego farciarzo-kobieciarza o którym się ostatnio mówiło i wszystko by grało. No i ulubieniec pana Suprona (Oglądałem dziś SD! na ESC. Mr. S jest po raz pierwszy w historii fanem heela.) Alberto Del Riiiooo!!! Jeden Main Event na PPV i mam ochotę pooglądać go gdzies jeszcze. Na przykład na Superstars.

Heh troche w skomplikowany sposób to napisałeś, musiałem pare razy to przeczytać żeby pojąć :P W każdym razie nie sądze żeby chcieli promowac kogoś na miare Mysterio, nie mówiąć już o Cenie tylko po to by go potem wypchnąc do dywizji cruiserów ale wsadzenie tam Mysterio w feud o pas na początek byłoby dobrym wyjściem i wcale się niezgadzam że by nie wystarczyło. W trakcie zawodnicy mogą się już tam promować sami tylko absolutnie nie zgadzam się co do Twoich typów. Morrison dawno powinien siedziec w ME Raw albo SD i niech już go nic od tego nie odciąga. Ziggler i Del Rio podobnie nie powinni się rozdrabniać. Natomiast Bryan i Kaval jak najbardziej mogliby zostac podpushowani do dywizji, maja swoich wiernych fanów i myśle że za nimi tez ludzie by poszli. Kolejnym "większym" nazwiskiem na poczatek mógłby byc własnie Kofi który chyba jednak niestety do ME się nie nadaje, mistrzem IC był strasznie nudnym i nie widze go z głównym pasem a do podbudowy nowego show by się przydał i nadawał.

Więc generalnie dalej uważam że pomysł osobnego rosteru albo przemianie SS byłby dobry i poprawiłby ratingi, zdolni zawodnicy by się nie marnowali, podniósłby się i tak soptatnio nie zły poziom walk WWE i ogólnie takie wyjście niosłoby ze sobą same plusy.

 

 

 

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na pytanie postawione już w nazwie tematu odpowiadam: Niezupełnie.

Owszem, Vince szuka nowych main eventerów i stara się ich sukcesywnie promować, ale nie są to z reguły tylko, jak ich określiliście, "Lotnicy".

Morrison to nie jest typowy High flyer - ma również zagrywki, które stosują wrestlerzy innego typu. Poza tym, Morrison zyskał też sporo po rozpadzie tagu z Mizem, kiedy to został zaatakowany i przeszedł face turn. Publika zaczęła mu współczuć a potem stopniowo przekonywać się do niego. Teraz, jak wiemy, został no #1 contenderem do pasa WWE, i spotka się z człowiekiem, który niejako pomógł mu i sobie wspiąć się na szczyt.

Czy będzie to początek feudu, czy tylko jednorazowa walka, nie wiemy, ale Morrison zagościł w ME i najprawdopodobniej zostanie tam.

Co do innych HF - Kamiloo zauważył, że w federacji MakMena ważna jest postura. Taki Batista ma sto razy większe szanse na pas WWE niż Evan Bourne(Nie ujmując mu niczego, jeden z moich ulubieńców), albowiem sprawia wrażenie człowieka, który podniósłby przeciętnego faceta jedną ręką, drugą wymieniając żarówkę. Tacy ludzie jak Animal pasują na twarz federacji i na posiadanie głównego pasa. Choć, chudzielec również ma szansę na główne pasy. Patrz" Rey, J. Hardy czy wyżej wspomniany JoMo. Trzeba go tylko odpowiednio wypromować.

Wniosek: Przywrócić pas cruiseweight i/lub dobrze promować "chudszych" zawodników.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Zawodnik AEW Brody King zmierzy się z Zillą Fatu na nadchodzącej gali House of Glory Culture Clash w Las Vegas w stanie Nevada. 16 kwietnia 2026 roku, zaledwie kilka dni przed WrestleManią 42 WWE w Las Vegas, House of Glory zorganizuje galę Culture Clash w Palms Casino Resort. To będzie powrót Kinga do HOG Wrestling. Nadchodzące starcie z Fatu będzie jego pierwszym dla House of Glory od 2022 roku. Oba jego poprzednie mecze w HOG przeciwko Jacobowi Fatu zakończyły się dyskwalifikacją. Zilla
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE NXT Vengeance Day 2026 Data: 07.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: Premium Live Event Lokalizacja: Orlando, Florida, USA Arena: WWE Performance Center Format: Live Platforma: Peacock Komentarz: Booker T & Vic Joseph Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery,
    • Attitude
      Nazwa gali: wXw 16 Carat Gold 2026 - Dzień 2 Data: 07.03.2026 Federacja: Westside Xtreme Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Oberhausen, Nordrhein-Westfalen, Niemcy Arena: Turbinenhalle 1 Format: Live Platforma: independentwrestling.tv Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • Grok
      Toni Storm i Marina Shafir w końcu zmierzą się ze sobą na AEW Revolution po tygodniach rywalizacji. Rywalizacja, która tliła się od końca 2025 roku, zmierza ku finałowi w przyszłym tygodniu na AEW Revolution. W odcinku Collision z 7 marca Storm rzuciła wyzwanie, które Shafir natychmiast przyjęła. Ich pojedynek na AEW Revolution odbędzie się ze stypulacją: everyone is banned from the ringside. W dzisiejszym odcinku Collision Shafir wtrąciła się w tag team match Storm i Miny Shirakawy z Megan
    • Grok
      W tym tygodniu na AEW Dynamite, ostatnim show przed Revolution, Young Bucks połączą siły z Markiem Briscoe po raz pierwszy od 2010 roku. To niecodzienne trio zmierzy się z FTR i Tommaso Ciampą po tym, jak Ciampa zdradził Briscoe na sobotnim AEW Collision. Bucks powalczą z FTR o AEW World Tag Team titles już w nadchodzącą niedzielę na Revolution. Bucks i Briscoe rywalizowali ze sobą latami, łącząc siły tylko raz w karierze – podczas ROH SoCal Showdown w styczniu 2010. Mistrzyni TBS Champion
×
×
  • Dodaj nową pozycję...