Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE PPV - CrashTime cz.3


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kamera przenosi nas na backstage...



 

Jeremy Borash: Panie i panowie, wraz ze mną jest tutaj...

 

The Miz: Nowy WCE Champion...Awesome One The Miiizzzz...!!!

 

Jeremy Borash: Dziękuje Miz, powiedz czy...

 

The Miz: Najlepszy WCE Champion w historii federacji! Pas w końcu powrócił do Destination! Tyle miesięcy pracy nie poszło na marne...nareszcie! Nareszcie mogę założyć go na swoje ramie i powiedzieć o sobie..."I'm the WCE Champion"...Well...I'm The Miz and I'm...Aweeeesooooomeeeeeeee!!!

 

Miz bez słowa opuszcza pomieszczenie...

 

Michael Cole: Taa...cały The Miz...nowy WCE Champion!

 

Jerry Lawler: Niestety nie mamy już czasu na rozmowy. Teraz pokażemy promo naszego Main Eventu a później...zapraszamy na tak długo wyczekiwaną walkę wieczoru!

bcbc.png

Lilian Garcia: Panie i panowie...czas na dzisiejszy Main Event...10 Man Elimination Tag Team Match! Jako pierwszy wchodzi na ring reprezentujący Showtime, pochodzący z Chicago. Illinois, ważący 222 funty...CM Punk!!!

Lilian Garcia: Jako drugi wchodzi na ring, pochodzący z Saint Louis w Meksyku, ważący 263 funty...Albertooo Deeel Riooo!!!

Lilian Garcia: Jako trzeci wchodzi na ring, pochodzący z Pittsburgh, Pennsylvania, ważący 240 funtów...Kuuurt Angleee!!!

Lilian Garcia: Jako czwarty wchodzi na ring, pochodzący z West Newbury, Massachusetts, ważący 243 funty...Joooohn Ceeeenaaa!!!

Lilian Garcia: Jako ostatni z drużyny Showtime na ring wchodzi...kapitan złotego brandu, pochodzący z Greenwich, Connecticut, ważący 255 funtów..."The Game" Triple H!!!

Lilian Garcia: Teraz czas na drużynę CrashDay...jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Silsbee, Texas, ważacy 418 funtów..."The World Strongest Man" Mark Henry!

Lilian Garcia: Jako drugi na ring wchodzi, pochodzący z Cameroon, North Carolina, ważący 227 funtów...Jeeeeeef Haaaarddyyy!!!

Lilian Garcia: Jako trzeci na ring wchodzi, pochodzący z Cleveland, Ohio, ważący 231 funtów...Nowy WCE Champion...reprezentujący Destination....The Miz!!!

Lilian Garcia: Jako czwarty wchodzi na ring, pochodzący z St. Louis, Missouri, ważący 240 funtów...Raaaanddyyy Ortoooon!!!

Lilian Garcia: Jako ostatni z drużyny CrashDay na ring wchodzi...kapitan czerwonego brandu, pochodzący z Toronto w Kanadzie, ważacy 227 funtów..."Captain Charisma" Christian!!!

Jerry Lawler: Panie i panowie...wszyscy czekaliśmy na tą chwile...ostatnia walka CrashTime...team Showtime versus team CrashDay!



 

Jim Ross: Już nie mogę się doczekać!

 

Michael Cole: Cii...zaczynamy.

 

Obydwie drużyny obmawiają plan walki...ze strony CrashDay...walkę zaczyna Jeff Hardy, natomiast po stronie Showtime CM Punk! Już teraz zapowiada się to interesująco...zaczynamy! Jeff i CM Punk mierzą się wzrokiem...jako pierwszy do ataku ruszył Punk, który próbuje przepchnąć Hardy'ego do narożnika, jednak ten w sprytny sposób obraca Punka i to Straight Edge Mesias ląduje w narożniku! Jeff okłada Punka punchami i chopami! W pewnej chwili Jeff bierze rozbieg i...Corner Aided Dropkick! Punk zwija się teraz z bólu, Hardy łapie go za nogę, przeciąga na środek ringu i chce odliczyć, jednak Punk prawie od razu zrzuca go z siebie. Jeff podchodzi do swojego narożnika i...zmiana z Mizem! WCE Champion na ringu! Miz szybko podbiega do Punka i kopie go po całym ciele...chwilę później Miz podnosi Punka, rzuca nim o liny, a kiedy Punk do niego wraca...Closethline od Miza! Miz odlicza...1...kick out! Miz zakłada headlock...Punk nie może oddychać, zmaga się ze sporym bólem, jednak Miz nie zamierza puścić uścisku...chwila...Kurt Angle na ringu! Angle podbiega do Miza i wymierza mu cios w twarz, po czym ucieka z ringu! Partnerzy Miza już mają wejść na ring, jednak sędzia powstrzymuje team CrashDay...w międzyczasie team Showtime (Del Rio i Angle) wchodzą na ring i kopią Miza! Sędzia odwraca się, Angle i Del Rio zdążyli uciec...Miz leży na macie i trzyma się za brzuch. Punk zdołał już wstać, Punk bierze rozbieg i...Diving Closethline! Miz wstaje natychmiastowo Punk od razu do niego podchodzi i...Belly to Belly od Punka! Miz ponownie na macie! Publiczność nie wie jak ma reagować...Punk zmienia się z Del Rio! Del Rio na ringu! Alberto od razu podbiega do Miza podnosi go, wrzuca do narożnika...Del Rio bierze rozbieg, rusza na Miza i...Miz schodzi mu z drogi! Alberto uderza barkiem o narożnik! Miz nie czeka długo, podchodzi do niego i...Skull Crushing Finalle! Skull Crushing Finalle! Miz odlicza Del Rio...1...2...Cena! John Cena przerywa odliczanie! Mark Henry od razu rusza na Cene, jednak ten szybko ucieka z ringu...sędzia wygania Henry'ego z ringu...Miz i Del Rio leżą na ringu...pierwszy wstaje Miz...Del Rio również zdołał się podnieść, jednak jest mocno zamroczony. Alberto doszedł do narożnika, widocznie nie wie co się wokół niego dzieje...Miz bierze rozbieg i...Corner Closethline! Del Rio ponownie na macie! Miz nie czeka długo i wchodzi na narożnik...Miz ustawia się...o cholera! Kurt Angle łapie Miza za nogę! Miz siedzi teraz na narożniku, nie ma jak się ruszyć...Del Rio wstaje! Alberto szybko dobiega do Miza i...Enzuigiri on the Top Rope! Miz pada jak martwy na matę! Del Rio przeciąga go na środek ringu i odlicza...1...2.....kick out! Niesamowite! Miz zdołał zepchnąć Del Rio! Alberto nie czeka długo, zmienia się z Punkiem. Punk wchodzi na ring, podnosi Miza...szykuje się G.T.S! Zaraz...Miz się wyrwał! Miz szybko podbiega do swojego narożnika i zmienia się z Hardym! Hardy na ringu! Jeff rusza szybko w stronę Punka, przebiega mu pod ręką, odbija się od liny...Closethline od Hardy'ego! I jeszcze raz Closethline! Jeff podnosi Punka, Irish Whip na liny, Punk odbija się od nich jednak nie wraca do Hardy'ego, tylko zatrzymuje się na środku ringu. Punk biegnie w stronę Jeffa, jednak ten przebiega pod jego ręką, szybko wbiega na narożnik i...Whisper in the Wind! Whisper in the Wind! Punk na macie! Hardy nie czeka długo, wchodzi na narożnik i...Senton Bomb! Senton! Hardy odlicza Punka...1...2...3!!! Punk wyeliminowany! Hardy nie zdążył wstać kiedy na ringu pojawił się Kurt Angle! Angle szybko podnosi Hardy'ego i...Belly to Belly Suplex! Kurt podbiega do Jeffa, znowu go podnosi i...German Suplex! Kurt odlicza...1...2....kick out! Hardy zostaje w walce! Kurt ustawia się przy narożniku, czeka aż Jeff wstanie...Hardy podnosi się przy pomocy lin, odwraca się w stronę Kurta...Kurt szybko rusza w stronę Jeffa i...Hardy robi unik! Kurt wbija się w narożnik! Angle odwraca się, Hardy chce wykonać Twist of Fate, jednak Kurt popycha go na narożnik! Hardy uderza klatką piersiową o narożnik, idzie tyłem w stronę Kurta, który wynosi go do góry i...Angle Slam! Angle Slam! Kurt odlicza...1...2....3!!! Hardy wyeliminowany!!!

 

Jim Ross: O cholera! Walka niedawno się zaczeła a już mamy po jedynm wyeliminowanym w każdym teamie! Team Showtime vs Team CrashDay - 4 vs 4!

 

Jerry Lawler: Szkoda, że Hardy tak szybko odpadł...

 

Michael Cole: Ale przed tym pomógł drużynie - wyeliminował Punka...

 

Kurt tauntuje do publicznośći, a następnie wygraża palcem w stronę drużyny CrashDay...Kurt zachowuje się agresywnie, pokazuje członkom przeciwnego brandu środkowy palec...kto będzie przeciwnikiem Kurta? O cholera...Mark Henry! Henry na ringu! Kurt popatrzył z niedowierzaniem na olbrzyma, jednak szybko ochłonął, podbiega do Henry'ego, wymierza mu kilka ciosów w twarz! Henry wygląda jakby nawet nie odczuł uderzeń! Kurt próbuje podnieść Henry'ego, jednak ten stoi jak wryty! Kurt próbuje wyrwać go jeszcze raz...o cholera! Henry odepchnął Kurta, łapie go za szyję i...Chokeslam! Kurt na macie! Henry odlicza...1...2.....kick out! Angle zdołał się wyrwać! Mark Henry tauntuje do publicznośći, a następnie podnosi Kurta...Powerslam! Powerslam! Kurt zwija się teraz z bólu, a Henry wykrzykuje coś w stronę drużyny Showtime...Henry ponownie podnosi Kurta, zakłada go na ramię...zaraz! Angle się wyrywa! Kurt odbija się od lin, rusza na Henry'ego i...O cholera! Kurt odbija się od Marka i pada na matę! Angle patrzy z niedowierzaniem na olbrzyma...nie może uwierzyć w to co się stało! Kurt doczołgał się do narożnika i zmienił się z Ceną! John Cena na ringu! Cena i Henry wymieniają się spojrzeniami...Cena podchodzi do Henry'ego i...policzkuje go! Henry wyraźnie rozzłoszony rusza na Cene, jednak ten przechodzi mu pod ręką! Henry odwraca się w jego stronę, Cena uderza Henry'ego po twarzy, a następnie odbija się od lin, rusza na Henry'ego, jednak ten zdołał go złapać i...Blackhole Slam! Cena zwija się teraz z bólu, Henry czyści ring! Mark podbiega do zawodników z brandu Showtime, wymierza cios w twarz Angle'a, a następnie łapie Del Rio za szyje i wrzuca go na ring! Henry wpadł w szał! Mark podnosi Del Rio i...World Strongest Slam! Del Rio wyczołgał się z ringu, Henry wykrzykuje coś w stronę publicznośći! Co za potwór! Henry odwraca się w stronę Ceny...John zdołał się podnieść przy pomocy lin, Henry łapie go za rękę, Irish Whip na liny, Cena odbija się od lin, wraca do Henry'ego, jednak przebiega mu pod ręką, Cena ponownie odbija się od lin, rusza na Henry'ego i...Shoulder Block! Henry się zachwiał! Cena ponownie odbija się od lin...znowu Shoulder Block! Henry prawie stracił równowagę...Cena po raz kolejny odbija się o lin i...Closethline! Henry na macie! Publiczność szaleje! Cena tauntuje! John wchodzi na narożnik...Henry zdołał się podnieść, jednak jest lekko skulony...Cena skacze i...Leg Drop! Henry ponownie na macie! Publiczność jest w niebowzięta! Cena podchodzi do leżącego na plecach Henry'ego, wymach***je ręką przed jego twarzą...wszyscy wiemy co to oznacza! Cena odbija się od lin, wraca do Henry'ego i...You Can't See Me!!! Henry wstaje zamroczony, nie wie co się wokół niego dzieje! Cena już się ustawia, a następnie podnosi Henry'ego i bierze go na barki! Publiczność skanduje "Cena, Cena, Cena"...John nie czeka długo...Attitude Adjustment!!! Cena odlicza Henry'ego....1...2....3!!! Henry wyeliminowany!!! Cena bardzo się natrudził przy walce z Henrym, ale było warto! Na ring wchodzi Randy Orton! Orton od razu doskakuje do Ceny i wymierza mu kilka ciosów...następnie Irish Whip na liny, Cena wraca do Ortona i...Scoop Slam! Cena na macie! Orton odbija się od lin, podbiega do Ceny i...Knne Drop! Cena wstaje, Orton ustawia się przed nim i...RKO...NIE! CENA SKONTROWAŁ! Cena popchnął Ortona na liny, Randy odwraca się do Ceny...o cholera! Cena wnosi Ortona na braki, szykuje się Atlitude Adjustment...Orton się wyrywa! Cena jest zdezorientowany, Randy popycha Johna na reszte zawodników z Showtime! Cena odwraca się i...RKO! RKO! RKO!! RKO from the nowhere! Orton odlicza Cene...1...2.....sędzia przerywa odliczanie, Cena w ostatniej chwili złapał za linę! Orton nie może w to uwierzyć! Randy łapie Cene za nogę i przeciąga w stronę narożnika CrashDay. Orton zastanawia się teraz czy zmienić się z Christianem czy z Mizem...Christian na ringu! Zmiana z Ortonem! Christian szybko wchodzi na narożnik, Cena wstaje przy pomocy lin, Christian skacze...Tornado DDT! To jest właśnie kapitan teamu CrashDay! Christian ustawia się teraz za Ceną, John powoli wstaje, odwraca się w stronę Captaina Charismy...Dropkick! Cena na macie! Christian szybko wchodzi na narożnik, ustawia się i...Christian chybia! Cena wykonał unik! Christian chciał wykonać Frog Splash, jednak teraz to Cena był sprytniejszy! Cena doczołgał się już do swoich partnerów i...zmiana z Del Rio! Alberto wchodzi na ring, łapie Christiana za nogę...Christian próbuje się zmienić z Mizem, jednak Del Rio trzyma go za nogę...Christian zdołał stanąć na jednej nodze i...Enzuigiri! Enzuigiri! Del Rio jest zamroczony, Christian zmienia się z Mizem! Miz na ringu! Miz od razu podbiega do Del Rio i...Belly to Belly! Del Rio jednak zdołał ustać na nogach! Niesamowite! Miz biegnie w jego stronę jednak Alberto odskakuje, łapie Miza za rękę i wrzuca go do narożnika...Miz uderzył klatką piersiową o narożnik, idzie teraz tyłem w stronę Del Rio, Miz odwraca się, Del Rio chce wykonać Enzuigiri, jednak Miz unika doskakuje go lin i...Closethline! Del Rio na macie! Miz szybko wchodzi na narożnik, to jego chwila, to jego dzien! WCE Champion na narożniku...Del Rio powoli wstaje...Miz skacze i...o cholera! Del Rio kontruje! Dropkick od Del Rio, porosto w brzuch skaczącego Miza! Miz zwija się teraz z bólu, Del Rio bezbłędnie trafił! Alberto podchodzi do Miza, podnosi go i...Cross Armbreacker! To chyba koniec...Miz próbuje się wyrwać, jednak to wszystko na nic...WCE Champion odklepuje! Miz wyeliminowany!

 

Michael Cole: CO?! Jasna cholera...Del Rio wyeliminował Miza...

 

Jerry Lawler: Nie wygląda to za dobrze...Showtime zyskało sporą przewagę...czterech na dwóch!

 

Jim Ross: Spójrzcie, Orton na ringu!

 

Del Rio ledwo zdążył się podnieść kiedy podbiegł do niego Orton! Randy okłada teraz Alberto bez opamiętania! Del Rio zdołał uciec pod narożnik i zmienić się z Triple H! Kapitan drużyny Showtime na ringu! Triple H i Orton mierzą się wzrokiem...stoczyli wiele epickich walk między sobą...czas na kolejną! Orton rusza na HHH, chce go zepchnąć do narożnika, jednak to Triple H wygrywa tą próbę siły! Orton w narożniku, HHH okłada go teraz po twarzy, a następnie wymierza pięć krótkich kopnięć w brzuch. Triple H odchodzi na kilka kroków, pokazuje Ortonowi znak "Suck It" Randy od razu rusza na niego, jednak Triple H przechodzi pod jego ręką i...Neckbreacker! Triple H podnosi Ortona, Irish Whip na liny, Randy odbija się od lin, wraca do Triple H, jednak Orton sprytnie przebiega pod jego ręką, ale Triple H odwraca się i...Knee Atack! Hunter ponownie podnosi Ortona, chce wykonać Irish Whip na liny, jednak Randy kontruje i to Triple H odbija się od lin, Orton uchyla się i chce przerzucić Ortona przez siebie, jednak...o cholera! Knee Facebuster od Triple H! Orton na macie! Hunter odlicza, to może być koniec Ortona...1...2.......kick out! Randy zdołał go zepchnąć! Hunter zmienia się z Del Rio! Alberto na ringu...Del Rio podchodzi do Ortona, który powoli podnosi się przy pomocy lin...Orton odwraca się w stronę Alberto...Del Rio chce wykonać Cross Armbreacker, jednak Orton kontruje i popycha Del Rio na liny, Alberto odbija się od lin, wraca do Randy'ego i...Spinebuster! Randy spojrzał na Triple H, który jest wyraźnie niezadowolony z tego, że Orton wykonał jego akcje...Randy ustawia się teraz w narożniku...wszyscy wiemy co to może oznaczać! Del Rio jest już na kolanach, Randy bierze rozbieg i...Punt Kick! Punt Kick! Triple H i Cena wchodzą na ring, Orton dostrzega Triple H, natomiast...zaraz...Christian na ringu! Christian wykonuje Closethline na Cenie i obydwaj wypadają z ringu, Triple H biegnie na Ortona, jednak Randy przechodzi mu pod ręką i...RKO! Triple H leży nieprzytomnie na ringu, Orton podchodzi szybko do Del Rio i odlicza go...1...2....3!!! Del Rio wyeliminowany!!! Randy Orton, co za akcja!!! Randy klęczy teraz na kolanach, ta akcja kosztowała go sporo sił...Triple H leży na ringu...Orton krąży w okół niego...Triple H jest teraz legalnym zawodnikiem, Randy może go teraz odliczyć, ale...on chyba nie chce jeszcze tego robić...Orton ustawia się w narożniku...to może być groźne...Randy rusza i...Punt Kick! Punt Kick! Ponownie...Orton tauntuje, uderza pięściami o matę, Orton wygląda jakby miał zaraz zwariować, dlaczego on nie odlicza HHH?! Randy nawołuje żeby HHH wstał, jednak ten nie ma sił...Christian i Cena wrócili już do swoich narożników, Orton nie wytrzymuje, podnosi HHH, jednak ten w tym samym czasie kontruje i...Pedigree! Pedigree! Co za akcja! Orton i HHH na macie! Obydwaj leżą jak zabici! Christian wystawia dłoń do Ortona, jednak ten leży jak martwy...HHH kładzie rękę na Ortonie....1.....2.........kick out!!! Niesamowite!!! Nie mogę w to uwierzyć!!! Randy nadal ma siły do walki! Jasna cholera...HHH próbuje doczołgać się do swojego narożnika, Orton dalej leży bez ruchu...HHH ostatkiem sił zmienia się z Ceną! John Cena w ringu! John podchodzi do Ortona, podnosi go, zarzuca na barki...o cholera...Orton się wyrwał! Jak on...RKO! RKO!!! Jasna cholera!!! Nie do wiary...Orton próbuje się doczołgać do swojego narożnika, jednak widać, że całkiem już opadł z sił...udało sie! Orton zmienia się z Christianem! Christian na ringu! Captain Charisma podnosi Cene, chce wykonać Killswitch, jednak Cena popycha Christiana na liny...Christian odbija się od lin, wraca do Ceny...Cena podnosi go i...o cholera! Attitude Adjustment!!! Christian na macie! Cena kładzie rękę na Christianie....1.......2........Kick out! Kapitan CrashDay dalej jest w walce! Co za mecz...niesamowite! Cena nie może uwierzyć w to co się teraz stało...Christian pomimo, że mocno poobijany to i tak próbuje wstać przy pomocy lin...Cena ustawia się za nim, a kiedy Christian tylko wstaje, John rusza na niego i spycha do narożnika...Cena ostatkiem sił uderza Christiana po twarzy, ten próbuje blokować ciosy Ceny, jednak to nie jest takie łatwe...John łapie Christiana za rękę i wykonuje Irish Whip do przeciwnego narożnika...Christian jednak zamiast uderzyć o narożnik wskakuje na niego i...Crossbody! Christian odlicza...1....2......kick out! Christian patrzy na Cene...Orton wrócił do swojego narożnika! Randy już odzyskał siły, Christian zmienia się z nim! Orton wchodzi powoli na ring, Cena widząc to próbuje wstać, jednak to wcale nie jest takie łatwe...Randy podchodzi do Ceny i wymierza mu kilka ciosów w twarz...John pada na matę, jednak Randy podnosi go...HHH wchodzi na ring, jednak sędzia go powstrzymuje! Sędzia wypycha HHH, Orton wymienia się ciosami z Ceną, który w pewnym momencie podnosi Randy'ego do góry i...Orton się wyrywa! Randy popycha Cene w stronę swojego narożnika, tam już czeka Christian! Captain Charisma ustawił się na narożniku i...Crossbody! Christian ucieka z ringu, Cena po chwili wstaje, jest zamroczony nie wie co się wokół niego dzieje, Orton szybko do niego podbiega i...RKO...NIE! Cena się wyrywa, podbiega szybko do swojego narożnika...zmiana z Kurtem Angle! Kurt podbiega do Ortona, przebiega pod jego ręką, odbija się od lin i...Closethline! Orton od razu wstaje, ale jest zamroczony, Angle kopie go w brzuch, przechodzi pod jego ręką i...o cholera, szykuje się Angle Slam...jednak nie, Orton zdołał się wyrwać! Kurt nie wie co się dzieje, odwraca się i...RKO! RKO! RKO! Orton odlicza....1....2....3!!! Koniec walki dla Kurta Angle! Orton powoli wstaje, na ringu jest już Triple H! Hunter szybko podbiega do Ortona, łapie go za rękę i Irish Whip na liny, Orton wraca do niego i...Knee Facebuster! Triple H kopie Ortona w brzuch, ustawia go i...Pedigree! Pedigree! Hunter odlicza....1....2....3!!! Orton wyeliminowany!!!

 

Michael Cole: NIE! Tylko nie to...Orton...

 

Jerry Lawler: Jasna cholera...Christian został sam...nie wygląda to za dobrze...

 

Jim Ross: Teraz Showtime ma szanse na udowodnienie swojej przewagi nad CrashDay! Ale chwila spójrzcie na to, Kurt Angle już wstał i teraz wykrzykuje coś w stronę narożnika Showtime...

 

Michael Cole: Widocznie nie spodobało mu się to, że jego partnerzy mu nie pomogli...

 

Christian wszedł już na ring...Triple H rozkłada ręce i każe Christianowi się poddać...Captain Charisma spogląda w publiczność...Christian ma ich wsparcie...HHH podchodzi do niego...obydwaj patrzą sobie w oczy...w pewnym momencie HHH odchodzi na kilka kroków i pokazuje Christianowi znak "Suck It" a następnie chce go uderzyć, jednak Christian szybko przebiega pod jego ręką, odbija się od lin i...Diving Closethline! Triple H jest mocno poobijany, jednak teraz szybko wstaje i rusza w stronę Christiana, który podcina mu nogi, Triple H na linach! Christian bierze rozbieg...Standing Rope Choke! Christian po kilku sekundach puszcza HHH...Hunter wstaje, jest oszołomiony, Christian łapie go od tyłu za szyje, wchodzi na narożnik i...Reverse Tornado DDT! Christian szybko doskakuje do Triple H i odlicza....1.......2........kick out! Christian nie może w to uwierzyć...Captain Charisma szybko się zebrał, klaszcze teraz w dłonie...publiczność robi to samo...Triple H wstaje...Christian łapie go i chce wykonać Killswitch, jednak Triple H popycha go na Cene stojącego przy narożniku! Cena wypada z ringu, Christian odwraca się w stronę HHH, który chce wymierzyć mu cios, jednak Christian szybko przechodzi pod jego ramieniem, objemuje i...Killswitch! Killswitch! Christian odlicza.....1......2......3!!! Triple H odliczony!!! Teraz wszystko jest możliwe! Teraz został już tylko Cena i Christian! Christian leży na ringu, próbuje złapać oddech...Cena natomiast znajduje się poza ringiem i próbuje wstać...obydwaj są już solidnie zmęczeni...zaraz...co do...Del Rio i Punk?! Alberto Del Rio i CM Punk biegną w stronę ringu...zaraz...to Jeff Hardy! Hardy wybiega z publicznośći z atakuje Punka! Alberto nie zważając na to biegnie w stronę ringu...Orton! Randy Orton! Randy powstrzymuje Del Rio! Orton walczy z Del Rio a Hardy z Punkiem! Cena jest już w ringu...zarówno Cena jak i Christian ledwo stoją na nogach, wymieniają się teraz ciosami...sędzia nie zwraca na nich uwagi, próbuje z ringu rozgonić walczących poza ringiem...Christian i Cena już opadli z sił...zaraz..o nie...Kurt Angle! Angle wchodzi niezauważony na ring...sędzia niczego nie widzi! Christian patrzy z niedowierzaniem na Angle'a...Cena uśmiecha się do Kurta, teraz jest pewny zwycięstwa Showtime...Cena podchodzi do Angle'a i podaje mu rękę...Kurt jedynie uśmiecha się do Ceny i...o cholera! Angle Slam! Angle Slam na Cenie! Angle ucieka szybko z ringu, sędzia dopiero teraz się obraca! Christian nie czekając długo odlicza Johna....1......2......3!!! Koniec walki, Team CrashDay wygrywa!!!

 

Howard Finkel: Panie i panowie, pierwszą w historii walkę brandów wygrywa...Team CrashDay!!!

 

Michael Cole: Co za walka! Co za Main Event! CrashDay rulez!!!

 

Jim Ross: Patrzcie, Kurt ma mikrofon...

 

Angle wchodzi z mikrofonem na ring...

 

Kurt Angle: Zapytacie dlaczego pomogłem Christianowi...? Heh...Showtime to jeden wielki syf! Wychwalałem ten roster, ale po dzisiejszym show...jak oni mogli nie przerwać odliczania?! Ktoś taki jak ja nie może tam przebywać...a poza tym na CrashDay przeszła osoba, z którą mam pewne rachunki do wyrównania...dość! Dość tego! CrashDay dzięki zwycięstwu ma dwa drafty...pierwszy jestem ja! Jedyny złoty medalista olimpijski w historii zawodowego wrestlingu! Od dziś Kurt Angle zostaje zawodnikiem lepszego brandu! Zapamiętajcie ten dzień gdyż już niedługo zostanę największą gwiazdą CrashDay i nikt mnie nie powstrzyma! No dalej...kto następny? Czekam...!

 

Kurt patrzy na titantron...po chwili zaczyna się loteria...publiczność szaleje...po kilkunastu sekundach ekran na titantronie gaśnie...nikt nie wie co się dzieje...wszystkie światła na hali zostały wyłączone...

 

Jim Ross: Co jest...

 

Michael Cole: To...to Destination...?

 

Jerry Lawler: Teraz moge się spodziewać dosłownie wszystkiego...jak dla mnie to za dużo emocji jak na jedną noc.

 

Ameno...

 

Jim Ross: No nie...Lawler mówiłeś coś...?



 

Światła się zapalają...Kurt Angle stoi przodem do titantronu...za nim stoi...Mistico! Publiczność szaleje, Angle odwraca się, Mistico biegnie w jego stronę...Hurricanrana! Kurt ląduje na linach, Mistico od razu do niego podbiega i...Tiger Feint Kick!!! Angle od razu pada na matę! Mistico wchodzi na narożnik, publiczność szaleje, Mistico skacze...Frog Splash! Frog Splash! Kurt wyczołgał się z ringu, publiczność szaleje...Mistico prosi o mikrofon...

 

Mistico: Ta federacja beze mnie jest jak roślina bez wody...umiera. Teraz otwierają się przede mną nowe perspektywy...nowe perspektywy na...na CrashDay! Właśnie tak...teraz kiedy jest tam Daniel Bryan...zemszcze się...zemszcze...Kurt Angle i reszta nędznych amerykanów...do federacji powrócił pogromca Steve'a Austina, były Continental Champion, legenda tych ringów...Mistico! Do zobaczenia na CrashDay!

 

Mistico rzuca mikrofon i schodzi z ringu...

 

Jim Ross: Po prostu nie do wiary...tyle niespodzianek w jedną noc...?! Nowy WCE Champion, debiut gwiazdy z Meksyku, powrót dwóch legend federacji, Unifikacja pasów Tag Team, przejście Rocka na Showtime...jasna cholera!

 

Michael Cole: Trzeba przyznać, że gala trzymała poziom, niestety...wszystko co dobre musi się szybko skończyć. Na nas już czas...

 

Jerry Lawler: Niestety...z pięknego Green Bay w stanie Wisconsin żegnają się z państwem...

 

Jim Ross: Jim Ross...

 

Michael Cole: Michael Cole...

 

Jerry Lawler: Oraz Jerry "The King" Lawler. Do zobaczenia!
  • Odpowiedzi 19
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LC Edgar

    2

  • Droopi

    1

  • T0meq

    1

  • fanfanfan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie no panowie ,szacun dla was za tą gale. Jest po prostu wyjebana w kosmos. Czytając każde słowo ,coraz bardziej się utwierdzałem w przekonaniu ,że zaraz może zdarzyć się wszystko i po prostu tak gala była Zajebista ! Bookerzy WWE i TNA ,to się przy was mogą schować.

A co do samej treści to jestem zadowolony z draftu ,bo takie postacie jak Foley czy Rock ,napewno wzmocnią ShowTime ,ale niestety boli strata przyszłości WCE czyli Daniela Bryan'a ,ale cóż coś za coś. Kaval ,pewnie też się rozwinie mocno na ST. Ostania walka po prostu jest nie do opisania ,po tym jak został sam Christian na dwóch z ST ,to myślałem że to koniec i ShowTime ,pokaże klasę i szybko zniszczy Capitana Charisme ,ale on jest nie obliczalny i chyba najlepszy na WCE.

Brawo za gale i czekam na następne ,może już z moim udziałem. :applause:

Tupek: CHCIAŁEM POWIEDZIEĆ TYLKO ŻE WSZYSTKIE POCHWAŁY NALEŻĄ SIĘ SEBU, XEBOWI I TOMASZOWI, JA NIE BRAŁEM UDZIAŁU W PISANIU TEGO JAKŻE DOBREGO I NAJDŁUŻSZEGO PPV W HISTORII WCE!


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Smialo juz moge tutaj napisac :).

Od razu mowie, iz to bylo najdluzsze PPV jakie w zyciu czytalem (gralem na paru innych fedach, bardziej powiem "profesjonalnych" i nawet tam nie bylo takiej jazdy :P ). Co do jakosci walk to powiem, ze momentami nie moglem oderwac wzroku, tak dobrze mi sie czytalo . Akcje po pojedynkach m.in. moj powrot ( 8) ), backstage byly na poziomie.

Oprawa graficzna to klasa sama w sobie.

Ogolna ocena 9.5/10 :)

Edytowane przez Gość

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala zajebista. Szkoda że przegrałem ale mniejsza z tym gal na bardzo wysokim poziomie. Bardzo dobrze się to czyta szczególnie main event czy Mick Foley VS Daniel Bryan. Niespodzianki typu powrót Mistico czy Kurt sam się przeniósł na Crashday bardzo przemyślane. A co do backastge jest go bardzo dużo a co ważniejsze jest z sensem. To najlepsza i najdłuższa gala ppv WCE.

Ocena 10/10


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra to teraz czas na mój skromny komentarz

:) . Na początku jednak chciałbym już po raz kolejny pogratulować bukerom za znakomicie wręcz fantastycznie wykonaną prace i poświęcenie jakie wkładają w pisanie tych wszystkich walki , a robią to dla nas poprostu są zajebiści! No i ten czas jaki zawsze pochłania im to pisanie mam ogromny szacunek do tego wszystkiego co robicie. Teraz mam pytanie czemu było tak mało draftów ? Kaval , Bryan , Foley , Kurt ,Bourne i Rock. Dobra reszta pytań i zażaleń złożę w dalszej części komentarza więc się przygotujcie. Dark Match , którki , ale taki miał być i choć troszeczkę rozgrzał mnie przed czytaniem całego PPV , oczywiście zwycięzca wiadomy wyraźnie było to widać po postach na Backu. Walka Zacka , Sheamusa z Wagnerem była dobra , choć zwycięzca był raczej do przewidzenia bo jak Peri teraz zaczął pisać to ani Rayder , ani Sheamus nie mieli żadnych szans z meksykańską gwiazdą WCE. Tylko , skąd się wziął na gali Aerostar?! Do cholery jasnej czyżbyście przekupili Droopsa , żeby grał w WCE? :P Nie to nie możliwe , ale chyba ten występ to był taki jednorazowy choć mogę się mylić , no to można powiedzieć , że jest pierwsza z tych niespodzianek o jakich wspominał Tomeq. Rayder się nieźle wkurzył na Wagnera za tą porażke , ale nie było po niej żadnego draftu co mnie zdziwiło. Kamera w szatni Destiantion , pff. . . rzeźników i znowu alfonsy się zabawiają jakby to jakaś impreza była , Kennedy znowu się wymądrzał jak zawsze , Batista walnął jakieś liche żarciki , a Miz znowu przechwalał się niczym co mógłby w stanie dobrego zrobić , a Shad? Wparował jak roztrzepaniec do tej szatni , ani siema ni cześć ni nic niewychowany człowiek. Niech wkońcu pokażą te laski co się tam z nimi zabawiają bo inaczej uznam , że robią to raczej nie z nimi tylko sami ze sobą :P. Walka o pasy tag teamowe jakoś mnie nie interesowała , choć ją przeczytałem , ale co za nudy znowu Batek i Kenek zrobili tam pare akcji na krzyż i zdobyli paski od dziadków rzeczywiście szczególne osiągnięcie , pff . . . szkoda gadać :). Walka MVP z Swaggerem jakaś taka krótka , ale przecież wszystkie nie muszą być długie , była całkiem dynamiczna i co najważniejsze ShowTime wkońcu wygrało :) Luks to już Twoja druga wygrana z rzędu obyś teraz starał się jeszcze bardziej. Draft . . . Kaval na ShowTime ciekawe czy zrobi mu to na dobrze , ale raczej tak może niech przejdzie do naszego Nexusa hehe , wtedy szukuje się nam ciekawy feud o jestem na bierząco z Backiem Sting & Riley & Kozlov vs Otunga & Barrett & McIntyre & Kaval to by było coś ciekawego , ale wróćmy na ziemie w tej chwili. Dobrze , że podczas tej walki Cole nie zasnął na całą gale , widocznie nie interesują go takie błache pojedynki. Rozmowa Tripla z Ceną była przynudzająca trochę :P , moi dawni rywale się kłócą więc co tu komentować? :) Walka Continental Championa z Hardcore Championem była rewelacyjna i co tu więcej mówić początek był jeszcze taki dośćspokojny jak na możliwości naszych bukerów , ale z czasem to się rozkręciło w połowie to już było coś niesamowitego , a końcówka? Nie da się tego opisać słowami napisanymi tutaj no i ten draft z zamianą tylko teraz na Crash Day będzie pas continental i będzie bardziej zażarta walka o niego , Jeff i Shad napewno będą atakować Bryana na Backu może jeszcze Wagner się do tego wmiesza? Rozmowa Ortona z Mizem była na poziomie , ale ta końcówka mnie rozbawiła Orton już się wystraszył rzeźników no lepiej z nimi nie zaczynać Randy. Dalej , toaleta Shad & Angle nie to nic z tych rzeczy raczej , ale Shad jak zawsze kozak i znowu komuś wpierdzielił , niech się już tak nie rzuca lepiej. Jeszcze w dodatku wygrał swój pojedynek no normalnie terminator :). Co ten biedny Evan przeżył , tyle co on miał obrażeń to powinien wziąć chyba sobie urlop bo jeszcze wylądował na CrashDay i co dalej feud z Shadem? To jest nierealne bo co ten Evan może zrobić w konfrontacji z Destination może weźmie kogoś sobie do pomocy? Zobaczymy jak się to potoczy. Sama walka była wyśmienita nie mam do niej żadnych zastrzeżeń no i może lepiej , że Bourne przeszedł na Crash Day ciekawie by było jakby się wplątał w feud o pas Continental i na grudniowej gali doszłoby do pojedynku o pas Continental w składzie : Daniel Bryan ( c) vs Jeff Hardy vs Dr.Wagner Jr vs Evan Bourne vs Shad Gaspard no coś takiego wymarzyłbym sobie , żeby przeczytać i to w stypulacji TLC wkońcu pas Continental też jest bardzo prestiżowym pasem w WCE :). Tylko musiałoby się to jakoś ciekawie potoczyć , aby doszło do takiego pojedynku , bo Jeff i Wagner powinni walczyć o ten pas , a Evan jakoś się pewnie wplącze w to no , a Shad terminator poleci za Bourne'm i mamy ciekawą walke w grudniu :). Czas na najważniejszą walke dla mnie czyli pojedynek Rocka z Johnem Morrisonem mimo , że wygrałem to jednak takie zwycięstwo mnie nie uszczęśliwia bo zostałem skatowany jak pies i jeszcze potem przez Destination i Rocka razem no i jeszcze Benjamina , ( k***a mać kto nim gra bo ma przerąbane :P ).Nie oddam mojego pasa , zapomnijcie o tym żarłoczne pijawki! To co zrobił Flair to już było coś ciekawego wbił na ring i zaczął mi pomagać choć i tak go nie trawię , ale za to , że przyłożył mi krzesłem nie no jeszcze bardziej mi przeszkodził niż pomógł. Kto pisał tą walke?! Bo ma opierdol ode mnie! Nie no może nie aż taki , ale musi być heh :). No , ale się odegrałem Rockowi i pokonałem go jego akcją kończącą , pewnie publika aż zamarła i bardzo dobrze! i tak Rock zachował się jak pizda oddając ten pas bez niczego i to jeszcze Kennedy'emu i jeszcze się z nimi zgadał i mi dokopali nie ja na takie spiski nie przystaje :P. Rock poprostu liże dupe temu beztalenciu jakim jest Kennedy i tyle. Batista musi wkońcu dostać wpierdziel pożądny i nie odpuszcze dopóki tego nie zrobię. Dzięki , że tak zjechaliście WH Championa , no ale teraz mam nowy gimmick i pokaże wam co znaczy być mistrzem ten pas zostaje ze mną na bardzo długo i nie mam zamiaru go oddać nikomu! Ten kto gra Benjaminem niech się odezwie na Backu , a wtedy zjadę go jak psa bo nie daruje mu tego , poprostu nie daruje. Jeszcze tymi swoimi czarnymi łapskami dotknął mojego pasa to już jest całkowita zniewaga. Więcej nie napisze już nic bo się zdenerwowałem :P. Nie no jeszcze coś nieco dopisze o ME gali , który wypadł zajebiście co tu więcej pisać cudo poprostu cudo. CrashDay wygrało?! Co to ma być! Cieszy oczywiście powrót Mistico i chyba nawet wiem kto nim gra. O kurde żem się rozpisał , jeszcze raz gratuluje wykonania całej pracy , ale i tak nie daruje wam tego co zrobiliście z Johny'm schańbiliście jego stare imię na szczęście zmieniam gimmick i teraz zemszczę się na Rocku i Bejnaminie z , którym będę feudował po raz pierwszy :).

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gonzalez spokojnie, wiem, że gala była przezajebista, ale to nie backstage, tu nie musisz bronić swojego tytułu

:)

Dobra od siebie powiem, że gala była przezajebista oraz... przezajebista, ale po kolei. Kurde troche sie działo i nie wiem od czego zacząć xD.

Zaczne od walk, bo to bedzie najłatwiej skomentować. Cóż walki były, jak to zwykle u was bywa po prostu świetne. Nie ma sie do czego pod tym względem doczepić, Dark Match może był krótki, ale Dark Matche zazwyczaj są krótkie, więc pod tym względem jest bardzo dobrze. Za walki 10/10. Teraz skomentuje poszczególnie momentu na które zwróciłem większą uwage. Zaczne od Main Eventu. Tu sie szykowało dużo ciekawych rzeczy i walka nie zawiodła. Myślałem, że Punk dłużej potrzyma w tej walce, ale tak to jest jak sie na backu nie udziela. Wiedziałem, kto zostanie ostatni od początku. Byłem pewien, że typ Rejdena okaże sie prawdą, bo zbyt wiele osób stawiało na mnie lub Alberta. Kurt troche mnie zdziwił, ale cieszy Angle Slam dla Ceny :) Podobało mi sie, że to Orton tym razem odpadł po Pedigree i w ogóle, że w koncu tą akcje wykonałem... Szczerze, gdy była mowa o drugim drafcie byłem pewien, że bedzie to Triple H, przejście na CD i po raz 2134215424218412 feud z Ortonem. Tak sie nie stało, na jedno szkoda, ale Widura stara sie o pas Miza, a Ja też bede mieć jakieś zajęcie :) Po drugie drafty. Tego sie tu najbardziej obawiałem. Szczerze mówiąc myślałem, że ich bedzie więcej, że więcej znaczących postaci zmieni roster, a tu tylko Rock, co było oczywiście pewne, bo Tuptuś zwalił sprawe i kompletnie to olał. Pas WCE po wielu miesiącach staran trafił do Xeba. No cóż należało mu sie to, jak mówił starał sie o niego ponad pół roku. Destination ma praktycznie wszystkie pasy, jako, że Foley jest na SzołTajm to Shad może powalczyć o tytuł Bryana, więc to tylko kwestia czasu i Destination bedzie rządzić CrashTime. Szczerze mówiąc zaskoczyła mnie walka Foley vs Bryan. Po pierwsze bardzo długa, chyba nawet dłuższa od main eventu, bardzo dużo sie działo, poza małymi dociągnięciami, na który zwróciłem szczególną uwage- "Walka trwa już 10minut (...)" Potem wydarzeń na drugie dziesięć minut i "pozostało jeszcze osiem minut" i te osiem minut trwało krócej niż te dwie... Wynik bardzo zaskoczył, myślałem, że Turek przejdzie na CD od razu do Main Eventu, a Jego pas zostanie tutaj i Alberto i spółka będą o niego walczyć. Przeszli obaj, tylko troche teraz nie wiem z kim Luba bedzie feudować, bo na ST nie ma zbyt wielu osób związanych z Hardcorem :thinking: Może ja? :) DO pasa WHC chyba sie nie dostane, Tuptuś go zapewne bedzie teraz oblegał, a i Shelton sie pojawił, o którym słyszałem, że pisze świetne posty, więc Gonzalez bedzie sie musiał starać, a przy takim towarzystwie chyba nie mam szans :) Nie wiem co z feudem z Albertem. Wydaje mi sie, że został już wypromowany na supergwiazde, walczył już w main evencie. pisze całkiem dobre posty, chyba najdłuższe obecnie na ShowTime, aczkolwiek feuduje z całym rosterem i czytając Jego posty chyba skonczyły mu sie na mnie pomysłu, zresztą z wzajemnością, a i Rock jest na ST, więc ma co robić :) Cóż pozostaje czekać na newsy, gdzie powinienem ise dowiedzieć co i jak.

Co do gali to nie można inaczej jak 10/10, pod każdym względem świetna, po prostu bardzo dobra robota chłopaki, tak trzymać :t_up:

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgnietliście mi jajka panowie :P Gala przesuperhiperultrazajebista. Nie zawsze ilość=jakość, ale wy fantastycznie pogodziliście obie rzeczy. Przyznam że nie przeczytałem całej, a dokładniej ominąłem jeden kawałek Bryan vs Foley, ale mam nadzieje że mnie nie zbijecie :5 Kurt bardzo dużo namieszał, co cieszy. Ogólnie cholernie dużo niespodzianek, powrót Sheltona, czy Mistico, mój samodzielny draft, zamiana pasów między rosterami, ale zastanawia mnie sprawa Aerostara. Czyżby Gonzalez miał rację, mówiąc że dla Droopsa zachciało się grać w WCE? Gala przypyszna, 10/10

Zapomniałem dodać: Brawa za filmik,nie wiem kto go zrobił ale jest genialny :t_up:

Edytowane przez Gość

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Panowie Wam należy się tylko :applause::applause::applause:

No, ale trzeba skomentować prawda?

Zaczynająć od Dark Match'u krótki, ale myślę, że zawodnicy są zadowoloni, że mogli wystąpić na tej gali. Następna walka była całkiem niezła, tu było pewnie, że wygra Dr. Wagner Jr. Te posty na BS są niesamowite, długie, sensowne, tylko nie pasuje mi ten obrazek na którym Dr. Wagner Jr na przy sobie pas, to jest jedyny minus tej walki :P No i walka Tag team, która była bombowa!!! Wygrana Team'u z CrashDay i tak trzymać. Kaval przechodzi na ST, heh zobaczymy co się będzie działo :P Gadka Ceny z Triplem interesująca... No i Iron Mam Match, można było się spodziewać, że ta walka będzie ciekawa,. Jedna cześć z tej walki jest bardzo długa i wiele się w niej dzieje. No i Mick Foley przechodzi na ShowTime, moje marzenia na zdobycie pasa Hardcore legły w gruzach... No ale nie można się poddawać będzie inna okazja na zdobycie innego pasa :) W następnej walce wygrał Shad co było wiadome, ale niespodzianką jest przejście Evan'a Bourne'a na CD, no i mamy feud. Walka Rock vs John też była fajna, ale najfajniejsze jest to, że The Rock przeszedł na poniedziałek! To była wielka sensacja, ale jeszcze wieksza to było to, że The Miz dostał pas WCE. Należał mu się ale w taki okrutny sposób :D Powrót Shelton'a Benjamin'a i myślę, że ten zawodnik dobrze się spisze :D I końcowa, najlpsza walka gali! CrashDay vs ShowTime... Bardzo mnie cieszy to, że Jeff odegrał sporą rolę w wygraniu tego pojedynku przez CD. Następnie Kurt Angle zdradza swoją drużynę, Mistico go atakuję.... Naprawdę trzeba było przeczytać całą galę, żeby wiedzieć co się dzieje :D

Dam wam:

9,9/10 (Byłoby 10/10 tylko, że moja szansa na pas Hardcore odpłyneła :D)

Tomuś wiem o co chodzi tak tylko napisałem o tym pasie ;)

Edytowane przez Gość

  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wypowiem, się może jak Gonzales czy Piledriver, lecz ocenie walki z góry do dołu w sposób ogólny.Pierwsza walka Dr. Wagner vs. Sheamus vs. Zack Ryder..Walka trzymała poziom..Pełno akcji podnoszących adrenalinę..Byłem pewny, że wygra Wagner.Nie myliłem się..Walkę oceniam na 9/10.Następna to Tag Team..Walka też nice..Dziwna sytuacja bo obydwu panów SCSA&The Undertaker w ogóle nie było na BS.Zwycięzca wiadomy..Ocena:9/10, 9 bo wiadomo było kto wygra :P.Trzeci pojedynek.MVP vs. Swagger..Przyznam się szczerze, że meczu tego nie przeczytałem.Daniel vs. Foley..Zaszokował Draft Micka do Showtime..Pas Hardcore również tam trafia więc Jeff i Shad okazję..Cóż myślę, ze obojgu tych panów zaczną feudować ze świeżym Danielem o pas Continental.Walka super 10/10.Kolejny pojedynek..Shad vs. Bourne...Tutaj walka gniotła jajka.Może dlatego, że występowała tam moja postać..Walka równa..Stypulacja też cool..Pytanie czy będzie sens feudowania dalej z Evanem...Będę się starał o pas Continental więc jeśli Bourne też będzie chciał go zdobyć będziemy mieli Triple Threat bądź Fatal Four Way - z Jeffem Hardym...Nice :)..Walka super 10/10.The Rock vs. Morrison...Rock odchodzi.Szkoda trochę, ale wzmocni roster Showtime.Co tu dużo mówić poezja..10/10.Segment z The Destination wyczesany..The Mizowi należał się pas WCE Championshi.Gratki Xebuś :).Elimination 10 Natch...Awesome Job..Zwyciężyła drużyna Crashday.Miło to słyszeć.To Naszej dywizji dołącza też Kurt..Witamy w Naszym gronie..Ogółem pojedynek ten klasyka sama w sobie..Ocena of course 10/10..Wspomnie jeszcze o segmentach..Wszystkie były na poziomie..Nie za długie nie za krótkie..Nice Job..Ocena 10/10.

Podsumowując obiecywaliście Wspaniałą Galę :?: Mamy wspaniałą gale za co dziękuje wszystkim bookerom za trud i poświęcony czas w tą pracę..Gala miodzio 10/10..Następczyni też ma taka być.. :)

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chłopcy, jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem. Żeby to przeczytać naprawdę trzeba było poświęcić kawał czasu, a co dopiero napisać coś takiego. Należą się Wam wielkie brawa :applause: . Wszystko wyszło wspaniale i emocji nie brakowało. Oczywiście Wagner musiał zwyciężyć bo w końcu Luchadorzy rządzą :). Mój debiut dosyć skromny, ale cieszę się że Aerostar zainterweniował w walce. Ogólnie pojedynki wymiatały. Bardzo długie, ciekawe i cholernie dobrze wszystko wygląda. Na koniec powrót Mistico też ładnie wplątany w całą sytuację. Nie będę się rozdrabniał, lecz jeszcze raz składam w stronę autorów PPV wielkie podziękowania i gratki :).

Galę oceniam 9.9/10


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No cała gala wyśmienita! Walki wszystkie bardzo długie i obszerne, oprócz Dark Matchu, który troche odstawał, no ale on był Dark więc nic straconego. Duzo moich typów się sprawdziło, bo i The Rock trafił na Showtimei Foley trafił na ST, ale Bryan z pasem na CD. Na szczęście jeszcze dwóch czyli Angle i Mistico sobie poszli z CD, a w Kavalu nie widze dużego zagrożenia. Najlepszy oczywiście Main Event, ale to 5 na 5, więc to zrozumiałe. Duża rola Alberto czyli mnie więc jestem zadowolony, mimo że dość szybko odpadłem, ale Miza wywaliłem chociaż i będę się tym chwalił. No walka Bryan vs Foley przemieniła nam się w trochę dłuższy Iron Man, ale i tak bez rozstrzygnięcia. Myślę, że z sytuacji z pasami dobrze wyszliście, bo Hardcore i Continental się zamieniły, a dwa główne sa na ST. To dobrze, bo bedę mógł jeden z nich zdobyć.. Gala wyszła super i moja ocena do niej to 11/10. Tylko tak dalej. Według mnie WCE jest 100000000000000000000000 razy lepsze od WWE i TNA razem wziętych.

Edit. Szkoda tylko, że Rock nie jest posiadaczem pasa i nie odbiore mu go ja, ale i tak rozwalę go na ST.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala Super, Chłopaki szacunek dla was.

Dark Math Ikona jednak wygrała ale cóż niestety to tylko Dark math, wiele zwrotów akcji, aż chciało się czytać. Niestety jestem dość kiepski w tego typu komentarzach ale naprawdę pięęęęknie ME po prostu WOOW CENA znów lepszy od HHH (dłużej wytrzymał) Interwencja Angle i Mistico na końcu super

sig.png

  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Słabiutko (Chodzi oczywiście tylko o dark match) Reszta stoi na wysokim poziomie, każda walka jest wspaniała i nie ma po co komentować każdej z osobna, wymiana pasów między brandami to ciekawy pomysł. Kennedy po raz drugi został WCE championem a zarazem jest osobą która posiadała ten najkrócej, Xeb nowym mistrzem, zasługiwał na to. Jego posty są w pompkę, ogólnie dominowało Crashday, Wynik Main Eventu mnie cieszy, zwłaszcza że zostałem wyeliminowany jako przed ostatni (z naszego zespołu) Pojawienie się Aerostara i powrót Mistico jest dość ciekawy, czy szykuję się stajnia związana z samych zawodników Lucha ? Walka o pasy Tag Team była super. Gala jest najlepszą jaka do tej pory wyszła z waszych rąk, wszystko oceniam na 5+ w skali szkolnej

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widać, że gala jest najlepszą w historii WCE. Pokazaliście na niej tak dużo, że to poezja. Kilka walk może było krótkich ale (dark match i jeszcze coś ale nie chce mi się cofać). Backstage bardzo dobry, na prawdę postaraliście się z tym. Co do samych walk to jak spojrzałem na moją walkę z Bryan'em. To się zdziwiłem jak można było taką długą walkę napisać, pewnie pisaliście tam same głupoty ale odspanąłem i przeczytałem. Świetna robota, walka po prostu miodna, ciekawe ile by w realu trwała, to raczej moja najlepsza walka w wykonaniu Mick'a. Dogrywek mogłęm się spodziewać ale jeszcze większym zaskoczeniem był remis. WTF? Spełniło się moje marzenie i powróciłem na ShowTime dzięki chłopkai za to, wreszcie uwolniłem się od staroci i znowu chce mi się pisać, lecz z kim ja będę feudował? xD Co do reszty walk również były dobre, a zapomniał bym. Mówiliście, że będzie w pyte niespodzianek i tak było! Mi gala bardzo się podobała, spokojnie mogę dać 10/10, lecz jeśli grudniowa gala ma być naszą wrestlemanią to, to oznacza, że będzie jeszcze dłuższa? :D Jak tak to midonie. Jedynie co nie zajarzyłem to jakim cudem Miz stał się mistrzem, wiem, że było tam jakieś zamieszanie ale chyba tego nie kumam. xD Muszę to jeszcze raz oblukać. :P

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  268
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Galę zacząłem czytać sekundy po dodaniu, ale komentuje dopiero teraz. Musiałem ochłonąć :D. Oczywiście zgadzam się z opinią innych, że była najlepszą jaką czytałem.

Po pierwsze ogromnie podobały mi się wszystkie teksty komentatorów. Szczególnie teksty Cole'a były boskie! Wszystkie walki trzymały poziom. Co prawda w openerze przegrałem, ale nie zostałem odliczony :) . Backstage jak zawsze stoi na bardzo dobrym poziomie. Walka Bryana z Foley'em po prostu świetna. Przede wszystkim dłuuuga. No ale to w końcu 20 min. Ironman Match przedłużony o 10 min. Dużo akcji, przedmiotów, hardcore'u. Brawo. Podobnie Flaming Tables. Walka Champ. vs Champ. również bardzo wyskoki poziom, ciekawe zakończenie. Elimination match to po prostu mistrzostwo. Zawodowi bookerzy mogą się schować. Zakończenie świetne. Zdrada i wielki powrót.

Martwi mnie tylko jedno. Cholernie wysoko zawiesiliście sobie poprzeczkę. A przecież na grudzień zapowiedziana jest "WrestleMania" WCE. Przecież to można by uznać za galę roku.

Podsumowując, bookerzy: :applause::applause::applause:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
×
×
  • Dodaj nową pozycję...