Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Potrzebna świeżość


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wrestlemania-xxiv-triple-h-randy-orton-john-cena.jpg

 

Więc zacznę tak WWE Championship jest najważniejszym pasem w całej federacji. Marzeniem każdego wrestlera, który tam zawita jest zdobycie tego pasa. Wraz z jego zdobyciem wzrasta prestiż zawodnika, który go posiada. Lecz ostatnio nie dzieje się za dobrze z jego właścicielami, a problem tkwi w tym, że za bardzo się nie zmieniają. Zacznijmy od tego, że w końcu pod koniec 2008 roku tytuł ten wygrał Jeff Hardy. Było fajnie pierwszy raz go posiadał i może coś ciekawego się wydarzy, niestety nie trzymał go długo, bo ponad miesiąc później odzyskuje go Edge. I podczas Elimination Chamber traci ten tytuł na rzecz Triple H co również było lekką nowością. Jednak kiedy przyszedł czas Backlash w dość dziwnej walce Orton zdobył ten pas. I tu zaczyna się sedno mojej sprawy od tego czasu czyli 26 kwietnia 2009 roku mistrzostwo to posiadali tylko: Batista, John Cena, Randy Orton i Sheamus. Czyli od ponad roku ten najbardziej wartościowy pas był w posiadaniu na zmianę 4 zawodników. Przebłyskiem w tej sprawie miał być właśnie Celtycki wojownik, ale i tak walczył z tymi samymi, którzy się wcześniej kręcili w około tego pasa. Dla odmiany spójrzmy na pas WHC. Na wystarczy pomyśleć o aktualnym posiadaczy czyli Kane jego pierwszy raz, poprzedni posiadacz Rey był to jego drugi raz i wystarczy cofnąć się jeszcze jednego zawodnika dalej jest nim Jack Swagger, który również wcześniej nie miał styczności z tym pasem. Czyli ogółem mówiąc porównując oba te pasy mistrzowskie to niby ten ważniejszy wśród posiadaczy robi się nudny. I wychodzi na, to że pas WHC jest w tej chwili bardziej zróżnicowany jeśli chodzi o posiadaczy co jest chyba wielkim plusem. Ratunkiem jednak dla pasa z RAW jest Miz, który mam nadzieję już nie długo zdobędzie go dzięki walizce. Tylko liczę, że to nie będzie taki jedno razowy wyskok, ale do walki o tytuł włącza się Barrett i robi się nareszcie ciekawie. Jednak wątpię, aby Randy miał tak wcześnie stracić pas, bo ma dużo do powiedzenia w WWE, więc według mnie najpewniej jest czekać na Miza. A co wy o tym wszystkim sądzicie?

Zapraszam!
  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yaoohoo

    1

  • Ulicznik Xeb

    1

  • Brem

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja mam troche mieszane uczucia na ten temat. Z jednej strony racja że posiadacze tego pasa mogliby być bardziej zróżnicowani. Ale z drugiej strony jak ktoś już dojdzie do tego jakby nie było najważniejszego miejsca w federacji, będzie mistrzem całego WWE to co ma się z nim stać potem? Ma wrócić do midcardu? Nie. Musi zostać w ME a niestety to oznacza też kręcenie się bardziej lub mniej, częściej lub żadziej wokół tego pasa. Jeżeli tak by nie było wyglądałoby to wręcz nienaturalnie. Spójrzmy na takiego Swaggera. Był moim zdaniem śweitnym mistrzem, super się prezentował z pasem, pasował do tego tytułu i na dodatek robił dobre walki. Stracił pas i co? Teraz jobbuje MVP czy Edgowi i aż trudno by było uwierzyć że był mistrzem SD bo w tej chwili nie ma na niego żadnych szans. Moim zdaniem nie powinno się tak dziać, jak już dają komuś te najwazniejsze tytuły powinni mieć na nich plan długoterminowy. I tak generalnie zawsze jest, spójrzmy dalej niż do tego 24 kwietnie 2009. Ten pas posiadli tylko i wyłącznie czołowi zawodnicy federacji, największe gwiazdy i wymieniali się nim. I tak w sumie powinno być. Co jakiś czas oczywiście ktoś powinien zasilać to grono najlepiej gdy ktoś z czołówki zakończy kariere lub zmieni roster bo jak będzie za dużo tych zawodników nie będzie na nich pomysłu tak jak było z Edgem po drawcie, no i z już wspomnianym Swaggerem. Ale nie można powiedzieć że że brak świerzości bo akurat w tym momencie tej świerzości jest dużo, może jeszcze nie jako mistrzowie ale jako pretendenci. Barrett, jeszcze pare miesięcy temu był rookim w NXT a teraz walczy z Ortonem o główny pas a Cena jest jego sługusem, Miz który ma walizke i to tylko kwestia najblkiższych tygodni/miesięcy jak ją wykorzysta. Poza tym co było z Sheamusem, pojawił się z nikąd w ECW i z mega impetem w pare miesięcy zdobył ten pas. Moim zdaniem trzy nowe twarze przy tym pasie na rok to nie jest mało. No a porównując częstotliwośc zmiany mistrza z daleką przeszłością WWF można powiedziec że teraz pas zmienia właściciela co cchile. Bruno Sammartino- 8 lat!, 2 lata przerwy i kolejne 4 lata mistrzowania, Bob Bucklund- 5 lat, Hulk Hogan- 4 lata. I patrząc nawet w daleką przeszłośc zawsze było tak że pasem wymieniały się te same osoby. Przez ostatnie lata wszystko moim zdaniem popsuł i zrobił wrażenie że pas krąży w kółko John Cena który od połowy zeszłego roku posiada pas na zmiane z jakims heelem. Orton- Cena- Orton- Cena- Sheamus- Cena- Batista- Cena- Sheamus ale teraz to też się zmiania bo narazie nie zanosi się żeby Jasiu miał ten pas zdobyć. Jeśli chodzi oWHC to teraz rzeczywiście zdobywają go nowe twarze ale to się zaczeło od czasu Swaggerra, wczesniej było dokładnie to samo co na Raw. Podsumowując ja to widze tak że jest elita zawodników którzy nadają się na dany moment by nosic najwazniejsze tytuły. Ciężko się do tej elity dostać bo nie może ona byc zbyt liczna. Nie zawsze zawodnicy którzy dostali to wyróżnienie na nie zasługują ale to inna kwestia. Ale jak już zdecydują się dodac do niej nową twarz, powinna ona w niej zostać bo inaczej pas straci na swoim prestiżu jeśli były mistrz spadnie jak Swagger do poprzedniej roli przeciętnego zawodnika.

 

 

 

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świeżość..? Na razie chyba nie jest najgorzej gdyby jeszcze Ortona wyeliminować z walki o ten pas nie byłoby na co narzekać. Sheamus to dość świeży gracz w tej zabawie.. Tylko ten Orton.. Coś mnie się zdaję, że będziemy na tego pana narzekać jak na pana Jana :D Cena na razie na kilka miesięcy jest wykluczony z WWE Championship.. I wątpię, żeby coś się miało zmienić w tym temacie.. Ale ostatnio walki o pas prócz Six Paca. To strasznie "świeże" walki teraz znowu walka na BR. Wade vs Orton. Więc ja widzę, że to jest teraz tak, że bookerzy mieszają doświadczenie z młodością i słusznie bo nie ma monotonni, choć zwycięzca zawsze jest znany w tych 80% to te 20& strasznie często wygrywa.. :) Teraz mnie się zdaję, że Orton pofeuduję z Wadem o pas, ale feud wygra Wade. I Orton zejdzie na drugi plan.. Wade będzie szukał rywala i znajdzie go w swojej grupie.. Tak, Otunga o Tobie myślę. Jest jeszcze Sheamus który zamieszkał w Main Evencie, więc, więc najbliższe miesiące na mój gust będą bardzo świeże.. A i jest jeszcze MIZter MiTB The Miz, który na pewno doda kilka groszy. Bo wątpię, żeby tą walizkę wykorzystał na pas USA. Choć może na pasy TT i tajemniczym partnerem okażę się Riley? No, ale zbiegam na nieodpowiedni temat. Pas WWE na pewno niedługo trafi do debiutantów w posiadaniu go. Wade, Miz.. Może ktoś jeszcze, ale na razie to są najwięksi faworyci a ten pierwszy ma na to wielkie, wielkie szanse. Więc, nie wiem jak na mój gust o braku świeżości.. Nie masz prawa narzekać. Bo jest taka rotacja ostatnio, że to się w głowie nie mieści. Ciągle ktoś dochodzi, odchodzi i tutaj w przeciwieństwie do WHC jest duża różnica.. :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Mój mistrz NXT :3 I Wasz też
    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
×
×
  • Dodaj nową pozycję...