Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

"Przełom w TNA! Nic już nie będzie takie samo! Nadchodzą!"


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hulkhoganbeach2.jpg

No i nastały wielkie zmiany! Największe wydarzenie TNA za nami! Tajemnica roku rozwikłana! Yhhh jak dla mnie jest to największy zawód od kąd siedze w wrestlingu. Spójrzmy na to od początku. Na przełomie czerwca/lipca wszystko się zaczeło, zaczęło się bardzo dobrze, Abyss przeszedł heelturn i znów był tym samym Abyssem jakim wszyscy go kochają, znów był prawdziwym potworem. Wepchnął Hoganowi do gardła pierścień który był symbolem jego "wyleczenia" i zaczął mówić o "They". Początkowo wszyscy myśleli że nie ma żadnych "They", że to majaki psychopaty, potem że to EV2 lub Fortune. Jednak z czasem wszystkie te opcje można było wyeliminować i "They" stali się wielką zagadką. Moim zdaniem Abyss świetnie prowadził ten storyline, cały czas podkręcał atmosfere, przygotował nas na coś naprawde wielkiego. Klimat był naprwade idealnie przygotowany na wydarzenie roku. Zaczęly się plotki że to pewnie zawodnicy z AAA, młodzi, świezi, zdolni, że coś się naprawde zmieni. Ja osobiście bardzo na to AAA liczyłem. Liczyłem że po Lethal Locjdown ekipa EV2 sobie pójdzie i skończy się pushowanie dziadków a zacznie się kreowanie przez TNA własnych gwiazd. No ale się przeliczyłem. Może i to koniec EV2 ale gdzie Ci młodzi zdolni? Gdzie ta świerzość? Zmiast wielkiego, zaskakującego pojawienia się They wszedł sobie Bishoff z krzesełkiem, za nim przykulał się Hogan, Angle i Anderson oberwali od Hardego z kuli, zdobył pas, dołączyli do nich Jarrett i Abyss i wszyscy się zaczeli przytulać. I ja się pytam pani Carter gdzie są te wielkie zmiany? Ten przełom? To ogromne wydarzenie? Że paru zawodników przeszło heelturn? Wooow to rzeczywiście cos... Moim zdaniem to jest kpina. Zacznijmy od tego że nikt w tej ekipy poza Hardym nie jest już w stanie zrobić dobrej walki, Hulk ledwo wyszedł ze szpitala, Eric w ogóle nie walczy, Jarrett może jest w stanie jeszcze coś z siebie wykrzesać ale nie będzie bedzie to nic dobrego, Abyss poza hardcorem tez już niewiele robi. Można liczyć na dobre segmenty ale przecież i tak te segmenty były przez nich robione. Teraz tylko czekam na wyjasnienia, na motywy, zobaczymy czy da się to jeszcze bardziej skopać. Abyss mówił że They zniszczą TNA. Po co Jarrett ma niszczyć federacje którą sam założył, po co Hogan, Bishoff i Hardy mają niszczyć swoich pracodawców? Jak narazie nie widze sensu w tym wszystkim. Jest jeszcze jedna nadzieja dla tego story... Mianowicie żeby Dixie na ratunek federacji wezwała właśnie tych młodych zdolnych z AAA. Tylko kto będzie walczył z nimi? Tylko Hardy może coś pokazać. Ale wątpie żeby tak było, spodziewam się najgorszego czyli faceturnu Stinga i Nasha i kontynuacji tego tragicznego feudu tylko bardziej rozbudowanego. Sting jest w zwiastunie Turning Point a nie wiem co innego miałby tam robić. Żeby nie było że nie widze plusów. Jest jeden plus w tym wszystkim. Heelturn Hardego, który był ogromnym zaskoczeniem i całkiem trafnym w tej sytuacji posunięciem. Dobra a co Wy myślicie otym "przełomie"? Jak przewidujecie dalszy ciąg tego feudu?

Dyskusja otwarta!!!

 

 

 

  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    3

  • elo3856

    1

  • swiroos1674325948

    1

  • Galizero

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja mam nadzieje że wszystko się jakoś ułoży. Tak jak mówisz ze tylko Hardy może coś pokazać ale liczę, że Hogan wróci i zrobi show jak za starych czasów.

Ja mam takie pytanie jeszcze co do ostatniej gali a mianowicie walka Hardy Andersson i Angel czy mi się wydaje czy Hardy przeszedł na "ciemna stronę mocy".


  • Posty:  307
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Muszę z wielkim żalem stwierdzić, że od momentu kiedy Hulk przyszedł do TNA nie pokazał nic co mogłoby poprawić federacje Dixie na lepsze. Hulk pokazuje, że w swoim myśleniu na temat wrestlingu zatrzymał się na latach 90 i WCW. Nie zaprezentował w TNA nic nowego, rewolucyjnego, czegoś co mogło odświeżyć świat pro wrestlingu. Jego decyzje to reaktywacja starego WCW, oraz załatwianie pracy kolegom. They tak dokładnie spierdzielonego, nudnego i teraz moim zdaniem całkowicie bez sensownego story jeszcze nie widziałem. I co teraz TNA nadal będzie federacją leśnych dziadków niczym pzpn. A i tymi pomysłami TNA ma walczyć z WWE, szczerze mówiąc to wydaję mi się, że Vince śmieję się teraz z Dixie do rozpuchu.

http://www.youtube.com/watch?v=vswZ73WETpc

a70061070009c1784bf77973

 

BKS POLONIA BYDGOSZCZ

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i pierwszy impact po "przełomie" za nami. W sumie musze przyżnać że troche się do tego pomysłu przekonałem. Odsunięcie Dixie, nastanie nowych rządów napewno wniesie coś do TNA. Co prawde nie będzie to to na co liczyliśmy bo raczej nie będzie to świerzość ale zawsze coś. Jak przemawiali "They" i przyszło Fortune to bardzo się przestarszyłem że ekipa Flaira po zakończeniu feudu z jednymi dziadkami rozpoczną z drugimi ale na szczęście tak się nie stało. Nie wiem w sumie co myśleć o połączeniu wszystkich heelów w jedną ekpie. Cieszy mnie jednak odejście Stinga i Nasha i mam nadzieje że nie wrócą bo jesli mieliby kontynuować ten sam feud co wcześniej tylko odwrotnie to by była masakra. Tylko że jeżeli wszystkie heele się połączyły to chyba facowie też powinni i znów będzie feud wielkich ekip a to też już było. Tylko w sumie chyba nie ma tylu faców ile jest teraz zawodników w ekipie Hogana. Będą feudować z RVD, pewnie dołączy Anderson, może Samoa Joe chociaz nie wiem czy po tym jak go Jarrett oszukał nie stwierdzi że wraca do roli samotnika i nie będzie już z nikim łączył sił, Pope chyba znów przeszedł turn. Hmmm chociaz z drugiej strony nie wiem czy Ci zawodnicy będą w stanie połączyć siły, może każdy z nich będzie osobna zwalczał They? No i czy myslicie że Dixie odbierze im władze? Jak? Kiedy?

 

 

 


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na początku byłem odrobine wkurzony i zawiedziony że They to właśnie They. Najbardziej liczyłem na zawodników z AAA, i szczerze mówiąc to chyba byłoby najlepsze wyjście. Wypromowanie nowych twarzy, ciekawe gimmnicki i co najważniejsze ci luchadorzy napewno robili by dobre walki. Ale na Impakcie trochę sie do nich jednak przekonałem. Przy wejściu Fortune myślałem, że ekipa Flaira przejdzie face turna, co byłoby głupotą, bo ta stajnia jest bardzo dobra jako ci źli. Jednak dostaliśmy moim zdaniem miłą niespodziankę, w postaci fuzji They i Fortune. Przecież narzekaliście że w They nie będzie komu walczyć, Fortune więc jest bardzo dobrym wyjściem, ale zapewne usłyszymy teraz narzekanie w postaci "pół TNA jest w They". Moim zdaniem to dobrze, świadczy to o sile They. Oni mają rządzić w TNA, mają siać postrach, a w takim składzie raczej by im to nie wychodziło. A pozatym story z Dixie może być całkiem niezłe.

Chciałbym zauważyć że dziadki z EV 2.0 sobie poszli :) Przynajmniej nie było ich na ostatnim Impakcie.


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chciałbym zauważyć że dziadki z EV 2.0 sobie poszli :)

Chyba jeszcze nie, na ostatnim Impackie siedzieli sobie w szatni, a później weszli na ring i rozdzielili RVD i Sabu. Zresztą, oni mi nie przeszkadzają i nie przeszkadzali, ale to już temat na odrębną dyskusje

They, They, They ..... największa zagadka ostatnich miesięcy w świecie wrestlingu. Ich przyjście zapowiadane było jako przełom w federacji Dixie. Abyss do tego cały czas podkręcał atmosferę. Większość osób stawiało na zawodników z AAA (ja też), ale osobiscie zmieniłem zdanie na Before The Glory w momencie kiedy Bischoff dał coś do podpisania Dixie. To musiał być on i Hogan. I tak się stało. Zaskakujące zakończenie na Bound For Glory, które będzie zapamiętane na długo. I oto mamy zagadkę rozwiązaną. Naprawdę ten rozwój sytuacji mnie satysfakcjonuję, ponieważ Bischoff i Hogan zawsze byli lepszymi heelami, można ich było słuchać kiedy byli przy mikrofonie, Jarrett - urodzony heel, zawsze go wspaniale grał, a to co zrobił na dwóch ostatnich Impactach, a w szczególności kłótnia z Angle'em to było mistrzostwo świata w ich wykonaniu. Poza tym miał soliudny pretekst, aby dołączyć do They: To była jego federacja aż do momentu odebrania mu jej przez Carter. No i pozostaje Jeffro, czyli członek nWo w Main Evencie. Wnioskując wydarzenia z ostatnich dwóch Impactów Hardy świetnie spisuję się w roli heel'a. W końcu nie jest cukierkowatym face'em, który rozdaje Swaton Bomb'y na lewo i prawo. Obawiałem sie co do jego postaci jako tego złego, ale teraz jestem w 100% pewien, że sobie poradzi. No i mamy Fortune, które samo w sobie jest dobrą stajnią, a dołanczając do Immortals w końcu są przy władzy i zwiększają siłę reżimu TNA. Patrząc na ogólny skład Immortals to wygląda to bardzo dobrze. W zasadzie do perfekcji brakuje trzech postaci: James'a Mitchell'a i jakiś dwóch zawodników AAA, aby weszła świeżość.

Można sie przyczepić, że to już było, że po raz kolejny TNA daje nam odgrzewanego kotleta, ale moim zdaniem ten odgrzewany kotlet będzie lepiej smakował widzom, niż ten świeższy. Dla starszej widowni może być to powrót do przeszłości, czyli świetnych czasów WCW, a młodszej do poznania chociaż w 40% znaczenia stajni nWo w World CHampionship Wrestling. Brawo dla TNA :applause: . Już ostatnie dwa Impacty, które były spod znaku Immortals były bardzo dobre, lepsze niż większość wcześniejszych, więc widzów powinno przybywać . Co sie może dalej dziać w TNA?? Na pewno przez okres czasu nWo będzie powiększało swoją siłę, wygrywajac 90% walk. Później tak jak to było w WCW moze spodziewać się sprawiedliwego, który roznieci Immortals w pył, tak jak to zrobił kiedyś Sting. Może Samoa Joe, może Angle?? W tym momencie nie jestem w stanie tego powiedzieć.

Szykuję się naprawdę bardzo dobry okres w TNA, jeżeli tego nie zwalą. Potencjał Immortals jest duży. Samo przygotowanie pod ten storyline, Abyss, który odwraca się od Hogana, Bischoff, który w pewnym momencie przeszedł face turn, Jarrett, który siedział z podkulonym ogonem. Trzeba przyznać, że wszystko pięknie połączone zostało w całość. Tak jak powiedziałem mi ta stajnia jaki i jej skład odpowiada w 90%. Czekam z niecierpliwością na następne Impacty

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  9
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem szkoda, że They połączyli się z Fortune. They mogliby wziąźć jeszcze ze dwóch gości i mieć 5 do bicia (Hardy, JJ, Abyss, ?, ?) i wtedy fajny story line byłby z dwoma grupami heelowymi, które walczą o władzę. No i jeszcze jakaś grupa Faceowa by się mogła w to wmieszać (Sting, Anderson. RVD, Pope, MCMG). W sumie ciekawe co będzie. Na razie spodziewana dominacja, która jeszcze chwilę potrwa. Znając TNA całkowicie THEY albo zakończą sie po przyszłorocznym BFG albo wcześniej. Mi się wydaje, że tak po pół roku. No a Dixie po odzyskaniu federacji zostanie heelem i się będzie mścić.


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hogan i Eric mają kontrakt jeszcze na rok więc raczej tyle to potrwa i jeśli ich nie przedłużą to bedzie pewnie jakaś masakra piłą mechaniczną ( albo Abbys a może ktoś z CZW) i na tym skończą się występy Hollywooda i Bishoffa a po tym jak odejdą albo znajdzie się nowy charyzmatyczny przywódca albo po prostu ONI przestaną istanieć. Ale zaczyna podobać mi się ten storyline ciekawi mnie tylko jaką ekipę zbierają Sting, Nash i Dixie mam nadzieje że zawieje jednak ten "wind of changes"

sig.png

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mi się wydaje, że tak po pół roku. No a Dixie po odzyskaniu federacji zostanie heelem i się będzie mścić.

Dixie nie zostanie heelem bo nie jest na tyle dobrą aktorką, znaczy w ogóle nie jest aktorką, stresuje się zawsze gdy ma wyjśc na ring i coś powiedziec i nie ma opcji żeby miała jeszcze udawac heel'a. Pozatym to by nie miało sensu, że niby Dixie odzyskuje federacje, zostaje heelem i mści się na immortals którzy wszyscy w takim wypoadku zostają facami? No pomyśl. Moim zdaniem gdy Dixie odzyska federacje po prostu ich zwolni, będzie to koniec kariery i Hulka i Erica i może jeszcze Jarrett'a.

Ale zaczyna podobać mi się ten storyline ciekawi mnie tylko jaką ekipę zbierają Sting, Nash i Dixie mam nadzieje że zawieje jednak ten "wind of changes"

Ja mam przede wszystkim wielką nadzieje że Sting i Nash nie będą mieli z tym story już nic wspólnego. Ich feud z Jarretem był targiczny i teraz sądze że by nie było lepiej. Ale niestety raczej będą tu odgrywać jakąś role bo Sting jest w zapowiedzi Turning Point. Zresztą co dziwne Angle też. Chyba że Kevin i Sting będą stać za Dixie i nie będą walczyć a tylko pomagać. No i zgadzam się że chciałbym aby jednak Dixie sprowadziła nowe twarzy do zwalczenie ekipy Hogana. Ja to widze tak że Dixie Sting Nash i nowi będą feudować z Immrotals przede wszystkim a poza tym RVD Samoa Joe Pope i może Angle będa ich zwlaczac każdy na własną rękę.

DODANO (edit)

No i sytuacja się rozwija całkiem ciekawie. Powiem szczerze że przez myśl mi nie przeszedł jakikolwiek rozpad w Fortune. A tu taka nispodzianka. Nagły faceturn Morgana i jeszcze jakieś fochy Williams'a które też nie wiadomo jak się skończą. Nie oglądałem co prawda reaction a impact skończył się tak że w sumie nie zapowiadało się żeby Morgan miał wyjść z tego żywy no ale założe że jednak przeżył i nie trafił do szpitala. I powiem że opcja tego turnu nawet mi się podoba, Fortune jak i immortals tracą silną postać. Ich przeciwniby rosną w siłe tylko że nadal nie widze ich w jednym teamie a nie wiem co są w stanie osiągnąc każdy pojedyńczo. Pope rozpoczął feud z Abyssem, Jarrett będzie miał walke z Samoa Joe, Anderson skupił się na Hardym a RVD popada w paranoję i nie zapowiada się narazie żeby miał coś robić na TP no chyba że razem z EV2.0 będzie walczyć znowu z Fortune (skoro pojawiło się to w karcie zakładam że to nie spoiler). No i też chciałbym się skupic na tym ostatnim. Będą walczyć w stypulacji, wygrana drużyna wybiera jednego z przeciwników który zostaje definitywnie zwolniony z TNA. No i tu niby wszystko wskazuje na zwycięstwo Fortune bo dziadki powinni kończyć kariery. No i w sumie pewnie tak będzie, logicznie by było gdyby wybrali Dreamera co by doprowadziło do końca EV2 bo bez lidera nie wiele osiągnął. I tak pewnie będzie. Chociaż może zobaczymy kolejną niespodzianke i storylinowe zwolnienie np Stylesa bo też logicznie trzebe eliminowac najsilniejsze ogniwo. Hmm a może Flair? Nie no to bez sensu, musi wygrać Fortunes. Zresztą troche odbiegłem od tematu chyba... :P

 

 

 


  • Posty:  29
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To cale "Immortals" jest jakieś dziwne.75% heelów z TNA do niej należy(wszyscy oprócz Cookie E , czy jakoś tam i OJ), a reszta to jobberzy.Właściwie ostatnio TNA jest słabsze odkąd przybył Hogan.Podczas zeszłorocznego Turning point walka Daniels vs Joe vs Styles Kosiła na maxa, i wtedy TNA było warte oglądania.Teraz wszyscy dziadkowie federacji chądzą o kulach i udają wrestling.They było nieco niepotrzebne, chociaż było by fajnie, gdyby nie Hogan, Bichoff, Flair, Jarrett.Hardy mógłby zostać i połączyć się z młodymi.Ostatnia grupa raczej młodych w TNJA to było TNA Front Line, gdzie byli Styles, MMG, Creed Lethal, Young.To było wręcz super.Teraz walki są nieco przynudzające, i trochę odpychające.Liczę, żę chociaż ten Hogan coś zrobi, jacyż młodzi zdolni(Amazing Red itp) z TNA i z nowi z innych na pewno by pomogli(Davey Richards i miodzio)

maryseg.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      W tym tygodniu na AEW Dynamite, ostatnim show przed Revolution, Young Bucks połączą siły z Markiem Briscoe po raz pierwszy od 2010 roku. To niecodzienne trio zmierzy się z FTR i Tommaso Ciampą po tym, jak Ciampa zdradził Briscoe na sobotnim AEW Collision. Bucks powalczą z FTR o AEW World Tag Team titles już w nadchodzącą niedzielę na Revolution. Bucks i Briscoe rywalizowali ze sobą latami, łącząc siły tylko raz w karierze – podczas ROH SoCal Showdown w styczniu 2010. Mistrzyni TBS Champion
    • Grok
      Po tygodniach od debiutu Tommaso Ciampa zwrócił się przeciwko Markowi Briscoe na najnowszym odcinku AEW Collision. Po zdobyciu TNT Championship od Marka Briscoe, a następnie utracie pasa na rzecz Kyle'a Fletchera, Ciampa niedawno przegrał kolejną walkę z Daniel Garcia – wszystko przez rozproszenie ze strony Briscoe, który komentował starcie. Wcielając się w babyface'a w telewizji AEW przez ostatnie tygodnie, Ciampa pokazał swoje prawdziwe oblicze na odcinku Collision z 7 marca. Po przegranej
    • Grok
      Ricochet broni swojego National Championship w meczu Blackjack Battle Royal na przyszłotygodniowym AEW Revolution. W trakcie sobotniego odcinka AEW Collision ogłoszono, że Ricochet zmierzy się w obronie tytułu National na pre-show Zero Hour, choć uczestnicy tego starcia nie zostali jeszcze ujawnieni. Zero Hour wystartuje na HBO Max, YouTube i kanałach społecznościowych o 7 pm ET, godzinę przed główną galą Revolution. Ricochet (37 lat) trzyma pas AEW National od Full Gear, gdzie zgarnął go
    • Grok
      Notatki z sobotniego programu telewizyjnego AAA, który wyemitowano po WWE NXT Vengeance Day 2026. Tygodniowy odcinek AAA na Fox z 7 marca był go-home show przed nadchodzącym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Odcinek został nagrany w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Odcinek rozpoczął się od podsumowania zeszłotygodniowej zaciekłej rywalizacji między dwoma członkami El Grande Americanos. Następnie w pierwszym meczu wieczoru El Hijo del Vikingo pokonał Dinámico. El Hi
    • Kaczy316
      No to tutaj mówisz o zamyśle samym w sobie, a nie o bookingu, Vince chciał upokorzyć jego syna, ale bookingowo było to tak przyjemne dla fanów, że zadziałało, tylko nie zgodnie z planem jak sobie to wykombinował Vince, tak samo jest teraz z Rhodesem, WWE chcę, żeby fani byli za nim, bo to dla nich babyface nr.1 federacji, a bookingowo go psują takimi decyzjami, więc zamysł mają inny niż wychodzi booking, ale wszystko kieruję się właśnie w stronę bookowania postaci i że nie wychodzi to tak jak On
×
×
  • Dodaj nową pozycję...