Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Hell in a Cell 03.10.2010 - Wyniki i raport


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 104
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny



Submissions Count Anywhere Match for the WWE United States Title:

Daniel Bryan © pokonal Miza & Johna Morrisona

 

Hell in a Cell Match for the WWE Title:

Randy Orton © pokonal Sheamusa

 

Edge pokonal Jacka Swaggera

 

Wade Barrett pokonal Johna Cene

J. Cena musi wstapic do Nexus

 

WWE Unified Divas Title Match:

Natalya pokonala Michelle McCool © przez DQ

 

Hell in a Cell Match for the World Heavyweight Title:

Kane © pokonal Undertakera
MichelleMcCool01.gif

 

 

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • undertaker124

    1

  • Kacpios

    1

  • Brem

    1

  • vhailor

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE Hell In A Cell 03/10/2010 - Raport

Triple Threat Submission Count Anywhere Match - John Morrison vs Daniel Bryan vs The Miz

Miz podczas gdy wchodził powiedział że ta walka to śmiech na sali ponieważ obydwu panów uczył jak postępowac w ringu i dzięki niemu są teraz tacy popularni. Przypomniał jeszcze że nigdy jeszcze nie poddał się poprzez tap out.

Morrison wraz z Bryanem szybko powalili Miza i pozbyli się Go z ringu. Potem rozpoczęła się gonitwa, ale John złapał Miza za nogę, a Daniel dodał niski dropkick. Kilka prób submitów, lecz to jednak Daniel zapiął dzwignię na nogę. Obaj panowie wypadli poza ring, a tam Miz pogodził ich. Bryan pchnięty został na barykady, a Miz wraz z Johnem znalezli się na ringu. Po irish whipie Morrison zrobił rywalowi rozciąganie wszystkich kończyn przy pomocy lin. Bryan przerwał całą akcję robiąc dropkick. Daniel wyszedł z serią kicków i zapiął submit na nogę lecz Miz po chwili namysłu również założył rywalowi dzwignię na nogę. Obaj panowie częstowali się wzajemnie kopniakami, a Morrison wykonał na nich obydwu starship pain. Miz wyturlał się poza ring, a John zapiął Danielowi coś w stylu Boston craba. Miz szybko zdołał przerwac, lecz Morrison równie błyskawicznie wyrzucił Go poza ring baseball slitem i dodał corkscrew plancha. John rozpędził się, ale Miz wysłał Go poza barykady. Panowie przechadzali się wokół fanów. Miz zablokował Morrisona "w barierce" i zapiął dragon sleeper. Nagle dołączył Daniel przerywając dzieło Mizowi. Mr. MITB uderzył Bryana o śmietnik, ale grzebał się z dalszym atakiem, tak więc Daniel podjął próbę zapięcia lebell locka. Ta sztuka nie udała mu się ponieważ Miz pchnął Go o barykadę i zrobił knee (nietrafione). Nadszedł John, ale Miz poczęstował Go... snake eyes. Mr. Awesome popchnął Daniela wprost na barierkę, lecz Morrison pojawił się w samą porę wysyłając byłego US Champa za kulisy. John wykonał flying Chuck na Danielu, a zza kulis wyłonił się Miz, który potrącił Morrisona skrzynią na kółkach. Miz zafundował Bryanowi przejażdżkę na owym pojezdzie, lecz Mr. MITB był nieuważny i uderzył w przeszkodę, dlatego Daniel w konsekwencji wystrzelił na rampę. Bryan zwijał się z bólu, a Miz tymczasem chciał zrobic z Morrisona naleśnika. John zatrzymał jednak wózek i przeskakując nad nim sprzedał front dropkicka. Morrison ledwo zapiął submit, a tutaj nadbiegł z nienacka Bryan przerywając akcję. Miz szybko posprzątał - pchnął Daniela na barykady, a Johnowi wykonał skull crushing finale. Akcja przeniosła się na rampę gdzie Bryan i Miz wzajemnie zrobili sobie clothesline. Obydwaj panowie leżeli sobie jak gdyby nigdy nic, a tutaj Morrison wspinał się po światełkach pod titatronem. John wspiął się na szczyt prowizorycznej/ozdobnej klatki i skoczył wprost na swych rywali. Morrison zapiął coś w stylu sharpshootera, ale zza backstage wbiegł Alex Riley, który powalił Johna na rampę. Bryan podniósł się i zepchnął Alexa z rampy wprost na kamerzystę. Daniel zapiął lebell lock na Mizie, a ten odklepał.

Zwycięzca: Daniel Bryan

Hell In A Cell Match - Sheamus vs Randy Orton

Na początku mamy dosyc długie zwarcie. Potem Orton zrobił irish whip, clothesline i na tym koniec. Sheamus uderzył rywala o narożnik, lecz po irish whipie dostał clothesline. Knee drop i przerwany pin. Sheamus nie chciał byc gorszy i po shoulder blocku również przypiął rywala, ale mamy kick out. Poza ringiem deszcz punchy od Ortona, ale Sheamus przy pomocy irish whipa pchnął rywala na klatkę i dodał jeszcze clothesline. Irlandczyk rozbroił schodki, podniósł je i rzucił w stronę przeciwnika, ale miał zeza bo cel trafił w stalowy słupek przy ringu. Randy kontuzjował lewą rękę rywala posiłkując się owym słupkiem. Viper dwukrotnie pchnął Sheamusa o klatkę i rzucił na niego schodki. Akcja przenosi się na ring gdzie po nieudanym przypięciu Randy rzucony został na liny, a Sheamus posłał Go jeszcze na spotkanie z klatką. Znowuż mamy nieudane przypięcie. Sheamus desperacko znów spróbował przypiąc, ale po kick oucie zdjął ochronkę przy narożniku. Orton nie dał się pchnąc w narożnik, ale Sheamus i tak powalił Go irish hammerem po czym poza ringiem rozbroił kolejne schody, postawił je pionowo oraz nadział na nie Randyego. Już powoli tradycją stało się przypinanie na ringu i do tego nieudane. Sheamus zapiął sleeper hold, potem bearhug, lecz Viper zebrał siły na back suplex, a następnie dropkick. Pózniej mamy dwa clothesline, scoop slam, irish whip i elbow od Rudego. Viper jednak nie poddawał się i zrobił belly to belly suplex, pin 1, 2... nic z tego. Po kilku elbow Randy wykonał backbreaker, chciał dodac RKO, ale Sheamus poczęstował Go knee. Irlandczyk ustawił schody na środku ringu, chciał zrobic jakąś akcję, ale to Viper wykonał jednak scoop slam na owe schody. Orton miał ochotę na rope hung DDT, ale sytuacja pozwoliła mu jedynie na clothesline o liny. Randy wykonał na rywalu yyy... ring hung DDT, próba RKO, ale Sheamus pchnął Go o słupek przy ringu. Celtic Warrior zrobił backbreaker, brogue kick, pin 1, 2... i wybicie w ostatniej chwili. Sheamus wziął krzesło i zaczął się znęcac nad rywalem, pin 1, 2... i tylko 2. Rudy chciał uderzyc ponownie Randyego, ale ten się usłonił i wykonał RKO - Sheamus poza ringiem. Orton nie trafił punt kickiem, ale Sheamus za to bezbłędnie zainkasował brogue kick. Po nieudanym pinie Sheamus zasygnalizował chęc zrobienia celtis cross, ale Viper Go podciął i Irlandczyk wylądował na schodkach. Panowie wstali, a Randy zrobił RKO na schody, pin 1, 2, 3 - pinfall.

Viper w geście triumfu wyszedł na sam szczet klatki, gdzie celebrował swoje zwycięstwo.

Zwycięzca: Randy Orton

Na zapleczu goścmi Matthewsa są divy z NXT. Josh spytał która z nich odpadnie w najbliższym odcinku. Obok nich jednak, zjawili się reprezentanci Nexus. Matthews spytał czy to możliwe że Nexus się rozpadnie. Barrett odparł że pokona dziś Cenę i pokazał opaskę Nexus.

Do hali wjechał Alberto Del Rio luksusowym, srebrnym Rolls-Roycem. Del Rio powiedział że dziś jego debiut na PPV. Mówił że fani powinni byc mu wdzięczni za to co zrobił Reyowi i Christianowi. Alberto zastanawiał się kto następny może byc jego ofiarą. Na ring do Meksykanina dołączył Edge. Powiedział że nadal chce walczyc z wszechobecną głupotą. Edge mówił że ten "żart" z psem przebranym za Reya było idiotyczne. Rio mówił Ratedowi żeby tak nie mówił. Edge jednak nic sobie z tego nie robił i powiedział że ma głupiego ring annoucera i w tym momencie podarł mu rękaw. Do tejże dwójki dołączył Swagger. Jack mówił że Ci dwaj głupio gadają, a tymczasem On nie jest zabookowany na dzisiejszy wieczór. Dodał że pamięta co stało się na ostatnim Smackdown. Edge mówił coś o zapłacie za maskotkę. Na ringu zaczęło dziac się gorąco, ale mamy maila od GM-a. Wiadomośc mówi że na Raw Edge będzie musiał przeprosił GM-a za ostatni incydent, a teraz Rated R zmierzy się w walce z Jackiem.

Edge vs Jack Swagger

Jack wściekle okładał rywala, lecz po irish whipie Edge zrobił leg scissors. Po irish whipie Edge wbity zstał w narożnik, potem gutbuster i przerwany pin. Swaggie mocno zapiął bearhug, przeszedł do body scissors, a potem. gdy Edge zebrał siły pchnął Jacka na liny. Rated chciał zrobic crossbody, ale po usłonięciu się Swaggera nadział się na liny, pin 1, 2... kick out. Jack zapiął przy linach abdominal stretch, a podczas gdy wspoczył na ring, rywal poczęstował Go big bootem. Edge zrobił elbow, clothesline, bulldog, pin 1, 2... Jack przerywa. Po Edge-O-Matic widzimy następny już przerwany pin. Swagger założył ankle lock, lecz przeciwnik złapał linę. Swaggie wziął rozpęd, ale Edge wyczuł co się szykuje i wyrzucił intruza za ring back body dropem. Jack zapiął ankle lock za ringiem, ale Edge zdołał się wybronic i to w sposób przez który Swagger uderzył w schody. Jack już na ringu, a Rated wyszedł na narożnik i wykonał missile dropkick, pin 1, 2... może pózniej. Po irish whipie Edge nie chciał odbic się od lin więc wyślizgnął się za ring, a przy okazji uderzył w niewinnego kamerzystę i to już drugi dziś atak na camermana. Rated R uderzył ręką Swaggera o słupek, ale Jack nie przejął się tym, wyszedł na narożnik i mamy overhead belly to belly superplex. Obaj leżą bardzo zmęczeni, ale Rated dostał przypływu siły i zrobił Edgecution DDT, ale spear nie doszedł do celu. Jack tymczasem wykonał gutwrench powerbomb, pin i sędzia dolicza jedynie do dwóch. Swaggie usłonił się przed enziguri i zapiął ankle lock. Edge jednak wybronił się i Jack w konsekwencji poleciał na liny, a Kanadyjczyk wyszedł ze spearem, pin 1, 2, 3 - koniec walki.

Zwycięzca: Edge

Za kulisami Nexus obmyślali plan, ale Otunga powiedział że musi on zadziałac i dodał że Wade nie może zostac zdyskwalifikowany.

Wade Barrett vs John Cena

Przypominam że jeśli Cena przegra to musi wstąpic do Nexus. Jeżeli jednak Cena wygra to Nexus będzie musiało się rozpaśc. (Proszę czytac uważnie i policzyc ile Cena zrobił różnorodnych akcji. Sam jestem pod wrażeniem :D).

Po zwarciu Cena zrobił belly to belly suplex, przypięcie ale sędzia nie zdołał policzyc nawet do jednego. Uwaga Cena na fali - irish whip, arm drag, dropkick i kolejny desperacki pin. Panowie wymienili się seriami punchy, John wyniósł rywala pod AA i to spowodowało wbiegnięcie pozostałych członków Nexus pod ring. Cena uderzony został od tyłu i tym samym wypadł z ringu. Wade podszedł do kolegów i tłumaczył im że zle zrobili przychodząc tu. Barrett radził im wyjśc. Ci jednak sobie z tego nic nie zrobili. Lider Nexus pchnął Cenę o barykady i wrzucił Go na ring. Przypięcie nie dało zwycięstwa Wadeowi. Barrett zrobił jeszcze trzy razy pin, ale po takich akcjach nie mógł odnieśc zwycięstwa. Cena już prawie odzyskał kontrolę, ale Wade wbił Go w matę robiąc neckbreaker, pin 1, 2... jeszcze nie teraz. Po irish whipie Cena wykonał dwa shoulder blocki, five knuckle shuffle i w tym momencie Nexus otoczyli ring. Wtem, niespodziewanie wbiegł Big Show i zajął się Nexusami. Po chwili dołączyli do niego Goldust, MVP, Evan Bourne, Tyson Kidd, DH Smith, Mark Henry, Daniel Bryan, Kofi Kingston, Dolph Ziggler, John Morrison, Chris Masters i wyeliminowali zawodników z czarnym "N" na koszulkach (swoją drogą ciekawe co tu robi Ziggler, jest On tutaj jedynym heelem, może to czegoś zapowiedz). Powracamy na ring gdzie Cena chce zapiąc STF, lecz Barrett odpycha Go od siebie i po sprowadzeniu na matę nieudanie przypina. John od siebie dodał gutwrench suplex, pin 1, 2... i dalej nic. Wade skontrował AA na suplex połączony z arm dragiem i znów mamy kick out. Cena zrobił big boot, a Barrett wykonał side slam, pin 1, 2... John odkopuje. Cena usłonił się przed flying elbow dropem, obydwaj wyszli na narożnik, ale to John zepchnął z tamtąd rywala i dodał flying leg drop, pin 1, 2... o mały włos. Wade nie dał nabrac się na AA, a Cena wręcz przeciwnie - nadział się na wasteland, pin 1, 2... kick out. Barrett zagapił się nieco i John ni z gruchy ni z piertuchy zrobił attitude adjustment, pin 1, 2... Wade przerywa. Cena zapiął STF i z tyłu na ring wejśc chciał fan, ale sędzia zatrzymał Go (pan sędzia chyba trenował kiedyś zapasy ponieważ bardzo ładnie zablokował fana). To jednak nie kniec emocji - podczas uzasadnionej nieuwagi sędziego wbiegł kolejny fan, który mocno uderzył Cenę w głowę (fanami w rzeczywistości byli Michael McGillicutty oraz Husky Harris). Wade przypiął rywala i niespodziewanie uzyskał zwycięstwo. Tak więc robi się ciekawie ponieważ ujrzymy Johna Cenę w The Nexus.

Zwycięzca: Wade Barrett

Proszę spojrzec, ten obrazek mówi sam za siebie... Młodsi fani, choc nie tylko, są bardzo zrospaczeni i smutni z powodu wstąpienia Ceny do Nexus:

omghiac1.jpg

Matthews szedł ciemnym korytarzem i natknął się na Bearera. Paul powiedział że Kane niby wypełnia swój plan, ale nic z tego nie wyjdzie. Dodał że On jest Ojcem Destrukcji, a Kane nie będzie jego ulubionym synem.

Michelle McCool (w/Layla) vs Natalya

Divy pogoniły się troszkę poza ringiem i Michelle wyszła z clotheslinem, potem pchnęła rywalkę o barykady. Już na ringu kilka knee, snapmare, body scissors i po tej akcji właśnie Natalya uzyskała kontrolę. Wepchnęła rywalkę w narożnik, roll up, pin 1, 2... jeszcze za wczas. McCool ponownie zapięła body scissors. Potem po irish whipie Natalya zrobiła back body dropa, clothesline, knee, discus clothesline i sędzia zamiast odliczac wyganiał Laylę z krawędzi ringu. Natalya zaczęła ciągnąc Laylę za włosy, więc Michelle chciała ją kopnąc lecz po usłonięciu się kopniaka przypadniem sprzedała swojej przyjaciółce. Kanadyjka przerolowała rywalkę, ale sędzia jeszcze upominał Laylę i dlatego wyszło tylko 2 count. McCool wykonała belly to belly suplex, ale Natalya zdołał zebrac siły na sharpshooter, lecz Michelle szybko uwolniła się kontrując na dzwingnię na nogę. Natalya jednak zdołała zapiąc sharpshooter jeszcze raz i w tym momencie Layla rzuciła butem w Kanadyjkę. Mamy dyskwalifikację.

Zwycięża: Natalya

Hell In A Cell Match - Kane vs The Undertaker (w/Paul Bearer)

Sędzia nie zdążył nawet zamknąc klatki ponieważ Kane zaatakował rywala. Na zewnątrz Taker pchnięty został na klatkę, kilka punchy i klatka została już zamknięta. Kane wziął krzesło, ale Deadman nie dał mu szans big bootem. Potem mamy pchnięcie o klatkę, uderzenie stołkiem, uderzenie o schody i obydwaj już na ringu. Dwa clothesline, snake eyes, big boot, leg drop, pin 1, 2... zdecydowanie za wcześnie. Phenom przyszykował się do chokeslama, ale Kane uderzył Go w oko, wziął stołek i uderzył nim dwukrotnie brata. Po kilku kopniakach Taker odzyskał kontrolę uderzając Kanea o schody i dodając big boota. Kane zdołał pchnąc Deadmana o schody i zaczął znęcac się nad jego lewą nogą. Ciągle skupiał się na nodze przeciwnika, potem zaś chciał wbic Undertakera w klatkę, ale ten się odsunął i to Kane stał się ofiarą. Taker wykonał leg drop na krawędzi ringu, ale już w samym pierścieniu dostał niski dropkick w bolącą nogę. Kane znowuż jako główny cel obrał sobie nogę rywala. Teraz mamy wymianę ciosów, irish whip i Taker inkasuje clothesline w swoim stylu. Phenom chciał dodac jeszcze old school, ale został podcięty. Kane wykonał superplex, flying clothesline, lecz gdy podchodził do rywala to ten założył hell's gate. Big Red Monster wykaraskał się z opresji, ale moment pózniej widzimy podwójny big boot. Obydwaj niemalże w jednym momencie wstali tak, jak ma to w zwyczaju głównie Undertaker. Po wymianie ciosów irish whip i Taker dodaje running DDT, pin 1, 2... i nic więcej. Deadman wykonał jeszcze chokeslam, lecz znowu mamy 2 count. Kane uderzył brata w kontuzjowaną nogę, zrobił chokeslam i kolejny już raz mamy wybity pin. Po trzech clothesline i kilku punchach Undertaker skontrował i zrobił last ride, pin 1, 2... kick out. Kene skontrował tombstone piledriver na akcję o tej samej nazwie, pin 1, 2... i nawet to nie daje zwycięstwa. Kane popatrzył na sędziego z niedowierzaniem, a gdy pan w biało-czarne paski pokazał 2 count to sprzedał mu podbródkowego. Kaltka została otwarta ponieważ sędzia potrzebował pomocy i również trzebabyło zmiany pana który prowadzi walkę. Do klatki również wszedł Paul Bearer. No właśnie, podczas gdy zamknięto już całą konstrukcję to Kane chodził za Bearerem. Przestraszony Paul wszedł na ring, zbliżył się do narożnika i błagał o litośc. Taker wstał w swój rozpoznawalny sposób i wykonał chokeslam na zagapionym bracie. Deadman swym gestem zapowiedział tombstone piledriver i w tym momencie zgasły światła, pioruny zaczęły trzaskac tu i ówdzie, normalny armagedon. Taker wyniósł rywala pod swą akcję kończącą, ale Bearer oślepił Phenoma światłem z urny. Paul odwrócił się w stronę Kanea, dał mu urnę i Big Red Monster uderzył nią w Undertakera. Kane dodał jeszcze chokeslam i spinował Undertakera.

Zwycięzca: Kane

Gala była świetna, "dzieci Ceny" mnie normalnie dobiły, ale trzeba przyznac że John pokazał klasę. Walka otwierająca wymiatała, ME też i ogólnie było wspaniale.

Bardzo proszę o komentarze bo jest co komentowac. Poświęccie chociaż troszę czasu na komentarz, bo na sb jaraliście się jak nie wiem :P.


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie chce mi się oceniać wszystkich walk po kolei, wymienie plusy i minusy tej gali( a takie ciężko znaleść)

Zacznijmy od plusów:

+ Wielu mówiło że ta stypulacja walko o United States Championship ch***jowa jest itp.. a jak widać to był strzał w dziesiątke. Świetny opener, co tu więcej mówić.

+ To czego spodziewałem się najmniej: Rudy i Randy w bardzo dobrym pojedynku. Miałem tą walkę odrazu przewijać, ale pomyślałem że zobacze jak się spiszą i się nie zawiodłem

+ Za Segment z Del Rio, Edgem i tym który wypadł najgorzej: Swaggerem. Walka również dosyć ciekawa

+ Najlepiej zabookowana walka w tym roku - John Cena vs Wade Barret. Nie wiem kto wymyślił taką końcówkę, ale jest geniuszem. Nie wiem czy to aby na pewno był John Cena, ale chyba tak. Po tej walce wypadało wstać i zrobić jedno :applause::applause:. Jest to największy plus całej gali, Barret i Cena, którzy stworzyli show, jakiego się za cholere nie spodziewałem. Ja się tylko modliłem żeby Jan przegrał i moje modły zostały wysłuchane :D.. Miny dzieci roxxx :PP

+ Walka Takera i Kane'a lepsza od tej na Night Of Champions, wszystko było git aż do samej końcówki

+ Zdrada Bearera.

No i czas na minusy:

- Kretyńskie zakończenie walki o World Heavyweight Championship. Przez tą końcówkę, mam już głęboko w dupie ten feud, bo za niedługo podczas tego feudu Bearer dostanie mocy i schudnie, Taker stanie się blondynem, a Kane znowu będzie podpalonym Kanem w masce, sory ja w takie bajki nie wierze :waving:

- Miz tapuje. Mógł już to zrobić Morrison, bo co to za podbudowa przyszłego Main Eventera? No żadna.

Gala bardzo dobra, zdecydowanie najlepsza w tym roku. Każde starcie trzymało poziom, szczególnie Cena z Barretem. Mocne 7.5/10..

PS:

Gdzie ten obrazek? :thinking:

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiem skąd tyle plusów Sebciu odnalazłeś ale ja uważam że gala to było gówno nie gala(Przepraszam za Określenie).No może przesadziłem.Mocno Średnia będzie dobrym określeniem.Ale po kolei.Pierwsza walka United States Championship.Co z tego że opener był dobry a później co :?: Choć z tym pojedynkiem nie było aż takich problemów więc nie ma się co przyczepić.Z tym odklepaniem Miza..Cóż jak chcę walczyć w ME to niech zmienią mu booking walk bo tak dalej być nie może.Bryan obronił pas wszystko cacy.Walkę oceniam na 5/10 więcej dać nie mogę.Drugi mecz...WWE Championship Randy vs. Sheamus.Od początku spodziewałem się kiczu i miałem rację.Walka nudna jak Kazanie Księdza na Niedzielnej Mszy św.Raptem trzy akcje na poziomie..Wszystkie ze Schodami co drażniło cholernie.Mega Push Ortona.Big Boot by Sheamus..1...2..Nie odpycha się."Ciosy krzesłem" w plecki :D.1....2...Nie odpycha się.Walka mooocno przecięta.Ocena 4/10.Divy no Comment.Plusem walki jest to że Natayla nie zdobyła pasa.Undertaker vs. Kane.Fatalna..ktoś kto porównywał walki rozpoczynające Feud Braci do musiał być niedorozwojem albo przynajmniej ślepym.Takie gówno..Brak słów.Undertaker choć próbował nie udało się.Pojawiła się Krew...wow jedyna rzecz którą zapamiętałem.Segment końcowy do dupy....Ocena 2/10 mimo mega promowaniu tego konfliktu dałbym nagrodę The Worst Feud Of The Year 2010.Dałem Dwa za Punch na sędzim by Kane =)) .Uśmiałem się po pachy.Speeche Del Rio pominołem.Speeche na PPV :?: Robi się to modne na PPV.Tak jak mówiłem było mało walk musieli wpierdzielić walkę Swagger vs. Edge od General Manager Raw.Brawa :applause: za pomysł -,-.Aczkolwiek walka była...nie oglądałem :P.Co tam jeszcze zostało :?: A Wisienka na torcie Wade vs. Cena.Pojedynek dobry nie powalał.Niepotrzebny atak Rosterów na Nexus... :shock: .Interwencja tych dwóch panów zapomniałem jak Oni mieli :D.Spora ilość akcji.Dopatrzyłem się dwóch nowych ciosów by Cena(Mogę się mylić).No i końcowy segment wgniótł mnie w ziemie totalnie :).Poker Faces and Face Palm by John bezcenny.Ocena 8/10.

Gala mocno średnia.Miał być hit wyszło inaczej.Jeżeli obraziłem w jakiś sposób Fanów WWE to przepraszam to celowe nie było.Każdy ma prawo do wypowiedzenia :).To tak na marginesie.Ogólna ocena 5/10 więcej nie dam :( .

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Absolutnie się z Toba Kacpios nie zgadzam. Przede wszystkim kto powiedział że ta gala miała być hitem. Ja osobiście po karcie spodziewałem się mega słabizny no ale się strasznie pomyliłem bo gala była bardzo dobra i wielu zawodników bardzo pozytywnie zaskoczyło tym co pokazali.

US

Masz racje Sebu, sam byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tej stypulacji. I tu pierwsza pozytywna niespodzianka. Walka zdecydowanie najlepsza jeśli o poziom chodzi ale niestety zabrakło emocji bo zwycięsca był raczej wiadomy. Moim zdaniem Morrison jest bohaterem tej walki jak i najlepszym wrestlerem gali. Nie zdziwiło mnie wcale a wcale że przyćmił on swoich rywali ale za to bardzo zdziwiła mnie ilość wykonanych przez niego submissionów. No i ich jakoś przede wszystkim, ten przy linach założony jakoś na poczatku Mizowi czy ten na końcu kiedy Riley interweniował, ośmiele się nawet stwierdzić że przyćmił Bryana nawet jeśli o jego specjalność chodzi. No i crossbody z ogrodzenia, chociaz to akurat bardzo nie naturalknie wyszło bo Miz i Bryan leżeli daleko i strasznie sztucznie wyglądalo jak się ustawiali by złapac John'a. Miz nawet wyciągnął ręcę jeszcze zanim ten skoczył :P No i nie widziałem jeszcze żeby tak dynamiczne były akcje na trybunach, zazwyczaj przechadzki tam się ograniczają do punchów i pchaniem przeciwnika w ściany i barierki. Świetna walka. Brak mi heelturnu JoMo.

WC

Tutaj spodziewałem się najgorszej walki gali i komleptnej kaszany pamiętając ich pokaz z SS czy z RR no ich inne wystepy a tu kolejna niespodzianka. Naprawde sporo się działo, może mogli używac czegoś więcej niz schodów i krzesła no ale to co wykonali za schodami było naprawde dobre. Co prawda cała walka była jeszcze podkreśleniem terminatowości Ortona bo to Rudy dominował większośc czasu i wykonał więcej dobrych akcji, pozatym Orton przyjął dwa kopy Rudego po których większośc by już nie wstała. Ale ciesze się przynajmniej że po tej dominacji Rudego nie wystarczyło jedno RKO by zakończyc walke. Kolejny plus gali i pozytywne zaskoczenie. A i szkoda że nie pokazali jak Orton schodzi z tej klatki bo coś mi się wydaje że nie zrobił tego tak sprawnie jak gdy wchodził :P

Edge vs Swagger

Walka ni z tego ni z owego, na Edga naprawde zupełnie nie ma pomysłu, oby plotki o jego przejściu na SD się potwierdziły. Tylko niech przed przejściem ujawni GM. Walka nie była najgorsza ale chyba ponieważ poziom gali był wyjątkowo wysoki jednak była najsłabsza nie licząc div. Pozatym zupełnie nie robiło mnie kto ją wygra więc brak emocji. Spodziewałem się tylko znowu jakiegos wtrącenie GM powodującego przegrana Edga. No i mogli w sumie dodac do niej Del Rio albo Del Rio i Mysterio i zrobić TT. No i chyba nie ma juz wątpliwości że EDge przestał być heelem.

Cena vs Barrett

Tu przeżyłem szczerze mówiąc lekki szok :P W życiu bym się nie spodziewał po Cenie takiego widowiska, spodziewałem się że Barrett coś z niego wyciśnie ale to moje oczekiwania bardzo przerosło. Sporo dobrych akcji, może nie do końca potrzebny motyw z Nexus i atakiem faców (swoją drogą ciekawe że jedynym heelem w tej grupie był Ziggler, czyzby jakiś turn :thinking: ) ale końcówka genialna. Ta walka to były emocje, jednak pożądny storyline to podstawa. No i końcówka... Najpierw ten Slam Barrett'a, zaraz potem AA, STF no i atak Hurris'a i McGillicutty'iego. Świetnie to wyszło, super że do Nexus dołączą nowi członkowie, nikt tak do nich nie pasuje jak Husky. Najlepsza walka gali :D

Divy

Nic ciekawego. Spodziewam się że na BR Natalya zdobędzie pas, napewno dostanie rewanż bo wygrała więc jej się nalezy, pokazała że może pokonać Michelle, w końcu odklepała prawie w tym samym momencie w którym Layla rzuciła butem. Teraz tylko niech dostanią jakąś stypulacje wykluczającą tego typu akcje i będziemy mieli nową mistrzynie.

WHC

O tym nawet nie chce mi się pisac przez te race... Co z tego że końcówka była pełna zwrotów akcji skoro od pierwszej minuty przez te głupie race było wiadomo że Kane wygra. Generalnie też zaprezentowali się nieźle, o miliard lepiej niż na NoC.

Gala naprawde bardzo fajna, troche za mało walk ale może żeby lepiej zrobić troche mniej ale za to naprawde dobrzych. Gala 7/10

No i Droops świetny raport jak zawsze :t_up: Jedyne czego mi zabrakło to chociaz wspomnienie o triumfalnym wejściu Ortona na klatke ;P Tak wiem, czepiam się :P

 

 

 


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W końcu po dość długiej przerwie spowodowanej brakiem czasu opiszę PPV - Hell in a Cell. Po średnim SummerSlam (z bardzo dobrym Main Eventem), po nawet dobrym NoC i bardzo dobrym Six Pack Challange, przyszła pora na HiaC. Fajnie, że 2 tygodnie od ostatniego PPV jest następne. To się chwali WWE. A teraz już o samej gali:

US

Hmm, stypulacja trochę z dupy wzięta, bo wiadomo było, że w tej ekipie trzech panów musi wygrać Bryan, ale jestem pozytywnie zaskoczony. Nie spodziewałem się, że Miz, która notabene nie jest super technikiem będzie walczył jak równy z równym z tymi technicznymi zawodnikami. Walka sama dobra, fajny skok Morrisona, ciekawe dźwignie. Tylko ta muzyka Bryan'a :thinking: Ocena 6.5/10

WWE Title

Przez pierwsze 20 minut walki nie działo sie absolutnie nic. Później trochę lepiej, nawet ostatnimi 7-8 minutami zacząłem się interesować. Panowie dali chyba z siebie wszystko i to na +. Najlepsza wala Ortona od niepamiętnych czasów i najlepsza walka Sheumusa w historii. Fajne te RKO na schody. Ogólnie bardzo pozytywnie zaskoczyli mnie ci panowie. Ocena 3/10

Edge vs Swagger

Zaczęło się od bardzo dobrego speecha Del Rio. Zaczynam go coraz bardzej lubić. Później wszedł Edge i też trzymał poziom swoich wypowiedzi. Czego nie mogę powiedzieć od Swagger'ze. Powiedział 2-3 zdania i już mnie zanudził. Sama walka dobra. Coś się w niej działo. Taki solidni pojedynek na PPV bez historii. Ocena 4.5/10

Cena vs Barrett

No, no panowie się postarali. Końcówka niczym z thrillera. Sama walka też pozytywnie zaskoczyła. I Cena, mimo, że moim zdaniem pokazał to samo co zawsze, tylko dodał dropkicka i gutewrech suplexa pokazał się z bardzo dobrej strony. Barrett to samo - bardzo dobry występ. Końcówka bardzo dobrze zabookowana - mistrzostwo świata. Miny dzieci bezcenne :5 . No cóż zapowiada się bardzo interesujący feud. Sama walka druga w tym roku (oczywiście za niedoścignionym geniuszem Takera i HBK'a na Wm-ce) Ocena 7/10

Divy

Nic ciekawego, ja wolę podziwiać widoki tych pięknych pań zamiast interesować sie poziomem ringowym. Layla ładnie wyglądała :P

WHC

Nie wiem co wy do cholery macie do tego meczu i jego końcówki. Ja do samego końca bylem pewien, że Taker wygra. Jaki szok mnie ogarnął jak zobaczyłem Bearera jak świeci urną w oczy Deadmana i odwraca się od niego. Jeszcze bardziej zaostrzy to feud braci zniszczenia. W czasie meczu żadnych rac nie widziałem. Poziom ringowy był o niebo lepszy od NoC. Bardzo dobry ME, podkreślający, że i Kane i Taker potrafią zrobić w ringu jeszcze sporo. Ocena 5.5/10

Ogólnie gala bardzo dobra, najlepsza w tym roku. Tendencja zwyżkowa w WWE idzie cały czas do góry. Jeżeli faktycznie tak będzie dalej to Bragging Rights będzie równie dobre, a może nawet lepsze. Ocena gali 7.5/10

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  8
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to i ja się wypowiem (mój pierwszy post) :):

Triple Threat Submission Count Anywhere Match - John Morrison vs Daniel Bryan vs The Miz:

Nieco sztywny początek, ale akcja się rozkręciła. Ciekawa walka poza polem ringowym. Wszyscy trzej wrestlerzy utrzymywali wysoki poziom, piękny skok Morrisona. Akcja wysokiego ryzyka :). Dźwignia na Mizie przepiękna. 4,5/10

Hell In A Cell Match - Sheamus vs Randy Orton:

Wg. mnie to jedna z najlepszych walk na gali, a z pewnością najlepsza walka Randy`ego z Sheamus`em. Od początku mnie trzymała w napięciu (choć były momenty załamania). Świetna końcówka, od czasu kiedy schodki pojawiły się w ringu. I to zdziwienie Sheamusa, kiedy za każdym razem odliczał do dwóch. Piękne RKO na schody. 7/10

Edge vs Jack Swagger:

Walka mnie nie zaciekawiła, przysypiałem gdy ją oglądałem. Żadne akcje nie były godne pochwały. Wieje nudą. 2/10

Wade Barrett vs John Cena:

Epic Battle. Cały arsenał ze strony Ceny i Barreta. A Jasiek nawet dropkickiem się popisał. Bardzo dobre zakończenie i niespodziewany atak Husky`iego. Myślę, iż taki wynik dużo zmieni, gdyż ostatnimi tygodniami zaczyna wiać nudą na RAW. Akcja się rozkręca i chwała za to. Walka nie pozwala usiedzieć na miejscu. 8/10

WWE Unified Divas Title Match:

Zbudźcie mnie jak to się skończy. Nie trawię walk Div. 1,5/10

Hell In A Cell Match - Kane vs The Undertaker (w/Paul Bearer):

Walka duuuuuużo lepsza niż na NoC, ale nie powalała. Poziom przeciętnej walki wieczoru Smackdown/RAW. Ten feud jest dla mnie nudny, jakk byli razem w DX wyglądało to o wiele lepiej. 5,5/10

Ogólnie gala wypadła dobrze. Jedna z najlepszych w tym roku. 7/10

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...