Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Turny, turny, turny


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra, trochę poodpowiadam, a na koniec coś dopisze...

Nie no przecież ta cała afera z duszeniem krawatem to był ewidentnie storyline. Przeciez musieli się go jakoś pozbyć żeby móc zrobić wielki powrót na SS.

Nie, nie, nie, źle myślisz. Po jakiego grzyba dawali by go do Nexus? Myślisz, że gdyby nie to zwolnienie, nie był by teraz jednym z nich? O powrocie na SummerSlam pomyśleli dopiero kilka dni przed galą, więc tutaj będe stał przy zdaniu, że ten pas to po prostu nagroda za to, że się Daniel na konkurencje nie przeniósł, gdzie prawdopodobnie walczył by na Xplosion z Wolfem..

Co do Hartów.. Jak myślicie. Czy dziesięc lat temu, ktoś wyobrażał sobie Jeffa Hardyego i jego brata jako solowych wrestlerów? Nie wydaje mi się. Ludzie pewnie nawet nie mogli sobie wyobrazić obu panów w solowych karierach. Jak widać Jeff spisał się w tej roli dość dobrze, to samo tyczy się Matta. Najpierw radzę poczekać do Raw, a potem mówić że Harci się rozpadli.

E. Druga sprawa, że po tym co obaj pokazywali w parze nie wróże im niczego więcej poza jobbowaniem

Błagam.. Przecież Kidd miażdży w ringu, jak nie wierzysz, polecam walkę z Reyem Mysterio na ostatnim superstars przed wrestlemanią, na prawdę bardzo dobra walka. Najgorsze jest wymyślić gimmick, nawet w niusach przeczytałem że mają w dupie ratingi, bardziej martwią się o to, że nie wiedzą jak poprowadzić niektóre postacie. Kidda trzeba by było na prawdę mocno zmienić, zgolić mu fryz( :8) i myślę że mógłby coś osiągnąć(cruiseweight tittle wróć! :lol )

likwidacja Dudebusters(chyba bo nie mam pojęcia gdzie Oni są)

What? What? What? A widziałeś ostatnie Smackdown? Chyba że to nie byli dudebusters :8 Chyba nawet fejs turn przeszli, więc nie mów że ich nie widać, bo na ostatnim smacku występowali w co drugim segmencie..

A teraz takie drobne przemyślenia.

Niektóre osoby, serio nie powinny mieć dostępu do internetu. Widząc takie teksty że Cena jest ulubieńcem dzieci, a Orton nie, że Cena jest drewnem, a Orton nie, mam ochotę wyłączyć fora i nigdy na nie nie wracać. Cena, który cholera robi co może, który nie ma pasa od czerwca :lol , który promuje młodych, jest drewniakiem, a Orton który już nie w przenośni wykonuje 5 ciosów, a jego walki polegają na kopaniu i uderzaniu pięścią rywala, już tym terminatorem nie jest.. Mówiłem że ten heel-turn nie wiele pomoże. Oni dalej czepiają się Johna w ringu, ja już na prawde tego nie pojmuje, to jest jakieś chore :D Każda Era, każde dziesięciolecie w WWF/E miało swojego wielkiego bohatera. Lata osiemdziesiąte- Hulk Hogan.. Nazywali go terminatorem? Wątpie.Był terminatorem? Był... Koniec lat 90/początki 2000- The Rock. Był terminatorem? Oj tu was zadziwie, ale był, nie był królem ringu, a pas zgarniał często, nadrabiał charyzmą i majkiem. Lata 2005-dziś: John Cena. Jest nazywany Terminatorem? No pewnie że tak, jest nazywany drewnem, jest nazywnay ulubieńcem dzieci..Powiedz mi ktoś, czy ktoś z przedstawionej trójki, jest dobrym ringowo wrestlerem? NIE! Jestem pewien, że te wszystkie głupie dzieci znają The Rocka i Hogana jedynie z nazwy i ich terminatorami nie nazywają, jedynie Cena takim jest, bo jest twarzą federacji. Za kilka lat przyjdzie pora na kolejną twarz federacji(Brian), to ja nie wiem jak on już będzie nazywany :8 Najpierw chcieli, żeby Jan się w ringu poprawił, poprawił się? Oj tak, a jak jest?Wiadomo, źle.. Wszyscy chcieli żeby promował młodych, a nie zajmował się pasem.. Promuje? tak, a jak jest? źle...Wszyscy chcieli jego heel-turnu, jest tego bliski? Jest, a jak jest? Źle...

Andrzejtejker, chyba nie widzisz różnicy między dobrą wrestlingową walką, a dobrze zabookowaną walką, bo przykłady jakie podałeś wymieniając walki rocka, wcale wrestlingowo dobre nie były, a dramaturgią :t_up: swiroos, jakiś szacunek to on jednak ma. Popatrzmy na Foleya. Występuje w TNA, a Vince promuje jego książke na Raw, ale nie tylko, bo na WWE.com też :)

Resztę dopisze, jak rano SD obejrze :)

Edytowane przez Gość
Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg

  • Odpowiedzi 166
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    31

  • Droopi

    17

  • SweetChinMusic

    11

  • Ulicznik Xeb

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The Rock. Był terminatorem? Oj tu was zadziwie, ale był, nie był królem ringu, a pas zgarniał często, nadrabiał charyzmą i majkiem.

Miałem już nie pisać tutaj, bo już się wystarczająco wypisałem, ale pozwolę odpowiedzieć na to zdanie:

Ja chyba cos źle przeczytałem, że niby Rock'a porównujesz do Ceny? Kpisz sobie. The Rock był fenomenem na skalę światową. Był terminatorem, ale na to sobie w 100% zasłużył, bo mimo że potrafił zrobić genialne show poza ringiem, to w ringu też był bardzo dobry. Przykłady: pojedynki z SCSA na WM-kach, Hulk Hogan (WM 18), F4W (WM 16). Mam dalej wymieniać? Na tyle pojedynków Ceny jakie widziałem, to tylko trzy były bardzo dobre, które faktycznie zasługują na miano niezłej walki: Cena vs. JBL (Great American Bash 2006), Fatal 4 Way Backlash 2007, Cena vs. HBK (match of the year 2007). Reszta jego pojedynku, albo była średnia, albo bardzo zła. Więc tutaj dla mnie Rock miażdży poziomem Cenę i nie ma co się kłócić. Fakt, ostatnich tygodniach jest trochę lepiej, ale jeszcze dużo brakuje do przyzwoitości. Co do Hogana w latach 80-tych. Tak, też był terminatorem, ale w tamtych czasach taki baby face był bardzo potrzebny wrestlingowi, aby wrestling mógł się dalej rozwijać, przyciągać nowych fanów. Hulk był po prostu stworzony do takiej roli.

Niektóre osoby, serio nie powinny mieć dostępu do internetu. Widząc takie teksty że Cena jest ulubieńcem dzieci, a Orton nie, że Cena jest drewnem, a Orton nie, mam ochotę wyłączyć fora i nigdy na nie nie wracać. Cena, który cholera robi co może, który nie ma pasa od czerwca :lol , który promuje młodych, jest drewniakiem, a Orton który już nie w przenośni wykonuje 5 ciosów, a jego walki polegają na kopaniu i uderzaniu pięścią rywala, już tym terminatorem nie jest.. Mówiłem że ten heel-turn nie wiele pomoże. Oni dalej czepiają się Johna w ringu, ja już na prawde tego nie pojmuje, to jest jakieś chore :D

Mam nadzieję, że nie myślisz o mnie, bo akurat ja uważam, że Cena i Orton są takimi samymi drewnami, takimi samymi terminatorami. Do tej grupy dodałbym jeszcze naszego kochanego Sheumusa i Drew McIntyre :thumb:

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  307
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Popatrz na Jasia.Ma On większą władzę od Breta lecz "The Hitman" ma na pewno większy szacunek.Więc McMahon na pewno by wysłuchał co Hart ma do powiedzenia jeżeli zależy mu na Dynastach.

Według mnie porównanie obecnej sytuacji Ceny do Breta mija się z celem. Cena jest od kilku lat największa maszynka do zarabiania pieniędzy w całej federacji. Człowiekiem, który przy dobrych wiatrach, jakieś 10 do15 lat będzie jeszcze w ringu przynosząc krociowe zyski. A Bret w tej chwili jest tylko ciekawostką w WWE byłym świetnym, ale jednak byłym zawodnikiem, który dorabia sobie do emerytury. A szacunek sorry ale w słowniku Vince'a nie ma takiego słowa, przeanalizuj jego poczynania i zobaczysz,ze tylko kasa sie liczy.

Sebu, zgadzam się z tobą że Tyson ma wielkie możliwości, ale nawet ty jako jego ostatnia dobrą walkę, przywołałeś tę przed WM'ką a to było już kilka miesięcy temu. W TT za sprawą CT nie pokazywał nic godnego uwagi. I dopóki tak jak mówisz nie wróci pas wagi lekkiej, to wątpię, że mogłoby się coś w kwestii Kidda zmienić.

http://www.youtube.com/watch?v=vswZ73WETpc

a70061070009c1784bf77973

 

BKS POLONIA BYDGOSZCZ

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to zacytuje stoproelo wypowiedź mojego autorstwa- "Cena jest drewnem bo potrafi tylko 5akcji, za to Orton jest stoproelozajebisty bo potrafi aż 5akcji" Zgadzam sie z Sebu co do Jana. Undertaker124 Hulk był w swoim czasie bardzo potrzebny do rozgłosu wrestlingu, co nie zmienia faktu, że był terminatorem, a w ringu nigdy nie błyszczał, Dwayne jako terminator też rozsławił wrestling, a Cena? Spytaj sie kogokolwiek czy zna jakiegoś wrestlera, jeśli odpowie, że zna, to jak myślisz jaką odpowiedź bedziesz słyszał najczęściej? John Cena! Oczywiście wiem, że Rock miał znacznie lepszy mikrofon od Ceny, w ringu też był wyraźnie lepszy, bo sam drop kick nie świadczy o tym, że zawodnik jest dobry, ale sam fakt, że John nad sobą pracuje i widać, że w to co robi wkłada serce i nie boi sie odpuścić pasa na rzecz innych. Czego nie można powiedzieć o Ortonie, owszem ma pas pierwszy raz od dłuższego czasu, ale przez ten czas zdążył już na zapleczu pokazać sie z nienajlepszej strony.

A i co do Breta to napewno nie można powiedzieć, że nic nie ma do powiedzenia. Jest legendą, legendy wszyscy szanują i lubią, jest facem no i też ma swoje gadżety, które całkiem nieźle schodzą... Może nie ma do powiedzenia tyle co Cena, ale Vince od tak by go nie sprowadzał, więc pewnie jakąś tam role gra. Dobra wróćmy do tematu.

Moim zdaniem możliwy jest jeszcze jeden turn w WWE. Ortonowi nie podoba sie face'owanie, a za nie długo powróci niejaki Chris "jestem najlepszy na świecie w tym co robie" Jericho. No i właśnie o niego mi chodzi, bo od ładnych trzech lat jest chyba najlepszym heelem w WWE, ale ostatnio turn w WWE przechodzi sie średnio raz na półtora roku, więc jest szansa, że powróci jako face. Jericho potrafi być dobrym facem, a że teraz ma przerwe to Jego turn jest całkiem możliwy przynajmniej moim zdaniem, chociaż Ja osobiście wole tego "najlepszego na świecie w tym co robi"...

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ortonowi nie podoba sie face'owanie, a za nie długo powróci niejaki Chris "jestem najlepszy na świecie w tym co robie" Jericho. No i właśnie o niego mi chodzi, bo od ładnych trzech lat jest chyba najlepszym heelem w WWE, ale ostatnio turn w WWE przechodzi sie średnio raz na półtora roku, więc jest szansa, że powróci jako face. Jericho potrafi być dobrym facem, a że teraz ma przerwe to Jego turn jest całkiem możliwy przynajmniej moim zdaniem, chociaż Ja osobiście wole tego "najlepszego na świecie w tym co robi"...

Hmm w sumie to masz racje bo zawodnicy po przerwach czesto wracają w odwrotnych gimmnickach. Nawet jeśli nie jest to mądre lub zrobione na potrzeby jednego feudu jak z Edge'm. Napewno jak wróci będzie chciał się mścić na Ortonie i wszystko zależy od tego czy Orton dalej będzie wtedy facem. Czy mu się to podoba czy nie to nie jest jasen bo raz pisze tak raz tak. Ja tam bym nie chciał żeby Jericho przechodzil turn bo jest najlpesyzm heelem w WWE i mega trudno by mi się było przestawic. No i jeszcze zastanawia mnie to co napisałeś "ostatnio w WWE przechodzi się turn średnio raz na pół roku". Skąd Ty to wziałeś? :P Podaj prosze jakieś przykłady zawodników którzy ostatnio przeszli turn 2 razy w roku :P

Pojawiła się nowa możliwośc turnu do obgadania. Mianowici chodzi o Nexus. Jak widać Otunga zaczyna się buntować i napewno prędzej czy póxniej będzie próbował obalić Barrett'a. No i jak w każdym feudzie ktoś tu będzie musiał zostać facem. I teraz pytanie czy będzie to cwaniaczkowaty, przemądrzały Otunga który moim zzdaniem się nie nadaje czy Barrett który może i się nadfaje ale po tym co zrobił Cenie jest teraz najbardziej znienawidzoną postacią w WWE i niewiem co musiało by się stać żeby to się zmieniło. Otunga napewno będzie próbował zgarnąć Young'a i Tarvera i zbudować drugi obóz Nexus. Mysle że nawno turn przejdzie ten po którego stronie opowie się Cena, bo jak na razie na jego heelturn nie licze.

A i prosze żeby jednak pisac na temat bo Sebu jak widzisz Twoje przemyslenia zupełnie nie w temacie które napisałeś tu zamiast w osobnej dyskusji wprowadziły totalny chaos i zatrzymały dyskusje :P

 

 

 


  • Posty:  5
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pojawiła się nowa możliwośc turnu do obgadania. Mianowici chodzi o Nexus. Jak widać Otunga zaczyna się buntować i napewno prędzej czy póxniej będzie próbował obalić Barrett'a. No i jak w każdym feudzie ktoś tu będzie musiał zostać facem. I teraz pytanie czy będzie to cwaniaczkowaty, przemądrzały Otunga który moim zzdaniem się nie nadaje czy Barrett który może i się nadfaje ale po tym co zrobił Cenie jest teraz najbardziej znienawidzoną postacią w WWE i niewiem co musiało by się stać żeby to się zmieniło. Otunga napewno będzie próbował zgarnąć Young'a i Tarvera i zbudować drugi obóz Nexus. Mysle że nawno turn przejdzie ten po którego stronie opowie się Cena, bo jak na razie na jego heelturn nie licze.

Szczerze to nie potrafię sobie wyobrazić w roli Face ani Otungi ani Barreta. Otunga jest w swojej pyszałkowatości perfekcyjny a z drugiej strony stoi Barret, który moim zdaniem jest jednym z najlepszych heelów w ostatnim czasie. Jest to jedna z tych sytuacji w których zupełnie nie spodziewam się co napiszą za kulisami WWE. Rzadko się to zdarza a jednak

triplehsignbyluadesignz.jpg
  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No ja widac narazie motyw rozpadu Nexus ucichł i nic na to nie wskazuje. Otunga się wozi ale nic z tego nie wynika, ma za słabą pozycje by cokolwiek zdziałać więc ten wątek narazie można zawiesić. Zo to poruszyłbym coś czego w tej dyskusji jeszcze nie było a mianowicie divy.

Po pierwsze Nikki Bella. Zdecydowanie widać że coś się tu dzieje. Nikki zrobiła się agresywna, nieuczciwa i szydercza. Co gorsza Brie się to wyraźnie nie podoba no i nagle stała się tą słabszą siostrą która ma nie wiele do powiedzienia. I co może z tego wyniknąć? Mam ogromną nadzieje ze nie będzie to feud sióstr, to by była ogólnie tragedia i masakra, w ringu nie było wiadomo kto jest kim, wystarczy ze się ich nie da rozróżnić w teamie. Ale myśle że do tego nie dojdzie, że Brie nie zbuntuje się tylko będzie w cieniu Nikki. No ale coś z tego turnu raczej wyniknie i tu przewiduje push dla Nikki. Może jeszcze nie teraz, narazie LayCool pewnie będą feudowac z Phoenix której powrót przewiduje zaraz po SS albo nawet na SS. No chyba że na SS Natalya ten pas wreszcie zdobędzie i w dywizji kobiet rozpocznie będą dwa feudy a nie jak zawsze jeden główny. Natalya z Nikki o pas i Beath z LayCool tak sobie. Jak myslicie? Czy to zachowanie Nikki w ogóle o czymś świadczy? Czy rzeczywiście przejdzie turn i czy będzie to się wiązało z pushem?

Druga diva z której turnu się bardzo ciesze czyli Aksana. Wydaje mi się że plask dla Goldusta zamiast buziaka musi o turnie świadczyć. Okaże się że chciała go tylko wykorzystaj żeby dostac zieloną karte a teraz już jej nie jest do niczego potrzebny. I moim zdaniem ta rola będzie mega do niej pasować. Mała pozornie niewinna i słodziutka zdzirka. Wydaje mi się że na koniec NXT coś się dzięki temu może wreszcie zacząć dziać. No i moim zdaniem dzięki temu Aksana awansowała do ścisłej czołówki. Dla mnie to musi wygrać albo ona albo Kaitlyn. Naomi nie ma charyzmy divy a AJ wygląda jak 14latka co niestety może się wpasowac w ere4kids, nadaje się na idolke małych dziewczynek... No dobra ale co myślicie o wydarzeniach związanych z Aksaną?

 

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznijmy od Nexus. Rzeczywiście, Otunga rozpoczyna taki mały bunt i uważa siebie za najjaśniej świecącą gwiazdę w Nexus. Myślę że Barrett niedługo Go zwolni i oczywiście feudzik murowany. David przejdzie face turn i również uważam że stworzy własną grupkę, a byłoby to mega ciekawe. Otunga - lider + Tarver, Young i jeszcze kilku sprzymierzeńców z Raw (np. Henry, Truth, Morrison). Zderzenie dwóch teamów, ładny feud i wielka chęc obalenia potężnego Nexusa.

Nikki naprawdę ostatnio jest bardzo niegrzeczna. Już dwa razy tak nieczysto zagrała, co niespodobało się jej siostrze. I na dzień dzisiejszy wydaje się że dojdzie niedługo do feudu blizniaczek. WWE byłoby chore gdyby nie zrobiło jakiegoś feudu pomiędzy członkami rodziny :(.

Na koniec mamy sprawę z Aksaną. Wiedziałem że tak się to skończy i Aksana będzie chciała wykorzystac Goldusta. Pasuje mi Ona na heela i to całe story może jakoś pociągnąc jeszcze trochę. Widziałbym ją w którymś z głównych rosterów mimo że w ringu jakoś nie miażdży. Jeśli chodzi o Naomi (moja pierwsza faworyrka) to naprawdę jest dobra, ale przy micu jest okropnie.

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra ponieważ przeczytałem w SB, że Brem jest niezadowolony z mojej postawy odnośnie dyskusji postanowiłem poświęcić czas i sie wypowiedzieć.

Wpadły mi do głowy jeden turn przy wczorajszej dyskusji w SB. Jak wiemy Taker nie jest w najlepszym stanie, nie wiadomo czy go poskładają do WrestleMani, nic nie mówiąc już o ciągnięciu jakiegoś konkretnego storyline'u. Póki Undertaker jest zawodnikiem WWE po prostu musi wystąpić na WrestleMani. Dużo sie mówi, że ta WM'ka ma być dla niego ostatnią, a jak nie bedzie w formie co jest bardzo prawdopodobne o ile nie bedzie walczyć o kulach, to musi mu ktoś pomóc, ktoś kto stoczy walke za Umarlaka, a Taker tylko wejdzie zakonczy walke i pokaże ten swój język i pojawi sie 19:0. Najlepszym rozwiązaniem było by reaktywowanie jednego z najlepszych tagów w historii WWE (moim zdaniem) Brothers of Destruction i tu pojawia sie oprawca Undertakera- Kane, który musiałby przejść face turn. Biorąc pod uwage to, że Kane też myśli o zakonczeniu kariery było by to świetnym rozwiązaniem, tylko teraz trzeba by wymyślić jakieś logiczne story. I tu też miałbym pomysł na takie coś. Nexus pomogło Kane'owi zakopać "brata". Więc gdyby teraz Nexus zaczęło atakować Kane'a, tak, że big red monster nie dawałby rady sam im sie sprzeciwić i nikt z rosteru też jedynym wrestlerem, który jest "lepszy" od wszystkich byłby właśnie Undertaker, który też w pojedynke nie byłby w stanie zniszczyć nexusa. Bracia postanawiają sie sprzymierzyć przeciwko wspólnemu wrogowi i mamy IMO całkiem niezłe story no i walka Undertakera na wrestlemani uratowana. Nie wiem jak wy, ale moim zdaniem to całkiem realny scenariusz.

@Edit

Wydaje mi sie też, że turn może przejść... Miz! Wiem, że jest najlepszym obecnie heelem w federacji, ale on ma tą walizke, jest głośny i przyciąga coraz więcej fanów. Jest z nim troche podobna sytuacja jak z Ceną, który też był wygadanym, pyskatym heelem, publika na niego mocno reagowała i wyszedł terminator. Miz może nie wygląda groźnie, ale ma walizke. Wszyscy myślą, że Barett zdobędzie pas i liczą na Miza, coraz więcej ludzi go dopinbuje, coraz więcej jest jego koszulek i gdy mówi "becouse I am The Miz and I'm..." wszyscy dokanczają Jego powiedzonko za niego. Ma coraz więcej fanów i jeśli CT to zauważy to turn jest całkiem realny moim zdaniem.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zapomniałem sobie o najlepszej dyskusji w tym roku, oj nie ładnie :x Obiecałem że gdzieś się wypowiem, a z racji tego że to moja ulubiona dyskusja, napiszę coś właśne tutaj.

ak wiemy Taker nie jest w najlepszym stanie, nie wiadomo czy go poskładają do WrestleMani, nic nie mówiąc już o ciągnięciu jakiegoś konkretnego storyline'u. Póki Undertaker jest zawodnikiem WWE po prostu musi wystąpić na WrestleMani. Dużo sie mówi, że ta WM'ka ma być dla niego ostatnią, a jak nie bedzie w formie co jest bardzo prawdopodobne o ile nie bedzie walczyć o kulach, to musi mu ktoś pomóc, ktoś kto stoczy walke za Umarlaka, a Taker tylko wejdzie zakonczy walke i pokaże ten swój język i pojawi sie 19:0. Najlepszym rozwiązaniem było by reaktywowanie jednego z najlepszych tagów w historii WWE (moim zdaniem) Brothers of Destruction i tu pojawia sie oprawca Undertakera- Kane, który musiałby przejść face turn. Biorąc pod uwage to, że Kane też myśli o zakonczeniu kariery było by to świetnym rozwiązaniem, tylko teraz trzeba by wymyślić jakieś logiczne story. I tu też miałbym pomysł na takie coś. Nexus pomogło Kane'owi zakopać "brata". Więc gdyby teraz Nexus zaczęło atakować Kane'a, tak, że big red monster nie dawałby rady sam im sie sprzeciwić i nikt z rosteru też jedynym wrestlerem, który jest "lepszy" od wszystkich byłby właśnie Undertaker, który też w pojedynke nie byłby w stanie zniszczyć nexusa. Bracia postanawiają sie sprzymierzyć przeciwko wspólnemu wrogowi i mamy IMO całkiem niezłe story no i walka Undertakera na wrestlemani uratowana. Nie wiem jak wy, ale moim zdaniem to całkiem realny scenariusz.@Edit

Z Kanem sytuacja jest cholernie dziwna. On przechodzi jakiś turn średnio dwa razy w roku, co nie jest dobre dla jego postaci. Niech on zostanie już tym heelem do końca swojej kariery, bo te ciągłe turniowanie jego jest męczące.

Co do Miza...To jest raczej niemożliwe. On mi niesamowicie przypomina Chrisa Jericho. Wygadany heel który uważa że jest najlepszy na świecie, że nie ma na niego mocnych. W swojej karierze chyba nigdy nie był facem, bo on swoją buźką przypomina takiego kolesia, który nie ważne jak, byle dojść do celu. Nie po to dostał za ochroniarza Rileya, żeby teraz nagle się od niego odwracać i przechodzić na dobrą strone mocy. Miz to teraz zastępca Jericho i dopóki on nie wróci, nie ma szans na turn.

No i ja równiez mam swoją propozycje. M.V.P! Dostał nowy theme, który bardziej pasuje do heela. Jako face jest już nudny, nie ma na jego postać pomysłu, więc myślę że przydał by się jego turn. Bardzo lubie tego wrestlera i uważam że jest on niewykorzystywany tak jak trzeba. Miał być main eventerem, a siedzi cały czas w midcardzie i prowadzi nic nie znaczące feudy. Druga opcja to Jack Swagger. O jego face-turnie mówiło się już rok temu, ale jakoś nic z tego nie wyszło. Obecnie nie ma już co z nim zrobic, bo ani o pas nie feuduje, ani nie ma żadnego tag teamu. Kto wie, może jako ten dobry byłby o wiele ciekawszy, bo nie oszukujmy się - swoją gadką nie raz potrafi zepsuć fajny segment.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy ja wiem czy turn Kane'a byłby dobrym pomysłem. Trochę by mi nie pasowało to do wydarzeń z ostatnich miesięcy i nie wiem czy takie coś by nie popsuło tego całego story. Kane z największego obecnie wroga Takera, z osoby która go pogrzebała żywcem miałby nagle się z nim pogodzić tylko dlatego że obu naraziliby się Nexus, słabo to wygląda. Z drugiej strony ktos kiedyś napisał (nie wiem czy to nie byłes Ty) że na koniec kariery Takera przechodzą w przyśpieszonym tempie całą jego karierę. Feud z Kane'm, Hell in the Cell, Bearer z urną, Burried Alive teraz jakby wrócił jako harleyowiec i za Brothers of Destrucion to by chyba były wszystkie najistotniejsze fakty, no może jeszcze jakby na WM'ce walczył w cascet matchu. Ale mimo to jestem przeciwny temu ze względu na Kane. Jak wspomniałeś Kane też raczej zbliża się ku końcowi. Jeżeli teraz miałoby wrócić BoD znów na koniec wróciłby do cienia brata z którego udało mu się wyjść. Już bardziej podoba mi się mój scenariusz z dyskusji o Kanie, że Taker po powrocie będzie storylinowo w pełni sił i mocy i stoczy jeden pojdynek z Kane'm pozbywając się i jego i Bearer'a na zawsze. Tak więc jestem przeciwny facuturnowi Kane bo byłoby to dla niego szkodliwe. A Takerowi na WM'ce może pomóc HBK jako sędzie specjalny. Chociaż ogólnie jestem przeciwny by ktokolwiek mu musiał pomagać no ale może nie być innego wyjścia.

Miz. Co prawda temu turnowi też jestem strasznie przeciwny ale obawiam się że do tego turnu może WWE zmusić publika i postawić ich pod ścianą, tak jak było z Edgem. Publiczność nie może lubić heel'a a niestety jak zauważyłeś Miz zbiera coraz większy pop mimo że jest moim zdaniem świetnym heelem. Pamiętam pare miesięcy temu odbyła się jego walka z Ceną i publiczność była za Mizem. Ja bym temu był przeciwny, wolałbym żeby Miz wypromował się na feudzie z Ceną albo z Ortonem w zależności od wyniku dzisiejszego ME. Bo wydaje mi się że Barrett vs Miz to nie dałoby żadnemu z nich wielkiej korzyści. Początkujący ME'ter powinien feudować z kimś "dużym" tak jak Sheamus na feudzie z Ceną stał się jednym z głównych ME czy teraz tak samo Barrett. Miz może myśleć o turnie ale moim zdaniem dopiero po feudzie z Cena albo z Ortonem.

Można jeszcze wspomnieć po raz kolejny o rozpadzie Hart Dynasty bo w końcu sie stało i dodatkowo stało się zupełnie odwrotnie niż wszyscy podejrzewaliśmy. Turn przeszedł Tyson, nie DHS. Nie wiem czy to dobra opcja bo nie pasuje on na heela ale David też nie i w sumie nie wiem kóry bardziej nie pasuje. Chociaz z drugiej strony przecież jeszcze na początku tego roku przed pojawieniem się Bret'a Harci byli heelowym teamem. Może się myle i Tyson sobie poradzi. Jakby zgolił ten frędzelek i zmienił gimmnick to kto wie. Natomiast co dalej z nimi? Moim zdaniem powtórzą historie Cryme Time, krótki feud i znikają. Jedyną szansą dla Kidd'a jest powrót Cruiseweight.

No i ja równiez mam swoją propozycje. M.V.P! Dostał nowy theme, który bardziej pasuje do heela. Jako face jest już nudny, nie ma na jego postać pomysłu, więc myślę że przydał by się jego turn. Bardzo lubie tego wrestlera i uważam że jest on niewykorzystywany tak jak trzeba. Miał być main eventerem, a siedzi cały czas w midcardzie i prowadzi nic nie znaczące feudy. Druga opcja to Jack Swagger. O jego face-turnie mówiło się już rok temu, ale jakoś nic z tego nie wyszło. Obecnie nie ma już co z nim zrobic, bo ani o pas nie feuduje, ani nie ma żadnego tag teamu. Kto wie, może jako ten dobry byłby o wiele ciekawszy, bo nie oszukujmy się - swoją gadką nie raz potrafi zepsuć fajny segment.

A ja MVP nie lubie, obojętnie z kim rozpoczyna feud wiadomo że ten feud będzie nudny tak jak on i jego styl walki. Na Ball in nie moge juz patrzec prawie tak samo jak You can't see me. Może i turn byłby dla niego dobry, odświerzyłby postać chociaż na razie absolutnie nic na niego nie wskazuje. Atakuje Del Rio, jest w ekipie Rey'a, może jakby tak dziś zdradził i przyczynił się do zwycięstwa Alberto? Opcja fajna ale raczej mało realna a już w ME to na pewno bym go nie chciał oglądac.

Natomiast ze Swaggerem jest zupełnie inaczej. Co prawda zupełnie nie rozumiem tego co się z nim obecnie dzieje. Po świetnym titlerunie spadł do ME a w sumie to nawet bym powiedziac że ciągle jobbuje, wygrywa tylko na SS. Heelem jest świentym ale niestety zniszczyła go tendencja WWE heel=ciota. Segmenty kiedy Kane a potem MVP znęcali się nad jego ojcem a on stał i się przyglądał strasznie popsuły jego wiarygodność. Potem ta głupota z orzełkiem... Ale turnu jego bym nie chciałbym oglądać. Jest bardzo dobry taki jaki jest i nic się tu zmieniać nie powinno.

Apropo orzełka właśnie wpadła mi do głowy jeszcze jedna opcja. Orzełek zniknął, Sawgger występuje już bez niego. No właśnie z Chavo zaczął się pojawiać. Na SS zaliczył zwycięstwo nad JTG. Na SD dyskutował o pushu z Longiem tylko przerwał im Kane. Co prawda nie musi to zaraz oznaczać turnu ale moim zdaniem byłaby to bardzo dobra opcja. Wydaje mi się że Chavo pasuje do roli face nawet bardziej niż do heel'a. Tylko z drugiej strony co miałby jako ten face robić. Hmmm... Np jeśli Kaval zdobędzie dziś IC i miałoby dojśc do unifikacji to w czasie kiedy Bryan będzie feudował z Tedem, Kaval móglby już przejśc heelturn i żeby go uwiarygodnić pofeudować z Chavo który przejdzie faceturn. Opcja moim zdaniem byłaby fajna i dla wszystkich korzystna.

 

 

 


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do Kane . To ja już sam nie wiem czy to heel czy face niby heel ale w feudzie z Edgem to on gra tego poszkodowanego zresztą turn Kane nie jest niczym nie zwykłym miał już ich tyle w swojej karierze że jeszcze jeden nie powinnien mu jakoś zaszkodzić . Jeszcze coś było wspominiane o Edgu dla mnie teraz jego gimmick jest wprost zajebi*ty taki jak był kiedyś jeszcze jak za nim biegała Lita taki nieprzywidywalny takie Edga chcem oglądać .

Można jeszcze wspomnieć po raz kolejny o rozpadzie Hart Dynasty bo w końcu sie stało i dodatkowo stało się zupełnie odwrotnie niż wszyscy podejrzewaliśmy. Turn przeszedł Tyson, nie DHS. Nie wiem czy to dobra opcja bo nie pasuje on na heela ale David też nie i w sumie nie wiem kóry bardziej nie pasuje. Chociaz z drugiej strony przecież jeszcze na początku tego roku przed pojawieniem się Bret'a Harci byli heelowym teamem. Może się myle i Tyson sobie poradzi. Jakby zgolił ten frędzelek i zmienił gimmnick to kto wie. Natomiast co dalej z nimi? Moim zdaniem powtórzą historie Cryme Time, krótki feud i znikają. Jedyną szansą dla Kidd'a jest powrót Cruiseweight.

Co do turnu Kida mam mieszane uczucia tak właściwie on nic na tym nie zyska bo i tak znając losy zawodników podobnych do niego to albo będzie jobował wlbo będzie występował na super starsach . Gdyby turn przeszedł DJ to on miałby szanse zaistnieć ale skoro tak to CT rozwiązał to jednak myśle że ci panowie podzielą los Cryme temu .

A ja MVP nie lubie, obojętnie z kim rozpoczyna feud wiadomo że ten feud będzie nudny tak jak on i jego styl walki. Na Ball in nie moge juz patrzec prawie tak samo jak You can't see me. Może i turn byłby dla niego dobry, odświerzyłby postać chociaż na razie absolutnie nic na niego nie wskazuje. Atakuje Del Rio, jest w ekipie Rey'a, może jakby tak dziś zdradził i przyczynił się do zwycięstwa Alberto? Opcja fajna ale raczej mało realna a już w ME to na pewno bym go nie chciał oglądac.

Zgadzam sie z Breme MVP jest już za stary żeby zgarniać pasy które powinny promować młodych a do ME sie nie nadaje i widziałbym go raczej jako takiego przegrywającego w dobrym stylu joblera bo nie oszukujmy sie on jakiś wybitny nigdy nie był no i co tu dużo mówić zbędny heel turn .

Natomiast ze Swaggerem jest zupełnie inaczej. Co prawda zupełnie nie rozumiem tego co się z nim obecnie dzieje. Po świetnym titlerunie spadł do ME a w sumie to nawet bym powiedziac że ciągle jobbuje, wygrywa tylko na SS. Heelem jest świentym ale niestety zniszczyła go tendencja WWE heel=ciota. Segmenty kiedy Kane a potem MVP znęcali się nad jego ojcem a on stał i się przyglądał strasznie popsuły jego wiarygodność. Potem ta głupota z orzełkiem... Ale turnu jego bym nie chciałbym oglądać. Jest bardzo dobry taki jaki jest i nic się tu zmieniać nie powinno

A ja chciałbym zobaczyć Sweggera jako Face ma gimmick prawdziwego amerykana więc gimmick podczas turnu nie trzeba by było zmieniać a patrząc na to co dzieje teraz z nim , to każda próba zmiany może mu wyjść jedynie na dobre .


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra jak już dyskutuje to na całego.

Czy ja wiem czy turn Kane'a byłby dobrym pomysłem. Trochę by mi nie pasowało to do wydarzeń z ostatnich miesięcy i nie wiem czy takie coś by nie popsuło tego całego story. Kane z największego obecnie wroga Takera, z osoby która go pogrzebała żywcem miałby nagle się z nim pogodzić tylko dlatego że obu naraziliby się Nexus, słabo to wygląda. Z drugiej strony ktos kiedyś napisał (nie wiem czy to nie byłes Ty) że na koniec kariery Takera przechodzą w przyśpieszonym tempie całą jego karierę. Feud z Kane'm, Hell in the Cell, Bearer z urną, Burried Alive teraz jakby wrócił jako harleyowiec i za Brothers of Destrucion to by chyba były wszystkie najistotniejsze fakty, no może jeszcze jakby na WM'ce walczył w cascet matchu. Ale mimo to jestem przeciwny temu ze względu na Kane. Jak wspomniałeś Kane też raczej zbliża się ku końcowi. Jeżeli teraz miałoby wrócić BoD znów na koniec wróciłby do cienia brata z którego udało mu się wyjść. Już bardziej podoba mi się mój scenariusz z dyskusji o Kanie, że Taker po powrocie będzie storylinowo w pełni sił i mocy i stoczy jeden pojdynek z Kane'm pozbywając się i jego i Bearer'a na zawsze. Tak więc jestem przeciwny facuturnowi Kane bo byłoby to dla niego szkodliwe. A Takerowi na WM'ce może pomóc HBK jako sędzie specjalny. Chociaż ogólnie jestem przeciwny by ktokolwiek mu musiał pomagać no ale może nie być innego wyjścia.

Tak to Ja pisałem, że tym feudem Braci Destrukcji po części przypominają całą historie Deadmana. Ja sie ciągle upieram, że face turn Kane'a do dobry pomysł. Po pierwsze dlatego, że wkrótce odejdzie na emeryture. Moim zdaniem każda legenda powinna być dobrze zapamiętana przez fanów, więc powinien być facem, ale to moje zdanie. Jest sposób, żeby Kane z takiej sytuacji wyszedł z twarzą, mógłby udowodnić, że jest "lepszym" bratem. Po pierwsze to nie musi Kane wyciągać ręki do Undertakera, może to zaproponować sam Deadman. Wiem jak to by wyglądało, ale w sumie Undertaker jako ten "dobry brat" może wybaczyć swojemu młodszemu bratu. Kane na początku kategorycznie odmawia, ale nexus nie daje za wygraną i w koncu Kane przystaje na propozycje Undertakera. Walczą na WrestleMani przeciwko nexus, oczywiście Kane ciągnie tą walke, bo Taker nie bedzie w stanie raczej, na koncu Taker ma tą walke konczyć, jednak z nienacka otrzymuje finishera od nexusa, odliczają, Kane przerywa liczenie, wykonuje Tombstone Piledriver na kimś z nexusa, odlicza 1,2,3 i to Kane ratuje legendarny streak brata, pokazując, że jest "tym lepszym bratem". Undertaker podnosi sie, wykanczają reszte nexusa, podaja sobie rece, gong, wchodza mnisi i takie tam... Wg. mnie było by to ciekawe patrząc na obecne speeche Kane'a taki feud byłby bardzo ciekawy.

Przejdzmy dalej MVP. Znowu mam podobne zdanie do Brema. Nigdy nie lubiłem Montela, nigdy sie jakoś nie wyróżniał. W ringu jest mocno średni, przy micu taki sobie, nawet jako heel nie miał specjalnego wyrazu, a publika reagowała na niego nijako. Heel turn napewno odświeżyłby jego postać, ale moim zdaniem tak sie nie stanie. Niby mógłby zdradzić Reya, ale po tym co ostatnio oglądałem wątpie w to. MVP nie jest złym facem, a w WWE brakuje face'ów, zwłaszcza takich niezłych face'ów, w Mid Cardzie na SD! sie przyda do feudowania o pas IC, bo z niczym więcej bym go nie chciał widzieć.

Teraz Swagger. Tu też nie chciałbym turnu. Mówcie co chcecie, ale mi sie podoba Jego mikrofon. Mówi jakby przez nos i ciągnie tą samą gadke, wkurzając i zanudzając wszystkich dookoła. Mi sie to podoba, lubie go słuchać. W ogóle z nim sytuacja jest troche dziwna, wręcz żałosna. Gość, który niedawno był twarzą SmackDown! mistrzem świata nagle spada do Mid Cardu. Przyznam, że na początku go nie lubiłem, ale z pasem sie naprawde zmienił i na głównego mistrza jak najbardziej pasuje. Zrobili z niego psychola, ciote, wariata i nie wiadomo kogo jeszcze no i wydawało by sie, że gość to pewny main eventer, przy okazji jeden z najmłodszych w ostatnim czasie, a tu kupa. Jednak face turn dla tego zawodnika IMO byłby złym pomysłem. Ktoś kto walcząc nie chce wygrać, tylko kontuzjować przeciwnika. gdy zakłada Angle Lock robi mine osoby niezrównoważonej psychicznie nagle miałby sie podlizywać ludziom? Jakoś tego nie widze. Niech walczy w main evencie, wymyślą mu jakiś ciekawy feud, albo dadzą do Tag Teamów, co by było dobre i dla niego i dla samej dywyzji tagów, bo było by z kim walczyć, ale niech go nie turnują, bo nie wyobrażam go sobie jako face'a.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  233
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Witam. Według mnie turny powinni otrzymać następujący zawodnicy: John Cena, Kofi Kingston.

Cena zaczyna już być nudny jako Face może gdyby zrobili z niego Heela było by ciekawiej..nawet nie moze napewno było by ciekawiej.

Kofi też mógłby przejsć heel turn. bardzo chciałbym zobaczyc go jako heela. A i chciałbym jeszcze powiedziec że według mnie pomysł zeby Orton stał sie Facem jest beznadziejny. jest to a raczej był najlepszy heel w federacji. nie powinni rozwalać Legacy. moze i publicznosc reaguje na ortona bardzo zywo i ma bardzo duzo fanow ale to nie jest juz ten sam randy za czasów gdy był heelem. mam naqdzieje ze w niedługim czasie stanie sie heelem.


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznijmy od propozycji co do turnu Kane'a. Sugeruje się walkę Nexus vs BoD. Jak na dzień dzisiejszy pewnie nikt nie wyobraża sobie takiego pojedynku wiadomych względów. Realnie na to patrząc jeśli WWE chciałoby zorganizować taką walkę to ma na to mało czasu. Trzeba przecież pogodzić mocno skłóconych braci bo inaczej ani rusz. Undertaker ma kontuzję więc jak można załagodzić całą sytuację z Kanem. Trzeba wogóle zadać sobie pytanie po co był ten cały feud, miał on w takim razie jakikolwiek sens? Przecież walka Hell In A Cell i Burried Alive to poważne stypulacje, więc ciężko będzie zorganizować Nexus vs Bracia na WM-ce. Poza tym myślę że jeżeli Taker postanowi skończyć z wrestlingiem na nadchodzącej Wrestlemanii to nie wierzę w to, że Kane zakończy karierę razem z Nim. Sam mówił że pociągnie jeszcze z trzy latka, co jeszcze zresztą może mu się opłacić.

Miz? Gdyby pomyśleć to byłby On może nawet dobrym facem, ale jak narazie Jego osoba mnie nie nudzi, więc turn nie jest mu potrzebny. Widownia rzeczywiście zaczyna reagować na Niego pozytywnie, ale to chyba dobrze, że publika zaczyna rozumieć że złego też można lubić. No zobaczymy jak potoczy się cała sytuacja z Nim, ale myślę że gdyby WWE miało coś w planach, to stanie się to już dzisiejszej nocy. Takie jest moje zdanie na temat Miza.

MVP rzeczywiście jest bardzo nudny więc jestem za jego heel turnem.

Zgadzam sie z Breme MVP jest już za stary żeby zgarniać pasy które powinny promować młodych a do ME sie nie nadaje i widziałbym go raczej jako takiego przegrywającego w dobrym stylu joblera bo nie oszukujmy sie on jakiś wybitny nigdy nie był no i co tu dużo mówić zbędny heel turn .

Tutaj się zupełnie nie zgodzę. Montel przy micu jest bardzo dobry, a w ringu jeszcze lepszy. Potrafi wykręcić dobrą walkę, ale WWE jeśli miałoby mu dać jakiś push, to szczytem niestety byłby pewnie tylko pas Interkontynentalny.

No tak, jak wiemy na ostatnim Raw zupełnie niespodziewanie heel turn przeszedł Tyson Kidd. I teraz nasuwa się pytanie co dalej z Nimi będzie. Narazie pewnie trochę pofeudują na Superstarsach, ale co dalej? Coś mi się wydaje że WWE nie będzie miało na Nich żadnego pomysłu i będą zwykłymi zapychaczami. To jednak dopiero początek ich solowych karier, więc przynajmniej narazie nie będę takim pesymistą.

Wydaje mi się że face turn przeszedł Barreta, a może mi się tylko wydaje :P. Niedawno dowiedzieliśmy się że zwolniony został Croft czyli słabszy punkt The Dudebusters. Mam nadzieję że teraz dadzą rozwinąć skrzydła Trentowi, który jak dla mnie jest bardzo utalentowanym zawodnikiem. Jakaś zmiana gimmicku jeszcze by się przydała i gitara by grała.

Mam również nadzieję że w TV zacznie pokazywać się Mercury, ale narazie niech leczy kontuzję. Nie wiem czy ten gość jest dobry przy micu, ale za czasów MNM w ringu był całkiem niezły. Teraz po Jego powrocie tak naprawdę nie widzieliśmy Go w akcji z prawdziwego zdarzenia, więc nie możemy wiedzieć w jakiej formie jest obecnie, lecz mam nadzieję że będzie ok. Może jemu również nadarzy się jakiś turnik?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...