Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Turny, turny, turny


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  182
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chodzi mi o sytuację w której Show wykonał KO Punch/WMD na Romanie. Jest sobie ME Show vs Orton. Pod sam koniec na ring chce wejść The Shield jednak wpada Sheamus i rozpoczyna się brawl na linii Shield-Face'owie. I nagle, gdy Show zorientował się co się dzieje mamy wyżej wspomniany finisher dla również wyżej wspomnianego pana. Gdy już się wydawało że jest wszystko ok Show wymierza Ortonowi Chokeslam a od Sheamusa otrzymuje w pakiecie Brogue Kick.

Co sądzicie o tej sytuacji?Czy jest to początek turnu Showa w stronę Face'a/Tweener'a? Czy Show ma zasilić "jasną stronę mocy" w konflikcie z The Shield? A może wysłał w ten sposób tylko wiadomość innym zawodnikom "nie wtrącajcie się w moje walki chyba że chcecie poczuć moją pięść na waszych szczękach"

  • Odpowiedzi 166
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    31

  • Droopi

    17

  • SweetChinMusic

    11

  • Ulicznik Xeb

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po Raw myśle że sytuacja Show'a rzeczywioście wymaga tutaj przedyskutowania bo no jest to zastanawiające. Na SD ten cios nie musiał nic znaczyć, był to taki bardziej odruch a przynajmniej miało to tak wyglądać. Raigns wpadł na Show'a który jeszcze był zamroczony po DDT, odruchowo się odwrócił nawet nie patrzył komu wymierza cios. No ale jak wiecie lub nie po ME raw co nie było juz pokazane w TV Shield wpadło na ring i wymierzyło swój potrójny finisher właśnie Big Show'owi. Do tego dochodzi fakt że Ryback prawdopodobnie dostanie walke z Henrykiem więc nie stanie po raz kolejny przeciwko Shield, Cena oczywiście też jest zajęty a co za tym idzie Orton i Shemus nie mają trzeciego. No i raczej napewno tym trzecim będzie w obecnej sytuacji Big Show. Tylko własnie teraz kwestia czy to jest jednoznaczne z turnem? Ja bym nie chciał osobiście nie chciał bo Show jest zdecydowaine ciekawszy jako heel mimo że w obu rolach jest wiarygodny no a pozatym nie minął nawet rok od jego ostatniego turnu. Byłoby mozliwe poprowadzenie tego story tak by Show nie musiał przechodzić turnu ale czy będą chcieli tak go prowadzić czy pójda na łatwizne i Show za miesiac znów będzie przybijał piatki z dziecmi? Jak Wy pattzycie na tą sytuacje?

 

 

 


  • Posty:  149
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do Showa to ostatnio wwe sprzedaje nam kichę, także myślę, że będzie face turn i przybijanie piątek z dziećmi, chociaż wolałbym nie. Big Show jest dosyć dobrze promowany i przede wszystkim siedzi w main evencie, więc szkoda byłoby to zepsuć i robić z niego wesołego grubaska.

Poruszyłbym inną kwestię, mimo że nie było żadnych konkretnych przesłanek ku temu, to być może zbliża się turn M.Henrego. Dlaczego? Bo przy celebracji urodzinowej Okerlunda stał, wesoło bił brawo i śpiewał, co do jego obecnego gimmicku ni cholere nie pasuje. Więc albo znowu się szykuję jobberka, albo rzeczywiście face turn.

iBzvb2JSpQNRM.gif

 

 

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra hmm mówcie co chcecie ale po raz kolejny powiem jak nie teraz to nigdy. Tak mi to utknęło w głowie po ostatnim raw więc się z Wami tym podziele. I tak mówie powaznie. Otóż po ostatnim segmencie raw miałem nieodparte wrażenie że... zwycięstwo John'a Ceny na WM będzie jednocześnie jego heelturnem... :shock: Ten segment był dziwny, wypowiedzi Ceny nie było cenowate i ogólnie wszystko łącznie z końcówką wyglądąło jakby Cena pełnił tam role tego złego. Gadki typu 'wcale mnie nie pokonałeś rok temu, sam się pokonałem', gadanie że jest lepszy i że wygra bo musi hmm... No i fakt że po raz kolejny skończył wgnieciony w ziemie. Pozatym no kurcze to by pasowąło. Nie wiem czy zauważyliście ale już jakiś czas a napewno podczas tego segmentu nie ma 'Cena sux! Lets go Cena!..." jest samo 'Cena sux!'. Pozatym głupio byłoby jakby Cena- mega babyface odniosł zwycięstwo w ME WM, zdobył pas a wszyscy by buczeli i ogólnie go wygwizdali. A tak będzie. I czytałem gdzieś że WWE ma rozkminke na ten temat, jak z tego wybrnać. A heelturn jest wybrnięciem jak najbardziej. I przy Rock'u taki heelturn by mógł wypalić. Cena wygrywa nie czysto, mówi że ma tego dość, że fani się od niego odwrócili, że zawsze wszystko dla nich robił a oni wolą Rock'a który ich olał itd itp. Do tego kontynuują feud, Cena się umacnia jako heel i wygrywa rewanż na ER. I moim zdaniem ta debata była początkiem tego procesu. Bo jak nie teraz to nigdy lepszego momentu nie będzie. Yyy... co Wy na to? ;P

 

 

 

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zgadzam się, przejrzałem ten segment kilka razy , rzeczywiście Cena gadał co najmniej jako tweener. Podobno już pewne jest to że jeden z nich przejdzie na tej WM turn. A że na ER ma dojść do walki Rock vs Lesnar to co ...heel vs heel ? Dajcie spokój. Moim zdaniem ten turn Ceny jest prawdopodobny jednak z drugiej strony. The Shield ma być promowane tym że wygra z Showem , Sheamusem i Ortonem przez turn tego ostatniego. Dwa turny dwóch baby faców na jednej gali? Co tu dużo mówić...niemożliwe. Jednak na pewno na tej WM'ce będzie ciekawie. Zobaczymy.

Dodano:

O Showie nie ma co się rozpisywać, dla niego to był turn na 3 tygodnie. Rozpiszę się tutaj o gościu który zaatakował face'a. RYBACK ! Ten sam który wczoraj przegrał z Henrym w kompromitującym stylu tym razem był górą nad Ceną. I tutaj kolejny paradoks. Przy prawdopodobnym heelturnie dostał lepszą reakcje niż atakowany przez niego Cena ; ). Jak sądzicie, czy WWE 'dokończy' turn Rybacka czy będzie jak z Big Showem ?


  • Posty:  756
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Powiem wam tak. Podczas tej debaty gadał jak heel, na wm'ce zachowywał się jak heel i na roł gadał trochę jak heel. Trzymam kciuki aby to było to, bo Cena jako fejsowy mistrz mnie nie przekonuje. Nawet jak oglądałem RAW to tylko kobitki i dzieci krzyczały Let's Go Cena. Obyśmy się nie przeliczyli. Poza tym chyba czas na feud Ryback/Cena, to po dzisiejszym RAW. I to wędkarz będzie dobry.

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poza tym chyba czas na feud Ryback/Cena, to po dzisiejszym RAW. I to wędkarz będzie dobry

Jak dla mnie teamat mega do przedyskutowania. Sytuacja z pozoru prosta, Ryback po paśmie porażek się wkurza, przestaje byc 'miły', atakuje Cene mamy heelturnik i feud o pas WWE. No ale mamy też coraz dziwniejsze zachowanie Cene. Nie musi jednak oznaczać to zaraz turnu, WWE musiało wyjśc jakoś z sytuacji kiedy publika nie trawi facowego mistrzai mogli mu po prostu troche podostrzyc gimmnick, żeby potrafił się odgryźc a nie brał wszystko na klate i i tak robił wszystko dla nich. Takie lekkie tweenerowanie ewentualnie. No ale mogą też nas zaskoczyć i na nastepnym raw okazę sie że sytuacja jest zupełnie inna niz wygląda. Np Ryback usłyszał jakąś wypowiedź Ceny na back'u, odkrył coś i rzeczywiście to on okaże się ostateczie tym dobrym a Cena będzie wreszcie zły. Aczkolwiek nie wiem czy ten feud w ogóle będzie dla Ryback'a dobry bo po tak długiej przerwie z pasem raczej nie zabiorą go Cenie po miesiącu czy dwóch a to oznacza kolejne porażki dla Ryback'a... No nic a Wy jak to widzicie? Turn Ryback'a czy sytuacja jest niejednoznaczna i to Cena okaże się tym złym?

 

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Oj Bremu nie sądzę by to Cena miał być tym złym. Dark matchem następnego RAW będzie walka Cena & Del Rio vs Ryback & Ziggler. Co prawda jak wiadomo dark matche nie są emitowane w TV, jednak jakoś specjalnie nie odbiegają od prowadzonych na tygodniówkach storylinów. Cena będzie tym dobrym, i sądzę że za dwa miesiące Ryback go połknie i dostanie ten pas po raz pierwszy w karierze jako nagrodę za serie porażek. No bo komu najlepiej odebrać pas jak nie Cenie? A złym musi być Ryback bo po prostu na takowego pasuje, myślę że poziom ringowy walki Cena vs Ryback będzie lepszy niż Cena vs Rock. Tak więc

Ryback - heel

Cena - babyface.

I tego nie zmieni nawet reakcja publiczności w IZOD center która popowała heelom ;).


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bo po tak długiej przerwie z pasem raczej nie zabiorą go Cenie po miesiącu czy dwóch a to oznacza kolejne porażki dla Ryback'a...

Nie byłbym taki pewien. Pas dla Ceny? Być może tylko i wyłącznie dlatego, że Rock znowu się wypiął i trzeba było mu go zabrać na WrestleManii. Nie twierdzę, że po następnym PPV Sheffield już będzie paradował z tytułem, ale daje dwa, trzy miesiące i mamy nowego mistrza. Ważne, że sobie Cenaminator nabił statystyk. Cenaminator, w którego heel-turn nie wierzę i nigdy nie uwierzę. Uważam, że jest mu w tej chwili niepotrzebny. Wrestling się zmienia, podział heel-face stał się już trochę nudny, Jan to w tej chwili coś pomiędzy. Dużo bardziej wolę jego "bawiącego" się z publicznością ("Co wy na mały heel-turn" czy coś takiego) niż silenie się na ich obrażanie, czyli coś, co cech***je 99% złych postaci. Ryback może się przyjąć jako heel, bo WWE brakuje takiego niszczyciela (bo co to za destroyer z seksi czekolady), dodatkowo może w końcu przestaną go porównywać z Goldbergiem.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No tu zdecydowanie jest o czym pisać.

Zacznijmy od dwóch połączonych ze sobą turnów. Czyli Del Rio heelem a Ziggler facem. Cały czas mam wielką nadzieje że cała ta sytuacja ma na celu tylko i wyłącznie podbudowanie Ziggler'a. Że teraz jako face będzie inaczej traktowany, szybko odzyska swoją własność no a Del Rio i jego turn okaże się wtedy tylko środkiem do osiągnięcia celu czyli przeminay Ziggler'a. Jeżeli chodzi o Del Rio nie jestem zachwycony, jako face był ciekawszy aczkolwiek sposób w jaki przeszedł ten turn, to jak publicznośc go znienawidziła za to że zakończył run Zigglera na który tak długo czekaliśmy zanim się w praktyce zaczął może mu wyjśc na dobre. Może w takiej sytuacji będzie wzbudzął większe emocje ale ja i tak go nie widze przy pasach główncyh. Sprawdxzał się średnio, jego titleruny nie zapisały się niczym szczegółnym w historii i nie będa jakos specjalnie wspominane, bardziej bym go obecnie widział przy pasach TT z Rodriguezem. Natomiast jeżeli chodzi o Zigglera sytuacja jest ciekawsza. Jak sprawdzi się jako face niewiemy. Publicznośc jest bardzo za nim i napewno to mu pomoże w nowej roli. I jak pisałem pewnie jako face będzie lepiej rozpisywany, nie będzie jobbował na każdym kroku. Ale kolejna kwestia co z jego ekipą? AJ faceturnu napewno nie przejdzie i byłby to wielki błąd bo w obecnej roli jest świetna. Tak więc możemy się spodziewać rozpadu związku. A Langston? W którą strone pójdzie? Może po tym jak Ziggler odzyska pas będzie jego pierwszym przeciwnikiem? Co myslicie o tej zamianie ról?

No i temat nr dwa czyli CM Punk. Nad genezą i przyszłością turnu nie ma się co jakoś bardzo zastanaiwać. Ma to na celu co już wiemy napewno feud Punk Lesnar na SS. I ogólnie fajnie bo ten feud będzie napewno dobry i w rignu i poza nim. Dlatego bardziej bym się skupił na Waszym zdaniu na temat tego turnu? Cieszycie się że Punk wrócił jako ten dobry? Ja mam mieszane uczucie. Jako heel był świetny, każdego jego speechu słuchało się bardzo dobrze ale jako face też był swietny ale... jako face nie walczył w ME'atch przez cały swój run, dopiero gdy przeszedł heelturn zaczął dostawać MEty. Jak będzie teraz? Wolelibyście żeby wrócił jako heel? Cieszycie się z rozdzielenia z Heymanem?

 

 

 


  • Posty:  756
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Jeżeli chodzi o Punka, ciekawym rozwiązaniem byłoby to, że CM zostaje u boku Heymana, ale go ogranicza, i nadal jest facem. Ciekawe co Heyman powie na ten temat, czy będzie wkręcał, że to nie jego wina. Pamiętam, kiedyś mówił, że najlepszym ME byłaby walka Punka z Lesnarem a on by doradzał jednemu i drugiemu. Ciekawe, ciekawe.

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Odnośnie Del Rio i Zigglera nieco napisałem w temacie o pasie Wagi Cięzkiej i pozostaje mi tylko dodać, że cieszę się z ich zamiany ról, Dolpha ludzie kupią w każdej postaci, czego nie można powiedzieć o del Rio. Jako face był straszny i aż dziwię się, ze WWE po ponad roku czy ilu tam to dostrzegło i postanowiło wrócić do czegoś co było pierwotnym planem na Meksykanina i co sprzedawało się całkiem dobrze, ja właśnie za początek w WWE zacząłem lubić, szanować (i zacząlem nim grać w WCE) del Rio.

A jeśli chodzi o drugi turn, czyli odłaczenie się od Heymana i przejscie na dobrą stronę, powracającego na Payback - CM Punka. Tutaj powrót w swoim rodzinnym mieście dawał jasno do zrozumienia, że Punk będzie tym dobrym z czego w miarę się cieszę: Punk to zawodnik niemal kompletny, który zarówno w ringu jak i przy mikrofonie w pełni sie spełnia niezależnie od tego jaką rolę gra. O feudzie z Brockiem było głośno, ale raczej w okolicach Wrestlemanii, tutaj spadło to bardzo niespotykanie. WIadomo było, ze Heyman mając dwie powazne osobowosci jako klientów długo ich razem nie utrzyma i w koncu dojdzie do konfrontacji. Punk to postać charyzmatyczna z dużym prawem głosu w WWE i jestem spokojny o jego przyszłosć, bo na feudzie z Lesnarem na pewno nie straci, a mając na uwadze jego rzadkie występy to zapewne na SummerSlam wyjdzie z walki zwycięsko.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mamy dwa ciekawe turny których temat warto poruszyć. Dwa ciekawe faceturny.

Mark Henry. Po co? Nie rozumiem tego ruchu. Henry w momencie heelturnu w 2011r rozpoczął kariere w WWE na nowo. Hall of Pain, dominujący titlerun, dominujący olbrzym, wszystko super. A co w tym momencie daje mu faceturn? Ile czasu minie zanim to doprowadzi do grubego przyjaznego jobberka jakim był przez większość kariery? Jeżeli Henry ma teraz wracać to dawnej pozycji to ja bym wolał żeby zakończył kariere teraz. Tak czy siak uważałem że ta walka na MitB o pas byłaby o niebo lepsza gdyby było to title vs carrer i o niebo lepiej by było gdyby Henry zakończył kariere walką o pas WWE niż jeżeli teraz przechodzi turn, brata się z Usosami i no niewiem co, zdobywa pas US? Relly...?

No i drygi faceturnik czyli Cody Rhodes. Przeszedł faceturn bo... nie wygrał walizki? Hmm w walce było 7 heele i 6 z nich nie wygrało walizki. Nie przekonuje mnie to story w ogóle. Cody ma pretensje do Damiana o co właściwie? Że z nim wygrał? Wygrał z nim tak samo jak z pozostałą piątką. A że Rhodes był blisko? Kurde, wielu było blisko i wielu spadło w ostatnim momencie. Bez sensu jest to a Cody face mnie nie przekonuje. Czekam na jakieś promo większe bo na chwile obecną nie wyobrażam tego sobie. Z dupy nagle zaczął walczyć na tygodniówkach z heel'ami po tym jak się rzucił na Sandow'a. Dla mnie kolejny bezsensowny turn aczkolwiek może wyjśc na nim lepiej niż Henry o ile sobie poradzi a w to wątpie.

No i po paru tygodniach stawiam pytanie. Co sądzicie o facowym Ziggler'ze?

 

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W ogóle nie rozumiem po co robić z Marka face przecież tacy "wielcy" zawodnicy jak on po prostu są stworzeni do bycia heelami. Niestety ale federacja chyba tego jeszcze nie zrozumiała. Szkoda bo Mark jako heel sprawuje się dobrze a jako face jest nudny i nic z jego postacią się nie dzieje. Mam jednak nadzieje że Mark nie będzie już do końca kariery nudnym face`m i że jeszcze na sam koniec ujrzymy złego Marka który niszczy swoich rywali.

Co do Cody`ego to również sytuacja mi się nie podoba, najpierw to powinni zgolić mu tego wąsa bo jest to trochę żenujące. Po drugie na pewno nie robić z niego face bo jako heel dobrze się sprawuje a jeśli zgarnie walizkę SD i zgarnie Pas Wagi Ciężkiej to aż się prosi żeby był tym złym. Cody jako heel jest bardzo dobry przy mikrofonie, dobrze się sprawuje w ringu no po prostu musi być heelem ! Jego najlepsze czasy w federacji były właśnie gdy był złym charakterem. Legacy to była stajnia stworzona z heelów i Cody super się do niej nadawał. Teraz federacja niech zgoli mu wąsa i da pas WHC i zrobi z niego heela tej federacji i potem to już pójdzie z górki.

Ziggler jako face !? Stało się, kolejny błąd ze strony federacji. Ziggler może i jako face nie jest aż taki zły bo chociaż trochę odświeżyli mu tą postać ale jako heel i tak jest o wiele lepszy. Mam nadzieje że długo tym face`m nie będzie i jeszcze do końca tego roku znów ujrzymy Dolpha jako chamskiego i aroganckiego heela któremu zależy tylko na zwycięstwie i bycie najlepszym. Dzięki za dyskusje. ;)

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W ogóle nie rozumiem po co robić z Marka face przecież tacy "wielcy" zawodnicy jak on po prostu są stworzeni do bycia heelami.

Nie zgadzam się zupełnie. Przecież z takiego wielkoluda można zrobić misia przytulasa ulubieńca publiki, pogromcę zła, bo kto się postawi wielkiemu potworowi? Amerykańskie myślenie (Hulk) oni lubią WIELKICH bohaterów.

Mark jako heel sprawuje się dobrze a jako face jest nudny i nic z jego postacią się nie dzieje.

Znów. Przecież w WWE nie ma prawdziwych hili takich jakich chcemy gnoi, którzy nie cofną się przed niczym, którzy mają wyjebane i zrobią co im się podoba wbrew wszystkiemu, a i Mark nigdy nie był bezkompromisowy trochę porozwalał, bo co On innego może nam pokazać? A jako fejs też jest i będzie mdły bo znów powtórzę co On może nam pokazać?

Ziggler jako face !? Stało się, kolejny błąd ze strony federacji.

Z kim jak z kim, ale z nim mogło to wyjść na dobre. Trzy wagony charyzmy ma ten chłopak i zawsze może coś ciekawego wnieść, czy jako zły czy jako dobry, a że całe życie był tym złym to na każdego kiedyś przychodzi kolej. Myślę, że to troszkę kwestia przyzwyczajenia, bo mnie Ziggler zawsze będzie przekonywał. A granie dupka to żadna sztuka Kennedy, Miz, Batista, Punk, Rock, del Rio, Rhodes, Dibiase każdy się w tym odnajdywał. KAŻDY.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...