Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Turny, turny, turny


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zostałem zachęcony do pisania w dyskusjach , a taki temat odpowiada mi naprawdę :) , bo gdybym to ja miał tym wszystkim zarządzać to bym chyba wywrócił to do góry nogami , choć nie do końca. Trochę tych propozycji mam , ale nie powinno to raczej nikogo zanudzić. Najbardziej oczywiście interesuje mnie cała sytuacja z Kane'm i Undertakerem na BR zakończyli oni swój feud trwający już dość długo , a brat zakończył to w taki sposób , że nie powiedziałbym , że kiedykolwiek jeszcze się pogodzą , ale jednak może się tak stać bo teraz chodzą plotki , że obaj połączą po raz kolejny siły i stawią czoło przeciwko Nexus dla mnie jest to trochę głupie , ale to już zostawie na inną opowieść. Hmm... kto następny? Miz napewno nie może przejść face turnu ze względu na to , że jako heel jest fantastyczny i niech tego nie zmieniają bo szkoda by było takiego wspaniałego gimmicku. Już dość długo słysze różne opinie na temat heel turnu Morrisona , ale jakoś nic nie idzie w tym kierunku , ale od czasu draftu z 2009 roku nie specjalnie WWE stawia na niego , choć pokazuje całkiem sporo swoich umiejętności. To by było jak narazie na tyle co miałem do dodania , proszę wybaczyć , że tak krótko , ale nie chciałem się rozpisywać.

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 

  • Odpowiedzi 166
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    31

  • Droopi

    17

  • SweetChinMusic

    11

  • Ulicznik Xeb

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jest sposób, żeby Kane z takiej sytuacji wyszedł z twarzą, mógłby udowodnić, że jest "lepszym" bratem. Po pierwsze to nie musi Kane wyciągać ręki do Undertakera, może to zaproponować sam Deadman. Wiem jak to by wyglądało, ale w sumie Undertaker jako ten "dobry brat" może wybaczyć swojemu młodszemu bratu. Kane na początku kategorycznie odmawia, ale nexus nie daje za wygraną i w koncu Kane przystaje na propozycje Undertakera.

No tak, może i w takiej sytuacji Kane wyszedłby z twarzą ale za to gorzej z Takerem. Młodszy brat go niszczy, zakopuje a on wrca ai chce się pogodzić? Wątpie żeby WWE na koniec kariery Takera chciałoby robić coś takiego co podwarzyłoby jego wiarygodność. No i raczej nie sądze żeby WWE pozwoliło na zakończenie tego feudu z wynikiem pokazującym że to Kane jest tym lepszym i silniejszym. Owszem Kane powinien okńczyć w jakiś godny sposób ale nie kosztem Takera który również a może nawet jeszcze szybciej zbliża się ku koncowi.

Wydaje mi się że face turn przeszedł Barreta, a może mi się tylko wydaje . Niedawno dowiedzieliśmy się że zwolniony został Croft czyli słabszy punkt The Dudebusters. Mam nadzieję że teraz dadzą rozwinąć skrzydła Trentowi, który jak dla mnie jest bardzo utalentowanym zawodnikiem. Jakaś zmiana gimmicku jeszcze by się przydała i gitara by grała.

Tak jest to jeden z przykłądów takiego potajemnego turnu :P Że nikt nie wie kiedy on nastąpił. Podobna sytuacja jest z Primo, jak się pogodził z Carlito przeszedł heelturn ale długo się sobą nie nacieszyli, Carlito wyleciał a Primo z tym turne został ale ostatnio jakby znów jest facem. Chyba za sprawą AJ, a może wcale nie jest tylko tak wygląda. No i jeszcze jeden z tej serii, co prawda zauważyłem to dopiero dziś na Raw. Ezekiel Jackson, jak wchodził przybijał piątki z ludzmi, publika się ucieszyła na jego theme i w walce była po jego stronie. Jeżeli to świadczy o turnie to moim zdaniem jest wielka głupota. Zeke jest świetnych heelem, jest stworzony do bycia heelem, ma twarz heela i nie powinien być facem. Takie jest moje zdanie i tylko czekam na jego push.

 

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No tak, może i w takiej sytuacji Kane wyszedłby z twarzą ale za to gorzej z Takerem. Młodszy brat go niszczy, zakopuje a on wrca ai chce się pogodzić? Wątpie żeby WWE na koniec kariery Takera chciałoby robić coś takiego co podwarzyłoby jego wiarygodność. No i raczej nie sądze żeby WWE pozwoliło na zakończenie tego feudu z wynikiem pokazującym że to Kane jest tym lepszym i silniejszym. Owszem Kane powinien okńczyć w jakiś godny sposób ale nie kosztem Takera który również a może nawet jeszcze szybciej zbliża się ku koncowi.

"Jeszcze sie taki nie narodził, co by wszystkim dogodził". Jasne, że żeby Kane wyszedł z tej sytuacji z "twarzą" to ktoś sie musi poświęcić i tu byłby tym kimś Undertaker, jednak jeśli to miała by być ostatnia WrestleMania Undertakera, to jednak lepiej by było, żeby Kane "postawił na swoim" a uratował tą walke, niż żeby Undertaker niby wyszedł z twarzą, ale na pożegnanie stoczył swoją najgorszą walke na tej gali, bo przy obecnej formie, jeszcze nie wiadomo czy go poskładają, ale sam feud byłby denny nie mówiąc już nic o samej walce. Nadal sie upieram, że to mogło by wypalić, w koncu Taker jest tutaj baby facem, więc może wybaczyć "bratu", jeśli by nie miał wyjścia, a po tym co robi nexus to chyba wszyscy byli by zgodni i nikt nie miał by mu tego za złe. Oczywiście można takie story pociągnąć na setki różnych sposobów, ale moim zdaniem odejście Braci Destrukcji w chwale serii Undertakera było by najlepszym rozwiązaniem. Jest jeszcze bardzo mało prawdopodobne rozwiązanie. Kane kiedyś miał przydomek "King of Inferno matches" to była Jego brożka tak jak seria Undertakera, mogli by wygrać w takiej stypulacji i obaj by postawili na swoim, ale to już raczej mnie wyobraźnia za bardzo ponosi. Było już w kilku newsach jednak, że scenariusz z braćmi destrukcji jest całkiem realny, jeśli Undertaker nie bedzie w formie, a na 95% nie bedzie, więc sie moge ciągle kłócić :P

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Podobna sytuacja jest z Primo, jak się pogodził z Carlito przeszedł heelturn ale długo się sobą nie nacieszyli, Carlito wyleciał a Primo z tym turne został ale ostatnio jakby znów jest facem. Chyba za sprawą AJ, a może wcale nie jest tylko tak wygląda.

Jeśli chodzi o Primo to mogę powiedzieć że nieraz rzeczywiście można się pogubić kim On teraz tak naprawdę jest. Postać A.J. z pewnością tak na Niego działa, ale po tym jak

A.J. odpadła z NXT to myślę że Primo już normalnie będzie mógł wcielić się w rolę heela.

No i jeszcze jeden z tej serii, co prawda zauważyłem to dopiero dziś na Raw. Ezekiel Jackson, jak wchodził przybijał piątki z ludzmi, publika się ucieszyła na jego theme i w walce była po jego stronie. Jeżeli to świadczy o turnie to moim zdaniem jest wielka głupota. Zeke jest świetnych heelem, jest stworzony do bycia heelem, ma twarz heela i nie powinien być facem.

A tutaj nie mam żadnych wątpliwości. Zeke przeszedł face turn, lecz mam odmienne zdanie na ten temat. Myślę że Jackson mógłby być świetnym facem. Niech dadzą mu mikrofon, to wtedy będzie miał szansę na wykazanie się. Jako heel myślę że był taki sobie, a w najbliższej przyszłości mam nadzieję że poszaleje trochę przy micu. W końcu był On ECW Champem, posiadał pas kilka sekund, lecz wiemy z jakiego powodu. Może WWE będzie mu chciało dać w najbliższym czasie jakiś tytuł bo jak widzimy, teraz wszystkich niszczy.

Jeszcze wspomnę tutaj o planach nt. Barretty i Hawkinsa. WWE planuje podobno połączyć tych dwóch panów w tag team. Nie jest to pewne, może to nawet plotki, ale pogdybać można. Jak wiemy, obydwaj panowie obecnie toczą ze sobą... powiedzmy że to jest feud. Siłą rzeczy któryś z Nich musiałby przejść turn. Bardzo niedawno temu WWE zwolniło Crofta po czym Trent przeszedł face turn. Wydaje mi się że to teraz właśnie Barretta przekona Curta do przejścia na tę dobrą stronę. Teraz troszkę odbiegnę od tematu, ale myślę że Ci dwaj mogą w tagu świetnie się rozwinąć jeżeli dostaną push. Mają obaj wielki talent i federacja powinna to docenić, a nie kisić ich tylko na Superstarsach.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wróce raz jeszcze do Kane'a. Dalej jestem mega przeciwny takiemu turnowi ale po ostatnich SD obawiam się że jest to możliwe. Z mrocznego, demonicznego potywora który pokonał Taker'a teraz robią z niego idote i mięczaka. Załamałem się jak zaczął prosić żeby Edge oddał mu Paul'a bo chce spędzić święta z ojcem jak każdy normalny człowiek... A potem już w ogóle zrobili z niego kretyna jak biegał w kółko bo back'u za jakimiś lalkami, Edge 3 czy 4 razy powiedział "dobra koniec, chodź tu, dostaniesz ojca" a ten biegł jak naiwne dziecko... Skoro zmiekczają tak bardzo jego wizerunek myśle że może dojść w jakiś sposób do połączenia BoD chociaz dalej jestem temu bardzo przeciwny.

Jeszcze wspomnę tutaj o planach nt. Barretty i Hawkinsa. WWE planuje podobno połączyć tych dwóch panów w tag team. Nie jest to pewne, może to nawet plotki, ale pogdybać można. Jak wiemy, obydwaj panowie obecnie toczą ze sobą... powiedzmy że to jest feud. Siłą rzeczy któryś z Nich musiałby przejść turn. Bardzo niedawno temu WWE zwolniło Crofta po czym Trent przeszedł face turn. Wydaje mi się że to teraz właśnie Barretta przekona Curta do przejścia na tę dobrą stronę. Teraz troszkę odbiegnę od tematu, ale myślę że Ci dwaj mogą w tagu świetnie się rozwinąć jeżeli dostaną push. Mają obaj wielki talent i federacja powinna to docenić, a nie kisić ich tylko na Superstarsach.

W sumie to nie jestem pewien czy Dudebuster's nie przeszli tego turnu już wcześniej. Jak biegali z Hornim po backu byli tacy jakby pozytywni. Co do Barretty i Hawkinsa, jak narazie rozwija się ich feud i nie wiem czy to nie jest lepsze niż team. Co by mieli jako ten team robić? Na SD nie ma żadnego innego tagteamu a jakoś ich nie widze z feudem o pas. Jednak mysle że jest opcja by z tego feudu przejść do teamu. Ostatni Barreta przegrał na SS z Reksem a Hawkins to komentował, teraz sytuacja mogłaby się odwrócić, Hawkins tez by przegrał i tak mogliby się połączyć mając wspólnego wroga. No i to by wymagału faceturnu Hawkinsa co też byłoby złym rozwiązaniem bo jest dobrym heelem. Tak więc jestem przeciwny temu połaczeniu, wole żeby feudowali bo zrobili już dwie bardzo dobre walki, zwłaszcza ta druga zrobiła na mnie wrażenie.

 

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak jak wspomniał Brem coś zaczyna dziać się z postacią Kane'a. Rzeczywiście zmiękczają Jego postać i już zbytnio nie przypomina ulubionego demona diabła. Posługując się Edgem robią z Niego sierotę, która chce odzyskać swego ojca, ale ten zawsze ucieka mu z przed nosa. Nie może Go znaleźć, tralalala i tym samym strasznie podbudowują postać Edge'a, który stał się chyba największym baby facem na Smackdown. Przyznam że segmenty z Paulem, Ratedem oraz Kanem są naprawdę zabawne, ale mimo to, nie powinni wikłać w takie coś człowieka który pokonał własnego brata zakopując Go żywcem. Mam nadzieję że wizerunek Kane'a nie zostanie do końca zniszczony.

Teraz słówko o Barret'cie i Hawkinsie. Jak wiemy ostatnio na Superstarsie Curt komentował walkę Trenta z Tylerem. Był to komentarz z tego co zauważyłem face'owski. Jestem prawie w stu procentach przekonany, iż już na dniach stworzą razem tag team. Warto wspomnieć że na

nadchodzącym Superstarsie stoczą ze sobą pojedynek. Myślę że po walce zawrą rozejm, uścisną sobie ręce i będą szaleć we dwójkę. Tylko teraz jest jeden problem. Z kim ewentualnie mieliby walczyć jeżeli dywizja tagów w WWE za dobrze nie wygląda? No cóż, najpierw poczekajmy czy wogóle stworzą tag, a potem będziemy mogli coś więcej powiedzieć.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wracając jeszcze krótko do Kane'a, filmik który Edge puścił jako promo do ich walki podsumował dobitnie zmiękczenie wizerunku. Co prawda potem pojawił się niszcząć wszystko i wszystkich po drodze w mrocznych klimatach no ale i tak dostał spear'a...

Temat CM Punk'a był już w tej dyskusji kiedyś poruszany ale w innej sytuacji. Wtedy była mowa o rozpadzie SES a jego obecna pozycja moim zdaniem wymaga przedyskutowania. Cała ta zabawa w komentatora ogólnie to był bardzo dobry pomysł, Punk się świetnie sprawdza no ale jego gimmnick jest teraz bardzo nie jasny. Publicznośc cieszy się gdy wchodzi a po jego wypowiedziach trudno nawet stiwrdzić jakim jest komentatorem (heelowym czy facowym. Niby był przeciwko Cenie ale zachwyca się Bryanem, negatywnie się wypowiada o Mizie ale pozytywnie o Nexus. Ma zaczesaną fryzurke niczym grzeczny pierdołowaty uczniak i w niczym już nie przypomina lidera SES. No a w dzisiejszych newsach pojawiła się informacja o powrocie na ring. I tu pojawia się pytanie jak wróci i jaki dostanie gimmnick bo mi się wydaje że może tu być całkowita zmiana gimmnicku. SES już nie ma, publicznośc go polubiła, przed kontuzją kombinował coś z Bryan'em. Sądze że faceturn jeśłi już nie nastąpił to po powrocie zdecydowanie nastąpi. Mam tylko nadzieje że nie będzie feudował z Bryanem o US bo to by było mega zeszmacenie... Z WHC, przywódcy silnej stajni, osoby którą wygrała przez Submission z Takerem i pozbyła się Hardego z federacji miałby on teraz walczyć o pas US?

No i jeszcze jedna postać o której turnie była mowa w newsach pare dni temu i chyba na SD zaczęło się coś w tym kierunku dziać. Drew McIntyre. Pomijając już ringowe umiejętności a właściwie ich brak uważam że jest on dobrym heel'em ale i w roli face'a bym go widział. Jak mogliśmy zobaczyw Drew zaczął się zabierać za Kelly Kelly zapewniając że wcale nie jest taki zły, przerwała mu Kaitlyn ale wątek napewno zostanie pociągnięty (swoją drogą nie wykluczone że jest to celowy pstryczek w nos Tiffany za bratanie się z Dixie). I teraz albo Drew okaże się chamem, wykorzysta Kelly i wcale sie nie zmieni albo jest to całkiem nizły sposób na faceturn. Kelly zmiękczy jego postać i z nią u boku zdecydowanie łatwiej mu będzie będzie ten turn przejść. Tylko obawiam się że z turnem może się wiązak jakiś push i najważniejsze by nie był on za duży.

 

 

 

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Od ostatniego posta podziało się sporo w szczególności u div, a to raczej jeszcze nie koniec, więc trzeba nieco odświeżyć temat.

Niedawno temu mówiono o połączeniu Barrety i Hawkinsa w tag team. Oczywiście potrzebny o tego był turn któregoś z tych zawodników. Ja obstawiałem na face turn Curta z tego względu iż Trent właśnie niedawno stał się facem, więc powrót to tego złego w tak krótkim czasie nie miałby kompletnie sensu. No i dwa tygodnie na Superstarsie stało się. Moje przypuszczenia stały się faktem. Reks zaatakował swego tag team partnera, którym oczywiście był Curt. W ostatni czwartek panowie zawalczyli ze sobą, pewnie ten feud jeszcze pociągnie, ale co potem? Jeśli planowano połączenie Hawkinsa z Barretą, to zapewne już niedługo staną się tagiem. Ogólnie myślę że face turn dla Curta był dobry i mam nadzieję że jeśli już będą tag team partnerami, to dostaną title shota na tag team championships. Zasługują na te pasy, a nawet na coś poważniejszego, ale na razie spokojnie. Obydwaj są nieprzeciętni w ringu i mam również nadzieję że jako face'owie również się sprawdzą.

Teraz przejdźmy do div ponieważ tam dzieją się ciekawe rzeczy. Jak chyba wszyscy wiedzą, siostry Bella przeszły heel turn. Gdy dowiedziały się że dziewczyną Bryana jest Gail Kim, to rzuciły się na parę. Na początku myślałem że bliźniaczki pokłócą się o Daniela i pójdą osobnymi ścieżkami, a tu taka niespodzianka. Hmm... sytuacja jednak zdziwiła mnie ponieważ mówiono o heel turnie Kim, a tu stało się inaczej. W sumie siostry nie odgrywają jakiejś ważnej roli w dywizji div, więc pytanie czy ich turn był potrzebny chyba zostawię bez odpowiedzi. Chociaż w sumie... a zresztą, jest mi to obojętne, ale myślę że to jednak jest lepsze niż heel turn Gail ponieważ nie mogłem sobie jej nigdy jakoś wyobrazić w tej roli.

Na horyzoncie pojawił się również face turn Maryse. Storyline'owa dziewczyna Teda odwróciła się od Niego i to już jest taki mały znak. Jej turn akurat może zaszkodzić i nie wiadomo jak poradzi sobie w tej roli. Była dobrym heelem, ale zobaczymy jak cała sprawa potoczy się dalej. W każdym razie teraz ma być tweenerem, to ma być dla Niej taki okres próbny przed przejściem w heela, no chyba że jako tweener się nie sprawdzi.

Mam jeszcze przeczucie iż podzieje się coś z tagiem LayCool. Zacznijmy od tego że nie mają żadnego pasa. Jak wiemy, ostatnio Layla przegrała, a Michelle nie była z tego zbytnio zachwycona. Możliwe że to powoli będzie początek końca LayCool. Mówiło się o tym że Kong miałaby być ochroniarzem obydwu pań. Ostatnio doszły mnie jednak słuchy iż WWE zmieniło swoje plany. Możliwe nawet jest to że Kong zadebiutuje na Raw. Jeśli tak się stanie, to rozpad LayCool jest całkiem możliwy. Ja jednak wolałbym żeby Kong trafiła na Smackdown. Przewiduję że Layla będzie teraz przegrywać, Michelle nie będzie zadowolona, a tu nagle wkroczy Kong, która będzie niszczyła każdą divę po kolei. Potem myślę że Michelle się to spodoba i wymieni Laylę na lepszy model. Oczywiście Layla przejdzie turn i chyba sprawdzi się w roli face'a. Co z tego wyniknie to nie wiem, są to jedynie moje przypuszczenia, choć myślę że rozpad LayCool nadchodzi.

I ostatnia opcja o której stało się głośno po ostatnich newsach. Mówi się o heel turnie Kelly Kelly. Pewnie dla wielu z Was jest to wielkie zaskoczenie, ale ja osobiście myślę sobie, czemu nie? Myślę że to nie jest zły krok, choć nie bardzo wyobrażam sobie Kelly w roli heela. Na początku programu z Drewem myślałem że to właśnie On przejdzie turn, a tu mamy taką niespodziankę. No i pomyślmy co jest lepsze. Według mnie Drew nie byłby dobrym facem, ale oczywiście mogę się mylić. Nie przepadam za Nim, ale jako heel zły nie jest. Moim zdaniem turn dla Kelly to lepsze rozwiązanie.

Mam nadzieję że żadnego turnu nie pominąłem :P.

Dobra, teraz Wasza kolej, dawać, dawać, nie obijać się :).


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fajnie że ktoś jeszcze pamięta o tej dyskusji, Droops jak zawsze niezastąpiony :t_up:

Dobra to tak. Zacznijmy od tego Hawkinsa. Ja osobiście jestem bardzo niezadowolony z tego face turnu. Curt był bardzo dobrym heel'em, razem z Archerem byli mega wyrazistym domibnującym teamem i gdyby tego nie skopało WWE mogliby spokojnie iśc po pasy. Jak dla mnie byli dużo bardziej wyraziście niż Dudebusters i facowy team Trebta i Curta tez żaden rewelacyjny nie będzie. Pozatym Hawkins nawet sam sprawdzał się super jako heel, pasował do tej roli i zbierał coraz większy heat i nagle ten atak Resks'a wzięty z niczego. Ja bym wolał żeby Curt został heel'em i po prostu dostał push. Bardzo chętnie bym go widział w feudzie z Kofim o pas. Kingston idealnie by się nadawał na podbudowanie i wypromowanie Hawkinsa a w tym teamie nawet jak zdobęda pasyto nie wiele teraz oznacza a zresztą pasy niedługo idą do Bryan'a i Bateman'a. Jestem na nie, juz wolałbym jeśli w ogóle maja ich młączyć żeby Trebnt przeszedł turn i feud z Bryanem i Batemanem. Cała czwóka jest bardzo dobra w irngu więc taki feud mógłby bardzo podbudować wizerunek dywizji, mogliby w jakims minimalnym stopniu próbowac dorównać TNA.

No i przejdzmy do kobiet bo tu rzeczywiście tych turnów nawalili miliard w ostatnim czasie. Melina, Tamina, Maryse, Bellas szykuje się LayCool, znaczy samo Lay lub Cool. No ale od początku.

Heelturn Melina był świetnym pomysłem ale został totalnie zmarnowany. Jakby pociągnęli feud z Natalyą mogłoby wyjśc coś naprawde fajnego a tak to po prostu przeszła turn i w sumie niema o czym tu pisać teraz. Tamina z kolei przeszła za sprawą miłości na dobra stronę mocy. Tu nie jestem przekonany czy tp dobrze. Są już dwie takie powiedzmy bardziej postawne facowe divy czyli Beth i Natalya i czy jest potrzebna trzecia? Chętniej bym zobaczył np feud Taminy z Beth jako feud silnych babek a nie lalek. No ale jak oże Tamina była jedyną kobietą na liście tych gwiazd na 2011 rok pewnie sończy się to pasem. Może jak przyjdzie Kong i odbierze pas Eve to Tamina będzie tą którą pokona potwora. Mogłoby to nawet fajnie wyjść. Dalej mamy Bellas, początkowo zapowiadało się że turn przejdzie tylko Nickie, potem jednak wymyślili to głupie story z Bryane i ostatecznie obie stały się złe. I w sumie nie podoba mi się to bo i tak one raczej pushu nie dostaną. Przez to że są dwie raczej mają marne szanse na pas, może gdy były dwa pasy za czasów LayCool mogły coś próbować. Maryse jest świetna heelką, myśle że da rade jako Tweener ale jako face to jej nie widze. Tweenerem już jest w sumie jak przeszkadza Tedowi to się wszyscy cieszą ale w dywizji kobiet zostaje zła i tak mogłoby pozostać.

No i LayCool. Zdecydowanie masz racje że niestety team świetny team chyli się ku upadkowi. Wyraźnie było to podkreślone na ostatnim SD. Michelle cały czas patrzyła na Layle z takim politowaniem jakby uświadamiała sobie z bólem że Layla jest słaba i zawsze była tym słabszym ogniwem co zresztą jest faktem. Natomiast nie jestem przekonany co do jednego co napisałeś. Mianowicie nie wiem czy tego turnu nie przejdzie raczej Michelle. Layli może zacząć odwalac jak jeszcze trochę podbudują jej pasmo porażek, Michelle będzie ją pocieszać, Layla będzie się na nią złościć i Michelle pozostanie tą dobrą troskliwą przyjaciółką a Layla zacznie się miotać chcąć udowodnić że nie jest słaba. Zresztą McCool bardziej mi pasuje na face'a. Co do Kelly to dla mnie totalna głupota i jak dla mnie nie da sobie rady jako heel, jest na to za słabą aktorką, teraz w sumie nie musi grać tylko jest sobą, zdecydowanie wolałbym żeby to Drew przeszedł turn pod jej wpływem co zresztą się powoli zaczeło dziać. Jak dla mnie ma on zadatki na świetnego face'a a Kelly na heel'a nie ma żadnych.

Dopisałbym coś od siebie ale mi się już oczy zamykają więc najwyżej jutro edytuje :)

 

 

 

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po raz kolejny należy napisać coś w mojej ulubionej dyskusji. Przyszło mi ostatnio na myśl kilka pomysłów na turny. No to zaczynamy:

William Regal, od bardzo dawna nic ciekawego nie dzieje się z jego postacią. Nie jest dobrym heelem, ale tylko ze względu na to, że nie dają mu szansy na wykazanie się. Pamiętacie może Khali Kiss Cam czy jak to tam się nazywa? Widzieliśmy tam zabawną scenkę jak Regal pocałował Rydera. Słyszeliśmy że spodobało się to bardzo publiczności. Na ostatnim wydaniu Superstarsa, mieliśmy okazję zobaczyć Six Person Mixed Tag Team Match. Po tymże pojedynku Regal zaatakował swojego partnera tag teamowego, którym był Tyson Kidd. Nie wiadomo czy to coś oznacza ponieważ chwilę później Melina dała mu w twarz. Przecież wszyscy wiemy, że Melina napewno nie przejdzie znów turnu. Dlatego też trudno wyczuć czy zachowanie Williama to jakiś znak czy też nie. Szczerze mówiąc, to gdyby nawet przeszedł ten turn, to niewiele by mu on pomógł. Kolejną osobą jest Kane. Już sporo napisaliśmy o jego turnie, ale może dwa zdanka jeszcze warto napisać. Już po ostatnich wydarzeniach widać że turn widać już na horyzoncie. To było pewne, ale czy to dobrze? Czy to jest mu potrzebne i pytanie chyba najważniejsze. Z kim zawalczy na Wrestlemanii bo raczej stoczy jakiś pojedynek. Na ostatnich Wrestlemaniach pokazywał się w MITB Ladder Matchach. W tym roku mecz tego typu nie wiadomo czy się odbędzie. Według mnie ten cały face turn nie jest potrzebny i po tak dobrze podbudowanym feudzie z Takerem jest to śmieszne. Kane świetnie grał heela, a teraz jego postać została tak niepotrzebnie zeszmacona. Można na koniec wspomnieć jeszcze Otungę, Harrisa oraz McGillicutty'ego. Cała trójka została wyłączona z akcji na pewien czas z powodu Ortona, który sprzedał im po punt kicku. Teraz nasuwa się pytanie w jaki sposób powrócą i czy pojawią się jako Ci źli czy może Ci dobrzy. Na ten moment Nexus jest tag teamem, a nie grupą. Na Wrestlemanii najprawdopodobniej Mason Ryan pojawi się przy narożniku Punka. Istnieje możliwość, iż panowie jakimś cudem pokłócą się i pyk... koniec Nexus. Wtedy właśnie losy całej trójki mogłyby się różnie potoczyć. Myślę że McGillicutty śmiało mógłby przejść turn bo jakoś jako face nie podoba mi się. Otunga powinien zostać jak najszybciej zwolniony, a Husky mógłby nadal grać heela. Takie jest moje zdanie. Myślę że można wspomnieć co nieco o Mistico/Sin Cara. Według mnie wszystko wskazuje na to, że będzie On facem. Wszystko czyli maska, która pasuje do wizerunku "tego dobrego". Słychać jednak głosy, że miałby On na początku być heelem, a po zaledwie kilku miesiącach stać się jednym z największych face'ów federacji. Ja jednak nie bawiłbym się w takie eksperymenty. Od razu zrobiłbym Go facem, a to z jednej przyczyny. Nie znam dokładnie sprawy, ale specjaliści twierdzą, że na początku kariery był On rudo i nie sprawdził się w tej roli. No właśnie, jeżeli nie sprawdził się w Meksyku jako rudo, to co tu mówić o WWE? Chyba że chcą z niego zrobić takiego heela, który nic nie mówi, tylko od czasu do czasu zaatakuje z zaskoczenia jakiegoś face'a. Właśnie, a czy w ogóle Mistico zna język angielski? WWE podobno nie zatrudnia ludzi, którzy nie potrafią mówić w ich języku, ale z drugiej strony doszły mnie słuchy, że rzeczywiście język angielski jest mu obcy. Nie wiem w końcu jak jest naprawdę, ale wiem jedno. Jeżeli w WWE nie odezwie się słowem, przynajmniej do momentu kiedy nauczy się języka, to będzie mi obojętne czy stanie się heelem czy może facem. Nie oszukujmy się, mistrz musi coś mówić, inaczej nie da rady. Tak więc moim zdaniem przed Sin Carą jeszcze długa droga. Przede wszystkim będzie musiał się nauczyć mówić ponieważ w CMLL nie gadają dużo, a poza tym mało kto ma tam umiejętności aktorskie, no przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie.

Dobra, to wypowiadać się bo jak widać tylko ja i Brem ciągniemy jakoś tę dyskusję.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Aj miałem Ci odpisać a mi jakoś umknęło to z pamięci, no ale co się dowlecze... Więc tak

Co do Regala krótko i na temat. Jego turn jak i sama jego postać generalnie mało mnie obchodzi. Myśle jednak że turn byłby mu do niczego nie potrzebny. Dostał teraz fuche komentatora NXT, gdzie indziej się już nie pokazuje, może czasem na SS ale nie wiem bo w sumie nieoglądam tego od jakiegoś czasu. No i w sumie to by było na tyle.

Kane, tu sprawa jest już chyba przesądzona. Znaczy ciężko powiedzieć czy to już jest face czy jeszcze twener, napewno nie heel. Początkowo jak ta cała afera z Corre się zaczęła ciężko było określić Kane'a. Zaatakował Corre krzesłame, ale zaatakował też Big Show'a, potem Show odpłacił się tym samym no ale myśle że po tym segmencie na backu przed ich walką o pasy jak się dogadali można już niestety stwierdzić że Kane przeszedł faceturn. Dla mnie to jest kretyństwo przede wszystkim z jednej prostej przyczyny- nie załatwił spraw z bratem... Nic, zero, zakopał go, ten sobie wrócił i nawet słowa nie powiedział w jego strone. A skoro teraz Kane już jest facem raczej to się nie wydarzy., Ewentualnie jakies pogodzenie braci ale to idiotyzm. Kane był świetnym heel'em i bardzo się w tej roli umocnił pokonując brata, i nie wiem czemu potem to wszystko zniszczyli. Feud z Edgem go ośmieszył, potem go nie było wcale a teraz ten faceturn... Pewnie zmierzą się z Showem z Corre na WM'ce, dołączy do nich Kingston a potem Kane wróci do roli sprzed push'u czyli wielkeigo groźnego, siejącego postrach jobbera.

Co do Nexus też nie będę się rozpisywał bo nie widze tu uzasadnienie jakiegokolwiek faceturnu, przedewszystkim Harris i McGillicutty najprawdopodobniej nie wrócą. Husky dostał już nowy gimmnick w FCW więc to chyba definitywny koniec jego przygody z Nexus. No a Otungi ani Ryan'a nie widze w roli faców.

Dodam jeszcze coś od siebie a tym czymś będzie Christian. Wrócił jako wielki face jakim był, bronił Edga, walkczył z Alberto ta sytuacja gdyby się nie zmieniła do niczego by go nie doprowadziła. No chyba że po WM'ce dostanie feud z Alberto o pas a Edge na bok i rolę się odwrócą ale w to watpie. Dużo bardziej prawdopodobne moim zdaniem jest że Chriastain będzie stał przy ringu w czasie walki na WM'ce jako opozycja dla Brodusa. No i w decydującym momencie przyczyni się do porażki Edga. Legendarny TT rozpoczyna feud a Alberto tez dostaje jakiś nowy wątek. Byłoby to rozwiązanie jak dla mnie super. Dużo się mówi o feudzi dawnych partnerów ale gdyby Edge miał przechodzić kolejny heelturn byłoby to totalne kretyństwo. A Christian jako face jużst nudny i nigdy go w tej roli nie lubiłem. Znaczy ogólnie go nie lubie zbytnio ale myśle w jakby został heelem bym się mógł przekonać.

No i może jak mówił Droops ktoś jeszcze by to coś napisał bo tylko my ciągniemy tą dyskusje.

 

 

 


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No jak Brem podkreślił dyskusja ta kuleje , a kuleje dlatego iż od początku roku ? Tak chyba się nie myle , to tylko Droops i właśnie Brem podtrzymują ten wątek , który jednak naprawdę powinien przyciągać większą ilość dysutantów bo nie chcę mi się wierzyć w to , że nikt nie miałby nic do powiedzenia na temat turnów , albo nawet swoich przemyśleń i propozycji no i tego co by było według niego najlepsze i sam nie wiem czemu jeszcze nie napisałem tutaj bo zawsze jakoś miałem taki zapał i się zbierałem do tego , aby coś w końcu napisać , ale nic z tego nie wyszło , a żeby nie kłamać to przyznam , że to z lenistwa i ogólnie , zresztą to nie tylko moja wada , ale nie teraz o tym deliberować w końcu mogę coś od siebie dodać jak ktoś napisał dostawić kolejną cegiełke , ale ja chyba tym razem postawie mur :) . Sądzę , że jako tak to mogę rozwinąć wątki większości gwiazd , ale wpierw zacznę od płci żeńskiej czyli div. Gail Kim tutaj moje spekulacje są stanowcze , a dlaczego ? Marnuje się trochę jej talent , który niewątpliwie posiada w TNA nie raz to udowadniała , heel turn sporo by wniósł nie tylko dla niej samej , ale co najważniejsze dla podwyższenia poziomu u div. Kelly Kelly niech nie przechodzi żadnego turnu , od początku kiedy przybywały informacje na ten temat to odrazu sam sobie powiedziałem stanowcze NIE! Ona zupełnie nie pasowałaby do roli tej złej zresztą jak dla mnie jest ona zbyt mało wyrazista i nawet w roli tej dobrej nie widać w niej nic szczególnego. Dalej mamy już długo ciągnącą się sprawe dotyczącą rzekomego rozpadu Lay-Cool , ale cały czas się o tym mówi lecz końca nie widać i chyba jeszcze się nie zanosi , a nawet jeśli miałoby tak się stać to nie sądze , że tak poprostu byłby koniec , ten rozpad będzie trwał napewno dłużej choć przychodzi mi na myśl , że 1 z nich mogłaby przejść face turn już na WM i bardziej stawiałbym na Layle , która nigdy nie grała roli tej dobrej? ( mogę się mylić ) , ale to by było kolejne nowe doświadczenie dla niej samej i myśle , że poradziłaby sobie z tym , ale niewątpliwie Lay-Cool jest naprawdę 1 w ostatnim czasie najbardziej wyróżniającym sie duetem no może nie aż tak jak to miało miejsce pare mc temu lecz nie można jeszcze ich skreślać. Maryse nie będę się za wiele rozpisywał o niej od czasu gdy została managerką Dibiasiego to nic się z nią nie dzieje , niby Dibiasie miał się bardziej ośmielić ? ( kurdę już zapomniałem o co dokładnie chodziło , ale mniejsza z tym ) , jak widać efektów u niego nie widać , a ona się marnuje trochę , teraz podobno jest jedną z prowadzących kolejną chyba najbardziej durną edycje NXT i przyznam się szczerze , że NXT z divami obejrzałem każdy odcinek , ale chyba wiadomo dlaczego :lol . Kolejna jest Melina , ale tutaj to wogóle nie wiem co się stało najpierw zapowiadało się naprawdę znakomicie heel turn , choć wcześniej miała niby połączyć się w tag z Morrisonem i walczyć ze wspomnianymi już wyżej Dibiasim i Maryse , ale jak widać ni widu ni słuchu o tym i raczej już nie będzie , walczy sporadycznie , ale to , że walczy na SS to naprawdę dla niej dość przykra sprawa bo jej miejsce jest na RAW , a nie do jobbowania , teraz tylko czekać na heel turn Morrisona i powrót do znakomitego okresu 2007-2008 roku ( nie pamiętam dokładnie , ale oczywiście chodzi mi o ich występy na RAW ). Kolejna jest Rosa Mendes , która nie wiem nawet skąd przeszła face turn i tak zostało , a ja wolałem ją oglądać jako tą złą niestety nie zmienia to faktu , że jest jobberką i chyba czasem też występuje w FCW , a tak przy tym zostając to co się stało ze wszystkimi uczestniczkami 3 sezonu NXT , Kaitlyn chyba jest na SD? Chyba , ale o reszcie to już chyba większość zapomniała , a szkoda bo Naomi , która posiada naprawdę dobre umiejętności ringowe powinna znajdować się w 1 z głównych rosterów co do reszty pań to myśle , że również Aksana w roli tej złej dobrze mogłaby się prezentować na SD np. jako zastępczyni Layli u boku Michelle to napewno byłoby coś ciekawego , no i nie zapomniałbym o słodkiej April o , której jak ktoś mi napisał , że ma 24 lata czy 25 to obśmiałem go , ale potem patrze no i zgadza się , ale naprawdę bardzo młodo wygląda co jest dużym plusem dla mnie oczywiście :) , a co do tego czy powinna być w 1 z głównych rosterów to sam nie wiem , ale wydaję mi się , że nie dalekim czasie znajdzie się w 1 z nich i będziemy mogli podziwiać ją w akcji ;).

PS. Ok to na tyle jeśli chodzi o divy , reszte to chyba następnym razem , obym tylko znowu tak z lenistwa nie zaprzestał pisać bo akurat ten temat pozwala na wyrażenie swoich opinni i przemyśleń , a co najważniejsze można włączyć swoją lekką wyobraźnie oczywiście z granicami rozsądku :)

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra, własnych propozycji tym razem nie mam, więc odniosę się jedynie do sytuacji z Christianem. Ostatnio dużo mówi się o heel turnie Christiana. Chodzą plotki, że właśnie na Wrestlemanii miałby stać się tym złym. Ludzie przewidują różne koncepcje, mówią o Triple Threat Matchu o pas WHC, niektórzy z kolei twierdzą, że Captain Charisma jedynie pojawi się przy narożniku Edge'a, a jeszcze inni twierdzą, że dostanie On walkę z kimś zupełnie innym. Jak dla mnie ta ostatnia opcja odpada. Nie ma już czasu na danie Christianowi jakiegoś rywala. Ewentualnie jak ja to powtarzam, może Clay, ale byłoby to idiotyczne, więc ta opcja również może odpaść. Wydaje mi się również, że Christian zawalczy na największej gali roku, więc asystowanie Edge'owi raczej nie wchodzi w grę. Dla mnie najbardziej prawdopodobną opcją byłoby zrobienie Triple Threat Matchu. Wiele źródeł donosi, że Christian miałby się zbuntować i pomóc w walce Del Rio. Czemu to jednak miałoby to służyć? Że niby Alberto przekupił Christiana? Może to nie byłoby do końca głupie, ale pamiętajmy, że kilka miesiecy temy Alberto wysłał Christiana do domu "kontuzjując" Go. No nie wiem jak WWE mogłoby to wszystko rozwiązać. Szczerze mówiąc, chętnie zobaczyłbym Christiana w roli heela. I na koniec moje ulubione zdanko: po Wrestlemanii będziemy mądrzejsi :P.

A reszta co, na oklaski czeka? Pisać coś!

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to chyba nie można sobie wyobrazić odpowiedniejszego momentu na ruszenie tej właśnie dyskusji. Tak więc mam nadzieje że tym razem odpowie więcej osób niż Droops :P

R- Truth. Jak już wszyscy wiemy przeszedł on na ostatnim Raw heelturn. W sumie jak jego speech przerwał JoMo to miałem wielką nadzieję, że to własnie John przejdzie turn, jednak ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu stało się odwrotnie. Nigdy nie wyobrażałem sobie Trutha w roli heel'a ale po tym wystąpieniu uważam że ma potencjał, był przekonujący, szybko osiągnął całkiem spory heat od publiki (chociaż to chyba nie jest takie trudne bo jak przyszedł JoMo i jakimiś żartobliwymi docinkami rzucał w stronę Trutha tego też dostał heat). Jeżeli nie wpadną na genialny pomysł że za tydzień Truth przyjdzie, będzie przepraszał mówił, że go poniosło, że to pod wpływem chwilowego załamania bo stracić szanśe itd itp to jak dla mnie może wyjśc z tego coś naprawdę dobrego. Truth się już znudził, turn całkowicie odświeży jego postać. Oczywiście będzie to wymagało chyba całkowitej zmiany gimmnicku, nie będzie już mógł wychodzić śpiewając z publika, musi dostać nowy theme, no i jak już wsponiałem nowy gimmnick. No i wydaje mi się, że ma on szanse na push. Raczej bankowo dostanie feud z JoMo. Może nawet wtrąci się w walkę na ER uniemożliwiając mu zwycięstwo. Myśle, że jest to najrealniejszy scenariusz. Co prawda marzyłoby mi się żeby JoMo wygrał pas i feudował o niego z Truthem, takie odświerzenie w ME to by dopiero było coś ale to raczej nierealne. Myślę, że po ER zobaczymy feudy JoMo vs Truth, Miz vs Riley no i mistrz Cena vs np Ziggler albo ktoś ze SD. Tak więc ja uważam, że z tego turnu może wyjśc coś świetnego. A Wy jakie macie zdanie na ten temat?

 

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No jak dla mnie ten heel turn R-Trutha jest odpowiedni dla jego postaci. Jako face'ik, który sobie skacze, krzyczy: What's Up? jego dni były policzone, bo nie mógł liczyć na nic więcej niż jobberka i od czasu do czsu porażka lub wygrana w raz z Jasiem w ME. Dla mnie jakoś tak dziwnie wyglądął ten heel turn, bo najpierw zaatakował JoMo, potem jakies takie dziwne "wyrzuty sumienia", znowu atak i tak w kółko. Myślałem, ż ebędzie bez litości, a on tak się miotał z emocjami i jak dla mnie tak sobie to wyglądało. Truth ma teraz jakieś możliwości, bo po takiej zmmianie myślę, że po Draft'cie z jakimś tam McIntyre'em czy kimś mógłby pomóc mu przejść face turn. Wtedy Drew z kelly by wojował i jakoś by to wyglądało. Myślę, że jako zły można miec na niego wiele pomysłów, mam nadzieję, że nie z Sin Carą lub JoMo, bo oni dla mnie nie powinni się miotać przy nim tylko 100 razy wyżej, dlatego wróżę mu pomoc komuś w przejściu face turnu i tyle, lecz na nic więcej niż pas US w całym roku 2011 nie ma na co więcej liczyć.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...