Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Turny, turny, turny


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  890
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chcę upchac Cene do feudu z Bryanem bo uważam że ten zawodnik zasługuje na miano Main Eventera. Jak już wspomniałeś dla pasa US byłoby to dobre ze względu na prestiż. Napewno niechciałbym żeby feud rozegrał się w przeciągu kilku następnych tygodni (zakładając heelturn Johna). To musiałoby potrwac nawet kilka miesięcy. Program pomiędzy nimi nie musiałby opierac się na tytule US tylko na samym wypromowaniu Daniela. Pozatym WWE planuje unifikację pasa IC z US Championship, więc feud o pas mistrza Stanów jest kompletnie wykluczony.

A ja nie chciałbym ,aby Daniel był wypromowany przez Cenę.Oprócz tego,że to może się zakończyć utratą pas US to jeszcze publika mogłaby go nie polubić.Tak jest zawsze .Cena z kimś walczy i wygrywa i od razu on jest lubiany ,a jego przeciwnik wręcz przeciwnie.Też bardzo bym chciał ,aby Daniel wszedł do ME,bo on się tam świetnie nadaje.Jednak nie chcę,aby zrobił to Cena,ani powiedzmy Orton.Federacja musi zrozumieć ,że on tam się musi znaleźć i już .Nie mówię,że musi od razu zdobywać pas WWE ,ale jego umiejętności świadczą o tym ,że może awansować wyżej.Narazie o jego skok do ME bać się nie musimy ,bo jeżeli tak szybko zdobył pas to na pewno pójdzie dalej.Tyle na ten temat.

Pozatym WWE planuje unifikację pasa IC z US Championship

I tego bym bardzo nie chciał .Te 2 pasy to i tak mało na całą federację.Co dopiero jeden.Pas musiałby zmieniać właściciela co tydzień.Wcale nie trzeba ich unifikować,aby miały większą wartość.Wystarczy dawać trochę lepsze wali o nie ,które i tak się znacznie poprawiają.Bo przecież ten pas tak wiele kiedyś znaczył.Pamiętam ,jak dziwiłem się ,że JBL i Benoit walczą o takie nic, a mogliby walczyć o WHC.

A właśnie, zapomniałbym. Chętnie zobaczył bym młodego Dibiasego jako Face'a. Jako samotny heel bez kolegów, jest fatalny, muszą coś zrobić z jego postacią, bo za niedługo będzie się trzymał w federacji tylko dlatego, że ma sławnego ojca.

Co prawda nie przepadam za nim,ale jako face'a nie chciałbym go zobaczyć.Jako heel jest dobry, nie świetny,ale dobry.Przy mick'u nawet w ringu też.Jako face co był zrobił.Dawał ludziom pieniądze i udawał bezdomnego albo biedaka,bo wszystko wydał głodującym.Takie gimmicki muszą być heelowskie.Jeżeli WWE uznało,że będzie kontynouwać gimmick jego ojca to tak już zostanie.Uważam również ,że wkrótce Vince trochę bardziej go doceni.Mam takie przeczucie.

Może i Henry nie ma żadnych znaczących osiągnięć w WWE w przeciwieństwie do Showa ale na chwile obecną ja wole oglądac walki Marka mimo że jest on zwykłym jobberem a Show ME. Show ostatnio nie pokazuje w ringu totalnie nic, wykonuje tylko slamy i swój wszechpotęzny punch. Wiem że Henry wcale duzo więcej nie robi ale odnosze wrażenie że jednak jego moveset jest bogatszy. Zgadzam się że faceturn Showowi wyszedł na dobre, jest to zawodnik który jest równie dobry jako heel co jako face. Natomiast postać Henrego faceturn do reszty zniszczył i jak najszybciej powinien być cofnięty.

No nie wiem,czy Mark pokazuje więcej w ringu.Jak już widać jego walkę to po paru(3-4)mocniejszych ciosach jest kontra i przeciwnik dokańcza walkę i wygrywa.Big Show jakoś prędzej mi podchodzi ,nawet jako face.Po prostu Mark powinien stać się heelem ,tak jak kiedyś .Tak faceturn Showa był dobry.Jednak gdybym miał wybrać to nawet heelowskiemu Henremu nie dał bym pasa tylko Showomi.To on bardziej zasługuje na szacunek w federacji.Nie wiem czy z postacią Marka da się jeszcze coś zrobić, tak jak powiedzmy z Khalim, który jest aktualnie fatalny.WWE wie,że oni muszą być heelami,ale woli udawać ,że wszystko jest teraz w porządku i czekać ,aż odejdą z federacji.Żadna to moim zdaniem metoda.

Ja już chyba nawet wiem, czemu Trutha WWE nie wykorzystuje ani trochę. Dostał United States Championship, i był tak tragicznym mistrzem, że stracił pas chyba po dwóch tygodniach. Dali mu wtedy szanse, ale jej niestety nie wykorzystał i w niego już chyba na dobre zwątpiono.

To jest prawda.Teraz ,gdy Bryan ma pas takie osoby,jak Truth nie mają na niego szans.Trochę go szkoda,bo na pasy TT zasłużył sobie kiedyś z Morrisonem.U niego moim zdaniem przydałby się heelturn.Może nawet zmiana gimmicku ,bo ten raper trochę się nudzi.Może jeszcze nie teraz ,ale już wkrótcę.Na pewno ,jako zły dawałby lepsze speeche i możliwe pokazywał więcej w ringu.Wtedy na pas by sobie zasłużył.

Przecież Morrison jest nazywany "Shaman Of Sexy" czyli bardzo podobnie jak "Sexy Boy" HBK-a. JoMo ma wielki talent i między innymi w nim widzę przyszłośc federacji. Szkoda że Jericho w takim momencie zdecydował się na przerwę w występach bo John również na nim mógłby się świetnie wypromowac. Miejmy nadzieję że WWE nie zmarnuje jego talentu. Mówi się że doznał znowuż kontuzji, ale miejmy nadzieję że szybko wróci do zdrowia i zobaczymy jak sprawa z jego postacią dalej się potoczy.

Szkoda,bo po jego krótkim feudzie z Jericho,który miał go wypromować brama do ME uchyliłaby się przed nim.To samo jest z Christianem,ale nie o nim teraz mowa.JoMo rzeczywiście w ringu jest bardzo dobry, na pewno jest lepszy od R-Trutha.On na pas US sobie spokojnie zasłużył.Po powrocie zapewne znów będzie musiał długo walczyć,aby do czegoś dojść.Wierzę,że jeszcze kiedyś dojdzie do WWE Championship.Zamiast Ortona to on mógłby teraz walczyć z Sheamusem.

Na pewno u niego nie chciałbym zobaczyć heelturnu.Co prawda jest dobrym heelem i facem,ale jego aktualna rola bardziej mi pasuje.Mógłby jedynie więcej nadać od siebie przy micku.

  • Odpowiedzi 166
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    31

  • Droopi

    17

  • SweetChinMusic

    11

  • Ulicznik Xeb

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chcę upchac Cene do feudu z Bryanem bo uważam że ten zawodnik zasługuje na miano Main Eventera. Jak już wspomniałeś dla pasa US byłoby to dobre ze względu na prestiż. Napewno niechciałbym żeby feud rozegrał się w przeciągu kilku następnych tygodni (zakładając heelturn Johna). To musiałoby potrwac nawet kilka miesięcy. Program pomiędzy nimi nie musiałby opierac się na tytule US tylko na samym wypromowaniu Daniela.

Zgadzam się z tobą. Przypuszczając, że Cena przeszedł by heel turn to taki feud mógłby być nawet ciekawy. Jednak podzielam również zdane Montany:

jeszcze publika mogłaby go nie polubić.Tak jest zawsze .Cena z kimś walczy i wygrywa i od razu on jest lubiany ,a jego przeciwnik wręcz przeciwnie.Też bardzo bym chciał ,aby Daniel wszedł do ME,bo on się tam świetnie nadaje.Jednak nie chcę,aby zrobił to Cena,ani powiedzmy Orton.

Więc osobiście trudno mi jest powiedzieć, czy akurat ten feud z Ceną faktycznie wypromował by go jako face'a, czy wręcz przeciwnie - ludzie za to, ze sprzeciwił sie panu wspaniałemu odwrócili by się od niego. To zależy jak WWE Universe przyjmie Cenę jako tego złego. Co jak co, ale akurat Danielsson prędzej, czy później musi się znaleźć w ME, bo w 100% sobie na to zasłużył. Zdobycie pasa US to dopiero początek mam nadzieję wspaniałej przygody z WWE.

Pozatym WWE planuje unifikację pasa IC z US Championship, więc feud o pas mistrza Stanów jest kompletnie wykluczony.

Jeżeli jakis nowy pas, zupełnie nowy nie wejdzie zamiast przypuśćmy US to ta unifikacja będzie bez sensu, bo na dwa rostery zostały by tylko 3 pasy i zrobi się totalny bałagan.

A właśnie, zapomniałbym. Chętnie zobaczył bym młodego Dibiasego jako Face'a. Jako samotny heel bez kolegów, jest fatalny, muszą coś zrobić z jego postacią, bo za niedługo będzie się trzymał w federacji tylko dlatego, że ma sławnego ojca.

Nie zgodzę się. Ted jako heel spisuje się bardzo dobrze. Jego gimmick jest dobrze przemyślany. Problem tkwi w tym, że na RAW jest od cholery zawodników stojących nad nim, że on nie ma tam czego szukać. Draft na SD! - to jest logiczne wyjście z tej sytuacji. Tam będzie mógł rozwinąć do końca skrzydła, bo w jego talent akurat nie wątpię.

Co do R-Trutha: szkoda go trochę, bo koleś umiejętności ma i jest lekko mówiąc szmacony prze WWE. Będąc w TNA jezeli się nie mylę posiadał nawet raz TNA WHC, więc mistrzem potrafi być. Nie tak dawno zdobył ten pas US i byłem prawie pewien, że tym razem CT postawi właśnie na niego i stanie się solidnym MidCarderem. Nie wiem dlaczego tak szybko stracił pas? Może to ze względu na kontuzję jako go spotkała będąc mistrzem. Utrata tego pasa była dla niego gwoździem do trumny. W tym momencie nie lódźmy się: on już kolejnej szansy nie dostanie. Pozostaje mu tylko być do końca swojej kariery przeciętnym MidCarderem, a szkoda, bo mogła to być jedna z jaśniejszych postaci w WWE.

O Morrisonie krótko, bo nie mam zbytnio czasu:

A moim zdaniem, to z Johna Morrisona można by było, a nawet trzeba by było zrobić drugiego Shawna Michaelsa. Już dawno były takie porównania, a JoMo dostał nawet na finishera Nitro Blast(Sweet Chin Music). Ma on niesamowity potencjał i chyba wkońcu zaczynają z niego korzystać, tylko że niestety jak narazie nie widzę dla niego pasa, przydałby się jakiś mocniejszy mid-carderowy feud. No właśnie, a kto by go wypromował na tyle, żeby stał się wielką gwiazdą: John Cena :) Prawde mówiąc, WWE spieprzyło nieco sprawę, robiąc poraz drugi walkę Shawn Michaels vs Undertaker. Gdyby to JoMo skończył kariere HBK, bo fantastycznej walce(no nie oszukujmy się, obaj w ringu są znakomici), już teraz siedział by w ME.

Ciekawe rozwiązanie mi przedstawiłeś. Powiem ci, że podoba mi się. Tylko, żeby JoMo nie był w 100% kopią Michaelsa tylko powiedzmy 60%, a ja bym był usatysfakcjonowany. Uważam, że ten niepotrzebny draft na RAW wstzrymał jego karierę, bo jakby nie patrzeć na SD! był jedna z głównych twarzy niebieskiego brandu. Jednak on ma jeszcze czas, jest jeszcze dość młody i na pewno niedługo i na niego przyjdzie kolei, bo nie wyobrażam sobie, że osoba z takimi umiejętnościami nie osiągnie nic w WWE

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja rozumiem twoją nienawiść do Danielsona, ale nie możesz zaprzeczyć że gdyby nie on, jego walka z Mizem była by nudna jak flaki z olejem.Daniel jest znakomitym wrestlerem. Bourne to bradzo dobry zawodnik, ale nie na WWE, on mi tu ani trochę nie pasuje, może dlatego że nie wiem jak u niego z mikrofonem.

Nienawiśc to z deczka za mocne słowo :P Po prostu nie lubie go za brak osobowości ale musze przynać że teraz podczas feudu z Mizem, troche się do niego przekonałem, mieli pare fajnych segmentów gdzie Daniel pokazał że coś przy tym micu potrafi, mimo że dalej jego postać jest dla mnie bardzo mało przekonująca. W każdym razie moim zdaniem teraz to Bourne powinien trzymac US a Brayan zajął jego zasłużone miejsce. A własnie, jeszcze apropo Bourna. Z tego co kojarze Bourne jak zaczynał w WWE, jeszcze w ECW był heelem. I wydaje mi się że jest to kolejna postac która bardzo straciła na turnie. On mi własnie pasuje na takiego małego cfaniaczka co zawsze może na kogoś spaść z nienacka :P Jako face nie ma osobowości bo z twrazy pasuje na takiego małego heelka. I w sumie zamiast pchać do jakiegoś głupiego TT z Henry, w którym założe się że będą jobberami mogliby zrobić storyline, że Bourne własnie jak mówiłem wkurza się na Bryana, że ten zajął jego miejsce, że przyszedłi od razu dostał push a on robi świetne walki od dawna i nic, heelturne i świetny feud gotowy.

A właśnie, zapomniałbym. Chętnie zobaczył bym młodego Dibiasego jako Face'a. Jako samotny heel bez kolegów, jest fatalny, muszą coś zrobić z jego postacią, bo za niedługo będzie się trzymał w federacji tylko dlatego, że ma sławnego ojca.

Neee. Na początku jak Ted dostał ten gimmnick w ogóle mnie nie przekonywał ale teraz go nawet polubiłem. Dostał nowy theme, swoją drogą bardzo fajny i pasujący do niego. Co prawda czuje że ten storyline z tajemniczym wielbicielem/wielbicielką okaże sie jakąś mega głupotą ale po tym mógłby dostać jakiś fajny feud bo na pas chyba na razie nie ma co liczyć, za duży tłok. Zdecydowanie powinni wymieszac rostery bo na SD nie ma kto feudować z Zigglerem a na Raw jest pełno dobrych zawodników z którymi nie ma co robić.

Co do Trutha to jego sytuacja z pasem US była bardzo dziwna. Myśle że storyline z Danielsonem jako mistrzem była wymyślony może nawet od razu gdy pojawił się w NXT, to zwolnienie, powrót na SummerSlam i feud z Mizem. Tylko w takim razie po co dawali ten pas Truthowi na dwa tygodnie... Może chcieli by Miz pokazał się na ppv przed zdobyciem walizki. No ale to mogli zrobić jakis feud bardziej rozwinięty i po prostu nie dac Truthowi wygrać na FatalFour bo tak to wyszło troche bez sensu. Zresztą Truth to jeden z zawodników któremu draft najbardziej zaszkodził. Pewnie przenieśli go żeby nie rozdzielali się z Morrisonem ale po pierwsze Morrison też nie powinien się tam znaleść po drugie i ten ich TT tylko tam jobbuje mimo że jest świetny. Na SD brakuje face'ów w midcardzie a taki Truth który teraz idealnie pasówałby do feudu z Zigglerem jeśli ten nie przejdzie turnu marnuje się na Raw tańcząc z Torres.

 

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Odniosę się na początek do myśli nad Tedem. Kompletnie nie podoba mi się pomysł z "dzidziczeniem" gimmicku po ojcu. Ted jest tylko marną kopią swego taty i wolałbym aby z tym jak najszybciej skończyli. Nie wiem, możnaby zmienic mu gimmick i pozostac przy wizerunku heela, lecz osobiście wolałbym coś innego. Dibiase nie podoba mi się jako heel i tak jak SCM chciałbym zobaczyc Go w roli face-a. Mógłby dajmy na to stac się takim dobroczyńcą/sponsorem który obdarza ludzi swoim szmalem. Nagle na jedno z Raw przychodzi Ted Dibiase Sr. Mówi że nie podoba mu się postępowanie syna i jest zmuszony do odbioru tytułu Million Dollar Championship. Młody Dibiase zostaje bez pieniędzy i dostaje jakiś face-owski gimmick. Mógłby także przejśc na Smackdown i to już w przeciągu kilku dni. Jak już wspomniał undertaker na Raw jest dużo zawodników stojących nad nim, więc przerzut do niebieskiego brandu mógłby wyjśc mu na dobre.

A własnie, jeszcze apropo Bourna. Z tego co kojarze Bourne jak zaczynał w WWE, jeszcze w ECW był heelem. I wydaje mi się że jest to kolejna postac która bardzo straciła na turnie. On mi własnie pasuje na takiego małego cfaniaczka co zawsze może na kogoś spaść z nienacka Jako face nie ma osobowości bo z twrazy pasuje na takiego małego heelka. I w sumie zamiast pchać do jakiegoś głupiego TT z Henry, w którym założe się że będą jobberami mogliby zrobić storyline, że Bourne własnie jak mówiłem wkurza się na Bryana, że ten zajął jego miejsce, że przyszedłi od razu dostał push a on robi świetne walki od dawna i nic, heelturne i świetny feud gotowy.

No i nie powiem bo to jest kolejny ciekawy pomysł. Jak dobrze wiemy Bourne miał dostac push, a za nim wstawił się u McMahona sam John Cena. I gdzie ten push? Ja go nigdzie nie widzę. Mam w głowie dwa plany kompletnie różniące się od siebie. Pierwszy z nich to taki, że Evan nadal jest facem, tylko federacja daje mu po prostu więcej czasu i co najważniejsze mikrofon. Ja słyszałem Go jedynie raz, ale wypowiedział raptem gdzieś dwa zdania, więc cóż tu można powiedziec. Wolałbym tę opcję ponieważ jako face byłby napewno rewelacyjny i wygląda na takiego dobrego chłopca. Drugi pomysł właśnie podsunął mi Brem. Nie wiem czy Bourne stracił na turnie bo zwyczajnie nie pamiętam Go jako heela. Jeśliby sprawdził się w takowym wizerunku to mógłby byc takim "małym wypierdkiem" który każdemu chce udowodnic że jest niewiadomo kim. W WWE obecnie nie ma heela jego postury, a napewno mógłby się taki przydac.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i Raw nam dostarczyły kolejnych tematów do tej dyskusji ;]

No i chyba coś z turnem Morrisona się ruszyło. Co prawda nie do końca wiem co tam się wydarzyło po tej walce, czemu nagle Bryan i Morrison zaczęli się lać? Że Bryan atakując Miza przy okazji zachaczył Johna? Bez sensu. No ale mniejsza o to czemu, wygląda na to że będziemy mieli feud tych zawodników. Po walce Morrison miał juz wyraz twarzy typowego heel'a. No i to też wyjaśnia czemu Morrison od paru tygodni się nie goli :P Z brodą wygląda bardziej heelowo. I ogólnie przydałaby się calkowita zmiana gimmnicku. Tylko czy taki scenariusz jest fajny? Moim zdaniem nie... Morrison zasługuje na dużo więcej niż feud o najsłabszy z pasów i to jeszcze z rookim. Miał pas IC, był dobrym mistrzem. Ostatni wygrany feud z Jericho, już dawno powinien być w ME a nie siedzieć w tym midcardzie i feudować o US. I to na dodatek pewnie ten feud przegra bo przecież trzeba promować Brayan'a...

W dyskusji o NoC pisałem że jeśli Hari stracą tytuł, totalnie nie będzie co z nimi zrobić i wrócą do jobbowania. Zupełnie nie pomyślałem wtedy o tak oczywistym jeśli o WWE chodzi rozwiązaniu czyli rozpadzie Hartów. Obecne WWE jak nie ma co zrobić z jakimś teamem od razu go rozwala. Wygląda na to że zobaczymy heelturn DHS i niestety feud partnerów. Walki co prawda będą dobre pewnie ale sam feud raczej nie koniecznie no i tendencja że wszystkie teamy po rozpadzie muszą feudować jest juz głupia...

 

 

 


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak jest jak już powiedział Brem z Tą sprawą Tag Teamów, że każdy musi zakończyć się feudem i to niekoniecznie udanym.To jest naprawdę wkurzające widząc na przykład Shada Gasprada walczącego z JTG po raz pierwszy na PPV.I co dalej :?: Zakończony konflikt i po feudzie.Żenada.Nie ukrywam były niektóre starcia były naprawdę udane ale nic na siłę.Wyobrażacie sobie Speeche Davida Harta Smitha typu:"Wee czułem się fatalnie w tym Hard Dynasty.Ograniczali mnie i w ogóle było fuj"..Wszystko ładnie pięknie ale to wszystko już było.Na 100% Natayla wtrąci swoje trzy grosze aby załagodzić sytuację i odnajmując że należy skupić się na pasach WWE Unified Tag Team Championship.Ale nie konflikt dalej trwa.Choć jest jeszcze druga strona medalu.Ci dwaj panowie mogą dostać niezłego pusha.Występowaliby częściej na PPV jak i tygodniówkach.No ale skoro mają być plany takie jak z Cryme Time to lepiej ten pomysł anulować

Co do Heel Turnu Morrisona jest to realne choć nie jest na sto procent pewna.Nie ukrywam znudził mi się w gimmicu "The Shaman of Sexy czyli Szamana Seksu.Dla mnie to już jest z deka przereklamowany.Chciałbym go zobaczyć w Tag Teamie Melina&Nitro&Mercury.Z tym ostatnim też nic nie wiadomo.Zobaczyć musimy jak dalej potoczą się sprawy Straight Edge Society ale sądzę że to już też jest kwestia czasu.Niestety.Dlatego gdyby Morri miałby przechodzić Heel Turn to ucieszyłbym się widoku z reaktywowanego Tag Teamu MNM.Nie strawiłbym widoku walczącego R-Trutha w roli Face a Johna jako heela,bo wracając do poprzednich wypowiedzi myślę że Vince nie zmieni mu Gimmicku.Takie jest moje zdanie.

A moim zdaniem, to z Johna Morrisona można by było, a nawet trzeba by było zrobić drugiego Shawna Michaelsa. Już dawno były takie porównania, a JoMo dostał nawet na finishera Nitro Blast(Sweet Chin Music). Ma on niesamowity potencjał i chyba wkońcu zaczynają z niego korzystać, tylko że niestety jak narazie nie widzę dla niego pasa, przydałby się jakiś mocniejszy mid-carderowy feud. No właśnie, a kto by go wypromował na tyle, żeby stał się wielką gwiazdą: John Cena Prawde mówiąc, WWE spieprzyło nieco sprawę, robiąc poraz drugi walkę Shawn Michaels vs Undertaker. Gdyby to JoMo skończył kariere HBK, bo fantastycznej walce(no nie oszukujmy się, obaj w ringu są znakomici), już teraz siedział by w ME.

Ja tu się w ogóle nie zgadzam.Shawn Michaels to Shawn Michales nie będzie takiego samego wrestlera..Może i Morrison miałby podobny Speeche ale Move Setu już nie.To że ma potencjał nie oznacza że musi "papugować" postać.Nie będzie go w D-Generation X , Nie będzie panem Wrestlemanii(No to by była już totalna przesada).Bardziej byłbym otwarty na kreatywność Johna oraz wszystkich innych którzy zajmują się wymyślaniem gimmicków.

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i chyba coś z turnem Morrisona się ruszyło. Co prawda nie do końca wiem co tam się wydarzyło po tej walce, czemu nagle Bryan i Morrison zaczęli się lać? Że Bryan atakując Miza przy okazji zachaczył Johna? Bez sensu. No ale mniejsza o to czemu, wygląda na to że będziemy mieli feud tych zawodników. Po walce Morrison miał juz wyraz twarzy typowego heel'a. No i to też wyjaśnia czemu Morrison od paru tygodni się nie goli Z brodą wygląda bardziej heelowo. I ogólnie przydałaby się calkowita zmiana gimmnicku. Tylko czy taki scenariusz jest fajny? Moim zdaniem nie... Morrison zasługuje na dużo więcej niż feud o najsłabszy z pasów i to jeszcze z rookim. Miał pas IC, był dobrym mistrzem. Ostatni wygrany feud z Jericho, już dawno powinien być w ME a nie siedzieć w tym midcardzie i feudować o US. I to na dodatek pewnie ten feud przegra bo przecież trzeba promować Brayan'a...

Oj człowieku, przestań już tak na niego narzekać. Faktycznie, lepiej byłoby żeby ten pas posiadał jednak Morrison, ale czy ty czułbyś się fajne, gdyby zwolnili Cię dlatego, że dusiłeś kogoś krawatem? :8 no nie wydaje mi się. Ten pas jest jakąś formą nagrody, a co najwazniejsze Vince chciał chyba zadowolić tych, którzy tylko pitolą jak to Danielson nie jest szmacony. Bo taka jest prawda, jobbował: Źle, jest mistrzem stanów zjednoczonych: Źle...Nie wierze mimo wszystko w heel turn Morrisona. Myślę, że został dodany do tej walki tylko dlatego, żeby znaleść się wogóle na PPV, na jego heel turn bym nie liczył, przynajmniej w najbliższym czasie.

W dyskusji o NoC pisałem że jeśli Hari stracą tytuł, totalnie nie będzie co z nimi zrobić i wrócą do jobbowania. Zupełnie nie pomyślałem wtedy o tak oczywistym jeśli o WWE chodzi rozwiązaniu czyli rozpadzie Hartów. Obecne WWE jak nie ma co zrobić z jakimś teamem od razu go rozwala. Wygląda na to że zobaczymy heelturn DHS i niestety feud partnerów. Walki co prawda będą dobre pewnie ale sam feud raczej nie koniecznie no i tendencja że wszystkie teamy po rozpadzie muszą feudować jest juz głupia...
Tak jest jak już powiedział Brem z Tą sprawą Tag Teamów, że każdy musi zakończyć się feudem i to niekoniecznie udanym.To jest naprawdę wkurzające widząc na przykład Shada Gasprada walczącego z JTG po raz pierwszy na PPV.I co dalej Zakończony konflikt i po feudzie.Żenada.Nie ukrywam były niektóre starcia były naprawdę udane ale nic na siłę.Wyobrażacie sobie Speeche Davida Harta Smitha typu:"Wee czułem się fatalnie w tym Hard Dynasty.Ograniczali mnie i w ogóle było fuj"..Wszystko ładnie pięknie ale to wszystko już było.Na 100% Natayla wtrąci swoje trzy grosze aby załagodzić sytuację i odnajmując że należy skupić się na pasach WWE Unified Tag Team Championship.Ale nie konflikt dalej trwa.Choć jest jeszcze druga strona medalu.Ci dwaj panowie mogą dostać niezłego pusha.Występowaliby częściej na PPV jak i tygodniówkach.No ale skoro mają być plany takie jak z Cryme Time to lepiej ten pomysł anulować

Ależ kurde, kto powiedział wogole o rozpadzie Hart Dynasty? W SES dużo było takich sytuacji, a stajnia istniała prawie chyba 10 miesięcy..To że David Hart Smith zdenerwował się, nie oznacza odrazu jego heel-turnu i feudu między tymi zawodnikami, wstrzymajmy się do następnego Raw.

Co do Heel Turnu Morrisona jest to realne choć nie jest na sto procent pewna.Nie ukrywam znudził mi się w gimmicu "The Shaman of Sexy czyli Szamana Seksu.Dla mnie to już jest z deka przereklamowany.Chciałbym go zobaczyć w Tag Teamie Melina&Nitro&Mercury.Z tym ostatnim też nic nie wiadomo.Zobaczyć musimy jak dalej potoczą się sprawy Straight Edge Society ale sądzę że to już też jest kwestia czasu.Niestety.Dlatego gdyby Morri miałby przechodzić Heel Turn to ucieszyłbym się widoku z reaktywowanego Tag Teamu MNM.Nie strawiłbym widoku walczącego R-Trutha w roli Face a Johna jako heela,bo wracając do poprzednich wypowiedzi myślę że Vince nie zmieni mu Gimmicku.Takie jest moje zdanie.

Po pierwsze: MNM nie ma najmniejszego sensu, czemu? Przecież Morrison to nie Nitro i nazwa musiała by brzmieć MMM :D.. Po drugie: Mercury ma kontuzje, która wykluczy go pewnie na kilka najbliższych miesięcy..

Ja tu się w ogóle nie zgadzam.Shawn Michaels to Shawn Michales nie będzie takiego samego wrestlera..Może i Morrison miałby podobny Speeche ale Move Setu już nie.To że ma potencjał nie oznacza że musi "papugować" postać.Nie będzie go w D-Generation X , Nie będzie panem Wrestlemanii(No to by była już totalna przesada).Bardziej byłbym otwarty na kreatywność Johna oraz wszystkich innych którzy zajmują się wymyślaniem gimmicków.

Kto wogóle powiedział, że John musiałby być kopią Shawna Michaelsa? Chodziło mi raczej o styl walki i o to że jako człowiek PORÓWNYWANY(a nie taki sam) do Michaelsa, mógłby osiągnąć jednak troszkę więcej. Zupełnie źle mnie zrozumiałeś. Nie chce zmieniać Johna Morrisona w Mr. WrestleManie, w Sexy Boya, nie chce go w żadnym DX. Chodziło mi jedynie o porównywanie go do Shawna...

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ależ kurde, kto powiedział wogole o rozpadzie Hart Dynasty? W SES dużo było takich sytuacji, a stajnia istniała prawie chyba 10 miesięcy..To że David Hart Smith zdenerwował się, nie oznacza odrazu jego heel-turnu i feudu między tymi zawodnikami, wstrzymajmy się do następnego Raw.

Wszystko powoli się zaczyna właściwe każdy feud "Tag Teamowy" się tak rozpoczyna.Może to nie oznaczać od razu heel turnu czy to Davida Hart Smitha bądź Tysona Kidda ale można się spodziewać upadku Hart Dynasty.Swoją drogą ja się cieszę bo Ich w ogóle nie trawię.Nie dość że trzymali pasy TT przez długi okres to jeszcze ten Storyline z Bretem Hartem.Nie za dużo tego :?:Dla mnie konflikt tych dwóch panów wniósłby coś nowego ale jestem do końca pewien czy to wypali...

Kto wogóle powiedział, że John musiałby być kopią Shawna Michaelsa? Chodziło mi raczej o styl walki i o to że jako człowiek PORÓWNYWANY(a nie taki sam) do Michaelsa, mógłby osiągnąć jednak troszkę więcej. Zupełnie źle mnie zrozumiałeś. Nie chce zmieniać Johna Morrisona w Mr. WrestleManie, w Sexy Boya, nie chce go w żadnym DX. Chodziło mi jedynie o porównywanie go do Shawna...

No to faktycznie źle Cię zrozumiałem.Ale uważam że również stylu walki nie powinien być podobny.Być może w roli heela Move Set mu wzrośnie choć wątpię bo zazwyczaj ciosy się wtedy banują co niektóre.

Po pierwsze: MNM nie ma najmniejszego sensu, czemu? Przecież Morrison to nie Nitro i nazwa musiała by brzmieć MMM :D.. Po drugie: Mercury ma kontuzje, która wykluczy go pewnie na kilka najbliższych miesięcy..

To że ma kontuzję to nie przekreśla od razu że Tag Team Morrison&Mercury&Melina może nie powstać.Nie musi to być taka sama nazwa jaka była kiedyś.Mało tego zmiana nazwy stajni byłaby wskazana.A to że Streight Edge Society jeszcze powalczy no to chyba powinniśmy się cieszyć choć sprzeczka Gallowsa z Punkiem robi się coraz bardziej niebezpieczna pod względem rozpadu SES...

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra, widzę że kolej na mnie :P.

Na początku myślałem że to Bryan zaczął tym uderzeniem Morrisona, ale jak cofnąłem dostrzegłem właśnie że Bryan upadając lekko Go drasnął. Tutaj naprawdę ciężko wyczuc co się święci. Obawiam się że turn Morrisona jest możliwy, a zdecydwanie niechciałbym tego. Wszystko powinno wyjaśnic się na HIAC gdzie zapowiedziana została walka szczerze mówiąc w bardzo ciekawej stypulacji.

I ogólnie przydałaby się calkowita zmiana gimmnicku.

Nawet chocby John przeszedł turn to całkowicie jestem przeciw zmianie jego gimmicku. Mi się on podoba, nie znudził mi się i można go jeszcze ciekawie wykorzystac.

="Sebu"Po pierwsze: MNM nie ma najmniejszego sensu, czemu? Przecież Morrison to nie Nitro i nazwa musiała by brzmieć MMM .. Po drugie: Mercury ma kontuzje, która wykluczy go pewnie na kilka najbliższych miesięcy..

Po trzecie: Gallows i Mercury pewnie będą razem w tag teamie. Jestem przeciwny przywróceu tagu, który teraz prawdopodobnie nosiłby nazwę MMM. Chcecie pakowac JoMo ciągle do jakiegoś tagu? I co On przez to osiągnie? Co najwyżej pas tag teamowy, a nawet to jest wątpliwe. Jedynym plusem MMM mogłoby byc występowanie Meliny w miniówie i tyle :D .

Myślę że Hart Dynasty zbliża się ku końcowi. Teraz każdy z członków tego teamu pójdzie pewnie własną drogą. Natalya jak wiemy została pretendentką do pasa Unified Divas Championship. Czy go zdobędzie czy też nie pewnie zrodzi się jakiś feudzik z LayCool. No i tak samo chłopcy. Pofeudują ze sobą i wtedy okaże się czy będzie tak z Cryme Tyme, czyli jobbowanie na całego, a w przypadku Shada co gorsza cofnięcie do FCW. Okaże się czy Hart Dynasty zdobyli pasy tag teamowe tylko dlatego że mają w rodzinie Breta. Nie ukrywam że chciałem aby Harci zdobyli pasy bo myślałem że WWE ożywi ich wizerunek, a stało się inaczej. Nadal byli nudni i jakby nie patrzec brak jakiegokolwiek feudu. Teraz więc ponownie liczę na jakiś ruch ze strony WWE. Może teraz jest dla nich szansa.


  • Posty:  890
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Myślę że Hart Dynasty zbliża się ku końcowi. Teraz każdy z członków tego teamu pójdzie pewnie własną drogą. Natalya jak wiemy została pretendentką do pasa Unified Divas Championship. Czy go zdobędzie czy też nie pewnie zrodzi się jakiś feudzik z LayCool. No i tak samo chłopcy. Pofeudują ze sobą i wtedy okaże się czy będzie tak z Cryme Tyme, czyli jobbowanie na całego, a w przypadku Shada co gorsza cofnięcie do FCW. Okaże się czy Hart Dynasty zdobyli pasy tag teamowe tylko dlatego że mają w rodzinie Breta. Nie ukrywam że chciałem aby Harci zdobyli pasy bo myślałem że WWE ożywi ich wizerunek, a stało się inaczej. Nadal byli nudni i jakby nie patrzec brak jakiegokolwiek feudu. Teraz więc ponownie liczę na jakiś ruch ze strony WWE. Może teraz jest dla nich szansa.

Muszę się z tobą zgodzić ich koniec jest bliski.Moim zdaniem wypalili się jeszcze przed Summerslam..Myślałem ,że WWE coś z nimi zrobi a tu nic.Walki dawali też coraz gorsze(od czasu feudu Dx vs JeriShow to żadnej pożądnej nie widziałem).Już nawet pokazujący się z nimi Bret dużo nie dawał.Daję im max. 2 tygodnie na rozpad.Niestety muszę powiedzieć również,że tylko w teamie mają jakieś większe sanse na pasy.Natalya na pewno zdobędzie pas, ale chłopi to nie wiem... Do US się mało nadają ,a zresztą teraz się dużo w okół niego dzieje.Zapewne zafeudują ze sobą i będą wystepować na Superstars,choć mogę się mylić.Ogólnie pobydwu z nich lubię,ale mogą mieć problem z dobrą przyszłością.

Chcecie pakowac JoMo ciągle do jakiegoś tagu? I co On przez to osiągnie? Co najwyżej pas tag teamowy, a nawet to jest wątpliwe.

MNM było dobrą stajnią ,ale racja,że nie opłaca się jej już reaktywować.

Mercury ma kontuzję ,więc w ciągu najbliższych miesięcy będzie to niemożliwe.Wierzę,że on wkrótce rozpocznie karierę solową,bo SES go marnuje.Ma talent,ale jeszcze nie został pokazany po jego powrocie.Dalej Melina.Od razu po powrocie dostała pas.Tp musi zmaczyć,że zapewne niedługo będzie znowu o niego walczyć i możliwe ,że go odzyska.Ona nie potrzebuje już stajni ,bo solo jest świetna.

Na koniec Morrison ,o którym już pisałem wyżej.Dano mu szansę na walkę o pas US na HIAC.Uważam ,że go jeszcze nie zdobędzie,ale w walce pokaże dużo.Liczę jednak ,że wkrótce ujrzymy go z tym pasem ,a może nawet WWE Championship.Nie będę się już rozpisywał o jego talencie,bo każdy o tym dobrze wie.

Jak widać nie potrzebna jest reaktywacja tejże stajni.

Kto wogóle powiedział, że John musiałby być kopią Shawna Michaelsa? Chodziło mi raczej o styl walki i o to że jako człowiek PORÓWNYWANY(a nie taki sam) do Michaelsa, mógłby osiągnąć jednak troszkę więcej. Zupełnie źle mnie zrozumiałeś. Nie chce zmieniać Johna Morrisona w Mr. WrestleManie, w Sexy Boya, nie chce go w żadnym DX. Chodziło mi jedynie o porównywanie go do Shawna...

Te porównania są bardzo nietrafne.Rozumiem wszystko,ale Shawn i John to zupełnie inne gimmicki.Może są podobne pod jakimiś małymi względami,ale reszta jest zupełnie inna.Na pewno nie chciałbym zobaczyć JoMo ,jako kopii HBK'a.


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja Hart Dynasty nigdy nie lubiłem bo moim skromnym zdaniem Harci są nudni :) Może i w ringu nie są źli, ale przy mikrofonie ssą, a szkoda, bo w ich sytuacji mógłby to być naprawde świetny tag team. W końcu korzenie w legendarnej rodzinie Hartów, mogło by być mnóstwo story z Bretem i tym kierunkiem podążać, ale do tego trzeba sobie radzić z mikrofonem, czego oni nie pokazują niestety. Jedynie Bret ich teraz ratował jako tako. O samym rozpadzie nie wiem co myśleć- z jednej strony WWE chce poprawić dywize tagów, ale z drugiej jak już wspomniałem HD wcale nie są takim dobrym tagiem, więc może nastąpić wkrótce ich rozpad, a potem... jobbowanie, bo teraz wszystkie pasy są mocno obstawione, a jeszcze chcą je unifikować, więc dopiero ciasno sie robi.

Co do Morrisona to ja jestem z całego serca przeciwny powrotu MNM. Dlaczego? Otóż przede wszystkim Morrison zasługuje na pasy indywidualne, na Tagi jest po prostu za dobry. Wiem, że MNM był świetnym tagiem, ale Morrison to nie Nitro. W sensie jako Johny Nitro może i miał fajniejszą nazwe, ale wyraźnie mniej pokazywał w ringu, teraz w ringu jest świetny, wtedy był przeciętny. Turn Morrisona jest moim zdaniem świetnym rozwiązaniem, bo on od początku chyba był heelem, i jak już wcześniej pisałem jako heel przy mikrofonie należy do tych najlepszych. Wbrew temu co niektórzy piszą powinni zrobić większy nacisk na Shaman of Sexy, bo to by było idealne- zły przystojniaczek, któremu żadna sie nie oprze. Mam tylko nadzieje, że jakby przeszedł heel turn to mu zbytnio move setu nie obniżą. Porówny wanie Johna do Shawna? Przecież oni są do siebie podobni. Podobne gimnicki, dają rade przy micu, świetni w ringu i nie ma osoby, która by ich nie lubiła, a John na tym może tylko zyskać jakby czasem komentator go porównał do Shawna, którego wszyscy znają, lub jakby sie Morrison ogłosił "Sexy Boyem" w sensie, że to on jest tym prawdziwym, nie Shawn blablabla... Zauważyłem, że odkąd Miz zdobył walizke, stał sie kimś ważnym no i teraz pas mu odebrał Bryan prestiż pasa US wyraźnie wzrósł, nie jest to tylko ozdoba, a może być przepustką do ME i na to licze.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nawet chocby John przeszedł turn to całkowicie jestem przeciw zmianie jego gimmicku. Mi się on podoba, nie znudził mi się i można go jeszcze ciekawie wykorzystac.

Moim zdaniem jeśli John miałby przejśc heelturn i może wkrótce zacząć walczyć w ME to koniecznie musi zmienić gimmnick na jakiś powazniejszy. Ten może i był fajny, pasował do mistrza IC ale do żadnego z głównych pasów już nie. Te futra, frędzelki przy spodniach itd. Może powinien mu zostać jakis podobny ale w tym kojarzy się przede wszystkim z gwiazdą porno. Mi porzynajmniej :P

ale czy ty czułbyś się fajne, gdyby zwolnili Cię dlatego, że dusiłeś kogoś krawatem?

Nie no przecież ta cała afera z duszeniem krawatem to był ewidentnie storyline. Przeciez musieli się go jakoś pozbyć żeby móc zrobić wielki powrót na SS.

A co do Hartów to zgadzam się z Kacpios'em. W WWE tego typu story są bardzo przewidywalne i stereotypowe. Pozatym jako team nie mieliby nic do roboty i musieli wrocić do jobbowania. Pasy są na SD, pozatym już je mieli i nawet jak byli mistrzami nie było na nich pomysłu więc teraz powinni sobie zrobić przerwe z kręceniem się wokół tych pasów. No a w takim wypadku rozpad to jedyny co ich ratuje przynajmniej przez jakiś czas przed jobbowaniem. Tylko jest jeden problem. Niestety rozpad teamu zawsze w WWE wiąrze się z feudem. A żaden z tych zawodników nie nadaje się na heel. David jest misiowaty i ma twarz niewinnego nastolatka a Tyson z tym frędzelkiem włosów w ogóle przypomina dziecko. Jeszcze w komplecie z różowymi ciuchami. Chociaz pewnie ten który przejdzie turn odetnie się od rodziny i zmieni gimmnick. Po ostatnim Raw można się domyślac że będzie to David ale jak juz wspomniałem wątpie żeby był on przekonującym heelem. Natalya albo zostanie po stronie Tysona albo w ogóle zostawi ich samych sobie i zajmie się feudem z LayCool.

 

 

 


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem jeśli John miałby przejśc heelturn i może wkrótce zacząć walczyć w ME to koniecznie musi zmienić gimmnick na jakiś powazniejszy. Ten może i był fajny, pasował do mistrza IC ale do żadnego z głównych pasów już nie. Te futra, frędzelki przy spodniach itd. Może powinien mu zostać jakis podobny ale w tym kojarzy się przede wszystkim z gwiazdą porno. Mi porzynajmniej :P

A moim zdaniem gimmnick Rock Stara jest bardzo dobry, i pasuje do Main Eventów. Ba, on w mid cardzie się marnuje. Wolisz w ME oglądać postacie bez konkretnego wizerunku (np Edge, on żadnego gimmnicku nie ma, przynajmniej ja go nie widzę), czy jasno określoną postać, która na dodatek dobrze gra swoją role? Wogóle nie wiem na co czekają z promowaniem Morrisona. Co on teraz robi? Kiedy on ostatnio walczył na PPV w walce 1 vs 1? Moim zdaniem jest to marnowanie, wiem że Morrison jest młody itp. ale on powinnien siedzieć przynajmniej w wyższym midcardzie. Jak nie na RAW, to na Smackdown, gdzie dużo main eventerów nie ma, wogóle na Smackdown jest aktualnie niedobór face'ów. Rey Mysterio, Big Show który nikt nikogo nie obchodzi, Taker, i to wszystko z osób które mogą występować na końcu gal. O takich pryszczach jak Kingston nawet nie myślałem. A, i nie moja wina że masz takie skojarzenia, może trzeba z czymś skończyć :D

Co do Morrisona to ja jestem z całego serca przeciwny powrotu MNM. Dlaczego? Otóż przede wszystkim Morrison zasługuje na pasy indywidualne, na Tagi jest po prostu za dobry.

Podzielam twoje zdanie. MNM już nie wróci, dlaczego? Mercury po byciu w SES i ogoleniu głowy zwyczajnie nie pasuje do Morrisona, który gimmnickiem jest troche bardziej luźny, taki imprezowicz :P. Nawet jeśli zmienili by mu gimmnick, to i tak miałbym dziwne uczucie.

Co do Hartów. Nienawidzę ich z całego serca. Dla mnie ten tag jest beznadziejny do potęgi n-tej. I teraz widzę jak wiele szkody narobili zdobywając pasy tag teamowe. Jako że na ringu są znośni, chociaż bookerzy i tak nie dali im się wykazać i pokazać chociaż 50% movesetu jakiego nauczyli się na treningach, to i tak nie robili tragicznych walk. Ale od strony entertanmentu, to kompletna porażka. Nudni jak flaki z olejem.

[...]więc może nastąpić wkrótce ich rozpad, a potem... jobbowanie, bo teraz wszystkie pasy są mocno obstawione, a jeszcze chcą je unifikować, więc dopiero ciasno sie robi.

Wracamy do rzeczywistości WWE. Dlaczego każdy tag musi się rozpaść? Czy choć jeden nie może potrzymać chociaż 2 lata? Jedyny przypadek to DX, którzy raz na rok się reaktywowali, ale oprócz nich długo nie przetrwał żaden tag team. A szkoda, bo jeśli chodzi o Hartów, nie wyobrażam ich sobie oddzielnie. Wtedy by dopiero narobili szkody. Już fryz Tysona pozostawie bez komentarza, ale jaki oni mają mieć gimmnick po rozpadzie, do cholery? Do Tysona pasuje jak dla mnie tylko homoseksualista (to przez tą fryzure :P), a do DH może by się sprawdził charakter Kanadyjczyk - Patriota. Nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Druga sprawa - jobbowanie. To też kolejna tradycja. Przypomnijmy sobie co się stało z Cryme Tyme po rozpadzie? Shad miał startować do pasa IC, ale publika go nie kupowała. JTG czasem występował na Superstarsach. Do tego ma to prowadzić? Miejmy nadzieje że Bret wstawi się przeciw rozpadzie Hartów, bo osłabili by dywizję tagów, która nie dawno była w beznadziejnej sytuacji, teraz zaczyna stawać na nogi, ale brak HD to byłby kolejny mocny cios dla tej dywizji.


  • Posty:  307
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miejmy nadzieje że Bret wstawi się przeciw rozpadzie Hartów, bo osłabili by dywizję tagów, która nie dawno była w beznadziejnej sytuacji

Kolego według mnie Bret nie ma nic do gadania w tej sprawie. O wszystkim zadecyduje Vince a Hitman jest po prostu zwykłym pracownikiem w dodatku ostatnio prawie całkowicie nie wykorzystywanym. Moim zdaniem cała kwestia Hart Dynasty to jakaś kpina. Jako heele jobbowali aż miło było popatrzeć, potem pojawienie się Breta face turn i natychmiastowe zdobycie pasów TT normalnie kpina. Jeśli się rozpadną, a kiedyś to na pewno nastąpi to według mnie najlepiej będzie jeśli nie będą ze sobą feudowali, bo może się to skończyć jak w przypadku Cryme Tyme czyli kiepską jedną walką na PPV a następnie zniknięcie obydwu z głównych gal WWE. Druga sprawa, że po tym co obaj pokazywali w parze nie wróże im niczego więcej poza jobbowaniem, no chyba że CT pozwoliłby im na pokazanie więcej ze swojego move setu.

Dop. Brem: Pozwoliłem sobie zedytowac Twój post bo ten cytat nie jest mój tylko z elo3856 :P

http://www.youtube.com/watch?v=vswZ73WETpc

a70061070009c1784bf77973

 

BKS POLONIA BYDGOSZCZ

 

 


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miejmy nadzieje że Bret wstawi się przeciw rozpadzie Hartów, bo osłabili by dywizję tagów, która nie dawno była w beznadziejnej sytuacji

A powiedz mi kiedy w WWE był dobry Tag Team w tym roku :?: Hmm..niech pomyśle... żaden.Odkąd "Kabaretowy" D-Generation" rozpadł się, zjednoczenie braci Hardych nic z TT się nie działo.Jedyne co to dojście The Usos, likwidacja Dudebusters(chyba bo nie mam pojęcia gdzie Oni są) no i Face Turn...Żałosny Face Turn Hart Dynasty.Więc sprawa Tag Teamów wygląda wręcz tragicznie.Kto jest teraz mistrzem Unified Tag Team Champion :?: Drew McIntyre oraz "Daszing" Codi Rołds..Widać że Vince nie ma pomysłu na te postacie skoro spycha ich do jednej drużyny.Drew niegdyś Intercontinental Champion miał dobry storyline jako "Wybraniec"..Pomysł ten zniknął.Szkoda.A nowy Cody...wole o tym nie mówić.Więc z TT na chwilę obecną jest baardzo słabiutko.

Kolego według mnie Bret nie ma nic do gadania w tej sprawie.

Hola a co On języka nie ma :?: Nie ma władzy to fakt ale na pewno jakby chciał mógłby zamienić z Vincem parę słów na temat Hart Dynasty.Wątpię w to ale można jakoś to załatwić na bank.Popatrz na Jasia.Ma On większą władzę od Breta lecz "The Hitman" ma na pewno większy szacunek.Więc McMahon na pewno by wysłuchał co Hart ma do powiedzenia jeżeli zależy mu na Dynastach.

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      WWE serwuje NXT Vengeance Day dzisiejszej nocy z Performance Center w Orlando. Na karcie gali pięć starć. Joe Hendry broni NXT Championship przed Ricky Saints. Hendry celuje w drugą udaną obronę pasa, który zgarnął w ladder matchu podczas odcinka NXT z 3 lutego. Tytuł obronił już raz, pokonując Jackson Drake w odcinku z 10 lutego. Tatum Paxley rzuca wyzwanie Izzi Dame o NXT Women’s North American Championship. Dame odebrała pas Thea Hail dwa miesiące temu na New Year’s Evil i niedawno obro
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
×
×
  • Dodaj nową pozycję...