Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

"They" - wielkie zmiany czy kolejny kit?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2qdohvn.jpg

Witam

Rozpoczęcie naszej historii ma miejsce na Impacie po Slammniversary, kiedy to mieliśmy 3 Way Match o prawo do walki o TNA WHC, pomiędzy Abyssem, Hardym i Andersonem. Jednak sama walka nie przyniosła rostrzygnięcia, przyniosła coś ważniejszego - heel turn Abyssa. Abyss po tej walce brutalnie zaatakował pozostałą dwójke, Black Hole Slamem na szkło, i Chokeslamem z rampy. Wszyscy nie wiedzieli o co chodzi, ale do czasu. Na następnej tygodniówce TNA otrzymaliśmy wyjaśnienia od Monstera - to "oni" kazali mu zaatakować tych wrestlerów, i kazali atakować następnych. Wszyscy zaczeli się domyślać o kogo chodzi. Były teorie o byłych wrestlerach ECW, wszak w tym czasie zaczęła się ich inwazja na TNA, jednak ich atak na Abyssa, i niedawne rozmielenie RVD przez narzędzie Abyssa, czy raczej jego dziewczynę "Janice", rozmyły wszelkie wątpliwości. Były też domysły o Fortune - jednak na ostatnim Impacie Abyss powiedział że to nie oni, więcej, nazwał Rica Flaira kłamcą. Można było też myśleć o parze Sting/Jarret, lecz to nie mogą być oni, z uwagi na to że Abyss powiedział że "oni przybędą", czyli odpada cały dzisiejszy roster TNA. Na jednym zagranicznym forum czytałem, że mogą być to ludzie z AAA, z którymi TNA już długo współpracuje i ich testuje. To mogłobybyć całkiem OK, czyżby TNA wreszczie zyskało wzrok, i już wie że stare gwiazdy nie oznaczają pewnego ratingu? A to idealny sposób na wypromowanie kilku zdolnych gości z Meksyku, czy nawet z jakichś federacji Indy. Jednak równie ważną kwestią, kim oni są, jest co oni zrobią kiedy już przybędą. Abyss mówił o wielkich zmianach, o tym że Dixie zostanie zdjęta z tronu, tak jak i swoje pozycje mają stracić Hogan i Bischoff, jednak wy wierzycie że to się sprawdzi? Ile razy ta federacja obiecała "boom" a wyszło gówno? Tak więc dlaczego teraz miałaby tego nie robić? Może dlatego że CT federacji pani Dixie Carter, jak i sama właścicielka nie są głupi, i wiedzą że kolejne zrobienie w balona mogłoby ich sporo kosztować, bo ta niespodzianka jest już promowana i pompowana od 2 czy nawet 3 miesięcy, i gdyby była czymś słabym, wiele fanów przestało by oglądać TNA, które i tak jest już pełne absurdów i nieścisłości. Tak więc: Kim twoim zdaniem są "they"? Czy po raz kolejny TNA nas zawiedzie, a może tym razem nie? Czy wogóle "they" do dobry pomysł?

Zapraszam do dyskusji!

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • undertaker124

    2

  • SweetChinMusic

    1

  • elo3856

    1

  • Brem

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogólnie ta cała sprawa z "they" jest pogmatwana, aż za bardzo. Zaczęło się od porwania Joe, który w tym krótkim filmiku mówił coś właśnie o nich. Później długa przerwa i heel turn Abyssa i znowu powrót do tego storyline'u. Przez te kilka tygodni przeszły mi przez myśl miliony pomysłów na to kim oni mogą być.

Na początek myślałem, że są kompani ze starego ECW i, że to oni staną się heelami. Następnie kiedy zaatakowali Abysska na którymś z Impactów pomyślałem sobie, że są to po prostu jakieś jego wymysły. Przez ostatnie 2-3 tygodnie sprawa ucichła, aż do informacji, że "they" pojawią się na najważniejszej gali w roku - Bound For Glory. W tym momencie widzę jedno rozwiązanie co do tej sprawy: chodzi mi mianowicie o Jamesa Mitchella. On był managerem Monstera w jego najlepszym okresie w jego karierze. To właśnie on mógłby stanąć na czele gwardii, która ma zamiar podbić TNA. Mówiąc gwardia mam na myśli Mitchella, Abyssa i albo zawodników z AAA, albo na dwóch panów, którzy idealnie pasowaliby do "ciemnej strony mocy": ...........Vampiro i Judas Mesias. O tak, ci dwaj panowie mogliby dużo pozmieniać w TNA. Myślę, że publika w 100% by ich zaakceptowała. Ogólnie ten cały storyline z "they" jest dobrze przemyślany. Tajemniczy osobnicy, którzy chcą zawładnąć TNA. Pytanie jest tylko jedno na które nie mogę odpowiedzieć: czy TNA nie spieprzy tego dobrze zapowiadającego się feudu? Nie jestem w stanie na to odpowiedzieć, ale mam nadzieję, że uda im się to dobrze rozegrać, aby publika była wniebowzięta.

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja mam trochę inne zdanie na ten temat. Na początku chce powiedzieć, że to najlepszy story w Tienej w tym roku. Po przeczytaniu newsa na jednej z konkurencyjnych stron o wrestlingu, wpadło mi do głowy jedno słowo, które 9 lat temu było chyba najwazniejszym słowem w WWF:"Invasion". Jak wiemy, na florydzie ma powstać druga federacja wrestlingowa. A teraz zadajmy sobie pytanie, po co ma powstawać kolejna federacja, skoro mogą połączyć siły z TNA, by zbliżyć się do WWE? Wszyscy zawodnicy, którzy rzekomo mają należeć do tej powstałej federacji, zrobili by wjazd na Bound Of Glory, by "przejąć" federacje Dixie. Myślę że byłoby to bardzo dobrym pomysłem, Impact po BoG zdobyłby masakrycznie dobry rating, bo wszyscy chcieliby się dowiedzieć, co będzie dalej? Byłaby to zagrywka w stylu WWF, kiedy to Stone Cold zdradził swoją drużyne, i widzowie zapewne tylko czekali na Raw, by się dowiedzieć, czemu?.. Te story ma taki potencjał, że to jest aż piękne, byle tego nie zniszczyli. Myślę, że Dixie nie mówiła by tego że stanie sie coś zajebiście ważnego, tak dla jaj. Owszem, pojawiały się informacje co to ma się nie stać, a wyszło gówno, ale przecież tylko przez internet, nigdy nie powiedziano tego na wizji.. Myślę że w TNA za niecały miesiąc na prawdę stanie się coś ważnego, a dzięki temu story z "they" będziemy mieli ochotę oglądać drugą największą federacje na świecie... oby :)

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiem że to troche odkop ale stwierdziłem że uzasadniony. Gdyż nadejście They jest już bardzo bardzo bliskie i sam chciałem założyc taki temat ale na szczęście zobaczyłem że już jest. W sumie wiemy o nich dokładnie tyle samo co wiedzieliśmy od momentu pierwszej wzmianki o nich. Czyli nic. No może poza tym że raczej nie są wymysłem chorego umysłu Abyssa, że nie jest to EV2, że nie jest to Forune i że raczej nie jest to nikt z obecnego rosteru. Teoria o zawodnikach z AAA jest moim zdaniem bardzo prawdopodobna bo dużo się mówi o połączeniu sił tej federacji z TNA. No ale widze w niej jedno "ale". Nadejście They jest zapowiadane od miesięcy, bardzo dużo szumu zrobiło się w okół tego, wszyscy spodziewają się czegoś wielkiego i przełomowego. Dlatego moim zdaniem przynajmniej jedna postać z They, najlepiej przywódca powinien być postacią znaną i znaczącą. Jeżeli nie będzie wśród nich nikogo powszechnie nanego ludziom nie oglądającym AAA całość wyjdzie jako jedno wielki rozczarowanie. Po prostu pojawią się młodzi, dobrzy zawodnicy ale to nie byłoby adekwatne do szumu w okół tej sprawy. I teraz pytanie czy ich przywódcą będzie ktoś z obecnego rosteru TNA, ktos niedawno zwolniony z WWE albo ktoś mega przełomowy, jakaś legenda. Jeżeli chodzi o opcje pierwszą to do głowy przychodzi mi tylko Brutus Magnus który dawno sie nie pojawiał nie licząc tego brutalnie przrwanego feudu z MCMG, był dosyć znaczącą postacia no i moim zdaniem całkie się do takiej roli nadaje. Z WWE mógłby to być albo Carlito o którego zatrudnieniu coś kiedyś się mówiło. Oczywiście w zupełnie innym gimmnicku. Albo Mike Knox. Pasowałby Hardy no ale to za wczesnie na niego, jest jeszcze związany umową z WWE. Może pojawić się wśród nich także jakas kobieta i tu widze role dla Micki James, no ale przywódca musi być mężczyzna. A jeżeli chodzi o legende to nie mam pojęcia, jest za dużo mozliwości. A jak tam wasze odczucia na 1,5tygodnia przed nadejściem "They"?

 

 

 


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z tej trójki, którą wymieniłeś (Matt Hardy, Carlito, Brutus Magnus) tak na prawdę żaden nie ma najmniejszych szans na bycie przywódcom "They". Matt Hardy byłby z tej trójki najlepszy, ale on ma jeszcze kontrakt z WWE i klauzurę 90 dni po odejściu, więc jeżeli faktycznie odejdzie z WWE to w TNA obejrzymy go dopiero za 3 miechy. Carlito - do tego faceta przywykł już gimmick takiego wesołego kolesia z Karaibów. Nawet jak był heelem w WWE nie brałem jego postaci na poważnie. Nie wyobrażam sobie, że będzie przywódcom Ich, bo jego postać jest za barwna do rządzenia taką heelowską grupą. Brutus Magnus - nie, nie ,nie z jednej przyczyny. Osoba, która będzie przywódcom "they' pod żadnym pozorem nie może mieć wcześniej podpisanego kontraktu, bo tyle miesięcy promowanie tej stajni w jednej chwili pójdą na marne.

Coraz bliżej to BFG, a mu nadal nie wiemy nic o "They". Jestem całym czas przy zdaniu, ze może to być James Mitchell, bo w obecnej sytuacji nie widzę innej osoby, która pod względem gimmicku dałaby radę poprowadzić tą stajnie.

Teraz troche z innej beczki, bo mi się coś przypomniało: 2-3 miesiące temu mówiło się, że Gregory Helms ma już w 80% podpisany kontrakt z TNA. Wiecie może, dlaczego w ostateczności tego kontraktu nie podpisał? Szkoda, bo naprawdę chciałbym go zobaczyć w akcji w ringu TNA :thinking:

DEAD MAN WALKING

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      W tym tygodniu na AEW Dynamite, ostatnim show przed Revolution, Young Bucks połączą siły z Markiem Briscoe po raz pierwszy od 2010 roku. To niecodzienne trio zmierzy się z FTR i Tommaso Ciampą po tym, jak Ciampa zdradził Briscoe na sobotnim AEW Collision. Bucks powalczą z FTR o AEW World Tag Team titles już w nadchodzącą niedzielę na Revolution. Bucks i Briscoe rywalizowali ze sobą latami, łącząc siły tylko raz w karierze – podczas ROH SoCal Showdown w styczniu 2010. Mistrzyni TBS Champion
    • Grok
      Po tygodniach od debiutu Tommaso Ciampa zwrócił się przeciwko Markowi Briscoe na najnowszym odcinku AEW Collision. Po zdobyciu TNT Championship od Marka Briscoe, a następnie utracie pasa na rzecz Kyle'a Fletchera, Ciampa niedawno przegrał kolejną walkę z Daniel Garcia – wszystko przez rozproszenie ze strony Briscoe, który komentował starcie. Wcielając się w babyface'a w telewizji AEW przez ostatnie tygodnie, Ciampa pokazał swoje prawdziwe oblicze na odcinku Collision z 7 marca. Po przegranej
    • Grok
      Ricochet broni swojego National Championship w meczu Blackjack Battle Royal na przyszłotygodniowym AEW Revolution. W trakcie sobotniego odcinka AEW Collision ogłoszono, że Ricochet zmierzy się w obronie tytułu National na pre-show Zero Hour, choć uczestnicy tego starcia nie zostali jeszcze ujawnieni. Zero Hour wystartuje na HBO Max, YouTube i kanałach społecznościowych o 7 pm ET, godzinę przed główną galą Revolution. Ricochet (37 lat) trzyma pas AEW National od Full Gear, gdzie zgarnął go
    • Grok
      Notatki z sobotniego programu telewizyjnego AAA, który wyemitowano po WWE NXT Vengeance Day 2026. Tygodniowy odcinek AAA na Fox z 7 marca był go-home show przed nadchodzącym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Odcinek został nagrany w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Odcinek rozpoczął się od podsumowania zeszłotygodniowej zaciekłej rywalizacji między dwoma członkami El Grande Americanos. Następnie w pierwszym meczu wieczoru El Hijo del Vikingo pokonał Dinámico. El Hi
    • Kaczy316
      No to tutaj mówisz o zamyśle samym w sobie, a nie o bookingu, Vince chciał upokorzyć jego syna, ale bookingowo było to tak przyjemne dla fanów, że zadziałało, tylko nie zgodnie z planem jak sobie to wykombinował Vince, tak samo jest teraz z Rhodesem, WWE chcę, żeby fani byli za nim, bo to dla nich babyface nr.1 federacji, a bookingowo go psują takimi decyzjami, więc zamysł mają inny niż wychodzi booking, ale wszystko kieruję się właśnie w stronę bookowania postaci i że nie wychodzi to tak jak On
×
×
  • Dodaj nową pozycję...