Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Najlepsza walka PPV TNA No Surrender 2010


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W tej ankiecie wybieramy najlepszą walkę PPV TNA No Surrender 2010. A oto walki:



 

1.

hardy-angle.jpg

 

2.

pope-anderson.jpg

 

3.

tagtitles.jpg

 

4.

7.jpg

 

5.

styles-dreamer.jpg

 

6.

9.jpg

 

7.

8.jpg

 

8.

Tag Team Match

Sting & Kevin Nash vs. Jeff Jarrett & Samoa Joe

 

Swój wybór sensownie uzasadnij postem. Ankieta potrwa 10 dni!

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Luba

    2

  • Droopi

    1

  • Lontek

    1

  • Brem

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Głos zdecydowanie na Angle vs Hardy. Moim zdaniem byłaby to kandydatka do walki roku. Byłaby... Gdyby nie skopali zakończenia bo moim zdaniem skopali to strasznie. No Contest? Ponad pół godziny naprawde świetnego widowiska i zakończyło się no contest... No i teraz będą musieli ją powtórzyć tylko że pojawia się problem moim zdaniem. Nie mam pojęcia co by się teraz musiało stac żeby ktoś to wygrał. Zrobili już sobie nawzajem wszystko co potrafią, 2 Swanton Bomby z rzędu i nic, Angle Slam z narożnika i nic, w sumie ponad 5 minut anckle locka i nic. Będą musieli wymyślić na to chyba jakąs sensowną stypulacje. No ale tak czy siak walka zdecydoawnie najlepsza, mega emocjonująca, no tylko to zakończenie... W sumie nie ma żadnej innej która byłaby chociaż zblożona do tej. No MCMG vs GM oczywiście była bardzo dobra ale emocji tam nie było żadnych.

 

 

 


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Walka Hardy vs Angle była zdecydowanie najlepsza. Większe emocje widziałem tylko w Carrer vs Streak. I do tego te dwie pięciominutowe dogrywki zrobiły swoje. Oczywiście gdyby nie Angle, walka byłaby gówniana, ale ten człowiek nie może zrobić słabej walki. Hardy niestety troszeczke słabiej się sprawił, ale patrząc na jego ostatnie występy było więcej niż nieźle. I będziemy mieli 3 Way na Bound For Glory, chyba że na Impacie zrobią dogrywkę. Może z zakończenia nie jestem zadowolony, ale tak czy siak walka była bardzo dobra. Jedno mnie dziwi: dlaczego w meczu o TT Championów wystąpili Gen Me? Przecież to miała być walka MCMG vs Magnus/Wolfe!? Nie mniej jednak bracia(chyba, tak mówili komentatorzy) spisali się bardzo dobrze, i nie wiem czy ten mecz nawet na tym nie zyskał, bo walka również była dobra. Może i było wiadomo kto wygra(ktoś kto pojawia się w telewizji raz na 2,3 miesiące nie może być championem, może po wypromowaniu?), ale w walka była na dobrym poziomie, choć była dużo słabsza niż Ultimate X tych panów. Reszta walk nie zasługuje na wyróżnienie, może jeszcze Asshole vs Pope. W I Quit Matchu zupełnie się tego nie spodziewałem, wygrał AJ? Przecież to heel, chyba za dużo oglądałem WWE, gdzie I Quit match oznaczał pewną wygraną face'a(czyt. Cena). No ale akcja z widelcem nie była taka zła, może głupia, ale efektowna. W walce Abyssa i Rhino spodziewałem się hardkoru, a nie takiego czegoś. Walka na początku składała się tylko z wyjścia na backstage, i tam tylko striki i irish whipy na jakieś ściany. Potem już było trochę lepiej, głupi moment z tą rampą, ale za to fajny gdy Abyss wyrywa płotek. Zakończenie standardowe. Walka Sabu vs Douglas: ją zbytnio się nie przejmowałem, była słaba, jednak spodziewałem się gorszej. Beznadziejne zakończenie, kurde, kiedy oni w końcu przestaną robić takie coś? Zajęcie czymś sędziego, uderzenie pasem i wygrana. Bleeeee. Tag team i Knockouts przewinąłem.


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie ma co walka Kurta z Jeffem zdecydowanie przewyższyła poziomem wszystkie inne walki na ppv . Teraz wszyscy ci którzy mówili że Jeff siee mocno się zaskoczyli oglądając tą walke . Ja nie dawno zaczełem oglądać Tna ale prównując NS do SS nie odskoczyło poziomem za bardzo . Walka TT też mogła być ale nie była jakaś rewalacyjna . Więc nie ma co debatować walka Angela z Hardym zdecydowanie najlepsza na ppv .


  • Posty:  482
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tu już nie musiałem się zastanawiać... Głos na walkę Hardasa i Kurta. Pokazali świetne widowisko.. Jeff w końcu coś pokazał i może znów będzie taki jak w Dablju Dabjlu I? Na to liczę. Od samego początku myślałem, że to Hardy wygra, a z Kurtem coś tam by wymyśli i by nie poszedł na emeryturkę!Angle również zaprezentował się z mocnej strony :) Tą walkę, aż chce się oglądać, pewno zaraz obejrzę jeszcze raz bo mi się strasznie podoba.Motor City Machine Guns vs. Wolfe/Magnus też trzymała poziom, ale w niczym nie jest porównywalna do walki Hardy'ego i Angle'a.To tyle ode mnie :P


  • Posty:  314
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Głos bezwzględnie na Kurt Angle vs. Jeff Hardy! Prawdę mówiąc miałem nadzieję tylko na lepszy występ Jeffa, a tu prawdziwa niespodzianka. Nie dość, że Hardy w lepszej dyspozycji(do takiej na prawdę dobrej jeszcze sporo brakuje, ale na BFG się wyrobi 8) ) to jeszcze tak grubo zabookowane starcie. Po pierwszym 5 minutowym przedłużeniu myślałem, że to zepsuje klimat, ale to tylko dodało pikanterii. Kolejny ekstra czas i jeszcze więcej emocji. Niekończące się Ankle lock, serie Swanton'ów to tylko niektóre zalety. Jedyny minus(pisze o nim dla kontrastu, zabawy praktycznie mi nie zepsuł) to rezultat- Non Contest. Można było to troszkę inaczej zakończyć, ale i tak z tego tylko może wyniknąć kolejne starcie tych panów czego oczywiście bym sobie życzył :t_up:


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

This is Awesome!This is Awesome!This is Awesome! Jeff Hardy vs Kurt Angle, moim zdaniem jeżeli chodzi dramat, druga najlepsza walka w tym roku(Jestem wielkim fanem HBK'a, dlatego :)) No ja nie wiem jak nazwać te walkę. Co chwilę myślałem że to już koniec. Po tym Swantom za ring, byłem pewny że będzie double count out, po ankle locku, mówie sobie, Hardy się podda! Po Angle Slam z narożnika, już byłem pewien wygranej..A tu ciul.. koniec czasu. Muszę przyznać że się wkurzyłem...ale... Nigdy aż tak nie ucieszył mnie widok Bischoffa :) Po tych pięciu minutach, po double clotheslinie, myślałem że obaj się przypną..a tu Angle kładzie się na Jeffie, ale to i tak nie koniec, no czego chcieć od wrerstlingu więcej ? :)

.Motor City Machine Guns vs. Wolfe/Magnus też trzymała poziom.

Ktoś tu chyba gali nie oglądał :thinking:

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No oczywiście, ze głos poleciał na Kurt Angle vs Jeff Hardy. Myślę, że to Kurt głównie tą walkę rozkręcał. Jeszcze ta krew :shock: To było nie złe. Tyle krwi choćby w CZW :D Cieszę się że Kurt nie skończył kariery, bo dopiero zacząłem oglądać TNA więc chce sobie go jeszcze naoglądać jak walczy i co tam pokazują. Też mnie pierwsza walka bardzo emocjonowała o pasy Tag Teamu. Bardzo wysoki poziom, szybkie akcję, oraz ta zwinność coś pięknego, ale jednak zdecydowanie zagłosowałem na Jeffa i Kurta :D


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tutaj z pewnością mój głos idzie na walkę Hardasa z Kurtem. Pokazali na prawdę dobry wrestling. Jeden zarzut jaki mogę im zarzucić to na pewno zbyt duża ilość finisherów. Mogli by dać zamaist tego jakieś inne akcje. Nawet walka AJ z Marzycielem nei była tak dobra jak ta. Więc co tu mówić głos na walkę Kurt Angle vs Hardy. Sądzę, że tym razem Angle zdobędzie pas TNA na Bound For Glory.

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  965
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mój głos idzie na walkę Kurt Angle vs Jeff Hardy. Oboje stworzyli świetne widowisko. Wiele finisherów np. dwa Swantom Bomby pod rząd albo Angle Slam z narożnika chociaż rozstrzygnięcie no contest było dość dziwne no ale cóż. Walka o pasy tag teamowe też mi się bardzo podobała ale zdecydowanie głos na Jeffa i Kurta ;)


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja się wyłamuję i głosuję na MCMG vs Generation Me. No właśnie... przeciwnicy się zmienili i możnabyło przewidziec wynik walki, ale co tam. Walka na wysokim poziomie, cholernie dobrze zsynchronizowane, a do tego szybkie akcje. Spotkały się jedne z najlepszych tagów i stworzyli to, czego oczekiwałem. Ta dynamika i ten timing, poprostu paluszki lizac. Naprawdę walka praktycznie powaliła mnie na kolana. Oczywiście zaraz po tej walce, w mojej tabeli uplasował się pojedynek po którym nie spodziewałem się że będzie na takim poziomie. Chodzi mi o walkę Angle vs Hardy. Wielki szacunek do tego pierwszego za to, że mimo bólu walczył dalej i co najważniejsze zrobił show. Jeff coprawda zaliczył jedną, małą wpadkę, ale można przymróżyc na to oko. Szkoda mi troszkę wyniku walki, ale cóż.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...