Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mark-Henry.jpg

 

Henry zły wchodzi do swojej szatni.

 

Nie do wiary, że mogliśmy przegrać z tymi frajerami w maskach. Zaraz po tej walce przyszedł Bret i podjął dobrą i zła decyzję. Dostaliśmy prawo do rewanżu i bardzo dobrze, ale żeby ci idioci mieli wybierać stypulację? Wybrali Tornado Tag Team Ladder Match i chyba każdy wie, dlaczego tak zrobili. Boją się mnie, że w innym rodzaju walki wysłałbym ich do szpitala, ale nie jesteśmy bez szans, bo Styles jest zwinny i szybki, a ja silny i to jest genialne połączenie. Ale nie będę mówił o tych żałosnych przebierańcach w trzeciej osobie. Jacyś Wagner i Areostar? Kim oni są? Nacieszcie się tym, że wygraliście walkę ze mną i ze Stylesem, bo to będzie wasze jedyne zwycięstwo przeciwko nam. My ze Stylesem wiemy, co mamy robić, żeby wygrać i odebrać pasy Destination. Wy się do tego nawet nie nadajecie. Jacyś goście w maskach mistrzami Tag Team? Ja i AJ jesteśmy najlepszymi materiałami na mistrzów. Niech oni wracają tam, skąd przybyli, bo obniżają poziom WCE, a szczególnie tego lepszego brandu, czyli CrashDay! Tutaj już jest świetny lotnik AJ Styles i jest najsilniejszy człowiek świata, czyli ja i nie potrzeba tutaj nic więcej, a ci se zakładają swoje śmieszne maski i paradują w nich na ringu podczas, gdy tacy zawodnicy, jak ja i Styles chcemy walki o pasy z sierotami z Destination, a nie walczyć z tymi frajerami. To cała prawda o tym pseudo Tag Teamie. Co mogę o nich powiedzieć więcej? To, co nieuniknione, czyli nasz title shot na grudniowym PPV to tylko formalność, a tym maskującym się idiotom nie pomoże nawet ich stypulacja, bo to ja i Styles jesteśmy najlepszym Tag Teamem w WCE. Pokażemy to już za dwa tygodnie, a teraz wystarczy tylko się przygotować. Niech sobie inni chodzą na siłownię, bo ja nie muszę tego robić. W końcu jestem NAJSILNIEJSZYM CZŁOWIEKIEM ŚWIATA! Nie wiem, jak ci goście w maskach trenują, ale wiem jedno - Nawet gdyby na siłowni spędzali cały wolny czas, to i tak nie pokonają mnie i AJ! Oni może i są luchadorami, ale nie mają szans w porównaniu do takich zawodników, jak ja i Styles! W WCE nie ma miejsca dla takich, jak oni... Chociaż jest... Oni powinni się znajdować TYLKO i wyłącznie w Dark Matchach. Areostar nawiązał do mojej wagi. Obrażaj mnie sobie ile chcesz ty frajerze. Popatrz na siebie. Mi się wydaje, że nosisz maskę, bo ukrywasz swoje słabości, ale już na następnym CrashDay razem ze Stylesem pokażemy, co potrafimy i ściągniemy wam maski!!! A może nosicie je, bo jesteście brzydcy? Tak... To chyba jedyne wytłumaczenie. Wiecie, czemu Bret jeszcze raz ustalił walkę pomiędzy nami? Bo wie, że w ostatecznym rozrachunku to MY będziemy lepsi, a nie jacyś ukrywający twarze za maskami przebierańcy-popaprańcy! Ja w naszej walce nie będę to tego, aby wchodzić po drabinie. Jestem najsilniejszym człowiekiem świata i każdego luchadora uniosę na jeden ręce! To AJ Styles jest zwinny, a zwinność i siła to potęga! W naszej stajni jest też Randy Orton, który zdobędzie pas WCE na grudniowej gali, a my wzniesiemy pasy stojąc nad Destination. Co do naszej formy... Myślicie, że to, co pokazaliśmy w sobotę to było wszystko, na co nas stać? Jesteście w błędzie! To była 1/100 tego, co zrobimy wam na następnym CrashDay. Wasza stypulacja to nie nasza specjalność, ale my we dwójkę rozniesiemy was i dostaniecie takie lanie, jak John Cena od Nexus za czasów WWE! Amerykanie nie są przykładem do naśladowania, ale mi chodzi tu o codzienne życie. Jeśli chodzi o wrestling, to od nas uczy się cały świat, a wy, żałośni Meksykanie uczyliście się od nas, a różnica między nami jest taka, że my nie ukrywamy swoich twarzy za maskami! Jeszcze coś do Wagnera Juniora. Śmiejesz się z naszych imion? Spójrz na swoje. Jakiś Wagner Jr... Z takim imieniem to zostań doktorem, a nie walcz w ringu z takimi wspaniałościami, jak ja i AJ Styles. Lucha Libre jest dla ludzi słabych. Jedyne, co oni potrafią to skakać i biegać, ale prawdziwi zawodnicy walczą w ringu, a nie biegają w nim, jak jacyś psychopaci. W WWE nie promowano takich zawodników, jak ja. Może w tych twoich meksykańskich federacjach promowano się wyłącznie takich, jak ty, ale Ameryka to nie jest gorszy Meksyk. To raczej Meksyk jest gorszą Ameryką, a nawet zamaskowaną Ameryką!!! Na CrashDay udało się wam, ale prawdziwa walka pomiędzy nami dopiero przed nami, a po niej to my będziemy się kłócić z sierotami z Destination. Ktoś sobie w ogóle wyobraża Meksyk z pasami Tag Team? Kiedy walczyłem w sobotę myślałem, że trafiłem na bal przebierańców, a nie na profesjonalny ring. Dla tych idiotów w maskach nie ma miejsca na ringu, ani w WCE. Dla nich miejsce jest w Meksyku i niech wracają tam, skąd przybyli! WCE to miejsce dla twardzieli, a nie jakiegoś młodego doktora i Aerostara, kimkolwiek on jest. Zdobyłeś 20 pasów? Nie rozśmieszaj mnie. Pozwól, że wymienię kilka: 1. Idiot Championship, 2. Best Mask Championship, 3. Mexico Championship. Czyż nie tak? W Ameryce meksykańskie pasy są nic nie warte, ale jeśli tego nie rozumiesz, to udowodnię ci to już na najbliższym CrashDay. A wiesz, czemu? Bo ja ZAMIENIAM SŁOWA W...

A jednak jeszcze nie skończyłem. Została jedna sprawa do omówienia. Cody Rhodes. Podejmujesz dobrą decyzję chcąc do nas dołączyć, ale nie wiem, czy my podjęlibyśmy dobrą decyzję przyjmując ciebie do nas. Wiesz, czego chcesz, więc pasujesz do nas, ale mi osobiście brakuje jednej rzeczy. Musisz pokazać, że zasługujesz na to, a najlepszym sposobem na udowodnienie nam twojej siły będzie najbliższe CrashDay. Ale poza tym ja mam jeszcze jeden warunek: To nie ty tu rządzisz, tylko ja i AJ! Uważasz się za lepszego od nas, ale będziesz musiał zmienić swoje gdybanie o sobie, bo źle ci to wyjdzie. Dlatego, jeśli jesteś gotowy na dołączenie do nas, to pokaż, że na to zasługujesz już na najbliższym CrashDay. A tymczasem każdy w WCE musi wiedzieć, że...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!!!
  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

aj_styles.jpg

 

[ Aj Styles idzie korytarzem do swojej szatni . Po chwili wchodzi do szatni ,zdejmuje marynarkę i ciemne okulary . Gdy już jest w szatni idzie do lodówki wyjąć piwo , po chwili roztwiera piwo i włącza kamere i zaczyna mówić . ]

 

Panie i panowie oraz frajerzy z WCE chciałbym przywitać was wszystkich . Heh nawet nie wiem od czego zacząć tyle sie ostatnio przecież wydarzyło . Hmm już wiem zaczne od tego jak spędziłem ostatni weekend . Ostatni weekend spędziłem dość wesło na początku myślełem że będe rozmyślać nad tym co sie stało na ostatnim CarshDay ale uznałem że to nie ma sensu , to już przeszłość wiem że to nie wróci , to nie może wrócić bo przecież to był tylko wypadek przy pracy . Powiedziełm sobie że to już nie powróci , pamiętam że raz już stałem nad przepaścią i nie pozwole żeby to wydarzyło sie drugi raz . Wtedy gdy miałem chwile zwątpienia pomogła mi tylko jedna rzecz . Pewnie zastanawiacie sie co . Chodzi mi oczywiści o wiedze że jestem FENOMENALNY . O tak gdy mewam chwile zwątpienia przypominam sobie jak ludzie mnie nazywają i odrazu robi mi sie lepiej . Wiem że ludzie też oczekują odemnie tego żebym był fenomenalny , ale przecież ja taki zawsze jestem . Przecież ludzie przychodzili na gale TNA tylko i wyłącznie żeby zobaczyć The Phenomenal One w akcji . Gdyby nie ja to ta federacja dawno została by zjedzona przez jakiegoś z konkurentów pokroju WCE czy WWE . To ja tam byłem gówną twarzą to ja tam robiłem show , ludzie przychodzili tam żeby oglądać mnie . Teraz gdy odszedłem z TNA federacja zaciska pasa , wiedzą że zyski spadną , wiedzą również że nadchodżą dla nich złe czasy ale mimo wszystko życze im jak najlepiej bo mam sentyment do TNA ale nie o tym teraz mowa . Ważne co jest teraz przeszłość sie nie liczy , nie ważne że tydzień temu przegrałem to jest przeszłość a ja skupiam sie na przyszłości i na tym co będzie . A najbliższe ważne wydarzenie w moim życiu to walka na następnym CrashDay z tymi żałosnymi ludzmi którzy mają czelność nazywać sie wrestlerami mówie tu oczywiście o Areostar i tym jego grubym kuplu Dr.Idiota czy jakoś tak . Wybraliście walke w której raz na zawsze pokaże wam że wy luchadorzy wcale nie jesteście lepsi od nas zwykłych wrestlerów którzy nie muszą nosić masek żeby ukrywać swojej brzydoty . A właśnie skoro już przy maskach jesteśmy , tak właściwie to po co wam one ? Pewnie macie szpetne mordy i sie chowacie za maskami . Pewnie teraz odpowiecie że to tradycja i takie tam pierduły . Ale tradycja nie bierze sie z nikąd . Pewnie wasi przodkowie tez nie mieli ładniejszych twarzy i też sie załaniali maskami . Już wyobrażam sobie jacy jesteście wkurzeni słowami które przed chwila wypowiedziałem , ale taka jest prawda . Pornstar czy jak tam cie matka nazwała . Ty masz czelność mówić o dominacji ? Weś nie żartuj bo takie żarty są żałosne . Przyjechał do Ameryki i jeszcze na nią narzeka zamist cieszyć sie że otrzymał szanse przebywanie w tak wspaniałym kraju , ty powinieneś dziękować amerykańskim urzędnikom że otrzymałeś szanse na przebywanie w tak wspaniałym kraju . Zresztą co ja będe ci tłumaczył i tak ty będziesz gadał swoje . Przejdźmy teraz do Dr.Debila . Człowieku ty udajesz debila czy jesteś taki naprawde ? Ty jesteś właśnie takim przeciętnym meksykaninem . Uważasz sie za nieiadomo kogo , brak ci umiejętności i masz inteligencje sześcioletniego amerykańskiego dziecka . Poi pierwsze Aj Styles to jest pseudonim , a AJ jest skrótem mojego imienia i nazwiska . Zresztą wydzięganie argumętu że ja mam głupi pseudonim jest po prostu śmieszny zważywszy na to że ty nazywasz sie Dr Wagner.JR . Tego nawet nie będe komentował żeby nie zniżać sie do twojego żałosnego poziomu . Zresztą cały czas gadałeś coś że ja nie wiem co to wrestling i tego typu pierduły . Ale musze ciebie zapytać czy ty miałeś 5 starowy pojedynek ? No właśnie nie , a ja takowy miałem a nawet musze sie pochwalić że go wygrałem . Czy ty śmieszny grubasie który latasz w masce jak debil , miałeś kiedyś tak świetne starcie że ludzie nie mogli mrugnąć żeby czegośc nie przegapić ? Nie miałeś , i ty mi kur*a powiedz co ty wiesz o wrestlingu ? Nic , taka jest odpowiedź . Musze cie jeszczeo o coś zapytać czy ty zajołeś kiedyś pierwsze w rankingu Pro Wrestling Illustrated ? Nie . A ja tak żałosny człowieczku . Hehe i co ty wiesz o wrestlingu ? Całe życie spędziłeś w meksyku myśląc że jesteś najlepszy na świecie , w meksyku może byłeś najlepszy ale to jest ameryka a nie meksyk tutaj jesteś zerem i tyle w tamacie . Hmm wypada jeszcze powiedzieć kilka słów o stypulacji w której sie zmierzymy z tymi miernotami na najbliższym CrashDay . Będzie to Ladders Match . W sumie to sie ciesze że będe mógł pokazać tym "wspaniałym wrestlerom" że umiem latać lepiej od nich . Pokaże im co to znaczy ból , pokaże im co to znaczy że koś potrafi walczyć . Nie będe sie z nimi bawił w jakieś gierki tylko odrazu przejde do setna . Może mój kompan Mark nie jest jakiś najwibitniejszy w tej stypulacji ale moja szybkość i jego siłą sprawią że ci luchadorzy będą tylko dla nas tłem . A my gdy już ich rozłożymy na łopatki i zdejmiemy kontrakty ostatecznie ich upokorzymy zdejmując ich śmieszne maski i tym samym zabierzemy im honor . Ciekawe co wtedy powicei wielcy wojownicy . Hmm wypada jeszcze powiedzieć coś o tym frajerze Kenedym . W swojej ostatniej wypowiedzi przyznałeś sie do tego że jesteś jednym wielkim frajerem . Przyznałeś że chcesz zatakować zwycięzców walki którą oczywiście ja za Henrym wygramy . Bo to jest twój sposób działania czujesz sie mocny jak atakujesz już osłabionego rywala . Nawet nie wiem jak to określić bo żałość to za małe słowo żeby cie nim określić . Ty nawet nie umiesz godnie przyjąć swojej porażki . Przegrałeś z Mistico i już lamentujesz . Jaki to ty zasługiwałeś na wygraną itp. Prawdziwy mężczyzna przyznaje sie do błędu i koniec a ty ? Ale przecież zapomniałem przecież ty nie jesteś facetem . Ty jesteś żałosną popierdułką która zawsze chowa sie za swojimi ziomkami . Ale oni wiecznie nie będą cie chronić . Kiedyś znajde cie w szatni albo gdzieś w budynku WCE i zobaczysz wtedy co sie robi z frajerami twojego pokroju . Ziomy nie przyjdą ci na pomoc bo nie będą wiedzieli że jesteś okładany . I to będzie zemsta moja i Ortona za to co mu zrobiłeś na ostatnim CrashDay . Więc przygotuj sie , nie możesz być spokojny bo ja zawsze moge znikąd sie zjawić i pokazać ci gdzie jest miejsce ludzi twojego pokroju . Jeszcze musze skomentować to co powiedział Cody Rhodes . Powiem ci tak jeśli na najbliższym CrashDay zwyciężysz swoją walke nie ważne z kim ale zwyciężysz to przyjmiemy cie do naszej stajni . Musisz udowodnić że jesteś coś wart i że umiesz walczyć a nie tylko gadać . Musisz udowodnić że po prostu sie nadajesz . To tyle w temacie żegnam państwa i życze dobrej nocy .

 

[Aj Styles dopija piwo , zakłada marynarke ciemne okulary i wychodzi z szatni . ]

  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chris-Jericho-Superstar-of-the-Day-April-24th-chris-jericho-5795331-319-390.jpg

Come on, Jerichooo



You know I got ya, yeah.

Let's break the walls down !!

Chris spokojnie chodzi po swojej szatni, zaczyna mówić

Aj, Aj, Aj. O przepraszam "fenomenalny" Aj'u ! Skąd wytrzasnąłeś coś takiego ? Fenomenalny... Ja jestem fenomenalny i do tego najlepszy na świecie w tym co robię !!! Słyszysz to ? Co do twojej wypowiedzi nie mam żadnych komentarzy. Jak zawsze tylko bla, bla, bla i bla !

Wagner, nie podniecaj się tym, że wygrałeś ze swoim takim samym trochę powalonym koleżką. I do tego przestań się podniecać tym, że jesteś niezniszczalny i jesteś Rudos... No i co z tego ? Jesteś tylko nędznym meksykaninem, który żre taco i nachosy co chwile ! I nie gadaj mi tutaj na Marka, że jest gruby chociaż przyznaje przydała by mu się dieta, ale jednak jest najsilniejszym facetem na świecie ! Dosłyszałeś ? To dobrze....

[Podchodzi sobie do lodówki, bierze piwo, siada sobie i zaczyna je pić]

Ahhh... Wcześniej powiedziałeś, że jesteś lepszy od Reya Mysterio. A według mnie jesteś w błędzie ! Jesteś jeszcze większym frajerem niż Rey i inni "luchadorzy" na świecie ! A ja jestem najlepszym wrestlerem nie tylko na świecie, ale i w innych krajach świata. Ty tylko mówisz jaki ty to jesteś zły i nie dobry. Może i jesteś zły, ale w ringu ! Tak pokazujesz tyle co nikt i do tego jesteś takim samym drętwiakiem jak wszyscy "luchadorzy". Dla mnie jesteś nikim. Może i macie high-fly'erskie ruchy, ale nie umiesz wykonać czego ja umiem !! Czyli wykonać Codebreaker'a i zapiąć na tobie Walls of Jericho. Będę trzymał tą dźwignię, a ty będziesz klepał i klepał, a ja nie puszczę !

[Wstaje, bierze zdjęcie Wagnera z domalowanymi rogami i spiczastymi uszami. Wiesza to na tarczy do darta i bierze rzutkę i rzuca w głowę Wagnera]

Widzisz co z tobą zrobiłem... Domalowałem to w wolnym czasie, gdy nie walczyłem na CrashDay. Na następnym CD chciałbym z tobą zawalczyć w ... ... Submission Matchu !!! O tak ! Na kolejnej gali CrashDay będziesz klepał i klepał.

[Zgniata puszkę i wyrzuca ją]

Na razie kończę, ale czekam na odpowiedź Wagner....

Po tych słowach wychodzi z szatni, a obraz się urywa


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

aerostar.png

[Aerostar z uśmiechem na twarzy przechadza się po pokoiku...]

Witam ponownie grubaski. Pewnie stęskniliście sie za mną. Oczywiście już nie muszę się Wam przedstawiać ponieważ po wygranej walce z tymi dwoma pajacami pewnie już zagwoźdźiłem się w Waszych głupich główkach. Przypomnę że dzień zagłady nadchodzi. Ja i Wagner obraliśmy sobie za cel pokonanie grubasa Marka i Jego przydupasa Stylesa. Będzie to rozgrzewka przed czymś wielkim. Tym czymś będzie zdobycie pasów Tag Team. Najpierw wyraźnie rozgromimy tych, z którymi już wygraliśmy, a potem weźmiemy się za obecnych mistrzów. Odrazu powiem, Henry i AJ jeszcze macie szansę się wycofać. Jeszcze nie wszystko stracone, jeżeli nie chcecie powtórki z ostatniego CrashDay to możecie wycofać się z pojedynku. No zobaczcie, przecież Wy nie macie najmniejszych szans. Ja oraz Wagner możemy już wznieść ręce w geście zwycięstwa. Choć Nasza wygrana jest już w stu procentach pewna, to jeszcze się wstrzymamy. Wstrzymamy się dla dobra Waszej psychiki, która jest niezwykle słaba. Szczerze mówiąc, jesteście samobójcami. No bo jak można inaczej nazwać dwóch nędznych amerykańskich śmiałków, którzy chcą zmierzyć się w walce z dwoma wspaniałymi luchadorami? Proponuję Wam ryważe żebyście już zamówili sobie miejsce w szpitalu bo będzie z Wami nieciekawie, a ja oraz mój przyjaciel Wagner już się o to postaramy. Przypominam że mecze typu Tornado Tag Team Ladder nie są dla Was. Mark, choćbyś nie wiem jak się starał to nie wyjdziesz na tą drabinę. Poprostu ona się złamie pod twym ciężarem. No chyba że sprawisz sobie jakąś specjalną konstrukcję... Choć i tak wejście na pierwszy szczebelek zajmie Ci wiele, wiele czasu, a my nie będziemy czekać. AJ z kolei uważa się za niewiadomo kogo i myśli że jest najlepszym high flyerem. Ostatnio na CrashDay udowodniłem że tak nie jest, ale Tobie trzeba udowadniać takie rzeczy dwukrotnie. Zrobię to... Zrobię to i zniszczę Was doszczętnie wraz z Wagnerem. Teraz pragnę odnieść sie do ostatniej wypowiedzi Marka. "Frajerzy w maskach"... Właśnie tak w Ameryce nazywa się luchadorów, którzy odnoszą zwycięstwo nad ludźmi bez honoru jakimi jesteście Wy, Amerykanie. Ciekawe, naprawdę bardzo ciekawe. Ostatnio dostaliście po dupie od klaunów, więc teraz dostaniecie od "frajerów w maskach". Pogrążacie się, żal mi Was. Ty Mark dziwisz się że mieliśmy prawo do wybory meczu? A co, przegrani mieli wybierać? My sobie na to zasłużyliśmy i dlatego wybraliśmy stypulację, która NAM, powtarzam NAM się podoba bo to MY jesteśmy na górze, a Wy na dnie. Gruby mówisz że w innym meczu wysłał byś Nas do szpitala. To też jest bardzo interesujące. Powiem ci tak... Jeśli ktoś umie walczyć, to wygra i zrobi z rywalem to na co ma tylko ochotę, więc nie piernicz smutów. Dlaczego nie wysłałeś Nas ostatnio do szpitala, no dlaczego? Jeśli się nie przestraszysz Meksykańskiej siły wraz ze swoim koleszkom, to będziesz miał okazję do tego żeby zrobić z Nami co Ci się tylko podoba. Tylko oczywiście teraz muszę Cię zmartwić. Taka opcja nie istnieje. Dlaczego? Odpowiedź jest dziecinnie prosta. Ty jesteś tłustym kotletem. Ruszasz się w ringu jak słoń i myślisz tylko o swej wypłacie za którą będziesz objadał się bez końca. Twój nędzny koleszka sam nie da Nam rady. Jesteśmy zbyt silni i zwinni żebyście Nam podołali. Ty grubasie śmiesz Nas nazywać przebierańcami? Marną masz wiedzę o Naszej pięknej kulturze, ale Amerykanie mają to już we krwi. My bawimy się tym sportem, a Wy jedynie chcecie trzepać na tym kasę i tyle. My Meksykanie nie jesteśmy tacy puści. My stawiamy na honor, oddanie, poświęcenie, ale też satysfakcję z tego co robimy ponieważ to jest Nasza pasja. Henry radzę Ci dobrze, idź do logopedy. Nawet nie potrafisz poprawnie wypowiedzieć Aerostar. Ty nie próbuj teraz cwaniakować i mówić że nie pamiętasz zbytnio mojego imienia. Jak możesz go nie pamiętać jeżeli człowiek, który zwie się Aerostarem dokopał Ci tak do dupska że pewnie jeszcze dziś odczuwasz skutki tewj feralnej dla Ciebie walki. Mało tego, dodam że po następnym starciu będziesz odczuwał ból jeszcze bardziej. Oj nie bedzie to przyjemne uczucie ani dla Ciebie, ani dla Twego koleszki. Tak, tak!!! My, ja i Wagner obniżamy poziom WCE, tak!!! Tu w Ameryce wszystko jest postawione do góry nogami, wszystko tutaj przekręcacie. Czyli w takim razie u Was obdarza się szacunkiem przegranych? No bo jeśli mówisz Mark że to Wy jesteście najlepszymi materiałami na mistrzów no to przepraszam. Jak możesz tak twierdzić jeżeli przegraliście, wyraźnie przegraliście. Czym zasłużyliście sobie na mistrzów Tag Teamowych? Czym zasłużyliście sobie na szacunek? Odpowiedź jest jasna i wszyscy ją znają. Nie potraficie pogodzić się z porażką. Nie umiecie przełknąć tej goryczy przegranej. Wstydzicie się przyznać do tego, że jesteście beznadziejni i przegraliście. Muszę przyznać Ci rację Mark... Nie musisz trenować, nic nie musisz... A nie przepraszam. Ty tylko musisz żreć, żreć i jeszcze raz żreć. To jest Twój jedyny trening, szkoda tylko że nieskuteczny. W WCE nie ma miejsca dla takich jak my? Poniekąd jest to prawda ponieważ ledwo wcisnęliśmy się do tutejszego rosteru, a dlaczego? Dlatego że większą część zajmuje Henry, hahaha... Mark wyszedł z kolejną "mongolską teorią" - "nosimy maski bo ukrywamy swoje słabości". Gdy to usłyszałem to normalnie popłakałem się ze śmiechu. Powinieneś grubasie zostać komikiem, naprawdę ten interes w Twoim przypadku naprawdę mógłby wypalić. Człowieku, jeśli twierdzisz iż maski nosimy po to by ukryć swe słabości to jesteś w wielkim błędzie. Każdy, KAŻDY człowiek ma jakieś słabości. Widzisz, niektórzy mają ich więcej, a niektórzy mniej, takie życie... Ty i Styles, ba!!! Wszyscy Amerykanie niestety mają pełno słabości, których się wstydzą i starają sie je ukryć. Niestety jesteście marnymi aktorami i udawanie Wam zupełnie nie wychodzi. Ty Mark nie ukryjesz tego, że jesteś grubasem który myśli tylko o jedzeniu, AJ nie ukryje tego że boi się rewanżowej walki z Nami... Tacy jesteście, tak wychowała Was ta nędzna ziemia, Ci Wasi nędzni przodkowie. My również mamy swoje słabości. Są one jednak takie małe że Wy nie jesteście w stanie ich dostrzec. Co więcej staramy się z nimi walczyć ponieważ chcemy być jeszcze bardziej doskonalsi niż jesteśmy. Nic nie mamy do ukrycia. Nic nie kryjemy pod maskami. Maski to Nasza świętość, Nasza kultura. Maski to Nasz znak rozpoznawczy, to wielki symbol lucha libre. Niestety wątpię żebyć zrozumiał to Mark. Mówię jednak jak jest i tyle. Henry grubasku wyluzuj troszkę. Masz za doże marzenia. Chcesz zdjąc Nam maski, mi i Wagnerowi. Najpierw wogóle musielibyście Nas pokonać, a to już jest niemożliwe. Jednak postanowę Cię troszkę uświadomić. Ja oraz Wagner jesteśmy wielcy ponieważ nigdy nie przegraliśmy walki Luchas de Apuestas. Chyba nie muszę Ci tłumaczyć na czym to polega. Ja miałem dwa mecze tego typu i żadnego nie przegrałem. Wagner z kolei walczył w takim pojedynku aż siedem razy i również żadnego starcia nie przegrał. Co więcej wygrywaliśmy z wielkimi meksykańskimi nazwiskami, więc nie macie w tej sprawie nic do powiedzenia. Cały świat ma się od Was uczyć wrestlingu. A cóż to Amerykanie zrobili takiego wielkiegożeby cały świat fascynował się waszą formą wrestlingu? My Meksykanie mamy całkiem inną kulturę, my u siebie nie mamy wrestlingu, ale lucha libre. Nie dość że gruby to jeszcze ślepy. Człowieku!!! LUCHA LIBRE!!! To całkiem coś innego, żaden high flyer z Ameryki nie dorównuje do pięt Naszym przyjaciołom z Meksyku. Zrozum to wreszcie gruba, ciemna maso! Na koniec MArk taka dobra rada, zacznij wreszcie zamieniać słowa w czyny bo jak do tej pory niestety nie wychodzi Ci to.



Styles! Mówisz że już kiedyś stałeś nad przepaścią. Nie, Ty nad nią nie stałeś ponieważ w dalszym ciągu nad nią stoisz. Na nadchodzącym wielkimi krokami CrashDay ja oraz Dr. Wagner doprowadzimy do tego że spadniecie do tej przepaści i znajdziecie się na samym dnie. Podczas Waszego upadku rozlegnie się wielki huk. Nikt nie będzie po Was płakał bo nie ma po czym. Ta przepaść będzie się wypełniała następnymi i następnymi marnymi amerykańskimi wrestlerami, którzy mieli wielkie marzenia, wielkie plany, lecz przez swoją głupotę i nicość musieli upaść. Przygotujcie się na to ponieważ będzie to mniejszy ból dla Was wszystkich. Jeśli jednak nie uświadomicie sobie że Wasza zagłada nadchodzi to niestety będziecie bardzo cierpieć. Niestety takie smutne są fakty i czy chcecie tego czy też nie, to tak się właśnie stanie. Będziemy uderzać z każdej strony podczas rewanżowego meczu, ale nie tylko wtedy. Jak narazie jest Nas trzech, wielkie nazwiska - Aerostar, Dr. Wagner, Nasz wielki i wspaniały przywódca Mistico. Widzicie tę potęgę, uświadamiacie już sobie co się z Wami stanie? Chyba nie, ale nadejdzie taki dzień w którym stracicie nadzieję na jakąkolwiek litość. Już niedługo, już nadchodzi ten dzień. Wielkimi coraz wyraźniej słyszalnymi krokami nadchodzi ten czwarty. Czwarty wspaniały i jeden z największych i najbardziej rozpoznawalnych luchadorów jakich widział ten świat. Pamiętajcie to jeszcze nie koniec. Rudos rośnie w siłę i nikt Nas nie zatrzyma. AJ jesteś fenomenalny, tak. Każdy wrestler który dostaje w tyłek w walce jest fenomenalny. Wiesz Styles dlaczego ludzie nazywają Cię fenomenalnym? Bo są głupi. Niektórzy z fanów przychodzących wówczas na gale w TNA przychodzili rzeczywiście tylko po to by zobaczyć Cię w akcji. Chcieli się z Ciebie pośmiać bo Waszych kibiców to cieszy. Mnie i wszystkich Meksykanów jednak to nie bawi. Przykro mi z tego powodu że tak kaleczysz ten sport, ale cóż. Kolejnym słusznym stwierdzeniem jest to że byłeś twarzą TNA. To jest dowodem na to, że jest to poprostu niezwykle żałosna federacyjka. Zarządzający nią ludzie patrzą tylko na to jak zbić kasę kosztem tego pięknego sportu. Niestety świat jest okrutny. AJ, AJ nie ważne że ostatnio przegrałeś, wogóle nie jest ważne że z Nami zawsze będziesz przegrywał. Co w takim razie jest dla Ciebie ważne... kasa? Pewnie tak, ale chcę Cię uświadomić że dużo nie zarobisz inkasując przegraną, zapewniam Cię. Styles, idealnie dobrałeś się do teamu z Markiem. Obydwaj nie potraficie wypowiedzieć Aerostar, Wy już tak macie... Stanę teraz z obronie Wagnera i spytam się jak śmiesz nazywać Go grubym? Czy Ty widziałeś swojego koleszkę? Jego przecież nie da się niezauważyć. Jeśli Wagner jest grubu to powiedz jaki jest Henry... haha... STYLES Wy nie jesteście godni widzieć Naszych twarzy. Ja mam taki błysk w oku że każda kobieta na trybunach dostawała by orgazmu. Dlatego też nie tylko noszę maskę z tego powodu że to Nasza Meksykańska tradycja, ale też dlatego że chcę uchronić się od widoku grubasek dostających orgazmu w hali. Ty AJ i Mark zresztą też, powinniście nosić maski. Powinniście je nosić po to by oszczędzić NAm patrzenia na Was. Styles dziwię się jak zarząd WCE przyjął Cię z taką mordą. Przecież z takim ryjem to jedynie do koryta. A sorry, przy korycie ciągle stoi Henry, kolejny piękny inaczej. Nie będę już o nim mówił bo juz mnie mdli. Zresztą już nie mogę mówić bo naprawdę zrobiło mi sie niedobrze pprzez to mówienie o Was. Viva la Lucha!!! Viva la Rudos!!! Ohh... te słowa zawsze poprawiają mi samopoczucie. Do zobaczenia grubaski.

[Aerostar opuszcza pokój]


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

376333-dfd89a70c3bc3f6e8be515a79902882d.jpg

*** Jeff spaceruje przed salą treningową. Dopada go kamerzysta, korzystając z okazji Jeff wypowiada kilka słów ***

Witam ponownie. Sporo czasu mnie tu nie było, miałem swoje sprawy więc nie mogłem do was zawitać, ale już jestem. Możecie zacząć świętować, przestańcie płakać, najlepszy zawodnik CrashDay wrócił i ma zamiar zdobył WCE Continental Championship. Jak wiecie wygrałem walkę o #1 i to w pięknym stylu. To było pewne, że to ja wygram i to ja będę następnym champion'em tej federacji. Shad, Bourne wy byliście tylko potrzebni żebym się nie zanudził. Reszta należała do mnie i to od mojej woli wszystko się toczyło. Trzeba przyznać, że końcowe Swantom Bomb było AWESOME!!!! Obaj leżą i to na sobie, ja wchodzę, skaczę, wykonuję, przypinam i jej po wszystkim. Brawa dla was za wytrzymałość bo nie każdy ma szansę na walkę z tak utalentowanym, genialnym zawodnikiem. Dobra już wiecie, że wygrałem walkę i przechodzę na wielką galę PPV, w której będę walczył o Continental Championship. Ale nic w życiu nie przychodzi łatwo muszę pokonać Daniel'a Bryan'a. No ale zaczną od tego pierwszego.... Daniel nie mogę Ciebie zrozumieć, śmiejesz się ze mnie, że byłem bliski pokonania Mick'a Foley'a i zdobycia Hardcore Championship nie wiem co w tym śmiesznego? Może śmieszy Cię to, że ty nigdy nic nie zrobiłeś i nigdy nikt Cię nie wychwalał co? Sory, jedynie co zrobiłeś to wygrałeś ten pas, który będzie należał do mnie. A tak odstając od tematu zdobycia przeze mnie pasa, widziałem moje zdjęcię i jak się z niego nabijasz. ŚLEPY JESTEŚ? To jest fotomontaż!!! Przyznaję się kiedyś brałem narkotyki, ale do już przeszłość, ale ty z nią pogodzić się nie chcesz a wręcz nie potrafisz. Jedynie co potrafisz to szukanie w internecie jakiś przerobionych zdjęć. A więc taki jesteś? Rozumiem, teraz wszystko rozumiem, nic innego nie potrafisz. Ty jesteś jak jedno wielkie ZERO!!!! To, że masz ten pas to jest zwykły przypadek, ulitowali się nad tobą i Ci go dali. Ty pewnie łatwo w życiu nie masz prawda? HAHAHA!! Co jest ze mną, ale jestem dla Ciebie miły, jasna cholera muszę przestać, ale jak widzę takiego biednego czubka to aż mnie mdli i zbiera mi się na wymioty. Ale się nie martw, dam sobie radę. Boję się o Ciebie z takimi umiejętnościamy to już daleko nie zajdziesz. Fakt ty nigdy daleko nie zachodziłeś. Zawsze byłeś i będziesz marnym gnojkiem no i tak dalej trzymać. To Ci najlepiej wychodzi. Dobra kończę z tym moim miłym zachowaniem i zabieram się za Ciebie jak przystało na Jeff'a!!!! Wiesz kogo możesz nazywać ćpunem? Samego Siebie, nic innego tylko ćpun, ćpun i ćpun.... Ja mogę wymyślić każde inne słowa na Ciebie, ale ty i tak będziesz marnym żałosnym dupkiem.... Weź najlepiej wyjedź do Japoni, Chin tam na pewno przyjmą Cię z roskoszą, wychowają Cię, przemyślisz swoje zachowanie.... Wrócisz tu i wtedy pogadamy. Co ja mówię, STOP! Najpierw oddasz mi pas Continental i wtedy będziesz mógł popłynąć w daleki świat niczego. Hmm... jestem ciekawy dlaczego ty? Dlaczego akurat ty musiałeś przejść z tego kitowego Showtime do wielkiego, królewskiego CrashDay. WHY?! WHY?! Mógł to być ktoś inny, wylosowali Ciebie, i znowu moje pytanie WHY?! Na takie pytania pewnie odpowiedzi nie znasz.... Raczej nie znasz, ty nic nie wiesz. Dobra, ale nie będę Ci wypominał tego przejścia. Było, mineło. Trzeba się pogodzić. Dobra, dobra, dobra. Koniec. A no tak koniec ale o przejściu twojej (BLEEEE) osoby do nas. Zaczynę mówić o tobie. Jesteś NIKIM! rozumiesz? NIKIM! Masz pas i jesteś mistrzem, ale co z tego? Gówno wiesz i gówno potrafisz. Taka jest prawda.. No niestety. Prawda jest taka, że stracisz pas na rzecz Jeff'a Hardy'ego!!!! Kurt Angle po co ty się pchasz o ten pas co? I tak go nie zdobędziesz. Kurt Angle i Continental Champion. HAHAHAHA!!! Idź sobie na tą swoją olimpiadę i tam zdobywaj sobie medale czy co tam jest. Gówna pewnie no ale ............ Wiem, wiem, Jeff Hardy lepiej nadaje się do pasa wagi ciężkiej albo do WCE Championship, nie można mieć od razu wszystkiego... Patrz. Ty jesteś starym dziedkiem, no a ja MISTRZEM! Ty uważasz, że biorę prochy, a ja ich nie biorę! Nic innego chyba nie potrafisz zrobić, jesteś tak jak Daniel tylko prochy, narkotyki nic więcej. Czego ja się spodziewałem w szkole chyba nie mieliście dobrych ocen. HAA, ty do szkoły nie chodziłeś. Przepraszam obraziłem Cię, że do szkoły chodziłeś. Kurt to jest prawdziwe życie, nie zabawa. W tej walce nie będzie twojej mamy, przygotuj się na porządnie lanie, które Cię czeka.! Tyle mam synonimów na wasze nazwiska, ale nie będę ich pisał bo to nie przytoi. Albo, może podam kilka. Głupki, debile, brudasy, czubki, matoły no i można wymienić bardzo, bardzo długo. Ostatecznie zostanę na debilach i głupkach bo do tego chyba jesteście przyzwyczaieni. Co ja mówię, wy z takimi nazwami się urodziliście. FAKT!!! Brawa dla mnie. Jestem najlepszy! Tak się właśnie zastanawiam, skąd świat bierze takich nieudaczników. Epidemia chorych bachorów czy co? Naprawdę nie wiem no i pewnie się nie dowiem. Jak tak będziecie robić to (...) No dobra a więc pamiętajcie. Jeff Hardy będzie nowym WCE Continental Champion'em!!!! Do zobaczenia na Najważniejszym PPV w historii WCE!!!!!

*** Jeff odchodzi od kamery i idzie dalej ***


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AJ%20Styles%208068_mr-thumb-640xauto-25816.jpg

 

[ Aj Styles idzie korytarzem w budynku WCE . Po chwili dochodzi do szatni , gdy już znajduje sie w szatni zdejmuje marynarke , i wyciąga telefon . Po dłuższej chwili do pokoju wchodzi kamerzysta zanim wypowiada słowo Aj Styles pokazuje mu renką żeby chwile zaczekał , Aj rozmawia jeszcze chwile przez telefon a kamerzysta cierpliwie czeka . Gdy już Aj Styles sie rozłancza kamerzysta zadaje mu pytanie czy Aj chce coś powiedzieć , Aj pokazuje ręką żeby kamerzysta włączył kamere a Aj zaczyna mówić . ]

 

To znowu ja Phenomenal One w własnej osobie . Ostatnimi czasy dużo sie wydarzyło więc trzeba skomętować to i owo . Ale na początku opowiem wam pewną historie z mojego życia . Dziesięć lat temu gdy próbowałem swoich sił w WCW miałem okazje porozmawiać tam z kilkoma luchadorami którzy byli swojego czasu czołowymi HF na świecie . Jako że wtedy byłem początkujący pytałem sie ich o wiele rzeczy . Dlaczego wyjechali do ameryki , jak to jest być wielką gwiazdą w Ameryce i o tego typu rzeczy sie ich pytałem . Wszyscy zgonie odpowiadali że miło im sie pracuje w Ameryce , ludzie są mili i przedewszytkim miło jest słychać jak reagują kibice podczas walk . Zawsze gdy to słyszałem pojawiał mi sie uśmiech na ustach , pytałem sie też o to dlaczego wyjechali z Meksyku , niemal wszyscy znowu odpowiadali podobnie . Ich gównymi powodami była chęć zapewnienia lepszego bytu ich rodzinom oraz poprawy konfortu życia . Rozumiałem ich przecież niemalże dla każdego najważniejsza jest rodzina . Pytałem sie też ich o Meksyk , ale tutaj w przeciwieństwie do innych pytań tamci luchadorzy odpowiadali różnie . Jedni bardzo zachwalali Meksyk a inni wręcz przeciwnie . Ale każdy z ich podkreślał że mimo iż ich kraj nie jest idealny to i tak go bardzo kochają . To zawsze dawało mi do myślenia , ale w końcu po latach zrozumiałem to dlaczego mimo różnych wypowiedzi to i tak na końcu mówili to samo . Każdy prawdziwy patriota będzie zawsze kochał swój kraj , nie ważne ile ma wad a ile pozytywów , nie ważne dla niego będzie jacy są mieszkańcy tego kraju patriota i tak będzie kochał swój kraj . I teraz gdy sie kłóce o to z Aerostar i Dr.Wangerem dochodze do wniosku że momi iż możemy mówić różne argument nad wyższością swojego kraju to i tak nie dojdziemy do wniosku który kraj jest lepszy . Pewnie tera z dużo osób przeciera oczy z zdumienia co ja teraz mówie . Nie bójcie sie oczywiście moje słowa byłt tylko żartem . Wiadomo przecież że my prawdziwi amerykanie jesteśmy lepsi od tych wszystkich mas które tylko mażą żeby dostać sie do ameryki i żyć za nasze podatki . To właśnie my sumieni ludzie z wizją lepszego świata musimy utrzymyważ nie robów i debilów którzy nawet nie umią znaleźć sobie pracy . Wiem , wiem Ameryka może nie jest idealna wiele ludzie ma problemy z osyłością ale co z tego ? Przecież w Ameryce mieszkają też tacy ludzie jak ja z wizją , z talętem , z darem od Boga . Wszyscy tak jeźdżą po Ameryce że jesteśmy nie robami , tłuścichami i debilami ale gdyby nie my to pół światu było by albo na skraju bankróctwa albo bało sie przed bliskim wschodem . To my musimy bronić ich wszystkich a na dodatek im pomagać ale i tak nie wdzięcnicy nie umią tego docenić . Tak właśnie jest na przykład z Meksykiem . Wspomagamy waszą gospodarke finansowo a wy jak nam sie odwdzięczacie ? Nazywacie nas grubasami , pozwalamy wam pracować w naszym kraju a wy jak sie nam odpłacacie ? Nazywacie nas debilami ale jednak dalej was wspomagamy wiecie dlaczego ? Już wam odpowiadam . My gówne mocarstwo tego świata muimy świecić przykładem dla takich żałosnych krajów jak twój Arostar . A żeby świecić przykładem potrzebujemy siły a wiesz skąd ja bierzemy ? Bierzemy ją od Boga kóry sprawia że każdy z prawdziwą determinacją może przenosić góry . W każdej dziedzinie za którą sie zabieramy prędzej czy później osiągamy sukces . Tak samo było z wrestlingiem . To amerykańska odmiana tego sportu jest najpuplarniejsza na świecia a zarazem najlepszą odmianą tego sportu . Wy śmieszni sportowcy prezentujący inny styl wrestlingu od naszego jesteście po prostu głupi . I tak nie macie z nami szans bo to my zawsze w ostateczym rozrachunku wygrywamy ojny i walki . I tak samo będzie z nami Areostar . Mimo iż to wy zwyciężyliście nasze ostatnie starcie to my zywciężymy wojne . A to sie stanie już na najbliższym CrashDay mimo iż przegraliśmy na poprzednim CrashDay to i tak nasze zwycięstwo nad wami jest nieuniknione . My ludzie kórzy ustanowili sobie cel nie zważając na przeciwności i tak do niego dochodzimy . A jutro okażemy naszą wyższość i nasza ciężka praca nie pójdzie na marne . Jutro bowiem udowodnimy wam iż nie jesteście tacy wspaniali jak wam sie wydaje . Noszenie maski nie czyni was lepszymi od nas . Wasza kultura nie czymi was lepszymi od nas , ważne jest to jak się ciężko pracuje i determinacja jaką sie posiada żeby coś osiągnąć . Wam tej determinacji brakuje , ja będe walczył dla rodziny i kraju , Henry dla ideaów które sobą reprezentuje a wy dla kogo lub czego będziecie walczyć ? Teraz przejde bardziej konkretnie do tego co Arostar ostatnio mówił . Żartowałeś sobie z wyglądu Henrego jak gimnazjalista który oczekuje śmiechu kolegów . Powiem ci jedno to było żałosne . Pokazałeś tym tylko że jesteś kompletnym debilem który nawet nie umie obrazić człowieka na poziomie a ucieka sie do jego wyglądu . Nawet nie chce mi sie ripostować żartów z mojego przyjaciela bo po prostu nie chcę sie zniżać do poziomu gimnazjum . Wspominałeś coś o honorze że my Amerykanie nie wiemy co to jest i takie tam pierduły . Musze cie wyprowadzić z błędu ja doskonale wiem co to jest honor . Walczyłem przecież w Ring of Honor w którym każdy wrestler musiał być niezwykle honorowy . Tam byłem Ring of Honor raz ROH Pure Wrestling Championem oraz raz w moim posiadaniu był ROH Tag Team Championshp . Więc mam sie czym pochwalić z tamtej federacji . A właśnie jak już jesteśmy przy kwesti pasów mistrzowskich to posiadałem ich 36 a ty iloma pasami możesz sie pochwalić ? No właśnie to co ja mam z tobą dyskutować ? Walisz w moją i Henrego strone jakimiś głupimi obelgami , w swojej karierze posiadałem zaledwie kilak pasów i czym ty sie możesz pochwalić ? Wiem wiem zaraz wyciągniesz argumęt że mnie pokonałeś , ale nawet ślepej kurze trafia sie ziarno , nie chce sie usprawiedliwiać ale nie byłem wtedy w formie a to już sie zmieniło . Pokaże ci to podczas naszej walki , pokaże ci to podczas moich fenomenalnych skoków które wykonam w naszej walce , pokaże ci to swoją postawą podczas naszej walki . Będe taki jakim już przyzwyczaiłem być swoich fanów czyli będe Phenomenalny . Zobaczycie Aj Stylesa takiego jak za swoich najlepszych lat obiecuej to mojej rodzinie fanom oraz wszsystkim tym którzy we mnie nie wieżą i już mnie skreślili . Na dodatek mam informacje że mój syn będzie siedział w pierwszej trybunie podczas mojej walki więć jego nie moge zawieść i musze dać z siebie nie 100 % ale 500 % . A i na dodatek obiecałem synowi że otrzyma twoją maske więć szykuj sie na upokorzenie Areostar . Zobaczymy czy dalej będzie takim cwaniakiem , który tak po wszystkich jeździ jak oni wyglądają a w rzeczywiśtości zapewne masz morde jak dupa świni . Wszyscy w gadce są mądrzy ale zobaczymy co powiesz po naszej jutrzejszej walce . To chyba wszystko co miałem ci do powiedzenia , musze jeszcze coś przekazać dwów osobom . Zaczne od Mr. DDDDDEEEEEEEBIIIIIIILLLLLLLLLLAAAAAAAAAAAAA . Jakoś ostatnio nie widziałem cie na Backstagu czyżbyś sie mnie przestraszył ? Zresztą nawet gdyby tak było to i tak sie do tego nie pżyznasz . Ty prężysz klate i oczekusze oklasków jak jakieś niedowartościowane dziecko . Ale gdy już staniesz ze mną w ringu nie będzie odwrotu , a staniesz ze mną w ringu bo jestem pewien że pokonam tych przebierańców . Nie musisz sie obawiać na ciebie też przyjdzie kolej . Wtedy już nie będziesz taki sprytny i wbiegniesz po walce i wykończysz już zmęczonego rywala . Pamiętaj nasza walka prędzej czy później nastąpi . A raczej znam już date tej walki . Nasza walka odbędzie sie już na Final Showdown . Na którym ja z Henrym upokorzymy was odbierając wam pasy . To będzie piękna chwila na najważniejszej gali w roku zdobędziemy pasy przy aplausie tysięcy ludzi . Ja już sie delektuje tą chwilą bo wiem że to jest nieuniknione . Pewnie teraz srasz w gacie ale zapewne odpowiesz że jestem nikim i tego typu kwestiami będziesz do mnie uderzał , ale mnie to nie będzie ruszało ja będe skoncetrowany na walce po której uniose pas do góry . Wierze też że Randy wreście sie odezwie bo nie ma po nim znaku życia . To chyba tyle co moge więcej powiedzieć ? Żegnam i pozdrawiam wszystkich moich fanów .

 

[Kamerzysta wychodzi z szatni Aj Stylesa a Aj wygiąga z kiesznie telefon i do kogoś dzwoni . ]

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mark-henry.jpg

Henry siedzi w swojej szatni i patrzy na swoje motto o zamienianiu słów w czyny

 

To, co napisane jest na moim plakacie, będzie mi ciężko zrealizować już na CrashDay. Jednak jestem dobrej myśli, bo każdy zawodnik... Taki, jak ja oczywiście, poradzi sobie z tymi przebierańcami. Swoją siłę udowodnię wygrywając razem z AJ walkę o pasy Tag Team. Właściwie, to ja jestem w innej sytuacji niż Styles. Jeśli przegramy, mi zostaje walka o pas WCE na grudniowej gali, a AJ zostanie z niczym, dlatego koniecznie musimy wygrać, a gdy to już się stanie, zaśmiejemy się w twarz wszystkim kibicom, a co za tym idzie, będziemy mogli powiedzieć: Ameryka to lepszy Meksyk. Areostar i nasz doktorek mówią zupełnie na odwrót, ale najlepszym sposobem na wyprowadzenie ich z błędu jest dokopanie im już niedługo! Wówczas w WCE nastanie nowa era. Lepsza era! Wtedy w WCE nie będzie miejsca dla takich słabeuszy, jak Areostar, Mistico czy nasz doktorek. Nawet teraz jestem zdziwiony, co oni jeszcze tu robią. Odnośnie naszej psychiki... Pewnie w Meksyku ktoś wam nagadał, że macie lepszą psychikę od nas... Bo u was niby wszystko jest lepsze. Przekonacie się, że tak nie jest. Dowiecie się tego, gdy obudzicie się w szpitalu obok siebie, a znajdziecie się na oddziale intensywnej terapii! To jest wasz los i przed nim nie uciekniecie! Powiedz mi, Areostar, jaka jest ta wasza meksykańska siła. Pewnie ona nie może się równać z MOJĄ siłą! Oj przepraszam... Z NASZĄ siłą!!! Może i zwinni jesteście, ale siła jest po naszej stronie, bo nie muszę chyba przypominać, że jestem najsilniejszym człowiekiem na świecie! Wy myślicie, że jesteście od nas silniejsi? To MY jesteśmy od was silniejsi psychicznie i w szczególności fizycznie. Pozwól, że z wypłatą to ja będę robił, co chcę, ale wiem, co ty i doktor robicie ze swoją. Już pewnie teraz planujecie kupno nowych masek... A... Przepraszam, bo to wcale nie tak. Pewnie macie jakiś krawców... Oczywiście z Meksyku. To, co stało się w ostatnią sobotę to był przypadek. Spodziewałem się, że będziesz mi to wypominać, ale się tym nie przejmuję, bo WIEM, że na CrashDay przegracie. W naszych starciach będzie 1-1, ale co ważniejsze, to my wygramy wojnę, bo wy wygraliście bitwę! Ostatnie słowo będzie należało do nas, bo tak naprawdę my jesteśmy zgrani! Co was łączy? Tylko maski i narodowość... Nic więcej. A ja i AJ jesteśmy przeciwieństwami i może w Meksyku się tego nie wie, ale przeciwieństwa się przyciągają! My, Amerykanie nie ukrywamy twarzy za maskami, tylko walczymy otwarcie. KAŻDY, powtarzam KAŻDY wytyka mi otyłość. Kiedy powiedziały mi to 2-3 osoby, byłem zły. Ale teraz wiem, że wy tak mówicie, bo sami próbujecie zasłonić swoje wady, które nie są widoczne od zewnątrz. Moje są, a właściwie to jest jedna wada. Innych nie mam, a w środku innych, żałosnych zawodników w WCE są ich tysiące, a pod jakimiś Rudos są ich miliony. Widownia przejrzy to na oczy, kiedy już z wami wygramy. Widać po mnie, że lubię jeść i co z tego... To źle? Lepiej wyglądać tak, jak wy, czyli sama skóra i kości, prawda wy marni luchadorzy? Gdybyśmy bali się rewanżu, to byśmy o niego nie walczyli. Wasze "waleczne serca" są mniejsze od mojej dłoni i ta dłoń wgniecie was w ring i będzie wzniesiona do góry, kiedy wygramy walkę, a co wy dostaniecie? NIC. Trzeba przyznać, wygrany team przetrwa w WCE, ale przegrany już nie będzie miał czego szukać. Przegranymi oczywiście będziecie wy i to was skłóci i zakończy waszą krótką karierę Tag Teamową. Nie pomoże wam nawet ten żałosny Mistico, który jest takim samym bezużytecznym zawodnikiem, jakimi jesteście wy. Wasze maski, które są waszym znakiem rozpoznawczym już niedługo zostaną ściągnięte i ukażą się wasze wszystkie wady, przed którymi dotychczas uciekaliście, ale teraz i z nimi będziecie musieli się zmierzyć i poniesiecie klęskę. Jakie są wielkie meksykańskie nazwiska? One w WWE miały taką karierę, jak na przykład Vance Archer, czy Santino Marella. Po prostu, one nigdy nie miałyby nawet szansy, aby zabłysnąć. Ja dostałem tylko JEDNĄ szansę i wykorzystałem ją, a że WWE było zbyt głupie, aby docenić mój talent, wybrałem WCE, bo tu każdy dostaje szansę. Wy dostaliście walkę z nami i to wasza szansa, ale zmarnujcie ją, bo nie jesteście ani trochę tak wspaniali, jak my! Ludzie nie wiedzą, jacy mieszkańcy Meksyku potrafią być, ale my to pokażemy wygrywając z wami już niedługo. CrashDay to będzie dzień waszej zguby... Dzień, w którym Rudos zostaną zapomniani. To już niedługo i aż nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć waszą zgubę i patrzeć na wasz rozpad. Weźmiemy sobie z AJ popcorn i będziemy to oglądać z radością, bo to my jesteśmy godni, by wygrywać. To w naszych żyłach płynie krew zwycięzców i to my urodziliśmy się po to, aby być najlepsi. Pamiętajcie jedno, łamagi... To wszystko, co teraz powiedziałem stanie się faktem, bo ja...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!!!

  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

timg1238219353.jpg

[Aerostar siada wygodnie w fotelu i mówi...]

Czuję niesmak... Gdy wysłuchałem wypowiedzi Naszych "przeciwników" to naprawdę uszy mi więdły. AJ Ty wyjeżdżasz mi tu z WCW? Przecież gdybym ja w niej kiedyś walczył to nie przyznałbym się do tego. To gówno musiało zbankrutować. WCW zbankrutowało przez to że zatrudniało takich lamusów jak Ty. Nie mieli wcale wyczucia co do prawdziwych talentów. Wtedy tak naprawdę AJ byłeś tam gołodupcem i nikt nie chciał tam z Tobą rozmawiać. Brzydzę się zakłamanymi ludźmi, którzy wymyślają niestworzone historie nie wiadomo po co. W sumie to Wy, Amerykanie powinniście dziękować całemu Rudos za to, że przybyli do WCE. Powinniście Nas szanować i nie dopuścić do tego, żebyśmy opuścili tę federację. Dlaczego? Odpowiedź jest jasna. Dlatego że gdyby nie my, to WCE podzieliłoby losy WCW. Sczerze mówiąc to bez luchadorów było tutaj nudno i federacja ta była na skraju upadku, ale zarząd trzymał to w tajemnicy. Poprosili Dr. Wagnera żeby zasilił tutejszy roster bo nie dzieje się tu za ciekawie. On bardzo niechętnie, ale jednak zrobił to. Mało tego, On namówił jeszcze mnie i Mistico do tego by uratowali tę federację która błaga o prawdziwe talenty. Teraz pewnie spytalibyście jaki mieliśmy w tym cel? Tu również odpowiedź jest dziecinnie prosta. Dzięki Nam, niesamowitym Meksykanom WCE odradza się, rozkwita na nowo. Przyszliśmy właśnie po to, by postawić tę federację na nogi, jednak robimy to tylko po to, by otworzyć Wam oczy i pokazać prawdziwą meksykańską siłę. Potem zaś gdy już zawładniemy całą federacją, staniemy się dla niej prawdziwym przekleństwem. My doprowadzimy ją do prawdziwego rozkwitu i potem ją zniszczymy. To będzie właśnie ta zagłada. Tym działaniem pokażemy wszystkim, WSZYSTKIM Amerykanom jakim potężnym jesteśmy krajem. Każdy z Was zasmakuje tego bólu, poznacie jakie potężne jest lucha linbre, poznacie Rudos w akcji. Pomoże Nam w tym ten tajemniczy czwarty. Czwarty członek Rudos, którego już widać na horyzoncie. Będzie to największa zagłada federacji wrestlingowej w całej historii. Nikt nie zdołał nigdy zrobić tego, co My planujemy. Nikt w przyszłości czegoś podobnego nie wykona. Ameryka pogrąża się w wielkim kryzysie. Meksyk tymczasem rozkwita. Ameryka teraz całemu światu kojarzy się z wielkim kryzysem. To Wy, nieodpowiedzialnie Amerykanie doprowadziliście do tego, co teraz dzieje się na świecie. Dawno temu ludzie lgnęli do Ameryki. Kraj ten kojarzył się wszystkim z bogactwem i luksusem. Niestety, teraz jest odwrotnie i jeśli ktoś słyszy coś o USA to ostro przeklina. Przez kryzys do którego doprowadziliście ludzie tracą wszystko. Tracą marzenia ponieważ panuje tu bieda i coraz więcej biedaków szlaja się po Waszych zaśmeconych ulicach. Meksyk naszczęście nie jest uzależniony od Ameryki, dlatego też ludziom żyje się tu dobrze. Pewnie zastanawiacie się do czego zmierzam. Styles powiedział że My żyjemy z podatków zwykłych Amerykanów. Absurd!!! Słyszysz AJ o czym Ty mówisz? My wielcy luchadorzy, którzy zasililiśmy tą federację napędzamy całą gospodarkę tego śmierdzącego kraju. Powtarzam, wszyscy Amerykanie powinni dziekować Nam za to, że przybyliśmy tu. Podsumowując tą część mojej wypowiedzi przyznam rację Stylesowi, że jesteście gównym krajem (tak zresztą sam powiedziałeś). Wogóle Ameryka to jedno wielkie obleśne i śmierdzące gówno. AJ, Ty ciężko pracujesz? No dobra, ciężka praca zawsze coś ppomaga, ale trzeba mieć w sobie jeszcze to coś. Trzeba urodzić się z talentem, który ja i Dr. Wagner mamy. Ty Go niestety nie masz i choćbyś pracował niewiadomo ile to nigdy nie osiągniesz tego co My. Henry z kolei naprawdę ciężko pracuje i to widać. Widać jak pracuje bo z dnia na dzień widać że tyje i tyje. Żre tyle ile widzi, ale można to podpiąć rzeczywiście pod ciężką pracę ponieważ ja niedałbym rady wpierniczyć tyle jedzenia. Pytasz AJ dla czego My walczymy. Ty Styles chcesz ewidentnie przypodobać się fanom i mówisz że walczysz dla rodziny i swego kraju. Nie sądzę ponieważ Wy, Amerykanie stworzyliście wrestling po to, by zbijać na nim kasę i dlatego śmiem twierdzić iż walczysz jedynie dla pieniędzy. Meksyk stworzył Lucha Libre, ale nie dla pieniędzy, dla Nas kasa to rzecz nieważna. Stworzyliśmy Lucha dla Naszych rodaków którzy przychodzą na Nasze gale całymi rodzinami ciesząc się z tego że wszyscy luchadorzy wkładają w ten sport całe swoje serce. Uszczęśliwiamy swoich rodaków i cieszymy się z tego, że dzięki Nam na ich twarzach gości uśmiech. Dlatego też mówię... Aerostar walczy dla swego pięknego kraju, dla rodziny, kibiców, dla przyjaciół, lucha libre i pragnę dodać że podczas każdej walki myślę o Meksyku. Mam Go głęboko w sercu i tęsknię, tęsknię za cudownym, pachnącym uczciwością Meksykiem. AJ, AJ posłuchaj... Hahahaha... Jesteś wielkim, wielkim hipokrytą. Ty, Ty AJ powiedziałeś że moje żarty z wyglądu Marka są na poziomie gimnazjum. Ty Amerykański hipokryto, mam Ci przypomnieć jak przezwałeś Wagnera mówiąc że jest gruby? I co teraz, pokazujesz tylko swoim fanom że jesteś nędznym hipokrytą oraz debilem i tyle na ten temat mam Ci do powiedzenia. Styles, zrozum że Wy wszyscy inaczej postrzegacie pojęcie honoru. Federacja Ring of Honor nie kieruje się prawdziwym honorem. Nazwa ta stworzona została jedynie dla celów komercyjnych. Chwalisz się swymi osiągnieciami i różnego rodzaju tytułami. Masz rację, ja nie miałem ich dużo, ale jeszce wszystko przede mną ponieważ jestem wspaniały. Szczerze powiedziawszy to na Twoim miejscu nie chwaliłbym się tymi pasami które Ty zdobyłeś bo mają one taką wartość jak papier toaletowy w ubikacji. Ja takim czymś mógłbym sobie tyłek podcierać. Być mistrzem w takich federacjach w jakich Ty byłeś to dla mnie hańba. Ja nieprzyznawałbym się do tego. Już AJ mówiłem ostatnio że wygrałem dwa pojedynki Luchas de Apuestas więc o zdjęciu mi maski nie ma mowy. Jednakże mam dobrą informację dla twego synka. Jeśli tak bardzo chce moją maskę to znaczy że jest moim fanem. Wiesz co, mam dla Niego prezent. Jeśli tak bardzo chce to mogę mu ofiarować maskę z moim autografem. Na dodatek ta maska zawsze będzie przypominać mu przegraną tatusia.



Mark, Tobie powiem że czekam. Czekam na realizację Twego motta. Pamiętaj że jeśli nie zwyciężycie już niedługo, to wasz team przejdzie do historii. Przygotujcie się do tego obydwaj ponieważ nie będzie to dla Was przyjemne doświadczenie. Henry, Henry, Henry... Ty jak zwykle nic nie rozumiesz. Dla ciebie siła to coś innego niż dla mnie. Dla mnie jednak, siła to coś innego niż dla Ciebie. Ja nie muszę być silny fizycznie. Walki nie można wygrać tylko poprzez siłę fizyczną. Ja mam siłę psychiczną, siłę opanowania, siłę miłości do tego co robię i siłę harmonii z moim przyjacielem Wagnerem. Pamiętaj Mark, poprzez siłę fizyczną nic nie osiągniesz we wrestlingu. Dalej grubasie najeżdżasz na Nasze maski, jakieś wady tralalala, to jest tylko oznaką tego, że poprostu nie słuchałeś dokładnie mojej wypowiedz, ale tak to już jest jak zamiast myć uszy zajmuje się tylko żarciem. Na ostatnim CrashDay właśnie było widać jak Henry i AJ się przyciągają, weźcie się już nie ośmieszajcie. Sama skóra i kości... Oj tak, Ty Mark chciałbyś zapewne mieć taką skórę i kości. Na koniec powiem tylko że tak skóra i kości pokonają głupotę Stylesa i kupę tłuszczu Marka... Tu nie liczy się masa, a mądrość. Do zobaczenia w ringu...

Viva la Lucha!!! Viva la Rudos!!!

[Luchador wyrzuca kamerzystę z pokoju...]


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AJ%20Styles%208068_mr-thumb-640xauto-25816.jpg

 

[Aj Styles idzie korytarzem w budynku WCE , po paru minutach dochodzi do szatni . Gdy już znajduje sie w szatni zdejmuje marynarkę i ciemne okulary i wyjmuje z lodówki zimną coca cole . Po jakiś 10 minutach do szatni Aj Stylesa wchodzi kamerzysta z pytaniem czy Aj Styles chce coś powiedzieć przed walką . Aj pokazuje ręką żeby kamerzysta włączył kamere a Aj Styles zaczyna mówić . ]

 

Tu znowu ja Phenomenal One w własnej osobie , ostatnimi czasy ten nędzny luchador Areostar czy jak tam ten żałosny człowieczek sie zwie , najeżdzał na mnie i na Ameryke która daje możliwość lepszego życia takim frajerom jak ty . Tak włąśnie tak my porządni ludzie musimy użerać sie z takimi śmieciami jak na przykład ty Areostar . Nie dość że dajemy wam możliwość zobaczenia takiego pięknego kraju jak Ameryka to jeszcze my Amerykanie dajemy prace takim śmiesznym ludzikom jak ty . Ty śmieszny człowieczku chyba masz jakiś problem z oczami . Nie dość że wielu meksykanów ucieka do naszego kraju , to jeszcze wielu ludzi z dobrym sercem pomaga finansowo lub w inny sposób twoim pobratyńcom . Właśnie tak my dobroduszni Amerykanie pozwalammy wam żyć na naszych ziemiach i zobaczyć nasz wspaniały kraj . Ty mówisz że w Meksyku sie dobrze żyje a ja sie pytam komu ? Wielu ludzi żyje na skraju ubustwa nie starcza im na chleb , a żeby przeżyć zajmują sie produkcją narkotyków które trafiają do naszego kraju i zabijają Amerykańską młodzież . Taka jest prawda i nie możesz temu zaprzeczyć wielu ludzi w Meksyku tak naprawde żyje dzięki nam więć tacy jak ty powinni nam dziękować a nie wytykać jakieś kryzysy do których doprowadzili przecież urzędnicy a nie zwykli ciężko pracujący Amerykanie . Na dodatek ty Areostar jesteś śmieszny bo wypowiadasz sie o czymś czego nie znasz . Jakim prawem masz czelność wypowiadać sie o Ring of Honor jak nigdy tam nie walczyłeś i nie byłeś nawet na jednej gali tej federacji . Żeby tam walczyć trzeba było coś sobą reprezentować . Trzeba było mieć talęt i honor więc sie nie wypowiadaj o czym czego nie znasz . Mówisz że Ameryka to jedna wielka komercjja ale tak naprawde komercja jest wszędzie w twoim kraju też ona jest na tym polega biznes . Jeszcze wspomniałeś coś beszczelnie że zmyśliłem moją historie związaną z WCW . Dlaczego miałbym kłamać ? W twoim mniemaniu każdy Amerykanin jest kłamcą być może dlatego zażuciłeś mi zmyślenie tej histori . W twoim kraju może wszyscy kłamią ale to Ameryka my wieżymy w ideały . My wierzymy że zawsze może być lepiej , być może w twoim kraju wszystko osiąga sie kłamstwem ale tutaj trzeba mieć jeszcze honor którego tobie najwyraźniej brakuje . Cały czas gadasz o honorze ale najwyraźniej nic o nim nie wiesz , to smutne na swój sposób . Ale to nie ważne ponieważ podczas naszej walki zostaniesz raz na zawsze wyprowadzony z błędu w którym tkwisz . A wiesz jaki to błąd ? Ty myślisz że my Amerykanie nic nie umiamy ale przekonasz sie dzisiaj że tak nie jest . A wiesz jaki jeszcze popełniłeś błąd ? Twoim błędem było przybycie do tej federacji ponieważ dzisiaj nietety zostaniesz upokorzony a nawet prawpodobne jest że doznasz kontuzji podczas naszej walki . Twoje upokorzenie będzie polegało na tym że zdejme ci maske i spale ją . Na początku myślałem nad tym żeby dać twoją maske mojemu synowi ale uznałem że jest za brzydka żeby obdarowywać takim prezentem najważniejszą osobe w moim życiu czyli mojego syna . Hah to będzie wspaniałe uczucie widząc twoją rozpacz gdy będe spalał już twoją maske . [ Aj Styles złowrogo sie uśmiecha . ] Gdy zobacze twoje zażenowanie i wstyd gdy ci już zdejme twoją maske to będzie jedna z najlepszych rzeczy w moim życiu . Bo wreście udowodnie wszystkim miernotom twojego pokroju że tacy frajerzy jak ty w Ameryce nie maja żadnych szans na osiągnięcie sukcesu . Zobaczymy co powiesz już po zdjęciu maski czy dalej będzie udawał takiego kozaka czy po prostu przyznasz że tacy jak ja są po prostu lepsi od takich jak ty . Jeszcze musze powiedzieć kilka słów o naszej walce która już niedługo sie odbędzie . Podczas niej zaprezentuje światu że wróciłem do fenomenalnej formy która jeszcze niedawno prezentowałem . Zobaczysz w moim wykonaniu takie akcje jakie ci sie nie śniły , wzniose sie na wyżyny swoich umiejętności i pokaże ci że to ja z Henrym jesteśmy najlepsi w tym co robimy . A no i wspominałem wcześniej że podczas naszej walki może dojść do twojej kontuzji . Oficjalnie mówie że nie odpowiadam za to co ci zrobie , nie ponosze odpowiedzialności za to że moge cie trwale uszkodzić . Stajesz w ringu na własne życzenie . Ale skoro tak bardzo chcesz sie uszkodzić to nie ma problemu spełnie twoje życzenie . A no i jeszcze jedna sprawa co z tym twoim koleszką Dr.Idiotą czy jak tam sie zwie . Najwidoczniej gdy wreście do niego dotarło że będzie mierzył sie ze mną to uciekł albo sie schował pod jakiś kamień . Zresztą nieważne zmieńmy słowa w czyny jak to mówi Marck wszystko okarze sie podczas naszej walki . To chyba wszystko co miałem do powiedzenia żegnam wszystkich i zapraszam do oglądania mojej walki na najbliższym CrashDay .

 

[ Po tych słowach kamerzysta wychodzi z szatni Aj Stylesa a Aj dokańcza coca cole i idze to siłowni potrenować . ]

  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To już dzisiaj. Dzisiaj ja i Aerostar wygramy drugą walkę Tag Teamową. My jesteśmy prawdziwą drużyną. Dopełniamy siebie nawzajem. Współpracujemy tak jak żadna drużyna wcześniej. Jesteśmy Luchadorami z sercem do walki. Nikt nie jest w stanie stanąć nam na drodze do wygrania Uniefied WCE Tag Team Championship. Szczególnie nie nasi najbliżsi rywale. Jak oni się nazywali ? Pamiętam że jeden nazywa się tak jak pewna diva z NXT tylko nie mogę sobie przypomnieć… aha już pamiętam AJ Lee, przepraszam AJ Styles. Dość że nazywasz się trochę dziwnie, to twoje imię jest żeńskie. Ty i twój damski finisher, którego również używają kobiety nie jest w stanie nam nic zrobić, on nie potrafi wykończyć divy, a co dopiero takiego Luchadora jak ja lub Aerostar. Jesteś nikim, uważasz, że w tym swoim marnym TNA byłeś gwiazdą lecz jesteś w błędzie , TNA dało ci jakiś tam beznadziejny, nic nie warty pas, byś nie czuł się pokrzywdzony i byś nie uciekł z płaczem z tej federacji. Byłeś dla nich zarobkiem. Wszyscy wasi fani byli głupkami dlatego chcieli widzieć jak jakiś półgłówek coś „osiąga”. Nawet w grach tej twojej marnej federacji nazywany byłeś : tłukiem, tępakiem, kretynem, głupcem, cymbałem i debilem, a ty zgadzałeś się na obrażanie siebie, hańbiłeś swój honor by ,tylko zarobić trochę pieniędzy, lecz czym są pieniądze bez honoru ? No właśnie niczym AJ, u nas w Meksyku ludzie potrafią odejmować sobie chleba od ust, wolą żyć w biedzie, niż zarabiać w taki sposób jak ty, dla nas najważniejszy jest honor . Nie ważne czy jest ktoś bogaty czy biedny, u nas potęge zdobywa się honorem i ciężką pracą. Luchador bez honoru nie jest Luchadorem. W Ameryce Wrestler bez honoru jest gwiazdą. Nazywasz się fenomenalnym, fenomenalny głupiec ? Dziwnie to brzmi. Jesteś fenomenalny w robieniu z siebie idioty, i głupca bez honoru. Nazywasz się również Nowym Nature Boyem, nowym Riciem Flairem. Nowym głupcem. Czy wy amerykanie nie możecie szukać sobie lepszych wzorców ? Wzorujesz się na głupim starcu bez honoru, który pcha się wszędzie by zarobić pieniądze, które są nic nie warte bez honoru. Nie rozumiem po co naśladować kogoś takiego i w dodatku szczycić się tym. Przecież on nie ma żadnych dobrych ston, naśladująć go nauczysz się co najwyżej oszukiwać. Pewnie zostaniesz wyrzucony z federacji tak samo jak twój nic nie warty mentor. Obaj jesteście śmieciami bez honoru. Tępakami dla których pieniądze są najważniejsze. Czyli krótko mówiąc AJ jesteś nkim. Porównujesz mnie i Aerostara do Luchadorów walczących w WCW. To prawda wyjechali oni po to by zapewnić byt swoim rodzinom, lecz wy nie znacie prawdy, oni zostali wysłani przez zarząd tak jak my, najlepsi Luchadorzy zostali wysłani by rozsławić Lucha Libre w Ameryce. Byli oni pionierami High Flyingu. I do tych czasów na świecie stąpał jeden, może dwóch lepszych high flyerów od nich, jednym z nich jest Aerostar. Mały wielki człowiek który potrafi wygrać z każdym. Lata on niczym orzeł, lecz jego atak przynosi więcej bólu. O ile wiem to masz ochroniarza AJ. Przepraszam on jest twoim Tag Team partnerem i ochroniarzem. Mowa tu o Marku Henrym. iMark mówisz że zamieniasz słow w czyny, lecz do tej pory ci to coś nie wychodzi. W swojej karierze ani razu nie byłeś mistrzem, twoją życiową rolą był czas gdy byłeś ochraniarzem na BS, przepraszam ty nadal nim jesteś. Jesteś tylko wielką kupą tłuszczu, która ledwo się rusza. Chcesz walczyć z przebiegłymi i szybkimi Luchadorami ? Nie możesz za nami nadążyć wzrokiem, a chcesz się z nami zmierzyć.Nigdy nic nie osiągnąłeś, nawet jak byłeś strongmanem byłeś nierozpoznawalny. Jesteś jak co drugi Amerykanin, czyli jesteś gruby i nic nie warty. Wystarczy że raz upadniesz, a już nie możesz się podnieść. Gdy w dodatku Aerostat wykona na tobie 450° Impolding splash, będą musieli wynosić cię na noszach, bardzo mocnych noszach, ponieważ zwykłe cię nie uniosą. Jesteś zwykłym grubasem który nic nie osiągnął. Jesteś ofiarą losu, niewiem kto cię tak snkrzywdził. Nie osiągnąłeś nic, a szczycisz się nie wiadomo czym. Przy mnie jesteś nikim. Po prostu nikim, nie osiągnąłeś nic. A ja premier of Lucha Libre jestem niezniszczalny nieobliczalny. Jestem byłem i będę najlepszy. Nie masz ze mną szans. Jesteś nikim, tak jak ten przygłup, którego ochraniasz. AJ ty i twój ochroniarz jesteście niczym w porównaniu do mnie i Aero. Jesteśmy nalepsi, nikt nas nie pokona. Jesteśmy Rudos

ps. Sorry, że tak krótko, ale dopiero dzisiaj dowiedziałem się o dzisiejszym CD. Po drugie jestem w Anglii i nie mam czasu na pisanie. Po trzecie kompletny brak weny


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

KurtWarriorFront.jpg

 

I'm focused

Dead up

Don't get up, or never let up

 

[Kurt siedzi z dwiema dziewczynami i pije drinka. Po chwili grzecznie wyprasza dziewczyny, dopija drinka i zaprasza kamerzystę do szatni]

 

Ahh… Destination! Chłopaki pokazali mi jak naprawdę żyć. Ciągle tylko żyłem tym wrestlingiem, ciągle myślałem o nim, ciągle trenowałem, ciągle starałem się być lepszym, wrestling, wrestling, wrestling… W końcu Kennedy zadzwonił do mnie z propozycją. Propozycją wprost wymarzoną. Propozycją dołączenia do Destination. Jakże mogłem odmówić? Chłopaki pokazali mi że życie to nie tylko wrestling, ale przede wszystkim zabawa , alkohol i ładnie dziewczyny. Komu to się nie podoba? Bo mi nie, jest jak w siódmym niebie. Jednakże, wrestling to moja pasja i dlatego nie zamierzam go olać. Wręcz przeciwnie, teraz, dzięki Destination moja kariera nabierze tempa. Teraz mam więcej możliwości, więcej wszystkiego. Możecie gadać, że przyszedłem do Destination, bo się ich bałem. Bzdura. Owszem, czułem respekt do Destination, wiedziałem że są najpotężniejszą siłą w tej federacji, że mają swój styl życia. Ale respekt to co innego niż strach. Strach jest dla słabeuszy, czyli nie dla Destination, my nie boimy się nikogo i niczego, jesteśmy niepowstrzymani. Destination było silne, ale wraz ze mną będzie niepokonane, potężne, NAJLEPSZE! Sądze… ja nie sądze, ja wiem! Że los innych drużyn w tej federacji jest już skończony. Nie mają tu czego szukać, póki tu jest Destination! Destination to przeznaczenie, a moim przeznaczeniem jest Continental Championship. Jednak najpierw omówmy wydarzenia z dwóch ostatnich CrashDay. Na przedostatnim CrashDay, czyli na tym, na którym dołączyłem do Destination, pokonałem Randego Ortona. Możecie mówić, że gdyby nie Destination, przegrałbym. Kolejna bzdura. Przez całą walkę dominowałem, Orton zobaczył, ba! Poczuł! Siłę mojego Ankle Locka. Teraz już wie, z kim się zadziera, a z kim nie. Jednak na ostatnim CrashDay przegrałem z jednym z moich rywali na Final Showdown, Jeffem Hardym. Nie musze chyba mówić, jak niesamowite szczęście miał ten dupek? Powinienen go rozwalić w chwilę moment. Nie wiem, ale nie będę rozpaczał. Muszę przygotować się do FInal Showdown, na walkę o pas Continental. Z kim ja tam walczę… Najpierw mamy jakiegoś Mistico, czyli oszołoma z Meksyku, należącego do stajni Rudos. Rudos… Super nazwa, panowie, wprost niesamowita! Jednak mniejsza z nazwą, liczy się ten kto do tej stajni należy… Trzej supermeni, Meksykanie którzy chcą nas nauczyć „lepszego wrestlingu”, nas, grubasów z zielonej Ameryki… Mylicie się drodzy Rudos, a szczególnie ty, Mistico. To są stereotypy. U nas większość to grubasy, oprócz garstki osób. Zgadliście, chodzi mi o Destination. Niestety Mistico, nie potrzebnie wracałeś do tej federacji, narobiłeś sobie tylko kłopotów. Ogromnych. Nie wiesz co cię tutaj czeka. Wygrałeś z liderem Destination – Mr Kennedym. Ok, każdemu może się przytrafić, pech. Jednak wiedz, że ja się za to odpłace. Nie licz na cień litośći z mojej strony, wykończę cię na Final Resolution. To ja musze mieć ten pas. Kto tam jeszcze jest? Jeff Hardy… Phi, tak jak już mówiłem, ćpun, który stanął mi na drodze, to był wielki błąd Jeff, zmiotę cię z powierzchni, bo ty pokonałeś mnie na CrashDay, oczywiście mój pech, ale tym razem nie zamierzam z tobą przegrywać, o nie, poznasz prawdziwe oblicze Kurta Angle, bo to ja jestem „The Wrestling Machine”, maszyna wrestlingu, zniszczę cię Hardy, pokażę ci co to prawdziwy wrestling i kto naprawdę zasługuje na ten pas, rozumiesz? Continental Championship jest mój, i tylko mój, tak jak już mówiłem ten pas na ramieniu Daniela Bryana to chwilowa niedogodność, już po Final Showdown ujrzycie najlepszego WCE Continental Championa – Kurta Angle. Tak jest, ten pas będzie mój! A no właśnie – Daniel Bryan, widzisz, jesteś tak mało ważny że prawie bym o tobie zapomniał. Nie chce mi się znów mówić, jakim to zerem jesteś, jakim ciotą, jak nie umiesz walczyć, jak wielkim nieporozumieniem jest pas na twoim barku, dzisiaj powiem coś innego – HAHAHA! Podobno jesteś wielkim „Submission Machinem”, ta, a na CrashDay było to widać najlepiej! Jak się śmiałem, kiedy wielki Submissionowy wojownik odklepywał od jakiejś lipnej dźwigni tego pajaca! Niewyobrażalne! Daniel, sam siebie wkopałeś, przeliczyłeś się, jak widać Mistico jest od ciebie lepszy, ale i tak wszyscy jesteście o demnie słabsi, po prostu, takie są prawa natury. Wygram tą walkę, i zostanę nowym Continental Championem. And It's Real... It's Damn Real...

  • Posty:  44
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sheamus_display_image.jpg?1276659577

Sheamus siedzi w jakimś pomieszczeniu na BackStage'u

Właśnie widzicie przed sobą nowego dominatora w CrashDay oraz w całym WCE ! Skończyłem z tą marną szopką jaką jest WWE, i przyszedłem do federacji, która potrafi docenić prawdziwe talenty, a ja jestem jednym z nich. Dowiedziałem się co nie co na temat mojej nowej pracy, więc wypowiem się o kilku sprawach. Na wstępie jeszcze powiem, że nie będę wypowiadał się na temat Showtime, gdyż mało mnie ten brand obchodzi. Na pierwszy ogień pójdzie Destination. Potężna stajnia, która uważa się za najbardziej dominującą w całym brandzie. Nie bądźcie jednak tacy pewni siebie, gdyż zawitał tu " The Celtic Warrior " ! Mają pasy TT oraz WCE Champion'a. Reszta rosteru również jest okazała, ale dla mnie to żaden problem, po prostu więcej ciołków do rozwalenia w drobny mak. Do zdobycia jest, oprócz wspomnianych Unified TT Championship oraz WCE Championship, Continental Championship. Nie wiem od którego pasa zacznę drogę na sam szczyt. Najpierw chciałbym zadebiutować tutaj, i pokazać jakiemuś słabeuszowi, co to znaczy prawdziwy wrestling. Niedługo najważniejsze PPV w całym Wrestle Championship Entertaiment, czyli Final Showdown. Być może władze federacji znajdą tam dla mnie miejsce ? Jeżeli nie, to będę zmuszony poczekać na kolejne CrashDay, żeby skopać komuś cztery litery. Już nie mogę się doczekać swojego debiutu tutaj. Bardzo pragnę hardcorowego, brutalnego wrestlingu, jaki tutaj panuję. Jestem wprost stworzony do takich walk. Niedługo się o tym przekonacie, i przyznacie mi całkowitą rację. Tu, na CrashDay będę mógł w końcu pokazać swoje prawdziwe oblicze oraz moje umiejętności, ponieważ w WWE byłem ograniczany, tutaj zaś mam swobodny Move - Set. Radzę wszystkim w tym brandzie uważać na mnie, i nie lekceważyć " The Celtic Warriora " Sheamusa ! Mam zamiar wystartować tutaj jak najlepiej. Moja walka inauguracyjna z pewnością będzie wyśmienita. Oczywiście wygram ją, choćby nie wiem kto był moim przeciwnikiem. Jestem w stanie pokonać tutaj każdego zawodnika. Wszyscy umywają się do mnie ! Taka jest gorzka prawda, i Wy wszyscy o tym wiecie. Nie mam zamiaru szukać jakichś sojuszy, bo jestem w stanie sam sobie poradzić na CrashDay. Pewnie większość rosteru zaczęła drżeć, gdy dowiedziała się o moim przybyciu tutaj. Powinniście się mnie obawiać, bo jestem nieobliczalny, utalentowany a przy tym silny i brutalny. Umiem walczyć o swoje i nie idzie mnie zniszczyć. Jestem jak duża skała, której nikt nie może rozdzielić na kawałki. Muszę wprowadzić tutaj trochę świeżości, ponieważ trochę wieje nudą, ciągle widać tych samych ludzi. Startuję z czystym kontem, i to daję mi przewagę nad wszystkimi w tym brandzie. Stanę się najbardziej dominującym człowiekiem w historii CrashDay, i nie obchodzi mnie żadne Destination czy inne pierdoły. Jestem tutaj po to by wygrywać i urządzić demolkę, którą może Wam zapewnić tylko jedyny i niepowtarzalny " The Celtic Warrior " ! Mam na tyle umiejętności, żeby poradzić sobie z każdym, najtrudniejszym wyzwaniem jakie mnie tutaj czeka. Jestem potomkiem Celtyckich Wojowników, i to sprawia, że mam prawo czuć się lepszy od Was wszystkich ! Pewnie już trzęsiecie portkami co ? W końcu ktoś powinien mnie docenić, i mam nadzieję, że we Wrestle Championship Entertaiment będę dominował, i znajdę się na samym szczycie tejże federacji, ponieważ jestem " THE CELTIC WARRIOR " SHEAMUS !

Sheamus opuszcza pomieszczenie śmiejąc się głośno.

PS. Sorry, że tak słabo, ale to mój pierwszy post w e-fedach od dawien dawna.


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

83themiz.png

 

Ludzie jesteście żałośni każdy z Was narzeka, że nie pojawiam się na BS itd, itd, ale czy mój rywal się pojawia? No właśnie, ale sami tego chcieliście, będę gadał o tym jaki jestem Awesome i o tym, że ten Wasz Christian nie odbierze mi pasa no bo jak On ma to zrobić no jak to ja jestem Championem i będę nim przez długi czas to będzie najdłuższy tittle run w historii czy Wam się to podoba czy nie. Mnie nie interesuję Wasze zdanie, zdanie tego różowego pacyfisty mnie interesuję tylko JA! I moja własność tak, tak mówię o WCE Championship który będzie na moim ramieniu dłużej niż myślicie, ale dzisiaj zaatakowała mnie pewna osoba, a tą osobą był Christian! Christian tylko podgrzałeś moją chęć zniszczenia Cię na Last Showdown jest dodatkowy smaczek na tej gali zmierzymy się w Hell In A Cell Matchu, więc Twoja koleżanka mi nie przeszkodzi. W ogóle co się stało z Twoją panienką? Zrozumiała, że u twojego boku nic nie osiągnie? Haha Christian jesteś skończony w tej federacji zadarłeś z członkiem Destination, zadarłeś z WCE Championem, zadarłeś z gwiazdą roku pod każdym względem, a i jest jeszcze jedna zabawna rzecz twój kolega z akcji "Anty Miz" nie wystąpi w walce o pas haha to się ten Orton pogrążył, a teraz jeszcze dostanie od mojego przyjaciela, ale, ale Christian mogę Ci jedno obiecać nawet kiedy będziesz blisko pokonania mnie wiesz co się stanie? Znajoma nutka iii klatkę pęknie, a potem będzie już z Tobą tylko gorzej, ale wątpię, że tak się stanie łatwo obronie pas Wykonam na Tobie akcję których nie widział żaden fan wrestlingu zmiotę Cię! Ośmieszę Cię przed milionami hahahahhahaha będę robił z Twoją głową takie rzeczy, że zapomnisz jak się nazywasz tak, tak tych emocji dostarczy Ci Awesome One THE MZI! Aaa i potem wieczorem Layla będzie moja,bo wiesz przy Tobie się marnuję, ale Christian ja słyszałem, że ludzie dają Ci haha, Sz haha an haha se żeby mnie pokonać. Powiedz rodzinie, że pozdrawiam. Ten pas będzie długo wisiał na moich ramionach choćby nie wiem co będę go bronił chociażby miałbym się schować za jednym z fanów kiedy podniesiesz nade mną krzesło to pas będzie mój, to jest moja własność i tylko moja nikomu tego pasa nie oddam nikomu nie po to starałem się o niego kilka miesięcy, żeby po ledwie miesiącu panowania oddać go komuś takiemu eee jak Ty Christian nie wiem co będziesz musiał zrobić, żeby zabrać mi ten pas wiem, że jeśli mi go odbierzesz to ja nie będę wstanie wstać bo to jedyna opcja innej nie dopuszczam możesz wykonać na mnie Killswitch x10, ale nie wygrasz. Bo ja Awesome One wykonam na Tobie raz powtórzę RAZ Skull Crushing Finale i wygram walkę, Christian nie jesteś już człowiek z przed 10 lat teraz to ja jestem gwiazdą, a ty najwyżej zawodnikiem, który może walczyć bez większej krzywdy dla siebie, ale najważniejsza gala roku i Awesome One The Miz wchodzi na nią i wychodzi z niej z pasem mistrzowskim na ramieniu czyż to nie jest piękne? JEST to będzie niezapomniana noc dla wszystkich fanów WCE wykonam na Tobie wszystkie moje akcje kończące będziesz mnie prosił o litość, ale nie zaznasz jej obronię pas w wielkim stylu bo to jest moje powołanie i nie wiem czy Ty to rozumiesz ten pas był mi zapisany On tylko czekał na mnie jesteśmy z tym pasem jednością dla Was On jest tylko rzeczą, a dla mnie rzeczą, która pokazuję moje wielkie panowanie i wyższość nad wami wszystkimi! Zastanawia mnie jedno po co pan Bret haha Pan Bret też dobre... Dał nam taką stypulacją czy on chcę całkowitego zniszczenia rosteru mi dał Ciebie Christian do zjedzenia, Destination 4 jakiś leszczy, Shadowi Ortona, a Kurtowi też 3... Czyli chcę się kilku osób pozbyć hmm Christian, ale szkoda, że nie będziemy mieli już Kanadyjczyka w rosterze naprawdę, ale na ST jest ten drugi lepszy z braci EDGE! On jest charyzmatyczny, ale czy ktoś z tej federacji może się równać z Awesome One?! Odpowiedź jest wszystkim znana, więc oszczędzę mam główny pas i to mnie wystarcza do tego żeby wiedzieć, że jestem najlepszy, ale ja to wiem w sumie to daję do myślenia tylko tym idiotom na trybunach pas będę miał jeszcze długo bardzo długo, ale wy i tak mówicie, że mam pas dzięki Kenowi bla bla bla no OK! Za 2 tygodnie będziecie mówić tylko jedno, że The Miz ma pas w pełni zasłużenie po tym jak pokonam Christiana wróć! Po tym jak zniszczę Christiana uderzę go moim pasem kilka razy i następne kilka razy wykonam SCF! Christian twój czas się kończy, pokazałeś się z dobrej strony przez kilka miesięcy, ale to były tylko zabawy teraz przed Tobą prawdziwy wielki test, ale oblejesz go...

 

[ Miz podnosi pas patrzy się na niego... ]

 

1966themiz.png

  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

088batze.png

 

[ Batista podczas imprezy mówi pare słów do kamery u boku paru pięknych dziewczyn. ]

 

Tak jest! Destroyer Batista po raz kolejny pokazał swoje umiejętności. Jednak szkoda, że był to kolejny odrzutek - Randy Orton. Ktoś, kto dostawał już cenne lekcje od Kennedy'ego. Oraz ktoś kto już za dawnych czasów jak dzieciak dostawał ode mnie na dupsko. Orton już od dawna nie pojawia się na backstage. Cały czas ubolewa nad stratą pasów, które i tak nie należały do niego! Pasy tag teamowe są od zawsze własnością tylko i wyłącznie Destination. Teraz potwierdza się to unifikacją dzięki której jesteśmy jedynym wartym pasów tag teamem w WCE! Nie, nie... na świecie! Pokazaliśmy wraz z Kennedym, że stać nas na znakomitą walkę z każdą łamagą, którą da się nam do destrukcji. Destroyer Batista pokazał, że potrafi zrobić z byle kim show na miarę Main Eventu. Pokazałem, że po tym jak pokonywałem już takich patałachów jak Rock, DiBiase oraz wielu innych mogę zrobić to samo z Randym, który pewnie teraz leży w szpitalu. Pokazałem swoje umiejętności na oczach moich następnych przeciwników. AJ, Henry parówo oraz Rudzi Rudosi z Meksyku - jesteście następni. Jednak wy już zaznaliście ten ból. Na CrashDay Destination pokazało swoją dominację i Bret rozkazał nam zmiszczyć całą czwórkę na Final Showdown. Mi pasuje. Ból zaznaliście, jednak jeszcze jedno was ominęło. Ominęło was to co poczuł Rock, DiBiase oraz Orton. Tym czymś jest cierpienie. Cierpienie poprzez które Rock uciekł do innego brandu, a Ted nawet z federacji. Final Showdown już tuż tuż! Po raz kolejny pokażę na co mnie stać. Tym razem do pomocy w dokonaniu tego będę miał aż czterech pachołków. AJ nie myśl, że uda ci się cokolwiek osiągnąć w naszej walce. My wraz Kennedym pokazaliśmy już nie raz jak rozprawiamy się z takimi jak ty. W naszym tag teamie góruje zgranie, jesteśmy pod tym względem jedyni w swoim rodzaju. Destination no moc wspónej walki. Destination to dominacja w ringu. Kolejnym przeciwnikiem, a raczej największym serdelem na świecie jest bambaryła - Mark Henry! O tak ten co spada z łóżka z dwóch stron na raz. Ten który, gdy się rodził był większy od mamy. Ale nie teraz pora na wyzywanie braków tego zawodnika. Zrozum no parówo, na tobie też uda mi się wykonać moją akcję. Robiłem już to na ludziach twojego pokroju. Twoje gabaryty mnie nie odstraszają, wręcz przeciwnie motywują mnie do zniszczenia ciebie! Tak więc jeden tag team już podsumowany i z pewnością nie ma szans na odebranie nam pasów. Kolejni to Rudasy z ekstraklasy, czyli panowie z jakiegoś 'Meksyku' z worami na głowach. Po co wam te foliówki? Jak widać nie macie honoru, lub panicznie boicie się pokazać swoje twarze publicznie. Jesteście tacy sami jak AJ i Mark. Chcecie czegoś zanim o tym poważnie pomyślicie. Pasy tag team to nic dla was! Niszczenie takich dupków jak wy to dla mnie normalka i udowodnie to w starciu z wami. Ubieracie się jak jakieś błazny. Jesteście pokryciu jakimś gównianym botoksem na całym ciele i nie wiem po co. Wstydzicie się samych siebie i jestem tego pewien. Wiecie, że Destination może was zniszczyć i nie pokazujecię się, że wy to wy. Chcecie zachować resztki honoru, ale to wam się nie uda! Final Showdown, to miejsce które mi wystarczy aby oczernić swoich rywali. To miejsce, w którym chciałbym po raz kolejny wznieść w górę swoje pasy. To miejsce gdzie z Kennedym pokażę na co nas tak na prawdę stać! To miejsce dominacji Destroyera Batisty oraz całego Destination. The Miz obroni swój pas w pojedynku z niewartymi pasa gnojkami. Shad natomiast potwierdzi, że Orton jest nikim w tej federacji i dobije go po porażce ze mną w walce. I kolejny, nowy w stajni. Kurt Angle! Ten gość pokaże na co go stać i zdobędzie dla Destination pas Continental, bo jest niego wart tak samo jak członkostwa w naszej stajni. Destination to dominacja w ringu - przypominam! Więc teraz nie pozostało mi nic innego jak udać się na zasłużoną imprezę i nie myśleć o tym jak was zgniotę na najważniejszej gali w roku! Pamiętajcie na Final Showdown każdy kto stanie przeciwko mnie dozna cierpienia! Cierpienia, które zapamięta sobie do końca życia! Jednak tego dałoby się uniknąć gdyby nie wasza głupota. Teraz będziecie mieli okazję pobić rekord, który ma na celu pokazanie kto najdłużej wytrzyma w jednym ringu z Batistą! Jednak i tak to ja Destroyer ostatecznie wyjdę wraz z Kennedym z tej walki zwycięzko. Nie ma co tu spekulować! Show odbędzie się już 29 grudnia i nikt nie przegabi upokorzenia, jakie doznają moi rywale.

 

[ Batista wraz z dziewczynami odchodzi w głąb parkietu. ]

Pomyślałem, że przed najważniejszą galą w roku liczy się jakość, a nie ilość.


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chris-Jericho-Superstar-of-the-Day-April-24th-chris-jericho-5795331-319-390.jpg

Chris staje sobie przy swojej szatni i jeszcze rozmawia z kimś przez telefon. Wchodzi do swojej szatni, przechadza się po niej, bierze Colę z lodówki i zaczyna mówić

Co ? Tylko Dark Match ? Myślicie, że jestem jak Rhodes jobberem ? Zdobyłem 26 tytułów, a szefowie tej federacji wstawiają mnie tylko do Dark Matchu ? Spokojnie... Powoli się doczekam Main Eventów...

Chciałbym przeprosić AJ Stylesa. Powiedziałem, że to ja jestem fenomenalny... Jednak nie... Pooglądałem trochę twoich walk z innych federacji i powiedziałem sobie, że jesteś jednym z najlepszych high-flyerów w historii wrestlingu... Ups... Zapomniałem o tych pseudo "luchadorów", którzy nazywają się Rudos... Słyszałem, że walczysz w #1 Contender's Matchu do pasów Tag Team z Markiem Henry'm. Skoro ty i Mark to Tag Team to może stwórzmy stajnie ? Jeszcze nie wymyśliłem stajni, ale AJ może coś wymyślić, bo zawsze uważałem cię za zdolnego chłopaka. Ta stajnia byłaby idealna... Jeszcze znaleźć jednego i bylibyśmy idealni. Skład to : Ja Chris Jericho - mistrz Walls of Jericho i Codebreakera. Mark Henry - najsilniejszy facet na tej planecie i ma ogromną siłę, a jakby jej nie miał to skąd by mógł być najsilniejszym gościem na Ziemi... Lotnik "The Phenomenal One" AJ Styles - jego Springboard 450 Splash może załatwić każdego mięczaka... Teraz sobie powiedzmy o kimś innym, a tak naprawdę to o tych "luchadorach". Wagner mówisz, że jesteś zły, ale dla mnie nie jesteś zły. Dla mnie jesteś jednym wielkim skończonym frajerem, który biega po ringu w maseczce i wmawia wszystkim fanom WCE :

Jesteśmy niepokonani, nie zniszczalni. Jesteśmy Rudos.
. Może i jesteście siłą w Meksyku i tamtych federacjach... AAA i CMLL, ale w WCE nie ma miejsca dla takich loserów jak te Rudos czy jak wy się tam nazywacie... Ja jestem gościem od 1004 ruchów ! Ja pokonałem 1004 facetów i raczej nie chcecie usłyszeć tej całej listy, bo zajmie mi to bardzo bardzo dużo czasu. Czy wy rozumiecie co do was mówię w tej chwili ? Nie cierpię takich ludzi, którzy piszą na kartonach napis : "I'm a Jerichoholic". Gdy widzę coś takiego rozrywam taki kawałek papieru. A wiecie dlaczego ? Ponieważ tacy ludzie na gali są za mną, a gdy siedzą w domu na fotelu mówią, że mnie nienawidzą. Dlatego, do takich ludzi mam wstręt jak do was Rudos... Uważacie się za niepokonanych i złych, ale ja wam powiem kto tutaj jest zły. To ja, Mark Henry i AJ Styles ! Potrafimy was pokonać. To CrashDay się dla mnie nie liczy. Chcę walki z Wagnerem na Final Showdown. Jeśli jej nie dostanę rozprawię się z tobą Wagner inaczej. Jak wcześniej mówiłem chcę, żeby to był Submission Match. Gdy założę ci Walls of Jericho będziesz klepał w matę jak mała dziewczynka... Ja mam 1004 ruchy i potrafię wszystkie wykonać je na tobie doktorku... Ty masz tylko te lotnicze ruchy, które satysfakcjonują małe dzieci. Jestem świetnym technikiem, a ty umiesz wykonać te Splashe, Crossbody i inne frajerskie ruchy. Gdy ja wykonam ci tylko Codebreakera nie wstaniesz po kilkudziesięciu minutach, a ja po twoim jakimś Splashu wstanę po chwili.

[Chris pije duży łyk Coli i wyrzuca puszkę do kosza]

Teraz powiem o kimś innym niż o doktorze debilu. Jeff Hardy na dzisiejszym CD wygrał pojedynek z Kurtem Angle'm. Ten drugi powiedział, że pokona Jeffa na Final Showdown. A ja myślę inaczej. Jeff pokona cię Kurt i będzie Continental Championem ! Słyszysz co do ciebie mówię w tej chwili ? Dobra skończę z tym tematem. Przejdę teraz do jeszcze większego głąba niż Angle i całe Destination. Ostatnio pojawił się Sheamys. Ooo przepraszam Sheamus. Mam nadzieję, że wybaczysz mi tą pomyłkę rudzielcu. Mówisz tylko, że jesteś tu najlepszy. A wiesz co ? Nie ! Nie jesteś tu najlepszy. Jesteś tylko kolejnym jobberem z WWE, który szuka pracy w innych federacjach. Ciągle mówisz jaki ty to nie jesteś najlepszy i nie pokonany... Dla mnie jesteś kolejnym... znów to słowo powiedziałem. Może inaczej... Jesteś dla Chrisa Jericho następnym śmieciem, który chce być najlepszy. JA jestem najlepszy na świecie w tym co robię i nikt nie ma prawa mówić, że tak nie jest !! Jeśli jeszcze raz to kiedy cię spotkam rozprawię się z tobą. Mam już dość gadania o tobie Shemys... Znów się pomyliłem Sheamus...

Teraz powiedzmy sobie o kimś innym... A mianowicie o WCE Championie The Mizie, który mówi tylko, że jest awesome. Dla mnie może i jesteś awesome, ale w byciu najbardziej żałosnym WCE Champem. Nie chce mi się już gadać o Sheamusie, Mizie i tym całym gó***e jak Destination i Rudos. Na razie kończę, ale jeszcze się pojawie. Wagner czekam na twoją odpowiedź co do tego Submission Matchu...

Chris wychodzi z szatni, a obraz się urywa

Sorry, ale ten post pisałem wczoraj, a net mi nie chodził i trochę niektóre teksty są opóźnione

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...