Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  399
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hernandeztnasuperstar8.jpg

[Pan z kamerą przechodzi z kamerzystą po Backstage i napotyka po drodze Hernandeza, i prosi go o wywiad. Hernandez zgadza się]

Witajcie WCE Universe. To ja wasz dominujący Hernandez. Jesteśmy po gali Our World. Alberto del rio zastał zniszczony, a Rey wkonał swoje zadanie, lecz co ty chciałeś udowodnić? Że potrafisz zaatakować Reya od tyłu? Lecz mój mały przyjaciel miał szczęście że byłem w pobliżu. Wreszcie poznałeś co to jest ból i upokorzenie, Ale nie rozmawiajmy już o tym i przejdźmy do sprawy niejakiego AeroBoya. Odpowiem krótko na twoje pytania. Jestem HONOROWYM obywatelem Meksyku, lecz może i masz rację, maska to tradycja meksykanów. Oddaje ci Honor, ale jak zresztą wiesz, sama maska to nie wszystko. Potrzebna jest również czysta krew Meksykańska. Wiem że ciężko trenowałeś i to ci się przyda na początek, lecz gdy trafisz na takiego profesjonalistę jak ja, wszystko pójdzie na marne. Brakuje ci domu, więc może po prostu do niego wróć bo tutaj nic nie osiągniesz. Wiem, że są lepsi wrestlerzy ode mnie, lecz są też gorsi, a ty jesteś jednym z nich. Jeżeli zostanę twoim "workiem treningowym" to nawet nie będziesz w stanie mnie zawiesić, ponieważ jesteś małym słabym Chłopcem. Na następnym CrashDay stoczysz ze mną walkę. Jeśli wygrasz, to nazwę cię prawdziwym Meksykańskim Hombre, lecz jeżeli przegrasz, to ty nazwiesz mnie najlepszym z najlepszych w WCE. Już nie mogę się doczekać najbliższego CrashDay, ponieważ wtedy zdarzy się coś wyjątkowego, stoczę swoją pierwszą walkę w WCE, a najlepsze jest to że tą walkę Wygram, ponieważ nazywam się Hernandez i jestem najbardziej nieprzewidywalnym zawodnikiem WCE!

[Hernandez kończy swoją wypowiedź, wchodzi do swojej szatni i zamyka drzwi a obraz się urywa]

 

1.jpg

 

 

 

 

Iluzja.....

 

 

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kofikingston7cutoutbycr.png

BOOM BOOM BOOM......HEY WCE UNIVERSE !! Widzicie tym razem z pasem Continental Championship nie stoi tutaj Wade Barrett tylko nowy posiadacz tego tytułu Kofi Kingston...naprawde ciężko mi co kolwiem powiedzieć bo jeszcze nie dociera do mnie że jestem nowym mistrzem WCE.Jestem teraz bardzo ważną osobą na CrashDay ponieważ posiadam jestem z jego pasów.Poprostu niewiem od czego zacząć, najpierw dziękuje moim faną że wemnie wierzyli i odrazu mnie nie skreślili bo wiele myślało że Kofi nowy zawodnik WCE już by chciał zdobyć ten pas, a jednak się udało teraz ja jestem posiadaczem tego pasa i nic i nikt tego nie zmieni.Wade co powiesz teraz do wszystkich fanów Wrestle Championship Entertaiment ? Będziesz dalej taki pewny siebie, że mnie znowu pokonasz jak zrobiłeś to kiedyś i co ? czekasz na nowego przeciwnika ? Nie Wade, nie doceniłeś Kofiego Kingstona i teraz poznałeś skutki tego, ja właściwie już o tym mówiłe, wszystko co powiedzałem jest prawdą Wade.Pokonałem cie i czekam teraz na twoją wypowiedz, niewiem czy dalej będziesz starał się zdobyć ten pas ale musisz wiedzieć że teraz gdy już go zdobyłem nie oddam go tobie ani nikomu tak szybko jak się tego spodziewasz Wade.Wspomniałem że zrobiłem jeden krok pokonując Christiana i Johna Morrrisona w walce 1.Contender do pasa Kontynentalnego a żeby stać równo musiałem zrobić drugi krok i go zrobiłem i zdobyłem ten pas.Teraz ja zostałem dodany to listy posiadaczy tego pasa i dumny z siebie jak najbardziej.To narazie koniec Wade'a Barrett'a niewiem co będziesz chciał teraz robić bo jak widać jest kilku chętnych już żeby zdobyć mój pas Kontynentalny.Pierwszym z nich jest John Morrison ze względu na to że wygrał walke na PPV i teraz on jest pretendedem do mojego tytułu, mówiłem też, że chcialem aby wygrał John Morrison ponieważ uważam go za kolege, właściwie to uważałem ponieważ teraz on będzie chciał odebrać coś co jest dla mnie teraz najważniejsze czyli mój pas.John naprwno zrobimy jeszcze nie jedną dobrą walke o pas Continental Championship ale pamiętam, nie po to zdobyłem ten pas, żeby teraz go tracić i oddać go tobie.Wiem że na tym PPV ty zrobiłeś ten sam krok co ja i teraz zrobisz wszystko aby zdobyć ten pas, ale zapamiętaj kto jest jego właścielem.John to narazie tyle co chce tobie powiedzieć, ponieważ jest jeszcze jedna osoba której mało po przegranej na PPV z Reyem Mysterio.Alberto Del Rio...wielki bogaty bez mózgu i woli walki.Rozumiem twoje słowa, że ty będziesz zaniedługo posiadaczem mojego pasa, każdy tak mówi kto jest za bardzo pewny siebie, Alberto narazie staram skupić się na Johnie Morrisonie i jeszcze Barrett'cie ale dowiedzałem się że mam z tobą walke na CrashDay, więc na tobie tez się skupie ale na jako przeciwniku a nie osobie która chce odebrać mi pas, ponieważ tego nie zrobisz Alberto, może i na ShowTime posiadałeś ten Hardcore Championship z tego co słyszałem ale to jest Crash Day, pas Continental Championship i KOFI KINGSTON !! ten pas to narazie twoje marzenie i na marzeniu się skończy nie oddam go nikomu a szczególnie tobie bo gdybyś ty wszedł w jego posiadanie to Crashday wiele by straciło.Niemam zamiaru jakoś reagować na twoje bezsensowne teksty, które mówi praktycznie każdy pewny siebie który potem przegrywa i z tobą będzie tak samo, gdy pokonam ciebie na CrashDay, już nie będziesz chciał ze mną walczyć o pas Continental Championship, Alberto próbuj ile chcesz zdobyć ten pas jednak to będą tylko próby i nie pocieszę cie, będą one nie udane pa pa Alberto....


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Alberto-Del-Rio-Fashion-Hairstyle_display_image.jpg?1290599279

 

[Widzimy szatnię Alberto Del Rio, w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:]

 

My Name, My Name is Albertooooooo Dellll Riooooooooo!! But you … But you already know that... Wiem, że widzieliśmy się niedawno, ale Alberto Del Rio nigdy za wiele. Chciałem spotkać się z wami przed telewizorami, bo nastąpił moment przełomowy w WCE! Podano kartę na CrashDay! Niby błahostka, lecz jak dla mnie jest to ważny krok w mojej karierze. Alberto Del Rio vs Kofi Kingston w Non Title Matchu! To jest wydarzenie! Wreszcie nie zostałem pominięty, na CrashDay udowodnię to, że zasługuję na pas! Bret Hart wreszcie dostrzegł mnie, dał mi szansę i teraz ja jej nie zmarnuje, pokonam mistrz wysyłając jasne przesłanie! KOFI ZNISZCZE CIĘ! Zrobię to już na CrashDay i mogę powtórzyć to w każdym innym miejscu, o każdej innej porze! Kiedy tylko dostanę szansę drugi raz na pokonanie Cię to chętnie to zrobię, lecz mam nadzieję, że po twojej porażce następnym razem dostanę walkę o pas i tym sposobem zdobędę go! Nie będę owijał w bawełnę, że Kingston jest zwykłym naiwniakiem, który myśli, że kiedy zdobył pas wykorzystując chwilową słabość poprzedniego mistrza teraz będzie królem w WCE! Może i byłbyś tym królem, gdyby na CrashDay nie było Alberto Del Rio! My destiny can’t be stop! My destiny is Continetal Champion! Niech te słowa do głowy wbije sobie każdy, kto spróbuje zatrzymać mnie i każdy kiedy usłyszy moje nazwisko niech przemyśli te słowa! Taka jest cała prawda, że mojego przeznaczenia nie zatrzymacie! Moim przeznaczeniem jest pas Continetal i już niedługo przeznaczenie zostanie wypełnione. Macie wielkie szczeście, że coś takiego jak wypełnienie mojego przeznaczenia może kreować się na waszych oczach! Jestem jedyny i niepowtarzalny, dlatego jak nikt zasługuję na ten pas! Omówimy jeszcze jedną walkę z CrashDay. Zmierza się w niej Rey Mysterio i John Morrison. Spotkają się dwie wielkie niedołęgi. Rey już dostał swoja lekcję na jednym CrashDay, pokazałem mu klasę na PPV, a teraz przyjdzie mu być zniszczonym przez Johna. Taka prawda, że mimo, że Morrison to mój zapewne przyszły rywal i jest lepszy od tego maluszka, mojego little chichuaua’y. Prawda jest taka, że gdyby nie Hernandez, ten osiłek do którego niedługo przejdziemy to Mysterio już nie mógłby robić swojego 619, bo nogi miałby połamane. Morrison to zwykła pomyłka, układy i tak wdarł się do ME oraz do walk o pas Contiental, ale ja nie pozwolę, by ktoś kto nie zasłużył zajmował cenne miejsce przy moim pasie! Takie Morrisony bez klasy, bez umiejętności, bez pieniędzy są nic nie warte, a w dodatku pchanie ich w górę federacji jest bezwartościowe, bo tylko zajmują miejsca osobą jak ja, które zasługują na ten Main Event i mocno o niego walczą!

 

[Alberto Del Rio prosi Ricardo o włączenie telewizora, gdzie właśnie leci wypowiedź Kofi’ego. Del Rio ogląda ją całą, a następnie znów kieruje się w stronę kamery i zaczyna kontynuować wypowiedź:]

 

Kofi, a ty nadal swoje. Musisz sobie jeszcze raz przesłuchać moich słów sprzed kilku minut, bo może jeszcze nie zrozumiałeś, dlatego teraz nie będę Ci tego znów opowiadał lecz streszczę w dwóch słowach: MY DESTINY! Te słowa są najważniejsze w mojej przygodzie z WCE, bo od debiutu w Teamie z Morrisonem byłem pewien, że odniosę tu wielki sukces. Ciężko Ci uwierzyć w to, że jesteś mistrzem, ale lepiej szybko się z tym pogódź, bo już niedługo obiecuję Ci, że ten pas stracisz na moją korzyść! Zostaw Wade’a Barrett’a, bo to zwykła Angielska ciota, która podobnie jak wielu z was była jednym nieporozumieniem, dlatego pasy tracicie po miesiącu. Można to uznać za łańcuszek, który czeka tylko by dojść do mnie, do kogoś kto odmieni losy tego pasa i całego WCE! Lepiej skup się na mnie, a nie na jakiś Anglikach od siedmiu boleści! Meksyk, to kraj w którym narodził się największy talent tej federacji wiec skup się na mnie, a nie teraz będziesz feudował z kimś kto nie wiadomo czy żyje, bo po porażce nie ma odwagi stanąć przed kamerami! Wiem, ze jest to Non Title Match, ale to najlepsza okazja do pokazania swojej wyższości nad kimś takim jak Kingston, kto został mistrzem! Jestem od Ciebie lepszy Kofi i zobaczysz co mogę Ci wyrządzić już na CrashDay! Schlebianie Johnowi nic Ci nie da, i tak jeżeli do twojej walki z nim dojdzie przed walką ze mną o pas to z pewnością go stracisz, po czym ja stanę naprzeciwko Morrisona, by zniszczyć go! Obojętnie przeciw któremu mam stanąć, to i tak jeden z was będzie miał istne piekło. Wracając do mistrza, to nie rozumiem o co chodzi ci, że nie mam woli walki? Nigdy nie uciekam od walki, lecz po prostu nie będę tracił czasu na ludzi zupełnie bezużytecznych. Z tobą aż rwę się do zniszczenia Cię i te twoje słowa będą bardzo bolały w ringu kiedy wykonam ci Cross Armbreaker. Kingston nie jest tak dominującą postacią jak ja! Wszyscy się mnie obawiają i robią słusznie, gdyż zasługuję na to by siać postrach! Kofi ma swoje czarne włoski, skacze jak małpa z tym pasem. Dajmy mu banana to już w ogóle będzie pełnia szczęścia. Chłopcze, chyba musze Ci coś wytłumaczyć. Tu nie jest miejsce dla bananów, małp, lecz dla prawdziwych wrestlerów! Wrestle Championship Entertainment to słowa, które są gwarancją sukcesu, gwarancją tego, że się nadajesz, lecz ostatnio władze wariują i kontraktują jakiś Kingstonów i Hernadezów. To jakiś absurd! Kofi myśli, ze jeżeli jestem bogaty to jestem do niczego. Wręcz przeciwnie. Jestem istną doskonałością, która na CrashDay da Ci lekcje jaki jest prawdziwy mistrz i nie chodzi tylko o ring, lecz i o całokształt!

 

[Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni, po czym obraz powoli zanika.]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

johnmorrisonjohnmorriso.jpg

[ Kamera ukazuje z oddali mężczyzne stojącego tyłem przy barze w budynku WCE . . . kamerzysta podchodzi bliżej , po chwili widać , że to John Morrison! Trzymający w ręku jakąś tabliczke . . . to kontrakt na walke o pas Continental! John zdejmuje ciemne okulary po czym z uśmiechem na twarzy zaczyna mówić . . . ]

Tak jest! Tak jest! Tak jest! To jest prawda! To nie jest sen! Wszystko się spełniło , tak jak sobie to zaplanowałem tak się stało! Chcę wszystkim podziękować za wiare we mnie , ale również moim wiernym fanom bez , których nie dałbym rady wygrać ich doping pomógł mi odnieść kolejny sukces pokonaując zarozumiałego i zadufanego w sobie Christiana i teraz już nie powie mi , że nie jestem lepszy od niego , założe się , że to już jego koniec w WCE! Kolejna historia zatoczyła swój kręg i tym razem pas Continental czeka na to by trafić w moje ręce jak najszybciej , a zmieniając temat mojego rywala z Our World czyli Christiana chciałbym przejść teraz do nowego mistrza czyli Kofiego Kingstona , ale na samym początku chcę mu pogratulować zwycięstwa z Wadem Barrettem i zdobycia po raz pierwszy w WCE pasa Continental. Ostatnio miałeś sporo szczęścia? Albo inaczej mówiąc byłeś lepszy ode mnie i od Barretta oraz Christiana , ale teraz uwierz mi , że moim celem jest zdobycie pasa Continental , ale nie zależy mi na tym , żeby wygrać go w nieuczciwy sposób chcę stoczyć z Tobą pojedynek na poziomie. Uważając mnie za przyjaciela lub kolege to naprawdę sobie cenie bo Ty również jesteś uczciwym człowiekiem i mogę Ci obiecać , że nasza walka będzie uczciwa , a co innego mówiąc postaram się zrobić prawdziwe show razem z Tobą. Zapewniam Cię , że ten pas jest dla mnie jednym z celów jakie sobie postawiłem i nie mogę Ci obiecać , że Ci go nie odbiore bo już od dawna miałem na niego chrapkę , ale cały czas coś stało mi na przeszkodzi , ale teraz wróciłem do dobrej dyspozycji i bardzo się z tego ciesze , lecz wiele mi brakuje do najlepszej formy jaką miałem w tamtym roku , ale obiecuje to moim fanom , że zrobię wszystko , aby tak się stało i nie pozwole sobie na jakiekolwiek porażki , moi fani nie zasłużyli na to bo przychodząc na gale chcą widzieć pojedynki z moim udziałem w najlepszym wydaniu , a ja to dla nich robię by dostarczać im największych emocji , które zapamiętają do końca swojego życia! Trochę odbiegłem od tematu związanego z pasem Continental i jego właścicielem , Kofim Kingstonem , który dopiero co zdobył pas na Our World , ale ja zdobyłem kontrakt na walke , która mi się należy. Zmartwiła mnie tylko jedna rzecz , a mianowicie chciałem wykorzystać kontrakt już na najbliższym Crash Day , ale zarząd mi na to nie pozwolił i niestety nie będę miał takiej okazji bo Kofi dostał walke z Albertem Del Rio , a ja z Rey'em Mysterio. Zanim o moim rywalu to ważna rzecz o człowieku , który się wplątał w nasz feud czyli Alberto Del Rio. Z początku Twojej kariery w WCE wiedziałem , że byłeś przeciętniakiem , wogóle nic nie pokazywałeś i trzymałeś się mnie tak blisko jak tylko mogłeś nie wiedząc jak się zachować , a teraz jesteś razem ze mną na Crash Day jednak może i nabrałeś doświadczenia zdobywając nieistniejący już pas Hardcore , ale co z tego skoro na nic więcej nie było Cię stać mimo swojej zadufałowości i zapału widniejącego w Tobie , ale nic Ci to nie dało niestety bo ani razu nie zdobyłeś najważniejszego pasa , nawet będąc tutaj nie próbowałeś przejść odrazu do mistrzostwa WCE? To dziwne skoro jesteś taki pewny siebie , ale nie szkodzi odegramy się jeszcze nie raz bo za dużo sobie pozwoliłeś Alberto. Po pierwsze chcę zaznaczyć , że to ja zdobyłem i jestem posiadaczem kontraktu na walke o ten pas , a wiesz , że Tobie ta walka się teraz nie należy dlatego będziesz walczył z Kofim w Non Tittle matchu i nawet jak wygrasz to nikomu to nie zaszkodzi , a napewno nie mi. Kofi jest marnym mistrzem? Ty na Showtime nie byłeś lepszy zdobyłeś pas Hardcore , ale nie podniosłeś jego rangi w najmniejszym stopniu , a teraz chcesz tak odrazu zdobyć pas Continental? Zapewniam , że nie pozwole Ci na to , bądź wkońcu sobą i przestań być zadufańcem i pyszałkowatym człowiekiem , inaczej nie masz szans na żaden sukces. Spełniasz wszelkie kryteria? Powiedz mi jakie bo jakoś nie wiem o czym mówisz , chyba zabardzo się rozmarzyłeś wymyślając te swoje opowieści , a ja dam Ci rade Alberto. Usiądź spokojnie , weź kilka głębszych oddechów i sobie pomyśl czy naprawdę starasz się być kimś czy tylko kogoś udawać bo jeśli jest to drugie to nie udaje Ci się to wcale , a sobą też nie chcesz być co jest Twoim błędem. Twoje przeznaczenie? Hmm . . . porażka ze mną? Odejście z WCE z opuszczoną głową? O tym mówisz? Bo mi się wydaje , że tak właśnie powinno wyglądać te Twoje tzw. " przeznaczenie ". Gdybyś był gwiazdą Crashday jak to powiadasz to Twoje progi powinny być zupełnie inne i wyższe niż teraz , ale cóż z głupiego , jeszcze większego głupka nie jest trudno zrobić , a jeszcze lepiej to wygląda jak on sam to robi , a Tobie Alberto wychodzi to fenomenalnie prawde mówiąc. Jestem gwiazdą ponieważ wyrobiłem sobie marke i własny prestiż za co większość ludzi bardzo mnie ceni , a Ciebie? Nic nie zdobyłeś wartościowego , żeby w taki sposób o sobie mówić , ale jak widać ludzie żyją marzeniami , a nie rzeczywistością. O jakich detalach mówisz? Bo jakoś nikt ich nie zauwarza , zresztą nie wiem o czym mówisz Alberto nie jesteś w tej chwili dorównać moim osiągnięciom , a mówisz , że jesteś ode mnie lepszy w każdym detalu? Niestety , ale teraz robisz z siebie głupka i sam nie wiem czy jesteś tego świadomy czy nie? To już Twoje zmartwienie i sam sobie musisz z tym poradzić i radzę Ci zabrać się za siebie jak najszybciej bo nie osiągniesz nic będąc kimś takim jak teraz , a więc zmień się bo brniesz w złym kierunku. Wcale mnie nie ruszają te Twoje przechwałki , które w słowach każdy może powiedzieć , a co innego jest to wykonać i zrobić w jak najlepszy spobób , nawet najlepszym to nie wychodzi , a jeśli czasem komuś coś wyjdzie to chyba jest to jakiś fart tak jak w Twoim nieodwracalnym przypadku. Alberto chamuj piętą bo naprawdę kiedyś nie wyrobisz się na zakręcie i skończą się Twoje przechwałki , jesteś poprostu drętwy z tymi swoimi żarcikami , myślisz , że ktoś się z tego śmieje , tak jak ktoś miałby się bać Twoich pogróżek? Nie ma szans na to , poprostu nie ma szans i skończ z tym wszystkim Alberto bo Twoja droga w WCE zakończy się szybciej niż zaczęła. Alberto ogarnij się bo nic z Ciebie nie będzie. . . Zmieniając temat chciałbym jeszcze zamienić kilka słów o moim dostojnym rywalu czyli Rey'owi Mysterio kiedyś mieliśmy okazje już ze sobą walczyć i teraz po raz kolejny zmierzymy się ze sobą tym razem w WCE! Nie wiem jak obierzesz teraz cel , ale jeśli będziesz chciał walczyć o pas Continental to będzie to dla mnie dobra wiadomość bo wiem , że możemy zrobić znakomite show jeśli sam też dasz z siebie dużo w tej walce , a więc nie zostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia i dobrej dyspozycji podczas naszego pojedynku bo to teraz jest dla mnie najważniejsze , żeby stoczyć dobrą walke i wierze , że razem sobie w tym pomożemy. . .

[ John odchodzi od baru . . . wyciąga telefon z kieszeni i do kogoś dzwoni , nic nie mówiąc oddala się w kierunku swojej szatni . . . z oddali słychać kobiecy głos. . . obraz kamery urywa się . . . ]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cmpunk2011.png

[Kamera wchodzi do szatni CM Punka. Ten zaczyna się śmiać. Wstaje i zaczyna bić brawo. Ma zasłonięte jedno oko opaską.]

Brawo Jeffrey, jesteś super bohaterem. Brawa Jeff. W niedzielę na Our World pokonałeś CM Punka. Czy wszyscy się już nacieszyli? Dobrze bo już dłużej nie będziecie mieli okazji do cieszenia się z okazji wygranych Hardego ! To koniec Jeff. Koniec twojego szczęścia. Trudno, znalazłeś swoją koniczynkę, dopisało ci szczęście ale to już koniec ! Uruchomiłeś coś czego już nigdy nie będziesz mógł zatrzymać i to co cię zniszczy ! Uruchomiłeś program zniszczenia samego siebie ! Na Our World….Na MY WORLD pokonałeś mnie i najwyraźniej to utwierdziło cię w przekonaniu że jesteś lepszy od samego przeznaczenia. Zapewne teraz trzeźwiejesz w swoim domu bo świętowałeś swoją wygraną. Oh nie zdziwcie się gdy Jeffrey wyjdzie tutaj niebawem i zacznie się zataczać idąc do ringu. Ha Jeff, to podobne do ciebie nieprawdaż ? Ty żałosny nałogowcu. Rozwścieczyłeś mnie i wbrew twoim przekonaniom to nie działa na twoją korzyść. Wracając do niedzielnej gali. Każdy, nawet niedowidzący hipokryta dostrzegłby jak w naszej walce niszczyłem Jeffa. Krok po kroku wykonywałem swój misterny plan rozniesienia go w pył. Realizowałem swoją misję przez całą walkę, zdominowałem Jeffa i te jego kilka wybryków nic nie znaczyły. Byłem bliski zniszczenia go wśród tych wszystkich zapatrzonych w niego baranów którzy mogli buczeć a i tak nic to nie dawało. Kto przyszedł ci z pomocą Little Jeffrey? Powiedz kto dodał ci sił? Gdzie ci twoi wierni fani którzy mieli rzekomo podtrzymywać cię przy życiu ? Gdyby nie moment nieuwagi leżałbyś w tej hali do tej pory opluty przez każdego z nich. Byłbyś sponiewierany. Ale stało się inaczej. Nasz Jeff pokazał ile jest wart. Pokazał co tak naprawdę potrafi. Przegrywał ze mną, byłem bliski dopełnienia formalności, przypięcia go. A co zrobił wasz wybawca i bohater?! Pokonał mnie uczciwie ?! Pokażcie mi gdzie ta jego dobroć ?! Widzicie moje oko ?! Czy tak postępuje wasz super bohater i wybawca ? Cała prawda o Jeffreyu. Wygrał ze mną tylko dlatego że postąpił jak ostatni szmata. Nie potrafił powstrzymać mojego natarcia swoimi marnymi umiejętnościami więc sprawił że teraz moje oko jest ratowane przez lekarzy. Do końca życia mogę pozostać niewidomym na jedno oko. A Jeff? Jeffrey świętuje to że być może pobawił kogoś wzroku. Tak postępuje wasz idol malutkie dzieci? Otóż to. Teraz w waszych głowach jest burza, bijecie się ze swoim rozsądkiem i sumieniem. Widzicie, każdy z was zdaje sobie sprawę że popełnił błąd. Chcecie to naprawić ? Pociesze was. To niemożliwe ! Bo od teraz najważniejszy człowiek w tej federacji i w całym biznesie, człowiek naznaczony który został posłany by przemieniać tą kupę gówna z Jeffreyem Nero Hardym na czele. CM Punk pokazuje swoje prawdziwe oblicze i zaczyna plan zbawienia. Powoli, nie spiesząc się zacznę wykańczać te małe szczeniątka. Tak jak małe wilki bez swojej matki tak wszyscy którzy czczą rzekomego boga wrestlingu Jeffa. Sprawię że Jeff zniknie z waszego życia raz na zawszę. Uczynię was wolnymi ludźmi. Ale to nie będzie dla was dobre. To nie będzie przysługa w waszym kierunku. To będzie kara, bo od tej pory będziecie błądzić ! Wasz zbawiciel nie wyciągnie ręki po raz kolejny, nie wskaże wam odpowiedniej ścieżki. Będziecie błądzić do końca życia ! Jeff nie będzie miał takiego problemu bowiem jego droga zaraz się urwie. Poczekajcie tylko do naszego następnego spotkania w ringu. Wtedy to Jeff uzna moją wyższość i na zawsze pozostanie tylko przegranym. Takie miano było przypisane ci już dawno Jeff, rzekłbym nawet że od twojego urodzenia byłeś przeznaczony do celów najniższych, do tego by być śmieciem który nic nie osiągnie. Teraz szczęście się do ciebie uśmiecha ponieważ masz zaszczyt stawać w ringu i pojedynkować się z kimś takim jak ja. Z wcieleniem przeznaczenia. Jeff ale to szczęście nie będzie się do ciebie wiecznie uśmiechało. W końcu, w kolejnym naszym pojedynku nie będziesz miał już możliwości polegania na swoim szczęściu. Będziesz musiał wykazać się determinacją i nietuzinkowymi umiejętnościami których nie masz ! A to oznacza długą, bolesną, dobijającą, ośmieszającą TWOJĄ przegraną ! Przeznaczenie cały czas czeka na ciebie. Wiem kiedy zaatakować a ten czas przyjdzie niedługo. Moja przewaga polega na tym że tylko ja wiem kiedy to nastąpi. Ale pamiętaj Jeffrey plan zmycia cię z powierzchni ziemi zostaje realizowany. Miałeś wybór. Ale twoja wolna wola którą otrzymałeś zgubiła cię i dokonałeś złego wyboru którego popamiętasz. W zasadzie to mógłbym już skończyć wyjawianie prawdy o Jeffie i zacząć szukać go w jakiś knajpach śpiącego pod stołem by mieć dowody na jego uzależnienie. Jednakże jest jeden, bardzo ważny fakt którego nie mogę ominąć. CrashDay. Najbliższa gala najlepszego Brandu nie ze względu na jakieś marne gwiazdki i podróbkę publiczności, tylko ze względu na mnie. Tego który przewodzi wszystkim. To ja jestem tu najważniejszy. Chyba się rozumiemy. Zatem na następnym CrashDay razem z dwoma innymi wartymi uwagi ludźmi będę miał okazję rewanżu. CM Punk razem z Wadem Barrettem oraz Bookerem T POKONAM Jeffreya Hardego któremu nieudolnie pomagać będą skłóceni Shelton Benjamin oraz Edge. Ależ pięknie dobrany skład. Mistrz i pretendent do pasa mistrzowskiego w jednej drużynie. Myślicie że wam współczuje ? To wasz problem i gówno mnie obchodzi co posiadacie i kim jesteście. Dla mnie możecie porównywać się z Jeffem z którym nie bez powodu zostaliście umieszczeni w drużynie. Taka dobra rada nie wchodźcie mi w drogę bowiem mam zamiar zniszczyć Jeffreya i nie potrzebuję innych, pobocznych ofiar. Shelton chyba szkoda byłoby żebyś został zmasakrowany przez zawodnika która nie ma pasa i musi męczyć się z Jeffreyem który nie zna swojego miejsca w szeregu. Shelton jeszcze nie teraz. Musisz poczekać ale pamiętaj na ciebie też przyjdzie kolej. Przeznaczenie dopadnie także ciebie i nie będzie litości. Pas WCE niebawem zawiśnie u mego boku. Ale zaczym to się stanie będę obserwował jak ty razem z Edgem będziecie nawzajem się wykańczali. Wtedy to ja uderzę w najmniej spodziewanym momencie. Dziwią was moje słowa ? Ha myśleliście że wiecznie będę oczyszczał tą federację z gówna takiego jak Jeff? Zostałem wybrany do wyższych celów i niebawem zacznę je realizować. Dlatego rada dla ciebie Shelton naciesz się swoim cackiem. Nie chciałbym żebyś skompromitował się na oczach wszystkich gdy kiedyś odbiorę ci twój pas a ty zaczniesz płakać. Wiecie zaczyna mi się to podobać. Na CrashDay w ringu u mojego boku stanie Wade Barrett. Wartościowy zawodnik tylko nie umie dobierać sobie rywali. Ale jest jeszcze dużo czasu by nauczył się tego. Wade na Our World stracił swój pas i chyba ma coś do udowodnienia tym wszystkim hipokrytom zgromadzonym tutaj. Oczywiście ma do tego bardzo sprzyjającą okazję bowiem naprzeciw nas będzie trochę mięsa armatniego na którym spokojnie będziemy mogli się wyżyć. Ale to nie koniec . Razem z nami będzie jeszcze Booker T. Legenda, człowiek znający hasła honor, wytrwałość, ból. Bardzo nam się przyda w tej walce. Również on będzie chciał odegrać się na swoim rywalu którym jest Edge. Hmmm Edge. Jeśli dobrze pamiętam to ty chcesz latać po ringu z wiatrówką i bawić się w myśliwego? O ile pamiętam to ty biegasz po ringu jak oparzony i krzyczysz Spear? Bardzo dobrze pamiętam. Zdaj sobie sprawę Edge że na mnie twój krzyk nie podziała. Ja nie przestraszę się głupiego speara. Będziesz musiał wymyślić coś bardziej kreatywnego. Najlepiej będzie jeśli posłuchasz mojej rady i usuniesz się z ringu wtedy gdy ja w nim będę. Razem ze mną zawita zniszczenie a chyba nie chciałbyś żeby coś ci się stało. Wtedy musiałbyś zrezygnować z polowań a to byłoby dla ciebie rozpaczą Edge. Komunikat dla wszystkich. Mam czas na pokonywanie wszystkich w WCE i na każdego przyjdzie czas. Na najbliższym CrashDay interesuje mnie tylko Jeffrey Nero Hardy. To jego chce unicestwić i patrzeć jak zwija się z bólu. To jego chce zostawiać nieprzytomnego w ringu tak jak to było na PPV kiedy to ja wyszedłem z hali o własnych siłach a on nawet nie mógł się podnieść. Panie i panowie to będzie powtórka z rozrywki tylko z innym skutkiem. Tym razem to ja zatriumfuję. Po crashaday Jeff nie będziesz miał okazji do świętowania i opijania. Twoi koledzy zniosą cię z ringu. Przybiegną medycy i będą pytali Jeffrey nic ci nie jest ? Idioci przecież znają odpowiedź. Będziesz upokorzony przez Największego, Najznamienitszego, Najwspanialszego, Nieprzewidywalnego, Najbardziej utalentowanego człowieka w historii tego biznesu. Bo to ja jestem Naznaczony i to ja jestem Przeznaczenie !!

[Punk kopie w obiektyw i obraz z kamery urywa się.]

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

iz8aqh.png

I'm going to take you to the hell and back here!

[ Wade siedzi w szatni i coś czyta, a jest to karta na najbliższe CrashDay. Nagle do szatni wchodzi kamera. Anglik się uśmiecha i nagle dziwnym, agersywnym spojrzeniem spogląda na kamerzyste. Ten jest zmartwiony a zarazem przestraszony. Wade patrzy na niego tak dalej. Kamerzysta chce wyjść z pomieszczenia, lecz Barrett zatrzaskuje drzwi i z obłędem w oczach patrzy prosto w obiektyw kamery i zaczyna mówić. ]





To znowu Ty z tą Twoją, już denerwującą mnie kamerą. Znowu pchasz nos w nie swoje sprawy, ale dobra co mi tam powiem kilka zdań to może poprawi mi się humor. Zapewne jesteś zdziwiony moim zachowaniem oraz obłędem który jest w moich oczach? Powiem Ci tyle że nie jest on wywołany utratą mego tytułu mistrza kontynentalnego. Pas ten łatwo przyszedł, łatwo poszedł, jak ja to mawiam : " Co było to minęło! " Nie ma co się zamartwiać utratą jakiegoś tam tytułu. Bo przecież na CrashDay jest jeszcze jedno złoto do zdobycia a jest nim WCE Championship a jego aktualnym posiadaczem na chwilę obecną jest nikt inny niż Shelton Benjamin, ale on nim póżniej, bo aktualnie będe omawiał przemiany które zaszły wewnątrz mnie. Przemiane tą wywołały moje dłuższe rozmyślania na temat dwóch porażek które do tej pory odniosłem, no niestety. Przegrałem bo wtedy byłem słaby, tak muszę to przyznać byłem słaby, lecz teraz urosłem w siłę. Będe niedopokonania, gdy będe pojawiał się w ringu to i będzie tam strach który osłabi moich wrogów, da mi nad nimi przewagę fizyczną i psychiczną. Każdy kto stanie zę mną twarzą w twarz, niech najpierw spojrzy mi prosto w oczy i się zastanowi czy walka z kimś takim jak ja, czy to dobre posunięcie bądż kolejny błąd w marnym życiu pełnym bólu i porażek. Each of my enemy will feel the pain that will never show it! Obiecuje to! I promise to all skeptics and all my future opponents! Ponieważ mam już dosyć odnoszenia porażek, teraz czas na ciągłe zwycięstwa. Wiedzcie że moja era trwa nadal, i choć ten czarnuch Kingston odebrał mi pas, to mej ery, mej dominacji nie przerwał. Czas ten dopiero się rozkręca, rozwija się, z każdym momentem mego pobytu we Wrestle Championship Entertaiment. Moim nowym postępowaniem odkupie moje winy, moje porażki bo mój czas jest teraz. Jakby to powiedział ten idiota John Cena : " My time is now. " Skoro już mówie o odkupieniu moich win to odkupie je przez nowe zwycięstwa i już nadarza się na to okazja. W te sobote odbędzie się gala CrashDay, i w jej czasie biore udział w walce tag-team'owej. W mojej drużynie mają zaszczyt wystąpić i walczyć u mego boku CM Punk i Booker T ! Natomiast naprzeciw nam staną Edge, Shelton Benjamin i niby oczyszczony Jeff Hardy. Ale ich trójka została dobrana hahaha. Jak to powiedział CM Punk wczoraj mistrz i No. 1 Contender for WCE Championship, czyli te dwa wyrzutki zapewne będą ze sobą wspaniale współpracować hahaha... nie mogę się doczekać aż to zobaczę, aż zobaczę jak ich drużyna się niedogaduje, tylko nie wiem skąd w tej walce wział się Hardy, nie wiem też za kogo ten człowiek się uważa, bo jak dla mnie dalej jest ćpunek który wyrzeka się tego co robi. Jeff miał wiele szczęścia że udało mu się pokonać CM'a na gali " Our World " ale w te sobotę Punk będzie chciał się odegrać, tylko żeby żądza zemsty go nie zaślepiła bo wtedy będzie nie dobrze. Do tej pory wysłuchałem kilku wypowiedzi Jeffrey'a i wyciągnąłem z nich wnioski które przedstawie. Jeff says he does not smoke, does not drink, do not take drugs and his only addiction is wrestling, ale to nie prawda i każdy dobrze o tym wie. Próbuje zamydlić oczy wszystkim ludzią swą gadką o czystości i to po części mu się udaje, bo wierzą w to WCE Universe lecz my zawodnicy nie! Hardy, uwież mi w to co mówie oraz uwież Punk'owi bo on dobrze gada. Jeffrey jeśli zrobisz ten pierwszy krok i przyznasz się do tego co złe w twym życiu to będzie tylko lepiej, a potem tylko Phillip się Tobą zajmie i będzie dobrze, z jego pomocą wyjdziesz z nałogu. Tylko że on stosuje terapie wstrząsową. Wykona na Tobie dwa, trzy razy Go To Sleep i Ci przejdzie. Believe me and be good! Myśle że Punk zgodzi sie ze mną w stu procentach. Dobra, koniec gadania o tym wyrzutku Hardym i czas powiedzieć kilka zdań o Edge'u. Edge, Edge jeszcze nie wiesz jak zostałeś pokarany taką drużyną która nie potrafi się dogadać, ale zobaczymy jak wyjdzie to w praktyce, już niedługo. Adam, wiesz ty się różnich od swych partnerów w wielu aspektach. Po pierwsze jesteś od nich dużo starszy i możesz nie dotrzymać kroku, siły witalne nie pozwolą dziadziu. Z tego co wiem masz mały zatarg z Booker'em T który się skończył gdy pokonałeś go na gali. Wiedz że ta sztuka Ci się znów nie uda, po walce to ja i moja ekipa unieśiem recę do góry w geście zwyscięstwa a nie Wy! To my po walce będziemy świętować i cieszyć się, chyba że będziemy chcieli Was całkowicie unicestwić i ja zrobiłbym to chętnie. Skopałbym te wasze tyłki, i może tak zrobię. Edge wiedz że nic nie jest pewne. A to co zrobimy po walce będzie zależało ode mnie oraz od Bookera i od CM'a. Bo my będziemy jednością. We are one! Mam nadzieje że będziemy potrafili się dogadać i dołoże do tego wszelkich starań. W te sobotę to my będziemy dominować w ringu. Wy nie macie szans. Forget it! Ja nie okaże Wam litości, gdyż nie jestem już tym samym człowiekiem co dawniej byłem. Zmieniłem się, i sądze że na lepsze, a dla Was na gorsze. Lecz wróćmy jeszcze do osoby Edge'a. Człowieku opamiętaj się! Wiedz że w czasie naszej walki, stanie Ci się straszna krzywda. Poczujesz taki przeszywający ból, którego do tej pory jeszcze niedoświadczyłeś.You will feel the pain, which I will never show you! Czeka Cię straszny los z rąk naszej trójki. A teraz może kilka słów o obecnym WCE Championie Shelton'ie Benjamin'ie. Niedawno temu, miałeś ten zaszczyt i zostałeś przeniesiony na CrashDay i zapewne jesteś z tego zadowolony. Po kilkunastu dniach pobytu w moim brandzie, zdobyłeś pas WCE. Gratuluje Ci tego. Ciesz sie z tego powodu, ciesz lecz wiedz że posiadaczem tego pasa będziesz krótko że tak powiem tylko przez chwile. A chwile są bardzo ulotne, mijają w mgnieniu oka. I tak będzie też w twym przypadku! Spójrz Edge czycha na Twoje najmniejsze potknięcie aby Cię wykończyć. Twój title run będzie dość krótki. Jeśli pasa nie odbierze Ci Edge bądż Booker T to wiedz że ja to zrobię z wielką chęcią i z mym cwaniackim uśmiechem na twarzy. Jeśli będziesz oglądał to nagranie to zwróć uwagę na moje oczy i wpatrz się w nie, a wyczytasz z nich los Twój i Twojej drużyny na te sobote czyli na gale CrashDay. Jeśli zajrzysz w nie głębiesz to zobaczysz co czeka Cię w przyszłości. A jest to wiele bólu, tak nieskończone zródła cierpień i rozpaczy i kiedyś przekonasz się o tym na własnej czarniej skórze. Tak, koniec gadania o tych pseudo wrestlerach i czas powiedzieć kilka zdań o mych sprzymierzeńcach na te batalie. To może najpierw wyraże się o CM Punk'u. Jest to człowiek bez uzależnień, prawdziwy wrestler który ma to coś co ja i dlatego jest jednym z najlepszych na CrashDay. Dzięki temu z honorem, zaraz koło mniemoże stać na pierwszej lini jeśli chodz o poziom umiejętności, zresztą Booker też trzyma poziom. Ten dude potrafi wiele i mam nadzieje że będziemy się świetnie dogadywać bo w tym tkwi sekret naszego sukcesu czyli wygranej którą odniesiemy! Dla CM'a i Bookera to zaszczyt walczyć w jednym teamie ze mną, w sumie dla mnie też bo oni też wiele potrafią. A na koniec me ostatnie zdanie kieruje dla naszych oponentów : " Destroy you because we are one! "

 

[ Kamerzysta mówi coś do Wade'a. Anglik się uśmiecha i też coś mówi. Operator kamery zaczyna się śmiać z tego co powiedział Barrett. Po czym wrestler wpada w szał, w jego oczach znów pojawia się obłęd, Wykonuje taniec godowy węża! Mężczyzna leży nieprzytomny , a Wade odchodzi. ]

I'm going to take you to the hell and back here!

Edytowane przez Gość

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

47.png

 

[Człowiek z kamerą przemierzając budynek WCE spotyka Rey'a Mysterio, który zaprasza go do szatni i zaczyna wypowiedź:]

 

Jesteśmy już po gali PPV WCE Our World, wiele było pojedynków, wiele niespodzianek, wiele świetnego widowiska, niektórzy stracili pasy, niektórzy zyskali, ale jedną z lepszych i wartych wspomnień walk, była ta, którą stoczyłem z Alberto Del Rio! Dokonałem czegoś, czego ten pseudo meksykański bałwochwalca nigdy nie dokona, a mianowicie dotrzymałem wcześniej złożonej obietnicy, wiele Alberto wychwalałeś się, chciałeś nawet stawiać swój majątek na swoją wygraną, mówiłeś o mojej destrukcji, lecz jak widzisz były to słowa rzucane na wiatr, tylko tym udowodniłeś, że jesteś słaby i nic nie uzyskasz. Z drugiej strony muszę przyznać, że całkiem nieźle się przygotowałeś do tego pojedynku, przynajmniej tyle z Twojej strony, fani mogli podziwiać bardzo dobre show, którego uwiecznieniem było moje wielkie zwycięstwo. I co Alberto, jak to jest kiedy przegrywa się własną bronią? Hę? To była czysta przyjemność wykonać na Tobie Cross Armbreaker i widzieć jak zwijasz się z bólu, to było odkupienie za te wszystkie winy, wszystkie nieczyste zagrywki i wszystkie nieczyste zwycięstwa. W końcu być może przejrzałeś na oczy i uświadomiłeś sobie kim tak na prawdę jesteś - a jesteś nikim, zwykłym wrestlerem posiadającym fortunę, który w niczym mu nie pomoże. Zamierzasz walczyć o pas Continental? Haha dobre! Jak chcesz tego dokonać? Kofi to bardzo mocny przeciwnik, któremu pod względem posiadanych umiejętności nie dorastasz do pięt, rozumiesz to?! Hę? Nie masz żadnych szans na ten pas w najbliższym czasie, zostaniesz tylko bardziej upokorzony, chcesz tego? Twoje miejsce jest gdzie indziej, możesz co najwyżej jobbować innym gwiazdom, które mają talenty i chcą coś tutaj osiągnąć, lecz Ty mój amigo do nich się nie zaliczasz, jeśli nie wierzysz, to przekonasz się podczas następnym pojedynków, kiedy to jak mniemam zostaniesz po raz kolejny zniszczony. Mam trzymać się od Ciebie z daleko? To słuszne stwierdzenie, kolejnymi pojedynkami zostałbyś bardziej ośmieszony, aż w końcu skończyłbyś z kontuzją i po co Ci to? Chociaż dla fanów była by to gratka, po raz kolejny zobaczyć mój triumf. Jesteś tu po to aby odnosić same sukcesy? Właśnie widać, jeśli chcesz odnosić sukcesy, to idź do rozwojówki i tam walcz z początkującymi, sukcesy masz gwarantowane. Mówisz, że zarząd kieruje Cię abyś mnie sprał? Czy po tym srogim laniu coś Ci się nie poprzewracało w głowie? A może masz zaniki pamięci i nie wiesz, że przegrałeś? Hę? Tak naprawdę jesteś nieobliczalny mój amigo, lecz to działa na Twą niekorzyść. O jednak na koniec swojej marnej wypowiedzi przypomniałeś sobie o porażce? Brawo! Nie potrzebujesz wygranych, aby udowodnić , że jesteś najlepszy? Nie wiem czy wiesz, ale przez przegraną pasa nie zdobędziesz, a teraz tylko porażki Cię czekają. A co mnie miało zaskoczyć na BS? Twoje odgrażanie się po przegranej, które powtarzasz w każdej wypowiedzi? Hę? To się już staje nudne! Jeszcze miałeś czelność zaatakować mnie od tyłu, kiedy nie dałem rady się obronić? Dobrze, że są tacy ludzie jak Hernandez, którzy wiedzą, kto jest najlepszy i kogo szanować. Jak widzisz, nie jesteś tu mile widziany, wśród Meksykańskich zawodników panuje tutaj przekonanie, że jesteś nic nie znaczącą postacią, wszyscy tutaj Tobą gardzą! Nie widzisz tego? Jak widzisz takimi atakami jak na BS nic nie zdziałasz, bo jest nas wielu, którzy uznajemy sprawiedliwość i nie pozwoli dojść gdziekolwiek komuś takiemu jak Ty! Kto zajdzie wyżej przekonamy się po następnej gali, kiedy zostaniesz zniszczony przez Kofiego, wtedy wspomnisz moje słowa, lecz będzie za późno, za późno na cokolwiek. Byłem blokadą w Twojej karierze? Jak widać blokadą nie do przejścia, blokadą, która dalej stoi, ty postanowiłeś ją ominąć, lecz co się nie ma co odwlekać, kiedyś jeszcze się spotkamy i to w walce o najwyższe cele, bądź gotów Alberto na kolejne porażki, ja tak łatwo nie odpuszczam. Tak masz rację następny pojedynek to pojedynek z Johnem, będzie do świetna walka, wielkie uwiecznienie gali CrashDay, oglądaj ten pojedynek uważnie, może czegoś się nauczysz, ponieważ obydwoje jesteśmy od Ciebie znacznie lepsi i bardziej utalentowani! Kiedyś jeszcze na początku kiedy powróciłem po przerwie, wypominałeś mi, że chcę utworzyć Tag Team z Kofim, że to najprostsza droga, że idę na łatwiznę, teraz jak widzisz jestem w stanie wygrać z każdym i nie straszne mi przeszkody, ból, cierpienia, idę konsekwentnie do wyznaczonego celu, ku uciesze moich licznych fanów gromadzących się na każdej gali, za co chwała im. Wiedzą, że jestem prawdziwym Meksykaninem posiadającym honor, umiejętności i to ja zajdę daleko. Być może jeszcze kiedyś nasze losy się splotą, lecz nie licz na co innego niż to co wydarzyło się na gali PPV, podsumowując cieszę się, że w końcu stało się tak jak powinno być zawsze - sprawiedliwość zwyciężyła i od tego momentu będzie zwyciężać zawsze, tak zapiszą się nowe karty historii, karty historii zapisane przez Mastera of 619 - Reya Mysterio! Tak jeszcze pozostając w temacie, AeroBoy! Czego Ty do cholery oczekujesz? Jesteś taki sam jak Del Rio! Uważałeś, że mnie pokona, lecz pomyliłeś się i to bardzo, mam dobrą radę nie wchodź mi w drogę, jeśli chcesz tu jeszcze pobyć, jesteś kolejnym nic nie znaczącym pseudo meksykaninem, któremu trzeba to wyjaśnić i uświadomić, lecz nie zamierzam tracić czasu na kogoś takiego, mam nadzieję, że podczas Twojego kolejnego pojedynku Hernandez Ci to wytłumaczy i to bardzo solidnie.

Przejdźmy do ciekawszych tematów - Hernandez gracias amigo za Twoją pomoc na BS, co prawda, sam pewnie też bym wyszedł z tej opresji, jednak ta sytuacja pokazuję jedność tych prawdziwych Meksykaninów, którą należy kontynuować przeciwko takim ludziom jak Alberto! Jak wcześniej wspomniałem, powinieneś przemówić do rozsądku tej podróbce luchadora - AeroBoy'owi i niech się tak stanie.

Na kolejnej gali, gali rosteru CrashDay przydzielono mi walkę z Johnem Morrisonem, witaj John, oglądałem Twoją walkę i muszę powiedzieć, że bardzo dobrze się spisałeś, byłem pod wrażeniem, mam nadzieję, że podczas naszego pojedynku będzie tak samo, stworzymy świetne widowisko, które zostanie zapamiętane, z mojej strony możesz liczyć na wielkie zaangażowanie, ponieważ wszystko co robię, robię z sercem i dla moich fanów, którym należy się świetne show. Tak masz rację, już wiele razy było nam dane walczyć i było to bardzo dobre walki i jak mniemam teraz nie będzie inaczej, tak wieć ze swojej strony mogę obiecać pełne zaangażowanie i wspólnie stwórzmy wielki pojedynek, szczególnie dla takich ludzi jak Del Rio, którzy może w końcu nauczą się czegoś od takich gwiazd jak my.

Następna gala jak pozostałe na pewno będzie wyjątkowa, niech każdy fan, który na nią przyjdzie będzie zadowolony, a każdy mój fan niech będzie częścią SIX! ONE! NINE!

Ciao!

 

[Rey opuszcza szatnie i udaję się w stronę siłowni, a obraz z kamery urywa się]
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

unledrhy.png

 

(Shelton wchodzi do budynku federacji, po czym znaczna grupa pracownikow, ktora uprzednio przywitala go owacja, zaczyna mu gratulowac tytulu.)

 

WOOOOOOOOOOOO! It's sooooo fantastic to be here today!! Widze, ze wy tez cieszycie sie z tego, co dokonalem na minionym PPV. To bylo, no, cos tak wyjatkowego, ze az do tej pory nie moge przestac myslec o tym dniu. Pokonalem Batiste, ktory nie byl taki twardy, jaki byl kiedys, kiedy to wlasnie on obral sobie najwazniejszy pas federacji jako cel. Pokonywal wszystko i wszystkich lecz w walce ze mna byl doslownie gorszy od mojego cienia. Jego dominacja dobiegla konca i juz w najblizszym czasie nie powroci...Batista, nie wiem co ty sobie myslales, kiedy pojawiles sie na hali, lecz jesli myslales, ze obrona pasa bylaby droga bez preszkod, to sie niestety srogo pomyliles. Nie wolno ci lekcewazyc Mr High Stakes The Gold Standard'a Shelton'a Benjmaina, nie tedy droga, dzikusku. WOOOOOO, zapamietaj sobie te slowa i wyciagnij wnioski z porazki, bo juz nigdy nie staniesz na poziomie champion'a...Teraz nadeszla era czlowieka, ktory jest jedynym w historii wrestler'em, majacy w swoim dorobku dwa najwazniejsze pasy WCE, era czlowieka, ktory tym zdobyciem rozpoczal nowy rozdzial w historii Wrestle Championship Entertainment!! Jest to dotychczas moje najwieksze osiagniecie...Lecz spokojnie ludzie, na pewno nie ostatnie. Jest jeszcze wiele wiele innych rzeczy do wygrania. Lecz nie ma to jak zaczac przygode od zwyciezenia pasa wagi ciezkiej, pozniej bycia pierwszym w historii zwyciezca jednej z najbardziej prestizowych walk zwanej High Stakes, by pozniej niedlugo po drafcie zdobyc najwazniejszy pas, WCE Championship. Zostalem doceniony i na pewno nie zmarnuje danej mi szansy nawykazanie sie i potwierdzenie, ze jestem w stanie udzwignac ciezar odpowiedzialnosci bycia twarza federacji, ktory na mnie teraz spoczywa.

 

Teraz pare slow do pewnej osoby, z ktora konfrontacja za niedlugo rozkreci sie na cacy. Rated R Superstar Edge, brachu, gratuluje ci wygranej z Booker'em. Wiesz, po cichu stawialem na ciebie i jak widac mialem przeczucie. Rozkreciles ladna walke, pokazales, ze naczelny sucka' federacji nie byl na tyle dobry by wysunac sie na prowadzenie i zakonczyc wyscig po swojej mysli. Lecz nie zatrac sie w glorii. niestety dla ciebie nie jestem Booker'em T, ktory bardziej przymoina napompowana maskotke Jeff'a Dunham'a. Dobrze wiesz kim jestem i na co mnie stac wiec najlepiej bedzie jesli bedziesz w 120 % gotow na starcie, gdyz nie chce takiej latwej drogi do przebycia, jaka mialem, kiedy moim celem bylo wlasnie to cacuszko, ktore trzymam na ramieniu. Nasza konfrontacja ma potencjal, by byc zwana jako legendarna, budujaca nowe "teraz i jutro", konczaca pewna ere i zaczynajaca nowa, kreujaca nowa sciezke, na koncu ktorej, znow niestety dla ciebie, stylin' and profilin', ass-kickin', all wrestlers beatin', an opportunity takin', history makin'. never tappin', never stoppin', never fleein', fearless bein', GOOOOOOD himself, Shelton Benjamin bedzie ostatecznym zwyciezca i wciaz posiadaczem pasa WCE. Przykro mi, stary, tak to wlasnie widze. W chwili obecnej jestem na wyzynach swoich umiejetnosci i formy i nic a nic nie jest w stanie mnie zatrzymac...Be ready and see ya soon...

 

Dobra, teraz cos o najblizszych wydarzeniach czyli nadchodzacym CrashDay, na ktorym walka wieczoru bedzie pojedynek tag-team'owy. Jeff Hardy, edge i wlasnie ja, kontra, CM Punk, Wade Barrett i Booker T. Mistrz, pretendent oraz niewdzieczny gowniarz przeciwko gosciowi, ktory udaje, ze nie pije, ziomkowi, ktory stracil swoj pas oraz komus, kto sam pogrzebal sobie szanse na tytul WCE. Przynacie sami, ze zapowiada sie na prawde ciekawe starcie... Jeff, bedziemy partnerami w pojedynku, wiec mam nadzieje, ze pokazesz sie z najlepszej strony, bo chyba nie chcesz, by ktos ukradl ci moment blasku i chwaly. Pamietaj, ze ja jestem gotowy byc wszedzie by tylko cieszyc ludzi swoja osoba...Punk, Barrett, nie bede do kazdego z was mowil z osobna, szkoda na to czasu. Widze, ze obaj lasicie sie na najwyzszy cel. Wiecie co, zamiast jezdzic mordami, moze wreszcie wezmiecie sie do roboty i pokazecie, ze macie wsytarczajace jaja by choc myslec o byciu na poziomie waszego mistrza. Udowodnienie tego nie jest rzecza, ktora jest latwa do dokonania, tutaj trzeba sie na prawde wykazac. Zycze wam powodzenia oraz jak najmniejszych obrazen po naszym pojedynku.

 

OK, now it's time to go so Mr High Stakes, Mr WCE, Your NEEEEEEEEEEEEEEEEEW WCE Champion, The GOOOOOOOOD is outta here. WOOOOOOOOO!

 

(Bejamin przybija pare piatek na pozegnanie pracownikom, po czym kieruje sie na silownie).

Sorry, ze post tak dlugo po ostatnim, lecz zawsze od poniedzialku do srody nie ma szans bym dal rade.

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

edge-the-rater-r-superstar.jpg

 

Kamera w szatni Edge'a...

 

Stało się nieuniknione. Gala Our World okazała się wielkim sukcesem, wszyscy zawodnicy, którzy brali na niej udział pokazali, że stać ich na wykręcenie wspaniałego show, wszyscy dali z siebie wszystko, jednak...jednak oczy całej publiczności i tak były skupione na mnie, racja? Oczywiście, że tak. Pomimo, że moim przeciwnikiem był Booker T to i tak każdy patrzył tylko na mnie, wszyscy zastanawiali się co za chwilę zrobię i...stało się. Tak jak obiecywałem wygrałem swoją walkę i zostałem pretendentem do WCE Championship! Najbardziej prestiżowy i najbardziej pożądany pas w tej federacji nigdy nie był przede mną tak blisko jak teraz...moje starania i poświęcenie nie poszly na marne. Udowodniłem wielu osobom, że potrafię i chcę robić to co kocham. Udowodniłem, że nadal stać mnie na stworzenie świetnej walki oraz, że...jestem przeznaczony do najwyższych celów. Booker byłeś tak samo pewny zwycięstwa jak i ja...no i co? Kto tym razem okazał się lepszy...? Chyba nikt nie wątpił w to, że mogę cię pokonać, pomimo ostatniej porażki nadal zostawałem faworytem walki na Our World. Moi fani się nie mylili, zdołałem cię pokonać. Jak kiedyś powiedział ktoś mądry...jeśli chcesz być najlepszy, musisz wygrywać z najlepszymi. Pomimo tego co wcześniej mówiłem trzeba przyznać, że pomimo swojego wieku i pomimo swojego beznadziejnego poczucia humoru jesteś jednym z najlepszych zawodników na CrashDay. Skłamałbym gdybym powiedział, że walki z tobą były lekkie bo wcale tak nie było, jednak...to już koniec, stary. To ja wyszedłem zwycięsko z tego starcia, to ja jestem pretendentem do głównego tytułu tej federacji i wiesz co? Zamierzam zgarnąć WCE Championship. Teraz moją jedyną przeszkodą do osiągnięcia tego na co tak długo pracuje jest obecny mistrz całej federacji. Koleś, który potrafi zrobić w ringu praktycznie wszystko, ktoś kto przerwał dominację Batisty. Shelton Benjamin...Po pierwsze oczywiście dziękuję za gratulacje z twojej strony, stary. Shelton, z początku nie układało się między nami najlepiej, ale wiesz że w ciągu ostatnich kilku tygodni nabrałem do ciebie szacunku. Teraz jesteś mistrzem całej federacji, jesteś jednym z najbardziej cenionych zawodników na świecie, ale właśnie teraz na twojej drodze stoi przeszkoda, której nie da się przejść. Tą przeszkodą jestem oczywiście ja. Do walki z Bookerem na Our World przygotowywałem się całymi tygodniami, całe dnie spędzałem na siłowni żeby tylko pozostać w formie. Przed walką z tobą będę trenował dwa razy mocniej, dwa razy ciężej. Otrzymałem szansę i nie zamierzam jej zaprzepaścić. Całe moje życie, cała moja kariera była pasmem sukcesów, ale dopiero tutaj poczułem, że żyję, ty chyba zresztą też. Powiedzmy sobie szczerze, w konkurencyjnej federacji nie osiągnąłeś nawet jednej czwartej moich sukcesów, prawda? Dopiero tutaj ktoś cię docenił, ktoś docenił twoje umiejętności, zresztą słusznie. Nie mogłem już patrzeć na Batiste. Ten koleś trzymał pas naprawdę długo, tak długo że po prostu przejadł się nam wszystkim. Zarówno widzom jak i zawodnikom. Co za dużo to nie zdrowo, racja? Tak czy siak Shelton...czas leci bardzo szybko. Może nam się wydawać, że mamy cholernie dużo czasu do naszej walki, że możemy się jeszcze przygotować, ale czas nagli. To wszystko dzieje się tak szybko...jak już powiedziałem nie mam zamiaru się obijać, wiem że jesteś trudniejszym przeciwnikiem niż Booker dlatego zamierzam poświęcić dużo więcej czasu na trening. Wiem, że nie będzie z tobą łatwo, ale możesz powoli pogodzić się z faktem, że na następnej gali PPV publiczność będzie oklaskiwać nowego mistrza. Nareszcie odpowiednia osoba znajdzie się na odpowiednim miejscu. Shelton spójrz na mnie. Jestem oportunistą, jestem materiałem na mistrza, sukcesy same mnie przyciągają. Mało kto może się poszczycić takim doświadczeniem jakie ja mam. Mało kto również może się pochwalić tyloma sukcesami co ja. Jednak teraz nie o tym mowa...wiem, że długo walczyłeś o ten pas, wygrałeś na High Stakes, ale...jakoś nie czuję współczucia. Mimo, że jesteśmy przyjaciółmi...podczas naszej walki nie będzie litości. W tym świecie przetrwają tylko najsilniejsi, tylko najbardziej wytrwali...ja zamierzam przetrwać...ja zamierzam zostać mistrzem tej federacji...moja era trwa...a jej moment kulminacyjny będzie miał miejsce już na następnej gali PPV! Szykuj się, stary a zarazem...powodzenia. Cóż niedawno poznaliśmy kartę na następne CrashDay. Dowiedziałem się, że walką wieczoru będzie pojedynek 3 na 3. Edge & Jeff Hardy & Shelton Benjamin kontra CM Punk & Wade Barrett & Booker T. Cóż mogę powiedzieć...Jeff szanuje cię za to co zrobiłeś dla tego sportu, szanuje cię za to jakim jesteś zawodnikiem, wiem że masz ponadprzeciętne umiejętności, nie obchodzi mnie to co mówi CM Punk, nie obchodzi mnie co mówią o tobie ludzie, nie interesuje mnie jaki jesteś w życiu prywatnym...na następnej gali masz dać z siebie wszystko! Nie chcę przegrać walki z takimi ofermami jak ta trójka...może teraz kilka słów o naszych przeciwnikach. CM Punk...hmm...koleś, który ma świra na punkcie osób, które piją, palą i biorą narkotyki...to się chwali. Jednak czy naprawdę jesteś tak "czysty" jak uważasz...? Być może masz jakiś mroczny sekret, który próbujesz tylko ukryć pod maską wojownika o prawa Straight Edge...? Kolejny z moich przeciwników na następne CrashDay - Wade Barrett. Były Continental Champion, koleś którego ego przewyższa nawet moje...cóż...nie chcę cię rozczarować Wade, ale muszę ci powiedzieć, że ani ze mną ani z moimi partnerami nie będzie łatwo. Nie obchodzi mnie to czy byłeś Continental Championem...dla mnie zawsze będziesz zawodnikiem o klasę niżej ode mnie. A może nawet i o dwie...you hear it...?! I hope so! I ostatni...Booker T...nasze drogi po raz kolejny się łączą. Myślałem, że nareszcie się od ciebie uwolniłem, ale widocznie jest inaczej. Chciałem cię już zostawić w spokoju, ale skoro nadal mi się na siłe napataczasz to dlaczego nie miałbyś kolejny raz zainkasować ode mnie Speara...?! Co z tego, że powiedziałem że jesteś jednym z najlepszych zawodników na CrashDay...? To prawda, ale jesteś też najlepszy w...otrzymywaniu Speara! Założe się, że nadal słyszysz te głosy w głowie...Spear...Spear...Spear...Spear...nadal słyszysz skandującą publiczność, prawda...? Na następnym CrashDay ponownie ich usłyszysz! Na następnym CrashDay ponownie poznasz smak porażki Booker, zarówno ty jak i twoi przeciwnicy będziecie zbierać zęby z podłogi...you hear it, dude...?! I hope so!

 

Edge zakłada ciemne okulary i opuszcza budynek...

  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cmpunk2011.png

[Punk wychodzi ze swojej szatni i wyraźnie czeka na kogoś. Nadal ma swoją opaskę na oku. Wtedy zauważa kamerzystę i zaprasza go do środka.]

Witam drogie panie bo na miano mężczyzn jak widzę nie zasługuje tu wiele osób. Ostatnim razem musiałem mówić o gorzkim smaku porażki którą odniosłem ale odniosłem ją niesłusznie. To ja powinienem zostać zwycięzcą pojedynku ale to już wiecie. Nie zamierzam odnosić w WCE porażek i w ostatnią niedzielę był to wypadek przy pracy. Tak bym to nazwał i niech nikt nie doszukuje się w tym mojej słabości. Nawiązuję do tego ponieważ kilku moich rywali którzy staną naprzeciw mnie myślą że wygrana przyjdzie im łatwo i że mogą pokonać kogoś takiego jak ja. Pierwszym zuchwałym dupkiem który lata w tej federacji z pasem który mu się nie należy i myśli że jest boski to nie kto inny jak Shelton Benjamin. Jeszcze większy super hero od Jeffreya Hardego. Shelton uważa się za pana tej federacji. Ma pas, jest kochany i wszystko idzie po jego myśli. Do czasu Shelton. Wiesz już ci to mówiłem wcześniej ale powtórzę. Twoje triumfy i sukcesy które aktualnie odnosisz są spowodowany jednym. Nie natknąłeś się na porządnego zawodnika z którym mógłbyś walczyć w pełni swoich możliwości. Musiałeś walczyć z jakimiś ścierwami typu Batista. Hey ! Batista ! Słyszysz mnie ? Jeśli tak to wiedz że mam cię głęboko w dupie. Ale ty przecież nie masz godności i honoru i nie zrobisz nic w tym kierunku by mnie uciszyć. Wracając do ciebie Shelton. Aktualnie wspinasz się na wyżyny, w sumie to jesteś na szczycie. Ale jest to szczyt możliwości tylko i wyłącznie twoich. Prawdziwy szczyt jest o wiele wyżej i ten szczyt osiągnąłem ja. Jestem lepszy od ciebie pod każdym względem. Nie spiesz się zbytnio. Chcesz żebym udowadniał wszystkim na co mnie stać ? Bardzo proszę to nie potrwa długo. Zdaj sobie sprawę z tego że może i teraz jesteś słodką gwiazdką tych wszystkich obiboków ale to się zmieni. Jeśli moja droga po pas WCE się rozpocznie a stanie się tak niebawem to ty będziesz spadającą gwiazdką. Będziesz czekał na swój koniec i będzie to tylko kwestia czasu. Świadomość tego że idzie po ciebie przeznaczenie i że nie unikniesz zakłady zniszczy cię od środka, podupadniesz. A ja, Naznaczony będę tylko na to czekał. Wykorzystam moment twojego załamania i odbiorę ci to co masz. To co wisi na twoim ramieniu będzie należało do mnie. Tym samym zakończy się twoja przygoda z WCE. Będziesz załamany i nie wytrzymasz tego nerwowo. A stanie się tak bo rzekł to sam CM Punk ! Zapewne w tym momencie jestem wygwizdywany przez wszystkich SheltonoManiaków ale mam to gdzieś. Jesteście skreśleni już dawno w oczach wszystkich tylko jeszcze nie zdajecie sobie sprawy. Ciekawy jestem tylko czy Benjamin stanie w waszej obronie tak samo jak robił to Jeffrey. Jestem ciekawy czy ty też stawiasz tylko na nich i uważasz ich za energię do swoich walk. Patrząc na twoich sojuszników Benjamin przychodzi mi na myśl drużyna marzeń. Ale nie moich marzeń tylko waszych żałosnych fanów. Wszyscy miłujący fanów superbohaterowie zebrani w jednym miejscu, w jednej drużynie stawią czoła tym złym i beznadziejnym. Wiesz dlaczego tak nas nazywają ? Bo znamy prawdę ! Wiemy jacy oni są naprawdę. A wy mimo wszystko zaślepiacie siebie i ich. Doprawdy żałosne. Odwołam się teraz do tego który tak niedawno nawoływał mnie. Szukał mnie po całej federacji a teraz po nim nie ma ani śladu. Jefferson udowadniasz tym hipokrytą że jesteś ćpunem i alkoholikiem. Gdzie jesteś ha ?! Proszę bardzo oto wasz ukochany Hardy wtedy gdy jest potrzebny nigdy go nie ma. Zapewne leczy kaca po swoim świętowaniu zwycięstwa nad PPV. To że ciebie nie ma bardzo mnie martwi Jeff. Jestem pełen obaw czy pojawisz się na CrashDay. Rozumiem że boisz się rozgniewanego Punka i że szukasz miejsca pod swoim łóżeczkiem ale pamiętaj ! Przed przeznaczeniem nie uciekniesz Jeffrey ! Znajdę cię wszędzie, w najmniejszym kąciku, w najciemniejszym zaułku ! Jesteś na to skazany. Znajdę cię i zlikwiduję ! Mam nadzieję że masz jaja by spojrzeć mi w oczy i przyznać się do błędu. Ale mimo wszystko to nic ci nie da. Nie wiem co to litość i nie licz na to. Zostawiam ten margines społeczeństwa bo o mówieniu o jego części chce mi się rzygać. Przejdźmy do mojego ostatniego rywala który chyba najbardziej chce dostać łomot nie tylko ode mnie ale od całej mojej drużyny. Nasz myśliwy który myśli że jesteśmy sarenkami które nie będą się broniły tylko pozwolę się upolować. Edge czy ty wierzysz w to co mówisz ? Możesz podważać wszystko co tylko ci się podoba ale obydwoje wiemy że jestem wzorem do naśladowania. Powinno się mnie pokazywać małym dzieciom by widziały jak wygląda ideał żyjącego człowieka. Myślisz że nie jestem Straight Edge? Ja, najwspanialszy i najodpowiedniejszy człowiek nie jestem SE? Oj myślisz się Edge. Jeśli myślisz że SES na swoich spotkaniach, po kryjomu piło, ćpało i paliło to się mylisz. To nie są tutejsze realia. My nie pijemy na każdym spotkaniu tak jak czyni to większość. My rozmyślamy nad sensem życia i każdy z nich słucha nauki jakiej głoszę. Słuchają i uczą się tego jak godzić się z przeznaczieniem, jak wybrać odpowiednią ścieżkę życiową i jak być dobrym człowiekiem. Edge ciebie tego nikt nie nauczy bo jesteś jak Hardy! Zawzięty i zapatrzony w siebie. Uważasz że nie masz nic sobie do zarzucenia a tak nie jest. Popełniasz wiele błędów które może nie teraz ale kiedyś w przyszłości odbiją się na tobie. Pierwszym, największym i podstawowym błędem jest szacunek dla tych hipokrytów którzy każdego CrashDay go dopingują. Edge popełniasz takie proste błędy. Aż strach pomyśleć co będzie w naszej walce. Gdy staniesz w ringu ze mną nie będzie drugiej szansy. Jestem Naznaczony i ja nie wybaczam żadnych błędów. Obracam czyjeś błędy na swoją korzyść i tak samo będzie tym razem. Nie pomogą ci zapijaczeni ludzie wydzierający się Spear ! To na mnie nie działa myśliwy. Wymyśl coś albo unikaj mnie. Przeznaczenie może dopaść każdego z was nawet ciebie ! Ostanie słowa chce skierować do swoich sojuszników. O ile Barrett pojawia się tu regularnie i widzę że chce skopać dupy tym trzem samozwańcom to wręcz przeciwnie miewa się sytuacja z Bookerem. Mam nadzieję Booker że nie straciłeś zapału i nadal chcesz dać nauczkę Edgowi i pokazać że to ty zasługiwałeś na miano pretendenta do tytułu WCE a twoja przegrana była tylko wypadkiem i drobnym błędem który może zdarzyć się każdemu nawet mi. Ale bardziej zainteresowałem się osobą Wade’a Barretta. Nie przewidywałem bym to kiedyś powiedział ale w pewnym aspekcie Shelton Benjamin ma rację. Ja i ty mierzymy w ten sam cel. Ja i ty chcemy udowodnić dlaczego tu jesteśmy i ile jesteśmy warci. Barrett z takim podejściem nie wygramy tego pojedynku. Każdy ma prawo do próby swoich sił dlatego też tak samo ty i ja możemy próbować. Ale proponuję Wade aby swoje próby zacząć po najbliższym CrashDay. Nerwowa atmosfera i rywalizacja między nami na pewno nam nie pomogą a wręcz przeciwnie. Dlatego proponuję ci Wade odrzućmy te wszystkie rozmowy i deklaracje i zajmijmy się najbliższymi dniami i tym co nas czeka. Musimy za wszelką cenę wygrać tę walkę. Chyba dobrze się rozumiemy. Jednakże muszę cię pouczyć. Zaraz po tym gdy przemawiałem ostatnio wystąpiłeś ty. Nie podoba mi się to jak mówisz o sobie. Wade w naszej drużynie nie ma liderów a jeśli już to nie jesteś nim ty. To nie my z Bookerem mamy zaszczyt walczyć u twego boku tylko ty. Jesteśmy starsi i bardziej doświadczeni. Wiem że tutaj liczy się tylko dokonania z WCE ale pamiętaj o tym. To nie ty jesteś naszym kapitanem i nie stoisz na przedzie naszego szeregu. Razem tworzymy siłę a nie osobno. Dlatego przestań tak głośno szczekać i posłuchaj bardziej doświadczonych. Tylko się nie obrażaj Wade. Zatem przyszła sobota przyniesie test. Walka sprawdzi czy potrafimy pracować drużynowo i czy dobrze się rozumiemy. Wiem ze nasze drogi się rozejdą zaraz po CrashDay ale chociaż do tego czasu zachowujmy się jak stajnia. Będę musiał tolerować to że nie jesteście SE i że nie żyjecie według mojej nauki. Ale będzie to dla dobra ogółu i poświęcę się. Widzicie hipokryci ? Zapamiętajcie te obrazki. Zapamietajcie współpracującego Punka Barretta i Bookera bo ci wybrani zniszczą waszych idoli, waszych mentorów. Nie zapomnijcie wszyscy jednak o jednym. Naznaczony pracuje sam. W samotni wykonuje plan i swoją misję. Tylko ja jestem wybrany i tylko ja mam prawo do przemieniania ludzi. Bo to ja jestem Naznaczony i to ja jestem Przeznaczenie !

[Punk kończy przemowę i o dziwo wyprowadza kamerzystę z szatni nie robiąc mu krzywdy.]

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Alberto-Del-Rio-Fashion-Hairstyle_display_image.jpg?1290599279

 

[Widzimy szatnię Alberto Del Rio, w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:]

 

My Name, My Name is Albertooooooo Dellll Riooooooooo!! But you … But you already know that... Znów macie okazję ogladać mnie na swoich ekranach, tym razem zapewne jest to moja ostatnia wypowiedź przed kolejną gala CrashDay! Na tej właśnie gali dojdzie do momentu kulminacyjnego, gdyż wreszcie dostanę szansę, która wykorzystam! Kofi Kingston to mój rywal, niestety nie będę miał jeszcze okazji odebrać mu pasa, lecz wyrobię sobie coś jeszcze ważniejszego – przewagę psychiczną! Kofi po porażce z przyszłym pretendentem, będzie już wiedział kto jest tutaj lepszy i kiedy przyjdzie czas na naszą walkę o pas Kofi zwyczajnie odda mi go, bo będzie się bał o swoje zdrowie! Ten Ghanijczyko-Jamajczyko-Nie wiadomo co, jest zwykłym tchórzem, który w WCE stoi tu jako mistrz Continental dzięki temu, że nie było mnie tu szybciej! Gdyby Draft odbył się miesiąc wcześniej już bym był tym mistrzem, a tak nadal musze się starać o ten pas. My destiny is Contiental Championship! Już niedługo zostanę Continental Championem, lecz skupmy się bardziej na rzeczach, których dokonam w najbliższych dniach, a konkretnie już w sobotę. Jak mówiłem, przyjdzie mi walczyć w Non Title Matchu z Kingstonem. W tym starciu, wyjdzie kto jest prawdziwym mistrzem, kto zasługuje na ten tytuł, a kto jest zwykłym nieudacznikiem. Wiem, że John Morrison został pretendentem do pasa Continental, lecz dla mnie to nie przeszkoda! Już niedługo to ja zostanę pretendentem, a kiedy już nim się stanę, to zostanie mi już tylko pokonanie pretendenta, by być najlepszym na CrashDay! Ludzie wiedzą, kto jest najlepszy, lecz władze dopiero powoli to dostrzegają. Alberto Del Rio to klasa sama w sobie, doskonałość, którą aż chce się oglądać! Prawdziwy mistrz. Prawdziwy Meksykański mistrz, to to na co federacja WCE czeka od dawna, a właściwie od momentu kiedy straciłem pas Hardcore! Ale do czego darzę, jestem najlepszym Meksykaninem w tej federacji, nie macie co liczyć na kogoś typu Rey Mysterio! On to zwykła podróbka, w dodatku na CrashDay znów zostanie zniszczony, tym razem przez Johna Morrisona. John to zawodnik typu – „Tak, mam styl, mam płaszcz, mam okulary jestem kimś!” Z takim podejściem nigdzie się nie zajdzie! Raz, to że jego styl jest gówno warty! Dwa, to że on sam w ringu nie pokazuje nic! Może przed mikrofonem umie się odezwać, chodź i w tym nie przewyższa Alberto Del Rio! Morrison to zwykły nieudacznik, raz udało mu się zdobyć pas Wagi Ciężkiej. Wtedy ja debiutowałem, byłem po jego stronie i nie czuł mojego oddechu na plecach. Wspierałem go, bo wydawał się być człowiekiem, który wie, że ode mnie należy trzymać się z dala, jeżeli chce się stanąć przeciwko mnie! Teraz okazuje się, że jesteś zwykłym nieudacznikiem, który łudzi się, że pokona najwspanialszego z najwspanialszych! Otóż ostrzegam Cię, że nie będzie łatwo, będzie cholernie ciężko! Bardzo czekam na to by wreszcie trafić na ciebie, bo kiedy ty byleś dla mnie mistrzem szanowałem Cię! Teraz jesteś dla mnie tylko jedną wielką szmatą, która bardzo chcę pokonać. Teraz do pokonania jest Kingston, lecz jeżeli jesteś pretendentem, to nasze drogi pewnie niedługo się spotkają i taką mam właśnie nadzieję. Uczeń pobije swego dawnego mistrza i nie wykluczone, że właśnie wtedy stanę się mistrzem! Jeszcze nie wiem jak to zrobię, ale już na PPV chcę walki o pas Continental! Morrison jest pretendentem, lecz jeżeli chce pokazać, że ma jaja to niech stanie do walki w Triple Threat Matchu! Kiedy pokonam mistrza, chcę mieć prawo walki tym razem o pas i czy w tej walce będę musiał pokonać jednego czy dwóch rywali jest mi obojętne! Wreszcie ta federacji nabiera rumieńców, coś zaczyna się dziać, bo Alberto Del Rio wchodzi na szczyt! Ja wyznaczam warunki i nie chce bym po zniszczeniu mistrza poszedł w niepamięć, dlatego proszę Breta Harta o to, że jeżeli wygram z Kingstonem to zawalczę z nim i ewentualnie Morrisonem na gali PPV! Bret to twoja decyzja, lecz mam nadzieję, że wybierzesz właściwie!

 

[Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni, po czym obraz powoli zanika.]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

iz8aqh.png

I'm going to take you to the hell and back here!

[ Wade przemierza korytarz, mija pracownika który patrzy się na Anglika. Barrett zauważa to, wpada w furie i kopie pracownika prosto w twarz. Idzie dalej, bierze kamere ze schowka i udaje się do swej szatni. W środku ustawią ją na stoliku. Obłędnymi oczyma patrzy prosto w obiektyw, zaciera ręce i zaczyna mówić. ]



 

Tak, tak to znowu ja. Pojawiłem się tu dziś aby powiedzieć kilka istotnych a zarazem bardzo ważnych zdań. Pamiętacie co zrobiłem wczoraj kamerzyście po tym jak skończyłem mą wypowiedz? Tak, wykonałem na nim moją ulubioną akcję The Wasteland, po czym człowiek ten leżał na ziemi nie przytomny, taki bezbronny, gdybym tylko chciał to wtedy mogłem go unicestwić ale czemu? Czy zobił mi coś złego, czy obraził mnie, czy wogóle mnie czymś uraził? Nie, on tylko powiedział mi że z takim podejściem jakie aktualnie przyjąłem, to mam wielkie szanse na wygraną którą odniosę już jutro. Lecz, czego jeszcze ode mnie oczekiwał to tego już nie wiem. Ale aby udowodnić mu moją determinację i chęć zwycięstwa, poprostu rozwaliłem go o stół, po czym odeszedłem. Zostawiłem go tam na pastwe losu, ponieważ jestem bez litosny. Nie znam już takiej cechy jak litość, ponieważ już się jej wyzbyłem i udowodnię to już jutro! Niszcząc wraz z moją drużyną w składzie CM Punk oraz Booker T! Nikt się nie przesłyszał. Obiecujemy zniszczyć Jeffrey'a Hardy'ego, Edge'a i Sheltona Benjamin'a. Więc teraz może kilka słów o nich. Więc ostatnio Shelton czy Srelton raczył przemówić i zaszczycił tym swych fanów, zwykłych prostaków równych jego poziomowi osobistemu. Ten czarnuch myśli że jak zodbył tytuł mistrza WCE to już jest kimś. I jest to kategoryczny błąd, który nieustannie popełnia. Ale ja mu to wytłumacze, powiem mu co i jak, to wtedy może przejrzy na oczy które wyglądaja jakby były za mgłą. Człowiek ten zarzuca mi to że jeżdrze mordą i nic nie robie oraz że nie mam jaj aby być na poziomie mistrza. To powiem Ci tyle że ja na tym poziomie jestem już od dawien,dawna i cały czas się rozwijam, brne do przodu za wszelką cenę aby wznieść się na wyżyny możliwości, natomiast Ty Shelton stoisz w miejscu, boisz się zrobić krok do przodu, że kiedyś zdobyłeś WHC a teraz WCE Championship to według mnie, nie czyni z Ciebie mistrza. Dla mnie jesteś zerez. Do you understand that? Gdy jutro staniemy naprzeciw siebie, to spojrze Ci prosto w oczy mym obłędnym spojrzeniem, i co w nich zobacze? Twój strach, tak właśnie to. Teraz powiem Ci tylko tyle, takie zdanie na sobotę : " Ain't no stoppin, me now! " Muszę też wspomnieć o Edge'u. Wiesz wczoraj wysłuchałem Twej wypowiedzi i byłem pod wrażeniem. Twojej głupoty i lekceważenia zagrożenia jakim jest moja ekipa. Tak wogóle to jakim prawe Nas obrażasz? A zresztą nie obchodzi mnie to! Mów i uważaj sobie co chcesz, ale wiedz że to ja jutro będe górą! Z chęcią wykonam na Tobie moją akcję koronną. Będe krążył wokół Ciebie jak hiena, i nie odpuszczę Ci nawet na chwilę, nawet na najmniejszy moment. Tylko módl się, abyś dał rade dotrzymać mi kroku, abyś podołał zadaniu, któr jest nie do wykonania czyli pokonanie mnie i mej ekipy. My już czekamy na Ciebie, a Ty czekasz na klęskę która nadejdzie jutro. I nikt z Nas nie okaże Ci litości, bo cała nasz trójka jej nie zna. Moje umiejętności trzykrotnie przewyższają, umiejętności waszej trójki. Widzisz? To spójrz na to że siła, determinacja i charyzma mojego team'u dzięwięcio krotnie jest lepsza od Twego team'u Edge. We are One! My potrafimy się porozómieć i udowodnimy to już jutro na CrashDay podczas walki wieczoru. Edge, Wy nie wiecie co to jedność i zespołowa praca a przykładem tego jest Jeff Hardy! Jeff, Jeff where are you dog? Pewnie się zaćpałeś i niestety nic już na to nie poradzisz. Jutro nie pokażesz się z lepszej strony, lecz z tej gorszej. Zawiedziesz swych zagorzałych fanów, nie oszukujmy się, zrobiłeś to już dawno temu ! Przez narkotyki i inne nałogi, ale nie martw się juto CM Punk Cię nawróci, a ja i Booker mu w tym pomożemy ! Dołożę do tego wszelkich starań, nie zawiodę swej ekipy, że tak powiem mych przyjaciół. Dziwi mnie tylko czemu jeszcze nie pojawiłeś się na backstage'u a powiedzieć mi że się mylę, że jestem w błędzie. Boisz się mnie i mych sprzymierzeńców, lecz wiesz także że ja się nigdy nie mylę, zawsze mam rację i będzie już tak do końca mego pobytu we Wrestle Championship Entertaiment. Na koniec powiem kilka słów do Booker'a i CM'a. Więc Booker, dawno nie widziałem Cię w budynku WCE. Dude, wiem że przegrałeś walkę o miano 1#Contender'a do pasa WCE, ale nie ma się czym zamartwiać, trzeba wziąść się w graść i iść do przodu po to co nam się należy. Więc weż się do roboty i mam nadzieję że dziś ujrzę Cię tym oto budynku. Teraz kilka słów do Punk'a. Dziękuje Ci za wkład, za przygotowania do naszej walki. Na chwilę obecną widzię w Tobie wielkiego sprzymierzeńca i mam nadzieję że może w przyszłości stowrzymy razem coś wielkiego ale to już pokaże czas. Wiedz że teraz zajmuję się własnie dniami najbliższymi i tym co nas czeka. Aktualnie odrzuciłem wszelkie deklaracje. Mam nadzieję że nasza współpraca pójdzie po naszej myśli i że zniszczymy te maskotki publiczności bo wrestlerami nie mogę ich nazwać. Punk wiedz że się nie obraziłem, lecz nie pasuje mi to co o mnie mówisz, ale mniejsza z tym. Mamy wspólny cel. Panowie w sobote będziemy jednością bo w niej nasza siła. We are One. I na koniec zdanie do naszych rywali a raczej rywalek hahaha... : " I'll have on my hands, your blood! " Widzimy się jutro na gali CrashDay!

 

[ Anglik przestaje mówić, patrzy przez chwilę na kamere po czym jednym potężnym kopnięcien niszczy ją. Obraz się urywa, a Wade znika w ciemnościach. ]

I'm going to take you to the hell and back here!

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kofi1.png

Nowy WCE Continental Championship wita was ponownie, już jutro odbędzie się kolejna tygodniówka WCE Crashday na której zmierze się z byłym Hardcore Championem Alberto Del Rio.Tak Del Rio wszycy wiemy już kim jesteś, wielki bogaty który liczy tylko na przeznaczenie i myśli że za niedługo wejdzie w posiadanie tego pasa który trzymam.Alberto wiem na co cie stać i szczerze mógłbym powiedzieć że masz ogromne szanse zdobyć ten pas, jednak wiedząc że to ja pokonałem Chiristiana,Morrisona i Wade'a Barrett'a żeby zdobyć ten pas, wcale tego nie powiem.Moge powiedzieć że masz szanse zdobyć pas Televison,WCE Championship albo World Heavyweight Championship, ponieważ niewiem na co stać ich posiadaczy ale wiem na co mnie stać to nigdy nie powiem że pokonasz mnie i zabierzesz mi moje złoto.Wiesz Alberto słuchać ciebie cały czas mówiącego to samo i to samo, naprawde robi się nudne, cały czas nawijasz coś o swoim przeznaczeniu że będziesz Contnental Championem w tej branży na to niema co liczyć, tutaj potrzeba coś więcej i ja to mam ponieważ teraz ja trzymam pas kontynentaly a nie ty.Moge uprzedzić ciebie że w najbliższym czasie się to nie zmieni.Myśle że nie doceniasz mnie tak samo jak nie doceniał mnie i Wade Barrett i co z tego zyskał ? Nic aż stracił, z tobą będzie tak samo, prosze bardzo wygaduj dalej te głupoty ktore cie to niczego nie poprowadzą, myśle że chcesz pójść w ślad Sheltona Benjamina który przeszedł na CrashDay w drafcie i już na PPV jest posiadaczem najważniejszego pasa tego rosteru, teraz przyszedł sobie taki Alberto Del Rio i myśli że ,,Kofi dosyć słaby przeciwnik niewiem jak zdobył ten pas, odbiore mu go bez problemu'' To nie jest ShowTime tam jakoś zdobyłeś ten Hardcore Championship, chyba wygrac na PPV walke 1.Contender choć dokładnie niewiem ale w każdym razie na ten pas zapracowałeś tak jak ja, jestem tu od dwóch miesiący i właśnie te dwa miesiące poświeciłem na to żeby stać tu gdzie stoje z tym pasem jakim trzymam i ty myślisz że przez swoje głupie przeznaczenie odbierzesz mi pas kontynentalny ? Myślałem że Rey Mysterio udowodnił ci na PPV że CrashDay to roster z samymi dobrymi gwiazdami, przegrałeś z nim i co ? ,,Teraz zdobęde sobie pas jaki chce'' ? Albeto nie tutaj nie zemną i nie z pasem Kontynentalnym.Zmierzymy się na CrashDay abyś pokazał mi czy jesteś wystarczająco dobry aby nośić ten tytuł, oczywiście ja traktuje każdego przeciwnika bardzo poważnie i skoro wyznaczyli mi tą walke, to stocze ją i wygram po to żebyś przestał gadać te głupoty sczególnie to mnie.Ja doskonale wiem że bycie mistrzem, teraz bycie drugim najważniejszym wrestlerem CrashDay to jest coś ważnego.Ja świetnie czuje się w takiej roli i mam w sobie 100% siły aby w takiej roli pozostać przez długi, długi czas, ciągnie się za tym ciężka praca i wiele przeciwników najbliższym jest John Morrison na początek bardzo trudne wyzwanie, ale pokonałem już go raz i wiem że zrobie to poraz drugi.Zapewno Del Rio zrobi wszystko aby wmieszać się do naszej walki ale to nie szkodzi, gdym nie wierzył w siebie to tego wszystkiego bym nie mówił ale z tym pasem czuje się pewnie i będe go bronił jak wszystkich pasów zdobytych w swojej karierze Wrestlingowej.Alberto wybacz ale nie powiem ci że jestes materiałem na Continental Championship narazie pretendentem do tego pasa jest John Morrison i prawdziwa walka o ten pas rozpocznie się między nami, jednak za nim to się stanie pokonam ciebie na CrashDay czyniąc role mistrza na CRASH DAY...BOOM BOMM BOMM Alberto !!!


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane2bypsddreamsjimmyja.png

[Widzimy Kane'a w jakimś tajemniczym, ciemnym pokoju. Widać tylko Jego, oświetlonego bardzo czerwonym, wręcz oczojebnym kolorem. Kane siedzi z głową spuszczoną w dół. Jest wściekły, mówi coś sam do siebie z zaciśniętymi zębami]

 

Kiedy zadebiutowałeś w tym biznesie od razu wspiąłeś się na sam szczyt, Ci ludzie Cie uwielbiali, wszyscy kochali Undertakera... Głupcy!... nawet moi koledzy... nawet matka!... nie, nie wybacze Ci tego, musisz zapłacić, musisz!... Jesteś tchórzem, zwykłym parszywym, tchórzliwym, zapchlonym kundlem!... Nie zasługujesz na to, nie zasługujesz na nic!... To Ja jestem lepszy, rozumiesz Ja! Ja! ...argh ... Nienawidze Cie, rozumiesz? ... nienawidze ... To wszystko Twoja wina, nie może Ci to przejść płazem... agrh ... Mam tego dosyć! Zniszcze Cie, rozumiesz? Zniszcze!...

 

[Kane wstaje, jest wściekły, ale zaczyna mówić normalnie]

 

Nawet nie możesz sobie wyobrazić tego co przeżywałem przez Ciebie bracie. Nie możesz wyobrazić sobie jak sie czułem przez te wszystkie lata żyjąc obok Ciebie, ciągle w Twoim Cieniu, cały czas jako "ten drugi". Nikt nie może sobie wyobrazić tego cierpienia jakim jest bycie bratem Undertakera, nikt! Cały czas tylko słyszałem pochwały dla mojego brata, cały czas tylko ludzie mi mówili, że jestem szczęściarzem, że kazdy chciałby mieć takiego brata jak Ja... Gówno prawda, zawsze tak było, zawsze! Tylko Ty sie liczyłeś, nigdy nikt na mnie nie zwracał uwagi, bo zawsze był mój kochany braciszek na pierwszym miejscu. Nigdy nie był ważny Kane, ciągle tylko Ty i Ty! W szkole każdy bał sie mi podskoczyć, mało kto odważył się cokolwiek spróbować mi zrobić. Nikt nie chciał mieć ze mna do czynienia, lecz nie ze względu na mnie, tylko ze względu na Ciebie ... Nikt Cie przecież nie prosił byś mnie bronił, nigdy Ci sie nie wyżalałem, że jest mi źle, jednak za każdym razem sie pojawiałeś... Przecież sam bym sobie poradził... Nigdy nie traktowałeś mnie jak godnego siebie przeciwnika, nigdy nie traktowałeś mnie jak równego sobie. Zawsze miałeś mnie za gorszego, za małego, słabszego braciszka... Nawet kiedy udowodniłem wszystkim, że jestem silniejszy, Ty wciąż nie traktujesz mnie jak godnego siebie przeciwnika... Już od samego początku, gdy zaczynałeś walczyć, siałeś zamęt i zniszczenie. Budziłeś postrach w największych twardzielach. Niszczyłeś najlepszych z najlepszych. Ich ból, ich strach sprawiały Ci przyjemność. Wraz z ilością ofiar rosło Twoje ego, chciałeś więcej i więcej, z roku na rok powiększała się Twoja seria. Nikt nie miał z Tobą szans, bracie. Nikt. Czułeś się jak ryba w wodzie obierając sobie za cel kolejne ofiary, niszcząc kolejne kariery, zabierając ze sobą kolejne dusze. Nigdy nie odczuwałeś tego parszywego uczucia jakim jest strach. Dopiero moje pojawienie się w ringu spowodowało, że po raz pierwszy w życiu zacząłeś się kogoś obawiać. Dopiero wtedy czułeś, że Twoja seria jest zagrożona jak nigdy wcześniej, dopiero wtedy zrozumiałeś, że jest ktoś silniejszy od Ciebie. Szczęście Cię jednak nigdy nie opuszczało braciszku i wyszedłeś z tej batalii zwycięsko. Jednak nie na długo, wkrótce dopełniłem swego i pozbyłem się Ciebie. Wtedy tak naprawde świat zrozumiał, kto jest lepszy, który demon jest potężniejszy. Wtedy to ja siałem zamęt i zniszczenie, a Ty po jakimś czasie powróciłeś. Zerwałeś z czasami Lorda Ciemności i postanowiłeś się nie wyróżniać. Jakoś udało Ci sie mnie omamić i przeszedłem na Twoją stronę. Ostatnio wychwalałeś się braciszku, że wszystko co umiem zawdzięczam Tobie. Masz rację bracie, nauczyłeś mnie wszystkiego. Uczyłeś mnie jak skutecznie zadawać ból, jak torturować, niszczyć i szantażować. Uczyłeś mnie tego wszystkiego w czym byłeś najlepszy. Lecz nie uczyłeś mnie tego wszystkiego bezinteresownie. Kiedy stanąłem wtedy naprzeciw Ciebie w klatce uświadomiłeś sobie jedną rzecz - jestem od Ciebie silniejszy. Postanowiłeś mnie wykorzystać jako prywatną maszyne do zadawania bólu, szantażowania i torturowania innych. Zrobiłeś ze mnie swoją broń. To był jedyny cel, dla którego uczyłeś mnie tego wszystkiego. Myślałeś, że zaufałem Tobie bezgranicznie, że zapomniałem o tym wszystkim dlaczego Cie nienawidze i teraz możesz sobie mnie bezkarnie wykorzystywać. Jednak ja cały czas pamiętałem dlaczego Ciebie szukałem, a moja nienawiść do Ciebie rosła z każdą chwilą. Myślałeś braciszku, że możesz przechytrzyć wszystkich, jednak tym razem padłeś swoją własną ofiarą. Wyszkoliłes sobie potwora, który teraz Cie zniszczy. Twój problem polega na tym, że spocząłeś na laurach. Przez całą swoją kariere byłeś najlepszy, nikt nie był w stanie Cie pokonać, więc przestałeś się rozwijać. Nie jesteś potężniejszy niż zwykle, nie jesteś szybszy niż zwykle, stało się wręcz przeciwnie. Nie jesteś już tym samym Undertakerem co kiedyś, spójrz teraz na siebie bracie, jesteś żałosny. Nie ma w Tobie już nic z dawnego Undertakera, Twój czas dobiega końca. Spójrz na to jak Ci ludzie na Ciebie reagują, gdy gasną światła i słychać dzwon, cała hala szaleje. Jedni krzyczą z radości, inni wręcz gwiżdżą. Kilkanaście lat temu nikt nie odważył się zagwizdać na Undertakera, gdy Ja wchodze do ringu na trybunach zapada cisza. Strach, tym uczuciem cuchną Ci ludzie gdy wchodze do ringu. Nikt sie już nie boi Twoich sztuczek bracie, nikogo już nie nabierzesz tym spojrzeniem... Jesteś przewidywalny aż bólu. Pełny pokaz swojej siły pokazałeś na Our World, kiedy wykonałem na Tobie Tombstone Piledriver... Wkrótce nadejdzie ta chwila... Wkrótce nadejdzie moment na który czekam całe swoje życie. Moment w którym wszystkie Twoje tytuły, wszystkie osiągnięcia, cała Twoja mistyczna seria stanie naprzeciw mojej nienawiści do Ciebie. Wkrótce po raz ostatni staniemy naprzeciw siebie w ringu. Tyle lat... Tyle wiosen musiało minąć by cały świat zaznał uczucia jakim jest strach. Wkrótce ten moment nadejdzie... na zawsze zostaną zerwane łączące nas braterskie więzi, kiedy będziemy w ringu nie będzie już odwrotu, wydostać sie z niego będzie można tylko w jeden sposób. Kiedy dwa demony po raz ostatni staną naprzeciw siebie w ringu tylko jeden wyjdzie z niego zwycięsko. Położymy na szali samych siebie by stać się numerami. Tym razem to Ja będę numerem jeden! Tym razem nie będziesz miał żadnej wymówki i cały świat raz na zawsze dostanie dowód... niepodważalny dowód na to, że to Wielki Czerwony Potwór, Ulubiony Demon Diabła - Kane jest najpotężniejszym demonem na świecie, że to Undertaker zawsze był tym gorszym bratem. Już wkrótce Undertakerze, spoczniesz w pokoju ... ha ha ha ha ha... ha ha ha ha ha ...

 

[Kamera powoli zaczyna się oddalać od Kane'a, wszędzie widać ciemną pustke, w końcu Kane jest tak daleko, że nie widać go, obraz się urywa...]

*wiem, że strasznie późno tego posta dodałem, ale co dziwne nie miałem specjalnie czasu go napisać, bo ciągle mnie nie było, w domu, chociaż kompa nie wyłączam, więc na forum mogło sie wydawac że jestem. Poza tym Kanem sie cholernie trudno pisze, ale dam rade no i Kane nie jest gościem, który dużo i często gada ;)

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

unledrhy.png

 

(Shelton siedzi w szatni ogladajac wypowiedzi swoich rywali na najblizszym CrashDay. Po chwili wylacza i mowi patrzac na kamere.)

 

Hmmm, ludzie zrobia doslownie wszystko, by tylko wspiac sie na taki poziom, o ktorym mogli kiedys pomarzyc, zdobyc to, co kiedys im sie nawet nie snilo oraz zyc momentem, ktory jest wspanialy. Musze powiedziec, ze jest to rzecza normalna, nie mam z tym zadnego problemu. Nie ma osoby, ktora choc na chwile nie chcialby poczuc jak to jest byc lepszym od kazdego innego rywala , jak to jest gdy inni ci zazdroszcza wszystkiego i podziwiaja twoje poczynania, poprostu nie ma takich ludzi. W naszej federacji kazdy czycha by wykorzystac nadarzajaca sie okazje, ktora moze kiedys dla niego niepowtorzyc i wlasnie tak bylo ze mna. Po powrocie sie nie patyczkowalem, moim jedynym celem bylo zdobycie czegos, co inni uwazali za szczyt ich marzen. Z mojej strony byl to gest udowodnienia, ze gdy nie patrzysz za siebie i nie pilnujesz swojego tylka, zawsze ktos wykorzysta owy moment dezorientacji i zatracenia by tylko wypelnic swoje pragnienie. Na tym polega wrestling. Tu nie ma srania po katach, to nie jest miejsce dla ludzi starajacych sie wspiac na szczyt tylko uzywajac lagodnych rozwiazan, to jest biznes, w ktorym albo sie wygrywa albo przegrywa. Tutaj rowniez trzeba dowiesc, ze sie zasluguje na wszystko, takze CM Punk, mam pare slow do ciebie. Uwazasz, ze swoje wszystko osiagniecia, ktore zdobylem moge zawdzieczac tylko i wylacznie tym, iz moi przeciwnicy byli zbyt slabi na mnie. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo sie mylisz... Oni nie byli slabi, to ja bylem za silny dla nich! Walczylem z ludzmi, ktorym nawet do gaci nie siegasz...Let me tell you something, you punk...Nie ma to jak dowiesc swojej racji, ktora sie na okraglo powtarza. Skoro uwazasz, ze to wlasnie ty jestem godnym przeciwnikem dla mnie, udowodnij to przy naszej nablizszej walce. Bardzo chetnie sie z toba zmierze i pokaze ci, ze jeszcze ci daleko do poziomu, na ktorym sie znajduje...Poza tym zapamietaj jedna, bardzo wazna rzecz...Ludzie, ktorzy nas ogladaja nie uwazaja nas za zadnych superbohaterow czy innych herosow. Najwyzszy czas abys ze swoimi kumplami z piaskownicy odstawil wciaganie piasku i ogladanie bajek na bok i zrozumial, ze takich jak ja sie szanuje i to wlasnie czynia widzowie. They know who I am, they know how important the stylin' and profilin', ass-kickin', all wrestlers beatin', an opportunity takin', history makin'. never tappin', never stoppin', never fleein', fearless bein', GOOOOOOD himself, Mr High Stakes, Mr WCE, The Gold Standard Shelton Bejamin is for this company...WOOOOOOOO!. Wszyscy wiedza jak wielka dawke posiwecenie wstrzyknalem wlasna osoba w Wrestle Championship Entertainment, by wybic ja na szczyt tego biznesu i przy okazji wybic sie sam i udowodnic, ze niedocenianie mnie jest powaznym bledem. A takich jak ty czyli jeczacych na kazdym kroku, ze cos im nie pasi i zamiast to wlasnorecznie zmienic, poprawiac sie za kazdym razem, nigdy nie odpuszczac i nie szukac drog na skroty, takich jak ty sie gnebi i pokazuje, ze to nie jest miejsce dla ciebie... Have you got any problem with that? Do you think I'm wrong? If yes, show me what you're able to do, prove that I'm wrong at CrashDay! ...

 

Nie stoimy w miejscu, jedziemy dalej, a po drodze juz na obrzucenie miesem czeka Wade Barrett, ktory najwyrazniej stracil co kiedys posiadal czyli rozwage i umiejetnosc manipulowania przeciwnikiem swoimi gadkami slownymi. Wade, Wade, Wade, jestes przykladem czlowieka, ktory toczy sie prosto na dol. Jestes przykladem matola, ktory na wlasne zyczenie pchnie sie w strone, ktora nie powinien. Twoje myslenie, ze zdobycie trzy najwazniejszych rzeczy, ktore sa do zdobycia tutaj nie potwierdzaja, ze jestem mistrzem to potwierdzaja... Inaczej tego udowodnic ie nie da. Do tego dochodza kretynskie rasistowskie odzywki. Choc z drugiej strony nie jestem zbytnio zdziwiony. Tacy jak ty zawsze wywijaja numery, nawet te, ktore popsuja twoj wizerunek. Odpowiedz mi na pare banalnych pytan... Czy tak mialby wygladac przyszy WCE Champion? Czy tak ma wygladac jedna z przyszlosci owej federacji? Czy to wlasnie ty masz byc przykladem dla innych i osoba, ktora pociagnie dalej swiat wrestlingu? No nie wydaje mi sie... Swoimi slowami zamiast zranic innego, co za pewne chciales osiagnac, tylko sm siebie pogrzebales, sam dobiles ostatniego gwozdzia do swojej trumny. Zrozum pajacu, ja wciaz ide do przodu, ja wciaz mam coraz to lepszych przeciwnikow, wciaz droga kieruje mnie pod gorke i choc myslalem, ze juz szczyt osiagnalem, mylilem sie, wciaz sciezka kieruje sie w gore. Ale to nic, nie mam z tym prroblemu... Co wiecej powiem, UWIELBIAM TO! I freakin' love it!! Uwielbiam co raz wyznaczac sobie nowe cele i walczyc, by je zdobyc i nie obchodzi mnie to czy dostane jakiejs zadyszki czy chwilowo sil mi zabraknie. Bede walczyc do upadlego, a ty, nedzny smieciu, nie jestes czlowiekiem, ktory mi moze zaszkodzic czy przeszkodzic. Jestes dla mnie NIKIM i dopoki nie udowodnisz, ze na szacunek zaslugujesz, NIKIM pozostaniesz...Aha, and remeber, I'm your champion, I'm your GOOOOOOD whether you like it or not...

 

Uffff, to zem sobie pokrzyczal, czas sie uspokoic i skierowac swoja mowe do kogos posiadajacego rozum... Edge, tak slucham ciebie i mowisz do kladnie to samo, co ja wlasnie mysle. Masz racje, jestesmy dobrymi kumplami, szanujemy sie bo sami zarobilismy na wlasny szacunek lecz gdy przyjdzie co do czego, to wszystko zostanie odstawione na bok. NIe bedzie sie liczyc nic tylko nasz pojedynek o zloto. Zero pomocy ze strony innych, zero pierdzielenia tylko ja, ty i po wszystkim moje zwyciestwo. Nawet nie wiesz jak dobrze jest miec szanse zmierzenia sie z kims, kto wie na czym konforntacja polega oraz z osoba, ktora juz mnie uprzednio pokonala. Dla mnie nasz najblizszy pojedynek bedzie rewanzem, ktorego zakonczenie da o wiele wieksza satysfakcje niz jakis zwykly pojedynek o pas. To bedzie dla mnie cos wyjatkowego. Na szali moj tytul przeplatane z checia zrewanzowania sie... To bedzie klasyk, to bedzie cos, o czym wszyscy beda mowic na okraglo, o czym beda opowiadac swoim dzieciom, wnukow czy innym ludziom zielonym w tym temacie. Chwala juz wisi w powietrzu, a podczas naszej walki, moze ona bedzie zawieszona nad ringiem na haku. Wiesz, doszly mnie sluchy, iz stypulacja pojedynku mialoby byc TLC. Jesli te plotki to prawda to jestem wrecz szczesliwy. Dobrze wiem na co ciebie tac w tego typu pojedynkach, lecz rowniez dobrze wiem na co mnie stac. Szykuje sie niezna jazda, teraz tylko czekac... No, i sie przygotowac rzecz jasna...

 

Kurcze, pozostajac przy plotkach to przyznam, ze ostatnio dosyc duzo ich slyszalem. Jedna z nich mialanby byc szansa dla niektorych wrestler'ow na pokazanie i udowodnienie, ze moga zagrazac takim ludziom jak ja. Noooo, oby to byla prawda, bo nie ma jak spora grupa ludzi probujaca wzniesc sie na wyzyny federacji. Rozrywka dla ludzi, rozrywka dla mnie, bo nigdy nudzic sie nie bede. wszyscy ci, ktorzy moga spodziewac sie wskoczenia wyzej w hierarchii niech sluchaja. You must bust your asses to get to me and the only two things you can do about it are NOTHING and LIKE IT!... WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!

 

(Shelton zaklada okulary przeciwsloneczne, zaklada ponownie pas na ramie i wychodzi a obraz sie urywa.)

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
×
×
  • Dodaj nową pozycję...