Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeff_hardy6.jpg

Witam fanów WCE! Całe WCE Universe! Przed Wami zwycięzca walki CM Punk vs Jeff Hardy - Charismatic Enigma! Xtreme Enigma! Jeeeeefff Haaaardyyyyyyyy! Punk gdzie jesteś? Poddałeś się? Zrozumiałeś w końcu, że nie masz ze mną szans? Dotarło to do Twoich szarych komórek? Czy może zrozumiałeś, że nie jesteś tym za kogo się masz? Nie jesteś żadną ikoną pro wrestlingu! Nie jesteś gwiazdą CrashDay, gwiazdami CrashDay są tacy zawodnicy jak Edge, Shelton Benjamin, Booker T, Jeff Hardy, Matt Hardy, ale nie, nie TY! Punk nie jesteś żadną gwiazdą, zostałeś tu sprowadzony bo ludzie nie mogli patrzeć jak się marnujesz jak zawodnik z potencjałem bo masz owy, ale marnujesz Go! Obrażając federację, nas wrestlerów i fanów, a co z tego masz? NIC! Jesteś nikim, tylko kolejnym pionkiem któremu wypłacana jest norma krajowa, a tak mógłbyś być gwiazdą! Mieć na alkohol, papierosy, ale Twój problem nie leży w tym, że nie chcesz Ty po prostu nie masz za co! Może tu leży Twój problem? Wmawiasz sobie, że nie chcesz, a tak naprawdę nie możesz sobie na to pozwolić jesteś śmieszny, żałosny, odrzucony przez społeczeństwo, ale tłumaczysz to sobie inaczej. Zdajesz sobie sprawę z tego, że to choroba? Jesteś dumny chociaż tak naprawdę nie masz z czego, wmawiasz sobie, że czarne jest białe, a białe jest czarne, powiedz mi na co Ci to? Masz z tego satysfakcję? Podnieca Cię to? Może miałem nałogi, ale to nie jest powód żeby mnie odrzucić, odrzucić mnie mój sposób życie moje bycie sobą. Nie potrafisz uszanować innych Punk? Powiedz mi co Tobą kieruje? Kompletnie nie rozumiem Twojego postępowania, a jestem przedstawicielem tych ludzi na trybunach, więc wyjaśnij nam? Chcesz szerzyć dobro, a tak ściślej mówiąc chcesz szerzyć swoje tylko swoje ideały? Żyj w tej swojej bańce mydlanej, ale na pewno nie wyjdziesz z niej już nigdy na prostą, wyciągam do Ciebie ręke możesz odrzucić te kłamstwa mogę pomóc Ci stać się jednym z nas normalnym człowiekiem, ale czy chcesz? Kiedyś byłeś jednym z nas i to wtedy osiągałeś największe sukcesy pamiętasz? Kiedy byłeś Mr. MiTB to nie byłeś tym całym S.E samurajem, a teraz? Kim jesteś teraz? Po walce ze mną będziesz stał nad przepaścią świadomego życia, a tego co masz teraz i powiedz mi, którą drogę wybierzesz? Bólu? Po kolejnych odrzuceniach? Teraz Ty odrzucasz nas! Jednak kiedyś, kiedyś będziesz potrzebował naszej pomocy! Naszej dla Ciebie "zwykłych, przeciętnych ludzi", a My wtedy odwrócimy się od Ciebie i zrobimy to co Ty teraz robisz - wyśmiejemy, a wtedy nie będzie Ci już tak wesoło mam rację? Philip mam rację? Właśnie Philip wyskoczyłeś tu jak z konopi... indyjskiej i co? Gdzie są teraz Twoi fani? Gdzie jest teraz Twoje S.E? Jest na samym dole łańcucha pokarmowego! Po walce ze mną będzie jeszcze niżej, będziesz na kolanach, a My? Będziemy spokojnie spoglądać w przyszłość. Uwolnię tych ludzi od Ciebie! Będzie to nasz pierwsza, a zarazem ostatnia walka. Obecnie nie masz szans na nic! Jesteś w tym biznesie tylko S.E pachołem. Widzisz gdzie doszedł ćpun Jeff Hardy? Jestem w samym centrum sportowej rozrywki! Gdybym chciał mówiłbyś do mnie mistrzu, ale ja nie jestem Tobą. Nie jestem tu żeby upokarzać ludzi, a wiesz po co jestem? Jestem tutaj po to aby uwolnić ludzi od takich typów jak Ty! Czekam na naszą walkę, a to już tylko 6 dni, 6 dni do czasu, kiedy Cię upokorzę zrównam z ziemią to całe S.E, pozostanie Ci tylko Twój gniew! Gdzie doszedłeś z S.E? Hę? To gdzie dojdziesz z gniewem? Będziesz sługusem Alberto Del Rio? Będziesz? Wtedy będziesz miał na wszystko i zmienisz koszulkę, Punk będzie bosko! Jednak wróćmy do rzeczywistości, która dla Ciebie jest straszna, będzie straszna, a wiesz dlaczego? Bo po przegranej z Charismatic Enigmą na PPV Our World, zresztą zejdźmy troszkę na bok, widzisz to nie będzie Twoje PPV Punk, a wiesz czyje to będzie PPV? To będzie nasze PPV! Nasze! Wiesz, że nasz feud miałby szanse być najlepszym w WCE, ale nie będzie, chcesz znać powód? Powodem jesteś Ty! Są Twoje żałosne przemowy, Twoja słaba postawa w ringu, a to tylko po to żeby zrobić komuś na złość? Nie bądźmy dziećmi, a raczej nie bądź dzieckiem pokaż, że masz jaja zachowuj się normalnie, a nie chowasz się zawsze za tą swoją "religią". Na Our World wyjdziesz z cienia swojego świata i wejdziesz w nasz świat w którym się nie odnajdziesz jest to kolejny punkt, który mówi o mojej wygranej. Jestem silniejszy jak nigdy teraz nie będzie Ci ze mną łatwo powiem więcej teraz możesz już ze mną nie mieć w ogóle szans, w ogóle! Będziesz moim prywatnym popychadłem! Hę? Fajnie? FAJNIE! Po naszej walce to ja się z Ciebie będę śmiał mimo, że wygadujesz od dwóch tygodni tu takie bzdury to i tak Cię pokonam! Bez kłopotu! To będzie charyzmatycznie ekstremalna noc charyzmatycznego enigmy. Punk w najbliższą niedzielę poznasz bliżej słowa ból, krew, a przede wszystkim jedno wbiję Ci je do łba bo będzie Ono Twoim hasłem przewodnim... P O R A Ż K A! Wielu się nie udało, ale mnie się uda, uda mnie się pokonanie Cię! Wiesz, że dla mnie nie będzie to problem, bo wiesz, że się Ciebie nie boję, bo wiesz, że nie dałem sobie wmówić tak jak moi poprzednicy tych bzdur, które im opowiadałeś, wiesz, że jestem silniejszy psychicznie od każdego Twojego rywala! Twoje gierki nie robią na mnie wrażenia, wiesz dobrze o tym i to kolejny powód dla którego się tu nie pojawiasz, a ja się pytam czemu? Znam Twoją odpowiedź medytowałeś? Hę? Mam rację, po naszej walce jedyna recepta dla Ciebie to ostro się najeba** bo innej opcji żebyś dobrze to zniósł nie widzę, a teraz masz tu kilka kaset [ Hardy rzuca kasety ] masz tam moje walki z drabinami może Ci się przyda i będziesz wiedział na co się narażasz zresztą Ty i tak pewnie nie skorzystasz, więc [ Hardy rzuca paczkę fajek i browar ] ulżyj sobie. Bo po naszej walce będziesz musiał szukać słabszych rywali, może ściągniesz sobie jakiś bezimiennych jobber'ów? Na Our World wykonam na Tobie Go To Sleep, a wiesz po co? Żeby pokazać moim fanom, że jesteś do niczego...

No More Words...

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

EdgePunk2.jpg

 

Korytarz w budynku federacji...Edge zmierza w stronę swojej szatni, kiedy zaczepia go znany kamerzysta...

 

Booker my dude...stary jakby ci to powiedzieć...Wrestle Championship Entertaiment strasznie cię zmieniło. Kiedyś byłeś twardzielem, gościem który nie boi się wyzwać a teraz...teraz jesteś dla mnie jedynie gościem, który nadaje się do odgrywania ról w podrzędnych komediach. Spadłeś do bardzo niskiego poziomu, coś jak Santino Marella u konkurencji. Jesteś jedynie reliktem przeszłości, gościem który zawsze będzie oglądał się za siebie i żył wspomnieniami, nie da się tego zmienić. Cóż...jak patrzę na Bookera sprzed kilku lat i jak patrzę teraz na obecnego...lepiej żebyś jednak żył wspomnieniami. Teraz jesteś jedynie kolesiem do rozbawiania publiczności. Bajceps...? Suplesy...? Samochodziki...? Heh...you suck! Takimi tekstami sypie jakiś przypakowany polaczek! Jak nisko upadłeś Booker. Mimo, że zaczynałem nabierać do ciebie szacunku to teraz on bardzo raptownie spada. Sprowadzasz swoją koleżankę, gadasz jak pokręceniec a jeszcze śmiesz mówić, że wygrasz ze mną na Our World...śmiech na sali. Stary, nie wychodzi ci nawet odgrywanie durnia. Co by nie było jestem lepszy od ciebie w każdym calu! Spójrz na mnie dude...jestem materiałem na mistrza, jestem królem i największą gwiazdą tego rosteru...co ja gadam...jestem największą gwiazdą tej federacji! Rated R Superstar był jest i będzie największy! Nie przeszkodzi mi nikt, kompletnie nikt! Jestem doskonale przygotowany na naszą walkę i wiesz co? Przekonasz się, że to będzie najtrudniejszy pojedynek w twoim marnym życiu. Chciałbym jeszcze wspomnieć o twoim odgrywaniu debila...ktoś powiedział kiedyś, że tylko inteligentny koleś potrafi dobrze udać idiotę...tobie nie wychodzi nawet to. Nie masz za grosz charyzmy, stary. Twoja charyzma równa się zeru! Ja w przeciwieństwie od ciebie jestem ulubieńcem publiczności, potrafię zagrać każdą rolę, potrafię być dobry, zły...a ty? Nie sięgasz mi do pięt Booker i teraz o tym wiem. Can you dig that...?! Weź to na klatę, spadasz na samo dno i nic nie może cię uratować. Na Our World twoja era skończy się, a Rated R Era będzie kontynuowana! Właśnie tak, Rated R Era trwa nadal i będzie trwała wiecznie! Our World to tylko przystanek do mojej chwały. Kiedy już cię pokonam zmierze się z Sheltonem w walce o WCE Championship. Tak, z Sheltonem...wątpię żeby Batista zdołał go pokonać w obecnej formie, ale...jeśli jednak coś takiego się stanie...kiedy tylko przyszedłem na CrashDay pokonałem Batiste w równej walce! Mój Spear załatwił sprawę, więc nie boje się go. Nie obawiam się również Sheltona, to że go szanuje jako przyjaciela nie oznacza że się go boję. Właśnie Booker powiedz mi szczerze...wyobrażasz sobie siebie jako twarz federacji? Jako najważniejszego zawodnika brandu CrashDay, a może i całego Wrestle Championship Entertaiment...? Spójrz na siebie...za grosz charyzmy...twoje umiejętności nie są już najwyższej klasy...nie przekonujesz do siebie publiczności ani ludzi z zarządu. Twój czas się kończy Booker, a na Our World doprowadzę do tego żeby każdy o tobie zapomniał! Zrobię to dla moich fanów, dla moich Edgeheads, którzy są ze mną zawsze i wszędzie! Wszyscy moi fani czekają na tą walkę, czekają na to kiedy w końcu skopie ci ten czarny zad! Być może pokonałeś mnie na ostatnim CrashDay, ale tak jak mówiłem wygraleś tylko dzięki temu, że cię zlekceważyłem oraz podszedłem do walki w olewczy wręcz sposób. To już nigdy więcej się nie powtórzy Booker. Możesz liczyć na to, że na Our World będę doskonale przygotowany i już nigdy nie zlekceważe żadnego przeciwnika. Walka z tobą nauczyła mnie tego, że nie można lekceważyć nikogo, nawet gościa który stoi niżej od ciebie w hierarchii. Rozumiesz? Każdego dnia staje się lepszy, każdego dnia zdobywam nowe doświadczenie, każdego dnia uświadamiam sobie, że...że jestem coraz lepszy. Powiem ci szczerze, że ciesze się że przegrałem naszą walkę na CrashDay, dude. Dzięki temu zrozumiałem gdzie i kiedy popełniałem błędy, jak bardzo musze się jeszcze przyłożyć do treningów, co muszę w sobie zmienić. Niedawno pewien z moich młodszych fanów napisał do mnie list, miał mniej więcej taką treść "Edge...przecież jesteś jedną z największych gwiazd wrestlingu! Jesteś jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii, większość gości z twojego rosteru mogłaby tylko pomarzyć o tym co osiągnąłeś, a mimo to musisz walczyć z jakimś dupkiem o miano pretendenta do WCE Championship...? Nic nie rozumiem! Przecież powinieneś dostać ten pas bez walki!" Eh...pomimo, że miałem jeszcze setki innych listów na ten odpisałem od razu. Napisałem, że w Wrestle Championship Entertaiment każdy zaczyna od zera. Tutaj nie liczy się to co osiągnąłeś w innych federacjach, nie liczy się to kim byłeś lecz to kim jesteś teraz. And I'm...a..."Rated R Superstar"....Edge! And I'v become a WCE Champion! Can you hear it, dude...?! I hope so!

 

W pewnym momencie zaczyna dzwonić telefon...

 

Niech zgadnę, kto to może być...Heeeeeeey Gram Jam! Witaj babciu! Jak się masz...?! Znowu oglądałaś moją wypowiedź do Bookera i Austina...?! Jak się podobało...?! Jestem taki podekscytowany, wiem że pokonam tą dwójkę na Our World i zostanę pretendentem do WCE Championship, rozumiesz...?! To już niedługo, to już tylko kilka dni...co...? WHAT...?! WHAT...?! WHAT...?! Nie, nie zaciąłem się...jak to Austin się wycofał...?! Rozumiem...czyli to będzie walka jeden na jeden...może to i lepiej, wspólnie z Bookerem wyjaśnimy sobie kilka rzeczy i nikt nie będzie nam w tym przeszkadzał...Austin...hmm...czyżby "Shadow" zaczął się bać...?! Właśnie tak, dlatego się wycofał! Wielki Steve "Shadow" Austin przestraszył się największej gwiazdy tego rosteru - mnie! Ha...ha...ha...ha...co...? Jasne, już się uspokajam. Dobrze babciu. Yeeeeah, dodałaś mi mocy tą wiadomością! You got it, byeeeeee!

 

Właśnie otrzymałem wstrząsającą wiadomość, a mianowicie dowiedziałem się o tym, że nijaki Steve "Shadow" Austin postanowił zrezygnować z miejsca w walce o miano pretendenta do WCE Championship na Our World. Co się stało, Steve? Czyżby strach cię obleciał...? A może zrozumiałeś w końcu, że twój czas się skończył i że trzeba przekazać pałeczkę młodszym, przystojniejszym, bardziej utalentowanym...? Zasłaniasz się rodziną, a tak naprawdę zrozumiałeś w końcu że nie masz szans w tej walce, zrozumiałeś że "Rated R Superstar" to nie jest jakiś frajer w ciemnych okularach, który krzyczy "If you smeeeeeeeelaaaaaauuu" i tak dalej...zrozumiałeś, że pokonanie mnie nie będzie takie łatwe, bo z Rockiem poradziłeś sobie wyśmienicie. Steve...rozczarowałeś mnie. Od zawsze miałem cię za legendę, za gościa z jajami, za kogoś kto nie boi się stanąć z nikim w ringu, od zawsze byłeś jednym z moich idoli, a teraz...teraz jesteś dla mnie nikim. Kompletnym zerem...

 

Edge zakłada ciemne okulary i opuszcza budynek. Po chwili odwraca się i pokazuje do kamery środkowy palec...

  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

9f7bdbb9a28f67b7.png

I'm going to take you to the hell and back here!



[ Wade w swojej szatni robi pompki, nagle do pomieszczenia wchodzi kamerzysta i prosi o możliwość nagrania. Barrett się zgadza. Anglik bierze do ręki napój energetyzujący i go popija, chwilę póżniej uśmiecha się cwaniacko i zaczyna mówić. ]



 

Witam Was. Dawno nie było mnie tu, cóż tak bywa. Miałem do tej pory do załatwienia wiele ważnych spraw nie cierpiących zwłoki o wiele bardziej niż gadanie o jakichś Meksykańskich bądż Jamajskich idiotach. Lecz i o nich trzeba coś powiedzieć i dlatego jestem tu dziś i musze skomentować ich żałosne wypowiedzi. Zapomniałbym, w tę niedziele organizowana jest gala Pay-Per-View o nazwie "Our World" ale o tym wydarzeniu za chwilkę. Dobra, oficialną kartę na tą gale dostałem dosłownie przed momentem więc warto ją skomentować. Walka numer jeden : Shelton Benjamin vs Batista for WCE Championship to jestem pewien wyniku i wygra go Srelton, ale tylko dzięki temu że Batista nie robi nic, i to dosłownie, nietrenuje, olał sprawe na całej lini. Choć raz pojawiłby się w budynku WCE i powiedziałby kilka słów do tego czarnucha i już choć trochę zmieniłaby się sytuacja, ale nie on woli siedzieć w domu na dupie i nic nie robić. Więc jak przegra to pretensje może mieć wyłącznie do siebie. Walka numer dwa : Daniel Bryan vs Skip Sheffield for World Heavyweight Championship. Tu też jestem niemalże pewien wyniku tego starcia. I wygra je Daniel Bryan a dokładniej Bryan Danielson. Ten człowiek ostatnio zrobił postęp i to wielki, może nawet najważniejszy w jego całej marnej karierze. Zmienił swe postępowanie na godne mej uwagi, i to wyjdzie mu na dobre, natomiast Skip którego pamietąm za czasów WWE też się zmienił tylko po co? Ja nie wiem wy pewnie też nie, a zresztą co mnie to obchodzi. Pojedynek ten wygra Bryan Danielson. Teraz walka numer trzy : Edge vs Booker T vs "Stone Cold" Steve Austin o miano No. 1 Contender Match for WCE Championship. W walce tej udział biorą same pionki haha. To się nam szykuje kiepska partia szachów że tak powiem. Doszły mnie słuchy że wczoraj jeden z nich a mianowicie Steve Austin odszedł z WCE , zwolnił się. Tak bywa jak ktoś niekompetętny bierze się za pro wrestling. I zostali nam tylko w walce Srooker T i Edge. Tu wyniku nie jestem pewien i ciężko mi określić jej ostatecznty rezultat bo tak bywa gdy walczą pionki. Lecz gdybym miał stawiać pieniądze to bym postawił na Edge'a. Ten gość trochę potrafi, i to sporo więcej niż Srooker T, ale poziom ich obu razem wzietych nie może równać się z moim. Koniec pierdzielenia o tym żałosnym starciu. Czas omówić walkę number cztery: Kofi Kingston vs Wade Barrett for Continental Championship. Wiadomo że zwycięzca jest jeden i będe nim ja. Wasz perfect Continental Champion, better than other Wade Barrett. Wiem na co mnie stać i w czasie walki wykorzystam moje wielkie możliwości w trzystu procentach. I promise you that! Gdy już zniszczę Kofi'ego to z wielką dumą stane na narożniku i uniosę pas do góry aby się nim pochwalić i po to aby pokazać kto jest najlepszy i kto rządzi na CrashDay, a najlepszy jestem ja! Lecz to nie wszystko co odnosi się do mego pojednyku, a raczej tego co będzie po nim. Jak już dobrze wiecie lubie wszystkie sprawy doprowadzac do końca i je boleśnie rozwiązywać, a przykładem tego jest moja debiutancka walka na arenach WCE jak po walce katowałem Rey'a Mysterio i to samo zrobie z tym nigger'em Kingston'em. Zauważyłem adnotacje dotyczącą walki i ja zacytuje : "Wade Barrett w wielkim stylu zdobył Continental Championship i jak narazie nie ma na niego mocnych. Kofi Kingston od samego początku jest ważną postacią rosteru CrashDay. Ich walka zapowiada się naprawdę ciekawie. Mistrz czy pretendent?" Tak mój tytuł zdobyłem w wielkim stylu i go łatwo nie oddam, i do tej pory nie ma na mnie mocnego. Będzie tak dalej! Może Kofi jest ważną postacią na CrashDay ale po gali "Our World" już tak nie będzie bo go zniscze. I z tego starcia zwycięsko wyjdzie mistrz. I promise you that! Teraz czas na walkę numer pięć a jest to pojedynek o No.1 Contender for Continental Championship, biorą w nim udział dwa psy, tak nie przesłyszeliście się Christian i John Morrison. Wynik tej walki jest mi obojętny bo i tak przyjdzie mi pokonać jednego z nich. Kanadyjczyka już raz pokonałem i gdy będe musiał zrobię to jeszcze raz! A co do Morrisona to sądze o nim to samo co o Christian'ie. Obaj są dla mnie chodzącymi zerami. Nie są godni mej uwagi, uwagi wielkiego mistrza and both are well aware that I am better than them! Powiem teraz kilka słów o walce numer sześć a jest to pojedynek o Television Championship, a przeciwko sobie staną Chris Jericho i Carlito. Ta walka nic mnie nie obchodzi, ponieważ są to ludzie z ShowTime i szczerze mówiąc nie znam genezy ich sporu. Gdybym musiał stawiać to bym postawił na Carlito. Ten dude od czasu swego przybycia do Wrestle Championship Entertaimen nabrał trochę wprawy i gada całkiem do rzeczy ale aby osiągnąć mój poziom to czeka go jeszcze wiele, oj naprawdę wiele ciężkiej i żmudnej pracy. Natomiat Chris'a w budynku WCE widuje sporadycznie, więc moim zdaniem pojedynek ten wygra Carlito, lecz szału nie będzie. Następna walka już o numerze siedem to pojedynek dwóch dziwnych typów a dokładnie mówiąc Jeff Hardy vs CM Punk w Falls Count Anywhere Match. Zwycięzcę jest mi ciężko określic ale na chwilę obecną jest nim CM Punk. Gość się naprawde stara aby sponiewierać Jeff'a jak szate. I dokona tego ponieważ wierzy w siebie, ma to coś, czego nie ma "Ćpunek" Hardy , a co mam ja. Bo ja mam to coś czego wszyscy mi zazdroszczą. Tak czy inaczej zwycięzcą wedłgu mnie będzie CM Punk. Przedostatnią walką na tej gali jest The Rock & His mystery partner vs John Cena & His mystery partner. Ciężko mi powiedzieć kto wygra, a pozaty ta walka obochodzi mnie tyle co w Polsce gadanie o Smoleńsku że się tak wyraże. Więc nie wytypuje zwycięzcy bo naprawde nie wiem a do tego jeszcze ten mystery partner. Na koniec gali zaplanowano pseudomeksyakański pierd czyli pojedynek Alberto Del Rio vs Rey Mysterio. Tu sprawa jest oczywista i wiadomo że wygra Alberto "Zasrany" Del Rio. Nie lubie tego gościa. On myśli że za pieniądze kupi wszystko, i jest w błędzie. Ja napewno mu nie sprzedam mojego pasa kontynentalnego, a o jego posiadaniu może tylko pomarzyć. Alberto, my title is just a dream for you, you'll never come through!. Powiem to jeszcze po Hiszpańsku abyś mnie dobrze zrozumiał i aby nie było niedomówień : "Alberto, mi título es sólo un sueño para ti, que nunca vienen a través de!". Del Rio wiedz że życzę Ci sromotnej przegranej! Dobra, omówiłem już całą kartę to i czas wspomnieć jeszcze o pewnej osobie, ale to dopiero za chwilę.

 

[ Wade skończył pic napój, zganiata puszkę i wyrzuca ją. Wyciąga coś ze swojej szafki, a jest to replika jego pas mistrzowskiego. Kładzię ją na stole i zaczyną się śmiać. Po chwili uśmiecha się wprost do kamery i ponownie zaczyna mówić. ]

 

Widzicie to co mam na ramieniu? Jasne że tak, jest to mój pas kontynentalny. Najbardziej prestiżowy tytuł w całej federacji Wrestle Championship Entertaiment. Tytuł jest ten wspaniały, nabrał nowego blasku i to dosłownie ponieważ posiada go najlepsza, najbardziej utalentowana i charyzmatyczna osoba na CrashDay czyli ja, better than other, the best continental champion Wade Barrett. Lubie pokazywać się ludzią z moim złotem na ramieniu, ponieważ lubie patrzec jak zrzera ich zazdrość, to ich spojrzenie to coś wspaniałego. Tego nie da się opisać zwykłymi słowami, to poprostu trzeba zobaczyć, lecz myślę że słowa mistrza uświadomią Wam choć trochę to co powiedziałem. Dobra, czas przejść do rzeczy a mianowicie do tej repliki pasa kontynentalnego i do celu jakiego go użyję. Podróbę tą wziąłem WCE Shop i dam ją w prezencie temu czarnuchowi Kofi'emu Kingston'owi. Człowiek ten wygraża się że to on po gali "Our World" będzię mistrzem kontynentalnym i że się nie myli w tym co mówi, natomiast ja nie mogę przyznać mu racji, bo Kofi jest w błędzie, i z kążdą chwilą brnie w niego coraz dalej. Ale ja jestem dobrym człowiekiem hahaha... i "naprostuje" poglądy i spostrzeżenia tego Jamajczyka. Kingston, Kingston Ty mały, głupi człowieczku który nie przełożył swoich zamiarów na swe siły nie wiesz w co się wpakowałeś... ale ja Ci powiem. Odkąd wygrałeś walkę o miano No.1 Contender for Continental Championship to już jedną nogą stanąłeś w piekle które ja zgotuję Ci podczas naszej walki 1 Maja. Już niemogę się doczekać kiedy przyjdzie mi Cię unicestwić na ten moment powiem Ci tyle : "Kofi destroy you!" i Ty nie dasz rady sprzeciwstawić się mej brutalnej sile, która jest niedopowstrzymania! Wiedz to. Nasza walka będzie czymś wspaniałym dla wszystkich obecnych na hali WCE Universe, no w sumie i dla Ciebie też. Tylko z tą różnicą że dla fanów WCE będzie to niesamowite i niezapomniane widowisko, a dla Ciebie gościu to będzie trip to hell and back oraz walka o przeżycie. Tak bywa, ktoś musi poledz, aby ktoś mógł tryumfować, a wygraną będe świętował ja. Ja jestem łowcą, a Ty moją zwierzyną, na gali dopadnę Cię czarnuchu. Nie zdażysz uciec przed moją siła, która jest ogromna, a przekonał się o tym już nie jeden wrestler z naszego brandu. Ty będziesz następny! Bo to już pewne od pewnego czasu. Kingston czytałeś może opinie różnych ludzi na temat naszego starcia?! Pewnie że nie, bo starcie z rzeczywistością boli jak upadek z ostatniego piętra wieżowca. Nie martw się, przybliże Ci niektóre opinie, wiec do dzieła. Oto pierwszy przykład : " Tutaj chyba nie będzie niespodzianki jak wygra Wade. Barrett to klasa sama w sobie." Widzisz ludzie są za mną, gdy zobaczyli moje występy stwierdzili że jestem kimś a dokłanie człowiekiem czynu. Tak Kofi, jestem Twoim przeciwieństwem. Ja w WCE zdobyłem Continental Championship a Ty nic. Jestem odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu. Teraz opinia numer dwa : "Tutaj nie ma co się zastanawiać. Wade zatriumfuje !" Powiem szczerze, że ta osoba ma rację i zgadzam się z nią w stu procentach. I z pewnością zatryumfuje. I promise you that! Czas na opinię numer trzy : "Wade szedl jak burza wygrywajac pojedynki. Potencjal zostal dostrzezony wiec zawodnik posiada pas!" Tak to też racja, widzisz Kofi, każdy mnie docenia i podziwia jako mistrza. Zauważ mnie, właśnie mnie! Ty chciałbyś aby mówiono tak o Tobie. Nie doczekasz się tego to tylko Twe marzenia które ulatnia się z każda chwilą mej wypowiedzi. I na koniec opinia Daniel'a Bryan'a : " Wade to na prawdę dobry zawodnik. Sam o tym coś wiem, ponieważ straciłem pas właśnie na jego korzyść. Wygra Wade Barrett." Widzisz mój dawny oponent ma do mnie szacunek, i Ty też będziesz miał po tym jak uporam się z Toba na gali " Our World". "Our World" znaczy "Nasz Świat" ale to nie jest Twój Świat ponieważ on jest mój! Ja w nim dominuje i "rozdaje karty". Kofi do gali masz jeszcze trochę czasu, i z tego co powiedziałem wyciągnij wnioski i zastanów się nad zaistniałą sytuacjią. Ja natomiast wracam do ćwiczeń. Żegnajcie!

 

[ Wade wyprasza ze swej szatni kamerzyste, po czym też wychodzi z pomieszczenia. W ręce ma replike swego pasa. Kładzie ja przy drzwiach od szatni Kofi'ego Kingston'a. ]

I'm going to take you to the hell and back here!



 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wrestlemania24cmpunkcar.jpg

[ Przed siedzibą WCE stoi biała limuzyna . . . kamerzysta podchodzi bliżej po czym puka w czarną szybe , po chwili otwiera ją John Morrison! Zapraszając gościa do swojej limuzyny i zamykając drzwi za sobą. . . John pokazuje do kamery urywki Ladder matchów z jego udziałem po czym zaczyna mówić . . . ]

Ahh. . . to były czasy , uwierz mi , że zrobię wszysto , żeby to wróciło już na Our World! Moja odwaga i poświęcenie będą górowały nad zarozumiałością i pyszołkowatością Christiana , który cały czas nie może przejrzeć na oczy wiedząc , że i tak przegra , ale to jego nie interesuje bo on nigdy nie słucha innych , a potem czuje tylko rozczarowanie o , którym powinien wiedzieć już wcześniej , ale co ja takiemu upartemu człowiekowi przetłumacze , skoro on jest najmądrzejszy , ale tylko dla samego siebie , bo dla innych jest poprostu pionkiem na tej całej planszy w WCE. Takie odrzucanie moich słów przez Christiana , który wie , że to sędzia zrobił z niego jelenia , ale jego to nie interesuje , albo inaczej nie chcę , żeby Ci mniej kumaci się o tym dowiedzieli , ale nie martw się Christian po swojej porażce na PPV będziesz mógł opuścić WCE z opuszczoną głową. Twoje tlumaczenie jest bezpodstawne i nie wiem jak chcesz z tego wybrnąć. Na Our World zmierzymy się w Ladder Matchu i uwierz , że nie będzie to dla Ciebie spacerek po drabinie i z każdym stopniem w góre będzie coraz ciężej zwłaszcza pod koniec walki kiedy to już siły będą na ostatku , wtedy będę mógł wykorzystać to przeciwko Tobie , a jak ? Sam zobaczysz , bo nie sądze , abyś się tego domyślił. Nie nic nie zrobiłeś bo pamięć mam bardzo dobrą i jestem w jak najbardziej należytym porządku , ale zamiast obgadywać innych w szczególności mnie to może spojrzałbyś na samego siebie bo sam się w sobie zagubiłeś bracie , a no i bym zapomniał nadzieja matką głupich jest czyli się do tego przyznajesz? Nie wiem czy wiesz o tym podświadomie czy może sobie robisz żarty , ale dla mnie to jest bez różnicy najmniejszej bo i tak robisz z siebie gorszego jaki jesteś , uwierz mi , że nie tylko ja tak myśle. Jestem przegrany ? To powiedz mi czemu podczas Crashday znalazłeś się w tym samym kręgu co ja czyli porażka z Kofim , ale co ja będę Ci znowu tłumaczył jak Ty i tak tego nie zrozumiesz , albo zaraz wyjedziesz z jakąś ripostą , która i tak niewiele Ci da w Twojej nędznej sytuacji. Zapomniałeś chyba wspomnieć kto jest najlepszym WH Championem w historii WCE to ja nim jestem! I co teraz zatkało?! Możesz sobie wmawiać swoje bajeczki , ale zapowiadam Ci batalie , prawdziwą walke o ten kontrakt i jeśli nie wygram to nie wiem czy będzie dalej sens coś tu robić , ale wiedz , że takie rzeczy nie wchodzą w grę i tak się nie stanie. Hmm. . . Christian , Christian . . . sądzisz , że ktoś chciałby być Tobą ? Takim zarozumialcem ? Co z tego , że masz umiejętności , które i tak nikogo nie powalają na kolana i jeszcze sobie ubzdurałeś , że ktoś chciałby być Tobą ? Proszę nie rozśmieszaj mnie bo jakoś nie mam humoru na śmiech , teraz liczy się determinacja przed walką , ale jak sobie pomyśle , że mam walczyć z takim osłem to nie wiem czy zarząd nie postradał zmysłów dając Cię do tej walki , a nie np. mnie dołączyć do walki o pas Continentalny bo tak byłoby chyba najlepiej dla naswszystkich nie uważasz? Zresztą to kogo ja się pytam , sam sobie odpowiem na to pytanie bez Twojej zbędnej pomocy. Powtarzam Ci , żebyś pomiędzy nasz konflikt nie mieszał mojej kobiety! Zrozumiałeś?! Czy nie! Jestem człowiekiem spokojnym , ale tylko do czasu , a Ty w tej chwili mocno przeginasz i robisz sobie niepotrzebny problem jaki może pozostać z Tobą do końca Twojej kariery w WCE , a wiesz co będzie Twoim problemem? Ja! I uważaj na słowa lepiej o mnie możesz mówić co chcesz , ale o niej ani słowa. Skoro Ciebie nie obchodzą Twoi fani to im to powiedz wprost , ja nie jestem taki jak Ty i nie będę robię to wszystko dla siebie , nie ukrywam , że razem z tym są duże pieniądze i sława , ale tak jest jak się występuje w najlepszych i największych federacjach na świecie i WCE jest taką federacją , ale fani to są ludzie , którzy przychodzą tu dla każdego , Edge może mieć swoich fanów , którzy powiedzmy nie lubią Ciebie , ale już lubią np. Benjamina więc nie rozumiem w czym masz problem i czym oni Ci wadzą. Sorry Christian , ale do tak dalekiej historii się nie wraca bo to wcale nie przekonuje mnie do tego , że możesz coś zdziałać w tej walce , a kiedy to było? 10 lat temu ? Czy może więcej , człowiek nie stoi w miejscu i lata lecą , a wszystko nie zawsze idzie z górki i sam się o tym przekonasz skoro teraz nie możesz zrozumieć tak banalnie prostej rzeczy. Teraz zaprzeczasz temu co mówiłeś wcześniej skoro Ty nie istniejesz to jak chcesz być gwiazdą federacji ? Odnościć dalsze sukcesy? Powiedz mi bo ja Ciebie nie rozumiem. Wspominasz o swojej osobie tak jakbyś chciał , aby to wróciło , ale pomyśl przez chwile i się zastanów czy to jest możliwe? Czy to jest realne dla Ciebie w tej chwili? Bo ja sądze , że Twój czas dobiega końca i mogę Ci zaproponować coś jeśli się nie boisz , jeśli przegrasz na Our World to odchodzisz na Showtime! Zgadzasz się na to ? Na Crashday nie ma już miejsca na Ciebie i jeśli nie stchórzysz to przyjmiesz moją propozycje , a jeśli nie tzn , że nie zasługujesz już na nic w tej federacji. Christian to ostatnia szansa dla Ciebie i nie zmarnuj jej proszę , bo będziesz tego żałował do końca życia , pomyśl czy warto!

[ John wyprasza kamerzyste z samochodu , żegnając go po czym limuzyna odjeżdża w kierunku wyjazdu . . . ]

Edytowane przez Gość

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Alberto-Del-Rio-Fashion-Hairstyle_display_image.jpg?1290599279

 

[Widzimy szatnię Alberto Del Rio, w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:]

 

My Name, My Name is Albertooooooo Dellll Riooooooooo!! But you … But you already know that... Spotykamy się kolejny raz, ponieważ moi „rywale”, co ja gadam. Sparingpartnerzy jak Mysterio nie trzymali języka za zębami, a to był błąd. Mówię sparingpartnerzy, bo prawda jest taka, że to co stanie się na Our World nie będzie prawdziwą walką, będzie deklasacją mojego rywala, zmiotę go z powierzchni ziemi i po tej walce nikt nie będzie miał wątpliwości kto jest jedynym Meksykańskim zawodnikiem, który zasługuje by być w tej federacji. Rey Mysterio to tylko nędzna podróba Luchadora, która już w kolejnej federacji nie wiadomo czemu staje mi na drodze! Rozumiem, że może dla ciebie to wszystko jest jak w bajce, jesteś super bohaterem dla swoich małych fanów, chcesz „zwalczać zło”, lecz w rzeczywistości nic nie jest jak na papierze czy w kreskówce. Tym razem twoja historia nie zakończy się Happy End’em, bo natrafiłeś na osobę, która będzie niszczyć i zadawać Ci prawdziwy ból! Nie pomogą Ci żadne super moce, bo tu ich nie masz i jesteś zwykłym, nic nie wartym małym człowieczkiem! Aby coś znaczyć trzeba być wyjątkowym, takim jak ja! Mam królewskie pochodzenie, jestem najlepszym wrestlerem w tej federacji i nic tego nie odmieni. Jestem doskonały z natury i nie potrzeba mi do tego jakiejś dziwnej maski, by wyglądać jak elf. Ja nie wstydzę się swojej twarzy i prezentuje ją całemu światu, by mogli się nią napawać, nie tak jak ty. Jesteś zwykłym karłem, który pcha się wszędzie mimo, że w ringu jesteś tylko dla tego, że jesteś popularny wśród małych dzieci. W sumie nie wiem jak oni mogą Cię wielbić, nie masz nic wyjątkowego. Jesteś jak każdy w Meksyku, ja jako jedyny jestem wyjątkowy i zasługuje na uwagę! Kiedy już przyjdzie mi stanąć z tobą w ringu zrobię dokładnie to co zrobiłem na CrashDay, czyli ZNISZCZE CIĘ! Na sobotnich galach jestem nie do pokonania i przekonały się o tym już 2 osoby, fakt jest taki, że ta gala daje mi dużo i te areny są dla mnie jak wiatr w żagle. To już nie jest stare Showtime gdzie byłem niedoceniany i nie dawano mi szansy. Tu rozpocząłem „nowe życie” i nie mam zamiaru go marnować na nowych zawodników, którym coś strzeli do głowy by walczyć z kimś mego pokroju. Nędzni amatorzy rzucający się na głęboką wodę, do tego również trzeba posiadać dar i umiejętnie to zrobić, tak jak zrobiłem to ja! Wdarłem się od razu do Main Eventu i niszczyłem Triple H’a, a następnie Cenę, by za kilka miesięcy stać się mistrzem Hardcore! Ten pas, blokował mnie, a kiedy pas Wagi Ciężkiej powinien znaleźć się w moich rękach, Stephanie cały czas wypychała mnie daleko od Sheltona, by chronić go od utraty pasa i pewnej kontuzji! Jestem jedynym zawodnikiem, który na CrashDay może rozdawać karty i to, że na PPV nie będzie mnie w walce o pas Continental jest zwykłym nieporozumieniem zarządu, dlatego już czekam by zaraz po Our World ruszyć po swój pas! Rey jest tylko przykrywką na to, by pokazać, że jestem w stanie w każdym momencie pokonać każdego! Uczynię to na Our World z Reyem Mysterio, a po tej gali stanę w walce z obecnym mistrzem Continental i mam nadzieję, że będzie to Wade Barrett!

 

[Alberto mówi do Ricardo aby włączył telewizję, tam leci wypowiedź Wade’a Barretta, który właśnie omawia walkę Del Rio vs Mysterio! Po słowach Continental Championa, Rodriguez wyłącza telewizję, a następnie Del Rio kontynuuje wypowiedź:]

 

Wielkie dzięki za to, że jesteś pewny mojej wygranej, chociaż ty rozumiesz, że ta mała pchła w starciu z kimś takim jak ja nie przeżyje dłuższej chwili! Nie rozumiem jednak tego, skąd u ciebie taka agresja podczas wypowiedzi, czyżby obecny mistrz się bał? Nie jesteś pewny swego? To pierwszy krok do porażki! Ja nigdy nie zwątpiłem i nigdy nie zwątpię w siebie, a to cech***je prawdziwych mistrzów, jak widać ty nim nie jesteś! Pas masz już dokładnie 39 dni i chyba o 39 dni za dużo, gdyż widać, że ten pas jest dla ciebie tylko przeszkodą, kiedy go nie miałeś byłeś inny, może nawet tak dobry jak ja! Teraz jesteś cieniem samego siebie, nie pokazujesz nic, a to najwyższy czas by w końcu ktoś zmienił Cie na tym stanowisku. Widze odpowiednią kandydaturę i jestem to ja! Na Our World wreszcie skończy się twoja „kadencja”, bo pokona Cię kolejny nieudacznik, do którego przejdziemy niedługo. Jesteśmy jeszcze przy Wade’zie, który już niedługo będzie mógł mówić o sobie … Były Continental Champion! Twoje słabości wreszcie wykorzysta ktoś, kto ma ich więcej od ciebie – Kofi Kingston! Kofi to kolejny nieudacznik, który jedynie dzięki układom w tej federacji jest przy pasie zamiast mnie! Jednak co to jest by ktoś kto urodził się w Ghanie, podaje się za Jamajczyka ma być mistrzem Continental? W normalnych warunkach coś takiego by nie przeszło, ale, że byłeś na CrashDay szybciej ode mnie teraz zostaniesz mistrzem. Takie życie, lecz kiedy już wygrasz ten pas, to nawet pretendent do tego tytułu nie zatrzyma mnie by nie stoczyć walki z tobą! To moje przeznaczenie i wypełnię je nawet jeżeli władze będą nie po mojej stronie! Po PPV koniec z odpuszczaniem szans, koniec z odpychaniem mnie na bok, po wejdę na pierwszy plan! Nie mam zamiaru ciągnąć sporu z Mysterio, bo wygram z nim drugi raz to po co mam to robić znowu i znowu? Każdy wie, a jeżeli jeszcze nie wie to zobaczy co mogę mu zrobić! Na pierwszy plan wchodzę ja! Pas Continental! Moje przeznaczenie! Barrett bardzo chciałbym się z tobą spotkać by zamknąć Ci tą twoją buźkę, lecz wątpię byś utrzymał pas! Jeszcze coś dla mistrza, a kto nim będzie po PPV nie wiadomo! NA CRASHDAY RZĄDAM SZANSY WALKI O PAS CONTINETAL! Morrison i Christian to również tylko ludzie, którzy otrzymali szansę, kiedy ja nadal jestem jej pozbawiony! I kiedy już pokonam Reya, chce walki z pretendentem o to miano! Jeżeli Morrison lub Christian są tak mocni to niech stawiają do walki, bo nie jesteśmy tu tylko po to by gadać, należy przemienić słowa w czyny i stawać do walki, a jeżeli będziecie chodź przez chwilę próbowali uniknąć walki to spotka was jeszcze bardziej sroga kara i wyjdziecie na zwykłych tchórzy! Każdy mówi, że zasługuję na ten pas, lecz władze tego nie rozumieją! Myślę, że po PPV już przekonają się kto zasługuje na szansę i dostanę ją za wszelką cenę! Od teraz nie ma odpuszczania, Alberto Del Rio wznosi się na szczyty swoich możliwości i już niedługo pas trafi w moje ręce! WCE to wchodzi w nową fazę, teraz jest to okres, w którym władze WCE dają mi szansę, a następnie wykorzystuje ją STAJĄC SIĘ MISTRZEM CONTINENTAL!!!

 

[Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni, po czym obraz powoli zanika.]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kofikingstonwallpaperdi.jpg

BOOM BOOM BOOM....Witajcie WCE Maniacy i nie maniacy, fani i nie fani Kofiego Kingstona.Postanowiłem pojawić się jeszcze przed kamerami przed ważnym wydarzeniem dla mnie i dla wielu wrestlerow WCE jakim jest PPV Our World.Kolejne PPV które przygotowuje dla nas ta federacja, który zapewne wyjdzie super ponieważ karta jest nieziemska, napewno każdy z was ma jakieś ulubionego wrestlera i z pewnością bardzo czeka na jego walke z niecierpliwością.Tak więc nie zamienie się w Wade'a Barrett'a w którym jak wiecie mam właśnie na tym PPV się zmierzyć o pas Conitnental Championship...o czym to ja mówiłem?...aha nie zamienie się w jego i nie będe analizował każdej walki po kolei żeby was tutaj zanudzać, jednak Wade widać bardzo lubi was zandudzać to opowiedzałem wam co myśli o tych, walkach ja moge powiedzieć krótko że naprawde PPV zapowiada się świetnie i serdecznie Zapraszam.Wade myśle że masz złą strategie aby mnie pokonać myślać i opowiadać o wszystkich walkach bo powinieneś skupić się na jednej, mianowicie o naszej walce, Kofi Kingston vs Wade Barrett for Conitnental Championship.Może wydawać ci się że nasza walka to będzie dla ciebie pryszcz i pokonasz mnie tak samo jak zrobiłeś to w WWE.Jednak z tego miejsca moge ci oświadczyć że tak nie będziem, nawet gdybyś miał wygrać to postaram się żeby była to twoja najcięża i najtrudniejsza wygrana w twojej karierze wrestlera.Jednak o to się nie mart tak się nie stanie ponieważ będzie to twoja przegrana tym razem..jeśli nie przyzwyczaiłeś się do tego że ten pas może ci ktoś zabrać.Jednak to jest wrestling nie tylko jedna osoba chce być posiadaczem tego pasa,nie tylko ty Wade Barrett masz prawa go trzymać.Zdarzyło się tak że to ja pokonałem Christiana i Johna Morrisona w walce 1# For Continental Championship i teraz ja mam największe szanse aby ten pas od ciebie przejąć.Ciesz się chwilą Wade ponieważ czas płynie bardzo szybko i nawet się nie obrócisz jak staniesz na ringu na PPV Our World i pokonam cię odbierając ci twój największt skarb.Continental Championship, wiem że strata tytułu to dla wrestlera coś bardzo niedobrego, chcesz się odegrać, zemścić, zdobyć ten pas spowrotem, ja dobrze to wiem ponieważ nie raz byłem w takiej sytułacji.Jednak Wade Kofi Kingston przybył to Wrestle Championship Entertaiment właśnie po to aby zdobywać pasy Continental Championship albo nawet WCE Championship o które, kto wie nie będe walczyć w niedalekim czasie, jednak teraz myśle tylko o pasie który aktualnie posiadasz ty aż do czasu końca naszej walki, gdy sędzia podniesie moją dłoń do góry i dając znak że Kofi Kingston jest nowym WCE Continental Championem.Trzeba zrozumieć że u każdego dni chwały przemijają nawet jeśli posiada swój pasa już bardzo bardzo długo.Pojawiłem się w WCE robiąc jeden bardzo ważny krok, wygrywając walke 1.Contender o twój pas, teraz aby stać prosto musze zrobić krok następny, pokonac ciebie na Our World i odebrać ci twój tytuł.Staram się być pewny siebie przez cały czas i poprostu to czuć że niema innej opcji niż moje zycięstwo na Our World, dlatego ważna dla mnie jest jeszcze jedna walka na tym PPV, mianowicie Christian vs John Morrison Ladder Match, ponieważ utrzymując tą pewność że to ja jestem przyszłym Conitnental Championem, staram się patrzeć w przyszłośc i wiem że zmierze się z jednym z nich o ten pas.Wade'a Barrett'a na tym PPV rola się końcy czas przejąć stery, Wade data 1 Maja 2011 nosi nową nazwe......BOOM BOOM BOOM..KOFI KINGSTON !!......kończy się twoja era zaczyna się moja..powodzenia w dalej karierze to mogę ci życzyć.I tak koniec ten to zdjęcia udowodni ci co czeka się na PPV.Przypatrz się dokładnie i zrozumiem ile potrafie zrobić ci bolesynch akcji i uwierz mi zrobie to.Pas Coniniental Championship czeka na nowego właścicela Kofiego Kingstona BOOM BOOM BOOM !!

downloadthefullwidthwwe.jpg


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cmpunk2011.png

[CM Punk otwiera drzwi od szatni i nadziewa się na kamerzystę. Korzysta z okazji i wpuszcza go do szatni. Punk waha się przez chwilę, ale siada przed kamerą, bierze głęboki oddech i zaczyna mówić.]

Jeff Hardy…Nie to nie to, Jeffrey Nero Hardy…Nie to też nie to, Charismatic Enigma…Oj to też nie, Jefferson Obrońca Uciśnionych….Taak to do ciebie pasuje. Ty i ci twoi fani. Nierozłączna całość tak bardzo żałosna. Hardy wydaje ci się że ty i ci fani stanowicie jedność. Wydaje ci się że jesteście połączeni jakąś więzią. Może to jest prawda Hardy. Teraz mówi o tym każdy. Każdy z tobą się identyfikuje, wykrzykuje twoje imię, noszą twoje koszulki, zaczynają malować swoje mordy tak samo jak ty to robisz. Masz za sobą rzeszę ludzi. Zgodze się z tym. Ale jest jeden bardzo ważny szczegół. Oczywiście nikt do tego się nie przyzna i ty też będziesz się sprzeciwiał ale ta więź która jest między wami to jest coś cienkiego i delikatnego. Jeśli tak bardzo chcesz wracać do przeszłości dobrze. Zatem wróćmy do przeszłości. Przypomnij sobie co było po twoim występie w TNA. Co było po ME ze Stingiem? Chcesz mi powiedzieć że wtedy ta więź nadal trwała? Chcesz mi powiedzieć że oni się od ciebie nie odwrócili? A kto krzyczał bullshit ? Ja, Sting? Otóż nie Jeffrey. To wszystko krzyczeli ci ludzie którzy uważali cię wtedy za śmiecia. Na tym się nie zakończyło. W całym internecie, telewizji, prasie było o tobie głośno ale była to zła sława. Każdy doradzał ci odwyk, koniec z wrestlingiem. Zapomniałeś o tym tak? Uważasz że ci ludzie popełnili błąd tak samo jak tobie się to zdarzyło. Ci ludzie już o tym nie pamiętają. Kochają jednego dnia a drugiego nienawidzą. Właśnie dlatego nie warto im ufać. Ja mam za sobą małą garstkę ale wiem że mogę nazwać ich armią. Nie pobijają twojej rzeszy liczebnością ale mają coś co czyni ich wyjątkowymi. Oni kroczą moją drogą bez względu na wszystko. Właśnie to jest ten szczegół i twój błąd który popełniasz. Pomyśl że tak samo może być po naszej walce. Co jeśli przegrasz? Rozumiem że jesteś pewny siebie ale zastanów się Jeffrey. Co będzie wtedy? Zaczną krzyczeć że jesteś do dupy bo nie mogłeś pokonać mnie ? A przecież ja dla nich nic nie znaczę tak samo dla ciebie. Prawie każdy popełnia taki błąd. I to jest moja droga zbawienia. Ale ty nie chcesz nią kroczyć. To twój wybór i twoja wola. Wiesz nie bardzo przejmuję się tym czy na PPV przegram czy wygram. Akurat ludzie którzy idą za mną wiedzą że plan i misja nawracania jest długotrwała i pracochłonna. Oni nigdy się nie odwrócą. A ci ludzie ? Mam ich gdzieś. Dla mnie nie znaczą nic. A ty mimo wszystko chcesz się z nimi utożsamiać. Śmiało Jeff, spójrz jak teraz wyglądasz. Nasza walka na Our World będzie walką falls count anywhere. Cieszy mnie ten fakt Jeffrey. Wiesz czemu? Dzięki takiej opcji tego matchu będę mógł przypiąć cię wśród tych wszystkich ludzi którzy skandują twoje imię. Będę mógł okładać cię wśród tych wszystkich fałszywych świn które będą siedziały na widowni. Jak myślisz czy ktokolwiek rzuci ci się na pomoc? Nie. Oni będą chcieli oglądać show które im zagwarantujemy. Bolesna prawda jest taka Jeff że nie będą zwracali uwagi czy coś mi robisz czy ja tobie. Oni chcą tylko show. Tylko to ich interesuję. Ale ty nadal uważasz że jestem nikim bo ich nie szanuję, że uważam się za lepszego. Ja taki jestem bo znam wartości o których ty mówisz tylko że tak naprawdę nie wiesz co one oznaczają. To o czym ty mówisz to jest tylko twoje mniemanie na ten temat ale prawda jest inna a ty nie zdajesz sobie z tego sprawy. Zauważyłem że jesteś pewny siebie i uważasz że na PPV odbędziesz bardzo łatwą przeprawę. Myślisz że wejdziesz na ring, wykonasz kilka akcji i skończysz to? Powtarzasz bo milion razy że mnie zmasakrujesz ? W jakim świecie ty żyjesz? Rozumiem że jesteś optymistą ale przesadzasz. Ja jestem realistą i wiem że będzie to walka jedna z najtrudniejszych. Ale tak naprawdę od niej nic nie zależy. Tak Hardy, zrozum to że nawet jeśli wygrasz co graniczy z cudem to ja nie odejdę. Zawsze będę tam gdzie ty. WCE to najodpowiedniejsze miejsce do realizowania mojej misji która została mi powierzona. Chcesz mi przeszkodzić, proszę bardzo. Próbuj. Tylko wiedz jedno. Ja mam czas. Ja nawet gdybym osiągnął tutaj wszystko co tylko możliwe to i tak zostałbym w tym miejscu. Nie uważam WCE za swój dom, bo mój dom wygląda całkiem inaczej i nie można go sobie wyobrazić. Ale ta federacja zrzesza ludzi którzy teoretycznie mogliby coś znaczyć na tym świecie ale potrzebują przewodnika życiowego aby naprowadził ich na dobrą drogę. Twoje przekonanie że każdy wyrył swoje ścieżki i już nigdy z nich nie zboczy jest błędne. Wpajasz to wszystkim a to głupota. Każdy, zawsze może zejść na inna drogę. Czasem złą a czasem lepszą. Nie ma człowieka który szedłby słuszną drogą przez całe życie. Ja wiem i pozwolę sobie na nazwanie mojej drogi słuszną. Mam gdzieś to co o mnie sądzisz. Możesz porównywać mnie do wielu, możesz wymieniać mi kogo pokonałeś. Po co ? Co chcesz osiągnąć takimi zagrywkami? Pomyśl czy to przynosi jakikolwiek skutek? Nie. Jeffrey ty nic przez to nie osiągasz. Oddziel nareszcie to co było od tego co jest. Postaw grubą kreskę. Jest kilka powodów tego a jednym z nich jest to że kiedyś byłeś inny Jeff. Kiedyś może i znaczyłeś wiele. Ale teraz pozostało ci tylko przekonanie że nadal znaczysz wiele a tak nie jest. Zdaj sobie sprawę z tego że ja nigdy nie zachwycałem się przy twoich walkach bo dla mnie były one normalne? O wiele więcej widziałem w swoim życiu niż ty. Naśmiewasz się z RoH. Jakim prawem ? Myślisz że tam znalazłbyś swoje miejsce ? Myślisz że przyjęliby cie z otwartymi rękami? To nie WWE. RoH to rozdział mojego życia który już zamknąłem i z którego jestem dumny. Osiągnąłem tam wiele a ty nie masz prawa o tym wiedzieć bo nie masz pojęcia jakie zasady tam panują. Mówisz mi że nie podlizujesz się nikomu. Strasznie zaprzeczasz temu. A co chciałeś osiągną mówiąc że Daniel Bryan jest świetnym zawodnikiem. Chciałeś być miły? Nie rozśmieszaj mnie. Na kilometr widać że chcesz mieć sojuszników żeby cie bronili przede mną. Boisz się że gdy opuszczą cie fani to już nikt i nic ci nie pozostanie. A może szukasz towarzyszy do ponownego ćpania ? Zarzekaj się że jesteś czysty. Możesz krzyczeć do każdego z osobna że już nie bierzesz. Ale ja i tak to będę powtarzał. Jeff to jest tak jak z alkoholikiem, kto raz się nim stanie już na zawsze będzie alkoholikiem. Jeśli nie pije jest to trzeźwy ale mimo wszystko alkoholik. Ty też nie wymażesz ze swojego życia tego epizodu. Nie odetniesz się od wszystkiego. Zawsze będziesz z tym kojarzony. Jeśli jesteś teraz czysty to dobrze ale pamiętaj że nadal jesteś ćpunem. Ćpunem który nie bierze. Może teraz wróćmy do tego że mnie nie było przez dość długi okres czasu. Jak myślisz Jeff co robiłem przez miniony tydzień gdy mnie nie było? Myślisz że schowałem się pod łóżeczko i płakałem tak jak ty to chciałeś zrobić ale powstrzymałeś się gdy zobaczyłeś że pod łóżeczkiem jest ciemno ? Odpowiedź jest jedna. Nie. Przez miniony czas ciężko pracowałem. Przygotowywałem nie siebie. Przygotowywałem swoich ludzi którzy idą za mną. Nauczałem ich i tłumaczyłem wiele rzeczy. Nie chciałem tracić na ciebie czasu. Ale teraz jesteśmy już kilka dni przed PPV i musiałem powrócić żeby przypomnieć ci o swojej obecności. Już ogłosiłeś się zwycięzcą a zapomniałeś o tym że ja nadal jestem w tej fedracji i zawsze będę. Jestem Naznaczony rozumiesz? Nie zapominaj o tym ważnym szczególe. Ależ oczywiście ty o niczym nie pamiętasz. Ty jesteś cały w skowronkach bo myślisz że ktoś się ciebie boi. Może Jeffrey liczyłeś na to że nie będziesz musiał stawać ze mną do ringu. Oj błąd Hardy. Jestem przeznaczeniem od którego nigdy się nie uwolnisz. Tych zasrańców na publice też nigdy nie uwolnisz. Przeznaczenia się nie wybiera, z przeznaczeniem trzeba się zgadzać. Ty pogodzisz się z nim już niedługo na PPV MY WORLD ! Hardy radzę ci zastanów się nad swoim życiem po PPV, zastanów się jak się ono zmieni. Pamiętaj że po naszej walce nic już nie będzie takie samo. Zostanie tylko niezmienione i nieugięte przeznaczenie. Zostanę ja. Nigdy nie zniknie. Nie zadowolę cie samozwańcu. Bo ja jestem Nazaczony i to ja jestem przeznaczenie !

[CM Punk kończy i wraca do swojej szatni. Spokojnie zamyka drzwi do niej, a kamerzysta ujmuje napis na drzwiach Punka "Przeznaczenie".]

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane2bypsddreamsjimmyja.png

[Widzimy Kane'a siedzącego w swojej szatni z głową spuszczoną w dół, zaczyna spokojnie mówić]

 

 

Był sobie kiedyś pewien chłopiec, niczym nie wyróżniający się na tle swoich kolegów. Miał normalną rodzine - Matkę, Ojca i starszego brata. Chłopiec bawił się ze swoimi kolegami, chodził do szkoły, do kina, jeździł na rowerze, zupełnie nie będąc świadomym potwora, jaki w nim drzemał. Jego bratu też dobrze się powodziło, był zawsze bardzo popularny, lubiany, przykuwał uwagę wszystkich wokół. Gdy młodszy brat osiągał jakieś sukcesy, brat był lepszy, gdy młodszy złamał palec, starszy rękę, cokolwiek by młodszy brat nie zrobił, starszy był w tym lepszy. Odbijało się to na relacjach z innymi, młodszy brat przez całe życie był w cieniu starszego, nawet rodzice dawali mu do zrozumienia, że jest gorszy. Z czasem zaczęło to młodszego brata denerwować, był zły na starszego, że ten przykuwa całą uwage innych. Z czasem ta złość pogłębiała się i przeobrażała w gorsze uczucia, młodszy brat czuł się gorszy, niepotrzebny, nienawidził brata za to, że przez niego rodzice nie poświęcają mu wystarczająco dużo czasu, że dla wszystkich był tylko "tym drugim", "bratem Undertakera". Nawet kiedy Undertaker omal nie spalił domu, omal nie zabijając mnie i mojej matki przy okazji odchodząc z domu, wtedy także to on był najważniejszy... Moja nienawiść do Undertakera rosła coraz bardziej, aż w końcu wyzwoliła drzemiącego we mnie potwora. Spójrz teraz na mnie bracie, to przez Ciebie stałem się potworem, przez Ciebie jedyną rzeczą jaka w życiu sprawia mi przyjemność jest zadawanie bólu i cierpienia innym, to wszystko Twoja wina! Twoja! Twoja! Twojaaa! ...Na grobie matki przysięgałem, że odnajde Cie i zniszcze! Czternaście lat... czternaście lat temu w końcu Cię odnalazłem, przez cały czas zanim Cię w końcu dopadłem jedyną rzeczą o której marzyłem było Twoje cierpienie, ten strach, kiedy wszedłem do klatki podczas Twojej walki z Shawnem Michaelsem... Czy widziałeś wtedy swoją minę? To przerażenie na Twojej twarzy, gdy Paul Bearer powiedział, że przybyłem sie zemścić. Pierwszy raz w życiu Undertaker poznał uczucie jakim jest strach. Ten strach wtedy był najwspanialszym uczuciem jakiego doznałem w swoim życiu. Ty najlepiej wiesz co to za uczucie, żywisz się strachem swoich rywali. Przez wiele lat próbowałem Cię zniszczyć. Kilkukrotnie zakopałem Cię żywcem, doprowadziłem Cię do stanu wegetatywnego, jednak ty ciągle się podnosiłeś. Byłeś nawet tak naiwny, by uwierzyć mi, że jestem Twoim przyjacielem i połączyć się ze mną w Tag Team. Pamiętasz czasy Brothers of Destruction? Jak dominowaliśmy we dwóch i nikt nie był w stanie nas pokonać? To wszystko było częścią mojego wielkiego planu. Nawet kiedy walczyliśmy w drużynie, kiedy ty obrywałeś, a Ja cie ratowałem, kiedy Ja wygrywałem walki... nawet wtedy Ty byłeś ważniejszy, ty byłeś ulubionym demonem tych wszystkich ludzi, chociaż to Ja Ci ratowałem skórę. Przez chwile myślałem, że to koniec, że Ci wybacze te wszystkie rzeczy jakie mi wyrządziłeś, ale kiedy słysze, jak ci ludzie reagują na Ciebie wpadam w furię! Doskonale wiesz, że nie zasługujesz na to, oni mają Cię za bohatera, a Ty jesteś zwykłą bezlitosną szumowiną, nie jesteś wart tych słów, których oni używają mówiąc o Tobie. Kilka miesięcy temu, kiedy po raz kolejny dałem upust swojej złości doprowadzając Ciebie do stanu wegetatywnego, zdobywając przy okazji Twój tytuł, pokazałeś że jesteś żałosny. Spójrz prawdzie w oczy Undertaker, zawsze to Ty byłeś gorszym bratem, udowodniłem to dobitnie podczas naszego ostatniego pobytu w World Wrestling Entertaiment, pamiętasz? Kiedy powróciłeś na SummerSlam mówiłeś tym wszystkim ludziom, że mnie zniszczysz, że już na Night of Champions odzyskasz swój tytuł, ci ludzie Tobie wierzyli. Niewiarygodny był ich zawód, kiedy zniszczyłem Cie na trzech galach PPV z rzędu poniżając Cię w sposób, o którym Twoi najwięksi wrogowie nawet nie marzyli by Cie poniżyć. Zostałeś zmiażdżony, zlikwidowany, pogrzebany żywcem, to był Twój koniec! Nie mogłeś się po tym podnieść! ... Jednak Ty po raz kolejny powróciłeś, nie powróciłeś potężniejszy, byłeś i jesteś nadal tym samym, gorszym bratem! Wszyscy świętowali wielki powrót Undertakera, nikt nie pamiętał o tym, co było powodem Twojej nieobecności, wszyscy się ciezyli z powrotu, a Ty... Zachowałeś się jak tchórz! Po swoim wielkim powrocie nawet nie wspomniałeś o tym, jak Cię kilka miesięcy wcześniej doprowadziłem do stanu wegetatywnego, jak Cię pogrzebałem żywcem, jak Cię niszczyłem na trzech galach z rzędu. Zupełnie uniknąłeś tematu, bez słówka o mnie ruszyłeś w swoją kolejną, już dziewiętnastą drogę do WrestleMani śrubując tam swój rekord. Zachowałeś się jak ostatni tchórz, jesteś tchórzem bracie. Boisz się spojrzeć prawdzie w oczy, ale to Ja jestem ulubionym demonem diabła, to Ja jestem tym lepszym bratem. Twoje tchórzowskie zachowanie uderzyło mnie jak nigdy wcześniej, poprzysiągłem sobie, że nie spoczne dopóty, dopóki nie przyznasz, że to Kane, nie Undertaker tylko Ja jestem najpotężniejszym demonem na świecie. Przybyłem za Tobą aż tutaj i będę podąrzał za Tobą jak cień okładając Cię przy każdej nadarzającej się okazji dopóty, dopóki nie przyznasz, że to Ja jestem najlepszy!



 

 

[Kane wstaje kopiąc w kosz na śmieci, po drodze spotyka woźnego, który chce coś powiedzieć do niego, co jeszcze bardziej wścieka potwora, który uderza woźnego, rzuca go na stół stojący w korytarzu i odchodzi]

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

47.png

 

[Człowiek z kamerą przechadza się po budynku WCE, wchodzi do siłowni, gdzie trenuje Rey Mysterio, ten widząc reportera robi przerwę i zaczyna mówić:]

 

Jak obiecałem, tak dotrzymałem słowa, spotykamy się już kolejny raz, trzeba trochę stanowczości i częstszych wypowiedzi, ponieważ już za kilka dni odbędzie się kolejna w historii federacji gala PPV pod nazwą Our World. To będzie wielkie widowisko, wielkie i historyczne widowisko, to na tej gali odbędzie się mój debiut PPV po powrocie, to na tym świetnym widowisku wszyscy zebrani ujrzą genialne walki, mrożące krew w żyłach akcje, finishery, lecz to nic w porównaniu z tym, co odbędzie się podczas mojej walki. W karcie zapowiedzianych jest wiele świetnych pojedynków, wielu znakomitych wrestlerów, lecz to moja walka, moja dominacja i moja wygrana nad Alberto Del Rio będzie wisienką na tym torcie, którym jest gala PPV. Czyż nie tak będzie mój drogi Alberto? Solidnie przygotowywałem się do tego pojedynku, nie szczędziłem dni, ani nocy, a to wszystko po to, by cały świat ujrzał, kto tak naprawdę jest gwiazdą tej federacji, kto jest prawdziwym meksykaninem i kto jest prawdziwym luchadorem oraz to kto dotrzymuje obietnic w swoich wypowiedziach, a nie rzuca słów na wiatr. Nigdy nie będę trzymał języka za zębami, mówią to co myślę i to co jest prawdą, dziwne, że jeszcze się nie zorientowałeś. Rzeczywiście, mój występ na tej gali to będzie sparing, przed większymi celami, jakimi czekają na tych dobrych i sprawiedliwych, nie ukrywajmy, że będzie to moja dominacja, bądź co bądź z pozytywnym również skutkiem dla Ciebie, przynajmniej nauczysz się kilku nowych rzeczy, czy poprawisz kondycję, bo podczas ostatniego naszego pojedynku było z tym kiepsko, psułeś to widowisko, a tym samym obrażałeś mój piękny kraj. To nie bajka Alberto, to rzeczywisty świat, w którym fani decydują na kogo postawić, kto jest najlepszy, kto ma przed sobą przyszłość, już Ci najmłodsi to wiedzą! Każdy to wie, że warto stawiać na kogoś tak rozwojowego jak ja, na kogoś takiego, który dostarcza tylu emocji i wrażeń. Niestety, te cechy do Ciebie nie należą. Nie tylko chcę zwalczać zła, czy nieudaczników w przyszłości, ja już to robię! A pierwszym pokonanym i sprowadzonym do porządku będziesz Ty! Mylisz się ta historia będzie przełomem w mojej karierze i zakończy się wielkim sukcesem, sławą, w końcu zwycięży sprawiedliwość, jak to powinno mieć miejsce zawsze, niestety tacy ludzie jak Ty tego nie rozumieją, ale do czasu, do czasu kiedy ktoś taki jak ja wam to uświadomi. Alberto czy jesteś głuchy? Jak wspominałem ból i cierpienie jest wpisane w ten sport i nie musisz mnie nim straszyć, ponieważ wiele już cierpiałem i nic, ani nikt mnie nie złamie, lecz teraz ja będę wymierzał sprawiedliwość, a ból i cierpienie, które sprawię Tobie, będzie odkupieniem za wyrządzone szkody i możliwością zmiany swojego postępowania, tylko czy Jesteś gotów na gorycz porażki, ból i cierpienie? Czy to wytrzymasz? Czy jesteś tylko bałwochwalcą czy wrestlerem? Przemyśl to, jeszcze nie jest za późno. Masz rację nie mam żadnych super mocy, jestem zwykłym człowiek tak jak i Ty! Lecz ja posiadam talent i umiejętności, dzięki którym jestem w stanie dużo osiągnąć, dzięki którym jestem w stanie stworzyć wspaniałe widowisko, prowadzące do mojego zwycięstwa. Aby coś znaczyć należy zachować swój honor, być patriotą, lecz Twoje zachowanie wskazuje na coś zupełnie innego, porzuciłeś maskę luchadora, chwalisz się swoim majątkiem, to ma być prawdziwy Meksykanin? Jesteś pozbawiony jakichkolwiek wartości jak i honoru, a tylko tacy ludzie mają przyszłość na tym brutalnym świecie. Nie ważne skąd pochodzisz, z jakiej rodziny, klasy czy warstwy społecznej jesteś, nie to się liczy mój drogi Alberto! Uświadom sobie, że tylko dzięki sprawiedliwości, honorowi i respektu u publiczności można coś zyskać, czego jestem znakomitym przykładem. Być może nie wstydzisz się swojej twarzy, lecz każdy porzucający maskę, a wcześniej dzierżący ją, nazywany jest zdrajcą, takie są zasady i ja ich przestrzegam za wszelką cenę, mój kraj jest dla mnie najważniejszy, a Ty hańbisz go na każdym kroku! zasługujesz na uwagę? Dzięki czemu? Hę? No pytam się, co takiego jest w Tobie? Pieniądze, dzięki którym myślisz, że będziesz twarzą tej znakomitej federacji? Czy może nędzne zagrywki, dzięki którym ledwo co zdołasz wygrywać walki? Uważasz, że warto to prezentować całemu światu? Uważasz, że ludzie to pokochają? Nie słyszysz tych gwizdów i buczenia, podczas każdego Twojego wejścia, czy każdej Twej walki? To chyba o czymś świadczy, czyż nie? Zniszczę Cię, Zniszczę Cię... to już naprawdę staję się nudne i szkoda marnować czas na oglądanie takich wypowiedzi, przekonamy się na PPV kto tak naprawdę jest lepszy, lecz jak choćby mimo porażki, której nie zamierzam ponieść nic stracę, ponieważ przegram po wielkiej dominacji, wielkim widowisku i niesprawiedliwej walce, a tylko prawda i sprawiedliwość może osądzić prawdziwe umiejętności wrestlera. Owszem do tej pory szczęście było po Twojej stronie, lecz czas na gruntowne zmiany, już od tej gali wszystko się zmieni, na lepsze, zapanuje porządek. Jeszcze jedno jak śmiesz obrażać mojego przyjaciela Kofiego? Tylko to, że pochodzi z innego kraju skreśla go mimo determinacji, umiejętności z pasa i sukcesów? Alberto spójrz prawdzie w oczy, nie masz tutaj czego szukać, już każdy jest w stanie wygrać z kimś takim jak Ty. Więc mój drogi Alberto! Szykuj się, przygotuj się jak najlepiej, żeby chociaż z Twojej strony wyglądało to przyzwoicie, nie chcesz chyba doznać goryczy porażki po słabej walce, stracisz swoją reputację, fortunę, która nie wiedzieć czemu tak jest dla Ciebie ważna. Tak więc do zobaczenia, na najbliższej PPV!

Kilka słów do Hernandeza, cieszę się, że obrałeś dobrą drogę, trzeba zwalczać takich jak Del Rio, aby zapanował ład i porządek, wszystko to będzie miało miejsce na najbliższej gali, cały naród jest ze mną i nie zawiodę go.

A tymczasem wracam do ćwiczeń, w końcu ktoś musi podnieś rangę tego widowiska.

Ciao!

 

[Rey wraca do ćwiczeń, a facet z kamerą wychodzi z siłowni, obraz urywa się]
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kofikingston11232009jg0.jpg

Witajcie..teraz już naprawde ostani raz pojawiam się przed galą PPV która jest już za dwa dni, czekam z niecierpliwością czekam już na moją walke i teraz nie potrafie sobie znaleźć miejsca, ponieważ jestem gotowy na swoją walke jak jeszcze nigdy, mogłbym ją stoczyć w każdej chwili z myślą co jest jej celem.Pas Conitnental Championship, naprawde od mojej wygranej na CrashDay z Christianem i Johnem Morrisonem, rozpocząłem ostry trening mocne przygotowania, sprawa jest dla mnie poważna bo zdaje sobie sprawe z tego że jak wygra Wade Barrett to jego następnym przeciwnikiem będzie John Morrison albo Christian a ja usunę się w cień, a wcale tego niechce, to ja mam zamiar zmierzyć się z Christianem albo z Morrisonem posiadając pas Continental Championship.Naprawde po moich wszystkich słowach do was biore się w siłe i jestem coraz pewniejszy mojego zwycięstwa i zdobycia pasa kontynentalnego.Macie na mnie dobry wpływ przynajmniej jak mnie słuchacie dlatego mam nadzieje że wierzycie we mnie i w moją wygraną na PPV.Pas Continental Championship będzie moim pierwszym pasem w WCE, pierwszym i nie ostanim ponieważ to początek mojej kariery tutaj, gdy oczywiście nie przytrafi się jakaś poważna kontuzja tutaj albo niewiem czemu odejde z federacji ale mam nadzieje że tak się nie stanie, to osiągne tutaj bardzo wiele.Z tego co wiem na Our World o pas WCE Championship Shelton Benjamin ma zmierzyć się z Batistą dwaj wrestlerzy zasłużyli sobie na Main Event na PPV a ja jestem w trakcie tego aby osiągnąc to co Batista czy Shelton Benjamin, teraz oni a za niedługo ja.Teraz walcze o Continental Championship i zdobęde ten pas i to będzie pierwszy krok to zdobycia WCE Championship.

Na PPV Our World jest aż 9 walk, wiem że nie uczesnicze w najważniejszej walce tego wieczoru i napewno większość z was czeka na te Main Eventy o WCE Championship czy World Heavyweight Championship ale zrobie wszystko żeby uszczęśliwić was i siebie, zrobić jak najlepsze Show i zdobyć Continental Championship.Może to i zwykły Singles Match a nie Extreme Rules czy Ladder Match ale postaram się stworzyć najlpesze Show na gali, z Barrettem ostani raz walczył bardzo...bardzo dawno temu ale wczoraj obejżałem kilka naszych walk i mniej więcej wiem jak go pokonać ale wiem że żadne strategie w Wrestlingu nie pomagają, liczą się umiejętności i wola zwycięstwa.Wade Barrett myśli tylko o obronie swojego złota a nie myśli o swoim przeciwniku czyli o mnie i to jest wielki błąd bo wydaje mu się że jedno zwycięstwo ze mną i w dodatku bardzo dawno temu da mu zwycięstwo na najbliższym PPV.W sumie niech dalej tak myśli tym lepiej dla mnie, ja przygotowałem się do wszystkiego i moja wygrana jest tutaj bardzo możliwa, mam nadzieje że moim fani myślą tak samo jak ja.Nie po to wygrałem walke 1.Contenter for Continental Championship żeby teraz przegrywać na Our World o ten pas.Zrobiłem jedno teraz zrobie drugie.Trzeba dokończyć to co zacząłem.NIe raz już posiadałem pasy mistrzowskie więc wiem jak być mistrzem i wiem że to ogromna odpowiedzalność, ale po to przybyłem to Wrestle Championship Entertaiment żeby właśnie na najbliższym PPV zdobyć swój pierwszy raz.Wade Barrett dla ciebie to będzie kolejna bezproblemowa walka, dla mnie ta walka wiele znaczy w mojej karierze i traktuje ją naprawde serio i tobie też radze bo nie wygrasz tak łatwo, właściwie to wogóle nie wygrasz ponieważ odbiore ci twoje złoto i teraz ja będe reprezentował roster CrashDay z pasem Contiental Championship.Widzimy się na gali BOOM BOOM...


  • Posty:  162
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

220px-Dolph_Ziggler.jpg

Pewna postac śmiałym szczęśliwym krokiem wchodzi do budynków na Backstage Crashday . Po jego usmieszku mozna stwierdzic , że albo jest nienormalny albo coś chodzi mu po głowie.



-Hi i'm Dolph Ziggler witam wszystkich

(wchodzi do szatni i podchodzi do jakiegoś wrestlera)

-Hi i'm Dolph Ziggler

i tak w kółko pare razy

Jesteście pewni tak , więc zazdrościcie mi pewnego dnia to ja bede na szczycie . Będę patrzał na was z góry i mijał bez słowa . A ty (pokazuje na mistrza swiata WCE) będziesz minie prosił o autograf , a wtedy sie podpisze Dolph Ziggler lepiej zapamietajcie jak to sie pisze i czyta , w koncu wykujecie ten napis Na pasie WCE World Championship , możecie to zrobic teraz i tak do tego dojdzie . Wiem czemu tak na mnie patrzycie i niech wam sie nie wydaje , że to ze mną coś nie tak nędzny niewolnicy systemu . Już was rozgryzłem niekażdy jest taki jak ja (Ściągam koszulke i chwale sie swoim wygladem , zamykając oczy z doumy) Patrzcie i płaczcie : Perfekcyjne ciało , perfekcyjny sttl ,perfekcyjny wygląd , perfekcyjna osobowośc , uroda i wdzięk . jednym słowem I'm perfection (otwieram oczy zadumany w sobie). Co już wyszli :shock: o wy skur :censored: . Zazdrość nie radość . (wychodzę z szatni i spotykam woźnego)Hi I'm Dolph Ziggler (Woźny sie zaśmiał)Ty nędzny robolu nie zasługujesz nawet bym cię pobił ale ZAPAMIĘTAJ DOLPH ZIGGLER PRZYSZŁOŚĆ WCE.
Edytowane przez Gość

  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

9f7bdbb9a28f67b7.png

 

I'm going to take you to the hell and back here!

 

[ Wade siedzi w szatni, w rękach ma swój pas. Kończy oglądać wypowiedż Kofi'ego Kingston'a, po czym spogląda na tytuł i zaczyna mówić. ]

 

Witam Was, już poraz kolejny w tym tygodniu. Zapewne jest to dla Was wszystkich zaszczyt, znów ujrzeć mistrza kontynentalnego który ponownie ma coś do powiedzenia. Tylko że dziś będzie to krótsza przemowa gdyż mam mało czasu, a muszę się jeszcze przygotować do walki na niedzielnym PPV o nazwie "Our World". Jak już kiedyś powiedziałem to nie będzie "Nasz Świat" lecz mój and only mine! Remember that you always! Kofi, biedaku do tej pory nic się nie nauczyłeś, nie wyciągnąłeś żadnych wniosków z tego co do tej pory powiedziałem, cóż szkoda. Ale nie martwię się tym, gdyż już w tą niedziele skope Ci te czarne dupsko. Będzie to taki łomot że popamiętasz go do końca swej marniej kariery we Wrestle Championship Entertaiment. Kofi powiem Ci tyle że tak bywa, taka jest rzeczywistość. Zazwyczaj Ci których pokonałem, ze łzami w oczach i z obolałym ciałem schodzili a raczej byli znoszeni z ringu, a po kilku marnych dniach swej egyzstancji w szeregach CrashDay, rezywgnowali poprostu zwalniali się aby uniknąć kolejnego starcia ze mną. W twym przypadku może być inaczej bo pewnie dalej będziesz w naszych szeregach, lecz wiedz jedno że ja tak łatwo nie oddam zwycięstwa, nie oddam mojego złota byle jakiemuś czarnuchowi który myśle że udało mu się wygrać walkę o miano No.1 Contender'a do mego pasa. Z tą walką miałeś dużo szczęści, gdyż twoi rywale nie byli do końca dysponowani. Bądżmy szczerzy i spójrzmy z kim walczyłeś. Jakiś tam Christian który jest frajerem i cały czas gada o tym że był WCE Championem, a już nim nie jest. Dla tego człowieka liczy się chyba tylko przeszłość, a powiniem zainteresować się tym co dzieje się w chwili obecnej. Christian aktualnie nie jest już kimś ważnym w społeczności WCE, spójrzcie na niego, od dawna nie wygrał już żadnej walki, a na jakieś zwycięstwo się nie zapowiada, ale koniec gadania o tym śmieciu. Powiem jeszcze kilka słów o John'ie Morrison'ie. Where are you now? Zamiast przygotowywać się do walki, to szlajasz się niewiadomo gdzie. Dawno nie widziałem Cię w budynku WCE. Chyba zapomniałeś że masz walkę na PPV i to o miano No.1 Contender'a for Continental Championship. Szkoda mych słów na Ciebie które wypowiedział bo człowieku jesteś żałosny tak jak twój finisher. Zdanie które teraz wypowiem kieruje do Was Christian i JoMo. Wiedzcie że jak już uporam się z Kingston'em i go zniszczę to przyjdzie czas aby pogrążyć któregoś z Was! I jest mi to obojętne, a na niedzielnej gali zobaczycie co czeka jednego z Was!

 

[ Barrett ponownie spogląda na swój pas. Patrzy na niego dłuższą chwilę, po czym zakłada go na swe ramię i zaczyna mówić. ]



Teraz przejdę do sedna mej dzisiejszej wypowiedzi. Więc Kofi myślisz że mnie pokonasz?! Jeśli tak uważasz to jesteś w błędzie i z każdą chwilą brniesz w niego coraz dalej. Ale ja pokażę Ci prawde, pokaże Ci rzeczywistość, którą stanowie ja. Rozumiesz to? A z resztą nie obchodzi mnie to czy romumiesz to czy nie, bo i tak Cię zniszczę. Podczas naszej walki nie będzie taryfy ulgowej, wygra ten silniejszy, lepszy i mocniejszy psychicznie czyli ja! Na tę walkę jestem dobrze przygotowany i nastawiony psychicznie już od kilkunastu dni, więc nie mogę się jej doczekać. Kofi, mam dla Ciebie złą wiadomość, a mianowicie wiedz że zrobię wszystko aby pas dalej był na mym ramieniu, a Twój sprzeciw nie jest ważny i napewno nie będzie się liczył w ringu. Bo zapewne myślisz że jak coś tam nagadałeś, obraziłeś mnie to ma mnie zdekoncentrować? Oj, niestety nie. Wiedz że wcale nie muszę wyjść zwycięsko z walki, jak dla mnie może być nawet No Contest bo i tak dalej będę posiadczem pas Continental. Ten tytuł wiele dla mnie znaczy ponieważ jest to mój pierwszy pas w tej federacji. Jak przybyłem do WCE byłem nikim, aż do pamiętnej walki z Daniel'em Bryan'em podczas której zdobyłem mój tytuł i mam go do dnia dzisiejszego. Kofi w swej ostatniej wypowiedzi powiedziałeś dobre zdanie i muszę je zacytować : "Pas Conitnental Championship, naprawde od mojej wygranej na CrashDay z Christianem i Johnem Morrisonem, rozpocząłem ostry trening mocne przygotowania, sprawa jest dla mnie poważna bo zdaje sobie sprawe z tego że jak wygra Wade Barrett to jego następnym przeciwnikiem będzie John Morrison albo Christian a ja usunę się w cień, a wcale tego niechce, to ja mam zamiar zmierzyć się z Christianem albo z Morrisonem posiadając pas Continental Championship." Po części muszę się z Tobą zgodzić, bo już wiesz że przegrasz. Na 100% po niedzielnej gali staniesz w cieniu, i to ja będe bronił mego pasa na następnym PPV przed John'em Morrisone bądż Christian'em. Ta nasza walka dla to też wielkie wydarzenie jak dla ciebie. Tylko że ja wyjde z niego zwycięko ponieważ I'm better than others! I'm better than you! I'm better than Kofi Kingston! To koniec na dziś. Widzimy sie na gali!

 

I'm going to take you to the hell and back here!

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  254
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

aeroboy.jpg

[Kamerzysta idzie korytarzem i nagle przy nim pojawia się AeroBoy]

Witam, amerykańska mendo. Już niedługo PPV. Gala na której być może zadebiutuje. Mój debiut ma być huczny i zapadnie każdemu w pamięć. Takk AeroBoy musi mieć huczny debiut, to nie może przejść niezauważone. Bez echa, nie może obyć się też walka dwóch meksykanów. Alberto del Rio vs. Rey Mysterio. Tak ta walka zasługuje na duże zainteresowanie ! W końcu przecież walczyć będą dwaj moi rodacy. To będzie niezapomniane widowisko którego żaden parszywy amerykanin nie może zepsuć. Alberto to świetny wrestler i ma niesamowite umiejętności ! Jednym ruchem potrafi sprawić by przeciwnika "zabolało". Tak to wielka klasa. A Rey? Rey to nędzna podróba luchadora, który swoimi kolorowymi maskami zabawia dzieci. Rey to tania maskotka i niczym innym już nie będzie. Chyba że workiem treningowym.Tak, Alberto wygra tą batalie i pokarze Ryjkowi gdzie pieski zimują !! Rey nie masz na co liczyć zostaniesz zmiażdżony, rozdeptany jak robal. Od męczarni nikt cię nie uratuje. Poznasz co to ból. Alberto się tobą zajmie ! HAHAHA :twisted:

[Kamerzysta ze złośliwym uśmiechem pyta się AB czy widział wypowiedź nowej gwiazdy WCE- Hernandeza]

Hernandez, jak śmiesz mnie obrażać ? Myślisz że jak jesteś napakowany i silny to nadajesz się na obywatela Meksyku ? Obrażasz moją maskę ? Obrażasz najstarszą tradycję meksykańską ! Obrażasz tradycje luchadorów? Plugawisz honor mieszkańców Meksyku. I ty śmiesz sie nazywać Meksykanem ? Popatrz na siebie, myślisz że jak założysz gacie z kolorami flagi Meksyku to wszyscy się ciebie będą bali ? Twoja sterta mięśni nie może się równać z moją zwinnością i szybkością. Nawet nie zauważysz jak mały estúpido przemknie ci przed oczami i już więcej się nie obudzisz ! Poznasz ból za to że obraziłeś tradycje, poznasz gorycz przegranej za to że wyśmiewałeś się ze mnie. Nie masz honoru by reprezentować Meksyku. Mojego ukochanego Meksyku, ... Spoglądasz na swoje mięśnie, nazywasz siebie prawdziwym Hombre a nie wiesz, że może za ścianą są lepsi od ciebie wrestlerzy. I każdy jest gotowy skopać ci tyłek. Bolesna prawda.. i nic na to nie poradzisz. Bo to jest Ameryka. Tu nie ma łatwo Hernandez. Jeśli mi nie wierzysz za niedługo przekonasz się na własnej skórze muchacho ! Już niedługo zostaniesz moim workiem do treningów. Odpowiada ci taka rola ?

Może w Meksyku uchodziłeś za gwiazdę, ale tu tak nie będzie. Twój żałosny poziom jest za niski na WCE. Możesz wracać skąd przybyłeś.

[AeroBoy przerywa na chwilę, lecz jednak mówi dalej...]

W Meksyku spędziłem najlepsze lata mego życia. W meksykańskich federacjach uczyłem się stylu high fly. Poznawałem lucha libre. Trenowałem wraz z najlepszymi gwiazdami federacji. I oto staję tutaj w WCE. Pełen sił do walki i odwagi. Wielu nabija się z powodu mojego młodego wieku. Co to te marne 21 lat jak na WCE. Lecz prawda jest taka że zacząłem trenować wrestling gdy miałem 10 lat. Wiele przelanych prze zemnie łez po tym jak obrywałem od silniejszych. Wiele kropli potu przelanych aby móc robić to co nie wielu potrafi. I oto stoję tutaj. Na Amerykańskiej ziemi pełnej przemocy i niesprawiedliwości.Stoję tutaj aby pokazać tym że aby coś osiągnąć trzeba na to zasłużyć.Trzeba się wiele napracować aby wyrobić sobie renomę...

Nieraz wspominam ojczyznę, tęsknię za nią. Bardzo brakuje mi domu, lecz wiem że to moje poświęcenie kiedyś zaowocuje i stanę się największą gwiazdą Wrestle Championship Entertaiment. Ehh marny żywot wrestlera .... chcę abyście wiedzieli że AeroBoy nigdy nie odpuszcza i

no apologies!

[AeroBoy wsłuch***je się chwile w martwą ciszę a następnie odchodzi]

________

Eh moje wypociny dalej słabe, lecz już coś jednak ruszyłem. Z czasem postaram się pisać lepsze i dłuższe posty. Aktualnie nie mam za dużo czasu na pisanie więc starczy to co jest. Jeśli by miał ktoś dla mnie jakieś rady to niech wyśle na PW :)

alexisy.png

 

 


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Taker.jpg

 

Słychać gdzieś z daleka Ain't No Grave i światła gasną, a po chwili gdy się zapalają Taker stoi przed kamerą

 

Stało się... Phenomen z doliny Śmierci powrócił. Całe WCE żyje w strachu. Jednak samym początku jest tylko jedna osoba, która mi przeszkadza... Tak, młodszy bracie te słowa będę skierowane do ciebie... Przez długie lata byłeś w cieniu, jednego władcy piekieł, ale coś cię podkusiło by wyjść z szeregu i próbować zniszczyć legendę The UnderTaker'a!!! Jednak choć próbowałeś mnie uśmiercić mnie wiele razy to jesteś taki nieudolny że nie udało ci się to ani razu. Bracie przez długi czas miałeś do mnie żal, za to co kiedyś jako dziecko ci zrobiłem... Długie lata również nie mogłeś się pogodzić z tym że byłem wybrany przez szatana na swojego najbliższego sługę... Przypomnę ci również że zawsze jako dzieci to właśnie Phenom musiał cię bronić, bo sprawiałeś wszystkim kłopoty... Niestety teraz przyszedł czas zemsty, za to co zrobiłeś mi podczas ostatniego pobytu w WWE. Pamiętasz? jak zakopałeś mnie żywcem, ale sam tego byś nie uczynił tylko musiała ci pomóc jakaś banda pomyleńców, próbująca wybić się moim kosztem, ale to ty mnie zakopałeś... Ty zsypałeś na mnie tą ziemię i musiałem tam spoczywać długi czas. Jednak teraz przybyłem i się zemszczę. Będzie ból, krew, a na sam koniec zostaniesz zamknięty w najczarniejszych otchłaniach piekła, a tam będziesz się gotował i nic nie dają ci krzyki, ani również wzywanie boga... Nie polegnę póki twoja krew się nie przeleje. Tak, wiesz dla czego nazywają mnie Phenomem?..... Mój streak, który nie jedna osoba próbowała przerwać, łącznie z takimi legendami jak HBK Shawn Michaels czy ostatnio HHH dalej stoi nie ruszony, a dokładniej ciągle się powiększa, nie poprzestanę na 20 wygranych... Będę wygrywał dopóki pan piekieł da mi na to siły i moc. To co się stało, na Our World, zabiły dzwony które oznajmiły że koniec jest bliski... Twój koniec Kane, ponieważ Taker pojawił się w WCE i nadchodzą czasy w których ziemia zjednoczy się z piekłem, a przestanie istnieć coś takiego jak Niebo, ponieważ jest dla ludzi którzy wierzą że Bóg jest mocniejszy od pana piekieł i będzie w stanie go pokonać... Przyjdzie dzień sądu ostatecznego, w którym każdy z was trafi do piekła, jednak wtedy ja będę najbliższym sługusem diabła, a wasze zwłoki będę palić się w ogniu piekielnym... Teraz już nic nie będzie jak dawniej... Wrestling stanie się okrutniejszy... A The Undertaker będzie grzebał ludzie nie wierzących w szatana żywcem. Wrócę na chwile do sytuacji zaistniałej na Our World. Kane pojawiłeś się by pokazać swoją siłę, ale przeszkodził ci ten jedyny i największy Demon... Mogłeś gorzej skończyć, niż to co się stał, bo to był nic z tym co jestem w stanie ci zrobić... Pamiętaj od kogo uczyłeś się wszystkiego... Każdy twój chwyt, zachowania w ringu czy nawet postępowanie według zasada szatana. Również mój święty graal którym w WWE był pas Wagi Ciężkiej, potem stał się twój, a powód był jeden bo chciałeś być taki jak ja... Sam nie wiem jak możesz mówić o sobie ulubiony demon diabła, skora ty nawet nie wiesz jak wygląda Belzebub i na oczy go nie widziałeś. Widząc pana ciemności, mógłbyś się go przestraszyć i ten widok mógłby być dla ciebie nie do wytrzymania... Przyszedł czas zemsty, teraz to ja ciebie pogrzebie żywcem, lub przypomnę ci nasze zabawy na cmentarzysku... Tak mam na myśli to podpalenie, znów będziesz musiał założyć maskę by móc tu występować... Koniec jest bliski i ty Kane będziesz pierwszym światkiem mojej fenomenaliści i twoje zwłoki zostanę przez mnie zakopane w zbiorowej mogile dla tych których The Undertaker zniszczył... Nadszedł czas zniszczenia, Phenom przybył na ziemie w jednym celu, po duszę Kane, która zostanie sprowadzona do piekła i przeżyje tysiące cierpień, nikt nie jest w stanie wytrzymać tych widoku, jak towarzyszą Piekłu tylko demony diabła, ponieważ są już przyzwyczajone do widoku walających się wszędzie kości i litrów krwi gdzie tylko nie popatrzyć... Krew niewinnych zostanie przelana... Gdy tylko stanę do ringu to przemówi przeze mnie diabeł i w oczach będzie można zobaczyć obłęd... Koniec jest bliski... REST IN PEACE!!!

 

Taker zakrywa kamerę swym kapeluszem po czym znika...

Kurde ciężko się Takerem pisze... Ale dam rady


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Alberto-Del-Rio-Fashion-Hairstyle_display_image.jpg?1290599279

 

[Widzimy szatnię Alberto Del Rio, w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:]

 

My Name, My Name is Albertooooooo Dellll Riooooooooo!! But you … But you already know that... Jesteśmy na kilka godzin po WCE PPV Our World. Moja walka jak zwykle była jedną z lepszych, gdyż wystąpiłem w niej Ja! Alberto Del Rio od teraz kończy z miotaniem się w walkach średniego znaczenia, w walkach, które nie mają stawki, gdyż teraz na celowniku znajduje się Pas Continental! Tak się składa, że na tej gali mieliśmy zmianę posiadacza pasa Continental! Został nim nie kto inny jak Kofi Kingston! Kofi od teraz jest najbardziej nieszczęśliwym zawodnikiem CrashDay, gdyż ten pas już niedługo znajdzie się w moim posiadaniu i będę o niego toczył wojny, aż go zdobędę! Kofi od teraz nie może spać spokojnie, bo w każdej chwili może spaść na niego lawina ataków z mojej strony i wtedy nie będzie już tak łatwo jak było z Barrettem w ringu! Kingston mimo, że ma teraz pretendenta do swojego pasa, nie może patrzeć tylko na niego, bo ja jestem nieobliczalny i nie bez powodu kilka miesięcy temu byłem mistrzem Hardcore! To właśnie to doświadczenie na ringach WCE pozwoli mi zniszczyć obecnego mistrza by sam się nim stać! Kingston jest jedna wielką pomyłką, zresztą jak każdy mistrz, bo zwyczajnie nie nadają się na to miejsce! Jak można być mistrzem Continental będąc Ghanijczykiem, a podawać się za Jamajczyka? Nawet nie wiadomo skąd jesteś, więc mam propozycję. Oddaj mi pas, a sam ustal sobie z którego kraju chcesz być. Oczywiście żartuje, bo wolę zadać Ci całą nawałnicę bólu, a następnie zostawić Cię upokorzonego w ringu. Mam pochodzenie szlacheckie, dlatego nie w dobrym guście byłoby zabranie komus pasa mistrzowskiego. Ta gala pokazała dużo, bo pokazała jak daleko jestem przed osobami walczącymi o pas, tylko, że ja znów nie dostałem tej szansy. Teraz wszystko się zmieni! Osoby typu Rey Mysterio niech trzymają się ode mnie z daleka, bo zaczepki słowne mogą skończyć się … niczym! Mam was gdzieś, jestem tu po to by odnosić same sukcesy, a jak mam to robić, jeżeli Bret Hart i inne jego pachołki pchają mnie znów, bym sprał jakiegoś idiotę typu Mysterio! Koniec pomijania mnie, koniec z opuszczaniem mnie przy walkach o pas, gdyż, od teraz biore sprawy w swoje ręce i każdy kto jest przy pasie i nie zgodzi się ze mną będzie miał ostro przerąbane. Kingston to marna podróbka wrestlera, który w WCE osiągnął swój pierwszy sukces, lecz jego wygraną pocieszy się do czasu, do kiedy ja nie stane z nim w ringu do walki o ten pas! Kingston nie może czuć się nawet na chwile pewnie, ale do niego jeszcze wrócę, w końcu do CrashDay gdzie mam zamiar go zniszczyć czy w ringu czy gdzie indziej jeszcze jest czas. Pomówmy teraz o pewnej osobie, która już kiedyś była wraz ze mna w rosterze. Był on nawet moim Tag Team partnerem podczas mojego debiutu. Mowa o John’ie Morrison’nie! Ten o to człowiek można powiedzieć, że pomógł mi wejść od razu na szczyt mojej kariery w WCE, byłem mu za to bardzo wdzięczny, lecz teraz sprawa wygląda inaczej! Ja jestem tu najgroźniejszym zawodnikiem, a Morrison wygrana z Christianem wepchnął sam się w paszczę lwa! Jeżeli będziesz walczył z Kofim o pas to możesz być pewny, że to będzie twoja ostatnia szansa na zdobycie tego pasa, bo potem jedynym, który będzie miał okazje na zdobycie tego wyróżnienia będę tylko ja! Żadne Morrisony czy inne Christiany nie przeszkodzą mi w zdobyciu pasa! Kingston to marny mistrz i wiadomo, ze ktoś szybko go zmieni, podobnie jak było z Barrettem, lecz zrobię wszystko bym to ja stał się tym nowym, właściwym posiadaczem pasa Continetal! Do czegos takiego jak pas, potrzeba odpowiedniej osoby, która reprezentuje jakiś poziom w ringu jak i po za nim jest wyjątkowa. Ja spełniam wszelkie kryteria, jako, że jestem z Meksyku jestem jedyny w swoim rodzaju i jeżeli GM CrashDay nie dostrzeże mnie w najbliższych 2 miesiącach, to on może mieć problemy, lecz poczekamy na to co pod presja zrobi. Mam nadzieję, że już zrozumiał jakie jest moje przeznaczenie i kto jest największa gwiazda tej federacji i na CrashDay umieści mnie w walce, która udowodni to, że Ci zawodnicy, którzy obecnie biją się o pas są nic nie warci, a ja zasługuję na ten tytuł! Wracając do Morrisona, to znów nie mogę uwierzyć, że ktoś taki ma miejsce w kartach, a co dopiero jest wielką gwiazdą i teraz będzie walczył o pas. Przecież w każdym detalu jestem 100 razy lepszy od niego. Mam lepsze warunki, a on jedyne co ma to to swoje naskoczenie na narożnik – Starship Pain, lecz gwarantuje Ci, że jeżeli będę musiał to nie dopuszczę byś wykonał taka akcję na mnie! Za to każdy, kto stanie ze mną w ringu, może być pewien tego, że Cross Armbreaker zawita na jego ciało, a potem rozpocznie się walka! Walka z bólem i z samym sobą oraz pytanie po co zaczynałeś z największą gwiazdą tej federacji! Pas Continental jest pod całkowita dominacją z mojej strony i ktokolwiek będzie myślał o tym, ze zdobędzie ten pas to już może spodziewać się kontuzji.

Musimy wrócić do Our World, na którym to fakt przegrałem, lecz nie zawsze o to chodzi. Przegrałem walkę, lecz zaprezentowałem się dużo lepiej i pokazałem, że pas Continental jest dla mnie odpowiedni. Nie potrzebuje wygranych, by udowodnić, że jestem tu najlepszy, że dominuję szczególnie nad takimi małymi stworami jak Rey Mysterio! Rey pokonał mnie, lecz to co miało miejsce na backstage’u chyba trochę go zaskoczyło! Powiedziałem tam parę słów, które Rey raczej zapamięta sobie. Szkoda, że to nasza ostatnia konfrontacja, bo … Tak właściwie to wcale mi nie szkoda, bo ty zostajesz w miejscu a ja idę wyżej! Mówię Ci papa i na koniec mogę pocałować mojego little chichuaua prosto w policzek. Tak konczy się nasza przygoda, i żegnam Cię, bo dla mnie byłeś zwykłą blokadą, która blokowała moją karierę! Teraz kończę z tobą i Kofi Kinsgton może spodziewać się najgorszego z mojej strony! Miałem wrócić do niego, lecz wole poczekać na kartę na CrashDay i dopiero jeszcze coś mówić. Trochę się zagadałem, więc przyszły mistrz Continetal żegna was, widzimy się niedługo!

 

[Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni, po czym obraz powoli zanika.]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
×
×
  • Dodaj nową pozycję...