Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cmpunk2011.png

[CM Punk otwiera drzwi od szatni i nadziewa się na kamerzystę. Korzysta z okazji i wpuszcza go do szatni. Punk wacha się przez chwilę, ale siada przed kamerą, bierze głęboki oddech i zaczyna mówić.]

Witajcie nędznicy. Wasz ukochany wybawiciel znów uraczył was swoją obecnością. Ooooh spodziewaliście się swojego ulubieńca ? Dzieci nie płaczcie, wasz ukochany Jeffrey jeszcze powróci. Cieszcie się bo oto macie przed sobą swojego wujka CM Punka ! Boicie się ? I dobrze ! Każdy powinien bać się przeznaczenia które zawsze nadejdzie a wy nie znacie dnia ani godziny ! Jeffrey ty dobrze wiesz o czym mówię prawda? Zapewne spodziewaliście się razem ze swoim Jeffersonem że Naznaczony już nigdy się tu nie pojawi, że odszedł i nie powróci. Nic bardziej błędnego. Nie było mnie tutaj przez kilka dni z jednego prostego powodu. Przebywałem w swoim domowym raju i myślałem nad milionem sposobów na które mogę zniszczyć Jeffa. Tych sposobów jest wiele, żadnego z nich nie znacie aczkolwiek zwykły Match ? Oj nie. To byłby zawód dla Jeffa który w zwykłym matchu nie potrafi nic zrobić. On potrafi pobiegać sobie z krzesełkiem i uderzać w ring bo we mnie nigdy by nie trafił. No właśnie, single match… Jeff, beznadziejny Creative Teamie może uczynicie ten pojedynek… TLC MATCHEM !! Zapewne wielu fanów Jeffreya czyli zwykłych dzieci wystraszyło się tej nazwy. Ale Jeff, ty powinieneś się ucieszyć. Ty lubisz przegrywać w takich pojedynkach. Lubisz jak ktoś cię masakruje, a tym kimś będę ja ! Myślałem nad powodem dlaczego tak bardzo cię to kręci i już wiem. Nie jest to spowodowane twoimi skłonnościami do extreme. Ty w tych pojedynkach nic nie czujesz ! To jest prawdziwy powód. Ktoś cie okłada a ty się cieszysz bo myślisz że to słoneczko bije cie promyczkami ! Oh Jeff jesteś żałosny. Ale niech świat pozna prawdę o tobie. Mam nadzieję że ten apel zostanie rozpatrzony i zarząd umożliwi mi rozprawienie się z tym nic nie wartym, byle jakim człowiekiem. Może sam Jeffrey coś powie? Ha? Rozumiem że się boisz ale może jednak odpowiesz na to wyzwanie. Czekam Hardy. Może do rzeczy. Chce powrócić do ostatniego CrashDay na którym oficjalnie powróciłem do federacji. Może zacznijmy od początku. CrashDay z walkami w których nie było mnie zapowiadało się gorzej niż beznadziejnie ale to było wiadome już od razu. Nie rozumiem tego czemu moje show, CrashDay, w mojej federacji WCE, a nie ma tam walki zbawiciela który sprawi że ta federacja stanie się lepsza niż każda inna ! Odpowiedź jest taka sama jak na kilka innych, podobnych pytań. Brzmi ona gówniany Creative Team ? Kto dostaje szansę? Rey Mysterio? Rozumiem że chcecie aby humor gościł na MOIM show ale to jest czarny humor ! Byłem zdenerwowany już od samego początku. Ale mimo wszystko czekałem cierpliwie w swojej szatni na rozwój wydarzeń. Co spotkało mnie na początku ? Jeffrey Nero Hardy wyszedł na ring. Tak, gorzej być nie mogło. Mało tego że zachowywał się jakby był u siebie. Mało tego że wszedł do mojego ringu bez pozwolenia. Zaczął rozmawiać ze swoimi zasranymi fanami jak gdyby nigdy nic ! Słuchałem jego pieprzenia o tym jak to fani i CrashDay dają mu siłe, o tym że to jego dom. Charismatic Enigma, to podziałało na mnie jak płachta na byka. Musiałem zainterweniować i dokładnie tak się stało. Widzieliście Naznaczonego we własnej osobie. W tym naszym krótkim dialogu Jeff przypomniał sobie jak to kiedyś był niszczony przez CM Punka. Powróciły do niego wszystkie wspomnienia gdy czuł ból zadawany przeze mnie. Jeff jest jedna znacząca róznica. Wtedy nie zdawałem sobie sprawy kim jestem. Teraz odnalazłem spokój i wewnętrzną ciszę. Jestem lepszym człowiekiem choć taki byłem zawsze. Wszystko czyni mnie lepszym od was wszystkich. Ale Jeff popełnił najgorszy błąd. Przestraszył się i odwrócił się do mnie plecami! Do mnie, do chodzącego ideału, do czystego, lepszego człowieka który zbawia innych. Odwrócił się do przeznaczenia ! Jeffrey to nie mogło się inaczej skończyć. Dobrze ci radzę nigdy tak nie rób. Dałem ci małą nauczkę ale pamiętaj że niedługo poczujesz mój gniew. On od początku mojego powrotu tutaj nasila się i kumuluje. Pod koniec CrashDay ogarnęła mnie nieprzenikniona radość. Na gali PPV zobaczymy pojedynek Jeff Hardy vs CM Punk. Ten dzień nie mógł zakończyć się lepiej. Ale jak wiemy Hardemu zawsze mało. On chce jeszcze bardziej wkurzyć swojego najbliższego przeciwnika. Igrasz z ogniem Jeffrey. Ale nikt ci nie zabrania, to twój wybór. Zatem Jeff postanowił po gali CrashDay przypomnieć o sobie i skierował do mnie kilka słów których pożałuje. Chyba nie wątpicie w to że Hardy zostanie zmasakrowany na PPV. Twoje całe lizanie dupy w swoim ostatnim orędziu do narodu było żałosne. Ale Jeffrey ty specjalizujesz się właśnie w takich rzeczach. Ja nie mogę już słuchać jak taki niedouczony cymbał mówi mi o przykładach z góry. Człowieku, mały nic warty człowieku otwórz oczy. Zapomnij o przeszłości, jest tylko teraźniejszą i to ja jestem teraźniejszością. Przed wami stoi jedyny i nie powtarzalny wzorzec z którego powinniście brać przykład. Więc Hardy przestań pieprzyć i wymieniać mi jakiś nędznych bożków którzy w moich oczach nadal nic nie znaczą. Jeszcze nigdy na świecie nie pojawił się ktoś tak doskonały jak CM Punk. Wiesz w tym swoim orędziu powiedziałeś tylko jedno sensowne zdanie. Nie wiedziałem że kiedykolwiek to powiem ale tak Jeffrey, zgadzam się z tobą Punk nie ma serca. Co za tym idzie? Nie kieruje się dobrem pojedynczych ludzi tylko świata, nie kieruje się durnymi impulsami i uczuciami. Hardy nie wiem co to litość, nie wiem co to opamiętanie ! W ringu przekonasz się co oznacza nie mieć serca. Nie pozostawię cię od tak sobie po twojej pierwszej przegranej po powrocie. Zakatuję cię a wiesz dla czego? W imię czego? Swojej własnej przyjemności i dla dobra ogółu żebyś więcej nie dawał tak beznadziejnego przykładu ! Od Our World zaczniesz borykać się z szeregiem kontuzji. Nie będziesz w stanie ponownie stanąć w ringu. Powiedz mi Jeff czyj to będzie koniec? Dla kogo będzie to oznaczało pożegnanie się z tymi ryczącymi, sponiewieranymi ludźmi? Mimo twojego popisywania się ja znam prawdę. Oni tego nie widzą bo są omamieni przez ciebie. Sprowadzasz ich na tą drogę którą ty sam idziesz. Masz rację masz za sobą tłumy ale ty prowadzisz ich na rzeź ! Macie racje idźcie za nim. Każdy ma wolną wolę. Tyle ze ja uświadamiam wszystkim że pójście moją drogą przynosi chwałę ! Chwałę Jeff. Uważasz że znasz coś co nazywa się chwałą, honorem. Gdzie był twój honor gdy pokazywałeś się naćpany wszystkim zgromadzonym w hali? Gdzie twój honor gdy mówiłeś że alkohol nie szkodzi? No gdzie ? Schowałeś go sobie w buty ? Najwyraźniej tak. Pojęcie twojej chwały jest wtedy gdy wygrywasz jakiś pojedynek i cieszysz mordę razem z twoimi kumplami i fanami. Jednak dla mnie chwała oznacza o wiele więcej. Zwycięstwo nad tobą będzie małą cegiełką. Chwała dla mnie będzie wtedy gdy świat stanie się lepszy dzięki mnie. To będzie trudne zadanie ale taka jest moja misja Hardy ! Nikt mi w niej nie przeszkodzi. Zauważyłem że lubisz powtarzać Go To Sleep. Dobrze Jeffrey. Skoro tak się tego domagasz zapadniesz w sen. Stanie się to już na Our World. Pamiętaj tylko o jednym, na tej gali zapadniesz w sen na wieki. A po PPV to nie będzie Our World, tylko My World. Wiesz dlaczego? Bo to ja jestem Naznaczony i to ja jestem Przeznaczenie !!

[Punk kończy mówić, uśmiecha się i obraz z kamery urywa się.]

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Alberto-Del-Rio-Fashion-Hairstyle_display_image.jpg?1290599279

 

[Jesteśmy kilka godzin po Showtime #17. Widzimy szatnię Alberto Del Rio, w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:

 

My Name, My Name is Albertooooooo Dellll Riooooooooo!! But you … But you already know that... Showtime za nami. W moim starym brandzie jako jedyny zaprezentowałem poziom, bo i Shelton i Jeff zebrali ostry wpier*ol od tych patałachów, którzy przybyli na Showtime z CrashDay. Jak mówiłem, szansy nie dostałem i nadal jej nie dostaję! Moje przeznaczenie jest nadal odstawiane na dalszy plan, lecz już niedługo Bret Hart przekona się o tym, że Del Rio to pas Continental. Pas Continental to Del Rio! Nie owijajmy w bawełnę, koniec już o Showtime na którym nie zagoszczę już nigdy, przejdźmy do PPV! Wiecie już, że zostałem ominięty i nie znajdę się w walce o pas Continental, lecz już niedługo, bo już na CrashDay rozpocznie się właściwa dominacja, która przyniesie mi pas! Na Our World przyjdzie mi znów pocałować w policzek mojego little chichuaua, najwierniejszego przyjaciela – Reya Mysterio! Rey znów stanie ze mną w ringu i znów zawiedzie swoich 6 letnich fanów. Rey, po co ty ze mną zaczynasz skoro na tym cierpi tylko twoja reputacja. Każdy doskonale wie, kto tu jest lepszy, że najlepszym Meksykaninem w WCE jestem JA! Nikt, ani nic tego ni zmieni, gdyż Rey już kilka razy udowodnił, że jedyne co umie to niszczyć marzenia swoich małych dzieci! Del Rio to już uznana marka w Wrestle Championship Entertainment, nie to co Mysterio, który jest tu już trochę czasu a mimo to nadal trafia na mnie, czyli na zaporę nie do przejścia. Już na Draft’cie wiedziałem, że jestem tu z dwoma moimi rodakami, jednym którego dobrze znam i pokonywałem już dziesiątki razy i drugim, który jest zwykłym tchórzem podobnie jak ten pierwszy. O tyle Mistico miał rozumu by zamknąć się i siedzieć w kącie, ale za to uniknie upokorzenia jakie spotka Ciebie już na Our World! O dziwo wszędzie trafiamy na siebie, nie mogę się odpędzić od tego karła, lecz kiedy już skończę z nim, zniszczę go na PPV rozpocznie się nowa karta w historii pro-wrestlingu! W tej karcie jedynym, kto będzie miał racje bytu i odnoszenia spektakularnych zwycięstw będę tylko i wyłącznie JA! Zasługuję na dużo więcej niż szlajanie się z jakimś metrowcem po ringu!

 

Alberto Del Rio prosi Ricardo o włączenie telewizora. Akurat leci zapowiedź karty na PPV Our World.” Fani są za Mysterio, bukmacherzy za Del Rio.”Po tych słowach Del Rio karze wyłączyć telewizor, po czym znów kieruje się w stronę kamery, a następnie kontynuuje przemowę.

 

To prawda, Ci nędzni małolaci nie wiedza jeszcze dobrze co to wrestling i nie mam do nich większych pretensji. Większa część starszej publiki, która zna się na rzeczy wie, że to ja wygram to starcie bez żadnych problemów. Bukmacherzy również to wiedzą. Kursy: Del Rio 1.20, Mysterio – 10.00. Dobra stawiam 300milionów na mnie. To będzie łatwiejsze niż odebranie cukierka małemu dziecku, bo tu będę musiał tylko zlać pewne małe dziecko, które łudzi się, że zdoła pokonać najwspanialszego z najwspanialszych – Alberto Del Rio! Już nie tacy jak ty, chodź podobni do ciebie próbowali i wszyscy kończyli tak samo! Teraz na liście jesteś ty, chodź po Pay Per View na niej znajdzie się każdy mistrz Continental oraz każdy, kto chociaż pomyśli o tym tytule może być pewny zguby i cierpienia z moich rąk! Jedyne czego żałuję w walce z Reyem to to, że zniszczę go bez udziału żadnych przedmiotów, tak jego kara byłaby jeszcze boleśniejsza i zapamiętałby mnie na dłużej, lecz to nie ja wyznaczam tu warunki, niestety, bo w prawdziwym świecie, gdzie nie ma takich zwariowanych istot jakimi są ludzie w WCE, już dawno byłbym mistrzem! Niestety jesteśmy w WCE gdzie rządzi Bret, który boi się o to, że z kontuzjuje jego wszystkie gwiazdy. Słusznie, bo kiedy dałby mi szanse na pas mogłoby się to źle skończyć dla ludzi typu Barrett, czy Kingston! Jest również Christian, który już raz zasmakował jak smakuje eliminacja z rąk Alberto Del Rio! Jeżeli mam to powtórzyć to bardzo proszę, lecz w gre musi wchodzić pas Continental bo po ty PPV nie interesuje mnie żadna walka, jeżeli ta walka ma mi tylko zajmować czas! Po PPV rozpocznie się nowy dział, nowa dominacja oraz będziecie musieli zmienić tabliczkę na pasie Continental, a 50na niej złotymi literami będzie zapisane moje nazwisko! Teraz skupiam się na moim chichuaua, by po raz kolejny upokorzyć tego *Um menino estúpido! Czas rozpocząć Meksykańską Fiestę z Alberto Del Rio w roli głównej, a jej wypełnjienie rozpocznie się już kiedy ten **tolinha będzie juz leżał w ringu pół żywy, będzie zwijał się z bólu i błagał mnie o litość, a wtedy ja powiem mu, że teraz jest za późno! Że teraz to ja triumfuje i otwieram sobie drzwi do pasa, który jest mi niezbędny do tego bym wypłynął na większe wody i stał się jedyną i największą gwiazdą w wrestlingu na całym świecie! Ja, ten mały (*)estúpido i PPV! Teraz to się liczy, bo to najbliższa przyszłość, ostatnie starcie kiedy potwierdze to, że w WCE jest miejsce dla jednego Meksykanina i udowodnie swoją wyższość nad tym małym frajerem, po czym przyjdzie mi tylko zatriumfować i rozpocząć marsz po mój pas!



[Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni, po czym obraz powoli zanika.]

 

 

*Um menino estúpido – Małego, głupiego chłopca

**tolinha – mały głupek

(*)estúpido - głupek

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kofikingston.png

Witam Wszystkich w tych szczególnych ostanich dniach władnia Wade'a Barretta pasa Continental Championship.Pozwólcie że przypomne moje wydarzenia w Wrestle Championship Entertaiment..Na Początku The Miz to była pierwsza osoba z którą chciałem stoczyć pojedynek i udało się na PPV High Stakes zremisowałem z nim i nie udało mi się dostać rewanżu, następnie na gali WCE Draft pokonał mnie Sheamus no widać nie rozpoczełem dobrze swojej kariery jednak to nieważne co stało wtedy ważniejsze jest co się stało na ostanim CrashDay, dostałem szanse walki 1.Contender for Coninental Championship.Obaj panowie nie docenili mnie i myślieli że prawdziwa wojna będzie między nimi a ja będe na boku.Jednak tak się nie stało, Christian były WCE Champion a John Morrison też posiadał jakieś pasy mistrzowskie już nie będe wymieniał.No krótko mówiąc obaj już coś osiągneli w tej federacji a ja jestem nowy i zostałem skreślony i niedoceniony.Wygrałem tą walke i zostałem pretendentem do pasa Continental Championship, teraz mam nadzieje że i Christian i John Morrison darzą mnie szacunkiem za to że ich pokonałem jednak tego od nikogo nie oczekuje.Obaj Panowie dostali jeszcze jedną szanse na walke o Pretendenta, moge życzyć powodzenia Morrisonowi ponieważ Christian za bardzo był pewny siebie i bardzo się ździwił.

To nie ostania rzecz jaką zrobiłem w tej federacji bo teraz trzeba się skupić na moim drugim PPV Our World.To będzie dla mnie bardzo ważne PPV owiele ważniejsze niż poprzednie bo tam chciałem tylko pokazać Miz'owi kto jest lepszy a tutaj zwycięstwo będzie bardzo ważne ponieważ wezme do ręki pas Continental Championship.Będzie to bardzo trudne zadanie ponieważ napewno Wade Barrett za wszelką cene będzie starał się obronic swój tytuł mistrzowski,ale za to ja za wszelką cene będe starał się ten pas mu odebrać.To może być szansa jedna z niewielu dlatego już na początku mojej przygody z WCE powinnienm ją wykorzystać i zdobyć mój pierwszy pas a z czasem pnąć się jeszcze wyrzej i walczyć o WCE Championship.Jednak spokojnie o tym krokami będe do tego dążył.Teraz jestem skupiony tylko na pasie Continental i na jego posiadaczu Barrecie.

Wade szanuje ciebie ponieważ wkońcu nie przez przypadek teraz ty jesteś posiadaczem pasa do którego ja jestem pretendentem.I nasza walka to bitwa być może która nie skończy sie tylko na jednej walce z naszym udziałem, bo jeżeli ja przegram to nie będzie koniec moich starań o ten pas a jeśli wygram ja, to napewno Barrett zrobi wszystko by ten pas odzyskać, jestem gotowy na wszelką wojne ktora się odbędzie między nami ponieważ chce zdobyć ten pas, a jeśli ja coś chce to będe się starał z całych sił.Być może nie doceniasz tak jak Christian czy John Morrison i obyś się ździwił tak jak obaj panowie jak odbiore ci twój pas.Pamiętam jeszcze nasze walki z za czasów inne federacji gdy ty odebrałeś mi pas Intercontinental Championship teraz moja kolej abym ja zemśił się za tamtą sytułacje i odebrał pas tobie.


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeff_Hardy_by_RomRomz.jpg

Wo! Wo! Woooo! Jestem tutaj Punk, słucham Twojej wypowiedzi po raz czwarty i mam takie pytanie... Co nas to obchodzi? Punk Ty nam nie jesteś do niczego potrzebny, nie tęsknimy za Tobą, a tak właściwie nie chcemy Cię widzieć! To, że się tu pojawiasz to żadna szczęśliwa wiadomość. Punk żaden z moich fanów, z fanów każdego innego zawodnika WCE nie boi się Ciebie bo wie, że ja czy ktoś inny obroni ich przed Twoją nudną gadką, a wiesz, że na mnie fani mogą polegać, pamiętasz jak Ty ich zawodziłeś? Pamiętasz jak nie umiałeś dla nich nic zdobyć? Na nas nie najdzie żadne przeznaczenie z Twojej strony, My już wyryliśmy swoje ścieżki i będziemy nimi podążać czy Ci się podoba czy nie, bo wiesz, co? Kto chce iść ścieżką głupca? Wszyscy pili! Wszyscy! Jednak Ty myślisz, że jesteś naznaczony. Powiedz mi kto Cię naznaczył? To jakieś naznaczenie z góry? Punk, chyba źle rozumiesz fusy w herbacie, Ci nad nami też piją, a Ty co sobie myślisz? Wiesz co Philip nie chcę żebyś zniknął, bo to pokrzyżowało by mi piękny plan, plan na który czekają tłumy, plan który zrealizuję na O U R W O R L D!! Tym planem będzie skopanie Ci tyłka! Tak! Dobrze słyszysz! Charismatic Enigma pokaże Ci swoje przeznaczenie czyli lanie takich oszołomów. Możesz przyjść na ring z wodą święconą, mam to gdzieś tak jak moi fani, kiedy będziemy walczyć w falls count enywhere match'u, będziesz przechodził obok tych ludzi, którzy piją, palą, ćpają, a każdy z nich będzie chciał Ci zrobić na złość, więc ciesz się, że walczysz ze mną tylko ze mną albo dla Ciebie aż ze mną bo gdybyś trafił na takiego Stone'a Cold'a to jedyne Twoje przeznaczenie to byłoby mijanie butelek z piwem lecących w Twoją stronę! Punk nędzny człowieku zrozum, że mnie się nie da zniszczyć dopóki mam swoich fanów, a Oni zawsze będą ze mną, zawsze! Ja zawsze będę z nimi, a Oni ze mną! Nie potrafię nic zrobić w zwykłym match'u? Nie potrafię? Mam Ci przypomnieć co już robiłem? Robiłem takie rzeczy o których Ty możesz śnić, odwalałem lepsze rzeczy w normalnych walkach niż Ty w walkach z drabinami, krzesłami i wszelkimi innymi rzeczami, dalej chcesz się oszukiwać, że możesz mnie przewyższać? Pff, że możesz się ze mną równać? Chociaż tyle, nie, nie możesz. Jestem Xtreme Enigma! Jestem uosobieniem hardcore'u i drabin w jednym, a Ty kim jesteś? Farmaceutą? Szefem kółka AA? Widzisz nie spełnili Twojej prośby cóż za pech, ale w falls count enywhere match'u mogę użyć wszystkiego, wszystkiego co mnie się spodoba ta walka nie będzie zwykłą walką ta walka będzie walką, którą wszyscy będą wspominać latami, ale nie Punk Ty już sobie myślisz jak świetnie wypadniesz, ale muszę Ci powiedzieć, że nie nie Twoja osoba będzie w centrum uwagi tej walki, a moja! To ja będę głównym bohaterem tej walki, a Ty będziesz w moim cieniu zresztą jak zawsze! Punk ile razy Ci trzeba mówić, że już nic nie biorę? Ile? Ile?! Ile?! Oj chyba będzie solidny wpierdo*. Punk jesteś taki głupi? Ja nie mam żadnego urazu związanego z moim rozwojem takiego jak Ty, ale Ty chyba nie rozróżniasz chorób, uzależnień. Jedyne moje uzależnienie to wrestling! Zapamiętaj to raz na zawsze bo nie mam zamiaru Ci wbijać tego do Twojego pustego łba. Nikogo się nie boję, a przede wszystkim nie Ciebie! Stawałem w jednym ringu z ikonami, a Ty myślisz, że będę się bał nic nie wartego pionka? Nic nie wartego pachoła, który stoi na mojej drodze? Niestety nie przyszło nam walczyć w TLC, ale ta stypulacja jest równie ciekawa? Czyż nie? Wiesz kilka osób będzie Ci mogło pomóc czyli będzie Ci łatwiej, łajzo! Walk z Tobą nie ma na CrashDay bo musimy najpierw udowodnić, że na nie zasługujemy nic za darmo! Nic! Rozumiesz dla nikogo nie ma taryfy ulgowej, oczekujesz wszystkiego co najlepsze z samego początku? Creative Team podjął bardzo mądrą decyzję nie wpuszczając Cię do ringu bo powiedz mi kto chce Cię oglądać? W tym biznesie liczą się ludzie, a więc mają dostawać Oni to czego chcą? Punk zgodnie z tym co powiedziałem nie licz, że szybko wystąpisz na gali. Fani oczekują mnie, więc to ja będę się pojawił, a nie Ty! Wiesz dlaczego pojawiłem się na CrashDay jako pierwszy? Jakaś przesłanka? Tak, dlatego Punk. Wiesz dlaczego Ciebie wpuszczono drugiego? Bo zawsze jesteś drugi! Zawsze jesteś za mną! Krok za mną. To nie jest Twój ringu, to Ty jesteś chory powinieneś się liczyć, to ring fanów WCE, a nie Twój, Punk naprawdę przyda Ci się solidna terapia bo majaczysz jakbyś miał 130 lat, ale nawet ze swoim S.E do tego nie dojdziesz. Punk czym skończyła się Twoja interwencja? Ratingi lecą na łeb na szyję. Komu podziękowano po zejściu z ringu? MNIE! Mi podziękowali fani, CT oraz wielu, wielu innych wszyscy ucieszyli się z mojego powrotu na CrashDay, z mojego powrotu do domu, a czy ktoś się ucieszył z powrotu CM Punk'a? To głośne buuuu mówiło wszystko, a skandowanie Hardy! Hardy! Hardy! Tylko potwierdzało moje słowa. Punk czy Ty myślisz, że się Ciebie wystraszyłem? Haha, zabawne. Ja po prostu nie chciałem znów wchodzić do tej samej rzeki, walczyć z zawodnikiem, który nic nie potrafi. Punk po prostu nie miałem ochoty walczyć z takim osobnikiem jak Ty, słuchać tego co mówisz bo szczerze? Działa mi to na nerwy, a moim fanom tym bardziej, więc na co to komu? No na co? Jednak Ty musiałeś postawić na swoim i to będzie Twój błąd, nie to już jest Twój błąd. Ledwo co wróciłeś do federacji i takie błędy? Nie zdawałeś sobie sprawy? Punk skończ pieprzyć, już bardzo dawno temu mówiłeś mi i fanom wtedy WWE jaki to Ty nie jesteś. Od ilu czasu jesteś czysty, bla bla bla. Po co teraz mówisz, że teraz odnalazłeś "spokój"? Bez sens. Odwróciłem się od Ciebie bo jesteś dla mnie nikim, a co Ty zrobiłeś? Honorowy ideał zaatakował mnie od tyłu, jesteś jak Krzyżacy ukrywasz to, że jesteś suchym gnojem, zakrywasz się tym, że robisz to dla Boga? Czemu? Punk czemu? Wiesz, że będziesz się smażył w piekle? Wszyscy to wiedzą, ale czy do Ciebie to dociera? Widzisz nadal jestem w utwierdzeniu, że to Ty potrzebujesz leki, pokaż swoje umiejętności, a nie gniew Punk. Wiesz dlaczego Cię pokonam? Ponieważ Tobą kieruje wściekłość, a to odwróci się przeciwko Tobie, to za mną przemawiają umiejętności. Punk to Ty igrasz i to nie z ogniem, a z Jeff'em Hardym, a to o wiele gorsze niż myślisz już wielu się o tym przekonało. To ja odebrałem pas Bryan'owi to ja tworzyłem tutaj historię hardcore'u najpierw z New Hardcore Evolution, a potem z Foley'em to ja jako jedyny ze stajnią przeciwstawiłem się Destination. Tak Oni wątpią w to, że Ty mi cokolwiek zrobisz, a wiesz czemu? Powód jest błahy bo nie jesteś zdolny mi nic zrobić. Walczyłem w walkach w których trzaskały kości, krew tryskała strumieniami, zawodnicy skakali z wielkich drabin, walki trwały całymi godzinami, a Ty? Ty chcesz mnie pokonać, zrobić krzywdę? Ja liżę dupę? Bo co? Bo jestem dla kogoś miły? Bo nie traktuję wszystkich z góry? Bo jestem kimś takim, który szanuje innych? Oh, man jesteś śmieszny, a zarazem żałosny, chciałbym Cię zobaczyć w walce z drabinami z takimi rywalami z którymi ja miałem doczynienia ciekaw jestem czy dalej byś tak szczekał. Punk przecież skoro jestem ćpunem to zawsze mam otwarte oczy? Coś z Tobą jest nie tak, ciągle się gubisz w tym co mówisz, gadasz o tym samym, brak w tym ładu składu, sensu. Idiota no idiota z Ciebie. Przecież mówiłem Ci, żebyś zaczął mówić o teraźniejszości to nie pieprzysz ciągle o tym co było, debilu! Zrozum, że może i liczy się co jest teraz, ale nie wolno zapominać o tym co było. To Ty nic nie znaczysz, NIC! NIC! NIC! Jesteś dla nas jak papier toaletowy. Twoje zdjęcia służą nam do wytarcia rąk po jedzeniu. Punk, Punk mam zacząć wymieniać ludzi lepszych od Ciebie mam? Wielki człowiek, WIELKI! Ś.P Jan Paweł II. Jest jeszcze wielu, wielu innych, ale nie śmiej powiedzieć, że jesteś lepszy od tego pana bo byłaby to największa bzdura jaką usłyszałem w życiu. To On czynił cuda o których Ty, Ty możesz tylko pomarzyć. To, że nie masz serca to nie komplement! Powiedz mi nie masz serca dla swojej rodziny, dla swoich fanów, dla swoich S.E members? Ja też nie będę wiedział co to opamiętanie, kiedy będę Cię okładał nie, nie będę! Będę Ci lał, lał, lał ku uciesze tych wszystkich fanów na trybunach. Ja nie robię tego dlatego, że mam jakąś wymyśloną misję, ja robię to żeby cieszyć ludzi, a przede wszystkim dlatego, że cieszy to mnie! Tak, Punk spróbuj mnie zaatakować, kiedy będę nie przytomny, a na pewno spotka Cię za to kara. Wiesz, że nie jestem człowiekiem, który da się łatwo pokonać, więc uważaj bo kiedy będziemy walczyć w mojej szatni to może sobie coś wciągniemy? He? Ja z kontuzjami? Niech mnie coś strzeli, no Ty mi grozisz kontuzją? To wtedy kiedy będę wykonywał na Tobie kolejny swantom bomb to Ty będziesz prosił żebym skończył, ale ja przypomnę Ci wszystkie Twoje słowa i zabawa się zacznie od pierwszej krwi! To nie będzie walka grzecznego Jeff'a Hardy'ego za ringiem mogę być kulturalnym, miłym człowiekiem, ale w ringu będę Twoim demonem, będę Xtreme Enigmą!! Będę tym na kogo czekają moi fani, będę uosobieniem pasji. Punk koniec to będzie, ale naszego feudu zniszczę Cię i nie będziesz miał już chęci stanąć w jednym ringu z Jeff'em Hardy'm! Nie, Punk ja ich nigdzie nie prowadzę to Oni wybrali drogę za Jeff'em Hardy'm drogę, którą będą szły tłumy, powiedz mi kto z wielkich ludzi nie miał wzlotów i upadków? Ja już zaliczyłem wszystkie możliwe upadki, a teraz będzie tylko w górze, na samym szczycie! Na najwyższej z drabin! Chwała? Chwała? Wiesz, co to chwała? Chwałę to mieli Spartanie, ale nie Ty! Ty jesteś tchórzem, który atakuje od tyłu. Zapomniałeś o jednym możesz paplać i paplać, ale ja słowami nie walczę! Tutaj możesz mieć przewagę, ale stracisz ją kiedy tylko pojawisz się na arenie i będziesz szedł na ring, a w ringu po pierwszym moim ataku stracisz wszystkie swoje zalety, a nawet jeśli jakieś Ci zostaną to ja je tak wykorzystam, że staną się Twoimi największymi wadami! Punk czy Ty rozumiesz słowo honor? Zachowałem się honorowo bo pomimo mojego stanu tego, że nie byłem zdolny do walki przez samego siebie to stawiłem się na hali tylko po to aby pokazać, że mam honor, że umiem odpowiadać za swoje błędy, ale co Ty możesz o tym wiedzieć? Jedyny kto zapadnie w sen po naszej walce to Ty! CM Punk nie będziesz wstanie przez następne kilka dni wstać bo kiedy będę Cię niszczył nie będziesz wstanie mi przeszkodzić! Punk już niedługo na mojej pierwszej gali PPV od przybycia na CrashDay stanie się wielka rzecz od razu zniszczę kogoś kogo wszyscy chcemy się pozbyć! Ciebie Punk! Wiesz może czemu tak wszyscy Cię tu nie lubią? Nie lubią, pff delikatnie powiedziane My Cię tu nienawidzimy i nie dlatego, że jesteś lepszy, ale dlatego, że jesteś nikim, a masz się za kogoś wielkiego porównujesz się do ludzi, ludzi światowego pokroju, ale nie jesteś nawet w połowie kimś takim jak ja! Wiesz, co? Czekam na nasz pojedynek bardziej niż czekałem na wszystkie inne. Tylko zastanawiam się na co ja mam czekać, skoro jeśli bym chciał to zlałbym Cię bez najmniejszego problemu. Wiesz z kim ja walczyłem? Walczyłem z ikonami zawodowego wrestlingu w meczach, które zostały zapamiętane przez wszystkich, pewnie sam masz orgazm przy TLC match'ach z udziałem Hardy Boys, ale czemu się tu dziwić? Te walki niszczyły system ja byłem w ME WWE, a Ty? Borykałeś się po jakichś RoH. Co to federacje znaczą? Może i jest tam wielu świetnych wrestlerów, ale Ty do nich nie należysz, na pewno nie jednym z nich może być Daniel Bryan, ale nie na pewno nie Ty! Nasza walka będzie pełna hardcore'u, ale czego można się spodziewać po walce z moim udziałem? Chyba właśnie tego! Będzie pełna ekstremalnych akcji, ale to chyba nikogo nie dziwi bo to zawsze gwarantowałem, będzie pełna poświęcenia, ale jednak to będzie nic najlepsze będzie to jak będę Cię przypinał, a fani na całym świecie będą wniebowzięci tym co właśnie zrobiłem! Punk moim celem jest zamknięcie Ci jadaczki na jakiś czas bo obecnie mam dość słuchania tego co mówisz tak jak moi fani, więc nie będę czekał aż WCE zbanuje Twoją twarz, tylko sam doprowadzę do tego, że Twoja niewyparzona gęba się zamknie! Wtedy to ja będę Bogiem tych ludzi na trybunach, przed telewizorami i przed wszelkimi różnymi odbiornikami... Punk...

No More Words...


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

47.png

 

[Człowiek z kamerą przechadza się po budynku WCE w poszukiwaniu wrestlerów z karty na najbliższe PPV, puka do szatni Reya Mysterio, który go wpuszcza, każę chwile zaczekać, gdyż ogląda wypowiedzi innych, po chwili zaczyna mówić]

 

Minęło już trochę czasu od ostatniej mojej wypowiedzi, za nami kolejna gala rosteru ShowTime, jednak nie mogą oni się równać z CrashDay i obecnymi tutaj gwiazdami wielkiego formatu, między innymi mnie oczywiście, poznaliśmy także kartę na najbliższe PPV, w którym zmierzę się .. no właśnie z kim... po raz kolejny przyszło mi walczyć z tym nazywającym siebie Meksykaninem, ba luchadorem! Alberto Del Rio.. Chyba naprawdę ta fortuna którą rzekomo posiadasz poprzewracała Ci w głowie! To już się staje nudne, po raz kolejny chcesz zostać ośmieszony podczas walki? Dla mnie to żaden problem, dzięki temu publiczność będzie w świetnych humorach, po zakończeniu tej wspaniałej gali. Powiadasz, że na naszych walkach ucierpiała moja reputacja? Hę? Uświadom sobie, że jest wręcz przeciwnie, to ja dominowałem podczas walk, to dzięki mnie publiczność szalała i nie ważne, że przegrałem, bo nie przegrałem w sprawiedliwy sposób, tylko po Twoich nędznych zagrywkach, jak widać Jesteś zbyt słaby, aby wygrać ze mną w czysty sposób! Powiem więcej, ja podbudowuję marzenia, dla moich fanów mimo ostatecznej przegranej, po tak świetnych akcjach i po takiej dominacji, tak naprawdę w ich sercach jestem zwycięzcą! Czas spojrzeć prawdzie w oczy, nie jesteś już zaporą nie do przejścia, jesteś tylko małą barierką, którą można bez żadnego problemu przeskoczyć i dalej dążyć do obranych celów, Ty właśnie jesteś taką małą przeszkodą, z poprzednich walk wyciągnąłem pewne wnioski i tym razem nie dam się zaskoczyć, zostaniesz zniszczony na ringu prędzej niż Ci się wydaje, mówisz także, że jesteś już uznaną marką? To widać, po tym, że nie jesteś liczącą się postacią w walce o pas Continental, ja dopiero powróciłem do federacji, to jest początek, ale Ty? Tyle czasu i dalej nie osiągnąłeś nic znaczącego? Wstydzę się takiego Meksykanina, właśnie jak śmiesz w ogóle obrażać nasz naród? Każdy szanujący się luchador dzierży maskę, jak widać na Twoim przykładzie, jesteś zwykłym pozbawionym honoru wrestlerem, porzuciłeś maskę, więc porzuciłeś swój kraj i swoją godność, więc jesteś jak widzisz jesteś zwyczajnym dla którego nie ma świetlanej przyszłości w tej federacji, i czas wziąć to po uwagę podczas gdy będziesz próbował cokolwiek zdziałać. Straszysz również każdego swoim tandetnym finisherem, lecz tym razem strzeż się mojego! Zapewne widziałeś jak ostatnim razem ten tchórz Mistico jęczał z bólu kiedy wykonałem na nim La Mistica! Nie uchronisz się przed tym, na Ciebie też przyjdzie kolej! Tak masz rację karta historii po tej gali zostanie napisana na nowo, lecz przeze mnie, po spektakularnym zwycięstwie, po radości i wrzawie wśród fanów i komentatorów, to będzie wielkie wydarzenie, które zostanie zapamiętane na długo, to ja zasługuję na więcej i udowodnię to! Dobrze powiedziane, szlajasz się po ringu za mną, szlajasz się... nie potrafisz nadążyć za moim tempem walki, za moim high flyingiem co udowodniłem podczas poprzednich walk, teraz nie będzie inaczej, zdominuje ten pojedynek i udowodnię całemu światu, że sprawiedliwość zawsze w ostatecznym rozrachunku zwycięży! Co więcej być może będzie mi dane wygrać ten pojedynek nie tylko w pięknym style, lecz w rekordowym czasie, gdy nie będziesz w stanie nic zrobić, będziesz obolały i będziesz leżał na środku ringu nic nie mogąc zrobić! Jednak nic się nie nauczyłeś, wszyscy fani w tym dzieci, wiedzą co dobre, to dzięki takim postacią jak ja można zobaczyć tyle tłumów na galach, to dzięki mnie daje się słyszeć wrzawę podczas każdych akcji, to dzięki mnie są tak wysokie ratingi i to ja mam dla kogo wygrywać i osiągać wysokie cele! A bukmacherzy, to też ludzie i jak każdy człowiek, mają prawo do mylenia się i nieraz już to było udowodnione, tym razem nie będzie inaczej, lepiej nie deklaruj swoich pieniędzy na zakłady, bo bardziej przydadzą Ci się na rehabilitację po naszej walce. Tak również żałuję, że nie będzie można użyć żadnych przedmiotów, w końcu mógłbym sprawić, że odkupisz wszelkie swoje winy, lecz być może kiedyś to nastanie.. pozostaje czekać, a tym czasem szykuj się Alberto! Szykuj się na spektakularną porażkę, która będzie progresem mojej kariery, ale również będzie najlepszym punktem tej gali PPV.

Jeszcze kilka słów do tego tchórza.. Tak! Mistico! Nigdzie się nie ukryjesz, nie po tym co już zrobiłeś, jeśli nazywasz siebie Meksykaninem, to zapewne masz honor, aby pojawić się i stanąć ze mną twarzą w twarz! Czy stać Cię na tak niewielki gest? Hę? Czy może chcesz upokorzyć ten piękny kraj jakim jest Meksyk? A może zwątpiłeś w swoje umiejętności, w swój boski przydomek? Jeśli masz odwagę to czekam na odpowiedź, w innym wypadku w tej federacji jesteś skończony i możesz być pewien, że nic nie osiągniesz!

Ciao!

 

[Rey chwilę rozmyśla, następnie wychodzi z szatni i udaje się w nieznanym kierunku, a obraz z kamery urywa się]
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

BookerT024.jpg

 

Booker T ogląda powtórkę CrashDay i koniec jego walki z Edgem....

 

"... Book End! Book End! Booker T wchodzi na narożnik i.... Elbow Drop to musi być koniec! 1.....2....3

 

Lilian Garcia: Zwycięzcą tej walki zostaje Booker T!!!

 

Here Comes! The FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TiME! W.....C.....W CHAMPION SUCKA! Ouuuuuuuuu Yeah! Tak jest! Stało się tak jak mówiłem a nawet lepiej... Mówiłem że wygram! Mówiłem ! Pilnuj się bo Book End zaskakuje... Scissors Kick jest nie do wytrzymania ale... Właśnie ale...Ale Ty.... Ty... Ty odkopałeś! Właśnie koleś... You Kick Out Man! Wielkie pieprzone gratulacje... Trzeba mieć jaja żeby to wytrzymać i odkopać DWA RAZY! Tak jest! Wielkie gratulacje, myślałem że jesteś tylko śmieciem ale zaczynam się co do Ciebie przekonywać koleś i nabierać szacunku... Dobra ale wróćmy do setna... Pokonałem Cię i chyba mam prawo wybrać stypulację he?! Wygrałem pieprzony Extreme Rules Match na CrashDay i zmierze się z tobą na Our World a stawką tego matchu będzie No.1 Contender to WCE Championship Match... Ty! Ja! I.... Stone Cold Steve Austin! Tak! Pogadajmy teraz o tobie sucka! Wpieprzyłeś się oooooooooo tak! Na pier***dolonego chama... Tak stary! Gówno robisz a Hart gra tak jak mu zagrasz... jednak... To się skończy i nie będzie już WHAT?! WHAT?! WHAT?! SRAT! Skonczy się! Myśle że Edge się z mną zgodzi! Jesteś gówno wartym śmieciem, który myśli że jest groźny bo pije piwo i krzyczy WHAT ! WHAT! Powiem Ci coś Austin... Jesteś gówno wart... w WWF byłeś popychadłem.... kolesiem od brudnej roboty... nie wiem jak tam zdobyłeś te mistrzostwa jak ktoś taki jak Vince mógł do tego dopuścić no ale stało się... trudno...Teraz jesteś tutaj, chcesz coś zdziałać ale ... No właśnie... ALE! Niestety! Nie to miejscie nie ten czas... Wszedłeś na grząski grunt... Sam tego chciałeś... Nie wiem co ty tam Bretowi zrobiłeś ale pewnie coś przyjemnego na co nie można patrzeć... Wracając do tematu... Sam wszedłeś w to gówno... Hart dodał Cie do walki z nami... Dwoma najlepszymi... z Edge'm... i ze mną... Z BOOKĄ! Stary co ty odwalasz?! Myślałem że się szanujemy i takie tam... że stare dobre czasy nie popadły w niepamięć, ale jak widać myliłem się, nie mogę uwierzyć że jesteś z Teksasu tak jak ja... Hańbisz teksańczyków... The Most Dangeorus Son Of A Bitch?! WHAT?! W którym miejscu jesteś niebezpieczny? Jesteś po prostu łysym Chu*em i to tyle... Nie masz szans wygrac, powtarzam NIE MASZ SZANS! Znając Ciebie to pewnie zaraz jak to usłyszysz zaczniesz krzyczeć... WHAT? WHAT? WHAT? Jakbyś dostał downa albo innej pieprzonej choroby...Ksiądz: Steve czy bierzesz Debre za żonę... Steve: WHAT?! ... Facet masz nagrzane w bani... Po naszej walce bedą Cię odwozić w karetce, po tym jak Booker T! I EDGE! Zrobią z Ciebie miazgę... Myślę że się zgadzasz Edge. Pewnie że się zgadzasz, musisz się zgodzić... Powiedz mi jak się czujesz? Jak dobrze rozumiem troche boli... Jak już mówiłem nie spodziewałem się że będziesz tak ciężkim przeciwnikiem i za to nabrałem do Ciebie troszkę szacuunku i wiem że walka będzie cholernie trudna, nie mówie tu o tym What Gniocie tylko o nas dwóch, to będzie walka PPV. Dam Ci to czego nikt Ci nigdy nie dał... Dam Ci solidny wpier*ol. Tak jest Edge! Szykuj się bo naprawdę ta walka będzie najtrudniejszą w twoim życiu, to nie walka z Bnejaminem albo innym zasrańcem typu Del Rio bądź Batista... WALCZYSZ ZE MNĄ! Z najbardziej utalentowanym czarnoskórym zawodnikiem, walczysz z gościem, któy jest... Specjalistą walk Tag Team, mistrzem Spin-A-Roonie! I w końcu... FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE TIMEEEEEEEEEEEEEEEEEE! W............C............W..........Championem! ooooooo tak! To będzie coś... Żadnego głupiero Spear'a ... Tylko i wyłącznie SCISSORS KICK! BOOK END! To będzie coś... Coś... COŚ KUR*A WIELKIEGO! CAAAAAAAAAAAN YOU FEEL IT SUCKAAAAAAAAAAAAAA!? Czujesz to?! To będzie to! Najlepszy pojedynek w histori WCE! Najwspanialsza walka i najwaspanialszy zwycięzca... Booker T! Tak jest! Wygram to! Jestem tak naładowany że zmiażdżyłbym samego Marka Henryego! Ty przy nim to pryszcz więc nie będzie większych problemów, tak samo ze stone cold'em...................... Booker otwiera piwo... Twoje zdrówko Stone! Twoje też Edge! I twojej babci! ..... No właśnie... Twoja babcia! Słuchasz się jakiejś staruchy i myślisz że się boję, spójrz kto jest u mego boku! To nie moja żona... Co ja gadam... NIE MAM ŻONY! Tak jest! Wiem że jesteś zdziwiony ale przedstawiam Ci moją nową dziewczynę... O taaaaaaaaaaaaak! To moja pani! Punk Princess! ASHLEY! Kamera pokazuje Ashley siedzącą na kanapie i oglądającą film Eagle Eye.... Dobra starczy bo się zbytnio napatrzysz i Ci się będzie śniło.... Wracając do twoje babki! Słuchasz jakiejś staruchy i myślisz że to dodaje Ci mocy... Stary! Nie żartuj sobie... Jesteś kim jesteś i żadna babka tego nie zmieni...Sucka, szukająca szczęścia... Jeżeli szukasz szczęścia to na pewno nie tutaj... nie teraz! Dlaczego?! Bo JA tutaj jestem! Jestem tu i dobrze wiesz że nie będzie łatwo...

 

Booker Odbiera Telefon...

 

Dobry! ... Co on?! ... Tak rozumiem.... Ok dzieki za info do wieczora ziomuś... Nie no koleś... Przeginasz... Myślisz że jak jestem czarny to można mnie publicznie poniżać, obrażać itp? Oooooooooooooooooo Hell No! I hope you didn't say! EDGE! Tell me you did not just say that! Człowieku, myślałem że szanujesz swoich przeciwników i nie jesteś pieprzonym rasistą! Miałem nadzieje że trafiłem na kogoś normalnego ale jak widać ... Myliłem się... Chciałem Cie nawet troche polubić... No ale... Myślisz że jak jesteś biały to jesteś lepszy?! Wiesz co?! GÓWNO PRAWDA! Jesteś tylko pieprzonym białasemm, który istnieje w przekonaniu że jest lepszy od czarnoskórego zawodnika... Myślę że wiesz co mam na myśli śmieciu! Nie będziesz obrażał moich niggas! Nie będziesz obrażał nikogo! I BOOKER MÓWI NIKOGO! Przegiąłeś! Myślisz że jesteś taki mądry... Zniszcze Cie na PPV! Zniszcze! Zostaniesz upokorzony a wszyscy ludzie zobaczą jak THE FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVEEEEEEEEEEEEEE TIMEEEEEEEEEEEE! W.........................C..........................W.........................Champion! Będzie triumfował swoje zwycięstwo i posiadanie czegoś cennego... Posiadanie tytułu No.1 Contender to WCE Title Belt! A następnie tytułu WCE Championa Sucka! .... Dobrze wiem że jesteś zdziwiony i nie wiesz co się teraz dzieje, ale to dobrze nie bój się... Chociaż nie... BÓJ SIĘ! Tak jest! Strach to zdrowie! Jak mówi popularne powiedzonko... Booker's here now feel your fear! Poczuj strach... Poczuj chłodny oddech na plecach! Czujesz? Dobrze wiem że tak... to oddech The Master Of Spin-A-Roonie Sucka! To oddech Booki! To MÓJ oddech! Uważaj na siebie Edge bo atak może wystąpić nie wiadomo kiedy i nie wiadomo skąd... Pilnuj się bo nigdy nie wiesz co się stanie...

 

SUCKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA....................

 

Booker odbiera kolejny telefon i strasznie się denerwuje...

 

Ashley wstań wychodzimy... Masz szczęście Sucka moja matka wylądowala w szpitalu... Jednak powiem Ci coś... Tomorrow Sucka! Tomorrow!

 

You Can't Dig That....

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  399
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hernandeztnasuperstar8.jpg

[Hernandez wchodzi do budynku WCE i napotyka kamerzystę który prosi go o wywiad ]

Witajcie! Tak dobrze widzicie, to ja Supermex debiutuje w tej norze którą nazywacie federacją. Prawdą jest że CrashDay Stanie się czymś więcej niż tylko częścią WCE, ponieważ dołączy do nich największa gwiazda wrestlingu na świecie , HERNANDEZ! Jestem bogatym, meksykańskim pogromcą amerykańskich dupków, którzy uważają się za "wrestlerów". Zapytacie: Czemu taki talent debiutuje w takiej federacji niegodnej takiego zawodnika jak on, odpowiedź jest prosta: ponieważ chce pokazać wam że jesteście NIKIM! Spójrzcie na siebie, nie dorównujecie mi niczym, jesteście grubymi, szarymi Amerykanami. Ale nie rozmawiajmy już o mnie i o was tylko o zawodnikach brandu CrashDay. Alberto del Rio, słuchaj, same przechwałki nie wystarczą żeby zaimponować innym. Trzeba jeszcze UMIEĆ walczyć. A ty jak widać idziesz na łatwiznę zadzierając (w przeciwieństwie do ciebie)z prawdziwym meksykaninem Reyem Mysterio, ale bez obaw i tak polegniesz, jak zwykle zresztą. Podziwiam Reya. Jest on mały silny, lecz i tak nie ma ze mną szans. C.M. Punk, jesteś niezły i zapewne na Our World wygrasz z Jeffem który chyba woli ćpać niż walczyć. Tak tak Jeff powiedz wszystkim jakie jest twoje hobby.Raczej nie pojawię się na Our World, lecz bądźcie czujni ponieważ zło nigdy nie śpi! Zrobię wszystko by Alberto Del Rio i jego pachołek nie zatriumfowali na Our World! Ponieważ nazywam się Hernandez i jestem najbardziej nieprzewidywalnym zawodnikiem WCE!

Prowadzący chce o coś zapytać Hernandeza, lecz on przerywa mu i odchodzi do swojej szatni[/

 

1.jpg

 

 

 

 

Iluzja.....

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wwe-tlc116.jpg

 

John Morrison is back! Congratulations. Przegrałeś przez sędziego.. oj stary daj spokój. Napewno stwierdzenie, że sędzia sędziował sprawiedliwie jest.. prawdziwe. Tak, niestety ale taka jest prawda. Takie są zasady triple threat matchu. Mówiłem już o tym wcześniej i nie zamierzam się powtarzać, chociaż.. z miłą chęcią przypomnę Ci, że na Our World zmierzymy się w walce.. jeden na jednego? Stypulacja? Ależ oczywiście - ladder match! Odświeżyłem Ci pamięć? Wybudziłem? Przywołałem do porządku? Mam nadzieję, że tak. W dodatku to napewno nie będzie Twoja walka. Bo od kiedy przegrany jest postacią wiodącą. Od kiedy przegrani są uznawani za bohaterów. Sława i splendor przypadają tylko i wyłącznie zwycięzcom. A kto nim jest? Kto jest najlepszym WCE Championem w historii? Kto zamierza skopać tyłek Morrisona na PPV tak jak nikt inny! No oczywiście, że Christian! Bo jeżeli nie on to kto.. Oj, mówię w sobie w trzeciej osobie. Jednak gdybyście byli mną.. bylibyście pod wrażeniem swojej umiejętności. Sam jestem zdziwiony jak potężny jest Christian. Ten Christian którym jestem dzisiaj.. po prostu Instant Classic! Wiesz ile będzie znaczyć dla mnie ta wygrana.. Czy pojmujesz wagę tego pojedynku? Nie? Wiedziałem! To w takim razie posłuchaj. Dla Ciebie to może być kolejny pierwszy lepszy pojedynek. Możesz pomyśleć sobie - ach, zarząd znów wpakował mnie w jakąś randomową walkę.. Oj nie. Możesz chcieć pokazać się Melinie, czy może co popularne ostatnio - skraść show. Really? W tych czasach nikogo to nie obchodzi! Może tych Twoich wiernych fanów. Wiesz, kiedyś też miałem ich dość wielu. Jednak teraz.. nie ma ich. I nie obchodzi mnie czy to ja ich odtrąciłem, czy sami ode mnie odeszli.. Teraz liczy się dla mnie tylko i wyłącznie ten ladder match. Stoczyłem już wiele takich pojedynków - to pewniak. Wygrałem większość z nich - nie musisz o to pytać. Jednak ta walka.. od niej zależy dosłownie wszystko. Moje życie, moja kariera, mój sens życia. Od czasu utracenia mojego szczęścia, mojego skarbu, WCE Championship.. ja.. nie istnieję. Niby dalej jest we mnie ta nutka mistrza, kawałek championa. Nadal moje umiejętności nie dają cienia wątpliwości moim przeciwnikom na wygraną. Jednak, zawsze pojawia się jakiś dodatkowy czynnik. Mała cząstka, która powoduje, że ten Christian którego znam, ten który posiadał WCE Championship.. nie ma szansy by pokazać całego siebie. Gdy Our World dobiegnie końca.. gdy na gali zabrzmi ostatni gong.. wszystko będzie jasne. Albo nadal jestem w grze, albo czas powiesić buty na kołku. I mówię to całkowicie serio. Dlatego właśnie tak wiele zależy od tej wydaje się zwykłej walki. Postanowiłem to już wcześniej - od tej walki zależy moja przyszłość w WCE.. w całym pro-wrestlingu.. w moim życiu. Tak więc Morrison - bądź pewny, że na tej gali ujrzysz kogoś innego niż ostatnio. Tego człowieka, który nie dawał cienia szansy The Mizowi. Prze długi czas powstrzymywał 'Zwierzaka' Batistę. A już wkrótce będzie można o nim mówić - pogromca Johna Morrisona, a później nawet.. WCE Continental Champion! Skąd wiem o tym już teraz? Wygląda na to, że chodzę do tej samej wróżki co Alberto.. TO MOJE PRZEZNACZENIE! Tak więc.. Morrison - bądź gotowy. Zapamiętaj te zdania.. I'M THE PAST! I'M THE PRESENT! I'M THE FUTURE! WHY? BECAUSE I'M CAPTAIN CHARISMA, JOMO! SEE YOU AT OUR WORLD, JOMO!

  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wwe-edge.jpg?w=385&h=240

 

Parking przed budynkiem federacji. Edge zmierza w stronę swojego samochodu, kiedy zaczepia go kamerzysta...!

 

Dwudziesty trzeci kwietnia 2011...jak ten czas szybko leci. Pamiętam jak przeszedłem na CrashDay kilka miesięcy temu, gdyż nie potrafiłem się odnaleźć na Showtime i co...? Od razu zostałem największą gwiazdą tego rosteru, od razu zostałem entuzjastycznie przyjęty przez fanów. Moi Edgeheads również nie zawiedli. Byli ze mną na Showtime, są też na CrashDay, a również jestem pewien, że będą na Our World! Właśnie tak, wielka gala Our World. Można by rzec, że to jubileuszowa gala. Trzeba przyznać, że już od dawna żadna gala Pey Per View nie zapowiadała się tak dobrze. Sporo emocji na pewno będą dostarczały walki o WCE Championship oraz Ladder Match o miano pretendenta do Continental Championship. W tej drugiej walce bierze udział mój dawny przyjaciel Christian, a jego przeciwnikiem będzie John Morrison. Wiele osób zapyta dlaczego odchodzę od tematu swojej walki, ale o tym za chwilę. Dostałem wiele listów z pytaniami od moich fanów kto wygra w tej walce. Odpowiedziałem bez wahania, że...Christian. Mimo tego, że od dłuższego czasu między nim a mną nie układa się najlepiej to jednak sądzę, że w końcu pokaże swoje prawdziwe umiejętności. Jakby to powiedzieć...serce mówi, że wygra Morrison, rozum że Christian...chciałbym jeszcze wspomnieć o walce wieczoru, o pojedynku w którym stawką będzie WCE Championship. WCE Championship...ten pas niedługo będzie należał do mnie, ale...Shelton Benjamin kontra Batista. Shelton walczyłem z tobą i...pokonałem cię. To tylko dzięki mnie znalazłeś się na CrashDay i tylko dzięki mnie masz walkę o główny pas federacji. Po High Stakes byłeś dla mnie tchórzem, największym oszutem, pokraką i frajerem, ale teraz...teraz zaczynam cię szanować. Zaczynam szanować cię za to co zrobiłeś dla Wrestle Championship Entertaiment, poza tym szanuje twoje umiejętności. Wiedz jednak, że kiedy już staniemy naprzeciwko siebie...nie będzie litości. Pokonałem cię wcześniej...pokonam cię również w walce o pas. Wiem, że jesteś inteligentnym facetem, więc na pewno nie masz wątpliwości kto wygra walkę o miano pretendenta do WCE Championship. Moi przeciwnicy to wysoka półka, ale ani Booker ani Steve nie mają startu do mnie. Rated R Era trwa i wszyscy o tym wiedzą! Ty jednak musisz wiedzieć, że...masz mój szacunek. Chciałem powiedzieć ci tylko tyle i...wróćmy na ziemie, wróćmy do rzeczywistości. Booker T...osoba, z którą przegrałem na ostatnim CrashDay. Nie będę mówił po kilka razy tego samego, że wygrałeś przez to że cię nie doceniłem, że wygrałeś tylko dzięki mojej nieuwadze. Dość już bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Z dnia na dzień przekonuje się coraz bardziej, że jestem lepszy od ciebie. Ostatnie CrashDay to zamknięty roździał w moim życiu, ok przegrałem zdaża się. Prawdziwy sprawdzian dla nas dwóch odbędzie się na Our World. To już nie są przelewki, to nie są żarty tym razem nie walczymy o nic. Teraz stawką jest miano pretendenta do głównego pasa federacji! Rozumiesz to Booker...? WCE Championship...wszyscy wiedzą jak pragnę tego pasa, wszyscy wiedzą jak chcę dołączyć ten tytuł do mojej kolekcji. Teraz mam niepowtarzalną szansę i nie mam zamiaru jej zmarnować. Nie teraz, nie kiedy jestem tak blisko. Zaszedłem tak daleko i miałbym to tak po prostu przegrać...? Nie ma takiej siły, która by mnie zatrzymała. Wiele miesięcy starałem się o to żeby być tu gdzie jestem teraz. Pomimo, że wszyscy wiedzą kim jestem, pomimo że wszyscy znają moje nazwisko to w tej federacji musiałem zaczynać od zera. Wrestle Championship Entertaiment to niesamowita federacja, tutaj nie liczy się to kim byłeś u konkurencji, tutaj liczy się to jak się starasz i czy robisz postępy, przeszłość jest całkowicie za nami. Pomimo, że jestem tu już od dłuższego czasu zrozumiałem to dopiero teraz. I tym się właśnie różnimy Booker, gdyż ty do tej pory nie możesz tego pojąć. Nadal powtarzasz, że jesteś pięciokrotnym mistrzem świata. Ile razy mam ci mówić, że to nie robi na mnie żadnego, najmniejszego wrażenia...?! Ja jestem jedenastokrotnym mistrzem świata, you hear it...?! Jestem jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii wrestlingu! Jeszcze niedawno byłem taki jak ty, również co chwila wspomniałem czego to ja nie osiągnąłem z kim to ja nie walczyłem, ale zrozumiałem że nie tędy droga! Jeśli chcesz udowodnić swoją wartość w tej federacji musisz działać! Gadanie o przeszłości i o tym co było kiedyś nie jest tutaj na porządku dziennym. Samym gadaniem nie wygrasz walki. Widzisz Booker...? Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wielką mam nad tobą przewagę. Sprowadzasz panienki, wozisz się po klubach, oglądasz tanie filmy...myślisz, że to ci pomoże...? Myślisz, że dzięki temu wygrasz na Our World...?! Błąd! Cholerny błąd! Może dzień przed galą ta lala zrobi ci dobrze, ale co po tym...? Obudzisz się na ringu i za chwilę ponownie będziesz musiał zasnąć...Spear...Spear...Spear! Słyszysz to...?! Ja słyszę te głosy już od dłuższego czasu...być może ostatnim razem nie byłem wystarczająco skupiony i skoncentowany na walce z tobą, ale tym razem nie popełnie błędu, tym razem nie dam się zaskoczyć, a co najważniejsze...tym razem nie zlekceważę przeciwnika. Wiem na co cię stać, a raczej na co cię nie stać. Widzisz Booker, od czasu naszej walki spędzam całe dnie na siłowni, chcę być w świetnej formie, chcę wyglądać jak najlepiej...chcę być najlepszy. Czasami potrafię nawet zarwać nockę na siłowni, moją motywacją jest to, że...zresztą sam wiesz co mnie motywuje do działania...WCE Championship, który już niedługo będzie w moim posiadaniu!

 

W pewnym momencie rozlega się pukanie do drzwi...asystent wnosi list...Edge otwiera list i...

 

Wow...to list od babci! Dlaczego nie dzwoniła...?! Sprawdźmy..."Drogi Adamie. Naprawdę zaczynam się o ciebie martwić. Spędzasz całe dnie na siłowni, praktycznie nie ma cię w domu, już nie wspomnę o odbieraniu telefonów ode mnie! Od wczoraj dzwoniłam chyba z dwadzieścia kilka razy a ty nawet nie raczyłeś odebrać! Tak mi się odpłacasz za to, że zajmowałam się tobą kiedy jeszcze chlapałeś się w błocie...?! Ty mały...nieważne. Adamie...dobrze wiem, że chcesz być jak najlepiej przygotowany do swojej walki, ale twoi przeciwnicy nie wymagają tak wielkiego wysiłku! Byłeś, jesteś i będziesz najlepszy dla swojej babci! Pozdrowienia! Do listu dołączam 100 dolarów, zabaw się!

 

Ehh...kochana babcia, wie że mam pieniądze, ale cały czas mi podsyła swoje...chwila...gdzie ta stówa...?! Jak dorwę tego frajera, który mi ją podpieprzył...Booker...jak widzisz Austin chyba całkowicie sobie odpuścił walkę, więc zostaliśmy we dwóch. Od początku wiedziałem, że Steve nie będzie wielkim zagrożeniem, teraz jestem tego wręcz pewny. Mimo, że Steve będzie uczetniczył w tej walce to będzie jedynie cieniem...rozumiesz tą metafore...? I hope so! Heeeeeeel yeeeeeeeah...Steve "Shadow" Austin! You got it...?! I hope so! Do zobaczenia na Our World...my dudes!

 

Edge zakłada ciemne okulary i opuszcza budynek...

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Alberto-Del-Rio-Fashion-Hairstyle_display_image.jpg?1290599279

 

[ Widzimy szatnię Alberto Del Rio, w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:

 

My Name, My Name is Albertooooooo Dellll Riooooooooo!! But you … But you already know that... Ależ kocham tę federację! Jest ona moim obecnym domem, lecz jest w niej jedno to co najbardziej nie bawi! To, że nowi, niedoświadczeni na tych frontach debile rzucają się od razu na głęboką wodę. Najczęściej robią to Ci inni, głupi i uważający się za prawdziwych Luchadorów – Meksykanie! I tym razem jest podobnie. Do WCE zawitał nowy zawodnik, ktoś komu zdaje się, że wejdzie sobie tu, zadrze z polową federacji i ma wszystko głęboko w d*pie! Otóż ja też taki byłem, że chciałem od razu być najlepszy, lecz ja tego dokonałem! Przybyłem z jasnym celem rozsławienia się w tej federacji i to rozsławienie budowało się na waszych oczach od mojej pierwszej walki Tag Team’owej na Showtime, aż do tego oświadczenia! Przepraszam, nie do oświadczenia tylko do wymierzania wyroku jaki zapadnie na każdego kto wejdzie mi w drogę! Na tej drodze obecnie chce stanąć Hernandez! Nigdy nie uciekam od konfrontacji, nigdy nie unikam starcia i w normalnych okolicznościach stanąłbym z tobą to walki! Nie jestem jednak jakimś małym … estúpido, aby rzucać wszystko i biec do kogoś kto nawet na 10 minut nie potrafi otworzyć ust przed kamerą. Człowieku, może ty po prostu nic o mnie nie wiesz, byłem tu mistrzem Hardcore i jesteś przyszłym mistrzem Continental i myślisz, że upokorzenie jakiegoś nowego na salonach pajaca jest mi jeszcze potrzebne by coś udowadniać? To ty masz cos tu udowadniać, nie ja! Ja już pokazałem, ze jestem jedynym godnym jakiegoś pasa na CrashDay mistrzem i teraz tylko czekam dewastując innych na swoją szansę zdobycia pasa, a do tego na mojej liście upokorzonych nie jest potrzebne mi twoje nazwisko! Z resztą o czym my w ogóle mówimy, ty chyba jesteś z innej bajki, bo nie dość, ze śmiesz w swoim debiutanckim dniu w WCE obrażać najwspanialszego z najwspanialszych, to jeszcze atakujesz Rocka zaraz po draftcie, który nawet nie ma szans na to, by się z tobą spotkać twarzą w twarz. Na co ty liczysz? Że wrestlerzy, którzy coś znaczą od razu pójdą do ciebie, o nie mój drogi. Ty jeżeli chcesz to możesz zostać moim podawaczem porannej kawy i nic więcej, na pewno nie licz, że będę tracił mój cenny czas na kolejnego, nic nie wartego Meksykanina w tej federacji! Pracą doszedłem do pasa Hardcore, lecz on był dla mnie tylko blokadą, bo jestem stworzony do większych celów, do pasów, które coś znaczą w WCE i taki jest pas Continental i możesz być pewny, ze jakiś tam Hernandez urwany z choinki mi nie odbierze szansy na jego wygraną! Ktoś taki jak ty nawet nie zasługuje na stanie w jednym ringu z osobą, która rozsławia Meksyk, czyli nasz wspaniały kraj na na taką skalę! Na tak szerokie wody i nowe horyzonty jakimi jest ta federacja! Może to do ciebie nie dotrze, bo jesteś zwykłym półgłówkiem, który po za swoimi małymi mięśniami nie widzi nic i nadal będziesz się upierał, że mnie dorwiesz i zniszczysz, jednak uświadom sobie, ze jestem stworzony do dużo większych rzeczy, że to, że nie jestem jeszcze mistrzem jest kwestia czasu i po PPV zmienię tę pomyłke, która nie uwzględniła mnie w walce o pas Continetal. Czy w moim planie jest gdzieś miejsce dla kogoś typu Hernandez?! Chyba nie, a jeżeli ośmielisz się mi to przerwać to … to mam Cię w dupie, idź podręcz jakieś dzieci typu Mysterio …

 

Słowa Alberto przerywa theme … Reya Mysterio! Slyszymy: Bookyaka, Bookyaka, a następnie do szatni Alberto wchodzi ktoś w masce Reya, lecz jest ubrany w garnitur i jest znacznie za wysoki. Del Rio przypatruje się osobie, po czym wybucha śmiechem! Osoba wypowiada słowa: **Oi! Eu sou um pouco loca! Ciao!



Ciao, Ciao, Ciao. Tak Ricardo, chętnie wypije kakao. Otóż widzicie, Rey Mysterio kiedy powiedziałem mu, że jest taki jak masa innych, pseudo Luchadorów i każdy może się w niego wcielić on kategorycznie zaprzeczył. Otóż właśnie mieliśmy tego potwierdzenie, że każdy może być tylko marną podróbą, bo i ty jesteś tylko zwykłą podróbką, jakich wiele na tym świecie! Jeżeli założyłbym maskę mogę być dokładnie taki jak ty, lecz nie zrobię tego. Nie potrzebuje tej maski by ukrywać swoją twarz, ty chowasz za nią swoje prawdziwe oblicze, a te wszystkie dzieci w masce maja Cię za bohatera! Nosisz ją po to, bo wiesz, że bez niej jesteś zwykłym tchórzem! Kolejnym tchórzem, który zalazł mi za skórę i zgrywa kozaka, a tak na poważnie boi się nawet pokazać własną twarz. Rey, nie dziwię Ci się. Z taka facjatą nawet na pole by Cie nie wpuścili, lecz ja jestem tu po to, by takich jak ty gnębić, pokonywać i pokazywać im ich miejsce w hierarchii. Twoje jest o kilka klas pod moją i nie wiem co władze WCE chcą pokazać zniżając mnie na twój szczebel, wiedząc, że i tak już niedługo znów podskoczę i wejdę na właściwy, najwyższy poziom. Rey Mysterio odnosił swoje największy sukcesy w latach, kiedy w wrestlingu jeszcze nie było! Rey wtedy mógł być spokojny o swoja przyszłość, lecz od kiedy ja się zjawiłem jestem dla niego niczym najgorszy koszmar! Już w poprzedniej federacji niszczyłem go jak chciałem, teraz mimo mojej woli znów spotykamy się, tym razem na PPV, a jego los, znów czeka to na co skazany jest każdy mój rywal czyli na BÓL, CIERPIENIE I NA PORAŻKĘ!!! Jedyne co robisz w ringu to odbicie od lin i 619! I tak jest już od 20 lat. Człowieku, każdy już dobrze Cię zna, każdy wie, że jak jest na linach to trzeba tylko się uchylić, a dalej nie wiesz co masz robić! Twoje ciosy są wszystkim znane, ja do tej federacji wprowadzam nowość, świeżość i młodość, a już niedługo te moje cechy wraz ze mną powędrują do samego Main Event’u i pasa Continental! Ty jesteś tu tylko po to, by przynieść dochody, by koszulki z twoją maską się sprzedawały. Gdybyś nie miał maski już dawno byś tu nie siedział, tylko sprzątał ulicę! Taka jest prawda, wrestling to dla ciebie obca rzecz, a jeżeli się na czymś nie znasz to lepiej tego nie rób, bo możesz trafić na kogoś, kto nie pozostawi Ci litości i skończy się to dla Ciebie bardzo źle! EMERYTURA – to słowo, które czeka Cię już niedługo, a jeżeli nie zejdziesz ze sceny w odpowiednim momencie, to kolejne określenie które będę musiał Ci tłumaczyć to Przedwczesna Emerytura! Fakty są takie, że ty w WCE nie jesteś długo i powinieneś właśnie zająć się ludźmi typu ten świrnięty Hernandez, o którym była mowa wcześniej. On jest na twoim poziomie, obaj jesteście zwykłymi niedojdami, którzy uważają się za wielkich w wrestlingu, bo jesteście z Meksyku. Wszystkie osoby, które słyszą o Meksyku i o wrestlingu od razu kojarzą mnie! Nie jakąś śmieszną maskę, nie spodenki z flagą MOJEGO! państwa, lecz z moją twarzą, moją dynamika, moimi osiągnieciami i moja dominacją! Ja rozsławiam Meksyk na arenach WCE i ludzie są mi za to wdzięczni, dlatego pozwolicie, że kiedy już skończę z Mysterio nie będę napier*alał ludzi typu Hernandez, lecz stanę się nowym Continental Championem!

 

[Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni, po czym obraz powoli zanika.]

*estúpido - głupek

** Witaj! Jestem małym szaleńcem! Ciao!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

123493732_7846f703d1.jpg

 

Ashley: You Can Dig That?

 

Booker T: Yeah I Can Dig That...

 

DON'T HATE THE PLAYA! HATE THE GAME!

 

Dwudziesty trzeci kwietnia 2011...jak ten czas... Zaraz CO?! JUŻ!? Nie no koniec... wychodze... [booker opuszcza pomieszczenie] ... Dobra żartowałem, byłem po piwo... Co tam Edge?! Jak na siłce? Dobrze że tam chodzisz będziesz koksu jak sam Robert Burneika! Bedzie siła i bajceps! I... Nie będziesz mógł się ruszać... Może przynieść Ci jeszcze dobre suply he? Bajceps! Siła! Bajceps! Ha! Johnny Bravo... Hehe... Wiesz co, nie musiałem wczoraj tak szybko zmiatać... Mojej matce nie stało się nic groźnego, zwichnęła tylko ręke... Chciałem nawet wrócić ziomuś! Ale Ashley nalegała że na dziś już wystarczy a jak wiadomo trzeba się słuchać swojej kobiety... W ogóle co tam słychać?! Stary nie odzywasz się ! Nie dzwonisz... No ja wiem ale wiesz... Czekaj chwile Edge rozmawiam... Booker kończy rozmowe... Dobra... No siema...... Dobra jestem... Myślałeś że to do Ciebie? Nie no nie przesadzajmy, Stone Cold do mnie dzwonił... A wiesz co? NIEEEEEEEEEEEEEEE! Zartowałem haha! Stary jestem dziś taki radosny że zabrałbym Cie do luna parku i ponapie**alał samochodzikiem... Co ty na to he? Edge! No weź! Dawaj! Troche rozrywki jeszcze nikomu nie zaszkodziło! Shadow pójdzie z nami! No właśnie Shadow! Nieźle to wymyśliłeś koleś... Nawet się troche uśmiałem przy tym, co raz to lepiej ci to wychodzi... Serio szacuneczek... Dobra ale wróćmy do naszych spraw bo nie przyszedłem tutaj zapraszać was do luna parku czy innego cyrku...Myślisz że nie zdaje sobie sprawy z tego że liczy się teraźniejszośc? Myślisz że jestem takim przygłupem jak ta pijąca piwsko krowa?! Stary nie przesadzaj, dobrze wiem że myślisz tak tylko dlatego że jestem czarny... Stary to że jestem spoko nigga nie znaczy że jestem przygłupi jak Shadow! LADIES AND GENTELMAN! STONE SHADOW! STEVE AUSTIN! Haha! Dobra leje na niego, ma nas w dupie to jego sprawa, pewnie chleje gdzies piwsko z żulami spod sklepu... Ty jesteś jakby groźniejszy i nie będziesz takim łatwym celem jak ten łysol... Tak więc... Edge...Powiadasz że jesteś o krok wyżej ode mnie bo jesteś świadom tego że przeszłość się nie liczy?! Może dla Ciebie! Przeszłość i wspomnienia to jedne z naajwspanialszych rzeczy jakie mamy! Tak wiem że trzeba żyć teraźniejszością, ale spójrz prawdzie w oczy, ile razy wspominasz to jak zdobyłeś swoje pierwsze mistrzostwwo, to jak wychowwywała Cie twoja babka?! TO JAK DOŁĄCZYŁEŚ DO TEJ FEDERACJI!? TO JAK SKOPAŁEM CI TYŁEK NA CRASHDAY?! No powiedz ... Wspomnienia dodają nam siły a przynajmniej mnie Ashley: I mnie! ... O właśnie... Jak widzisz wspomnienia to wielka siła a nie tylko chodzenie na siłownie i pieprzona powaga... Myślisz że jesteś silniejszy, że jesteś w stanie mnie pokonać? No może i jesteś ale to nie zmienia faktu że będę dążył do celu, do pokonania Ciebie, do zdobycia WCE Championship! Może i twoja droga prowadzi przez Our World! Może i wygrasz ale powiedz co Ci to da? Satysfakcję i title shota? Może i tak ale spójrz na to z innej strony, łatwą drogą umie iść każdy a tylko najsilniejsi wytrwają tą najdłuższą i najabrdziej skomplikowaną drogę... Może twoja trasa do pasa WCE jest krótka i prosta a moja długa i cholernie zawijasta?! Ty przebrniesz przez nią w momencie i nawet się nie zmęczysz i gdzie tu będzie satysfakcja?! Gdzie tutaj radość? Szczerze? Tutaj nie ma radośći... Największa radość jest wtedy gdy osiągniesz coś po wielu staraniach, jednak co ty możesz o tym wiedzieć? U wuja Vinca miałeś jak w niebie... szybko dostałeś swoją szansę i ją wykorzystałeś... Ja musiałem czekać... Musiałem czekać 4 pieprzone lata! 4 świrnięte lata żeby coś osiągnąć i co?! Udało się! Walczyłęm do końca i jestem kim jestem i nim pozostane, do końca swojego pieprzonego życia będe FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVEEEEEEEEEEEEEEE TIMEEEEEEEEEEE! W................C...............W Championem Sucka! Możesz mówić co chcesz, możesz nawet mnie obrażać jednak wiec że na Our World nie będzie Ci łatwo mnie pokonać... o nie! Co dziennie ciężko trenuje! Tak jest! Trenuje bez przerwy! Każdego pieprzonego Dnia! Gówno mnie obchodzi gdzie chodzisz, co robisz! Nie obchodzi mnie to jak się przygotowujesz bo dobrze wiem że jestem w stanie Cie pokonać i jestem pewien że dam z siebie wszystko, jednak kiedy się nie uda wtedy będę pewien że muszę jeszcze trenować a moja droga po ten piękny pasek będzie dłuższa... Ile?! Nie wiem... Jednak wiem jedno... Nie odpuszczę! Dam z siebie wszystko i możesz być pewien że nie będzie to łatwy pojedynek! Ta walka to będzie najgorsza wyprawa po pas w twoim życiu! Urządzę Ci w ringu piekło! Nie znam Cie na tyle by przewidywać twoje zagrania ale dobrze wiem co potrafisz zrobić kiedy przeciwnik nie patrzy i na pewno będziesz próbował swoich sztuczek, jednak nie uda Ci się to, będę czujny... Może i nie wygram ale co z tego i tak będę dumy z tego że dostałem taką szansę, że po mimo swojego wieku zostałem wyróżniony, jest wiele młodszych ale jak widać ja jestem od nich lepszy, udowodnie Ci Edge że się nie mylę i pokażę Ci na co mnie stać...Zrobię to tak żebyś nie mógł zwyciężyć... You Must Can't Dig That!... Przejdę teraz do następnego gościa, który bierze udział w walce! STEVE "SHADOW" AUSTIN! Hhehehe cały czas mnie to rośmiesza... Nie wiem co się z toba dzieje SUCKAAAAAAA! Ale widać że się boisz... W sumie nie dziwie Ci się ... Kto nie bałby się mnie! Kto nie bałby się Booker'a T! Woooooooooo! Chyab tylko ja się siebie nie boje chociaż spójrzmy... [booker podchodzi do lustra] Łaaaaaaaaa! Ale siłacz... Hmmm ale za to przystojny... Oooooo To JA! Haha! Tak jest Stone, jestem Silny, CZARNY i Przystojny ... To moje trzy cechy, których Ty nie posiadasz... o takkkkkkk... Dobra wiesz co kończe bo nie chce mi się z tobą gadać....

 

DON'T HATE THE PLAYA! HATE THE GAME! SUCKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

 

Ashley: Bardzo przystojny...

 

Booker T: I know... I know... Dobra koleś wyjazd!

 

Kamerzysta opuszcza szatnie a obraz z kamery się urywa...

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

47.png

 

[Człowiek z kamerą puka do szatni Reya Mysterio i ukradkiem do niej wchodzi, widzi Meksykanina rozmawiającego z pewnym facetem wysokiego wzrostu w garniturze, któremu po chwili Rey opuścić pomieszczenie, chwilę później zaczyna mówić :]

 

Witam kolejny raz, atmosfera przed najbliższą galą PPV staję się coraz bardziej napięta, stąd moja następna w krótkim odstępie czasu wypowiedź. Przejdźmy do sedna mojej przemowy, czyli do nadchodzącej wielkimi krokami gali PPV - WCE Our World, podczas której przyjdzie wszystkim zgromadzonym ujrzeć, zresztą już po raz kolejny Twój pogrom Alberto! Czy nadal nie przemyślałeś sprawy? Nadal nie umiesz wyciągnąć wniosków z niektórych rzeczy, czasu zostało już mało, być może znajdziesz jeszcze chwilkę aby poważnie rozważyć to na co się porywasz. Jak już kilka razy wspominałem to uczciwość i sprawiedliwość zawsze odnosi ostateczne zwycięstwo i nie inaczej stanie się tym razem, tego wieczoru publiczność zgromadzona na tej gali, przy czym w większości są to moi zagorzali fani, ujrzą spektakularne show, którego zakończeniem będzie mój triumf w pięknym stylu, tak Alberto szykuję coś nieprzewidywalnego, coś czego się nie spodziewasz, strzeż się każdego mojego ruchy, gdyż każdy z nich będzie mógł doprowadzić Cię do szybkiej porażki. Właśnie, co wtedy poczniesz? Cała Twoja sława upadnie, cała Twoja fortuna obróci się w nic nie znaczące świstki papieru, lepiej zacznij się zastanawiać czym możesz się zająć po tej zapamiętanej przez wszystkich porażce, która będzie uwieńczeniem przedwczesnego zakończenia Twojej kariery, gdyż nie będzie miejsca dla kogoś tak żałosnego ani w tej ani w każdej innej szanującej się federacji, a praktycznie tylko takie się liczą i takich jest najwięcej. Mam propozycję może zostaniesz pucybutem? Nosisz zawsze ze sobą ręcznik siądziesz wraz ze swoim przydupasem Ricardo na ulicy i będziesz robił coś pożytecznego dla ludzi i dla siebie. Głęboko rozważ moją propozycję, jeszcze nie jest za późno! Alberto jak możesz tak kłamać? Dobrze wiesz, że miałem na myśli co innego! A po za tym, każdy luchador jest jedyny i wyjątkowy w swoim rodzaju, niestety Ty do takich nie należysz, tak to ta smutna prawda i musisz się z nią pogodzić. Jeśli założysz maskę, będziesz nikim, będziesz zwykłym człowiekiem, który założył maskę ot, nic szczególnego! Jeśli tak nie uważasz, to co sądzisz o wszystkich fanach, czy dzieciach zakładających moje maski? Hę? Może są tacy jak ja? Nie! W ten sposób oddają szacunek za to czego dokonuje w ringu dla nich i chwała im za to! Jeśli mowa o maskach, gdzie porzuciłeś swoją? Od tego momentu podupadł Twój honor, szacunek, respekt nie tylko w Meksyku i wkrótce o tym się przekonasz, prawdziwi luchadorzy dzierżą maski, symbole chwały, honoru, prawdziwy znak Meksykanina! Więc nie rozumiem jak śmiesz tak hańbić mój naród? Tak pięknemu krajowi potrzebna jest promocja wśród innych państw, lecz Ty tą postawą nią nie jesteś! Czyżbyś był kolejnym, który nie posiada lustra? Uważasz się za przystojnego? Hę? Najpierw spójrz na siebie, a dopiero miej czelność oceniać innych, bardziej zasłużonych, kogoś mierzącego w wyższe cele, tak w końcu Cię rozszyfrowałem, po prostu zazdrościsz tego, że mam tylu fanów i mogę osiągnąć praktycznie wszystko i to tylko kwestia czasu, niebawem wspomnisz moje słowa. Powiadasz, że za maską skrywam prawdziwą osobowość? Nic bardziej mylnego! Ta maska to ja! To moje prawdziwe oblicze! Nic nie muszę ukrywać, każdy kto mnie szanuje, wie jaki naprawdę jestem, nie potrzebuję się ukrywać, ponieważ nie mam do tego powodów! Zostałeś zniżony do mojego poziomu? Nie! Powinieneś cieszyć się z zaszczytu, tego, iż będziesz mógł ze mną walczyć i przegrać z wielką gwiazdą. Odnosiłem sukcesy, podczas gdy Ty jeszcze nie wiedziałeś nic o profesjonalnym wrestlingu, tak było kiedyś, tak jest teraz i to się nie zmieni! Tak będzie przez kolejne lata, podczas których będę odnosił spektakularne sukcesy i które zostaną zapamiętane na lata, jako te dokonane przez najbardziej znanego i utalentowanego luchadora z Meksyku! Tchórzem nazwać można jedynie tą pseudo gwiazdkę Mistico, która nie ma czelności odezwać się po tym co zrobił, lecz nikogo więcej, każdy kto jest w tej federacji, ma jakiś cel, ma odwagę i Alberto każdy jest w stanie Cię pokonać, czas przejrzeć na oczy. W poprzednich federacjach wielokrotnie udowadniałem nad Tobą wyższość, tak jak zrobię to teraz! Może nie mam racji? Hę? Ból i cierpienie, są wpisane w ten sport, nic szczególnego, każdy go doświadcza, lecz być może ból jakiego doznasz w tej walce wykluczy Cię z jakichkolwiek planów i dalszych ambicji w tej federacji! 619? Od lat wykonywane i od lat niszczy każdego, bez względu na doświadczenie, pochodzenie, wzrost czy wagę, podsumowując uniwersalny finisher, pozwalający pokonać każdego! A ten Twój tandetny Cross Armbreaker?! Co to ma być? Myślisz, że ktoś pokroju choćby Marka Henrego pozwoli na wykonanie go? Jak widzisz nic nim nie zdziałasz, a co więcej za sprawą La Mistica odczujesz ból, jaki sprawiasz swoim finisherem, być może to będzie częściowym odkupieniem Twojego brudnego życia. Ty i nowość, czy świeżość? Ha! Dobre! Mówisz o tym ociężałym poruszaniem się po ringu? Zobacz na mnie! To ja skaczę ku wrzawie moich fanów, to ja nadaję rytm pojedynkom! Otrząśnij się z tego dziwnego przeświadczenia. Owszem, oprócz honoru, maska jest również dobrym chwytem marketingowym, dzięki którym federacje ma potężne dochody, również to stawia mnie w uprzywilejowanej pozycji, ponieważ beze mnie federacja nie miała by szans tak dobrego rozwoju! Nie wiem co to wrestling? To co powiedzieć o kimś takim pokroju Ciebie? Jesteś zwykłym zarozumiałym dupkiem posiadającym fortunę i uważającym, że dzięki niej wypromujesz się na gwiazdę tej federacji. Niestety ten cel jest dla Ciebie nieosiągalny! Emerytura? Po tym PPV jest dla cienie bardzo możliwa, już wiesz czym możesz się zająć, więc nic tylko korzystać! Ja zamierzam pozostać tutaj do tego czasu, do kiedy będę w formie, czyli jeszcze sporo czasu podczas którego osiągnę bardzo wiele! Szykuj się Master of 619 nadchodzi!

Zauważyłem, że do rosteru dołączył nowy zawodnik - niejaki Hernandez pochodzący z Meksyku, widzę, że wiesz co dobre i kogo wyróżnić, jeśli nie będziesz wchodził mi w drogę wszystko będzie ok, jeśli jednak przeszkodzisz mi w moich dążeniach, być może po jednej walce skończy się twa sielanka!

Którą to mamy godzinę? O cholera zagadałem się, do następnego razu, już niebawem.

Ciao!

 

[Rey wychodzi z szatni i udaje się w nieznanym kierunku, a obraz z kamery urywa się]
Edytowane przez Gość
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  399
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hernandeztnasuperstar8.jpg

[Jakiś facet z kamerą puka do drzwi szatni Hernandeza i wchodzi do niej. Hernandez każe mu usiąść na fotelu. W telewizorze widać wypowiedź Alberta del rio]

Alberto, głupi, naiwny Alberto. To już się staje nudne. Słuchaj bądź oryginalny! Myślisz że jak obrazisz mnie słownie to znaczy że pokonasz mnie w ringu? Mylisz się!Przyznaj się! Zasłaniasz się pasami żeby nie odnieść porażki. Ale ja nie jestem jakimś upierdliwym małym dzieciakiem.Nie będę zniżał się do twojego poziomu!Tylko pamiętaj, twoja pycha cię kiedyś zgubi! Już niebawem poznasz co to jest Ból, cierpienie i UPOKORZENIE! Wyśmiewasz barwy swojego kraju. Czy tak postępuje prawdziwy patriota i obywatel MEKSYKU?! Czy w twoim ubiorze jest jakaś barwa Meksyku? Ja nic o tobie nie wiem? Otóż wiem i to dużo. Wiem, że na Our World zostaniesz pokonany i twoje szanse na pas Continental legną w gruzach.Wiem również, że to twoje wyśmiewanie się z prawdziwych Meksykańskich patriotów jest żałosne.. Alberto, jeżeli wygrasz na Our World i następnie zdobędziesz pas Continental nazwę cię najlepszym z najlepszych, ale jeżeli przegrasz z Reyem, stoczysz ze mną walkę.

[Hernandez bierze pilota i przewija wypowiedź Alberto, Następnie włącza wypowiedź Reya Mysterio]

Rey, bez obaw nie stanę na twojej drodze ku dominacji nad Alberto del Rio. Wiem że sam dasz sobie radę z tym małym estúpido. Liczę na ciebie Rey, zniszcz tego pseudopatriotę który wyśmiewa barwy naszego kraju. Na Our World pokonasz go i następnie sięgniesz po pas Continental! To będzie przełom w twojej karierze. Nie słuchaj go, bo on próbuje wmówić sobie że jest mistrzem za wszelką cenę! I dzięki temu wygrasz! Pamiętaj, cały naród na ciebie liczy!

[Prowadzący pyta się Hernandeza co sądzi o wrestlerze o nazwie AeroBoy, po tym Hernandez zaczyna się głośno śmiać ]

AeroBoy?! Ten Chłopczyk który nadaje się na bal przebierańców?! On powinien zostać najwyżej moim pachołkiem, a nie jakimś wrestlerem. Nie nadaje on się na obywatela państwa jakim jest MEKSYK, ponieważ jest on z najniższej półki. Nosi maskę ponieważ boi się pokazać swoją twarz. AeroBoy, słuchaj nie nadajesz się na wrestlera jesteś małym Meksykańskim estúpido, a spotkanie z prawdziwym Hombre takim jak ja skończyło by się dla ciebie długotrwałą kontuzją. Lecz uważaj na każdy swój ruch, ponieważ każdy twój krok może być ostatnim, ponieważ nazywam się Hernandez i jestem najbardziej nieprzewidywalnym wrestlerem w tej federacji!

Hernandez uśmiecha się i mruga jednym okiem do kamery, po czym wychodzi z szatni

----------------------------

Hombre- mężczyzną

estúpido- głupkiem

Edytowane przez Gość

 

1.jpg

 

 

 

 

Iluzja.....

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SheltonBenjamin-3.png

 

(Kamera ukazuje Sheltona siedzacego w swojej szatni ogladajacego powtorke z Showtime. Po zakonczeniu ogladania segmentu z jego udzialem mowi...)

 

Oj, nie, nie...Nie takim sposobem zegna sie jedna z najwiekszych gwiazd Zlotego Brandu, ktora zrobila tak duzo. Nie tak widzialo mi sie moje pozegnanie. Teraz juz wiem, ze nowe gwiazdy Showtime poprostu zrobily to z zazdrosci. Taaak, nie mogli oni zniesc faktu, ze to ja jestem najwieksza w chwili obecnej gwiazda w federacji, co udowadniam za kazdym razem. Main Eventer from the beginning on, former World Heavyweight Champion, a contender for the WCE Championship and the future holder of this belt, Mr High Stakes, do I really have to repeat over and over again? ...Osiagnalem tak wiele, zrobilem tak duzo, posiwecilem swoje zycie by brand, dla ktorego pracowalem byl brandem dominujacym oraz by wybic sie w miejsce, w ktorym w chwili obecnej sie znajduje, a tu i tak zostala odstawiona szopka, ktora tylko poglebila fakt, ktory stwierdzilem...Nowe gwiazdy Showtime, zacytuje w tej chwili jedna linijke piosenki mojego ulubionego zespolu, ktora w pelni doskonale okresla swiatopoglad ludzi, takich jak wy...

 

"...Shame on those who can't accept the facts of life..."

 

Oj taaaak, nie potraficie zaakceptowac zyciowych faktow. NIe potraficie zaakceptowac, ze na tym swiecie sa ludzie, ktorzy osiagaja wiecej od was, ktorzy swoim zaangazowaniem, rozwaga, inteligencja, pomyslem na dalsze dzialanie, poprostu ludzie lepsi od was zdobywaja to, o czym wy tylko marzycie i nic wiekszgo w tym kierunku nie robicie. Tylko ludzie daremni rozkminiaja to, co sie stalo w przeszloci, by tylko uzalac sie nad soba.Jakbyscie nie zauwazyli, to jest wrestling. W tym biznesie nie ma przebacz, tu sie ciezko pracuje by zajsc wysoko i daleko, tu nie ma miejsca dla pokrak, ktore tylko jecza by zdobyc cos, lecz robia wielkie gowno by to osiagnac. Myslicie, jednak, ze wam sie uda, mimo wszystko? Ooooj, to sie jednak grubo mylicie. Zapamietajcie i wbijscie sobie raz na zawsze do waszych pustych glowek, zeby myslec przyszlosciowo, nie kopac w ryja historii, by ta sie obudzila i wrocila ponownie, bo to do niczego nie prowadzi, tylko czas na to tracicie...

To samo tyczy sie nowych gwiazd CrashDay, ktore zostaly przeniesione w tym samym dniu co ja...Alberto Del Rio oraz Jeff Hardy...Jestescie dokladnie tacy sami, co reszta - non stop poruszacie temat, w ktorym nigdy racji nie mieliscie, nie macie i nie bedziecie miec...Czemu wy wciaz obwiniacie mnie za osiagniecie tego, co teraz mam za pomoca Stephanie McMahon. Przeciez tyle razy tlumaczylem jak to wygladalo, a jako, ze jestem czlowiekiem szczerym, to zawsze z moich ust padala prawda. Tyle razy powtarzalem, w kolko sadzilem to samo ale jednak wy wciaz, niczym zacpane osly parliscie do przodu gadajac gowno warte smieci, ktore nie maja nic wspolnego z prawda...Wy tez moglibyscie zaczac myslec przyszlosciowo, przestac zazdroscic sukcesu ludziom stojacym wyzej od was i zaczac wreszcie ruszac wlasne dupska by wreszcie cos osiagnac, bo jak narazie to wy tylko jezdzicie mordami po kazdym i to bez zadnego, absolutnie ZADNEGO punkt przyczepienia sie...Zostaliscie przeniesieni na CrashDay wiec pokazcie, ze macie jaja i staracie sie mnie dogonic, lecz z gory uprzedzam, na jej poczatku nie bedzie latwo, podczas dazenia po drodze bedzie tylko trudniej, a na jej koncu bedzie juz tylko i wylacznie dziac sie wasz koszmar...

 

(Benjamin siada spowrotem na fotelu po dosc agresywnym speechu, po czym kontynuuje ze spokojem...)

 

teraz mam pare slow do powiedzenia tutejszej gwiedzie...Edge, wiesz co, przyznam ci racje. Spotkanie miedzy nami w ringu, do ktorego niewatpliwie w przyszlosci dojdzie, nie zostanie powielane i zakonczone gadka szmatka, bedzie liczyc sie tylko "tu i teraz", ja kontra ty i zwyciestwo...ktore nalezec bedzie do mnie. Wierz mi, jestem gotow na jakikolwiek ruch z twojej strony, na kazda rzecz, ktora mozesz mi zafundowac, jestem gotow na doslownie wszystko...Przyznam ci rowniez, ze tez od pewnego czasu zaczalem cie szanowac, pokonales w koncu kogos, kto zajmie stolek "twarzy federacji"...You beat stylin' and profilin', ass-kickin', all wrestlers beatin', an opportunity takin', history makin'. never tappin', never stoppin', never fleein', fearless being, GOOOOOOD, WOOOOOO!...A za takie cos sie ludzi szanuje...Poza tym wiem, ze twoi rywale w walce o numer one contender for WCE Championship nia sa latwymi przeciwniami, lecz gdy ich pokonasz, chce, abys wiedzial, ze truda droga bedzie osiagniecie celu.

 

(Shelton wstaje, bierze skorzana kurtke, ktora zaklada i zamierza wyjsc lecz staje i dalej mowi...)

 

Zapomnialbym o Batiscie. Cos mi sie wydaje, ze odpusciles sobie jakiekolwiek wchodzenie w slowna konfrontacje z czlowiekiem do tego stworzonym...Fair enough, no problem...I wanna just let you know...I'm waiting for the moment of having my hand raised and hearing "Here's your winner and NEEEEEEEW WCE Champion, The Gold Standard Sheltoooooooon Benjamiiiiiin. ..And I'm sorry but there are only to things you can do about it, NOTHING and LIKE IT...You better be aware that The Gold Standard is gonna be the winner...See ya...

 

(Shelton wychodzi, obraz sie urywa.)

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

stone-cold-showing-his-trade-mark-of-fingers.jpg

 

Znowu Stone Cold jest na szczycie, znowu udało mi się w bardzo szybkim czasie znaleźć się na szczycie. Mam walkę o No. 1 Contender Match for WCE Championship i to przeciwko Bookerowi i Edge czyli można powiedzieć, że wygraną mam w kieszeni i na następnym PPV zdobędę pas WCE. Wszystko ładnie pięknie, ale jest jeden duży problem. Wiecie co jest dla mnie najważniejsze w życiu What? Przez pewien okres mojego życia myślałem, że jest to wrestling, ale życie mnie nauczyło, że to rodzina jest najważniejsza. Teraz wrestling traktuję jak prace i pasje, ale już nie jest dla mnie najważniejszy i po raz kolejny życie postawiło mnie w ciężkiej sytuacji. Tak więc oddaje swoje miejsce na PPV komuś innemu lub zróbcie single match, bo ja muszę lecieć do Texasu, bo rodzina mnie potrzebuję. Nie wiem jak długo mnie nie będzie, ale jest to na pewno pożegnanie tylko na tą chwile i jeszcze kiedyś zobaczycie Austina niszczącego wszystko i wszystkich tak więc panie i panowie Stone Cold Steve Austin opuszcza budynek. A tu coś jeszcze dla Bookera i Edga

 

images?q=tbn:ANd9GcSTbFMuCNulFAZaavIMMJOqpjT6vVMYCct4jpo67ClG8unR1Jk1YQ&t=1

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...