Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

bookert2.jpg

 

Kamera ukazuje nam Booker'a T, który przegląda zdjęcia z High Stakes i widzi siebie okładającego Edge'a, uśmiecha się i odwraca do kamery....

 

ONE! TWO! THREE! NOW CAN YOU DIG THAT?! SUCKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

 

Hehe... heh... THE BOOOOOOOOOOOK SHOW! WOOOOO! Finally The Book Is Back!!! But... The Rock has gone... The Rock has gone... WALIĆ TO! Booker's here i to sie liczy! Nie spodziewaliście się łajzy co?! Nie spodziewaliście sie że... The Master Of Spin-A-Roonie! The Tag Team Specialist! THE FIVE TIME AND I MEAN FIVEEEEEEEE TIME! WCW CHAMPION! FORMER KING OF THE RING! BOOOOOOOOOKER T! Przybędzie na CrashDay? Jeżeli mam być szczery miernoty to ja też się nie spodziewałem ale na High Stakes podszedł do mnie Bret Hart i powiedział "Chcesz być mistrzem? To zrób coś czego nikt się nie spodziewa..." Widzieliście na High Stakes co zrobiłem tej miernocie?! Widzieliście?! BOOK END! BOOK END! Zrobiłem większe zamieszanie niż Big Show wsiadający do Labrogini... Ale nie przyszedłem tu gadać o zamieszania i innych shit'ach.... Booker's here because.... Edge Wants something for Book....Edge... Edge... Edge... Nie rozumiesz? Na prawdę nie rozumiesz? Jesteś jedyną osobą w tym brandzie, która może przeszkodzić mi w zdobyciu mistrzostwa a ja jestem zwykłym człowiekiem, który jak wszyscy lubi zapobiegać Sucka....tak się zdarzyło że byłeś akurat na drabinie i stało się... BOOK END! Powiedz mi jak się czujesz? Jak się czujesz po ... Book End! Chyba nie najlepiej skoro nie wiesz kim jestem... Ale wiesz co? Powiem Ci to samo co powiedziałem do The Rocka w 2001 roku... Who Am I...? WHO AM I?! I'M THE FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! WCW CHAMPION SUCKA! Oto kim jestem...A kim Ty jesteś?! Kim Ty jesteś?! Eleven time World Champion?! Czym był pas world championship w WWE?! PYTAM SIĘ CZYM?! Powiem Ci... Ten pas był gówno wart, tak jak i Ty... pas został gównem i Ty także... Mówisz że nie ujdzie mi to na sucho i nic mnie nie obroni?! Może i mi nie ujdzie an sucho ale wiesz co?! Gówno mnie to obchodzi i jestem tutaj by skopać Ci dupe i zdobyć to cacko zwane WCE Championship, kiedy Ty będziesz leżał w szpitalu i jęczał z bólu jaki Ci zadam, myślisz że skoro nie mamy ze soba walki to nic Ci się nie stanie?! Walczysz z Benjaminem tak?! Powiem Ci coś koleś... ten koleś to wyższej klasy zawodnik, nie masz z nim szans, jest jednym z najbardziej utytułowanych czarnych wrestlerów w histori, jest dokładnie DRUGI! Tak Drugi bo kto jest pierwszy?! KTO JEST PIERWSZY?! BOOOOOOOOOOOOOOKER T! Tak to ja jestem pierwszy Sucka, a Ty?! Ty jesteś gdzfieś w marnym środku w marnej tabeli białasów i jak byłeś gównem tak nim jesteś...To twój brand tak?! Skoro to twój brand to czemu nie masz na ramieniu WCE Title?! CZEMU?! Dlatego że jesteś tutaj tylko małym śmierdzącym białym popychadłem i masz gówno do gadania Sucka! Myślisz że jesteś w stanie mnie pokonać... Pozwól że Cie uświadomie sucka... Nie jesteś! Pokonałem takie gwiazdy jak obecny tu Christian! Goldberg! Big Show! Kurt Angle! Chcesz więcej?! Myślę że Cie to przekonało ale dodam jeszcze Stinga... Dobre czasy dude ....Sting wiec jedno nie straciłem do Ciebie szacunku i nigdy nie stracę...Powracając do Ciebie Sucka to jestem pewien AND THE BOOK MEANS pewien... Że Benjamin skopie Ci te twoje białe dupsko i nie długo zostanie mistrzem ponownie... Dobra ale nie miałem mówić o Benjaminie... Słuchaj Stary... TFU! SŁUCHAJ SUCKA! Jeżeli myślisz że jesteś jakiś niewiarygodny czy chu* wie co to sobie odpuść bo nie jesteś... Jesteś małą szmatką, która służy do "Przynieś, odnieś, pozamiataj"... Jednak to JA! Booker T! Tak jest! To ja pozamiatałem na High Stakes! BOOK END! BOOK END! Sam mnie zaatakowałeś... Nie wiem czy jeszcze pamiętasz... Wrestlemania 23! Przesadziłeś wtedy! Myślałeś że możesz sobie mnie obrażać bo Vince mnie uspokoi?! Źle myślałeś! Teraz nie ma nikogo kto uspokoiłby THE FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! WCW CHAMPA SUCKAAAAAA! No one! And The Book Means No One! Nikt k***a nie będzie mnie zatrzymywał... szykuj się Edge bo będę na CrashDay a dla Ciebie to nie zbyt dobra wiadomość... Jeżeli spotakmy się w ringu I'll Go To Beat Your Punk Ass....

 

One! Two! Three! And Then....

 

WHAT YOU GONNA DO! SUCKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Edge_16_2.png

 

Szatnia Edge'a. Edge ogląda wypowiedź Bookera T. Po zakończeniu "Rated R Superstar" zaczyna się śmiać...!

 

Wow...Booker naprawdę ostro pojechałeś. Nie wiem czy mam się śmiać, czy płakać? Płakać ze śmiechu. Chyba tak, właśnie tak zrobię. Jesteś żałosny, twoje żałosne, beznadziejne teksty wyciągnięte z rynsztoku doprowadzają mnie do szału! Who do you think you are, huh...?! Chwalisz się swoimi osiągnięciami z konkurencyjnych federacji...? Ok. Myślisz, że to, że jesteś pięciokrotnym mistrzem świata robi na mnie wrażenie? Nigdy w życiu. Widzisz dude, ja jestem jedenastokrotnym mistrzem świata! Jedenastokrotnym, rozumiesz to...?! Mało kto zdobył tyle tytułów co ja! Ty choćbyś próbował, choćbyś dawał z siebie wszystko nigdy nie osiągniesz takiego poziomu jak Rated R Superstar! Poza tym stary, nie wspominaj mi o roku 2001 czy 2002. Teraz jest 2011 i teraz, właśnie teraz mam zamiar skopać twój czarny zad! You hear it...?! I hope so! Mówisz, że twoim celem jest panowanie na CrashDay? Mówisz, że twoim celem jest WCE Championship...? Śmiech na sali. Wszyscy wiedzą, że WCE Championship prędzej czy później trafi w moje ręce. To, że pas znajduje się teraz u Batisty to tylko przejściowy stan, rozumiesz? To ja będę kolejnym mistrzem federacji. Jestem materiałem na mistrza, przyciągam do siebie złoto, a ty...ty odpychasz wszystko! Nie dość, że od dawien dawna nie miałeś na ramieniu pasa mistrzowskiego to dodatkowo odpychasz od siebie wszystkich ludzi! Nie, nie chodzi mi o ludzi, którzy chcieliby ci pomóc osiągnąć twój cel, bo takich po prostu nie ma! Nie ma ich! Ty odpychasz od siebie dosłownie wszystkich. Twoja postawa, wygląda, słownictwo, zapach to wszystko cię przekreśla. Pamiętam, że jak byłem młody to babcia Edna tłumaczyła mi żebym nie zadzierał z dziadkami ani z dziećmi, gdyż to jest po prostu złe, niekulturalne i tak dalej i tak dalej...Baciu...wybacz, ale tym razem jestem zmuszony skopać tego gościa! Booker, między nami jest osiem lat różnicy. Osiem lat różnicy. Myślisz, że dotrzymasz mi kroku w walce? Myślisz, że jesteś zdolny wykręcić wielki mecz? Błąd! Nawet jeśli dojdzie do naszej walki, to tylko ja będę tam coś znaczył! Oczy całego świata będą skierowane na mnie, a nie na ciebie! Będziesz tylko kolejną ofiarą najbardziej krwiożerczego myśliwego w historii tej federacji. Wkrócte przekonasz się, że zaatakowałeś mnie na High Stakes. Wtedy byłem słaby, wręcz wykończony. Ladder Match to naprawdę trudny pojedynek, w którym wytrwają tylko najsilniejsi. Wytrwałem...do czasu kiedy nie pojawiłeś się ty. Ty musiałeś wszystko zepsuć. Musiałeś przeszkodzić mi w zdobyciu walizki...jesteś z siebie dumny...?! Wiesz co, Booker...?! To nic. To już za nami. Wtedy było wtedy, teraz jest teraz. Nieważne czy z walizką, czy bez...i tak zostane pretendentem do WCE Championship! I tak zdobędę ten przeklęty pas! Zostanę mistrzem tej federacji choćby nie wiem co się stało, słyszysz...?! Mam nadzieję, że już zaczynasz dostrzegać swój błąd. Teraz możesz go dostrzegać, a niedługo zaczniesz pożałować, że kiedykolwiek wszedłeś mi w drogę! The Rated R Superstar, The Ultimate Opportunist, The Master Manipulator nie odpuszcza i nie zapomina wyrządzonych mu win! Od dnia, w którym nie zaatakowałeś automatycznie sam wydałeś na siebie wyrok. Ten czas nadchodzi! Czas, kiedy myśliwy dopada swoją zwierzynę. Pozwól, że zadam ci pytanie, dude. Jak myślisz, jak wyglądałaby nasza walka...? Jak sądzisz...? Tak, Booker...to byłby jednostronny pojedynek. Byłbyś marionetką w moich rękach! Nie na darmo nazywają mnie The Master Manipulator, nie na darmo nazywają mnie The Ultimate Opportunist! Jestem stworzony do zwycięstwa, jestem przeznaczony do wyższych celów. Ty jesteś moim przeciwieństwem. Jesteś nikim, jesteś na samym dnie. Może kiedyś coś znaczyłeś w świecie wrestlingu, ale teraz jesteś nic nie znaczącym, stary, bezużytecznym dziadem, któremu nawet gadanie nie wychodzi. Przebijam cię w każdym względzie, jestem młodszy, silniejszy, bardziej utalentowany, twoja charyzma nawet nie równa się mojej! Czy coś przemawia za tobą? Nic. Kompletnie nic. Mogę nawet stwierdzić, że walka z tobą będzie dla mnie hańbą, kierunkiem w złą stronę, krokiem w tył...ale czego nie robi się żeby sprawić komuś ból...? Zrobię wszystko żeby upokorzyć cię tak jak ty upokorzyłeś mnie na High Stakes, a może jeszcze bardziej. Nikt i nic cię nie uratuje przed moim gniewem! Od teraz jesteś skazany na mnie. Od teraz jesteś skazany na bycie moją ofiarą! Zaczynasz żałować...? Prędzej czy później zaczniesz. Mój głód walki jest ogromny, praktycznie mógłbym w ogóle nie wychodzić z ringu, rozumiesz? Cały czas słyszę jak publiczność skanduje "Spear...Spear...Spear" ...słyszysz to...? Słyszysz te głosy...?! Ja słysze cały czas. Tak będzie wyglądała przyszłość! Mój Spear dosięgnie każdego, nieważne kim jesteś, Edge dopadnie cię wszędzie. You hear it...?! I hope so...heh...Suuuckaaaa...!

 

W pewnym momencie Edge zaczyna szukać telefonu...

 

Tak...? Babcia! What...? Oglądasz moją wypowiedź...? Eem...oczywiście, że nie olewam twoich rad życiowych, skąd...tak...tak, rozumiem...jasne...co? Mam skopać jego czarną du**...?! Masz to jak w banku! Widzisz Booker...? Nawet starsza kobieta chce żebyś przegrał. Wierz mi, że nie tylko moja babcia, chce żeby ktoś cię upokorzył. Mam zamiar spełnić życzenie wszystkich młodych, dorosłych i emerytów z całego świata! Zamierzam skopać twój wielki czarny zad! Na najbliższym CrashDay zostałem wybrany do walki z "Mr. High Stakes" Sheltonem Benjaminem, ale później...później nic mnie nie powstrzyma. Never gonna stop me! You hear it...?! Never! Mój gniew dopadnie cię wszędzie, możesz się ukrywać, możesz uciekać, ale to nic nie da! Znajdę cię wszędzie! Nie schowasz się, nie ukryjesz, będę przemierzał ulice do czasu aż cię znajde...chyba, że wolisz załatwić to w czystej, otwartej walce. You hear it...?! I hope so, dude! Do ciebie tyle. Narazie...chciałem znowu wspomnieć o moim przeciwniku na następne CrashDay...Shelton...wielki zwycięzca Ladder Matchu. "Mr High Stakes", "The Gold Standard"...co z tego...?! Co z tego, że wygrałeś tą walizkę...?! To nie ma znaczenia, na najbliższym CrashDay zamierzam pokonać cię twoją własną bronią! Lubisz ryzyko? Dostaniesz ryzyko! Zapewnie ci, że nie będziesz się nudził w tej walce. Wkroczyłeś do jamy lwa, wkroczyłeś na CrashDay, wkroczyłeś do mojego domu...nie ma tu miejsca dla oszutów i tchórzy, którzy wygrywają walki tylko dzięki szczęściu, zwykłemu przypadkowi. CrashDay to miejsce dla twardzieli, dla gości, którzy uwielbiają walczyć, uwielbiają wygrywać. Dla gości takich jak ja...cały roster Showtime już jutro dostanie lekcje na całe życie. Nie zadziera się z CrashDay...you hear it, Shelton...?! I hope so! Do zobaczenia na CrashDay.

 

Edge bez słowa opuszcza pomieszczenie...

  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

booker.jpg

 

CAN YOUUUUUUUUU DIG IT! SSSSSSSSUUUUUUUCCCCCKKAAAAAAA!?

 

Yooooooooooooooo! Edge! My Dude! ........ I didn't say that... Tell me Booker... You Didn't Say That! Tell Me You Did Not Just Say That! Dobra jeszcze raz....

 

Ekhm... Yooooooooooooooooooooooo! Edge! My.... Sucka?! Yeah! Edge My Sucka! What's Up Man? Co słychać stary? Byłem tu przed chwilą i zawitałem przejazdem żeby spytać jak się czujesz.... PRZED SKOPANIEM TWOJEGO DUPSKA PRZEZ BOOKE! Myślisz że mnie wzruszyłeś tym że pogadałeś sobie z jakąś staruchą?! Myślisz że ona Ci pomoże? Stary nie rozśmieszaj mnie... Z babcią czy bez jesteś tak samo słaby koleś...Mam nie wspominać o latach mojej świetności?! No tak racja jak mogę wspominać o czasie teraźniejszym przecież to nie realne, myślisz że nie jestem w stanie skopać Ci dupy?! To sie grubo AND THE BOOK MEANS GRUBO mylisz ziomek! Jak widzisz jestem tutaj z moją żoną ale ją już znasz Sucka... Ty możesz jedynie pogadać sobie ze stó letnią babką, która jest pieprzoną rasistką... Wy biali uważacie się za lepszych a to gówno prawda... Kto jest jednym z najbardziej utalentowanych w histori?! Booker T! Kto będzie następny! Jego Syn! Tak Sucka! Booker T Jr.! He's Next Big Star In This Bussines... Nie Austin! Nie Hardy czy inny swagger... NIE TY! On! Ale nie przyszedłem rozmawiać o moim synu... Głównym powodem mojego pojawienia się jesteś Ty Sucka! Mówisz że wszystkich odpycham tak?! To czemu na High Stakes nie odepchnąłem Ciebie ratując Cie przed... Book End! To tylko próbka moich możliwości! Jest jeszcze... Hell Kick... i... oczywiście... SCISSORS KICK! Uuuuuu Yeah! Ten kopniak to nie jakiś tam kopniak Ortona, który został zniszczony na ShowTime... Myślisz że mój wiek odgrywa rolę mojej sprawności? Człowieku albo jesteś tak głupi albo masz zajebiście słabą pamięć.... Przecież widziałeś jaki jestem sprawny już na High Stakes, które było gównem a nie galą miesiąca... Nie było w niej MNIE! nie było w niej Booker'a! ... Booker T cytuje Edge'a "dodatkowo odpychasz od siebie wszystkich ludzi! Nie, nie chodzi mi o ludzi, którzy chcieliby ci pomóc osiągnąć twój cel, bo takich po prostu nie ma! Nie ma ich! Ty odpychasz od siebie dosłownie wszystkich." You Didn't Say That... Tell Me You Did Not Just Say That... Ty myślisz że nie mam przyjaciół?! Że jestem pieprzonym samotnikiem?! Że jestem TOBĄ?! Stary sorry ale to nie ode mnie odwrócił się brat... Christian odwrócił się od Ciebie i w sumie mu sie nie dziwnie bo strasznie cuchniesz... Jak widzisz jest ze mną moja żona, mój syn a do tego cała rodzina czeka na mnie w domu, nie musieliby czekać gdyby nie Ty Sucka! Tak bardzo rwiesz się do tego wszystkiego że nie ogarniam... Powiedz mi Edge... Tak bardzo chcesz dostać po dupie? Tak bardzo swędzi Cie ta biała dupa, która i tak jest bruda? ... Myślisz że w naszej walce to ja będę marionetką?! Człowieku co Ty bierzesz? To chyba jakieś tanie tabletki przeciwbólowe bo widzę że wchodzą na banie... Dobra mniejsza z tym śpieszę się ...Nazywają Cie manipulatorem? Nie wiem czego... Chyba że jesteś manipulatorem kanałów w telewizji... Oj Edge.... nawet nie mam o czym gadać bo jesteś strasznie nudny, no ale skoro tu jestem... Mówisz że nie zapominasz wyrządzonych Ci win tak? Jesteś cholernie pamiętliwy?! To zapamiętasz dzień walki ze mną, popamiętasz mnie na długie pieprzone lata i będziesz przypominał swoim dziecią i wnuką by nie zadzierały z rodziną Booker'a T! Nie jesteś żadnym pieprzonym myśliwym! Żadnych oportunistą! ŻADNYM! ADN THE BOOK MEANS ŻADNYM MANIPULATOREM! Jesteś po prostu nikim... małą białą szmatą szukającej swojej drogi... Ta droga jest blisko, ta droga jest bardzo prosta nie kręta i nie wiadomo dokąd prowadzi... Booker T pokaże Ci tą drogą ... Po spotkaniu ze mną obierzesz jedną drogę i będziesz miał jeden cel... Szpital... To właśnie tam Cie wywiozą po naszej walce, pozwól Sucka że jeszcze Ci uproszczę... Żebyś nie długo musiał szukać to jest dla Ciebie wybór... Tak jest! jak widzisz jestem chojny i daje Ci wybór pomiędzy odziałami! Wolisz Salę operacyjną czy Ojom?! Co? Jedno i drugie? Serio jesteś nie nażarty ale skoro chcesz to trafisz pierw na stół operacyjny a potem na ojom a po drodze "przy okazji" zagipsują Ci złamane kończyny... Tak będzie wyglądała twoja przyszłość... Nie będą to jakieś herbatki z babcią czy innym dziadkiem... Twój Spera nie dosięgnie już nikogo...Nie będzie żadnych okrzyków "Spear...Spear...Spear..." Nie będzie Ciebie! Taka jest prawda Edge i radzę Ci się z tym pogodzić ... Booka is comin for ya sucka! Booka is angry sucka! Booka is strong sucka! Booka is FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! WCCCCCCCCCCCCCCCCCW CHAMPION! SUCKAAAAAAA! Czekaj... Czekaj! Coś słyszę... Coś słyszę ale to nie okrzyki Spear... Spear... O nieeee.... To coś lepszego... O cholera toooo... To! To brzmi jak...

 

CAN YOU DIG IT?! ...

 

Booker wraz z Sharmell udaje się do samochodu wsiada, spogląda do kamery i szepcze...

 

sucka...

 

Booker odjeżdża a na tylnej szybie widnieje napis... EDGE IS NEXT SUCKAS!

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  1 150
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jack_Swagger_8.png

[Kamerzysta chodzi po budynku WCE aż w któreś chwili zauważa siedzącego Jacka na kanapie w swojej szatni.]

Rey denerwują mię te wszystkie twoje wypowiedzi do mnie które są na niskim poziomie intelektualnym. Owszem nic nie osiągnąłem w tej federacji na razie a to dla tego że jestem tu od tygodnia dopiero, a ty już jesteś tu z pięć miesięcy i nic nie osiągnąłeś poczekaj jeszcze z miesiąc i zobaczysz że ja osiągnę tyle co ty przez całą swoja karierę a to dla tego że je jestem najlepszy, mam miliony fanów na całym świecie jestem pięknym Amerykaninem a ty? Ty jesteś żałosnym małym meksykańskim karaluchem ulubieńcem i bohaterem 10 latków, kłamcą. Lecisz tylko na kasę. Te twoje miłe gadanie do ludzi i te żałosne bohaterskie czyny którymi się cieszą dzieci. Właśnie tylko dla tego dostałeś kontrakt w tej federacji, bo świetnie się sprzedajesz tak ja John Cena za swoich czasów jeszcze z WWE. Masz za sobą armie 10 latków któż sikają w majtki jak słyszą Booyaka, Booyaka lub widzą jak robisz 916 nie 169 nie czekaj a już wiem 619. A no i ta twoja żałosna maska lepszej to już sobie nie możesz założyć na tę swój ryjek aż mi się rzygać chce jak widzę cię w tych twoich maskach lepiej może przyjdź do mojej babci bo ona robi lepsze na drutach niż ty masz na tym swoim ryjku.To są jedyne twoje zalety. Najlepiej co potrafisz to się sprzedawać, podpisywać autografy dzieciną które by stały w kolejkach. A na trybunach byli by prawdziwi fani wreslingu i WCE oglądając takich świetnych mistrzów jak ja. Pamiętasz jak mówiłem ostatnio że jeśli się nie wycofasz i mię nie przeprosisz to poznasz moją złość i się nie wycofałeś to był twój największy błąd w życiu. Nasze starcie jest od tej chwili nieuniknione. Rey zniszczę cię i zgniotę jak karalucha więc przygotuj się na wojnę wszech czasów której jeszcze nikt nie widział na oczy.Więc jeśli się znajdziemy w ringu ty wyb jeż stypulacje do naszej walki bo mi to obojętne w jakiej się znajdziemy bo i tak cię zniszczę i wzniosę ręce do góry a ty będziesz wynoszony na noszach. Mam do ciebie jedno pytanie Rey dlaczego miałbyś mię pokonać? Co? Nie jesteś ode mnie silniejszy nie masz lepszej techniki jestem młodszy, może i jesteś trochę szybszy i zwinniejszy ode mnie ale to i tak ci nie pomoże. A do tego jestem w świetnej formie i żądny zemsty. I na pewno tą złość wyładuje na tobie. Gdy z tobą skończę a nastąpi to niedługo już zabiorę się o któryś z pasów.

[Jack zaczyna się śmiać z niewiadomych powodów a obraz się urywa.]


  • Posty:  254
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

aeroboy.jpg

[Kamerzysta przechadza się po szatni WCE i zauważa Aero Boy'a]

Rey, może trochę ochłoniesz ? Wiem że masz duży zapał i chęci ale jeśli nie zrobisz sobie przerwy, to ci żyłka pęknie i co będzie z tymi biednymi dziećmi ? Co zrobią bez swojego MR. 619 ? Powiem ci jedno, jest dużo lepszych od ciebie luchadorów, którzy mają większe umiejętności niż ty !

Zabijasz ambicje innych wrestlerów, chodź sam nie jesteś wiele wart. Mówisz, że jesteś szybszy, zwinniejszy i lepszy a ledwo dorastasz innym do pięt.

Tak to prawda, Meksyk to kraj wielu talentów ale ty do nich nie należysz i nigdy nie będziesz. Masz marzenia o CC ? Zapomnij ......

Twój debiut to będzie lipa jak każde twoje słowo. Myślisz, że będą wykrzykiwać twoje imię, że nastanie wielki aplauz ? Po twoim debiucie nikt nie będzie o tobie pamiętał ... Nawet dzieci się odwrócą.

Na razie jesteś tylko tandetną reklamą, by zachęcić dzieci do kupowania podkoszulków z twoją podobizną. I raczej wyżej już nie awansujesz. I jeszcze jedno, jesteś zbyt słaby by zmienić swoje postępowanie. Nie na dajesz się na RUDO. Nim może być tylko prawdziwy "Mexican".

[Aero Boy odwraca się i chwilę spogląda na plakat promujący nowy(stary) nabytek WCE]

Taa, Mistico zawitał w WCE .... Zawsze uwielbiałem go oglądać, gdy jeszcze nie występowałem zawodowo w ringu. Podziwiam go za styl i to co pokazuje na ringu. Myślę że nie będzie widział we mnie wroga. W końcu jesteśmy przecież z tego samego, ukochanego kraju .

A teraz chcę mieć chwilę spokoju ...

[AeroBoy odchodzi od kamerzysty i udaje sie w nieznanym kierunku]

alexisy.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Alberto-Del-Rio-Fashion-Hairstyle_display_image.jpg?1290599279

 

[Widzimy drzwi szatni, na której nalepiono logo CrashDay na logo Showtime. Nad logiem była tabliczka z napisem: Alberto Del Rio! Kamerzysta wszedł do szatni, a tam siedział Alberto Del Rio w swoim charakterystycznym szaliku, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez. Alberto zaczyna mówić:]

 

My Name is Albertooooooo Dellll Riooooooooo!! But you already know that... Alberto Del Rio na CrashDay! Nie przecierajcie oczu, nie regulujcie odbiorników, dobrze widzicie, to ja na CrashDay! Moja szatnia zmienia miejsce, zmienia nalepkę na drzwiach i zmienia roster. Jestem na CrashDay, wreszcie wyrwałem się od tego Showtime, gdzie nie pozwalano mi rozwinąć skrzydeł i teraz rozpocznie się prawdziwa zabawa. Rozpoczynamy rozrywkę, jaką będzie na CrashDay niszczenie każdego, kto wejdzie m iw drogę! Na Showtime nie dawano mi szansy, byłe pomijany i niczym dar od boga z nieba spada mi draft! Już czuję, że ten brand to mój nowy dom, nowy dom gdzie trzeba zaprowadzić pewne porządki. Zrobiłem znów to co było nieuniknione, czyli pokazałem znów pewnemu Meksykaninowi kto jest najlepszym Luchadorem w WCE. Niedawno to Volador Jr. pluł się, że nie mam nic z Luchadora, że to on jest prawdziwy lecz on raczej opowiadała o sobie. Voladora już tu nie ma i to znak, że był on tylko nędzny zawodnikiem, który boi się wyzwań i który nie zasługuje by tu być, więc wyleciał. Za to na CrashDay miałem przyjemność zniszczyć mojego innego rodaka. Mowa o tym, który jest niczym Terminator – John Cena i dla 8-10 latków jest to prawdziwy superbohater. Kolejny na świecie człowiek w masce nie mający nic oryginalnego w sobie, którego niszczyłem na moim wstępie w WWE i którego zniszczyłem w pierwszej walce na CrashDay. Większość pewnie już wie o kogo chodzi, a chodzi tu o Rey’a Mysterio! Mysterio we wczorajszej wypowiedzi pogrążył się do końca bo pokazał, że nie ma osobowości ani nie ma poczucia humoru. Dziecko, zrobiłeś dokładnie to co Volador, wstawiłeś swoje imię w mój tekst i myślisz, że tym tekstem staniesz się świetny jak ja? Otóż nie, ty pogrążasz się, swoją już niską pozycję, a jeszcze po powrocie nie miałeś debiutu, a już rzucasz sobie kłody pod nogi! Volador nie wierzył, ale teraz pokazałeś, że nie różnisz się niczym od niego, bo zbłaźniłeś się w ten sam sposób co nasz rodak i pokazałeś, że nawet nie masz powodu na jakieś mądre gadanie. Rey znów zawiódł swoich fanów, pokazał, że dla mnie nie jest godnym rywalem lecz jest tylko niczym little chichuaua, którego mogę wziąć w swoje ręce i pocałować w policzek. Mały piesek i tyle, a WCE to nie miejsce dla zwierząt, tylko dla prawdziwych zawodników, którzy potrafią coś pokazać i dlatego tu jestem. Po zmianie rosteru zacznie się moja dominacja, która była nieunikniona, a teraz znajdzie swoje potwierdzenie na sobotnich galach! Jestem tu nowy, ale nie mam zamiaru oddawać pola bardziej doświadczonym, gdyż to ja będę tu rozdawal karty. Mowa była o tym chichuaua Mysterio i o tym, że taka federacja to nie miejsce dla zwierząt. Mamy w rosterze jednego „Zwierzaka” prócz Reya. Mowa o głównym mistrzu, którym jest Batista! Mamy na CrashDay też Benjamina, który wygrał kontrakt, lecz nim się nie przejmuję, bo cała jego kariera, całe jego sukcesy są chwilowe i szczęśliwe, a kiedy ma jakiś tytuł nie umie go utrzymać jak było z pasem Wagi Ciężkiej. Na Showtime byłem mistrzem Hardcore, lecz nie chciałem już tracić czasu na ten nędzny, gorszy brand, za to tu nie będzie litości i już na następnym CrashDay na celowniku stanie pas! Nie mówię, że będzie to pas WCE, bo Batista jest dość dobrym mistrzem, ale ja i tak pokona każdego! Każdego!!! Lecz na CrashDay mamy dwóch mistrzów, drugim jest Wade Barrett! Pas Continental jest bardziej pożądany niż nic nie warty pas pas Hardcore jaki miałem, więc ten pas Continental przydałby mi się w mojej karierze. Ani Barrett ani Batista nie może czuć się pewny, lecz już w następnej wypowiedzi przedstawię wam mój plan jaki napiszę i jakim zniszczę każdego, aż wejdę na szczyt federacji, bo tu będę miał do tego warunki! Taki frajer jak Wade przy pasie to jak skarb, ale skarbów mam dużo, więc nie zależy mi na nim lecz na jego pasie. Jako, że to ja uzgadniam tu warunki, bo to co zrobiłem na CrashDay było tego potwierdzeniem, jako, że nie ma już z nami Bryana, jako, że Edge będzie się tłuk z Sucką, to ja żądam, a właściwie na CrashDay wyznaczam walkę! Ktoś taki jak ja nie może być gdzieś z boku i po wygranej walce z Ryjkiem byłem w centrum uwagi i na CrashDay już w tym centrum pozostanę, gdyż na najbliższej gali zmierzę się z Wade’em Barrett’em o pas Continental! Wade w pojedynkę potrafił pokonywać takich cieniasów jak Bryan, którego już tu nie ma, a teraz w miejsce cieniasa wchodzi urodzony mistrz, potomek bogatych rodów i skazany na sukces, oraz na pas – Alberto Del Rio! Na Draft’cie na szczęście z rosteru pozbyliśmy się takich istot jak Miz czy Sting. Bardzo dobrze bo tylko by kradli mi czas, a ludzie dobrze wiedzą, ze chcą oglądać mnie, a nie jakiegoś drugorzędnego wrestlera jakim jest Barrett, a pas w jego rękach to jeszcze większa porażka niż on sam w WCE. Może w grupie potrafisz cos stworzyć, ale teraz jesteś tu sam, skazany na siebie, a kiedy jesteś sam to stajesz się bezużyteczny! Może na pretendentów typu Daniel Bryan to starczyło, lecz dla mnie jesteś zwykłym, kolejnym naiwniakiem za bardzo wierzącym w siebie, którego czeka pewna porażka! Taki jest los, może niesprawiedliwy, bo akurat na ciebie spadła kara, ból jaki ci zadam, ale mówi się trudno i pas mi się oddaje! Mamy na CrashDay nową świeżość, nowy wymiar wrestlingu jaki będę pokazywał wszystkim i będziecie ogladac mnie jak niszczę każdego, kto wejdzie mi w drogę, zaczynając od pseudo-mistrza – Wade’a Barretta. Teraz już nie traćmy czasu, czekamy czy Wade w ogóle ośmieli się mi odpowiedzieć, a jeżeli tak to to będzie jego kolejny błąd. CrashDay to mój nowy dom! Pas Continental to mój przyszły pas! Draft to zbawienie! Alberto del Rio to nowa gwiazda, która zaprowadzi tu zmiany, a największą zmianą już na najbliższym CrashDay będzie zmiana Continental Championa, którym stanę się ja! Nowa jakoś stare czasy, do łask powraca Ricardo Rodriguez, który nigdy we mnie nie zwątpił, a po tym jak dokonałem tego czego chciałem, czyli przedraftowałem się na CrashDay on ma pomóc mi w tym, co prędzej czy później jest nieuniknione, czyli w tym by Wade Barrett skończył jak kiedyś John Cena, tylko, że tym razem wyeliminuję pionka jakim jest Barrett w mojej grze na stałe!

 

[Ricardo Rodgriguez zaczyna mówić cos po Hiszpańsku, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni, po czym obraz powoli zanika.]

 



Ricardo wraca do lask, prosze, aby Ashley zapowiadała wpierw Ricardo, który ma zapowiadać mnie ;) Sorki, że tak mało ale bede pisał czesto juz kiedy bedzie karta na CD ;)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

EdgePunk1.jpg

 

Szatnia Edge'a. Rated R Superstar uderza w worek treningowy. Kiedy zauważa kamerzyste, przestaje uderzać w worek, zakład kurtkę i idzie w jego stronę...!

 

Jesteśmy już po czternastym w historii CrashDay. Racja, było sporo emocji podczas walk, podczas segmentów, ale i tak najważniejszym wydarzeniem był wielki draft. Wielki draft, na którym miałem walkę z "Mr. High Stakes" Sheltonem Benjaminem. "Mr. High Stakes" ...ten tytuł powinien należeć do mnie! Chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości, nie? Wczoraj pokonałem Sheltona w wielkim stylu! Widzieliście jak wielkie szkody wyrządził mu mój Spear...? Jasne, że widzieliście! Wystarczyło jedno uderzenie, i Shelton gryzł liny. Właśnie tak. "Rated R Era" trwa, opanowałem już całe CrashDay, na Showtime również przyjdzie pora. Shelton...cóż mogę powiedzieć...przez jakiś czas byłem zły na siebie i na ciebie za to, że wygrałeś walizkę. Wygrałeś tą nieuczciwie, to ja powinienem być jej posiadaczem! Tak czy siak...było minęło. Czas skupić się na teraźniejszości, która będzie naprawdę kolorowa. Kolorowa...? Jak najbardziej. Aha, Shelton zapomniałbym o jednym...Witaj na CrashDay (Edge uśmiecha się w swoim cwaniackim stylu, zdejmuje kurtke i rozsiada się na kanapie). Czas przejść do głównej atrakcji dzisiejszej wypowiedzi. Booker T. Koleś, który pomimo swojego wieku, pomimo swoich bólów reumatycznych sądzi, że może mnie pokonać. Booker prawda jest taka, że żyjesz przeszłością. Próbujesz się zasłaniać sukcesami sprzed wielu lat, próbujesz chwalić się tym ile zdobyłeś tytułów i z kim to ty nie walczyłeś. Nie robi to na mnie wrażenia. Jestem jedenastokrotnym mistrzem świata! "Rated R Superstar" to jedna z najbardziej utytułowanych jednostek w świecie wrestlingu! Podczas swojej kariery walczyłem z kolesiami, którzy są lepsi od ciebie! Ty nie sięgałeś większości z nich nawet do pięt. Wiesz przez co przeszedłem żeby być w tym miejscu...?! Wiesz przez jakie piekło musiałem się przedrzeć żeby być na szczycie...?! Skąd możesz o tym wiedzieć! Nawet nie wiesz ilu rzeczy musiałem się wyżec, ile musiałem pokonać przeszkód żeby móc być tutaj! Teraz jestem jednym z najlepszych, najbardziej utytułowanych zawodników w historii wrestlingu, osiągnąłem mój sukces, zostałem gwiazdą światowego formatu. Nie pomogła mi w tym ani moja żona (Edge puszcza oczko do kamery, wszyscy wiemy że chodzi o Sharmelle...), ani moje znajomości w wyższych sferach. Wszystko osiągnąłem ciężką pracą, rozumiesz...?! Zapytasz pewnie po co ci to mówię, yeah...? Już tłumacze. Czy ty naprawdę myślisz, że możesz to zniszczyć? Myślisz, że możesz przerwać to na co pracowałem latami? Myślisz, że możesz pokonać mnie przy moich Edgeheads...? Jeśli naprawdę uważasz, że to możliwe to oznacza, że jesteś zwykłym frajerem. Uważasz się za niewiadomo kogo a tak naprawdę to ty jesteś nikim! Widziałeś kartę na następne, sobotnie CrashDay...? Widziałeś...?! Nawet jeśli nie widziałeś to powiem ci co tam stoi! Ty i Ja...Booker T kontra Edge! Osiągnąłeś swój cel, masz to co chciałeś. Teraz przyjdzie czas odkupienia. Teraz nadejdzie moja zemsta za High Stakes. Teraz nadejdzie chwila...nie...to nie będzie chwila...teraz nadejdzie czas twojego cierpienia! Spear...Spear...Spear...słyszysz to...?! Słyszysz...?! Tak właśnie będzie skandować publiczność, kiedy będziesz leżał nieprzytomny na ringu! Nie będę mógł ich zawieść...będę musiał zrobić to co umiem najlepiej...na twoje nieszczęście. Ten czas już nadchodzi Booker. Czas twojej klęski jest już blisko i...

 

W szatni słychać dzwonek telefonu. Edge doskakuje do swojej kurtki i wyjmuje telefon komórkowy...

 

Tak...? Gram. Jam! Jak się masz, babciu, wszystko w porządku...?! Jak dziadek, kiedy mogę was odwiedzić, co u...Aha...tak, mam kamerę...rozumiem...Eee...What...? Mam go skopać ale nie zrobić mu krzywdy, yeah...? To niemożliwe babciu. Ja po prostu zniszczę tego...oczywiście, że na Ciebie nie krzyczę...tak...tak...dobrze...dobrze...jasne...masz to jak w banku. Bye!

 

Widzisz Booker...nawet moja siwa babcia udziela mi rad jak mam ci nakopać do dupy. Gram Jam prosi mi o to żebym nie zrobił ci wielkiej krzywdy, gdyż kiedyś, jeszcze u konkurencji skopałeś jej najbardziej znienawidzonego wrestlera...marna pociecha. Babcia powinna mi wybaczyć jedno uchybienie...po prostu udam, że miałem udar mózgu i jej nie rozumiałem podczas tej rozmowy! Co ty na to, Booker...? Boisz się...? Czujesz zapach swojej krwi...? Bo ja tak...Wiem, że się boisz...wiem, że boisz się wyjść na ring, wiem że boisz się tutaj pokazać, bez swojej żony, wiem że...że jesteś zwykłą nic nie znaczącą w świecie maskotką. Moją maskotką. Nie bez powodu nazywają mnie "The Master Manippulator". Po naszej walce, kiedy już będziesz leżał na środku ringu i będziesz błagał o to żebym skończył, wiesz co ja zrobię...? Specjalnie założę ci mój popisowy ruch - Edgecator! Chcę żebyś poczuł ból wywołany zarówno moim Spearem, Edgecution, Edge-o-Matic i na koniec...Edgecator...zapowiada się wielki wieczór, co? Nie boje się twoich kopnięć, nie boje się twojego Book End gdyż mam cały arsenał bardziej niebezpiecznych ciosów! Jestem najbardziej niebezpiecznym zawodnikiem tego brandu, a ty przekonasz się o tym już w sobotę! Bye, bye...Suckaaaaaaa!

 

Edge zabiera swoją kurtkę i opuszcza szatnie...

  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

[Pod budynek WCE podjeżdża biała limuzyna. Na masce ma dwie skrzyżowane ręce. Jest to znak CM Punka. Kamera robi zbliżenie, drzwi się otwierają. Wysiada z niej nie kto inny jak CM Punk. Jest ubrany w białe spodnie i białą kurtkę. Na plecach ma dwie skrzyżowane ręce ze znakiem X. Zauważa kamerę i zaprasza ją do swojej szatni. Punk rozbiera się z kurtki i zaczyna mówić do kamery.]

Wrestle Championship Entertaiment, federacja która znaczyła jedno wielkie zero. Nie znana, nie licząca się na arenie międzynarodowej. Federacja zrzeszająca nieudaczników i margines profesjonalnych wrestlerów. Każdy normalny zapytałby co ktoś tak wspaniały jak ja robię tutaj w tym Siedliszczu które mógłbym nazwać slumsem. Odpowiem jednoznacznie i słuchajcie mnie wszyscy bo nie będę tego powtarzał. CM Punk, jedyny, naznaczony, słuchający swojego przeznaczenie które mówi że tylko on ma prawo do wygrywania przybywa do tej zasranej federacji by ją zbawić i wynieść ją na wyżyny tego biznesu. Zauważyłem że zarząd robił co mógł by poprawić jakość swojego produktu ale kogo oni zatrudniali ? Żaden z aktualnych zawodników nie jest godzien by mierzyć się ze mną. Ale Creative Team wpadł w końcu na trop zbawiciela który oswobodzi tą federację z tego gówna. Zamierzam wyczyścić tą federację po to żeby nie pałętało się tutaj wszelkie ścierwo. Dobrze wiecie o kim mówię. Jeśli miałbym być szczery to zniszczyłbym wszystko co tutaj jest i pozostawił samego siebie. Wtedy byłby to wzór federacji, ideał. Ale niestety muszę wybrać trudniejszą drogę i zacząć współpracować ze swoim przeznaczeniem. Musicie wszyscy wiedzieć że CM Punk jest człowiekiem naznaczonym i wyjątkowym. Jestem lepszy od was. Moje przeznaczenie jest nie do pokonania. To ono rozdaje karty. Macie wszyscy pecha. Jednakże największego pecha ma chodzący brud, niegodzien stawać w ringu razem ze mną, niegodzien patrzeć na mnie i do mnie mówić. Wy już wiecie kto to. Oprócz prymitywnych fanów którzy może oczekują mojego zbawienia to i tak go nie dostąpią. Jest to ktoś kogo nie cierpię i stoi na drodze do realizacji mojego misternego planu. Nie wiem kto go tutaj zatrudnił ale ten ktoś chyba nie wie że ludzi ocenia się po duszy a nie po ilości narkotyków we krwi. Jeff Hardy. Wymawiając to imię zbiera mi się na wymioty. Zawodnik który zniża się coraz bardziej i jest bliski upadku. Spokojnie Jeff, CM Punk pomoże ci upaść. Do waszej i twojej świadomości Jeff, jesteś moim pierwszym ale nie ostatnim celem. Zauważyłem że dobrze sobie poczynasz w tej federacji. Wiesz Jeffrey trochę mnie to dziwi. To by oznaczało że ktoś kto bierze dużo narkotyków trafia w tej federacji do Main Eventu. Żałosne. Ale bardziej żałosny jest sam Jeffrey. Każdy się nim zachwyca tylko z powodu tych mazai które ma na twarzy. Ten zawodnik nie potrafi nic. Nie ma nic wspólnego z wrestlingiem. Nadawał się tu, do tego slamsu ale ten czas już się skończył. To miejsce nabrało innego znaczenia odkąd ja tutaj jestem. Od teraz to miejsce będzie jedyne, niepowtarzalne. Tylko tutaj będziecie mogli ujrzeć najlepszego na świecie człowieka, zawodnika pro wrestlingu i przeznaczenia w mojej osobie. Na waszych oczach dokonywał będę cudów. Przemienię tą federację w serce światowego wrestlignu. Tacy ludzie jak Jeff będą przyglądali się temu z boku. Wiecie dlaczego ? Swoje dzieło rozpocznę dopiero wtedy gdy w federacji zostaną sami czyści zawodnicy. Jeff jest w tym rankingu na samym końcu. No cóż przeznaczenie tak zdecydowało. Zdecydowało za ciebie Jeff. Masz dwa wyjścia. Sprzeciwić mi się, sprzeciwić się chodzącemu ideałowi który jest twoim przeciwieństwem bądź wyjście drugie które jest dla ciebie o wiele lepsze. Uciekaj stąd czym prędzej. Ucieka j by nie spotkać się z moim gniewem. Teraz jestem oazą spokoju ale ty już wiesz jaki jestem gdy staję do ringu. W ringu dokonuję swojego dzieła którego nie potrafisz zatrzymać Jeffrey. Jestem jak pociąg pędzący do celu. Wiem że większość z was jest zszokowana tym co usłyszała i bardzo dobrze. Przemiany nie dotyczą tylko selekcji w szeregach zawodników. Dotyczą także was prymitywni fani. Jesteście jeszcze bardziej żałośni niż ci wasi ulubieńcy i idole. Nie potraficie podziwiać tych najważniejszych i tych naznaczonych którzy mają misję o wiele ważniejszą niż wasza. Moją misje już znacie i pewnie się ona nikomu nie podoba. Musicie wiedzieć pewną rzecz. Wasze niezadowolenie możecie wsadzić sobie w cztery litery. I nie zapomnijcie zostawić pieniędzy. Moja pierwsza przemowa w tej federacji się właśnie kończy. Boli mnie to że musiałem mówić do kogoś kto tak nisko upadł czyli do Jeffreya. Przyzwyczajcie się do mojej obecności bo od dziś to ja jestem twarzą tej federacji. Wraz z przybyciem do tej federacji rozpoczęło się moje panowanie. Jeffrey jesteś pierwszy na liście. Ale w sumie ciebie skreśliło nawet życie więc mój krzyżyk przy tobie jest już tylko formalnością. Zapamiętajcie moje oblicze bo to do niego będziecie wzdychać. Bo to ja jestem Naznaczony i to ja jestem przeznaczeniem !

[Punk wyrzuca kamerę za drzwi. Obraz się urywa.]

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wwe-superstar-shelton-benjamin-12.jpg

 

(Kamera ukzuje tajemniczego jegomoscia wychodzacego z szatni, na ktorej nie widnieje zadne imie. Po chwili stania w bezruchu, gdy zebrala sie grupka czlonkow zalogi pracujacej dla WCE owy gosc zrzucil ciemne ubrania...okazalo sie ze to Shelton Benjamin!)

 

WOOOOOOOOOOO! Witam was moi fani! Mr High Stakes, GOOOOOD, The Gold Standard Shelton Benjamin is in the house! Wiem, ze tu, na CrashDay jest ich od groma, co mozna bylo uslyszec podczas mojego pojawienia sie na ostatnim show...Szczerze, nie do konca spodziewalem sie az tak kapitalnej reakcji z ich strony. Bardziej bylem przygotowany na ostre wygwizdanie, co zawsze mnie na ShowTime spotykalo. Musze przyznac, ze IMO nawet mi sie to podobalo, gdyz nawet dzieki temu bylo wokol mnie glosno, kazdy mowil o mnie, i choc nie byly to czesto mile rzeczy nie zwazalem na to i sie tym napawalem. Ale to nie to samo co radosc ludzi, ktorej euforia cie niesie tak wysoki i tak daleko, zmusza cie do wyczynania takich rzeczy, ze az sam nie do konca dowierzasz w to, co wlasnie zrobiles. Niech inni mowia sobie co chca, moga zaprzeczac, w szczegolnosci ci, ktorzy uwazaja sie za tych na prawde zlych ludzi, choc swoja droga sa i tak delikatni i potulni bardziej niz tylek niejednego tlustego prosiaka lecz jedno warto przyjac sobie do wiadomosci - kimkolwiek dany zawodnik jest, cokolwiek on mowi to i tak w glebi duszy marzy o tym, by publika skandowala jego imie, zawsze go zagrzewala do dalszego dzialania. To jest poprostu silniejsze niz cokolwiek inne, decyzja o tym, czy to ci sie podoba czy nie, nie nalezy do ciebie...Nawet ja, bylem zawsze dobry w byciu dupkiem badz kims, kogo nie mozna lubic a czasem nawet szanowac, bo tak sie go nienawidzilo, staralem ujawniac tylko i wylacznie swoja zla strone i zakrywac to, ze tak na prawde zawsze chcialem byc dopingowanym. Przejrzalem na oczy dopiero po pojawieniu sie tu, na CrashDay, gdy po moim wejsciu ludzie zaczeli skandowac moje imie, okazali mi szacunek, ktorego bylo jak na lekarstwo na ShowTime...WOOOOOOOOO! Czuje sie jakbym wrocil do domu, nawet nigdy tu nie przebywajac...Dobra ale dosc tego narazie, czas na kluczowy moment mojego przyjscia tutaj

 

(Benjamin z usmiechem spoglada sie naziemie, na ktorej lezy jego walizka z wygranego High Stakes, po czym ja podnosi, unosi do gory trzymajac oburacz bedac rownoczesnie obroconym do kamery)

 

Edge, panie Overrated R Superstar, ja doskonale wiem jak sie czujesz gdy patrzysz badz myslisz o tym, co wlasnie trzymam w rekach. Wiem, ze boli cie to, iz byles za slaby by zdobyc to, co zdobylem ja. Tak jak ktos madry kiedys powiedzial, iz zazdrosc jest stanem umyslu, ktory potrafi tak zmanipulowac czlowiekiem, ze az czasem niemozliwoscia jest zaprzestanie dzialan podczas ich kontynuwacji. Tak w tym przypadku jest z twoim uczuciem porazki. Przegrales, nie mozesz sie z tym pogodzic, bo wciaz zazdroscisz mi owego wyczynu. Mowisz, ze tobie nalezala sie walizka, ze to ty winienes byc Mr. High Stakes, ze to ty winienes miec szanse na walke z posiadaczem pasa WCE lecz, no, wyszlo jak wyszlo, tak mi przykro, no coz za niefart, wygral ktos, kto jest lepszy pod kazdym wzgledem i pod zadnym wzgledem nie jest w stanie byc doscignietym...To ladnie sie laczy z tym, co rowniez powiedziales...CrashDay to miejsce dla twardzieli, ludzi, ktorzy lubia wygrywac i walczyc. Wlasnie to jest potwierdzeniem tego, iz jest to miejsce dla mnie, ze to jest moj nowy dom...Uwielbiam walczyc co potwierdzilem nie raz mierzac sie z owczesnymi mistrzami WHC, czolowymi gosciami z brandu ShowTime, nawet po zaproszeniu na CrashDay, kiedy jeszcze bylem pod skrzydlami Zlotego Brandu, z Christianem, ktory byl WCE Championem, ktorego zniszczylem swoja droga. Uwielbiam wygrywac, co potwierdza fakt, ze bylem posiadaczem pasa Wagi Ciezkiej oraz to gowienko, ktore trzymam w rekach...Sam widzisz, pasuje tu jak ulal, to jest miejsce, dla ktorego jestem stworzony, a po krotkim czasie bedzie to miejsce, ktore stanie sie stu procentowo moim show!! A poczatek bedzie sie kreowal tak...

 

(Shelton ze spokojem kladzie walizke na ziemi po czym wskazuje palcem w strone ekranu)

 

Ty, przyszly "byly WCE Championie", Batisto The Animal'u, to juz jest tylko kwestia czasu, kiedy to bede czlowiekiem, ktory odbierze ci cos, na co nie zaslugujesz oraz jedynym w historii wrestlerem, ktory zaliczy oby dwa najwazniejsze pasy federacji!! Bedzie to wyczyn, ktory jako jedyny bede w stanie osiagnac. Ty bedzie kolejna na mojej drodze zalosna przeszkoda, ktora albo przeskocze badz omine, albo najzwyklej w swiecie rozjade niczym walec malego oplutego robaka, ktory po wszystkim pozostanie mokra plama na suchym afalcie. Wiesz co ci powiem, nie ciekawie rysuje ci sie przyszlosc. Po mojej wygranej na High Stakes oraz przypadkowej porazce na minonym CrashDay rozpoczal sie poczatek twojego konca panowania tutaj...By far the best ever, the jet flyin', limusine ridin', stylin' and profilin', brightly-shinin' ass-destroyin', never annoyin', Batista pinnin'. The Gold winnin', your GOOOOOOD whether you like it or NOOOOT! The Gold Standard Shelton Benjamin is here to make history...Calosc bedzie miala swoj poczatek na nastepnym CrashDay, gdzie to zmierze sie wlasnie z toba, na twoje szczescie, w non-title match'u. Bedzie to tylko przedsmak tego, co sie wydarzy w pozniejszym czasie, gdy to wykorzystam walizke wiadomo w jakim celu. Momentu, godziny, dnia, tygodnia w ktorym sie to stanie. Element zaskoczenia cie przytloczy, nie bedziesz mial szans ze mna, WOOOOOOOOOOOOOOOOOO!, to jest twoje przeznaczenie, ktorego nie zmienisz! You know why? Because CrashDay is Shelton, WCE is Shelton and the house that he built and the only two things you can do about it are NOTHING and LIKE IT! See ya later, champ!...

 

(Shelton po ponownym wykrzyknieciu WOOOOOOOOO! podaje reke pracownikom, ktorzy caly czas z nim stali i wychodzi z budynku kierujac sie do swojego auta.)

 

Da rade byc tweener'em :)

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kofikingstonwallpaperdi.jpg

Witam ponownie wszystkich fanów WCE.Zapewne znacie Kofiego Kingstona ze strony uśmiechu, że ten jamajczyk ma zawsze uśmiechętą twarz, teraz niewiem czy się uśmiechać czy nie ponieważ są sprawy dobre i oczywiście złe.Zaczne od złych...Niestety na wielkim Show od WCE Drafcie nie dałem rady zemiścić się na Sheamusie i pokonać go ponieważ on to zrobił.Starałem się jak mogłem ale nie będe tutaj teraz zgrywał bohatera że was zawiodłem bo to zupełenie nie potrzebne.Nadal na Sheamus nie będe mówił King ponieważ nie chciał zachować się jak Król i po walce spokojnie odejść, jak powstawałem po walce to zobaczyłem jakie miał zamiary a konkretnie chciał mnie zaatakować krzesłem, musiałem szybko odpowiedzieć na te zamiary i zrobiłem to co do mnie należy.I to tak naprawde z tej walki ja wyszedłem zwycięsko ponieważ ja spokojnie mogłem odejść na Backstage a ty leżałeś z bólem jaki ci zadałem.Mam nadzieje że na następny raz nauczysz się aby po walce ze mną wygranej czy przegranej atakować mnie.Do końca mnie nie znasz i niewiesz na co mnie tak naprawde stać.Jednak jesteśmy w dwóch innych brandach więc na chwile obecną nie mam szansy na renważ ale może kiedyś się jeszcze trafi.

Koniec o Sheamusie..Teraz chciałem coś powiedzieć o najbardziej tajemniczej postaci w Wrestle Championship Enteratiment....Mistico...z tego co wiem nie jesteś tutaj krótko choć wogóle cie nie widzałem..nic do ciebie nie miałem a ty obraźiłeś mnie mnie tak że chętnie bym się teraz do ciebie walke i skopał ci d***.Jednak to nie mój styl nie zrobie tego nie zaatakuje cię od tyłu żeby było mi ciebie łatwiej podejść ja wole rozwiązywać takie sprawy w ringu.Mogłeś obraźić mnie w inny sposób ale obraźiłeś mnie i mój kraj a to niewybaczalne.W USA mam poprostu większe szanse na zrobienie kariery Wrestlingowej o której mażyłem od dziecka jednak ty też nie masz się czym chwalić bo ty też z USA nie jesteś i opuściłeś swoje Federacje meksykańskie żeby dostać się do owiele lepszej federacji WCE.Widze że nietraktujesz mnie poważnie więc ja pozwole ciebie też sobie spokojnie traktować, nie uważam że jesteś dla mnie wielkim zagrożeniem i jeśli będziesz chciał mi coś zrobić to bądz odważny i zaatakuj mnie w ringu i kto wie że nie spotkają ciebie te same przykrości co Sheamusa.Mam nadzieje że zajmie się tobą Rey Mysterio bo z tego co wiem mam się z nim zmierzyć na najbliższym CrashDay.Maska kontra Maska to bardzo ciekawe ale Rey to bardzo trudny przeciwnik więc radze się postarać.

I ostania sprawa i wręcz najważniejsza dlatego pozwoliłem sobie zostawić ją na koniec.Tą sprawą jest wielka szansa dla Kofiego Kingstona na zdobycie pasa Continental Championship i wielkiego kroku w mojej karierze Wrestlingowej.To właśnie ta dobra wiadomość widocznie zostałem doceniony po moim dwoch walkach których niestety nie wygrałem no ale też jednej nie przegrałem ale nie ma siebie usprawiedliwiać teraz, trzeba to nadrobić jednak zdaje sobie sprawe że dotąd będzie to mój najtrudniejszy mecz w karierze.Będzie to mecz Christian vs Kofi Kingston vs John Morrison.Christian były WCE Champion zapewne w świetnej formie a John Morrison mój były przyjaciel z WWE.Z oboma napewno już walczyłem nie raz i wiem czego się moge spodziewać i najważniejsze jest to że wiem że ta walka jest do wygrania.Niema rzeczy nie możliwych, czas na nową wielką gwiazde WCE, Continetal Championship to moje marzenie teraz może się spełnić dostałem ogromną szanse i teraz zrobie wszystko aby ją wykorzystać bo taka szansa długo może się już nie pojawić.Czas wygrać swoją pierwszą walke, walke dla mnie obecnie najważniejszą i zdobyć pas Continental Championship i zrobie to.Nikt mi nie przeszkodzi Christian, John Morrison weźcie sobie Kofiego Kingstona mocno pod uwage, ponieważ czas zacząć się wybijać szególnie że zdarzyła się taka szansa już wkrótce pas WCE Continental Championship będzie należał do mnie...


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

johnmorrisonjohnmorriso.jpg

[ Kamera ukazuje z bliska drzwi do szatni Johna Morrison , słychać z nimi rozmowe z kobietą , po paru minutach nastaje cisza , a drzwi się otwierają ukazując Johna , który bez zastanowienia wita kamerzyste , mówiąc " No , no chyba nie powiesz , że ładnie jest podsłuchiwać prywatne rozmowy , ale to nic widać , że zainteresowanie moją osobą jest bardzo duże co bardzo mniecieszy " . . . John ściąga swoje okulary , poprawia bluzke i zaczyna mówić dalej. . . ]

Sam nie wiem czy to dobra pora na jakieś większe występki , ale wkońcu trzeba i na początku chcę wspomnieć o historycznej gali , która odbyła się niedawno czyli Draft na Crashday to było naprawdę coś , show , walki i cały poziom tej gali był wysoki , jak zapowiedziałem tak zrobiłem pokonałem Jeffa Hardy'ego , który poniekąd zapowiadał mi porażke , a ja nie zostałem dłużny i obróciłem to w drugą strone pokonując go w walce wieczoru , może i teoretycznie nie była to najważniejsza walka tej gali , ale chyba słyszeliście jaki doping i cheer zebrała moja walka , gdy wchodziłem to wszyscy witali mnie na stojąco , a gdy schodziłem fani wykrzykiwali moje imię , widać , że mnie kochają więc im także zadedykowałem to zwycięstwo nad Jeffem , który postarał się nawet , ale dobrze wiedział , że nie może mnie pokonać będąc w tak słabej formie , gdzie moja rośnie z dnia na dzień , nie przestając nawet. Bardzo cieszy mnie to zwycięstwo po dłuższej przerwie , ale tym razem wszystko sobie poukładałem , przemyślałem wiele ważnych spraw i teraz macie okazje podziwiać , prawdziwą gwiazde nie tylko Crashday , ale i całego WCE. Tymczasem Draft jest już za nami nie powiem , że dużo się zmieniło bo bym skłamał , ale na Crashday zawitali Benjamin , Del Rio i właśnie Hardy , którego pokonałem , ale mniejsza z nimi bo oni są osobami pobocznymi przy mnie. Zbliża się kolejne Crashday , a przede mną kolejne wyzwanie czyli droga do pasa Continental , którego posiadaczem jest Wade Barrett , ale to nie on będzie moim rywalem w najbliższym czasie , a Kofi Kingston i Christian. Pewnie obaj myślą , że ta długa przerwa jakoś mnie zdekoncentrowała , ale to mylne spostrzerzenie i łatwo mogą się pomylić przy tym bo każdy wie jak wyglądała walka z Jeffem i w jak szybkim tempie potrafie toczyć swoje walki nadając niesamowite tempo , gdzie mało kto może mi je dotrzymać. Pierwszy z moich rywali to Kofi Kingston czy ja wiem , ale chyba nie można stawiać na niego jest zbyt mało odpowiedzialny za to co robi , rzadko kiedy się pokazuje i ogólnie zaskoczeniem jest to iż znalazł się w tej walce , ale pewnie dlatego , żeby stworzyć coś jeszcze lepszego i podnieść poziom walki w , której górą znowu będzie John Morrison. Kofi może i masz w sobie dużo osobowości i materiał na gwiazde , ale chyba naprawdę musisz wiedzieć , że ten pas zostanie przyznany tylko jednej osobie czyli mnie. Szanuje Cię Kofi , ale pogódź się z tym , że pas Continental trafi w moje ręce , ale obyś pomógł na Crashday stworzyć widowiskie godne nas obu tak , aby publika zapamiętała również przegranych w tym Ciebie nie , żebym uznawał , że jesteś słaby czy coś w tym stylu , poprostu jesteś za słaby dla mnie i nie wiem czy powinienem to mówić , ale powiem : nie dorastasz mi do pięt! Co do Christiana to zupełnie nie widzę zagrożenia z jego strony odkąd zaostrzył się jego konflikt z Edge'm , zupełnie nie wie co się z nim dzieje , bardzo się zmienił , ale to tylko jego sprawa co chcę to niech robi , ale namieszać w walce o pas? Nie będzie w stanie , może i posiadał pasa , który jak narazie jest daleko ode mnie , ale to jest przeszłość i te chwile się dawno ulotniły nawet niewiele kto pamięta o tym , bo niestety byłeś zbyt mało wyrazistym mistrzem , poprostu taki nijaki. Chesz to samo zrobić z pasem Continental? Chesz , żeby jego prestiż znowu ucierpiał ? Tylko w moich rękach ten pas może miec jakąkolwiek wartość i obiecuje , że pierwszego maja podczas gali PPV odbiore pas Barrettowi. Może odbiegnę trochę od tematu , ale w WWE byłem trzy razy mistrzem Intercontinentalnym może to i przeszłość , ale to ma dużą jednoznaczność , że pas Continental będzie do mnie idealnie pasował i nie mam zamiaru zmarnować takiej szasny jaką dostałem od zarządu , nie mogę ich zawieść. Wracając do Ciebie Kofi to muszę Ci powiedzieć , że strasznie się zapadłeś i musisz wrócić do formy jeśli chcesz mi dorównywać w walce jak i przy mikrofonie , bo jakoś mało kiedy Cię słyszałem tak jakby nikt nie miał do Ciebie żadnego zaufania , ale to chyba nic nowego dla Ciebie prawda? To już sam sobie odpowiesz na to nurtujące pytanie bo sam znasz najlepiej na nie odpowiedź. Kofi , Kofi , Kofi łudzenie się takimi marzeniami to nie w stylu takiego kolesia jak Ty , ale poprostu przestań udawać kogoś lepszego jeśli najpierw sam w sobie tego nie poczujesz , a Ty to robisz na siłe , bez jakiegokolwiek zachamowania i co chcesz mi udowodnić , że możesz dotrzymać mi tempa w ringu , a może chcesz się wybić w oczach ludzi , którzy Cię kochają , ale to ja staje się ich idolem , gdzie oczy i krzyki fanów na widowni są skierowane w moim kierunku , albo tych ludzi przed telewizorami , gdzie po każdym moim zwycięstwie w domach ludzie wybuchają z radości , potem myślą co zrobić , żeby być na gali i zobaczyć mnie w akcji , a to zawsze problem , jednak ludzie spełniają swoje marzenia , ale zapamiętaj Ty im tego nie odbierzesz Kofi czeka Cię najcięższa walka w WCE i nie bądź pewny wygranej bo odrazu widać , że lekceważysz mnie co zawsze źle się kończy dla moich rywali , źle tzn. przegrywają , ale chcę , żebyś podszedł do tej walki z honorem , nawet jeśli Christian złamie zasady to Ty bądź sobą i walcz uczciwie inaczej uznam Cię za mojego wroga , a jeśli tego nie chcesz to sam sobie to wytłumacz i pomyśl co może przynieść nam ten pojedynek , pomyśl nad tym i nie podejmuj pochopnie swoich decyzji!

[ John zakłada spowrotem swoje ciemne okulary , lekko się uśmiecha po czym wchodzi do swojej szatni mówiąc " Teraz będę miał sporo czasu dla Ciebie . . . " . . . obraz kamery urywa się . . . ]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sterio25_2.png

 

[Kamerzysta przechadza się po budynku WCE poszukując uczestników ostatniego CrashDay na którym odbył się draft, tak oto puka do szatni Reya, który go wpuszcza i rozpoczyna wypowiedź]

 

Minęło już trochę czasu od ostatniej gali, na której odbył się mój debiut, ale odbył się również draft, który na nowo naświetlił nam historię pewnych wrestlerów. Bardzo dobrze, że nie ma już z nami Miza, który tylko zaniżał poziom tego rosteru. Przyjście Jeff'a nic nie zmieniy, nic tutaj nie osiągnie, jest zbyt pewny siebie w co niektórych kwestiach. Przejdźmy do ważniejszych spraw czyli mojej walki, co by tu więcej pisać, bardzo udany debiut, tak Alberto! Mimo, że wygrałeś ten pojedynek to ja dominowałem przez całą walkę, to ja stworzyłem świetne widowisko, dzięki mnie ta walka stała na wysokim poziomie, widziałeś reakcję fanów na moje akcje? Widziałeś to!? To się nazywa publika, która docenia to co robisz i jak jesteś dobry! Ty jedynie wygrałeś dzięki swoim nędznym zagrywkom, gardzę takimi ludźmi, pogódź się z tym, że dominowałem na tej walce i tak będzie na każdej kolejnej, powtórzę to po raz kolejny zamierzam pozostać tutaj na dłużej i zdecydowanie podnieść poziom tej federacji, nie liczcie na łatwą przeprawę ze mną Ha! Uważasz, że tym Twoim nędznym przywitaniem chciałem stać się sławny? Drwię z tego i to pokazałem, że każdy może to zrobić i każdy może drwić z takiego kogoś jak Ty! Mówisz, że nie ma miejsca dla zwierząt? To dlaczego tu jeszcze jesteś? A no fakt, dla Ciebie nie ma nawet kryterium w którym mógłbyś się znależć... Ale co ja tu będę gadał.. aha jeszcze jedno.. Del Rio! Po co przeszedłeś do tego rosteru?! Aby zaniżyć jego poziom? Hę? Nie ma tu dla Ciebie miejsca, szczególnie dlatego, że jesteś jednym ze słabeuszy, jeszcze jedna sprawa, dziwię się, że jakby nie patrzeć pomogłeś mi gdy wszedł Mistico, jaki cel miałeś uderzając go krzesłem? W końcu szedł do mnie, nie do Ciebie, ale cóż bez Twojej pomocy, zrobiłbym z nim to samo co wtedy. No właśnie.. Mistico! Co do cholery tam robiłeś?! Nie udzieliłem ostatecznej odpowiedzi co do ostatnich Twoich wypowiedzi, ale widzę, że już nie muszę nic w tym kierunku robić, po prostu Cię zniszczę, będziesz leżał nieprzytomny tak jak wtedy na CrashDay! Mimo mojego zmęczenia walką zostałeś zniszczony dwoma ciosami! To się ma nazywać meksykański wrestler? Szkoda mi takich ludzi jak Ty, tym bardziej, iż mimo wszystko jesteś moim rodakiem, mimo, że nie ze wszystkimi jestem w dobrych stosunkach, to i tak ich szanuję bardziej niż te amerykańskie gwiazdeczki próbujące osiągnąć nie wiadomo co. Mistico dobrze to przemyśl, abyś tego nie żałował, straszysz mnie innymi luchadorami? Śmieszny jesteś! Sam nie umiesz sobie poradzić? To ukazuje Twój nędzny poziom przygotowania do bycia w tej federacji. Chcesz walki więc będziesz ją miał, ku uciesze rzeszy moich fanów zostaniesz na ich oczach doszczętnie zniszczony, jak szybko przyszedłeś, tak szybko zakończy się Twa kariera w WCE! Jesteś uważany, a raczej byłeś uważany za wielkiego stróża tych, pogrążonych, słabych, a tutaj módl się aby był to ostatni pojedynek ze mną, gdyż po kolejnych być może nie będziesz w stanie walczyć. Jednocześnie mówisz, że jesteś bogiem? Jak śmiesz się tak nazywać, jak na razie jesteś tylko, znanym w meksyku luchadorem i nic więcej, czas to sobie uświadomić. Kiedyś myślałem, że RUDOS jest coś warte, teraz jednak głęboko zwątpiłem w Jego wartość... Czekam na Twoją odpowiedź Mistico! Mam pewną propozycję na następny raz, być może Cie zaciekawi, dotyczy warunków walki, ale zobaczymy jak się potoczą losy, tak więc szykuj się na tą walkę! Booyaka, Booyaka nadchodzi Master of 619!

Ciao!

 

[Rey wychodzi z szatni i zmierza w nieznanym kierunku]
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.JPG

Taak, panie i panowie, starsi i młodsi, ludzie w każdym wieku, Jeff Hardy powraca na CrashDay, ale nie, nie powraca jakiś tam sobie Jeff, Jeff TNA, powraca Wasz ulubiony Charismatic Enigma! Punk, Punk, Punk jaka żałosna federacja? Mam Ci przypomnieć kto po reaktywacji tej federacji wystąpił w pierwszym main evencie Jeff Hardy! No i Ty... Byłeś tu już, więc nie wiem czemu narzekasz na federacją? Jednak pomyślmy, może dlatego, że byłeś tu nikim? Zwykłym popychadłem? Nie miałeś żadnego pasa, nie byłeś w żadnej stajni znaczącym człowiekiem, a no dobra miałeś pas, ale powiedz mi jakim ty byłeś champion'em? Tag Team, powiedzmy sobie szczerze, że gdyby nie siła Goldberga to zawsze byś dostawał! A Hardy? Jeff był członkiem New Hardcore Evolution! Byłem też wielokrotnie No #1 Conteder'em do pasa Hardcore i Continental, a w końcu byłem Continental Champion'em, ale po obecnym powrocie na CrashDay oczekuje dużo, dużo więcej, ale to później najpierw Cię zniszczę! Pokażę Ci CM Punku, że jestem w najwyższej formie, widziałeś co wyczyniałem podczas High Stakes? Widziałeś? A Ty? Co wtedy zrobiłeś? Siedziałeś przed telewizorem z browarem! Jesteś naznaczony? Masz pieprzyk na dupie? Punk skończ wierzyć w te swoje rodzinne przesądy, bo szczerze mówiąc to gówno wszystkich obchodzi co Ty tam sobie myślisz, jak jesteś naznaczony, wiesz co? Ja też jestem naznaczony! Mam kropkę na lewej nodze, a wiesz jaką mam supermoc? Doprowadzam tych ludzi do szczęścia! Nikt nie jest godzien walczyć z Tobą? Punk z Tobą nikt nie chce walczyć! Kto chciałby stanąć w ringu z człowiekiem, który mieszka w favelach, a tam z wodą jest ciężko. Jestem wyjątkowy ponieważ moje znamię sięga pleców, Punk gadasz kilka lat to samo? Powiedz mi na co liczysz? Na to, że, że no właśnie? Na co? Może wielki Si Em Dzban mi powie? Punk czemu najeżdżasz na tych wspaniałych ludzi którzy siedzą na publiczności? Powiedz mi dzięki komu masz na chleb? Dzięki tym ludziom! Bo gdyby nie Oni! Gdyby nie Oni to byś nie miał, to Oni kupując bilety dają Ci wypłatę, chcesz ich wyczyścić? Co Ty Chajzer jesteś? Punk myślałem, że po przerwie zmądrzejesz, ale nie Ty nadal masz kisiel zamiast mózgu, powiedz mi co Ty bierzesz, że masz tak nasrane we łbie? Punk ja już jestem oczyszczony, ale nie, nie za Twoją pomocą za pomocą władz WCE, w TNA nie miałem motywacji! A tu? Lepsi od najlepszych! Czyli myślisz, że mam zamiar zawalić sobie markę jaką tutaj mam? Nie rozśmieszaj mnie... Jesteśmy w podobym wieku, a powiedz mi kto ma więcej sukcesów? Ten idiota z maziami na twarzy? Czy czysty zajebisty człowiek? To nie żaden błąd to czyta prawda, Jeff Hardy był lepszy od Ciebie, jest lepszy do Ciebie i będzie lepszy od Ciebie, a niedługo Ci to udowodnię. Myślisz, że pojawisz się tu znikąd i co? Mamy brać Cię na poważnie? Znikniesz tak szybko jak się pojawiłeś. Z miejsca nie dorównasz największym gwiazdą, a na pewno nie z tym co obecnie robisz. Gniewem po kolejnych przegranych ze mną też nic nie osiągniesz, będzie mógł jedynie pójść nachlać się i spróbować zapomnieć, ale to będzie wracać do Ciebie. Jak zmora, będę Twoim złym snem, który będzie Cię budził w nocy i przypominał, że popełniłeś wielki błąd, bo z takimi ludźmi jak ja się nie zadziera, zapamiętaj to sobie, kiedy ja wykręcałem świetne walki Ty tam się szlajałeś po jakichś ring of honor. Ja będę się przyglądał z boku? Ciekawe czemu? Twojemu upadkowi? Staczaniu się przez Ciebie jeszcze niżej? Co? Hardy nie jest jakimś tam zawodnikiem żebyś mógł być pewnym siebie nie stając z nim w ringu już wiele razy Cię przekonałem co to znaczy siła moich akcji, pamiętasz jeszcze ból po swantom bomb'ie? Whisper In The Wind? Twist Of Fate? Nie? Mam Ci przypomnieć? Niedługo tak się stanie no i właśnie wtedy zaczniesz żałować, że zadarłeś ze mną, to jest Twój największy błąd w życiu, mogłeś mnie obrażać, pokonywać w WWE, ale nie, nie TU! Tu nie jestem przez nikogo hamowany, blokowany tu Ci pokażę co znaczy high fly! Twoim gniewem? Uuu zawiewa Taker'em, a może to tylko Twoje buty. Człowieku jesteś żałosny, strasznie mi żal tego co z sobą robisz, a najbardziej żal mi Twojej rodziny, powiedz mi czy kiedy Oni się napiją? Nie mów, że nie piją, bo Ty jesteś wynikiem tego picia. To co mówisz im odstaw, proszę, a Oni się z Ciebie śmieją i dalej piją. Tak jest Punk, nie oszukujmy się, jesteś jednym z tych człowieczków, którzy wyróżniają się, ale czy pozytywnie? Chyba, nie. Po co nasz namawiasz? Wierzysz, że robiąc to co robisz trafisz do nieba? I napijesz się z samym panem Bogiem? Powiedz mi Punk czemu Ty to robisz? Jeff Hardy może Cię sprowadzić na dobrą drogę, mogę Ci dać grama, a wtedy Twoje życie stanie się prostsze, powiedz mi, że jesteś zadowolony z tego co mówię bo widzę, że jesteś tego po mnie oczekiwałeś? Tego?! Jednak NIE! Tak się nie stanie, nie masz szans chłopcze ze mną, nie myśl, że moje stare nałogi spowodują to, że będzie Ci ze mną łatwiej! CM Punk! Na obecnej gali nie staniemy razem w ringu, ale prędzej czy później tak się stanie, nie unikniesz tego. Będziesz jak wszyscy przychodząc tu mówił, eee Jeff Hardy to ćpun i dlatego go pokonam. Tak? Tak ma wyglądać każde Twoje zjawienie się tu? Tak ma?! Wiesz, co boli mnie? Boli mnie, że pierniczysz tu jak stary moher spod krzyża i zanudzasz tych wspaniałych ludzi! To Oni działają na mnie entuzjastycznie, to Oni są jedynym moim nałogiem! To dzięki nim mam motywację pokonywać takich głupców jak Ty, którzy całe życie poświęcają w walkę, a Ty? Taki jesteś! Czujesz się od nich lepszy? Nie jesteś lepszy! Jesteś strasznym człowiekiem! Nie masz w okół siebie nikogo kto by Ci zechciał pomóc. Jednak jeśli chcesz się wycofać to na moje wyzwanie wystarczy jedna odpowiedź...

Just Say No...

A taka wymiana.... Ok.


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cmpunk2011.png

[CM Punk otwiera drzwi od szatni i nadziewa się na kamerzystę. Korzysta z okazji i wpuszcza go do szatni. Punk wacha się przez chwilę, ale siada przed kamerą i z dziwną miną zaczyna mówić.]

Jeffrey Nero Hardy. Cześć jednego wielkiego gówna którym była ta federacja do niedawna. W sumie z tobą Jeff było jeszcze gorzej. Ty nawet nie byłeś częścią tej federacji ty byłeś jednym malutkim pyłkiem. Mógłbym cię porównać do Planktonu. Tyle właśnie znaczysz. Czekasz tylko na to aż ktoś większy od ciebie cie pożre. Jesteś tylko przynętą i pożywieniem. Niczym więcej. Wybrałeś na twoje nieszczęście opcję zadarcia ze mną i jest to twój błąd. Od teraz ja jestem twoim prześladowcą który pożre cię przy najbliższej okazji. Ale może zacznijmy od początku Jeff. Jesteś w dużym błędzie twierdząc że byłem w tej federacji. Nigdy wcześniej nie było tutaj Naznaczonego. Nigdy wcześniej ta gówniana federacja nie dostąpiła takiego zaszczytu. Owszem może i byłem tu obecny kiedyś. Ale pamiętaj to jest przeszłość w której byłem zagubiony. Walczyłem ze sobą i szukałem swojego przeznaczenia. Szukałem natchnienia które wskaże mi drogę do sukcesu. W końcu przyszedł ten czas. Uświadomiłem sobie że to ja jestem przeznaczeniem. Tylko postępując zgodnie ze sobą mogę dążyć do sukcesu. Ba ! Osiągać ten sukces ! Właśnie dlatego jestem obecny tutaj jako nowy Punk, ten który jest innowatorem, ten który wszystko przemieni. Możesz wymieniać mi czym byłeś, gdzie byłeś co osiągnąłeś ale wytłumacz mi jedno. O czym to świadczy ? Tego już nie ma, nikt o tym nie pamięta. Każdy jest realistą i patrzy na teraźniejszość. Tym tępakom zapada w pamięć tylko ten który znaczy najwięcej. Jeff oni nie pamiętają tego bo to ja znaczę najwięcej. To co było kiedyś nie zmieni faktu kim jesteś teraz i kim ja jestem. Od urodzenia jestem lepszy od ciebie. Dla ciebie najgorsze jest to że nic nie możesz z tym zrobić. Ty nie jesteś wyjątkowy. Jesteś jak tysiące innych, słabych i uzależnionych ludzi. Gdybyś nie miał tych swoich głupich malowideł na twarzy to nikt nie rozróżniałby cię. Gdybyśmy postawili obok ciebie kogoś z jakiejś meliny i ciebie przed jakąkolwiek galą to 99 % ludzi wskazałoby że jesteś jakimś oszołomem który po używkach wytarzał się w błocie. Prawda boli Jeffrey ? Zaboli cię bardziej gdy powiem ci że u Zbawiciela Punka nie masz już ratunku. Jesteś skazany na zagładę. Każdy kto chce mnie zniszczyć kończy tak samo. Koniec jest długi i bolesny. Przygotuj się na to Jeffrey. Choć w sumie jeszcze nikt nie był na to gotowy. Nie wiesz kiedy Przeznaczenie przyjdzie po ciebie. Ja ci tego nie powiem. To będzie w najmniej spodziewanym momencie. Oh High Stakes ? Nie rozśmieszaj mnie. Czym ty się chwalisz ? Tym że byłeś tam popychadłem ? Uwierz że miałem okazję oglądać ten pojedynek z publiczności i widziałem jak żałośnie w nim wypadłeś. Może to dlatego że nie widziałeś gdzie jest walizka ? Powód jest jasny. Jesteś śmieszny. Nawet gdybym oglądał tą galę przed swoim TV to w ręce miałbym wiaderko do którego bym wymiotował patrząc na ciebie. Zapomniałeś o tym że jestem idealny. Nie palę, nie piję, uwaga Jeffrey NIE BIORĘ NARKOTYKÓW. Prowadzę zdrowy tryb życia. Ale ty nie wiesz co to oznacza. Ty nawet nie budzisz współczucia. Przede wszystkim nie wiesz nic o moim pochodzeniu. Ja pochodzę z otchłani, ty tam skończysz. Ja tam zacząłem. Jesteś tylko głupim samozwańcem który robi wszystko by ucieszyć garstkę nic nie znaczących pionków. Tak Jeffrey o twoich fanach mówię. Obydwaj wiemy że w tym biznesie są bankomatem. Ty dostajesz za to pieniądze a ja coś więcej. Ja dostaję zapłatę duchową za zbawienie ludzi którzy są tego godni. Niestety nie wiele jest takich osób. Mówisz mi o czystości a przecież ty nie wiesz co to znaczy. Nie brałeś nic od 48h ? Co Jeffrey ? Mam zacząć oklaskiwać ten twój sukces ? Chcesz zobaczyć przykład czystości ? Stoi przed tobą. Widzisz wcielenie ideału. Jestem wybranym, jednym na miliony. Nie potrzebuję nikogo bo to ja stanowię władzę samą dla siebie. Myślisz że ci ludzie się dla mnie liczą ? Co oni mogą ? Powiedz mi? Nie dorastają mi do pięt, nie mogą równać się z moją doskonałością. Właśnie dlatego upodabniasz się do nich i identyfikujesz się z nimi. Znaczą tyle samo co ty. Zapomniałeś Hardy o kilku ważnych kwestiach. Ja nie miewam koszmarów i złych snów. To ja nimi jestem. Zapomniałeś o tym że ja nie czuję bólu. Zapomniałeś o najważniejszej kwestii. Jestem sam na tym świecie, prowadzę żywot który pozwala mi być lepszym od ciebie. Pamiętaj że ja zwalczam alkohol. Brzydzę się nim, tak samo jak brzydzę się tobą. Nie mam zamiaru za każdym razem przypominać kim jesteś. W sumie to przecież i tak nie jest to ważne. Powiem ci coś Jeffrey. Wiesz jak będzie wyglądała twoja przyszłość tutaj ? Jestem twoją wyrocznią więc słuchaj mnie dokładnie. Zrobiłeś błąd którego się spodziewałem. Rzuciłeś mi wyzwanie będąc przekonanym że ja potrafię dużo gadać. Widzisz Jeff właśnie tym się różnimy. Ty potrafisz tylko przewidywać. Ja potrafię przepowiadać. To jest moja wyjątkowość w którą ty tak bardzo wątpisz. Ale nikt ci tego nie zabroni. Jestem ciekaw tylko twojej miny gdy w naszym starciu do którego dojdzie niebawem będziesz leżał i patrzył w oczy przeznaczeniu. Zobaczysz wtedy w moich oczach twoje całe życie po czym w myślach będziesz miał jeden wielki mętlik. Głębokość tego przeznaczenia które ujrzysz cię zabije. Zginie to co masz w sobie. Będziesz jak bez życia. I nawet to żałosne darcie tych twoich zasranych pachołków ci w tym nie pomorze. Każdy ukorzy się przed Naznaczonym. Już niebawem. Jestem tylko ciekaw Jeffrey Nero Hardy czy ty tego doczekasz. Pamiętaj że CM Punk nigdy nie odpuszcza. Bo to ja jestem Naznaczony i to ja jestem Przeznaczeniem !!

[Zdenerwowany CM Punk uderza w kamerę. Kamerzysta się przewraca a kamera upada na podłogę i ujmuje moment w którym Punk spogląda w oczy kamerzyście. Ten staje się jakiś dziwny. W tym samym momencie obraz z kamery urywa się.]

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

2.jpg

Zacznę od WHAT? Co to miało być na ostatnim CrashDay WHAT? Dlaczego takie miernoty reprezentowały nasz roster WHAT? Gdyby nie ja to była by to totalna porażka i to na własnym terenie można powiedzieć. Już się boje jaki był by wynik gdyby teraz doszło do pojedynku CrashDay vs. ShowTime nawet nie chce o tym myśleć to by była totalna katastrofa ludzie co z wami jest nie tak WHAT? Wy nie powinniście przebywać w tym samym budynku co ja. Naprawdę ludzie weźcie się ogarnijcie albo będę musiał was wszystkich osobiście wykończyć przynieśliście tylko wstyd takie ofiary nie powinny zajmować się wrestlingiem. Ten biznes jest dla twardzieli jak ja dla najlepszych jak ja dla tych, którzy wiedzą co chcą w życiu osiągnąć i to osiągają jak JA ! Weźmy na przykład takiego Batiste, a nie przepraszam pana Championa WHAT? Jakiś pierwszy lepszy młokos cię pokonał nie wstyd ci ? Zagadką dla mnie jest to jak to możliwe, że taka miernota jest nadal WCE Championem WHAT? Jeśli pasy dostają najlepsi zawodnicy to ten pas przy najbliższej okazji trafi do mnie i nigdy go mi nikt nie zabierze. Chociaż będzie to trochę nudne, bo ktokolwiek stanie ze mną oko w oko wynik będzie już z góry znany, bo i tak wygra STONE COLD STEVE AUSTIN!! Ale skupie się narazie na teraźniejszości i na zdobyciu tego tytułu co nie będzie trudne, bo Batista stał się jeszcze większą ciotą ostatnio i zapewne nie będzie miał jaj żeby odpowiedzieć na moje słowa. Lecz jak mówiłem wszystko w swoim czasie ja tu strzepię język nie na darmo, a udowodnię to już w sobotę, bo uprzedziłem zarząd, że jakaś część mnie pojawi się na CrashDay nie powiem wam czy pojawię się osobiście i skopie komuś dupę czy też pojawi się jakiś filmik z moim udziałem WHAT? Ale obiecuję, że warto będzie go zobaczyć, bo przez ten występ na CrashDay nic już nie będzie takie same po tym co stanie się na CrashDay żaden czarnuch Benjamin nie będzie się wymądrzał. W ogóle kim Ty chłopcze jesteś WHAT? Śmiesz twierdzić, że to Ty jesteś twarzą WCE WHAT? Po raz kolejny kim Ty jesteś Ty nic nieznacząca czarna bzduro. Jeśli będzie trzeba to z przyjemnością skopie i tobie dupę chociaż przyznam szczerze, że nie lubię mieć kontaktu fizycznego z czarnuchami, ale jak mówią jak mus to mus. I nie każda droga jest usłana różami. Aktualnie mam przerwę i nic nie muszę robić w tym momencie, ale przyznam się, że to mnie troszkę nudzi i chętnie bym coś zrobił. Może skopie dupę tej miernoty, która trzyma przede mną tą zasraną kamerę WHAT? Boisz się wiesz, że mógłbym cię zniszczyć w mgnieniu oka. Austin nie wie co to litość co to sumienie i takie tam ciulstwa. Życie nauczyło mnie, że nikogo nie obchodzi twoje szczęście ani twój los każdy powinien się troszczyć o siebie i ja właśnie to robię. Chociaż czasem może mam odchyły normalnego człowieka tak jak na przykład teraz, bo widzisz Ty wciąż stoisz i celujesz tym gównem we mnie, a mogłem cię już zniszczyć i na tym zakończyć moją wypowiedz, bo to co miałem do przekazanie już przekazałem. Lecz jeszcze potrzymam cię w niepewności przez chwilę i zastanowię czy skopać ci dupę, bo chce coś jeszcze powiedzieć na temat ostatnich wydarzeń w WCE. Więc chce powiedzieć, że wcale mi się nie podobają rezultaty draftu, bo na 3:16 Day przybyło kilka pionków, których mam na strzała, a straciliśmy kogoś na kim planowałem zemstę, bo widzicie o ile się nie mylę mój bilans walk w WCE wynosi 5 do 1, a no właśnie chodzi mi o tą jedną przegraną. Przegrałem z Danielem Bryanem oczywiście nie przegrałem w uczciwej walce, bo przez interwencje tej cioty Robbie E, który aktualnie zdał sobie sprawę, że był na mojej liście osób, które chce zniszczyć i wyniósł się z WCE brawo tchórzu, ale wracając do Bryana to po tym jak planowałem wygrać pas WCE chciałem ponownie stanąć z tobą w ringu oko w oko i nawet chciałem ci dać tittle shota, ale pech chciał, że to właśnie Daniel przeszedł na CrashDay masz szczęście dzieciaku. Właśnie wpadłem na pomysł, że ukarze gościa, który przegrał swoją walkę i to przez niego nie mogę dokonać mojej zemsty niech no sobie przypomnę kto to WHAT? A no tak to przecież nasz wielki champion przegrał Batista ha to chyba przeznaczenie. Tak więc Batista nie tylko straci swój tytuł, ale też straci swój honor i wyśle go na wakacje, bo zasłużyłeś na odpoczynek, a czy on będzie wiecznym odpoczynkiem od wrestlingu to się jeszcze zobaczy. Więc nasza walka Batek jest nieunikniona i przy najbliższej okazji zabiorę ci twój pas i twoją resztkę honoru do zobaczenie w piekle baranie. Podsumowując jeśli chcecie zobaczyć prawdziwe show to musicie oglądać CrashDay And That's The Bottom Line What? Cause Stone Cold Said So!!!!



 

[Austin wykonuję Stunner na kamerzyście i obraz się urywa]
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...