Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

stone-cold-titantron-o.gif

What? Pewnie zastanawiacie się gdzie podziewałem się przez te 5 dni no muszę przyznać się że, albo wam nie mówić nie jednak powiem, powiem wam, że GÓWNO was to obchodzi What? Zrobiłem sobie krótką przerwę, bo myślałem, że ta mała laleczka przestraszy się tak po mojej wypowiedzi, że nie wróci już tu. ale stało się inaczej i ta męska barbie chce pokazać, że jest kimś na poziomie, kimś kto może być przyszłością, kimś kto jest w stanie mnie pokonać WHAT? Czy ten żel który używasz wchłonął ci się do tych resztek mózgu i na prawdę myślisz, że jesteś kimś kto może równać się z kimś takim jak ja z żywą legendą , a nie Ty uważasz, że pokonasz mnie wybacz, ale zrobię to co Ty za każdym razem gdy przeglądasz się w lustrze HAHAHAHAHAHA !!!! What ? HAHA.... dobra dość to nie czas na żarty chociaż jak tak patrze na ciebie to właśnie przypominasz mi jeden wielki żart ni to chłop ni to baba k***a kim lub czym Ty jesteś What? Dobra nie obchodzi mnie to ja ty tylko sprzątam takie śmiecie jak Ty !Lepiej to wyjaśnię, bo wiem jaki to Ty inteligentny jesteś..... postaram się mówić prostymi słowami tak żebyś zrozumiał i każda zakała WCE ! Otóż na mojej drodze do pasa WCE leży kilka śmieć-ów jednym z takich śmieci był Yoshi Tatsu, którego już sprzątłem, kolejnym śmieciem miał być ten dziwny gość w masce, ale śmieć sam się posprzątał i zwiał, kolejnym śmieciem na mojej drodze jest mała brzydka, brudna plastikowa buteleczka z którą uporam się na jednej gali.... Więc zobaczmy co ta laleczka mi odpowiedziała What? Haha mała laleczka będzie płakać, bo Stone Cold czepia się jego stylu, tego można było się spodziewać po kimś takim jak Ty, już ci mówiłem czemu czepiam się twojego stylu i powtórzę to jeszcze raz, bo ktoś tu ewidentnie uszu nie umył NIE LUBIĘ PEDAŁÓW co jest równo znaczne z tym, że cię nie lubię i nie zaprzeczaj, że nie jesteś pedałem, bo wszyscy to widzą, dobra next uważasz, że ci zazdroszczę k***a czego What? tego, że nie mam tak zjeb****h włosów jak Ty ? Gdybym chciał to bym sobie k***a zapuścił, ale nie chce, bo prawdziwy mężczyzna powinien mieć krótkie włosy, a nawet bardzo krótkie !! No więc powiedz mi czego mam ci zazdrościć, że jakieś pustaki chcą z tobą rozmawiać What? Ty nigdy nie zaznasz prawdziwej miłości w ogóle wiesz co to znaczy, ale to nie czas ani miejsce na takie sprawy w ogóle z takim pustakiem nie ma o czym gadać i jeśli nie zaznałeś miłości od swoich rodziców to już nikt ci nie pomoże.... Nie ważne What? Przekonasz się podczas naszej walki, że jestem 10 razy silniejszy, 10 razy mocniejszy, 10 razy szybszy i w ogóle jestem 10 razy lepszy od ciebie i tych wszystkich miernot na CrashDay What? Widać, że jesteś strasznie nie zdecydowany i wahasz się w jakiej to stypulacji mam cię zniszczyć dałeś 2 propozycje Street Fight Match i Ambulance match What? Wiesz co mi to wszystko jedno w jakiej cię zniszczę, ale dodam coś od siebie, czas teraz na lekcję historii jako fan wrestlingu powinieneś znać moją legendarną walkę z Undertakerem, a match zwał się First Blood chyba każdy pamięta jak się ta walka zakończyła i to właśnie w takiej stypulacji cię wyzywam What? Co Ty na to lalo What? Jeśli się nie boisz to czekam na odpowiedz pedale i mam nadzieje, że pozytywnie rozpatrzysz moją propozycje i nie uciekniesz jak poprzednik więc co powiesz What? What? What? A i jeszcze jedno jak możesz nazywać mnie menelem to nie ja włóczę się po jakiś wiejskich popijawach przemyśl to sobie Ty zadufany, zapatrzony w siebie mały pedalski pseudo wrestlerze

And That's The Bottom Line Cause Stone Cold Said So!

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

33ve0sy.png

[ Wade przemierza korytarz i dokuczam mijającym go sprzątaczą. Chwilkę póżniej zauważa kamerzyste i woła go do siebie po czym Barrett siada na ławce, karze właczyc kamerę i zaczyna mówic. ]





Uffff... przez pewien czas mnie tu nie było, gdyż musiałem trochę odpocząc po ciężkich treningach ale zauważyłem że Reya też nie było od czasu mojej ostatniej wypowiedzi.

Trochę mu tak nawtykałem jaki to z niego bohater, itp... zaproponowałem też stypulacje naszej walki na sabotnie CrashDay ale nie doczekałem się żadnej odpowiedzi ze strony tego żałosnego Meksykanina widocznie boi się tu przyjśc po tym co mu ostatnio zakomunikowałem. Hahahaha... ale on jest żałosny i durny poprostu zachowuje się jak pajac bo nie ma odwagi stanąc ze mną twarzą w twarz. Taki karaluch jak on nie powinien nosic maski bo on przecież o czymś swiadczy i jest zaszczytem dla noszącego ją zawodnika ale chiuaua nie umie tego docenic. Pewnie w swym kraju na ulicy teraz byłby wytykany palcami i wyśmiewany przez przechodniów. Rey moim zdaniem nie zrobi zrobi wielkiej kariery w WCE , wiec już teraz powinien porozmawiac z zarządem i zgłosic im że chce stąd odejśc bo tu nie ma na co liczyc i że sprzątanie zasranych kibli to jego prawdziwe przeznaczenie. A co do jego przyszłej pracy, hmmm... każdy wie ze Ryjek nie jest zbyt wysoki to poprostu kurdupel i to nie on będzie czyścił te toalety , lecz to nim będą je czyścic. Ktoś tam , pewnie taki sam nie udacznik ja on złapie go za nogi , włoży jego głowe w klop i jazda to po paru minutach wc będzie czyste hahahaha. Ja jestem człowiek z klasą , pochodze z najbardziej wyrafinowanego narodu na świeci , trzymam poziom gdyż zostałem stworzony do wyższych celów a pierwszy z nich to zniszczenie Reya. Nie mogę się już doczekac kiedy będe go bił , kopał i wykonywał na nim przeróżne akcje a na samym końcu wykonam mój finisher Wasteland potem założe mu na szyje psi łańcuch i będę go dusił jeżeli tylko zarząd zgodzi się na wybraną przeze mnie stypulacje , ależ będzie się działo. My little friend Rey się do tej pory nie pojawił na backstage'u to pewnie i w sobote nie uraczy nas swą obecnością. To wtedy i tak wygram ale nie będę usatysfakcjonowany bo nie zgniotę go jak parszywego karalucha. Natomiast gdy się pojawi to wprowadze w życie mój plan i będę bardzo dumny z tego powodu i opuszczę halę jako wielki zwycięzca. Dobra koniec pogadanki na temat tego śmiecia, i powiem coś na temat CrashDay.



[ Barrett wstaje poprawia sobie kołnierzyk od marynarki , następnie opiera się o sciane i znów mówi. ]



Więc jestem na CrashDay jestem prawie miesiąc i nawet mi się tu podoba. Atmosfera jest jak najbardziej dobra ale nasz brand ma pare wad , albo nie tak wad to nie ale pare śmieci którym płaci za nic. Przede wszystkim są to sprzątacze którzy nie wywiązuja się z umowy i dopiero jak się na nich krzyknie to z łaski swojej ruszą dupe i zaczną coś robic. A teraz zawodnicy hmmm... przedewszystkim Rey Mysterio który powinien wyleciec z hukiem na zbity pysk. Jako drugi jest Robbie E którem żel do włosów wyżarł resztki mózgu i zdrowego rozsądku. Co on może sobie myśli!? Ja sam nie wiem , ale jest głupi bo zadarł z żywą legendą Steve'm Austin'em ale legendy są po to by je niszczyc więc życze Robbiemu powodzenia w walce ze Stonem Coldem bo z jego umięjętnościami ringowymi przyda mu się, bo oni obaj nie dorastają mi do pięt. Steve Austin...Steve Austin hmmmm... pytacie któż to taki jest? Jak wcześniej powiedziałem to żywa legenda która powinna zostac unicestwiona. Jeśli Robbie E tego nie zrobi to ja się może tym zajme. Stone jest zbyt przepłacany przez zarząd. Co on robi z tą kasą? Ja wiem. On kupuje sobie piwska i jeżdzi na wyżerki do MC Donalda i dziadziowi brzuch rośnie przez co jest teraz wolniejszy od żółwia. Tak ogólnie WCE ma pare gwiazd które zasługują na wyrużnienie a są to WCE Champion Christian , Alberto Del Rio , Triple H , Ted Dibiase i Batista. Oni trzymają poziom i zasłużyli na wyróżnienie z mej strony. Tak ogólnie WCE to najlepsza federacja na świecie. Dobra koniec tego pieprzenia , muszę leciec bo i tak jestem już spóżniony.

 

[ Barrett szybkim krokiem wychodzi z budynku , wsiada do swej fury i odjeżdża. ]

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  34
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

e510a8070816diwrestling.jpg

*** Sexy Star leżąc na łóżku przegląda kobiece pismo amerykańskie , przerzuca każdą strone nie czytając nic , kończy i odkłada gazete na stół , wstaje z łóżka i poprawia sobie włosy mówiąc coś po cichu , odwraca się do kamery i uśmiecha się mówiąc tym razem głośniej ***

Hola! Czyżby to był czas na kolejną część mojej przygody w WCE? No tak trzeba tutaj być naprawdę cierpliwym do wszystkiego ja niestety czuję się z dnia na dzień w tym kraju coraz gorzej z początku wydawało mi się , że mogę się tu czuć jak u siebie , ale to było złudne jak cała reszta , gdyby nie obecność innych meksykanów to chyba nie próżnowała bym nad tym czy warto tutaj dalej zostać , ale czym prędzej bym odeszła , ale ja tego nie zrobię , zachowam się jak pradziwa luchadorka i nie pozwole przezwyciężyć siebie swoją niechęcią do tego kraju , ale niestety muszę się przyzwyczaić do nowej kultury , nowych ludzi , tego obrzydliwego jedzenia! Jak można jeść takie ochydztwo w ostatnim czasie nic mi już tutaj nie smakowało , cały czas tylko te wysoko kaloryczne posiłki po , których odechciewało mi się wszystkiego więcej już tego nie tknę! W moim życiu takie rzeczy nigdy nie miały miejsca , ale to była tylko moja decyzja podpisując kontrakt z WCE , chciałam wkońcu czegoś nowego , czegoś co odmieni moje życie i kariere , wcale nie wypominając tego w jaki sposób byłam traktowana w moim domu , którym do końca życia będzie Meksyk , ale Ameryka to jest dla mnie świat w , którym chyba nigdy nie będę czuła się sobą i , że zawsze będę taką szarą myszką , ale to jest tylko myląca rzecz bo tym razem postanowiłam zmienić moje podejście i nastawienie do tego kraju i samych amerykanów , którzy naśmiewają się ze mnie za każdym razem ja wypraszam sobie takie coś i w tej chwili postanowiłam przestać grać niewinną myszke i przejść na ścieżke Rudos! Dzięki nim zrozumiem , że szacunek jaki darzyłam amerykanów to był totalny błąd z mojej strony i muszę się jak najszybciej zmienić , jak już ktoś mi powiedział będąc szarą myszką , zawsze będzie to moim słabym punktem , dlatego czas z tym skończyć od dzisiaj , od teraz Sexy Star staję się inną osobą , całe Rudos stanie się inne udowodnimy , że nie straszny jest nam żaden rywal bo to tylko amerykanie , a będąc dla nich miłym oni wykorzystują ludzi innych narodowości dzięki Mistico przejrzałam na oczy , otworzyłam je na nowo i zobaczyłam jaka byłam głupia i nieostrożna to będzie dla mnie nauczka , ale i kolejna lekcja , że trzeba polegać tylko na swoich rodakach i być wierną tylko Meksykowi!

*** Sexy Star podchodzi do okna i patrzy na tłumy ludzi , którzy chodzą ulicami , zamyślona siada na fotelu i zaczyna mówić tym razem bardziej burzliwym głosem ***

Tak jest codziennie patrząc w okono widzę tych ludzi , codziennie chodzą do tych barów , objadają się tym ochydztwem , a potem tylko narzekają na niestrawności , to są dopiero nienormalni ludzie , ale dosyć już narzekania na nich , bo to i tak nic mi nie da , oficjalnie ogłaszam , że od dzisiaj i od teraz jestem częścią Rudos! Częścią Rudos , które jest już moim domem bo tej federacji nie mogę tak nazwać , tylko Rudos w tej chwili mnie tu trzyma , tworzymy całkowitą jedność , przysięgam na Bogów , że przyniesiemy zaszczyt naszemu krajowi i wszystkim miekszańcom Mistico i Dr.Wagner zdobędą pasy , a ja im w tym pomoge ich przeciwnicy to tylko amerykanie , którzy uważają siebie tylko za lepszych nie będę wymieniała o kogo mi chodzi bo chyba każdy z nich się domyśli jeśli będą tacy spostrzegwaczy , a jeśli nie to ja ich w tym nie wyręcze! Chciałabym powiedzieć jeszcze coś ważnego do Mistico , przysięgam , że z dumą będę członkinią Rudos i z honorem meksyku będę zaangażowana we wszystko co będzie się działo w Rudos! Postaram się udowodnić , że mogę mówić o sobie jako częśc Rudos w najbliższym czasie zobaczycie , że moje oblicze się zmieniło i stałam się zupełnie inną osobą od zewnątrz niezmienna : niewinna , słodka i nieprzewidywalna , ale od wewnątrz tkwi we mnie ogromna złość i chęć bycia lepszym od amerykanów! Pokaże wam na co stać Sexy Star!

*** Sexy Star poddenerwowana wyprasza z pokoju kamerzyste mówiąc , że to początek jej prawdziwej kariery w WCE ***

jeffh.png

 

 


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batistaoctcutoutbydipse.png

 

[ Batista podczas jednej z ważniejszych imprez został poproszony o przemowę dotyczącą wydarzeń związanych z jego osobą. ]

 

Już powoli zbliża się gala, dzięki której nieco wyklaruję swoją sytuację w tej organizacji. Pokonam pewną przeszkodę, która zbliży mnie do kolejnej wygranej z Christianem i noszenia pasa WCE na ramieniu. Tym razem będę musiał pokazać nieco więcej moich możliwości. Jednak jestem pewien, że to ja właśnie zwyciężę w walce z Edgem i pokażę mu, że to jestem prawdziwym niszczycielem!

 

[ Batista prosi o taboret, siada i kontynuuje nie powstrzymując nerwów. ]

 

Lepiej niech nie myli cię twoje własne zdanie o naszej walce. Tego wieczoru to właśnie ja stanę się przywódcą w ringu. To właśnie ja zadbam o dobrym poziomie naszej batalii, głównym czynnikiem będzie odliczenie sędziego na moją korzyść. Od paru walk w końcu pełen dumy wejdę na narożnik i uświadomię wszystkim niedowiarkom, że dominator jest tylko jeden! Przynajmniej nie jestem już w tej federacji bezimienny i to pozwoli mi na większą fetę w przypadku mojej wygranej. Zrozum Edge, ja nie jestem pierwszym, lepszym chłopaczkiem jakich to szukasz do namierzenia na celownik. Nie jestem jakimś Bryanem, Misticiem, czy innymi wrestlerami którzy w mojej wadze się po prostu nie liczą. Właśnie dlatego to ja startuję o główny pas federacji. To on właśnie jest skierowany do takich ludzi jak ja. Do ludzi, którzy potrafią zrobić wszystko by tylko go zdobyć. Podczas naszej walki zrozumiesz, że ja potrafię do tego doprowadzić. Jeżeli sytuacja będzie tego wymagała, to zniszczę ciebie na oczach kogo tylko chcesz. Wiesz co? Gdybyś głębiej pomyślał, to zrozumiałbyś że to właśnie ty nie chciałbyś dać mi wycisku. Zrozumiałbyś, że to jest niemożliwe. Ktoś taki jak ja nie ulegnie osobie, którą jesteś. Tylko spójrz na siebie, nie dbasz o swoje dobre imię, myślisz że jesteś dobrym błaznem tak samo jak Christian… to jest tylko błędne krążenie. To jest ten błędny krąg, którego jak dla mnie środkiem jest WCE Championship. Dlaczego jest błędny? Ponieważ drogę do niego zagradzają mi błędne osoby. Nie każdy również chce widzieć glorię takiej ofiary jaką jesteś. Co więcej, powiem ci że ludzie się modlą, żeby zwierzak w końcu zakończył twoją passę. Powinieneś spokojnie wycofać się z tego biznesu. Zdobyłeś swoje, więc teraz lepiej ze mną nie zadzieraj. To jest twój błąd, pchasz się tam, gdzie nie trzeba. Dla mnie taki cel poboczny nie ma znaczenia. Przygotowuje mnie tylko do pokonania Christiana i bycia na szczycie tej hierarchii! Tak! Nie musisz mi głosić kazań, jak niszczyć i pokonywać swoich rywali. Ja to dobrze potrafię, to jest mój fach. Właśnie dlatego sam ujrzysz po swojej walce czego dokonuję na Christianie.

 

[ Batista wstaje, chodzi dookoła krzesła kontynuując. ]

 

To będzie coś, czego obaj nie zapomniecie. Ty dostaniesz tego przedsmak już na następnym CrashDay, ponieważ No Rules będzie moim dniem! Moim! Tego dnia nic nie będzie mnie obchodziło poza własną walką, nic nie będzie mnie obchodziło poza zdobyciem pasa mistrzowskiego. W końcu WCE będzie posiadało godnego mistrza! Będzie nim nie kto inny jak Destroyer Batista! Potraktuj poradę od Christiana, żebyś nie włączał się do naszej walki jako przestrogę! On sam już dobrze wie, że jego los jest w moich rękach. Tym bardziej nie chce ciebie narażać na kolejne doznanie. Twój moment przegranej będzie miał miejsce na najbliższej gali. Wtedy to Christian przekona się, że ze mną nie ma żartów. Będziesz moim przedmiotem do doświadczeń, mam zamiar pokazać swoje umiejętności, aby w pełni wszystkim pokazać, że będę godnym mistrzem. Takim, któremu gdy tylko podłoży się przeciwnika, bądź większy cel, bez trudu zniszczy wszystko i wszystkich co stanie na jego drodze. Przekonasz się, że taką właśnie osobą będę! Tym razem twój spear nic ci nie da! Tym razem to Batista Bomb załatwi sprawę. Nie dam się wprowadzić w to samo gówno co ostatnio! To wszystko jednak nie jest moim głównym celem. Mówiłem już o tym parokrotnie, że walka z Edgem to dla mnie tylko poboczne zadanie. Głównym celem jest teraz pas w posiadaniu Christiana - WCE Championship! CrashDay nie będzie wyznacznikiem tego co nas czeka na No Rules. CrashDay będzie tylko początkiem, rozgrzewką, coś w stylu przedsionka do centrum znakomitej akcji. No Rules to będzie moja gala! Pokażę również byłemu składowi Destination, że mogą się jedynie uczyć od swojego lidera. Że potrafię dokonać tego, co zrobił po raz pierwszy Kennedy. Zdobycie głównego pasa mistrzowskiego WCE! To jest to! Teraz nie ma pitu pitu, na tej gali zobaczycie w pełni gotowego do walki zwierzaka, jednak miejcie świadomość istotnego faktu. To nie będzie się w żadnym stopniu równało destrukcji, jakiej dokonam na następnej gali PPV. Christian! To jest wyzwanie! Mam nadzieję, że jesteś gotów na niezłe baty. Może w końcu zrozumiesz, że naprawdę nie jesteś godnym mistrzem. Teraz zrozumiesz, że jedyną osobą która aktualnie może być na szczycie jest tylko i wyłącznie Destroyer Batista! Apocalypsis to był niewypał. Totalna klapa ze strony zarządu. Ktoś taki jak Ken nie powinien już więcej pojawiać się w ringu. Zapobiegł on jedynie kontuzji Christiana. W przypadku braku jego interwencji pod dziwnym kontem, zrobiłbym z niego coś o nienaturalnym kształcie. Niestety przegrałem, pogodziłem się z tym - Last Man Standing Match nie był jednak błędem, błędem było zaufanie Kennedy'emu. Tak właśnie na oczach milionów kończą ludzie bez honoru. Mniejsza z tym w następnej walce - Tables, Ladders & Chairs, pokażę że dzięki przedmiotom również potrafię wygrać. Że takie metalowe rzeczy jedynie pomogą mi w wygranej. To ja stanę się numerem jeden! Ja!

 

[ Batista daje ewidentny znak, że to już koniec z jego strony. Impreza trwa dalej. ]

  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

smackdown-12th-of-march-2010-edge-10903126-384-453.jpg

Dave Batista we własnej osobie. Witamy ponownie, Dave. Jak się czujesz? Zresztą czy to ważne? Oczywiście, że nie. Najważniejsze jest to jak ja się czuję, a czuję się znakomicie. Już niedługo CrashDay. Już niedługo nadejdzie dzień sądu. Wiem, że nie jesteś taki jak Daniel Bryan. Prawdę mówiąc czuję przed tobą większy respekt niż przed nim, ale nie myśl, że to komplement. Mój szacunek do Daniela jest na naprawdę minimalnym poziomie, więc nie powinieneś się zachwywać tym co powiedziałem. Powiedzmy sobie szczerze, dude...miałeś swoją szansę. Miałeś szansę na Apocalypsis, którą zmarnowałeś. Niektórzy starają się, wyprówają sobie żyły na treningach, dają z siebie wszystko i otrzymują swoją szansę tylko raz w życiu, a może nawet nigdy. Ty oszukałeś los. Dostałeś szansę na WCE Championship po raz drugi. Czy sprawiedliwie? Odpowiedź jest jednoznaczna - nie! Oczywiście, że nie. Moim zdaniem nie zasługiwałeś na pasy tag team, a co dopiero na najważniejszy pas federacji. Są tu goście, którzy zasługują na to bardziej od ciebie. Spójrz na to obiektywnie, stary. Ostatnio zrobiło się o tobie bardzo cicho, nie uważasz? Jeszcze kilka miesięcy temu dzień bez Batisty na backstage był dniem straconym, a teraz? Chyba całkowicie przerzuciłeś się na nocny styl życia, co? Bardzo smuci mnie fakt, że podchodzisz do walki ze mną tak olewczo, jednak jeszcze bardziej smuci mnie to, że olewasz mojego przyjaciela Christiana. Już raz bardzo się przejechałeś, nie powinieneś go lekceważyć. Może nie pokazywał się tutaj od jakiegoś czasu, co nie zmienia faktu, że to on jest mistrzem...a nie ty. Nie rozmawiajmy już o Christianie. Teraz skupmy się na naszej walce na najbliższym CrashDay. Dave...nie powinieneś mnie lekceważyć. Nie powinieneś lekceważyć tego co mówię. Masz się za wielkiego niszczyciela, ale wiesz co? Jakoś nie czuję przed tobą strachu. Mówisz, że walka ze mną jest dla ciebie tylko zadaniem pobocznym, cóż...postaram się żeby to "zadanie" sprawiło ci baaardzo dużo trudności. Ja w przeciwieństwie do ciebie traktuję tą federacje poważnie. Traktuje poważnie ten brand, traktuję poważnie mój solowy debiut na CrashDay. Ty wolisz jednak spędzać czas w nocnych klubach. Widzisz ja byłem taki jak miałem dwadzieścia lat, teraz wolę skupić się na treningach. Chyba już wyrosłem z włóczenia się po klubach. Ty za to próbujesz się na siłę odmłodzić, racja? Nieważne. Słyszysz to, Dave...? Słyszysz...? Bo ja tak. Już teraz słyszę jak publiczność skanduje bez przerwy..."Spear...Spear...Spear...Spear...Spear" ...już teraz widzę jak leżysz i zwijasz się z bólu w wielkich męczarniach. To jest moja wizja przyszłości. Inaczej...to jest przyszłość. Podczas całej swojej kariery wielokrotnie stawałem w ringu z typami podobnymi do ciebie. Raz wychodziłem z takich potyczek zwycięzko, raz przegrywałem, ale zyskałem dzięki temu coś wielkiego. Coś czego nie zabierze mi nikt. Doświadczenie. Właśnie tak, Dave. Doświadczenie. "Rated R Era" właśnie się rozpoczęła. Ty będziesz pierwszym, który się o tym przekona. You hear it...?! I hope so. Nie wypada nie odezwać się również do mojego przyszłego rywala na No Rules. Daniel Bryan. Zostało coraz mniej czasu. Coraz mniej czasu do gali Pey per view. Mam nadzieję, że zacząłeś się już powoli żegnać ze swoim pasem, gdyż niedługo trafi on na moje biodra. Właśnie tak, Daniel. To już tylko kwestia czasu. Racja, oficjalnie nie ma mnie w tej walce, ale spokojnie, już nad tym pracuję i nawet nie licz na to, że nie pojawie się na No Rules. Jesteś następny Daniel. Nie bądź takim ignorantem jak Batista i podejdź na poważnie do naszego pojedynku. Zamiast wymyślać kiepskie dowcipy, z których nikt się nie śmieje weź się za trening. To nie przelewki. Już od dłuższego czasu jesteś mistrzem, nie sądzisz, że przyszła już pora na zmiany? Bo ja jak najbardziej. Twój czas powoli się kończy Bryan. Chciałbym powiedzieć również kilka słów do Marka Henry'ego. Mark...powiedz mi czym dla ciebie jest wrestling? Szczerze? Po twoim zachowaniu i wyglądzie myślę, że uprawiasz ten sport tylko dla kasy. Czy taka jest prawda? Wcale bym się nie ździwił. Właśnie dlatego nie wygrasz Continental Championship. Widzisz, dla mnie wrestling jest całym światem. Całe swoje życie poświęciłem treningowi i co? Jestem dziesięciokrotnym mistrzem świata wagi ciężkiej. Podczas gdy moi koledzy w dzieciństwie chcieli zostać policjantami, strażakami czy lekarzami ja od zawsze chciałem zostać gwiazdą wrestlingu. Nikt nie dawał mi żadnych szans, wszyscy mówili, że to nie osiągalne, że nie dam rady. I co? Kim teraz jestem ja a kim są oni...?! Jestem legendą tego sportu! Legendą, Mark! Nie zawsze było wesoło, nie zawsze było dobrze, ale ostatecznie lata walki i treningów nie poszły na marne. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że aby wytrzymać w ringu piętnaście minut trzeba trenować, ale...piętnaście tysięcy minut. I ja w to wierzę. Przez całe życie w to wierzyłem i zawsze byłem na szczycie, tak samo będzie na No Rules. You hear it...?! I hope so.


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

danielbryan12.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!

[Tym razem widzimy Daniela przechadzającego się przez korytarze WCE. Nadal nie ma pasa w swoim posiadaniu ale widać że ma w rękach jakieś papiery. Woła kamerzystę i prosi aby zaczął nagrywać.]



 

Dawno mnie nie widzieliście, co nie? Tak samo jak ja już dawno nie widziałem swojego pasa kontyenntalego, ponieważ niezrównoważonym czynem Edge ukradł go! No tak, ale przykro, to już nie moja wina. Muszę szczerze przyznać że mam trochę zaległości, ale powoli wszystko nadrabiam, z resztą jak widać... Widziałem że gdy mnie nie było działo się wiele rzeczy... W końcu pokazała nam się czekoladka. No co za niespodzianka, ale nawet po takim długim czasie twojej nieobecności twoją przemową nic nie wniosłeś do WCE, prócz smrodu, więc temu panu możemy już teraz, w tym momencie podziękować za ten stracony czas. Tak chłopczyku, nie poddam się, ponieważ nazywam się Daniel Bryan i jestem twarzą federacji! Masz nadal nadzieję że będzie ze mną łatwo? Że wygrasz pas? Że zdołasz mnie pokonać? No to mogę ciebie zapewnić że z pewnością się mylisz. Coś wspomniałeś że zniszczyłeś Rudos... Co?! Zniszczyłeś Rudos?! Nie no to co powiedziałeś było czymś pięknym, takim...Takim... Nierealnym. Wszyscy w WCE i na świecie wspaniale wiedzą kto unicestwił Rudos. Byłem to ja, wraz z Miz'em i Kurtem Angle. Ty nawet nie tyknąłeś palcem w sprawie Rudos bo bałeś się że te twoje całe MNM nie da rady pomóc takiej masie tłuszczu. Z resztą ja to im się całkiem nie dziwię ponieważ ja także nie ryzykowałbym swoim zdrowiem i nie traciłbym sił na takie coś jak ty, ale MNM jest na jednym poziomie, na takim jak ty i umiejętności także posiadacie jednoczesne czyli istne zero. Nie dominowaliście, nie dominujecie i nie będziecie dominować w WCE. Obiecuję że dotrzymam swojego słowa, ponieważ nazywam się Dani.... Dobra starczy tego. Mark masz rację jestem najdłużej pasującym mistrzem w WCE w całej historii WCE!!! Byłem, jestem i pozostanę mistrzem kontynentalnym w federacji WCE. Nie wiem, ale ja bym na twoim miejscu miał trochę kompleksów ponieważ z takim obwodem i objętością ciała można mieć trochę problemów. Ale boję się jednego... Gdy upadniesz na mnie przez twoją nie uwagę, dajmy na to że nie będziesz miał zawiązanych bucików bo nie dasz rady się schylić, ale to tak nawiasem. Gdy się potkniesz i polecisz... I Buuuuuu... Daniel Bryan zgnieciony. Dobra żartuję... Nawet jak upadniesz na mnie z całym impetem to i tak zdołam się wybić, ponieważ godziny ćwiczeń dają się we znaki, a jak chcesz spróbować to do zobaczenia na ringu. Jeżeli na prawdę nadal uważasz że masz jakąkolwiek szansę na zwycięstwo w walce ze mną to proszę ciebie, ale proszę tak z całego serca... Pomysł chociaż raz i przeanalizuj to co mówisz na oczach całego świata i na oczach moich. Ja już to zrobiłem i przemyślałem każde wyjście z walki i za każdym razem widzę dominującego w ringu i pokonującego Marka Henry'ego Daniela Bryana. Nasza walka dopiero za jakiś tydzień, w przyszłą niedzielę, ale zacznij szykować się już teraz. Szczerze? Nie mam pojęcia czy będzie to walka Jeden na jednego, ale bądź pewien że i tak upokorzę cię w najgorszy sposób jaki można. Pokażę że nie trzeba ważyć z jakieś trzysta kilogramów i być czekoladką, aby zacząć się kogoś bać w czasie walki. Zobaczymy czy w czasie naszego spotkania będziesz taki wygadany i taki cwany. Jestem także ciekaw czy powiesz mi to prostu w twarz, ponieważ nagrać swoją wypowiedź może każdy, ale czy powiesz to prosto w oczy? Nie, ponieważ... Jesteś nikim! Tak jesteś nikim Mark i nie próbuj czegoś osiągać w życiu bo i tak ci to nie wyjdzie. A dlaczego? Masz sporą nadwagę, posiadasz twarz jakby była używana wielokrotnie i przede wszystkim nie masz pojęcia co to wrestling, a to w życiu jest najważniejsze i nie ma niczego innego co można tak kochać!

[Daniel dochodzi do jakiegoś pokoju. Po chwili wychodzi i widać że ilość papierów trzymających w ręce zmniejszyła się]

Więc, jeszcze jedno miejsce i wszystkie sprawy będą załatwione. Ale mam dla was Breaking News. Tak będzie to coś szokującego! Dawiduś Batista pokazał się na Backstage WCE!!! Tak, jest to rzecz niesamowita. Uuuu... Kiedy to my go widzieliśmy ostatnim czasem? No zbyt długo żeby teraz się tym zamartwiać. Może zacznę tak... Edge powoli zaczyna mi się podobać twój tok myślenia, tak ten mały skrawek twojej osoby, bo rzadko zdarza się Tobie myśleć... Ale muszę się z Tobą zgodzić w jednej kwestii. Widzę że na temat Dawidusia nadajemy na jednych falach. Dave, może i powtórzę słowa Edgem ale posłuchaj je jeszcze raz dokładnie. Dave dostałeś już tyle szansy na pas WCE, a Ty? Za każdym razem tą szansę zmarnowałeś. Już o tym gadałem że właśnie twoje frajerstwo było największym powodem rozpadu Destination. Ale Destination to już przeszłość i teraz Destination dla mnie jest zwycięstwo wraz z dominacją na najbliższym CrashDay oraz całkowita dominacja na PPV No Rules! Nie wierzycie że jestem w stanie tego uczynić? To zobaczycie, ale jedyną przeszkodą dla mnie jest czas, ale trzeba być cierpliwym i czas trzeba świetnie wykorzystać a moim rozwiązaniem problemu którym jest czas jest bardzo łatwym rozwiązaniem, jakie? Treningi, treningi i treningi po to, aby być jeszcze lepszym i potężniejszym. Edge, mój czas się dopiero teraz zaczął i będzie trwał wiecznie, do czasu końca świata. Ty także w to nie wierzysz? To uwierzysz tylko poczekamy co pokaże czas i jak szybko to nastąpi, ale bądź pewien że Daniel Bryan zmiecie ciebie z federacji WCE a później z całego świata wrestlingowego. A to wszystko za ten tchórzowski czyn którego się podjąłeś podczas ostatniego CrashDay! No przykro mi że tacy ludzie muszę chodzić po tym świecie, ale twój czas i tak się za niedługo skończy i to głównie dzięki mnie. The End dla ciebie jest bliki i szykuj się powoli.

[Daniel ponownie wchodzi do jakiegoś pokoju. Wychodzi z brakiem papierów w rękach, ale za to ma na ramieniu swój pas kontynentalny]

No i teraz mogę nazywać się mistrzem kontynentalnym. Widzisz to Edge? Widzisz jak można coś załatwić w parę minut? To nazywa się perfekcja. Widzisz ten widok? Daniel Bryan z pasem na ramieniu? I właśnie taki widok będziesz miał zawsze przed oczami i za każdym razem gdy włączysz telewizję czy wejdziesz na Internet, to zawsze Daniel Bryan będzie ukazywał się twoim oczom jako mistrz. Teraz tylko pozostało nam czekać na Sobotę, trzeba przejść przez CrashDay i za tydzień WCE PPV No Rules. Właśnie CrashDay... Z kim to ja mam tam walczyć? Aaaa... Austin. Wiesz o tym że i tak cię zniszczę? Jesteście dla mnie kolejny dziadkiem który chce coś osiągnąć w tej federacji, ale wszyscy wspaniale wiemy jakie będzie zakończenie tej próby zrealizowania nigdy nie osiągniętego marzenia. Stone będziesz dla mnie dokładnie jak rozgrzewka przed czymś większym, a tym większym będzie walka o obronę mojego pasa na No Rules! Czas leci nieubłaganie, ale ja go na pewno nie stracę na rozczulanie się nad sobą i martwienie że może nie dam rady. Ale ja jestem inny, ja świetnie wiem co zrobię i co jestem w stanie zrealizować a czego nie. Ale pamiętajcie i tak... Era Daniela Bryana dopiero się zaczęła i zobaczycie co to oznacza...

 

[Daniel wchodzi do swojej szatni, zamyka drzwi na kluczyk i obraz się urywa]

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kamerzysta zastaje Robbiego na siłowni, gdy ten kończy serię brzuszków woła do siebie kamerzystę



 

Robbie_E_02.png

 

Ok My dude słyszałem że ten menel Austin się pojawił, i nawet coś bełkotał o first blood mathu... wiesz co staruszku, chciałem być dla ciebie miły, od razu wrzucić cię do karetki żebyś nie cierpiał za bardzo a ty co robisz?Zamiast docenić moją dobroć odtrącasz ja i do tego chcesz tak dostać po tej twojej i tak już szpetnej gebie żebyś krwawił?? Ok pijaku, skoro aż tak bardzo nie pasują ci moje pomysły niech będzie twoja stypulacja, w sumie to nawet lepiej dla mnie bo zaczynasz stary alkoholiku działac mi na nerwy, czepiasz się non stop mojej fryzury ubrania itp oskarżasz że jestem Gejem itp.. Ehhh menelku mój styl to tak zwana moda, ale co ja ci będę tłumaczył coś o czym nie masz pojęcia jesteś zacofany i tyle, a co do lasek to obecnie umawiam się z Lacey Von Erich czekaj pokaże ci jej zdjęcie żebyś później znów nie pierdolił głupot.

 

Robbie wyciąga portfel a z niego zdjęcie

img_3317m_650.jpg



 

I co gały ci na wierzch wyszły, pewnie w tym momencie znów wyjedziesz z jakimś hasełkiem które wymyśliłeś pijac jabola pod sklepem. Ale to nieważne, to po prostu zwykła zazdrość bo ty z taką twarzą i takim brzuchem nie wyrwałbyś nawet najgorszego paszteta w oolicy, żeby coś zaliczyć to pewnie musisz za to płacic o ile dzi dziadziuniu staje jeszcze, ale mniejsza z tym nie przyszłem tu gadać o twoich problemach, Chcesz krwawić?? Już ja się postarał żebyś krwawił obficie dziadziu, żeby wybić ci z głowy kolejne głupie pomysły, ruszasz się jak żółw z kulawą nogą, a jak sam powiedziałeś jesteś w najlepszej formie w życiu. Tylko w czasie walki proszę cię o jedno nie dmuchaj w moją stronę bo jak kiedyś cię mijałem to tak waliło z paszczy że myślałem że puszczę bełta na tą twoją tandetną kamizelkę. nigdy nie lubiłem ciebie, twojego stylu, i całej tej twojej tandetnej otoczki. Jak w ogóle w ringu może występować ktoś kto stoi tylko i wyłącznie dzięki stabilizatorom na kolanach, i ktoś taki ma wygrać z takim debeściakiem jak ja?? ja wytrzymuję na parkiecie niekiedy parenaście godzin bez przerwy, zwłaszcza gdy grają moi dobrzy kumple. Zresztą cały imprezowy świat wie kto to Robbie E. A to już swiadczy w jakiej jestem formie, a ty?? ile ty ustoisz?? Nie mówię w ogóle o poruszaniu się tylko o staniu w miejscu, wytrzymasz 10 minut i już musisz siadać bo kolanka nie wytrzymują. Postaram pokonać cię szybko, bo mimo wszystko żal mi ciebie Ochlapusie, wykonam na tobie mój ulubiony Finisher "The Running Cutter" na stół komentatorski w tym momencie zaczniesz krwawic a ja wrócę do imprezowania.... Że WHAT?? co ty powiedziałeś?? że Robbie E nie zazna w życiu miłości?? Dude we mnie jest tyle miłości że jeśli obdaruję ją jedną kobietę to jest jej jak dla niej za dużo więc potrzebuję 4-7 kobiet w moim otoczeniu, po za tym jeśli się ma warunki to czemu nie szaleć?? A tak zapomniałem ty nic o tym nie wiesz bo pewnie od małego byłeś brzydki gruby, i h***jowo ubrany, moja rada zacznij chodzić na jakąś siłke zapuść sobie jakąś luzacką fryzurkę, w sprawie Gelu mogę ci pomóc przetestowałem już chyba wszystkie marki i wiem co dobre, tak samo z ciuchami. Ale to kiedyś, na razie muszę cię zniszczyć. tym bardziej że do szału doprowadza mnie już to twoje WHAT?? gadasz sam do siebie?? Staruszku to objawy choroby psyhicznej, weź skontaktuj się z jakimś lekarzem bo może być z tobą naprawdę źle, a może po prostu jabole już do reszty mózg ci wyżarły?? mniejsza z tym. Widzisz wracamy jeszcze do twoich włosów, mówisz że facet powinien mieć krótkie włosy lub wcale?? Nie no ty naprawdę zatrzymałeś się w latach 90-tych, lecz witamy XXI wieku tutaj prawdziwy mężczyzna idzie za modą by nie wygladać jak jakiś lump czyli jak ty. to chyba wszystko co miałem do powiedzenia, ok wracam do ćwiczeń to piękne ciało nie wyrzeźbi się samo. AHA byłbym zapomniał pamiętajcie o jednej najważniejszej rzeczy....

 

SHOW MUST GO O O O O OOOON!!

sig.png

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Nie było mnie na CrashDay przez 3 długie miesiące. Finally! The Rock Has Comeback To WCE! No, No, No.... FINALLLY! Has The Rock Comeback to Home! The Rock Is Here! The Rock Is Yours! Minęło kilka długich miesięcy, a ja znów jestem tutaj w tym wspaniałym miejscu, przygoda z ShowTime, nie to był czas stracony dla Rock'a. Jednak widzę, że na CrashDay zaszły pewne znaczące zmiany, nie ma tych Jabroni Desitnation, nie ma Rock'a przyjaciela Mick'a, ale za to jest Stone Cold. Rock widzi też, że są jakieś błazny, ale Bret po co nam Oni?! Jak Oni się nazywają Rudos?! Rock'owi się Oni nie podobają. Rock jednak widzi kogoś komu jest potrzebna pewna lekcja, możliwe, że Rock zada lekcje picia piwa, ale nie, nie, nie. Rock niedługo skopie czyjś Candy Ass! Rock nie jest jakimś jabroni takim jak Ty! Rock walczył już z takimi gwiazdami jak no właśnie? Nie walczył z żadną gwiazdą większą od siebie bo jest największą gwiazdą. Rock ma dość wszystkich Jabroni, którzy uważają się za legendy, ale najgorszym jest ten pijaczyna, Rock wie, że takich ludzi nazywać legendami to błąd, bo Rock nie chce mieć z nimi nic do czynienia, Rock jest legendą z prawdziwego zdarzenia, a nie ten łysy łachudra. Rock skopię Ci Twój pijacki Candy Ass tak, że dolecisz do pośredniaka, ale to tylko najmniejszy wymiar kary jaki może na Ciebie spaść bo wiec, że Rock powrócił sileniejszy niż nigdy. Poeples Champion wie, że się go obawiasz i to wykorzysta, będą ze mną tysiące fanów którzy będą mnie nieśli do zwycięstwa, ale tak to będzie transakcja wiązana Rock da im ROCK BOTTOM na Austinie, a Oni Rock'owi dadzą wielką wrzawę tak to Rock kocha, a Oni kochają Rock'a. Rock jednak wie, że ten stary pijaczyna przyjdzie tu opowie jakieś ciekawe historie, a potem powie, że pokona Rock'a, ale błąd Rock'a nie pokona ktoś pokroju przeciętnego Polaka, tak właściwie Rock jest ciekaw co Ty pijesz, że masz tak poprzewracane w głowie.... Sok z gumi jagód...? Rock nie wie czemu jeszcze walczysz może chcesz zdobyć sławę, ale nie Ty sławę przecież to jest nie możliwe prędzej Cię pokona Twój super rywal na No Rules, Rock nie wie jak ktoś kto uważa się za legendę może walczyć na jednej z najważniejszych gal roku z wuefistą, Rock się do takiego poziomu nigdy by nie zniżył, ale Ty w sumie się nie musiałeś zniżać jesteś jednym z wielu tępych Jabroni, których Rock zniszczy. Rock nie wie co to litość, kiedy walczy z słabymi Jabroni. Jednak Rock'a martwi, że w greatest CrashDay są takie ofiary jak Ty AUSTIN! Myślałeś kiedyś nad tym aby ustąpić już młodszym, lepszym? Rock wie, że to na pewno by CI dobrze zrobiło, bo ani porzytku, ani przyjemności nikt nie ma z oglądania Ciebie, a z oglądania Great One? Dla wszystkich jest to wielki zaszczyt, największy! Rock jest świadomy, że kiedy byliśmy w WWF itd, to zawsze chciałeś z nim walki, ale różnie to bywało tym razem Bret obiecał mi walkę z Tobą STONE! To będzie pewna wygrana i świetny debiut dla Rock'a! Nie, nie taki jak Ty miałeś Rock zrobi coś lepszego, Rock zmiecie Cię z powierzchni ziemi. Austin nadchodzi Twój czas! Rock wie, że już trzęsiesz gaciami, a co będzie jak Rock skopie Ci Twój Candy Ass?! Byłem już WCE Championem ,a to Twój cel, wiesz, że go nie osiągniesz bo Rocky zrobi wszystko aby Ci zaszkodzić będę Twoim największym koszmarem, będziesz chciał kupić piwo, ale nie Rocky Cię uprzedzi tak będzie zawsze byłem jedynym godnym WCE Championem w histori, no dobra jeszcze ten dude Kennedy był nawet, nawet, ale to nie to co Rock, Rock jest do tego przeznaczony, nie będzie już żadnej litości dla Jabroni, nie ma już zabawy, czas zacząć grę! I BRING IT! Rock nadchodzi, może jeszcze na No Rules Bret znajdzie dla mnie troszkę roboty takiej jak np. wykonanie na Tobie Rock Bottom'u i doprowadzenie do tego, że ten Jabroni Robbie E wygrywa, Tak, Tak, Tak! Rock nie jest żadnym drewnianym Batistą, Rock nie jest żadnym zamaskowanym pajacem jak te cale Rudos, Rock nie jest jakimś alfonsem zeeofilem jak jakiś Nitro, Rock nie jest jakimś starym pijaczyną jak TY, Austin! Byłeś tu kiedyś jakimś TT Championem, ale powiedzmy sobie szczerze co te pasy wtedy znaczyły? No, co?! Nic! Byłeś jedynym tag team'em się o nie starające, a teraz chcesz walczyć o pas do którego ustawiają się kolejki, ale i tak w pierwszym rzędzie jest The Great One, The Poeples Champion, The THE THE ROOCK! Najbliższe miesiące będą dla WCE jednymi z najlepszych bo powróciło najlepsze objawienie w ludzkiej postaci powrócił wielki The Rock! The Rock jest teraz wstanie pokonać każdego nie ważne czy stanie mu na drodze ten banan w sztywcie czy inny człowieczek, Stone przy Rock'u jesteś jak pchła przy słoniu i nie chodzi mi tu o gabaryty Rock'a, chociaż i one mogą na Tobie robić wrażenie bo Twój obwisły brzuszek to nie to co mięśnie Rock'a. Rock czeka na najbliższe dni bo to będą dni w których Rock zniszczy kolejnego zafajdanego człowieczka mającego się za legendę, legendę no właśnie Rock nie wie czemu się takim ochrzciłeś czemu inni tak na Ciebie mówią, ale Rock nie chce wiedzieć Rock za to wie, że jest to jeden wielki bull shiiit, który Rock obali w najbliższym czasie i nie będzie żadnego heellll Yeah... Rozumiesz? Rock ma swój plan i Rock go niedługo objawi całemu światu, a potem zostanie WCE Championem, tak wspaniała przyszłość, ale Rock widzi, że automat woła o kolejne monety, a Rock nie ma zamiru wydawać kasy na takie coś, więc Rock jak jeszcze będzie chciał Ci coś powiedzieć to Rock Ci wyśle gołębia, ale póki co to pamiętaj o jednym Rock jest wszędzie! Tylko nie wchodź pod prysznic, bo tam Rock'a możesz nie znaleźć. Steve niedługo Twoim jedynym wiernym przyjacielem będzie porażka zapamiętaj słowa Rock'a bo będę Cię one dręczyć przez długi czas, aha no Steve, Rock życzy Ci powodzenia na No Rules, życzy powodzenia, ale już koniec... Dobra wiem, że wszyscy na coś czekacie...

 

If You Smelalallalalalalalalalalallalalalalalalalalalallalalalalalalalalala What The Rock Is Cooking? For SCSA?!

 

TUPEK! ARAGHARAHRAH! NIE "JA" TYLKO "THE ROCK" NIE JESTEŚ TYM CWELEM CO OSTATNIO SIE POKAZAŁ TYLKO THE GREAT ONE KURDE!

 

Ten cwel to oczywiście ten co do TNA wrócił :D


  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

iz8aqh.png

[ Wade siedzi w swej szatni i rozmyśla, chwilę póżniej wchodzi do niego kamerzysta i prosi o możliwośc nagrania. Barrett się zgadza i zaczyna swoją przemowę.



 

Hmmmmm... witam was. Zapewne widzieliście co działo się na sobotnim CrashDay?! Pewnie tak a jak nie inaczej ale tym co nie widzieli minionego show w skrócie opowiem czego tam dokonałem. W minioną sobotę miała miejsce moja debiutancka walka z tym pseudo Meksykańcem i zarazem zawszonym kundlem Rey'em Mysterio. Kawałem temu mówiłem wiele na temat tej walki i założyłem sobie na nią dwa cele. Oczywiscie pojedynek wygrałem bo mam to coś, a czego brakuje większości zawodników zatrudnionych w WCE. Yyyy... dobra wróce do moich postanowień na tamtą walke. To numer jeden, założyłem sobie pokonanie tego karalucha w uczciwej walce i dokonałem tego, ponieważ jestem człowiekiem czynu i nie rzucam słów na wiatr. Natomiast numerem dwa było całkowite zniszczenie tego paskudengo burka który uważał się za bohatera swojego narodu, i prawie mi się to udało gdyby nie Alex Shelley do którego nic nie miałem i nie powinien wtykac nosa w nie swoje sprawy. Od razu nasuwa mi się pytanie i zapewne wam też : Kim jest ten cały Shelley? Powiem szczerze że sam nie wiem i nie interesuje mnie jego osoba ponieważ nie mam czasu interesowanie się byle jobberem. Alex z tego co udało mi się zauważyc jest głupi i nawet bardzo głupi bo zadarł ze mną a jeszcze potem za kulisami powiedział że Mysterio nie jest już moim zmartwieniem lecz on nim jest. Do tej pory chce mi się z tego śmiac...hahahahah. Shelley nawet chce ze mną walczyc na PPV o nazwie : "No Rules" które odbędzie się 6 marca, już nie mogę się doczekac. Ten debil Shelley zostanie ukarany przeze mnie za to co zrobił . Oświadczam wam że ta walka będzie niesaaaamowita i niezapomniana a ten typ z gejowskim fryzem dozna takiego bólu i upokorzenia jak niegdy dotąd, więc jeśli chce cały i zdrowy wrócic do domu po gali to niech nawet się na niej nie pokazuje a prędzej czy póżniej gniew Wade'a Barrett'a go dopadnie. Tak jeszcze dodam że w naszej walce weznie udział ten maluch Rey którego się nie obawiam bo już raz go pokonałem i dokonał bym tego jeszcze raz, nawet tu i teraz. Walka ta odbędzie się w stypulacji chairs match. Jestem z tego nie zmiernie zadowolony, gdy jeszcze pracowałem w WWE to miałem okazje wziąc udział kilku chairs match'ach więc mam wprawe. Raz słyszałem pewne przysłowie tylko czekajcie chwilkę to sobie przypomnę. Hmmm...hmmm a już mam, brzmiało ono tak: "Każdy jest panem swojego losu." ale to gówno prawda. Panowie pffff... jacy panowie, więc zaczne jeszcze raz. Pajace, Alex'ie i Rey'u od tej pory panem waszych losów jest Wade Barrett. W czasie naszej walki, już za tydzien rozniose was, rozgniote jak szkodniki i ukaram za to że chcieliście się ze mną mierzyc. Mysterio pograże już w czasie walki tak samo jak Alexa ale co do niego to mam większe plany. Zapamiętacie sobie wszyscy że tego niedorozwoja z gejowską czupryną czeka to samo co czekało Mysteria po naszej walce. Dobra, starczy tego muszę jeszcze leciec na siłkę i zapamietajcie wszyscy sobie to co powiem : "Wade Barrett pan losu Alexa Shelley'a i Rey'a Mysterio".

 

[ Barrett każe wyłaczyc kamere, wychodzi z szatni i udaje się w kierunku siłowni. ]

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tna.jpg

 

Więc oficjalnie ustalone na najbliższym ppv będę walczył z Wadem i Reyem. I to w chairs matchu. Czyli to będzie kolejna moja wygrana i nadal będę niepokonanym zawodnikiem w tej federacji. Potem muszę zrobić coś większego w WCE, abym był większą gwiazdą niż jestem obecnie. Przecież gdybym nie interweniował po walce Wade’a z Mysterio to zapewne nie byłoby tego pojedynku w karcie gali. I bym oglądał ją na widowni co mi za bardzo nie odpowiada więc już od razu powiem, że to ostatni raz, kiedy tak się dzieje. Już wam mogę powiedzieć, że zbliża się coś większego, ale może o tym po fakcie. Teraz moim zadaniem jest skupić się na walce, którą muszę wygrać. Poprawka na pewno wygram. No bo kto jest moim przeciwnikiem? Zacznijmy od Barretta. Ten gościu uważa się za największą gwiazdę federacji, mimo że jest tutaj dość krótko i miał ile jedną walkę? Szczerze nie wiem za bardzo mnie nie obchodziła jego osoba. W sumie to dalej mnie on nie obchodzi, ale cóż walka z nim za tydzień więc muszę się mu bliżej przyjrzeć. Pomyślmy jego zachowanie spokojnie daje mi w ringu przewagę, bo ktoś kto największym gwiazdą i mistrzom WCE mówi, że zasłużyli na jego wyróżnienie? Oni zasłużyli na o wiele więcej niż twoje słowa. To co ty mówisz jest jak szum w ich uszach myślisz, że przejmują się tym co mówisz? Jeśli nawet ja tego nie robię? Koleś przebieg walki będzie taki: Ty uderzysz z krzesła Ryjka i cztery minut będziesz się cieszył, a ja spokojnie podejdę i Shellshock KONIEC. Widzisz ty czekasz po każdym chwycie czy ciosie na laury, a ja w przeciwieństwie do ciebie działam i na celebracje czekam do samego końca. W tej federacji koniec jest wtedy gdy przypinam przeciwnika, a sędzia w tym czasie odklepuje 1,2,3. I jestem pewny, że podczas naszego spotkania będzie tak samo. Choć może dla pewnej odmiany wykonam jakiś submission hold i sprawię, że sam odklepiesz. Ewentualnie ten jak mu tam Ryjek. A co do niego to jakoś dawno go nie widziałem. Gdyby nie tamta walka to bym nawet nie wiedział, że on jest w WCE. Nie wiem skąd on się tu w ogóle wziął, ale tak czy siak nie odegra większej roli w naszym pojedynku. Będzie tylko uzupełniał stawkę i przyjmował wiele, naprawdę wiele ciosów z krzesła. To zapewne jego jedyne zajęcie. Jak jeszcze o Wade'dzie jeszcze coś słyszałem tak on jest dla mnie wielką zagadką. Jedyne co o nim wiem to, że nosi maskę i jest knypkiem, ale jak walczy to mogę się domyślać po wyniku jego ostatniego pojedynku. A oznacza to, że walczy słabo, bo przegrał z Barrettem.

 

[Alex nagle otrzymuje informację, że przed chwilą Barrett nagrał wypowiedź. Alex wysłuch***je ją i zaczyna dalej mówić]

 

O widzę, że Wade szybciej powiedział o ostatnich zdarzeniach niż ja. Nieszkodzi, ale muszę skomentować to co on powiedział. Większość tego to bezwartościowe śmieci, ale i tak nie zostawię was bez komentarza. Po pierwszy to ty nie wiesz kim ja jestem? Ale teraz wiem jaki masz poziom IQ. Jedyne co by w stanie powiedzieć na mój temat to, że jestem głupi. I co to wszystko? Bardzo mądre i inteligentne z twojej strony. Co do tego co mówiłeś o Ryjku tu się muszę zgodzić. Jednak różnica jest w naszych poglądach taka, że to ja wygram na No Rules i nie ma innej opcji niż ta. Bo ja jestem nie zwyciężony i po następnej gali ppv tak pozostanie czy tego chcesz czy nie.

Sorki, że tak ,ale w połowie pisania postu skapałem się, że TheViperRKO napisał post szybciej


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

danielbryan12.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!

[Daniel przychodzi do pokoju kamerzystów. Prosi jednego z nich aby poszedł z nim. Jeden z kamerzystów wstaje i idzie za Danielem. W miedzy czasie kamerzysta włącza kamerę i zaczyna mówić do kamery.]



 

No i jak ludziska? Jak się czujecie po sobotnim, CrashDay? Nie wiem jak z wami ale ja się czuję świetnie ponieważ zaliczyłem moje kolejne zwycięstwo i to z kim?! Wygrałem walkę z Stone Coldem! Wiedziałem że jesteś dziadkiem który szuka swojej szansy, ale taki twój los i każdy ma prawo na szukanie swojej szansy w tym trudnym dla wielu życiu. Ja powiem tak... Macie rację, życie może i jest trudne, ale aby przetrwać wystarczy brać przykład ze mnie. Stone myślałeś że dasz mi radę? Że jestem zwykły, gówniarzem, któremu się po prostu poszczęściło? Tak myślałeś? No to jak wspaniale wiesz bardzo i to bardzo się myliłeś. Niby człowiek się uczy na błędach, ale to był ogromny błąd i mam nadzieję że już nigdy takiego nie popełnisz. Ale wiesz co muszę Tobie powiedzieć? Wspaniale mi się z Tobą walczyło i może jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję powalczyć, a może dokładniej, będę miał szansę aby po raz kolejny skopać tobie tyłek bo tylko do tego celu jesteś pracownikiem WCE. Twój czas już dawno minął i teraz czas na coś nowego, na kogoś o wiele młodszego od ciebie. Teraz nadszedł czas na Daniela Bryana i moja era została rozpoczęta i będzie trwała tyle ile będę miał sił, a wątpić w moje siły nie można. Stone jesteś nikim i tego nie zmienisz żadnym sposobem. Taki już twój los i nic na to nie poradzisz. Nie każdy ma takie szczęście aby być Danielem Bryanem i mieć tyle ludzi za sobą, którym codziennie daję to co potrzebują. Ludzie kochają oglądać Daniela Bryana, a tym bardziej kochają mnie oglądać jako mistrza, ale czy kontynentalny to wystarczająco dla mnie? Szczerze? Wydaje mi się że stać mnie na coś więcej ponieważ jeden pas na ramieniu to obecnie dla mnie za mało... A jaki jeszcze mamy pas w WCE na CrashDay? Są dwa singolwe? Dokładnie... Obecnie jestem posiadaczem jedno z nich, a drugi? Coś mi tutaj śmierdzi że już za niedługo będę także posiadaczem tego drugiego... Będę mistrzem WCE!!! Chyba jeszcze nigdy WCE nie miało takiego zawodnika jak ja, aby był w stanie posiadać dwa pasy i to najważniejsze w całej federacji , ponieważ ShowTime posiada o wiele mniejszy poziom niż nasze CrashDay. Może i byłem na ShowTime i czułem się tam wspaniale, ale teraz era Daniela Bryana padła na CrashDay i nikt, ani nic tego nie odwróci. Po prostu ludzie kochają Daniela i widok jego osoby z pasem i ten widok będziecie mieli przed oczami w każdy czas. Moja kariera w WCE nie musi się opierać tylko i wyłącznie na pasie kontynentalnym... A może tak zawalczyć o pas WCE? A dlaczego mnie tak ciągnie do walki o ten pas? Ponieważ gdy widzę jakie osoby o niego walczą, po prostu chce się płakać i nie zamierzam tego tak zostawić. Czas na Daniela Bryana i pas WCE już za niedługo zawita na moim ramieniu. Myślę że pas kontynentalny nie obraziłby się gdyby miał kolegę na drugim ramieniu, a co najważniejsze właściciel tych pasów będzie bardzo dumny z tego faktu że jest podwójnym mistrzem.

[Daniel z kamerzystą dochodzą do szatni Bryana. Wchodzą i zamykają drzwi. Kamera zaczyna nagrywać w szatni Daniela. Bryan wygodnie ze szklanką Whisky siada na kanapę i kontynuuje swoją przemowę.]

Na pewno sobie teraz myślicie że za dużo sobie myślę, że zachciało mi się walczyć o kolejny pas w tej federacji, ale to nie są żadne moje wymysły, tylko po prostu moje przeznaczenie i cel do którego będę dążył. Mogę się założyć że teraz Edge po prostu płacze ze strachu że zadarł z taką osoba jaką w tej federacji jest Daniel Bryan. Zaskoczony moimi oczekiwaniami co do swojej osoby?! Trudno, taki jestem, a wiesz dokładnie że wszystko co powiem przed kamerami, co do wypełniania moich celów to jeszcze nigdy się tak nie zdarzyło, abym kiedykolwiek nie wypełnił słowa wypowiedzianego przed milionami ludzi, ludzi którzy później zasiadają na trybunach podczas naszych gal. Edge, gdybyś jeszcze byś nie zrozumiał to jest to federacja która stoi pod nazwą Wrestle Championship Entertaiment i jest to federacja której brak konkurencji, ponieważ takie WWE czy TNA jedyne co mogą to przy nich possać. Ludzie wiedzą co wybrać i dlatego posiadamy tak liczną ilość fanów, którzy co Show oglądają nas w Telewizji lub co najlepsze na żywo zasiadając na trybunach, a nie ukrywajmy że co Show i co do jednego krzesełka, każde jest zajęte przez fana. To jest przeznaczenie całej federacji i przeznaczenie moje, Daniela Bryana. Więc przygotujcie się na widok, gdzie to właśnie ja będę posiadaczem kolejnego pasa w WCE. Pas kontynentalny od ponad dwóch miesięcy należy do mnie i jestem dwukrotnym mistrzem oraz już za niedługo na moim drugim ramieniu zobaczycie to bezcenne złoto, które zwie się Wrestle Championship Entertaiment Championship... Hmmm... Ja się tak tutaj rozpędzam z tym zdobyciem pasa, ale najpierw trzeba pokonać obecnego mistrza, a kto nim jest? No na szczęście nie mogę powiedzieć że to Batista bo wtedy było by to totalne zeszmacenie pasa i całej federacji, ale nie uciekajmy z tematu bo zaraz rozgadam się o tej pustej masie wysterydowanych mięśni. Powróćmy do tematu że posiadaczem pasa WCE jest obecnie Christian ale już wkrótce to się zmieni i oczywiście to Daniel Bryan będzie miał zaszczyt powiesić sobie na ramieniu pas WCE. Nie będzie to żaden Christian, Batista, Edge czy inna ofiara ze świata wrestlingu . Jedynym zawodnikiem w całym świecie wrestlingu którego przeznaczenie pokazuje że zasługuje na pas WCE jestem ja. I nie przypomina wam to czegoś? Pamiętacie moje słowa w czasie gdy starałem się o pas kontynentalny? Jeżeli nie, to przypomnę wam je... Po prostu przewińcie sobie wypowiedź o jakieś parę sekund... Mówiłem dokładnie to samo co przed chwilką i jaki jest efekt tych słów?

[Daniel pokazuje pas kontynentalny do kamery... Wstaje, kładzie go na ramieniu i wychodzi z szatni zapraszając ze sobą kamerzystę.]

Pamiętacie co się stało gdy wypowiadałem te słowa? Pamiętacie?! Parę chwil po wypowiedzeniu tych słów zostałem nowym mistrzem kontynentalnym. Potem po jakimś miesiącu straciłem go niesłusznie, przed zaniedbanie niektórych osób w tej federacji. No ale czas Daniela Bryana bez pasa długo nie trwał. Krótko po straceniu zdobyłem ponownie pas kontynentalny i jestem jego posiadaczem do dnia dzisiejszego. Ale teraz nadszedł czas na coś potężniejszego. Macie okazję oglądać innego, lepszego Daniela Bryana. Jestem na szczycie swojej kariery i będę jeszcze wyżej. Gdy wypowie się te trzy literki "WCE" każdy będzie miał na myśli tylko jednego zawodnika, będzie miał na myśli twarz tej federacji... Przed oczami będzie miał Daniel Bryana! Przystankiem jakim było to ostatnie CrashDay przebyłem ze szczytem mojej kariery i właśnie w takim stanie pojawię się na niedzielnej gali PPV No Rules! Wejdę na ringu, obronię pas po czym zacznie się moja droga do zdobycia pasa WCE. Ale muszę tutaj o kimś wspomnieć... Widzę że Barrett rozwija się i gada coraz bardziej od rzeczy. Muszę ciebie pochwalić, że przejrzałeś na oczy i wspaniale wiesz że Alex to frajer i tyle można o nim powiedzieć. Wiem że schodzę z tematu, ale po prostu taka jest prawda i muszę to powiedzieć. Alex chciał zdobyć pas kontynentalny i co? I dupa... I zapamiętaj sobie moje słowa Alex... Nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz mistrzem w tej federacji, ponieważ tutaj pasy posiadają tylko najlepsi. Trudno, taki to już jest twój los i jesteś kolejnym frajerem w federacji. Trochę was dużo jest, ale po to tutaj jestem abyście brali przykład z Daniela Bryana i abyście zmieniliście się z frajerów na wrestlera! Ale są tutaj takie pały że nawet wam frajerstwo nie wychodzi...

Teraz już brak przystanków i biegniemy prosto na gale PPV No Rules i tam wydarzy się tylko jedno. Daniel Bryan obroni swój pas kontynentalny i rozpocznie się jego droga do posiadania głównego pasa w federacji, czyli pasa WCE! Nie wierzycie? To uwierzycie, ale musicie poczekać do niedzieli... Dobra, czasu nie będę tracił... Został nam tylko tydzień aby pokazać światu kto jest najlepszym wrestlerem w WCE, ale to samo nie przyjdzie. Treningi, treningi i jeszcze raz treningi a już za nie długo zobaczycie mnie z pasem WCE na ramieniu. Więc do zobaczenia, bo na pewno się zobaczymy. Jakby to się rzekło, zamieniam słowa w czyny, czy jak to tam czekoladka mówi, ale ja tego nie muszę mówić, bo wszyscy wspaniale wiedzą że tak się stanie... Na razie!

 

[Daniel bierze pas kontynentalny, ręcznik i wodę. Wychodzi wraz z kamerzystą z szatni. Daniel zamyka szatnię na klucz i odchodzi w stronę siłowni. Kamerzysta przestaje nagrywać...]

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sd03142006cm609.jpg

[ W oddali słychać głośny śmiech , kamera podchodzi do szatni MNM gdzie nadal świętują zdobycie pasów tag temowych , kamerzysta otwiera drzwi i widzi Johny'ego oraz Joy'ego z pasami na ramieniu wraz z Meliną i Markiem Henrym , Nitro zaczyna przemowe do kamery . . . ]

Widzicie co ja i Joey mamy na ramieniach! Widzicie! To pasy Unifield Ta Team Championship i tak jak obiecaliśmy tak też się stało , MNM nie rzuca słów na wiatr i teraz tak właśnie się stało. Pokonaliśmy Miza i Kurta , którzy jak wiadomo zostali wydaleni z WCE , a ten głupi Miz nie chciał mi wierzyć w to co mu powiedziałem , ale tym razem jego zarozumiałość przerosła jego samego i w dodatku został zwolniony , a przez kogo? Przez samego Kennedy'ego! Miz byłeś tylko pionkiem jak każdy mięczak tutaj obecny i teraz chyba zrozumiałeś , że Twoje osiągnięcia to był przypadek i szczęście , które jak zawsze sprzyja gorszym! Tak Miz to już koniec i zapomnij o WCE i zajmij się wkońcu czymś porzytecznym bo w tym wypadku nie masz już najmniejszych szans na zrobienie kariery gdziekolwiek , ale dość gadania o Tobie bo i tak jesteś już przeszłością i miertnotą , która nigdy nie dorośnie mi do pięt , fakt faktem się okazał i to ja jestem teraz mistrzem tag teamowym , a Ty już nikim i już zawsze tak będzie! Teraz z Joe'ym musimy skupić się na kolejnym zadaniu , które jak zawsze wymaga kolejnego planu , ale obrona pasów przed tymi klaunami z meksyku i dwoma bambusami na No Rules to nie będzie w zupełności nic trudnego , ale kto dopuścił tego lamusa MVP i koksite Jacksona do walki o nasze pasy UTTC! Kennedy jak mogłeś to zrobić , zachowałeś się jak frajer! W dupie z tym skoro już walka jest dodana do karty gali to musimy się dostosować , bo nie chcę mieć problemów z Hartem. MVP kto to jest za ciota?! Chyba coś mu się pomieszało , kto wpuścił jego i tego koksiarza bez mózgu na Crash Day?! Śmieli zaatakować mistrzów! Z zazdrości i chęci zwycięstwa , którego nie zaznają , ani oni , ani Rudos , którzy myśląc , że dorwali Sexy Star to będą mocniejsi od MNM , ale nic tego! Tak się nie stanie i mogę już teraz to wam obiecać. Mistico znowu pchasz się w kłopoty wiedząc , że stałem się lepszy od Ciebie pod każdym , nawet najmniejszym względem , przed Apocalipsis w walce o pretendenta do pasa Continental pokonałem Cię i wcale nie zależało mi na zdobyciu tego tytułu , tylko na zemście jaką na Tobie wykonałem za porażke z przed pół roku o , której nie zapomniałem i aż do tego dnia chciałem się odegrać i udało mi się to zrobić , teraz jestem mistrzem tag teamowym , a Ty nadal zostajesz z niczym! Jesteś beznadziejny , a Twój partner to już wogóle jakiś przeżytek meksykańskiego wrestlingu , który nigdy nic nie osiągnie , a napewno do czasu w , którym będę tutaj walczył , zapewniam , że to będzie baaardzooo dłuuugi czas i moja kariera jeszcze bardziej się rozrośnie. Choć nie tylko moja , ale również całego mojego teamu! MNM będzie rządzić tą federacją nie jacyś Slayersi , nie te podróbki Evolution , ale my! My będziemy najbardziej rozpoznawalną stajnią w WCE! Destination przestało istnieć , Miz i Angle odeszli , Kennedy również zakończył kariere jako wrestler , a jeszcze wcześniej Gaspard został wyrzucony i to pokazuje ile znaczyło te pieprzone Destination , teraz na Showtime utworzyły się dwie żenujące teamy co do Evolution to brak mi słów na tych śmieci , zwłaszcza Triple H! Jeszcze się na Tobie zemszcze nie ważne czy będzie to walka o pas czy nie , zemszcze się na Tobie i nie zapomne Ci tego w jaki sposób mnie upokorzyłeś na Final Showdown pozbawiając pasa wagi ciężkiej , Ty też go już nie masz , ale to już nie ma znaczenia , kiedy przyjdzie na to pora zostaniesz oszpecony i pokonany przez Johnny'ego Nitro! Zresztą to w dupie z Tobą cieciu zmiękczały bo i tak straciłeś więcej niż ja nie dość , że pas to jeszcze tą swoją pizde starą , zapamiętaj moje słowa , bo jeszcze nie raz będziesz je wspominał wiedząc , że dokonam na Tobie zemsty! Jednakże to nie Tobą powininem się w tej chwili zajmować bo na to jeszcze czas przyjdzie , ale mianowicie chodzi mi o tych dwóch palantów Montela i Jacksona , myślicie , że uda wam się pokonać mnie i Mercurego?! Grubo się mylicie i chyba pozjadaliście wszystkie rozumy tępaki , kto wam nagadał takich głupot , że niby możecie się mierzyć z MNM?! Punk?! Ten śmieć! Wasza stajnia również niczego dobrego już na samym początku nie pokazuje , wyrzuciliście Swaggera , a to dopiero początek tego waszego burdelu o nazwie na , którą chcę mi się rzygać i pluje na nią! To nie wróży wam nic dobrego na przyszłość , skończycie te swoje podrygi dwa razy szybciej niż te zapchlone Destination , którego już na szczęscie nie ma i już nigdy nie będzie na całe szczęście! Chcecie być lepsi od nas , ale ciekawe pod jakim względem bo ja takiego się raczej nie doszukam nigdy , bo MNM jest perfekcyjne pod każdym względem i napewno takie pałki jak wy nie mogą zagrozić naszej pozycji w federacji , Montel chętnie bym Ci teraz splunął w twarz bo to wszystko opiera się najwięcej na Tobie , bo Jackson to pieprzony sterydziarz więc on nie jest w pełni świadomy tego co robi , dlatego musisz mu zawsze mówić i tłumaczyć jak jakiemuś debilowi , te sterydy zupełnie zeżarły mu ten mózg o ile go miał , albo może go ma , tylko nie używa do takich celów jakich powinien to robić. Nie macie pojęcia z kim zadzieracie , a atakując nas , a zwłaszcza mnie!!! Zostawiliście w mojej pamięci duży ślad , który muszę wymazać , a tym śladem jesteście wy miernoty! Po PPV będziecie śpiewać inaczej i skończe te wasze pieprzone gadanie o tym kto jest najlepszy , bo każdy dobrze wie , że to MNM góruje nad wszystkimi! Wracając jeszcze do tych zamaskowanych klaunów to wogóle nie rozumiem jak udało się wam zachęcić Sexy Star , żeby przystąpiła do takich błaznów jakimi niewątpliwie jesteście! Mistico o Twoim partnerze to sam nie wiem co myśleć , ale to kolejny loser na liście MNM i jeszcze bardziej was dobijemy na No Rules , aż wam odechce się występów i ośmieszania tej federacji , tylko żal mi tej Sexy Star , ale jak widać jest tak samo nierozważna i głupia jak wy , zbyt naiwna i łatwowierna , trzeba coś z tym zrobić bo inaczej ona również wyleci stąd razem z wami! Mistico dotychczasowy bilans naszych walk jest remisowy , ale po No Rules to już wiadomo , kto będzie lepszy , choć już w tej chwili mogę sobie przyznać wyższość nad Tobą i nikt nie może temu zaprzeczyć , a już napewno nie Ty! Dosyć gadania o Tobie bo to już mi zdecydowanie zbrzydło , ale jeszcze pare słów do Montela i Jacksona lepiej spieprzajcie od pasów tag teamowych i siedźcie na Showtime nie ruszając tych swoich zasranych tyłków! MNM po PPV No Rules będzie nadal mistrzami i żadne Rudos , ani brudasy z Showtime nas nie pokonają! Zapamiętajcie to sobie!

[ Nitro , każde Mercuremu i Henremu wyprowadzić kamerzyste za drzwi . . . Henry łapie ga ramie i wystawia za drzwi po czym zatrzaskuje je za nim . . . obraz kamery się urywa . . . ]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

230steveaustin.png

Mini gwiazdeczka Hollywood sapie do mnie What? The Rock na CrashDay What? Kto jak kto, ale Ty powinieneś się zapaść pod ziemie za tą akcje z WWE i zostawienie wrestlingu, bo myślałeś, że ci się uda MYŚLAŁEŚ WHAT? Nazywasz siebie legendą WHAT? Jedyne zdanie w którym możesz użyć słowa legenda to, to jak legendarnie skopałem ci dupsko niejednokrotnie w czasach WWE, ale nie ma co wracać do przeszłości, chcesz walki ze mną WHAT? Hola hola nie dla psa kiełbasa nie mam zamiaru po raz kolejny walczyć z taką miernotą jaką jest The Rock, nie mam zamiaru po raz kolejny skopać ci dupska, a wiesz dlaczego, bo już udowodniłem światu, że to ja jestem lepszy, ale chwila wróćmy do sytuacji, która wydarzyła się na ostatnim CrashDay What? CrashDay ! Jak pamiętacie podczas tego jak pionki CrashDay się kłóciły i mówili, że to oni są najlepsi, że to oni są przyszłością tak, tak chodzi mi o tych baranów jak Edge,Christian,Batista i gość, którego łoiłem jak chciałem na CrashDay czyli Daniel Bryan, no właśnie łoiłem do czasu aż ten Ken się nie pojawił, nie pojawił i śmiał podnieś na legendę rękę, jednym słowem wziął mnie z zaskoczenia, gdybym wiedział, że jakaś miernota będzie chciała interweniować w mojej walce z pionkiem Bryanem to bym się przygotował i spokojnie mógłbym ich rozwalić w handicap matchu, ale jak wszyscy mogliście zobaczyć te gejontko Robbie E czy jak mu tam było wzięło mnie z zaskoczenia i od tyłu tak jak to na geja przystało i gdyby nie jego szybka reakcja to już by leżał w szpitalu, ale stało się inaczej i ta ciota wykonała nieudolnie na mnie mój własny finisher, gdyby nie to, że byłem już zmęczony obijaniem Daniela to spokojnie bym dał radę wygrać, ale jak już wcześniej powiedziałem nie ma co wracać do przeszłości trzeba się skupić na teraźniejszości, a teraźniejszość to gala PPV No Rules w ogóle to co to za nazwa ktoś się bardzo wysilił zmienię nazwę na 3:16 Rules i właśnie na tej gali przypomnę 3:16 RULES mam walkę z tym Robbiem "gejem" E, którą nie ma siły żebym przegrał proponowałem walkę first blood match, ale zarząd jednak zdecydował, że mam go rozwalić w Street Fight matchu What? Street Fight match ! Jak widać zarządowi nie zależy na tobie Robbie chcą się jak najszybciej pozbyć takiej zakały jak Ty, a czemu tak uważam, bo gdyby było inaczej to nigdy by nie doszło do naszej walki na 3:16 Rules, ale jak widać po PPV będziesz tylko malutkim wspomnieniem, wspomnieniem, które przegrało na 3:16 Rules z legendą tego sportu What? Stone What? Cold What? Steve What? Austin What? Tak to pewne Austin zadebiutuję na PPV w WCE i wygra swoją debiutancką walkę z olbrzymim impetem i żaden Rock czy inny pionek mi w tym nie przeszkodzi, a wracając do mini gwiazdeczki lepiej znany pod pseudonimem The Rock



[Austin bierze browar i wybija go za jednym razem po czym rzuca puszką w kamerzystę]

No i czego się odsuwasz What? Dobra The Rock skoro chcesz tak bardzo ze mną walczyć to nie będę marnował dwóch gal PPV na takie miernoty jak Robbie i Rock więc co powiesz na walkę jeszcze na 3:16 Rules chociaż nie wiem czy zarząd na to pozwoli nie ma co się dziwić trzeba dbać o najlepszą gwiazdę CrashDay What? WCE !! W sumie to dlaczego ja mam się godzić na takie coś What? Stone Cold nie jest jakimś tam leszczem, któremu można rozkazywać, któremu można mówić co ma robić, któremu narzuca się coś What? Chcesz ze mną walki Jabroni musisz sobie na nią zasłużyć, musisz mi udowodnić, mi i całemu WCE, że jeszcze potrafisz walczyć znajdź sobie na początek jakiegoś pajaca i z nim sobie powalcz, a ja zobaczę czy jesteś godny uwagi. Jak wiesz po walce na 3:16 Rules zamierzam zostać WCE Championem więc będzie ci podwójnie ciężej dostać walkę ze mnę, ale nie martw się nawet największe cioty mają czasem szczęście i po tym jak zdobędę pas i obejrzę twoją walkę po tym jak wróciłeś do WCE dam ci znać co dalej nastąpi narazie nawet nie marz o naszej walce JABRONI What? Ciota What?, ale wróćmy jeszcze do mojej ofiary na PPV, Robbie to co zrobiłeś na ostatnim CrashDay to było dopiero przejaw zazdrości i pokazałeś, że jesteś jednym wielkim tchórzem, aż tak bardzo mi zazdrościsz, że znowu wystąpiłem na CrashDay What? Jak już wcześniej mówiłem zarządowi nie zależy na tobie i dlatego nie tracą cennego czasu CrashDay na takie coś jak Ty nie oszukuj się twoja krótka przygoda z WCE kończy się na tej gali PPV, którą zapamiętasz jak 3:16 Rules !! What? 3:16 !! The Rock miło z twojej strony, że życzysz mi szczęścia, ale to nie ja go będę potrzebował, szczęścia będzie potrzebowało to gejowskie stworzenie, które myśli, że jak wyjmie z portfela zdjęcie jakieś plastikowej babrie to już nim nie jest tak, tak mówię o tobie Robbie będzie potrzebował dużo szczęścia żebym ci nie połamał każdej części twojego sztucznie wyrzeźbionego ciała, które musi chodzić co 2 dni na solarium, będziesz potrzebował szczęścia żeby po walce ze mną jeszcze kiedykolwiek móc stanąć na nogi, że już o normalnym funkcjonowaniu nie mówię na 3:16 Rules będziecie świadkami wielkiej dominacji wielkiej gwiazdy jaką jest niewątpliwe Stone Cold Steve Austin, 6 marca pamiętajcie 3:16 Rules walka "Stone Cold" Steve Austin vs Robbie E - Street Fight i początek dominacji Austina i ery 3:16 !And That's The Bottom Line WHAT? Cause Stone Cold Said So!

  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Robbie w swojej szatni słucha głośno muzyki, po chwili do szatni wchodzi Coockie, przytula się do Robbiego, ten w tym momencie uruchamia kamerę.



 

Robbie_E_02.png

 

Siema my dudes, mówi do was najlepiej ubrany, oraz najbardziej rozrywkowy człowiek w całym WCE, zresztą to chyba już widzicie, pewnie nie jesteście tacy głupi jak ten śmieć AAustin.... Tak powiedziałem śmieć!!! mam dość jego miernych wypowiedzi które są o niebo lepsze od tego co pokazuje w ringu. Alkohol tak już go zaślepia że nie zauważył gdy go zaatakowałem, jest tak powolny że nie zdążył nawet zareagować zareagować gdy kopłem go w brzuch a później wykonałem na nim samym jego frajerski finisher. A mów sobie że byłeś zmęczony, jesli to prawda to znaczy że podczas naszej walki nie masz żadnych szans, ponieważ jestem szybszy, silniejszy oraz sprytniejszy od twojego ostatniego przeciwnika. poczułeś przedsmak tego co czeka cię na No rules. Czas porozmawiać o stypulacji tej walki, a mianowicie Street Fight O...O...O...O... widzisz menelku z kim bardziej zarząd się liczy?? widzisz to stary człowieku widzisz?? staneło na moim!! ponieważ to ja jestem przyszłością tej federacji, ty jesteś odległą przeszłością, może i coś tam zdobyłeś w tym twoim piepszonym WWE czy h***j wie jak to się zwie, pewnie nieźle musiałeś siorbnąć druciora Creative Teamowi żeby do czegoś dojść.... OHHH dude kiedy to było w jakich latach?? powiem tylko tyle że dawno... baaaardzo dawno, prawie w czasach gdy ludzie bawili się przy disco polo, lub innym Mr President. Era 3:16 zostanie powstrzymana nim się nawet zacznie, powstrzyma ją naturalny bieg rzeczy, niektórzy nazywają to ewolucją, inni tacy jak ja po prostu zmianą pokoleń, nie ma już w tym biznesie miejsca dla takich wapniaków jak ty, rozumiesz zgredziku NIEEEE MAAAAA!!!

 

Robbie lekko podenerwowany nalewa do szklanki soku owocowego, wrzuca parę kostek lodu, bierze kilka łyków i kontynuuje.

 

Ahhh tak lepiej, przez ciebie dziadziu troszkę się uniosłem, lecz postaram się już tego nie robić bo szkoda moich nerwów na takiego frajera jak ty Austin. spotkamy się w moim ringu, na moich zasadach i to ja zwyciężę, zresztą jak taki młody, wysportowany przystojniak mógłby przegrać z takim starym, nieudolnym, wiecznie najebanym menelem. Ok dość już nawijki o tobie dziadu, przejdxmy do drugiej osoby która wywołuje u mnie 10000 razy lepsze reakcje niż dziadzio AAustin, opowiem teraz wam o Edgu, człowiek który potrafi się bawić, jest równiez prawie tak przystojny jak ja. Fakt że ma już też parę latek na karku lecz dalej ma styl, klasę... Z kimś takim nie możnabyło by się nudzić, dowiedziałem sie iż planuje reunion ze swoim bratem Christianem, naszym mistrzem do którego też nie mam w sumie nic... Wydają się spoko kolesiami, więc panowie może wspólnie zabalujemy kiedyś?? Ja stawiam a co mi tam, a później któż to wie, może połaczymy siły i zawojujemy WCE, Christian to nasz Champ, Edge chce Continental, a Ja nie lubię Byana i Batisty więc mamy wspólny cel, więc panowie co wy na to?? W razie czego zostawiłem pod waszymi szatniami mój nr fona, a tymczasem mykam bo czas na to co lubie najbardziej mowa O...O...O...O imprezowaniu, a słyszałem że dziś ma się sporo dziać na mieście, wiec trzymcie się

 

Robbie Stawia kołnierz w koszuli, poprawia fryzurę, zakłada okulary przeciwsłoneczne i wraz z Coockie wychodzi
sig.png

  • Posty:  965
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1547_The_Miz.png

Miz z walizką w ręce wchodzi do locker roomu. Wypakowuje swoje ubrania, trofea i inne pierdoły. Stawia na stole kamerę i zaczyna mówić

Nareszcie! Nareszcie The Miz przybywa uratować roster CrashDay przed porażką ze strony ShowTime! Koniec dominacji sąsiedniego brandu! The Miz jest gotowy by podbić świat WCE! Możecie wierzyć lub nie ale moja osoba srogo namiesza w szeregach tej federacji. Dzisiaj jestem na CrashDay jutro mogę być na ShowTime. Dziś jestem sam, jutro mogę mieć bratnią duszę lub stajnię. W życiu różnie bywa, nigdy nie mów nigdy. Jestem skłonny do zmian ale muszą mieć one pewne perspektywy. Martwi mnie tylko, że na CrashDay nie ma prawie żadnej porządnej stajni. Wszyscy postawili na kariery solowe. W sumie jest się skazanym tylko na swoje umiejętności, ale jeżeli ma się je spore ( tak jak ja) nie jest to żaden problem. Spójrzmy jednak na "imprezowicza" Robbiego E. Człowieku czy ty masz jakiekolwiek pojęcie o życiu i świecie? Nie wydaje mi się. Rozbawiłeś mnie stwierdzeniem, że jesteś przyszłościom tej organizacji? Naprawdę tak sądzisz?? To jesteś w błędzie!! Ja jestem przyszłościom tej organizacji! To dla mnie ludzie będą wydawać pieniądze by ujrzeć najwspanialszego z najwspanialszych. Cudowne dziecko Cleveland. Najbardziej charyzmatyczna postać w całej historii tej nędznej organizacji!! Nigdy nie uda ci się zawitać do bram main-eventu. Nie dostaniesz nawet feudu ze mną bo nie jesteś tego warty!!

Widać, że Mizowi zaschło w gardle. Bierze łyk coli i mówi dalej

Jeździsz po Austinie a sam nie jesteś od niego w niczym lepszy ! W niczym ! Pogódź się z tym Robbie, twoje 5 minut minęło już bezpowrotnie. Nieważne jakbyś się starał nie zmienisz tego !! W głowie ci tylko balangi a to jest wrestling !! Przypominam ci to gdybyś przypadkowo usnął na imprezce, żebyś potem w TV mógł przypomnieć sobie kim jest Miz i czego dokona !! Zobaczymy w najbliższym czasie kto weźmie górę !! Zresztą co ja gadam, przecież wiadomo, że wygram z tym nic nie wartym frajerem.

 

Następną postacią, która nie jest nic warta jest The Rock. Niby jesteś "The great one" ale ja mam więcej charyzmy w małym palcu niż ty w całej tej swojej powłoce !! Nigdy swoim poziomem nie dorównasz mi. Twoje speeche nie są niczego warte. Zero talentu w ringu, zero talentu przy micu. Człowieku czego ty szukasz w WCE ??? Nie jesteś godzien by tu być !! Nie jesteś!! Kiedy wy wszyscy zrozumiecie, że Miz i tylko Miz jest tym najlepszym !! Zero imitacji, czysty talent !!. Umiejętności ringowe wspaniałe. Mic Skille genialne !! Czy można chcieć czegokolwiek więcej od młodego i utalentowanego wrestlera, który jeszcze może się podbudować w obu aspektach wrestlingu. Nic nie stanie mi na drodze, nikt nie przeszkodzi mi w osiągnięciu zamierzonych celów !!

Because I'm The Miz and I'm Awesomeeeeeeeee

Miz kończy nagrywanie specha z uśmieszkiem na ustach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...