Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Robbie_E_02.png

 

 

Robbie E wyonuje kolejna setkę brzuszków, w tym momencie podbiega do niego dziennikarz wraz z kamerzystą i proszą o kilka słów komentarza

 

No ok, ale streszczajmy się bo to boskie ciało nie wyrzeźbi się samo, jak widzicie pracuje nad nim prkatycznie cały cza... No oczywiście prócz czasu w którym śpię, lub imprezuję, Lecz opłaca się to, laski same do mnie zarywają, ja nie musze robić nic,tylko korzystać. Jak widzicie nie ma ze mną Coockie, wnerwiła mnie na ostatniej dysce, nie cierpię gdy jakaś lala jest nie wiadomo jak zazdrosna, zwłaszcza gdy jej mówię że nic z tego nie będzie, ponieważ ja nie jestem stworzony do stałych związków Lecz ok kij jej w oko, przejdźmy do konkretów, a mianowicie słyszałem że jakiś zgredzik ma do mnie jakiś problem hmmm jak mu tam było?? Dude przypomnij mi.

 

Kamerzysta mówi że chodzi o Steva Austina po czym Robbie E wybucha śmiechem, wyjmuje z torby butelkę z napojem energetycznym, bierze kilka łyków i kontynuuje

 

A no tak, Stvie łysa pała Austin, cóz nie pasuje ci mój wizerunek?? Ahhh oczywiście ty mi po prostu zazdrościsz, chciałbyś być taki przystojny jak ja, ubierać się tak modnie jak ja, wysławiać się jak ja... ogólnie powiedz w prost zgredziku że chciałbyś być mną, bo gdy jakaś lala na ciebie patrzy to odruchowo puszcza pawia, Ale niestety dziaduniu, twoje czasy już daaaawwwwwwwwwooooooooonoooooooooo dawno temu mineły, więc zastanów się dczy tego chcesz, bo jeśli nie odbijesz to najbardziej rozrywkowy kolo w WCE będzie musiał cię poobijać, a powiem ci szczerze dziaduniu że szkoda by cię było, juz poruszasz się na stabilizatorach, wyglądasz w ringu jak łamaga, a Tatsu pobiłeś pewnie dla tego że bał się cię uderzyć, bał się by cie nie połamać, a może po prostu mu też było cię żal.... Stary weź odpuść dla własnego bezbpieczeństwa, bo walka ze mną będzie twoją ostatnią, mówisz tyle o szpitalach pewnie dla tego że tyle czasu w nich spędzasz, po naszej walce znów tam wylądujesz, pewnie masz tam już zniżki na leki przeciwbólowe, i może od nich tak pierdoli ci się w głowie, poszedłbyś lepiej na jakąś imprezę wyrwał jakąś sunie bo 50-tce, bo inna i tak na ciebie nie poleci, i zrezygnowałbyś w końcu z wrestlingu, który jest dla młodych, utalentowanych, i przystojnych wrestlerów takich jak ja. Ty nie masz żadnej z tych cech Austin, Jesteś stary, brzydki, brudny, masz brzuszek z tego twojego piwska. w ringu i przy mikrofonie jesteś nudny jak flaki z olejem. Ok przejdźmy lepij do naszej walki, jak ty to sobie wyobrażasz staruchu?? nie dotrzymasz mi tępa, zniszczę cię jeśli będę musiał, będę dominował nad toba cały czasz aż w końcu złapię cię za tą pomarszczoną szyję, i ostatnią rzeczą jaką usłyszysz podczas walki będzie O....O.....O.... potem może jeszcze usłyszysz 1...2...3... ale nie będziesz w stanie nic z tym zrobić, cudem będzie jeśli podniesiesz się po tym, jeśli nie wyślę ci kosz pełen browarów do szpitala, będziesz dalej mógł się upijać patrząc jak młoda gwiazda Robbie E wybija się w WCE. Jeśli będziesz mądry to już nigdy nie wrócisz do ringu, jeśli jednak zrobisz ten błąd i wrócisz to moja rada jest taka.... Trzymaj się z dala od lepszych od siebie, a w szczególności odemnie starcze. I zkoncz obrażać mój styl, ja jestem przynajmniej dobrze ubrany, a ty?? Jak ty staruchu wyglądasz?? Dokładnie, wyglądasz jak pierwszy lepszy menel z ulicy, grałeś w filmach, dziwne że nikt nie wpadł na to byś zagrał żula z pod sklepu, to byłaby twoja życiowa rola, mógłbyś nawet za to zgarnąś jakąś nagrodę, no i mógłbyś chlać browary, i nikt by się nie czepiał, a tak w ogóle alkusie przydała by ci się kuracja na AA, chcesz walki, masz walkę, o ile zarząd się zgodzi, ja wracam do ćwiczeń bo szkoda czasu na ciebie, a później na imprezkę

PARTY MUST GO ON

Robbie E wraca do ćwiczeń tym razem pompki 1...2...3...4...
sig.png
  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

stonecoldfinger.jpg
stone-cold-titantron-o.gif

Staruszku What? Ja w swoim najgorszym dniu jestem 100 razy lepszy od ciebie, 100 razy lepszy w ringu i o 150 razy lepszy przy mikrofonie i prawda jest taka, że nawet jak byś zaczął swoją karierę gdy miał bym 80 lat to i tak był bym lepszy od ciebie i nigdy, ale to nigdy się to nie zmieni, bo ja jestem kimś, a Ty jesteś tylko laleczką.Moje czasu minęły What? Jestem w szczytowej formię i czuje się lepiej niż kiedykolwiek i założę się, że gdyby nie takie osoby jak ja to nigdy byś się nie zainteresował wrestlingiem więc powinieneś mi dziękować Ty niewdzięczna suko, ale ja już nauczę cię szacunku do legendy jaką niewątpliwie jestem. Wiesz mam taki zwyczaj, że zbieram kilka ważnych informacji o swoich przeciwnikach, ale k***a o tobie nic nie ma zadebiutowałeś w tym biznesie 11 lat temu i do tej pory nic nie osiągnąłeś, może pominąłeś się z powołaniem bardziej pasował by do ciebie zawód męskiej dziwki tak zwanego żigolaka to z tą dziewczyną przepraszam jak Ty to powiedziałeś koleżanką to nie przypadek... What? A nie jest coś o tobie TNA X Division Champion i co tyle What? Chociaż i tego bym nie nazwał osiągnięciem, ja takiego pasa bym za darmo nie chciał, bo to tylko popsuło by mi reputacje najlepszej gwiazdy w świecie wrestlingu i dlatego po tym jak zniszczę ciebie chce sięgnąć po pas WCE, który mi się należy, bo to ja zapewniam wam tu show to ja sprowadzam tu tyle publiki, to ja jestem tu numerem jeden, ale co ja będę to wszystko mówił przecież każdy to doskonale wie, a jak jakiś Robbie czy inny frajer w to nie wierzy to ja wam jeszcze wszystkim to pokaże rozgrzewka już za mną, którą mogliście oglądać na CrashDay, a teraz pobawię się z Robbim, pobawimy się według moich zasad nie zniszczę cię tak od razu jak to zrobiłem z japońcem z tobą zrobię zupełnie inaczej, a mianowicie What? mianowicie zmuszę cię do poddania będziesz błagał o litość, będziesz żałował każdego swojego słowa wypowiedzianego w moją stronę to tylko kwestia czasu, teraz możesz się śmiać pedała, ale przypomnisz sobie te słowa gdy będzie leżał w szpitalnym łóżku What? Nie dotrzymam ci tempa What? haha wolne żarty walczyłem już z dużo młodszymi od siebie i to oni nie dotrzymywali mi tępa nie wierzysz obejrzyj sobie jeszcze raz moją ostatnią walkę na CrashDay jak pewnie wiesz mam 46 lat, ale zniszczenie ciebie będzie igraszką NIE lepiej nie używać takich słów, gdy rozmawia się z pedałem. Lepiej tak nie trenuj, bo po naszej walce będziesz potrzebował dużo sił na rehabilitację. Kurde przejrzałeś mnie strasznie ci zazdroszczę twojego wizerunku zawsze chciałem być pedałem, który ubiera się w za małe ciuchy i napina się przy każdej okazji, to jest WRESTLING Ty cioto, a nie wybieg na pokazie mody przez swoje ciotowate zachowanie osiągnąłeś już tyle w swojej karierze What? Twój lichy profil na Wikipedii zostanie zaktualizowany dopiszą ci, że zostałeś pokonany przez najwredniejszego, bez litościwego i bez skrupulatnego wrestlera na świecie What? The Texas Rattlesnake is back i nie pozwoli nikomu siebie znieważać i już niedługo będę mógł do swoich osiągnięć dopisać WCE Champion, a po tym jak zakończę karierę zapiszę się w historii WCE jako najdłużej posiadający pas zawodnik, ale do końca kariery mi jeszcze nie śpieszno,bo jest jeszcze wiele do osiągnięcia i wiele ciot do uciszenia między innymi Robbie, który już niedługo poszczeka i nie długo sobie jeszcze pochodzi, bo właśnie postanowiłem, że połamie mu nogi, a jak mnie jeszcze wkurzysz to na 100 % nie wyjdziesz z tego pojedynku w jednym kawałku i już nie wyrwiesz sobie żadnej barbie, a teraz idę jak to się potocznie mówi naJ***ć nara cioty What?


  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2dllqw8.jpg

[ Wade stoi przed szatnią Rey'a Mysterio, podbiega kamerzysta i nagrywa to co mówi Anglik. ]



 

Aktualnie szatnia tego parszywego Meksykanina stoi pusta, widzocznie wystraszył się tego co mówie i boi się wyjśc z domu hahaha... Ja nie boję się nikogo ani niczego a ten krasnal myślał że mnie wystraszy. Zresztą takich jak on nikt się nie boi, przecież wiadomo dlaczego. Po naszym backstage'u chodzi sobie taki kurdupel w wieśniackich spodniach i zaciasnej masce i myśli sobie że może każde obrażac i że nie poniesie za to żadnych konsekwencji. A niech sobie obraża takiego Cody'ego Rhodes'a czy Robbie'go E bo oni są żałośni i napewno będą się bali przeciwstawic Ryjowi ale mnie ten ciec obrażał nie będzie bo ja go zniszcze i mam już plan hyyymm... Nasza walka odbędzie się na następnym CrashDay a ja będę chciał sponiewirac Rey'a , zeszmacic nim podłogę , skopac go i zmeczyc a na końcu bez litości wykonac Wasteland. Ja chcę aby nasza walka była czymś nie zapomnianym i została w pamięci widzów na wiele, wiele lat i zapewne taka będzie. Nawet pomyślałem o stypulacji, wręcz pragnął bym aby to był Hangman's Horror Match jeśli tylko zarząd się zgodzi. Wiele razy wspominałem że Mysterio to nędzny i żałosny pies a ta walka ma coś z tym związanego heh... polega ona na zawieszeniu przeciwnika za szyję na psiej smyczy, i trzymanie go tak długo aż nie będzie mógł kontynuować walki. Ja jestem do tego zdolny ponieważ nie znam litości i jestem bez skrupułów , a Rey jest niczym brak mu żadnych cech i tak wogóle mógłby czyścic mi buty i reszcze zawodników w WCE. Jeśli doszłoby do tej walki którą bym zapewne wygrał bo jestem future of WCE to trzymał bym tego śmiecia na tej smyczy i kiedy sędzie przerwałby walke to ja ciągnął bym Reya na parking koło budynku i wykonałbym mu mój finisher na maske byle jakiego samochodu.Ten Meksykański karaluch po przegranej walce zapewne by się załamał, został wyśmiany przez innych wrestlerów naszego świetnego brandu i zapomniany przez fanów WCE i w końcu opuścił naszą federacje bo jest tu miejsce tylko dla zwycięzców takich jak ja czy The Miz, Daniel Brayan i Christian. Dużo by trzeba mówic o tym gównie Rey'u ale nie mam na to czasu ponieważ mam jeszcze wiele zajęc dzisiejszego dnia hmmmm, ale w ostateczności mogę jeszcze chwile poświęcic aby wyśmiac tego karzełka i jego ostatnią wypowiedz hehe.

 

[Wade idzie do automatu z napojami, kupuje Coca-Cole i wraca pod szatnie Reya. Kontynuuje swą wypowiedż. ]

 

Dobra my little Rey nabijał się ostatnio z mej narodowości stwierdził że jestem angielskim gnojem ale jest inaczej. My Anglicy to dumny i bohaterski naród wystarczy na mnie spojrzec a co do Meksykanów yyy... u nich w kraju panuje brud, smród i ubustwo a od tego syfu twarz Reya jest tak zjechana że musi nosic maske, to jest żałosne. Nie powinien jej zakładac ponieważ maska jest oznaką honoru a noszący ją jest wielkim sprawiedliwym i honorowym człowiekiem który ma w sobie to coś a chihuahua nie posiada żadej z tych cech. Uważa się za bohatera wręcz dobro narodowe i największą gwiazdę w swym kraju hahahah. Jedyną moim zdaniem meksykańską gwiadzą jest Alberto Del Rio i tylko on z tego zawszonego państwa wart jest uwagi. Słyszałem jak ten pajac naśmiewa się z mojego finishera , a niech się śmieje dopóki nie przekona się sam na sobie jaki on jest destkruktywny a to jego 961 czy 619 hmmm... zwał to jak zwał jest istnym zerem. Aby je wykonac nie trzeba miec siły ani nic w tym stylu, akcje tą może wykonac każde dziecko i menel spod sklepu. Po naszej walce Rey odejdzie z WCE i tego mu z głebi serca serdecznie życze, potem popadnie w alkoholizm i będzie chodził na spotkania AA i na samym końcu znajdzie sobie prace jako zbierac psich odchodów i ja życze mu powodzenia w tym fachu haha.To będzie na tyle. Musze lecie popakowac jeszcze na siłke bo mięśnie się same nie zrobią.



[ Barrett wrzuca puszke po Coli do śmietnika, następnie go podnosi i wysypuje z niego resztki koło dzwi Reya. ]

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

danielbryan12.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!

[Kamerzysta znajduje się na parkingu. Nagle słychać pisk opon. Widać jak wjeżdża z dużą prędkością czarny, sportowy samochód. Nagle zatrzymuje się z piskiem opon. Okazuje się że kierowcą był Daniel Bryan. Kamerzysta podbiega do Daniela z włączoną kamerą. Daniel zamyka samochód i kieruje się w stronę swojej szatni.]



 

Widzicie tą klasę? Coś pięknego. Nowiutki samochód, prosto ze salonu. Przez chwilę poczułem się jak Albercik, ale nieee. Zapomniałem że Daniel Bryan jest przyszłością federacji i że to właśnie ja jestem mistrzem kontynentalnym, więc porównywać się do Alberto Del Rio nie mogę. No kurde... Nie mogę przestać patrzeć na to cudeńko... Na pewno chciałbyś takie coś mieć Edge? Ale nie. Dla ciebie to już zbyt nowoczesny wynalazek XXI wieku i nie ogarnąłbyś co do czego służy. Ty jesteś jak to się mówi, te stare pokolenie, które pamięta wspaniale czasy wojny, oraz jak to się żyło od razu po wojnie. Wiem, że być z chęcią nam o swoim bardzo długim życiu opowiedział, ale aby opowieść była ciekawa, musi być opowieścią o czymś ciekawym, a twoje życie na pewno się do tego nie zalicza. Ale z resztą. Mógłbyś się nam pochwalić ile razy dostałeś kopa w dupę od życia i jak to ci było, jest i będzie źle. Ale właśnie tutaj jest duży problem. Kto by tego chciał słuchać? Może osoba z którą tworzysz związek? Christian? On z resztą też może pamiętać twoje czasy, bo zaliczacie się do jednego pokolenia... Edge, mam jedno pytanie w twoją stronę? Walczyłeś w czasie wojny? Wiem że wtedy brano do armii każdego, było to tak zwane mięso armatnie, ale najwidoczniej nawet nie nadawałeś się do roli jako mięso armatnie, a takie coś musi być na prawdę wielką porażką życiową. Ale jest jednak z tego jeden plus. Po tylu latach życia nadal jesteś z nami tutaj na ziemi. Może Christiana to cieszy, bo ma się z kim podzielić jak to było z jego życiem w czasie wojny. Wiesz, nie ma to jak dziad spotka dziada i wspomnienia za czasów wojny. Ale ciesz się że masz przy sobie taką osobę jak Christian, ponieważ masz się do kogo wyżalić i gadać w kółko jakie to twoja rodzina poniosła straty w czasie wojny, bo obecną ludzkość na ziemi nie obchodzą czasy wojny, jest to przeszłość, a w dzisiejszym świecie trzeba żyć teraźniejszością, ponieważ inaczej można skończyć tak jak Edge. Więc radzę żyć teraźniejszością, ponieważ gdy jest się zerem takim jak ten cały "R" to nic miłego. Z resztą widać jak można dostać porządnego kopa w dupę i niczego w życiu nie osiągnąć, a na koniec swojego życia szukać szansy w wrestlingu. Edge, jesteś wybrednym dziadkiem, szukającym swojej szansy. Ale twój wiek już na to nie pozwala i tutaj jest moja prośba. Daj sobie z tym spokój, bo nie chcę mieć na sumieniu brutalnego pobicia dziadka i możliwy zgon na miejscu. Chociaż w twoim wypadku możliwe bardzo że nie zależałoby mi co się z tobą stało. W końcu udało się Tobie przeżyć wojnę więc na każdego kiedyś czas. A może to jest po prostu przeznaczenie? Może jakimś powodem moich urodzin było zniszczenie ciebie i zakończenie twojego Noenoweskiego życia. Musze przyznać że jest to dla mnie zaszczyt, ale szkoda że zlecono mi jednak taką łatwą robotę. Ale zaraz, zaraz... Emocji nam zabraknąć nie może, więc przeznaczenie pokazuje swoje pazury. Gdy zmierzymy się w ringu, stawką będzie coś jeszcze. Stawką będzie mój pas kontynentalny, którego to właśnie ja jestem posiadaczem... Daniel Bryan jest mistrzem kontynentalnym i to właśnie ja powinienem go teraz godnie i z duma trzymać na ramieniu. Ale jak widać nie posiadam tego bezcennego złota... Już CI to powiedziałem prosto w twarz, że ten czyn którym się wygłupiłeś na ostatnim CrashDay! utwierdził myśli fanów WCE, że jesteś tylko i wyłącznie w tej federacji tchórzem, który podnieca się czymś, co nawet nie należy do niego, tylko do jego przeciwnika. Jest to ogromny błąd co teraz wyrabiasz i poniesiesz za to bardzo i to bardzo surową i dużo kosztującą ciebie karę.

[Daniel doszedł do swojej szatni. Zaprasza kamerzystę do środka, zamyka drzwi i siada wygodnie na kanapie. Sięga po laptopa włącza go w miedzy czasie spoglądając co nowego oraz mówiąc do kamery]

Oj Edge, Edge, Edge, co z ciebie wyrośnie... Sorki, już nie wyrośnie, tylko co z ciebie możliwego może spróchnieć. I tak już nic nowego do federacji nie wprowadzasz, ani i tak nic z tego nie wyniesiesz, więc jak dla mnie, gdybym to ja był na twoim miejscu, uważałbym bycie wrestlerem w takim wieku jakim obecnie ty się znajdujesz to byłaby to porządna strata czasu. O ile ty wiesz ile to zajmuje czasu. Bo znając ciebie, po prostu przychodzisz, coś tam powymyślasz, pogadasz, nagrasz, pokażesz światu i tutaj kończy się twoja rola jako wrestler. A zapomniałem ,ze jeszcze musisz do kulać się ringu. Tylko tutaj ciebie zaskoczę. Rozgryzłem ciebie... Gdy idziesz w stronę ringu myślisz sobie - Na pewno nie przygotował się tak do walki, więc może stoczymy chociaż wyrównaną walkę. Ale tak nie jest, a przynajmniej nie spotkasz tego u mnie, przy mistrzu kontynentalnym w WCE! Daniel Bryan jest osobą która walczy do samego końca i jest chyba jedyną rozsądną osobą w tej federacji która wie co mówi i wie że jest w stanie tego dokonać. Gdy jednak czujesz że nie do końca jesteś na to przygotowany, a wypowiedziałeś to na oczach świata, dążysz do tego z całych sił aby się nie ośmieszyć przed całym światem, ponieważ to nie jest jakaś federacja którą oglądają tylko i wyłącznie ludzie zgromadzeni na hali. Wrestle Championship Entertaiment jest najpotężniejszą federacją wrestlingową jaką świat widział na oczy i to właśnie wrestlerzy występujący w tej federacji tworzą ten poziom ogólny federacji, a takie osoby ja Ty, drastycznie ten poziom obniżają. Później gwiazdy federacji, chodzi tutaj oczywiście między innymi o mistrza kontynentalnego i maszynę submissionową Daniela Bryana, muszą ratować poziom, aby gala wypadła tak samo świetnie jak wszystkie poprzednie. Dlatego w WCE istnieje takie coś jak Dark Match'e i właśnie występują w tych walkach takie gwiazdy jak na przykład Ty. Więc zapraszam parę półek niżej, ponieważ nieźle się pomyliłeś, gdy pomyślałeś że możesz być na równi z umiejętnościami ze mną czy też The Miz'em lub Kurt'em Angle.

[Daniel skupia się na laptopie. Nagle do pokoju puka pracownik WCE i wchodzi do szatni powiadamiając Daniela że Rudos znów pojawiło się na Backstage federacji WCE. Daniel trzeba przyznać zdenerwował się słysząc tą wiadomość i natychmiast postanowił zobaczyć kto z członków Rudos pojawił się dzisiaj na Backstage. Okazuje się że to Mistico. Szybko przegląda jego przemowę i z denerwowany kontynuuje mowę do kamery.]

Rudos, Rudos, Rudos... A już jednak miałem nadzieję że zniknęliście z planety zwaną ziemia, a tutaj jednak wirus nadal się rozprzeszczenia. A gdzie Mistcio masz swoich podwładnych? Może jest jakaś jeszcze nadzieja, że chociaż oni dali sobie spokój z wrestlingiem. Ale po twojej wypowiedzi widać że jednak biedota w Meksyku się zwiększyła i zamierzaliście powrócić. No szkoda bo już oblałem wasz upadek i zakończenie tego żałosnego okresu gdy Rudos istniało w WCE. Jesteście jak jakiś koszmar, który po jakimś czasie znów wraca i wszystko zaczyna się od nowa. Jesteście jak bumerang, którego chcemy się pozbyć a on nadal wraca. Taki to już wasz naród i nikt tego nie zmieni. Widzę że Mistico zrezygnowałeś ze mnie... I to właśnie jest jedyna dobrze podjęta decyzja w całym twoim życiu. Jednak widzę że boisz się o siebie i nie chcesz ponownie przeze mnie wylecieć z federacji. Teraz masz chętkę na pasy Tag Team?! No ciekawy wybór, ale wiesz kto je trzyma? Mam nadzieję że masz pojęcia co wypowiedziałeś w czasie twojej ostatniej wypowiedzi i jesteś w pełni świadomy że to koniec czasów Rudos, a szczególnie koniec twojego czasu Mistico. Ale jesteście jak jakieś Déjà vu, ponieważ znów skończy się tak samo jak ostatnio. Nie wiem co sobie myślisz, ale to jest twoja kariera i twoje życie więc znów zobaczysz co to wrestling i po raz kolejny będziesz przegranym. Czy tego Tobie życzę? Tak, Mistico... Właśnie życzę Tobie porażki.

[Daniel z biurka wyciąga kolejną kopie pasu WCE Continental Championship, zamyka szafkę i zwraca się do kamery.]

Po tym jak wręczyłem Ci ostatnio kartonowy pas to pomyślałem że może twojemu partnerowi Christianowi być przykro jak niebawem przegra pas WCE, że Ty masz takie coś, a on jest goły i wesoły. Więc jak chce to niech go sobie odbierze, ponieważ nie mam zamiaru tracić moich cennych sił na kogoś takiego jak... Dobrze wiesz. Teraz muszę oficjalnie się z wami pożegnać, ale powiem tyle... Do zobaczenia.

 

[Daniel bierze kartonowy pas ze sobą. Zamyka szatnię i idzie korytarzem. Nagle spotyka młodego chłopca. Postanawia podarować chłopczykowi ten pas. Dzieciak uśmiechnął się. Daniel obraca się do kamery i mówi: ZA PÓŹNO CHRISTIAN... MODY BYŁ SZYBCIEJ! Po czym kamerzysta przestaje nagrywać.]

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!


  • Posty:  250
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

joeymercury.jpg

( Joey siedzi w pokoju sam , bez nikogo , ogląda tv w pewnym momencie , wyłącza tv i rzuca pilotem o ziemie , wstaje i zaczyna mówić z wściekłością... )

To jest to! Tak wiedziałem , że ten czas przyjdzie na mnie i Nitro pasy tag teamowe są naszym przeznaczeniem , no jak narazie bo potem mamy zamiar mieć o wiele więcej , stać nas na wszystko! Na Crash Day pokarzemy na co nas stać i tak jak Johnny przysięgam , że pasy trafią w nasze ręce podczas zbliżającej się gali. Cieszy mnie sposób w jaki Johnny potraktował Miza , i ja zrobię tak samo bo tak jak dla niego jak i dla mnie jest tylko zwykłym żółtodziobem z wielkim szczęściem. Posłuchaj Miz nie dorastasz Johnny'emu do pięt i pogódź się wkońcu z tym , a nie przez cały czas próbujesz w , każdy głupi sposób się od tego oderwać , bo boisz się , że każdy uzna Cię za gorszego , choć i tak już w tej chwili tak jest i już zawsze będzie , nawet ode mnie nie będziesz lepszy , dopiero co tutaj przybyłem , ale moje cele są wygórowane , jak wspomniał Nitro Twoje zwycięstwa opierały się tylko na tym cholernym szczęściu jakie Ci cały czas sprzyja , ale po naszej walce opuści Cię ono już na zawsze! Nie chcę nic mówić , ale to nie Ty Miz byłeś lepszym partnerem Johnny'ego podczas kariery w WWE , tylko ja! Pamiętasz może starsze MNM? Nie to zupełnie głupie pytanie , bo Ciebie to chyba jeszcze wtedy nie było , a my kilkakrotnie sięgaliśmy po pasy tag teamowe , byliśmy bardzo wyrazistą stajnią i te całe wspomnienia nie zaginęły! Mark wcale nie jest dla nas obciążeniem poprostu to chyba Ciebie zżera zazdrość i nie wiesz już co dalej robić bo te Twoje całe Destination rozpada się w błyskawicznym tempie co widać podczas każdej gali , z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej i czemu nadal wmawiasz sobie , że jest wszystko ok? Jesteś cholernie dziwny i pokręcony jak rogi barana , którym jesteś! Nawet Twój partner nie jest nic wart! Tak , Kurt uświadom sobie , że nie jesteś lepszy nawet od swojego durnego przyjaciela co gorsza jesteś ogromnym pechowcem będąc w Destiantion nie wiem jakim cudem , albo jaką głupotą ludzką tam się dostałeś cóż to był tylko Twój błąd i ciekawe czy wybrniesz z niego , ale chyba byś musiał opuścić ten biznes , walnąć wszystko na bok i zająć się swoim życiem z dala od najlepszych , z dala od gwiazd i z dala od tego biznesu nie nadajesz się już na bycie kimś kogo ludzie będą zauważać i podziwiać na każdym show , wypaliłeś się już staruszku i wydaję mi się , że Twoje dni w WCE są już policzone jak i całego Destination , na No Rules jak wspomniał Johnny wasza stajnia zakończy swój " żywot " czy jak to tam inaczej miałoby się zwać , jednoznacznie opadniecie na same dno to będzie dla was koniec , bo Batista napewno nie zdobędzie głównego pasa , Bryan sam w pojedynke nie da rady obronić się przed naszymi atakami tylko w grupie jesteście mocni i to jest wasza słabość , my jesteśmy silni jako całe MNM , ale pojedynczo też umiemy sobie znakomicie poradzić. Twoje złoto olimpijskie to żadne wielkie osiągnięcie patrząc na to co osiągnęło MNM i przyłączając się do tej reszty pawianów , skazałeś na siebie wyrok jaki wykonany zostanie na Crash Day pożegnasz się z pasem , zarówno jak i Miz , Destiantion przestanie być potęgą federacji o ile oczywiście było i można tak mówić , ja jakoś w takie bajki nie uwierze nigdy teraz przyszedł czas na MNM , skończymy z wami , pasy trafią na nasze ramiona i będziemy niszczyć każdego po kolei , nawet te żałosne stajnie z Showtime nam nie zagrożą , ale to już rozmowa na inną okazje bo wiem , że nie obejdzie się bez niej w najbliższym czasie , dodając tylko parę słów do tych zawodników chcę , żeby wiedzieli , że nie mają szans równać się z MNM! The Slayers dziwna nazwa lepszej już chyba nie mieli , a Revolution to już totalne dno , można by było rzec , że kopia Evolution , ale nie martwcie się i tak nie dorównacie najlepszej stajni na świecie jaką jest MNM! Dobra zmywam się bo czeka na mnie samochód , sami wiecie te ciągłe interesy i pieniądze to jest życie , a zacznie się o wiele więcej jak zdobędziemy pasy na Crash Day!

( Joey zakłada kurtke , bierze telefon i wychodzi z pokoju , schodzi na dół i wsiada do samochodu po czym odjeżdża )

Sorki , że tak krótko , ale nie chciałem się powtarzać o tym samym na temat Miza i jego wypowiedzi , następny post będzie już napewno lepszy , możecie być tego pewni.

 

cmpunkg.png

 

 

 

 

WCE Continental Champion 30.06.2010 - 18.08.2010 ( Evan Bourne )

WCE Unifield Tag Team Champion 26.02.2010 - xx.xx.xxxx ( Joey Mercury )

 


  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wagnermistico.jpg

Zgadnijcie, kto wrócił… znowu. Myśleliścię, że tak szybko się mnie pozbędziecie ? Niestety, zawiodłem was, ponieważ wróciłem. Wróciłem po to by dopiąć swojego celu. Żadna przeszkoda nie stanie mi… przepraszam NAM na drodze. Niestety L.A ParK musi przemyśleć kilka spraw, w swoim kraju… cholera w NASZYM Kraju. W najpiękniejszym na świecie Meksyku. Krainie w której wszystkie troski odchodzą na bok. Gdzie wszystko wydaje się lepsze, albo inaczej – jest lepsze. Jestem dumny z tego że pochodzę, z najpiękniejszego i najcudowniejszego kraju na świecie. A wy marni amerykanie czym możecie się pochwalić ? Tym, że zjedliście więcej ? Żałuje, że musiałem tu wrócić, ale mam misję do wypełnienia, i do póki nie spełnie wszystkich swoich celów, nie spocznę. Mam kolejnego partnera, już trzeciego, lecz już chyba ostatniego i najlepszego, mowa tu o Mistico. Lider RUDOS i Premier of Lucha Libre dokonają wszelkich starań by zdobyć te pasy. Wrogowie nie mają żadnych szans… ale jacy wrogowie ? Miz i Kurt ? Jak można takich pseudo wrestlerów nazywać przeciwnikami ? Szczególnie w naszym w wypadku ? Jakimi jesteście dla nas przeciwnikami ? No właśnie, walczyliśmy z najlepszymi zawodnikami z całego globu, z Japoni, Meksyku, i nawet tej waszej marnej Ameryki, o dziwo są tutaj dobrzy zawodnicy, ale nie mają nic wspólnego z tą marną federacją. Nic co dobre nie jest związane z tą federacją, oczywiście oprócz Meksykańskiej Strony. Cholera, gdyby nie to, że mam tutaj cele, to by mnie już tutaj dawno nie było. Załamuje się przez to że na codzień muszę żyć w pobliżu takich śmieci jak Kurt Angle, lecz wiem, że Bóg mi to wynagrodzi, jestem tego pewien, ponieważ nasz Pan sobie nas upodobał i widać to, na każdym naszym kroku ,jesteśmy wybrańcami. Jestem wyjątkowy, a szczególnie w porównaniu do ciebie Kurt. Kim ty w ogóle jesteś ? Jedyne co widać po tobie to to, że z twą psychiką jest coś nie tak. Tobie już nawet pobyt w Meksyku nic nie pomoże. Na serio kochasz ten swój kraj ? Jeśli to coś w ogóle można nazwać krajem. Dziwię się gdy ktokolwiek się przyznaje do tego kraju, a ty ? Ty się tym szczycisz, prawie tak jak Ja szczycę się tym, że jestem Meksykaninem, ale to nie to samo, bo Meksyk to coś więcej niż kraj, Meksyk to coś wspaniałego, a ta Ameryka to jest kraj podludzi, jedno wielkie kłamstwo i mydlenie ludziom oczu, widać, że ty masz już je tak zamydlone, że oślepłeś, nie widzisz tego, że tu jest tak beznadziejnie i okropnie. Jakim prawem będąc amerykanem śmiesz śmiać się z bogatej Meksykańskiej tradycji. Raz wyśmiewałeś się z Lucha de Apuesta pamiętasz ? Wygrałem siedem takich walk, i to nie z byle kim. A pamiętasz czasy gdy miałeś jeszcze włosy ? A może pamiętasz jak się ich „pozbyłeś” ? No właśnie przegrałeś Lucha de Apuesta, w dodatku z Edgem, już nie mogłeś słabszego przeciwnika znaleźć ? Przegrać z kimś takim włosy ? Jest tylko jedno słowo którym można określić tą przegraną a tym słowem jest HAŃBA. Po czymś takim nie pokazałbym się już nigdy. Lecz co to dla ciebie ? Z hańbą stykasz się na co dzień. Tak w sumie to nie dziwie się Karen, że cię zostawiła. Chyba nikt się jej nie dziwi, przecież być z kimś takim to wstyd. Jaki z ciebie Olimpic Gold Medalist, jak nie masz medalu ? Może przypomnę ci co się z nim stało , choć wiem, że pamiętasz. Stone Cold utopił go w rzece, i już go nie odzyskałeś. W tej chwili powinno mi być ciebie żal, ale nie jest. Jesteś tak żałosny, że już ci nic nie pomoże i znów powinno być mi ciebie żal, ale niestety nie jest. Tak w sumie, to Edge nie musiał golić twoich włosów, bo i tak byś wyłysiał w walce ze mną, nie oszukujmy się, nie masz szans, jesteś marnym pseudo wrestlerem. Aż mi się nie chce wierzyć, że młodzi chcą cię naśladować, ale tych swoich „potomków” to nie masz wybitnych, a wręcz przeciwnie beznadziejnych, nie tak bardzo jak ty ale jednak beznadziejnych, nie tak bardzo jak ty ale jednak. Nie to co ja, mnie naśladują sami najlepsi, mam syna, który już jest lepszy od ciebie, przepraszam jest dużo lepszy. Niestety jedni rodzą się beznadziejni tak jak ty, a niektórzy są wspaniali od zawsze na zawsze tak jak Rudos, my jesteśmy wspaniali a nie ten twój kolega partner . Jak on się nazywał ? The Miz ? Chłopak się chciał upodobnić do nas, lecz niestety, a może dzięki Bogu nie dał rady. Chciałeś się wkręcić do Rudos nie Miz ? Lecz przykra wiadomość, nie ma takiej możliwośći. Nie jesteś Rudo i nigdy nie będziesz, ale widze że już chyba zrezygnowałeś. W sumie to dobrze bo mam już dla ciebie tyle smutnych wiadomości, że kolejna taka wiadomość mogła by zrobić z tobą coś złego . Widzę że nadal nie trenujesz marny chłopczyku, jak ty śmiesz cokolwiek do mnie powiedzieć do mnie, do wspaniałego Dr.Wagnera ? Sam zdobyłem ponad 20 pasów mistrzowskich w najlepszych federacjach świata, jestem uznawany za jednego z najlepszych wrestlerów wszechczasów, widzisz urodziłem się z darem od Boga, jestem premierem Lucha Libre, wygrywałem z najlepszymi, więc ty nie masz ze mną szans. Wy w dwójke nie macie szans z Rudos, nawet jeśli byio by was więcej to nie ma szans z Rudos, jesteśmy jak jeden organizm, organizm którego nic nie zniszczy, nawet najgorsze katastrofy, Dr.Wagner i Mistico, to następni WCE Uniefied Tag Team Championi, nikt nie stanie nam na drodze. Bo kto to ma zrobić Miz ? Angle ? To jest nie możliwe, już niedługo poznacie nowych mistrzów a będą nimi Rudos. Jesteśmy najlepsi na tym świecie, nikt z nami się nie może równać, a szczególnie w tej federacji 40 pasów mistrzowskich mówi samo za siebie. Powtarzam że nikt nas nie pokona. Jesteśmy niezniszczalni, jesteśmy niepokonani, jesteśmy RUDOS

Dawno nic nie pisałem więc troche słabo


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Robbie E siedzi na kanapie w swojej szatni, w tle słychać głośną techniawkę, nagle bez pukania wpada do szatni wpada kamerzysta.... popatrzcie co było dalej

;)

 

Robbie_E_02.png

 

Dude... co ty odpierdalasz?? w domu jesteś?? wypiepszaj z tąd, i wejdź GRZECZNIE jeszcze raz po jak nie to nie udzielę ci wywiadu, a co więcej pokaże ci co czeka tego zgredzika Austina...

 

Kamerzysta wykonuje pospiesznie polecenie Robbiego, po prau minutach widzimy przed kamerą imprezowicza z drinkiem w ręku....

 

No, tak lepiej, jak widzicie relaksuje się przed kolejną imprezką, za chwilkę lecz najpierw chciałem sie z wami podzielić moimi przemyśleniami na temat SCSA który coraz to bardziej zaczyna mnie wkurwiać.... Naprawdę jestem cierpliwym człowiekiem, daję ludziom czas by naprawili swój błąd lecz, ten palant tego czasu nie wykorzystał. Więc dziadziu zniszczę cię prędzej czy później, kiedy?? to już zależy od zarządu lecz ten piękny dzień nadejdzie już niedługo, ciagle czepiasz się mojego stylu pier#@^*^y alkoholiku, idź się lepij napij, bo już cię słuchać, zgrywasz się się jaki ty to nie straszny, lecz jedyne co masz to te twoje browary, a poza nimi nie masz nic , nikt nie chce cię słuchać ani oglądać, Dude zrozum to ja jestem przyszłością, ty dobrze walczyłeś gdy na ziemi królowały dinozaury. Chyba tępaku nie muszę ci mówić co to?? na ziemi został tylko jeden dinozaur, do tego uzależniony od piwa, i pewnie środków przeciwbólowych.... ale już niedługo, juz niedługo jego cierpienia się skończą... Po naszej walce zgredziku nie pomogą ci ani środki przeciwbólowe, ani też alkohol. Gdy wykonam ci Running Cutter twoje cierpienia się skończą.... że niby ja jestem męską dziwką?? dziaduniu, tak mam powodzenie u laseczek, gdy kręcę się na parkiecie zawsze otaczają mnie najładniejsze niunie, lecz co ja poradzę że jestem taki handsome?? Dude, teraz już naprawdę widze że mi zazdrościsz, bo gdy ty byłeś ostatnio na imprezie to pewnie poleciały na ciebie same pasztety na które co najwyżej można się zrzygać, nie wiesz co to piekna niunia bo takie czuły czuja i czuć będą na twój widok tylko odrazę, zresztą nie ważne.... mam nadzieję że zarząd da mi szansę skopania ci tego starego dupska już niedługo, bo już słuchać tych twoich przechwałek nie można. Niby ty jesteś szybki??

 

Robbie wybucha śmiechem, nie potrafi się opanować, gdy już jednak mu się to udaje bierze kilka łyków drinka, po czym kontynuuje

 

Dude, nie wiem czy wiesz lecz od ciebie szybszy jest nawet żółw ze skręcona noga, gdy spotkamy się w ringu zobaczysz o czym mówię... Ciągle przechwalasz się zwycięstwem nad Tatsu, lecz wiesz co?? to nic, to zwykły nieudacznik, zobaczymy jak poradzisz sobie z kimś szybszym, silniejszym, zwinniejszym, i co najważniejsze kimś z New Jersey najbardziej imprezowego miasta na świecie, z miasta gdzie urodził się najlepszy wrestler wszech czasów ROOOOOOOOOOOOBIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIEEEEEEEEEEEEEE E !

 

Robbie podchodzi do lustra, bierze żel i zaczyna układać włosy

 

Sory my dudes lecz jak juz mówiłem szykuję się do kolejnej imprezki i nie mam zbytnio czasu, a muszę jeszcze ponawijać o tym piepszonym staruchu a powiem wam szczerze że nie chce mi się, zresztą pewnie wam też nie chce się go słuchać.... Ten gel jest Awsome, zawsze wpadam na najlepsze pomysły gdy układam sobie moją zajebistą fryzurę... A więc dziadku Stevie... co byś powiedział gdyby naszej walce dodać troszkę smaczku?? może jakaś stypulacja?? może Street Fight?? w tej stypulacji czuję się się jak ryba w wodzie, nie będę musiał nawet zmieniać ubioru by skopac ci dupę. czekam na twoją odpowiedź staruchu, o ile się nie przestraszysz. ty już mówisz o pasach?? HAHAA zabawny łysolu jesteś, jedyny pas jaki zdobędziesz to nowy pasek do spodni który znajdziesz w śmietniku gdy będziesz zbierał puszki. do pasów mistrzowskich potrzeba kogoś młodego, zdolnego, i bezlitosnego, oraz kogoś kto potrafi się porozumieć z publiką, kogoś zabawnego przystojnego i potrafiącego się dobrze bawić, ty nie masz żadnej z tych cech, ja wręcz odwrotnie, już niedługo całe WCE zacznie się kręcić wokół jednej osoby, tak samo jak te dupcie na parkiecie, AAAA właśnie parkiet, co ja to miałem... OOOO FUCK... Jestem spóźniony...

 

Do szatni Robbiego wchodzi przepiekna blondynka, to Lacey Von Erich!!!!

 

Tak to właśnie moja nowa niunia, prawda że wspaniała?? ok,na mnie już powoli czas, więc wyjdź już, my chyba tu jeszcze chwilę posiedzimy, i zajmniemy się sobą, Prawda maleńka?? No więc żegnam, wpadnij znów kiedyś, tylko pamiętaj żeby zapukać, bo nie wiadomo co zastaniesz

 

Robbie poprawia kołnierz w swojej koszuli, po czym kamerzysta wychodzi, muzyka jeszcze głośniej zaczyna grać, obraz urywa się
sig.png

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mark-Henry.jpg

 

Henry wychodzi z szatni Nitro zapytany, o ich wcześniejszą rozmowę przez telefon

 

Słuchaj, ty... Niech cię to tak bardzo nie interesuje, bo sprawy MNM są TYLKO dla MNM. Już niedługo każdy z nas pokaże się z pasami. Nie przejmuję się tym, co stało się na Apocalipsys, bo wiem, że to był przypadek, ale wiem jedno - nie wygrał lepszy. Ale to jest przeszłość, a ja nią nie żyję. Ważna jest teraźniejszość. Przeszłość jest zapomniana, przyszłości nie przewidzę, ale wiem, że na No Rules z walki o Continental Championship zwycięsko wyjdę ja! I nie obchodzi mnie, kto to Daniel Bryan, czy inne lamusy walczące o ten pas. To dzięki mnie oglądalność będzie rekordowa. Dlatego powalczmy sobie trochę, ale pas i tak dajcie mi. Możesz mi go dać już teraz, Daniel, a ja po prostu skrócę twoje męczarnie. Widzieliście wszyscy to. co stało się z Aerostarem? Zgniotłem go... Dosłownie! Potem atakowałem go i tylko słyszałem jego szepty, aby skończyły się te jego męki! Twój los jest taki sam. To nie ostrzeżenie - to fakt! Może i nie jestem wysportowany, ale ja swoją wagę zamieniam w siłę! Taki Big Show nic nie potrafił. Za to ja swoją ostatnią wygraną odhaczyłem jeden z punktów mojego planu, o którym przekonacie się już niedługo. Potrafisz tylko obrażać Daniel, ale każdy już o mnie powiedział niemiłe słowa. Jednym z nich był Aerostar, który już nie odważy się już mnie więcej razy obrazić. Równie dobrze mógłbym się z tobą rozprawić już teraz, ale na No Rules będzie czas na to, abyś skończył, jak Kaval, Aerostar i wielu innych. Tak właściwie mam nadzieję, że w tej walce zmierzą się ja, ciota Daniel, nieudacznik z WWE, Edge i Alex Shelley. Z nim mam rachunki do wyrównania. On nie jest zagrożeniem. To Daniel i Edge powiedzieli kilka słów za dużo na mój temat. Nie było mnie jakiś czas, ale wróciłem jeszcze silniejszy. Sama nazwa No Rules mówi nam, że zasad nie będzie. To mi daje tyle możliwości. Na przykład, mogę w dowolny sposób sprawić, że Daniel Bryan nigdy nie stanie w ringu. A Edge? On zagrożeniem równie dla mnie nie jest, ale jego czeka ten sam los, co Daniela. A jeśli Alexa dodadzą do tej walki, to niech modli się, żeby zachorował, bo tylko to może go wybawić od strasznych męk, cierpienia i bólu. Na Apocalipsys przegrałem z nim i to jest fakt, ale fakty są też takie, że nie powinno tak być. Pokazałem to na ostatnim CrashDay. Jednak wtedy byłem tylko zdeterminowany, a na No Rules będę zdeterminowany i ZŁY! To nie wróży dla moich rywali dobrze. Trochę teraz omówiłem całą sprawę ogólnie, więc czas na indywidualności, czyli Edge. Ja nie mam najmniejszych szans? Weź lepiej się zajmij Batistą, a walkę o jedyny normalny pas zostaw zawodowcy, czyli mi. Ja ostatnio przegrałem walkę? Nie oglądałeś CrashDay i nie wiesz jeszcze, co czeka ciebie i innych moich rywali. Chociaż możesz wcale się nie dostać do tej walki, więc nie przesądzajmy. Ja w tej walce jestem na 100%, więc nie mam się, o co martwić. Czeka cię absolutna destrukcja i zniszczenie, bo MNM jest po mojej stronie. A ty kogo masz? Christiana? On będzie zajęty walką o pas WCE i będziesz sam... Ja nie zapowiadam, że MNM mi pomoże, bo zaraz Bret, albo dobrze ci znany Mr. Kennedy wyskoczy i zabierze mi pas. Wolę wygrać uczciwie i trzymać ten pas już do końca kariery. Mark Henry będzie nowym Continental Championem i obiecuję to wszystkim właśnie tu i teraz, w mojej szatni! To moje przeznaczenie. Ja kocham przeznaczenie, ale dlatego, że ono kocha... mnie! Moich rywali, czeka bolesna lekcja, której nie zapomną do końca życia. na CrashDay poznamy nowego uczestnika walki o pas... Kto nim będzie? Edge jest zajęty, więc się nim nie przejmuję. Dla Alexa lepiej by było, żeby przegrał, bo inaczej skończy gorzej, niż polski kierowca, Robert Kubica.

Już niedługo będziecie musieli się przyzwyczaić do widoku MNM z pasami. Najlepszy Tag Team w historii, czyli Johnny Nitro i Joey Mercury zdobędą już wkrótce pasy, a ja na No Rules dokończę swój wielki plan i zapoczątkuję erę MNM! To, co teraz powiedziałem to prawda. Moi rywale powinni mieć się na baczności, ponieważ ja...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!!!

Wiem, że weny nie mam, ale musiałem coś napisać...


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alexshelley.jpg

 

Ostatni czas byłem na urlopie i nawet ominąłem jeden CrashDay, ale się tym nie przejmuję, bo w tym czasie miałem wiele czasu na myślenie. Zastanawiałem się nad moim pobytem w WCE i aktualną moją pozycją w federacji. Trochę myśli mi przyszło do głowy i parę spraw, które były dla mnie złe czy mi się nie podobały zmieniły znaczenie. Wraz z tamtymi sprawami moje podejście do wszystkiego radykalnie się odwróciły. W końcu jeszcze nikt mnie nie pokonał, prawda że miałem tylko kilka walk w tej federacji jednak ma to jakieś znaczenie. Jednak co teraz się tak naprawdę liczy? Co ma prawdziwe znaczenie? Jedyne co mi do głowy przychodzi to tylko pas mistrzowski! I to jest mój główny cel w tym momencie. Nie ważne jaki czy kto go posiada, ale mam zamiar zdobyć pierwsze mistrzostwo w WCE i nie obchodzi mnie czy będę musiał przegrać kilka następnych pojedynków, bo wiem że niedługo będę posiadał tytuł mistrza. I powraca wraz z tym tematem, temat Daniela Bryana, który jest aktualnym mistrzem Continental. I muszę powiedzie, że o tobie również myślałem na moim urlopie no może bardziej o twoim tytule...przepraszam muszę się poprawić o JESZCZE twoim tytule, bo wkrótce będzie on mój. Mógłbym sobie puścić twoje ostatnie wypowiedzi, ale on się zapewne nie zmieniły czyli jedyne co robisz to wyzywasz przeciwnika i mówisz jaki to wspaniały jesteś i mniej więcej to wszystko co można z twojej wypowiedzi wynieść, ale nie chodzi o to za kogo się uważasz i za kogo każdego innego zawodnika uważasz, bo i tak niedługo się spotkamy oko w oko i z tego pojedynku to ja wyjdę zwycięsko. Zauważyłem, że kiedy mnie nie było to ktoś inny zatruwał tobie życie. Tym kimś jest Edge jeden z najlepszych zawodników aktualnie walczących dobrze, że mu przeszkadzasz. I fajnie że jest kolejny konkurent, bo nic nie jest lepszego od zdrowej rywalizacji, jeśli można tak to nazwać. Bo widzisz Edge skoro ja wróciłem możesz już się wycofać i zostawić Bryana w moich rękach wraz z pasem Continental, który za jakiś czas będzie mój.

Gdyby ktoś jeszcze nie wiedział postanowiłem wprowadzić w czyn plan, który od dawna mam, ale zawsze myślałem, że jest zbyt brutalny i szkoda zniechęcać do siebie fanów jednak urlop, czas dla samego siebie potrafi zmienić wiele rzeczy w twojej własnej głowie i zmienić kierunek myślenia o 180 stopni. Tak więc zaczynam wprowadzać w życie plan, mój plan, w którym przeciwnik nie ma szans dzięki mojemu udoskonalonemu chwytowi Border City Stretch, którego zadaniem jest nie tylko wygrać pojedynek, ale również zmieść rywala z powierzchni ziemi. I już w najbliższej walce nieważne z kim się zmierzę, ale nie radzę mieć jakichkolwiek wątpliwości kto wygra ten pojedynek, bo na 100% to będę ja. I mam nadzieję, że już za niedługi czas dostanę swoją szansę na walkę o pas Continental, bo zasługuję w tym towarzystwie najbardziej na ten shot jak nikt inny na CrashDay jak na razie. Bo zaczyna się nowa era, moja era i nic tego nie zatrzyma, bo teraz nadszedł inny, nowy ALEX SHELLEY

 

 

Sory, że tak krótko, ale miałem przerwę i muszę się wczuć

  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE-Smackdown-Superstar-Edge.jpg

 

Jak te dni szybko lecą. Już niedługo CrashDay...już niedługo gala, na której pokonam gościa, którego obawia się cała federacji. Już niedługo pokonam Batiste. Kiedy już to zrobię otworzą się przede mną drzwi do gali PPV o wdzięcznej nazwie No Rules. No tej samej gali zdobędę Continental Championship. Nikt nie może stanąć mi na drodze. Nie widzę dla siebie godnego przeciwnika w tej federacji. Jestem dziesięciokrotnym mistrzem świata, siedmiokrotnym mistrzem tag team...mówi wam to coś? Większość z was w życiu nie osiągnie tego co ja. Większość z was może tylko o tym pomażyć. Widzę, że zrobiło się tu dosyć ciasno. Z jakiego powodu? Na backstage nareszcie pojawił się Mark Henry. Mark, dude źle mnie zrozumiałeś. Naprawdę nie chciałem cię urazić. Wybacz, że powiedziałem że nie masz żadnych szans w walce o Continental Championship, ja...chciałem powiedzieć, że nie masz kompletnie żadnych szans! Mówisz, że wygrasz walkę bo pomogą ci Nitro i Mercury...? Człowieku błagam cię...ci goście chodzą w futrach i śmierdzą tanią wodą toaletową. Jak można ich traktować poważnie? Nieważne. Widzisz, nie powinieneś być tak pewny swojej wygranej. Historia mówi o wielu przypadkach, gdzie mniejszy zdołał pokonać kolosa. Właśnie tak, Mark. Powiem ci jednak szczerze, że jak teraz patrzę na ciebie to nie czuję się mniejszy i słabszy. Wręcz przeciwnie. Czuję przypływ sił. Wielokrotnie walczyłem z kolesiami twojej postury i co? Niewielu było takich, których nie powaliłbym moim spear'em. Możesz się śmiać, możesz wychwalać się swoimi znajomościami na CrashDay, a nawet tym ile dziennie zjesz hamburgerów...to nic nie da. Na No Rules wszystko będzie jasne. Na No Rules WCE Universe pozna nowego mistrza kontynentalnego, którym nie będzie Mark Henry...nowym mistrzem kontynentalntym będzie "Rated R Superstar" Edge! You got it...?! I hope so. Przejdźmy teraz do obecnego Continental Champa...Daniel Bryan. Daniel...hmm...twój jak to określiłeś "Nowiutki samochód, prosto ze salonu" jakoś nie robi na mnie wrażenia. Taki model stał na moim parkingu już kilka lat temu. Chciałeś zaszpanować? Niestety, nie udało się. Jak zwykle wyszedłeś na idiotę. Bryan powiedz mi jedno. Czy naprawdę jesteś tak ograniczony czy tylko udajesz? Jak możesz lekceważyć zagrożenie ze strony kogoś takiego jak ja? Wiesz kim ja jestem? Wiesz ile osiągnąłem w całej swojej karierze? Wiesz ilu skopałem gości podobnych do ciebie? A no tak, zapomniałem...ty wolisz zajmować się swoim "nowym" samochodem aniżeli zbierać informacje o swoich rywalach. Pytasz czy walczyłem na wojnie...? Heh...twój dowcip jest tak samo beznadziejny jak twoja charyzma. Jak ktoś taki może posiadać Continental Championship...? Przy mnie ten pas nabierze na nowo swojej wartości. Przy tobie jest zwykłym pasem dla midcarderów, ale niedługo się to zmieni. Niedługo nadzejdzie "Rated R Era" a ty będziesz pierwszym, którego dopadnie mój gniew. Cholera, ależ jestem mroczny...wróćmy do pytania, które odzwierciedla poziom twojej inteligencji. Pytasz czy walczyłem na wojnie? Nie. Chociaż w sumie racja, kilka moich walk można określić mianem prawdziwej wojny, walki o przetrwanie. Nie chce mi się teraz wymieniać tych walk, gdyż ty na pewno i tak byś nie znał moich przeciwników. Jesteś po prostu zbyt mały, żeby znać takich gości. Pojedynek z tobą będzie zwykłym spacerkiem. Wiesz co? Jednak w jednym przyznam ci rację. To nie będzie wyrównana walka. To będzie jednostronny pojedynek. W tej walce będzie tylko jedna przeważająca strona - ja. Odpowiedziałem na twoje pytanie, teraz ty pozwól, że to ja zadam pytanie tobie. Jak śmiesz określać się mianem "Submission Machine" ?! Dude, to jakiś żart. Znałem i nadal znam gości, którzy pomimo, że byli bogami technicznymi to jednak nie określali się takim mianem, wiesz dlaczego? Bo honor im na to nie pozwalał. Oni woleli udowodnić swoją wyższość nad przeciwnikiem w walce, a nie posyłając w jego stronę setki obelg. To nie tędy droga. To nie jest targ, to prawdziwe życie. To prawdziwa walka. Uważasz, że jesteś lepszy ode mnie, co? Na No Rules dam ci straszliwą lekcje, Daniel. Lekcję, którą zapamiętasz do końca życia. Wiesz, ja nigdy nie lubiłem się uczyć. Wręcz przeciwnie, ja lubiłem dawać lekcje. Ty będziesz pierwszą osobą, która ją otrzyma w tym brandzie. Chociaż czekaj, jest ktoś jeszcze...no tak...mój przeciwnik na następnym CrashDay. Całkowicie o nim zapomniałem...Batista! Gdzie się podziałeś Dave...? Czyżbyś przestraszył się bólu wywołanego przez mój spear...? Możesz się ukrywać, ale prędzej czy później i tak spotkamy się w ringu. Batista...przynajmniej teraz udowodnij, że masz jaja i pokaż się na backstage. Chyba, że naprawdę się mnie boisz, czego w sumie się nie dziwię. To wiadome, że zwierzak zostanie przeze mnie poskromiony na następnej tygodniówce, ale nie spodziewalem, że uda mi się go przepłoszyć nawet z backstage. Moja samoocena wznosi się dzięki tobie na wyżyny, Dave. Ty już teraz wiesz, że nie dasz mi rady. Czyżby stało się z tobą to samo co z moimi innymi rywalami? Czyżbyś obawiał się już samego słowa "Spear" ...? Czyżbyś nie mógł spać po nocach...? Czy gdy zamykasz oczy widzisz scenę naszej walki...? Wcale bym się nie ździwił gdyby tak było. Chcesz mojej rady, Dave? Wyjdź w końcu z ukrycia. Chyba nie zamierzasz odpuścić walki ze mną? Aha, już wiem o co chodzi. Nie jesteś już tak mocny bez swoich przydupasów, co? Przykre. Cóż, na każdego kozaka zawsze znajdzie się większy kozak. Do tej pory powstrzymywał cię mój dude Christian, teraz czas na mnie. Mam nadzieję, że jeszcze się tutaj pojawisz Dave. Trzymam za ciebie kciuki.

 

Edge śmiejąc się na głos zakłada ciemne okulary, wyjmuje z kieszeni kazoo i próbuje na nim grać melodię Batisty, jednak to mu kompletnie nie wychodzi...Edge opuszcza swoją szatnie...

  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

danielbryan12.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!

[Tym razem możemy zobaczyć Daniela Bryana ćwiczącego na siłowni. Nagle zauważa kamerzystę i przerywa ćwiczenia. Siada na krzesełku i zaczyna mówić w stronę kamery.]



 

Ej, ej, ej... Choć tutaj. I co mody jak leci? Może i w WCE ostatnim czasem coś się działo, ale to tylko i wyłącznie powrót Rudos więc nic wielkiego. Znów nadejdą te żałosne czasy gdy będą pieprzyć bez sensu o tym jacy to oni są potężni i wspaniali. Że wszystkich pokonają itd. A wy jesteście skazani na słuchanie. No Przyznam się że ja też nie jestem w najlepszej sytuacji, bo tez tego będę musiał słuchać. No trudno tak to już jest... Ale najbardziej współczuje moim byłym partnerom z grupy... The Miz'owi i Kurt'cie Angle... Co najlepsze te całe Rudos chce walczyć o pasy które są w waszym posiadaniu. Czy to jest śmieszne? Chyba sami uznacie czy tak czy nie... Ale czekoladka, tłusta czekolada nie pokazu...

[Nagle do siłowni wbiega jeden z pracowników WCE. Krzyczy że na Backstage pojawił się Mark Henry i miał coś do przekazania w stronę Daniela. Daniel jest zszokowany i szybko biegnie do szatni. Kamerzysta wraz z włączoną kamerą biegnie za Danielem. Daniel wbiega do szatni i przegląda przemowę Marka. Jest zdenerwowany i zaczyna mówić w stronę kamery.]

Markusiu Ty mój, czy ty sobie za dużo nie pozwalasz? Wiem kim ja jestem? Wiesz o tym że jesteś posiadaczem pasa kontynentalnego najdłużej w całej historii istnienia WCE? Wiesz o tym, czy sobie z tego nie zdajesz sprawy? Wiesz co ty teraz zrobiłeś? Wiesz że podpisałeś na siebie wyrok? Zbyt dużo pytań jak na twój móżdżek? No trudno taka to już jest ciemna masa... Wspominałeś o Aerostarze jak go zniszczyłeś itd. Jak to ująłeś zgniotłeś go. No ja się nie dziwię dlaczego go zgniotłeś... Chyba świetnie wiesz co mam na myśli. My już dawno zapomnieliśmy o Tobie, miałem w końcu nadzieje że oficjalnie zwolniono cię z WCE, a jednak tak się nie stało... Nadal myślisz że masz jakąkolwiek szansę na pas kontynentalny? Nadal myślisz że mnie pokonasz? Że jesteś inny niż Ci co polegli z moja pomocą? Przecież jesteś jednym wielkim czarnym asfaltem z nadwagą i nie wiem co ty tutaj w ogóle robisz. Kto ciebie zatrudnił... A co najlepsze zarząd nic nie robi i trzyma takiego grubaska w federacji. Chcesz walczyć to sobie idź do Jerry Springer Show i tam sobie powalczysz ze Stevem. Tam z resztą witają sami tacy "trochę" przy sobie ludzi więc byś się wtopił jak najbardziej w tłum. Ja tam nie widzę przeszkody i zapraszam ciebie do tego programu. Myślę że sam Jerry będzie bardzo zaszczycony jak będzie mógł gościć takiego nieudacznika jak ty, bo im większy nieudacznik tym Jerry ma większe pieniądze. Ty sobie też przyrobisz, bo za robienie z siebie debila w telewizji dużo płacą, z resztą świetnym przykładem jesteś obecny Ty. Nie będziesz musiał przyjmować żadnej nowej roli tylko nadal będziesz musiał być sobą - czyli debilem.

[Nagle Daniel zaczyna się głośno śmiać. Kamerzysta nie wie o co chodzi, ale czeka chwilkę i Daniel zaczyna mówić]

Alex... Hahaha... Alex... Czy ty jesteś niepełno sprytny? Czy wy w ogóle wszyscy powariowaliście? Ile was jest o ten pas kontynentalny? Tylko Daniel Bryan i Pas kontynentalny... Ja wiem że on jest czymś wyjątkowym, ale czy was do końca pogięło? Ale wiecie co wam powiem? Możecie sobie prosić o walki i zarząd będzie wasze prośby akceptował, a moim zadaniem będzie pokazanie po raz kolejny światu dlaczego ja noszę pas na ramieniu. Walka o pas na No Rules o pas kontynentalny może być w jakiejkolwiek stypulacji, ale za każdym razem Daniel Bryan wyjdzie z hali jako mistrz. Może być was w ringu dwóch, trzech piętnastu i tak was pokonam. Chwilka, chwilka jak na dzień dzisiejszy i na obecną chwilę nazbierałem trzech frajerów chętnych na pas kontynentalny. Czekoladka, nieudacznik i dziadziuś. No ciekawy skład, będzie kogo bić, Hahaha... Ale jednak muszę przyznać że dziadziuś mi tutaj sprawia najwięcej problemów... Boję się. Tak, dobrze usłyszeliście, boje się... Boje się że mogę Edge ciebie zabić i mogę mieć problemy. Ale wiesz, jak wy tak sobie możecie żądać byle czego od zarządu to ja po proszę o coś ważniejszego. Mam tutaj na myśli jakieś pisemko, że jak wyślę ciebie do tego drugiego świata nie będę miał żadnych problemów. Bo to jest pewne że coś się tobie stanie i na pewno będziesz odczuwał skutki naszej walki krótki czas bo jednak do końca twojego zbliżającego się ku końcowi życia. Mam nadzieję że będę miał okazję podpisać taki papierem, bo pozbycie się ciebie z tego świata nie będzie trudnym czynem, ale może przynieść silnie odczuwalne konsekwencje poza oczywiście radością że ciebie z nami już nie ma. Wiesz co Edge? Powiem ci jedno... Kiedyś może i byłeś gwiazdą federacji WWE, może byłeś tym dziesięciokrotnym mistrzem świata i siedmiokrotnym mistrzem Tag Team, ale jest tutaj jedno słowo które mówi za wszystko... - Byłeś! Byłeś... To było kiedyś, a teraz? Kim jesteś? Nikim, po prostu spójrz prawdzie w oczy i przyznaj że obecnie jesteś nikim. Jedyne co osiągnąłeś w tej federacji wiąże się z Christianem... To co wyrabiasz w tej federacji możesz porównać do osoby Robbiego E... Tylko tyle o Tobie powiem i możesz powoli przyzwyczajać do wstąpienia w grono przegranych z Danielem Bryanem, a trochę ich jest... Od samego początku gdy wstąpiłem do federacji WCE wziąłem się za największe cele w federacji i osiągałem je. Obecnie mogę z ręką na sercu rzec że jestem z siebie dumny i że dziękuję wszystkim za to że byli ze mną. Ale teraz nadszedł czas na coś smutnego i zaskakującego...

[Daniel wstaje z krzesła, wydaje się że ma coś przykrego do powiedzenia. Opiera się ręką o szafkę i zaczyna mówić płaczącym głosem]

Postanowiłem od..dd..aać pas ko..n..ty..nental..ny w r..ęce Edg..a.... Postanowiłem także że mój czas kariery w WCE dobiegł końca i oficjalnie ogłaszam że opuszczam na zawsze federację Wrestle Championship Entertaiment... Dziękuję za wszystko, czułem się tutaj wspaniale ale na każdego kiedyś nadejdzie czas. Ja już zrobiłem tutaj w WCE dużo, osiągnąłem to co chciałem i mój czas w WCE właśnie dzisiaj dobiegł końca. Dziękuję jeszcze raz... Żegnajcie...

[Daniel kieruje się ku wyjściu z szatni ale zatrzymuje się, uderza w szafkę i zaczyna zdenerwowany krzyczeć w stronę kamery]

Nigdzie się nie wybieram!!! Nigdzie! Już Edge miałeś nadzieję że pójdzie tobie ze mną tak łatwo? Myślałeś? No to się grubo myliłeś... Mój czas w WCE dopiero się zaczyna i to Era Daniela Bryana można uważać za otwarta i pokaże to wam w najbliższym czasie, że twarzą federacji będzie nie kto inny tylko Daniel Bryan!! Ja jestem Submission Machine i to ja jestem mistrzem kontynentalnym w tej federacji i to ja jestem najlepszych technikiem jakiego widział świat wrestlingu. Pokaże wam że to nie puste słowa puszczone na wiatr i to ja zamieniam słowa w czyny!!! I teraz kolejny celem będzie przejście przez najbliższe CrashDay które już a niecały tydzień w sobotę i zmierzę się na nim z... Stone Coldem... Wiesz co ci powiem? Cenię cię... Tak cenię cię za to że w takim wieku jeszcze walczysz... Zrobiłeś wiele dla świata wrestlingu ale może w końcu czas z tym skończyć? Może czas oddać pałeczkę młodym i bardziej sprawniejszym? Jeżeli nie będziesz chciał dobrowolnie oddać tej pałeczki nam, czyli młodzikom to obiecuję że na najbliższym CrashDay! sam ją sobie wezmę i pokaże kto powinien wygrać nasz pojedynek na CrashDay. Tuż po walce cały świat usłyszy: Winner of this Match is Submission Machine!!! WCE Continental Champion - Daniel Bryan!!! - OBIECUJĘ!!!

[Daniel ubrany w garnitur opuszcza swoją szatnię, kieruje się w stronę parkingu. Wsiada do swojego samochodu i odjeżdża z piskiem opon.]

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!


  • Posty:  34
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

e510a8070816diwrestling.jpg

*** Sexy Star w swojej szatni poprawia włosy , kamera zbliża się do niej , Sexy Star odwraca się nie ma maski na twarzy , ale nie widać jej twarzy przez włosy , które leżą na niej , puszcza oczko do kamery i zaczyna przemówienie***

Hola! To już kolejne dni , które przepłynęły od czasu mojego przylotu do Stanów i muszę przyznać , że znakomicie się tutaj bawie , czuje się prawie jak w domu , czemu mówię , że prawie? No tak bo to nie to samo co w Meksyku z dala od rodziny i najlepszych przyjaciół. Szczerze to zastanawia mnie fakt czemu gale WCE nie są organizowane w moim kraju gdzie meksykanie jeszcze bardziej kochają takie widowiska i czuję się tym troszkę urażona nie wiem czy zarząd coś planuje , ale jeśli moje starania miałyby przynieść dla Meksyku takie widowiskowe gale to postaram się , aby tak było , chcę pokazać rodakom , że nie opuściłam ich i sercem zawsze będę z nimi . . . na zawsze! Z tym zdaniem napewno zgodziliby się moi przyjaciele meksykańscy , którzy także są w WCE oczywiście wspominam o Dr.Wagnerze i Mistico , którzy według mnie powinni być uznawani za ikony Lucha Libre o ile jeszcze nimi nie są , ale napewno będą tutaj także są bardzo popularni , ale to nie to samo co u nas , na tych wspaniałych arenach , przy tak wspaniałej publiczności tylko w meksyku można liczyć na taki doping , bo niestety amerykanie nie czują takiego klimatu jak nasi rodacy. Wrestling w Meksyku to przedewszystkim honor i największy prestiż , większości wspaniałe walki o , których przecież marzy każdy fan wchodzący na trybuny , żeby zobaczyć coś naprawdę widowiskowego.

*** Sexy Star siada na ławce , zakładając sexownie nogę na nogę , uśmiecha się do kamery i zaczyna mówić dalej ***

Co do mojej osoby to czuję się tu w pełni szczęśliwa i liczę na to , że zarząd zacznie mnie wkońcu wykorzystywać do nagrywania jakichkolwiek segmentów z moim udziałem , ale to już napewno nastąpi już wkrótce. Z 2 strony chcę bardziej zmotywować moich przyjaciół czyli Wagnera i Mistico , chłopcy musicie wziąść się w garść bo już dawno pasy tag teamowe powinny być wasze i jeśli będzie trzeba to pomogę wam w tym , co oznacza moja propozycja? Chęć pomocy , ale kto wie może coś więcej. Najchętniej to zostałabym waszą managerką , bo mobilizacja napewno wam się przyda , a ja również będę mogła być w centrum uwagi bo narazie jak widać jestem bardzo pomijana i chcę to jak najszybciej zmienić więc jeśli jesteście przychylni mojej prośbie czy nie wiem jak to inaczej uznacie to proszę o jakiś odezw z waszej strony , a teraz to już chyba byłoby na tyle co miałam do powiedzenia moi kochani , a więc do zobaczenia następnym razem.

*** Sexy Star wstaje z ławeczki po czym przysyła kilka buziaków do kamery , z uśmiechem na twarzy opuszcza swoją szatnie ***

jeffh.png

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

mistic.jpg

"Tak wielka jest twa wolność, jak wielkie twe opanowanie."

Marie von Ebner-Eschenbach

Witaj Ameryko.Mam dla ciebie wiadomość...Nie jest to jedna z tych obietnic które mijają się z prawdą..Jak każdy z was wie Rudos są już w tej federacji kilka miesięcy,kilka miesięcy ciężkiej pracy która przyniosła już efekty.Dzięki której jestem lepszy od całego rosteru WCE.Jednak do perfekcji brakuje mi jeszcze wiele czynników które człowiek zbiera przez całe życie.Żal,smutek,gorycz,radość,śmiech i w końcu miłość to coś co każdy człowiek musi poznać w dążeniu do perfekcji.Wiele osób uważa że niema ludzi perfekcyjnych,doskonałych.Te słowa są prawdą niema takich ludzi,jednak nie dla tego że jest to nie możliwe.Nie nie...Zrozumcie głupcy że na tym świecie wszystko jest możliwe..Jednak niema takiej osoby ponieważ nikt nie był w stanie zdobyć te wszystkie czynniki,doświadczenia.Jednak mamy 2011 rok i nie będzie to zwykły rok...Nie nie to nie będzie kolejna opowieść o końcu świata.To będzie opowieść o początku nowego lepszego świata.Żeby zrealizować taki cel by świat stał się lepszy nie można polegać na politykach,prezydenci,rządzie.Świat potrzebuje kogoś kto zrealizuje ten cel...Taka osoba nie może być przypadkowa,ta osoba musi być wybrana przez Bogów.Znacie tą osobę podziwiacie,nosicie jej gadżety i jednocześnie nienawidzicie jej,jednak w głębi duszy wiecie że to ona jest waszym zbawicielem...Wybrańcem.Możecie nie lubić go ale wiecie że musicie za nim podążać gdyż tylko on może doprowadzić do raju na ziemi.Możecie się śmiać ale każdy wie że to ja jestem wybrańcem.To ja zostałem wybrany przez boga po to abym pokazał wam właściwą drogę którą musicie dążyć.Moje teorie mogą wydawać się banalne ale to prawda.To święte słowa którym należy się szacunek.Ameryka jest jednym z narodów który wyrzekł się Boga,naśmiewacie się z niego,kpicie i co najgorsze nie wierzycie w niego.Teraz nadszedł czas byście zrozumieli że Bóg to wszystko widzi i zesłał wam znak że dążycie do zgubienia.Dlatego zesłał mnie tutaj by pokazać wam że każdy z was jest w stanie wszystko stracić w ciągu kilku sekund.Pewnie powiecie dlaczego nie zdobyłem pasu kontynentalnego w takim razie.Chcecie to wiedzieć??Chcecie??Ponieważ to ja chciałem go zdobyć a nie mój Pan.On miał inne cele dla mojej osoby,powiedział mi że mimo iż jestem wybrańcem to muszę poczuć gorycz i wybrać jak niegdyś jeden z bogaczy który miał oddać całe swoje złoto i pójść razem z Jezusem i głosić słowo boże.Jednak Bogacz był zbyt pazerny i wolał mieć przy sobie złoto niż Boga i odszedł od Jezusa.Ja jednak jestem inny i nie potrzebuje dobroci materialnych by być kimś,wystarczy mi słowo mojego Pana.Wam radzę również się nawrócić i podążyć moją ścieżką gdyż to jedyna droga do nieba.Bóg kazał mi razem z Dr.Wagnerem który zawsze był wierny Bogu i swojemu narodowi,pokazać nędznym Amerykanom że siła Boska jest w stanie pokonać każdego.I tym razem to nie my z Wagnerem będziemy walczyć,lecz nasz Pan będzie w narożniku pokazywał wam nieszczęśni łajdacy to że on istnieje a ja jestem dowodem jego istnienia.Wierzcie lub nie ale moje słowa się niedługo spełnią.Ci którzy uważani są teraz za najlepszych zrobią ukłon i uciekną bez żadnego tytułu WCE.Tak też Kurt i Miz wiecie już z kim macie do czynienia a więc zastanówcie się czy warto zadzierać z Bogiem??Uklęknijcie i módlcie się o łaskę Pana gdyż tylko tak możecie zostać zbawieni.Są jeszcze jacyś chętni do walki z nami,czy są jeszcze tacy głupcy którzy chcą walczyć z wybrańcami Boga.Udowodnię wam że moje słowa są prawdą i to że nigdy nie byliście i nie będziecie godni wstąpić do nieba.Bóg zesłał nam również do drużyny Kobietę która będzie nam działać nie jako pokusa lecz jako rozum który będzie nas strzegł od wszelkich głupot i pokus.Sexy Star czy chcesz iść dalej naszą ścieżką i otworzyć sobie drzwi do lepszego świata??Czy jesteś gotowa na to??Czy jesteś w stanie?? Ja osobiście otwieram ci drzwi do Rudos jednak dalszy los będziesz musiała udowodnicz swoim postępowaniem.Mam nadzieje że staniesz się godna tworzenia lepszego świata z takim wybranicem jak Gran Mistico.A więc wita cię w Nowym Lepszym Świecie.A wasz wszyscy nie wierni ostrzegam,gniew boga nadchodzi i już niedługo zobaczycie coś czego nikt nie widział.Zobaczycie jak działa wsparcie Boga w ringu.Jesteście na to gotowi??Jesteście gotowi na Rudos!!!



AMEN

Ps:Może post i nie najdłuższy jednak jest to początek tworzenia nowego gimmicku Mistico który bardziej podbuduje go jako heela ;)
#SmartFanZone

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mark-Henry.jpg

 

Henry wychodzi z ringu, z którego zabierają na noszach jakiegoś pracownika. Zaczepia kamerzystę i zaczyna mówić.

 

Widziałeś, Edge? Widziałeś, co spotkało tego faceta? Spokojnie rzucałem nim na ringu z wyobrażeniem, że to ty. Wcześniej tylko mówiłem, co cię spotka. Teraz to pokazałem. To dla ciebie drugie ostrzeżenie. Trzecie będzie miało miejsce na No Rules, ale wtedy już nie będzie miejsca na ucieczkę. Więc lepiej wycofaj się, póki czas, bo Daniel Bryan chyba się nie podda, ale to jego problem. Wiesz, gdzie jest ciasno, a będzie jeszcze ciaśniej? W szpitalu na oddziale intensywnej terapii, gdzie trafisz razem z Bryanem i czwartym uczestnikiem... Zaraz, zaraz... Przecież ciebie nawet w tej walce jeszcze nie ma. Więc siedź cicho i lepiej wywalcz to miejsce. Dla mnie nie był to problem... Zniszczyłem Rudos sam... ZAMIENIŁEM SŁOWA W CZYNY!!! Ale czy ktoś mnie słuchał? Nie. Teraz dobrze by było, żeby każdy mnie posłuchał, bo możecie doznać szoku, gdy zobaczycie to, co stanie się na No Rules. Ja nie mam kompletnych szans? I to mówi ktoś, kogo nie ma w tej walce? Mówi to ktoś, kto zapowiada się przyszłym mistrzem, chociaż jego występ jest niepewny? Bądź poważny, Edge i zacznij działać, a nie tylko gadać i gadać. Każdy już przecież wie, że zamieniam słowa w czyny i nikt poza MNM tego nie potrafi. Tylko my mówimy i potrafimy dotrzymać obietnicy. Moja walka na CrashDay to była czysta przyjemność. Napędziłem stracha wielu zawodnikom i teraz oni wiedzą, że zanim coś powiedzą, muszą się liczyć z tym co mówią. Ty jesteś inny, Edge. Dalej możesz mnie obrażać, ale tylko pogarszasz swoją żałosną już sytuację. Nawet nie wiesz, kogo teraz obrażasz. Otóż powiem ci. Obrażasz przyszłych Tag Team Championów oraz obrażasz przyszłego najlepszego w historii WCE Continental Championa. Jesteś inny niż reszta, Edge, ale to cię zgubi. Może i zachowujesz się inaczej, ale skończysz tak samo, jak każdy. To twoje przeznaczenie. Moim jest zostanie Continental Championem i bycie posiadaczem tego pasa do końca istnienia tej federacji, czyli NIGDY nie przestanę być Championem! Edge, zapamiętaj te chwile przed No Rules, bo to będą twoje ostatnie chwile, w których będziesz w 100% zdrowy. Po walce już nigdy tak nie będzie. Zawsze istnieje możliwość, że się nie zakwalifikujesz, ale tak lepiej dla ciebie... Daniel, czy ty nie wiesz, że nie składa się obietnic, których nie można dotrzymać? Popełniasz wielki błąd. Może i najdłużej panujesz w WCE, jako Continental Champion, ale to tylko dlatego, że nie broniłeś tego pasa przeciwko mnie! Może i jesteś najdłużej posiadaczem pasa Continental Championship, ale po naszej walce, pas będzie spoczywał na moim ramieniu i będzie na nim dłużej niż na twoim!Wiem, co masz na myśli i wiesz co? Ja też to miałem na myśli. Ja nie mam żadnych kompleksów i potrafię z siebie żartować, ale ty tego nie zrobisz nigdy! Nie umiesz też zamieniać słów w czyny, ale to nie dziwne, bo tylko ja mam do tego preferencje i prawo! Gdyby WCE mnie zwolniło, to popełniłoby największy błąd, jaki można popełnić! Ja jestem potęgą i WCE powinno się cieszyć, że ma tu takiego zawodnika, jak ja. Moje szanse na pas kontynentalny... Hm... Myślę, że... Nie ma opcji, żebym przegrał! Powiedz mi, co ty potrafisz w ringu? Poza żałosnymi dźwigniami nie potrafisz nic. Jesteś nieudacznikiem w ringu i nieudacznikiem życiowym. Ja nie tylko jestem NAJSILNIEJSZYM CZŁOWIEKIEM ŚWIATA! Widziałeś moją akcję na CrashDay? Aerostar mógł nawet zginąć po moim skoku, a ostatni raz go nie widziałeś. Drugi raz zobaczysz ją, kiedy będę spadał na ciebie i jeszcze dwóch innych nieudaczników. Ale to ujrzycie dopiero na No Rules. To jest fakt, to jest przepowiednia, która spełni się tego dnia, kiedy to w WCE nastanie era MNM. A teraz idę skopać jakiegoś cieniasa wyobrażając sobie, że to ty, Daniel.

To, co dziś powiedziałem to prawda. Moi rywale muszą się bać, ponieważ ja...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!!!

P.S. Fajnie, że zrobiłeś ze mnie najdłużej panującego Continental Championa Turek ;)


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Robbie_E_02.png

 

Robbie E siedzi w swojej szatni słuchając muzyki, w pewnym momencie wychodzi po coś do picia, gdy jest już przy automacie spostrzega kamerzystę

 

Hey my dude podejdź tu, jak już się napatoczyłeś to powiem parę słów na kilka tematów które mnie dręczą.

Zacznę od tego łysego dziada 3:16 czy jak mu tam leciało, Dziadziu w ogóle z kąd te cyferki?? 3 razy złamany nos i 16 razy skopany pod monopolowym?? to nie powód do dumy, nie dość że alkoholik to jeszcze nie potrafi się obronić gdy chleje jabole,a właśnie, zgredziku gdzie ty się podziewasz, od jakiegoś czasu słuch po tobie zaginoł całkowicie, pewnie leżysz gdzieś gdzieś w rowie, i zastanawiasz się jaki dziś mamy dzień. Mam nadzieję że dostaniemy walkę na Crashday, i będę mógł cię odesłać do szpitala, ale żebyś nie musiał się męczyć z wychodzeniem z hali może od razu podstawimy karetkę i stoczymy Ambulance Math?? co ty na to dziadygo??

 

Robbie wrzuca monetę do automatu z którego wylatuje napój, wypija kilka łyków i kontynuuje

 

o Tak Dude to jest to co Robbie lubi najbardziej, nie jakieś tanie wina, piwa, vódki, whiskey i inne duperele, ale zwykły owocowy sok, same witaminy których moje ciało potrzebuje, a przy okazji nie mam takich dziwnych jazd jak dziadek Austin który tylko potrafi pierdolić że obił jakiegoś japońca, z alkoholu totalnie poprzewracało mu się w tej dyni, zresztą mniejsza z nim, mam go głęboko w czterech literach, nie bierzcie z niego przykładu, popatrzcie jak on wygląda, zwykły menel dla którego najlepsza zabawa to puścić pawia pod sklepem, albo narobić pod siebie. Przyznaj się w końcu dziaduniu że jesteś nikim, nic nie znaczącym pionkiem którego już wkrótce pobije król imprezek ROOOOOOOOBIIIIIIIIIIIIIEEEEEEEEEE E. O tak Dude podkreślę to jeszcze raz, jestem najprzystojniejszy, najlepiej zbudowany, najlepiej ubrany, najbardziej stylowy w całym WCE, reszta gwiazd mogła by się ode mnie tylko uczyć, na czele z takimi zawodnikami jak Hamburger Henry, Menel Austin, i paru innych. Właśnie byłbym zapomniał, że chodzący Hamburger odezwał się na zapleczu, nie burknoł do mnie nawet słowem, widać tłuszcz nie zasłonił mu jeszcze resztek rozumu, ale jeśli będzie dalej tak się obrzerał fast foodami to prędzej czy później ten moment nastąpi i wtedy staniesz się tłustym warzywkiem, no w sumie teraz już też prawie nim jesteś, ale no właśnie prawie, narazie zachowujesz się jak jakieś wiecznie głodne, przygłupawe Yetti, zresztą czego się spodziewać po takim klocu...

 

Robbie zwraca się do kamerzysty... Dude wiesz o czym mówię prawda?? kamerzysta kiwa głową twierdząco, Robbie ma zacząć mówić ale w tym momencie dzwoni telefon, Robbie odbiera: "Hallo.... Tak Dude co jest... Impra i Jeffa??.... OOOO MAN tego nie można przegapić.... Jasne.... o której??..... Ok Bro Trzymaj się, dzwonię zaraz do Lindsey i jedziemy.... no nara my dude

 

Jak widzisz muszę już powoli się zbierać lecz na koniec jeszcze parę słówek do Spaślaka, i Alkusa moglibyście we dwójkę załozyć tag team Fat&Drunk pasowalibyście do siebie jak ulał, jeden wychodziłby wiecznie nachlany, a drugi z 10cioma hamburgerami... HAHA to mogło by być całkiem niezłe, ok ja lecę muszę poprawić fryzurkę przebrać ciuchy i na party narka wszystykim i pamiętajcie że

 

PARTY MUST GO ON O O O O OOOOOOOOOO
sig.png
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...