Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

173themiz.png

 

[ Miz stoi przed drzwiami przygląda się kartce na której piszę "Miz Sucks" ściąga ją po czym przecząco kręci głową, po cichu mówiąc jak dziecko, po czym odsłuch***jąc całą wypowiedź Johnny'ego wybucha ]



Where Is Respect For Unified Tag Team Champion?

 

Oh, Johnny jedyną osobą, którą można nazwać tutaj tchórzem jesteś Ty, kiedy tylko straciłeś swój pas na showtime i pojawili się tam prawdziwi powtórzę prawdziwi rywale, a nie jakiś Kane, który żarł sałatki i zachowywał się jak Rey Mysterio. Johnny ostatnio strasznie nudzisz gadasz o tym samym, wyzywasz jak jakiś tępak, a ja i tak wiem, że taki nie jesteś, że starasz się grać, żeby nie wyjść na dobrego człowieka przy tym swoim zwierzyńcu. Johnny, Rudos mieli przynajmniej honor, wiedzieli, kiedy się wycofać i w jaki sposób mówić żeby się nie narazić, ale Ty tego niestety nie wiesz i to jest Twój wielki błąd, który nie zostanie Ci wybaczony na CrashDay! John, MNM to nie jest to co kiedyś nie jesteście już nawet oryginalni od Swojego pierwotnego wytworu, Melinie już nawet botox nie pomoże wygląda jak jakaś stara feministka... Joey jak ofiara zbyt częstego oglądania twarzy Meliny, a Ty no właśnie jedynie Ty jeszcze masz w sobie dawny blask, który nas kiedyś cechował, o Marku nie mówię On nie może się nazywać członkiem MNM! Jego cielsko Was hanbi! Was i całą federację, ale widzisz z kim Ty się zadajesz, to nie jest to co kiedyś pamiętasz nasze kolacje z pannami Bella? Przypomnij to sobie, a może coś trafi do Twojej głowy. Otrzymałem, może i tak, ale zauważ to, że przez kilka miesięcy o niego walczyłem i na niego załsugiwałem, a Ty? Ty jedynie możesz mi zazdrościć, że miałem najważniejszy pas w federacji bo pas WCE WHC nie oszukujmy się jest mniej wartościowym pasem i nie starają się o niego takie gwiazdy jak na CrashDay o WCE Champion! Johnny zawsze byłeś w moim cieniu tu też tak jest i znów mnie zazdrościsz to jest żałosne! Mogłeś tyle osiągnąć na showtime, ale nie Ty jak zwykle musiałeś coś spieprzyć, John nie potrzebnie się tu pchasz, nie potrzebnie! Zachowujesz się jak dziecko, polerować buty, sranie w banie, zrozum nie jesteśmy już w piaskownicy gadasz jak przeciętny trzynastolatek z polskiej rodziny, tak chcesz żeby Cię WCE postrzegało? Taki masz zamiar? To ja Ci serdecznie gratuluję bo tak to Ty nic nie osiągniesz, nic! Skoro Twoim celem jest zrobienie mi krzywdy muszę Cię zawieść bo mam podobny cel, ale coś mnie się zdaję, że to jednak ja go zrealizuję w 100% bo Ty, hm Ty, to ostatnio nie Ty, jesteś żałośną pchełką, robakiem w chronologii WCE, a ja jestem na samym szczycie i będę tam jeszcze długo, bardzo długo dopóki będę miał przy sobie te dwa cacka, którymi są moje pasy. Wcale się Ciebie nie boję bo znam Cię świetnie i wiem, że nie możesz mi zrobić niczego czego bym się nie spodziewał, więc Twoje żałosne przechwałki zostaw dla Meliny może Ona jeszcze wierzy, że masz dużego. Bo cała szatnia CrashDay już Swoje wie, ale Ty i tak będziesz się jak dzieclo upierał zresztą jak ze wszystkim do Ciebie nic nie dociera, albo jesteś taki głupi, albo udajesz, ale chyba jednak jesteś bo po prostu trudno mi uwierzyć, że ktoś taki kiedykolwiek mógłby być moim tag team partnerem, tak głupi i naiwny jak dziecko. Mój koniec?

 

[ Miz, powoli coraz szerzej się uśmiecha po czym wybucha śmiechem i stara się dojść do słowa, ale nie może bo coraz mocniej się śmieję, kiedy podnosi mikrofon ]



Ty chcesz doprowadzić do mojego końca? Chcesz dokonać nie możliwego,? Ale to Ci się nie uda, nie ma prawa udać jestem zbyt wspaniałym zawodnikiem na to aby ktoś tak żałosny wraz ze swoim zwierzyńcem doprowadził do mojego końca. Johnny słyszałeś kiedyś, że szczęście sprzyja lepszym, a tym lepszym jestem ja! Nie, nie Ty! Możesz się upierać, możesz mówić ciągle, że nie, możesz zaprzeczać, ale nie wszyscy i tak będą wiedzieć, że jesteś pokroju takiego Rey'a Mysterio. Johnny ja nic nie osiągnąłem nic?! Nic dzięki sobie?! Kpisz sobie ze mnie?! Ty tępy idioto dzięki temu, że jestem w tej federacji bardzo długo, dzięki swojej ciężkiej pracy od pczątku jestem na szczycie, a Ty? Po raz kolejny mnie zazdrościsz to jest śmieszne, niby taki duży, a... Taki głupi, w sumie przykro mi tak mówić o kimś z kim łączyły mnie kiedyś pasy tag teamowe, a teraz muszę mu pokazać gdzie jest jego miejsce, Johnny pogrążyłeś się wraz z przejściem na CrashDay, a teraz z dna staczasz się w odchłań. Mnie szczęście nie opuści, nigdy bo to ja, Awesome One The Miz byłem, jestem i będę najlepszy, a szczęście sprzyja właśnie takim! Zresztą co Ty możesz o tym wiedzieć? Zawsze byłeś tym gorszym, w WWE też wiecznie powtarzałeś, że jesteś lepszy bla bla bla, ale w naszych starciach to ja wychodziłem z nich zwycięsko! Tym razem nie będzie inaczen bo po między nami jest taka sama wielka przepaść jaka była nie zniwelowałeś z niej nawet centymetrów nadal możesz do mnie mówić "maestro". W sumie chyba powinieneś zacząć Bo w końcu do lepszych należy się szacunek, lecz Ty jesteś strasznie niepojętnym człowiekiem nie rozumiesz najprostszych słów, a w końcu nie jesteś już dzieckiem, chociaż Twoje zachowanie na co innego wskazuje. Jak całego tego Twojego zwierzyńca, a jeden członek chyba gdzieś utknął... Tak Joey o Tobie mowa! Jednak, że Ty mnie mało interesujesz nie będę sobie strzępił języka na daremno. Skoro jednak moje słowa Cię bawią to może dotrą do Ciebie słowa tej osoby...

 

[ Miz wyciąga coś z torby, a jest to jakiś czerwony kawałek materiału, Miz go podnosi, zakłada na siebie, OMG! To Calgary Kid! ]



Tak, Calgary Kid powraca! Johnny, Johnny Nitro wrestler, który ostatni traci swój honor, On nigdy nie mógłby założyć maski bo nie jest tego godzien i nigdy nie będzie, maska ma oznaczać honor, a noszący ją jest wielkim sprawiedliwym i honorowym człowiekiem, który ma to czego nie mają inni ma wielką moc! Ty jej nie masz to ja Calgary Kid jestem prawdziwym honorowym człowiekiem, godnym maski!

 

[ Miz wybucha śmiechem! Po czym ściąga maskę ]



Kolego, dotarło to do Ciebie? Na CrashDay pokarzę Ci coś czym jest klasa, której Ty nie posiadasz, a przy okazji po raz kolejny Cię upokorzę. Beacuse Im Unified Tag Team Champion And Im Awesoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooome!
  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

103tyra.png

[ Wade spaceruje po korytarzu , chwilkę pózniej podchodzi do dziennikarza i rozmawia z nim. Chwilę pózniej udaje się z nim do swej szatni. W środku dziennikarz włącza kamere i Wade zaczyna mówic. ]



 

Witał się nie będe bo nie ma z kim , a jedyną osobą wartą uwagi jestem ja Wade Barrett. Dobra, nie będę owijał w bawełne i od razu przejde do sedna sprawy. Dzisiaj wchodząc do swej szatni z drzwi zdarłem kartke z napisem : "Wade is bitch" jeśli niektórzy nie wiedzą kto za tym stoi to ja im oznajmie. Kartkę te przyczepił krasnal ogrodowy Rey Mysterio. Szczerze mówiąc ten mały Chihuahua jest odważy że śmie ze mną zadzierac. Może w skrócie przybliże wam postac tego kurdupla. Ok, Rey Mysterio największa porażka WWE. Miał tam wielu fanów, którzy się od niego zbytnio nie różnili gdyż są oni tam samo durni, beznadziejni i nie potrzebni jak Ryjek. Jedna kwestia mnie do tej pory irytuje... was zresztą pewnie też!? W jaki sposób ten pajac w zaciasnej masce znalazł się w WCE? Nawet nie będe tego komentował bo szkoda słów i mojego cennego czasu. Oprócz kartki na moich dzwiach, Rey wypowiedział się o mnie i to powienien byc dla niego zaszczyt. Stwierdził że jestem durnym bucem który jest mocny w gębie, to fakt ale powiedział też że mam kiepską wręcz fatalną technikę oczywiście nie mogę się z tym zgodzic. Technike mam wspaniałą i Rey mi jej zazdrości zresztą jak każdy inny zawodnik federacji WCE. Krasnal obrał mnie na swój pierwszy cel i chce mnie za wszelką cene zniszczyc hahahaha... ale będzie wrecz odwrotnie to ja go zniszcze. Słowa które Chihuahua rzuca w mą stronę nie dotykają mnie wręcz są dla mnie motywacją, bo mam mocną psychikę i tak łatwo mu ze mną nie będzie. Na koniec swej krótkiej wypowiedzi Rey wyzwał mnie na pojedynek na najbliższym CrashDay i ja akceptuje to wyzwanie bo chcę innym wrestlerom pokazac co pan Wade Barrett robi ze śmieciami. Dobra to będzie na tyle bo musze dziś jeszcze skoczyc na siłke i odwdzięczyc się "maluchowi" za kartke na mych dzwiach.



[ Barrett wyłącz kamere i udaje się w kierunku szatni Reya Mysterio aby ją zdemolowac. ]

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Robbie-E-and-Cookie.jpg

Pod budynek WCE podjeżdża sportowe auto, już z dala słychać głośno grającą muzykę

 

 



 

Z auta wysiada kobieta i mężczyzna, słonce uniemożliwia rozpoznanie tych osób, dopiero po chwili okazuje się że to Robbe E i Coockie, kamerzysta podbiega do nich, Robbie E zaczyna mówić.

 

O Tak Coocie, widzisz to, widzisz to co ja?? kolejne miejsce gdzie można zdrowo poszaleć, i do tego gdzie nam zapłacą za to że jesteśmy tacy jacy jesteśmy, a jesteśmy oczywiście najlepsi. Za chwilę podpiszemy kontrakt z WCE, jesli chcecie się czegoś dowiedzieć, to poczekajcie tutaj. nie wiem ile mi zajmnie wypisywanie tych formalności, a jeśli nie chcesz niczego się dowiedzieć o największym debeściaku który już wkrótce zawładnie WCE to spadaj

 

Robbie E zakłada słuchawki z mp4 na uszy, uruchamia sprzęt i wchodzi do budynku.... Mineło parę godzin... Pod budynkiem WCE zebrała się mała grupka dziennikarzy oczekujących powrotu Robbiego i Coockie... Gdy już w końcu wychodzą dziennikarze zasypują ich pytaniami

 

No więc tak podpisałem kontrakt na 2 lata. co ważniejsze trafiłem do rosteru CrashDay, co moge o nim powiedzieć hmm... Prócz tego że jest tam ostatnio podobno bardzo nudno nie mogę powiedzieć nic więcej, bo po prostu nie zdążyłem się zapoznać z moimi nowymi "kolegami". Lecz dostałem bardzo ważne zadanie zniszczenia wszystkich sztywniaków którzy nie potrafią się mawić, na początek kazano mi się zająć tą wielką kupa sadła... Mark Henry bo o nim mowa, zaniża baaaardzo poziom mojego brandu, a do tego ponoć jest strasznie drętwy, nie imrezuje, nie bierze z życia niczego, prócz hamgurgerów i frytek w Mc Donaldzie... Mark, popatrz na siebie wyglądasz jak beczka tłuszczu z nogami, rękoma, i jakąś kupą sierści zamiast twarzy, do tego jesteś w stajni z kolesiami z którymi można żyć z tego co wiem i oglądałem w TV, mowa o Nitro oraz Mercurym... Ci goście wiedzą jak się zabawic, i wyglądają prawie tak dobrze jak ja, a ty Mark jak wyglądasz?? Masz taki kaloryferek jak ja??

 

Robbie Pokazuje swój umięśniony brzuch[/b ]

 

Potrafisz bujać się cała noc na parkiecie, wyrywać takie laski jak ja wyrywam?? Najlepszy przykład to Coockie, poznałem ją w Polce na Maydeyu.. co tacy zdziwieni, tam gdzie jest impreza jest też Robbie E and my Dude Cookie. Potrafisz tyle co ja?? no przyznaj się grubasku, potrafisz?? No właśnie nie potrafisz bo jesteś na to wszystko za gruby, za bardzo owłosiony, i za bardzo ci napier@%&a z pod pachy. Więc czekam na twoją odpowiedź Tłuścioszku. A teraz kończymy już w mieście jest ponoć świetna dyskoteka, czas zobaczyć czy to prawda... Nara... PARTY MUST GO ON[/b]

Robbie E & Coockie wsiadają do wozu, właczają CD i odjeżdżają z piskiem opon

 

Jak na pierwszy post chyba wystarczy

sig.png

  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE-Smackdown-5th-of-March-2010-edge-10766583-418-453.jpg

 

Zaskoczeni...? Niedowierzacie własnym oczom...? Wasze zmysły nie zawodzą. To co widzicie to prawda. "Rated R Superstar" zaszczycił CrashDay swoją obecnością! Właśnie tak. Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad opuszczeniem Showtime. Głównym powodem mojego odejścia była jedna osoba. Stephanie McMahon. Wielka, niezastąpiona Stephanie. Jeszcze kiedy Showtime należało dla Flaira, wszystko się jakoś układało a teraz? Fakt, Crashday to również nie jest raj, ale moja obecność uzdrowi ten roster. Poza tym general managerem tego brandu jest mój stary znajomy Bret Hart, którego dażę wielkim szacunkiem. Poza tym kanadyjczyk z kanadyjczykiem zawsze się dogada. Doskonałym dowodem na zgodność tego powiedzenia z prawdą jest ostatnie show, a zarazem mój debiut w tym brandzie. Na ostatnim CrashDay mieliście zaszczyt ujrzeć perfekcje. Mieliście zaszczyt ujrzeć w akcji najlepszy tag team w historii wrestlingu - Edge & Christian. Mój stary przyjaciel Christian również przekonywał mnie do przejścia do tego brandu i ostatecznie dałem się przekonać. Nic mnie nie trzymało na złotym show, szczególnie po tym jak zostałem zaatakowany na Apocalypsis i straciłem szasne na obrone mojego pasa mistrzowskiego, jednak wcale nie żałuje. Tutaj otwierają się przede mną nowe, lepsze perspektywy. Na ostatnim CrashDay wraz z Christianem pokonaliśmy Batiste i Daniela Bryana. Obydwaj z nich poczuli jak bolesny potrafi być mój spear. To całe destination to jakiś żart, prawda? To przed nimi cały roster trzęsie portkami? Żałosne. To wy uważacie się za siłe tego brandu? Może i byliście główną siłą dopóki nie pojawiłem się ja. Fani oszaleli, kiedy usłyszeli "Metalingus" i kiedy zobaczyli mnie na rampie. Później były już tylko chanty...spear...spear...spear! Nie mogłem ich zawieść. Inaczej...nie mogłem zawieść samego siebie. U konkurencji nie było osoby, która nie obawiałaby się mnie i mojego zabójczego ruchu. Spear dopadnie każdego. Mniejsza, skupmy się na obecnej sytuacji na crashday. Taaa...Christian...jesteś mistrzem federacji. Ten pas należał ci się od czasu kiedy tylko tu przyszedłeś, dude. Nikt nie zasługuje na niego tak jak ty. Oczywiście nie mam zamiaru przeszkadzać ci w obronie WCE Championship, a już na pewno nie będę starał się zabrać ci twojego dziedzictwa. Wiem jak bardzo pracowałeś na ten pas, wiem ile czasu poświęciłeś na wrócenie do formy po kontuzji. Tak jak dawniej, tak i teraz masz we mnie wsparcie. Teraz nie jesteś sam, dude. Niepokoi mnie coś zupełnie innego. Posiadacz Continental Championship. Daniel Bryan...koleś, którego odliczyłem na ostatnim show. Koleś, który jest uważany za jednego z najlepszych techników w świecie wrestlingu. To mnie nie przekonuje. Pas continental traci na wartości, kiedy jest w posiadaniu kogoś takiego jak Bryan. Ten koleś nie jest dobrym mistrzem. Jest tutaj wielu gości, którzy zasługują na ten pas dużo bardziej niż on. Wśród tych gości jestem ja. Jako, że mój dude Christian jest posiadaczem WCE Championship obieram inny cel. Dokładnie tak...Continental Championship. Daniel zauważyłem, że masz tu całkiem sporo konkurentów. Mistico, Nitro, Shelley...oni wszyscy wymiękają przy mnie. Żaden z nich nie dorównuje mi umiejętnościami ani charyzmą. Jestem żywą legendą wrestlingu. Od małego interesowałem się wrestlingiem i robiłem wszystko żeby móc nazwać się gwiazdą tego sportu. Teraz z czystym sumieniem mogę określić się tym mianem. Odnosiłem sukcesy w każdej federacji w jakiej walczyłem, a walczyłem w wielu...tylko nieliczni mogą się pochwalić podobnymi osiągnięciami do moich. Jestem dziesięciokrotnym mistrzem świata. Dziesięciokrotnym. To niezły wynik, co? Fakt on może się jeszcze poprawić, ale jeszcze nie teraz. Daniel pokonałeś Jeffa Hardy'ego, pokonałeś Mistico, walczyłeś w wielu niezależnych federacjach, ale jeszcze nigdy nie stanąłeś w ringu z kimś takim jak ja. Racja, mieliśmy okazje walczyć u konkurencji...wróć...to nie była walka. Prawdziwa walka jest tylko tutaj, w tej federacji. Prędzej czy później trafimy na siebie, i możesz być pewien, że nie wyjdziesz cało z tego starcia. Mam nadzieje, że polubiłeś ból wywołany moim spearem...? Tak byłoby dla ciebie lepiej, gdyż od dziś będziesz obawiał się samego słowa...Spear...Spear...Spear...właśnie tak, Bryan. Mam jedną niezawodną broń...taką, której ty nigdy nie będziesz miał. Tą bronią jest...spear. Niedługo będziesz przeklinał dzień, w którym "Rated R Superstar" dołączył do resteru CrashDay. Jesteś zadowolony ze swojej ostatniej walki na Apocalypsis? Wydaje ci sie, że stworzyłeś niezapomniane show...? Jesteś w błędzie. Jeśli myślisz, że twoja walka z Nitro była niezła...widać, że nie wiesz o czym mówisz. Widzisz chłopie...to ja jestem mistrzem tego rodzaju walk. To ja stworzyłem Tables & Ladders and Chairs match. Ja i mój stary kumpel Christian. To my jesteśmy prekursorami tego rodzaju walk. Chyba nie muszę przypominać naszych walk z tą stypulacją...? Na pewno nie. Każdy szanujący się fan wrestlingu zna historie TLC. A tą historie tworzył duet Edge & Christian. Nie powinieneś lekceważyć mojego ostrzeżenia Bryan. Być może teraz jestem spokojny, ale każdy wie, że jeśli chcę coś osiągnąć potrafie zamienić życie osób, które stają mi na drodze w koszmar...jeśli będziesz sprawiał problemy i stawał mi na drodze...nie ręcze za siebie. Stosuj się do moich rad i ostrzeżeń Daniel bo inaczej skończysz jak niektórzy moi rywale, który dostawali drgawek kiedy tylko mnie zobaczyli. Niektórzy nawet nie spali po nocach, gdyż widzieli mnie i słyszeli...spear...spear...spear! To jest jak obsesja. Jeśli opanujesz psychike swojego przeciwnika nie będziesz miał już najmniejszych problemów z resztą. Reszta będzie tylko formalnością. Jeszcze kilka słów do mojego rywala na następne CrashDay...Batista...ostatnio oberwał za ciebie twój koleżka, ale teraz...teraz ty również poznasz ból wywołany przez Spear. Szykuj się, Dave...Ty i Ja...następne CrashDay...Czas już na mnie. Mam jednak przeczucie, że niedługo znów sie spotkamy...

 

Edge zakłada ciemne okulary i wychodzi z locker roomu...widok z kamery urywa się...

  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batista2bypsddreamsjimm.png

 

[ Kamera jest umiejscowiona w pokoju, nagle z ciemni wyjawia się postać w okularach... tak to Batista! ]

 

Ostatnio wiele dzieje się w tej federacji. Dużo rzeczy staje na mojej głowie. Wszystko zakola swój krąg wokół mnie. Staję się epicentrum akcji. Syndromem znakomitego show, ale… czy to coś znaczy? Czy to coś zmienia? Czy to coś robi niszczycielowi, jakim bez wątpienia jestem? Czy jest obecnie ktoś kto może mi zagrozić i odebrać miano dominatiora? Nie… nie ma mowy. Moje ostatnie porażki to co najwyżej lekkie podłamanie, coś co dopada każdego. Coś co w moim przypadku już się kończy. Kryzys… który niebawem dopadnie mojego kolejnego oponeneta! Do niedorajd będących na tym samym brandzie co ja dołączy… Edge! Człowiek, a raczej błazen pokroju Christiana, jednak to nie teraz tu jest najważniejsze! Teraz liczy się jedno! WCE Championship!

 

[ Batista jest bardzo zdenerwowany, zdejmuje okulary, siada na krześle i mówi dalej... ]

 

Rozpad Destination? Może i był możliwy do uniknięcia, ale po co? Po co wychodzić w cieniu mając na sumieniu złych reprezentantów własnego imienia? Po co przejmować się innymi, gdy jest się zwierzakiem? Ja mogę wszystko! Mogę zniszczyć co tylko ze chcę, teraz nie obchodzą mnie losy innych zawodników. Teraz liczę się tylko ja i mistrzostwo WCE, które zostało mi wyrwane przez Kennedy’ego. Jak widać długa przygoda w wrestlingu nie nauczyła jego co to honor i walka fair play. Zniszczyłbym Christiana na oczach milionów, gdyby nie ten dupek! Nie pozwoliłbym sobie na kolejną przeszkodę w celu… jednak… to już przeszłość. Z pewnością ją już się nie będę zajmował. Ken jeszcze pożałuje, że postąpił do takiego stopnia nagannie. Teraz nie mam zamiaru do tego wracać. Teraz nie będę się przejmował kimś, bądź raczej czymś co nie ma dla mnie większego znaczenia. Teraz najnormalniej na świecie mam zamiar pokazać kto tu naprawdę rządzi i godnie będzie reprezentował federację nosząc jej główny pas na ramieniu! Nie, nie… to nie będzie już nudny Christian! To nie będzie żaden z innych durnych zawodników WCE… to będę ja! Batista! Pokażę, a zarazem odegram się na Edge’u że to ja jestem niszczycielem. Że jestem jedyną osobą, która w ogóle może myśleć o nabraniu na cel czegoś czym jest WCE Championship! Kto jest zaskoczony nadejściem Edge’a? Z pewnością nie ja! Nie mam zamiaru się tym przejmować, jednakże jest to ktoś kto ostatnio ze mną zadarł, ktoś kto wszedł na złą drogę, którą użytkuję ja! Jak widać nasza gwiazdka, jeszcze nie wie, że popełniła błąd przybywając tutaj, gdzie dzielę ja! Tutaj gdzie mogę pokazać swoją nieograniczoną moc! Ktoś tu nie jest świadom tego, że nie jestem bezpiecznym człowiekiem! Teraz Edge, to ja tobie pokażę co to jest ból. Teraz to ty zaznasz czegoś, co wielu innych zaznało wcześniej. Już nie będziesz się dziwował, jak on to robi? Jak jest zdolny do niszczenia swoich rywali w takim stopniu? Taki właśnie jestem. Nie ty jeden jesteś tutaj oportunistą! Nie ty jeden zawsze chce pokazać multum swoich umiejętności. Jednak pamiętaj Edge! Żeby je pokazać trzeba je posiadać. Nie wystarczy mieć zdolności aktorskie i cyrkowe, żeby być kimś w tym świecie. Ten biznes należy do takich jak ja. Do ludzi, którzy nie boją się niczego, zniszczą wszystko i wszystkich, aby osiągnąć dany im cel. Moim jest WCE Championship i pokazanie Christianowi, kto jest godnym mistrzem! Ty mi w tym przeszkadzasz, ale po następnym CrashDay to już nie będzie miało znaczenia. Ja ciebie zniszczę, a ty zejdziesz mi z drogi tak jak inne pachołki. Ze mną nie ma przelewek! Ja nie odpuszczam, nie pozwolę na to, aby ktoś kto naruszył moje pragnienia, zachował uśmiech na twarzy oraz dobre imię! To tyczy się zarówno ciebie, jak i Christiana. Teraz już jednak wszystko rozumiem. Christian przyciągnął ciebie do tego brandu, aby się zasłonić. Bał się mnie i chciał kogoś kto potrafi mieć na głowie tylko jedną akcję. Kogoś kto nie jest zrównoważony psychicznie i obojętne mu że zawsze będzie ode mnie dostawał manto. Nie myśl, że to ty zniszczyłeś Destination. To już jest twoje brudne złudzenie, tak naprawdę głównie zniszczyła to myśl o tym, aby każdy martwił się o swoją dupę. Nie mam już zamiaru zajmować się Bryanem oraz Mizem, o Kurcie nie wspomnę. Teraz gdy nie mam już z nimi z tyczności, są jak dla mnie zwykłymi ofiarami losu, które wykorzystałem do własnych celów. W końcu to nie ta dwójka sama osiągnęła coś czym są pasy tag team. Ale to już było… teraz nastają nowe czasy. Mam cel poboczny, który zrealizuję na następnym CrashDay. Edge? Jesteś gotów na skopanie tyłka?! Tym razem dostaniesz i mam nadzieję, że ten marny Christian nie włączy się do walki. Będzie kolejnym idiotą, który pokaże że nie zna honoru i sam nie chciałby odbyć czystej walki, a w moim wykonaniu zniszczenia! Praca Christiana nad obroną pasa okaże się być żmudną, kiedy to ja stanę na narożniku i będę cieszył się ze zdobycia pasa WCE! Już niebawem, bo na No Rules wszyscy ujrzą nowego mistrza federacji! Destroyera Batistę! Jeżeli naprawdę myślicie, że stypulacja TLC nie jest dla mnie dobrą, to się mylicie. Tylko pomyśl Christian, co tobie da te skakanie, skoro gdy tylko dostanę cię w swoje ręce to złamię tobą co tylko mi do głowy przyjdzie. Te stoły, drabiny będą tylko dla pokazu, prawdziwe show wykonam ja! Przypinając cię, a potem wykorzystując krzesło… do czego? A żeby spokojnie usiąść z pasem mistrzowskim i pomyśleć, jakie to mnie kokosy czekają! Jak to ty sturlasz się w dół, będziesz kolejnym marnym osobnikiem na CrashDay. Jednak pierw przyjdzie pora na tego twojego koleszke. Edge, zapewniam, iż pokonam ciebie na następnym gali. Sposób w jaki to zrobię będzie dla ciebie odczuwalny, zapewne przez długi… długi… okres! Tak to jest gdy się zadziera ze mną! Christian, ty również się o tym przekonasz. Apocalypsis to był dopiero początek, teraz zacznie się batalia! I ja mam zamiar ja wygrać, ja mam zamiar wyjść z niej zwycięzko… z pasem WCE na ramieniu!

 

[ Batista wychodzi z pokoju... okazuje się że jest na imprezie, więc czas ją zacząć! ]

  • Posty:  44
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

21eb3b8.jpg

 

[Mysterio stoi przed drzwiami do szatni Wade’a Barrett’a ]

Ehh, nie mam sił już do tego angielskiego gnoja . Odgraża się się jak małe dziecko , ale on cały czas nie może zrozumieć ,że robi z siebie pośmiewisko . Dziś na CrashDay nazwał się zwycięzcą , a ja od razu pomyślałem sobie iż jest zwycięzcą na największego głupka w swoim równie idiotycznym kraju . Następnie mnie nazwał zerem , ten tekst bardzo mnie rozbawił lecz nie chciałem tego okazywać na wizji . Jednak , że w moim kraju jest pewne przysłowie , a brzmi ono tak : ‘’Od zera do bohatera ‘’ . I właśnie ja taką historię przeszedłem , ale nie licznym się taka rzecz udaję . Tak więc widzisz Wade teraz jestem bohaterem mojego narodu –Meksyku jak i całej Ameryki ! A ty kim jesteś ? Odpowiem Ci na to pytanie jesteś clownem w swoim kraju ,a tu w USA wszyscy naśmiewają się z twojej fryzury . Wyglądasz jakby Cię na szampon do włosów nie stać ale co ja mówię przecież tak jest . Wyglądasz jak menel z tłustymi włosami i zapadniętą klatką piersiową. Dzieci są lepiej zbudowane od Ciebie . Uważasz się za zwycięzce i super bohatera , a twoja siła jest marna . Swego finisher’a nie wykonałbyś na Marku Henrym , ponieważ jesteś za słaby . Śmieszy mnie ta sprawa i to bardzo . Czekaj ! A ty nie zostałeś przyjęty do WCE żeby kible szorować . Tak ,oczywiście jak ja mogłem na to wcześniej nie wpaść . Jednak nie dziwię się bo przecież to jedyna rzecz do jakiej się nadajesz no i może zaspokajanie starszych pań . Haha , chodź wątpię żebyś nawet im się spodobał . Teraz Wade posłuchaj mnie uważnie . Zerwiesz sam kontrakt z WCE i wrócisz do swojego marnego narodu albo ja Cię tak zgnoję i zniszczę , że każdy o tobie zapomni i odbiorą Ci obywatelstwo Anglii . Chodź dziwię się , że jeszcze tego nie zrobili . Takich pozerów jak ty powinni zsyłać na Sybir . Tam byś się nauczył pokory i respektu. Haha , co ja mówię najpierw musiałbyś tam przetrwać na tym ku*ewskim mrozie . Z mojej strony na dzisiaj to tyle . Żegnajcie !

  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

codyrhodes.jpg

Do rosteru Crashday dołączył właśnie Dashnig Cody Rhodes! Przyszedłem dominować i pokazać tym idiotom którzy są na galach WCE na widowni i tym którzy oglądają je w telewizji, że tylko nie ograniczeni fanami mogą być wspaniałymi wrestlerami i wiele osiągnąć. To ja jestem najlepszy i to ja zdobędę ten wasz pas WCE! Jest tu mój przyjaciel Robbie E. Robbie co powiesz na tag team? Dwaj najlepsi wrestlerzy WCE łączą siły i zdobywają pasy tag team. Czy to nie byłoby wspaniałe Dashing Cody Rhodes i no oczywiście nie Dashing ale wiele nie brakuje Robbie E. Przemyśl to. To świetna okazja na założenie najlepszego tag teamu w całej historii wrestlingu. Dobra przejdźmy do tych których nie szanuje i uważam za debili. Po pierwsze Ryj Misteryo. Żałosna podróba luchadora kochany przez publiczność i przez to ograniczony Ryj Misteryo. Nic nie potrafisz w ringu, nawet przy micku jesteś słaby. Nic nie umiesz i załapałeś się do WCE dlatego żeby zarobić na zarząd. Człowieku daj sobie spokój i nie zaczynaj z Wadem on też jest ne za dobry ale potrafi więcej od ciebie. Szczerze to ty bardziej pasujesz do tego drugiego brandu jakoś nie widzę cie jako zawodnika Crashday, a Showtime pasujesz tam są same takie ofiary losu jak ty. Dalej pomówię o Wade'zie Barre'cie myślisz że jesteś najlepszy? Nie można być najlepszy nie będąc najpiękniejszy tylko ja łączę talent z zdumiewającą urodą ty nie masz ani tego ani tego jesteś żałosny i wiesz co zgadzam się z Ryjem "Barrett is bitch". Obaj jesteście żałośni i obaj nic nie osiągnięcie, ponieważ nie macie talentu ani urody. Jesteście zapychaczami rosteru i nic nie osiągniecie oprócz wiecznej joberki i tak będzie w każdej federacji, wszędzie po prostu zawsze będziecie najgorsi. Ale zawsze ktoś musi jobować. Powrócę do tag teamu. Robbie E co powiesz na nazwę Dashing Shore? Pasuje do nas obu i podkreśla naszą wyższość bo to my zdominujemy tę fedracje i zdobędziemy pasy tag team. Możemy pokonać Rudos i tych MNM czy jakoś tak. To my będziemy trzymać te pasy i to my będziemy ich bronić.

  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

danielbryan12.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!

[Daniela możemy zobaczyć na korytarzem przed szatnią Batisty. Daniel staje naprzeciw, pluje na drzwi Batisty po czym odchodzi w stronę swojej szatni. Zauważa kamerzystę i zaczyna zdenerwowany mówić do kamery.]



 

Co ty sobie myślisz zwierzaku?! Ty śmiałeś dotykać mnie? Ty?! Myślisz że kim jesteś? liderem Destination? Hahaha, bardzo śmieszne. Nie zasługujesz na miano lidera, nigdy na to nie zasługiwałeś i już nigdy nie będziesz liderem!!! Ale nie będę od razu marnował czasu na takiego śmiecia jak Ty. Przejdźmy do pały w WCE, nie, nie mówię teraz o Batiście tylko o Nitro. Kolejny osobnik które odważył się zadrzeć ze mną. I pojawiła się gwiazda, po tak długim czasie ale jednak. No szkoda że tak późno się pojawiłeś, miałem nadzieję że przez ten czas wymyślisz coś ciekawszego, a tutaj znów powtarzanie się z twojej strony. Znów jedno i to samo, szkoda gadać... No trudno to już tylko Ty, nic nie można na to poradzić. Tak zostałeś spłodzony co na pewno było błędem dla twoich rodziców. Gdyby cofnęli czas to na pewno poszliby wtedy do apteki, aby się zabezpieczyć przed tobą, bo uwierz mi - Na pewno nie chcieli wychowywać takiego nieudacznika. Ale nasz nieudacznik wyszedł chyba z siebie, ponieważ zadarłeś między innymi z Danielem Bryanem. Ale to wydarzenie tylko potwierdza twoje upośledzenie umysłowe i bark wyobraźni. Przypominacie sobie ostatnie CrashDay? Mieliśmy okazję widzieć walkę Miz i Angle vs MNM o pasy tag teamu. No i co? Mieliście walkę którą chcieliście tak bardzo, ale chyba nic się nie zmieniło? Pasy nadal w rękach Miz'a i Angle? Tak? No a jak inaczej, w ogóle nie wiem co MNM sobie myślało wyzywając Miz'a i Angle do walki o pasy. Szkoda gadać i żal mi takich ludzi, ponieważ nie zdają oni sobie sprawy co to na prawdę wrestling i kto zasługuje na pasy, a przynajmniej w tej federacji, gdzie pasy posiadają tylko najlepsi, więc dlatego Batista ty przegrałeś walkę o pas WCE i właśnie teraz mogę ci to powiedzieć prosto w twarz. Przybliż ten swój ryj do kamery to ci powiem prosto w ryj! Już?! To słuchaj. Jestem dumny z tego że przegrałeś walkę z Christianem o główny pas federacji. Zakapowałeś? Zrozumiałeś? Znając ciebie Batista to nie, ale nie będę się powtarzał tylko po prostu sobie przewiń moją wypowiedź i przesłuchaj kilkakrotnie tego urywka. Nitro... Wspomniałeś coś że kiedyś tam, gdzie nikt ni8e pamięta byłeś mistrzem wagi ciężkiej w WCE. To było kiedyś, jak to się mówi dawno i nie prawda i właśnie tak teraz jest. WCE po prostu wstydzi się tego że miałeś kiedyś w swoich rękach pas wagi ciężkiej i na pewno już nigdy WCE nie popełni takiego błędu i już nigdy nie będziesz posiadaczem żadnego pasa, na pewno nie tutaj!!! Straciłeś szansę na pas kontynentalny, więc czego ty tutaj szukasz więcej? Prezentu ze strony WCE? Ale będzie prezent... Postaram się o to, a jednym prezentem jaki możesz spotkać tutaj w WCE to ładnie zapakowane przeze mnie zwolnienie z federacji. Jak chcesz mogę ci to załatwić i jak będę chciał to mogę to załatwić w każdym momencie. Ale myślę że WCE chce ciebie jeszcze trochę potrzymać dla oglądalności naszych gal, ale dlaczego ty masz niby wpływać na oglądalność? Już Ci to kiedyś mówiłem, bo jak będziesz walczył to na pewno będziesz otrzymywał niezły wpier#$l A jest wpie#$%l to jest duża oglądalność. A poza tym, że będziesz dostawał w czasie każdej twojej walki i na koniec gdy znudzi się przeciwnikowi katowanie ciebie przegrasz walkę, bo innego wyjścia nie ma. Jest jeszcze jedna kwestia dlaczego WCE ma ciebie trzymać w federacji. Zadarłeś z Angle, Miz'em i mną więc musimy to zakończyć, a po co ciebie zwalniać jak będziesz musiał sam opuścić sam federacje, ponieważ nie będziesz miał sił aby walczyć i wejść na ring. Będzie lęk, koszmary w nocy i wszystko co może być najgorszym utrudnieniem w życiu. Ale kurde mam jedno pytanie w twoją stronę Johnny? Co z czekoladką z MNM? Coś nam chłopak ucichł, odszedł? Stracił wiarę w siebie, gdy za niego wyzwałeś mnie do walki o pas kontynentalny? Pas...

[Daniel zatrzymuje się przy swojej szatni, otwiera drzwi, wchodzi do szatni z kamerzystą i zaczyna mówić zdenerwowanym głosem]

Właśnie pas... Mój pas... MÓJ PAS KONTYNENTALNY!!! Edge przesadziłeś... Co ty sobie wyobrażasz? Myślisz że zawitałeś na CrashDay to możesz wszystko? Jesteś po prostu kolejnym wypierdkiem w WCE tak jak Johnny, Mark i reszta całego WCE... Jedynie Miz i Angle jakoś ratują tę federacje ale reszta to szkoda gadać...

[Nagle Daniel włącza laptopa, spogląda i widzi że Edge nagrał swoją wypowiedź. Ogląda ją i jest bardzo wściekły. Lecz po chwili opanowuje się i odpowiada na jego wypowiedź.]

O kto tutaj nam się odezwał? O wilku mowa jak to się mówi, co nie? Zawitał na Edge do federacji i nagle zachciało mu się walczyć o pas... Nie za dużo sobie myślisz Edżku? Uważasz się za lepszego od Mistico, Nitro, Shelley? Jesteś tylko kolejnym zawodnikiem, który zalicza się właśnie do tej wymienionej przez ciebie trójki. Edge, Edge, Edge... Twój wiek już nie pozwala za bardzo na stoczenie ze mną walki... Daniel Bryan wymaga od przeciwnika siły i szybkości i a Ty, tak jak Mistico, Nitro, Shelley tych cech na pewno nie posiadacie. No nie oszukuj się, po prostu jesteś już dziadziusiem który w świecie wrestlingu zrobił wiele ale trzeba sobie kiedyś powiedzieć dość. Ja wiem że w twojej wypowiedzi opowiadałeś jak to się tobie śniło gdy za duzo przed snem zjadłeś, że ludzie ciebie tak kochają i takie tam... Dobrze to powiedziałeś... Ty i twój stary kumpel Christian... Dwóch staruchów na szycie WCE... No czy ot nie brzmi śmiesznie? Wręcz bardzo śmiesznie? Byłby to wstyd dla federacji żeby dwóch spróchniałych dziadków dominowało w WCE, ja nazywam się Daniel Bryan i jestem mistrzem kontynentalnym... A Ty Edge, to co zrobiłeś na CrashDay było dowodem twojego tchórzostwa i oznaką lęku przed moją osobą. Gdybyś na prawdę czuł się mistrzem to wyzwałbyś mnie do walki na ostatnim CrashDay, a nie zabierając mój pas do siebie i uciekanie z nim aby Daniel Bryan nie mógł ciebie dorwać. No trudno taki to ty już jesteś i chyba taki pozostaniesz, a gdy taki pozostaniesz to możesz pożegnać się z WCE. My tutaj w WCE nie potrzebujemy takich zawodników jak Ty, ponieważ ta federacja jest dla najlepszych z najlepszych, czyli na pewno nie dla ciebie. Trudno taki jest twój los i taki na zawsze pozostanie, a ja tego na pewno dopilnuję. Zadarłeś z prawdziwym mistrzem w tej federacji i musisz ponieść tego koszty. Jeżeli chcesz dołączyć do grona zawodników którzy wylecieli przeze mnie z tej federacji to kontynuuj, wszyscy się pośmiejemy, co? Gala PPV No Rules zbliża się wielkimi krokami w naszą stronę co oznacza że Daniel Bryan żąda walki na tej gali i ma to być walka o coś ogromnego!

[Nagle laptop Daniela oznajmia że ktoś nagrał przemowę, patrzy i okazuje się że nagrał ją Batista. Daniel jest zdenerwowany, ale postanawia jej nie słuchać. Zamyka laptopa i kontynuuje mowę]

Nie będą oglądał teraz tej żałosnej mordy... Mam już dość twojego ślinienia się i nigdy nie osiągniętej przez ciebie dominacji. Na pewno gadałeś cały czas że sobie nie dasz rady sam, że bez Destination zginiesz w WCE, no i w końcu przekonałeś się na własnej skórze że wrestling nie jest rzeczą dla ciebie. Nie każdy jest wybrańcem tak jak ja. Może i moje pierwsze początki tutaj w federacji nie były najlepsze, ale po czasie gdy już za klimatyzowałem się w tej federacji nastała era Daniel Bryana i czas gdy pas kontynentalny ma tylko jednego mistrza. Continental Champioship jest w rękach Daniela Bryana najdłużej w ciągu całej historii WCE. Oznacza to, że pas jest w rękach przeznaczonego właściciela i na zawsze przy nim pozostanie. A Ty Batista?! Ile razy już się starałeś o główny pas w federacji i co? Nie wykorzystałeś ani jednej szansy... No trudno, taki jest twój los i możesz dołączyć do Edga bo gracie na jednej częstotliwości... Albo Batista wiesz co? Zobaczę sobie co tam z siebie wyciągnąłeś...

[Daniel włącza laptopa, włącza wypowiedź Batisty, ogląda na przewijaniu. zatrzaskuje z całej siły laptopa, jest zdenerwowany i kontynuuje.]

No i spodziewałem się tej wypowiedzi po Tobie, jak najbardziej. Nic nowego nie zostało wypowiedziane. Ciągle tylko pieprzysz o tym że jakim ty byś był mistrzem i jak ty byś pokonał Christiana... To jest żałosne i to jest jedne słowo które może określić całą twoją osobę. Te twoje domaganie się o walkę której stawką ma być pas WCE... Gadaj sobie dalej i tak w środku umysłu, o ile go masz... Więc gdzieś mocno czujesz że i tak nigdy nie uda ci się zdobyć jakiegokolwiek pasa w WCE. A myślisz że niby dlaczego Destination się rozpadło?! Było nam po prostu wstyd że musimy znosić codziennie twój widok jako lidera Detsination. Było nam za ciebie wstyd, ponieważ najpotężniejsza grupa z takim czymś na czele, to nie mogło to pociągnąć za długo. Może i dominowaliśmy w WCE jakiś czas temu, ale to była głownie zasługo Miz'a, Angle i mnie. Ty nic nie zrobiłeś tylko co imprezę przychodziłeś naje$%^ny i tak dzień w dzień, a my musieliśmy działać, aby się to jakoś trzymało w kupie. Ale powiedzieliśmy dość, mieliśmy tego stanowczo dosyć. Miałeś nas za niewolników... A wiesz jaka jest prawa? Że każdy z nam mógłby pokonać ciebie bez problemów i tutaj właśnie odsłania mi się cała sytuacja gdy przyszedłeś do mnie z propozycją dołączenia Daniela Bryana do Destination. Gdy odszedł od nas Kennedy wtedy poczułeś się zagrożony z każdej strony i przekonywałeś ludzi do siebie, choć wiedziałeś że i tak każdy w każdym momencie może tobie wyrządzić niezłą krzywe. Wtedy poczułeś się porządnie zagrożony z mojej stronie po ataku całego WCE na ciebie. Poczułeś we mnie że mogę zniszczyć ciebie bezproblemowo i odważyłeś się... Daniel Bryan dołączył do Destination od razu eliminują Shad'a. I tak posuwaliśmy się coraz wyżej i wyżej, a Ty nic nie robiłeś tylko chlałeś i wyzywałeś Christiana z Kennedym. To było wszystko co potrafiłeś a gdy przyszło coś do czegoś to przegrywałeś. Trudno, pogódź się z tym że nie każdy ma los mistrza. Nie jesteś taki jak Ja, Miz czy Angle. Jesteś inny, jest gorszy i musisz się z tym pogodzić, a najlepiej nie trać swojego czasu i raz na zawsze pożegnaj się ze światem wrestlingu lub dołącz do Christiana i Edga i wybierzcie się razem do domu spokojnej starości. Wasz wiek jest w sam raz jak na ten ośrodek. Ale wracając jeszcze na chwilkę do ostatniego CrashDay i zakończenia... Wszyscy i tak wspaniale wiedzą dlaczego przegraliśmy... Wszyscy wspaniale wiedzą kto nawalił w czasie naszej walki i kto był najsłabszym zawodnikiem w ringu... Wszystko to co wypowiedziałem było skierowane w twoją osobę... Ale Ty na CD zrobiłeś tak jak to zawsze robiłeś. Zawsze gdy coś poszło nie tak, byłeś niemylącym się człowiekiem, chodzącą perfekcją... Wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego że zostałeś sam jak palec i nikt nie zamierza Tobie pomóc. Zobaczymy co z tego wyjdzie i czy w końcu dziecko poradzi sobie same, bo zawsze ktoś ci dupę ratował... Teraz wszystko obróciło się o 180 stopni i jestem pewien że sobie rady w dupie nie dasz. Teraz skończyło się zwalanie winy na nas, teraz będziesz sam cierpiał za twoje niedopatrzenia... Jestem bardzo zadowolony że w końcu te całe Destination z tobą na czele się rozpadło i na pewno Miz, Angle i Ja osiągniemy coś więcej bez twojej pomocy. Teraz wszystko przed nami i zobaczymy jak ci pójdzie. Mam nadzieję że zgnijesz i odejdziesz z WCE bo nie mam zamiaru oglądać takiej twarzy w WCE... Ty masz się z niszczyciela?! Jasne... Chyba w Simsach... No trudno, to co wymawiasz ostatnim czasem tylko wzmacnia myśl że jesteś nikim i nigdy kimś nie zostaniesz. Ale ja nie mam zamiaru użalać się nad takimi osobą mi jak Ty, to strata czasu. Już za niedługo Daniel Bryan będzie mógł nazywać się Dominator WCE!!!

[Daniel wychodzi z szatni i kieruje się w stronę parkingu. Wsiada do samochodu i odjeżdża z piskiem opon.]

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Robbie_E_02.png

 

Robbie E wraz z Coockie bawią się na jakiejś dyskotece, podchodzi do nich kamerzysta i prosi o wypowiedź

Jejku, czy wy jesteście wszędzie, nie można się już pobawić spokojnie Dude odpuść czasami, ale skoro już tu jesteś to poznaj mój świat, impreeeeezzzzzzkkaaaaa oooooo yeh, całe moje życie to jedna wielka impreza, jestem znany w każdej dyskotece w stanach, znam najlepszych DJ'ów na świecie, Tiesto grał ostatnio na moich urodzinach zupełnie za free, najlepsze laski sikają na mój widok, a zresztą co ja ci będę nawijał o moim życiu, sam widzisz że po prostu jest wspaniałe, fenomenalne, i po prostu niepowtarzalne, jestem przystojny, dobrze zbudowany, i świetnie ubrany, Wrestling to dla mnie kolejna rozrywka, w dodatku dobrze mi za tą zabawę płacą, więc czemu nie skorzystać w końcu za coś trzeba żyć, chociaż dyskoteki też mi płaca za to że tam przychodzę, lecz takie życie jakie ja prowadzę wymaga olbrzymich nakładów pieniędzy. Ale dość już mowa o mnie, zapoznałem się już z z ludźmi z którymi będę rywalizował, paru jest ok ale większość to totalni kretyni, i co najgorsze to oni trzymają pasy.... Czas to zmienić, lecz zacznijmy najpierw od czegoś milego... Cody Rhodes, syn legędy wrestlingu, były członek Legacy, człowiek który jest prawie tak przystojny jak ja... który po prostu jest DASHING ten człowiek zaproponował mi Tag Team.... porozmawiałem o tym z moją kumpelą Coockie i uznała że to dobry pomysł, ponieważ dywizja Tag Teamów w tej federacji strasznie kuleje, więc trzeba ją rozruszać, Lecz Cody nim to zrobimy... sprawdźmy się indywidualnie, poznajmy te ofiary losu które będą miały zaszczyt przebywać w tym samym ringu co my. co do nazwy to pasuje do nas idealnie więc jak najbardziej się zgadzam. już niebawem każdy człowiek w tym rosterze.... żle w całej federacji będzie wiedział że z Dashing Shoore się nie zadziera. Ok Dudes przejdźmy więc do ludzi trzymających pasy Tag Teamowe, to nie kto inny jak mistrz olimpijski z Atlanty Kurt Angle, oraz ktoś kto uważa że jest AWSOOOOOME... The Miz, jeden stary drugi głupi, dobrali się idealnie, z Kurtem miałem już styczność w TNA i powiem szczerze nic szczególnego, latał po zapleczu, chwalił się tym swoim medalem na prawo i lewo... lecz co on ma prócz tej błyskotki?? NIC, no może prócz starych nagrań, i paru potarganych strojów do zapasów. zresztą nie ważne. The Miz... wyszczekana imitacja wrestlera, farciarz jakich mało udało mu się nawet zdobyć WWE Championchip, tylko że przy moim X Devision Title to nic nie znacząca błyskotka, Lecz ok pojedźmy trochę dalej, jest tu też banda meksykańców zwących się Rudos, a raczej była ponieważ od jakiegoś czasu nie słychać o nich, Mistico tylko od czasu do czasu pojawia się w jakichś segmentach, lecz nie walczy, i walczył raczej nie będzie ponieważ się boi, kogo, czego tego nie wiem zresztą mało mnie to obchodzi, no i na koniec ludzie którzy zdają się być całkiem wporzo, mowa o MNM, nie pasuje ni tam tylko ten spaślak, lecz o nim już mówiłem, i nie będę się powtarzał bo nie warto. Jest jeszcze kilku ludzi o których jak na razie nie mam zdania, i dla ich bezpieczeństwa niech tak lepiej pozostanie. Ok ja z COOKS wracam na parkiet, chcecie to zamówcie coś sobie w barze na mój koszt, ale nie przeszkadzajcie mi już. Nara do kiedyś O O O O O DUDES



 

Robbie wraz z Coockie wraca na parkiet, wokół nich tańczą dziewczyny, Coockie nie jest raczej z tego powodu zadowolona
sig.png

  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

4q1zqo.png

[ Wade Barrett przemierza korytarz i w pewnym momencie wchodzi do kantorka. Bierze stamtąd kamere i udaje się z nią do swej szatni. W środku włącza ją i zaczyna mówic. ]





W ubiegłom sobote wypoczywałem w mojej szatni popijając piwko po wyczerpującym treningu i w pewnym momencie usłyszałem głos biegnący z za moich dzwi. Posłuchałem go troche i stwierdziłem że to ta Meksykańska suka Rey Mysterio , i wcale mnie to nie zdziwiło. Chihuahua ma ostanio ze mną na pieńku i myśli że tym swoim dogadywaniem wyprowadzi mnie z nerwów hehehe... Tydzien temu Ryjek zaproponował mi walkę na CrashDay która nie wypaliła no cóż, ale odbędzie się ona na następnym show i zapewne ją wygram a ten pies Rey nie będzie miał ze mną żadnych szans , i ja mu udowodnie kto jest myśliwym a kto zwierzyną . Na tym nie poprzestane , będę utrudniał mu każdy dzień pobytu w WCE i ten śmiec będzie miał tylko dwa wyjścia albo zmieni brand albo zwolni się i będzie czyścił toalety miejskie oraz po pewnym czasie lub nawet nie zrozumie że z panem Barrettem nie ma żartów. Dobra, dobra teraz mniej więcej opowiem co to "gówno na mym bucie" o mnie mówiło. My little friend Rey stwierdził że moja siła jest marna a swego finishera nie wykonał bym na tym grubasie Marku Henrym , niestety Rey myli się jak zawsze Wasteland wykonał bym nawet Big Show'owi a nawet swojej babci jak zaszła by taka potrzeba hmmmm.



[ Wrestler siada na krześle, uśmiecha się cwaniacko i zaczyna ponownie mówic. ]

 

To chyba będzie na tyle o tej "szmacie" którą za nie całe dwa tygodnie wyszoruje ring. Aha jeszcze coś... pewnie każdy zauważył że na CrashDay pojawił się Cody Rhodes, tylko po co?!

Dobra już wiem aby cały czas jobbowac i czyścic szatnie zwycięzcą taki jak ja. W czasie swej wypowiedzi Cody obraził mnie i wychwalał się jaki jest przystojny a to gówno prawda! Na koniec mam dwa, trzy zdania do zakomunikowania mu : Cody nie wtrącaj się w nie swoje sprawy i tak ogólnie to wyglądasz jak transwestyta z przypudrowanym noskiem i rozmazaną szminka hehe. Rey pewnie by się na Ciebie połakomił.



[ Barrett wyłącza kamerę , zakłada kurtkę i udaje się do pięcio gwiazdkowej restauracji na kolacje. ]

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

EdgePunk2.jpg

 

Daniel, Daniel, Daniel...widzę, że zabolało cię to, że pozowałem do zdjęć z twoim pasem, co? Racja, dude. To twój pas...jednak na No Rules to cacko będzie należeć do mnie. Czy jest ktoś kto w to wątpi? Chyba nie. Spójrz na mnie. Co widzisz? Mam wszystko czego potrzebuje prawdziwy mistrz. Jestem przystojny, utalentowany i przede wszystkim...mam to coś czego brakuje tobie. Racja Daniel, jesteś niezłym technikiem, ale nie masz za grosz charyzmy. Kiedy wypowiesz przy fanach CrashDay moje imie to ukazuje się im w myślach wysoki, przystojny, bezkonkurencyjny koleś, który jest materiałem na mistrza. Jednak gdy wypowiesz przy nich "Daniel Bryan"...omińmy ten temat. Bryan, miałeś swoje pięć minut, teraz czas na mnie. Prędzej czy później zdobędę Continental Championship i ty o tym wiesz. Powiedzmy sobie szczerze, nie możesz cały czas bronić Continental Title. Jesteś jak owca otoczona przez wilki. A najgroźniejszym z nich jestem ja. Jest jeszcze Mark Henry. Wielki Mark Henry, najsilniejszy człowiek świata. Tylko co z tego, że jest najsilniejszy? Warunki fizyczne nie grają tutaj żadnej roli co zresztą powinieneś wiedzieć najlepiej Daniel. Racja Mark jest groźny, ale powiedzmy sobie szczerze...nie ma najmniejszych szans w tej walce. Fatal 4 Way, tak? Jak narazie znamy tylko dwóch uczestników walki - ty oraz wyżej wspomniany world's strongest man, jednak to tylko oficjalne informacje. Zrobię wszystko żeby dołączyć do tej walki, słyszysz? Wszystko. A jeśli chcę coś osiągnąć to nie ma takiej rzeczy, która mogłaby mnie powstrzymać. Wiesz co, stary...zaniepokoiło mnie jedno, a mianowicie twoja głupota. Popełniłeś pierwszy a zarazem podstawowy błąd i nie wyciągnąłeś z tego konsekwencji...? Zlekceważyłeś mnie ostatnio, przegrałeś walkę i dalej nawet nie starasz się wyciągnąć z tego wniosków? Błąd. Ogromny błąd. Pomimo tego, że mam kilka lat na karku dalej jestem w stanie wykręcić świetną walkę. Stwierdzenie, że jestem "spruchniałym dziadkiem" świadczy tylko o tym, że nie wiesz o czym mówisz. Wielokrotnie w swojej karierze udowadniałem, że nie ma takiej stypulacji, która by mnie przestraszyła. Nie ma takiego przeciwnika, którego bym się obawiał. Tak w ogóle za kogo ty się uważasz, bracie? Czy zdajesz sobie sprawe, że obrażając mnie i mojego duuuude'a Christiana wydałeś na siebie wyrok? Edge i Christian...najlepszy tag team w historii wrestlingu. Siedmiokrotni mistrzowie świata tag team. Pojedyńczo jesteśmy groźni, ale razem...zresztą przekonałeś się o tym na ostatnim CrashDay. Jednak teraz to ja jestem twoim największym rywalem, nie mieszaj w to mojego człowieka, jasne? Osiągnąłem w tym biznesie dużo więcej niż ty kiedykolwiek osiągniesz. Co więcej, zamierzam powiększyć mój dorobek o kolejne trofea. Najpierw zdobędę Continental Championship, następnie wraz z Christianem zajmiemy się dominacją w dywizji tag team'ów. Zatkało cię, Bryan? Powinno. Czujesz to bracie? "Here is your winner and the new Continental Championship...The Rated R Suuupeeerstaaar...Eeeedgeeee!" ...świetne, co? Prędzej czy później ta mała laska z mikrofonem będzie musiała wymówić te słowa. Ludziom znudził się już Daniel Bryan jako Continental Champion. Mają cię dość. Chcą zmian. Co za dużo to niezdrowo, Daniel i powinieneś sobie nareszcie uświadomić, że nadszedł czas na zmiany. Krok pierwszy - zmiana posiadacza pasa continental. Btw. zyskałeś w moich oczach. Myślałem, że jesteś jedynie przydupasem Batisty, a tutaj...? Proszę bardzo. Wilczek pokazał, że potrafi gryźć. Szkoda, że zabrakło ci tego w naszej walce. Mam nadzieje, że na No Rules okażesz się bardziej wymagającym przeciwnikiem. Jedno jest pewne...szóstego marca poznacie nowego Continental Championa, a będzie nim..."Rated R Superstar" ! Jak narazie to tyle Daniel. Po raz kolejny dałem ci radę - nie lekceważ mnie. Możesz być pewien, że jeszcze nie raz poznasz ból wywołany przez...Spear...Spear...Spear...! Kolejnym gościem, do którego mam kilka słów jest nasz niszczyciel, nasz wielki, straszny pogromca kobiecych serc - Batista. Dave...nasza walka na następnym CrashDay zapowiada się bardzo ciekawie, ale tylko ze względu na to, że wystąpie w niej ja. Kto nie chciałby zobaczyć tego jak Edge daje ostry wycisk najbardziej znienawidzonemu facetowi w historii tego sportu...? Chyba nie ma takiej osoby. I wiesz co Dave? Zamierzam dać tym ludziom to co chcą zobaczyć. Właśnie tak. Zamierzam wygrać tą walkę! Zamierzam wygrać tą walkę, a następnie pojadę na No Rules! Ty jesteś tylko przystankiem w drodzę na gale pay-per-view. Taka jest prawda, Dave. O ile się nie mylę, ty również masz zamiar udać się na No Rules. Co więcej, masz zamiar pokonać mojego kumpla Christiana. Stary, czy to prawda? Jeśli tak...wygląda na to, że jesteś jeszcze większym głąbem niż na to wyglądaz. Christian już wielokrotnie udowadniał, że umie sam o siebie zadbać, poza tym poprosił mnie o to żebym nie wtrącał się do waszej walki. Oczywiście uszanuję jego decyzje. Możesz być spokojny Dave, nie jestem taki jak ty. Nie mam zamiaru interweniować w waszej walce. Możesz być również pewien, że Christian nie interweniuje w naszej walce na CrashDay. Możesz być również pewien, że po raz kolejny przyjmiesz na siebie mój spear! Słyszysz to, Dave...bo ja tak. Już teraz słyszę jak ci ludzie skandują..."Spear...Spear...Spear...Spear...". Do CrashDay jeszcze sporo czasu, ale już teraz możesz być pewien, że to będzie nasza noc...Ty, Ja...i...Spear...!

 

Edge śmiejąc się na głos zakłada ciemne okulary i wychodzi ze swojej szatni...

  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

140570358small.jpg

[ W obiektywie kamery widać ciemność , kamera przesuwa się dalej do przodu . . . słychać coraz głośniejszą muzyke . . . nagle drzwi jednego z pokoju otwierają się widać wychodzącego z niego Johnny'ego Nitro , który jest bardzo podirytowany rozmawiając z kimś przez telefon , słychać kawałek rozmowy . . . " Fuck! Nie obchodzi mnie co dalej , to nie ja muszę o wszystkim myśleć , dzwoń tylko jeśli będziesz miał jakieś konkrety i nie zawracaj mi głowy! . . . " , kamerzysta podchodzi bliżej i pyta Nitro czy może zadać kilka pytań na co Johnny odpowiada . . . " Nie! Nie możesz! Teraz będziesz mi zawracał dupe?! Nie widzisz , że nie mam czasu , widocznie , albo jesteś głuchy , albo ślepy lub to i to! Wchodź szybciej bo Ci zamkne te drzwi przed mordą! " . . . kamerzysta wchodzi i odrazu nachodzi na złego Marka , Nitro jeszcze raz coś mówi . . . " A i jeszcze jedno nie denerwuj go , bo może być z Tobą krucho , a więc siedź w jednym miejscu i się nie ruszaj , zaraz podejdę i zadasz mi tych pare gównianych pytań! " . . . , Johnny podchodzi do stolika bierze szklanke z drinkiem i wraca do kamerzysty , siada i zaczyna mówić dalej . . . ]

Wiem , wiem czego znowu chcesz , ale po co nadal te same pytania już chyba powiedziałem co miałem powiedzieć , pasy Unifield Tag Team Championship już na Crashday powędrują do MNM , a dokładnie do mnie i Joey'ego Mercurego! Wszystkie gówna , które wygaduje Miz to jest żenada i poniżenie dla niego samego , rzygać mi się poprostu chcę gdy słucham tego idioty! Po raz kolejny wmawia , że nie jest tchórzem i kto mu w to niby ma uwierzyć?! Nikt! Nie wierzcie w to co mówi ten kłamaca , to są same kłamstwa i obelgi kierowane nie tylko w moją strone , lecz to wszystko jak najbardziej obbija się na mnie! Nie pozwole Ci Miz na dalsze traktowanie mnie z pogardą , zapomnij o tym bo nie wyjdzie to dla Ciebie na dobre. Nazywasz mnie tchórzem?! Jak śmiesz! Nie znam gorszego tchórza od Ciebie i przestań już wygadywać te bzdury bo to już robi się bardzo irytujące dla mnie i moich uszu! Co wogóle ma do rzeczy strata pasa WHC na Showtime?! Bo nie rozumiem po co przytaczasz ten cały wątek , który już przeminął , to mnie wcale nie przybiło do ziemi , tylko jeszcze bardziej podbudowało i spowodowało założenie najwspanialszej stajni w WCE , MNM! Skończ już przypominać stare dzieje , bo chyba nie muszę Ci mówić , że Ty także straciłeś pas WCE , i to po miesiącu więc zamknij swój niewyparzony pysk i idź dalej nawijać te bzdury , ale nie dla mnie. Jesteś awesome , cały czas powtarzasz się , a i tak zawsze jesteś do dupy , wielki dupek i szczęściarz , tylko taki człowiek jak Ty może mieć takiego pieprzonego farta! O kim Ty wspominasz o swoich kolegach?! Ja zanudzam? Spójrz na siebie bo napewno nie jesteś lepszy ode mnie i nigdy nie będziesz! W niczym! Rozumiesz?! W NICZYM!!! Tępak?! I kto to mówi Miz , ciągle się przechwalasz , wydziwiasz nie wiadomo jakie rzeczy , opowiadasz bajki o sobie , a gówno z tego jest bo i tak nic z tego nie masz i już nigdy nie będziesz miał , licząc Twoją porażke już na Crash Day! Dobrze słyszysz ja i Joey zostaniemy nowymi mistrzami i nie przeszkodzisz nam w wykonaniu naszego planu , ani Ty , ani Twój pomocnik , który zapadł się pod ziemie , mowa oczywiście o tym starym medaliście olimpijskim w jeździe na wózku inwalidzkim Kurcie Angle , to jest dopiero koleś , wygrał jakieś pieprzone zapasy i już nagle nie z owąd został wrestlerem zrobił kilka dobrych walk i reszta jego kariery to już totalne dno , a dołączenie do WCE to był jego największy błąd i przekona się zarówno tak jak Ty Miz , że z MNM nie można zadzierać! Bronisz tych przebierańców z meksyku?! No tak jesteś taki honorowy jak oni?! haha. Nie rozśmieszaj mnie proszę Cię , bo nawet to u Ciebie zaczyna być zabardzo nudne , a co najgorsze nadal jesteś żenujący! Wycofali się bo wiedzieli , że w tym kraju nie są mile postrzeganymi zawodnikami , nikt za nimi nie przepada , a napewno już nie dostaliby pasów tag teamowych , może i Mistico był już Continental Championem , ale kiedy to było bo nie pamiętam już. Zresztą kogo to interesuje! Liczy się to co jest teraz , a teraz Rudos czy jak im tam są dnem , niby naroiło się aż tych meksykańców w WCE , ale co z tego jeśli już żaden nie ma odwagi wygłosić jakiekolwiek przemówienie , boją się! Jest ich pięciu , a raczej było , bo Aerostar zrezygnował i wrócił do tego brudnego Meksyku! Ten kościotrup to wogóle jakich cyrkowiec , więc nie wiem nawet co o nim powiedzieć. . . Hmm. . . już wiem! Meksykański Lucha Loser! Jak reszta tych dennych gości niech wypierdzielają do siebie i tam robią wioche , a nie tutaj , Mistico od kiedy został pokonany przeze mnie został przytłumiony , ale dobrze wiedział czemu go tak potraktowałem , zemściłem się za porażke z początku mojej przygody w WCE! Takich upokorzeń się nie zapomina , a i takich rzeczy się nie daruje i niech każdy ma się na baczności bo jest jeszcze pare osób , które zapłacą mi za zniewage , ale dowiecie się o tym w najbliższym czasie. Drwisz sobie z nas , Miz i zapamiętaj , że jestem człowiekiem pamiętliwym i nie zapomne Ci tego , najbliższe Crash Day przysięgam , że te pasy wylądują w rękach MNM! Zawsze będziemy orginalni , zawsze będziemy najlepsi , a Ty i te Twoje pieprzone Destination będziecie patrzyć na nas z dalekiego dołu! Miz mój blask był zawsze i nigdy nie zaniknie i nie dzięki temu , że kiedyś byliśmy najlepszym tag teamem! O nie! To tylko dzięki mojej wytrwałości i psychice , doświadczenia jakie zdobywałem i nadal zdobywam pozwoliły mi na dojście na sam szczyt tego biznesu i nie potrzebuje nikogo takiego pokroju jak Ty! Loserze! Ty zasługiwałeś na pas WCE?! Nie rób sobie jaj człowieku! Walczyłeś o niego przez kilka dobrych miesięcy , a i tak nie zdołałeś go zdobyć i gdyby nie Kennedy do dzisiaj nie byłbyć W...C...E Championem! Nie będę Ci nigdy niczego zazdrościł , ani tego fartownego posiadania pasa WCE , ani posiadania pasów tag teamowych , które już i tak na Crash Day będą nasze! Miz , Miz i znowu zostaniesz z niczym , Twoje szczęscie Cię opuści i już nie będziesz mógł mówić o sobie , Awesome! Tylko Loser! Loser! Loooosseeerrr!!! Jestem mistrzem z prawdziwego zdarzenia , pas wagi ciężkiej to prawdziwe i niepowtarzalne osiągnięcie , którego Ty nie powtórzysz! Ja może nie teraz , ale przyjdzie taki czas będę również WCE Championem! Miz , zapominasz się to ja nigdy nie byłem w Twoim cieniu! Nigdy! Nigdy nie było żadnej zazdrości , co mniejsza to Ty się wywyższasz ponad mnie , ale każdy dobrze wie , że nie nadajesz się na mistrza co najwyżej na jobbera! To skoro tak dobrze mówisz o Showtime to wypieprzaj tam i nie chrzań już głupot jak powalony debil ok! Ja mam jeszcze cele do osiągnięcia , a Ty co nadal będziesz czekał na te swoje pieprzone szczęście?! No co nie powiesz chyba , że tak nie jest Miz! Mnie każdy postrzega jako gwiazde i nie interesuje mnie to co mówią moi rywale , bo to oni robią z zazdrości o to , że nigdy nie będą tacy wspaniali jak ja i nie chcą się do tego przyznać , to samo jest z Tobą , wiesz , że jesteś gorszy , ale nie potrafisz mi tego powiedzieć wprost bo boisz się , że Twoja reputacja na tym znacznie ucierpi , ale skoro nie chcesz mi tego przyznać słowami , to przyznasz mi to na Crash Day , kiedy to po zwycięskiej walce wezmę pas wzniosę go w górę , a podeszwe od buta przystawie Ci do twarzy! Potraktuję Cię jak psa! Przystawie Ci do ust ten mikrofon i wydusisz z siebie nie ważne czy będziesz na siłach czy nie , będziesz musiał powiedzieć , że jestem od Ciebie lepszy i zawsze byłem! Upokorze Cię przed całym WCE , przed całą publiką , zostaniesz zgardzony i już zawsze tak będzie! Nadal myślisz , że gadam głupoty?! Jeśli tak , to jesteś jeszcze w większym błędzie bo ja już skończyłem z gadaniem od rzeczy , nie będę obiecywał na próżno , robię to , ale wiem , że dotrzymam obietnicy i nie pozwole na to , żeby taki ktoś jak Ty był kiedykolwiek lepszy ode mnie! Twoje pieprzone cele mnie nie interesują Miz! Więc nie opowiadaj już tych swoich bajeczek , które jedynie w Destination robią jakiś wrażenie , bo napewno nie na mnie , zachowujesz się jak pizda! Znowu się przechwalasz , ale skąd ja to znam , zawsze byłeś takim pyszałkiem i zawsze tylko miałeś szczęście , w pojedynkach nic nie pokazywałeś , zawsze to ja ratowałem Ci dupe , teraz jest tak samo Destiantion ratuje Ci dupe jak jesteś w tarapatach bo sam nie dajesz już sobie rady! Kto tutaj jest mistrzem?! No powiedz Miz! Bo chyba nie Ty! Loserze! Te dwa cacka będziesz miał tylko do Crash Day więc ciesz dupe bo to ostatnie chwile posiadania pasów UTTC! Moje przechwałki powinny być dla Ciebie , jak groźby więc zacznij odbierać to na poważnie bo ja wcale nie żartuje! Nie mieszaj w to wszystko już Meliny ok?! Bo co już nie wiesz co masz powiedzieć to musisz zjechać z rozmową na boczny tor?! O nie , nie! Nic tego! Zachowaj się jak gwiazda , a nie jak pizda! Może jednak już nią jesteś i dlatego do gwiazdy nadal Ci sporo brakuje , każdy pas masz z przypadku i wszystko co mówisz jest totalnym dnem! Kpisz z tego co mówie?! Drwisz sobie ze mnie?! Mi się wszystko udaje , powoli zawsze osiągam swój cel , Ty wojownikiem?! Ciekawe od , której strony bo chyba , ani od tej w ringu , ani wogóle w tym swoim powalonym życiu! Miernota z Ciebie jest i zawsze takim zostaniesz , szczęście sprzyja lepszym zgodzę się , ale nie zgodzę się z tym , że Ty jesteś lepszy bo wcale tak nie jest i nie będzie. Może inaczej spofmułowane zdanie byłoby stosowne. Hmm. . . w Twoim przypadku należało by wyrazić stwierdzenie , że szczęscie sprzyja głupszym! Tak Miz dobrze słyszysz jesteś głupim farciarzem , bez tego nic byś nie miał do tej pory! Przygotój się bo Crash Day zbliża się coraz szybciej i zacznij godzić się ze swoją porażką! You Awesome?! No , no , no! You Looooooooser!

[ Johnny wstaje zdenerwowany woła Marka , i mówi , aby wyrzucił natychmiast stąd kamerzyste , Mark bierze go i wystawia za drzwi , obraz kamery urywa się. . . ]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

danielbryan12.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!

[Daniel siedzi przy biurku i patrzy coś w laptopie. Nagle Daniel zaczyna się śmiać, wyłącza laptopa, zauważa kamerzystę i prosi go do siebie, nie przestając się śmiać.]



 

O Boże, Edge... Hahaha... Rozwaliłeś mnie po prostu słowami że jesteś prawdziwym mistrzem. Gratuluję wyobraźni, ale czekaj. Co ty tam wyjęczałeś? Jesteś przystojny?! Ha, dobre. Ja tam pedałem nie jestem więc ja powiem ci tyle że ja nie ocenię czy jesteś seks bombą czy jednak Johnnym Nitro. Włosy są podobne do włosów postaci biblijnych z przed naszej ery, więc nie wiem ile tutaj prawdy w twoim byciu seks bombą. Przejdźmy do kolejnego słowa wyjąkanego przez ciebie. Utalentowany? No ładnie, ładnie. Powiem tak. Może i miałeś trochę tego żelastwa na ramieniu, ale to nie znaczy że posiadasz jakiś talent. Te pasy nie były własnością Wrestle Championship Entertaiment. Nie zdobyłeś je pokonują prawdziwych wrestlerów. Zdobyłeś je w WWE, gdzie są zawodnicy na twoim poziomie wiec na twoim miejscu nie uważałbym tego za jakieś wielkie osiągnięcia. Twój tak wspaniały talent jednak nigdy tak na prawdę nie został nagrodzony i nigdy nie zostanie ponieważ jesteś tylko i wyłącznie kolejnym drewniakiem w tej federacji. Nie będę się powtarzał ale dokładnie to samo mógłbym powiedzieć na temat Christiana. Swoje ciągnie do siebie i pasujecie jak dwie krople wody. Gratuluje wyboru partnera.

[Daniel kpi z Edga. Nagle sięga do szuflady i wyciąga kartonowy pas z szuflady.

Przybliża go do kamery i zaczyna mówić]

Widzisz to? To właśnie jest przyszły pas który będziesz posiadał. Powinieneś się cieszyć że w ogóle będziesz mógł zawiesić sobie jakiś pas w tej federacji. Ja bym się w twoim wypadku bardzo cieszył, ponieważ nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz zdolny do osiągnięcia w końcu czegoś w federacji o wyższym poziomie niż w tych co prędzej bywałeś. To jest Wrestle Championship Entertaiment! I kolejny dowcip o Tobie w Twoim wykonaniu. Powiem Tobie tylko tyle. Myśl sobie i niech ci "twoi" fani że jesteś tym wysokim, przystojnym kolesiem, który zniszczy każdego. A gdy wypowiadasz przy fanach "Daniel Brayn" w myślach każdego fana brzmi tylko jedno - Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!! Taka jest prawda i nikt jej nie zmieni, a na pewno nie będziesz tą osobą Ty. NIKT! Edge, tak masz rację. Zdobędziesz pan, ale tylko i wyłącznie masz niepowtarzalną szansę na wygranie pasa Carton Championship, które właśnie teraz trzymam w ręce. Tera patrzysz na twoje przyszłe "złoto". Ciesz się, ten pas jest na wyciągniecie ręki. Zostawię go Tobie na klamce, żebyś się nie musiał fatygować. Widzisz jaki jestem dobry dla ciebie? A ty tego nie doceniasz. No trudno, ale nie będę się teraz użalać.

Wspomniałeś także o Wieeeellllllkkkkim Marku Henrym. Jasne? Co ty nie powiesz? Stary... Niesamowite... Odkryłeś Amerykę że Markuś to wielka kupa czekolady? Nie ma to jak wyzwać mistrza do walki o pas i schować się po jego pierwszej wypowiedzi w jego stronę. Ale Edge co Ty chcesz od niego. Masz rację wygląda strasznie, bo jak stanie naprzeciw ciebie to nie ważne z której strony świeci słońce i tak dzień nagle stanie się nocą, zapadnie ciemność... Coś tam także wyjąkałeś że jakaś walka Fatal 4-Way, tak? Skomentuje twój kolejny beznadziejny pomysł tak. Nie ważne jaka to będzie stypulacja i czy w ringu będzie dwóch, trzech, czterech czy dwudziestu zawodników w ringu i tak jak wejdę na ring tak i wyjdę jako mistrz. Załóżmy że zatwierdzona jest walka w stypulacji Fatal 4-Way... Daniel Bryan vs ..... Kurde, kto jest godzien ze mną walczyć? Jakieś pomysły? Aaa... Przecież dziadziuś się prosi o walkę ze mną o pas kontynentalny. Dobra czyli mamy Daniel Bryan vs Dzidziuś Edge vs .... I znów pustka. Czekoladka? O ile się odezwie, bo wstać z taka dupą i coś powiedzieć taką grubą gębą to jest wysiłek a szczególnie dla ciebie. A kto czwarty? Kolejny drewniak z WCE? Nie obchodzi mnie kto to będzie i czy będzie grubszy od Marka, czy też starszy od Edga... I tak wyjdę z ringu z uniesionym pasem, ponieważ nastała era Daniela Bryana i to Ja jestem twarzą tej federacji. Wspominasz o twoim partnerze... Christian'ie. Już Tobie gratulowałem wyboru partnera na przyszłe lata życia. Ach, te twoje słowa jacy to wy jesteście wspaniali, co wy osiągnęliście, jacy to wy jesteście niebezpieczni. A ja skomentuje to tak. Byliście groźni! Byliście wspaniali, ale to tylko było WWE, a teraz jak nie zauważyłeś jesteś w WCE i to całkowicie dwie inne federacje. Może jeszcze tej różnicy nie zauważyłeś, ale uświadomię ci czym te federacje się różnią. Ta mała laska jak nazwałeś piękność w ringu wypowie "Here is your winner and the new Carton Championship...The Rated R Suuupeeerstaaar...Eeeedgeeee!" - To są przepiękne słowa, które piękność w ringu wypowie już za niedługo. I patrz, zdobędziesz ten tytuł bez żadnych walk, bez konfliktów. Można powiedzieć wręcz za darmo. Czy jest coś piękniejszego? W twoim wypadku nie widzę niczego innego. Dobra, to idę Tobie zanieś w końcu twoją własność.

[Daniel bierze kartonowy pas, podpisuje się na odwrocie pasu i wychodzi z nim na korytarz. Daniel wraz z pasem w ręce Kieruje się w stronę szatni Edga.]

Byłem przydupasem Batisty? Powiem ci jedno... Od czasu gdy dołączyłem do Destination to Batista był najsłabszym ogniwem i wiedziałem że z nim na czele za długo Destination nie pociągnie to właśnie on zawalał całą sprawę. Przypominacie sobie sytuację z przed kilku dni? Daniel Bryan - Mistrz kontynentalny. The Miz wraz z Angle WCE Tag Team Champions. Tylko nasz "lider" Batista był bez pasa. On niszczył całą sytuację Destination i to tylko i wyłącznie przez niego Destionation upadło. A co najlepsze uważał się za lidera całej grupy, a na prawdę był najsłabszym ogniwem. Później oczywiście gdy skapnął się że zwalił całą sprawę i Destination traci swoją pozycję, zwalił całą winę na mnie, Miz'a i Angle. To była prawdziwa oznaka tchórzostwa. Zawsze wiedziałem że taki już jest Batista, ale chciałem, aby Destination pokazało co to dominacja, a beze mnie grupa nie osiągnęłaby to co osiągnęła. Jesteśmy zapisani pogrubioną czcionką w historii istnienia WCE. Daniel Bryan zawsze będzie główną gwiazdą federacji. Zawsze będziecie mnie oglądać z pasem w federacji, ponieważ nikt nie jest godzin tego, aby posiadać moją własność. Przyzwyczajcie się do tego widoku, ponieważ będziecie to widzieć przez bardzo długi czas, a na pewno zobaczycie mnie po raz kolejny z pasem po WCE PPV No Rules. Dobra masz tutaj ten pas. Powiem Ci że jesteś szczęściarzem. Możesz się nacieszyć że posiadasz autograf najpotężniejszego w całym świecie wrestlingu zawodnika. Najlepszego Technika jakiegokolwiek świat widział. Dobra na dzisiaj już starczy...

 

[Daniel zatrzymuje się przy drzwiach Edga, wiesza pas na klamce i odchodzi]

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!

Post #999 :lol Zaraz tysiączek.


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

stonecoldfinger.jpg
stone-cold-titantron-o.gif

Najlepsza gwiazda wrestlingu w końcu w akcji jak mogliście zauważyć walczyłem z jakimś żółtkiem na CrashDay What? W sumie to zniszczyłem, rozgromiłem jakiegoś żółtka, który nawet nie powiedział słowa ani mnie nie drasnął podczas walki, ale czy to kogoś dziwi przecież wy moi fani What? wiecie jaki jestem, ale nie każdy wie więc powiem, że to była dopiero rozgrzewka ! Gdy wynosili żółtka to prawie zrobiło mi się go żal... PRAWIE ! Nie będzie litości dla nikogo kto stanie mi na drodze nie będzie litości,współczucia ani niczego podobnego WHAT? Widzę, że ktoś jeszcze oglądał moją walkę, ktoś kto uważał, że jest w stanie mnie pokonać, ktoś kto tak się przechwalał, że może i zniszczy każdego kto stanie mu na drodze i co naoglądał się i znikł What? Gdzie jesteś frajerze !! Averno skończymy to co zaczęliśmy ostrzegałem cię, że ze mną się nie zaczyna, wiedziałeś na co się piszesz wiedziałeś, że po walce ze mną możesz wyglądać jak japoniec teraz, próbowałem być dla ciebie miły pozwoliłem ci znaleźć partnera i walczyć ze mną, ale Ty wymądrzałeś się, że nie potrzebujesz pomocy, że jesteś w stanie mnie pokonać sam więc się pytam gdzie k***a jesteś !! Okazało się, że jesteś jeszcze większą ciotą niż myślałem, ale nie bój się wcześniej czy później skończę to co zaczęliśmy, a Ty skończysz w szpitalu tak jak ci obiecałem po tym jak cię dorwę będziesz wyglądał jeszcze gorzej niż ten żółtek, który śmiał stanąć na mojej drodze What? Tak więc wznawiamy poszukiwania kolejnej cioty, którą zniszczę, już nie mam ochoty czekać aż ktoś się sam zgłosi, bo to nudne i zbędne, bo i tak nikt się nie zgłosi po tym co zobaczyli na ostatnim CrashDay What? Co to za pedał na CrashDay ? Robbie E co to za pedalska nazwa, co to za pedalskie ciuszki, wiecie co bardziej od frajerów którzy dużo mówią, a mało robią nie lubię pedałów czy jak kto tam woli gejów, a Ty mi na takiego wyglądasz więc to Ty będziesz następny po żółtku, następny którego wyśle do szpitala! Mówisz , że lubisz imprezy What? to dziwne, bo gdybym ja stał na bramce to w życiu nie wpuścił bym kogoś z taką brzydką, plastikową gębą co najwyżej mógłbyś odwieszać kurtki lub płaszczę w jakiejś wiejskiej dyskotece What ? Chociaż to mogło by się okazać za dużo dla takiej lalki co to lustra w domu nie ma ? Spójrz na siebie wyglądasz i zachowujesz się jak jakaś ciota ! Jestem zmuszony zmienić trochę wygląd twojej gęby i uwierz wyjdzie ci to na dobre, tobie i wszystkim dokoła What? Jeśli jednak masz jaja to nie bój się odpowiedzieć mi na tą wypowiedz ja chętnie cię jeszcze powyzywam, bo chce zobaczyć co taka ciota może mi odpowiedzieć czy też będziesz dużo mówił, a na końcu uciekniesz czy jednak pozwolisz mi skopać ci dupę What? O o o o What? Aż tak podnieca cię patrzenie na innego mężczyznę What? Mam nadzieje, że nie będziesz tak robił na mój widok, jeśli to zrobisz to nie będę miał wyjścia i będę musiał cię zabić ! Bo nie pozwolę żeby jakiś pedał patrzał mi na moje dupsko ! O o o tak będziesz krzyczał po tym jak cię zniszczę, ale to już w szpitalu i nie będę musiał tego słuchać What? Jesteś tak bogaty, że stawiasz wszystkim dookoła What? Nie chce wiedzieć co im stawiasz..... nieważne pieniądze cię nie obronią przede mną i przy najbliższej okazji cię zniszczę, baw się dobrze póki możesz chociaż jak to zobaczysz to pewnie odechce ci się bawić i zaczniesz się martwić na twoim miejscu zorientował bym się czy w szpitalach są jakieś "imprezki" które tak lubisz ciekawie będziesz wyglądał na imprezie i na wózku, ale to już nie będzie mnie obchodzić ja chce tylko skopać komuś dupsko, a Ty Averno pilnuj się dobrze ci radzę, bo ja cię w końcu znajdę, ale wszystko w swoim czasie na każdego kto mnie znieważył przyjdzie czas i będzie kara

And That's The Bottom Line Cause Stone Cold Said So!


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

2685359275_1d883a8a36.jpg

"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem."

Fryderyk Nietzsche

Jestem tu z powrotem.Wielu uznało już mnie pewnie za zmarłego,uciekiniera,tchórza i Bóg wie jeszcze kogoś.Jednak ja wiem kim jestem i mogę wam powiedzieć wprost że to za kogo mnie uważacie to tylko wasze złudzenia i bujna fantazja.Jestem Mistico,lider grupy RUDOS tak ją pewnie też uważacie za zmarłą.Jednak to też kłamstwo,ja jak i RUDOS żyjemy i jeszcze nie skończyliśmy pisać naszej historii.Naszego opowiadania w którym główną rolę gracie wy..Tak właśnie wy tacy ludzie jak Daniel Bryan,Kurt Angle,The Miz i inne niedojdy tego świata.Nawet nie jesteście wstanie zrozumieć jaką część naszej układanki jesteście.Myślicie że jesteście wolnymi ludźmi??Haha nie rozśmieszajcie mnie od tej pory jesteście niewolnikami Rudos.Zastanawiacie się gdzie byłem??Nie nie uciekłem jak wielu uważa,lecz udałem się do miasta które zawsze naprowadza mnie na właściwą drogę.Mexico City tam właśnie byłem.Przez wiele dni myślałem nad moją dalszą karierą,nad Rudos.I wiem co już mam robić.Wiem którą ścieżkę mam wybrać,jest ich wiele ale tylko jedna jest prawdziwa i moja.Nie jest ona prosta,żeby ją przejść będzie się trzeba natrudzić jednak jestem jednym z najlepszych luchadorów na świecie.Przez ostatnie dni w Rudos dobrze się nie działo.W Stajni otworzyła się jakaś puszka pandory,jednak wszystkie plagi jakie nas nawiedziły w dzisiejszym dniu minęły.L.A Park udał się na krótki urlop do Meksyku gdzie tak jak ja musi przemyśleć wiele spraw.Mam nadzieje że uda mu się tak jak mi wybrać dobrą ścieżkę.Jak wiadomo odszedł od nas Aerostar..Niestety jego serce było i jest w meksyku,wasze powietrze go truło a każdy dzień był dla niego koszmarem.Dziękuje mu że i tak długo wytrwał i pokazał wam nędzni amerykanie czym jest lucha libre.Jednak jak to w życiu bywa jedni odchodzą drudzy przychodzą.Averno witam cię w tym nędznym kraju,nie wiem czemu masz do mnie wrogie podejście.Okej to prawda w Meksyku zbyt dobrze pomiędzy nami się nie układało,jednak teraz sytuacja jest kompletnie inna i nie możemy walczyć przeciwko sobie,jak ci nędzni ludzie w tej federacji.Musimy zjednoczyć się w jedność i pokazać naszym rodzinom,rodakom i całemu światu że Meksyk dominuje nad każdym państwem a w szczególności nad Stanami.Wiem że jesteś mądrym luchadorem i nie będziesz dalej darzył mnie sympatią jednak tak jak ja jesteś z Meksyku i nie będziesz współpracował z Amerykaninami.Czy samotna walka wyjdzie ci na dobre.Twoja wola jednak jeśli wolisz trzymać się z ludźmi którzy tak jak ty kochają Meksyk i wszystko co jest z nim związane dołącz do nas.Co ty na to??Czekam na twoją odpowiedz.Pewnie zastanawiacie czym się teraz będę zajmował.Może dalej wojna o pas Kontynentalny??Nie to nie dla mnie,po pobycie w meksyku doszedłem do wniosku że nie był on dla mnie.Muszę zdobyć coś nowego,coś co udowodni że jesteśmy najlepsi.To rzeczą będzie mistrzostwo Tag Teamowe.Tak dokładnie tak,wiem jak bardzo mojemu dobremu przyjacielowi Dr.Wagnerowi na nim zależy,cały czas byłeś już tak blisko jednak zawsze mieliście pecha.Teraz bóg się do nas uśmiechnął i razem z tobą zdobędziemy ten tytuł.The Miz i Angel już za długo robią z siebie pośmiewisko i teraz czas aby ktoś im wytłumaczył co o nich myśli.Dokładnie Angel szykuj się na porządny łomot gdyż już raz cie pokonałem o pas kontynentalny,teraz będzie tylko prościej.Znam każde twoje zagranie.Tak samo Miz,możesz już dawać CV do jakiejś grupy kabaretowej bo jedynie w gadać.Twój czas się skończył od kiedy Mistico powiedział "Chcę twój tytuł" i tak zrobię zabiorę ci tą błyskotkę przy twojej publiczności która i tak cię nie lubi.Tylko się nie popłacz takie już życie.Mam nadzieje że będziecie z nami chcieli walczyć bo tak czy siak i tak was dopadniemy jak flash.Jesteście na to gotowi zapewne nie.Jednak ja i Dr.Wagner Jr jesteśmy gotowy na zniszczenie każdego kto stanie nam na drodze.Jednak nie mogę popełnić błędu jak nie cały rok temu,nie mogę być znowu dla was przyjacielem.To był mój największy błąd w życiu.Nie mogę stać się takim potworem jak wy i dam z siebie wszystko by tego się trzymać.Muszę zniszczyć takie potwory jak The Miz i Angle którzy pławią się pieniędzmi a nie znają ludzkich uczuć i wszystkiego co ludzkie.„Bo słuchajcie i zważcie u siebie, Że według Bożego rozkazu: Kto nie dotknął ziemi ni razu, Ten nigdy nie może być w niebie.”.Tak było,jest i będzie.Do zobaczenia na ringu Panienki.Bądźcie czujni.



VIVA LA RUDOS
#SmartFanZone
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...