Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

107matv.png

How long are you gonna have to go...

[Daniel siedzi na kanapie w szatni od Destination i gra głośno muzyka. Widać że była impreza przed nagrywaniem przemowy Daniela. Widać Daniela który trzyma pas na kolanach i mu się bardzo dokładnie przygląda. Daniel po chwili wstaje, kładzie pas na swoim ramieniu i kieruje się w stronę drzwi.



Wychodzi i idzie korytarzem mówiąc do kamery]

Tak!!! Nie wierzyliście?! A widzicie to?! Tak, jestem mistrzem kontynentalnym. Posiadam mój pas!!! Daniel Bryan Continental Champioship jest w moich rękach. I tak pozostanie na zawsze. Jeff 'Ćpun' Hardy, mówiłeś że nigdy nie oddasz pasa? Never?! To coś ci nie wyszło. Ćpuneczku pokonałem cię w taki łatwy sposób jak mówiłem przed CrashDay! Kolejny dowód że dotrzymuje słowa... Jeszcze nigdy nie stało się inaczej niż mówiłem. Za pewne mówiliście sobie w duszy że znów sobie Danielek pogada i przegra? Ale chyba wam coś nie pykło grubaski. Powtórzę to jeszcze raz!!! Jestem ponownie mistrzem kontynentalnym w WCE!!! Wiecie co to oznacza? To oznacza DOMINACJĘ... Dominacje najpotężniejszej grupy jaka kiedykolwiek powstała w świecie wrestlingu. NAJPOTĘŻNIEJSZEJ, ale nie tylko jesteśmy najpotężniejsi, ale również uważamy się oraz mówi się o nas że jesteśmy najlepsi ze wszystkich którzy próbowali swoich sił w wrestlingu. Pamiętam gdy po raz pierwszy zdobyłem pas w tej federacji. Był to właśnie Continental Championship. Pamiętam jaki byłem zachwycony z samego siebie, ale wtedy jeszcze ufałem wam grubaski no i tutaj wył jeden wielki FAIL! Tak, tak... Płaczecie? Oj... Ale mi was szkoda...



[Danielowi gratulują członkowie Destination, przywitał się z nimi i powiedzieli że za godzinę mają spotkać się na siłowni. Więc Daniel kieruje się teraz w stronę swojej szatni]

Ach... Te Destination... BĘDZIE IMPREZKA!!! Ale teraz coś innego... A więc, gdy pewnego dnia zawitał do mojej szatni Batista i zaproponował współpracę, czyli zaprosił mnie do Destination, poczułem... Poczułem że właśnie to jest moje Destination! I tak się stało. Lecz gdy już zostałem przyjęty do Destination i spotkałem się w szatni ze wszystkimi członkami, zdenerwował mnie Shad... No i jak wiemy skopałem mu dupę... A za co? Że kiedyś śmiał dotykać swoimi czarnymi łapami mojego pasa kontynentalnego... Chciał o niego walczyć, ale wszystko działo się jak należy i spierd#$%ł z WCE. Wy dygał i zrobił słusznie. Lepiej nie mógł zakończyć swojej kariery w WCE. Miejmy nadzieję że skończył już z Wrestlingiem... Był najsłabszym ogniwem jak już mówiłem wcześniej. Trudno Destination jest dla najlepszych. Najlepszych w tym biznesie! Ale wracając do przeszłości, dokładnie mojego pierwszego razu zdobycia pasa w WCE. Pchał się też do niego Kurt Angle, ale on bardzo się zmienił. Nie spodziewałem się że aż tak Destination potrafi zmienić człowieka. Trzeba przyznać kiedyś za nim nie przepadałem, ale teraz... Teraz to DESTINATION. Destination = potęga i właśnie my ją tworzymy i nikt, ani nic nam nie przeszkodzi w zdominowaniu w całości WCE.

Przypominacie sobie ostatnie CrashDay? Oczywiście że najwięcej w pamięci zostały wam urywki gdy Destination było na szczycie, ale odbyła się jeszcze walka Steryda vs Smiedziuszek. Czyli Johnny Nitro vs Mistico o pretendenta do pasa WCE Continental Championship, którego obecnym posiadaczem jest DANIEL BRYAN!!! Ale wracajmy do Mr. Steryda. Coś tam sobie pobiegałeś, poskakałeś i wygrałeś z zawodnikiem na twoim poziomie, który jest równy = ZERO! No ale swój do swojego ciągnie, więc tak miało być. Ale teraz będziesz miał olbrzymi orzech do zgryzienia, otóż będziesz musiał sobie poradzić ze mną. Myślisz że sobie poradzisz? Że mnie pokonasz? No to chyba się mylisz, wiesz? Może zacznijmy od początku. Po co siedzisz w wrestlingu? Po co przyszedłeś tutaj do Wrestle Championship Entertaiment? Po co starasz się o walkę, którego stawką będzie jakiś pas w federacji? Nie musisz mówić tego na głos, bo byś ponownie zanudzał jak to robi większość zawodników w WCE. Przemyśl to sobie, te pytania sobie napisz na kartce żebyś je w całości zrozumiał. I gdy już się z nimi zapoznasz, zrozumiesz odpowiedz sobie na nie w myślach. Odpowiedz szczerze, nie oszukując siebie bo to najgorsze co może, być gdy zawiedziesz sam siebie. Ja nigdy się tak nie poczułem, ponieważ nigdy się na sobie nie zawiodłem, ponieważ za każdym razem świetnie wiedziałem czego chce i czy jestem na to gotów. Ale ktoś z twojego otoczenia poczuł się już tak, oprócz ciebie. Byli to twoi rodzice, ponieważ gdy cię spłodzili i gdy w końcu po dziewięciu miesiącach wyszedłem na świat, rodzice załamali się. Smutne, ale prawdziwe. Tak było i tak jest do dziś gdy za każdym razem ciebie zobaczą. Spytaj ich samych, jeżeli nie wierzysz mi na słowo, na pewno będą gotowi, aby Tobie to w końcu powiedzieć że nie są z ciebie zadowoleni. Będzie to bolesne, ale nikomu z ludzi na świecie nie będzie ciebie żal, ponieważ tacy ludzie jak ty, którzy spuszczają się gdy patrzą w lustro, ale w świadomości świetnie wiedzą że osiągnęli to tylko i wyłącznie dzięki sterydom... Po prostu takich ludzi mi nie jest ani trochę żal. Żadnych ludzi mi i nam nie jest żal, żadnym którzy nie są za Destination.

[Daniel zauważa na ścianie wiszący poster gali WCE PPV Apocalipsys 2011.

Przypomina coś sobie i wraca do przemowy]

Ale czekajcie... Chyba jeszcze o czymś nie mówiłem... Aaaa... Tak, o Apocalypsis! Kiedy to ono już jest? 30 Stycznia?! To już niebawem, ale zapewniam że przez ten czas zobaczycie mnie jeszcze dużo czasu, ponieważ aby zostać mistrzem, trzeba dawać z siebie wszystko i ja właśnie robię to cały czas, od początku, od czasu gdy pierwszy raz stanąłem w ringu i stoczyłem swoją pierwszą walkę w życiu. Za każdym razem jestem w pełni gotów do walki i za każdym razem pokazuje coś wspaniałego, a w teraźniejszości pomaga mi w tym Destination. Naszym zadaniem jest dominacja, a jak można nazwać inaczej, gdy każdy z członków Destination posiada jakiś pas? Właśnie... Już po Apocalypsis, każdy członek będzie posiadał pasy i spełni się nasze zadanie w całości. Jak wicie grubaski obżerające się kebabami i MCDonaldem, Awesome Miz, Kurt Angle oraz ja Daniel Bryan posiadamy pasy! Ale chwilka kogoś nie wymieniłem? Oczywiście, jeszcze jest lider Destination, czyli Batista. Już na Apocalypsis pokona Christiana i zostanie nowym mistrzem WCE!!! I wtedy każdy członek Destination będzie miał na ramieniu jakiś pas! To się nazywa dominacja!!! Ale jakże może mnie zabraknąć na takiej gali PPV... Oczywiście że mnie grubaseczki zobaczycie. Powalczę... O ile to będzie można walką nazwać, ewentualnie mordobiciem jednostronnym - Oooo!!! To będzie najlepsze określenie dla mojej walki z Johnnym Nitro. Ale jak za pewne już wiecie będzie to walka TLC Match czyli Tables, Ladders & Chairs Match!!! Oznacza to że Johnny'ego ciało trochę się namęczy, ponieważ cios z mojej ręki krzesłem nie jest jak głaskanie przez ciebie twojego ptasia... Gdy moja ręka weźmie krzesło, to obiecuję że ono roztrzaska się o twoje plecy, łamiąc się przy okazji wraz z twoimi kośćmi. Gdy już będziesz miał połamane kości, rzucę tobą o stół, który także się połamie jednocześnie z twoimi kośćmi, a gdy już będziesz pluł krwią i nie będziesz w stanie wstać z ringu, to ci odpuszczę i nie będziesz musiał wstawać. Będą to wtedy twoje ostatnie minuty na tym świecie i spędzisz je leżąc na ringu w kałuży krwi, a gdy nadejdzie koniec twojego życia tutaj na ziemi skoczę z najwyższej drabiny jaka będzie wtedy dostępna na hali i skoczę na ciebie, łamiąc ci dosłownie każdą kość, jaka znajduje się w twoim ciele. Wtedy sobie spokojnie sędzia ciebie odliczy, albo możliwe że jak będzie mi się chciało to przypnę cię do pinu i po walce i twojej szansy na pas kontynentalny. Ostatnim momentem jaki będziesz pamiętał to roztrzaskanie ci mordy moim pasem kontynentalnym. Wtedy zaśniesz na oczach milionów ludzi i już nigdy się nie obudzisz!!! To jest nieuniknione i nie masz już szans, ani nie istnieje żaden możliwy przekręt, aby wycofać się z walki ze mną na Apocalypsis!!! Przed galą mogę się założyć że nie będziesz w stanie spać, ponieważ będą ciebie męczyć koszmary związane z naszą walką. Będziesz budził się w nocy z płaczem i będziesz klękał przed krzyżem prosząc Boga, aby Daniel nie był aż tak brutalny. Ale w tej sprawie nie pomoże tobie nawet Bóg, ponieważ nazywam się Daniel Bryan, należę do najpotężniejszej i najlepszej grupy jaka kiedykolwiek istniała w świecie i wrestlingu i jestem oraz pozostanę mistrzem kontynentalnym!!! Gdy już wyjdziesz z budynku, o ile w ogóle wyjdziesz o własnych siłach i o ile w ogóle wyjdziesz choćby w jakiejś części po gali Apocalypsis z budynku to ładnie powoli oddalisz się od WCE i spoczniesz w najlepszym przypadku w szpitalu. gdy już lekarze poskładają cię to usiądziesz spokojnie w foteliku w domu i będziesz oglądał jak Daniel Bryan wraz z Destination wspina się na sam szczyt!!! Zawsze to mówię moim przeciwnikom i zawsze to się sprawdza, więc szykuj się na najgorsze, ponieważ nie masz ze mną szans, bo już wiele razy pokazałem w całej mojej karierze że ja jestem prawdziwym mistrzem i to mi się należy jako jedynemu zawodnikowi z tej federacji pas kontynentalny!!! Coś się obawiam, że po Apocalypsis nie będę miał przeciwnika do walki o pas, ale przecież było was tylu, więc dlaczego tak mówię?! Ponieważ po walce na Apocalypsis nikt, ani jeden wrestler nie będzie miał odwagi podejść do mnie i spróbować mi odebrać mojego pasa Daniel Bryan Continental Championship!!! Byłem mistrzem, jestem mistrzem i nim pozostanę!!! Komuś to nie pasuje?! To zapraszam do siebie, to do niego przemówię. A teraz się muszę udać na siłownię, a później IMPREZKA!!! Trzeba po świętować wraz z Destination, bo okazja jest!!! Więc Grubaski Smacznego i do zobaczenia!!!

 

[Daniel wchodzi do swojej szatni, bierze ręcznik oraz wodę i wychodzi z szatni zamykając na klucz drzwi]

How long are you gonna have to go...

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

11274-alex_shelley_large.jpg

 

Kolejna gala, kolejna walka i kolejne zwycięstwo. Tak jest proszę państwa Shelley w swoim żywiole, ale nie mam zamiaru tutaj mówić o mojej walce na CrashDay ponieważ dużo bardziej ważne jest to co się stało po niej. A mianowicie po tym jak w świetnym stylu pokonałem tego nie pamiętam jak mu tam, tego co się zawsze kręcił przy Nitro, zostałem zaatakowany. Najpierw sam Nitro wleciał na ring i z zaskoczenia mnie uderzył i potem przybył, a w sumie przyciągnął swoje wielkie i tłuste ciało Henry, który również już praktycznie jak byłem nie przytomny jeszcze mnie dobił. Jednak zmartwię was ze mną jest już wszystko w porządku i możecie się spodziewać mojej zemsty. Nie tylko mam zamiar pokonać Henrego, ale Nitro lepiej bądź czujny podczas swojej walki o pas Continetal, bo jakby co mogę się tam pojawić. Jednak to nastąpi na samej gali teraz mam coś do powiedzenia samemu panu wielkiemu, z którym mam pojedynek. Co to w ogóle miało być? Wiedziałem, że AJ był głupcem, bo mimo że był dobry nie potrafił dogadywać się z ludźmi oraz ich dobierać. Oczywiście, że z zwrócił się do mnie to była jedna z jego lepszych decyzji, ale do ciebie zawsze miałem dystans. I miałem rację i cieszę się że nie doszło do porozumienia w sprawie naszej stajni, ale ty sobie poradziłeś. Zostałeś ochroniarzem jakiegoś tam MNM, w którym każdy będzie cię tam traktował i jakoś twoja pozycja raczej się tam nie zmieni, bo co im więcej możesz dać po za twoim wielkim cielskiem, które ich w razie kłopotów zasłoni, bo spokojnie wszyscy się za tobą zmieszczą. A i twoja pozycja również nie wzrośnie kiedy cię już pokonam i to w sposób dla ciebie niekorzystny, bo zamierzam cię upokorzyć. Na twoim miejscu już bym się zwijał, bo zegar tika i do naszego spotkania robi się coraz bliżej więc dobrze tobie radzę uciekaj albo chociaż zrzuć parę kilo by się zmieścić w obiektywie kamery. A i to twoje całe zamieniam słowa w czyn. Ha ha większej głupoty już dawno nie słyszałem. Może załóż swoją własną religię Henrianizm zamieniamy słowa w czyn. Dobre, ale niestety na ppv pokażę braki w twoich założeniach, bo to ja wyjdę zwycięsko z naszego pojedynku i nie obchodzi mnie to co zrobiłeś japończykowi, bo i tak każdy byłby w stanie zrobić mu to samo, oczywiście bez większej obrazy, ale taka jest prawda. I twoje słowa po naszej walce będą warte tyle co nic, a może jeszcze mniej w zależności od tego jak bardzo będziesz płakał po swojej kolejnej porażce w WCE.

Teraz jeszcze parę słów do Nitro, który przybył heroicznie ratować, pomóc swojemu przyjacielowi, który przyjął na siebie duże baty ode mnie. Myślisz, że jesteś jakimś cwaniakiem, który po prostu zaatakuję i ma z głowy problemy. Jednak gdybyś myślał poczekałbyś i zaatakował kogoś innego. Wybranie mnie było jednym z największych błędów w twojej karierze, a nawet w życiu, no może po wybraniu tej z końskim ryjem za twoją menagerkę i chyba dziewczynę. Stary rozumiem, że rozproszenie przeciwnika to ważna sprawa, ale chyba nikt aż tak się nie poświęca. Nawet w tak ważnym celu by móc wygrać. Jednak po paru człowiek się przyzwyczaja do konia za ringiem i walczy już normalnie, jednak rzeczywiście można stracić parę początkowych minut. Za to podziwiam twoją wytrwałość i no powiedzmy szczerze męczennictwo, ale na tym twoje zalety się kończą. Liczę na to że jakimś cudem za jakiś czas wygrasz pas Continental i wtedy będę mógł ci go odebrać z pełną satysfakcją, której mi nikt nie odbierze. Jak już wcześniej powiedziałem wybrałeś zły cel na atak, a ja jestem cierpliwy i ze spokojem sobie poczekam na moment, w którym to ja będę mógł wykonać atak, a on z kolei będzie już śmiertelny. I mogę ci powiedzieć, że to z mojej winy twoje MNM rozpadnie się na kawałki, bo zamierzam zniszczyć nie tylko ciebie, nie tylko Henrego, ale całą waszą stajnię i to nie będzie miły widok, będzie brutalnie i niemiło. I nie chodzi mi o pojedyncze walki, w których zniszczę poszczególnych członków tej grupy, ale zniszczę całą stajnie i nie ważne ile mi to zabierze, ile będę musiał wytrwać czy ile nieudanych prób mi to zajmie, chcę żebyś wiedział, że to się stanie i nie odpocznę to póki to nie nadejdzie.

  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

christiancutoutbydipset.png

 

Masz rację będę następnym.. Następnym, który skopię Twoją wielką dupę. Tak nie przesłyszałeś się - dupę. Nie jesteśmy w PG, możemy mówić co chcemy robić co chcemy.. to jedna z wielu zalet WCE. Ja wiem, że każdy z fanów na moim miejscu zrobiłby to samo. Nawet nie wiesz jak bardzo Ci wszyscy Peeps chcieliby Cię skopać, oj nie wiesz. Ale nadal popełniasz ten sam błąd, znów się wywyższasz. Destination z Tobą jako liderem będzie stawało się coraz słabsze, a jeszcze bardziej gdy obrażasz innych członków drużyny. Nazywasz wygraną Daniela Bryana pierdołą? Nie bądź taki pewny siebie. Przewidując to co wydarzy się na Apocalypsis.. może okazać się tak, że będziesz jedynym z Destination, który opuści tą galę bez zwycięstwa, bez wygranej, bez pasa mistrzowskiego! Jak myślisz co pomyślą sobie wtedy Twoi 'partnerzy'? Mogą zrobić dokładnie taką samą rzecz, jaką Ty zrobiłeś Kennedy'emu. Wcale się nie zdziwię, jeżeli się tak stanie. Myślę, że zarówno ja, jak i Ken cieszylibyśmy się z tego jak Destination wyniszcza się na naszych oczach. Karta na najbliższe PPV może wyglądać już tak - Miz vs Angle, Batista vs Bryan? Wspaniałe, czyż nie? Pytasz czy są ludzie, którzy się z mną utożsamiają. Pytasz, jak można się w ogóle ze mną utożsamiać? Po prostu ja jestem taki jak oni. Normalny, zabawny, towarzyski, przystojny.. wymarzony WCE Champ! Na pewno nie chcą mieć za mistrza kogoś takiego jak Ty. I mówię to z całą odpowiedzialnością. Ostatnio przechodząc ulicami Kanady spotkałem się z paru Peeps i pytali mnie: Christian, czy Batista jest na prawdę tak obleśny jak w telewizji? Nie musiałem im odpowiadać, pokazałem zdjęcia z mojego telefonu. Nie byli zachwyceni. (...) Widzisz Ken, może się okazać, że mamy wiele wspólnego! Lubimy rozśmieszać innych, nie lubimy Batisty.. z tego może wyjść tylko i wyłącznie coś dobrego. Jak bardzo dobrego? To już zależy ode mnie. Batista może opuścić Apocalypsis po prostu jako pokonany.. doszczętnie pokonany.. zakrwawiony.. z kontuzją.. może już nigdy więcej nie wrócić do tego biznesu! To prawda Dave! Masz już swoje lata.. zostaw to młodszym. Proponowałbym Ci posadkę general managera w innej podrzędnej federacji. Podobno rozdają ładne laptopy.. Do Apocalypsys zostaje coraz mniej czasu.. bardzo mało. Wielu ludzi sądzi, że Twoja wygrana jest już przesądzona.. pewna! Ale wiesz co.. tak samo było w przypadku mojej walki z Mizem na Final Showdown. Wszyscy mówili, że "Christian jest za krótko w federacji, a już wszystko wygrywa. Nie zasługuje na pas". "Miz posiada pas zbyt krótko, na pewno nie straci go na najważniejszej gali w historii wrestlingu". Wiesz co o tym myślałem? Miałem to gdzieś. Moje zachowanie może wydać Ci się głupie jednak to nie prawda. Wiadomo, opinie innych są ważne, możesz ich słuchać, możesz je czytać w internecie. Jednak cała prawda wychodzi na jaw w kwadratowym pierścieniu. Sam udowodniłem Mizowi, że to co dzieje się przed walką nie ma znaczenia. Muszę też powiedzieć, że.. to Miz dominował podczas walki. To on sprawił, że tak mocno krwawiłem. To on był blizej wygranej. Jednak zadecydowała chęć wygranej, wola walki, dusza wojownika. Te wszystkie trzy cechy.. nie posiadasz ich. Właśnie dlatego to ja opuszczę Apocalypsis jako stary, dobry WCE Champ! Zawsze każdy podkreślał mi, że wielkość nie jest najważniejsza. Teraz jestem tutaj i patrzę, że to była racja. Aby wygrać nie jest potrzebna siła, popatrz na mnie i spójrz co Ty masz czego ja nie mam. Przyznam, że są takie rzeczy ale spójrz też w drugą stronę.. co ja mam czego Ty nie masz! A najważniejszą z tych rzeczy jest pas WCE, Batista! If you don't know.. now you know that I'm a champ! Znam też pewną historię o dwóch podróżnikach obaj chcieli dość w ich wyznaczone miejsce. Podróżowali, aż dotarli do celu, jednak jeden z nich, mimo iż miał gorsze warunki.. udało mu się przezwyciężcyć trudności i dojść do miasta jako zwycięzca.. To nasza historia Batista i to ja opuszczę tą galę z pasem mistrzowskim. Takich porównań jest wiele.. np. Dawid i Goliat. W takich przypadkach siła nigdy nie zwyciężą. Liczy się spryt i znajomość przeciwnika. Pamiętasz te czasy gdy main eventowałem RAW i SmackDown w jednym tygodniu! To było coś! Lecz na niebieskim show spotkałem się z Tobą i poległem. Ty przez ten czas zdziałałeś więcej niż ja, lecz tutaj.. w WCE się tego nie pamięta. W WCE pamięta się moje wspaniałe wygrane, mój streak bez przegranej walki i to, że obecnie ja jestem world champem! Nie zmienisz tego Animal, a już na pewno nie na tym PPV. Zrobię wszystko aby ten pas powrócił do Kanady. Zrobię wszystko aby nadal przynosić dumę wszystkim Peeps. Oni wiedzą, kogo wybrali na swojego idola.. jedynego w swoim rodzaju.. nie to nie jest Rob Van Dam.. to Christian! A na Apocalypsis dam kolejny popis, przy okazji dominując nad takim rywalem jakim jesteś Ty! A następnie będę wyniszczał każdego z Destination.. za to co zrobiliście Kenowi. Because I'm Captn' Charisma.. Bitch! And that's..

 

(...)

(...)

 

HOW I ROLL!

  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batista34.png

 

[ Batista podczas imprezy zostaje poproszony o pare słów do kamery, wychodzi z klubu i pierw przemawia do pobliskich meneli... ]

 

Mam dla was wiadomość! Żule, menele i inni ci którzy przegrali z życiem! Nie wiem w jaki sposób, ale oglądajcie WCE Apocalypsys. Tak, cytowałem tutaj wam fałszywego mistrza WCE. Mianowicie już niebawem poznacie człowieka, które wstąpi w progi ludzi ulicy. Będzie nim nie kto inny jak Christian! Postaram się, aby wasz ukochany 'autorytet' spotkał się z wami wszystkimi. Jednakże na bruku... do tego właśnie doprowadzę ja!

 

[ Wraca do klubu, wchodzi do pokoju z prywatnym tańcem, zamiawia piękną brunetkę, swoją drogą jest podobna do Layli... i kontynuuje... ]

 

Granica. Słowo błędnie wypowiedziane przez Christiana. Słowo, które przełamać mogę tylko ja. Zrobię to już niebawem, bo w naszej walce. Przełamię granicę i stoczę na samo dno kolejną osobę, która stanęła mi na drodze. Nie trudno się domyślić, że tym pierwszym będzie Kennedy. Jednak wiecie co? Nie będę już do niego wracał. Nie jest on tego wart. Ktoś, kto nie potrafi być liderem i nie zna sformułowania 'drużyna', nie może znajdować się na koniuszku mojego języka. Teraz nie mogę rzucać słów na wiatr. Teraz muszę zająć się tym od czym w sumie od dawna myślałem. O dojściu na szczyt, o zostaniu na nim wraz z pasem mistrzowskim WCE na ramieniu. Ja tego dokonam. To zaskakujące, że człowiek który potrzebuje do pomocy w ringu kobiety mówi o Mizie jak o chłopcu. Gdy mówisz widać w tobie zmylenie. Szczególnym tego dowodem są twoje opinie na temat Destination bez Kena. Zrozum, że teraz to będzie prawdziwe, dominujące Destination. Teraz w stajni są pasy Tag Team oraz Continental. Teraz na przeszkodzie stoi tylko pewna ofiara losu. Kanadyjczyk, który uważa się za prawidłowego mistrza. Nie jesteś nim Christian. Z gali na galę będziesz wypluwał swoje słowa, na Apocalypsys wyplujesz je razem ze swoimi zębami, ale to już się stanie za moją sprawą. Z gali na galę zrozumiesz, że jestem godnym liderem i drużynowo zdominujemy to federację. My nie jesteśmy stajnią taką jak inne, my jesteśmy jednością – drużyną! Nie mamy zamiaru zachowywać tak jak te inne dziecinne stajnie. Wiem, należałem do jednej z nich. Ale w końcu sam zrozumiałem, że to nie ma sensu i przemówiłem do wszystkich że to ja jestem tym jedynym w federacji dominatorem. Tak też będzie i tym razem. Jednak my, ludzie dążący do swoich celów pozostaniemy razem. Najlepsza dominacja, to wspólna dominacja – zrozum to Christian. My nie mamy zamiaru się ociągać, jesteśmy najlepsi i pokazujemy to z każdej walki na walkę. Z gali na galę. Z mistrzostwa na mistrzostwo! To jesteśmy my! To jest właśnie Destination! Jesteś śmieszny Christian. Mówiłeś, o tym jak to do wszystkiego doszedłeś, sam że nikomu nie zawdzięczasz że się tu znajdujesz. Że jeszcze zapewne sam się urodziłem... a chwilę później co? Podjudzasz Kennedy'ego aby ten pomógł tobie odnieść sukces i pozostać fałszywym mistrzem. Nie wiem, co ty w tym widzisz, ale ja głupotę, tchórzostwo i frajerstwo. Nikt się nie zdziwi, gdy zobaczy mnie z pasem mistrzowskim na ramieniu, gdyż na niego zasługuję! Już niebawem to ty będziesz musiał się obyć repliką, bądź oglądać godnego mistrza w telewizorze. Skoro twoja dominacja to posiadanie pasa to pogódź się z tym, że niedługo pozbawię ciebie mistrzostwa i wymyślonego dominowania. Jedynym niszczycielem w tej federacji jestem ja! Destroyer Batista! Postrach takich trufli jak ty, czy innych błaznów typu Kennedy. Skoro nie jesteśmy w PG to sam powinieneś wiedzieć, że bardziej mnie to faworyzuje. Mogę robić to co tylko zechcę, dodatkowo pozwala na to stypulacja w jakiej się zmierzymy. Twoi Peeps to mogą mi do pięty podskoczyć, durne dzieciaki z transparentami ‘We Love U Christian’… mnie to nie kręci. Nie zadaje się z ludźmi, którzy mogą mi jedynie naskoczyć. Moi partnerzy doskonale wiedzą co mają robić. Już ja się postaram, abym wyszedł z tej walki zwycięsko. O mnie się nie martw, a jedynie o to jak ujdzie ci na sucho przegrana. Destination nie ma szans na zniszczenie, nie wiem z której nogawki wyciągasz takie bzdety. Nie myśl, że jesteś mistrzem komiki. My jesteśmy poważni, dążymy do celu. W tej federacji marzenia się nie spełniają, ja nie marzę ja po prostu dążę do pasa, który jeszcze przez niedługi czas będziesz posiadał. Nie muszę o tym myśleć, ja po prostu do zrobię. To ja skopię ci tak tyłek, że wylecisz poza halę i tam trzeba będzie ciebie odliczać. Zrozum, ty już jesteś przegranym człowiekiem. Ty już nie jesteś Champem, teraz nastają moje czasy! Moja era! Era niszczyciela! Bardzo się cieszę, że masz moje zdjęcie w telefonie. Jak widać jestem na tyle wpływowy, że teraz każdy ma swoją kapliczkę ze mną. Dzięki, że mi o tym powiedziałeś. Szanuj swojego przyszłego pogromcę, szanuj… Wiesz co ja mam gdzieś? Twoje błędne gadanie. Twoje farmazony, które niestety muszę słuchać z dnia na dzień. Że to ty ostatecznie wygrasz, że Peepsi cię kochają, że potrafisz sprawić że będę leżał dziesięć sekund… fałsz! Mylisz się, w obecnej sytuacji to właśnie moja siła pozwoli mi wytrzymać każdy twój atak i co więcej na niego odpowiedzieć. Ja nie mam ograniczeń. Jestem maszyną do niszczenia. Gdy słyszę gong to wpadam trans… coś jest ze mną nie tak… mam zakłócenia… zamieniam się w istnego potwora! Niszczyciela! Zwierzaka! Nie bez powodu jestem uważany za niebezpiecznego mężczyznę. W przeciwieństwie do ciebie nie mam tylko śmiertelnych wiatrów, ale również ciosy! Mistrzem będziesz przez krótki czas… zaledwie parę dni… naciesz się, radzę tobie Christian! Ja na swojej drodze nie spotykam trudności, a na pewno ty nią nie jesteś. Jesteś zwykłym człowiekiem, który nie może wygrać z kimś takim jak ja! Mam wszystko czego zechcę, teraz chce pasa WCE – dostane go! Zdobędę go! Własnoręcznie mogę cię ukatrupić, ale go zdobędę! Zrozum to w końcu! Nie bawię się w podróżowaniem… mam cel? Zdobywam go! Nie pieprzę się tak jak ty, jestem otwarty – walę prosto z mostu. To właśnie dlatego to teraz ja jestem pretendentem do pasa, który jest w twoim posiadaniu. Wy kanadyjczycy jesteście tylko naszymi marnymi imitacjami! W naszej walce nie będzie się liczyć spryt, a zniszczenie co jest moją silną stroną! Nie przedłużaj tego, nie porównuj nas do mitów. Niebawem obalę mit, którym jest pas WCE w twoim posiadaniu! Nie będę tracił na ciebie czasu, mam zamiar szybko ciebie zniszczyć! W zaledwie dziesięć sekund poczekam, aż ten frajer Kennedy, któremu to teraz liżesz dupę bo okazał się być naszym sędzią odliczy. Ja po prostu wezmę pas i wzniosę go w geście triumfu… tak będzie jeszcze nie raz! Ofiaro…

 

[ Batista po tych słowach wyprasza kamerzystę i nikt nie wie co dalej dzieje się za zasłoną... ]

  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

johnmorrisonjohnnynitro.jpg

[ Johnny Nitro wraz z Joey'm Mercurym rozmawiają ze sobą , Johnny jest lekko poddenerwowany wyciąga telefon i dzwoni do kogoś , " Mówiłem , że wszystko ma być na czas! Bryan odpowie za to! " , odkłada telefon na stół i siada na kanapie . . . po chwili do pokoju wchodzą Mark ubrany w garniak wraz z Melina w niebieskiej sukience . . . Johnny mówi do nich " Czemu się spóźniliście?! , Melina chodź tutaj , a Ty Mark przynieś mi drinka z lodem . . . " , Melina siada obok Johnny'ego po czym on spogląda na nią łagodnym wzrokiem . . . zmienia kierunek wzroku na Joy'ego i zaczyna mówić , " Posłuchaj Joey Apocalipsis zbliża się wielkimi krokami dobrze wiesz , że mam duże wymagania co do tej gali chodzi oczywiście o zdobycie przeze mnie Continental Championhip , wierze , że razem z Markiem pomożecie mi w tym . . . " , nagle do pokoju wchodzi Mark podając Johnny'emu szklanke z drinkiem , " Dzięki Mark , usiądź jest kilka spraw do wyjaśnienia " . . . ]

Moim priorytetem w tej chwili jest zdobycie pasa Continental , spytacie czemu nie głównego pasa WCE? Powód jest prosty i oczywisty , czas mi sprzyja , a moi rywale będą się bili ze sobą o ten pas tocząc niezmierną ilość pojedynków , a ja wykorzystam to na samym końcu , potrzeba mi tylko cierpliwości , która w tej chwili jest mi niezmiernie potrzebna. Liczę również na waszą pomoc , nieważne czy całe Destination zainterweniuje w tej walce to chcę , abyście również mi pomogli sam napewno bym sobie poradził , ale chcę mieć jakieś ubezpieczenie z waszej strony tak na wszelki wypadek. Joey walczysz tuż przed samą galą wygraj aby nasz passa podczas Apocalipsis wyniosła 3-0! Nowe MNM pokaże swoje oblicze jesteśmy silni pojedynczo , ale razem będziemy niepokonani! Mark Tobie chyba nie muszę zbyt wiele tłumaczyć jesteś na tyle doświadczony , aby wiedzieć jaki masz cel , a tym celem jest pokonanie Shelleya! Nie chcę nic o nim mówić , sam się nim zajmiesz wierze , że nie przyniesiesz wstydu dla nas wszystkich , a co do Ciebie skarbie to swoje zadania powinnaś już znać na pamięć bo nie lubię się powtarzać. Tak , tak PPV już niedługo od tej gali rozpocznie się nowa era w WCE , era MNM! Nowe możliwości , jeszcze większa charyzma , doświadczenie oraz wiara w największe sukcesy to jest siła naszej stajni! Po tej gali pas Continental będzie moją , a zarazem naszym wspólnym trofeum , wcale nie obawiam się Destination wiem , że jest to banda sukinsynów , ale niech nie myślą , że swoimi sztuczkami będą mogli zrobić na mnie jakiekolwiek wrażenie! Nie chcę teraz wspominać o każdym członku tej stajni , ale o samym Danielu Bryanie , człowiek bezmyślny i nielogiczny! Dołączył do Destination tak poprostu bo stajnia z trzema ludźmi by się rozpadła znając tych sukinsynów! Bryan jest tylko odrzutkiem jeśli go pokonam to wiem , że Batista rozprawi się z nim i wykopie na zbity pysk , a potem dojdzie do kolejnych sprzeczek pomiędzy resztą , aż wkońcu stajnia przestanie istnieć na dobre! Kto do tego doprowadzi?! Johnny Nitro! Albo inaczej , całe MNM! Nawet Rudos nie stanie nam na drodze żaden Wagner , La Park , Averno ani Mistico , którego pokonałem na ostatnim Crash Day! To była zemsta za porażke , którą zaznałem od niego zanim jeszcze WCE było podzielone na brandy , rachunki wyrównane błaźnie! Wasze Rudos już niedługo także będzie historią! Aerostar już odszedł bo wiedział , że zostanie tutaj grozi mu poważnym niebezpieczeństwem , a wy jeszcze zostaliście co będzie waszym błędem! Wyruszycie się szybciej niż możecie się tego spodziewać od czasu pojawienia się , a raczej chodzących pogłosek o pojawieniu się nowej siły na Crash Day zostaliście chyba pogrążeni w jakiś domniemaniach swoich i teraz boicie się pokazać , życzę wam abyście wynieśli się stąd zamaskowani durnie i nigdy tu nie wrócili! Tyle o was wyrzutki meksykańskie! Szkoda czasu , aby mówić o jakiś śmieciach z meksyku jesteście poprostu żałośni! To samo tyczy się Bryana! Posłuchaj popieprzeńcu żadne urywki z Destination nie było bardziej widowiskowe od tego co najbardziej zaszokowało całą widownie czyli pojawienie się MNM! I co z tego , że jesteś posiadaczem pasa Continental nie szkodzi , odbiore Ci ten pas szybciej niż myślisz. Nie wiem co wogóle mówisz do mnie idioto! Pobiegałeś?! Poskakałeś?! A co my kur** jesteśmy w jakieś dzieciarni skoro nie umiesz się wyrazić na wyzszym poziomie intelektualym pieprzony sukinsynu! Po Apocalipsis to Ty zostatniesz wielkim dnem i spadniesz na te dno swoim ryjem niewyparzonym! Może jeszcze mi powiesz , że jesteś zasłużonym mistrzem?! To bym Cię wyśmiał przed całą federacją jesteś chodzącą miernotą czekającą na czyjeś potknięta i tak się właśnie wstało z Hardym , który też ni z dupy miał ten pas , ale to , że Ty go masz to już wogóle jest porażka! Hańba dla tego pasa i całego prestiżu jaki posiada , a przez kogo?! Przez fiuta Bryana! Zakichany sukinsyn! Pieprzony cieć! Jeszcze chcesz wiedzieć kim jesteś dla mnie!!! Ch*** jeb***! Zamknij tą morde i się nie wymądrzaj dobra?! Orzech do zgryzienia to Ty będziesz miał bo ja nie przegram tej walki napewno i za nic nie pozwole , aby ktoś taki jak Ty Bryan dalej hańbił ten pas! Czy ja myśle , że sobie z Tobą poradze?! Hm. . . oczywiście , że tak pało! Ja się nigdy nie myle i wiem , że zwycięstwo leży po mojej stronie , a Ty chcesz udowodnić , że tak nie jest bo boisz się stracić swój pas! Wiem to dobrze Bryan i nie zamierzaj stchórzyć przede mną! Wiesz odpowiem Ci na Twoje durne pieprzone pytanie , czemu przyszedłem do WCE? Po to , żeby skopać tyłek takim ciotą jak Ty i schańbić każdego kto mnie w jakiś sposób sprowokuje! Od początku zaczynając to jesteś ciotą i tyle! Więc morda piesku i kaganiec na pysk! Bo za bardzo wyszczekany jesteś. Myślisz , że należność do Destination w jakiś sposób broni Cię przede mną?! Tu się grubo mylisz nigdy tak nie było i nie będzie śmieciu! Mów se co chcesz , a ja i tak osiągne swój zamierzony cel czyli pas Continental to będzie początek chwały dla MNM! Ty już mnie zanudzasz , ale swoją głupotą jaką roznosisz w WCE , nie widziałem jeszcze takiego debila , który w co trzecim słowie mówi o Destination , to i tamto , a o sobie nie może nic powiedzieć bo co ma mówić?! Skoro jest tępakiem skończonym bez przyszłości żadnej! Ja nie muszę nic przepisywać na kartke , żeby cokolwiek zrozumieć , ale widocznie Ty musisz bo jesteś nieźle pojeb***! Myślisz , że będę sobie odpowiadał w myślach co mam Ci do powiedzenia?! Kpisz sobie ze mnie?! Niech ludzie wiedzą kim jesteś , co dla mnie znaczysz i , że Twoja przygoda z pasem już się powoli kończy! Zakończę Twoje panowanie jeśli można to tak powiedzieć , a raczej nie! Mniejsza z tym , zgniote Cię w ringu , będziesz tylko małą pluskwą dla mnie! Żadnym zagrożeniem dla mnie nigdy nie byłeś i nie będziesz! Nigdy się na sobie nie zawiodłeś?! Napewno było to wiele razy kiedy każdy Cię poniżał! Byłeś tylko zwykłym śmieciem , można było napluć Ci w twarz , a Ty dalej stałeś z opuszczoną głową jak skończony pedałek! Ty jesteś gotów?! Chyba na wyjeb**** z federacji po porażce na Apocalipsis! Twoi rzeczywiście musieli się załamać , gdy wiedzieli , że będziesz takim skurwielem! Bryan zasługujesz co najwyżej na wpier*** ode mnie i całego MNM! Policzmy się z Tobą jeszcze , ale zapamiętaj Twój pas na Apocalipsis zmieni właściciela!

[ Nitro wstaje z kanapy i zaczyna przeklinać na Bryana , Henry i Mercury nic nie mówią siedząc w milczenie jedynie Melina próbuje uspokoić Johnny'ego . . . obraz kamery urywa się . . . słychać dalej ostre słowa z ust Nitro ]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  133
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Averno_Azul.jpg

[Averno stawia bagaże przed drzwiami, wyprostowuję się ... odwraca twarz do kamery...]

A więc jestem ... przybyłem do Wrestle Championship Entertaiment! I teraz będziecie mogli podziwiać mnie w tym lepszym brandzie federacji WCE ... CrashDay! Dlaczego lepszym ? Hahaha, bo JA TU JESTEM! I nikt nie może się zemną mierzyć! Spójrzcie prawdzie w oczy ... nie dorastacie mi do pięt. Dlatego przybyłem łaskawie prosto z Meksyku, po to aby pokazać wam jak wyglądają profesjonalne zapasy na najwyższym poziomie ... i może niektórych nauczę jako kto jest być mistrzem ... jednak dla tych którzy staną mi na drodze na końcu której jest najważniejszy pas tej federacji ... NIE BĘDZIE LITOŚCI! ZNISZCZĘ KAŻDEGO! Może oszczędzę tych którzy ze strachu przede mną przyłączą się do mnie ... ale ostrzegam! Nie będę tolerował zdrady! Zdradzają tylko słabi ... tak, tylko słabi ... a każdy kto jest słaby nie zasługuję na bycie w tej samej federacji co ja!!! Spokojnie ... czuję ze się mnie boicie ... jesteście bezpieczni dopóki nie będziecie chodzić mi w drogę ... przynajmniej na razie ... ale odbiegam trochę od tematu ... zobaczmy z kim będę musiał się zmierzyć ...

[Averno otwiera drzwi ... rzuca bagaże na łózko ... od razu siada przy komputerze ... chwilę szuka czegoś w internecie ... nagle odwraca monitor w stronę kamery ... na monitorze widać cały roster WCE ...]

I to mają być zawodnicy największej federacji na świecie ? Haha, większości nie znam nawet ze słyszenia ... i to jest kolejny dowód że jestem najlepszym zawodnikiem w tej federacji! Jednak interesują mnie trzy nazwiska ... Mistico ... Dr. Wagner Junior ... oraz La Parka ... znam ich bardzo dobrze ... ciekawe, bardzo ciekawe ... Rudos! Co to w ogóle za nazwa jest ?! Bardziej banalnej nazwy nie słyszałem ... jednak oni mogą mi pomóc wspiąć się szybciej na szczyt ... sam bym dotarł ale z ich pomocą może mi się to udać o wiele szybciej ...

[Averno wstaję i podchodzi do okna ... przez krótką chwilę zastanawia się ...]

Nie, muszę wykonać to sam ... nie mogę nikim się wyręczać ... oznaczało by to że jestem słaby ... ale może nie oznaczało by to mojej słabości ... może tak ... może nie ... Ah! Gdyby nie ten Mistico ... może dołączyłbym do nich ... zbyt długo walczyliśmy przeciw sobie ... zbyt długo był moim przeciwnikiem ... lecz teraz jest rudos ... może warto wyciągnąć do nich dłoń ... jednak co będzie jeśli odmówią ? Stanę się pośmiewiskiem ... a ktoś taki jak ja zasługuję na szacunek oraz respekt ... może jednak warto zaryzykować ? Może ...

[Averno odwraca się od okna i kieruję twarz w stronę kamery ...]

Jednak jest coś ... a raczej ktoś ... śmiecie z Meksyku tak ? A to dobre ... Johnny Nitro! Uważasz się lepszego ode mnie ? Lepszego od wszystkich ? To że obraziłeś Rudos nic dla mnie nie znaczy ... przynajmniej do czasu ... ale to była obraza kierowana również do mnie! Nie ... nie pozwolę się tak traktować ... więc możesz być pewien że kiedyś spotkamy się w ringu i ... i wtedy Cię zniszczę! Nie będzie litości ... nie będzie ... dla Ciebie ani dla nikogo z Twoich kolesi ... myślicie że jesteście lepsi bo jesteście Amerykanami ... grubo się mylicie ...

[Averno odwraca się w stronę okna ... kamera wychodzi z pokoju ...]

Jest to mój pierwszy post ogólnie w e-fedach .. więc proszę o wyrozumiałość

:)

 

DTU uno... Porque UNO no es ninguno....

 

 

 

obraz1m.png

 

 

 

 

 

 

''Jeden fan sceny niezależnej jest wart tyle, ile jest wart jeden milion fanów WWE''

 

 

 

Pomyślał Hayabusa siedząc na kiblu i rozmyślając nad sensem istnienia

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

107matv.png

How long are you gonna have to go...

[Daniel wychodzi zmęczony z szatni. Trzyma ze sobą ręcznik oraz ma zapięty na brzuchu pas kontynentalny. Widać że jest z siebie dumny. Gdy wchodzi do szatni i włącza swojego laptopa zauważa że dostał wiadomości o nagraniu przez paru zawodników swoim przemów. Kolejno przesłuch***je i po wszystkich zaczyna mówić do kamery siedząc na kanapie]

Hahaha... Jesteście wszyscy śmieszni. Nie mam pojęcia jak takie osoby jak wy mogą przebywać w najwspanialszej federacji na świecie jaka istnieje, czyli oczywiście w Wrestle Championship Entertaiment!!! Weźmy sobie na przykład takiego Alex'a Shelley'a... Jego marzeniem było zostać mistrzem kontynentalnym, ale chyba jak wszyscy wiemy coś mu nie wyszło. Czy dal mnie właśnie takie coś jest marzeniem? Każdy wrestler chciałby posiadać jakiś pas, ale dla mnie bycie mistrzem kontynentalnym jest marzeniem w pełni spełnionym. Alex, popatrz ja już twoje marzenie spełniłem sobie dwa razy. Jestem dwukrotnym i jednocześnie najdłużej posiadającym pas zawodnikiem w całej historii istnienia WCE!!! Alex, nie masz bladego pojęcia na czym polega ten biznes. Coś wspomniałeś że masz zamiar pojawić się w czasie naszej walki i nam poprzeszkadzać... Nie mylę się, że tak mówiłeś? Tak, to ty coś majaczyłeś o tym. No trudno, możesz się pojawić w czasie naszej walki, ale jedyne miejsce gdzie będzie można ciebie zobaczyć podczas gali PPV Apocalipsis będą trybuny, Gdy będziesz miał odrobinę szczęścia to kamera najedzie na ciebie i będziesz mógł poskakać przy kamerce z parę sekund. Ja także sobie chętnie ciebie zobaczę, no raczej pośmieję się, wiesz takie lekkie wyluzowanie przed zlaniem dupska Nitrze. Będzie na prawdę ciekawie, już się nie umiem doczekać. Jak chcesz to mogę tobie kupić bilet, bo dla ciebie te parę dolarów to zbyt olbrzymi majątek, więc bilet tobie podaruję. Ty i tak jesteś już taki biedny i co chwilkę dostajesz kopa w dupę od życia więc jedyny raz w życiu się nad tobą zlituję. Ale mój drogi Alex'ie jeszcze do ciebie wrócę. Kolejnym wrestler który coś tam sobie pogadał pod nosem i pojawił się pierwszy raz od chyba jakiś dwóch miechów i co najlepsze jest mistrzem federacji WCE. Śmieszne co nie? Anie nie będę tracił swojego cennego życia na taka ofiarę. Gdy już tak oglądałem mówię, nie dam rady zobaczyć wszystkich, ale gdy po wypowiedzi Krystianka przed oczami pojawił mi się nikt inny jak lider grupy Destination The Animal Batista!!! Od razu ulżyło mi że ta federacja nie schodzi na psy ze względu tych nieudaczników życiowych. W WCE istnieje takie coś jak Destination!!! Tak dobrze zrozumieliście, Destination!!! Tak dobrze myślicie... Kurt Angle, Awesome The Miz, Daniel Bryan oraz lider The Animal Batista!!! Myślę, że nie muszę powtarzać ponieważ są to cztery najpotężniejsze nazwiska i najbardziej znane na całym świecie. Destination nie tylko i wyłącznie kojarzy się z dominacją, ale także na drugim miejscu stoi potężna popularność. Ale mamy gdzieś takich ludzi jak wy grubaski którzy teraz oglądacie moją twarz na swoich telewizorkach w MCDonaldzie, Kebabie czy gdziekolwiek!!! My jesteśmy sławni i osiągnęliśmy coś w życiu. Teraz możecie sobie patrzeć w talerz i zobaczyć pod koszulkę jak wygląda wasze ciało. Z resztą wy tutaj daleko nie mamy do pokazania przykładu typowego obywatela Stanów Zjednoczonych. Tak, mam na myśli Marka Henry'ego, a kogo innego jak nie jego. Nie ma w WCE większego grubasa od niego, no to mnie akurat nie dziwi. Właśnie może przejdźmy teraz do tego MMN, NMM czy jak to tam leci. Czekaj wpisze w google...



[Daniel wpisuje w google WCE Mark Henry, Joey Mercury and Johnny Nitro. Okazuje się że nic nie wyskoczyło. Daniel śmieje się i zaczyna ponownie mówić do kamery]

Hahaha... Czy to nie jest trochę kompromitujące? Szczerze? Trzeba uważać na słowa... Gdybym ja wiedział że mnie nawet w internecie głupia przeglądarka nie chce znaleźć to bym nie wywyższał się i nie mówił co to ja nie jestem... Nie oszukujmy się. Te całe MNM jest jedną wielką pomyłką, ale wiecie co? Coś mi przypominacie, dokładnie kogoś. Przypominacie mi takie coś jak Rudos która właśnie upada dzięki nam, czyli DESTINATION! Dokładnie zapowiadało się tak samo, że zdominują całe WWE, że kim oni nie są, że oni będą dominować w całym WCE, a teraz? Co się z nimi dzieje? Można szczerze z ręką na sercu że słuch o nich zaginą i już nigdy nikt nie usłyszy co się z nimi dzieje... Jakbym był dla was taki dobry jak dal Alex'a to wam daję wszystkim gratisowe bony do MCDonalda, ale nie chcę zniszczyć całych funduszy WCE, ponieważ gdybym wam dał te bonusy na darmowe żarcie to trzeba byłoby kupić nowe krzesełka, takie szersze abyście mogli się na nich zmieścić i co najważniejsze aby się te krzesełka nie zarwały. Musi być mocny materiał. Z resztą i tak po każdej gali leży sterta połamanych krzeseł na zapleczu. Jedne są z rozbitych pleców przeciwnika, głowy itd. Ale jednak większość przeważają krzesełka zniszczone przez publiczność. A co się z nimi stało. Wygięte, połamane itd. Ale nie będę już kontynuować tej gadki, bo gdybyście musieli odkupywać krzesełka to wy wam w życiu kasy nie starczyło, bo ile może zarobić taki zwykły, przeciętny człowiek jakimi jesteście wy. Kurde, trochę zjechałem z tematu i straciłem kolejne cenne dla mnie minuty. Na czym skończyłem? Chyba coś o tym niedojrzałym MNM. Tak, tak na tym skończyłem. A wiec jak już mówiłem skończycie tak jak Rudos, więc daje wam radę którą daję każdemu, w którym nie ujrzę prawdziwego wrestlera. Wynocha z WCE i na krzesełko bujane. Włączycie sobie telewizorek i będziecie oglądać jak Destination rośnie w siłę. Johnny wierzysz w tych swoich? Na prawdę w nich wierzysz? Hahaha, proszę nie rozśmieszaj mnie!!! Jedne grubas oblany tłuszczem, drugi koleś który nie ma pojęcia co to wrestling, a ty? Co ty u licha robić w WCE... Wciąż zadaję sobie to pytanie, a nie potrafię na nie odpowiedzieć. Już to chyba słyszałem od kogoś że jestem wyrzutkiem i mnie przyjęli do Destination.. Chyba już to słyszałem albo mam pier#$%one Deja vu!!! Niekiedy jest mi wstyd że jestem w federacji jednocześnie z takimi ludźmi jak wy. Mam tutaj na myśli: Alex'a Shelley, Mark Henry'ego, Johnnego Nitro, Joey Mercury, Rudos i bym mógł tak wymieniać bez końca... Na prawdę czasami jest mi wstyd że muszę pracować z takimi ludźmi, ale na szczęście w WCE istnieje takie coś ja Destination i właśnie ono ratuje poziom całego Show, całej federacji Wrestle Championship Entertaiment!!! Gdyby nie my, WCE już dawno upadnie, ponieważ nasze kochane grubaski nie chciałyby oglądać takie łagodnie mówiąc drewna...

[Daniel bierze rzutkę z biurka i z całej siły rzuca w tarczę... Gdy kamera najeżdża na tarczę okazuje się że Daniel trafił w oko rzutką w postać Johnnego Nitro, która jest przyczepiona do tarczy]

Bingo!!! Właśnie, Johnny Brawo... Chciałbym jeszcze powrócić do ciebie. Czy ty jesteś w pełni świadomy co mówisz? Jesteś pewny? Majaczysz że wygrasz pas, że każdy z tego MNM wygra walkę na Apocalipsis, że odbierzesz mi pas i majaczysz bez końca, od początku do końca twojej nagranej przemowy... Przykre ale prawdziwe. Byłeś u jakiego psychologa, albo psychiatry bo chyba już a późno... Miałeś jakieś badania na debilizm czy coś w tym stylu? Bo nie mam pojęcia jak uznali ciebie za zdolnego do pracy, a tym bardziej walczyć w tym biznesie. Johnny, nie masz czasem wybuchów energii? Takich niekontrolowanych? Klniesz, i klniesz... Ty kur#$ zaje#$%y skur#$%nie!!! Wypier#$%aj z tej federacji, bo jak nie zrobisz tego po Apocalipsis to po prostu roz#$%ie tobie pysk na zgniotę jeb$%e jabłko!!!

[Daniel jest bardzo wściekły, ale zaraz, zaraz... Szybko złość przechodzi w śmiech. Daniel śmieje się głośno, po czym zbliża się do kamery i zaczyna mówić szeptem]

Już myślałeś że mi odbiło? Już myślałeś że jestem na takim samym poziomie jak ty? Już zobaczyłeś światełko w tunelu na szansę odebrania mi pasu? No to trudno, muszę tobie teraz oznajmić że z tego będą nici... Nie jestem nienormalny, nie jestem porażony psychicznie jak pewne osoby w federacji... Nie jestem nie spełni sprawny do pracy w tym biznesie... Po prostu jestem Daniel Bryan i byłem, jestem i pozostanę mistrzem kontynentalnym!!! Popatrz ile osób próbowało... Popatrz ilu!!! Na swoim koncie mam dwóch wyeliminowanych z federacji zawodników... Kogo? Mistico, to już wiecie, ale także Jeff "Ćpun" Hardy. Tak, poszedł na pewno do paki... Ale najważniejsze jest to, że właśnie pozbyłem się kolejnej osoby z federacji WCE!!! Po raz kolejny udowodniłem że z moja osobą nie ma żartów. Że z moją osobą nie wart zadzierać bo zawsze kończy się tak samo, porażką odważniaka, który wychodzi z ringu z obita mordą. Johnny, tak jesteś poje#$m!!! CO tu ukrywać... Powtórzę to, Johnny jesteś poje#$m. Czekaj, przeliteruję... J-O-H-N-N-Y..... J-E-S-T-E-Ś..... P-O-J-#-$-&-M..... Kapejszyn? Myślę że tak, bo jeszcze większym poje#$%m od ciebie nie można być. Powiadasz chłopcze, że nie byłem, nie jestem i nie będę dla ciebie zagrożeniem... Kurde, chłopaczku muszę przyznać że niewiasta ma jajeczka. Ale przysięgam że od razu, gdy wejdziesz do ringu i zobaczysz na przeciw mnie, zesrasz się w gacie... Ale wtedy odwrotu już nie będzie. Nasza walka już w Niedzielę, a ty nadal turlasz Droopsa... I Ty jesteś godzien o sobie mówić że jesteś przyszłym mistrzem kontynentalnym? Że niby ja niszczę wartość pasa kontynentalnego?! Kurde, rzeczywiście majaczysz... No trudno, może gdy dostaniesz porządnie wje#$%e to tobie przejdzie. Miejmy nadzieję o ile wyjdziesz z ringu na swoich siłach, bo to będzie TLC Match - Table Chairs and Ladders Match!!! Już wcześniej przedstawiałem scenariusz walki, więc wiesz co ciebie czeka... Do zobaczenia w Niedzielę na Apocalipsis. Żegnam!

[Daniel wstaje bierze pas, lecz nagle słyszy dźwięk wiadomości na laptopie, słychać ten dziwię dwukrotnie. Podchodzi do laptopa, siada na krzesło i ogląda. Po jakiejś chwili uderza mocno pięścią w biurko i kontynuuje mowę]

Kur#$ mać!!! Znów zaraza meksykańska się rozprzestrzenia... Kogo my tu mamy w WCE? Jakiś Averno? Nawet o tobie nie słyszałem... Ale powiem tobie coś młody chłopcze. Postaw te zasrane Rudos na nogi bo robi się nudno w federacji. Nie mamy już powoli komu dupy skopywać bo wszyscy gdy nas widzą uciekają lub udają że nas nie widzą. Więc powodzenia... Ale jeszcze słówko do Johnnego... Wiesz co? Może i jeszcze się zobaczymy przed naszą walka na gali Apocalipsis, ale powiem tobie to teraz. Poćwicz sobie jeszcze przez te parę dni, postaraj się aby mi aż tak łatwo nie poszło, chociaż to jest pewne. Ale niewiasto postaraj się, żebyś mnie uderzył chociaż raz, albo nie... Dam się tobie uderzyć, żeby nie było tobie aż tak smutno. Oooo.... jeszcze druga wiadomość.... Oooo... Znów imprezka wieczorem. Zaje#$%cie!!! Johnny pamiętaj - POWODZENIA!

[Daniel śmieje się, wstaje z krzesła, bierze pas i wychodzi z szatni]

How long are you gonna have to go...


  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wagnermistico.jpg

Wróciłem ! Dr.Wagner,Jr powraca. Myśleliście że tak szybko się mnie pozbędziecie ? Naprawdę tak myśleliście ? Jak tak to jesteście w błędzie, bo Dr.Wagner powrócił do tej marnej ameryki. Nie było mnie długo, wypoczywałem, w przepięknym MEXICO, dużo podróżowałem, szczególnie po miastach, które są wręcz kopalniami talentów, byłem w tak pięknych miejscach jak Tijuana, Guadalajara, czy Mexico City. Podróżując po tym pięknym Kraju, utwierdziłem się w przekonaniu, że Meksyk jest w każdym calu lepszy, od tej waszej marnej krainy. Jak myślę o tym waszym kraju to mi was… to przyznam że mi was naprawdę szkoda, tak dobrze usłyszeliście szkoda mi was, dorastać w tak nędznym kraju jakim jest to marne USA, w ogóle co to za skrót ? Pewnie jakiś beznadziejny, jak przystało na was amerykanie, pojawiłem się tutaj na chwile, na Crashday #8, nikt nie wiedział o mojej wizycie, ale ja z L.A Parkiem pokazaliśmy co to współpraca, widzicie, wszyscy jesteśmy bardzo zgrani, na razie widzieliście to tylko w moich walkach u boku Aerostara, ale musicie wiedzieć, że jestem również tak samo zgrany z Mistico i L.A Parkiem. Akurat podczas walki z Mysterio, pomoc nie była potrzebna, ale chciałem wszystkich zaskoczyć, u nas panuje, świetna atmosfera, nie jesteśmy razem tylko w ringu, wszyscy szanują się nawzajem, jesteśmy jak bracia, nikt nie ma z nami szans, szczególnie to marne Destination, z którego dwoma najsłabszymi członkami mamy się zmierzyć. Są żałośni, jak ten ich cały kraj, są tak żałośni, że zapomniałem ich imion, ale mam kartkę. Aha Kurt Angle, a już wiem to ten co szczyci się, że jest z najnędzniejszego kraju na tym świecie, czym tu się szczycić ? Próbuje to zrozumieć, ale się nie da, to jest bardzo dziwne, no cholernie dziwne, tego się nie da zrozumieć, to jest takie głupie… no w sumie jak przystało na ameryknów, czyli ludność najnędzniejszego kraju na świecie, niewiem może w końcu zrozumiecie, że tu nie ma się czym chwalić, na waszym miejscu rozwiązałbym to jak struś, tak schował głowę w piasek, bo jak na razie nie możecie nic z tym poradzić, jak na razie ?? Nigdy z tym nic nie zrobicie, ten kraj pogrążył się już do końca, już tego się nie da odkręcić, szczególnie przez takich beznadziejnych, że się tak wyraże ludzi, was nie da się nawet nazwać ludźmi, jesteście podrzędnymi stworzeniami, nasze kraje dzieli taka mała odległość, a jaka jest między nimi różnica ?? No jak wszyscy wiedzą – ogromna, wspaniały Meksyk, a nędzne USA. Ok. Wróćmy do ciebie Kurt. Nie uważasz, że jesteś już za stary na Wrestling ? Szczególnie w starciu z Rudos ? Jesteś już za stary, po prostu za stary, dla takich jak ty nie ma tu już miejsca, są młodzi, dużo lepsi, przykładu nie trzeba szukać, długo – El Aquatico, lub Mistico, obaj są o sto razy lepsi od ciebie, w dodatku są młodsi, cholera, sto razy ? Oni są tysiące razy lepsi ,niż ty, podrzędna, przestarzała gwiazda, która myśli, że wszystko dostanie za darmo. Ten wasz pas wywalczył tylko ten były ochroniarz Kennedyego, Batista, ty w ogóle się z nim zmieniłes ? Cieszysz się że odszedł, wasz mentor ? No jasne był słaby, ale bez niego nie macie przywódcy, Batista będzie próbował go zastąpić, ale mu się nie uda, Kennedy był słaby, ale nikt z was nie jest w stanie mu dorównać, i już wkrótce ta wasza nędzna „grupa” legnie w gruzach, i to będzie przez was, tylko i wyłącznie przez waszą głupotę, nawet to nie przez nas, wy zaczęliście wasz koniec, ale my już to skończymy i to nie długo. Potęga Rudos rośnie, a wy w tej federacji nic nie znaczycie, jesteście marnymi popierdółkami, które nie mahą tu czego szukać, jesteście już za słabi na tą federacje, nikt już was tutaj nie chce. Kurt chwalisz się tym swoim medalem, ale ten obecny to już jest jakaś podróba, no nie wiem czy pamiętasz, ale Stone Cold Steve Austin, wyrzucił go do rzeki, czy tam jeziora, więc już nie masz medalu, a ten obecny to zwykła podróba, jest taką podróbą jak ty, bo w sumie jesteś taką marną imitacją super bohatera, American Hero, powiadasz ? To jest po prostu żałosne, tak jak ty i to całe Destination. Jakbym miał być takim bohaterem jak ty, wolałbym zrezygnować, niż być uważany za bohatera przez grube dzieci mieszkające w tym „kraju’’. Sądzisz, że Batista nie będzie się wywyższał ponad was ? Wręcz przeciwnie on wykorzysta to, że jest liderem by pokazać, że jest od was lepszy, lecz przepraszam w waszym wypadku – lepszy to złe określenie, lepiej do was będzie pasowało określenie, mniej beznadziejny. Tak w ogóle to słowo Destination, jest chyba synonimem słowa beznadzieja, bo patrząc na wasze wyczyny w WCE to tylko to słowo nasuwa mi się na myśl. Wszyscy jesteście beznadziejni, jesteście amerykanami, więc musicie być beznadziejni. Cholera rozgadałem się a musze coś powiedzieć o jeszcze jednym nic nie wartym śmieciu z Destination, który jest dla nas żadnym przeciwnikiem, tak mowa tu o The Mizie, kolejnym nieudaczniku, który szczyci się tym, że jest z USA, z najnędzniejszego kraju na świecie. Miz uważasz, że jesteś Awesome, ale musze cię zasmucić ty nie jesteś Awesome, twój beznadziejny kraj również nie jest Awesome, niewiem może mylą ci się słowa i zamiast awful wykrzykujesz awesome, no tego nigdy się nie dowiemy. W życiu nic nie osiągnąłeś, a chcesz równać się z takimi wielkimi zawodnikami jak Premier of Lucha Libre i The Chairman. Razem zdobyliśmy około 50 pasów, w największych i najlepszych federacjach świata, podczas gdy ty kisiłeś się w tym beznadziejnym marnym WWE, pasy w tamtej federacji, nic nie znaczą. Dostawałes tam pasy, tylko dlatego, że miałeś dobre stosunki z Vincem, tam na pas nie trzeba mocno pracować, co widać po twoim wyglądzie, widać od razu efekty, widać że zamiast poćwiczyć wolisz iść na wysysanie tłuszczu. Potrafisz tylko gadać… co ja mówię, ty nie potrafisz wypowiedzieć się po ludzku marny Amerykaninie. Tutaj nie musisz się szkolić, wystarczą układy, ale u nas w Meksyku, tak jak to określiłeś, trzeba walczyć o przetrwanie, w naszych szkołach wrestlingowych panuje istnie spartańskie wychowanie, nie ma tutaj przelewek i gwarantuje ci Miz, że nie byłbyś w stanie przeżyć jednego dnia w Tijuanie, taka jest rzeczywistość, tobie wszystko zostało podane na srebrnej tacy, na nic sobie nie zasłużyłeś, w WCE nie zdobyłeś ani jednego pasa, oba zostały ci oddane, a ty je przyjąłeś, twój honor mnie zadziwia, a nawet gdy dostałeś pas, to nie byłeś w stanie go obronić, tak samo będzie z pasami Tag Team. Wymieniałeś jakieś „sławy” ale oprócz was nikogo nie kojarzę, ale was nie można nazwać sławami, jesteście nieudacznikami. Miz nic w życiu sam nie zdobyłeś, wszystko dostałeś, więc nie masz z nami szans. Chcesz się do nas upodobnić, ale ci się nie udaje Calgary Kid ? Co to ma być ? Chcesz być jak my ? Chcesz być Rudos ? Wiemy o tym, lecz… przykro mi Miz, jest to nie możliwe z wielu powodów, może wymienię tylko trzy powody : 1. Nie jesteś Meksykaninem. 2. Jesteś z USA. 3. Jesteś beznadziejny… a nie przepraszam powiedziałem już że jesteś z USA. Więc 4. Nie masz żadnych umiejętności. 5. Nie przykładasz się do treningów. 6. Od honoru wolisz sławę. 7.Próbujesz zadrzeć z nami. 8. Masz beznadziejnych, i nędznych kolegów… cholera, zapędziłem się troche, miało być trzy… ale trochę więcej nie zaszkodzi Miz. Może to zobrazuje ci kto jest lepszy. Ja wiem… ty na serio chcesz być Rudos, masz pewność, że ci się nie uda więc z nas żartujesz, raczej próbujesz, bo wszystkie twoje nędzne wypowiedzi, są używane przeciw tobie. Licz się z tym, że te wasze pasy już w tą niedziele zostaną wam odebrane, i trafią w ręce właściwych ludzi. Jacy to ludzie ?? Tak Dr.Wagner i …. A… L.A Park. Tak dobrze słyszeliście L.A ParK, niestety Aerostat wrócił do Meksyku, nie ma mu się co dziwić, nie mógł już patrzeć na wasze nędzne amerykańskie twarze, nie mógł patrzeć na tą nędze i brak honoru w tym kraju… więc wrócił do AAA, gdzie konkuruje o pasy. Jednak nie ma się co martwić, Dr.Wagner i L.A Park będą siać spustoszenie, nadszedł czas na dwóch najbardziej doświadczonych zawodników w tej federacji, dziesiątki pasów spoczywały na naszych ramionach, od CMLL i AAA przez WCW do IWGP, mówcie co chcecie, ale my zdobywaliśmy pasy wszędzie, nie tak jak wy ograniczający się do samego marnego WWE, w którym pasy nic nie oznaczają, jeśli masz tam pas to znaczy się, że spodobałeś się szefowi, dosłownie spodobałeś. U nas trzeba pracować cały czas, walczyć o silne miejsce w grupię, na treningach nie oszczędzać siebie, przelewając hektolitry potu, a nawet krwi. To jest krótkie porównanie, wy dostajecie pasy za nic, a my za ciężką pracę. Możecie to już usłyszeć „Oto nowi Uniefied Tag Team Championi – Dr.Wagner i L.A ParK. To jest już pewne, przecież my nie mamy rywali, Miz i Angle ? Beznadziejna podróba wrestlera i dziadek ? No proszę was, nie róbcie sobie z nas żartów, to mają być przeciwnicy ? Nie dla Rudos, nie dla nas, jesteśmy po prostu najlepsi nikt nie ma z nami szans. Bo jesteśmy niepokonani, jesteśmy niezniszczalni… Jesteśmy RUDOS !!!

 

[Po tych słowach do szatni Wagnera wchodzi jakiś posłaniec i coś do niego mówi]



Co ? Averno ? Averno tutaj ? Powiem ci Averno, że jesteś odważny, mówiąc tak o nas, ździwiłem się, Averno ! Widze że chcesz być w Rudos, lecz słysząc to co mówisz, nie będzie tak łatwo, wydaję mi się, że chcesz się tylko na nas wypromować, tak jak kiedyś Mistico wypromował się na tobie. Lecz teraz nastały inne czasy, są tylko trzy rzeczy, które ratują cię przedemną, po pierwsze kochasz Meksyk i nie pozwolisz go obrażać, staniesz za swoim krajem obojętnie w jakiej sytuacji, po drugie masz honor i umiejętności, co u nas jest bardzo ważne, po trzecie jesteś bardzo, ale to bardzo odważny, tylko te trzy rzeczy cię ratują, chcesz być Rudos ? … Ostateczna decyzja na temat Ciebie zapadnie wkrótce, choć nie wiem…



VIVA LA RUDOS !!

  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kurt-angle.jpg

 

I'm focused

Dead up

Don't get up, or never let up

 

[Kurt siedzi w pokoju, kiedy ktoś puka do drzwi. Otwiera, i od razu witają go dwie dziewczyny. Chwile z nimi rozmawia, mało co słychać, jednak można wyraźnie zrozumieć że mówi że nie ma teraz czasu na zabawy. Dziewczyny lekko zasmucone wychodzą, Kurt zaprasza kamerzystę bliżej, rozsiada się w fotelu przy biurku, chwilę coś robi na laptopie, zamyka go, i zaczyna mówić]

 

Apocalypsys coraz bliżej, trymuf Destination coraz bliżej…. Już niedługo całe Destination będzie lśniało złotem. Daniel Bryan obroni swój pas Continental, ja z Mizem z łatwością pokonamy te miernoty z Meksyku, a Batista zdobędzie pas WCE Championship, którego miejsce jest tu, w Destination! Faktem jest, że rządzimy tą federacją, a nasze rozmiar naszych rządów powiększy się, kiedy do naszej stajni wróci najważniejszy pas tej nędznej federacji, której jesteśmy podporą… Nie mniej jednak, na Apocalypsys bronimy pasy przeciw małpami z Meksyku, czyli Rudos. Rudos, Rudos, śmiać się czy płakać? Ta pseudostajnia chce nam zagrozić? NAM? Chce NAM odebrać pasy tagteamowe? Przepraszam, czy dobrze słyszałem? Kim wy w ogóle jesteście, co wy osiągnęliście, co zrobiliście aby dostąpić tego zaszczytu i przegrać z nami po krótkiej walce? Wygraliście jakiś nędzny meczyk z miernotami o pretendenta do tych tytułów? I co, z tego powodu sądzicie że jesteście mocni? Grubo się mylicie. Choćby te wasze maski. I nie, nie będę wyskakiwał z dziecięcymi wyzwyskami że macie brzydkie ryje i dlatego zakładacie maski, bo po pierwsze nie jest to na moim poziomie, a po drugie jest to oczywiste. Chciałbym się odnieść do symboliki. Czego symbolem jest maska? Tajemnicy. Czyli coś ukrywacie, coś chcecie ukryć, czegoś nie pokazać. Czegoś się boicie. Oczywiście zaraz wyskoczycie, że to tradycja. Niech wam będzie, nie będę przyczepiał się do tego, ale wiem, że się czegoś boicie, a to dużo mi daje. Wystarczająco dużo, aby wiedzieć jak was pokonać. Jednakże, ostatnio jeden z tych pajaców, a dokładniej, jakiś tam doktor Wagner junior wyskakuje do mnie z wyzwyskami z podstawówki. Ojojoj, widać że w tym Meksyku mało uczyliście się naszego języka, bo kaleczycie go, że aż strach. Jednak, Wagner, niech ci będzie, odpowiem na te twoje głupie słówka. Po pierwsze widać u ciebie jakiś uraz z dzieciństwa, coś ci zrobili ci „głupi amerykanie grubasy świnie durnie mendy cioty” skoro używasz takiego słownictwa. Tak, szczycę się z tego że jestem stąd, to tutaj się urodziłem, tutaj odniosłem sukces, to tutaj jest mój kraj, a nie w krainie bez prądu i stałego dostępu do wody, gdzie kurczaków jest więcej niż ludzi, a na telefon komórkowy ludzie robią wieeeeelkie oczy… Dziwnym trafem do tamtego zadupia, pustyni i odludzia trafiła najlepsza rzecz na świecie – wrestling… I się zaczęło, małpy wzorowane na spajder menów i Batmanów przejęły ringi i sprofanowały rzecz jaką jest wrestling, zrobiły z niego jakieś gówno. I wy się tym szczycicie, że pochodzicie z kraju w którym uprawia się kaleczoną wersję wrestlingu, ba, wy się szczycicie że sami ją uprawiacie! I ty, Wagner, nie możesz zrozumieć tego, jak ja mogę się szczycić że jestem z Ameryki, to pomyśl jaki ja mam problem ze zrozumieniem tego że szczycicie się że jesteście z tego zadupia… Mówisz że jestem za stary na wrestling… kpiny. Słyszałem to już setki razy, a jednak, formę dalej trzymam, zdobywam tytuły, KOPIĘ TYŁKI PAJACOM! Nawet mój wiek jest tutaj przydatny, bo mam więcej doświadczenia niż wasza trójka czy tam czwórka, zresztą mało mnie interesuje te wasze Rudos to nawet nie wiem ilu was jest, każdy ubrany tak samo, czyli jak pajac, tylko że stroje mają inne kolory. Tych pierdów o tym, że jesteście sto razy lepszy nawet nie skomentuje, powiem tylko: Zobacz Wagnerku, kto jest teraz na szczycie? Kto rządzi tą federacją? Kto już niedługo będzie miał wszystkie tytuły na CrashDay i nie tylko? Rudos? O nie nie, MY! Destination! Mówisz że pas wywalczył tylko Batista, no cóż poradzę że zazdrość ściska cię od wewnątrz, i takie głupoty wygadujesz, pieprzysz Wagner, PIEPRZYSZ. Nasza grupa ulegnie w gruzach bez Kennediego, ty naprawdę tak sądzisz? Myślisz że nie poradzimy sobie bez tego pajaca? Jeżeli tak by miało być, to dalej on by tutaj rządził, a teraz zobacz co go spotkało… Nie pasował nam, Ken przeszkadzał Destination w demolowaniu tego rosteru, więc wypadł z federacji.. Widzisz, co się dzieje gdy ktoś z nami zadziera. Was też może taki los spotkać, więc miejcie się na baczności, jednakże, wy raczej nam za skórę nie weszliście aż tak, więc oszczędzimy was i szybko się z wami rozprawimy, chyba że nas naprawdę wkurzycie, wtedy poznacie gniew Destination. My nic tutaj nie znaczymy? O tak, przecież masz rację, mamy prawie wszystkie pasy, po Apocalypsys będziemy mieli wszystkie pasy z tego rosteru, ale i tak nie będziemy nic znaczyć przy potędze Rudos, którzy mają tych pasów na swym koncie całe 0… Kolejny zaczął z tym medalem. Nie jesteś pierwszy, Wagner, który zadrości mi. Odnoszę sukcesy nie tylko we wrestlingu, a ty nigdzie nie odnosisz sukcesów, więc masz prawo być zły i zazdrosny, tylko nie przesadzaj z tym, bo cie zazdrość zje od środka, choć mógłby być to fajny widok. Nie wiesz co dzieje się w szatni Destination, tak więc zamknij ryja, Wagner. Jesteśmy jednością, i znaczymy 10000 razy więcj niż wy… Albo i nie, bo wasza wartość w tej federacji jest równa zeru, a mnożenie przez zero to również zero, więc nawet nie ma takiej liczby, aby określić, o ile jesteśmy od was lepsi. Zresztą tego nie mierzy się w liczbach, tylko w sukcesach. Pierdolisz że zdobyliście jakieś 50 pasów w podwórkowych federacjach, kogo to gówno obchodzi? Kogo obchodzą jakieś federacje w których jest 5 fanów i 6 zawodników w rosterze? Spójrz na mnie. Albo sukcesy w WWF/E, albo sukcesy, pasy, przewodnictwa w stajniach w TNA, albo sukcesy w WCE. Porównajmy co ty osiągnąłeś podczas pobytu w tej federacji. Ty jesteś tu krócej odemnie o kilka dni, a nie zdobyłeś nic, wygrałeś kilka nędznych walk dzięki twojemu również słabemu partnerowi. A ja? Elektryzujący debiut, później na zawsze zapamiętane przejście na CrashDay i i dzięki mnie ten roster wygrał, potem dołączenie do Destination, przyczyniłem się do wyrzucenia z niego Mr Kennediego, następnie pasy tag teamowe z Batistą a potem z Mizem… Widzisz różnice? Bo jak dla mnie nie ma porównania. Jesteście po prostu kilkaset razy słabsi, i to wyjdzie na Apocalypsys, kiedy ja i mój dobry kolega oraz partner The Miz obronimy swoje pasy przeciwko Rudos! Życzę powodzenia Danielowi i Dave'owi, ale raczej im to nie będzie potrzebne, bo wszyscy wiemy że obaj rozniosą swoich przeciwników w drobny mak. Destination rządzi tą federacją, i nic ani nikt nie zmieni tego faktu! And it's real... It's damn real....

 

[Kurt ponownie otwiera laptop, zaczyna coś pisać, i w między czasie wyprasza kamerzystę, oraz mówi aby idąc, kamerzysta zawołał tamte dwie dziewczyny, bo czym obraz się urywa...]

  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

4be80907c48c7.jpg

 

Dobra zacznę teraz od MNM. Nitro jeśli myślisz, że ten Henry mnie tak łatwo pokona to się mylisz. Możesz już zastanawiać się jak to będzie jeśli byś wygrał pas Continental, w co wątpie, a taki według ciebie nieznaczący Shelley pokona członka tego całego MNM. Co o tym myślisz? Podoba ci się ten zarys sytuacji? Bo mi to tam tito czy uda ci się wygrać pas czy nie, bo w sumie ani ty ani Daniel nie zasługujecie na ten tytuł. Jednego musisz być jednak pewny ja spokojnie pokonam Marka i nic z tym nie zrobisz po za oglądaniem, gdyż sam powiedziałeś, że ma się sam mną zająć, a jeżeli jednak nikt z was mu nie pomoże to będzie jego porażka. Czyli już ci się sypie plan i według mnie wasz wynik na gali wyniesie pewnie 0-3, bo nie wierzę, aby Joey wygrał, bo to co on robi w ringu to żenua. A ty czy Mark nie jesteście lepsi więc o trzy wygrane nie musisz się martwić, bo co najwyżej będzie 2-1 nie więcej. I jeśli w przyszłości będziesz miał jakiś problem do mnie lepiej przyjdź osobiście, bo wysyłając tych partaczy nic nie zdziałasz po za upokorzeniem ich oraz przy okazji samego siebie, bo oni przecież ciebie reprezentują. Choć sam potrafisz spartaczyć swoją własną reputacje, bo przecież jeden z największych mistrzów w federacji, ten który miał być postacią flagową WCE, a tutaj użera się z takimi jak ja czyli zaczynającymi swoją karierę w WCE. Jak widzę można tutaj bardzo łatwo spaść w hierarchii całej federacji. A przecież mogłeś być kimś więcej niż takim sobie średniakiem, który marzy o dominacji nad całym CrashDay tworząc swoją własną stajnie, która złożona jest z partaczy, ale wiesz co pocieszę cię gorzej już chyba nie może być. Trzymaj się tej myśli kiedy będziesz walczył z Danielem.

A właśnie co do Daniela to masz bardzo ciekawe poczucie humoru. Gratulacje bardzo wyszukany oraz śmieszący prawie każdego. No bo co jest śmieszniejsze niż powiedzenie, że jak jestem nowy to nie mam kasy na bilet oraz że w ogóle go potrzebuję. No naprawdę uśmiałem się jak jeszcze nigdy w życiu, powinieneś zostać komikiem, aby każdy mógł cię wygwizdać. No w twoich słowach można było wyczuć prawdziwą szczodrość oraz poczucie czynionego dobra. Jednak coś ci nie wyszło, bo nie wiem czy słyszałeś panie gwiazdo, że o dziwo ja też tam walczę. Wiem, wiem nie spodziewałeś się, bo jesteś zajęty żyjąc po raz drugi w swoim największym marzeniu. Jednak muszę ci coś powiedzieć ja już za jakiś czas będę żył w tym samym twoim marzeniu. Skoro dla ciebie pas Continental to największe życiowe marzenie to naprawdę sam o sobie musisz mieć bardzo niskie mniemanie. Moim największym marzeniem jest zdobycie pasa WCE, ale ja po prostu kieruję się do tego marzenia kroczek po kroczku. Jednak rozumiem każdy ma plany życiowe dostosowane do swoich umiejętności, jak widać ja mam większe, a wraz z nimi moje cele są również większe. Jak już powiedziałem miałem zamiar interweniować w twoim pojedynku, ale będę musiał się zastanowić, bo ciekawiej jednak chyba będzie zabrać pas mistrzowski od ciebie niż od Nitra, który ostatnio się stacz i każdy byłby w stanie mu zabrać ten tytuł, a ja się nie zadowolę łatwą wygraną. Kiedy będę zdobywał pas mistrzowski powinna być to walka widowiskowa, porywająca publiczność oraz kradnąca całe show. A jeśli byś chciał zobaczyć jak wygląda walka, w której tak naprawdę nie zależy mi na tych aspektach to radzę ci zobaczyć mój pojedynek z Henrym, bo właśnie on będzie tak wyglądał, kiedy zależy mi tylko na szybkiej wygranej. Tak więc Bryan lepiej się skup na tym co się dzieje wokół ciebie, bo niedługo będzie tylko słychać tam o mnie.

  • Posty:  250
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

joeymercury.jpg

( Joey przechadza się razem z Johnnym Nitro rozmawiają na temat ich walk na PPV , Joey ze zdenerwowaniem patrzy na szatnieTatsu )

To ta ciamajda będzie moim rywalem , ale posłuchaj Johnny wygram z nim za wszelką cene nie pozwole schańbić MNM! Wyśle go spowrotem do tej zakichanej Japonii jego występ w dark matchu nie będzie mile wpominany przez niego , zwłaszcza jak wróci do domu i wszyscy go wygwiżdżą spojrzą na niego z pogardą za to , że przyniósł taki wstyd swojemu kraju. To mnie gówno obchodzi bo liczy się tylko zwycięstwo publika ujrzy mocne ogniwo naszej stajni , a tak wogóle to czuję się urażony tym , że muszę walczyć z taką łamagą! Co to ma być się pytam. Zgniotę go jak pluskwe i licze , że odrazu wepnę się w góre , a nie będę walczył w jakiś posranych dark matchach to nie moja liga , patrząc na to kim już byłem i będę jak już MNM zacznie przejmować wszelką inicjatywe w całej federacji oj wtedy spodziewajcie się , że zarówno ja jak i Johnny i Mark będziemy najlepsi! Tatsu ty łamago dostałeś wymagającego rywala to powinieneś sobie poradzić z nim , a nie skomleć jak pies! Dla Ciebie wstydem jest to , że wogóle pojawiłeś się w WCE i robisz z siebie klauna! Nikomu tutaj nie dorównasz , zapomnij o tym błaźnie. Zaszczytem dla Ciebie powinno być to , że wogóle będziesz walczył w tym dark matchu , ale masz pecha , że trafiłeś akurat na mnie psie! Pokażesz swój wielki idiotyzm , pozatym kniocie nie jestem nikogo przydupasem! MNM to zgrana ekipa i zapłacisz mi za takie znieważenie mojej osoby i całego MNM! Twój szacunek mnie nie interesuje śmieciu bo ja nie mam do Ciebie żadnego , będzie łatwiejszy? Kpisz sobie ze mnie japońcu?! Brak mi charyzmy? Mam ją zawsze , a Ty nigdy jej nie miałeś i nie będziesz miał bo nie masz takiego talentu jaki posiadam ja! Znieważasz mnie coraz bardziej skośnooki durniu nigdy się za nikim nie chowam , ani w WWE ani w WCE! Ty i osiągnięcia? Chyba w marzeniach Twoich wybujałych marzeniach , które może mieć każdy japoński pajac. Twoje doświadczenie jest tylko takie iż cały czas przegrywałeś z każdym i wszędzie nie wiem czy kiedykolwiek wygrałeś z kimś kto liczył się na scenie wrestlingowej i nigdy tego nie dokonasz będziesz wiecznym jobberem i szmaconą pizdą. Będziesz mi tu tłumaczył jakie są zasady?! Powiem ci tak , ja mam swoje zasady MNM ma swoje zasady i gówno mnie obchodzi to co powiedziałeś , gadasz jak potluczony bo wiesz , że nie jesteś w stanie mnie pokonać , ale nie możesz się z tym pogodzić i dlatego zachowujesz się jak desperat. Jesteś poprostu niczym ninja , który nie myśli czasem co ze sobą zrobić i teraz pleciesz jakieś głupstwa od rzeczy i myślisz , że jesteś taki mąrdy , jeszcze żebyś te swoje mądrości przekładał w jakiś sposób w praktyce to ok , ale ty ch***j robisz i tyle samo jesteś wart. 1 wielkie zero! Nauką będzie dla Ciebie także kolejna porażce w Twojej nędznej karierze?! Bo chyba nie sądzisz , że pokonasz mnie w jakiś sposób tymi swoimi sztuczkami , jesteś prześwietlony na wylot Tatsu i niczym mnie nie zaskoczysz. Masz szczęście , że podczas Twojej walki z Markiem nie zrobiliśmy nic więcej jak po finisherze od każdego , bo inaczej byłbyś już w szpitalu i Apocalipsis oglądałbyś co najwyżej z łóżka szpitalnego Widać , że mało wiesz jeszcze o mnie bo co taki japończyk może wiedzieć o największych gwiazdach? Nic! Dowiesz się wszystkiego podczas naszej walki jak skopie Ci ten żółty spleśniały tyłek! Chcesz się przekonać , że nie puszczam słów na wiatr? Masz już to zapewnione! Przygotuj się na porządny łomot ode mnie , a potem może i od całego MNM! Jeśli chcesz wiedzieć śmieciu to wiedz , że Johnny nie mówi mi co mam robić bo ja jestem osobą rozumną nie tak jak Ty , że trzeba Ci wszystko tłumaczyć cieciu złamany. Nie pouczaj mnie , powtarzam Ci to po raz ostatnio bo inaczej to źle się dla Ciebie skończy nie wliczając w to Twojej porażki na Apocalipsis. Przygotój się na prawdziwe cierpienie bo ten dark match będzie Twoim ostatnim pojedynkiem w WCE!

( Joey z Nitro wchodzą do szatni MNM , siadają na ławce i dalej ze sobą gadają )

 

cmpunkg.png

 

 

 

 

WCE Continental Champion 30.06.2010 - 18.08.2010 ( Evan Bourne )

WCE Unifield Tag Team Champion 26.02.2010 - xx.xx.xxxx ( Joey Mercury )

 


  • Posty:  40
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

yoshitatsuwwesuperstar3.jpg

[Yoshi ciężko trenuje wraz ze swoim tajemniczym trenerem. Po chwili zakapturzony mężczyzna wychodzi z szatni Yoshiego. Korzytając z chwili przerwy Japończyk siada na ławce]

Już w niedzielę odbędzie się gala PPV - Apocalyptis. Jak pewnie wiecie, mam okazję walczyć na tejże gali w Dark Matchu.

Moim przeciwnikiem bęzie.............Joyey Mercury. Pewnie zapytacie... kto to taki??? Otóż ja znam odpowiedź. Jest to zwykły tchórz i przydupas WNM. Podobnie jak ja zaczyna karierę w WCE, która w jego przypadku nie będzie zbyt długa.

Sam, nie jest w stanie niczego osiągnąć. Potrafi tylko liczyć na innych, w dzieciństwie na pewno zasłaniał się tatą, później starszym bratem a teraz zasłania się WNM. Niech nie myśli, że zdołam się przestraszyć. O ile jeszcze Marka Henry'ego darze szacunkiem, Nitro również posiada spore umiejętności to Joel Mercury w ogóle tam nie pasuje.

Dziesięciu takich Mercurych nie dorównało by choćby jednemu z członków WNM.

Wiesz w czym jestem od ciebie lepszy Joel ??? Ty ciągle stoisz w miejscu i się nie rozwijasz. Ja natomiast całe dnie spędzam ciężko trenując i polepszając swoje umiejętności. I wiesz co? Trochę mi cię szkoda. Bo jeśli kiedyś zostaniesz sam, nie będziesz w stanie sam sobie poradzić w życiu. Nikt cię nie obroni a sam tego nie zrobisz, bo nie masz na tyle odwagi. Jeśli sądzisz, że jest inaczej to udowodnij to w uczciwej walce na gali PPV.

Tak szybko jak pojawiłeś się w WCE, tak szybko się z nim pożegnasz. Nie ma tu miejsca dla takich nieudaczników.

Chyba pomylili rolę dla ciebie, pewnie miałeś parkować samochody gościom, lub sprzedawać popcorn, bo nie rozumiem co tu robi taki ktoś jak ty.

Przygotuj się na porażkę na niedzielnej gali, chyba że nie będziesz miał dość odwagi by stanąć ze mną twarzą w twarz.

Pokażę ci co "skośnoocy" potrafią. W naszym kraju nastoletni wrestlerzy są zdolniejsi od ciebie, nie mówiąc o zawodowcach z Pro Wrestling Japan.

Myślisz, że w naszych japońskich federacjach jest tak łatwo coś osiągnąć??? To jesteś w wielkim błędzie, mniej więcej takim jaki uczynili twoi rodzice kilka lat temu.

Chcesz mi spuścić łomot w Dark Matchu? Hah, ciekawe w jaki sposób, nie rozśmieszaj mnie, oboje dobrze wiemy, że zwycięzca tej walki jest już znany i na pewno nie jesteś nim ty!

Mówisz, że nie mogę cię niczym zaskoczyć. To się jeszcze okaże, bo ja w przeciwieństwie do ciebie posiadam w swoim zapleczu wiele różnych akcji i znam dużo technik. Ty opierasz się ciągle na tych samych atakach i nieczystych zagraniach.

Jeszcze zapłacisz za brak szacunku do mojej osoby. Na gali Apocalyptis nauczę cię szacunku do lepszych od siebie.

Uważasz, że swoimi zniewagami zdołasz wyprowadzić mnie z równowagi? Że zdołasz mnie zastraszyć? Nie wiem co sobie wyobrażasz, ale chciałbym żebyś wiedział, że tobie już i tak nic nie pomoże. Na twoim miejscu już szukał bym nowego pracodawcy, chyba że do końca życia chcesz być nędznym jobberem. Bo takim będziesz po przegranej walce na gali PPV.

Zresztą wątpię czy w jakiejkolwiek federacji zdołałbyś odegrać jakąś ważniejszą rolę.

Myślisz, że masz charyzmę, swój własny styl??? Pff... Wiesz co to w ogóle znaczy? Nie wyróżniasz się niczym i żadną akcją mnie nie zaskoczysz. Jestem przygotowany na każdy twój ruch a do samej walki będę przygotowany jak najlepiej mogę. Tygodnie ciężkich treningów nie poszły na marne, więc jestem pewien, że zniszczę cię w ringu. Zawszę daje z siebie 100% a jeśli trzeba to jeszcze więcej. Potrafię przejść na granicę ludzkich możliwości. A wiesz co jest w tym najlepsze? Że nic już nie możesz z tym zrobić, nawet cud cie nie uratuję przed klęską na Apocalyptis.

Ale dość już marnowania czasu na takiego śmiecia. Czas zająć się dalszym treningiem.

[Nagle wraca tajemniczy trener Yoshiego, po czym daje do zrozumienia kamerzyście, żeby wyszedł]


  • Posty:  34
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

e510a8070816diwrestling.jpg

*** Kamera pokazuje w tej chwili pokój prezesa z , którego wychodzi zamaskowana kobieta . . . to Sexy Star! ***

Hola! Nikt chyba nie spodziewał się , że do amerykańskiej federacji zawita luchadorka , po raz 1 podczas gali WCE wystąpi kobieta w masce. Zdziwienie ? Niedowierzanie ? Tak to tylko niektóre , reakcje , które teraz wywołałam u ludzi na całym świecie śledzących poczynania tej federacji , a zwłaszcza u amerykanów i moich rodaków , którzy nie mają mi za złe , że odeszłam z mojego domu jakim było AAA nadal kocham " swój dom " , ale jak na każdego jak i na mnie przyszedł czas na to by zmienić otoczenie i środowisko w jakim przebywałam , chcę poznać co to znaczy być wrestlerką w ameryce , czeka mnie ciężka droga bo jestem teraz z dala od mojego kochanego domu gdzie nie czułam żadnych obaw przed niczym , ani przed nikim tutaj jednak te obawy znowu wracają , wszystkie lęki jakie miałam kiedyś powrócą , a ja muszę je po raz kolejny przezwyciężyć , poradzę sobie z tym i nie poprzestane dopóki mi się to nie uda , zachowam swój honor bycia meksykanką , która walczy do samego końca , aby przynieść radość moim rodakom , ale również mojej najukochańszej rodzinie. Przed moim wyjazdem , każdy mówił , że będzie mi ciężko odnaleźć się w tym ogromnym świecie jakim są stany zjednoczone , ale ja zacisnęłam mocno wargi i nie przyznałam nikomu racji , wiedząc , że sama też jej nie mam , ale gdybym tego nie zrobiła to nigdy bym nie wyjechała z Meksyku , a ja chciałam tej zmiany otoczenia i ludzi z jakimi będę miała teraz przyjemność ( choć może nie ze wszystkimi ) zawierać nowe znajomości , odnajdywać nowe relacje z ludźmi , których tak naprawdę nie znam , tylko z telewizji , ale to nie to samo co rzeczywistość , która w tej chwili stała się dla mnie w 100% realna i nie chcę zmarnować tej szansy jaką dostałam od prezesa WCE , który przyjął mnie z otwartymi ramiona mówiąc , że tutaj również będę się czuła jak u siebie w domu , że mogę liczyć na pomoc każdego pracownika to jest naprawdę miłe , bo myślałam , że tak nie będzie i będę musiała sama sobie radzić , jednak możliwe , że wcale tak nie będzie. Witam wszystkich z kim będę mogła nawiązać nowe kontakty , ale również osoby dla , których nie będę tą z , którą będzie się można dogadać , ale i tak życzcie mi szczęścia na nowej drodze w życiu.Hasta ahora!

*** Sexy Star odchodzi od kamerzysty i wchodzi do swojej szatni***

jeffh.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

107matv.png

Listen!!! What you Fuc*ing listen!!!

[Daniel ćwiczy w szatni, robiąc pompki, brzuszki, przysiady oraz ćwiczenia z hantlami. Po paru minutach ćwiczeń wstaje, siada na kanapę i wyciera się ręcznikiem. Obraca się w kierunku kamery i zaczyna mówić.]



 

Alex, Alex, Alex... Słyszałem już co tam wymyśliłeś w tej twojej żałosnej wypowiedzi. Z bólem ale muszę przyznać ze już Johnny bardziej nadaje się do walki ze mną niż ty. Trochę sobie chłopak poskacze, porobi parę salt i skończy się jego rola w naszej walce na Apocalipsis... A Ty?! Ty nawet byś sobie nie poskakał. Jedyne co byś zrobił to próbował mnie uderzyć i koniec twojej historii. Johnny sobie poskacze, a Ty nieeee... Nie potrafisz nawet wykonać ładnego salta więc czego szukasz w WCE. Pasujesz w sam raz do Mark'a Henry'ego... Uważasz mnie za świetnego komika... Komika? Ja jestem świetny w całości, w całości mojej osoby, jestem twarzą WCE. A Ty? Zawitałeś do WCE niedawno i chcesz walczyć o jakiś pas?! Wiesz co, może i można tak zrobić, ale mogą to zrobić tylko i wyłącznie wspaniałe i wyjątkowe osoby, takie jak ja... To Ja, Daniel Bryan zdobyłem pas niedługo od mojego debiutu w WCE. Zdobyłem go wywalając z federacji Mistica, który obecnie nie zmienił się ani trochę i już tak pozostanie, pozostanie tępaczkiem i nieogarniętym gościem do końca twojej kariery oraz życia. Ale nie będę się skupiał na Tobie Mistico, mam innych tępaków na głowie... Ale w tył zwrot i powrót do Alexa. Masz pojęcie co to znaczy że ludzkie marzenia są nieskończone? Gdy ma się jedno chce posiadać się coś lepszego. Ale czy pas kontynentalny jest gorszy od pasa WCE?! Mistrz to mistrz, a posłuchaj mnie syneczku... Ty się w temacie psów i mistrzów nie wypowiadaj, ponieważ nigdy nie byłeś i jesteś i nigdy nie zostaniesz mistrzem oraz posiadaczem jakiegokolwiek pasu. Możliwe że pas Div pasowałby tobie do twarzy, ale ty nawet byś zwalił walkę z divą w WCE więc wiesz...

Nie masz bladego pojęcia co to tak na prawdę wrestling i co w nim można osiągnąć. Dobrym przykładem jestem ja, Daniel Bryan, ponieważ walczę w WCE krótki okres czasu a popatrz co już osiągnąłem... Dwukrotny mistrz kontynentalny, wywaliłem z federacji już trzech zawodników, aż trzech?! Nie wierzysz? Z resztą jak zawsze, ale słuchaj: Brock Lesnar, dzidziuś spier#$%ił do MMA i tak już tam nie walczy, no co tutaj dużo o nim mówić nie nadaje się do sportu i koniec opowieści o nim. Kolejnym jest Mistico, jak już wcześniej wspominałem, zdobyłem pas, odebrałem mu go i wywaliłem jednocześnie z WCE. No ale zarządzik się umiłował, na pewno coś zrobił jednemu drugiemu, tak mam na myśli zrobienie dobrze, i musieli go w końcu przyjąć z powrotem. No i nasza chyba jedna z najmniej zapamiętanych postaci w WCE to Jeff Hardy, który także wyleciał z WCE dzięki mojej pomocy. Przegrał pas kontynentalny, oddał mi go i spieprzył z WCE do więzienia odsiadywać wyrok za narkotyki. Modlę się dzień i noc, abyś trafił do celi z jakimś pedałem, przyda się tobie taka lekcji z seksu analnego, uwierz mi...

[Daniel wstaje, opiera się o biurko, dotyka pasa kontynentalnego i kontynuuje mówić]

Ale wracając do mojego przeciwnika na Apocalipsis, tak mówię teraz o panu Nitro. Ucichł nam chłopak i on chce być mistrzem w tej federacji?! Chyba coś mu nie pykło, chcesz być mistrzem to poświęć się w całości wrestlingowi tak jak robię to ja. I dlatego Daniel Bryan jest mistrzem, anie kto inny i tak pozostanie. Ostatnio wspominałem o koszmarach jakie będą ciebie męczyć w czasie snu. I co było tak? No pewnie że tak... Gdybym ja był na twoim miejscu Johnny Nitro to nie potrafiłbym zasnął i żegnałbym się jakbym szedł na pewną śmierć, czyli gdy pójdziesz na ring i spotkasz mnie w nim. Nie masz najmniejszej szansy, nie ma najmniejszego prawdopodobieństwa że ty wygrasz walkę... Czy ja właśnie teraz ciebie lekceważę? Tak, właśnie teraz lekceważę twoją osobę, ciebie Johny Nitro. Mówi się że nigdy nie lekceważ przeciwnika, ale ty nawet nie możesz nazywać się moim przeciwnikiem. Nikt tutaj w WCE nie może nazywać się godnie moim przeciwnikiem! NIKT w całym świecie wrestlingu się nie może nazywać moim przeciwnikiem. Dlatego ja się pytam... Znajdzie się ktoś godzien do walki ze mną? Wyrównanej walki ze mną? Pamiętacie może jakąś jedną walkę gdzie moja postawa była inna niż dominacja w czasie mojej walki? Ja sobie nie przypominam. Więc Johnny nawet sobie nie marz że kiedyś w swoim życiu będziesz posiadał mój pas kontynentalny, a na pewno go nie dostaniesz z moich rąk. Nie ma takiej opcji, nigdy takiej nie było i nigdy nie będzie. Jestem obecnie i pozostanę wrestlerem w WCE który posiadał jakikolwiek pas w tej federacji najdłużej w całej historii istnienia WCE. Wyróżniam się w tej federacji, wyróżniam się w tej federacji od innych zawodników, a szczególnie mam na myśli Yoshi'ego Tatsu, Joey Mercury czy nawet ciebie żałosny Alexie... Wy jesteście i pozostaniecie gwiazdami tak zwanych Dark Match'ów... Nie macie szans na nic innego w tej federacji jak tylko walczenie w walkach które ogląda z tysiąc ludzi, a Ja? Ja walczę i zwyciężam na oczach kilku milionów ludzi z całego świata. Czy to ze Stanów Zjednoczonych, biednego Meksyku, Anglii, Polski, Hiszpanii, Rosji, Finlandii, z całej Afryki, Australii czy z innych zakątków świata, zawsze na języku tych ludzi są trzy wyrazy... Daniel Bryan Mistrzem!!! I to powtarza każdy, który zobaczy mnie czy to w telewizji czy na żywo. Ale na pewno przyzwyczailiście się że Daniel Bryan zawsze pokazuje się z pasem i nie od przyzwyczajcie się, ponieważ już w Niedzielę po Apocalipsis nadal będziecie mnie oglądać z pasem i nikomu i nigdy o nie oddam.

[Daniel wychodzi z szatni, zabiera pas, ale prosi kamerzystę ze sobą. Zamyka szatnię na klucz, kieruje się w stronę szatni Destination i nadal kontynuuje mowę]

Tak, jak się domyślacie idę do szatni od Destonation? Po co? Imprezka!!! Ale przed nami coś o wiele ogromniejszego, ważniejszego... Mam na myśli Niedzielną gale PPV, czyli Apocalipsis. Każdy członek mojej grupy ma jakąś walkę na tej gali PPV. Batista o główny pas WCE, The Miz oraz Kurt Angle o pasy Tag Team'u oraz Ja, Daniel Bryan o pas kontynentalny? Czy mamy jakis plan? Spisek? Słyszałem że interesuje to was grubaski... Powiem tak... ZAMIAST MCDONALDA OGLĄDAJCIE APOCALIPSIS TO SIĘ DOWIECIE!!! KAPEJSZYN?! Myślę że tak. Powiem tylko tyle, po prostu zdominujemy kolejną galę WCE i każdy z naszych członków wyra swoją walkę. Będzie dużo zmian? Nie za bardzo... Daniel Bryan obroni swój pas kontynentalny więc tutaj sensacji nie będzie... The Miz i Kurt Angle obronią swoich pasów, więc tutaj także sensacji nie będzie, ale będzie jedna wielka ogromna sensacja... Zobaczymy nowego mistrza WCE, a zostanie nim Batista, lider Destination. To jest nieuniknione i już zobaczycie to w tą Niedziele jak nie chcecie uwierzyć w moje słowa. Już jutro wszystko się wyjaśni i każdy członek będzie nosił zawsze przy sobie pas. Każdy... Apocalipsis się zbliża i nie mam już ochoty z wami gadać. Mam ochotę skopać dupę Johnnowi Nitro i całemu temu zasranemu MNM czy jak im tam... Już jutro zobaczycie... Idę na IMPREZKĘ, bo to Destination. Będziemy świętować przed i po Apocalipsis ponieważ jest i będzie powód. TLC Match o pas kontynentalny już JUTRO!!! Przygotujcie się psychicznie bo nie będzie głaszczenia. Będzie tak brutalny jak nigdy, ponieważ Johnny dam ci nauczkę że zadarłeś z niewłaściwą osobą!!! Na razie grubaski!!!

 

[Daniel wchodzi do szatni Destination i już słychać głośno grającą muzykę. Daniel żegna się z kamerzysta i wchodzi]

Listen!!! What you Fuc*ing listen!!!


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

00unforgiven08batista.png

 

[ Widzimy Batistę, który trenuje w szatni, odstawia sztangę i zaczyna mówić... jest trochę nabuzowany. ]

 

To już w niedzielę… w niedzielę! Niedziela będzie dniem mojej wiktorii nad kimś kto nigdy nie zasługiwał na chociażby usłyszenie tego słowa. Niedziela będzie dniem, w którym zdobędę raz na zawsze WCE Championship i potwierdzę nie tylko swoją dominację… nie tylko dominację Destination, również nie to że Christian naprawdę jest frajerem i wszyscy peepsi to ściema. Ten dzień będzie dniem, w którym potwierdzę, że znajduję się na samym szczycie WCE i nikt nie jest lepszy ode mnie! To będzie mój dzień… czuję to…

 

[ Batista siada na krześle i kontynuuje... ]

 

Mam to uczucie… jestem właśnie teraz o krok od pasa, o którego posiadanie w sumie mógłbym starać już się wcześniej. W każdym razie teraz nadchodzi ta chwila, kiedy wejdę na narożnik, uniosę mistrzostwo WCE i każdy z was nawet peepsi ujrzą kto jest godzien posiadania tego tytułu! Mam to w dupie jak to odbierzecie, ale ja po prostu zniszczę Christiana i pokażę, że jestem wart! Teraz ten biznes będzie należał do mnie. Teraz to ja będę twarzą świata wrestlingu, a ty pozostaniesz nikim! Destination trafi na sam szczyt podczas posiadania wszystkich pasów tej organizacji! Ja nie mam zamiaru się oszczędzać i odpuszczę sobie jak to nazwałeś ‘skopanie dupy’, ja zrobię coś więcej po czym leżąc na łopatkach usłyszysz od sędziego ‘dziesięć’ i zobaczysz jak podaje mi pas i unosi moją rękę! Twoi fani nie będą w stanie tobie pomóc! Twoi fani będą się mnie bać! Żaden z nich nie miałby szans w starciu ze mną! Destroyerem Batistą! Teraz gdy ja jestem liderem stajni, wspólnie pokażemy znaczenie słów takich jak – zniszczenie, dominacja, lub chociażby cierpienie! To wszystko spocznie na tobie i każdym kto ma zamiar z nami zadrzeć! Na Apocalypsis zobaczysz jak każdy z nas zatrzymuje pas, a pod sam wieczór jak ty go tracisz! Rozumiesz to? Wygrana Bryana będzie pierdołą… pikusiem… ale dla niego! On również pokaże, że nie ma przeciwnika który mógłby stawić czoła członkowi Destination i walczyć z nim jak równy z równym! Wybijamy się ponad innych i to właśnie stanowi szczyt! Wydarzenie zwące się Apocalypsis raz na zawsze obróci sytuację w federacji o 180 stopni. Teraz to my wam pokażemy, że nie mamy równych sobie! Tak wychodząc z tematu nie wiem kto stwierdził, że jesteś przystojny… W każdym razie te słowa w niczym ci nie pomogą, ja niszczę czynami. Jestem do tego stworzony. Moja droga nagle się otworzyła, nie mam już przeszkód, ponieważ nie jesteś wart takiego określenia. Jesteś tylko marnym insektem, który sam powinien usunąć mi się sprzed celu jakim jest WCE Championship! Jak widać nie wiesz czegoś… w wrestlingu lata przekładają się na doświadczenie, więc wątpię aby dało tobie coś to, że od marnych paru lat latasz sobie po ringach, dostajesz po pysku, udajesz zadowolonego i tak przez cały czas. Teraz to się zmieni i wiedz, że to ja spowoduję ciężki uszczerbek na twoim zdrowiu! To ja dokonam czegoś, co chciało paru wcześniejszych śmiałków. Do takich należał jedyny mistrz, który zasłużył sobie na pas, The Miz! Teraz to ja przejąłem po nim zadanie i on również doskonale wie na co mnie stać i do czego jestem zdolny w ringu! Do wszystkiego! Właśnie tak! Co do bycia General Managerem to zostawię to innym frajerom! Nie mam zamiaru zmierzać się dzień w dzień z przychodzącym do mojego biura Christianem czy innym dupkiem proszącym o szansę, na którą nigdy w swoim zasranym żywocie nie zasłużył, nie zasłuży i nie ma szans na osiągnięcie czegoś w tym sporcie. Nie wiem jakim cudem nosisz jeszcze ten pas na ramieniu, ale jesteś świadomy że to się niebawem zmieni! Nie udowodniłeś, że jesteś lepszy od Miza. Tak samo będzie ze mną! Nie masz ze mną szans w ringu! Przekonasz się o tym jutro. Staniesz naprzeciwko mnie w ringu i nagle… osrasz się! Spojrzysz się mi prosto w oczy i zrozumiesz, że nie masz ze mną szans! Że jestem lepszy! Że jestem niszczycielem! Że to mój zawód! Kocham to robić! Robię to codziennie – niszczę! Teraz to ty jesteś numerem jeden na mojej czarnej liście! Teraz ty się modlisz o to, abym ciebie zostawił w spokoju. Nie martw się… zaopiekuję się tobą na swój sposób. Będziesz wychowywany na ofiarę losu, na przegranego życia i na osobę którą zniszczyłem ja! Takich osób było wiele, ale zrozumiesz że nie rzucam swoich słów na wiatr! Zrozumiesz, że popełniłeś błąd znajdując się w tej samej federacji co ja! Niszczyciel! Najwyraźniej mówiąc o duszy wojownika zapomniałeś z kim masz do czynienia! Nie jesteś w żadnym procencie wojownikiem, chociaż… jesteś! Teraz walczysz o swój honor i sposób, w jaki ciebie upokorzę! Potrafię to robić na wiele sposobów! Dawid i Goliat to akurat dwie osoby, które mogę zjeść na deser po tym jak rozedrę ciebie w ringu na kawałki! Nie ma co nasz do nich porównywać, gdyż ja posiadam cechy ich obydwu! Jestem wielki, silny, zajebisty, a zarazem sprytny, potrafię się odnaleźć w każdej sytuacji oraz przemawia za mną doświadczenie! To są rzeczy, których ty nie posiadasz! To jest coś dzięki czemu ciebie pokonam i zdobędę pas WCE! Tak samo stanie się w przypadku reszty walk z udziałem członków Destination! Rudos raz na zawsze zrozumieją, że na nas nie ma mocnych, a Nitro że na CrashDay nic nie osiągnie! Zniszczenie, dominacja, cierpienie!

 

[ Wnet Batista wstaje, przybliża się do kamery i mówi powoli. ]

 

Przypominając dziesięć będzie liczbą, która raz na zawsze odmieni nie tylko moją sytuację w tej federacji! Nie będzie tylko liczbą, która ciebie pogrąży! Nie tylko dzięki niej zdobędę mistrzostwo WCE! Dzięki temu całe Destination w jedności spotka się na szczycie federacji i ukarze prawdziwe oblicze, które będzie teraz dzielić! Dziesięć i każdy z was powie, że…

 

Batista Is Last Standing Man!

 

[ Batista puszcza oczko do kamery, wyłącza ją i kontynuuje trening. ]
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...