Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

26606759.jpg

[ Lotnisko Orlando , Florida godzina 9 rano . . . właśnie przyleciał samolot z Los Angeles , którym to miał przylecieć nowy nabytek rosteru Crash Day . . . Johnny Nitro! Wraz z Meliną , aby przeprowadzić krótki wywiad na temat jego dalszych planów oraz kariery w WCE . . . mija pare minut , kamerzyści już są przygotowani na powitanie gwiazdy WCE , drzwi wejściowe rozsuwają się , a w obecności ochrony Johnny i Melina wychodzą zmierzając do samochodu , dziennikarze robią setki zdjęć i zadają nurtujące pytania , ochroniarze ich odpychają , po chwili Johnny zatrzymuje się i spogląda na owych reporterów i zaczyna mówić . . . " Wy bando dzikusów nie potraficie uszanować , że ktoś k***a tutaj przyjechał , żeby odpocząć , a wy jeszcze mnie denerwujecie?! Wynocha stąd! . . ." , jeden z kamerzystów pyta Johnny'ego czy nadal zamierza celować w najwyższe cele w WCE , Johnny przez chwile milczy po czym udaje mu jasną odpowiedź . . . " A co myślałeś , że po co ja tutaj będę spowrotem jestem tutaj tylko po to , żeby udowodnić , że moja porażka na Final Showdown to był czysty przypadek! . . . " ]

Wu głupcy nigdy nie zrozumiecie najważniejszej rzeczy! Tylko ja jestem kimś kogo możecie nazywać gwiazdą i to , że straciłem tytuł nie oznacza iż załamałem się jak reszta tych palantów , prędzej czy później Triple H straci ten tytuł , a stanie się to szybko zobaczycie! Dla mnie ta porażka nie była wcale czymś tak bardzo przygniatającym poprostu tak widocznie musiało być , ale to kolejne doświadczenie w mojej karierze , wyjechałem na zasłużony odpoczynek do rodzinnego miasta , wróciłem w pełni sił do dalszej walki nie obchodzi mnie kto będzie moim rywalem , albo ilu ich będę miał liczy się to , że Johnny Nitro powrócił! Zapowiadam , że na Crash Day zapanuje nowa siła , już niedługo przekonacie się co oznaczają te słowa! Chcę wspomnieć jeszcze , a raczej udzielić ostrej odpowiedzi na to co mówił o mnie Triple H i co mówią o mnie ludzie. Tak więc to , że pan Hunter ma swoją piczkę w CT to chyba nie oznacza , że dzięki niej go zdobył wiadomo , że sam to przekręcił , ale w sumiem takie było założenie , aby stracić pas i wynieść się z Showtime na Crash Day! To samo tyczy się Benjamina , który już totalnie postradał zmysły i chyba wydaje mu się , że to przez niego opuściłem Showtime , ale tak nie było i wy głupi ludzie , którzy wtykacie nosy w nie swoje sprawy nigdy nic nie będziecie wiedzieć co dokładnie się dzieje w całym WCE , a wasze plotki są tylko rażeniem po moich uszach przez co staje się bardzo nerwowym człowiekiem! Ostatnia porażka podczas walki o UTTC to było tylko przetarcie przed czymś wielkim , szacunek do mnie będzie się zwiększał z dnia na dzień już każdy będzie się mnie obawiał moje imię będzie budzić strach , szykujcie się na coś wielkiego! Gdybym tak cały czas mówił o tych wszystkich durniach to sam bym usnął mówiąc to , ale niestety to nie koniec atakowania moich rywali , a może nowych rywali? Tak! Nie przesłyszeliście się! Zamierzam już na samym początku zdobyć jakikolwiek pas i nie będzie to pas WCE , a czemu? Bo poprostu mi się zbytnio nie uśmiecha feud z Batistą , zresztą to nie dlatego , że się go obawiam , tylko każdy lepiej by pomyślał zanim coś zrobił , a ja właśnie to robię bo wiem , że atakowanie pasa WCE nie wyszłoby mi na dobre w tymże momencie , także zabieram się za mój nowy cel czyli Continental Championship! Kiedyś chciałem już zdobyć ten pas , ale nie wiem czemu , ale nie udało mi się , potem jednak przyszły lepsze czasy na moją kariere i zostałem Mistrzem Świata! Najlepszym w historii całego WCE może niebyło ich wielu , ale i tak to ja pozostanę najbardziej wyróżniającą się gwiazdą , która posiadała ten pas! Continental Championship czyż ten pas nie pasowałby idealnie do mnie? Pewnie , że tak , a jak widzę listę posiadaczy to zastanawiam się czy kiedykolwiek CT przemyślał komu dawali ten pas?! No chyba kur** nie! Pas Continental będzie już niedługo spoczywał na moim ramieniu , ale to nie koniec moich celów zamierzam zdobyć coś jeszcze , ale to jest mój plan i nikt się o nim za szybko nie dowie , ale mogę zapewnić was , że " oni " , a raczej my podbijemy całe WCE! Domyślajcie się dalej o kogo chodzi , ale wasze domysły i tak pozostaną słowami , których nie będziecie umieli skończyć! Ten czas nadchodzi i czy tego chcecie czy nie " oni " przybędą i razem zniszczymy każdego kto nam stanie na drodze! Pierwszy cel Continental Championship! Hardy przygotój się bo znalazłeś się na mojej liście! Dopóki Cię nie pokonam to będziesz na niej cały czas! Czas zacząć zabawe!

[ Johnny wraz z Meliną wsiadają do limuzyny , olewając pytania dziennikarzy . . . wsiadają do samochodu zamykają drzwi i słychać , że z kimś się witają po czym limuzyna odjeżdża . . . ]

Nie czepiać się długości bo to tylko przedsmak przed czymś większym!

:)

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tna.jpg

 

No i co wszyscy już się zatkali po tym co zobaczyli na CrashDay. Ten niedoceniany, o którym wszyscy mówili, że za dużo gada wygrał i to nie z byle kim. O tuż pokonałem aktualnego mistrza Continental i jednego z byłych posiadaczy. Dwóch zawodników, którzy w WCE już dość sporo zrobili więc to musi coś oznaczać i musicie przyznać, że to zwycięstwo nie było jakieś przypadkowe czy szczęśliwe tylko w pełni zasłużone i tak będzie się kończyć każda moja walka. Teraz już nikt nie powie iż nie zasługuję na bycie w tej federacji, a w zupełności na pas Continental. Myślę, że coś ci już udowodniłem Jeff i mam nadzieję, że zmieniłeś zdanie na mój temat, bo sam mówiłeś, aby ta walka była o pas i co by się wtedy stało? Byłbym nowym mistrzem, ale nie martw się to już nie długo się stanie czy tego chcesz czy nie. Aktualnie jestem największą sensacją tej federacji, cały świat wrestlingu jak i WCE trąbi o tym co zrobiłem więc teraz by to jeszcze bardziej udowodnić odbiorę tobie pas. Liczę, że już na następnej gali dostanę szanse walki z tobą tylko tym razem nasz pojedynek powinien być jeden na jednego, bo wtedy będę miał 100% satysfakcję, choć jakby było więcej osób w tej walce miałbym większe szanse, gdyż potrafię walczyć w tylu osobowych pojedynkach i wygrywać je. Zresztą takiej walki prędzej się spodziewam, bo teraz prawie każdy mówi, że nie długo będzie mistrzem Continental, ale to jednak ja będę tym, który zabierze ci to mistrzostwo. No bo spójrz na siebie człowiek, który marnuje swoje życie na narkotyki i ma kłopoty potem z tego powodu więc lepszym pomysłem będzie nasza walka niż to, że policja cię zgarnie i będzie vacat, a tak może odejdziesz z twarzą z naszego matchu, choć tego nie mogę tobie obiecać. W końcu jestem lepszy więc będę musiał się starać, abyś w miarę dobrze na miarę mistrza wypadł, ale to dopiero za jakiś czas, bo teraz to jeszcze za wcześniej by o tym mówić. A co do reszty ubiegających się o ten tytuł to oznajmiam, że nie macie szansy na niego więc może od razu dacie sobie z nim spokój i przerzucicie się na jakiś inny, bo ja zamierzam być nowym mistrzem wróć ja BĘDĘ nowym mistrzem.

  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

107matv.png

How long are you gonna have to go...

[Daniel siedzi w szatni Destination. Nikogo nie ma prócz jego. Kamerzysta puka i Daniel daje znak że może wejść. Kamerzysta wraz z kamerą wchodzi do pokoju, i zaczyna nagrywać]

Czas leci co nie? Tak leci, leci... Coraz bliżej do... Do dominacji Destination w całym WCE. W Całości ta federacja będzie należała do Destination. Jak wiemy, jest już po CrashDay oraz jak wiemy mnie nie zobaczyliście w ringu, dlaczego? Ponieważ nikt nie jest godzien walczyć ze mną. Przed CrashDay zawitałem w pokoju menadżera CrashDay i powiedział mi prosto w oczy że nie dostanę walki na gali... Więc ja się pytam dlaczego, a osobnik sobie badnął że nie ma dla mnie przeciwnika... Gdy to usłyszałem, pomyślałem sobie, Oki, dobra Jeff Hardy wy dygał bo ze mną nie chciał walczyć... Ale dobra WCE dało ci więcej czasu na bycie mistrzem. Wszyscy świetnie wiedzą że gdy ja i ty staniemy wspólnie w ringu, to wynik może być tylko jeden i każdy nawet grubasek oglądający twarz przyszłości WCE powie że walka zakończy się dla ciebie męką, a dla mnie zwycięstwem. Mogę być pewien że gdy przyjdzie nam razem walczyć, zarząd będzie po twojej stronie i nie wiem, possiesz menadżerowi, albo zrobić coś innego mu, ale będziesz się bronił czym będziesz tylko mógł żeby walka pomiędzy nami nie odbyła się o pas Kontynentalny... Ty świetnie to wiesz, że z pewnością przegrasz i proszę przygotuj się do tego fizycznie, jak i psychicznie bo nie chcę na ringu widzieć u ciebie łez w oczach, chociaż to jest pewne że ring i tak będzie mokry. Nie wiem czy się zlejesz, czy popłaczesz, ale jeżeli się nawet nie zlejesz, ani popłaczesz to ring będzie i tak mokry, mokry ale z krwi. Nie maluj sobie mordy, ponieważ i tak będziesz miał maskę z krwi, która zaleje całą twoją twarz. Będziesz się nią krztusił a ja będę nad tobą stał i się śmiał. Gdy już zdecyduję się zakończyć tą twoją żałosną porażkę, gdy sędzi ciebie odliczy to ja stanę nad Tobą z uniesionym w górę pasem Daniel Bryan Continental Champioship!!! Przyłożę twoją twarz do tego pasa i dostaniesz ode mnie szansę aby go ostatni raz poczuć na mordzie... Będziesz chciał go poczuć?! To dostaniesz nim prosto w twoją zakrwawioną twarz i wtedy krew rozpryśnie się we wszystkie strony. Obiecuję to tobie, ale także przyrzekam sobie że nasza walka nie zakończy się przez DQ ponieważ ja żądam walki Street Match - Daniel Bryan vs Jeff 'Ćpun' Hardy o pas Daniel Bryan Continental Championship już przy najbliższej okazji!!! Tylko ty i ja!!! Nie będzie mnie wtedy obchodzić kiedy i ile zażyłeś proszków, ile i kiedy sobie wstrzyknąłeś do żyły i co robiłeś przed walką. Liczyć się wtedy będzie tylko pas, o który zawalczymy już niedługo!!! Nie wiem co zarząd znów wymyśli ale mnie na pewno nie odwróci od walki o mój pas!!! Walka ma się odbyć i gówno mnie będzie obchodzić kiedy, ma to się stać jak najszybciej... Nie dostałem walki na byłym CrashDay, ale to tylko lepiej dla mnie, ponieważ mogłem się przygotować na coś większego... Myślicie grubaski że ten brak mojej walki na CD! to było przypadkowe?! To się GRUBO mylicie, co u was bardzo możliwe. Szykuję coś większego, coś ogromnego... Coś czego cały świat nie zapomni do końca jego istnienia... Ale jak już zacząłem mówić o CrashDay! to dokończę... Shad, byłeś w Destination najsłabszym ogniwem i przypadło mi, żeby zlać cię tak żebyś nie poznał się w lustrze, gdy odzyskasz przytomność. Gdy otrzymałeś mój potężny cios w twarz, gdy poczułem te syfy na twojej mordzie na mojej ręce od razu poczułem się lepiej. Wtedy potarło do mnie że do Destiantion należą tylko i wyłącznie wspaniali oraz wyjątkowi wrestlerzy. Przypomnijcie sobie w całości zeszłe CrashDay! i co?! Całą galę stworzyło Destination. Właśnie my nadaliśmy CD! klimatu i akcji, której zaczynało brakować w WCE przed dominacją Destination... Jeszcze wspomnę o Kennedy'm... Co ty sobie myślisz?! Po prostu byłeś, BYŁEŚ liderem, teraz potrzebujemy lepszego lidera, który sobie potrafi poradzić w życiu, nie tak jak ty... Batista jest Liderem wszystkich Liderów i nikt w WCE, ani w całym świecie wrestlingu nie jest godnie na bycie liderem Destination, tylko i wyłącznie może nim być Batista... Mamy już pasy w Destination... Mamy pasy Tag Team i chyba coś tu nie wychodzi pewnej grupie w WCE. Tak więc chciałbym trochę pogadać o niedoszłych wrestlerach, czyli o każdym członku tego żałosnego RUDOS... Jedynym waszym powodem do radości to zadowolenie z tego La Parka, że dołączył, a coś więcej?! Chyba nie... Nie macie już niczego, po prostu straciliście wszystko co mieliście, teraz za pewne sobie myślicie, a honor jest, a to gówno prawda. Nawet straciliście ten wasz zasrany honor, który w tym biednym Meksyku jest wszystkim... Jeżeli byłby tutaj takie posrane zasady jak w Meksyku, to obecnie każdy traci maskę, ale to Ameryka i my nie chcemy oglądać waszym żadnych ryjów. Aaaa... Już teraz wszystko wiadomo... Już wiadomo dlaczego nie chcecie walczyć w swoim ubogim kraju, jakim jest Meksyk. Nasze kochane grubaski wiecie dlaczego? Ponieważ nie chcą pokazywać swoich twarzy co jest słusznym myślenie ze strony członków RUDOS i gdyby to działo się w tym Meksyku to już dawno jesteście przeklęci w całym Meksyku... Całe RUDOS, SŁUCHAJCIE!!! Spadacie na dno i to w każdej kwestii, W KAŻDEJ!!! Gdzie się zobaczy RUDOS upada, czy to już wasz koniec?! Oby... Waszym zadaniem jest dominacja, oraz zdobycie wszystkich pasów w WCE, ale co się okazuje?! Oooo.... Destination wam powoli zgania pasy i wasze marzenia się nie spełniają... I tak miało być!!! I Tak jest teraz i tak pozostanie na zawsze!!! Nie potraficie się z tym pogodzić?! To radzę zacząć bo to szybko wam nie przyjdzie, ale wiecie co szybko przyjdzie? Pełna dominacja Destination w WCE, ale naszym zadaniem numer jeden jest pozbycie się z federacji, oraz sprawienie zniknięcia z oczu świata Kennedy'ego oraz całego RUDOS!!! Czy to będzie trudno? Czy ja majaczę? Nie... Tak Destination przemówiło i tak się stanie. Musicie się pogodzić że wasz plan nie wypali i skończycie jak kolesie, którzy zadarli z nami.



[Do szatni przybiega pracownik WCE i mówi że Johnny Nitro nagrał swoje wystąpienie i jest ono już dostępne. Daniel natychmiastowo włącza jego przemowę i po skończeniu oglądania kontynuuje przemowę]

Hahaha... Ale to było dobre, co nie?! Ile was jeszcze tutaj w WCE jest?! Johnny Nitro mistrzem?! Hahaha... Żałosne... Czy tak trudno zrozumieć że mistrz kontynentalny jest tylko jeden i jestem nim JA?! Ale zaraz, zaraz o ile sobie przypominam, to były mistrz, który stracił pas, ma prawo do walki Jeden na Jednego właśnie o stracony pas w ramach rewanżu... A kto był mistrzem przed Ćpuneczkiem?! Daniel Bryan i gówno mnie obchodzi kto chce tego pasu, bo ja mam pierwszeństwo do walki i możecie robić co chcecie.... Jesteście po prostu śmieszni, wręcz bardzo śmieszni... Ludzie chcą zobaczyć kogoś wspaniałego, kogoś jak członka Destination, a tym członkiem z pasem kontynentalnym jestem JA!!! Daniel Bryan!!! I możecie się domagać o walkę z Jeffem o pas kontynentalny, a ja sobie wyjdę między was i z przepustką zawalczę z Jeffem i odzyskam mój pas Daniel Bryan Continental Championship!!!

[Nagle do szatni ponownie wchodzi pracownik WCE i ponownie powiadamia Daniela że Alex Shelley nagrał swoją przemowę. Daniel ponownie natychmiastowo przesłuch***je nagrania Alex'a i zaczyna mówić bardzo zdenerwowany]

Hahaha... Alex Shelley... I ponownie muszę powiedzieć, ale to było dobre... Znów kolejna ofiara w WCE która chce zawiesić sobie na ramieniu mój pas kontynentalny... Nie wiem jakim cudem wygrałeś walkę na zeszłym CrashDay... Przecież ty nawet nie zasługujesz na bycie w WCE, a jakim cufalem wygrałeś walkę z Jeff'em, ale wiesz co, na tą walkę wygraną przez ciebie z Jeff'em. Jeff po prostu jak zawsze to bywa był naćpany, ale jednak chłopak za dużo wziął... Przesadził. Za zwyczaj sobie syneczek radził, a teraz? Chłopak po prostu jest załamany i szuka pocieszenia w proszeczkach. To było twoje jednorazowe zwycięstwo tutaj... Tutaj w WCE!!! Wiesz jakie jest najlepsze wytłumaczenie dla twojej osoby?! Doradzam to wielu osobą którzy są na takim poziomie jak ty Alex... Zawszę mówię spier#$%aj do federacji z której przyszedłeś i tam sobie walcz, pokazuj tym hipokrytom którzy oglądają takie marne federacje jak WWE czy TNA, gdzie nie ma mowy o prawdziwym wrestlingu... Tu WCE to jest federacja, która z godnością może nazywać się najlepszą na świecie FEDERACJĄ WRESTLINGOWĄ... NAJLEPSZĄ!!! W tej federacji pasy mogą posiadać tylko wyjątkowi wrestlerzy, czyli członkowie Destination!!! Tylko i wyłącznie my!!! Nie będzie mistrzem w tej fedearcji taka osoba jak na przykład Jeff 'Ćpun' Hardy, Mrs. Kennedy, Mistico czy taki Alex Shelley!!! Nikt poza Destination, ponieważ mistrz musi być wspaniałym wrestlerem, który kocha to co robi, a świetnym przykładem tych zawodników jest całe Destination. Nasze grubaski dobrze wiedzą czego chcą i jestem pewien, że gdyby się zapytać takiego jednego grubaska kogo by chciał widzieć z pasem kontynentalnym w WCE, z pewnością odpowiedziałby że Daniela Bryana... Teraz za pewne mówicie sobie, że jasne... No coś ty, nie chce go widzieć z pasem bo ona nas obraża i wyzywa, ale gdy byście mnie zobaczyli na żywo i poczuli moją potęgę i gdybyście pomyśleli co mogę z wami zrobić z pewnością powiedzielibyście z szacunkiem że to ja mam być mistrzem i mogę wami rządzić, ale my Destination nie jesteśmy ludźmi którzy czerpią radość z rządzenia zwykłymi ludźmi którzy nic w życiu nie osiągnęli i nigdy niczego nie osiągnął!!! Naszym celem nie jest rządzenie byle kim, naszym zadaniem jest dominacja w całym świecie wrestlingu, a szczególnie w caluteńkim WCE, które było, jest i pozostanie potęgą świata wrestlingu. Stanie to się już wkrótce i dzięki nam WCE stanie się jeszcze potężniejsze!!!

[Daniel wstaje z kanapy w szatni Destination i kieruje się ku wyjściu. Daniel wychodzi z szatni zatrzaskując z dużą siłą oraz hukiem drzwi]

How long are you gonna have to go...


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tna.jpg

 

[ Alex krąży po szatni i się chwilę zastanawia. Po pewnym czasie się odwraca i nie przestając chodzić po pomieszczeniu zaczyna mówić ]

 

Daniel, Daniel, Daniel ty tylko o jednym potrafisz mówić? Tylko to twoje Destination, Destinatio to, tamto i jeszcze coś jeszcze czy nie przesadzasz? Nie może spojrzeć z innego punktu widzenia? Bardziej obiektywnego, bo szczerze mówiąc to całe twoje Destination jest do kitu. Co cię skłania w ogóle do trzymania z nimi? Co? Przecież chyba jesteś człowiekiem rozważnym, który powinien wiedzieć co dla niego jest dobre, a co nie. Jednak chyba się do nich nie zaliczasz, a szkoda, bo jesteś dobrym zawodnikiem. Mimo, że trzymasz z takimi, którzy za jakiś czas jak się im już nie przydasz to cię wywalą, bo jesteś tylko pionkiem w grze Batisty, którego obchodzi tylko pas WCE i jak już go dostanie to nie będziesz im konieczny, chyba że jako ochroniarz. Jeszcze stałeś się takim hipokrytom jakiego jeszcze nie widziałem, ale muszę się z takimi jak ty niestety oswoić. Wrestlerzy, którzy by się przypodobać zmieniają się i plotą głupoty oraz bzdury, bo tym są twoje słowa. Niczym więcej niż pustym powietrzem, gdyż jak możesz mnie oskarżać o to że walczyłem w TNA i nie znam się na wrestlingu? Jak sam pracowałeś w WWE, chyba że masz bardzo słabą pamięć i już zapomniałeś? Mi się coś tak nie wydaję, abyś mógł to zapomnieć tak po prostu i wymazać ten okres z umysłu, o ile tak na prawdę go masz? Gdyż po tym co mówisz zaczynam się zastanawiać. Bo według mnie musisz sobie coś tam w kontrolce poprawić, aby już nie być takim kretynem jakim jesteś dziś. Wiesz czemu tak myślę? Po za twoim ogólnym zachowaniem wywnioskowałem to z jednego zdania, w którym mówisz, że nie nadaję się na zawodnika WCE?! Wypowiadając te słowa naprawdę musiałeś wczuć się w Destination i te ich imprezy i zażyć jakąś kokę, choć patrząc na twój wygląd czy zachowanie prędzej wziąłeś pigułkę gwałtu. I chyba jedziesz na niej cały czas, bo tak wygląda twój sposób walki i to właśnie dla tego wszyscy mogą się bać z tobą walczyć. W sumie to nawet mi jest już szkoda słów na ciebie więc już nie będę przynudzał tak jak ty robisz na okrągło.

Słyszałem, że mam zapowiedzianą walkę na następny CrashDay więc jest okazja, aby się znowu pokazać. I jak wygram to już nikt, przynajmniej mam taką nadzieję, nie powie że nie zasługuję na bycie w WCE, bo wiem iż jest inaczej. A nawet spokojnie zasługuję na jakiś pas, a mówiąc jakiś pas mam na myśli pas Continental. Jedyny szkopuł jest w tym, że nie mam pojęcia z kim jest ta walka więc to będzie jedna wielka niespodzianka dla mnie i dla was. Jednak mam myśli pozytywne co do mojego następnego pojedynku tak więc możecie się spodziewać bardzo dobrej walki, z resztą taka jest praktycznie każda moja walka, tak więc nie musicie się o nic martwić, że mój przeciwnik będzie jakimś słabeuszem. Ze mną i tak nie będzie miał większych szans choć może mi zrobić kłopoty, ale nic po za tym. Tak więc nie wiem jak wy, ale ja się podekscytowałem tą walką.

Na koniec powiem tylko jedną rzecz, a mianowicie na tej samej gali będzie walka o pas Continental jak i o #1 Contender. Chcę zakomunikować, każdemu kto wygra walkę o pas czy o prawo do pojedynku o ten tytuł, to że wtedy będziecie musieli się spotkać ze mną. I już nie długo możecie się spodziewać tego, że to ja stanę na przeciw kolejnego mistrza Continental i nie ważne kto nim będzie, bo i tak nie ma szansy na obronę pasa i to ja zostanę przyszłym mistrzem. Wiem to ja, wiecie to wy i wiedzą to wszyscy tylko nikt, nawet ja, nie wiem kiedy nadejdzie ten czas, ale mogę wam obiecać będzie to szybciej niż się sami spodziewacie. I wtedy będzie słychać tylko jedno zdanie, które zapadnie wam wszystkim w pamięć: ''Nowym mistrzem Continental zostaje Alex Shelley!!!''

 

[ Alex kończy mówić, bierze do ręki wodę i wychodzi z szatni i dość szybkim krokiem kieruje się w głąb budynku ]

  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1147batista.png

"Tak w tej właśnie chwili poznaliście nowych unified tag team championów! Są nimi Kurt Angle oraz The Miz! Ja mam nowy cel..."

-Właśnie... mam nowy cel

[ W tym momencie Batista pewnym krokiem zmierza do szatni Destination przypominając sobie ze zdumieniem ostatnie CrashDay po drodze na korytarzu natyka się na krzesło, siada na nie i zaczyna przemawiać do kamery. ]



 

Tak… bez wątpienia nadchodzi ta chwila. Nadchodzi moment, w którym ja dostanę szansę na pokazanie tego wszystkiego co potrafię. Już niebawem będę stawał w walkach o wysoką stawkę. Postaram się dotrzeć na szczyt… nie! Ja to zrobię! Ja to k***a najnormalniej na świecie zrobię! Pokażę Kennedyemu, Christanowi czy innym ofiarom że jestem tego wart! Że k***a potrafię! Jestem tego pewien i niebawem wszyscy przekonają się że ze mną nie ma przelewek. Jestem niszczycielem! Jestem do tego stworzony! Jestem stworzony do pokazywania w ringu na co mnie stać i to jak potrafię zniszczyć swojego rywala! Potrafię to zrobić dzięki jednej rzeczy, w której jestem mistrzem! Potrafię to okazać jednym słowem, którym bez wątpienia jest…

 

Dominacja! Tak, to jest jakoś jedyne słowo które może określić to co dzieje się ostatnio na CrashDay. To co dzieje się w WCE! To co wyprawia Destination z Destroyerem Batistą na czele! Tylko te słowo doskonale oddaje moją ostatnią wygraną i zarazem opisuje to czego mam zamiar dokonać na następnej gali. To jest to o czym myślę, już teraz i czego chcę na Apocalypsys! To jest niszczenie rywali, jeden po drugim, kłoda za kłodą i tak do sukcesu. Już na następnym CrashDay poznam swojego rywala, którego będę musiał zniszczyć, mam nadzieję że będzie to ktoś godny walki ze mną! W przeciwnym razie dodatkowo się skompromituje i tak jak każdy po byciu ze mną w ringu będzie musiał zostać zniesiony na noszach! Już na pierwszej gali Pay Per View w tym roku pokażę że zasługuję na najwyższe miejsce w całej hierarchii zwanej WCE! Teraz nadchodzi czas Destination i pokażę to zdobywająć w najbliższym czasie pas WCE. Nie odchodźmy jednak zbyt daleko, ponieważ już niebawem będę musiał się zmierzyć z kimś kto będzie chciał mi przeszkodzić w zdobyciu tego tytułu. Nie wiem czy będzie to Kennedy, czy inna ofiara jaką ostatnio stał się chociażby Nitro więc zapowiadam temu komuś że to nie będzie ból. To będzie coś, o czym regularnie powtarzam. To będzie coś co uwielbiam uświadamiać i zadawać swojemu rywalowi. To moje ulubione słowo poza totalną dominacją, to - cierpienie! Jak każdy wie na ostatniej gali pokazał się Nitro. Ha, ha, ha! I co? Taki debiut to mógł mieć tylko z Kenem, my z Kurtem w tej walce dobrze się rozumieliśmy i wiedzieliśmy do czego dążymy. Teraz to on wraz z The Mizem z dumą przez długi czas będą nosić pasy tag team. Jedno się nie zmieniło, czyli pasy tag team w posiadaniu Destination! Jednak bądźmy realistami tacy ludzie jak Ken i Johnny nie mogą się równać z umiejętnościami jakie prezentuję ja! Nie ma się co tu przechwalać, bo walka tego nie wymagała. Pokazałem swoje, pokazałem co potrafię, każdy widz zobaczył jak wygląda dominacja ze strony Batisty. Każdy wie jak Destroyer bo nałożeniu osoby na cel potrafi ją zniszczyć! Teraz każdy powinien wiedzieć, że mi się w drogę nie wchodzi bo można źle na tym wyjść! Tak samo będzie zarówno na każdym CrashDay jak i Apocalypsys! Słuchaj no… Nitro. W tym brandzie nie ty jesteś gwiazdą… tutaj rządzę ja! Ty jedynie możesz odgrywać rolę komety których to wiele, a taki potężny ktoś jak ja rozbijam je wtedy, kiedy tego zechcę. Nie mam zamiaru się teraz tobą zajmować, powinieneś odbudować swoją markę bo jak na razie jesteś dla mnie zwykłym parobkiem i zerem! Jeśli chcesz wiedzieć, czym jest dla ciebie porażka to ci tego nie powiem. Przekonasz się tego dalej będąc na CrashDay! To jest brand dominacji, a ty do dominujących nie należysz więc radzę tobie stąd szybko uciekać bo nie masz czego tutaj szukać. Kontynuując odejście od… o kim to ja mówiłem? Nieważne… Ostatnio jak każdy wie do mojej, a raczej naszej czyli słowo, którego nie zna Kennedy, dołączył Daniel Bryan. Nie mogę kryć powodów do zadowolenia w stosunku do niego, gdyż jestem pewien że odzyska pas Continental na rzecz stajni. Pokaże na co go stać i to, że nie znalazł się byle jak w Destination i zasługuje na członkostwo w stajni! Zirytowały mnie słowa, które padły również zza worka który na głowie Doktora Waginy wygląda jak kondon. To trochę dziwne, że ktoś taki jak ty mówisz o dobrym liderze, sam takiego nie posiadając. Mówisz o dominacji, a wiesz o niej gówno! Kto zdominował ring na Final Showdown? No przypomnij sobie… ja! Tak samo zdominuję moje następne walki i zapowiadam że nie mam zamiaru ociągać się z dotarciem do pasa WCE – teraz to jest mój cel i nikt nie przeszkodzi mi w dotarciu do niego! Nikt! To ja na niego zasługuję i przekonacie się o tym w ciągu najbliższych tygodni. Nastaje era dominacji Destination. Teraz WCE będzie należało do nas! Nie wiem czemu mówisz tu o WWE, sam nie mając doświadczenia na takim poziomie, zrozum że to dla ciebie coś zbyt wysokiego. Ja nie skupiałem się na pasach, lecz na dominacji. Swój cel tam osiągnąłem. Teraz podwyższam poprzeczkę i za sprawą owej dominacji dotrę do najważniejszego pasa federacji – WCE Championship! Na pytanie dlaczego AJ odszedł z federacji potrafię wszystkim odpowiedzieć w jednym zdaniu. Ponieważ stanął ze mną oko w oko w jednym ringu! To był błąd! Ostrzegałem go podczas jego całego pobytu w tej organizacji ze mną! Z Destroyerem Batistą. Nastają czasy niszczyciela, który wraz ze stajnią pokaże Rudos na czym polega zgrana drużyna i jak się wojuje i zdobywa trofea w federacji, w której obecnie się znajdujemy! Swoją drogą, nie wyobrażam sobie jak trzeba być głupim aby tchórzyć przed meksykanami w workach na głowach i plastikiem na ciele… nierealne. Mimo, iż mówiłem tu o AJ’u to chyba jego poziom tak jak normalnego Amerykanina przeważa cyrkowców z Meksyku.

 

[ Batista wstaje i wchodzi do szatni Destination, gdzie rozsiada się wygodnie na kanapie i kontynuuje... ]

 

Ostatnio mój cel ucichł… to znakomita sytuacja aby zaatakować jeszcze bardziej precyzyjniej! Pokażę, że potrafię walczyć w każdym momencie i że przeciwnik nie ma dla mnie żadnej wagi. Mowa tu oczywiście o obecnym i przegranym po całej linii mistrzu – Krystianie. Brawo, gratulacje masz pas, ALE! Właśnie… nie na długo! Do akcji wkracza osoba, która w jakikolwiek sposób zdominuje WCE! To jestem ja, nie jestem byle kim – ty tak! Pokażę, że nie jesteś godzien nosić mistrzostwa WCE na ramieniu! Od tego jest członek Destination! Od tego jestem ja! Ostatnio nie pojawiasz się w budynku organizacji i szczerze martwię się, że jesteś kolejną osobą która tchórzy i wie że ze mną przegra. Na to jednak nadejdzie czas. Będzie to Apocalypsys! Gala, na której na dobre zdobędę najważniejszy pas tej federacji. Przypomnę, że w tej federacji nie straciłem żadnego mistrzostwa! Żadnego! To chyba wystarczająco przemawia do chociażby ciebie marny człowieczku… tego też nie mam zamiaru zmarnować. Pokonam ciebie i upokorzę ciebie na oczach twojej Layli chociażby z zamkniętymi oczyma! Nie mam zamiaru tego odpuścić! Teraz to jest mój cel i ja muszę go wykonać! WCE Championship – to jest to co niebawem zdobędę. Pierw jednak zarząd dla show podrzucił mi pewną belkę, która jednak nie będzie stanowić dla mnie problemu! Jestem niszczycielem i każdy pachołek w starciu ze mną źle skończy!

 

Zaspokojenie moich potrzeb… to zdecydowanie nie jest łatwa rzecz. To zdecydowanie trudne zadanie. Pas, którego jesteś posiadaczem jednak da rade i uzyskam z niego odpowiednie korzyści, aby znaleźć się na topie świata wrestlingu. Nie ma dla mnie godnego rywala. Jesteś fałszywym mistrzem, jesteś mistrzem dzięki szczęściu i uświadom sobie że odgrywasz tu rolę tchórza! To zobaczą wszyscy na następnej gali Pay Per View, której to główną gwiazdą będę ja! Twoi pepsi w tym momencie nic tobie nie dadzą, po Apocalypsys stracisz ich na dobre! Ja nie mam zamiaru ich zyskiwać, nie potrzebuję piątego koła u wozu. Nie potrzebuję małpoludów, z tekturami i durnymi napisami typu ‘Let’s go Batista’, lub ‘You’re real Destroyer’… mi to jest niepotrzebne! Jestem człowiekiem, który nie wie co to litość. Który uwielbia niszczyć! Nie potrzebuje do tego wsparcia czy innego rodzaju gówien… Tak samo jak całe Destination! My tworzymy prawdziwą drużynę, czyli dwa słowa których nie potrafi przełożyć Kennedy! Nie odchodząć od frajera do zera… czy tam na odwrót. Lepiej Krystian naciesz się teraz swoim pasem wraz z Laylą, ponieważ niebawem będziecie go oglądać tylko w telewizji… na moim zamieniu! Na ramieniu kogoś, kto sprawi że przegrasz na pierwszej bardzo ważnej gali tego roku! Nie mam zamiaru nikogo oszczędzać! Zero litości… powtarzam to cały czas! Przez świat trzeba iść samemu, a ufać tylko zaufanym. Tacy ludzie, czyli zaufani tworzą Destianation Powtarzam… Dominacja! To jest właśnie to do czego dąże w najbliższych walkach! Mogę pokonać każdego i wszystko co stanie mi na drodze w osiągnięciu nadanego mi celu. Dostałem szansę i niedługo ją wykorzystam. Jestem do tego stworzony. Wiem co potrafię i pokażę to w ringu. Więc mój najbliższy przeciwniku oraz Krystianie – strzeżcie się, bo macie czego!

 

Destination na szczycie! Destination ponad życie!

 

[ Batista po tych słowach wyłącza kamerę i wychodzi z szatni. ]

Tak jak napisałem, daną szansę trzeba wykorzystać!


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

26606759.jpg

[ Johnny siedzi na kanapie wraz z Meliną razem piją wino z kieliszków. . . jendak nie są sami bo w pokoju siedzą również dwaj faceci w czarnych płaszczach z kapturami na głowach przez co nie widać ich twarzy wymieniają między sobą kilka zdań , które wydają się podejrzane . . . po chwili kamerzysta podchodzi bliżej do nich , jednak jeden z nieznanych osób wstaje i łapie kamerzyste za szyje . . . Johnny wstaje z kanapy , zdejmuje okulary po czym spogląda na kamerzyste i zaczyna mówić . . . " Hmm . . . czyżbyś znowu pomylił miejsca do , których wolno Ci wchodzić bez pytania?! " . . . kamerzysta nie może nic odpowiedzieć ponieważ się krztusi . . . " Puść go bo nie wiem co on do mnie mówi! " , kamerzysta pada na ziemie po czym Johnny pokazuje mu , żeby usiadł na chwile . . . siada obok dwóch facetów w płaszczach , Johnny zaczyna mówić dalej " Dobra Panie ciekawski! Jeśli jesteś taki nachalny to zostaniesz tutaj na dłużej! Kotku nalej dla tego Pana wina bo napewno jest spragniony prawda?! " , Melina nalewa wino w kieliszek i podaje go kamerzyście. ]

Posłuchaj gościu! Nie życzę sobie takich niezapowiedzianych wizyt przynajmniej u mnie! Następnym razem przyjdź , spytaj czy możesz i kiedy , a wszystko będzie dobrze , bo jak nie to już więcej nie wejdziesz nawet do tego budynku! W sumie to wcale się nie dziwie , że każdy chcę przeprowadzać ze mną , wywiady , konferencje prasowe czy innnego typu rzeczy. Wkońcu jestem kimś wyjątkowym nawet po tej stracie pasa nie czuje się ani trochę poszkodowany bo byłbym w stanie odzyskać go w każdej chwili , ale zarząd jednak dobrze przemyślał moje postępowanie i wiedział , że przejście na Crash Day pomoże mi w jeszcze większym podbudowaniu formy co z czasem zacznie być rzeczą bardzo realną! Ostatnio jednak byłem zawiedziony postawą w ringu mojego tag team partnera Mr.Kennedy'ego kiedyś to był ktoś kogo można było się bać , oczywiście ja się go nigdy nie obawiałem , ale teraz spadł na pysk i nie może się podnieść ośmieszające wyrzucenie z Destination ze stajni , którą sam założył i został zeszmacony przez własnych " przyjaciół " jeśli tak to można ująć. Niestety nic już z niego nie będzie wypalił się do końca i jego dalsze losy w WCE to już jedynie odejście z federacji! Nie ma już co tutaj szukać! Został jednym wielkim zerem. Koniec o nim bo on jest już przeszłością całego WCE! Zresztą nie interesuje mnie to co się teraz z nim stanie , a kiedyś chciałem z nim walczyć zanim WCE zostało podzielone na rostery był godnym rywalem nie bojącym się nikogo i wierzyłem , że mogę z nim dać prawdziwy pokaz wrestlingu , a teraz to bym chyba musiał sam prowadzić tą walke! Byłoby to zupełnie bez sensu , także Kennedy powodzenia w dalszej karierze loserze! Każdy w życiu kiedyś będzie musiał odejść , ale jak widzisz Ken to Ty musisz odejść! Ja zostanę tutaj na bardzo długi czas , a więc żegnaj! Moim nowym celem jak już wcześniej wspominałem jest Continental Championship! Obecnie w posiadaniu Jeffa Hardy'ego , ale to nic zajmę się nim za jakiś czas może już nawet na styczniowym PPV! Jednak to nie Jeff jest moją przeszkodą , którą i tak pokonam , ani nie Daniel Bryan , który jest głupcem totalnym i nie będę udzielał odpowiedzi na tak idiotyczne sugestie , które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością bo to , że jest w Destination to nie oznacza , że jest " kimś " , jest poprostu nikim! Dobra to już koniec gadania na temat tego idioty , bo dostałem bardzo ważną wiadomość dotyczącą mojej walki na ostatnim Crash Day przed PPV! Z niejakim Mistico! Tak dobrze słyszycie moim rywalem będzie ten zamaskowany dureń! Stawką będzie tytuł pretendenta do pasa Continental , ale to nie jest rzecz najważniejsza! Mam porachunki z tym zamaskowanym pajacem , który na samym początku mojej kariery w WCE pokonał mnie , dobrze pamiętam jak to było! Wygrał tylko dzięki swojemu głupiemu szczęściu i mojemu lekkiemu zagapieniu , ale to nie ważne bo teraz to ja jestem już ponad nim! Jestem byłym , ale najlepszym posiadaczem pasa WHC w historii WCE! Mistico przygotój się bo tym razem nie będziesz w stanie mnie pokonać nawet Twoi zamaskowani durnie Ci nie pomogą jestem zabezpieczony przed taką sytuacją! Na Crash Day pokonam Cię i zostane pretendentem do tytułu , a już na PPV zdobędę pas Continental od Hardy'ego! Tym czasem to już koniec na dzisiaj bo szkoda mi czasu już mam inne sprawy na głowie! Wynoś się stąd!

[ Johnny wykonuje jakiś gest patrząc na dwóch gości w kapturach po czym jeden z nich bierze kamerzyste i wyrzuca go za drzwi . . . po czym zamyka drzwi , i słychać tylko ironiczny śmiech Nitro . . . ]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

107matv.png

How long are you gonna have to go...

[Daniel siedzi w swojej szatni i widać że jego drukarka zaczęła drukować. Naglę wychodzi z drukarki papier na którym widać nadrukowany pas kontynentalny federacji WCE. Daniel przykleja go na wycięty wcześniej karton i suszy. Daniel po wyschnięciu kleju pokazuje do kamery dokładnie pas i wydać że w miejsce tabliczki z nazwiskiem wrestlera który posiada pas kontynentalnym widnieje napis Jeff 'Ćpun' Hardy]

Siemka grubaski, przed wspaniałym i wyjątkowym jak każdy CrashDay! To już w sobotę powróci prawdziwy mistrz. To już w sobotę pas kontynentalny poczuje znów swojego prawdziwego właściciela... Tak tym właścicielem jest nikt inny jak Ja,członek najpotężniejszej grupy w całym świecie wrestlingu, członek Destination - Daniel Bryan. Ludzie nie zdajecie sobie sprawy do czego zajdzie jutro. Za pewne jesteście pewni że skopie dupę Jeffowi i odzyskam Daniel Bryan Continental Championship, ale odzyskam go w wielkim, wręcz ogromnym stylu. A ten pas co właśnie wydrukowałem... Po co mi on? Jest to twój wymarzony jak to nazwałeś Carton Championship, którego mistrzem będzie już w sobotę Jeff 'Ćpun' Hardy. Tak, podaruje ci go, aby nie było ci smutno w więzieniu kiedy będziesz tam kiblował. Cały świat będzie się cieszyć, gdy znikniesz z wolnego świata i jedynym sposobem na zobaczenie twojej mordy będą odwiedziny w więzieniu i będą mogli to zrobić tylko najbliżsi których nie masz. Jedyne masz swojego grubaska bracika Matt 'Grubaska' Hardego... Tylko tego brakuje aby i on zawitał do WCE i zniszczył całą federację. Ale wracając do Jeff'a. Masz już swoje ostatnie dni. Mam nadzieję że gdy ciebie już w najbliższych dniach zamkną to będziesz mógł wystąpić na CrashDay! bo nie jestem taki jak ty... Destination jest inne niż ty... My nie przyjmiemy pasu bez walki. Walka... Tylko nam można posiadać pas gdy wygra się walkę... ZWYCIĘSTWO jest przepustką do bycia PRAWDZIWYM mistrzem. I ja tam zrobię! Ja będę mistrzem już w tą sobotę. Tak, tak, tak... Mogę to powtarzać w kółko ale nie chcę was tak zanudzać jak takie osoby jak między innymi: Alex Shelley, Jeff 'Ćpun' Hardy, calutkie RUDOS!!! CI ludzie, o ile was można nazwać ludźmi nie mają prawa do bycia tutaj w WCE! Nie mają prawa do życia... Jesteście jedną wielką pomyłką Boga i matki natury... Nie wiem czy Bogu się nudziło, czy po prostu zrobił sobie was do jaj, czy jesteście wybrykami Boga. Nie mam pojęcia i chyba nikt tego nigdy nie zgadnie co Bóg miał na myśli, gdy was tworzył. Ale tego już nikt nie zmieni i myślę, że nikt już takiego błędu nie popełni.



[Daniel dostaje na e-maila że Alex Shelley nagrał swoją wypowiedź. Daniel tradycyjnie szybko ją ogląda i po zobaczeniu kontynuuje swoją wypowiedź]

Co ty gadasz?! Jak śmiesz?! Alex, zdajesz sobie sprawę w jakie kłopoty się właśnie wplątałeś? Wszedłeś na drogę wojny z Destination, a wojna z nami nigdy się nie skończy, chyba że będziesz tak wykończony że skonasz na naszych oczach. Masz rację, jestem świetnym zawodnikiem, ale jestem nim dzięki Destination. Jesteś śmieszny wiesz? Może i znów dostałeś walkę na CrashDay! Ale to tylko jednorazowo. Gdy ją przegrasz co jest nieuniknione, twoja kariera w WCE oraz twoja cała kariera w ringu się zakończy z hukiem i może jedynym twoim zajęcie w ringu będzie ścieranie krwi po jego walce. A ta krew będzie w całości należeć do Jeff'a, gdyż roz%$#ie mu ryj!!! Alex wiesz co mogę powiedzieć o Tobie? Czy ty uważasz że ja się ciebie boję? Bo z twoich wypowiedzi można to wywnioskować. Otóż mam cię w dupie! Tyle o tobie myślę i koniec tematu! Nieeee, nie będzie tak łatwo. Zacząłeś z Destiantion, zacząłeś z Danielem Bryanem i ja wraz z całą grupą nigdy nie odpuszczę... Myślisz że gdy już w sobotę odzyskam mój pas, moje Daniel Bryan Continental Championship to przegram walkę z tobą? Hahaha... Dobre... Wiesz co? Mam do ciebie świetną robotę po mojej walce, bo mogę Tobie obiecać że po naszej walce nie będziesz w stanie wstać na ring po raz kolejny. Będziesz miał lęk, którego nigdy się nie pozbędziesz!!! NEVER!!! Nie mam do teraz pojęcia po co się pchasz do walki o jakiś pas w federacji WCE. Po co ty w ogóle zostałeś wrestler? Po jaki C#$j?! Co?! Po co?! Dla twojego trenera była to strata czasu, ponieważ nic z ciebie nie wycisnął. Nadal jesteś tą samą cipką co byłeś!!! O ile w ogóle miałeś jakiegoś trenera, bo twój styl nawet nie wygląda na coś takiego jakbyś był samoukiem, ponieważ nawet malutkie dziecko które ogląda WWE i naśladuje Jasia Cene potrafi wykonać ciekawsze akcje. Ale czekaj, czekaj... Nie jesteś aż tak do końca stracony. Wiesz co Tobie najlepiej wychodzi? Dostawanie porządnego wpier#$%u

!!! Tak!!! To ci wychodzi świetnie, nie wiem dlaczego, ale ku#$a tak jest! Może i ponownie się powtórzę, ale ty chyba jednak na prawdę jesteś ciężko kapujący i tobie to ponownie, po raz któryś powtórzę!!! Jesteś cipką! Pakuj swoje manele i do widzenia!! Tak DO WIDZENIA!!! D-O W-I-D-Z-E-N-I-A!!! Zakapowałeś? Myślę, że tak, ale dotrze to dopiero do ciebie w czasie naszej walki lub tej która odbędzie się na CrashDay! z jakimś za pewne wrestlerem na twoim poziomie. No i tutaj akurat masz szansę wygrać, ale niczego po tobie nie można się spodziewać, więc nie mam pojęcia jak ta walka będzie wyglądać. Masz moje słowo, że będę wtedy za kulisami siedział w pieluchach, ponieważ nie będę mógł wytrzymać ze śmiechu gdy będziesz dostawał ten zasłużony porządny wpier#$l!!! A może teraz sobie porozmawiajmy o nadchodzącej gali PPV, otóż chodzi mi o Apocalypsys! Co się na niej wydarzy?! Będziecie drogie grubaski mieli okazję zobaczyć mistrza Daniela Bryana ponownie broniącego swojego pasa bez żadnych problemów. Nie ważne czy to będzie Alex, Jeff, Mistico czy inny frajer w tej federacji gdzie nie ma was mało... Nie mam pojęcia czego się spodziewać... Jakiego przeciwnika mi wymyślicie, ale z pewnością tą walkę wygram bezproblemowo!!! BEZPROBLEMOWO!!! Rozumiecie?! Możliwe że do niektórych z was dotarło, ale jetem także powinien że do małej grupy. Kiedy człowiek nie należy do najpotężniejszej grupy w świecie wrestlingu to jest nikim. A my jesteśmy wyjątkowi, jak nikt na tym świecie, ani nigdzie indziej. Takie jest Destination, takie było i takie pozostanie na zawsze!!! Batista masz rację... Odzyskam pas dla siebie, ponieważ straciłem go przez własną głupotę, nie uwagę, przypadek, ale tak miało być! Zdobędę ten pas także dla Destination, ponieważ Destination dominuje w WCE i dominacja = Wszystkie pasy. Każde osiągnięcie w tej federacji będzie przypisane nam, czyli wspaniałym Destination. CrashDay! będzie wielkim CrashDay! OLBRZYMIM CrashDay! A dlaczego? Ponieważ walczy na nim Daniel Bryan i właśnie on odzyska swój pas, który jako jedyny w federacji zasługuje na niego. Ale jeżeli Sobotnie CrashDay! będzie tak wspaniałe to co się wydarzy na gali Apocalypsys?! Oooo... Będzie to coś ogromnego, ale tylko i wyłącznie w mojej walce dzięki mnie, bo na 100% jestem przekonany że ktoś słaby jak Alex Shelley czy Jeff Hardy, albo choćby zapomniany już Mistico, będzie chciał mi mój pas odzyskać. No ale co się możemy po niech spodziewać? Niczego, a na pewno gdy walczą, gdy są w ringu ze mną! Takie jest ich przeznaczenie. Ostatnio gdy mi się bardzo nudziło, ponieważ obudziłem się bardzo wcześnie i ćwiczyłem przez 3/4 dnia, postanowiłem że na wieczór pooglądam sobie te wasze tak chwalone Lucha Libre i tą waszą biedną kulturę, dosłownie biedną. No i chyba ponownie wam coś nie pykło. Nie było widać tam ani trochę wrestlingu... Prawdziwego wrestling. Ani troszeczkę.

[Nagle Daniel natyka się na wypowiedź Johnnego Nitro które było dostępne na stronie WCE.com Oczywiście przesłuch***je i jest zaskoczony]

Oooo... Co ja tutaj widzę. Nasz Johnny Pierdziuś się wziął w kupę i zaczął coś tworzyć ze swoją zniszczoną karierą. Masz jakieś porachunki z Mistico? Ale jeszcze przed tym jak go wywaliłem z WCE, czy po? Hahaha... Dobra bo jeszcze się Mistico popłacze że go obgadujemy. Ale co ty chcesz od Mistica? Przecież on już jest zapomniany. Kiedy ktoś go widział?! Ja go nie widziałem już... Ooooo... Dawno. Olał WCE i on ma walkę o pretendenta o pas? Chyba sobie zarząd jaka na twardo robi... No bez przesady. Ale wiesz co? Chyba was ponownie jest za dużo. Mistico, Jeff, Alex Shelley, Johnny Nitro - No bez jaj!!! No trudno ,może i być cały roster do walki o mój pas, ale zawsze pas kontynentalny będzie w rękach prawdziwego mistrza, a tym mistrzem jestem Ja. Hahaha... Aż mi was szkoda, że tylu was jest i każdy z was z osobna zostanie na lodzie. Bez pasa na ramieniu. No trudno, taki jest was los tępaki. Tylko członkowie z Destination mogą w tej federacji posiadać pasy, tylko my jesteśmy do tego uprawnieni!!! Ale każdy świetnie o tym wie i nie muszę wam tego przypominać. Dobra trochę już się późno zrobiło, ale ja jeszcze sobie tradycyjnie pójdę na siłownię, poćwiczę i wiecie grubaski co mam na siłowni osobnej dla grupy Destination, bo z innymi syfami nie mamy zamiaru się spotykać, ale nie o to chodzi. Wiecie co tam mam? Piękne kolorowe worki treningowe, ale to nie są zwykłe worki. Jeden ma ryj Mistica, drugi Jeff'a, trzeci Alex'a a czwarty? Kurde, czwarty nie ma żadnego pyska, ale po dzisiejszych wydarzeniach będę musiał coś wytworzyć na podobieństwo Johnny'ego Nitro. Aaaa... Już wiem, napisze na worku pedał i każdy będzie świetnie wiedzieć o kogo chodzi. To ja się już z wami grubaskami żegnam, miłego obżerania się Panem Mackiem, KEBEBAMI... i czym tylko można zapchać pysk. Smacznego i tylko nie obżercie się do mojej walki, bo to będzie coś wielkiego. Ale możecie zresztą nawet się najeść, bo gdy zobaczycie kogoś z RUDOS to od razu uwolnicie to co pożarliście, także bez obaw. Tak, właśnie teraz widzicie mnie ostatni raz w swoim życiu bez pasa. Podczas kolejnego mojego pokazania się światu będzie posiadał na ramieniu mój pas Daniel Bryan Continental Championship i będę ponownie pokazywał całemu światu kto tu jest prawdziwym mistrzem w federacji Wrestle Championship Entertaiment!! Dobra Nara grubaski i do zobaczenia mnie upiększonym pasem kontynentalnym!!! Nara!!! DESTINATION = DOMIANCJA!!!

[Daniel bierze ręcznik i wychodzi z szatni kierują się tak jak wcześniej zapowiadał na siłownię]

How long are you gonna have to go...


  • Posty:  40
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

yoshitatsuwwesuperstar3.jpg

Mam już tego dośc!!!

Nie pozwolę by pomijano mnie tak jak w poprzedniej federacji WWE. Mam swój niepowtarzalny styl walki, charyzmę, więc najwyższy czas by zawalczyć o jeden z pasów federacji WCE. W WCE jest wielu świetnych zawodników, ale jeden z nich odstaje od reszty o kilka poziomów. Jest nim oczywiście ALEX. Nie rozumiem tego jak takie "drewno" mogło pokonać wspaniałego wrestlera jakim jest Jeff Hardy. ALEX nie posiada ani wyglądu, ani umiejętności ringowych. Kim on w ogóle jest??? Wrestlerem?? Pfff....nie rozśmieszajcie mnie proszę. Jeszcze do tego ten jego żałosny finisher. Nawet w 10% mi nie dorównuje. Zresztą nie tylko mi ale wszystkim wrestlerom WCE. Ale szkoda mojego czasu by zawracać sobie nim głowę. On akurat nie stwarza żadnego zagrożenia. Chciałbym skupić się na mojej karierze. Moim marzeniem jest zdobycie pasa mistrzowskiego WCE! Myślę, że powoli, małymi krokami zdołam osiągnąć ten cel. Pierwszym krokiem jakim postawię w WCE jest to, że wyzywam ALEXA na walkę 1 on 1 na najbliższym CRASHDAY !!! Może przeciwnik nie jest z najwyższej półki, ale jest to szansa, żeby zaistnieć i pokazać się z dobrej strony fanom WCE. Jeśli doszłoby do tej walki to wynik jest oczywisty, ale pokaz moich umiejętności będzie niezwykłym widowiskiem i zarazem przestojem w karierze dla ALEXA. Ci którzy znają mnie z występów w Pro Wrestling Japan wiedzą na co naprawdę mnie stać. W WWE nie mogłem wykorzystać całego mojego potencjału, bo nasz kochany VINCE stawia na starych mistrzów i nie daje szans młodym, utalentowanym gwiazdom. Tu będzie jednak inaczej!

Po pokonaniu ALEXA zamierzam walczyć już z silniejszymi rywalami. Myślę, że pojedynek z Danielem Bryanem lub Jeffem Hardym byłby świetnym widowiskiem dla kibiców, bo ci dwaj wrestlerzy podobnie jak ja mają świetny styl walki i wielkie umiejętności. Co do pasów WCE to jeszcze przyjdzie na to czas. Na razie moim celem jest zaistnienie w federacji WCE.

Zwycięstwem nad Alexem, może nie zyskam sobie reputacji, bo nikt tu Alexa nie szanuję i każdy może go pokonać, ale w końcu z kimś pierwszą walkę trzeba stoczyć.


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

[ The Miz spaceruję po korytarzu z mikrofonem... ]

 

Tak, tak, tak. Awesome One The Miz zostaję Unified Tah Team Championem! Kolejny pas zdobyłem, kolejny i nikt mi go nie odbierze żadni Rudos czy inni nieudacznicy! Będę nosił te pasy najdłużej w historii mogę nawet sam, ale będę je trzymał będę bronił honoru Destination i tych pasów należą one do mnie do najwspanialszego zawodnika w historii wrestlingu, a nie do jakiś pajacy w maskach, którzy nie umieją się wystękać. Będę, a wlaściwie jestem najwłaściwszą osobą do trzymania tych pasów, jestem dla nich stworzony, a one dla mnie tworzymy jedność. Nie ważne z kim je będę nosił ważne, że ja je będę miał, kiedy spotkam się w ringu z rywalem nie oddam moich pasów oj nie. One już zawsze będą moje nawet jak ich nie będę miał one będą chciały do mnie wrócić, ale co z kim ja mam się zmierzyć o nie na PPV? Z Rudos? Haha, Oni są źli jak bandyta, któy zabiera dziecku balon, zadufani w sobie pajace. To ja jestem z najwspanialszego kraju na świecie z U S A! A nie z jakiegoś zapyziałego Meksyku w którym się walczy o przetrwanie. Im Awesome USA is Awesome. Najwspanialszy Amerykanin na świecie, ale wiecie co skoro Batista pokonał Was z tym nieudacznikiem Kennedym, to ja nie będę miał żadnych problemów! Powtarzam żadnych! Żadnych! Na Apocalypsis nie pozostawię złudzeń, że jesteście osobami, które nie zasługują na żaden pas w tej federacji, powinniście wrócić do tego całego Meksyku i walczyć w tych swoich żałosnych federacjach, tam możecie być jakimiś pseudo gwiazdami, ale tu w Ameryce? W kraju w którym gwiazdami są: The Miz, Batista, Kurt Angle, Brad Pitt, Angelina Jolie, najlepsze filmy, seriale, produkcje... A w meksyku? No właśnie i tak samo jest z wami rudzielce. Ja mam charyzmę, talent, wielki talent i umiem z niego korzystać a Wy? No właśnie nie macie nic, nic. Wmawiali Wam w tym całym Meksyku, że kimś jesteście, a tak naprawdę jesteście nikim! Wasza pseudo stajnia też jest żałosna Wy tylko mówicie, że jesteście stajnią, a tak naprawdę to wiecie, że jesteście nią tylko z nazwy nic więcej Was nie łączy, ledwo co się na galach pojawiacie! Jesteście wyrzutkami, którzy szukają miejsca w którym się odnajdą na daremno bo dla Was nigdzie nie ma miejsca, ale może przejdźmy osobno do każdego z Was, a więc Aerostarze... Myślisz, że jesteś jednym z lepszych high flyerów, ale FAIL! Jesteś jednym ze słabszych Twoje akcje są słabe, mizerne, polegają na tym samym, każdy umie skoczyć po prostu w dół, nie masz żadnych umiejętności, a Twój gruby tag team partner też jest marnym wrestlerem o ile można go takowym nazwać, a nie ja zapomniałem Wy jesteście tymi eee luchadorami tak wielka różnica ja w waszym kraju też byłbym luchadorem, nie ma cie się czym chwalić o jakiejś tradycji, maskach itd bo to jeden wielki BULL SHIT! Też mogę założyć maskę i mówić, że mam honor, tradycję, że to maska moich przodków w sumie czemu nie...

 

[ The Miz zakłada maskę ]

 

calgary%20kid2.jpg

 

Od dzisiaj jestem Calgary Kid! I co? Do czasu naszej walki będę Calgary Kidem. Też mam maskę, a maska nie świadczy o tym, że jestem brzydki. To, że mam maskę świadczy o tym, że mam honor, w sumie nasza walka mogłaby mieć status Mask vs Mask match, ale pewnie się boicie. Mniejsza o to. Nikt nie ściągnie mi mojej maski ponieważ nie pozwolę na to, tak Aerostar tak brzmią wasze wypowiedzi w tym całym lucha. Masło jest masłem i zawsze nim będzie ponieważ jest masłem. Widzicie teraz jestem też najlepszym zamaskowanym wrestlerem, chyba powinienem dostać nową ksywkę kameleon! Na najbliższej gali doprowadzę do zniszczenia, tak zniszczę Was zamaskowanych pacanów pokarzę Wam co to znaczy honor, Wy i honor dobre sobie nie wiecie co to jest, a o tym mówicie matki Wam nie mówiły żeby nie używać słów których nie znacie? Chyba, nie, ale w ogóle czy w tym meksyku są szkoły, pewnie, nie a jak już to pewnie nie uczęszczaliście bo mieliście ważniejsze sprawy do załatwienia, ale tak szycie maski to bardzo poważna sprawa. W ogóle coś zauważyłem, że od kiedy zdobyłem pas nie pojawiacie się na BS! Obiegł Was strach przed tym co Wam zrobię? Nie dziwie się szczerze mówiąc, więc weźcie przestańcie myśleć o pasach, które mam bo ich nie zdobędziecie nigdy! Nie można rozdzielić jedności tego też nie wiecie? Wydarcie mi tych pasów jest nie możliwe i jestem tego pewien, że po walce na PPV zrezygnujecie bo ileż można bezskutecznie próbować no ile? Wy jesteście w tym mistrzami, chyba 3 PPV staracie się o pasy, których nigdy nie będziecie mieli, a są jeszcze tygodniówki ja mam dla Was taką radę dajcie sobie spokój bo inaczej może się Wam coś stać, a nie chcę Wam robić krzywdy bo czułbym sie jakbym był maskotkę z jakiegoś komiksu zamaskowani bohaterowi, pff... Ale pamiętajcie pasów mi nie odbierzecie, never, never ever! Beacuse Im The Miz And Im AWEEEEEEEEEEEEEEESOOOOOOOOOOOOOOOOOOME!


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mark-Henry.jpg

 

Henry właśnie wchodzi do swojej szatni

 

Stało się tak, jak mówiłem!!! Znów ZAMIENIŁEM SŁOWA W CZYNY!!! AJ Styles jest w szpitalu. Tak zapowiadałem i tak się stało. To znak dla innych, że powinni uważać na to, co do mnie mówią, bo skończą tak, jak ten piździoch. Mina Stylesa, gdy mnie zobaczył - bezcenna. Musieliście to zobaczyć. Jednak to, co spotkało Stylesa to ta lepsza dla mnie wiadomość. Zła jest taka, że rating CrashDay był strasznie niski. I to mnie martwi. Ale dlaczego tak było? Ja wam powiem. Tylko dlatego, bo nie dostałem walki! Straszny błąd Bret Harta. Bret, chyba nie chcesz wylądować obok Stylesa? Na szczęście pojawiłem się przed kamerą i tak między nami, segment, gdzie niszczę AJ to moment, w którym oglądalność była największa. Już sobie wyobrażam, jak ludzie przed telewizorami dzwonią do przyjaciół i mówią: Przełącz na CrashDay. Ten przyszły WCE Champion, Mark Henry niszczy tego, jak mu tam? AJ Stylesa." Właśnie tak mówili. Nie musisz mi dziękować, Bret. Twoją zapłatą będzie dla mnie pas WCE, ale sam go zdobędę bez niczyjej pomocy. Ludzie nigdy nie brali mnie na poważnie, ale zmieni się to, gdy na ringu stanę z pasem WCE i na nic zdadzą się wasze krzyki i buczenia. Dobrze zapamiętajcie moje dzisiejsze słowa: Mark Henry będzie nowym mistrzem WCE! A wy nic nie możecie na to poradzić. Znów zamienię słowa w czyny i potwierdzi się hipoteza, że jestem przyszłością tej federacji. Te słowa to fakt, a przynajmniej takim będą. Udowodniłem wszystkim, że to ja tu rządzę, ale wtedy zdemolowałem tylko jedną osobę. Teraz spotka to aż 4, czyli Batistę, Kurta Angle, Miza i Jeffa Hardy'ego. To oni są moim celem. Ale co ja tu widzę? Hardy rezygnuje? To pewnie ze względu na mnie. Powiem ci, Jeff, że to słuszna decyzja. Ale to, o czym teraz mówiłem miało miejsce tydzień temu, a wczoraj działo się bardzo, ale to bardzo dużo. Zacznijmy od mojej walki... Chociaż tego nie można nazwać walką z Yoshi Tatsu. Miałeś rację co do jednego. Pokonanie mnie graniczy z cudem. Zgniotłem cię i nie pozostawiłem nikomu złudzeń, kto jest lepszy. Ty chcesz dostawać walki z lepszymi rywalami? Walcz sobie z RUDOS, bo oni są na twoi poziomie. Myślisz, że Bret Hart da ci jakąś dobrą walkę po tym, jak wbiłem cię w ring? O tej walce nic nie mówiłem, bo chciałem żeby ludzie zadawali pytanie: Czy on zamieni słowa w czyny? Macie odpowiedź. Zawsze to robię i tym razem nie było inaczej. Pas w WCE to nie marzenie, to jest przeznaczenie. Teraz uwierz mi, Yoshi, że najlepiej dla ciebie byłoby, gdybyś odszedł z tej federacji, bo jesteś na mojej czarnej liście, a ta tylko się powiększa. Za dużo na twój temat nie mam do powiedzenia, bo skończyłem już z tobą na ringu. I stało się. MNM wróciło, ale to nie byle jakie MNM, a dlaczego? Bo jest tam Mark Henry, czyli World Strongest Man. Tak swoją drogą, to było dużo najsilniejszych ludzi świata. Ale za każdym razem znajdował się ktoś silniejszy niż obecny WSM. Aż do czasów, gdy zadebiutowałem w WWE. Ludzie od razu nazwali mnie WSM i nie stracę tego miana, póki nie zakończę kariery. Teraz MNM czeka wieczna chwała, pasy mistrzowskie i panowanie w WCE. Nastały ciemne lata, bo Johnny Nitro, Joey Mercury i Mark Henry tworzą team, którego nikt nie pokona. Teraz mam pewność. Z AJ Stylesem też miało tak być, ale tym razem mamy byłego mistrza WHC w WCE i dwóch przyszłych mistrzów WCE. Czego chcieć więcej? Mistico nie miał szans z Nitro, a co dopiero, kiedy dołączamy ja i Joey. Po prostu nie da się nas zatrzymać. Myślicie, że to, co zrobiło Nexus w swoim debiucie w WWE było czymś ekstremalnym? Nie widzieliście jeszcze niczego. My jesteśmy 100x lepsi niż ci gówniarze z WWE. Już po prostu nie mogę się doczekać, gdy oficjalnie zadebiutujemy, jako grupa. Apocalipsys to będzie czas demolki ostatecznej, o czym świadczy nazwa. Nazwano tę galę tak, a nie inaczej dlatego, bo MNM sprawi, że nie zapomnicie tego PPV do końca waszego marnego życia. Poruszyłem temat PPV, na którym będę walczył z Alexem Shelleyem. Może i wygrywa on swoje walki, ale nie walczył jeszcze z zawodnikami z wyższej półki, na przykład ze mną. Pogadaj lepiej z Yoshi Tatsu, bo on może cię ostrzec, że nie chcesz ze mną walczyć. W zasadzie, ty to już wiesz głęboko w duszy, ale nie chcesz tego przyznać. Po mojej stronie będzie Joey Mercury, a po twojej... Nikt. Moja siła jest lepsza niż twój... Właściwie, ty nie masz żadnych atutów. Spotka cię niesamowita zagłada... Spotka cię to, co wczoraj spotkało Tatsu. Już nawet sam nie pamiętam, ile wykonał mu World Strongest Slamów z rzędu. Wiem jednak, że ty dostaniesz ich o wiele wiele więcej. Na razie nie chce mi się mówić o tobie więcej, więc żegnaj i wiedz, że za tydzień, to będzie twój koniec.

To już koniec mojej dzisiejszej wypowiedzi. Moi rywale muszą mieć się na baczności, ponieważ to prawda, a ja...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!!!

Wiem, że mało, ale raport z SD sam się nie dokończy :)


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

christiancutoutbydipset.png

 

Wszyscy Peeps! Tęskniliście? Na pewno. Ale już możecie być spokojni.. wróciłem! Martwicie się pewnie o to, czy nadal jestem w pełni sił, czy nadal jestem tym samym wrestlerem, którego tak uwielbiacie. Nadal wątpicie, macie jakieś wątpliwości.. Oglądajcie Apocalypsis, tam wszystko się okaże. Ta gala będzie stanowiła pewną granicę. To właśnie na niej oddzielimy chłopców od mężczyzn. Chłopców jak Miz, który przez chwile znalazł się w nieznanym dla niego świecie, a teraz lata z maską, pasami tag teamowymi i Kurtem.. Żałosne. Jednak przede mną prawdziwe wyzwanie, pierwsza poważna obrona pasa mistrzowskiego. The Destroyer Batista! Brawo! Ciężko mi to mówić, ale.. po części zasłużył sobie na to. Ale nie, nie na pas mistrzowski.. zasłużył sobie na potężne lanie! Za to co robił przez ostatni czas i za.. wywalenie Kennedy'ego! Really? Destination bez Kena to już nie ta sama stajnia, to marna imitacja. Eliminując go popełniłeś największy błąd w swojej karierze. Chodzi tu o to, że nie jesteś choć w małym stopniu takim przywódcą jak on. Myślisz, że jak długo będziesz w stanie kontrolować tych oszołomów. Miz, Angle.. Bryan? Prędzej czy później obrócą się przeciwko Tobie tak jak Ty obróciłeś się przeciwko Kennedy'emu. Przepraszam, ale ja tylko stwierdzam fakty. Tak dzieje się z każdą stajnią, nawet wiele lepszą niż to wasze 'Przeznaczenie'. Evolution, Main Event Mafia.. skończyli tak samo! Ja potrafię dochodzić do swoich celów bez pomocy stajni, wszystko co zrobiłem w życiu zawdzięczam sobie. Różnica w naszych umiejętnościach jest taka, że w Twojej gablocie leżą obecnie repliki zdobytych pasów a ja mam prawdziwy, jedyny w swoim rodzaju pas - WCE Championship - na swoim barku. Co Ty na to Dave? Mam jeszcze jeden współczynnik, który sprawi, że Twoje szanse na odebranie mi pasa mistrzowskiego spadają coraz niżej.. prawie do wielkiego okrągłego zero. Sędzia specjalny to Twój stary, ale już nie dobry znajomy. Mr. Kennedy! Dobrze wiem, że z miłą chęcią będzie oglądał jak jego 'przyjaciel' zbiera tęgie manto i traci szanse na zdobycie pasa mistrza świata. No właśnie Kennedy.. czy na pewno tak będzie? Bo w końcu to tylko moje przypuszczenia.. Myślę jednak, że te słowa to prawda. W końcu chyba zdradzony, pozostawiony sam, zmuszony do odejścia wrestler - nie popuści czegoś takiego płazem. Czyż nie? Ken, utworzyłeś tą stajnie, teraz czas abyś zakończył jej żywot. Wybór będzie należał do siebie. Ja dam z siebie wszystko. Moim zdaniem powinieneś sędziować bezstronnie, Batistę zostaw mnie. On przekona się, że mistrzem WCE nie zostaje byle kto. Ten kto nim jest na prawdę jest obecnie najlepszym na świecie. Fani powinni obejrzeć świetną walkę. Wiem, że ciężko będzie przebić życiową porażkę Miza na Final Showdown, ale postaram się dla Was. Batista mówi dużo.. szczególnie o dominacji. Jednak jak można dominować nie posiadając pasa mistrzowskiego? I w najbliższej przyszłości go nie zdobędzie.. Masz racje, nie straciłeś jeszcze żadnego pasa mistrzowskiego.. nie stracisz też pasa mistrza świata WCE. You know why? Bo nigdy go nie zdobędziesz! A mówiąc o mnie i o moim 'szczęśliwie' zdobytym mistrzostwie.. upokarzasz Miza. Bo skoro ja jestem szczęśliwym mistrzem to jakim słabym i farciarskim 'champem' musiał być on?! Dominacja - wiesz, dzięki Tobie spodobało mi się to słowo.. oddaje to co aktualnie prezentuje. Dla mnie dominacją jest posiadanie właśnie tego pasa, o który walczysz. Do tej pory nie miałeś okazji się ze mną spotkać jednak po tej gali pay per view zapamiętasz mnie na dobre. Będziesz musiał sobie zapracować na kolejną szansę ponieważ jest wielu innych, którzy mają chrapkę na mój pas. Wykonanie Killswitcha na koniec walki przesunie Cię na sam koniec tej kolejki. Możesz wysyłać swoich pionków z Destination.. na niewiele się to zda. Mnie ciągnie dalej siła fanów, siła Peeps. Bo przecież 'moje serce bije dla nich'. (my heart beats..) A już na Apocalypsis zobaczą jak ich idol w pięknym stylu pokonuje jednego z największych w tym biznesie. No właśnie jednego z, bo tym najlepszym jestem ja, Christian. Why?

 

BECAUSE THAT'S!

(...)

(...)

HOW! I! ROLL!

  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batistacutoutjan20101.png

 

Kennedy! Moja propozycja przedstawia się następująco. Jeśli to ty wygrasz dzisiejszą walkę...ja opuszczam Destination. Natomiast jeśli to ja wygram...ty...odchodzisz...na zawsze…!

 

I tak właśnie drogi Kennedy postąpił najgłupszy krok w swoim życiu. Tak właśnie na oczach swoich fanów stoczył się na samo dno. Zapewne był świadomy swoich słów, bo w końcu każdy wie że ze mną nie da się wygrać! Teraz drogi Ken będzie musiał sobie znaleźć pracę gdzie indziej, ale jedno zapamięta! Cierpienie jakie zadałem mu ostatecznie na tym CrashDay. To było coś, czego nie powinien zapomnieć do końca swojego marnego żywota. Ale mam coś więcej do powiedzenia! Następny… będzie… Christian! I to już niebawem, na Apocalypsys. Teraz to właśnie ty zaznasz właśnie tego - cierpienia!

 

[ W szatni Destination widzimy Batistę szykującego się do wyjścia. Wtem siada i zaczyna przemawiać. ]

 

Wczorajsze CrashDay przyniosło nam wiele emocji. Dla jednych były one pozytywne, dla drugich nie. Jednak Destination to grupa, która wczoraj osiągnęła kolejną część sukcesu. Daniel Bryan osiągnął swój upragniony cel. W szeregach naszej stajni po raz kolejny zdobył pas Continental. Gratuluje, ale teraz nie czas na pierdoły. Ponieważ jeszcze ja muszę wykonać dany mi cel. Będzie to cel dwa w jednym. Gdy tylko już pokonam Christiana spokojnie będę mógł mówić, że Destination to dominacja tej federacji po całej linii. Dla mnie celem nie jest pokonanie tego dupka. Mój cel to WCE Championship i mam zamiar dotrzymać słowa, że to ja stanę na szczycie hierarchii i będę dumnym posiadaczem tego jakże ważnego dla wszystkich pasa. Ci, którzy oglądali moją wczorajszą dominację w ringu wiedzą, że mogę zrobić to z każdym. Skoro pokonałem Kennedy’ego mogę zrobić to z każdym innym. Poczynając od ciebie… Christian! Jedyne co wczoraj przed naszą walką mógł zachować Ken to poczucie humoru. Fakt… udało mu się. Ale czy to coś mu dało? Pomyśl tak samo Christian. Czy twoje gadanie ma tutaj sens? Zwojujesz coś swoim kanadyjskim paplaniem? Szczerze wątpię! Odliczam teraz tylko dni do naszej walki, nie! Odliczam dni do twojej przegranej! Nie… k***a! Odliczam do dnia, w którym to ja będę na szczycie! Kiedy to będę wznosić mój pas na narożniku. Uwierz mi znam to uczucie, wiem jak tego dokonać. To nie jest dla mnie nic trudnego! Posiadałem już kilka pasów w swojej karierze i odebranie tego komuś takiemu jak ty nie stanowi dla mnie problemów. Powtarzam to sobie od dawna. Moja droga do sukcesu byłaby prosta, gdyby nie zarząd. Podsyła mi on belki pod nogi i przez to takie ofiary losu jak ty mają szansę dłużej leniwić się w domu ze swoimi pasami. To nie są moje marzenia! To są realia! To jest mój cel! Jeśli twierdzisz, że ludzie potrzebują prawdziwego mistrza to odpuść już sobie te podchody. Powiem inaczej, ja jako mistrz nie potrzebuję ludzi! Ty potrafisz im się tylko podlizywać pokazując te wszystkie gesty, które robią z ciebie debila. Ja nie wdaję się w gestykulacje ze zwykłymi ludźmi. Mistrz powinien trzymać poziom, zrozum to. Jeśli masz zamiar pojawiać się raz na ruski rok to lepiej od razu oddaj mi ten pas. Tylko ja na niego zasługuję! Rozumiesz? Ja! Wątpię aby ktoś chciał się utożsamiać z kimś takim jak ty. Ja jestem dominatorem! Samcem alfa! Nie okazuje uczuć widowni, ja po prostu mam ich w dupie! Zrozum to, nikt nie ma zamiaru oglądać z pasem takiego idioty jakim jesteś! Nie wiesz co o tobie myślą, jesteś po prostu nikim w tym show biznesie. Gdy tylko zdobędę ten pas udowodnię, że nie tylko jestem najlepszym liderem jakiego może mieć stajnia. Udowodnię, że jestem i będę najlepszym mistrzem WCE! Nikt nie chce być taki jak ty. Uświadomisz to sobie na dobre jak zaznasz cierpienia z moich rąk! To już niebawem, bo na Acpocalypsys! Wtedy właśnie stracisz pas, ale nie tylko. Stracisz twarz, godność i honor czyli to czego pozbawiam swoich rywali! Skończysz na bruku tak jak wszyscy ci, którzy wierzą w twoją wygraną. To ja jestem najlepszy! Na mnie nie ma mocnych! Ja jestem najmocniejszy! Nie jestem takim tchórzem i nie potrzebuję plastikowej lalki u swojego boku. Prawdziwy mężczyzna nie potrzebuje pomocy kobiety! Ty nim nie jesteś! Nie wiesz co robi się z prawdziwą kobietą! Ty takich nie znasz. Wiesz co zrobi Layla gdy przegrasz? Odejdzie od ciebie bo będziesz już nikim bez pasa! Sory, ty i tak jesteś nikim! Jednak po stracie pasa pozostaniesz bez niczego! Jeśli jesteś realistą to prędzej, czy później zrozumiesz że nie masz ze mną szans!

 

[ Batista wstaje i wychodzi z szatni. Idzie korytarzem i kontynuuje. ]

 

Nie wiem czy miałeś z takim czymś do czynienia, ale nienawidzę gdy ktoś blokuje mi drogę w dojściu do celu. Być może w końcu uświadomisz sobie, że to ty jesteś tą osobą. Ja takich ludzi nie cierpię! Uświadomię to tobie już podczas naszej walki, w której to zrozumiesz że to nie jest odpowiednie miejsce dla ciebie. Znalazłeś się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Trafiłeś na mnie! Nie mogę dopuścić, aby ktoś taki jak ty trzymał ten pas! Mój drogi, wyeliminowanie Kennedy'ego to było coś co mogę zapisać do swoich osiągnięć. Wyeliminowałem kolejną tyczkę, która stała na drodze do pasa, który jeszcze, powtarzam jeszcze! Jest w twoim posiadaniu. Teraz mam otwartą drogę do mistrzostwa. Pokonanie ciebie nie będzie stanowiło dla mnie problemu! Nie stanowimy indywidualizmu jaki za czasów Kena był szeroko obecny w Destination. Teraz my jesteśmy drużyną! Rozumiesz to? Pomagamy sobie i wspólnie za sprawdą swoich umiejętności dążymy na szczyt! Oni już go osiągnęli, mi została jedna drobna przeszkoda. My będziemy się trzymać wiecznie! Stanowimy więź i wspólnie wiemy co robić. Niszczyć... takich... frajerów... jak... ty Christian! Należysz już do grupy przegranych, przez to że znalazłeś się nie tylko na mojej czarnej liście, ale głównie na naszej! Słuchaj no nie zważam na jakieś czynniki typu specjalny sędzia. Dla mnie to nie gra roli. Zniszczę ciebie w ringu bez żadnej pomocy, a jeśli nie masz jaj to sobie ugadasz to i owo z Kenem. W każdym razie przypomnę, że ta stypulacja jest dla mnie zdecydowanie dodatnia. Nie masz szans położyć mnie na dziesięć sekund. Tylko ja potrafię dokonać takiego zniszczenia. Tylko ja mogę na każdym pokazać, że to ja jestem jedynym w swoim rodzaju niszczycielem! W federacji nie szukam przyjaciół, tylko ludzi myślących podobnie jak ja. Takich, którzy za wszelką cenę chcą odnieść zwycięztwo. Takimi okazali się Miz, Bryan i Angle, którzy są zajebiści w tym co robią i robią to chociażby lepiej od ciebie. Robisz głupie błędy mówiąc o prawdziwym mistrzu, którym nie jesteś. Słowa innych ludzi nie powinny dla ciebie grać istotnej roli. Chyba że jesteś na tyle łatwowierny i wierzysz w to że ze mną wygrasz. Pomyśl na trzeźwo - to nie możliwe. Nie jesteś w niczym lepszym ode mnie jeżeli brać pod uwagę tą stypulację. Nie masz chwytu, który mnie zniszczy. Ja znam takie i mogę pokazać na oczach milionów że potrafię je wykonać nawet na tobie. Nawet na fałszywym mistrzu WCE, którym bez wątpienia jesteś! Posiadałem już pasy tag team, wtedy wszyscy możliwe, iż z tobą na czele widzieli... kto... jest... dominatorem! Ja nim jestem i udowodnię to każdemu kto w to nie wierzy już niebawem bo na Apocalipsys. Nie imponujesz mi niczym. Jesteś nikim w tym świecie! Gdy zostaniesz już bez pasa przypomnnij sobie te słowa i mnie - mistrza WCE, który pokazał tobie gdzie kończą tacy ludzie bez jaj! Tym razem Killswitch nic tobie nie da. Teraz nie musisz jak ten dureń czekać tylko trzy sekundy. Teraz zaczyna się piekło! Nie potrafisz powalić rywala na dziesięc sekund, ja tak. Udowodnię to! Patrz!

 

[ Nagle Batista uderza przypadkowego pracownika backstage, jest wkurzony ale liczy... ]

 

1...2...3...4...5...6...7...8...9...10 TAK SKOŃCZYSZ I TY! CHRISTIAN!

 

Mógłbym tak liczyć cały czas, jednak na szczęście na Apocalypsys wyręczy mnie Kennedy. *uśmiecha się i idzie dalej*

  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

stonecoldfinger.jpg

Stone Cold na CrashDay WHAT?Stone Cold WHAT?Stone Cold WHAT? Era Austin 3:16 rozpoczęta w WCE WHAT? Austin next WCE Champion WHAT? Tak to prawda moja osoba zawitała do CrashDay, a to wszystko dlatego, że już nie mogłem znieść widoku takich miernot z najważniejszymi pasami, wielu z was teraz sobie myśli, że Austin jest za stary to już nie będzie to co kiedyś WHAT? nic z tego wracam mądrzejszy,szybszy,silniejszy i co najważniejsze jeszcze bardziej zły.Więc możecie powiadomić znajomych o ile ich macie, że The Worst Salaba Bitch zawitał do WCE i że teraz można to gówno oglądać, bo ja tu jestem, więc to już nie jest CrashDay to jest Crash 3:16 !! Tak teraz to się będzie działo, więc kto chce zostać moją pierwszą ofiarą ? Jeśli nikt się nie zgłosi to gorzej dla was wszystkich, jeśli nikt się nie zgłosi to ja sam po kogoś przyjdę, a tego byście nie chcieli żyć w strachu oglądać się co chwilę za siebie wybór zostawiam wam, ale ostrzegam ja nie będę długo czekać ludzie chcą akcji, a kto inny może ją zapewnić jak nie ja.Widzę w federacji znajome pyski Angle WHAT? Batista WHAT? Mark Henry WHAT? Christian WHAT? dobra dość o tych pionkach WHAT? Tak właściwie to jest jeszcze jedna opcja jeśli nikt się nie zgłosi, może zarząd coś wymyśli WHAT? Anything czekam i czekam ja chce kogoś zniszczyć !! Chociaż czekałem tyle to mogę jeszcze z tym poczekać z tydzień, ale nie więcej !! Więc ustawiajcie się w kolejce.Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości dlaczego nie wróciłem do WWF WHAT? WWE WHAT? to chętnie to wytłumaczę i wytłumaczę to tak żeby każdy zrozumiał WHAT? KAŻDY WHAT? WWE to już nie to samo chciałem spróbować czegoś innego, dobra nie chciałem już oglądać tego brzydkiego starego pyska Vinca już tyle razy dostał Stunner, że już mi się nie chciało liczyć jemu już wystarczy, teraz czas rozdać tu kilka Stunner'ów więc jeszcze raz pytam kto pierwszy WHAT?! Zdecydujcie się, albo będziecie tego żałować i Austin WHAT? Austin WHAT? zacznie niszczyć wszytko i wszystkich, których spotka And That's The Bottom Line Cause Stone Cold Said So!

file.php?40,file=17448,filename=StoneColdFinger.jpg


  • Posty:  250
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

joeymercury.jpg

( Joey wraz z Johnnym Nitro , Markiem Henrym i Meliną siedzą w szatni popijając szampana , kamera podchodzi bliżej , słychać dalszą cześć rozmowy )

Tak , tak dziękuje wam , ta porażka w niczym mi nie przeszkodziła. Joey Mercury zawitał w WCE , a nikt nawet o tym nie wiedział do samego końca widać jacy moi rywale i wszyscy fani są głupi! Wiedziałem , że wystąpie w walce z Shelley'em , ale to było zamierzone z punktu widzenia CT , aby nowe i odmienione MNM mogło zadebiutować po raz 1 w WCE! Nie przesłyszeliście się MNM powróciło jest mój przyjaciel Nitro na , którym zawsze mogę polegać co pokazał podczas minionego Crashday pomagając mi w spraniu Alexa dalej Mark Henry o nim nie można zapominać też dał niezły pokaz po mojej walce , wszyscy już myśleli , że przyszedł na ring , żeby nas zaatakować i się przeliczyli bo Mark przystał do nas. W tej chwili jesteśmy siłą tej całej , nędznej federacji nie Rudos , nie Destination tylko MNM! Oczywiście nie mogę zapomnieć o naszej najbardziej lśniącej gwieździe czyli o Melinie , która jest także częścią całej stajni ma charyzme , która pozwala na to , żeby determinować nas podczas każdego pojedynku. Zbliża się 1 , a zarazem bardzo ważna gala w WCE czyli Apocalypsis i już jestem w karcie tej gali może i jest to dark match , ale samo danie mi walki tydzień po debiucie i to jeszcze na gali PPV to tylko dla najlepszych i widocznie zarząd wiedział co ze mną zrobić. Kto będzie moim rywalem podczas tej gali? Yoshi Tatsu?! WTF! Kto to kurna jest?! Japoński Ninja? Wiedz konusie , że nie jesteś żadnym zagrożeniem dla mnie i dla nikogo z MNM! Będziesz błagał o litość gdy już zostaniesz pokonany przeze mnie. Będziesz dalej nędznym jobberem , który nic nie osiągnie , Twój styl walki nadaje się do dupy co najwyżej nie masz żadnej charyzmy nawet nie wiesz co to znaczy skośnoki błaźnie i swoje durne marzenia o jakimkolwiek pasie zachowaj dla siebie bo nikomu nie są one do niczego potrzebne bo i tak nigdy nie dostaniesz żadnego pasa! Akurat to , że Alex jest miernotą to się zgadzam bo na Apocalypsis nie będzie miał szans w walce z Markiem Henrym zwłaszcza , że ja też będę podczas tej walki przy ringu i Alex nie będzie miał żadnych szans. Tatsu , Tatsu wywyższasz się nad Shelley'em , a sam gówno umiesz robisz z siebie gorszego barana niż jesteś. To Ty masz jakieś cele w WCE?! Lepiej wróć do tej swojej brudnej Japonii gdzie będzie znowu zwykłym szarym człowiekiem bo tutaj lepszy nigdy nie będziesz! Już wyzywasz Shelley'a na pojedynek , a jeszcze nie pokonałeś mnie i nie zrobisz tego nigdy. Zapamiętaj to sobie Tatsu nie pokonasz mnie ja mam po swojej stronie najsilniejszego człowieka na świecie jakim jest niewątpliwie Mark Henry , 1 z najlepszych w WCE , byłego World Heavyweight Championa Johnny'ego Nitro , który nie pozwoliłby , żebym przegrał mam wokół siebie najlepszych , a Ty nie masz nikogo i to Cię skreśla już teraz w naszym pojedynku i nigdy nie zaistniejesz w WCE , nie masz za grosz charyzmy nie zakończysz kariery żadnego zawodnika bo nie jesteś wielką gwiazdą nigdy nie byłeś i nie będziesz , powtarzam Ci lepiej wróć do swojego pieprzonego kraju i skończ z wrestlingiem bo to nie dla skośnookich. Jeśli tego nie zrobisz to MNM Cię zniszczy w mgnieniu oka , Twoje idiotyczne umiejętności nie pomogą Ci w osiągnieciu czegoś więcej niż tylko jobbowania na każdej gali , tydzień po tygodniu , miesiąc po miesiącu ciągle będziesz jobberem! Przypomnij sobie Crashday co zrobiło z Tobą MNM to się powtórzy jeśli nadal będziesz stał mi na drodze i tak stanie się z , każdym kto się nam przeciwstawi , ale Ty Tatsu będziesz 1 na naszej liście już na Apocalipsis. Będziesz zgubiony! Kiedy już skończymy z Tobą to zajmiemy się czymś co powinniśmy już dostać w tej chwili , ale nic poczekamy bo wiem , że ta chwila już niedługo nadejdzie odbierzemy pasy tag teamowe Destination! Zniszczymy wszystkich. Apocalypsis będzie tylko przygrywką przed naszymi największymi sukcesami , Nitro zdobędzie pas Continental , a potem zdobędziemy pasy tag teamowe to wszystko przyjdzie w bardzo krótkim czasie bądźcie tego pewni , MNM odmieni całe WCE będą mówili tylko o nas! Strzeżcie się nowa siła zawitała na Crashday i nie zaznamy litości dla nikogo!

( Joey razem z Nitro , Henrym i Meliną wychodzą z budynku , wsiadają do samochodu i odjeżdżają )

 

cmpunkg.png

 

 

 

 

WCE Continental Champion 30.06.2010 - 18.08.2010 ( Evan Bourne )

WCE Unifield Tag Team Champion 26.02.2010 - xx.xx.xxxx ( Joey Mercury )

 


  • Posty:  40
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

yoshitatsuwwesuperstar3.jpg

[Yoshi ciężko treuje waląc w worek bokserski. Po chwili siada na ławce by odpocząć.]

Pierwsza moja walka w federacji WCE okazała się wielki niewypałem. Dostałem bardzo wymagającego rywala, który potrafi zniszczyć nie tylko mnie, ale każdego w tej federacji. To nie wstyd przegrać z tak silnym przeciwnikiem. Martwi mnie tylko to, z jaką łatwością zdołał mnie pokonać. Moje ciosy nie robiły na nim żadnego wrażenia, więc nad tym muszę szczególnie popracować. Poziom w WCE jest bardzo wysoki, więc muszę bardzo ciężko trenować by dorównać najlepszym.

Już za tydzień odbędzie się gala PPV - Apocalypsis. Mam wielki zaszczyt walczyć w jednym z pojedynków. Choć to tylko

Dark Match to i tak jest to wielka okazja do pokazania się fanom WCE. Moim przeciwnikiem będzie jeden z przydupasów Marca Henry'ego. Joe Mercury, bo o nim właśnie mowa. Choć posiada spore umiejętności i dażę go sporym szacunkiem to nawet w 50 % nie dorównuję Marcowi Henry'emu. Dzięki czemu ten pojedynek będzie z pewnością łatwiejszy niż ten na ostatnim CRASHDAY z WSM. Jedyne czego brakuje Joemu to brak jakiejkolwiek charyzmy. Nie potrafi on poprowadzić samodzielnej kariery. Zawsze chowa się za kimś silniejszym. Tak było w WWE i tak samo jest w WCE. Kiedy ty chowałeś się za plecami Marca, ja zdobywałem największe osiągnięcia w Pro Wrestling Japan. Zdobyłem cenne doświadczenia, nauczyłem się jak sobie radzić z różnymi przeciwnikami. Ty tylko robiłeś za przydupasa, który nieprzepisowo interweniuje

w kryzysowych sytuacjach.

Walka z Markiem Henrym dała mi wiele do myślenia. Po piersze pokazała mi jak wiele brakuje mi do największych gwiazd WCE. Po drugie uświadomiła mi, że na treningu muszę dać z siebie 200% by stawać się coraz lepszym. Po trzecie ta kompromitująca porażka, trochę ostudziła moje zapędy do walk z najlepszymi. Każda walka jest bardzo cenną nauką.

Z ostatniej walki niewiele pamiętam, ponieważ prawie cały czas byłem nieprzytomny. Z Mercurym będzie jednak inaczej.

To ja będe górował w tym pojedynku. To ja muszę dyktować warunki. Nie mogę sobie pozwolić na choćby jeden malutki błąd, bo skończy się to kolejną porażką. Mercury nie będzie tak niewrażliwy na moje ciosy jak Henry. Muszę znaleźć jakiś jego słaby punkt. Nie ma on zbytnio dobrych warunków fizycznych, jego atutem jest szybkość. Ma styl walki podobny do mojego, więc wszystko jest na moją korzyść, bo w każdym z tych czynników jestem zdecydowanie lepszy. Zamierzam zdominować ten pojedynek w podobny sposób jaki uczinył Mark Henry w walce ze mną. Nie będe miał litości, dam z siebie wszystko. Postawię wszystko na jedną kartę i nie będę się oszczędzał. Wiem, że ewentualna porażka przekreśli raczej moje szanse na sukcesy w WCE. Wygrana udowodni wszystkim, że nie jestem jednak do niczego.

Mercury, czy ty naprawdę myślisz, że zdołasz mnie przestraszyc??? Nie przestraszyło by się ciebie 5 letnie dziecko.

To, że zasłaniasz się Markiem i Johnym Nitro świadczy o twoim tchórzostwie i obawie przede mną. "John Nitro nie pozwoli mi przegrać" - niestety to jest dla ciebie nieuniknione. W uczciwym pojedynku 1 on 1 nie masz ze mną żadnych szans. Proszę cię skończ polegać na innych i skup się na sobie. Dla mnie jesteś po prostu żałosny. Okaż choć trochę honoru i oświadcz, że nikt nie będzie ingerował w naszą walkę. Choć i tak w to nie wierzę, bo nie masz do tego jaj. Jesteś zdecydowanie największą porażką WCE. Potrafisz "lizać dupę" każdemu byle by tylko czerpać z tego korzyści. Jesteś zupełnie przeciwnością mnie, bo ja polegam tylko i wyłącznie na sobie. Wierzę w swoje umiejętności i pokonam cię na gali PPV!

[Yoshi wstaje i wraca do swojego treningu.]

Edytowane przez Gość
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...