Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AJ%20Styles%208068_mr-thumb-640xauto-25816.jpg

 

[ Aj Styles idzie korytarzem w budynku WCE . Po chwili dochodzi do szatni , gdy już znajduje sie w szatni zdejmuje marynarkę , i wyciąga telefon . Po dłuższej chwili do pokoju wchodzi kamerzysta zanim wypowiada słowo Aj Styles pokazuje mu ręką żeby chwile zaczekał , Aj rozmawia jeszcze chwile przez telefon a kamerzysta cierpliwie czeka . Gdy już Aj Styles się rozłącza kamerzysta zadaje mu pytanie czy Aj chce coś powiedzieć , Aj pokazuje ręką żeby kamerzysta włączył kamerę a Aj zaczyna mówić . ]

 

To znowu ja Phenomenal One w własnej osobie . Ostatnio często możecie mnie widzieć jest to spowodowane tym że bardzo chce wszystkim udowodnić że to ja z Henrym najbardziej zasługujemy na pasy TT . Chcem rozwiać wasze wątpliwości i pokazać wam kto naprawde zasługuje na te pasy . No bo spójżmy na przykład na Kenedyego , pojawia się na BS raz na ruski rok , jest nikim w ringu chociaż przyznam że jest osobą dość charyzmatyczną tego akurat mu nie można odmówić ale nie o tym teraz mowa . Chodzi mi o to że Kenedy jako mistrz to po prostu pomyłka , jakiś niesmaczny żart i tyle w temacie . Wspomniałem jeszcze coś o twojej chryźmie , bez niej byś nie przetrwałbyś w federacji , właśnie dzięki tej swojej charyźmie otoczyłeś sie ochroniażami którzy tak naprawde zapewnili ci przetrwanie w tej federacji . Ale charyzma cie nie obroni podczas naszej walki . W wrestlingu najważniejszy jest talęt którego ci po prostu brak , być może osiągnołeś dużo w tej federacji ale spójrzm prawdzie w oczy , gdyby nie twoji pomagierzy to gówno byś ździałał . Prawda zawsze boli Kenedy , Anderson czy jak tam się zwiesz . Zresztą Kenedy kim ty wogle jesteś że śmiesz mnie obrażać . Jesteś zerem w ringu wygrałeś co wygrałeś tylko dzięki szczęściu i twoim pomocnikom . No bo spójżmy obiektywnie na twoje zdolności ringowe , nie jesteś dobrym technikiem , nie jesteś dobrym lotnikiem , jesteś nikim jednym wielkim zerem i tyle . Jesteś Kenedy moim przeciwieństwem no bo ja w ringu jestem fenomenalny . Jestem fenomenalnym technikiem , jestem fenomenalnym lotnikiem i jestem w wszystkim co robie fenomenalny . A no i wiesz co niedawno oglądałem jedną z twoich walk i wiesz ile różnych akcji zliczyłem podczas twojej walki ? Pięc tyle umiesz wykonywać akcji , z takim move setem to możesz rywalizować z Johnem Ceną ale nie z kimś takim jak ja . W ringu nawet nie masz co konkurować ze mną , ja jestem wrestlerem kompletnym , mam szeroki moveset odnajduje sie też w hardcorowych walkach , ja jestem po prostu Fenomenalny . Wiesz co Kenedy na dodatek jesteś debilem wnioskuje to po tym co ostatnio o mnie powiedziałeś . Wspomniałeś że mój finisher jest damski , hah to co ty możesz powiedzieć o swoim finisherze . Zapewne powiedziałeś że mój finisher jest damski bo wykonuje go jedna z div WWE . Ale to szmata mi go po prostu ukradła a i tak nie umie go wykonać tak dobrze jak ja . Kenedy a tak na marginesie twój finisher nie jest lepszy , mój przynajmniej zadaje ból i zniszczenie moim oponętom a twój jest tak żałosny jak ty . Jeszcze wspomniałeś że jestem nikim w federacji ale wiesz że to kłamstwo bo ja prędzej czy później zostane mistrzem to jest nie uniknione , powiesz pewnie że jestem zerem ale to również kłamstwo bo wiesz że przeważam nad tobą w każdym akpekcie . Zresztą Kenedy już nie takich cwaniaczków jak ty już pokonywałem . W TNA sam stawiałem czoła Main Event Mafi , i ich pokonałem , a to byli tylko zwykli frajerzy którzy nawet walczyć nie potrafili , hmm w sumie to Destniation przypomina troche MEM , wy i amci jesteście zerami i zerami zawsze pozostaniecie . Takich frajerów jak ty to ja zjadam na śniadanie . Zresztą co ja będe gadał zobaczymy sie w ringu i tam wszystko odszczekasz . W ringu przekonamy sie czy jesteś takim cwaniakiem bo wiesz gadać to każdy potrafi tylko jak przychodzi co do czego to każdy wymięka . Więc ja czekam Ken czekam na ciebie w ringu tam sie przekonamy czy jesteś tak dobry za jakiego sie uważasz . Dobra przejdźmy teraz do Areostar . Ta bajeczka z twoją chorobą jest naprawde dobra , patrzcie patrzcie jestem chory , boże jaka ta Ameryka jest zła i nie dobra . Byłeś po prostu ledwo żywy po naszej walce i sie usprawiedliwiasz chorobą a wiemy że to kłamstwo . Zresztą jechanie po Ameryce że my mamy brudne powietrze itp. jest po prostu żałosne . Przypominam ci że to w twojim brudnum Meksyku zaczeła sie jedna z niedawnych bardzo groźnych chorób , mówi tu oczywiście o świńskiej grypie . Ta choroba pochodzi właśnie z twojego brudnego kraju , przez tą chorobe zmarły setki ludzi przeznią wielu ludzi straciło kogoś bliskiego , syna , córke , ojca czy matke . I ty śmiesz mówić że to Ameryka powoduje choroby ? Ty nosisz jakieś klapki na oczy czy co ? Widzisz tylko wady mojego kraju a na swój patrzysz jak przez palce . Ale tak zawsze jest z ludźmi twojego pokroju . A i jeszcze coś , Kenedy i Batista wcale nie są przykładem przeciętnych Amerykanów . Przeciętny Amerykanin jest zwykłem człowiekim z marzeniem żeby było na świecie lepiej . Kenedy i Batista to idioci którzy nawet w ułamku procenta nie przedstawiają typowego Amerykana . Oczywiście istnieją wyrzutki w naszym społeczeństwie ale to sie zdarza w każdym kraju . No dobra przejdźmy teraz do naszej walki na Final Showdown . Podczas tej walki każdy z was zasmakuje bulu , wykonam na was takie akcje o jakim wam sie nie śniło . Bedę wam zakładał dźwignie , będe latał , zrobie wszystko żeby was zniszczyć . Oczywiście nie dokonam tego sam mój TT partner Marck Henry też zapewne będzie miał wielki wkład żeby wygrać naszą walke . Moja szybkość i technika plus jego siła to mieszanka idealna . Nic nas nie powtrzyma żebyśmy zdobyli pasy , obiecuje wam że to mnie z Hernym po Final Showdown będziecie nazywać mistrzami . Mimo że nikt nam nie daje większych szans na tytuł to ja z Henrym jesteśmy czarnymi końmi tej walki . Ale co ja będe gadał lepiej żebym zachował siły na walke bo z gadania nic mi nie przyjdzie . A więc żegnam was i do zobaczenia .

 

[ Kamerzysta wychodzi z szatni Aj Stylesa a Aj wygiąga z kiesznie telefon i do kogoś dzwoni . ]
  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

96.jpg

 

[ Batista podczas imprezy został poproszony o pare słów do kamery. ]

 

Fenomentalny cienias! To pewne, że może opisywać tylko jedna durną pipę chodzącą po ringu będąc przeciwko mnie! AJ Styles, czyli kolejny śmiałek, który nie mając prawdziwego tag team partnera ponosi się na moje pasy! To co należy od dawna do mnie będzie również należało po najważniejszej gali WCE w roku! To co dzisiaj wam, bo również i Rudos powiem to będzie tylko ból, czyli przedsmak cierpienia, które dopadnie was na Final Showdown. Destroyer Batista wie jak zajmować się takimi ofiarami losu jak wy w ringu. Ja nigdy tego tak nie zostawiam, ja muszę niszczyć! Styles nikt, rozumiesz nikt w tym budynku poza mną i Kennedym nie zasługuje na pasy, nikt! Te dwa skórzane gówna to wyłączna własność Destination, które może pokazać tobie w każdym momencie jak kończą takie dupki jak ty i parówa Henry. Chcesz się spotkać z prawdą prosto w oczy? To spójrz w moje oczy!

 

[ Batista wkurzony podchodzi do kamery i totalnie niszczy swoim wzrokiem. ]

 

Widzisz to? Widzisz? To jest gorycz, tylko gorycz porażki jaką poczujesz po Final Showdown. Ktoś taki jak ty nie może być mistrzem i ja Destroyer Batista, człowiek który rozwalił takich ludzi jak Rock oraz Orton i wykurzył dobrze znanego ci Teda DiBiasego z federacji na to nie pozwoli! To bardzo ciekawe, że osoba taka jak ty porusza kwestie umiejętności ringowych. Tylko pomyśl i powiedz co na prawdę potrafisz? Nikt kto jest wart rozumowania się ze mną nie potwierdzi tego, że jesteś lotnikiem. Chyba, że się źle rozumiemy i dla ciebie lotnik to pilot czy jakaś osoba związana z lotnictwem. Obecnie w całej federacji nie ma nikogo, kto jest prawdziwym lotnikiem więć nawet nie urzywaj tego miana, bo to jest śmieszne. Latasz jak nadymana żaba i chyba własnie tak skończysz na następnej gali. Wznosisz się teraz wysoko i udajesz cwaniaczka, a na Final Showdown upadniesz z impetem i zaznasz cierpienia. Cierpienia, które specjalne dla ciebie wymyślam od paru dni widząc twoje durnowate starania o jakąkolwiek odwagę aby znaleźć się w jednym ringu ze mną! Ze mną! Kimś, kto rozwali spokojnie wraz z Kennedym was i tych całych Rudosów z worami na twarzy. Ze mną, czyli osobą która może ciebie zniszczyć i zdołować w każdym momencie. Nawet teraz! Teraz...! Jedynie dzieli nas poziom, który u ciebie jest fatalny. Masz wygląd niczym student, którego po wypędzeniu z rodziny z powodu braku honoru stać tylko na nędzne chińskie zupki. Spójrz na swoją posturę. Nie jesteś dobrze zbudowany, ani silny. To kolejna rzecz, która przeważa o mojej potędze nad tobą nieszczęścniku. Zginiesz marnie! Jesteś gnojkiem, kłodą która dla chołdu kładzie mi się pod nogami, ale jednak! Chce stawić opór! Jestem drwalem i takie pachołki jak ty źle kończą z moich rąk. Przekonasz się o tym już 29 grudnia, który będzie dla ciebie dniem ostatecznej klęski. No cóż to dopiero jeden z wielu braków twoich umiejętności ringowych. Kolejnym jest twoja nikoma władza nad mikrofonem. Tutaj jesteś takim wielkim zerem jak brzuch twojego ukochanego partnera. Wieeelkim zerem! Nie potrafisz się normalnie wysłowić. Bierzesz futrzaka w ręce i gderasz byle co! To nie na tym polega Mam Talent! Jeżeli nie potrafisz normalnie mówić to może w ogóle tego nie rób. Brzmisz jak zdesperowany melepeta, który tylko czeka żeby zmielić kogoś ozorem, a ringu nic nie pokazać i może wygrać? Hah! Nie bądź śmieszny! Hardcoreowe walki, tak?! To jest k***a śmieszne! Nie wiesz co do hardcore! Hardcore zaznasz jak staniesz ze mną jeden na jednego w ringu w klatce. Wgiotę cię tak jak zrobiłem to z Rockiem i nie zawacham się urzyć chwytów, którę mogę specjalnie dla ciebie przygotować. Kapisz? Jak masz czelność mówić do kobiety - szmata?! Jesteś skończony w swoim życiu. widzę, że tak naprawdę został tobie tylko serdelek Henryego, który jak widać ma ciebie szczerze w dupie! Czarnej, ogromnej dupie! Nie wspominaj o żadnym TNA, bo mnie tam nie było. Poziom tam jest równy pierwiastkowi nieskończoności! Oj, ale to dla ciebie za trudne. Gówno mnie obchodzi te twoje T coś tam. Stawienie czoła karłom z zajebistymi t-shitami to nie wszystko. Może wszystko co ty możesz pokazać, jednak doprowadzę do twojego płaczu! Jesteś skończonym idiotą! Ja i Ameryka to dwie inne walki. Jestem Destroyerem rodem z Filipin i korzeniami Greckimi menelu! Nie dociera to do ciebie. Na oczach milionów potwierdziłeś, że tulenie się w brzuch Marka to dla ciebie wszystko. Jesteś skończony i dopnę tego na Final Showdown wraz z Kennedym! Nie mów tu o ułamkach i procentach bo jesteś zbędnym w tej federacji idiotą! Jesteś gównem, które codziennie rano je Henry i nikim tak jak on zarazem! Jak grubas wypadnie z ringu, będzie już po tobie. Jednak spójrz na to z innej strony - będziesz miał wygodną poduszkę. Jeszcze pare słów do Rudosów. Wy również skończycie jak wyżej opisani Mark oraz AJ, wami jednak w całości zajmę się później, ale jedno jest pewne. Wasz koniec również nastąpi na Final Showdown i to macie do siebie, tak samo jak to że zginiecie z moich rąk. Cierpienie jest już blisko! Zniszczę was i gwarantuje to na oczach wielu ludzi! La Idioticos Rudos zostaną zniszczeni! Viva la Destroyer! Viva la Batista! Tyle mam do powiedzenia i czas na imprezowanie! Żegnam was idioci.

 

[ Batista się uspokaja i znika z kadru kamery wychodząc na środek parkietu. ]

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mark-henry.jpg

 

Henry siedzi w swojej szatni i wraca z bieżni. Kamerzysta zaczepia go, prosząc o jakiś komentarz

 

Czego ty tu chcesz? Aha, już wiem. Chcesz spędzić swój marny czas z kimś takim, jak ja. Uprzedzę twoje pytania. Odnośnie Final Showdown, ja nie myślę, czy z AJ wygramy pasy Tag Team. My to wiemy! Nasi rywale to jakaś kpina. Jacyś latający przebierańcy i imprezujący idioci. Oni mają nas pokonać? Gdy ich widzę, to mi się śmiać chce. Mr. Kennedy, myślisz, że jesteś od nas lepszy? Myślisz, że AJ Styles to kundel? A kto ma w swojej paczce kilku osiłków do pomocy. Wcale nie jesteś lepszy. Oni w każdej chwili mogą wam pomóc i jesteśmy na to gotowi, ale wiedz, że jeśli tak się stanie, to prędzej, czy później policzymy się z wami inaczej. Nasz Tag Team to śmieć? Czemu tak uważasz? Dlatego, że mamy najmniejsze szanse? Zmienisz swoje zdanie, gdy pokonam cię... Raczej zmiotę z powierzchni ringu. To twój los i przed nim nie uciekniesz. Final Showdown to będzie zapamiętane nie tylko, jako najlepsza gala w roku. Będzie zapamiętane, jako gala, na której historia Destination się zakończyła. Każdy wie, jak ma walczyć i tu też chodzi trochę o taktykę. Kto będzie miał lepszą, wygra. Wy chodźcie sobie na siłownię, a Batista niech wrzuca w siebie te sterydy, podczas gdy ja i Styles będziemy pracować nad unicestwieniem was. I to nasze dłonie podniesie sędzia po tej walce. To jest fakt. Teraz tak mówię, ale na Final Showdown każdy zobaczy to na własne oczy. Z Kennedym będzie współpracować nikt inny, tylko Batista, czyli jeden wielki steryd. Pakuj w siebie te sterydy i udawaj, że to twoje mięśnie. Coś widzę, że u ciebie z wychowaniem nie za dobrze... Oj, nie za dobrze. Ale to już twój problem. Pomijając twoje słowa, można dorzucić rasizm. Co ci to da? Nic. Czemu to robisz? I najbardziej popularna odpowiedź brzmi: Bo tak. Popatrz na siebie. Przestań lepiej mnie obrażać i odstaw sterydy, bo szkodzą twojemu maleńkiemu mózgowi. Co o tobie mogę jeszcze powiedzieć? Wszystko, co chciałem chyba już powiedziałem. Na Final Showdown to będzie wasz koniec i zostaniecie zapomniani i co wam zostanie. Nic. Bo to co najcenniejsze, czyli pasy Tag Team trafią w ręce moje i AJ Stylesa. A teraz idź se tańczyć i przy okazji łyknij sterydy, bo chyba ich dzisiaj jeszcze nie brałeś. Nasz młody doktor się odezwał. Gdyby nie Destination, nie byłoby was w tej walce. To tylko dowodzi, że to ja i AJ zasługujemy na pasy. Niech każdy w tej chwili zada sobie pytanie: Kto zasługuje na pasy Tag Team? I Rudos i Destination nie zrobili nic, aby na te pasy zasługiwać. Bret Hart ma dwie opcje: Albo od razu dać nam pasy, albo je wycofać. Innej opcji nie ma, bo nie wyobrażam sobie, żeby oni mieli być mistrzami. Nie wiadomo kim ja jestem? To u was w Meksyku naprawdę jest słabo, skoro nie widzieliście mnie z pasem ECW. Za to, kto zna ciebie w Ameryce? Tylko twoi tępi koledzy Mistico i Areostar. O właśnie skoro mowa o tym drugim, zaraziłeś się? Biedna łamaga. Obrażając Amerykę, obrażasz swoich fanów, choć i tak nie jest ich tutaj zbyt dużo. Jedyna choroba, na którą zapadłeś to chyba idiotynoza. To, co mówisz o Ameryce, to może i prawda w pewnym stopniu, ale Meksyk wcale nie jest lepszy. Co wy tam macie? Lepsze maski? Pewnie tylko to. Wy byście z nami wygrali? Tekst roku. Wy z nami!? Poczucie humoru masz, ale tylko to. Z mózgiem i innymi koniecznymi narządami już u ciebie kiepsko. Już od mojej wagi możesz się odczepić, bo cały czas o tym gadasz... I gadasz... I gadasz... Po prostu cały czas się powtarzasz. No ile można? Dobrze wiemy, że nie ściągałeś kontraktu, bo jesteś nieudolny, a zdejmowania kontraktów pewnie nie uczą w Meksyku, prawda? I nie odwracaj kota ogonem, albo nie odwracaj Wagnera maską. Dobrze wiemy, że na Final Showdown nie rozpadnie się tylko Destination, tylko też to będzie koniec Rudos! O właśnie, jeszcze mała sprawa do was. Podobno ktoś sprzedaje nowe maski. Spieszcie się, bo jeszcze ciepłe!

To było wszystko, co chciałem powiedzieć. To, co teraz powiedziałem to prawda, a teraz wynocha z mojej szatni, albo przedziurawię tobą te ścianę, a ja...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!!!

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

3838797757_b3e532e183.jpg

*** Do budynku WCE wjeżdza limuzyna. Po chwili otwierają się drzwi, zza nich wyjawia się Jeff Hardy! ***

O takk!!! Oto ja Jeff The Charismatic Enigma Hardy. Final Showdown zbliża się wielkimi krokami do nas, no ale zanim ta gala nadejdzie, wczoraj odbyło się CrashDay, na którym zmierzyłem się z Kurt'em Angle'em.. Każdy pewnie zna wynik tej walki. Kurt nie miał najmniejszysz szans.. W tej walce czułem się jak bym walczył z małym dzieckiem, a walczyłem ze starym, małym, łysym czubkiem. Taka jest prawda już się starzejesz i nic z tym nie zrobisz. No ale mniejsza z tym twoim wiekiem. Pokonałem Cię i to samo z tobą zrobię, Daniel'em i Mistico na PPV!!! Tak, tak pokonam was i zdobędę Continental Championship... Nie wiem po co tak się pchacie i walczycie o ten pas jak on i tak od dawna jest mój! Każdemu z was wykonam Swantomb Bomb i to będzie wasz koniec. Nikt jeszcze nie dał rady po wykonaniu przeze mnie SB odpinowania. NIKT!!! A więc lepiej uważajcie, jak chcecie wyjść z ringu własnymi nogami to lepiej nie wchodźcie mi w drogę. Muszę przyznać, że jesteście odważni, że chcecie ze mną walczyć, że chcecie przegrać... No ale dosyć tego dobrego. Kimś wreszcie przeba zamieść podłoge. Daniel ty gnomie, za bardzo nie przecholowałeś? Synkiem możesz nazywać sobie swojego psa.. A nie mnie! Co ty pierdolisz, wstydzę się tego, że kiedyś ćpałem? Każdy o tym wie i jakoś umiem dalej z tym żyć. Ja i się wstydzę. HAHAHAHA Ty raczej powinieneś się wstydzić swojej ochydnej gęby. Niczego straszniejszego w życiu nie widziałem SERIO. Cały się trzęse.. UUUUU. Praktycznie to nic do mnie nie masz, tylko to, że ćpałem i tylko na tym się opierasz powalony fajfusie. Nic więcej tylko słyszę od Ciebie ćpun, ćpun i ćpun. Mi to objoętne co o mnie powiesz i tak jesteś niczym! Przegrasz walkę, stracisz pas. Dam Ci radę, powinni Ci oddać kasę za twarz, bo jest okropna no i uciekaj z USA to Chin, tam Cię pokochaja. Serio, lepiej mnie posłuchaj. Czekaj jest jeszcze jedno wyjście, stan w ringu ze mną i wtedy tak ci tą buźkę rozwalę, że będziesz mógł zostać tutaj. Tylko nie wiem czy będziesz się nadawał do WCE. Płaczesz? Nie płacz taka jest prawa i z tą prawdą będziesz musiał się pogodzić. Kiedyś trzeba dorosnąć dzieciaku.. Ty jesteś łatwym przeciwnikiem. Nic nie potrafisz, jesteś głupi. Lepiej trafić nie mogłem!! Naprawdę, uwierz mi. Przecież ty nie jesteś moim jedynem przeciwnikiem... Kurt Angle, stary dziadek, który już się przestraszył i poleciał do mamy. To prawda, dawno go tutaj nie widziałem. Może faktycznie się przestraszył. Przed najważniejszą galą w tym roku? Przed walką ze mną nie miał innego wyjścia. Jednak myślałem, że on jest lepszy niż Daniel lecz się myliłem. Obaj są gówno warci. Jednak Daniel jest większym gównem. Kurt coś tam potrafi zrobić, chociaż też mało, ale jednak coś. Mam pytanie dla was, lubicie być obsikani przez psa? Co ja mówię, wy pijecie siki psa. HAHAHA! Co mnie naszło, żeby mówić o psie. Nie ukrywając jesteś do nich podobni. Wracając do Kurt'a nie wiem dlaczego ale wcale się Ciebienie boję. Wiem, że wygram i to się liczy. To jest najważniejsze. Przeszkadza mi to, że mój poziom walk jest lepszy niż wasz. Bardzo się różnimy. Jestem o wiele lepszy niż wy. HALO, halo.. STOP, dlaczego ja mówię tylko o was? Przecież jest jeszcze ten japońsko-chińsko-hińduski Mistico. Co ja mogę o nic powiedzieć. Hmmm.. zastanawiam się dlaczego właśnie taki koleś zawitał do Ameryki. WHY?! WHY!? On się tu nie nadaje. Kto mu dał paszport do Ameryki? Kto go przepóścił przez granice. Oj już nie wiem co mam myśleć o tobie. Pchasz się po pas, choć nigdy nie walczyłeś w prawdziwej walce. Tak właściwie to ja nigdy nie widziałem Cię w walce. Nigdy nie słyszałem o tobie i nikt już nigdy o PPV nie będzie Cie znał. Te słowa to czysta prawda, słowa są czyste, ale ty raczej NIE!!!!! Jeśli przybędziesz na PPV dam Ci mydło i sporo ciepłej wody. A co zaszaleję, niech będzie. Tylko pozostanie smutek i cierpienie bo po walce tego mydła Ci nie starczy. Krew będzie wszędzie! Nie widzę Cię, ale widzę, że masz strach w oczach. Cierpienie, ból, strach, męczarnie to was wszystkich czeka w trakcie walki, ale też po niej! Wy nędziecie leżeć nieprzytomni w szpitalu a ja Jeff Hardy będę królował jako nowy Continental Champion!!! Będziecie czuli gorycz porażki, a ja HMMMM! No oczywiścię słodkie zwycięstwo, bardzo słodkie. Lubie takie cukiereczki i lubię niszczyć moich rywali. Pewnie po tych słowach, Daniel doczepi się, że ten cukiereczek to trawka, albo inne świństwo. Przekonamy się, jednak Daniel, Kurt, Mistico to dla mnie żadna konkurencja. ŻADNA!!! Czujecie ten gorzki smak? Gorzki smak porażki niedługo was dopadnie. Najgorsze jest to, że Daniel straci pas. To go dobije, on się już nie podniesie z tego.. Niestety muszę to zrobić, przykro mi Daniel. A skroro Daniel już mówię o tobie znowu to tak patrzę i widzę, że ty masz tylko jedną porażkę i mówisz, że ta porażka stała się przez niesprawiedliwość. Czyją? Kogo? Chyba przez twoją głupotę!! Nogdy nie widziałem kogoś, kto myśli, że przegrał przez niesprawiedliwość. Nie ma takiego czegoś! Zrozum jesteś niczego, niczego warty... Przegrał przez niesprawiedliwość. HAHAHA!! Zaraz zemdleję, nic głupszego w życiu nie słyszałem. A tak apropo czy ty się słyszysz? Żalisz się, nic więcej. Ojej przegrałem, no nie. Co się stało, przegrałem. Daj sobie spokój. Teraz też przegrasz i co? Będziesz sie żalił światy, że jestem lepszy? Buhahahaa.. Szczerze mówiąć myslałem, ze na więcej Cię stać, ale teraz dajesz mi powody, żeby podtrzymywać tą myśl o tobie. Ty dasz radę wygrać, co ty mówisz? Ty nigdy się nie poddasz? Żartujesz? Przez całe życie przegrywasz. Co się z tobą dzieje, co? Niewiarygodne i jeszcze mówisz, że będziesz twardy. To mnie dobija, jak takie małe gówno może być twarde. Chyba, że masz jakiś wielki ochraniacz. Czekaj, dobrze słyszałem, masz pretensję do zarządu? Naszego wspaniałego zarządu? Przesadzasz wiesz. Ogólnie cała twoja przemowa nie ma znaczenia na przebieg walki... To jest k&*%$a śmieszne, cała ta sytuacja jest śmieszna. Każdy jest winny tylko nie ty. Jak tak może być powiedź mi. JAK!? Niestety muszę cię rozczarować, za te błedy jesteś winny tylko TY i nikt więcej. Ten pas Continental wygrałeś w loterii. Jednorazowe szczęście. Takie coś, taki błąd więcej się nie wydarzy. Powiem Ci, że ja wiem i zarząd wie, to znaczy każdy wie, że pokonam Cię na najbliższym PPV i zdobędę pas, na który czekam od dawna!! No może nie od dawna, ale muszę go mieć. Nikt mnie nie powtrzyma. Ani starczy dziad Angle, ani mały pryszcz Daniel, a tym bardziej Meksykańska mucha, która zwie się Mistico. Dobra, nie przyjechałem tutaj na pogaduszki z wami. Przyjechałem tutaj żeby... Albo nie powiem wam. Co was to obchodzi. Macie ważniejsze sprawy, musicie dobrze przygotować się na walkę ze mną!! A więc na Final Showdown Jeff Hardy pokona Kurt'a Angle'a, Daniel'a Dryan'a, Mistico i zdobędzie pas Continental. Czyli będzie w federacji New WCE Continental Champion!!!

*** Jeff kończy wypowiedź i idzie w kierunku drzwi, w ktre wchodzi o obraz znika ***


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

aerostarjlkhjy.jpg

[Zadowolony Aerostar siada na fotelu...]

Witam, to znowu ja, Wasz wspaniały przyszły mistrz Tag Teamowy - Aerostar. Dziś jestem już w pełni sił. Czuję się znakomicie, a to za sprawą mojego drogiego przyjaciela z Meksyku. Miał On mi przywieść leki prosto z mojego pięknego kraju. Dotrzymał słowa i przybył z lekami, które jak widać pomogły mi dojść do siebie. Amerykańscy "specjaliści" próbowali wyleczyć mnie niemal tydzień. Nie udało im się to. Musiałem tyle czasu czekać na moje cudowne, naturalne medykamenty z Meksyku. Kolega uzdrowił mnie w kilka godzin. Ja jestem żywym dowodem na to, że mój kraj jest wspaniały, a Ameryka to jedno wielkie dziadostwo. Brzydzę się tym krajem.



No tak AJ, pojawiasz się często na BS, aż zdecydowanie za często. Czy Ty nie możesz zrozumieć że i tak wraz z grubasem nie macie szans na mistrzostwo? Ludzie już mają mdłości od oglądania Twojej twarzy, a jak jeszcze pojawi się Henry to już całkiem. Styles dobrzę Ci radzę, daj sobie już spokój. Pogódź się z tym, że nie masz cienia szans na pokonanie mnie oraz Wagnera. Przygotuj się na lanie którego nie zapomnisz nigdy. Będziesz miał co opowiadać dzieciom i wnukom. Będziesz mówił że mogłeś nie zaczynać z potężnymi Luchadorami. Ze wstydem będziesz to mówił, ale niestety takie są koleje rzeczy. AJ możesz mi wierzyć lub nie, ale naprawdę byłem ciężko chory. Nie odniosłem żadnego obrażenia po naszej walce. Po czym niby miałbym odnieść kontuzję. Byłem w pełni sił i miałem Cię już w garści, ale mój plan został przerwany przez Destination. Niestety AJ, byłeś na straconej pozycji i nawet nie zdawałeś sobie z tego sprawy ponieważ chciałem wziąć Cię z zaskoczenia. Na koniec wytłumaczę to zamieszanie z ptasią grypą. To prawda, ptasia grypa to kolejne gówno. Szczerze mówiąc nie wiem w jakim państwie po raz pierwszy wykryto tę chorobę. Wiem jednak że genetycznie modyfikowane pasze były produkowane w Ameryce. Ameryka chciała zwalić wszystko na Meksyk i dlatego ognisko choroby powstało u Nas. Szkoda gadać i strach pomyśleć co Ameryka jeszcze może wymyślić i do czego może się posunąć.

Batista, Batista, Batista... Jak słyszę o Tobie to płaczę ze śmiechu. Słyszałem że Twoja córka odziedziczyła coś po Tobie. No ciekawe, ciekawe hahaha... Córeczka również lubi imprezować i szmacić się po burdelach. Jak dla Amerykanów to ciekawe zajęcie. Puściła się z jakimś dupkiem i teraz filmik ten krąży po świecie. Nie oglądałem go i nie mam zamiaru tego robić. Twoja córka jest kolejnym przykładem marnych ludzi, którzy naprawdę mają pusto w głowie. Pewnie jesteś teraz z niej dumny. Myślę jednak że wypada pocieszyć bliźniego w tak beznadziejnej sytuacji. Słuchaj chłopcze, na Final Showdown ja i Wagner pozbawimy Ciebie i Kennedy'ego z pasów tag teamowych. Dlatego też będziesz miał więcej czasu na wychowanie córeczki, lecz wydaje mi się że to już niestety za późno. Nie martw się, córka zostanie gwiazdą porno, więc będziesz mógł wreszcie odejść na emeryturę. Za te Twoje marne osiągnięcia w marnych federacjach nie dostaniesz za dużego wynagrodzenia, ale jeśli poprosisz córeczkę to Ona napewno chętnie się puści kilka razy więcej po to, by wspomóc Cię finansowo. Pamiętaj, jakoś to będzie, grunt to nie załamywać się.

Przejdźmy do Mr. Kennedyego. Z Tobą niestety może być już znacznie gorzej. Już niebawem stracisz pasy, a do emeryturki Ci jeszcze daleko. Prędzej mógłbyś postarać się o rentę. Zresztą mogę zrobić jeden dobry uczynek i pomóc Ci w tym. To nie będzie wcale trudne ponieważ oglądając Twoje nędzne walki nie było trudno mi Ciebie rozpracować. Wiesz co? Możesz już szukać nowej pracy. W sumie będziesz miał jeszczę trochę czasu ponieważ Twój pobyt w szpitalu po walce z Rudos będzie bardzo długi. Potrzebuję kogoś, kto czyściłby mi buty i porządkował pokój. Ty jednak do Tego się zupełnie nie nadajesz ponieważ nie jesteś godzien nawet mi usługiwać. Śmiej się, imprezuj bo Twój czas już nadchodzi. Nowy rok rozpoczniesz bardzo nieprzyjemnie, a to nie wróży dobrze na przyszłość. Chcę Ci jednak życzyć wszystkiego najlepszego, szybkiego powrotu do zdrowia po PPV i znalezienia szybko nowej pracy. A może córunia Batisty będzie miała ochotę na Ciebie. Wtedy to miałbyś wprost idealną pracę. Lubisz takie wyskoki, imprezki itp, więc dlaczego nie. Może Twój tag teamowy koleżka skuma Cię z córą. Obustronne korzyści, Batista by miał kasę od córki, a Ty też byś na tym skorzystał.

Mark, czy Ty jesteś mądry? A zresztą, wszyscy wiedzą że nie. Ty wątpisz w to, że ja i Wagner pokonalibyśmy Was? Masz jakieś podstawy by tak twierdzić? Ty i Styles chcecie być najlepszym Tag Teamem na świecie i pokonać Rudos? To tak naprawdę Ty jesteś śmieszny. Czy już nie pamiętasz jak pokonaliśmy Ciebie? Nie pamiętasz jak rozpaczaliście po naszej walce? Za dużo żresz i przez to masz zaniki pamięci. Co Ty sobie wyobrażasz, jak masz się toczyć po szatni i opowiadać takie głupoty to lepiej idź coś zjeść bo naprawdę uszy więdną od tego Twojego bezsensownego gadania. Mówiłem już Mark, co stało się podczas gdy chciałem zdjąć kontrakt. Trzeba było mnie wtedy słuchać, a teraz nie mam czasu tego powtarzać. Ty mówisz że w Meksyku nie uczą zdejmować kontraktów. A ja się teraz pytam czy Styles zdjął? Ciebie jednak nie nauczyli wychodzić po drabinie kupo tłuszczu. To Rudos zwycięży na PPV i tylko my możemy z dumą tak mówić. Ty wraz ze Stylesem już przegraliście raz z Nami sromotnie. Destination zachowali się jak tchórze ponieważ zawsze Nimi byli i już tak pozostanie. Mistrzowie tak nie postępują, dlatego też ja i Dr. Wagner będziemy nowymi posiadaczami pasów tag teamowych. "Podobno ktoś sprzedaje nowe maski. Spieszcie się, bo jeszcze ciepłe!" Co Ty w tym zdaniu miałeś na myśli. (Aerostar chwileczkę myśli...) Naprawdę nie wiem o co Ci człowieku chodziło. Co Ty mówisz? Naćpałeś się czy może się przejadłeś? Jak widać nie wiesz skąd my czerpiemy swoje piękne maski i stroje, ale tak to jest Mark jak ubranka kupujesz na jakimś bazarku u slumsów. Żal mi Ciebie, ale Tobie już nikt nie jest w stanie pomóc. Znów pewnie chciałeś być śmieszny, ale nawet żarty Ci nie wychodzą i wszystko palisz. Do czego Ty się nadajesz łamago? No do czego? Do walki się nie nadajesz bo przegrywasz, na drabinę wyjść nie potrafisz, nawet porządnie pajaca nie potrafisz udawać... To do następnego razu grubaski.

Rudos rośnie w siłę! Viva la Rudos!!!

[Kamerzysta opuszcza pokój]


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

l9510774418_4752.jpg

 

No i oto mi chodziło. Wystarczyła jedna moja wypowiedz, która z lekka poruszyła parę osób. Najważniejsza sprawa pójdzie jako pierwsza. Oczywiście, że zgadzam się na twoją propozycję AJ. Razem stworzymy najlepszą stajnię w historii WCE, która na zawszę odmieni obliczę tej właśnie federacji. My dwaj najlepsi lotnicy jakich aktualnie można znaleźć dodać Marka Henrego po prostu ekipa nie do pokonania przez nikogo znajdującego się na CrashDay. Wy już nie długo zdobędziecie pasy TT, bo nikt inny z obecnych w tej walce nie ma z wami szans, ja na razie muszę czekać na moją pierwszą walkę w tej federacji, aby się z lekka zaaklimatyzować, a potem pas Continental jest już mój. Nikt mi nie stanie na drodze do niego, nikt. Mam nadzieję, że zarząd zrobi najlepszą decyzję i da mi szansę już na Final Showdown, gdyż wtedy i tylko wtedy ta walka będzie jakoś wyglądać i przynajmniej pas trafi w dobre ręce czyli moje. Według mnie to najlepsze rozwiązanie nie tylko z tego względu, że ja chcę dostać ten tytuł, ale to jest dobre wyjście dla WCE. Spytacie dlaczego? Już odpowiadam, bo jeśli jest dobry mistrz, ludzie są zadowoleni, a jeśli jest beznadziejny mistrz, ludziom się to nie podoba. Nie twierdzę, że teraz jest słaby czy beznadziejny Continental champion, jest powiedzmy średni. A jak wszyscy wiemy może być trochę, a nawet dość sporo lepszy, co nie? Przynajmniej wtedy ściągnę więcej fanów, no bo nie oszukujmy się mam tutaj najwięcej znajomych na facebooku więc oni przyjdą mnie zobaczyć. Tak więc liczę, na to że zarząd podejmie jak najlepszą decyzję, aby sprawić, że Final Showdown będzie naprawdę niezapomnianą i najlepszą galą z szyldu WCE. A właśnie przy okazji podejmowania decyzji to chyba ktoś zapomniał mi odpowiedzieć. Czy przyjmuje moje wyzwanie czy nie? To jest dobre pytanie. Ja kontra mistrz Continental Daniel Bryan na najbliższym CrashDay. Jak nie chcesz może być bez żadnej stawki tylko ty i ja. To może być najlepsza walka tej gali o ile się zgodzisz i dojdzie do skutku. Ale ty jesteś Daniel Bryan najlepszy technik aktualnie w wrestlingu i jestem pewien, że się zgodzisz, bo sam wiesz, że ten pojedynek może być walką roku. Tylko daj swoją odpowiedź w miarę szybko, bo nie mam zamiaru tkwić w niepewności, bo nie chcę, aby mój pierwszy pojedynek odbył się z jakimś frajerem, którego pokonam w pięć szybkich minut. To co? Czekam na twoją odpowiedź mistrzu.

Jednak wracając jeszcze do najważniejszych wydarzeń teraz zawitała nowa stajnia na CrashDay i nie długo zdominujemy cały roster i tak się stanie czy tego chcecie czy nie, bo już na Fianal Showdown część naszej stajni zdobędzie pasy i nie długo po nich ja zdobędę Continental i nikt nie będzie mógł nam podskoczyć, gdyż jesteśmy najlepsi.

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mizlayla.jpg

Hello Im Awesome

Christian, Christian gdzie Ty jesteś gdzie się podziewasz? Jeden dzień Cię nie widziałem, dzień bez Ciebie to dzień stracony gdzie jesteś kapitanie? Christian czy takie zachowanie nie jest durne, a co Ty robiłeś kiedy mnie nie było dwa dni na backstage? To samo! Człowiek, który szczyci się domniemaną charyzmą Ty nie masz charyzmy nie masz jej! Szczycisz się czymś czego nie masz niedługo będziesz tu wchodził z pasem mistrzowskim chociaż pasa nie będziesz miał i jak Ty sobie wyobrażasz takiego mistrza? Kto sobie wyobraża takiego mistrza? Jakiego federacja chciałaby mieć takiego mistrza? Idź do jakiegoś żałosnego AAA pobawisz się w przebierańce pochodzisz trochę w masce Layla odpocznie od Twojej twarzy same plusy. Fani dla Ciebie będą robić hałas Ty dla nich po skaczesz jak małpa porozrzucasz części garderoby i od tego czasu publiczność zamrze tak kiedy będzie widzieć jak ich idol jest bezradny, a kiedy WCE CHAMPION THE MIZ na którego nikt nie stawia niszczy idola, Christian chcesz to zrobić swoim "PEPPS"? Chyba, nie więc odpuść sobie powiedz, że musisz wyjechać, sprawy rodzinne nie wiem oszczędź sobie bólu, wstydu bo go się najesz w walce ze mną więcej niż w całej swojej karierze, ale dla Ciebie dostać ode mnie potężny łomot może być jak hmm.... ZASZCZYT! Tak to jest zaszczyt stawać z AWESOME ONE THE MIZEM w jednym ringu, móc oddychać powietrzem, którym oddycha The Miz, usłyszeć gong stojąc i patrząc w oczy The Mizowi. Tak, Christian to będzie dla Ciebie zaszczyt i najpiękniejsza chwila w życiu wiesz ile osób chciałoby stanąć obok mnie w ringu? Nie będę wymieniał bo mógłbyś się poczuć za słabym aby być w tym gronie. Karmisz się tym, że dołączysz do legend wygrywając Hell In A Cell Match, ale muszę Cię zmartwić Ty nie wygrasz, a ja już dawno dołączyłem do legend i wcale jakoś się nie starałem, ale niektórzy ludzie mają to coś, a Ty tego nie masz. Możesz mi zazdrościć wszystkiego mam wszystko co powinna mieć wielka gwiazda wrestlingu! A Ty Christian? Jesteś jednym z wielu nie masz niczego czego mógłbym Ci zazdrościć, nawet ta Twoja niunia, mogę mieć takich na pęczki, a Ty mówisz o jej wspaniałej duszy, osobowości ochh jakie to wzruszające... Ale nie będzie czasu na wzruszenia w ringu, więc radziłbym Ci się zająć najbliższymi dniami bo będą one najgorszymi w Twoim życiu zadarłeś z kimś z kim nie powinieneś nigdy zadzierać i poniesiesz za to konsekwencje, a one będą brutalne. Będziemy walczyć w Main Evencie największa gwiazda PRO WRESTLINGU AWESOME ONE THE MIZ vs... Jakiś mało znany człowieczek, który ma swoje chwile chwały dawno dawno temu w erze dinozaurów, ciekawe kto wygra... Czemu ja muszę walczyć z takimi ludźmi? No niech mi ktoś powie dlaczego? Po co? To nie jest jakiś głupi pas, a ja muszę walczyć z jakimiś ofiarami, które ledwo co pamiętają jak się nazywają "BITCHES"!!! Zawsze chciałem zmierzyć się z wielkim wrestlerem, ale jak to się zawsze kończyło? Mierzyłem się z kimś pokroju Christian? Żałosne jest kogo ta federacja wysyła do głównego pasa, ludzie jak Christian się do tego nie nadają i to jest najśmieszniejsze niedługo mi karzecie bronić pasa w walce z Laylą...Ale walka z Christianem to prawie jak walka z Laylą przecież ten sam poziom - niski, ale co ja widzę, Layla koleżaneczki zaprosiła, Christian wsparcie? I to mnie taki człowiek jak On powie, że jestem żałosny, żałosne. Za kilka dni będę walczył z jednym z największych nieudaczników, więc co ja mam zrobić, przygotowywać się to bez sensu tylko bym Christiana jeszcze bardziej ośmieszył w sumie czemu nie, ale jest jedno ale na co mi to? Wygram szybko bez problemów i obronię moją własność czyli WCE Championship! A tak w ogóle Christian dawno Cię nie widziałem coś się stało? Ach szkoda naprawdę, ale lepsze jest to, że Twoja niunia pojawia się raz na kilka miesięcy coś po sepleni i tyle cudowny team! I jak zawodnicy którzy pojawiają się co miesiąc w federacji mają tu rządzić? Śmieszne to jest i On śmie mnie krytykować po czym po kilku dniach robić to samo, bardzo mądre Christian sam niszczysz swoje argumenty, a ja dzięki temu robię kolejne wielkie kroki do pasa mistrzowskiego i całkowicie niedługo pozbawię Cię nadziei. Chociaż może powinienem Cię zacząć szukać? TAK! Christian kolejny człowiek, który uciekł przed Erą Of Awesome, który następny? Władze federacji kpiny sobie ze mnie urządzają...? Rywal którego nie ma... ŚWIETNIE! Kto następny? Wszyscy ucieknijcie najlepiej rozumiem, że strach przede mną Was przerasta, ale co z was za "wojownicy"? Ale w sumie reszta mnie mało obchodzi bo cała ta reszta to jeden wielki zbiór nieudaczników, ale pan imieniem Christian zdawał się mieć w sobie cień tej swojej charyzmy, a potem takie coś odwali naprawdę nie wiem co mam o nim myśleć, a w sumie wiem, ale pozwolicie, że zachowam to dla siebie nie chcę żeby mu i Layli żyłka pękła bo to zwycięstwo byłoby jak Christian żałosne. Ciekawe czy on się jeszcze pojawi u nas... Ale to nie ważne bo i tak nie ważne z kim stanę w ringu w jakiej stypulacji będę nosił na WCE CHAMPIONSHIP bo to moje dziedzictwo i nie ma żadnych szans na odebranie mi pasa nikt! nigdy! Czy już to rozumiecie, a jeśli ktoś tego nie rozumie to już jego problem powtórzył bym, ale do idiotów i tak nigdy nic nie trafi jak ma. Christian czekam na Ciebie, czekam aż Cię zniszczę, czekam aż będę kopał Cię po głowie, czekam aż zobaczę płaczącą Layle, czekam aż zobaczę te zdruzgotane miny ludzi na widowni, czekam aż wzniosę pas stojąc nad Tobą, a potem zrobię jedną wiadomą rzecz... IM THE WCE CHAMPION AND IM AWESOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOMMMMMMMMEEEEEEEEEEEE!


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

beztytuujpp.jpg

How long are you gonna have to go...

[Do budynku podjeżdża limuzyna. Otwierają się drzwi i wypada strzykawka z samochodu. Nagle słychać głos podobny do głosu Jeffa i wysuwa się obrazek z drzwi limuzyny]

obrazeky.jpg

[Po chwili drzwi w całości się otwierają i zza drzwi pojawia się Daniel Bryan z białym proszkiem przy nosie. Daniel jest bardzo rozśmieszony oraz mówi jakby był po niedawnym przyjęciu narkotyków]

Wiiitttammm wssszzzystkiiich.... Sssieemkaaa, Wooowww, co taam uuu wwaaasss, bo u mnnie świetnniee!!! Moojaaa mmmamusiiia jeest poooprooostu śśśśiettna... Onna to ummie załatwwwiććć doobrryy towwwar... Dddalllekkkoo jaabłłłkkkooo oddd łaaabłłonnii nieee uppadda... O takk!!! Otttoooo jaaaa Jeffffff Theeeee Cccchaaaariiiismaaatiiiicccc Ennnniggggmaaaa Hardyyyyy!!!! Daaannnieeelll pppooookoonnnamm cciieciicęęęę, nnieiee mmmmaszzzz zzzeee mnnnąąą ssszzzannnss [Daniel upada na ziemie, udając prze ćpanego] Chyba nikt nie ma wątpliwości do tego, co robiłem... Ojjj, ty mój SYNECZKU... Nie wyrosłeś na pięknego i inteligentnego człowieka. Mamusia z resztą niczym się nie różni. Wspomniałeś o CrashDay w swojej wypowiedzi... Gratulację wygranej na Mrs. Angle [Daniel podśmiewa się] Ale jest jedna wielka tajemnica... Oto ona...

[Daniel pokazuje zdjęcie na którym Kurt się znajduje w dziwnych okolicznościach...]

DANIEL KRZYCZY: DZIECI ZAMYKAĆ OCZKA BO TO NIE DLA WAS!!!

61009218.jpg

[Daniel musi sobie usiąść, ponieważ ciężko mu się oddycha ze względu na bardzo długi i głośny śmiech]

Hahaha, o Mój Boże.... Hahah... Nie mogę po prostu. Yyyyy... Mogę tylko powiedzieć... Smacznego? Nie wiem co powiedzieć... Mrs. Angle, nie mam pojęcia czy warto na Tobie skupiać dużą uwagę, ale dzisiaj możliwe że sobie odpuszczę, bo na prawdę nie chce zanudzać twoją osobą, tak jak ty to robisz gdy nagrywasz swoje wypowiedzi... Tak, tak to jest prawdą i to ci powie 4/5 ludzi prosto w twarz, a 1/5 to dzieci, które nie potrafią dobrze mówić, o ile w ogóle potrafią coś powiedzieć... Wszyscy rodzice pamiętają i mówią dzieciom gdy już podrosną, jakie było od nich pierwsze słowo. Wiesz jakie twoje było pierwsze, właściwie pierwsze twoje trzy słówka, które wypowiedziałeś jako pierwsze w swoim nędznym życiu? Wiesz jakie to słowa? Wyobraźmy sobie sytuację... Kurt raczkuje po swoim pokoiku, czyli grodzie dla świni. Wracając do sytuacji... Raczkuje sobie po sianie, które zostało przeniesione od świń. Gdy Kurt zobaczył Tatusia to powiedział: Pić Spermkę Tatusia!!! I tak powtórzył trzykrotnie. Tatuś podszedł i dał pić synkowi... No a jak to dziś wygląda? No jak wiadomo Kurt jest wielką gwiazdą wrestlingu więc dostaje już świeże sianko, no i jak widać na zdjęciu, tatuś podgrzewa spermkę na patelni, aby była smaczniejsza? Nie wiem, nie mam pojęcia, ale widać że Kurt się cieszy, to chyba mu wtedy bardziej smakuje. Nie, nie, nie Jeff... Kurt nie jest gównem... Kurt jest śmierdzącym gównem - zapomniałeś SYNECZKU dodać "śmierdzącym". Teraz pasuje jak ulał do Kurta, ale nie tylko do niego. Pasuje także do Ciebie oraz Mistica... Jeff, Kurt nie lubi sików psa, on lubi tak samo spermę tatusia jak i spermę pieska, więc wiesz. Sok, a śmietanka to całkiem co innego. Ale Jeff, nie miałeś pojęcia co cię naszło żeby mówić o psach w twojej wypowiedzi. A ja postaram się odpowiedzieć na twoje pytanie. Otóż... Jak wszyscy wiemy, byłeś jakiś czas w areszcie policyjnym. No a co można robić w takim areszcie? No za zwyczaj to się siedzi i czeka na kaucję, czy dalszą rozprawę lub coś w tym stylu. Ale ty robiłeś całkowicie co innego. Dlaczego ci się śniły psy? Bo pieski przychodziły, a że ty Jeff, jesteś wielbicielem czegoś białego, to ciągnąłeś pieskom no i było coś białego [Daniel podśmiewa się] Tak, tak, nie ma się z czego śmiać. To jest Jeff Zoofilia!!! Nie wystarczą ci problemy z narkotykami? A z resztą jak chcesz... Możesz sobie robić dobrze z kim chcesz... Mamą, Tata, Bratem, kolegami, ale NIE ZE ZWIERZĘTAMI!!! ZROZUMIANO?! ĆPUNECZKU?! Myślę, że tak... Straszysz nas jakimś Swanton Sromb... Ej a jak myślisz? Ciekawie wyglądałoby nieudane Swantom Bomb, lądowanie na coś twardego i po chwili czucie bólu zadanego przez założony przeze mnie LeBell Lock?! Bolałoby to cię wszystko w sumie? Bolało... Nie... Byś stracił przytomność w pierwszej kolejności srając w gacie ze strachu i późniejszego bólu... Takie jest życie, które tobie ułatwiają bialutkie proszeczki... Możesz sobie narzekać, że życie jest złe i ci ciężko, ale jak najbardziej się tobie ona należy. Możesz sobie także mówić że te wyzwiska, które ty to tak sobie nazywasz spływają po Tobie jak po kaczce, ale ja mówię tylko i wyłącznie prawdę, a prawda jak wiemy Bardzo i to bardzo boli!!! Jeszcze chciałbym nawiązać chwilowo do twojej wypowiedzi. Wspomniałeś coś o brzydkiej mordy czy coś w tym stylu. Mam parę rad. Pierwsza to popatrz w lustro, po drugie... Pomaluj sobie po raz ponownie swoją kaczą mordę i trzecia rada to... Po prostu spier... Pójdź sobie w spokoju w WCE bez niepotrzebnego bicia... Nasza federacja nie ma zamiaru trzymać byle jakie gówno... W WCE jest dosyć zawodników, którzy zasługują na coś. Ty, Mistico oraz Kurt jesteście takimi odpadami, które tylko się kiszą i kiszą nic nie robiąc, tylko wypowiadają się, plując w kamerę oraz jąkając się. A gdy już dostaną walkę to albo walczą przy minimalnej oglądalności, albo walczą, aby im nie było przykro ,ponieważ zarząd się zlitował. I jest to bardzo często spotykane w WCE. Nie mówię że to źle, bo jakoś trzeba rozgrzać Show, ale trzeba je tak rozgrzać, żeby nie zgasło. Mam tu na myśli zasypianie fanów siedzących na Show, oraz przed telewizorami... Takie osoby jak właśnie wy, są wspaniałymi przykładami tego zjawiska. Dostajecie walki, tak naprawdę dostajecie je tylko, bo zarząd nie chce abyście poczuli się pokrzywdzeni... Nie wiem czy dotrze to do was... Może i to dla was za trudne, ale na pewno ktoś wam pomoże. W końcu jesteście kimś w WCE jak to mówcie. Jeden jakiś Meksykańska pała w masce z niedołężnym honorem, jakiś... Przepraszam jakaś Mrs. Wibrator z Medalikiem przejścia testów i SYNEK bialutki proszek z pomalowaną brzydką twarzyczką... Bialutki Proszeczku, powiadasz że przegrywam przez całe życie... Porównajmy kto tu przegrywa cały czas w życiu i z życiem... Mam przybitego brata, który mnie nienawidzi? Nieee. Ty masz przybitego brata który cię nienawidzi? Tak. Kolejne porównanie. Siedziałem w areszcie oraz czy miałem rozprawę w sądzie? Nieee. Jeff... Siedziałeś w areszcie oraz czy miałem rozprawę w sądzie? Tak i nadal ją masz. Czy ja ćpam tak dużo, że za narkotyki wywalili mnie z jakiejś federacji? Nie. Jeff, czy ty ćpasz tak dużo, że za narkotyki wywalili cię z jakiejś federacji? Tak, dla przykładu WWE - nie chcieli mieć ćpunów w swoich szeregach z resztą... Ja im się tam nie dziwię. Oddawałem się na dworcach żeby mieć kasę na narkotyki? Nieee. Jeff, Oddawałeś się na dworcach żeby miec kasę na narkotyki? O Tak!!! Starczy tych porównań, ale jak widać można tak wymieniać w nieskończoność. Przewiń sobie do tyłu i przesłuchaj to jeszcze raz, bo dal ciebie zrozumienie czegoś za pierwszym razem jest niemożliwe, a jeżeli się uda to to można z pewnością i z czystym sumieniem nazwać cudem nad cudami!!! Nie zajmuj czasu jakimiś tępymi wypowiedziami i mówieniem jakiś nieosiągalnych rzeczy... Ty pokonasz Mnie?! No ładne hasełko. Jak to się mówi... Mistrz ciętej Riposty, co nie?! Gratuluję wyobraźni... Na prawdę gratulację, ponieważ mało ludzi ma ją taką bujną... Final Showdown się zbliża, więc czas pokaże. Do zobaczenia już wkrótce.



 

[Daniel zabiera pas z siedzenia limuzyny i kieruje się w kierunku swojej szatni i po chwili krzyczy]

 

SUBMISSION WRESTLING FOREVER!!!

How long are you gonna have to go...


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

01batistatitle.png

 

[ Batista siedzi w szatni Destination i spokojnie zaczyna mówić do kamery. ]

 

To znowu był on... denny udający chorobę z workiem na głowie! Gwiazda Wody, czyli lepiej znany każdemu z ulicy - Aerostar! Ktoś, kto już wie że dostanie na Final Showdown. Słuchaj no pipko! Teraz już jest za późno na uciekanie z walki. Teraz już jest za późno na uniknięcie cierpienia w wykonaniu wspaniałego Destroyera Batisty oraz Kennedyego. Teraz tylko ja i mój ringowy partner dopniemy swego i pokażemy wam gdzie meksykanie kończą! Chcesz wiedzieć już wcześniej? Mogę trochę zdradzić! Z łopatkami na macie, tak skończycie. Skończynie na przypięciu, którego po totalnej demolce w ringu dokona Destination! Jeżeli myślisz, że nagle wyzdrowiałeś to gratuluję! Gratuluję tobie nowo nabytej głupty, którą i tak wraz z twoją całą resztą i tym durnowatym doktorkiem Wagnerem zniszczę już w naszej niedalekiej walce! W walce, której pokażemy swoje umiejętności i pokażemy kto zasługuje na pas! Kto jest mistrzem i tag teamem z prawdziwego zdarzenia! Każdy wie, że to my! Destination, które niszczy wszystkich i wszystko co napotka na swojej drodze. Już ja sobie wyobrażam jak ciebie ten kolega uzdrowił. W pare godzin *śmieje się* to musicie dobrzy być. Dobrze wam razem? Wiem! To pewnie ten twój doktorek! Doktorek Wagner, cię uzdrowił. Już wolę nie pytać o szczegóły bo nie mam teraz więcej czasu na wyśmiewanie się z was - po prostu najzyczajniej na świecie żyjcie sobie razem w spokoju. Jednak weszliście mi na drogę i to was zaboli. Cierpienie jest bliskie, cierpienie nastąpi na Final Showdown!

 

[ Batista zaczyna mówić na poważnie. ]

 

Wiesz co, mylisz się. Gdy o mnie słyszysz nie płaczesz ze śmiechy. Ty płaczesz ze świadomości tego, co cię spotka gdy staniesz w jednym ringu oko w oko ze mną! Chyba tego tobie nie muszę przypominać. To ja ciebie zniszczę, twoje głupie żarciki zanikną i z twardą twarzą wraz z moimi pasami odejdę sobie spokojnie do szatni imprezować po raz kolejny z odniesionego zwycięztwa. Jednak ty nadal będziesz pamiętał o tym, jak ciebie pogrążyłem w ringu. Przypomni tobie o tym ból, którego nie będzie się łatwo pozbyć. Cios zadany przeze mnie będzie twoją traumą. Jesteś kolejnym debilem i czemu się tu nie dziwić. Tylko wy meksykanie nie odróżniacie azjaty od afrykanina. Tak trudno wstukać moją wikipedię, której ty nie masz i tak zapłacili mi za wypowiedzenie tego adresu, bo korzystam ze wszystkich nadanych mi w życiu praw, przywilejów i szans. Taką szansę na porażkę ze mną dostałeś i ty i dopilnuję by tego dopiąć! Nie jestem Amerykaninem tak samo jak moją piękna córka Athena. Widzę, że nie potrafisz odróżnić kameralnego i prawdziwie imprezowego klubu od zwykłej szopy w której z pewnością mieszkasz.

 

01batistahappy.png

 

[ Batista spokojnie siada, luzuje się i zaczyna mówić dalej. ]

 

Nie wiem jak możesz chodzić w takich gównach? Wytłumaczysz mi to panie 'worek na głowie'? Bo ja tego nie rozumiem. Nie masz pewnie rodziny i nie potrafisz w tym gumiaku okazać uczuć.Chodzić po domu i dworzu w masce i plastikowych spodniach? Szczyt głupoty... szczytem głupoty było również postawienie sobie na cel pasa, który posiadam. Nie masz kontaktu ze swoją rodziną i pewnie w ogóle nie wiesz co to jest. Wy meksykanie mieszkacie rozwaleni po całym kraju i te wasze zwyczaje o worach na ryju to zwykła błazenada. Błazenada to jedyne słowo, które przychodzi mi aby opisać takich cyrkowców jakimi jesteście - dennymi! Dennymi i błaznującymi cyrkowcami i nikim więcej. Nie macie żadnych umiejętności. Tak samo ty Gwiazdo Wody jak i doktorem Wagina *śmieje się*. Co do mojej córki to dobrze że to wypominasz. To właśnie przykład jak zależy medią na złej opini o mnie. Mam to w dupie! O wszystkim wiedziałem i mam gdzieś te wszystkie plotki. Mam kontakt z pełnoletnią córką i wiedziałem, że ma kogoś wyjątkowego na którego zasługuje. Myślę, że nigdy się nie dowiesz jak to jest mieć prawdziwe dzieci, które nie chodzą w bawełnianych czapkach i nie śpią jako supermany.

 

I wiesz co jestem dumny. Jestem dumny z mojej córki ponieważ jak patrzę na ciebie, to w przeciwieństwie do twojej osoby, wkroczyła ona dumnie w dorosłość. Teraz wie, czy postąpiła źle czy dobrze. A tego gnojka co najwyżej mogę zniszczyć, tyle że ona go kocha i wie co robi. Ja jej ufam! Nie tak twój partner tobie! I coś jeszcze błaźnie, nie mów mi tu k***a o słabych osiągnięciach bo póki co twoje są zerowe! I zapewniam cię, że taki będą także po Final Showdown. Bo to będzie moment, kiedy ja zniszczę Rudos! I kiedy wyrośniesz z tego głupiego stroju, zachowasz honor i wykarzesz się odwagą zdejmując maskę wróc tutaj chłopcze abym cię zniszczył. *uśmiecha się*

 

[ Batista wyłącza kamerę i spokojnie wychodzi z szatni. ]

  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

egydsw.png

"Niewiele jest powodów, żeby mówić prawdę, za to jest ich bez liku, żeby kłamać..."

Carlos Ruiz Zafón

Final Showdown..Final Showdown ta nazwa cały czas siedzi mi w głowie.Już za tydzień Meksyk pokaże raz na zawsze USA że są słabi,że całe ich życie polega na kłamstwie.Jeszcze nie tak dawno nijaki Mr.Anderson powiedział że my RUDOS udajemy złych a jesteśmy tymi dobrymi.Miałeś racje chłopcze,raz w życiu miałeś racje.Bo to wy nędzni Amerykanie jesteście źli,okrutni i bezlitośni.Ja jestem z Mexico City i to ja jestem tym dobrym,wasza pycha doprowadziła was do takiego zła,jestem tu po to aby to naprawić,żeby udowodnić wam jakimi jesteście debilami,którzy dają sobą sterować.Tak właśnie Daniel ty też jesteś przykładem manipulacji innych ludzi,nie masz własnej tożsamości,w dzieciństwie karmiono cię debilnymi amerykańskimi filmami,jak wy to nazywacie "edukacyjnymi",jednak w rzeczywistości to zwykła propaganda mająca wychować debili.Jednak gdy ktoś ci mówi prawdę,twój szklany świat się zawala.Nie wiesz co robić,próbujesz się bronić jednak wszystko bez skutecznie.Szczerze mówiąc nie wiem po co nagrywałeś te poprzednie wideo gdzie wyzywałeś mnie przez 5 minut od cwela i inne takie.Nie wiem po co gadasz rzeczy typu "Viva Gówno!!!" rozumiem nie którzy mają różne zainteresowania,ok ale nie musisz chwalić się takimi rzeczami w miejscach publicznych.Te słowa to idealny przykład tego jaki jesteś pusty i bez brony.Próbujesz mi wmówić że miałeś problemy rodzinne ale powiedz co mnie to obchodzi,przecież nie pisze o tobie książki,chcąc nie chcąc przegrałeś tą walkę.Dałeś mi fory??Gratuluje,brawo po raz kolejny pokazałeś jaki jesteś słaby.Dawanie fory to nic innego jak poddanie się,czy prawdziwy mistrz się podaje??Nie wiem jak jest tutaj w USA ale w Meksyku takiego czegoś niema i oby nigdy nie było.Nigdy nie spodziewałem się że się podasz ale no cóż jak wiadać zbyt bardzo się bałeś i wiedziałeś że przegrasz.Możesz nas wszystkich wyzywać,Jeffa od ćpuna,mnie od pajaca,jednak i tak jedno jest oczywiste...To ty jesteś najsłabszym ogniwem tej walki i przegrasz ją.Skoro podałeś się ze mną walce mano a mano to dlaczego teraz miałbyś się nie poddać w walce z naszą trójką.Nie mów że się obudziłeś,że już nie masz kłopotów rodzinnych i tak dalej.Zrozum twoim największym kłopotem jestem ja i bardzo dobrze wiesz że do puki ja jestem w tej federacji to ty jesteś skończony.Masz jedno wyjście albo spróbujesz mnie pokonać,co jest oczywiście w twoim przypadku nierealne co już nam pokazałeś albo...Po raz kolejny podasz się i znikniesz z tej federacji raz na zawsze.Zapamiętaj moje imię bo będziesz je wspomniał do końca życia nazywam się Mistico i jestem twoim początkiem końca.Jednak na Final Showdown dojdzie do jeszcze bardziej oczekiwanej przeze mnie rzeczy i przez Rudos,na tej właśnie gali powstanie nowa rewolucja,nowy rozdział w historii WCE.Tego dnia ostatecznie pokażemy że stajnia Rudos rządzi tą federacją i że to początek naszej ery.Nie żadne Destanation inne gówna,tylko jedyna tradycyjna,meksykańska stajnia o nazwie R.U.D.O.S!!!Jeff Hardy to mój kolejny rywal.Rywal nie zbyt wymagający.Uważacie go za dobrego lotnika??Nie no bez jaj,Jeff nie jest ani tak szybki jak ja,ani tak skoczny,ani tak mądry.Przez wiele używek niszczy swoje zdrowie i formę.Z dnia na dzień jest coraz słabszy,bez wątpienia mogę powiedzieć że nawet teraz a nawet o każdej porze dnia i nocy jestem w stanie go pokonać w walce Mano a Mano.Na Final Showdown pokonam go z wielką łatwością i nie są to mojej przypuszczenia,mówi mi to moja inteligencja która mówi "Hardy jest najsłabszym wrestlerem w tej walce".Takie są fakty,ja i Rudos jesteśmy najlepsi w tej federacji i tak już prawdopodobnie zostanie.Osobiście wcale się nie cieszę że pracuje dla Crashday w Showtime była lepsza atmosfera i wgóle lepiej mi się pracowało z Ric'iem Flairem niż z tym pacanem Hartem.Hart jak wielu z Amerykanów nie wierzył we mnie i z łatwością to wykorzystałem.Wygrałem z nim zakład i jestem pretendentem o tytuł.Jak wiecie dziś są moje urodziny...Tak dziękuje wszystkim za życzenia w moją stronę..Kończę 27 lat i zaczyna się kolejny okres w moim życiu.Chyba nie muszę mówić że za rok będę jeszcze szybszy,silniejszy i mądrzejszy od was??



(Do sali zostaje wniesiony tort podzielony cztery części}

Dziękuje.Jak to na urodzinach bywa nie może obejść się bez tortu.Widzicie te cztery kawałki.Oba wyglądają całkiem smacznie.Gdybyście mieli wybrać jeden kawałek dla siebie który byście wzięli??Popatrzmy na ten pierwszy mmm całkiem ładny ale niesyty jest najmniejszy i nikt by go raczej nie wybrał.Drugi jest okropny,samo ciasto,brak polewy i całej reszty.Co prawda jest największy ale czy byś go chciał.Ostatni prawie że idealny jednak brakuje mu wisienki,mały szczegół dzieli go od perfekcji.Ostatni ma to czego niema ją pozostałe.Ma wszystko.Jest idealny bez wątpienia każdy by go wziął.I to właśnie symbolizuje naszą walkę.Kurt Angle jest jak pierwszy kawałek tortu,ma dobre umiejętności i doświadczenie.Jednak nic nie znaczy w tej federacji,jest tu od niedawna i nie wie jak tu się walczy.Wątpię żeby zdobył ten tytuł gdyż co za szybko to nie zdrowo jak to się mawia.Możecie nie wierzyć w przeznaczenie i przysłowia ale to prawda.I jak byś ty to powiedział Kurt.It's Real!It's Damn Real!!Drugi kawałek to typowy Jeff Hardy.Tak Jeff właśnie o tobie mowa.Jesteś coraz bliższy zdobycia tytułu,jednak jesteś za słaby by cokolwiek tu osiągnąć.Dziwisz się czego nie masz żadnego tytułu.To odpowiedz już znasz.Po prostu jesteś słaby pod każdym względzie.I co z tego że długo jesteś w federacji i co z tego że masz szacunek u nie których skoro nie jesteś w stanie nikogo pokonać.Przejdźmy do ostatniego kawałka.Jak można się domyślić symbolizuje on Daniel Bryana.Ma tytuł,jest całkiem niezły jednak nie pokona mnie.Dla czego bo brakuje mu do perfekcji jednego szczegółu,maluteńkiego który ja mam.Bo jak wiesz,tylko nie chcesz tego powiedzieć,jestem o wiele mądrzejszy od ciebie i dla tego wygrywam z tobą.Nie potrzebuje jakiś debilnych obrazków,brudów,filmów ujawniać żeby z tobą wygrać.Nie muszę poniżać innych.Po prostu wchodzę na ten ring i pokazuje swoje umiejętności których uczyłem się przez lata i nadal staram się uczyć czegoś nowego.Ty po zdobyciu tytuły stanąłeś w miejscu jak niegdyś Evan Bourne.Do czego go to doprowadziło??Chyba pamiętasz....A więc nie mów że jestem wyrzutkiem bo wiesz że to kłamstwo.Okej teraz możesz zrobić mi tysiąc fotomontaży jak robię głupie rzeczy,szczerze mówiąc mam to w dupie.Jednak pamiętaj na Final Showdown spotkamy się w ringu i pokażę ci że to ja jestem lepszy.Ale okej nie będę się już tobą przejmował,bo urodziny to nie czas na problemy.Wypadało by pomyśleć życzenie i zdmuchnąć świeczki??Czemu nie...........Jakie jest moje życzenie???Już nie długo przekonacie się na Final Showdown i od razu mówię że nie chodzi tu o moja wygrana gdyż do tego nie potrzeba szczęścia lecz umiejętności które posiadam.Viva La Rudos!!!

Viva Mexico!!
#SmartFanZone

  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AJ%20Styles%208068_mr-thumb-640xauto-25816.jpg

 

[Aj Styles idzie korytarzem w budynku WCE , po paru minutach dochodzi do szatni . Gdy już znajduje sie w szatni zdejmuje marynarkę i ciemne okulary i wyjmuje z lodówki zimną coca cole . Po jakiś 10 minutach do szatni Aj Stylesa wchodzi kamerzysta z pytaniem czy Aj Styles chce coś powiedzieć przed walką . Aj pokazuje ręką żeby kamerzysta włączył kamere a Aj Styles zaczyna mówić . ]

 

Hmm Batista gdy słysze co mówisz to nie wiem czy sie śmiać czy płakać . Twoje odzywki do mnie są na poziomie gimnzjalisty . Twoje wyzwiska w moim kierunku są po prostu żałosne , a teksty typu "Jesteś gnojkiem" są po prostu po niżej poziomu który reprezentuje i nie będe sie zniżał do tak żałosnego poziomu . Twoje słowa nie mają żadnej treści merytorycznej , nie podajesz żadnych argumentów umiesz tylko żucać w czyjimś kierunku lamerskie teksty typu "Jesteś skończonym idiotą" . Z tobą nawet nie ma co dyskutować bo i tak jedynm twoim argumentem będzie "Spierdal*j" ale odnisoe sie do tego co powiedziałeś . Mówiłeś że wykurzyłeś z federacji jakiegoś Dibiasego . A ja sie pytam kto to jest bo ani troche go nie znam . To że zniszczyłeś jakiegos frajera to o niczym nie świadczy . Ja też moge sobie zniszczyć jakieś beztalęci i mówić jaki to ja jestem zajebi*ty . A i porusze jeszcze jedną kwestie na której temat sie wypowiedziałeś . Powiedziałeś że posiadam słabe umiejętności ringowe , gdy usłyszałem to zdanie to prawie zaczołem płakać z śmiechu . Człowiek którego moveset ogranicza sie do udzeżeń i komnięc mówi mi że to ja jestem słaby w ringu . A i Batista słyszałem kiedyś pewną historie o tobie , podobno kiedy zaczynałeś kariere to chciałeś podpisać kontrakt z WWE ale panowie z WWE odpowiedzieli ci że jesteś zbyt drewniany i że cie po prostu nie chcą . Ale ostatecznie przyjeli cie do WWE jako ochroniaża już nie pamiętam kogo . Ta historia dowodzi jakim jesteś drewnem i beztalęciem skoro nawet w tak żałosnej federacji jak WWE nie chciali cie przyjąć . Zresztą potem nie było z tobą lepiej robiłeś za przydupasa Thripel H i biegałeś za nim jak pies . Nie powiem potem coś tam zdobyłeś ale w takiej federacji jak WWE nawet zdobycie wszystkich tytułów naraz nie czyni z ciebie dobrego wrestlera . Tak naprawde Dave to jesteś nikim , jesteś jednym wielkim zerem przez całą kariere nie osiągnołeś praktycznie nic . Jesteś całkowitym moim pzeciwieństwem ja jest młody ty jesteś stary , ja jestem utalętowany ty jesteś beztalęciem , ja mimo tego że jestem jeszcze młody to dużo osiągnołem a ty mimo tego że justeś już blisko końca kariery to nic wartościowego nie osiągnołeś . Pewnie teraz temu zaprzeczysz ale taka jest prawda w WCE też nic byś nie osiągnoł gdyby nie Kenedy . Wspomniałeś coś jeszcze o mojej posturze , wiesz co ja wole wyglądać jak student a nieżeli bym miał szprycować sie koksem żeby wyglądać tak jak ty . Wole mieć sylwetke normalnego faceta niż wyglądać tak jak ty . Dobra to wszystko co miałem tobie do powiedzenia przejdźmy teraz do Areostar . Pogadać sobie po fakcie to ty sobie możesz , chciałeś mnie rzucić z drabiny ale tak naprawde wiemy że nawet gdy już byłem na drabinie to ty srałeś w gacie i chciałeś juz z drabiny schodzić ale na twoje szczęście pojawili sie ci frajerzy z Destination i uratowali cie przed kompromitacją . I jeszcze ta twoja historyjka o chorobie jest po prostu śmieszna , zapewne ledwo stałeś na nogach po naszej walce nie byłeś w stanie przyjść do budynku WCE dlatego wymyśliłeś tą bajeczkę z chorobą . Wiesz co Areo ? Jesteś żałosnym człowieczkiem który uważa sie za nie wiadomo kogo . Tak naprawde w swojej karierze jeszcze nic nie wygrałeś , nawet w tej twojej żałosnej federacji nic nie osiągnołeś . No dobra byłeś raz chyba mixed TT champem ale zapewne pani która była z tobą w TT odwalała całą robote , zresztą ja nie za bardzo rozumiem jak można sie nazywać wrestlerem jak sie lata za babami i w walce z nimi chce sie osiągać tytuły . Ale wiesz to już twoja z kim sie zadajesz . A no i jeszcze coś Areostar nawet nie myśl że ty wraz z tym twoim drugim Reyem Mysterio możecie zgarnąć pasy na Final Showdown , pasy TT są przeznaczone dla prawdziwych wrestlerów a nie dla jakiś panienek w maskach którzy robią sobie pedikiur i manikiur . Te pasy są przeznaczone dla wreslterów o nie przeciętnym talęcie , są przeznaczone dla TT który musi być conajmniej fenomenalny a w federacji jest tylko jeden taki TT , chodzi mi oczywiście o siebie i Henrego . Inne TT nawet nie mają co z nami konkurować , nasz TT włączy z sobą siłe i szybkośc , technike i brutalność , my po prostu jesteśmy FENOMENALNI w każdym względzie . Oczywiście wcześniej zdarzały nam sie wpadki ale to już przeszłość liczy sie tylko i wyłącznie to co będzie . Już na Final Showdown udowodnimy wam wszystkim że to ja z Henrym tworzymy najlepszy TT w historji . Nie musicie mi wierzyć , nie musicie mnie słychać ale wystarczy że obejżycie moją walke na największej gali w roku a przekonacie sie że mówie prawde . A no i mam jeszcze jedną sprawe chodzi mi oczywiście o to że Alex Shelley zakceptował moją oferte współpracy . Alex jestem niezmiernie zadowolony że okazałeś sie człowiekiem inteligętnym i nie byłeś na tyle głupie żeby odrzucić moją oferte . Oczywiście Alex najpierw będziesz musiał udowodnić że jesteś godzien bycia w jednej stajni ze mną Fenomenalem ale ostateczna decyzja o połączeniu naszych sił zapadnie dopiero wtedy gdy zadebiutujesz na CrashDay . Życze ci jak najlepiej i mam nadzieje że uda ci sie przekonać mnie że jednak warto tworzyć z tobą drużyne . Hmm to chyba już wszystko co miałem do powiedzenia , żegnam i życze wesołych świąt .

 

[ Po tych słowach kamerzysta wychodzi z szatni Aj Stylesa a Aj dokańcza coca cole i idze to siłowni potrenować . ]

  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wagnermistico.jpg

Nadal jesteście tutaj marni amerykanie ? Najwyraźniej tak. Wasz naród, jeśli można go nazwać narodem jest okropny. Wszyscy jesteście beznadziejni. Tylko tutaj można zarazić się jakimiś syfami. To brudne amerykańskie powietrze daje się we znaki. Na szczęście El Aquatico zdołał wyzdrowieć. Jego występ na Final Showdown nie był do końca pewny. Zyskaliście nadzieje amerykanie. Lecz AeroStar jest w pełni sił. O ile wiem naszymi przeciwnikami będą amerykanie, którzy są bezradni wobec nas jak liście na wietrze. Na zatrutym amerykańskim wietrze, na którym wychowały się największe zakały Wrestle Championship Entertaiment, którym to powietrze chyba zaszkodziło. Są nimi oczywiście Batista, Mr Dupek, AJ Styles i Mark Henry. Batista i Kennedy jak nazywa się wasza grupa ? Destination ? Destination w sensie cel tak. Waszym celem jest wygrana z nami na Final Showdown. Więc patrząc prawdzie w oczy, to ten wasz cel jest nie do spełnienia. Bo jakie szanse ma taki drewniak Batista, lub jego szef Dupek na pokonanie najlepszego Tag-Teamu na świecie ? No właśnie… ŻADNE. Batista ty cały czas mówisz o tych workach na głowie. To co nosimy na głowie, to nie są żadne worki, są to maski. Jeśli Luchador nosi maske, oznacza to, że jest on potężny. Żeby mieć ten zaszczyt noszenia maski, trzeba być świetnym zawodnikiem, gdyż zawsze może zdarzyć się ktoś kto chce ci ją odebrać. Ja stoczyłem 7 walk o swoją maskę. Wszystkie wygrałem, a walczyłem z takimi świetnymi zawodnikami jak Rey Misterio, Brazo De Oro i Pierroth. Oni swoimi umiejętnościami niszczą ciebie, a ja ? Ja ich wszystkich pokonałem, zostawiłem bez szans. Więc jak ty możesz równać się ze mną ? Jak śmiesz mówić, że szwędamy się po świecie i nie mamy rodzin ? Lepiej spójrz na siebie. To ciebie zostawiła żona ! To twoja córka puszcza się po kątach ! Ja mam codziennie rozmawiam ze swoimi bliskimi. Przynajmniej raz w tygodniu jestem w Meksyku. To ty chyba imprezujesz zamiast zająć się rodziną. Dla ciebie imprezy są ważniejsze niż rodzina i wrestling. Ty sobie olewasz rzeczy które dla nas Meksykanów są najważniejsze chodzi tu o : honor, rodzine i Lucha Libre. Oczywiście te rzeczy nie są dla ciebie ważne, ponieważ jesteś Amerykaninem. Tak nędznym Amerykaninem. Jesteś z żałosnego kraju, którego próbujesz się wyprzeć, lecz każdy wie że tak naprawde jesteś ameryki. Niewiem co ty sobie wyobrażasz obrażając Aerostara. Ja cie zjadam na śnadanie Batista, a co dopiero młody, szybki, zwinny i przede wszystkim utalentowany Aerostar ! Jasne, nie jestem już tak szybki jak Aero, lecz on nie jest tak doświadczony. My jesteśmy jak Ying i Yang. Dopełniamy się nawzajem w przeciwieństwie do ciebie i tego twojego szefa – Mr. Dupka. Właśnie Kennedy, ty radzisz nam żeby się wycofać z walki ? Ja ci poradze lepiej. Trzymaj się z dala od nas, bo inaczej tego pożałujesz. Myślisz że masz jakiegoś ochroniarza napakowanego sterydami to możesz robić co chcesz ? No niestety nie możesz. Jesteś za słaby. Jesteś Amerykaninem, tak samo jak ten twój ochroniarz. A słowo Amerykanin jest synonimem słowa beznadziejny. W życiu nic nie osiągnąłeś. Nawet w tym marnym WWE nic nie osiągnąłeś. Tutaj udało ci się zdobyć pasy tylko dlatego, że walczyłeś tylko z cienkimi przeciwnikami, którzy byli słabsi nawet od ciebie. Wiem wydaje się to niemożliwe lecz tak było. Dawali ci słabych przeciwników byś mógł się tu wypromować. Udało się ciebie wypromować, ale co z tego jak już niedługo, na Final Showdown ujrzymy twoją zagłade ? Jesteś marnym wrestlerem, o ile można cie tak nazwać. Nie rozumiem tego, jakimś cudem wygrałeś walizke MiTB, ale ją przegrałeś w walce z Edgem. To już trzeba być naprawde słaby, żeby przegrać swoją walizkę. Nawet jakbyś ją zachował, to byś nie miał szans wygrania z jakimkolwiek mistrzem, nawet zmęczonym po trudnej walce. A wiesz dlaczego ? Bo nazywasz się Mr.Kennedy i jesteś dupkiem, a może do dupy ? Potrafisz się tylko wydzierać, a nic inteligentnego nie wykrzykujesz. Ograniczasz się tylko do swojego nazwiska. Zamiast trenować to imprezujesz. Jak tak dalej pójdzie to skończysz jak Hogan lub inny Ric Flair. Oczywiście nie będziesz miał tylu tytułów co oni, ale już wkrótce będziesz w takiej formie jak Ric. Będziesz pocił się stojąc, krzyczał byle co. Będziesz spędzał święta w szpitalu jak Hulk Hogan, skarżąc się na bóle pleców. Tak skończysz, jeśli zamiast chodzić na treningi będziesz imprezował. Będziesz jeszcze słabszy niż teraz, a po walce z nami nic z ciebie nie zostanie. Ty i twój partner powinniście zrezygnować z walki z nami, a może nawet z wrestlingu. Jeśli imprezy obchodzą was bardziej niż wrestling, to co wy tu jeszcze robicie. Idzcie sobie na jakąś impreze, a ja i El Aquatico spokojnie pójdziemy potrenować. Bym zapomniał, że mamy jeszcze jedną drużyne do pokonania. Oczywiście jest to Tag Team, którego członkami są Mark Henry i AJ Lee… przepraszam AJ Styles. Naprawde AJ można cię pomylić z kobietą. Nie ma to jak kobieca ksywka, kobiecy finisher, kobiecy strój, a przede wszystkim kobiecy wygląd. Ahh AJ. Wygląda na to że jesteś wrestlerką, a nie wrestlerem. Więc lepiej ci będzie jak zostaniesz managerem henrego a nie jego Tag Team partnerem. Jesteś zwykłym Amerykaninem, a u was co 4 mężczyzna wygląda jak kobieta. Taki kraj… Styles, gdy myśle o naszej, że tak powiem walce, i myśle o tobie jako o moim przeciwniku, nasuwa mi się na myśl jedno słowo, a mianowicie beznadzieja. Tak Styles, jesteś beznadziejny i nic tego nie zmieni. Gdybyś niewiadomo jak chciał, to i tak do końca życia będziesz chodził z plakietką z napisem „beznadziejny” na czole. Tak to jest AJ, od zawsze byłeś nikim, więc nagle tego nie zmienisz. Co prawda byłeś „gwiazdą” w TNA, lecz ta federacja przy WCE jest niczym. Jest niczym tak jak ty przy mnie. Byłeś tam gwiazdą, lecz i tak wyśmiewaną, przecież nazywali cie tam : głupek, idiota itd. Dali ci jakikolwiek pas, żebyś nie czuł się niedoceniany. Do końca próbowali coś z ciebie wycisnąć, lecz im się to nie udało, bo przecież jak ktoś jest beznadziejny, to gdyby dołożył wszelkich starań, to i tak nie pomoże, z resztą wiesz coś o tym AJ. Z resztą nie chce mi się już o tobie mówić, bo i tak tego nie zrozumiesz, bo przecież jesteś za głupi. Przejdźmy więc do twojego partnera. Marka Henrego. Mark. Jesteś równie beznadziejny jak twój „partner” lub inaczej mówiąc pracodawca. Spójrz prawdzie w oczy Mark, jesteś ochroniarzem, w dodatku ochroniarzem jakiegoś marnego pseudo wrestlera. Myślisz, że to, że jesteś gruby ci w czymś pomoże ? Jeśli tak na serio uważasz to jesteś w błędzie. Gruby człowiek ma bardzo utrudnione życie. Wiesz o tym dobrze. Przez całe życie nic nie osiągnąłeś, żadnego pasa mistrzowskiego, żadnego wyróżnienia, i nagle chcesz konkurować z nami, chcesz konkurować z Rudos ? Z najlepszą grupą, która stąpała po tej ziemi ? My jesteśmy najlepsi i obecnie jesteśmy bliżej dominacji niż Destination. Już na Final Showdown ja i El Aquatico zdobędziemy Uniefied Tag Team Championship, po kompletnym zniszczeniu naszych rywali. Mistico zdobędzie pas Continental po jednostronnej walce. Oczywiście Rywale nie będą mieli szans. Nikt nie ma szans z mekykańską siłą. W dodatku nasz nowy członek, który pojawi się już w krótce, również zdobędzie pas mistrzowski. Wystarczy Pomyśleć : Mistico, Aerostar, Dr.Wagner.jr, i jeszcze jeden równie wspaniały luchador. To będzie kompletna zagłada. Mistico na pewno wygra w tej walce, i na pewno może liczyć na naszą pomoc podczas swojej walki. W dodatku ja i Aero jesteśmy najlepsi. My się dopełniamy. Nie ma na nas mocnych młodość + doświadczenie = zwycięstwo. Choć Aero Star jest jeszcze młody to łącznie zdobyliśmy 25 tytułów mistrzowskich. Jesteśmy najbardziej utytułowanym Tag-Teamem w tej federacji. 25 tyułów tyle zdobyły 2 osoby, w tym jedna mająca troche ponad 20 lat. Tyle mistrzostw nie zdobędą wszyscy nasi rywale do końca swojego życia. W dodatku niesamowity mistrz CMLL i WCE, już 29 grudnia zdobędzie Continental Championship po raz drugi. On sam zdobył dwadzieścia pasów i wyróżnień. I w krótce dołoży do tego jeszcze jedno. Mówcie co chcecie, ale jeśli według was to nie jest dominacja marni amerykanie, to zobaczycie ją w krótce. Rudos w czteroosobowym składzie zniszczą wszystkich, którzy staną na ich drodze. Wrogowie strzeżcie się, bo gdy z wami skończymy zostawimy po sobie krwawą łaźnie. Nie macie z nami szans, i lepiej zastanówcie się dwa razy przed zadarciem z Meksykanami. Ponieważ my jesteśmy niepokonani, nie zniszczalni. Jesteśmy Rudos.

  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chris-Jericho-Superstar-of-the-Day-April-24th-chris-jericho-5795331-319-390.jpg

[Chris siedzi już w szatni, gdy włącza się kamera i rozpoczyna swoją przemowę]

Kolejny raz Chris Jericho mówi do was wszystkich hipokrytów... Przejdę od razu do rzeczy, czyli szalonego doktorka...

Was jest trzech i jak tam mówisz, że jeszcze jeden wspaniały luchador, ale jakoś się on tu nie pokazuje ! To nie wmawiaj całemu światu, że macie tego zawodnika skoro go nie ma. Nie chce mi się o tobie mówić, bo jak wypowiadam się o tobie albo patrzę na twoje zdjęcie to śmiać mi się chce i tyle...

Dla mnie jak zawsze jesteś nikim i tylko takim malusieńkim idiotą, który biega w swojej maseczce i mówi jaki on jest zły... Zgodzę się...

Aerostar i Mistico mają umiejętności, a ty ? Ty stoisz w ich cieniu i rozpowiadasz, że jesteś najlepszy... Nie ! Ja jestem najlepszy ! Czy rozumiesz co do ciebie mówię ?! Mam nadzieję, że tak... Pewnie w tej maseczce to chodzisz nawet do sklepu kupić zakupy... Śpisz w niej, bo się boisz, że ktoś ci ją podpier!%!#.

Bój się, bo ktoś może ją ci zabrać i wtedy będzie problem... Będziesz musiał ukazać swoje oblicze... Ale pewnie masz tych masek jeszcze z milion na każdą pogodę, ale ubierasz tą samą... Oglądałem ostatnio AAA i widziałem, że byłeś tam lubiany, a wręcz uwielbiany... Może tamci z Meksyku lubią cię, ale w WCE nie za bardzo... Widziałem jak dzieci wkładały twoje maski i jak niektórzy krzyczeli "Wagner ! Wagner !" Ale tu w WCE nie wiem czy tak dzieci do ciebie biegną... Powiedziałeś, że nasz naród jest okropny... Jak śmiesz tak mówić skoro twoi rodacy ciągle wsuwają te taco i inne meksykańskie gówna. Nasz naród chociaż ma mięso ! A wy ? Tylko fasola ! Hahaha !!! Ten kto nosi maskę jest potężny ? Chyba tu padnę ! Ty myślisz, że jesteś potężny ?!

Może w swoim pieprzonym kraju, ale nie tu ! Dobra już nie mam ochoty gadać o tobie i twojej masce...

Powiem teraz o kimś takim, który nie umie dobrze zdania ułożyć, czyli ... "zwierzakowi" Baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaatiście...

Jak ty mówisz to ja tylko słyszę... Bla, bla, bla, bla.

[Zaczyna ziewać]

Widzisz, gdy tylko mówię co ty tam majaczyłeś to spać mi się chce i chyba za niedługo pójdę, bo naprawdę większego od ciebie Batista hipokryty nie widziałem. Ten gnojek co ty mówisz o nim co się przespał z twoją córką to chyba jakiś żul spod warzywniaka... Naprawdę ufasz swojej córce ? I pozwoliłeś mu, żeby on ją przeleciał ? Jesteś naprawdę dobrym ojcem... Nie jesteś zwierzakiem tylko frajerem, który tylko mówi, że jest napakowany, a ciągle bierzesz używki, że mieć większe mięśnie... O tobie też mi się nie chce już rozmawiać, bo bardziej mi się chce spać.

[Kolejny raz ziewa]

Już nie chce mówić o tobie Wagner... O tobie Batista i o żadnym zawodniku w WCE. Zabieram się stąd i idę do domu...

[Chris ubiera się w garnitur i wychodzi z szatni, a wtedy urywa się obraz]


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batistacutoutbydipset21.png

 

[ Batista siedzi w szatni, włącza kamerę i zaczyna mówić. ]

 

Wiesz, co ci powiem AJ? Jesteś żałosnym frajerem! I zrozum to w końcu, że ty w przeciwieństwie do mnie nie masz żadnego poziomu. Przypomnij sobie i spójrz na siebie kto tu prezentuje poziom gimnazjalisty? No i co? Rozumiesz w końcu? Mi tu nie chodzi o twój niski poziom, ale to co prezentujesz w ringu. Nie wiem jakim cudem będę musiał stanąć oko w oko z tobą, ale jestem pewien tego, że cię zniszczę. Nie muszę do tego używać argumentów, bo będą one dla ciebie niezrozumiałe. Nie mów mi tu o poziomie gimnazjalisty, skoro sam wyglądasz na takiego bachora, a gdybym powiedział że masz poziom 12 latka to bym obraził wiele dzieci na tym świecie i dobrze! Widzę, że masz umysł noworodka. Naucz się k***a słuchać ze zrozumieniem bo w przeciwnym razie wy stosunkuję tobie list w postaci mojej pięści, a tego byś nie chciał. I wiesz co ci powiem? Płacz dziewczynko, płacz na zapas bo marny los ciebie czeka na Final Showdown, oj marny! Widzę, że zainteresował ciebie Ted DiBiase. Dobrze, wiesz że jest tobie bliski, dobrze go znasz. Więc weź mi tu chłopcze k***a nie udawaj! Nie mów mi tu o twoich umiejętnościach, których nie posiadasz. To wszystko będziesz mógł pokazać w ringu przeciwko mnie. Sądzisz, że mam ubogi moveset? To powiem tobie jedno! To mi wystarczy! To mi wystarczy żeby ciebie zniszczyć, stary lecisz na hita. Mam ciebie na jeden podbródkowy i zaznasz tego w naszej najbliższej walce. Taka jest nieodwracalna prawda, takie są realia frajerze! To bardzo ciekawe, że taki chłopak jak ty wie o moich stosunkach z WWE, a nie zna Teda. Jesteś fałszywą suką, która tylko czeka na potępienie na Final Showdown. I wiesz, ja tego dokonam! Ja ciebie zniszczę i zakończę losy kolejnego debila w WCE! Tym razem będzie to AJ Styles, człowiek który wyśmiewa kogoś od czegoś, czego nie posiada - tak mowa tu o twoim braku umiejętności i tyle. Mam kolejny argument na twój wysoki poziom zaawansowanego debilizmu! Spójrz tylko na to, mówisz o tym jak to nie znasz Teda i innych setek osób których w trakcie swojej obfitej w tytuły pracy a gadasz o historiach za mojego młodu WWE. Weź się człowieku stuknij w ten pusty łeb i to mocno. I jak chciałbyś wiedzieć to dzięki Triplowi się wybiłem i zrobiłem to mając go w dupie! Ten dureń nabierał się na wszystko i to dzięki niemu bije na ryj takich pachołków jak ty, twój gruby serdelkowaty partner Mark Henry oraz panowie z workami na głowach - czyli Gwiazda Wody oraz doktorek Wagina. Stary ogarnij się k***a. Mówisz tutaj o zerach i że jestem nikim, a sam w tej i każdej innej federacji nic nie osiągnąłeś! Teraz też nic nie osiągniesz. Ze swoim partnerem możesz co najwyżej rzeźnika otworzyć i bekon sprzedawać z tego świniaka. Pomyśl sobie jak ktoś w moim wieku może być talentem? Jesteś półgłówkiem idioto, podstawówka się kłania. Twój poziom k***a nie wykracza za żłobek. Nie wiem jak śmiesz wypowiadać się o podpieraniu się na Kennedym. Masz na sumieniu błędne opieranie się na Ortonie i dobrze o tym wiesz więc nie rób z igieł wideł. Wideł, na które nabiję ciebie i ten twój pusty łeb bo i tak ten los to najlepszy na jaki zasługujesz. Rozumiesz to? Tak w ogóle nie rozumiem ciebie. Ukrywasz się pod jakimś dziwnym imieniem bo pewnie rodzina się ciebie wstydzi. Co to jest AJ? Co dopiero Styles? Wydziedziczyli ciebie i próbujesz do ukryć! Nie martw się, w tej federacji niczego nie ukryjesz. Już ja się postaram, aby po naszym następnym starciu wszystko wyszło na jaw. Kolejny argument! Nic o mnie nie wiesz i nie wnioskuj po moim boskim ciele, że ciągle wpieprzam koks. Jedyne co mogę wpieprzać to manto, ale to raczej zachowam na naszą walkę na Final Showdown! Tak będzie najlepiej! Wiesz co mam jeszcze pare słów do wyrównującemu twój poziom partnerowi. Parówa Mark Henry wypaplał niedawno pare słów w moim kierunku. Wiesz serdelu? Wolę wyglądać jak wyglądam, po ciężkich treningach nie wiesz czy coś biorę, co w siebie pakuje a wyciągasz głupie wnioski jak twój debil tag team partner. Jesteś tylko wielką kupą mięsa i wyglądasz gorzej niż Rudosi, bo wiadomo że coś kryją pod tymi maskami. Obawiam się, że to nie byłby najlepszy widok, więc nie odejdę od tematu. Co do rasizmu to nie chciałem tak daleko zachodzić, ale skoro sam się o to prosisz możesz być wielką czarną parówą. Mi to dużo nie robi tak samo jak tobie bieganie. Czy to taki wysiłek? Swoisz w ringu jak uparty osioł i przyda ci się trochę ruchu. Przyda ci się w końcu trening bo masa nic ci nie da. Wiesz co to treningi? Uczęszczałeś kiedyś na nie? Jesteś durnym dzieckiem McDonalda, które w szkole uciekało z wychowania fizycznego. Przypomnij sobie, wszyscy się z ciebie wyśmiewali. Byłeś odsunięty, odstawiony jak stara szynka w mięsnym. Tak też stanie się po Final Showdown. Gdy upokorzę cię przed milionami to zaznasz też cierpienie w twojej psychice. Może wtedy zrozumiesz, że jesteś nie do zaakceptowania! Schudnij i tyle mam do powiedzenia! Doktorku, doktorku nie strasz chłopie bo zaczynam się ciebie bać. Jeśli myślisz że nasz cel czyli obrona naszych pasów tag team na Final Shodown jest nie do osiągnięcia to masz słabą wiarę. Ten wasz cały Meksyk ma słabą wiarę. Wierzycie tylko to, że przez te wasze durne gacie na ryju uciekniecie od rzeczywistości jaką jest przegrana 29 grudnia bieżącego roku! To właśnie ten dzień będzie dniem glorii Mr Kennedyego oraz Destroyera Batisty. W tym dniu najwspanialsze Destination ukarze swoje oblicze i zawładnie całym WCE! Pierw jednak powali was na łopatki po czym ponownie uniesie pasy mistrzowskie w geście zwycięstwa nad beznadziejnymi Rudos! Wiesz co ci powiem? Kiedyś moim partnerem ringowym był Mysterio! I wpadłeś! Sam mi mówił, że nosicie te durne maski dla pieniędzy i tworzenia cyrku, bo walką bym tego nie nazwał. Maski nie dają oporu, one podkładają mi się kolejno jak belki do łamania. Rey śmiał się z nich i nie wyobrażał siebie w niej w domu, czy klubie. Jednak odejdźmy od niego bo nie jest tego wart. Tak samo jak wy naszych pasów i czelności stania z nami w jednym ringu! Co do twojej wypowiedzi o imprezach to stuknij się w ten zasrany łeb. Nawet nie wiesz jakie mam podejście do mojej kochanej rodziny, a w wrestlingu odnoszę sukcesy tylko dzięki ciężkim treningom. To właśnie dlatego ja mam pas, a nie ty Wagina! Nie wyobrażam sobie ciebie, lilipucie jedzącego mnie na śniadanie. Nie bądź śmieszny. Tymi twoimi plastikowymi gaciami zaśmiecasz środowisko, więc nie mów mi tutaj o twoim dobry. Nie przejmuj się, to że rozmawiasz ze znajomymi to nie oznacza, że cię lubią. Już dobrze powinieneś wiedzieć jak wygląda twój wizerunek za plecami. Oj marnie, marnie. Podsumowując moją wypowiedź wszyscy źle skończycie na Final Shodown!

 

[ Po wszystkim Batista wyłącza kamerę i opuszcza szatnię. ]

  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

aerostar.jpg

[Aerostar powoli przechadza się po pokoju]

Odliczam dni... odliczam dni i już nie mogę się doczekać tego dnia. Już czuję smak wygranej, widzę przed oczyma pas tag team i widzę czterech rywali, którzy ze łzami w oczach patrzą na mnie i na Wagnera. Błagają o litość i przepraszają za to, że odważyli się Nam przeciwstawić. My jednak będziemy postępować tak jak Nam się tylko spodoba. Wykurzymy Was z tąd i nikt po Was nie zapłacze. Zapanuje moda na Meksyk, stworzymy tu armię. Armia ta będzie złożona z najlepsazych meksykańskich luchadorów, którzy zawładną całą tą marną federacją, która wtedy rozwinie się jak śliczny, pachnący kwiat. Jest Nas już trzech... Ja, Wagner i Nasz wielki mistrz Mistico, któremu nikt nie da rady podskoczyć. Nasza dominacja z dnia na dzień jest bardziej widoczna i coraz głębiej się zakorzenia. Dołączy do Nas już wkrótce czwarty wielki i popularny na całym świecie luchador. Sieje On ogromne zniszczenie na ringach meksykańskich. Nie będę wypowiadał jego imienia ponieważ nie chcę Was straszyć. Poprostu robię to dla Waszego dobra. Macie jeszcze czas na ewakuację, a Nasi rywale mogą Nas jeszcze przeprosić za swoje czyny, a my już damy Wam odpowiednią pokutę. Jeżeli Nas nie posłuchacie to wierzcie mi, będzie krucho. Chyba nie zdajecie sobie sprawy z tego w jakich tarapatach jesteście. Wpadliście w wielkie, śmierdzące gówno. Ja i Wagner pokażemy że luchadorzy rodem z Meksyku potrafią zrobić niesamowite rzeczy. Przekonacie się już wkrótce na co Nas stać. Pokażemy że jesteśmy jednością, dla siebie jesteśmy jak bracia i rozumiemy się bez słów. Tylko taki tag team jak ja i Wagner jest w stanie dojść do zamierzonego celu i trwać w victorii przez bardzo długi okres czasu. Spójrzcie na Nas, jesteśmy cudowni, jesteśmy Rudos! Rudos! Słyszycie? Rudos!!! Tę wspaniałość zawdzięczamy oczywiście Naszemu cudownemu i wspaniałemu Mistico. To On jest naszym wiekim mentorem. Jest On wzorem do naśladowania. To przez Jego pracę, cierpliwość i doświadczenie jesteśmy tak wspaniali. Ten człowiek ma dużo zapału cierpliości oraz ma w sobie to coś. Mistico, nie zawiedziemy Cię ponieważ Rudos jest jednością.



Batista nie wiem dlaczego uważasz że udawałem swoją chorobę. Przecież było ze mną bardzo źle. Cały Meksyk wstrzymał oddech ponieważ bał się o moje życie. Mój kochany przyjaciel na sczęście przybył w porę i podał mi lekarstwa, a nie jakąś amerykańską chęmię, którą podawano mi w tych Waszych zagrzybiałych szpitalach. To cud że teraz mogę normalnie mówić, stać, ćwiczyć itd. Nie chciałbyś być nigdy w takim stanie w którym ja byłem. Nikomu, naprawdę nikomu nie życzę takiej paskudnek choroby jaka mnie dopadła. Niestety zatruliście cały swój kraj i niejednokrotnie cierpią przez to zwykli, niewinni ludzie, przykładem jestem chociażby ja. Nie masz podstaw żeby twierdzić że kłamałem, jesteś poprostu słabym, pustym człowiekiem, który nie ma za grosz szacunku do swego bliźniego. Batista, mówisz że już za późno na uciekanie z walki. Wiesz, to samo chciałem powiedzieć Tobie, ale niestety ubiegłeś mnie. Prawdziwi luchadorzy nigdy się nie poddają i nie uciekają z pola walki. Byłaby to dla Nas wielka hańba i nie miałbym czelnoście pokazać się w Meksyku. Spaliłbym się ze wstydu patrząc na moich fanów, którzy zostali zawiedzeni. W Meksyku stałbym się wyrzutkiem społecznym i wyklęto by mnie. Ty oraz Kennedy i tak jesteście zakałą Ameryki, więc nie macie nic do stracenia. Po Was można spodziewać się ucieczki, ale ja oraz Wagner zostaniemy na ringu do końca. Zostaniemy do tąd, gdy nie usłyszymy gongu i do wtedy, gdy sędia nie podniesie Naszych rąk w górę w geście zwycięstwa. Pamiętajcie, nie opuścimy hali bez tytułów mistrzowskich, nie ma takiej opcji. amy już wszystko rozplanowane i podczas walki nie zdołacie nawet kiwnąć palcem. Nasza wygrana jest pewna, jesteśmy pewni swego zwycięstwa, a Wy możecie się już pakować z WCE. Wracając jeszcze do mojego uzdrowienia. Nie, to nie Wagner mnie uzdrowił, a mój drogi przyjaciel, którego znam od dziecka. Oczywiście Ty masz niewiadomo jakie skojarzenia i to pewnie dlatego Twoja córka puszcza się na prawo i lewo z byle kim? Widziałem Twoją córkę na jakimś zdjęciu i jest Ona obrzydliwa, ma to po tatusiu. Tylko kobiety z Meksyku są naturalnie piękne. Tobie podoba się Athena? Do cholery Ty masz oczy w dupie czy co? Dobra, żal mi Ciebie i Twojego paszteta, którego nazywasz córką. Człowieku gdybym Ci opowiedział o swojej rodzinie to naprawdę zrobiłoby Ci się żal dlatego że jest ona tak wspaniała. Ciebie pewnie nikt nigdy nie kochał i w konsekwenji Ty też nie okazywałeś swoich uczuć w szczególności do Twojej młodej puszczalskiej. Wolę mieć dzieci przebranych za jak to nazywasz "supermanów" niż dzieci które kurwią się po burdelach z pierwszym lepszym fagasem. Jeszcze co do osiągnięc to mogę śmiało powiedzieć że jestem dopiero na początku swojej kariery, dlatego wszystko jeszcze przede mną. Już wkrótce pokażę Ci co potrafię. Ty już możesz szykować się i iść na emeryturę ponieważ po walce ze mną i Wagnerem już Cię nikt nie zdoła postładać. Nawet te moje lekarstwa z Meksyku nie będą w stanie Ci pomóc.

Hmm... AJ... Oj wiesz, ja nigdy nie wypróżniałem się podczas walki na ringu więc przestań mnie bezczelnie obrażać. Ja srałem w gacie? Jeśli Ty masz taki zwyczaj to nie wtajemniczaj mnie w to... A właśnie, właśnie czułem jakiś nieprzyjemny zapach podczas Naszej walki, ale byłem pewien że to sprawka Henry'ego. Przepraszam tłuściochu, to był jednak Twój kolega. Staliście obok siebie, a poza tym byłem skupiony na walce a nie na obwąchiwaniu Waszych tyłków. Jeżeli Ty i Mark uważacie się za najlepszy tag team to miło Nam. Fajnie słyszeć że pokonaliśmy już najlepszy tag team. "Fenomen" został pokonany, dlatego jak możesz nazywać się fenomenalny? Pierwsze kłamstwo! Mark ciągle powtarza że zamienia słowa w czyny. Tak? Kiedy zamienił chociażby jedno słowo w czyn? Również Nam nie podołał, więc drugie kłamstwo wpada na Wasze konto. Teraz Wam udowodniłem że jesteście tymi przeklętymi idiotami z Ameryki. Kłamiecie na każdym kroku, robicie ludziom wodę z mózgu, a naród ten jest głupi i wierzy w każde Wasze słowo. Tak Amerykanie dają się łatwo przekabacić, ale niestety tacy już jesteście.

Gruby nie odzywa się, ale podejrzewam że w rolę mogą wchodzić dwa sensowne powody. Pierwszy z nich to oczywiście już stchórzył i nie będzie chciałwesprzeć Ciebie Styles w walce. Nie zdziwiłoby mnie to. Przecież nawet taki tłuścioch ma prawo się bać. Druga opcja jest taka, że poprostu się przejadł i nie da rady się ruszyć. A może ciągle siedzi przy korycie i się oderwać nie może. No cóż, smacznego.

I na koniec kilka słów do ostatniego delikwenta, którym jest Kennedy. Tutaj mam również kilka opcji dlaczego się nie odzywa. No pierwsza opcja taka jak u Marka. Oczywiście może się bać bo w końcu ma kogo. Jeżeli uświadomił sobie że nie ma z Nami szans to słusznie. Jeżeli nie pojawi się w walce to później potraktujemy Go nieco łagodniej. Wzór do naśladowania hahaha. A może druga opcja jest prawdziwa. Może Kennedy zapił i leży gdzieś pod stołem w jakiejś melinie. Po Nim można się tego spodziewać. Ehh... no cóż trzeba kończyć i doszlifować plan na Fina Showdown. Do zobaczenia grubaski.

Viva la Rudos!!!

[Aerostar opuszcza pokój]

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...