Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  46
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na hali rozbrzmiewa:

It's a shamefull thing



lost your head

 

A careless man who

can wind up dead...

Sheamus pewnym krokeim zmierza na ring i zaczyna mowić:

Już mineło kilka dni od 5# CrashDay. Mam pytanie dlaczego tam nie było Shamusa. No pytam dlaczego? Przeciez jestem światłem tego rosteru. Musze być na następnej gali, ponieważ oglądalność spada. Mówie wam jak postawicie mnie na następnym CrashDay oglądalnoś wzrośnie. Gdy będę w ringu pokaże wam na co mnie stać. Na 5# gali były dwa dobre pojedynki. Wiadomo Tables match Jeff vs Shad & Orton vs Miz. Inne pojedynki mnie zawidły powód? Słabe nic się nie działo. NIe wiem kto postawił na spaślaka, ale na to nic nie poradze. No moge powiedzieć, że Christian nie nawe, nawet spisał. Myśłałem, że szybciej go rozwali i efektowniej. A walka TT to już kompletna klapa. Nie chce mi się to tym mówić szkoda na to czasu. Słyszałem, żę Marella sędziował wallkę. Słyszałem też, że ma odchodzić. Powiem tak. Nie odchodz, bo nie będzie żadnego pajaca w WCE. Szkoda mówie. Proszę zebyś został ( pobliczność buczy). Zamknąc sie chipokryci i chipokrytki. Ponieważ ja jestem Celtyckim Wojownikiem i każdego w federacji WCE rozwale gdy mi stanie na drodzę. Zauważyłem, że powrócił TT Rock & Foley. Ale też zauważyłem, że pod nową nazwą Rock&Sock czy coś tekigo. NIe wiem co to za nazwa, ale w to nie wnikam. Destination jeseście nowymi TT Championami od tamtego PPV. WIem, że je stracicie, ponieważ jestescie słabi i na to nie zasługujecie. Na te pasy zasługują prawdziwi mistrzowie. Nie znam zbytnio historii TT Champions, ale wiem, że na pewno nie zasługujecie na te pasy!!. Nie wiem jak je wygraliście chyba sędziego musieliscie przekupić. Na te pasy zasługują tylko wybranii. A wy nie jesteście stworzeni do tego. Dobra lecimy teraz dalej. Jak to możliwe, że o kapitana CrashDay stoczą walke Rock vs Christian. Co wy myślicie, że oni dadzą opanowaś nas? Najlepszych zawodników WCW da się opanować. To chyba kpiny. Rin Flair myśli, że na Showtime są od nas lepsi? Przecież Miz, Orton, Christian, Henry, Shad pokazali wam jak sie radzi z takimi idiotami jak wy. Na CrashTime pokażemy Showtime gdzie raki zimują. Na następnym Showtime rezeprentujący Team Crashday pokaże zawodniką Showtime na co nas stać.

Schohdzę przy moim themie i udaje sie na backstage

Idę przez korytarz i big boot dla przechodznia. Następnie mówie: To spotka każdego kto będzie chciał ze mną zadrzeć. Ponownie go biorę i wykonuję mu Celitc Cross'a na krzesła. Gdy go już pobiłem mocno idę w kierunku szatni. Zatrzymuję się koło szatni Miz'a. Już mam pukać, ale w ostanie chwili się rozmyślam i idę do swojej szatni a potem na siłownie.

Tupek: Szejmus pewnym krokiem zmierza ale chyba do kibla... to jest backstage a nie RING! Mówię teraz do wszystkich, nie ma ringu, nie ma rozmów z innymi wrestlerami, nie ma ataków ani pieprzonego pukania do jego szatni, jesteś TY i TYLKO TY! Understand?

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mark-henry.jpg

 

Henry wchodzi do swojej szatni.

 

Nie wiem, co się stało. Ale zaraz... Dokładnie wiem, co się stało! Przegrałem z Christianem. Ludzie cieszyli się z tego, ale to chyba niemożliwe, żebym został odliczony przez Roll-Up. Zrobiłem to specjalnie, ale tylko dlatego, żeby po wygranej z Kavalem być członkiem CrashDay na CrashTime. Ale nie mówmy o CrashTime, tylko o Christianie. Myślisz, że kiedy mnie pokonałeś, to jesteś najlepszy? Powtórzę to: Zrobiłem to specjalnie. Naprawdę myślisz, że pokonałbyś mnie, gdybym się ci nie podkładał? Jeśli tak, to jesteś w błędzie i cię z niego wyprowadzę... A właściwie już wyprowadziłem. To było wtedy, kiedy zaatakowałem cię po walce. Udowodniłem swoją wyższość i siłę, a twoja menadżerka tylko patrzyła, jak dostawałeś lanie od World Strongest Mana, Marka Henry'ego. A potem walka z Kavalem... I interwencja Christiana. Mogę powiedzieć tylko... Dziękuję. Miałem Kavala w garści, ale zawsze coś mogło pójść nie tak, a ty sam zakwalifikowałeś mnie do teamu CrashDay. Nie wiem, czemu to zrobiłeś, ale wiem jedno: Na pewno nie zostaniesz kapitanem CrashDay. Rock zmiecie cię z ringu tak, jak ja zrobiłem to po naszej walce. Pokazałeś, że jesteś tchórzliwy i słaby atakując mnie w mojej walce z Kavalem. Jeśli zostaniesz kapitanem CrashDay, to mamy zagwarantowaną porażkę. Gdybyśmy nie walczyli w klatce, teraz leżałbyś w szpitalu, ponieważ zostałbyś ciężko staranowany w szatni Ortona. Wiesz, czemu tego nie zrobiłem, bo już o tym wspominałem. Chciałem łatwiejszą walkę z Kavalem, aby być na CrashTime. Udało mi się to... Dzięki tobie, Christian. O tym też mówiłem, więc nie będę się powtarzał, ale nie rozumiem jednego. Czemu sprawiłeś, że jestem w drużynie CrashDay? Chyba wiem, dlaczego... Chciałeś, aby w drużynie CrashDay pojawił się człowiek, który przyniesie zwycięstwo nad tym nic niewartym Showtime. Mógłbym tak gadać... I gadać o tobie, ale mija mój cenny czas. U mnie każda sekunda jest cenna, a nie tak, jak u innych żałosnych zawodników WCE.

Jestem zły na wiele osób... Może teraz Bret Hart. Powiem tak: Dzięki tobie jestem w drużynie CrashDay na CrashTime, ale nie w takiej roli, którą chciałbym otrzymać... Ja chcę być kapitanem CrashDay, a nie tylko częścią drużyny... To ja poprowadziłbym CrashDay do sukcesu jako kapitan, a ty chcesz dać szansę na bycie kapitanem Christianowi? Posłuchaj, on ze mną wygrał tylko dlatego, że mu się podłożyłem, bo mnie się nie da odliczyć poprzez Roll-Up. Również chcę rywalizować o miano kapitana, ale tym razem nie będzie podkładania się i całe WCE Universe przekona się, kto jest najlepszym zawodnikiem federacji. Nawet, jeśli nie będę kapitanem, to i tak sam pokonam pięciu zawodników Showtime, bo to dla mnie nie jest żadnym problemem. Jeśli nie zostanę kapitanem, Bret, popełnisz duży błąd. Największy w twojej karierze w WCE. Kiedy ja będę kapitanem, CrashDay tylko na tym zyska.

Najbardziej jestem zły na dwie osoby i wiadomo o kogo chodzi. Chris Jericho i Rey Mysterio. Liczyłem na pomoc któregoś z was, ale wy mnie zawiedliście. I nie próbujcie się tłumaczyć tym, że to walczyłem w klatce, bo chyba każdy widział, jak Nexus w WWE pomogli Sheamusowi pokonać Johna Cenę... Przez was mój streak wynosi 2-1, dlatego... Nie chcę, abyście byli moimi Tag Team partnerami. Żaden z was! Jestem w teamie CrashDay bez pomocy żadnego z was. Ludzie mówili, że się przy mnie zmarnujecie. Nie mieli racji... To ja nic nie osiągnę, jeśli będziecie mi pomagać. Wy ze sobą walczcie, ale nie o bycie w Tag Teamie ze mną. Zawiodłem się na was i czeka was to samo, co Kavala w moim debiucie. Gdy wszyscy widzą, kto będzie walczył w Tag Team matchu na CrashTime ludzie mówią, że zostaną od nas Orton, Christian i Miz, ale wszyscy dobrze wiemy, że całe Showtime załatwię ja, MARK HENRY! Swojej decyzji nie zmienię odnoście Tag Teamu... Sami zepsuliście sprawę. Mógłbym dać wam szansę, gdybyście pomogli mi z Kavalem, ale wy wybraliście inną drogę... Drogę do szpitala. Jeśli się jej boicie, zapytajcie Kavala. On wam powie, jak to jest być na oddziale intensywnej terapii.

Randy Orton... CrashTime już za dwa tygodnie, a my się kłócimy. I niech tak zostanie. Ale zapamiętaj jedno, Randy. Ja nigdy się nie chowam, bo jestem człowiekiem, który dąży do celu po trupach takich, jak ty. Ty przegrałeś z tą frajerszczyzną, Mizem. I nie broń się, że to przez Santino, bo gdybyś był chociaż w połowie taki dobry, jak ja, to z Mizem nie miałbyś najmniejszych kłopotów. Ostatnio mało o mnie mówisz i nie podoba mi się to wcale, bo lubię cię uciszać i ci zaprzeczać. Ale twój temat musimy teraz jakoś pociągnąć. Może pomówmy o CrashTime. Widzisz siebie, jako kapitana. Dobra, twoja sprawa. Chcesz poprowadzić CrashDay do zwycięstwa tak, jak ja. Jednak wejdziemy sobie przed galą sobie w drogę nie raz, ponieważ ja również nie zrezygnuję z bycia kapitanem. Miz kapitanem? Też w to nie wierzysz, Randy. Christian kapitanem? W to już wierzysz, ale czemu. On przecież jest małomówny, a z sensem powie coś raz na miesiąc. Dziwny jesteś Orton, bo właśnie chwalisz takich ludzi, chociaż nic nie robią. Ale ja wiem, czemu tak jest. I powiem to całemu WCE Universe! Po prostu Christian cię akceptuje i nie wchodzi ci w drogę, a ty lubisz mieć wszystkich podporządkowanych sobie tak, jak Teda. Jednak ja taki nie jestem! Ja mówię prawdę i nie obawiam się takich "loserów", jak ty! Miza nie darzysz wielkim szacunkiem, bo on też cię obraża, a Christian o tobie mówi rzadko i chwali cię tylko dlatego, żebyś nie zaczepiał go. Ja nie jestem takim tchórzem, jak on i zamierzam cię wypędzić z WCE. Ta federacja się ciebie nie boi. Oni po prostu chcą mieć Main Eventera, ale szukają złej osoby, ponieważ to ja jestem najlepszym materiałem na mistrza i już niedługo udowodnię to! Ale już zostawmy ciebie, Randy.

Już nie mam zamiaru o nikim mówić. Bo jedynym dobrym tematem do rozmowy każdego człowieka... Jestem ja! Randy mówi, że to on jest przyszłym mistrzem, ale tak nie jest. To w moich żyłach płynie zwycięska krew i to JA urodziłem się, aby zwyciężać! Jeszcze wiele osób tego nie rozumie, ale wszystko będzie jaśniejsze, gdy tylko zobaczycie jak w grudniu stanę się WCE Championem. To kwestia czasu nim nasz mistrzunio pojawiający się raz na kilka tygodni straci pas. Gdy pozbędę się z tej walki Christiana, przyjdzie czas na Miza. Potem Orton otrzyma World Strongest Slam, a Rock odda mi pas w obawie przed swoją paląca się na Last Chance głową. Wtedy będę mistrzem i WCE będzie zelektryzowane moją władzą. Na początek oberwie Bret Hart za jego "genialne" decyzje. Potem wywalę stąd Ortona i będę mistrzem WCE i zarazem GM'em. To koniec mojej przemowy, a o tym ostatnim pamiętajcie, ponieważ:

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!!!

  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

retrock7.jpg

[Wagner wchodzi z walizkami do swojej szatni]

I kolejne piękne dni w Meksyku. Szkoda że tak krótko, ale to pozwoli mi nie przejmować mentalności nędznych amerykanów. Odwiedziłem rodzine, byłem na urodzinach u jednego z najwspanialszych Luchadorów świata, mianowicie u La Parki,spotkałem się z przyjaciółmi i w dodatku byłem na posiedzeniu zarządu. I zgadnijcie o czym rozmawialiśmy ? Tak wierzcie lub nie. W tej federacji już nie długo zmieni się wszystko. Zupełny odłam w historii wrestlingu . Nadchodzi On a wraz z Nim fala Luchadorów. Wasza zagłada jest już blisko. WCE zmieni się nie do poznania. Wrogowie strzeżcie się . Szczególnie ty Swagger. Ty marna podróbko wrestlera. Myślisz że dasz sobie ze mną rade ? Naprawde postradałeś zmysły. Twój strach przed dominacją Lucha Libre poprzestawiał ci w głowie. Ty naprawdę myślisz że obchodzi mnie to że wrestler CD za Mną nie przepada. Myślisz że chce żebyście mnie lubili marni amerykanie, jest to co najmniej śmieszne. To jest obraza, że ktoś taki jak ty by był moim sprzymierzeńcem. Nawet bym o czymś takim nie pomyślał. Uważasz,że nie jestem najlepszym Luchadorem tutaj. Lecz proszę wymień mi jakiegoś Luchadora, który występuje w tej federacji. No proszę nie ma tutaj takiego. Kiedyś Mysterio był Luchadorem, ale w tym momencie nie można go tak nazwać. Nie zachował naszej tradycji. Stracił maske,lecz później cały czas w niej występował. Więc jak na razie jestem tutaj najlepszym Luchadorem. Nie słyszeli o mnie tylko ci ,którzy byli zagłuszeni tym śmiesznym mainstreamowym wrestligiem. I taka jest prawda. Każdy kto wie coś o Lucha Libre, wie kto to jest Dr.Wagner, jestem stawiany wśród największych legend Lucha takich jak El Santo. A ty co masz na swoim koncie ? Piosenke bojową uniwersytetu z Oklahomy, który „ zaśpiewałeś” na pewnym SD ? Z tego zasłynąłeś. A co do tego śpiewu to powiem ci marny wrestlerku że The Rockiem to ty nie jesteś. I za śpiew się nie bierz. Co do tych rankingów PWI to chwale się tym bo mam czym, a nie tak jak ty. W ogóle uplasowałeś się w pierwszej 30 ? Chyba Nie. Wspomniałem też że się z ciebie śmiali w szkole. Nie ukrywaj,że to nie prawda, patrząc na to w jaki sposób mówisz jest upokarzające. Pamiętasz jak uciekałeś na Backstage przed Kanem, za czasów gdy byłeś w WWE ? To było upokarzające, a dla widzów naprawde śmieszne. W twoich oczach było widać strach. Wtedy się bałeś, więc nie wiem co się z tobą będzie działo, gdy już z tobą skończe. Naprawdę będziesz bał się wyjść z domu na swoje własne podwórko, bo nawet będziesz się bał że zorganizuje tam Backyard. Nie byłoby to dla ciebie nie miłe przeżycie. A ja rozkoszowałbym się na widok twojego bólu, łzy w twoich oczach były by dla mnie rozkoszą,a krew spływająca po twarzy i całym ciele, zwieńczeniem mojego dzieła. Po krótce Swagger zniszcze cię rozumiesz to ?? Zniszcze, twoje ubranie będzie nasączone krwią. Gdy będziesz leżał oczy przewrócą ci się niemal jak Undertakerowi. W ustach będziesz miał więcej krwi, niż widział w swoim życiu sam Mick Foley. Więc szykuj się na kompletną zagłade mały amerykański pseudo wrestlerku

[Wagner ma już wypraszać kamerzyste z szatnie, lecz w ostaniej chwili przychodzi do niego pracownik i wręcza mu karte na CrashTime]

O co ja widze. Mam walkę, lecz przeciwnicy niezbyt wyrafinowani. Słabszych przeciwników już nie dało się wybrać. Co mi może zrobić taki Sheamus. Jedyny plus tego zawodnika to to że nie jest Amerykaninem. A tak po za tym to wyglądasz jak duża puszka majonezu. Nie wyobrażam sobie ciebie w takim pięknym słonecznym kraju jak Meksyk. Spiekłbyś się niemiłosiernie. Tak że by cię Najświętsza Matka nie poznała. No nie mogę wyobrazić. Ta twoja rudzina z ciemniejszą karnacją. Wyglądało by to naprawde śmiesznie. Ok. ale teraz przejdźmy do tego co jest najistotniejsze czyli to jakie masz szanse ze mną. No dobra wszyscy wiedzą że nie masz szans z Premierem Lucha Libre. Jesteś zwykłym Irlandczykiem bez serca do walki. Jeszcze śmiesz nazywać się Wo... czekaj nie może mi to przejść przez gardło. Aha już wiem. Chciałeś zostać Wojownikiem. Lecz coś ci to nie wyszło. Jesteś zwykłym marnym Jobberem, dla wielkich osobistości takich jak ja Dr.Wagner. Jeden z najlepszych wojowników jakiemu przyszło walczyć w tym świecie. Porównując to jak mówisz ty do mowy Swaggera to on wychodzi przy tobie nawet dobrze. Taka jest prawda, ciebie to już w ogóle nie da się zrozumieć. Dobrze że mówisz bardzo mało. Bo w końcu by ktoś na Backstage tego nie wytrzymał i byłoby z tobą źle. Nic w twoim życiu nie ośiągnąłeś. Poza tymi nic nie wartymi pasami w WWE, które naprawde o niczym nie świadczą. Wakczyłeś jeszcze w swoim kraju. Kto by powiedział że tam w ogóle żyje wrestling. Na jakimś nic nie znaczącym zakątku świata. Wrestling pewnie uprawiany jest do kotleta. Żeby nie zanudzić ludzi w knajpach. Taka jest smutna rzeczywistość . Że wrestling w twoim kraju nic nie znaczy, jest tam bo jest. Ciekawe co by się z tobą działo gdybyś miał zmierzyć się z prawdziwym Luchadorem. Na przykład ze mną. Przyznaj boisz się spojrzeć w moje oczy. Z resztą jak ta ofiara Swagger. Tak w ogóle to po co o tym mówić, jeśli wiesz że i tak polegniesz w starciu ze mną. To jest pewne. Wszyscy to wiedzą. Jesteś młody nie doświadczony i rzeczą która cię wyróżnia z tłumu jest zupełny brak umiejętności ringowych. I jak to ma się równać z potężnym Dr. Wagnerem, który dość że jest doświadczony, to jeszcze ma wielkie umiejętności. Na prawde twój los jest przesądzony. Zniszcze cię. O bym zapomniał o tym drugim. Jak on się nazywał ? Muszę spojrzeć na kartke bo jest to nieznana mi osoba. Jakiś Zack Ryder, kim ty jesteś ? Czy może mi ktoś powiedzieć ? Aha przypominam sobie. Następna kopia. Lecz tym razem marnego wrestlera jakim jest Cody Rhodes. Czy wy wszyscy musicie być kopiami ? Nie możecie być sobą ? Wracając do ciebie zack. To z tobą jest jeszcze gorsza sytuacja. Jesteś po prostu nikim. Starasz się świecić tymi swoimi beznadziejnymi ciuszkami. Których by nikt inny nie założył z prostego powodu. Wstydziłby się. No ja tego nie rozumiem. Jak można pokazywać się w tak beznadziejnym ubraniu. Na ringu wyglądasz również beznadziejnie, jakieś poobdzieranie spodnie, i żel do włosów na pół ciała. Ja naprawde nie wiem komu może się to podobać. Jeszcze te twoje wejścia. Gdy wchodzisz to ruszasz się jak Hogan po ekstremalnej walce, czyli jesteś po prostu zgięty w pół. Zapomniałem dodać jeszcze o twoich okularach, które wyglądają …. E tam pozostawie to bez komentarza. I jeszcze te twoje wycie, do czego ci to się przyda. A wiem, znam jedno zastosowanie. Po walce ze mną przyda ci się to gdy będziesz leżał na noszach. Taka jest prawda jesteś nic nie warty. Ty nie zdobyłeś żadnego wyróżnienia. A nie przepraszam 117 miejsce w rankingu PWI, to naprawde zaszczyt, szczególnie porównując do mojego 16 miejsca. Oglądałem raz nawet jedną twoją walke. Która była o WWE championship z Sheamusem. Naprawde świetnie wypadłeś w tej walce, przepraszam upadłeś po bicycle Kicku od tej ofiary Sheamusa. Jak można przegrać tak szybko z kimś takim ? Jest to upokorzenie dla wrestlera. Przegrać z taką ofiarą?. Nie no wydaje się to nie możliwe, a jednak da się dokonać czegoś tak niezwykłego. Naprawde jesteś żałosny. W czasie walki będziesz prosił o przebacznenie, chyba że wolisz się tam nie pojawić. Dla ciebie będzie to lepsze rozwiązanie. Poco upokarzać się po raz drugi. Lepiej oddaj tą walke. I „zawalcze” normalnie z Sheamusem. Choć to i tak nie będzie normalna walka. Tymczasem musze iść mam swoje sprawy do załatwienia. Pamiętajcie strzeżcie się wrogowie On nadchodzi.

Viva La Lucha

[Po tych słowach Wagner wychodzi z szatni]


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

jackswaggeru.png

Jack wchodzi do budynku WCE i idzie po korytarzu i mówi

Oooo dobrze mi zrobiła mała przerwa.Weekend na Wyspach Kanaryjskich był bardzo udany.Gdy odpoczywałem na Kanarach doszedłem do wniosku aby pokazać prawdziwego siebie czyli wielkiego Heela.Na wyspach nie dawała mi spokoju myśl o Dr.Wagnerze . Ten zabawny Meksykanin uważający się za światowej klasy Luchadora krążył cały czas po mojej głowie. Wagner czy ty naprawdę myślisz że mnie pokonasz na CrashDay?? Chyba śnisz nikt nie pokona wspaniałego i niepokonanego Jacka Swaggera. Moja pierwsza walka będzie bardzo szybka.Wpiszę się w historię WCE jako najlepszy debiutant tej federacji.

Rozwalę Cię Wagner jak dzieciaka.Ty marny Meksykaninie nie masz ze mną szans. Mówisz że jesteś dobrym Luchadorem a ja jestem bardzo dobrym wrestlerem. Zawodnikiem XXI wieku. Nikt nie może się ze mną równać. Wagner coś Cię długo nie widziałem.Pewnie ciągle trenowałeś aby przygotować się na wielki łomot ,który Cię spotka na przyszłym CrashDay.Gdybyś mnie nie obrażał to miałem dać Ci się przewrócić ale po tym jak mnie obraziłeś to nie mam zamiaru dać Ci żadnej fory.Rozgromię Cię że aż Ci się odechce Wrestlingu.Przybyłeś tu i myślisz że jesteś tu gwiazdą. To nie prawda to ja jestem najjaśniejszą gwiazdą CrashDay.Świat Wrestlingu kręci się wokół mnie.Wagner Twój koniec zbliża się nieubłaganie !!!

Jack zauważa na ścianie wywieszkę na ,której jest karta na PPV CrashTime.

Co?? Ja na CrashTime mam się zmierzyć z MVP? To chyba jakiś żart.A tak w ogóle kto to jest?? Ja kontra jakiś pomiot i jobber??Powinienem się zmierzyć z jakimś godnym rywalem . Szczerze mówiąc jest ich tutaj mało. MVP czy Ty sądzisz że wygrasz ze mną?? HA HA Dobre. Wyobraźnie to Ty masz wielką.Na PPV CrashTime udowodnię jaki jestem wspaniały.Zniszczę Cię.Może walniesz mnie ze dwa razy a reszta walki należała będzie do mnie. Rozprawię się z Tobą bardzo szybko.

Lepiej wcale nie wychodź na ring bo tylko najesz się wstydu.Nigdy o Tobie nie słyszałem .No ale skoro na CrashTime mają być walki pomiędzy brandami to oki.Ale co to ? Z kim zmierzy się Wagner? Zmierzy się z Sheamusem i Ryderem. Jak dla mnie to walka może się zakończyć No Contest. Żaden z tych "niby" wrestlerów nie zasługuję na wygraną.Ci trzej zawodnicy są jak MVP i inny czyli pomioty i jobberzy.Tutaj potrzeba fantastycznych emocji i widowiska. Mówię wam że walka Swagger vs MVP będzie najlepszą walką PPV.Ta walka dostanie miano najlepszej poprzez uczestnictwo w niej najlepszego wrestlera WCE czyli mnie. Te słowa kieruję do wszystkich zawodników WCE.Słuchajcie to ja jestem tutaj najlepszy. Dzięki mnie ta federacja stała się lepsza. A i jeszcze jedno . MVP posłuchaj Zniszczę Cię słyszysz? Zniszczę !!!!

Jack wchodzi do szatni i zamyka drzwi

Yao:Wiem że nie jestem już w zarządzie WCE ale jak widzę coś takiego to krew mnie zalewa.Człowieku może od razu wstaw tapetę na zdjęcie!!

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rozonda-chilli-thomas-and-wwe-2-jeff-hardy.jpg

***Jeff robi sobie zdjęcia z fanami, ale po chwili podchodzi kamerzysta.***

Shad jeśli łaska to odwal się ode mnie. To, że wygrałem z tobą walkę to nie znaczy, że możesz tak na mnie naskakiwać. Uspokój się człowieku za kogo ty się masz? Prawda jesteś byłym Hardcore Champion'em, no ale wiesz czasy się zmieniają... Teraz to jest moja szansa na pas, ty już swoją miałeś więc pas narazie mówi ci wielkie PAPA! Czego ty jeszcze chcesz?Evan Bourne Cię po walce dobił, więc do niego składaj swoje żale, a nie doczepiasz się bezpodstawnie do mnie, chociaż nie podstawnie no bo przecież przegrałeś.... Takie jest życie chłopie, trzeba iść dalej. Teraz będzie PPV CrashTime!!! Ty masz swoją walkę, ja mam swoją walkę, nie będziemy sobie wchodzić w drogę i będzie OK. Zapewne ty mi wejdziesz w drogę, ale ja się Ci nie dam...... A i te twoje przezwiska możesz sobię wsadzić w dupę. Jeff "Józek" Twardy, co to ma być? Nic innego nie potrafisz? Dobra już skończę o tobie. Zacznę mówić o Mick'u Foley'u, wkońcu to ja będę następnym Hardcore Champion'em!!!! Zazwyczaj czekam na odpowiedź Foley'a ale teraz ja muszę zacząć coś pisać bo to już jest żenujące... Wiesz co? To, że ty ciągle masz ten pas przy sobie. W naszej pierwszej walce powinienem go zdobyć, ale nie ty znowu wygrałeś walkę i obroniłeś pas. Wielki Mick Foley, pan odstrzeliwania Bang! Bang! ulegnie w rewanżu mnie! Zdobędę ten pas bo jestem lepszy od niego. Jestem lepszy rozumiesz? Byłem lepszy i tak zostanie, ty już jesteś stary i coraz wolniej atakujesz, coraz wolniej reagujesz... A ja jestem szybki, skoczny wszystko co najlepsze jest we mnie! Rozumiesz to? Nasza walka nie będzie teraz taka jak wszystkich, ona będzie inna. Inna dla ciebie, przegrasz walkę, ja wygram pas i wszystko będzie po staremu. Ja będę mistrzem, a ty znowu niepotrzebnym glonem, śmieciem.... No ale ja już taki jestem skromny, bardzo zdolny chłopak. Jeśli dasz mi łatwo wygrać to oczywiścię oszczędę Cię, chociaż wątpie tak ci wpier***, że sam będziesz się dziwił skąd ja mam taką siłę!!!! Haloooo, stop, czekaj...... Zrobię sobię zdjęcię z fanem i zaraz będę mógł dokończyć...............Dobra, już mogę mówić dalej. Widzisz Mick ty nigdy takich fanów jak ja nie będziesz miał, czekaj, sory masz tam kilka osób, ale po stracie pasa nikt, powtarzam nikt nie będzie znał nazwiska Foley. Będzie to im się kojarzyło z pasem Hardcore, który należy do Jeff'a Hardy'ego!! O tak!! Chciałbym teraz zobaczyć twoją minę, pewnie uśmieszek Ci zszedł co? Twoja gęba będzie straszna i tak jest teraz, ale będzie jeszcze gorzej. Słyszałem gdzieś taki cytat, który teraz Ci powiem: "Twoja gęba po spotkaniu ze ścianą jest paskudna" To chyba było w gazecie czy w czymś, mniejsza o to. Ważne, że ja będę tą ścianą, której przejść nie będziesz mógł żadnym sposobem. Będę takim terminatorem, który Cię zniszczy! Przykro mi ale nic nie mogę na to poradzić, taki już jestem. Ale to ty już wiesz. Jestem bardzo ciekawy jaką wybierzesz stypulację, HAHA ale to przecież bez różnicy bo w każdej walkę Cię pokonam ale ty to już wiesz... Praktycznie to ja już nie mam co do Ciebie mówić, ale tak dobrze mi się tobą pomiata, że jeszcze trochę będę gadał. Jestem ciekawy czy nadal masz tą swoją listę, którą zawsze wyciągasz i coś tam odchaczasz? No to ja mam złą wiadomość, jeśli mnie odkreśliłeś czy coś to niestety musisz sobie kupić korektor, albo poprostu skreślić to ponieważ teraz walkę przegrasz i to ja Cię odchaczę. Mick'u Foley uważasz się za wyższą ligę? Myślisz, że możesz mnie pokonać? Pozwól, że Cię wyśmieję HAHAHAHAHAHAH!!! Ups, chyba za dużo razy. Nie płacz proszę, tylko przegrasz walkę, ale co najlepsze stracisz pas! I nastanie nowa Era Hardcore Champion'a, Era Charismatic Enigma, czy jak to niekórzy wolą Extreme Enigma. To jest nieuniknione, na każdego przychodzi pora, teraz przyszła na Ciebie nic nie poradzę. Shad myślisz, że jak pokonam Mick'a i zdobędę pas to potem dam Ci ten pas sobie odebrać? Chyba śnisz i marzysz. Jestem dla Ciebie za silni. W naszej walce pokazałeś, że Jeff Hardy to dla Ciebie wyższa liga tak jak dla Mick'a. No ale wróćmy ponownie do ciebie Mick'u, pamiętam wspomniałeś coś jeszcze, że teraz będzie miał szasnę na ten pas mój brat Matt Hardy. Ja się nie zgadzam, jedyny który będzie walczył o ten pas to ja Charismatic Enigma i koniec. Zrozumiano? Nie chcę słysześ żadnych nie, bo przyjdę do Ciebie i tak Ci nakopię do tej twojej dupy, że już nigdy nie powiesz na mnie złego słowa. Ostatnio pewien komentator sportowy spytał mnie czy ja jako pretendent do pasa Hardcore czuję się extreme czy hardcorowo. Każdy kto chcę zdobyć ten pas musi być coś tam extreme, ja jestem w 100%, chociaż czasami jestem milutki jak baranek. No dobra, a więc Mick szykuj się na przegraną, szykuj się na Hardcore, nie chcę słyszeć o moim bracie bo teraz liczę się ja!!

*** Jeff kończy wypowiedź i idzię w stronę sali gimnastycznej, gdzie ma ćwiczyć.***


  • Posty:  46
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

douvip.png

Zaczyna grać:

It's a shame' full

face lost her head

A careless man

who can wind up dead



Na kamerze pojawia i zaczyna mówić:

Wo, Wo, Wo. Co to? Mark wrócił? Jak to możliwe obudził sie z snu letniego? No dobra nie będę się już z ciebie nabijał... Ale powiem Ci jedno nie wiem po co wróciłes. Wiem, wiem wróciłes, ponieważ jestes w team'ie CrashDay. Chcę podziękowac tym którzy postawili mnie na CrashTime. Dobrze wiecie, że wygram i dlatego na mnie stawiacie(śmiech). Na PPV zawalcze z dwoma gburami takimi jak: Zack Ryder, Locha czy cos takiego. NIe znam Cie locha czy coś jak ty wogóle sie nazywasz? Jestes tu już trochę, ale cie dobrze nie poznałem wiesz dlaczego??? BO jestes za słaby dla mnie i nie interesuje sie takimi chipokrytami jak ty i Zack. Widziałem Cie jak feud'owałes z Jack'iem. ALe wiesz, że Jack jest słaby on jest marną odrubką Hall'ka Hogan'a. Ty tylko jestes marnym amerykaninem który był fanem Kurt'a Angel'a. Mówiłem Ci już chyba nie? Jestes tylkomarnym gburem i chipokrytą. Ja ludzi tylko znam takich jak Miz. Jest on odważny a nie jak ty boisz sie każdego lepszego. Powód? Powiesz mi? Jestem ciekaw... Co mi odpowiesz... Na ShowTIme MVP Cie pokona, bo jesteś słaby i marny. Jack powiedz mi jak Ci sie układały zapasy na univerytecie? No powiedz mi co? Odpowiesz mi odpowiedzia byłem mistrzem universyteckim...(śmiech) Wracam do Loch'a czy jakieś tam osoby. Walczysz ze mną prawda? Mam dla ciebie propozycję... Zaczniemy walkę rzucając sie na Zack'a... Następnie go skopiemy do nieprzytomności i sami zawalczymy. Zgadasz sie na to? Mam Ci pwoeidzieć dlaczego chce by tak było? Powiem Ci... Chcę, aby CrashDay zdominowało Showtime. Na CrashTime pokażemy wszystkim, że CrashDay dominuje w WCE. Ślinka mi cieknie na Draff. Czekam na to z niecierpliwością. Takie pytanie teraz wychodzące za temat PPV. Mark co z twoim TT? Chciałeś bardzo być mistrzem TT... Co się stało? Opuścił Cię Duch Święty? Czy co? Cytuje twoje słowa ,, Będe mistrzem TT a potem zdobędę mistrzostwo WCE'' coś w tym stylu... No powedz teraz odrzucasz Chris'a i Rey'a to widzę, że jesteś coraz mnie pewny siebie. Na CrashDay odpadniesz jako pierwszy, ale i tak CrashDay wygra to. NIedługo już jest następne CrashDay to juz będzie 6#. Cieszę się, ale mam też nadzieję, że w nim wysątpie i pokonam pierwszy raz kogoś. Powiecie, że nie stac mnie na to, ale nie, nie mylicie się stac mnie na to i koniec. Mówicie, że jak jestem Szkotam to muszę odrazu być słaby? Myliscie sie mówicie też, że jak rudy to jakiś śmieszny, ale gadacie tak, bo się mnie boicie. I dlatego tak mówicie. Powiem wam tylko, że rudy mężczyzna też może być dobry i to pokaże wam na następnym CrashDay lub na PPV.

Sheamus chodzi wnerwiony po szatni i mówi:

Dosyć tego. Wkońcu wyrzuće z siebie to. Cieszę się, że mnie nie było na karcie 5# CrashDay. Wiecie dlaczego sie ciesze? Ponieważ wkońcu wziołem się do roboty i zacząłem chodzić do siłowni i nie tylko. Chodzę na kurs jezyka. angielskiego niedlugo niie będziecie mogli mnie poznać. Nie pokażę się wam do końca. Pokazuję wam teraz tylko moią twarz a gdy będzie kilka dni przed PVV to mnie zobaczycie jaki jestem piękny. I zminie może, ale podkreślam może zmienie kolor włosów. Ale nie, nie zmieniam podoba mi sie mój kolor włosów i go nigdy nie zmienie. Zobaczycie za pewien czasy jedną osobe która będzię się oplacała w tym biznesie. A to będę ja... Zobaczycie mnie na liscie ME w WCE za pewien czas. Zbaczycie jak będę zdobywał nowe pasy i doświadczenie, i jak będę każdego gromił kiedy będę chciał. To wkrótce nastąpi i nie tylko na CrashDay to nastąpim ale na całym WCE. A to za przczyną Celtyckiego Wojownika. Widzieliscie? A nie sory nie widzieliscie mojego nowego T-shirt? Nie, nie to nie możliwe, że widzieliscie pokaże wam na PPV. Na CrasTime zobaczycie odnowionego Sheamusa. Nowgo świeżęgo, Celtyckiego Wojownika. Na CrashDay wstąpie by popatrzeć na zawodników którzy mi mogą zagrozić.


  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

retrock7.jpg

[Dr. Wagner zaprasza kamerzyste do swojej szatni]



Kolejne dni w Ameryce, i coraz bardziej mam tego wszystkiego dość. Lecz są rzeczy które trzymają mnie tu. Jest kilka takich powodów między innymi to że chce pokazać wraz z NIMI, co to znaczy Siła Lucha Libre. Pierwszym który się o tym przekona jest pewien amerykański pseudo wrestler który uważa się za niewiadomo kogo, chwali się tym że jest amerykaninem , jest podróbką pewnego wrestlera. Tak mowa tutaj o tym wrestlerku zwanym Jack Swagger. Jack, naprawde nie mogę doczekać się najbliższego CrashDay ! Zniszcze cię, na ringu zostanie tylko jedna wielka plama krwi. Twojej krwi . A ja będę przyglądał się na zwijającego się z bólu marnego Amerykanina Jacka Swaggera. Nie zdajesz sobie sprawy jak będę cieszył się na widok twojego bólu, twoje oczy będą całe przekrwione, nie będziesz na nie nic widział, będziesz prosił o pomoc, lecz Boże przecież nikt ci nie pomoże, jeszcze w dodatku cię dobije, dopiero gdy z tobą skończe przyjedzie po Ciebie. Uwierz mi nie chcesz tej walki. Będziesz jeszcze żałował że się na nią zgodziłeś, będziesz jeszcze płakał. Przytaczając twoje słowa : „Na wyspach nie dawała mi spokoju myśl o Dr.Wagnerze” Wiem. Złamałem cię psychicznie. Boisz się, pewnie nawet się tobie śnię, nawet podczas wypoczynku nie możesz przestać myśleć o mnie. Bardzo mnie to cieszy. Już wiesz że przegrasz, rozumiesz Przegrasz ! Nie oszczędzę cie, naprawde będziesz tego żałował. Moje ręce będą całe zakrwawione- twoją krwią, na której widok będę się cieszył jak, małe dziecko z wymarzonego prezentu. Ból na twojej twarzy sprawi mi taką radość jak moja pierwsza wygrana walka. Wygrana z Amerykaninem i pokazanie ogromnej siły LUCHA LIBRE, która jest naprawde potężna,będzie dla mnie kolejnym z powodów by tu zostać i promować Lucha Libre w tej marnej Ameryce. Gdy już pokaże co to znaczy Meksykańska siła, zjawi się On, wraz z nim inni wrestlerzy z Meksyku i razem rozwalimy was nędzni amerykanie. Szczególnie ciebe Swagger. Twój ból będzie sprawiał mi radość. Powiem ci Swagger, że nawet jesteś zabawny. Uważając że jesteś najjaśniejszą gwiazdą WCE. A może i masz racje. Jesteś tak jasny że nikt cie nie zauważa. Jesteś tu nikim. Rozumiesz NIKIM. Jestem krócej w tej marnej federacji, ale i tak jestem tu bardziej znany i szanowany. Wszyscy mnie tu znają, choć wcześniej nic o mnie nie wiedzieli, to teraz nie jestem tutaj nikim obcym, nikt nie przechodzi obok mnie obojętnie, w przeciwieństwie do ciebie. Tutaj wszyscy mają cie za nic Swagger. Jesteś Nikim! I wkrótce się o tym przekonasz, gdy przegrasz ze mną na CrashDay, wtedy uświadomisz sobie, że nie znaczysz tu nic, i nie masz tu czego szukać. Więc radze ci zrezygnuj z WCE. Na twój temat już skończyłem, i chyba już cie przekonałem dlaczego z tobą wygram.

Lecz mam jeszcze jednego przeciwnika : jest nim Zack Ryder z którym zmierze się na najbliższym PPV. I uważam że pasowałoby powiedzieć do niego kilka słów. Więc słuchaj Zack : Uważam że jesteś tutaj jednym z najbardziej dojrzałych wrestlerów. Wreszcie osoba, która nie próbuje sobie wmawiać ,że Dr.Wagner nie jest najlepszych zawodników w WCE. Bo taka jest prawda. Dr.Wagner jest jedną z najlepszych postaci w WCE. Niestety mam dla ciebie smutną wiadomość Ryder. Jestem lepszy również od ciebie. I to że masz do mnie szacunek nie oszczędzi cię w walce ze mną. Nie ma się co łudzić, zgniote cię , nie masz w ogóle szans z Premierem Lucha Libre. Z resztą nikt nie ma szans. Jestem po prostu najlepszy. Mówiłeś coś , że się zmieniłeś. I co z tego, zachowywałeś się jak ciota przez tyle czasu, i z dnia na dzień przestałeś nią być ? Coś mi się nie chce wierzyć. Moim zdaniem nic się nie zmieniłeś, a to że powiesz kilka słów o tym że jesteś Inny nie pomoże ci w żaden sposób. Jesteś ciągle tym samym słabym Zackiem Ryderem, którym byłeś WWE. Nic tu nie osiągniesz, będziesz jobbował, więc co to za różnica, czy będziesz robił to tutaj czy w WWE ? Może wróć od razu do swojej poprzedniej federacji. Odejdziesz przynajmniej bez kompromitacji. Nikt nie będzie wytykał cię palcami, po przegranej ze mną. Nasza walka będzie naprawde hardcorowa. Zobaczysz co to znaczy Lucha Libre. Co to znaczy potęga Meksyku. Co to znaczy potężny Wagner Driver od Dr.Wagnera. Wszystkiego się przekonasz. Jedyne słowa gdy będą znosić cię na noszach po naszej walce to będzie to twoje beznadziejne wycie. Chyba wiesz o czym mówie? Nie będę skąpy i poczęstuje cię jeszcze Lariatem. Gdy będziesz leżał nie przytomny po tych akcjach. Poczęstuje cię jeszcze Chickenwing Armlockiem. Uwierz nie będzie to dla ciebie przyjemne, a twoje jęki będą melodią dla moich uszu. Będzie to dla mnie brzmiało jak najpiękniejsza pieśni. Będę bardzo usatysfakcjonowany wygraną z tobą. Dziwnie to zabrzmiało. Być usatysfakcjonowany wygraną walką z marnym Jobberem, który ulega najsłabszym. Jesteś imitacją wrestlera. Nie zdobyłeś w swoim życiu ani jednego tytułu. Nie to co ja, jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w tej federacji. Zdobyłem do tej pory więcej pasów niż ty kiedykolwiek będziesz miał, nie ździwie się jakbyś nawet nie wyobrażał sobie tak ogromnej liczby pasów. Lecz nie jesteś jedynym. Wiele osób się dziwiło, że walczy z kimś tak utytułowanym. Jedyne twoje osiągnięcie to to, że nie przegrałeś wszystkich walk w swojej karierze, i ty masz niby walczyć ze mną, nas się nie da nawet porównać. Ponieważ jest między nami taka wielka różnica umiejętności. Nie masz nawet 1/10 tych umiejętności które posiadam Ja Dr. Wagner. No nie rozumiem nadal jak mogli wystawić się na stracenie w walce przeciwko Mnie. To jest nawet nie logiczne. Ze sobą powinni walczyć zawodnicy o w miare równych umiejętnościach. A nie tak różnymi jak u nas. Ty przy mnie jesteś nikim. Zwykłym lalusiem w fioletowym ubranku który prosi o autograf. Dr.Wagnera. Zarząd jest naprawde śmieszny, przydzielając tobie tą walke, przecież od początku wiedzieli że nie masz ze mną szans, więc po co posyłać cię na pewną przegraną. Jedyne co z ciebie zostanie to te twoje marne ciuszki. Więc zastanów się czy warto. Przegrywałeś w swoim życiu z najsłabszymi. Przegrałeś nawet z Sheamusem tym marnym Irlandczykiem, czy tam innym Szkotem. A właśnie przypomniałem sobie że w naszej walce będzie również Sheamus, i będzie to Triple Threat match. To nic dziwnego że zapomniałem, mając tak słabych przeciwników nie trudno o coś takiego. Bo tak naprawdę powiedz mi sheamus kim ty jestes ? Nie musisz nawet odpowiadać. Bo wszyscy wiedzą że jesteś marnym białym Irlandczykiem, który może pochwalić się dwoma akcjami, które w dodatku są twoimi finisherami. Jesteś naprawdę śmieszny. Wygrałeś kilka walk w tym marnym WWE i myślisz że możesz się równać, ze mną.Wspominałeś również coś o współpracy między nami. Lecz ja się na to nie zgadzam ja Wygrywałem setki walk na całym świecie. Od Meksyku po Japonie. Każdy przed walką ze mną się obawiał. Wszystkim gdy słyszeli „Dr Wagner”, włosy stawały im dęba.A gdy ktoś słyszy "Sheamus" może się tylko śmiać, i cieszyć że będzie walczył z marnym irlandczykiem, który nie jest nawet prawdziwym wrestlerem . Za tydzień przekona się o tym Swagger. A za dwa tygodnie ty i ta podróbka Codyego Rhodesa - Zack Ryder. Pozacie siłe Dr. Wagnera. Poznacie siłe Lucha Libre. Więc strzeż się sheamus . Przed siłą Lucha Libre. Przed Premierem Lucha Libre Dr Wagnerem. Nie ździwie się jak przed walką ujrze strach w twoich oczach. Jest to bardzo prawdopodobne. Będziesz bał się tak jak wszyscy. Zgniote wasz wszystkich. Nie pozostawie litości. Gdy się już z wami rozprawie. Zajme się dominacją Tej marnej federacji wraz z NIM. I innymi Luchadorami którzy przybędą z Meksyku by dokonać dzieła zniszczenia, wszystkich wrogów. Więc Strzeżcie się Oni nadchodzą. Nic nie będzie tak jak przedtem. Będziemy się tylko cieszyć z naszej kompletnej dominacji. Więc wrogowie strzeżcie się. Oni są już coraz bliżej

 

Viva La Lucha

[Po tych słowach wychodzi z szatni]

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Orton, straciłeś wszystko co miałeś w tej federacji czyli straciłeś to czego ma a właściwie miało 4 wrestlerów bo teraz już ma tylko 3. Orton starałem się Ciebie szanować, ale straciłeś ten szacunek pogrążając się jak Santino, wiesz, co zrobiłeś nie tak? Użyłeś za dużo obelg w moim kierunku i to jest rzecz niewybaczalna, ale teraz wiem, że na 100% wygram z Tobą, bo ktoś co co drugie słowo używa: Sraka, Debil, Idiota, Frajer. Nie zasługuję na bycie Championem i uwierz mi to nie Ty zostaniesz kapitanem CrashDay to The Miz zostanie kapitanem. Tak, ja zostanę kapitanem teamu CrashDay! I nikt inny nim nie będzie Orton Ty też! Orton słuchaj to nie jest to, że Cię szanuję czy, że mam do Ciebie respekt ja jak każdy prawdziwy wrestler przygotowuję się do następnej walki a nie zajmuję tym co będzie za rok za dwa lata, ale co TY możesz o tym wiedzieć. Słucham?! Słucham to całe CrashDay to jakieś wielkie nieporozumienie Bret ty pieprzony nieudaczniku Christian na kapitana, ok! Ale ja nie będę w tej walce brał udziału. Mam Cię kolego w dupie i cały ten pieprzony brand. Rób co chcesz daj tej blondynie szansę bycia kapitanem, daj zamiast mnie do walki o pas WCE Reya Mysterio. Gwarantuję Ci, że będziesz wtedy największym idiotom na świecie już nim jesteś, ale lać na to. Mam Cię dość człowieku. Nie szanuję CIĘ! Bo nie ma za co! Jesteś dla mnie większym nieudacznikiem niż Orton którego haahhahahahaah pokonałem i co Randy nie przypiąłeś mnie po tym swoim RKO. Ale na razie odstawię Cię na boczny tor! Hitman! Ty chory różowy ze szczotą na głowie Kanadyjcu! Wiesz, że w końcu wejdę do twojego pokoju i Cię rozwalę! Typie jeden! Nie wiem, czy Ty się znasz na tej pieprzonej robocie! Nie wiem kto Cię przyjął i co wąhał, ale wiem, że było to coś mocnego. Bo samo przyjęcie Ciebie jest dla mnie czymś bardziej niż śmiesznym, Bret pogrążasz tą federację. Orton pokonałem Cię bla bla bla Santino mi pomógł co z tego to Ty chciałeś to wykorzystać łajzo, ale Marella się mnie wystraszył i co?! Finkel po walce powiedział, że to ja jestem zwycięzcą. Zabrzmiała piękna nutka i wyszedłem z hali jako zwycięzca a Ty?! Zostałeś pogrążony przeze mnie! The Miza! Awesome One! Mr. Cleveland! The Biggest Awesome Of WCE! MIZ! MIZ! MIZ! Zapamiętaj to imię Orton bo utkwi Ci w głowie na zawsze, szczególnie po tym jak na największej i najwspanialszej gali roku uniosę pas stojąc nad Tobą! Nad nieprzytomnym Tobą! Nad pokonanym i zniszczonym Randy Ortonie! Tak... Orton niesamowite, nie możliwe, ale to jest przyszłość! I to najbliższa! Ale widzę, że po przegranej ze mną przestałeś nas zachwycać swoją postacią na backstage. Bo nie ma CIĘ! Nie ma! Widzisz nie sądziłem, żeto będzie takie łatwe pokonałem CIĘ i Cię nie ma. Haha po prostu wszystko idzie jak po maśle. Każdy z Was po walce ze mną postąpi jak Orton weźmie sobie długi urlop. Bardzo długi , Orton poległ to już wiem, że każdy z Was polegnie. A potem ja Awesome The Miz zostanę nowym mistrzem nowym, ale wiecznym, epickim!!! Pas będzie mój i tylko mój! Będę z tym pasem jednością! Nikt z Was nie będzie do tego pasa pasował tak jak ja! Ten pas jest moją własnością i własnością Destination! To Destination jest przyszłością! To Awesome The Miz is Future! NIe ma waszego czasu jest czas Miza młody, utalentowany, przystojny czyli nowy WCE Champion! Orton jesteś łysym brzydalem, więc na zdjęciach z pasem będziesz się prezentował tragicznie nie umiesz o siebie zadbać dzień w dzień na backstage w tym samym ubraniu jak bohater kreskówki w czym mnie co dzień utwierdzasz, że chcesz być jakiś Hero. Nie, nie zwykłym hero jakimś superhero. Chcesz być jak nasz kochany John Cena chcesz, żeby wszyscy Cię kochali, ale tak nie będzie bo jesteś nikim! nikim! Nikim w hierarchi wrestlingu jak i WCE. Orton to ja jestem na samym szczycie śmietanki wrestlingowej i udowodniłem Ci to w poprzednią sobotę pokonując Cię w pięknym stylu jak zwykle może nie było widowiska, ale tak to jest jak takie ofiary walczą. Jak Ty Randy mówił Ci ktoś, że masz talent?! Kłamał! Orton nie pokazałeś nic, a ja? Odbiłem po RKO! Czyli mój cel został wykonany to ja jestem jedynym godnym z naszej 6 do trzymania na ramieniu, noszenia na biodrach WCE Championship i w Six Packu Ci to udowodnię. Już Ci to udowodniłem, ale ty nie jesteś pojętnym uczniem. Ty potrzebujesz kilka razy dostać w łeb, żeby wszystko u Ciebie wróciło do normy. I żebyś w końcu zrozumiał, że ze mną Awesome One nie wygrasz w żaden sposób ani poprzez wyliczenie, ani poddanie a na pewno nie przez odklepanie mnie co jest nie możliwe, bo jesteś za słaby. Taka jest prawda Orton jesteś marnym wrestlerkim i jedynym miejscem dla Ciebie jest dywizja tag teamów w której będziesz mógł się za kimś schować. Tu za Edgem tu za całą stajnią tu za Tedem. Widzisz Orton ty zawsze gdzieś szukasz pomocy nie umiesz nic sam załatwić jak prawdziwy mężczyzna chowasz się za innymi i tu jest kolejny argument dlaczego ja zostanę WCE Championem. Ale kiedy ja zdobędę ten pas to ten będzie Awesome Championship, a zdobędę go na pewno, a i nie muszę Ci mówić czemu bo Ty jak i każdy inny człowiek na tym globie wie czemu. Im bliżej największej i najwspanialszej gali WCE w roku tym bardziej czuje się Championem bo kto jak nie ja może zdobyć pas na największej gali roku? Kto jest urodzony by robić takie wielkie czyny? Kto? Ja i tylko ja przynajmniej z naszej 6 tylko ja dorównuję ikoną wrestlingu jestem połączeniem wszystkiego co najlepsze. Do mnie wszyscy mają respekt, szacunek, pytają się mnie o moje zdanie bo wiedzą, że jak coś się mnie nie spodoba to to będzie nie wypał. Orton już raz tak postąpili tak przy Twoim zawitaniu w progach WCE i co z tego wyszło? Widzisz same złe rzeczy. Po pierwsze pasy Tag Team straciły na wartości i to bardzo po drugie WCE Championship jest zagrożone całkowitym zlekceważeniem, więc widzisz jesteś jednym z większych negatywnych rzeczy w tej federacji i wiele osób to potwierdzi. Nie wnosisz charyzmy do federacji jak człowiek z charyzmą na poziomie...? 00 ma zostać mistrzem? Jest to nie do pomyślenia i zadbam oto, żeby tak nie było. Bo ten pas to moja własność, Orton nie masz do niego żadnych praw a ja mam wielkie prawa! Ten pas to dziedzictwo Destination ten pas to moja własność! Czekałem na chwilę kiedy będę bardzo blisko pasa ta chwila nadeszła i teraz jestem pewien, że pas zdobędę nie może być inaczej The Miz is Awesome. I to wyjaśnia wszystko, ale zaczyna się dla mnie wielki czas, czas w którym wygram z ekipą showtime czas w którym zdobędę pas i zostanę niekwestionowanym championem. Będę ten pas trzymał długo bardzo długo i nie widzę opcji w której ktoś miałby mi ten pas odebrać bo nie ma takiej opcji. Zdobędę pas niszcząc potencjalnych rywali i kto mi zagrozi wtedy no kto?! dr. Wagner? ahhahahahah. Doktorku to jest nie możliwe, ale nie mam zamiaru marnować czasu na tego pajaca z torbą na jajka na głowie to nie przedszkole to największa federacja wrestlingowa w historii. W której dominują ikony pro wrestlingu mam podać przykłady a masz... Miz, Kennedy, Batista, Gaspard, Hardy. Widzisz to tylko CrashDay, ale w sumie na ST nie ma wartościowych zawodników. Ale Orton Ty jesteś moim celem który w bitwach na każdej kolejnej gali będę Cię niszczył a w ostatecznym boju hmm jakby Ci to delikatnie powiedzieć rozgromię. Po starciu ze mną już się nie pozbierasz to najprawdopodobniej będzie twój ostatni wieczór z zawodowym wrestlingiem. Nawet medycyna która obecnie stoi na tak wysokim poziomie Ci po walce zemną nie pomoże! Będziesz zniszczony, zrujnowany Orton przemyśl czy na pewno tego chcesz walka ze mną zniszczy całe twoje życie jak i marną karierę... Beacuse Im The Miz And Im Awesome.


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

jackswaggeru.png

[Jack siedzi w salonie,włącza kamerę i zaczyna mówić]

I coraz bliżej do gali CrashDay.Jeszcze tylko parę dni i stoczę swoją pierwszą walkę w tej federacji.Swoją pierwszą walkę stoczę z niejakim Dr.Wagnerem Jr..Pasowało by Cię uświadomić co Cię czeka na CrashDay.Wagner mówiłeś o tym jak mnie pokonasz na CrashDay.Wiesz marzenia nie są wzbronione więc możesz tak myśleć.Ty ciągle kłapiesz jadaczką że mnie pokonasz, będę zwijał się z bólu i że będę krwawił.Ha ha.Czy Ty naprawdę myślisz że mnie pokonasz? To jest nie możliwe. To ja Cię pokonam i przytemperuję Ci ten Twój charakter i pewność siebie.Wspominałeś że będę zwijał się z bólu. To jakieś nieporozumienie. Na tym CrashDay to ja Cię tak załatwię że to Ty będziesz zwijał się z bólu .Twoja krew zacznie bryzgać po całym ringu i w końcu sędzia będzie musiał przerwać walkę ponieważ stracisz przytomność.Wtedy zainterweniują lekarze ,zajmą się Tobą i nie będziesz w stanie dłużej walczyć. Lekarze zabiorą Cię do szpitala i spędzisz tam dłuższy czas. Tak oto będzie wyglądał Twój debiut w WCE. Ta federacja nie jest dla Ciebie. Tutaj przetrwają tylko silni i wytrzymali.

Mówiłeś coś że złamałeś mnie psychicznie. To całkowita nie prawda. Mnie nie da się złamać psychicznie.Jestem zbyt silny abyś tego dokonał.Na Wyspach Kanaryjskich myśl o Tobie nie dawała mi spokoju ponieważ w myślach widziałem jak błagasz o litość i oto żebym nie zakończył Twojej krótkiej kariery w WCE. Ale ja to zrobię. Zniszczę Cię tak że gdy ktoś powie Jack Swagger to przypomnisz sobie co Ci zrobiłem i zaczniesz się bać. Sądzisz że tutaj Cię ktoś szanuję? Coś Ci się pokręciło. Tutaj szanuję się wspaniałych zawodników. Ale Ty nim nie jesteś.Na gali PPV przegrasz swoją walkę. Żaden z was nie zasługuję na wygraną . Ale gdybym miał się wypowiedzieć na ten temat to tą walkę wygra Zack. Wiesz dlaczego? ponieważ Ty z Sheamusem jesteście za słabi.Przed PPV na CrashDay zniszczę Cię !!!!Zniszczę!!!!!!!!!

Po gali CrashDay będzie gala PPV CrashTime.No tej oto gali zmierzę się z niejakim MVP.MVP uprzedzę Cię o tym co się stanie na CrashTime.MVP powiedziałeś że Jack Swagger to dobry zawodnik. To jest wiadomo. Niestety nie można powiedzieć tego o Tobie. Byłeś oburzony że nie jesteś w walce wieczoru na PPV. Nic dziwnego tam występują najlepsi. Ty nie jesteś dość dobry by wystąpić w ME tej gali. Powinieneś się cieszyć że w ogóle na tej gali wystąpisz. Wspominając Twoje słowa "Co ty w ogóle osiągnąłeś. Przez przypadek zdobyłeś pas WHC w tym zasranym WWE " . Wiesz ja zasłynąłem w WWE zdobywając jeden z najważniejszych pasów a Ty zdobyłeś mało ważny pas US.Uprzedzałeś mnie również abym uważał na słowa bo mogę się przeliczyć. To nie możliwe . W tym wypadku się nie przeliczę. To jest pewne na 70% że Cię pokonam na CrashTime.Gadałeś coś że jesteś najlepszym i najlepiej opłacanym zawodnikiem w tym biznesie.To jakiś absurd. To ja jestem tutaj najlepszy.I na CrashTime pokażę Ci moją siłę. Rozgromię Cię . Słyszysz ?? Rozgromię!!!!

Jack już ma kończyć lecz przypomina sobie wypowiedz Sheamusa

Aaaa jeszcze Ty Sheamus. W swojej ostatniej wypowiedzi obrażałeś mnie. Uważasz się za silnego i dobrego wrestlera. Coś Ci się pokręciło w głowie. To jest śmieszne że Ty uważasz się za najlepszego. Wspominałeś też że na PPV MVP mnie pokona. To jakiś absurd. MVP jest za słaby by mnie pokonać. Zacząłeś się mnie czepiać. Mam dla Ciebie propozycję.Może nie na tym CrashDay ale na następnym zmierzymy się na ringu?? Co Ty na to?? Wybór stypulacji należy do Ciebie. Pewnie nie wybierzesz normalnej stypulacji ponieważ sam nie dasz rady. Aby mnie pokonać potrzebne Ci będzie jakieś krzesło czy coś w tym stylu.Nawet z tym będzie Ci trudno mnie pokonać. Chciałbym Ci powiedzieć że na PPV CrashTime w Twojej walce w ,której wezmą udział Dr.Wagner ,Zack Ryder i TY. Wygra Zack. Wiesz dlaczego?O tym wspominałem wcześniej. Ty i Wagner wcale nie macie talentu. Ty w CrashDay w ogóle się nie liczysz.Więc jak przyjmujesz moją propozycję walki na następnym CrashDay?? Jeśli tak to posłuchaj. Zgniotę Cię jak robaka!!!!!!!!!!!Zgniotę Cię!!!!!

[Jack po tych słowach wyłącza kamerę i obraz się urywa.]

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  23
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

k3b2bda3.jpg

[ Big Show wchodzi do Budynku WCE idzie w stronę szatni , zobaczył kamerę i zaczyna mówić ]

Dzisiaj WCE zyskało nowe zawodnika.Tym zawodnikiem jestem JA największy i najsilniejszy atleta na świecie. Zostałem przydzielony do CrashDay dlaczego? Dlatego ,że CrashDay to najlepszy Brand w WCE i tam są najlepsi zawodnicy czyli z takim potencjałem jak mój. Ale jeden zawodnik się wyróżnia jest nim Sheamus . Myślisz ,że pokonasz każdego? To chyba sobie żartujesz . Piszesz ,że jesteś najlepszy i inne bzdury a prosisz Dr.Wagnera żebyście pierw wyeliminowali Zacka Rydera jak byś sam nie mógł sobie dać rady . Nawet ta cała ''przemiana'' ci nie pomoże i przegrasz na PPV chociasz tem cały Meksykanin i Zack nie są zbyt dobrzy to i tak dostaniesz.

Nie podoba mi się to jak obrażasz innych zawodników i piszesz ,że jesteś lepszy bo to nie prawda !!! To ja jestem najlepszy i mogę ci to pokazać na 6# CrashDay jeśli chcesz ? chyba ,że się boisz ? Jack Swagger dobrze powiedział ze ty w WCE wcale się nie liczysz !!! Crash Day nie jest dla takich amatorów i rudzielców jak ty. Dla ciebie to powinni zrobić nowy Brand gdzie bedzie walczył jedyny zawodnik którego możesz pokonać jest nim Hornswoggle .

Show chce już kończyć swoją wypowiedz ale ma coś jeszcze do dodania.

A i jeszcze jedno jeśli zgodzisz się zawalczyć ze mną na CrashDay to pamiętaj ,że to będzie twoja ostatnia walka w WCE ,i zawsze kiedy usłyszysz wyraz Big Show przypomnisz sobie o mnie i jak cię pokonałem a ty nawet nic nie mogłeś zrobić ! I gdy będziesz leżał w szpitalu i zaczniesz oglądać WCE i zobaczysz moją twarz jak kolejny raz wygrywam to bedziesz się cieszył że byłeś w ringu z takim zawodnikiem jak ja !!

Po wypowiedzeniu tych słów Big Show wyłącza kamere .

cenaxm.png

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kennedy%20shirt.jpg

Kennedy siedzi w szatni Destination, standardowo popija brandy...

CrashTime już w niedziele. Jak ten czas szybko leci...pamiętam pierwsze PPV w historii Wrestle Championship Entertaiment - New World. Właśnie wtedy zostałem pierwszym w historii federacji WCE Championem. Wtedy na stałe zapisałem się w kartach historii tej federacji. W niedziele Mr. Kennedy po raz kolejny...inaczej. W niedziele ja i mój Tag Team partner Batista zostaniemy pierwszymi w historii posiadaczami Zunifikowanych pasów Tag Team. Brzmi świetnie, co? Mr. Kennedy & Batista - First Ever Unified Tag Team Champions. Czy ktokolwiek wątpi w to, że Destination zdobędzie te pasy...? Chyba nikt. Otaczają nas pesymiści, jednak nawet oni przyznają, że Destination jest potęgą. Ja natomiast jestem realistą i wiem, że pasy Tag Team są w naszym zasięgu. Już teraz ja i Batista jesteśmy mistrzami świata Tag Team...teraz do naszego dorobku dołączymy WCE Tag Team Championships. Undertaker i Austin to żadni przeciwnicy. Oni już dawno się wypalili. Nie wiem jak oni w ogóle mogli zdobyć pasy Tag Team...? Przecież to jakiś absurd. Chociaż jeszcze większym absurdem jest to, że utrzymali te pasy tak długo. Nieistotne. Jestem tu po to żeby naprawić wszystkie błędy wyrządzone przez brand Showtime. Na CrashTime mój brand całkowicie zdominuje ten drugi, nic nie znaczący roster. Austin i Undertaker...wy jesteście pierwsi. Po walce z nami zapewne opuścicie federacje, co? Heh...z wielką chęcią odeślemy was na emeryture. Jestem lekko zawiedziony, że ta walka nie otrzymała żadnej sensownej stypulacji, ale nic to. Damy rade i bez tego. Odkąd przybyłem do Wrestle Championship Entertaiment pokochałem hardcor. Uwielbiam walki z użyciem drabin, krzeseł, stołów i innych wynalazków. Odkąd tu jestem pokonałem takich gości jak Mick Foley, Randy Orton, Matt Hardy, Jeff Hardy, Shelton Benjamin...wygrywałem z największymi gwiazdami światowego wrestlingu. Jak kiedyś powiedział ktoś mądry...chcesz być najlepszy musisz wygrywać z najlepszymi. Teraz mogę śmiało stwierdzić, że...jestem legendą Wrestle Championship Entertaiment. Żywa legenda tej federacji - Miiiiisssteeeerrr Keeeeneedddyyy! Keeeneeedyy! Właśnie tak! Pierwszy w historii WCE Champion, obecny mistrz świata Tag Team oraz przyszły Unified Tag Team Champion...to brzmi świetnie. Myślicie, że to koniec? Że na tym skończy się moja przygoda z pasami? Ten kto tak myśli na pewno nie jest zdrowy na umyśle. To dopiero początek. Jednak kiedy ja i Batista zdobędziemy Unified Tag Team Championships, rozpoczniemy najdłuższy title run w historii. Będziemy trzymać te pasy conajmniej przez sześć miesięcy. Conajmniej...zapiszemy się w kartach historii jako najlepszy Tag Team w historii...w sumie to już jesteśmy najlepsi. Team 3D? Edge & Christian? The Hardyz? The Hart Foundation? Brothers of Destruction? Road Warriors? A w życiu...najlepszym Tag Teamem w historii wrestlingu jest Destination! Mr. Kennedy oraz "The Animal" Batista! W tej chwili nie ma dla nas rywali, nikt nie może zagrozić naszej pozycji. Czy znajdzie się ktoś kto może stawić czoła potędze Destination...? Chyba nikt...to tylko kwestia czasu kiedy Miz zdobędzie WCE Championship, a Shad odzyska Hardcore Championship...to tylko kwestia czasu. A jak wszyscy wiemy czas leci cholernie szybko. Już niedługo WCE Championship wróci do Destination...to samo stanie się z Hardcore Championship. O cholera...już jestem spóźniony. Undertaker i Austin...już w niedziele poznacie swoje przeznaczenie. Już w niedziele stracicie wasze cenne pasy Tag Team, które trafią do nas. Do Destination. Tylko my jesteśmy godni posiadania tych tytułów...tylko my. The best tag team ever...Miiiiissssteeeeeerrr Keeeeeneeeeedyy...and...Baaatissstaaaa! Hell yeah! Ehh...czas nagli...przykro mi, że nie mogłem poświęcić więcej czasu, ale jestem umówiony i...a z drugiej strony co was to obchodzi? Chcecie lub nie...już w niedziele kolejny pas zagości na moim ramieniu. Austin and Undertaker...you will rest...in...peace...(śmiech)

Kennedy rzuca pustą szklanką o ściane, zakłada okulary przeciwsłoneczne i wychodzi...


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jayreso.jpg

 

Christian is in the house! Wiecie co stało się na ostatnim CrashDay? Z rąk kogo Mark Henry musiał pożegnać się z marzeniami o zaistnieniu w WCE. O byciu.. kimkolwiek! To właśnie ja pokonałem Marka Henry'ego. I to w jakim stylu. Ten Killswitch ze szczytu klatki.. nic dziwnego, że zaraz po tym sędzia musiał odliczyć do trzech. Na prawdę.. wow. Sam jestem zdziwiony, jak piękna była ta akcja. Jednak Henry to dla mnie przeszłość. Nie mam czasu dla takich jak on. Przede mną nowy cel, który sobie postawiłem. Bycie kapitanem CrashDay. Czy Kapitan Charyzma zostanie również Kapitanem CrashDay? Wiecie co? On już nim jest, ha! Właśnie to ogłoszono! I'm the captain! Musicie z tym żyć. Teraz naszedł czas by odłożyć wszystkie konflikty na bok. Teraz jest czas na coś zupełnie innego.. Czas na uderzenie.. CrashTime! To będzie najważniejsza gala w historii Christiana! Na tym PPV ludzie przekonają się kim na prawdę jestem. Chcecie wiedzieć kim? Zwycięzcą. Ja jako kapitan poprowadzę CrashDay do zwycięstwa! Gdy porównuję składy obu teamów może zdawać się, że mamy wygraną w kieszeni, jednak.. jest jedna osoba.. której nie znoszę! Od zawsze jej nie znosiłem! osoba, która posiadała wiele pasów mistrzowskich.. i zawsze wpycha swój wielki nos w nie swoje sprawy! Tak! Triple H, mówię do Ciebie! Jesteś kapitanem przeciwnej drużyny, więc.. najsroższa kara spotka właśnie Ciebie! Wszyscy mają już dość oglądania Triple H'a w Main Eventach. Chcą świeżych twarz! Ja mogę im to dać! Christian jest tym, którego chcą ludzie. Jestem następcą Shawna Michaelsa. Wiesz, często porównuje się tag teamy do składu Rockers.. W DX to Ty znów byłeś Martym Janettym. Spytacie mnie kto to? w tym właśnie sęk. Za 10 lat Triple H odejdzie w niepamięć, a Christian? Mistrz WCE! Hall of Famer! Największa gwiazda w historii! Triple H, możesz być pewny, że to PPV będzie jednym z Twoich ostatnich. To PPV jest początkiem upadku Paula Levesque. W ogóle.. Triple H? Give a break. To tak jak ja nazwałbym się.. Double C? Ale nie.. musiałbym być tobą. Tak, więc.. Quatro S! Na CrashTime dostaniesz łomot Twojego życia. Nie pomoże Ci Twoje doświadczenie, Twój sledgehammer, ani Twoja żona.. Nie zdziwiłbym się gdyby po przegranej walce.. opuściłaby Cię! Stephanie jest do tego zdolna. Moja kobieta, Layla.. na CrashTime zobaczy mój pierwszy prawdziwy triumf! Po tej niedzieli będzie wiedziała, że dobrze wybrała i że ma tylko jednego kapitana. Jednak, oprócz Pana z wielkim nosem są w teamie też inne osoby.. Kurt Angle. Man, I respect you! Jeszcze z czasów TNA ostro zaleźliśmy sobie za skórę, jednak szanuję Cię jako człowieka i jako wrestlera. Możesz być pewny, że będę fair wobec Ciebie. Now, Cena.. Z tobą jest podobnie jak z Triple H'em. Pasy.. za nic. Jesteś jednym z najbardziej przereklamowanych wrestlerów na ziemi. Mam Ciebie dosyć. Mam dość tego, że gdy przełączam kanały w TV pierwszy wrestler jakiego zobaczę to na bank John Cena.. I'm sick of this! CM Punk.. zawsze widziałem w Ciebie potencjał, ale tak na prawdę.. nie wiem co robisz w tym teamie! Punk weź się do roboty. Chciałym zobaczyć tego starego, dobrego Straight-Edge Superstara. No i nasz Alberto Del Rio. Już ja się o to postaram, by ten oto jegomość odpał jako pierwszy. Tymczasem wszyscy moi Peeps! Już w tą niedzielę ustawcie dobrze odbiorniki! To CrashTime! Gala, na której wasz idol.. skopie tyłki paru skur&^#Enom! And.. if you don't know.. NOW YOU KNOW!

  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chris-Jericho-Superstar-of-the-Day-April-24th-chris-jericho-5795331-319-390.jpg

Come on, Jerichooo



You know I got ya, yeah.

Let's break the walls down !!

Chris siada sobie na krzesełku w swojej szatni i zaczyna mówić

Witajcie WCE Universe... Tu jak wiecie wasza największa gwiazda. Chris Jericho ! Tak to ja, we własnej osobie powróciłem do WCE. A moim celem jest zdobycie głównego pasa na CrashDay! Czy wy słyszycie co do was mówię w tej chwili ? Jesteście tylko bandą hipokrytów, którzy srają w majtki na widok Reya Mysterio.

Na mój widok będziecie się mnie bać, bo po to tu jestem, żebyście się mnie bali i żebym tu rządził ! Chciałbym powiadomić WCE Championa, że jego pas będzie gościł na moim ramieniu. Pffuu... Jego pas ? On będzie mój. Dlatego wyzywam The Rocka na pojedynek na najbliższym CrashDay. Na początku niech będzie to Non-title Match, ale jeśli wygram dostanę Title Shota na następnym PPV lub CD. Zgadzasz się na to Rock ? Czy to czujesz Dwayne ? Bo ja jakoś nie...

(Chris wstaje, idzie do lodówki, z której wyjmuję Coca-Colę. Zaczyna ją pić). To co Rock ? Chcesz tego pojedynku ? Czy jednak nie ? Czy jednak pękasz i się boisz mnie najlepszego na świecie w tym co robię. (Kolejny łyk Coli) Chciałbym też z kimś zawiązać Tag Team. Najlepiej, żeby był podobny do mnie... Najlepszy ! (Kolejny łyk Coli) Hmmm... Jakiś czas temu zawiązało się Destination. I skoro tam jest Miz, Batista, Ken Kennedy to czemu ja nie miałbym tam należeć ? Tak więc czy mogę być członkiem Destination ? Musicie mnie przyjąć, bo jestem najlepszy na świecie w tym co robię ! Na tym chyba będę kończył. (Ostatni łyk Coli i Chris wyrzuca puszkę do kosza) To jak ? Czekam na odpowiedź Destination. Czekam również na twoją odpowiedź Rock... Lepiej zgódź się, bo nie będzie z tobą dobrze Dwayne...

Po tych słowach kamera zostaje wyłączona i obraz się urywa

P.S To mój pierwszy post w BS i może trochę krócej niż inni, ale się rozkręcę.


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

shad-gaspard.jpg

It's My Tyme...

***Shad przychodzi do Szatni The Destination..W pewnym momencie zatrzymuję go spiker i zaczyna mówić***

Crash Tyme...zbliża się wielkimi krokami.Sam nawet nie wiedziałem, że to tak szybko zleci.Cóż w tym tygodniu była nie wyróbka..Od poniedziałku do środy trening...bardzo ciężki trening...Harowałem jak wół, żeby osiągnąć szczyt..Gdzie Jesus..Poprawka.Harowałem jak wół, żeby utrzymać swą klasę i umiejętności..Będzie to prawdziwa wojna tam na tym PPV..Ludzie będą się pożerać wzrokiem, będą czekać na każdy błąd..To będzie istna masakra.Wojna Brandów w tą Niedziele nie będzie zażegnaniem konfliktu..To będzie jego początek..Skupmy się na osobach z mojego otoczenia.Jeff...Dear Jeff.Ty naprawdę sądzisz, że mi podołasz ? Serio dude, czy Ty się ze mnie aby nie nabijasz ? Powiem Ci po koleżeńsku..Owszem mogę Cię wyzywać i jeździć po Tobie jak szmata po podłodze tylko powiedz mi czy to ma sens ? Czy to jest Ci aż tak potrzebne, żebyś wziął sobie do tego zakutego łba, że ja się nie poddam ? Naprawdę jesteś taki naiwny, że zostawię coś, na czym mi najbardziej zależy ? Aż taki jesteś głupi ? Nie sądzę..Dlatego powtórzę Ci...Gdy tylko zdobędziesz pas Hardcore Championship, Twoja postawa będzie zagrożona...I to nie będzie tylko stary emeryt po sześćdziesiątce Mick Foley, który liczy, że pas utrzyma baardzo długo..Jest w wielkim błędzie i Ty dobrze o tym wiesz..Więc ostrzegam Cię...Nie tylko on będzie starał się o rewanż z Tobą...Dojdzie do Was, ktoś kto zasługuję na ten pas i to z całą pewnością jest to oczywiście nie kto inny jak jaa....Shad Gaspard...Wielki i Nieśmiertelny..W Blasku i Chwalę będę odbierał Twoje cudo..kur**...moje cudo z Twych obślizłych łap...Wzniosę ku górze to co należało do mnie od początku...To jest moje przeznaczenie..dude..Pamiętaj, że tuż po tym Listopadowym PPV CrashTime...Będziesz musiał być czujny w dzień i noc..Od Dnia do Dnia..Co tydzień...Praktycznie w każdym obrębie czasu, gdy tylko odbierzesz Foleyowi Mistrzostwo, będziesz w wielkim niebezpieczeństwie...i uwierz mi wiem co mówię..Co mi może zrobić taka pchła jak Ty...Pokonałem już dwie legendy Hardcoru..z Jedną przegrałem, ale to nic...Nadal żyję i podnosiłem się po tej porażce ...Jeff nie chcę już do Ciebie gadać naprawdę...Po prostu oddasz mi pas z rąk do rąk i będziemy kwita...All Right ? Dobra dość już mam gadania o tym gościu z krzywymi nogami..Skupmy się na tym co, a raczej kto podjął się odszczekać na mnie i to dosyć głośno...Panie i panowie to On...Evan Bourne...Co taka cisza...nie znacie tego pana ? Nie kojarzycie tego wspaniałego zawodnika ? Przypomnę Wam Suckers...To On na ostatnim Crashday zaatakował mnie od tyłu jak jakiś pedał...mnie Shada Gasparda...Tak to właśnie on..Latająca mucha, która uważa się za nie wiadomo komu...myśli, że jest doskonałym High Flyerem czy jak to się tam nazywa...Jeden pies..Słuchaj dude...Odpowiedziałeś na moje groźby w dość szybkim tępię...Wkurzyłem Cię co ? Zdenerwowałem malutką pchle, która w swojej federacji zanikla, poszła w niepamięć...Jaka szkoda Evanie...Taka tragednia..Nie masz prawa...Powtórzę to jeszcze raz..Nie masz prawa wytykać moim przyjaciołom winy łajzo...Nie masz w ogóle prawa wymieniać ich Imion, kumasz młocie ? Taki niewierny piesek odszczekał...Tańczysz to co ja Ci zagram debilu..Haha Bourne..Umiesz szczekać ? Zaszczekasz to swojego Pana ? Doskonale się bawię..poprawiłeś mi humor Bourne..Dziękuje Ci bardzo..Czuję się wspaniale...Hehe..coś czuję, że to będzie mój dzień..28 Listopad wiesz, to wtedy stoczymy ten krótki pojedynek w stypulacji Flaming Table Match...Mam dziś dobry dzień..Świat wygląda różowo, a ta poczwara będzie dodana do mojej kolekcji: Wielkich Przegrańców 2010, autorstwa Shada Gasparda..Ty naprawdę myślisz...że Ty mnie..pokonasz ? Bujasz...powiedz mi, że to nie jest prawda błagam Cię..Bez kitu dude...masz w ogóle pojęcie co to jest Hardcore...Co to jest Stół ? Krzesła ? Drabiny ? Brutalność ? Krew ?...Nic..nic do Ciebie to nie dociera głąbie ? To po co..pytam się po co się pchasz do takiego gówna, z którego na bank nie wyjdziesz cało, po co się pchasz do czegoś, skoro nie masz o tym bladego pojęcia, co to jest, do czego to służy..Jak to wygląda..No porażka porażka..Tak się zastanawiam...Czy skrócić Ci to cierpienie...Czy pobawić się Tobą jak dmuchaną lalką, do której pasujesz jak ulał...Serio dude powaga..Jak Ty wyglądasz..Facet nosi byle jakie kalesony, morda jak nie wypał i do tego wszystkiego chuderlak jakich mało w tej zakichanej federacji.Ogółem mówiąc wyglądasz jak kwit na węgiel. ...Będziesz latał na tym ringu człowieku...Nie masz w ogóle pojęcia co Cię czeka...Będziesz czuł się jak Superman i Batman i inne ćwoki, które potrafią wysoko latać...Módl się...Módl się do Pana Boga o zdrowie i szczęście..Bo kur** będzie Ci potrzebne na 100 %..Dude T w ogóle nie powinieneś być, a raczej stać koło mnie twarzą w Ryj na ringu...Nie masz niczego co ja posiadam...Mam Charyzmę, Doświadczenie w tym co robię, Wysokie Umiejętności..Publiczność mnie uwielbia(Śmiech)..Tak A Ty? Ty nie masz..nic..Zostaniesz całkiem sam..i bez żadnych szans..Całkiem sam..Haha...pogrążę Cię jeszcze bardziej niż Twoja matka dude...Bo uwierz mi...Przychodząc na świat, miała spory problem co z takim "czymś" ma zrobić...Przypadek sprawił, że zostałeś Wrestlerem, któremu zostało kilkadziesiąt godzin życia...W pełni sprawnego życia..Konsekwencje będą jakie będą..Być może..Tutaj uważaj teraz...Być może ten pojedynek będzie Twoim ostatnim, a wiesz dlaczego ? Otóż zdradzę Ci pewien sekret..Po tym pojedynku..będzie strasznie wahała się Twoja kariera dude..Chcesz tego ? Naprawdę tego chcesz, chcesz przez to wszystko przechodzić ? Będziesz miał tyle otwartych ran, siniaków i w ogóle będziesz cały w bólu i łzach...ale należy Ci się cioto...A wiesz dlaczego ? Ktoś tu bowiem twierdził, że Ja Shad Gaspard jest i uwaga tutaj cytuje wypowiedź pustaka jaką jest:"Najsłabszym Ogniwem Destination"...buhahahaha...Leże i zwijam się z bólu.Z każdą godziną czuję, że będziemy dobrymi kumplami dude...Masz to poczucie humoru no masz...Przyznałem Ci rację..Zadowolony ? Człowieku zastanów się co mówisz...Tam nie trafia się z byle jaką osobowością i umiejętnościami...Trafiają tam Najlepsi z Najlepszych...Więc mówienie, że jestem tam najsłabszy to jest totalny brak inteligencji..Jestem w potędze Destination...Tam nie ma mocnych i silnych..Wszyscy są równi i nikt ani Ty ani żaden inny wrestler tego nie zmieni klocku...Dotarło ? Ludzie nie chcą już na ciebie patrzeć oszołomie..Jesteś a właściwe robisz z siebie idiotę tam...na ringu...Jesteś zerem..Ludzie gdy widzą twój uśmiechnięty ryj, i cieszą się nie dlatego, że jesteś ich fanem...Widzą tą mordę i mają wspaniały ubaw zresztą nie tylko Oni lecz Ja cały Roster Crashday mogę być tego pewny, że cała federacja ma z Ciebie niezłą bekę.Byłeś jesteś i będziesz dla mnie i dla nas nikim..Zapamiętaj to sobie..I wiesz coś właśnie uzmysłowiłem...Tak mózgu nie jestem aż taki głupi, za którego mnie masz ośle jeden...Postanowiłem i to przed chwilą, że jednak dam Ci się wykazać w tym pojedynku...Ja będę się przypatrywał i oglądał Twoje nadzwyczajne lotnicze skoki i ogólnie umiejętności...Wtedy wszyscy się pośmiejemy a co mi tam...Będzie niezły ubaw...Jednakże, nastąpi taki moment, że wcale nie będzie Ci do śmiechu..Będzie się działo...Na pewno..Tylko to mogę Ci tylko zagwarantować..resztę przyjmiesz wszystko na siebie i swoją "twarz".Kapujesz ? No nie sądzę, no ale żeby później nie było, że Cię nie ostrzegałem przed kalectwem..Błąd Ty już jesteś kaleką życiową.Pogódź się z tym..Na CrashTime Twój czas minie na zawsze..Adios Amigos Bourne..Ale Cię zdissowałem..Jak się czujesz uuuuu...Jesteś tak ściśnięty jak dupa wielbłąda podczas burzy piaskowej. Hehe Dobre porównanie..Jestem luzakiem..Pogódź się z tym Bourne..Po mnie wszystko spływa jak po maśle, więc nie masz co się trudzić nad wymyślaniem swoich żałosnych Spelli...Dla mnie jesteś już martwy..Bye Bye Evan..Do Zobaczenia na...CrashTime..



 

***Shad ma już kończyć jednakże, coś mu się przypomniało***

 

Aha..Był tu jakiś krasnal nieprawdaż ? Co chciał..przyjęcia do The Destination..Haha kolejny dobry dowcip...Któż to jest ? O jakiś świeżak...Chris Jericho...Chyba o nim gdzieś słyszałem...Możliwe...Słuchaj Chrystianie, nie wiem po co Ty się trudzisz, ale jako członek tego Najpotężniejszej Stajni odpowiem Ci krótkim....Nie...Musisz sobie na to zasłużyć..Tu nie dochodzi jakaś pierwsza z brzegu osoba..Tutaj są mistrzowie klasy w Ringu i stylu...Musisz być kimś ! Teraz możesz sobie o tym zapomnieć...Ale za pięć, sześć lat..Może Ci się uda...Tak czy siak trzymam za Ciebie kciuki..(Shad nie może wytrzymać ze śmiechu)..Piękny dzionek..Tak więc ja Shad Gaspard powtarzam Ci jeszcze raz...Ostatni raz przed PPV...Już po Tobie...Tak jak wspomniałem wcześniej..Wdepnąłeś w Wielkie Gówno, z którego z mojego punktu widzenia...prędko nie wyjdziesz...Będę Ci się śnił po nocach..Uwierz mi będę Twoim koszmarem...Koniec Dissowania Noobka, o wszystkim dowie się na ringu...Przecież i tak nie wie o czym teraz do niego mówię czyż nie ?Because I am the great Shad Gaspard ... and appeals to all the suckers .. My time has just begun .. Goodbye My Friends.

***Shad wywala kamerzystę wraz ze spikerem z pokoju Destination i zamyka drzwi z wielkim hukiem.***[/center]

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 


  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

randy411.jpg

Oooo... Tak! Z ust każdej osoby z federacji nie schodzi temat o walce brandów, w której to jednak CrashDay zwycięzy bez problemów, od teraz zapominamy o swoich waśniach i sporach, przez co tworzymy wspaniałą ekipę. Henry, Christian, Miz, Jeff no i oczywiście najlepszy z nich wszystkich ja, czyli Randy Orton. Wszyscy mówią że jestem za słaby żeby wytrzymać w tej walce, że jestem za słaby na jakikolwiek pas w tej federacji. Mam tego po prostu dosyć, wygramy i udowodnię że zasługuje na największe laury w tej federacji, powinienem posiadać wszystkie pasy naraz, Continental, Pas wagi ciężkiej, tytuł Hardcoru i pas WCE, ja na to po prostu zasługuję. Wygramy dlatego że jesteśmy lepsi, od tych ofiar z ShowTime, nawet sama nazwa gali na to wskazuje, jesteśmy pierwsi bo przecież jest CrashTime a nie ShowDay, zarząd dobrze kombinuje, udowodnimy że podopieczni Hitmana, są o niebo lepsi od podopiecznych Ricka. Takie są fakty i nikt tego nie zmieni. Wygramy by udowodnić że to my dominujemy w WCE, że wszystko co dobre powinno być u nas, powinno być tam gdzie jestem ja. No trzeba przyznać że całkiem dobrze się szykuje cała gala, to my jesteśmy faworytami, w teamie trzeba przyznać załapały się osoby walczące o pas WCE czyli ja, Miz, Henry i Christian oraz osoba która ma wielkie szansę na pas Hardcore nie kto inny tylko Jeff Hardy, a w drużynie ShowTime ? Czy jest ktoś taki kto nas zaskoczy ? Triple H, osoba która jeszcze nie wygrała walki ? Cena ? To też jest jakiś żart, Del Rio i Angel o nich nawet się nie wypowiadam i został jeszcze CM Punk. Wygramy tą walkę bez najmniejszego problemu. Przygotowuję się na ten wieczór już od dłuższego czasu. Czekam na CrashTime z niecierpliwością, czekam tylko na to żeby zakończyć walkę jako ostatni, wywalić kilka osób z naszego brandu i zasilić go niedojdami z ShowTime. Pokonamy was, nie obroni was nawet wasz kochany Generalny menager. Wasz kochany kapitan Triple H wie co to znaczy ból, Hunter przekonał się sam co to znaczy siło mojego R.k.o, mam nadzieje że zostanę z nim w ringu sam na sam i to ja wyeliminuję tego nędznego człowieka, człowieka który nic tu już nie zdziała w naszej federacji. WCE to federacja dla mnie, on jest stworzona specjalnie dla Randyego Ortona. Do panowania i powrotu Age of Orton został mi jeden malutki szczególik do wykonania, pas mistrzowski którego w tym momencie nie ma na moim ramieniu, po wygraniu wojny brandów w grudniu zdobędę pas i to nie byle jaki tylko największą chwałę w federacji czyli tytuł mistrza WCE, nawet mi w tym nie przeszkodzi sam Hitman, nie przeszkodzi mi Rock ani żaden inny pionek który walczy w grudniowej walce o pas. Jedyne co mi może przeszkodzić to draft. Było by to ironią losu, najpierw niszczę ten brand by potem do niego przejść i go odbudować, w sumie jakby tak się stało to CrashDay spadło by na dno, bo ja bym podniósł poziom tamtego "Gorszego" brandu. Nie boję się nowych wyzwań i nie boje się nikogo ani niczego. To ja jestem zwycięzcą i wiecznym wygranym, udowodnię to jeszcze nie jeden raz. Jeżeli by tak się stało nie stanę w miejscu, osoba która będzie posiadać pas WHC będzie moim celem, na razie jest nim ten laluś Nitro, pokonałem już wiele osób o wiele bardziej zdolnych od niego, A.J Style, Kennedy i Batista. Tak to czy się to komuś podoba czy też nie to nie moja sprawa, to ja zawsze staję w ringu i ci wszyscy ludzie patrzą na mnie i wszystkie telewizory są włączone na mojej walce, podczas mojej walki ratingi zawsze skaczą w górę, ta federacja zawdzięcza mi wiele rzeczy i przeciwnie, ja też jej wiele zawdzięczam, pasy Tag Team, szansa na pas WCE i możliwa jest też wielka szansa na pas WHC, to jest po prostu bajka o której wiele osób może śnić. Mój ojciec Cowboy Bob Orton, zawsze mi powtarzał że nie można bać się wyzwań i trzeba dawać z siebie sto dziesięć procent, trzeba dawać z siebie więcej niż jesteśmy w stanie musimy po prostu zwyciężyć, tak też robię jestem tu dzięki swoim umiejętnością i tym słowom, to one mnie motywują podczas walki i to dzięki mnie zwyciężymy tak samo jak dzięki mnie zdobyliśmy pasy Tag Team. Całą drużyna CrashDay nie ma takiej charyzmy i umiejętności jak ja sam, a pomyślcie co będzie się działo w połączeniu Siły marka, umiejętności lotniczych Jeffa umiejętności Moich i Christiana no i czegoś tam Miza. Niczego nam nie brakuję, wszystko jest na swoim miejscu i każdy zna swoje miejsce w szeregu. Wszystkim z tamtej drużyny będziemy się śnić po nocach, będziemy was maltretować aż nam się to nie znudzi, to ja jako ostatni usłyszę gong, usłyszę pochwały ze strony stołu komentatorskiego i z trybun można będzie usłyszeć "Orton... Orton..." i tak dalej i tak dalej... więc wiecie wszyscy co już będzie się działo dałem wam przedsmak tego co się stanie już w niedziele. Jeżeli ktoś z was myśli że mnie powstrzyma to grubo się myli. Nikt nie stanie mi na drodze, jeżeli zostanę na Crashday to zdobędę pas WCE jeżeli zaś przedraftują mnie, to moim przeciwnikiem do tego sukcesu będzie Nitro, ja po prostu wypełniam swoje cele, zawsze ! Zdobędę to co mi się należy, pas WHC lub WCE bez większych problemów trafi na mój bark. Z obecnymi posiadaczami pasów, czyli Nitro i Rockiem, nie będzie problemów, pójdzie mi łatwo, pójdzie jak z płatka. Tak dobrze słyszycie zdobędę pas WCE lub WHC! To będzie moje najprostsze zwycięstwo o pas w całej mojej karierze, bo będzie to krótka , szybka ale za razem emocjonująca walka na której mistrz straci pas na moją rzecz. Dobra na razie koniec o pasach bo nie mam czasu, trzeba dalej ćwiczyć więc powiem kilka słów do kapitana drużyny przeciwnej. posłuchaj mnie Hunter raz a porządnie. Robisz z siebie najlepszego zawodnika swojego brandu a nawet federacji, a nawet nie wygrałeś walki, wykonałem na tobie mój finisher, nikt inny tylko ja! to coś musi oznaczać prawda ? Myślisz że jak zostałeś kapitanem swojego Teamu to jesteś lepszy ? Nie jesteś typem człowieka który dotrzymuje swojego słowa, nie jesteś osobą która wypełnia każdy swój cel wypełnia od początku do samego końca. Z takim podejściem nigdy nie zdobędziesz tego co byś chciał. Wiem że bardzo chciałbyś pas WHC, ale twoim problemem jest Del Rio, obiecuje ci że jeden z nas go zniszczy ale zapewnię cię że ciebie także. Ja wypełniam swoje cele i marzenia stają się rzeczywistością, zostanę mistrzem w tej federacji, nie ? A ty za to nie masz na to szans, chciałbyś ale nie możesz, ja w przeciwieństwie do ciebie zawsze zdobędę to na co będę miał ochotę. Na wszystko zapracowałem sobie potem i krwią, a ty tylko gadasz i nic nie robisz, mówisz że wiele razy oberwałem z tego twojego młoteczka. Mówisz że wiele razy straszyłem cię sądami i wiele razy stałeś nade mną zwycięsko, może i tak było ale to przeszłość i zaczęła się nowa era, moja era. To ja stałem nad tobą jako zwycięzca a ty jednak jako przegrany i ten młoteczek nie wiele ci pomógł, bez większych problemów wyeliminujemy cie z tej federacji, bo z tobą pójdzie mi łatwo, pójdzie jak zimna woda w lipcowy upał. WCE należy do mnie! To będzie moje najprostsze zwycięstwo, nasze zwycięstwo będzie czymś fantastycznym, ty nie doprowadzisz swojej drużyny do zwycięstwa, ale ja choć nie jestem kapitanem, a szkoda... Ja doprowadzę drużynę do zwycięstwa. Ty jako kapitan powinieneś zostać do samego końca, zostaniesz ze mną i przypuśćmy że wraz ze mną zostanie... Miz, wyeliminujesz jego a ja tobie wykonam R.k.o i wygram. A za zwycięstwo podziękuje mi sam Bret Hart. Po walce usłyszysz mój demoniczny śmiech, nie zdziwi mnie gdy się po prostu popłaczesz gdy będziesz leżał pod moimi stopami, usłyszysz także że to właśnie CrashDay wygrało starcie. A wiesz dlaczego wygramy ? Bo to nasza pasja i jestem pewien naszego zwycięstwa. Może i wasz brand podnosi się powoli na nogi po kryzysie jaki doznał, do waszego rosteru dodane zostały gwiazdy takie jak Sting, Alex jakiś tam, choć nie wiem czy można nazwać go gwiazdą. Jestem zawodnikiem, który nie bawi się i od razu przechodzi do ataku, jestem pewny naszego zwycięstwa, to jest mój cel który już w poniedziałek przestanie istnieć bo został zrealizowany. Nie będzie się liczyć w jaki sposób to zrobię ale mój brand na pewno wygra. Najważniejsze aby przeciwnicy popadali jak muchy, żeby wszystkich wyplewić i zostać samemu w ringu. Dopilnuje albo przynajmniej się postaram o to abyś wylądował na macie ostatni i został przypięty przez moją skromną osobę. Dla mnie liczy się tylko to, na ten wieczór pas staję się najmniej ważną rzeczą jaką potrzebuję, potrzebuję tylko zwycięstwa i niczego innego. Chcę widzieć twój wyraz twarzy, wyczekuję tej niedzieli jak końca świata. Każdy na nią wyczekuję, dosłownie każdy. Mówię to ostatni raz nie jesteś dla mnie żadnym problemem. To zwycięstwo stanowi dla mnie tylko jeden malutki element układanki, której nagrodą będzie pas mistrzowski. Czekamy wszyscy z niecierpliwością na niedziele, ja z niecierpliwością czekam na Draft, bo chce wiedzieć czy po zniszczeniu was będziemy musieli odbudować tamten nie ład, a może zostanę w tym brandzie i jeszcze bardziej was pogrążę... ? Zobaczymy, a teraz... Panie i Panowie oraz Hunter... Do zobaczenia.

Sorry wiem że słabo ale mam chwilowy brak weny.

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...