Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

images?q=tbn:ANd9GcTLwZP_UI-NHmNQfKZ9m3vk_w49mR6AuTmJmDv3OOOnOMH49us&t=1&usg=__RC2BwQ5Y9S7Ogf5WH3on02kYNmo=

Jack idzie korytarzem i mówi

Ty wangerczy jakoś tak. posłuchaj nie masz prawa obrażać mnie od razu na wejściu . Wiesz nie wstydzę się ,że jestem Amerykaninem a wręcz jestem z tego dumny.Po pierwsze Al American American piszę się wielką literą. Tylko mało znanych ludzi takich jak ty piszę się z małej "wagner".Jak już zdążyłeś zauważyć nie darzę Cię przyjaźnią.Chcesz kłótni? będziesz miał kłótnie. Wspomniałeś coś o jakimś „Wagner Driver”.Co to jest nazwa papieru toaletowego produkującego przez Ciebie??Pewnie tak. I tu by się zgadzało bo powiedziałeś "a gdy ktoś słyszy „Wagner Driver” to mięknął mu nogi.".Czyli jak usłyszą o twoim papierze toaletowym to od razu chce im się do WC.Wszyscy w twojej rodzinie są pogięci.Zostają jakimiś Luchadorami.Co to za nazwa w ogóle. A wracając . Mówiłeś też coś o Ameryce. Ale pomyśl .Jak ktoś powie Wrestling lub Wrestler to wiadomo o co chodzi . Chodzi o Amerykańskiego zapaśnika.A jak ktoś powie Luchador to nie wiadomo o co chodzi.Pierwsze na myśl przychodzi to że Luchador to nazwa 5 teletubisia i to by się zgadzało.Jeżeli tak pragniesz walki ze mną to bardzo proszę . Ja się zgadzam na walkę.Wtedy okaże się kto jest lepszy. Czy Amerykanin z krwi i kości czy jakiś nędzny meksykanin.Podczas walki zobaczysz ,że światowej klasy wrestler pokona mało znanego luchadora.Powiem jedno.

Asta Lavista Wagner

z uśmieszkiem na ustach Jack skręca na siłownie

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

podpisi.png

 

***Mick chodzi po pomieszczeniu i z każdym krokiem zerka na listę. Jego mina wygląda na troszeczkę zdenerwowany. Nagle zaczyna coś mówić cichym głosem.***

 

Co ja zrobiłem? Po prostu zniszczyłem Jeff'a Hardy'ego. Zgniotłem go z ziemią, narkoman już wam nie zagraża, bo jak mówił doznał kontuzju, więc jest zneuatralizowany. Zniszczyłem go wbijając mu w nogę kawałek drewna czy szkła, tego już nie pamiętam. Wiem tylko tyle, że było bardzo zabwanie! Możecie mi powiedzieć, że jestem chory psychycznie. Jak chcecie to sobie mówcie, ja mam to gdzieś, bo tak jak powiedziałem w jednym wywiadze. Mogę to nawet zacytować: "Bumpy zbierane podczas mojejcałej kariery w świecie wrestlingu, doprowadziły do trwałego uszkodzenia mózgu." Więc to może być potwierdzenie, że jest ze mną nie tak. Jeffrey Nero Hardy to doświadczył, więc może wypowiesz się, o jakiś cytacik więcej na ten temat. Jak się czułeś podczas tego starcia? Czułeś ból, czy jednak te narkotyki przysłoniły ci znowu umysł i byłes naszym Hero? Ups.no właśnie nie mogłeś być Hero, bo powiedziałeś "I Quit!". Pokazałeś, że Mick Foley to dla ciebie za wysoka liga, za wysokie progi na twoje nogi. Ten pas to moja duma i powiem tak! Nikt oprócz mnie nie jest godzień noeszenia go. Jedynie Hardcore Legend to osoba która posiada to prawo. Postaram się o to, aby jak najdłużej zatrzymać ten pas u mego boku i żadni New Hardcore Evolution mi go nie zabiorą. Zrozumiano? Poza tym moja misja tu...to chyba już wiecie nie?...New Hardcore Evolution czy Revolution mniejsza o to. Ja jestem tu po to aby zniszczyć pojedynczko każdego z tej badziewnej stajni która myśli, że jest Hardcore. Jesteście jedynie marną podróbką Hardcoru! Myślicie, że jak macie Rob'a van Dam'a to już wszystko wam wolno. Mieliście marzenia w tej federacji ale jak widać to jest już koniec tej badziewnej stajni, w której jedynie RVD coś osiągnął. Lecz i tak, tak jak mówiłem jeden po drugim będziecie zniszczeni! Na pierwszy ogień poszedł Rob van Dam i co...został zaatakowany przeze mnie na backstage i wywieziony. Mówiąc dalej, zniszczyłem go z mała pomocą pana Shad'a, lecz on załatwił jedynie formalność nie zawitania Rob'a już więcej w Wrestle Championship Entertaiment. To ja jako ostatni zaatakowałem go i pokazałem gdzie jego miejsce, a teraz na dowód posiadam jego, podkreślam jego tytuł. Jest on teraz na moim ramieniu i raczej z niego tak szybko nie zejdzie. Dobra, a więc RVD zniszczony, więc mogę go sobie usunąć z listy. van Dam Out! Na miejscu drugim mamy narkomana Jeff'a który udaje hardcora, pokazując zdjęcia na którcyh był na haju i nie wiedział co robi. Bardzo ładne zdjęcia, naprawdę, lecz jak widać, dałem ci szansę mówiąc zmierz się ze mną! Chce sprawdzić twoją siłę i ducha walki i co z tego wyszło? Twoja kontuzja, w ringu po prostu cię zniszczyłem i nic więcej, a ty tego nie możesz zaprzeczyć, bo...taka jest prawda. Drugi członek New Hardcore Evolution jest wyałtowany, teraz została tylko jedna osoba. Taki mały, a może nawet duży deser, mowa o bracie Jeff'a. Oczywiście jest to Matt Hardy! Teraz ty będziesz moim rywalem i chcę widzieć cię w tym pojedynku, bo ja mam misję oraz biznes. Biznes to oczywiście Hardcore Championship który...nie ważne. Więc moja misja to zniszczenie do końca New Hardcore Evolution, a kto mi tylko został? Ten pieprzony przywódca, lider grupy zarozumialców! Matt Hardy! You will be next! Szykuj się pozerze, bo ja będę czekał tylko na przystępną chwilę, a potem...potem będzie tylko rzeź. Tak jak to!

 

***Mick wykreśla Matt'a z listy i zaczyna niszczyć kartkę oraz troszeczkę pomieszczenie. Jedynie co przy tym mówi to "You will be next!".***

 

Widzisz co potrafię zrobić? To samo stanie się z tobą, kiedy staniemy razem w ringu. To będzie twój koniec! Uf...dobra troszeczke się uspokoiłem, więc teraz przejdę do największych pedałów tej federacji! Tak powiedziałem pedałów, mogę rzec i pozerów! Dlaczego? Dlatego, bo to ja, ja zniszczyłem New Hardcore Evolution, od osobnego ziarenka po całą ich stajnię, a nie jacyś przeznaczeni którzy ssą pałkę jak nie wiem. Nie dość, że odebrałem im pas, to nie, oni nie chcą upaść, teraz robią wszystko aby przetrwać, a mowa tu o...zdobyciu kolejnego pasa. Tym razem pasa Tag Team'ów, według mnie jest to jeden z najgorszych pasów federacji ale niech się dzieci cieszą, że mają przynajmniej ochłapy z całej uczty którą zebrała jedna i nie powtarzalna stajnia. Mówię tu oczywiście o bardzo porządnej i wytrwałej stajni. Jest w niej "The Peoples Champ" The Rock oraz "The Hardcore Legend" Mick Foley, a zwiemy się Rock&Sock Connections! Zapamiętajcie tą nazwę, bo to ekipa z piekła rodem, która wymłuci wszystkie pasy. Oczywiście, oprócze Tag Team'ów, bo to są ochłapy które przydałby się tylko wywalić! Rozumiecie, posiadacie jakiś big bullshit, który nie nadaje się na ramię, lecz wy musicie się czymś szczycić, więc wybraliście to. Niech wam będzie nie będę wam zabierał jedzenia, bo to było by nie ludzkie. Wiem, mam coś z głową ale who is a champ?! Tak...to ja nim jestem, a na Crash Day to Rock&Sock Connections was zniszczy, wgniecie was w ziemie, a następnie podetrze wami sobie dupę. Czemu aż tak agresywnie zapytacie? Cóż, dlatego, bo wy gracie nieczysto, jesteście The Assholes i inne takie śmiecie i wyrzutki społeczeństwa jak Hardy, więc właśnie tak mówię i powiem jeszcze jedno jak będziecie chcieli mi coś na moje słowa odpowiedzieć. Shut up yours fucking mouths and...nie pamiętam. A no tak i będziecie na Crash Day krwawić, obiecuje wam to. Widzieliście moją walkę z Jeff'em i powiem, że na tygodnióweczce wam nie odpuszczę. Dostaniecie to na co zasłużyliście. Możecie mówić, że przegrałem z Kenedim czy jak on ma tam, mówiąc szczerze nie wiem. Jestem tak długo w tej branży i nie mogę sobie przypomnieć takiego wrestletra jak Kenedi czy Anderson, nie wiem. W wywiadzie bym powiedział członek przeznaczonych z bląd czerwonymi włosami. Zapytali by się pewnie czemu czerwonymi, a ja bym odpowiedział, ponieważ od krwi czerwone. Dobra mniejsza o to, nie ważne, że pokonał mnie jakiś playboy, to po prostu była moja wina, teraz jestem zmobilizowany i gotowy do tego aby spuścić wam łomot, więc się strzeszcie, because Mick Foley is cooming for us! A...bym zapomniał. Jesteście odstrzeleni Bang! Bang! To koniec waszego lipnego dominowania, teraz to czas na erę Rock&Sock Connections! To będzie nasz czas. Tak zwani starcy znowu wrócą dop plejady topowych gwiazd wrestlingu!

 

***Mick zakłada pas na ramię i idzie w stronę kamery, nagle wywraca ją i tracimy obraz.***

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

144cjq.jpg

Kennedy wchodzi zdenerwowany do szatni Destination w koszulce z napisem "Destination rlz, Extraordinary sucks"...otwiera szafkę, nalewa sobie brandy, rozsiada się wygodnie na kanapie i zaczyna mówić do kamery...

Mick Foley zastanawiam się jak taki gruby, nędzny, śmiedzący, obleśny, pazerny dziad może być Hardcore Championem. Po prostu nie wiem, nie rozumiem tego. Do dziś nie mogę przeboleć tego, że pokonałeś mojego człowieka, ale...przypominam ci łajzo, że ja pokonałem ciebie! Zniszczyłem cię! Zniszczyłem! Ha?! I co powiesz na to twardzielu? Jesteś jedynie przestarzałym, nędznym i jakże beznadziejnym dinozaurem, który już dawno powinien zakończyć karierę. Cóż Foley, może jeszcze dziesięć, piętnaście lat temu byłeś kimś, ale teraz jesteś jedynie obleśną starą małpą, która jakimś cudem posiada Hardcore Championship. Nie wiem jak to możliwe, ale cóż tak właśnie jest. Wiesz co Micky? Gdybym tylko chciał mógłbym zdobyć ten pas. Już raz cię pokonałem, więc dlaczego miałbym nie zrobić tego po raz drugi, hę? Twój chłopak Rock nie pojawia się na backstage, a ty...ty pierdzielisz smuty i tyle. Jak zakompleksiony leszcz. Szczycisz się tym, że pokonałeś Hardy'ego...powiedzmy sobie szczerze, grubasie...Hardy cię zdominował. Gdyby nie ta akcja z drabiną wygrałby. Wygrałby tą walkę i zostałby nowym Hardcore Championem. Nie możesz temu zaprzeczyć śmierdzielu. W tej walce nie pokazałeś nic, kompletnie nic, byłeś jedynie pozerem, który źle wyglądał przy dobrze spisującym się Jeff'ie. Nie jestem jego zwolennikiem, ale cóż...wróg mojego wroga jest moim przyjacielem czyż nie? Dokładnie tak jest. Może tu przesadziłem bo nie szukam żadnych przyjaciół, szczególnie w Jeffie...liczę tylko na to, że już niedługo ten gość zniszczy twój stary zad, a wtedy Shad odbierze ci to co należy się tylko Destination...to znaczy tylko jemu. Wracając do Last Chance...czy widziałeś walkę moją i Batisty z Million $ Looosers? Hę? To był dopiero pokaz hardcoru! Widziałeś tą walkę frajerze? Zapewne nie, ale cóż...ludzie mówią, że jesteś legendą hardcoru...gówno prawda. Dla mnie jesteś jedynie słabeuszem, który najlepsze lata kariery ma już za sobą. Odpuść straceńcu, już przegrałeś swoją karierę. Czy chcesz po raz kolejny zostać upokorony przez Destination? My jesteśmy przeznaczeni do walki, jesteśmy żyjącymi legendami tej federacji! Nie interesują mnie twoje sukcesy z innych federacji, liczy się tylko Wrestle Championship Entertaiment, liczy się tylko ta federacja. Moja federacja! Już raz cię pokonałem śmieciu, więc uczynię to jeszcze raz. Ba! Ja i Batista pokażemy ci prawdziwy hardcore. Nie zaznałeś jeszcze takiego bólu jaki zaznasz już na najbliższym CrashDay Foley. Zresztą jak śmiesz porównywać siebie i Rocka do Destination...?! Spójrz na mnie! To ja jestem pierwszym w historii WCE Championem, ja jestem założycielem najdoskonalszej stajni w historii wrestlingu, ja jestem żywą legendą tej federacji, ja jestem jednym z mistrzów świata Tag Team, ja jestem...Miiiisssteeeeerrr Keeeeneeedyyy! Keeeeneeeddy! Przymulony grubas w koszuli...za kogo ty się masz? Spójrz na siebie! Z czym do ludzi?! Nieoglona twarz, krzywe zęby, brudne włosy...oto cały Mick Foley! Czy jesteś aż tak głupi? Po raz kolejny chcesz zadzierać z Destination? Masz to frajerze! Sam tego chciałeś! Już na najbliższym CrashDay mistrzowie świata Tag Team rozgromią Rock&Sock Connection czy jak wy się tam zwiecie...co to w ogóle za nazwa? Stary...lecz się. Nikt normalny nie gada do skarpety...jesteś chory. Stary, obleśny, brzydki, śmierdzący, nędzny, gruby frajer oto synonimy Micka Foleya. Hell Yeah! Chcesz wojny? Masz wojnę! Jednak wiedz, że stoicie na straconej pozycji. Nie macie najmniejszych szans z Destination. Rock się tu praktycznie nie pojawia a ty sam nic nie ździałasz Mick. Spójrzmy prawdzie w oczy, Rock się wypalił. Widzisz go tu gdzieś? Nie! Ja go nie widziałem od dobrych kilku tygodni. Ten koleś się wypalił, już nic z niego nie będzie, rozumiesz to? Powinien stracić pas mistrzowski jak najprędzej. Wstyd dla CrashDay posiadać takiego mistrza...to samo tyczy się ciebie. Wolałbym oddać Hardcore Championship w ręce jakiegoś zasiniaczonego menela spod sklepu niż w twoje. Zresztą wychodzi na to samo, nie wyglądasz lepiej niż jakiś mały pijaczek spod monopola. Mick przejrzy na oczy, twój czas już się skończył. Aha jeszcze jedna sprawa...uważasz, że to ty zniszczyłeś New Hardcore Evolution?! Hahaha! Nie wytrzymam...HAHAHA! Czy ty słyszysz co mówisz...? Ty? To ja zniszczyłem tą stajnie! Ja i Destination! Rozumiesz to?! Shad skończył karierę RvD, a na Super Summer Events...Mr. Kennedy ostatecznie zniszczył Matta Hardy'ego! Nikt poza nami nie ma prawa przypisywać sobie tego osiągnięcia, rozumiesz to brudasie?! Nikt! Zresztą to nie świadczy o tobie dobrze...śmiem twierdzić, że jesteś zacofany. New Hardcore Evolution...hmm...ile to już miesięcy od czasu ich rozpadu...hmm...trzy może cztery? Ta stajnia nie istnieje już od wielu miesięcy a ty zabierasz się za niszczenie dawnych członków...inteligentnie. Widać, że nie masz równo pod sufitem. Te twoje żałosne "Bang, Bang" nie robi na nikim wrażenia. Myślisz, że ktoś się boi obwieszonego tłuszczem, śmierdzącego i nieogolonego starucha? Człowieku, może w latach 90-tych to robiło wrażenie, teraz jesteś po prostu śmieszny. Kiedy na ciebie patrzę to po prostu...coś mnie bierze. Mówisz, że nie możesz sobie przypomnieć Kenediego lub Andersona? Ty nędzny...cóż...jeśli nie słyszałeś o największej gwieździe tej federacji oznacza to, że jesteś małpą, która niedawno wyszła z lasu. Więc teraz posłuchaj małpoludzie i lepiej się dostosuj bo nie mam zamiaru powtarzać...wracaj na drzewo, być może zapomnę i nie będę cię szukał, jednak jest to mało prawdopodobne. Nikt nie obraża Mr. Kennedy'ego rozumiesz? Nikt! Wszyscy, którzy mieli do mnie jakikolwiek problem już albo odeszliz tej federacji albo siedzą w swoich dziurkach i nie pojawiają się na backstage. Mój dawny przyjaciel Shelton Benjamin, Matt Hardy...to tylko mała część tych z którymi tutaj wygrałem. Nikt nie boi się Micka Foleya ani The Rocka! Nikt! Nawet Santino Marella rzucił mu wyzwanie i wiesz co? Prawie go pokonał. Rock...kiedyś byliśmy kumplami, ale jesteś słaby. Jesteś za słaby. Ten pas na twoim ramieniu...on nie należy do ciebie...to cacko jest moje! Ono nalezy do Destination, rozumiesz? Destination jest największą siłą w tej federacji, nie jakieś Rock n Sock Connection, nie New Hardcore Evolution, nie Million Dollar coś tam...o nie. Apropo...New Hardcore Evolution...Extraordinary...czy jak im tam było...już niedługo Destination zniszczy kolejną drużynę frajerów...tym razem Rock i Foley...zostaliście oficjalnie wybrani do zniszczenia przez Destination! Hell Yeah! Będziecie trzecią zniszczoną przez Destination ekipą! Nie cieszycie się? To wielki zaszczyt, że chociaż chcieliśmy na was spojrzeć...szykujcie się...już na CrashDay staniemy naprzeciw siebie w ringu i wiecie co? Destination ponownie odniesie zwycięstwo! Destination po raz kolejny wygra! Mr. Kennedy po raz kolejny zniszczy Micka Foleya a Batista już drugi raz rozgromi The Rocka! Właśnie tak! Szkoda, że to walka bez jakiejś ostrej stypulacji, ale...ale to nic, i tak was zniszczymy! Ekhem...do soboty frajerzy...aha jeszcze coś...Foley i Rock, mimo pozorów jesteście miłymi facetami, a tacy zawsze kończą ostatni...Nice guys, always finish laaast! Zapamiętajcie moje słowa...do soboty...


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

takieco.jpg

Jeff siedzi na schodach, widzi kamerzystę, woła go do siebię i mówi

No proszę, teraz w temacie jest mój brat Matt... Nie wiem dlaczego i co on takiego zrobił no ale cóż. Widocznie zebraliścię się za tego słabszego z braci Hardych. Wiem, że przegrałem z Mickiem, ale o wiele lepsze stworzyłem widowisko jak nie jeden profesionalny zawodnik... Mick Foley powiadasz, że mnie zniszczyłeś ciekawe jestem pod jakim względem? Wbiłeś mi kawałek drewna w nogę i co? Taki z Ciebie wielki Hardcore? Mylisz się!!! A no i ta kontuzja o której wspomniałeś, to ona nie jest taka poważna..... Już prawię ją wyleczyłem i teraz czekam na ponowne starcie z tobą. Może się doczekam, a może nie, to zależy od Ciebie Mick. Usłyszałem jeszcze, że nazwałeś mnie narkomaną, powiem Ci tak SPIER%#&@J! Nie wiesz o tym, że ja już tego nie biorę, trudno to zrozumieć? A ty Mick też nie jesteś święty, używasz brudnych zagrań żeby wygrać i ja sam tego doświadczyłem..... Jesteś nic nie warty, powtarzam NIC!!!!!!!!!



Wielki Mick Foley, król Hardcore przyznał się, że jest głupi, każdy to już wiedział, ale wreszcie się z tym pogodziłeś. Dziękuję Ci za to, bo nie wiem jak długo bym to jeszcze wytrzymał... Gdyby nie ta noga, to przysięgam przegrałbyś tą walkę, no ale neistety czasu już nie można cofnąć. Oszuści zostaną oszustami. Tak jestem ciekawy jaka to jest ta twoja wybujana lista co? Chciałbym ją zobaczyć, jeżeli nie boisz się mi jej pokazać, bo pewnie ta cała lista bo jedna wielka PLAMA! Skreśliłeś mnie z listy, a Charismatic Enigmy tak łatwo się nie skreśla. Dobra, widzę że spodobały Ci się moje zdjęcia, chętnie pokazałbym Ci zdjęcia z naszej walki, na których ty krwawisz, płaczesz, zwijasz się z bólu, uciekasz, ale niestety nie mogłem ich zrobić. A wiesz dlaczego? Odpowiedź jest prosta, nie miałem czasu ich zrobić, bo cały czas musiałem Cię ostro trzaskać z różnych przedmiotów! Ojojoj, jak mogłem, jak mogłem zapomnieć o tak ważnej sprawie, a mianowicie stoczyliśmy walkę, którą przegrałem, ale chyba jest tak, że należy mi się REMATCH prawda? Ależ oczywiścię, że tak! Już widzę twój strach w oczach. Nie bój się, ten match nie musi być teraz. Spokojnie, daję Ci czas do namysłu. Jeśli się zastanowisz to odpowiedź, dobra no to sprawę rematch'u mamy za sobą..... No dobra, teraz czeka nas CrashDay,a o ile ja sobie przypominam mieliśmy walczyć.. Jeff&Santino vs Mick&Rock, czy jak tam wolisz Rock&Sock Connections.. Już się doczekać nie mogę, kiedy zostaniemy razem w ringu i wtedy będziesz w wielkich tarapatach. Nic innego mi nie pozostało, tylko czekać na najbliższe CD i pokazać Ci powonie kto tu rządzi. Uważaj bo Charismatic Enigma jest wszędzie.

Jeff wygania kamerzystę, ale nadal siedzi i myśli.

Edytowane przez Gość

  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

retrock7.jpg

[Wagner idzie korytarzem na którym spotyka kamerzyste , który zaczyna kręcić przemowe]



Kolejny dzień w tej żałosnej Ameryce. Nie wiem ile czasu tu wytrzymam. Ci ludzie, wszyscy albo grubi albo uważają się za niewiadomo kogo. Tu nie jest tak jak w najwspanialszym państwie świata –Meksyku. Brakuje mi tutaj przyjaznego, bezinteresownego uśmiechu ludzi jeszcze musze się użerać z jackiem swaggerem . Gdy pomyśle że rozprawie się z tobą na którejś z gal, może nawet na najbliższej to bardzo, ale to bardzo się cieszę. A wiesz dlaczego ? Nie ? Dotąd wspominałem tylko o tym co ja mam a ty nie. Dużo tego było lecz nie wymieniłem nawet połowy tych rzeczy. Głupio ci troche mały amerykanie ? Wiem o tym dobrze że ci głupio. Teraz może powiem o rzeczach które ty masz a ja nie dobrze ? To zaczynam, niech pomyśle ,a wiem ty masz wade wymowy,której ja nie mam.Wiesz jak twoja wymowa jest irytująca ?? Naprawde nie da się tego zrozumieć, chyba 3 razy ale i tak jeszcze niektórych rzeczy nie zrozumiałem na przykład mówiłeś coś o papierze toaletowym, no rozumiem że ten twój naród nie jest zbyt inteligentny , ale żeby przy kamerze mówić o papierze w dodatku toaletowym ? Tego nigdy nie zrozumiem nie może zostawie to bez komentarza. Mówiłeś coś jeszcze o moim Wagner Driverze… tutaj przyznam że wy amerykanie macie dziwny sposób okazywania strachu, boisz się lecz mówisz że nigdy o nim nie słyszałeś ale ja wiem o tym że się go strasznie boisz, powiem jedno nie potrafisz udawać, może się powtarzam ale mówiłeś to bez przekonania więc wiem że boisz się Drivera którego siłe poznasz na naszej walce. Kolejną rzeczą którą ty masz a Ja nie jest ten śmieszny wróbelek czy tam gołąb , a nie wiem ta maskotka którą się zasłaniałeś, chyba wiesz o co mi chodzi. Ten taki ptaszek za , którym się chowałeś gdy przyszło co do czego,skończyło się chyba jego kontuzją, biedny ptaszek. Według mnie to troche obciach chodzić po zapleczu i ringu z jakąś maskotką , to jest moje zdanie.

[Wagner kieruje się do swojej szatni i włącza taśmy z Swaggerem]

Wiesz co Swagger jak na ciebie patrze przypomina mi się pewien wrestler, też taki „wielki” Amerykanin, na pewno bardziej utytułowany od ciebie. Jak on się nazywał ? Aha pamiętam Kurt Angle. Tak Swagger jesteś jego marną kopią , kopią wrestlera który coś w życiu osiągnął. Jednak nawet nie mogę cię nazwać marną kopią bo jesteś jeszcze słabszy, no cóż nie wszyscy są urodzeni do tego biznesu tak jak Ja Dr.Wagner.jr . A właśnie zdawało mi się że poruszyłeś temat Lucha Libre.Nie wiem z kąd ty się urwałeś, jak można nie wiedzieć co to jest Lucha Libre ? Lucha jest najlepszą odmianą wrestlingu , z którą zmierzysz się w najbliższym czasie. Porównałeś nazwe Lucha Libre do nazw teletubisia , wydaje mi się śmieszne, że dorosły „facet” mówi o jakiejś bajce dla dzieci. Może pozostawie to bez komentarza. Dobranoc WCE.

Viva Mexico

[po tych słowach kamera się wyłącza}

  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

images?q=tbn:ANd9GcTLwZP_UI-NHmNQfKZ9m3vk_w49mR6AuTmJmDv3OOOnOMH49us&t=1&usg=__RC2BwQ5Y9S7Ogf5WH3on02kYNmo=

Swagger wchodzi do szatni widzi kamere,włącza ją i zaczyna przemawiać.

Wagner powiedziałeś że musisz się tutaj ze mną użerać. To nie prawda.Nikt Cię tutaj siłą nie trzyma.Jesteś tu z własnej woli ja tak samo.Nie wiem co masz do nas Amerykanów. Co my Ci zawiniliśmy.Czy przez to że nasz kraj jest znany z Wrestlingu to musisz nas nienawidzić?Wiesz chętnie się z Tobą zmierzę na najbliższej gali i pokaże że Amerykanie potrafią walczyć do samego końca.Dla mnie nie ważne czy wygram czy przegram tą walkę ale uświadomię Ci ,że Meksykanie nie są jedynymi ludźmi na tym kontynencie ,którzy umieją walczyć.Wasze Lucha jest kopią naszego Wrestlingu.U was zawodnicy skaczą i biegają a tutaj liczy się walka.Wspomniałeś coś o mojej maskotce.Wiesz że ta maskotka to ptak z godła USA.Ten ptak jest przy mnie podczas walk.Oznacza to to ,że gdy walczę to walczy u mego boku cała Ameryka.Tak też będzie podczas naszego starcia.Też przyjdę na ring z moją maskotką.Ona będzie mnie dopingowała.Jack Swagger wraz z całą Ameryką pokona Meksykanina Wagner'a.Wspominałeś coś o tym że jestem kopią Kurt'a Angel'a. Powiem Ci tak. Od dzieciństwa Kurt był moim idolem.Lubiłem jego styl walki,chwyty i styl ubierania się. Postanowiłem iż tak jak on stanę się Wrestlerem i zacznę walczyć jako 100% Amerykanin.Myślę że Kurt nie jest zły z tego powodu że stał się idolem wielu Amerykanów.Młodzi Amerykanie chcą go naśladować.A wracając . Gdy tak patrzę na Ciebie to przypomina mi się jeden z Meksykańskich wrestlerów.Przypominasz mi Rey'a Mysterio.Ten wspaniały Meksykanin osiągnął coś poprzez swoją ciężką pracę w Ameryce.Gdy zapytamy się kogoś na ulicy kto to jest Rey Mysterio ta osoba odpowie nam że to Meksykański wrestler.Nie Luchador tylko wrestler.Próbujesz go naśladować i tak samo jak on nosisz maskę . W ogóle w tym waszym Lucha większość zawodników występuję w masce. Sądzę że Rey też był twoim idolem. Więc zapowiada się świetna walka. Jak to powiedziałeś "kopia"Kurta Angela zmierzy się z "kopią" Reya Mysterio.Przyznam to .Jesteś ode mnie zwinniejszy i bardziej skoczny.A ja jestem silniejszy i wytrzymalszy.Nie zapominajmy też że odnosiłem sukcesy w zapasach amatorskich. Szykuję się świetna walka.Do widzenia.

Jack wyłącza kamere

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

retrock7.jpg

[Wagner siedzi w szatni oglądając wypowiedź Swaggera]



Swagger ty nawet nie wiesz jak ja oczekuje naszej walki. Nie mogę się doczekać . Ty dobrze wiesz dlaczego, jeszcze troche i zobaczysz co to znaczy Lucha Libre. Po twoich wypowiedziach widać że nie wiesz prawie nic o wrestlingu. Ja kopią Reya ? Ty sobie żartujesz, Ja Jego kopią ? Czekaj czekaj jeszcze raz kopią ? Wy i ten wasz amerykański humor. Jeśli ja jestem kopią Reya to Kurt Angle jest twoją kopią. No nie rozumiem, Rey może i jest świetnym wrestlerem,ale bez przesady, on jest o 9 lat młodszy. W czasie gdy ja toczyłem walki z trenerem Reya, to Mysterio nie próbował jeszcze walki jako Luchador. Wyobrażasz sobie to ? Gdy ja strzygłem głowe trenerowi Reya po wygranej walce, to ten mógł sobie tylko pomarzyć by być na moim miejscu. Teraz przyznam , jest on świetnym Luchadorem , może nawet tak dobrym jak Premier of Lucha Libre Dr . Wagner.jr. Szczerze mówiąc to nie mogę uwierzyć jakim cudem mogło ci przyjść do głowy takie porównanie. Lecz to gdy nazwałem cię marną kopią Kurta, przyznaj to cię zabolało , przykro żyć z przekonaniem , że jest się tylko kopią w dodatku marną . Zmienie swoje przekonanie tylko wtedy gdy go pokonasz. Choć wiem że szybko to się nie wydarzy . A wracając do tej twojej maskotki. Co to ma być ? Przez cały czas myślałem że w waszym godle jest Orzeł a ty mi tu wyskakujesz z jakimś gołąbkiem, nie musze się przyznać , że mnie ździwiłeś. Chyba reszta twojego narodu też nie wiedziała o tym, ale co obchodzi mnie twój naród ? No właśnie nic. Wspomniałeś o tym ,że cały twój nędzny naród będzie przy tobie w czasie tej walki. Pamiętaj że Mexico to najwierniejszy naród oni kochają Lucha Libre i mnie, jak i Reya Mysterio. Dlatego miliony osób z Meksyku będą oglądały to starcie, które z pewnością wygram ja Dr. Wagner , naprawde nie mogę się tego doczekać, a wracając do tej nędznej ameryki ,która będzie przy tobie , to był dobry żart. Oni przychodzą na walki tylko po to by zjeść coś ze stadionu na którym odbywa się ta gala, oni mają gdzieś wrestling, ich obchodzi tylko by pooglądać efekty świetlne w czasie gali ,zjeść nie iść spać, nie poplamić się jedzeniem i tyle. Lepiej mieć milion oddanych fanów niż całą Amerykę takich , to moje zdanie. Wiesz co ? Wreszcie powiedziałeś coś mądrego , i coś z czym się zgadzam , czyli to że ta walka będzie świetna , ale wiedz że skończy się ona tak, że albo odpinuje cię po Wagner Driverze, albo nie wytrzymasz Chickenwing armlocka, Niewinem zobaczy się jak się potoczy nasza batalia. Ale Pamiętaj zniszczę cię, rozumiesz ? Zniszczę.

Viva La Lucha

[Po tych słowach Dr każe wyjść kamerzyście z szatni]

  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

images?q=tbn:ANd9GcTLwZP_UI-NHmNQfKZ9m3vk_w49mR6AuTmJmDv3OOOnOMH49us&t=1&usg=__RC2BwQ5Y9S7Ogf5WH3on02kYNmo=

Jack wychodzi z szatni i zauważa reportera.Woła go do siebie i zaczyna mówić

Wagner wiesz co mówiąc ostatnio że jesteś kopią Rey'a mocno przesadziłem.Myślałem że jesteś jak Rey ale się przeliczyłem. Ty potrafisz tylko kłapać jadaczką przy mikrofonie i gadać jaki to ty jesteś wspaniały.Zamiast tak wysławiać siebie powiedział byś coś z sensem.Powiedziałeś że zabolało mnie to że nazwałeś mnie marną kopią Kurta?? Skąd Ci to przyszło do głowy. Nawet nie wiesz jak na to zareagowałem tylko sobie coś wymyśliłeś i rozpowiedziałeś.Wspominałeś coś o tym że Zmienisz swoje przekonanie tylko wtedy gdy go pokonam. Nie mam zamiaru na niego walczyć bo to mój kolega i tak jak on jestem w 100% Amerykaninem. Nie będę walczył ze swoim idolem z dzieciństwa.Mówiłeś coś o maskotce i tu jest kolejny twój absurd. Znów coś sobie ubzdurałeś.Kiedy i gdzie wyskoczyłem Ci z gołąbkiem??Kolejny raz sobie coś wymyśliłeś.Nawiązywałeś także do tego że Ameryka to nędzny naród. Tutaj mnie rozwaliłeś.Ameryka to nędzny naród?? HAHAHAHA.Wspominałeś również o tym że że Mexico to najwierniejszy naród.Ta wypowiedź to kolejny wytwór twojej wyobraźni.Wiesz co? jedyne co lubię w twym kraju to to że z niego wywodzi się świetny wrestler Rey Mysterio.Inni zawodnicy to tylko pachołki ,którzy naśladują go.Mówiłeś również że nasze spotkanie będą oglądały miliony osób z Meksyku. No dobra ale zauważ że Ameryka jest o wiele większa od Meksyku. Nasz pojedynek będzie oglądała cała Ameryka. Gadałeś coś o tym że moi rodacy przychodzą na walki tylko po to by zjeść coś ze stadionu na którym odbywa się ta gala.Kolejna bajka z Twojej strony.Oni przychodzą przeżyć niezapomniane emocje dopingując swoich rodaków.Na koniec swojej wypowiedzi paplałeś coś o tym że mnie zniszczysz . Gościu fantazje to ty masz niezłą. Zamiast tak się chwalić jaki to nie jesteś zaczął byś gadać prawde że nie wiesz kto wygra itp. Ta twoja pewność siebie zgubi Cię podczas walki.Natomiast ja nie wychwalam się i stwierdzam fakty . Nie zmyślam nic tylko mówię prawdę. Mam jedno pytanie dlaczego przyszedłeś to tej federacji?? Pewnie fani nie chcieli Cię już tam widzieć bo zamiast walczyć ,wchodziłeś na ring i tylko BLA...BLA...BLA...Jak już powiedziałem to Cię zgubi. I zapamiętaj sobie że z Ameryki się nie żartuję.

Jack odchodzi.

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  46
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sheamus.jpg

[sheamus na siłowni i tam też znajduję się kamera]

Shamus zaczyna przemówienie:

Wow, wow, wow. Co tu sie dzieje? Jakaś akcija bez Celtyckiego Wojownika? Jak to możliwe pezecież jestem tu światłem CrashDay. Wziołem kilkudniową przerwę i już przybył jakis DR.Wagner? Kto ty jestes? Skad pochodzi? Dobra, ale nie tym sie zajmuje przecież. Jack widzę, że bronisz Amereyki. Powiem CI jedno. Ameryka może i jest światłem wrestlingu. Ale wiem też, że wrestlingu by nie było bez takiego zawodnika jak ja. Mówisze, że twoim ulubieńcem był Kurt Angle? Tak? To masz raciję, bo to był najwiekszy zawodnik swojego czasu. Powiem Ci jedno. NIe przypominasz mi go. Zdobył on Złoto Olimpijskie a ty? Poweidz co zdobyłeś? Marne mistrzostwo Universytetu. Pamiętam jak Kurt pierwszy raz startował w zawodowych zapasach. Wątpie zebyś ty Jak to zrobił. Nawiązuje do twojego pytanie o walkę Ja & Ty & Rey. Odpowiedz moja brzmi NIE!. Ponieważ nie będe startował z jakimś bałwanem który nazywa sie Rey Mysterio. Nawiązuje teraz do jakiego Wagnera czy coś takiego. Jeszcze raz się zapytam Kim ty jestes? Porównujesz sie do Rey'a. Czyli jesteś takim samym Meksykaninem jak on? Powiedz czy ty chcesz być taki jak on? No powiedz, bo jak tak to już Cię zgreślal z mojej listy. Ta lista to lista najporządniejszych ludzi na CrashDay. A na liscie jagłupszych na CrashDay znajdują sie: Mark Henrey, Rey Mystero, Y2J, Jack Swagger od teraz gdy nadal chcesz przyjażnić sie z Rey'em. Swagger jesteś tu dopiero od kilkunastu dni i już rozrabiasz. POdobasz mi się, ale ta przyjażn z Rey'em mi do ciebie nie pasuje zbytnio. Powiem Ci, że 619 jest gburem i tyle. Jeszcze jedno Marku gdzie jestes? Przeszedłes na emeryturę? Czy poszedłes na odsysanie tłuszczu?(śmiech) NIe no zarcik wiem, wiem, że jak z tobą zawalczę to póje do szpitala. Wiem o tym dobrze nie zapomne o tym do końca życia co zrobiłes Kaval'owi po walce. Jak tam twój nie doszły partner TT? Też przeszedł na emeryturkę, bo jak tak to mnie bardzo to cieszy. Ponieważ pozbyłem sie już dwoch najgorszych wrestlerów na świecie. Zaraz Chris będzie mi tłumaczył, że to ja jestem najgorszy i dostałem udaru. A ja ci mówie, że mam to gdzieś i na ciebie dmucham. Na CrashDay którę sie niedługo odbędzie pokonam tego kto mi stanie na drodze czy to komuś sie podoba czy nie. A na PPV w porowadzę CrashDay do zwycięstwa z naszym Team'em. I powiadam wam, że Sheamus Celtycki Wojownik będzie za pewien czas posiadał jakikolwiek pas. Pamiętajcie będe posiadał i tyle.

[Karze wyjść kamerzyscie i ćwiczę dalej]


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

[ AWESOME I CAME TO PLAY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ]



 

Łuuu, Łuuu, Łuuu co ja widzę? Co ja widzę? Co moje piekne oczy widzą? A rewelacyjne uszy słyszą? Christian! Just Close Your Eyes.. Haha.. Mam się od Layli odczepić? Czemu? Przecież fajna jest a trudno się od takich pa... dam odczepić. Ale Christian mówisz masz. Dla Ciebie? Wszystko a nie nie, nie nie dla Ciebie to ja mogę zrobić chyba dwie rzeczy, ale wiesz na pewno Ci nie oddam pasa WCE. Oraz tego.. Hmmm.. No czego jak to było.. Pasa WCE! Myślałeś, że zapomniałem o moim celu? Haha. Ale wait, please wait. Bo kogo ja tu widzę.. Mark Henry.. Pasztecie. Mark, myślisz, że Randy będzie chciał mnie zniszczyć razem z Tobą? Jesteś śmiszny tak jak reszta. Zawieracie jakieś układy.. Santino Ty też. Ale dam Ci heelowską radę! Zawżyj układ, ale kiedy ze swoim "przyjacielem" zostaniesz sam w ringu zrób jedno.. Swój finisher. Dziękuję za uwagę. Ale Henryk wróćmy do Ciebie.

 

[ Miz poprawia włosy i zaczyna z bardzo cwaniacką miną mówić... ]

 

Mark! Śmiej się ze mnie. Tak wykonasz na mnie te swoje akcje, ale co się stanie potem? Kiedy nie będę zdolny do walki zgasną światła. Destiantion. Was zmiecie potem każdemu wykonam Skull Crushing Finale i 1..2..3. i co?! Wygrałem! Tak, tak będzie Mark. Ty chcesz mnie wyeliminować myślisz, że zawodnik utrzymujący się od września w Main Evencie, da się pokonać człowiekowi który niz tego ni z owego zostaję pseudo main eventerem? Main Eventerem?! Co ja mówię. On nawet nie jest jobberem w tej federacji On może myć podłogę mi w kiblu. Bo do pokoju bym czegoś takiego nie wpuścił. Mark spójrz prawdzie w oczy, albo inaczej spójrz do lustra. Co w nim widzisz? WCE Championa? NIE! Widzisz w sobie poniżej przeciętnego spasionego amerykanina! Jesteś nikim w tej federacji i będę Ci to podkreślał za każdym razem bo nie wiem jak ludzie chociaż w sumie nie wiem czy Ty masz fanów? GRUBASIE. Chyba, że te twoje bractwo z Viscerą. Kibicujecie sobie na zmianę w sumie nie zdziwiłoby mnie to. Jeden mniej wart od drugiego. Jeden nieudacznik i drugi nieudacznik jak dwie krople wody. Mark przepraszam, ale ja nie mogę o Tobie mówić bo usypiam, więc może ktoś bardziej ruchliwy.. O! Patrz zbieg okoliczności. Ofiara chcę ze mną walki Rey.. Na co Ty liczysz.. Mogę z Tobą walczyć, ale nie widzisz buraku, że mam ważniejsze srawy na głowie, ale wiesz może Shad się tobą zajmię co Ty na to Dude? Bo na razie nie masz ciekawszej roboty widzę. Oczywiście bez urazy Dude. Wiesz myślę, że pokażesz temu knypkowi gdzie jego miejsce, ale przejdźmy do moich marnych rywali może Christian jakoś męczy mnie jego gadka, szmatka i chyba będę musiał coś z tym zrobić. Christian będe sobie mówił o tej twojej dupci co mnie się podoba. I Ty mnie nie wystraszysz. Jedyne co w Tobie szanuję to tego grafika który Ci robi świetne obrazki. Christian nie wiem co robisz z Laylą w szatni gówno mnie to obchodzi na pewno Ci to nie wychodzi bo zauważyłem, że Ci nic nie wychodzi. Christian skończ się podlizywać Kenowi bo jestem pewien, że nie zrobisz na nim tym wrażenia. Bo tylko się upokoarzasz. I dobrze o tym wiesz, ale skoro chcesz Proszę Bardzo, ale tracąc w oczach lidera najwaspanialszych ludzi w WCE. Tracisz w oczach wszystkich. Bo to My jesteśmy wszystkim! Christian twojego czasu nigdy nie było i nie będzie zastanów się co Ty chłopczyku wygadujesz.. I nie śmiej mnie grozić bo Cię ta twoja dziewczynka która i tak Cię pewnie chcę tylko wykorzystać. Nie obroni! Ale żal mi z Tobą rozmowiać.. Orton, Orton, Orton.. Ty nawet nie potrafisz dobrze tego powiedzieć to się robi tak.. IM THE MIZ AND IM AWESOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOME! Orton już umiesz? Ale nie martw się jak skończę to Ci powtórzę. Orton naprawdę gówno mnie obchodzi czy mnie szanujesz czy nie bo jesteś nikim i twój szacunek mnie nie zadawala. Mnie zadawalą tylko dwie rzeczy jedna już właściwie pewna i druga taka która zostaję formalnością.. Pierwszą jest to, że będę kapitanem TEAMU Crashday! A to wszystko kiedy Cię spinuję fajnie nie? Odklepię Cię. Przyjdzie ten różowy playboy powie, że zostaję kapitanem. A Ty będziesz robił w tym czasie głupie miny jak to zwykle robisz kiedy ktoś Cię porządnie uszkodzi, ale tu nie masz żadnych wpływów, żandych w tej federacji.. No bo co, co Ty tu możesz mieć nie jesteś u Vinca tu jak zrobię Ci Belly To Belly Suplex nie będziesz mógł z płaczem pobiec, żeby się mnie pozbyć. Ja chcę być jak Rock?! To jakieś nie porozumienie to On chcę być jak JA! Orton nie wiem za kogo Ty się masz nie boję się tych twoich akcji żadnej. Myślisz, że ktoś się Ciebie kiedyś bał? Nie wiem chyba nasz szalony crazy John Cena. No, ale nawet do niego mam więcej szacunku niż do Ciebie w sumie Ciebie to ja nigdy nie będę szanował bo nie mam za co.. Powtarzasz to, że nic nie osiągnąłem bla bla bla, ale nie amrtw się upokorzę Cię na oczach fanów z całego świata i już będę miał jedno wielkie osiągnięcie i będę miał się czym chwalić w tej federacji bo przecież Ty jesteś taki zajebisty, że pokonać Cię to zaszczyt. Ale nie dla Ciebie prawdziwym jedynym i niepowtarzalnym zaszczytem w życiu będzie walka ze mną. Z Mr. Awesome. To będzie wielka przegrana żmii na CrashDay. To będzie piękne zwycięstwo. Pokonam Cię bez mrugnięcie okiem. Będziesz po walce błagał o litość. Ale jej nie zaznasz nie zaznasz spokoju bo ja Ci na to nie pozwolę a powód? Powód? Jest prosty nie nawidzę Cię. I moim jedynym celem jest Cię zniszczyć w sumie nie wiem czemu sobie postawiłem taki łatwy cel.Aż mnie to dziwi, ale Orton to, że jesteś słaby to jest rzecz pewna drugą pewną rzeczą jest to, że Cię rozwalę. I, że się przy tym nawet nie spocę ja nie wiem jak Ty nieudaczniku śmiesz walczyć ze mną? Dla mnie jest to niezrozumiałe mam Cię łatwo pokonać OK! Nie widzę problemu, ale, ale wiec, że jeśli dorwę Cię w ringu i Ty będziesz stawiał opór będzie to najdłuższa noc w Twoim życiu i teraz to nie są zwykłe groźby ja to zrobię, obiecywałem Mattowi, że go zniszczę? Tak, zrobiłem, więc myślę, że wiesz, że moje słowa nie są puszczane w eter od tak. W sumie nie wiem co Cię podkusiło do stawanie w walce o pas WCE. Wiedząc, że bierzę w niej udział najwaspanialszy wrestler w historiiiii THE MIIIIIIIIIIIIIIIIIZ! Nie rozumiem, Cię, ale sądzę, że jestem zbyt inteligentny, żeby rozumieć Ciebie, Twoje prymitywne wypowiedzi. I liche żarciki. Jestem ikoną tej federacji i dobrze o tym wiesz stając w ringu ze mną jesteś narażony na wiele rzeczy między innymi na to, że nie podołasz nie będziesz wytrzymywał tempa mojej walki bo jesteś słaby! SŁABY! SŁABY! Jesteś dla mnie żadnym przeciwnikiem będe się czuł z Tobą w ringu jak z dziewczyną, ale nie dlatego, że jesteś fajny, ale dlatego, że jesteś słaby i żałosny! Myślisz, że mnie pokonasz?! Myślisz, że pokonasz The Awesome One? The Miza?! Tak myślisz?! To grubo się mylisz.. "Koleś". Wyślę Cię w inny wymiar po walce ze mną zostaną Ci marzenia o pasie WCE! Jak i w ogóle o karierze wrestlera! Stajesz do ringu z rozpędzoną lokomotywą! A wiesz czym się takie rzeczy kończą? Zniszczeniem!! Jednym wielkim BOOOOOOOM! Ale ja nie będę chciał Cię zniszczyć ja Cię upokorzę po tym jak wstanę po tym Twoim RKO. Nie boję się tego Twojego punt kicka a wiesz czemu? Bo jestem ponad to! Jestem ponad Wami wszystkimi stoję na samym szczycie wrestlingu, Miz i scena wrestlingowa to jak ryba i woda. Jesteśmy jednością! Uzupełniamy się. Nie jestem żadnym superbohaterem czy innym człowiekiem z komiksów. Jestem Awesome One The MIZ! I jestem najlepszym człowiekiem w tym brandzie! Mam coś więcej niż samo gadanie jak niektórzy tutaj. Tak Orton o Tobie mowa. Jestem świetny w ringu wykręcam walki lepsze niż Wy wszyscy razem wzięci. Po drafcie po tym jak poprowadzę CrashDay do zwycięstwa zostanę dominującą osobą w tym brandzie jak i w tej federacji. Orton nigdy nie będziesz w stanie dorównać mnie. I moim osiągnięcią w tej federacji mój czas nadchodzi zbliża się nieubłagalnie z każdą minutą jestem bliżej sukcesu. A za 48h będę zwycięzcą pojedynku Orton vs Miz. I nawet Marella mnie w tym nie przeszkodzi, wie o tym cała federacja. Nie po to dostaję szanse co dzień, żeby ją marnowac ja nie jestem Orton tobą, że marnuję wszystko co dostanę, albo nie umiem wykorzystać szansy zobaczysz to w najbliższą sobotę kiedy tak Ci spiorę dupsko, że przypomnisz sobie komunię. Bedę na Tobie wykonywał akcje których nie widziałeś na właśne oczy nie mówiąc o tym, że mógłbyś je wykonać. Danie szansy Tobie było największym błędem tej federacji i wiesz o tym tylko starasz się to ukryć, ale marnie Ci to idzie. Będziesz kolejnym zawodnikim który przede mną ucieknie Santino już się wystraszył. i dobrze wiem, że Ty będziesz następny to, że słyszysz głosy w swojej głowie to nie jest rzecz którą możesz się chwalić Orton Ty jesteś chory i musisz z tym pójść do lekarza. Tylko specjalista może Ci pomóc. My nic z tym niestety nie zrobimy a po walce z Tobą będziesz kompletnie nieprzystosowany do życia w normalnym społeczeństwie Orton kretynie wycofaj się póki jeszcze możesz bo w sobotę Cię wykończę mam wielkie plany i je spełnie niszcząc każdą przeszkodę która stanie mi na drodze a takową jesteś TY! Ja Awesome The Miz w sobotę pokarzę Ci co to ból co to łzy co to prawdziwa ciężka praca która procentuję w przyszłości! Ty nie wiesz co to jest bo calą swoją pseudo karierę zawdzięczasz rodzinie! Na nic sam nie zapracowałeś na nic! I pokarzę Ci w sobotę, że to był Twój jeden z większych błędów których masz tyle, że za brakło by Pay Per View, żeby Ci o nich powiedzieć. Orton odpowiadając mi za każdym razem coraz bardziej się pogrążasz, więc odpuść sobie wstydu zamknij się już i siedź cicho to sobie nie narobisz większych szkód, ale obrażając mnie wkraczasz w strefę z której łatwo nie wyjdziesz, Really, Men, Really. Twoja postać jest nudna jak obiad z ryśkiem z klanu. Naprawdę Orton twoje żmijowskie podteskty nie robią na mnie większego wrażenia jak i cały Ty bo jesteś załośny nawet bardzo. Szkoda, że muszę czekać aż! Dwa dni bo mam ochotę już Cię rozwalić. Nawet wielką. Orton co za zbieg okoliczności dzień gali to 13. Oj ten numerek będzie Cię dręczył do końca życia. Zapamiętasz tą datę Randy bo ta data będzie dla Ciebie oznaczała ból. Tym razem nie rzucam słów na próżno pokonam Cię w wielkim stylu nasza walka a właściwie walka w której Cię zniszczę będzie największym wydarzeniem w historii WCE. Beacuse Im The Miz And Im Awesoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooome!

 

The Miz zakłada worek po jajkach i krzyczy...

 

VIVA LA AWESOME

 

[ The Miz zakłada płaszcz i z arogancką miną trzaskając drzwiami opuszcza budynek, śmiejąc się i mrucząc pod nosem Awesome ]

  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

4d1f1702e42e82ac7fe1827.png

 

Nie ma mnie raptem pięć dni, tylko pięć głupich dni... a tyle się zmienia, do federacji przybywa niejaki Dr Wagner, któremu nic nie pasuje, obraża każdego po kolei, jedzie równo po Ameryce i wszystkich amerykanach, większość ma ciebie już po dziurki w nosie, każdy chce żebyś zniknął. Jack Swagger, choć jest on nie zbyt mądry to muszę mu przyznać rację, Wagner jest podróbką tego marnego karzełka, który śmie się nazywać wrestlerem, jest podróbką Reya Mysterio. Naprawdę nie interesuje mnie co oni robią pomiędzy sobą ale denerwuje mnie mieszanie w wasze kłótnie i obrażanie naszego kraju, przynajmniej Swagger umie bronić ameryki ale nic więcej. Jak zwyklę Mark się chowa, Kennedy i Batista chwalą się moimi pasami, ogólnie coś złego dzieje się w naszym brandzie, Kolejną rzeczą jaką słyszę są plotki o odejściu Santino z federacji, choć było by mi to na rękę to nie za bardzo w to wierze, ale wydaje się że to prawda. Santino, który w swoim życiu nic nie osiągnął i nic nie osiągnie ? Odszedł z federacji, odszedł bo wiedział że konkurencja jest wysoka, Christian, Orton, Rock. Po co miałby ten pas należeć do niego ? żeby zrobić mu więcej wrogów czy żeby laski w końcu leciały na tą jedną brew, nikt tego nie wie. Prawdziwy wrestler dla którego Wrestling jest całym życiem, nigdy nie odszedł by z federacji z własnej nie przymuszonej woli, Ty na nazywanie cie wrestlerem nie zasługujesz, nie zasługujesz na takie miano! Nie stwarzałeś dla mnie ani trochę zagrożenia, wręcz przeciwnie byłeś mi na rękę bo pomógłbyś zniszczyć tego grubasa i Miza, a dopiero potem byśmy się zajęli tobą, więc nie było strachu no nie ? Mam nadzieje że podczas naszej walki z Mizem, jako sędzia nie dasz mu wygrać, bo przecież on jest sierota a ja i tak go pokonam przy lub bez twojej pomocy, więc możemy sobie pomóc bo kiedyś możesz tu wrócić a ja dalej tu będę, a miza może już dawno nie być Destination może już nie być. Więc jak przyjmujesz moją ofertę i pomagasz mi wygrać z mizem ? Przy najbliższej okazji pokaże ci że nie brak mi umiejętności, przekonasz się o tym jak zachciałoby ci się pomagać Mizowi, a gdyby w takim przypadku tak się stało, to tylko zobaczysz gwiazdki i ptaszki latające w okół twojej głowy, Więc kiedy ja użyje podczas walki jakiejś zabawki, która doda tylko malutkiego urozmaicenia to natychmiast się odwrócisz i nie będziesz nic widział. Jestem od ciebie silniejszy, jestem silniejszy od was wszystkich, więc nie macie szans ze mną, z przyszłym mistrzem WCE. Gdy ktoś powie Randy Orton, to każdy na świecie wie że chodzi o mnie, o najlepszego wrestlera świata. To co najważniejsze w świecie wrestlingu to nie bać się nowych wyzwań, moje najważniejsze zadania to: Zdobyć pas WCE, Zostać kapitanem Crashday i zniszczyć miza. Sprawie w was wszystkich taki strach że postać żmij będzie się wam śnić po nocach. A najbardziej dotknie to Miza, właśnie, jak już jestem przy tym frajerze to powiem do niego kilka słów, choć wątpię że dotrą do tej jego pustej głowy, do tej głowy gdzie jest sraka zamiast mózgu. Ja nie umiem dobrze powiedzieć twojego zasranego powiedzonka ? No tak bo ono jest idiotyczne i naprawdę głupie, śmiesz mówić że mnie z pinujesz i zostaniesz kapitanem naszej drużyny ? Jesteś naprawdę śmieszny konusie, weź ty idź się lepiej utop czy coś w tym stylu a nie pchasz się na stołek Kapitana CrashDay i WCE Championa. Mnie tak samo jak i ciebie nie obchodzi czy mnie szanujesz, czy mnie lubisz, nie, mam to gdzieś. Mogę to powiedzieć jeszcze raz, mogę wyrzucić to z siebie, nie Rock chce być taki jak ty, tylko ty na siłę chcesz być taki jak on, chcesz być ten "Lepszy" choć każdy wie że ci się to nie uda. Wiesz że mam w dupie że próbujesz mnie zmieszać z błotem, zniszczyć na oczach tych wszystkich frajerów i spaślaków, mam to głęboko gdzieś, a dla ciebie jedynym zaszczytem jakiego doznasz to pokonanie ciebie, pokonam cię i to będzie twoje największe osiągnięcie w tej federacji. Skończ proszę cię, mówisz że jestem słaby że mnie zniszczysz a to staje się nudne i nikt nie chce tego słuchać, zauważyłem jedno że większość twoich nędznych i marnych wypowiedzi jest kierowane do mnie, to jednak mi poświęcasz najwięcej czasu i co wiąże się z respektem jaki do mnie czujesz, możesz teraz temu zaprzeczać lecz taka jest prawda i każdy o tym wie. Następny dobry żart wypowiedziany z twoich ust to że jesteś ikoną tej federacji i jesteś najlepszym wrestlerem naszego brandu. W całej swej nędznej wypowiedzi mówisz że jak to mnie nie pokonasz i jaki ty to nie jesteś silny i wspaniały. Już jutro na Crashday skopie ci dupę i po raz kolejny zobaczycie mnie w jednym ringu z tym nieudacznikiem, zobaczycie mnie jak walce wieczoru przeciwko Mizowi, będziecie świadkami jak rozgramiam tego typka i w niedługim czasie będę podnosił mój świeżo zdobyty pas. Walka z Mizem, nie ma szans i nie zapisze się w kartach WCE! Chociaż ten idiota mówi co innego, tak on jest jedyną tak zakłamaną osobą którą znam. Tylko jeden może zwyciężyć i będę to ja. Jeżeli mi nie wierzysz lub nie rozumiesz to po prostu mogę tobie to przedstawić, wykresem czy może rysunkami. Ty jesteś człowiekiem słabym, myślę że sam się już o tym przekonałeś, Ja jestem urodzonym zwycięzcą i mistrzem, już rozumiesz czy dokończyć ? No dobra. Więc podczas naszej walki przegrany czyli Ty, nie ma szans z wygranym czyli mną, co wiąże się z moim zwycięstwem. Chyba już łapiesz nie ? Twoi fani cie opuszczą i będziesz płakał, mnie mogą opuszczać ja to mam gdzieś. Taka jest jest prawda. Każdy miał rację na twój temat że wygrałeś dzięki szczęściu w walce z Mattem Hardym, to było nic innego jak tylko szczęście, ja teraz też wygram z tobą, ale tylko za pomocą moich umiejętności. Nie mogę przewidzieć co się stanie na Crashday, a nie jednak mogę wygram z tobą bez najmniejszego problemu, zmiotę cię z ringu. Pamiętaj Miz, To już tylko jeden dzień, dzieli nas od naszej walki, od walki w której zwyciężę JA!!! Nie masz co liczyć na zwycięstwo w walce ze mną, nie masz co liczyć na zdobycie pasa, nie masz co liczyć na bycie kapitanem naszej drużyny i nie masz co liczyć na bycie w naszym brandzie, zostaniesz prze draftowany na ShowTime i tam dokonasz swego nędznego żywota. Parodie ludzi takich jak Wagner nie zbyt ci wychodzą, jak zresztą wszystko co robisz. Nie umiesz walczyć sam ? Bronisz się tymi frajerami gdy nie będziesz w stanie walczyć, jeżeli Kennedy pojawi się na ringu osobiście sprawie mu manto, a ty dostaniesz jeszcze gorzej od niego. Miz, muszę ci powiedzieć że po moim RKO nie wstaniesz, jak nie wstałeś po ataku Christiana to po moim tym bardziej się nie podniesiesz.Ty wykręcasz najlepsze walki ? To jakaś komedia, ludzie podczas twoich walk idą do kibla czy po popcorn, ci co siedzą przed televizorem zmieniają kanał a ci co oglądają na komputerach po prostu ją przewijają, więc czym ty się tu możesz pochwalić ? W sobotę nie będzie tak jak zwykle każdy będzie oglądał walkę bez mrugnięcia okiem bo będę walczył w niej ja! Jestem świetny w ringu nie to co ty, nikt nie dorasta mi do pięt, to ja ci to udowodnię bez skrupułów. Nie masz szans w pojedynku Orton vs Miz. Santino przeszkodzi ci w wygranej, już nie udawaj takiego cwaniaka, jaki ty to nie jesteś i jaki ty to nie jesteś najlepszy, ja jeszcze nie zmarnowałem swojej szansy na pas WCE ani na pasy Tag Team, zdobyłem je, a ty już od września przegrywasz walki o ten pas i co to nazywa się nie marnowanie szansy ? Zaraz mi pewnie powiesz że przegrywasz żeby utrzymać się w Main Evencie, gówno prawda przegrywasz bo po prostu przegrywasz bo jesteś słaby. Tak rzeczywiście miz, ty nie jesteś mną. Ale bardzo byś tego chciał i chciałbyś zwyciężać tak jak ja, mówiłeś coś tam że jesteś dłużej w federacji niż ja, ale co zdobyłeś przez ten czas ? Czy myślisz że istnieją jakieś akcje których nie widziałem, Wszystko co wrestlingowe nie jest mi obce, w przeciwieństwie do ciebie. Tak, też uważam że danie mi szansy było błędem bo tej szansy już nie dostaniecie wy, to ja będę dominował i walczył. Marella nie wystraszył się ciebie tylko przygniotła go presja z naszej strony, dlatego odszedł i dlatego też wygram pojedynek w sobotę. Jeżeli uważasz mnie za chorego, Ok. Ale wiedz że nawet jak słyszę głosy w swojej głowie to one pomagają mi zwyciężać i niszczyć takich jak ty. Wkraczasz na kruchy lód kolego, nie jestem tu tylko i wyłącznie dzięki swemu ojcu, przypatrz się po większości wrestlerów, oni mają znanych rodziców, wujków i co ? Każdy wrestler zawdzięcza sobie tu gdzie stoi, Bret Hart jest synem Stu Harta, mógłbym wymieniać tak i wymieniać, ale czy mówienie że ktoś wszystko zawdzięcza swojej rodzinie podbuduje mnie ? Nie! To może podbudować słabe i nędzne osoby takie jak ty! Twoje teksty z obelgami w moją stronę po prostu mnie śmieszą i zaskakują ale nie obrażają więc co wiąże się z ich klęską bo do mnie nie docierają w taki sposób jaki powinny. Twój problem że się mnie nie boisz ale to tylko twoja sprawa, pożałujesz tego już w najbliższym czasie. Jeżeli chodzi ci o to że gala odbywa się 13 to mnie to nie rusza a raczej motywuje bo trzynaście to mia szczęśliwa liczba, a ty juto przekonasz się co to znaczy ukąszenie żmij takiej jak ja.

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 


  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

retrock7.jpg

[Wagner siedzi w swojej szatni oglądając telewizje]

O tak ta trzydniowa wycieczka do Meksyku dobrze mi zrobiła. Czuje się jak nowo narodzony. Po obejrzeniu wszystkich taśm, które nagrał roster CD widze że za mną nie przepadacie. Nie ma się co dziwić, w końcu jestem DR.WAGNER i jestem meksykaninem, w dodatku światowej sławy Luchadorem co czyni mnie lepszym od Ciebie Jack. I znowu kopia Kurta która nie ma Mi nic do zarzucenia nazywa mnie kopią Reya. Może nie usłyszałeś tego co mówiłem,ale Rey jest o 9 lat młodszy,mnie możesz raczej równać z jego trenerem nie z nim, choć jest świetnym zawodnikiem to ja i tak jestem lepszy. Co do tego twojego śmiesznego gołąbka, którego ty wyobrażasz sobie jako potężnego orła. To jest naprawde śmieszne Kurt, przepraszam Jack, do kogo ja cie próbuje porównywać, ten mały ptaszek którym się zawsze zasłaniasz ma być symbolem ameryki ? No nie mogę wytrzymać, może on ma symbolizować małego ptaszka broniącego nic nie wartych pseudo wrestlerów takich jak ty Swagger co ? No może Niewinem, sam sobie odpowiedz na to pytanie. Tymczasem radze ci popracować nad wymową. Myślisz że tak łatwo rozszyfrować co ty tam seplenisz ?? Sprawia to wiele trudności zawodnikom, pewnie wszyscy puszczają twoje taśmy po kilka razy by zrozumieć co mówisz.Pewnie wstydziłeś się mówić jak byłeś w szkole, wszyscy się z ciebie śmiali, nie musisz mi tego mówić to widać, że miałeś problemy z nieśmiałością. Wracając do naszej walki to trudno nawet wymienić 1 powód dlaczego miałbyś ze mną wygrać. Nawet amerykanie stwierdzili że jestem lepszy plasując mnie na 16 w rankingu PWI. Dzisiaj będę kontynuował mówienie o tym co ja mam a czego ty nie. I wiesz co jest następne ? Pasy mistrzowskie. Ja w swojej karierze zdobyłem 20 pasów w Meksyku co czyni mnie jednym z najbardziej utytułowanych Luchadorów i zawodników tego posteru. A czym ty się możesz pochwalić ? Swoimi dwoma nic nie wartymi pasami w tym nędznym amerykańskim WWE ? No przestan się oszukiwać, że masz jakieś szanse na wygraną. Zgniotę cie rozumiesz ?



[Po chwilli mina Wagnera poważnieje]

W Meksyku nie byłem tylko po to by odwiedzić najwspanialszy kraj świata. I teraz chciałem ogłosić, że wkrótce Meksyk zawładnie tą marną federacją ! Lucha Libre będzie tutaj rządziło.

Został już wybrany lider który będzie przewodził do zawładnięcia tej federacji. Wybrany on został przez zarząd i mogę was zapewnić że już nic nie będzie takie jak wcześniej marni amerykanie ! Strzeżcie się, bo początek końca już blisko. Nie będzie litości dla marnych amerykańskich gnid. ZERO LITOŚCI… Meksyk będzie rządził, Luchadorzy zawładną tą marną federacją. Nie będzie nas tutaj tylko dwóch. Najlepsi Luchadorzy zbiorą się tutaj by wykonać misję, możecie spodziewać się wszystkiego. Najwięksi wrogowie połączął siły by walczyć ze słabymi amerykanami. Pewnie już wszyscy z tych marnych amerykanów kryje się pod stołem. Łącznie z Jackiem swaggerem i resztą która kpiła z potęgi Lucha Libre. W krótce dowiecie się co to znaczy siła Meksyku, wszyscy zbierzemy się razem i pokażemy wam naszą potęge ! Strzeżcie się lepiej marni Amerykanie, bo wasz koniec już nadchodzi, jest coraz bliżej …

VIVA LA LUCHA LIBRE

[Po tych słowach kamera się wyłącza]


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

images?q=tbn:ANd9GcTLwZP_UI-NHmNQfKZ9m3vk_w49mR6AuTmJmDv3OOOnOMH49us&t=1&usg=__RC2BwQ5Y9S7Ogf5WH3on02kYNmo=

Jack widzi kamerzystę i woła go do siebie,po czym zaczyna mówić.

Dr.Wagner ty się dziwisz dlaczego roster CD za Tobą nie przepada.Odpowiem Ci na to pytanie. Ni stąd ni z owąd pojawiasz się w CD ,obrażasz wszystkich i uważasz się za najlepszego.Roster CD to zbiór największych gwiazd wrestlingu . Są tutaj ludzie ,którzy szanują swoich rywali i zachowują się dorośle.Natomiast ty pojawiasz się tutaj i wysławiasz się swoimi pasami z Meksyku. Gdybyś był aż tak bardzo sławny to byśmy tu o Tobie słyszeli. Znów chwalisz się że pokonałeś i ogoliłeś trenera Reya Mysterio.A co mnie to obchodzi?? Kolejny raz nie potrzebnie się wychwalasz . I żeby było porównuję Ciebie do Reya a nie Reya do Ciebie i uświadom to sobie że nie jesteś najlepszym Luchadorem w tej federacji i na świecie.Nazywasz mnie pseudo wrestlerem. Wiesz rozbawiłeś mnie . Skoro mnie tak nazywasz to znaczy że znów uważasz się za najlepszego na świecie. Uuu powiem Ci coś za wysoko mierzysz. W tej federacji jest wiele lepszych wrestlerów od Ciebie. Nie mówie że ja jestem z tych lepszych wrestlerów bo nadal się uczę.A ty? Ty już jesteś stary . W naszej walce dowiemy się czy młodość pokona doświadczenie.Wszystko się okażę czy to Twoje wywyższanie się dało Ci coś.I jeszcze raz wymyśliłeś sobie że seplenię. Masz na to dowód?? Nie . To seplenienie to kolejny wytwór twojej wyobraźni.Bez tego nie miał byś o czym gadać.

Wiesz jakoś inni zawodnicy nie skarżą się na to że seplenię.A wiesz dlaczego ?? Bo ja się nie seplenię. Skąd możesz wiedzieć czy się ze mnie w szkole śmiali?? I tutaj ponownie tworzysz niesamowitą historię . Nie możesz pisać o prawdziwych rzeczach a nie zmyślasz . A zaczekaj gdybyś pisał prawdę to byś pisał 5-zdaniowe wypowiedzi.Następny raz wspominasz o tym rankingu PWI. O na prawdę brawo brawo .Masz się czym chwalić. Wspomniałeś też o tych swoich 20 pasach. Z tego co ciągle gadasz to wnioskuję że byłeś tam najlepszy.No dobra byłeś tam najlepszy ale tutaj jest o wiele wyższy poziom. Po pewnym czasie zdasz sobie z tego sprawę że nie możesz sobie tutaj dać rady.No ale co to Twój problem.Powiedziałeś również że nie mam szans na wygraną. Mylisz się. Szanse to 50% do 50%.Mówiłeś też że Meksyk zawładnie tą federacją. HA HA dobre. W tej federacji jest 2 Meksykanów . O 1 za dużo. Mam wątpliwości że Ty i Rey jesteście z jednego kraju.

Ty umiesz tylko wymyślać niestworzone historię i wychwalać się. Natomiast Rey jest skromny i umie szanować rywala. Mówiłeś że tutaj cytuję "Nie będzie litości dla marnych amerykańskich gnid. ZERO LITOŚCI…". Ooo i tutaj obraziłeś wielu Amerykańskich wrestlerów. Powiem Ci tak sądzisz że skoro w Meksyku byłeś najlepszy to tutaj możesz obrażać innych?? No chyba Cię. Wspominałeś coś "W krótce dowiecie się co to znaczy siła Meksyku" i dalej BLA...BLA...BLA Wiesz co jeśli masz ciągle tak mówić to oszczędź nam czasu i nie wypowiadaj się przed kamerą. Zachowaj te bajki dla siebie . Ze swoim talentem powinieneś opowiadać historyjki dzieciom z Meksyku. Sądzę że po swojej wypowiedzi uzbierałeś sobie wrogów. Coś odbiło mi się o uszy że my Amerykanie mamy się strzec . Od dziś to Ty strzeż się ponieważ Amerykanie są na Ciebie źli i oberwiesz za te wszystkie obraźliwe słowa skierowane do Ameryki. Wspominałeś również coś o tym że nasz koniec już nadchodzi i że Luchadorzy zawładną tą federacją.HEH to dobre. Jak możecie zawładnąć naszą federacją skoro to federacja stworzona przez Amerykanów. Coś Ci się pomyliło. Jedyne co możesz osiągnąć w tej federacji to miano największego plotkarza i chwalipiętę. To tyle co mam Ci do powiedzenia.

kamerzysta wyłącza kamerę.Jack odchodzi.

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

takieco.jpg

Jeff siedzi w szatni, ogląda powtórki z CrashDay, z uśmiechem na ustach zaczyna mówić

Mick Foley widziałeś wczorajszą walkę moją z Shad'em? Pewnie widziałem bo jakbyś miał ją przegapić... Wygrałem, wkońcu wygrałem, pokonałem byłego Hardcore Champion'a, pokonałem go nie w byle jakiej stypulacjii, to był Tables Match!!! Szkoda, że nie mogłem z tobą walczyć, ale zapewne będziemy walczyć jeszcze, bo mam u Ciebie zaległy rewanż o pas. To co pokazałeś wczoraj w swojej walce, to było nic z tym co ja zrobiłem.. Oczywiście darzę Cię wielkim szacunkiem no, ale niestety nie każdy może walczyć tak jak ja. Od kiedy postanowiłem zdobyć pas Hardcore, to bardzo się starałem. Na treningach pracowałem 2 razy ciężej, robiłem wszystko żeby wygrać ten pas....Ehhhh, tylko jeden mały szczególik mi uciekł ten, że ty tego pasa tak łatwo nie oddach. Jak wspomniałem pracowałem bardzo ciężko i myślę, że po wczorajszej walce czujesz niebezpieczeństwo, niepokój, że to ja właśnie Charismatic Enigma mogę Ci ten pas odebrać. Miałem szansę, ale wbiłeś mi ten jebany kolec w nogę, kontuzja się odnowiła i to było koniec. Przegrałem, ale od tamtego czasu mineło sporo czasu, jestem teraz silniejszy i czekam na naszą walkę! Mam nadzieję, że zarząd pozwoli nam walczyć razem o pas! Wygrywając wczorajszą walkę myślałem, że następna walka moja to będzie o pas, ale niestety pojawił się generalny menadżer CD i postanowił dodać mnie do Team'u CrashDay na PPV! Sam z siebie jestem zadowolony tym, że mogę reprezentować najlepszy w WCE roster. Hmmm.. jedno mi chodzi po głowie, czy ty aby nie przegrasz swojej walki. I to będzie problem, ja się nie muszę martwić bo pewnie będę z Team'ie z takimi osobami, których łatwo pokonać nie idzie. Jeśli się nie mylę to będziesz walczył z WCE Continental Champion'em Daniel'em Bryan'em....... Ja jeszcze z nim nie walczyłem ty pewnie też nie, ale ten poziom który pokazuje to trzeba uważać, bo łatwo można popełnić błąd, który może być kończącym walkę ciosem. Mam nadzieję, że dasz z siebie wszystko!!! Martwi mnie jeszcze jedno to, że za długo czekam na ten pas Hardcore.. ten rewanż powinien nastąpić na wczorajszym CrashDay. Zarząd chciał inaczej, spoko, ale pamiętaj Ja cały czas czekam na ten pas i przygotuj się na to, że mogę Ci go odebrać. Uważaj bo Charismatic Enigma jest wszędzie!!

Koncząc swoją wypowiedź, Jeff zatrzymuje taśmę z CD i wychodzi z szatni.


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

500x500

This is My Tyme

***Shad wychodzi z szatni Destination.Z jego wyrazu twarzy można wywnioskować, że jest wściekły, ale nie okazuję tego w sposób szczególne.***

Taa...jest.Nie wiem dudes czy to jakieś święto albo coś innego.Naprawdę jestem wzruszony.Zostałem zauważony przez zarząd i dostałem mecz z Jeffem Hardym w stypulacji..uwaga Tables Match..Tak coś pięknego.Mecz był zacięty.Trzeba przyznać, że masz klase Józefie.Pokonałeś dawnego mistrza Hardcoru, który mało tego posiadał pas WCE Hard...powtarzam się.Tak czy inaczej wygrana Twoja wyzwoliła w Tobie zachwyt i bóg wie co jeszcze.Ja Ci powiem żebyś się zbytnio nie podniecał.Bo co dostałeś się do CrashTime do drużyny CrashDay ? Pytam się po co ? Po co tam chcesz się znajdować skoro walczysz o pas Hardcore Championship..Nie wolno zapominać o starym dziadku Foleyu.Takiego typa trudno zapomnieć wiem coś o tym no ale...Ty to potrafisz.Ja będę już miał pojedynek w stypulacji hardcorowej.What About You ? Ty mój drogi będziesz dalej zapychał ten roster nic nie osiągając.Co Ci po tym jak wygrasz z drużyną Crashday...żenada.Wzniesiesz jakiś puchar czy coś? Myślę że nie...W ogóle te całe PPV to jakiś żart ? Żaden pojedynek o pasy...trochę nie na miejscu.Zarząd niech się nad tym zastanowi..No ale nie ma co już zmieniać.Co będzie to będzie.Jeff spójrz teraz na Micka...Co On będzie robił hę ? Dostanie się do CrashTime ? Coś ty! Zostanie sam w tym zimnym brandzie..bez walki..Sam z Moim Pasem Hardcore Championship..Agrh na samą myśl dostaję świra....Taki dziad odebrał mi pas...Spokojne Shad....Dasz radę...Przebolej ten ból...Ok już jest Ok...Jeff z Tobą jeszcze nie skończyłem...Pamiętaj że jedno zwycięstwo nade mną nic nie zmieni..Podobnie jak Mick Foley mniej się na baczności po po tym Listopadowym PPV Twoja pozycja z Pasem Hardcore Championship będzie marna...Bardzo marna...To może być Feud Of The Year....Ja Wielki i Nieśmiertelny Gasprad....Shad Gasprad podejmie walkę o pas Hardcore z dwoma drewnami jakim jest Jeff "Józek" Twardy oraz Starszy Pan z Rodzinny Seniorów Mick...Foley...Obecny Mistrz....Coś pięknego panowie nieprawdaż ? Tak sobie to ubrałem w plan i wierzcie mi tak się stanie i będzie....Bo to co ja powiem jest rzeczą świętą i niepodważalną Suckers....Wróćmy jednak do pewnych przykrych zdarzeń jakie odbyły, a właściwe jakie miały miejsce na CrashDay..Po przegranym niestety pojedynku...Ktoś miał czelność zainterweniować w moje sprawy...Kto to taki ? Nie widzę tej jaszczurki w tym Rosterze....A no przecież...Ta łajza która sobie miejsca nie może znaleźć to....uwaga ludzie trzymajcie się krzeseł.....To....Evan Bourne.............(Shad wzdycha i kontynuuje dalej)....Co On tam właściwe robił.....Słuchaj śmieciu masz tak czy inaczej niezłe wpier** i przesrane mówiąc delikatnie...Co ty sobie do kija wafla myślisz smrodzie hę ? Co ja poradzę....Właściwie nic nie poradzę że jesteś niezauważalny w swoim tam Shołtime czy jak to tam się zwie..ale *** mnie to obchodzi....To jest nikogo wina że sobie nie radzisz w tej federacji WCE...Może to ponad twoje siły hę ? Co się stało nie jesteś już taki pewny siebie cwaniaczku..Wtedy jak zadawałem Ci moje ciosy wyobrażałem cię w całej mordzie krwi i przyznam się bez bicia..że to mi się podobało...Flaming Tables Match....Nie boisz się takiej nazwy łajzo ? Jasne że się boisz tylko że nie stypulacji tylko mnie.Jasna sprawa dude..Zostaniesz nieźle pogrążony w przyszłą noc..Nie będziesz mógł wyjść ze swojego ciemnego jak dupa kąta, w którym i tak nikt cię nie zauważa...Nie wiem co ty tam osiągasz bo gówno osiągasz...może miałeś jakiś tam Title Shot....może miałeś jakiś tam pas...Ale pamiętaj jedno...Ta ja byłem Hardcore Championem i pewnie się domyślasz że ta stypulacja w której się zmierzymy jest ściśle związana z tą dziedziną...Krew połamane kości ból i jęk to co cię czeka szczeniaku będzie robione z czystą satysfakcją Sucker...Tu nie chodzi tylko o mnie..Najechałeś na mój brand to po pierwsze...Zaatakowałeś mnie..Shada Gasprada.. to już totalny nokaut dla mnie...No i po trzecie zacząłeś jeździć na The Destination...A to już jest kara niewybaczalna....The Miz, Mr.Kennedy oraz Batista to moi ziomkowie więc tylko można wywnioskować jedno...Jesteś po prostu zazdrosny o tą drużynę w której się znajduję..Widzisz śmieciu ja wszystko wiem.Ty tego nie masz..Jesteś sam...zwykłym singlem co bez niczyjej pomocy nie potrafi dupy sobie podetrzeć..Co za gbur...Co za robak..Dla Nas jesteś nikim...Możemy cię zdeptać jedną nogą..Jesteśmy potęgą Crashday a ty zwykłą muchą.Coś jeszcze asz do powiedzenia ? Nie spodziewałeś się takiego Kontrataku hę?Ale muszę cię zasmucić..Ja jeszcze z Tobą nie skończyłem..Przypominam Ci że to ja wysłałem Rob Van Dama do domu...Był on wielki....Darzyłem go wielkim szacunkiem...Fuck...Ale ktoś okazał się większy od tej postaci...Ktoś kto mógł stawić mu czoło i wygrać..Ktoś kto mógł odebrać mu Hardcore Championship...Tą osobą jest Jedyny w swoim rodzaju...Shad Gasprad.Siałem postrach u każdego dopóki nie wtrącił się ten Foley....Ale to już inna historia śmieciu..Nie chcę przecież zanudzać naszego gościa.Gościa który wstąpił nie w swoje progi.Gościa który zabłądził w swojej Fedce Showtime...Kiedyś może byłem przeciwny Tag Teamom, ale to przez JTG i Cryme Tyme w którym byłem pachołkiem i latałem z kwiatka na kwiatek, na każde jego gwizdnięcie byłem obecny..W końcu odszedłem od tego ścierwa i poznałem Kena.I od tego wszystko się zaczęło.Więc mówienie o tym, że jestem najsłabszym ogniwem Destination jest popier****** na Maxa.Każdy tam jest równy.Nikt się tam nie wywyższa..Zawsze byliśmy razem...Przy pokonaniu New Hardcore Evolution ?.Tak miała ta stajnia ? Już nie pamiętam dokładnie...Tak czy siak od tej stajni aż po Milion Dollar Killers...Coś jeszcze masz do powiedzenia Bourne ? Zamilkłeś bo nie wiesz co powiedzieć.Zagniesz już na zawsze.Nie będziesz widoczny ..wróć już jesteś niewidoczny a ja to udowodnię..Pamiętaj tylko, że nie zaznam litości dla takich frajerów jak ty.Na Flaming Tables Match pożałujesz wszystkich swoich czynów..Wszystkich swoich zdań na temat Mnie i The Destination.Twoje grzechy będą nie wybaczone po raz ostatni..



 

***Shad czuję wielką ulgę po tych słowach.Wchodzi do Szatni The Destination***

 

Ahh...jak pięknie było się wypowiedzieć...Cały Twój ciężar spływa po tym jak jeździsz na jakiejś jaszczurce..Jeff Hardy Mick Foley znają już moje imię Evanie drogi...Ty zaś je poznasz i to z tej...mroczniejszej i bardziej krwawej strony...Mógłbym się nad Tobą zlitować jednak wiesz że tego nie zrobię...Zamiast 5 minut bo tyle bym Ci dał w tym pojedynku...Będzie trwał dla ciebie całą wieczność...I Gdy będziesz błagał o litość i przeprosisz za wszystkie swoje czyny....Wtedy może podkreślam może skończę to szybciej....Ale ja bym w to nie wierzył.Jeżeli myślisz że mam jeszcze cząstkę jakieś dobroci szczurze...jesteś w błędzie...Nawet nie wiesz w jakim.Bourne wdepnąłeś w Wielkie Gówno Dude.Teraz będzie Ci ciężko z tego wyjść...Bardzo ciężko..Mogę Ci tylko zapewnić jedno...Nie wyjdziesz z tego wszystkiego w jednym szwanku...Twoja Era się skończyła Sucker.My time is about to begin Suckers .. Remember this rags. Special thou Evan Bourne.

***Shad zamyka drzwi szatni Destination i znika z kamery***

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...