Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

yh4ugv72%5B1%5D.jpg

 

[kamera w szatni Santino, a ten siedzi i zaczyna mówić]

 

Nie wiem, po prostu nie mam pojęcia jak mogłem przegrać z tym Mizem, chyba za bardzo myślałem o pasie mistrzowskim oraz walce z Rockiem. Trochę mnie wkurzył przed walką i to był powód dlaczego przegrałem. Skupiłem się na innych rzeczach, a nie na pojedynku. Lecz co się stało to stało i nie można patrzeć wstecz, bo tylko głupcy to robią. Skupmy się na Last Chance, które jest już w przyszłą niedziele tak, tak za tydzień, gdzie to ja sięgnę po WCE championship. A Rock poleci sobie na Show Time i nikt go tutaj już nie zobaczy, co dla wszystkich będzie dobre. I myślałem, że jesteś na wyższym poziomie, a nie po prostu jak ktoś jest nie przygotowany to uderzasz jak miało to miejsce na CrashDay. Kiedy to ja i Dżef, w ogóle nie wiem czemu akurat ja musiałem być z nim, bo jak wszyscy wiemy nie jest za dobry, zostaliśmy napadnięci przez was. Tak ty i Mick jesteście siebie naprawdę warci. Zamiast ze spokojem wejść i poczekać na gong czy jakieś kulturalne rozpoczęcie walki to rzucacie się od tył jak jakieś zwierzęta. I nie zważacie na to czy ten drugi ma walkę tego wieczoru czy nie tylko się wyzywacie, bo wiecie że w normalnej walce nie macie żadnych szans pokonać mnie no i tego drugiego. Tylko pamiętaj Rock w niedzielę, kiedy to będzie nasza walka nie masz co liczyć na Foleya, nie, nie, nie. Będziesz musiał sobie radzić bez jego pomocy i nie wiem czy się to tobie uda, bo jak wiemy we dwóch to wszystko można, ale sam to raczej ci nie wyjdzie, gdyż w pojedynkę jesteś za słaby. Odkąd pamiętam zawsze w tej federacji chciałeś znowu połączyć się z Mickiem, bo wiesz to sam bez niego jesteś niczym. Marną podróbką wrestlera, który potrafi mówić o sobie w trzeciej osobie, widać że nawet w szkole byłeś za tępy, aby zrozumieć choćby podstawy mowy. Jednak nie lepiej było oglądać w telewizji legendy wrestlingu, którym w tym momencie przynosisz wstyd, że ktoś taki jak ty czyli wielki tępak ma w posiadaniu najważniejszy pas w całym wrestlingu. Na szczęście moje i nie tylko już za tydzień będziesz częścią tego dennego rosteru, w którym zawodnicy nic nie potrafią, czyli będziesz się tam w stu procentach nadawał, i co ważniejsze nie będziesz już miął tego pasa na swoim barku tylko będzie w odpowiednich rękach. To znaczy w moich, tego który najbardziej na na niego zasłużył, tego którego poniżano i nadal poniża się za to co robił w poprzedniej federacji i jakbyś był za głupi na domyślenie się o kogo chodzi to powiem w twoim języku, chodzi o Santino. Bo widzisz ja się staram, pracuję, a ty tylko pojawiasz się wtedy jak widzisz, że możesz mieć kłopoty. Każdy by chciał balangować codziennie, ale jak byś się nie zorientował w życiu chodzi o coś więcej, jednak ty masz swoje zdanie, które jest mi na rękę ponieważ dzięki temu ja jestem lepszy. I musisz się z tym pogodzić, mimo wytykania mi moich słabych osiągnięć z WWE, w który to ty zdobyłeś ileś tam tytułów, a ja tylko dwa to nic jeszcze nie znaczy, bo ja i ty znamy właściciela tej federacji oraz jego podejście do pushowania zawodników. I jego wymagań co do postury owych właśnie wrestlerów i na tym bym się nie skupiał, bo w obecnej sytuacji nic ci to porównanie nie da. Do tego nie mów więcej jaki to ty dobry nie jesteś, bo już nikt cię nie chce słuchać, myślisz że nie ma tutaj nikogo lepszego od ciebie. Znowu będziesz jakieś głupoty gadał, a potem tak po prostu wyzwiesz, popchniesz lub sponiewierasz jakiegoś człowieka, któremu nie udało się tak wiele osiągnąć mimo cięższej pracy niż ty wykonałeś. A ty sobie pewnie myślisz co za frajer musi mi kawę podawać, a jak się pomyli albo coś źle zrobi to ty od razu na niego wrzeszczysz jak małpa w zoo. O tyle ja jestem miły choćby dla ludzi, z którymi współpracuję na co dzień i to dzięki nim jestem w tej chwili na szczycie w WCE i mimo, że robią tylko małe rzeczy w większości może nawet nie istotne to dzięki nim jestem kim jestem czyli najlepszym zawodnikiem w historii tej federacji. I za to ich szanuje, nie tak jak ty, że tobie się wszystko należy.

Szczerze mówiąc Rock to nasza walka będzie pewnie najlepszą na tej gali i naprawdę przykro będzie patrzeć jak odejdziesz wstydzie, a ja zostanę w ringu ciesząc się ze zwycięstwa i pasa. No, bo jakie inne rozwiązanie, Miz już dostał swoją zemstę więc mi raczej nie przeszkodzi to zostaje tylko ja i ty w ringu. Co nie jest wielkim wyzwaniem jak dla mnie. Zostaje mi się zastanowić nad jedną, tylko jedną rzeczą w jaki sposób uczczę moją wygraną i pierwszy pas w tej federacji. Bo czy chcesz tego czy nie, choć raczej pewnie nie lecz i tak nie masz innego wyjścia, to mistrzostwo WCE po niedzieli będzie moje!
  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

miz.jpg

Nie masz pojęcia jak ze mną przegrałeś? Nie masz? Naprawdę? Ja Ci powiem 3 słowa! SKULL! CRUSHING! FINALE! Rozumiesz, to? To był twój koniec. Zniszczyłem Cię, ale uważasz, że to koniec? Nie wiem, nie wiem jak nie dostanę walki na PPV to na pewno będę gdzieś przu ringu na trybunach, a wiesz po co? Żeby tylko jak podejdziesz do pinu wbiec kopnąć Cię w głowę i wyjść po czym słuchając themu The Rock opuścić halę a wiesz czemu tak zrobię?! Na to mają wpływ dwa składniki... 1. To co zrobiłeś w sobotę po walce? Nie odpuszczę Ci człowieku nie odpuszczę! Nagrabiłeś sobie! Mam Cię dość, dość. Doprowadzę do twojego zniszczenia. Demoralizując Ciebie, twoją rodzinę! Haha jak to pięknie brzmi.. 2. Rzecz to taka, że w ogóle nie powinieneś walczyć w tej walce czy Extreme Rules Match Ci to udowodnił? Ludzie ja mam zadatki na Hardcore Championa! Pokonałem Matta Hardyego w "I Quit" Matchu a przecież ten człowiek to uosobienie hardcoru! Drugie mniej chwalebne zwycięstwo to rozwalenie Ciebie w Extreme Rules Matchu.. Ale nie Shad Dude, ten pas jest twój moim celem jest.. WCE Championship. Zdominuję te federację. Zresztą już to zrobiłem. A i wiecie co? Wiecie? Mam jeszcze 3 rzecz.. DESTINATIONS REURNS! O tak panowie sączące się wino, szampan, gorące panie to jest to co uosabia nas! Destination.. To jest to co uosabia prawdziwych mężczyzn, a nie jakieś pierdół gadających ciągle o.. -Jabroni?- Panowie takiego macie Champa? Takiego? Martwi mnie to, że.. Publika nie wie co dobre? A co dobre to DESTINATION!! Destination wróciło od razu z wielkim boom! Wszyscy zaskoczeni? Myśleliście, że to nasz koniec? Taa? Hah błąd! Wiecie co mnie dziwi, że nie mam walki na Last Chance.. Dlaczego? Bret kretynie? Wiesz co robisz? O właśnie Bret coś się nie pojawiłeś na CrashDay chyba, że coś przeoczyłem jakieś twoje 5 sekundowe pierdoły. Ludzie, tu już nie ma.. Hem.. Godnych przeciwników dla mnie no bo kto..? Orton? To mięso dla Kena.. Ted? Mięso dla Batisty.. Mick? Mięso dla Shada.. Jeff Hardy? To już było.. Matt Hardy? Zniszczony.. Rock? Czekaj do następnego PPV, Oj Rocky, Rocky masz szczęście, że pan makaron wygrał bo będziesz miał truchcik.. Nie to co walka ze mną możesz mówić, że mnie raz pokonałeś.. Niedopatrzenie, wypadek przy pracy i to Rock dobrze o tym wiesz. Bo czułeś mój oddech na plecach i wiedziałeś, że tylko kilka chwil a byłby koniec.. Bo to nie są już twoje lata.. Rock, one były kiedyś kiedy byłeś głupim szczeniakiem.. Walczącym z przeciętniakami, ale teraz jest nowy czas, nowa era! ERA AWESOME THE MIZA! I wszystkim Wam to udowodnię! Rozumiecie mnie? Beacuse Im THE MIZ.. .Pff Beacuse WE ARE DESTINATiONS AND WE ARE AWESOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOME!


  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

95161160py6.jpg



**Randy pojawia się przed kamerą, tym razem bez pasa z dość nie zadowoloną miną, wyraźnie jest rozdarty i poddenerwowany. Randy milczy około półtorej minuty potem zaczyna mówić coś w stronę kamery...**

 

Kompletnie nie wiem co zrobić, rozmawiałem z Tedem na temat przekazania mojego pasa w ręce Kavala, co prawda to prawda może uskrzydliło by go to, a może sodówka uderzyła by mu do głowy i co wtedy ? Nie zgra się z Tedem i stracą pasy przy pierwszej lepszej okazji, Ted powiedział mi że wie że stać mnie na więcej i że jak bym chciał mógłbym być jednocześnie mistrzem Tag Team i WCE championem, taka prawda jestem wszechstronny ale lubię skupiać się na jednej rzeczy, Ted powiedział mi też że jeżeli chce skupić się na pasie WCE, to mam to zrobić bez skrupułów, on nie chce hamować mojej drogi, do jeszcze większego poziomu mojej kariery, on by naprawdę chciał żebyśmy obaj jako drużyna występowali w walkach wieczoru, ale wiemy że dywizja Tag Team'owa nie jest na tyle mocna żeby się to stało taka prawda że jestem na prawdę rozdarty, nie wiem czy Kaval da radę, oczywiście było by lepiej jakby je razem zdobyli od zera, ale w tym momencie żeby to się stało musiałbym wraz z Tedem stracić te pasy, żeby oni je odzyskali, to rozwiązanie jest naprawdę dobre ale nie ma pewności że oni je odzyskają, chciałbym mieć na uwadze że Destination to jednak potężny przeciwnik, jak dla niego, debiut w WCE i od razu głęboka woda ? nie jestem przekonany, Ted na pewno się poprawił i stał mocniejszy od mojego powrotu, od momenty gdy staliśmy się zespołem i jednością, teraz nasze trio jest naprawdę zgrane ja, Ted i kaval, jeżeli obronimy pasy na Last Chance, to pomyślę nad przekazaniem, mojego pasu Kavalowi, jeżeli zaś je stracimy to, pojawi się nowy Tag Team z naszej stajni Kaval & Ted, oni wtedy odzyskają pasy a ja zajmę się pasem WCE, no bo kto mnie w tym powstrzyma Miz ? Rock ? Marella ? Ci wrestlerzy co ubiegają się teraz o pas WCE to po prostu komedia! Zdobycie tego pasa jest dla mnie po prostu Pewne, Miz może i wygrał na ostatnim Crashday z Marellą, ale to i tak jego zbierali z ringu, bo i tak oberwałeś, to jednak on został pierwszym pretendentem do tytułu WCE, jednak na Last Chance, straci swoją szanse, raz na zawszę, pytacie się dlaczego ? Bo ja zacznę się ubiegać o ten tytuł, po jakimś czasie to ja zmierzę się z Rockiem, czy z inna niedojdą i usłyszymy "...Here Is Your Winner And The New Wrestle Championship Entertaiment Champions RANDY ORTON!!!" Wasze sprzeczki między sobą są z deka żałosne, nie wolicie skupić się i wygrać niż, przechwalać się a w ringu i tak obrywa ten który się bardziej przechwala, męczycie się okropnie, produkujecie się na tym Backstage'u, że wam żyły wychodzą a w ringu zero, kompletnie nic, tak się składa że mam propozycje dla was jest ona taka. Wy wyniesiecie się i dacie mi dojść prosto do drzwi gdzie pisze Walka o pas WCE, Tak będzie lepiej dla was i dla mnie, wy po prostu jesteście słabi, wasze rewanże i znów przechwałki. Jedyna osoba do której mam choć trochę szacunku, jest Marella, już raz sobie weszliśmy w drogę, wtedy po walce z Tedem wylądował w szpitalu, wtedy mówiliśmy że nie wchodzimy sobie w drogę, wtedy dopiero walczyliśmy o pasy Tag Team, teraz stawiam sobie wyższy cel, a ty mi wchodzisz w drogę, znowu. swoją drogą powiedziałem ci wtedy "Powodzenia w zdobyciu pasa" Santino udowodnił że jest jednym z najlepszych z tych co ubiegają się o pas, wychodzi zwycięsko z prawie każdej walki, powiem że ja i tak jestem lepszy słyszałem to od wielu ludzi, chciałbym udowodnić, ludziom że jestem najlepszy i to ja nadaje się do walki o pas WCE dlatego chce na najbliższym Crashday, tym tuż po gali Last Chance, zawalczyć z jednym z was !! Więc czekam na wyzwanie jednego z was, czekam na wyzwanie z waszej strony, nie odrzuce wyzwania i dam jednemu z was szanse na przegraną. Jedną, jedyną szanse na dostanie łomotu ode mnie. Pewnie powiecie że jestem zbyt pewny siebie, i powiecie że rzucam słowa na wiatr, ale powiem tak, to samo mówiłem o zdobyciu pasów World Tag Team Championship i co, no co ? zdobyłem je jak obiecywałem, czy widzimy A.j Styla i samobójce ? pierwszy się boi pojawić a drugi odszedł, taka prawda przestraszyli się nas, my jesteśmy po prostu... Wróć ja jestem po prostu wspaniały niczym Adonis, jestem urodzonym wygranym,jestem urodzonym mistrzem, Teraz celowo nie wziąłem ze sobą mojego pasa, po prostu nie chciałem go brać, bo wiedziałem że teraz padnie decyzja w sprawie Kavala, jeżeli je obronimy to otrzyma go po Last Chance, jeżeli je stracimy to walczy o niego wraz z Tedem od samego początku, zaczną od naszego prawa rewanżu w razie przegranej, wszystko jest możliwe, Dobra mam już czasu, miałem się już dziś nie pojawiać tylko jechać do domu ale nie dawało mi to spokoju...

 

**Randy ze spokojem i uśmiechem na twarzy na twarzy, chwyta kurtkę i kluczyki do samochodu, po czym udaje się na parking, wsiada do wozu i odjeżdża do domu**

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

yh4ugv72%5B1%5D.jpg

 

Widzę, że ciekawie się zaczyna robić. Randy ty chcesz się ubiegać o tytuł, no w sumie jak już wygram na Last Chance to nie widzę innego ciekawego przeciwnika niż ty. No bo kto inny? Rocka już nie będzie tutaj z nami, Miz to tam nic ciekawego i praktycznie to koniec wliczając ciebie zawodników, którzy mogli by coś pokazać i w ogóle startować do tego pasu mistrzowskiego. Jednak na twoim miejscu poczekałbym i skupiłbym się na walce w Tag Teamach, których jesteś obecnym mistrzem więc moim pasem się jeszcze nie interesuj. Jednak zastanawia mnie jedno w twoim planie zawładnięcia CrashDay jeśli mogę tak powiedzieć. Czy jest możliwość przekazania pasa? Bo jakoś nie byłem dotychczas tego świadkiem i według mnie powinieneś zapytać Breta, bo raczej ci nie pozwoli startować do mistrzostwa WCE jeśli masz inny pas. Tylko Randy wypadałoby, abyś coś jeszcze nam pokazał i udowodnił czemu to ty masz być pretendentem do tytułu, a nie jakiś tam Christian czy może nawet Miz. Widzisz mimo, że wielu uważa to za nieporozumienie, głupi żart, komedie, dowcip, ale jednak wygrałem walkę o number #1 contender i walczę z Rockiem. To oznacza jedno, że byłem w stanie wygrać z gwiazdami, o ile w ogóle tak można o nich powiedzieć, i jestem najlepszym kandydatem na miejsce Rocka jako mistrza. I raczej bym nie wytykał tego, że się przechwalamy, bo trochę podchodzi to pod hipokryzję. Mówisz, że ty robisz w ringu to co mówisz, ale jakoś kiedy przejdziesz z dywizji TT do normalnych walk to zrozumiesz, że ci to się nie uda. Bo wtedy i tylko wtedy dostaniesz nauczkę, której prędko nie zapomnisz, gdyż tu nie ma partnera, który by w każdej chwili ratował twój zadek. Tu musisz sobie radzić na własną rękę, możliwe że już zapomniałeś jak to było, ale kiedy chcesz walczyć o pas WCE każdy chce ci zgnębić oraz pokonać. W dywizji TT aktualnie jest chyba tylko oprócz was jeden TT więc to nie jest trudne do ogarnięcia, ale jak zajmiesz się poważnym wrestlingiem to wtedy każdy chce cię wyrzucić stąd za wszelką cenę i zapewne sam lub z pomocą kogoś to zrobi. Jednak ty masz coś czego na przykład ja nie mam, czyli zaplecze w postaci Kavala i Teda. Oznacza to, że czasem będziesz miał wsparcie, ale dzięki ich pomocy nie wygrasz każdej walki. Jeszcze mam coś do powiedzenia na temat obecnego mistrza WCE, który znowu gdzieś zniknął z zaplecza naszego rosteru i czyżby kolejne wakacje panie Rock. Mam nadzieję, że rozkoszujesz się ostatnimi chwilami jako pełno prawny posiadacz tytułu mistrza tej federacji, bo już w tą niedziele on stanie się mój. Taka jest prawda i jej nie zmienisz, ja stanę się nowym mistrzem i po jakimś czasie ustawię ten roster w odpowiedniej hierarchii, bo to co jest teraz to wielkie zamieszanie i każdy tutaj ogłasza, że chce mieć walkę o tytuł. No co jest z tymi ludźmi? Może ty mi powiesz, gdyż jako mistrz powinieneś się orientować co i jak, a nie obijać się gdzieś w Miami na plaży. Jednak ogłoszenie do wszystkich te czasy sielanki się kończą, bo gdy nowy posiadacz pasa WCE zostanie już nie długo ogłoszony to zrobi porządek i ustawi wszystkich w szeregu. Nie zaprzeczalnie ja zostanę mistrzem i wiecie dlaczego? Już wam wyjaśniam, bo gdy wszyscy zawodnicy, fani oraz zupełnie nie znający się ludzie mówią, że jesteś chodzącym dowcipem, maskotką i pokraką chcesz im udowodnić, iż tak nie jest. I to jest mój najważniejszy cel na nadchodzące ppv. Pokażę tym wszystkim ludziom, że się mylą i jako ich mistrz każę im paść na kolana i błagać o wybaczenie. Gdyż za dużo już zniosłem zniewag, uwag oraz problemów jakie wszyscy widzą z jakiegoś powodu we mnie. Tutaj nareszcie się rozwinąłem i mogę pokazać na co mnie stać i o tym się przekonacie kiedy wzniosę do góry mój pierwszy tytuł w tej federacji i to ja będę rządził! I ciekawy jestem jak ci pójdzie na Show Time, gdzie twoje miejsce, bo tam będzie odpowiedni poziom dla ciebie i twoich głupich fanów, którzy może pójdą za tobą choć pewnie będą woleli zostać i popatrzeć na prawdziwego wrestlera i na prawdziwe show jakie tylko ja potrafię urządzić. Pogódź się z tym, bo to twoja, marna z mojej perspektywy, przyszłość. Choć pewnie już sobie załatwiasz chody u Rica, aby dostać jakieś tam dobre miejsce i dlatego ciebie nie ma tutaj z nami, bo już przeniosłeś się na ST. I skończy się era tego Rock & Sock, bo to już staje się nudne, gdy para nieudaczników łączy się w jedno i dlatego, że fani ich lubią dostają szanse na pasy. To obniża poziom naszego brandu i lepiej będzie jak to zniknie raz na zawsze. I radzę tobie już tylko szykować manatki i powoli spływać na ten żałosny ST, bo CrashDay jest miejscem dla zwycięsców czyli ludzi innych od ciebie. I nie martw się załatwię ci to, aby na draftach nie przeszedł od razu tutaj, bo z moim zwycięstwem, jak już powiedziałem wcześniej, zaczną się rządy silnej i nieustępliwej ręki jaką jest moja! Czyli do zobaczenia w niedzielę Rock!

  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

obrazel.png

**Randy siedzi w szatni, na stoliku leży pas, Viper zaczyna mówić**



Masz w stu procentach rację, dokładnie tak, zaczyna się robić gorąca i ciekawie, bo nadchodzi jedyna i niepowtarzalna osoba jaką jestem ja, mówisz że zdobędziesz pas na Last Chance, możliwe nie wątpię ale ile go potrzymasz ? Dwa tygodnie, a może miesiąc ? Tego nie wiem ale wiem jedno, ten pas prędzej czy później trafi w moje ręce, i to ja będę nosił tytuł WCE Championa oraz tytuł którego już nikt mnie do końca istnienia federacji nie odbierze, tytuł pierwszego mistrza świata Tag Team, choć nie będę miał już kiedyś pasa to i tak dalej nim będę, tak zaczynam ubiegać się o tytuł mistrza tej federacji, nikt mi w tym nie przeszkodzi tak samo jak nikt nie mógł mi przeszkodzić w zostaniu World Tag Team championem, no nie oszukujmy się taka prawda! Ja dominuję na Crashday, mam tu zamiar zabawić dłuższy okres czasu. Cieszy mnie to Santino, że mnie nie lekceważysz i wiesz że mogę stać się zagrożeniem więc dlatego mi radzisz żebym został dalej w Dywizji Tag Team, kiedy ja mogę przenosić góry i zdobywać ich szczyty. Zgodzę się też że jestem lepszy od Rocka i The Miza, bo to są dwie ofiary losu, chodź do Rocka na razie nic nie mam, a Miz ? Miz jak wiadomo równa się Destination, jest jednym z ich członków, a tej grupy nienawidzę jak mało kogo, wkurzają mnie i tyle ale nie schodząc z tematu, mówisz o planie zawładnięcia Crashday, może i masz rację ale nie całkowicie, nie chce posiadać wszystkich pasów osobiście, chce żeby każdy członek mojej grupy posiadał pas, jest to możliwe bo my jesteśmy naprawdę zgrani i niebezpieczni, jeżeli chodzi o przekazanie pasa, nigdzie nie ma że nie można go przekazać, więc jest to dozwolone, to ja zdobyłem ten pas i to ja mogę go przekazać komu zechce, rozumiesz ? Dla kavala otrzymanie pasa, na sam początek kariery w wce będzie nie lada wyzwaniem, ale wieże że i tak podoła wyzwaniu i będzie bronił pasa nie jeden raz, mówisz że jeżeli mam jeden z pasów World Tag Team, to zarząd zabroni mi ubiegać się o pas WCE, może i racja dlatego chce zrobić z moim obecnym pasem co chce zrobić, taka jest moja decyzja, jestem tego pewien, mam udowodnić czemu niby to ja mam być nowym pretendentem do tytułu ? Mogę to wyjaśnić w walce nawet tu i teraz, zrozumiałeś mnie mogę walczyć w każdej chwili o każdej porze, to ja jestem jedynym i niepokonanym mistrzem, a już niedługo ukoronuję to nowym pasem jakim będzie najważniejszy tytuł tej federacji, Uważasz że w dywizji Tag Team jest łatwiej niż w normalnej walce jeden na jednego ? Tu bym się nie zgodził bo wiem że przeciwnicy umieją używać brudnych ruchów, jeden odwraca uwagę sędziego a drugi to wykorzystuje i przez takie coś można łatwo przegrać, a ja ? Ja wygrywałem te walki, wygrałem walkę z Sucidal Style z Destination, Kennedy otrzymał ode mnie trzy razy R.K.O nawet w swoim własnym Show, a ty śmiesz mi mówić że nie dam sobie sam rady ? Tak dokładnie Santino, To co wychodzi z moich ust staję się prawdą na ringu, wydaje ci się że jak udało ci się wygrać walkę o number #1 contender do pasa, jakimś nieziemskim fartem, szczęściem to myślisz że od razu pokonasz Rocka ? Jesteś zbyt pewny siebie a już wiele razy pokazałeś że twoje słowa to nie koniecznie są pewne czyny. Może zdobędziesz pas jakimś Fartem, ale jeżeli zabraknie ci go choć troszkę to ci się nie uda wygrać walki. Ja dostanę nauczkę, może od ciebie ? Po pierwsze Tag partner to nie jest ochroniarz, tylko podczas walki stajecie się jedną osobą, jeżeli partnerzy się nie umieją zgrać przeciwnik który się jednoczy ma pewne zwycięstwo, tu trzeba walczyć na własną rękę ? Chcę ci przypomnieć że już kiedyś ubiegałem się o ten tytuł kiedyś, przed moją przerwą wtedy mogłem być championem ale nie byłem wystarczająco silny, no nie udało mi się,teraz postanowiłem po raz kolejny stanąć w wyścigu o pas, ale obiecałem sobie że tym razem go wygram Może i racja gdy startuję się w wyścigu o pas, tak to prawda że każdy chce cię zgnębić, ale ja w przeciwieństwie do ciebie mam wsparcie dobrych przyjaciół, Kaval i Ted, moi fani, ja jestem pewniakiem, Rock mógłby mi oddać pas na kolanach prosząc mnie żebym go przyjął, Dywizja Tag Team na crashday jest słaba bo byłem w niej ja wraz z Tedem, tylko Kennedy i Batista odważyli się z nami zmierzyć i dostali swoją szansę po raz drugi. Poczekaj, poczekaj zacytuję twoje słowa "...jak zajmiesz się poważnym wrestlingiem... " czy według ciebie Dywizja Tag Team jest łatwa i czy to jakaś zabawa ? według ciebie Tag Teamowcy,powinni trafiać do Rozwojówek ? Znam wiele osób, które były lub są w Tag Teamie i są one lepsze od ciebie umiejętnościami i Rozumem, co jak co ale Kennedy jest od ciebie lepszy, A.J Style też był lepszy od ciebie, więc dalej masz czelność powiedzieć że to nie jest poważny wrestling ? Tak w walkach każdy chce wyjść zwycięsko nie ważne czy to walka o pas czy też nie, ty już przyznałeś że nie masz zaplecza jakim są kumple ze stajni, ja nie potrzebuje pomocy od nich żeby wygrać walkę, oni pomagają mi tylko w ostateczności, ale przyznaj chciałbyś takie zaplecze jak ja ? nie ? No cóż to już twój pech, jestem na lepszej pozycji niż ty, musiałbyś naprawdę się postarać żeby to zmienić, będąc szczerym powiem że mam nadzieje że w najbliższym czasie dostanę walkę z jedną z osób które kręcą się w okół tego pasa, wygram walkę i udowodnię tobie że nadaję się na posiadanie tego bardziej niż ty, bardziej niż kto ktokolwiek w tej federacji, ciekawi mnie czy Rock na Last Chance obroni pas, Czy Marella będzie nowym WCE championem, oraz jak potoczy się sprawa z pasami World Tag Team, wszystko okaże się już w niedziele, jestem tego naprawdę ciekaw, Już niedługo całe Crashday zdominuje Extraordinary ze mną na czele jako nowym Wrestle Championship Entertaiment Championem...



**Randy wychodzi z szatni i idzie przez korytarz **

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

podpisi.png

 

***Mick z uśmiechem na twarzy wchodzi do pomieszczenia, pokazuje pas do kamery i zakłada go na ramię. Po krótkiej chwili zaczyna coś mówić.***

 

Wiesz chyba jak to jest być champem. Ta sława, duma, pycha, mogę wymieniąc w nieskończoność, choć szczerze mówiąc nie wiem czy to właśnie ty wiesz jak nim być. W WWE bardzo krótko trzymałeś pasy, a mowa tu o WWE Championship czy World Heavyweight Championship. Trzymałeś te pasy max miesiąc, więc nie mogłes się nacieszyć ich siła oraz sławe jaką przynoszą. Jedyną singlową rzecz którą miałeś to pas Intercontinental'ny, lecz nim nie można się szczycić, bo to jest pas małej wartości. Pewnie dziwisz sie, co ja takieo gadam. Co ten Mick pier**li? Ja mówię, hm...uświadamiam ci, że jesteś pozerem. Tak dobrze słyszysz, jesteś nieudacznikiem. Nie umiesz utrzymać wartościowego pasa ponad miesiąc, żasłone. Ty niby chcesz...odebrać mi moje trofeum? Nie uda ci się...to co ja mam na ramieniu to rzecz tak unikalna, że mało kto ją może mieć. Wracając do przeszłości, to chyba ty starałeś się odebrać oto ten pas RVD'iemu, czyż nie? No właśnie, u ciebie na próbach się skończyło, nie zdobyłeś tego pasa ale za to zdobył go twój brat, lecz on oszukiwał. Tak, właśnie tak, taki incydent mówi mi o tym, że bracia Hardy umieją tylko oszukiwać aby coś zdobyć, nie to co ja. Lecz nie będę się wychwalał, bo to po pierwsze nie na tym polega, a po drugie nie dam się pokusie pychy, będę na nią odporny. Będę lepszy niż Jeff "pozer Hardy! Pokazujesz mi zdjęcia na których robisz jakieś "niby" hardkorowe akcje i co? Co ja mam robić, bać się ciebie, że skoczyłeśna kogoś z drabiny? Wrzuciłeś go w płąnący stół? Oj straszne, już się boje, musisz przecież wiedzieć, że takie sprawy wykonuje od zaraz, więc nic takiego mnie nie zdziwi. Ja jestem z tym oswojony, nie to co ty! Wstrzykniesz sobie w żyłę jakiś bullshit i mówisz, że jesteś mega odporny na ból, nie boisz się niczego, a co za tym idzie. No pewnie, używki albo jakieś narkotyki, może nawet sterydy, weź z tym skończ i pokasz się z lepszej strony. Jako prawdziwy Hradcore Warrior, a nie jako pozer. Taka jest prawda, nie widziałem cię nigdy jak wpadałeś w pinezki czy szkło. Co? Już narkotyki do tego stopnia nie działają, aby zamortyzowały taką jazdę? No cóz, jak dobrze, że ja jestem z nimi oswojony, więc mi nic groźnego nie zrobią. Lecz wróćmy do tego "Charismatic Enigmy", czy lepiej znany jako Jeffrey. Wybuchła w tobie na nowo furia hm...co to może znaczyć? Znowu branie multum tabletek i innych świństw? Tak w tobie wygląda ta furia? Czy chodzi ci o coś innego, na przykład coś takiego jak gniew...nie to nie możliwe, nie widziałem jeszcze ciebie zdenerwowanego, zawsze Jeff był spokojny, wyluzowany, przymulony. Jakbyś palił coś przed każdym wyściem na scenę, zachowujesz zawsze zimną krew, nigdy się nie stresujesz. Jesteś dobrym przykładem takiego odrzutka społeczeństwa. Człowieka uważanego za ćpuna, nielubiango, lecz ty jakimś cudem jesteś lubiany, może to za te świetne akcje? Możliwe, lecz co ja tu będę mówił. Nie mam pojęcia...o co ci chodzi? Czemu miałbym naszej walki nei przeżyć, przecież to ja jestem mistrzem, a mistrz ma ogromne przywileje i mówiąc szczerze mogę wygrać tą walkę w każdej chwili. Będzie Bang! Bang! i Jeff odleci w świat narkozy, szybkie Bang! Bang! i szybciutko zapomnimy o osbie zwanej Jeff Hardy. Po naszej walce powiem tylko Have a Nice Day! It's your over with the adventure. The Hardcore Championship will never be yours. Podkreśle jeszcze raz, ten pas nigdy nie będzie dla takich ludzi jak ty, czyli pozerów. Nigdy nie wykorzystasz szansy dażącej ten pas. On zostanie mój na długo. Widziałem w tobie potencjał, chciałem ci pomóc dostać się na szczyt, lecz coś mnie olśniło i przejrzałem na oczy, dowiedziałem się, że jesteś pozerem, a ten tytuł nie może być twój. Lecz jeśli wygrasz...pf...ha ha ha...co ja mówię tobie nie uda się wygrać, jestes tylko marnym pionkiem w mojej grze, nawet nie masz pojęcia co ja planuje, a planuje bardzo dużo. Lecz odbiegnę trochę od mojego tematu i powiem, że Last Chance będzie dla ciebie Last Chance, wiesz, że i tak przegrasz. Ja to wiem, ty to wiesz, nie ważne, że przegrasz i tak po tym pojedynku będziesz już innym człowiekiem, uwierz mi na słowo. Twoje życie się zmieni, a jak? To wszystko zobaczysz w odpowiednim czasie. Teraz jest czas powiedzieć ci, że...mam w dupie twoje obrazki! Upamiętniasz nimi twoje dobre chwile, kiedy to twój haj był największy i wyprawiałeś dziwne rzeczy, weź w ogóle nie chce mi się mówić o twoich problemach. Temat o narkotykach mnie już trochę irytuje, jak tak można było spieprzyć sobie życie. Za moich czasó takich rzeczy nie było, był tylko prawdziwy Hardcore'owy Wrestling! Ja jestem czystym i żyjącym okazem któy mówi bardzo, a to bardzo wiele. Mówi, że kiedyś było lepiej, a teraz jest do dupy, lecz spokojnie, jestem tu po to aby wam przywrócić świetny i krwawy wrestling, because I'm the Hardcore Legend Mick Foley and I'm current WCE World Heavyweight Hardcore Champion, a ty jesteś odstrzelony! Bang! Bang!

 

***Po raz kolejny Mick ukazuje nam gest Bang! Bang! i kamera traci obraz.***

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batista_Batista_-_Dave_Batista_36.jpg

 

[ Batista ukazuje się na Titantronie, będąc w swojej szatni podczas kolejnej imprezy. ]

 

Ted! Szczerze mówiąc masz ogromne szczęście. Wiesz dlaczego? Nie? To ja ci powiem. Masz szczęście, gdyż nie miałem już zamiaru się na tobie wyładowywać. Masz szczęście, gdyż nie skończyłeś w szpitalu. Jednak powiem ci jedno. Masz pecha! Masz pecha, bo będziesz musiał borykać się z Animalem przez kolejną galę. Na Last Chance zniszczę ciebie i tego twojego koleszke, Ortona. Nie będziesz miał szans w starciu ze mną. Już nie oszukuj tutaj siebie. Randy! Kolejną rzeczą, która stanie się nagle i szybko to wasza przegrana na najbliższej gali. Jednak już po niej zrozumiesz, że Kennedy&Batista to najlepszy tag team w WCE. Zrozumiesz, że Destination to najlepsza stajnia, a ty! Właśnie ty! Nie odgrywasz w tej federacji prawdziwej roli. Jesteś zerem! Przypomnij sobie coś. Czemu CrashDay to lepszy brand? Bo od początku jego cholernego istniena jesteśmy tu my. Destination. Kennedy, Shad oraz Miz - to dzięki tym panom oraz mnie oczy wszystkich fanów wrestlingu na całym świecie zwrócone są na ten brand. Na CrashDay! Przyznałeś się! Jesteś tylko marnym poddupkiem. Nie odgrywałeś jeszcze w jakiejkolwiek federacji istotnej roli. Tym razem też ciebie wykorzystam. Już sam się o tym przekonasz, a raczej boleśnie odczujesz. Nie jesteś kimś. Jesteś tylko Randym, który myśli że zdobył pasy tag team. Bądź realistą, tak nie było. Nie waszą zasługą było wykurzenie Suicide Styles z WCE. To wszystko dzięki nam. To my pozbywamy się z federacji zbędnych zawodników. Powinniście wiedzieć, że wy jesteście następni. Znaleźliście się wraz z waszymi pasami na pierwszym miejscu mojej czarnej listy, z której zostaje popiół. Extra coś... nazwa nie uczyni z was wspaniałych ludzi. Kaval bardziej pasuje mi na malutkiego żółwia, na dodatek wasze umiejętności w ringu są równe zeru. Pokazaliście to wszyscy na ostatnim CrashDay. Nie staniecie się niezniszczalni, bo do tego by niszczyć zostałem powołany ja! The Animal Batista, który już na Last Chance skończy wasze marne żywota. Randy! Nie uciekaj od walki! Rozumiem, że boisz się mnie i Kena. Oddanie pasa w ręce Kavala to będzie twoja decyzja, rozumiem. Jednak to ty będziesz odpowiedzialny za kaletctwo twojego kolegi. To ty będziesz się tłumaczył jego rodzinie, dlaczego Batista musiał z nim walczyć. Dobrze wiesz, że ten mały robak zostanie poprostu zmieciony z ringu, przeze mnie. Nie oszukuj samego siebie! Nie wystawiaj kolegi na stado wściekłych wilków! Wilków, które wstąpiły do tego brandu by po kolei eliminując swoich przeciwników dojść do upragnionego celu jakim w naszym przypadku są pasy tag team. Pasy, dzięki którym będziemy mieli kolejny znakomity motyw do imprezowania. Szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie to o jaki pas się ubiegasz. Ja poprostu chcę cię zniszczyć na Last Chance! Chcę poczuć, jak wyrywam pasy biednemu dzieciakowi, Ortonowi. Ja tego chcę! Chcę ciebie zniszczyć samego w sobie. Jestem pewien siebie i wiem, że to się uda. Twoja psychika się przełamie i jak już odejdziesz z WCE zrozumiesz, że byłeś tu zbędny. Nie wiem po co tu wspominasz historię. Wiem jedno, staniesz się nią już za pare dni. Co więcej, zapiszesz się na niej raczej negatywnie. Teraz powinieneś na siebie uważać. Stojąc na mojej drodze, chyba jesteś świadom swojej porażki. Człowiek, którego widzę gdy stoję przed lustrem dominuje w WCE. Co więcej ten człowiek już niebawem zdobędzie zacny pas, jakim jest Tag Team Championship. Wiesz co? Ty znasz tego człowieka! A jeśli za wiele ci to nie mówi to spójrz na mnie *uśmiecha się*. Gdy słychać moje theme, wiadomo kto idzie. Postać, która walczy w wrestlingu od wielu dobrych lat. Człowiek, który z tego żyje i imprezuje. To jestem właśnie ja. Pasy tag team federacji WCE będą tylko kolejnym metalem do mojej galerii. Patrząc na to nie będę myślał, że go zdobyłem. Tylko, że totalnie zniszczyłem Randy'ego Ortona oraz Teda DiBiasego. Bo o to właśnie chodzi. Dla mnie liczy się destrukcja! Czyli firmowe motto stajni Destiantion. Chyba wypada mi przedstawić destrukcję w moim wykonaniu. Z resztą fakt jest taki, że będziesz już to lepiej wiedział po Last Chance, ale przybliżę. Może w jednym zdaniu będzie łatwiej, a na dodatek skierowane do was dwóch. Zostaniecie wgnieceni w matę! Nie mówiąc już o tym, jak to nie będziecie mogli wytrzymać po moich poszczególnych akcjach. Czekam na koniec tej szopki. Mistrzowie tag team WCE! One € Losers! Wygrali dzięki Destination... taka jest prawda! Takie są realia! Temu nikt nie zaprzeczy, tego nikt i nic nie zamarze. Tak samo jak wygranej mojej i Kena na następnym PPV. Zobaczycie jakie formy potrafi przybierać ból! Mógłbym wam to zademonstrować, ale póki co nie mam na czym, lub kim. Pod naszymi drzwiami nie stoi już reszta dupków, ani woźnych. Wymówki 'ja tylko przechodzę' nie były wystarczające na fakt podsłuchwania co się dzieje w naszej szatni. To jest prawdziwe nocne życie! To jest to czego brak 90% zawodników w tej federacji, a szkoda. To jest to, co potrafimy najlepiej. To, co ponownie pokażemy po naszej pewnej wygranej na Last Chance. To, do czego teraz wracam więc muszę się z wami rozstać ofermy! Wracając do demonstracji to proszę...!

 

[ Batista zdenerwowany, rzucił kamerą o podłogę a ta się wyłączyła... ]

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mark-henry.jpg

Henry zadowolony wchodzi do budynku WCE

Długo mnie nie było prawda? Ale teraz wasze życie jest lepsze, bo oto jestem ja! Chyba nikogo nie dziwi, czemu jestem zadowolony? To było moje pierwsze CrashDay, a ludzie mówią, jak zgniotłem Kavala. Teraz udowodniłem wszystkim, że słowa zamieniam w czyny, a nie tak jak Randy, który dobrze gada, ale przegrał z Christianem. Wszyscy się ze mnie śmiali, ale teraz chyba każdy wie, że mogę wysłać do szpitala tego, kogo sam wybiorę. Dlatego teraz każdy będzie się mnie bał i tak miało być od początku, ale skoro już do tego doszło to moim następnym celem jest LAST CHANCE! Zapowiadałem już swój udział na tej gali, więc bądźcie pewni, że tym razem też zamienię słowa w czyn!

Ale teraz porozmawiajmy z moją małą mrówką, Kavalem. Chciałeś mnie pokonać, ale ja chciałem cię oszczędzić, gdybyś chciał do mnie dołączyć. Teraz wiesz, że popełniłeś błąd. I myślę, że teraz będą do mnie walić drzwiami i oknami, żebym ich oszczędził i będą mi proponować współpracę, ale gdy tak się stanie... Napluję tym ludziom na twarz. A wiecie czemu? Dlatego, że to ja wybieram sobie wsparcie, a nie wszyscy mi. Kaval, na ciebie brak mi słów, bo twoja waleczność to ostatecznie za mało na moją siłę! Pokazałem ci, że z Randy'm nie osiągniesz nic, a ja mógłbym cię wiele nauczyć i razem bylibyśmy mistrzami, ale wybrałeś inną... Złą drogę. Mam nadzieję, że zmieniłeś zdanie i przyłączysz się do mnie, a jeśli nie chcę z tobą pojedynku na Last Chance! Stypulację by się ustaliło. Ja osobiście chcę Body Slam Challenge Match, ale nie będę sobie ułatwiał i dam tobie wybrać stypulację. Pamiętaj, że masz czas się wycofać, ale jeśli nie odpowiesz, to na Last Chance zaczepie cię na backstage'u i zaciągnę cię na ring, aby z tobą walczyć. Tym, że nie odpowiadasz nic nie zdziałasz, bo tylko pogarszasz swoją i tak żałosną sytuację. Zawsze możesz się wycofać, ale jak znam twoje "waleczne" serce to zdecydujesz się walczyć i dostaniesz to, co na ostatnim CrashDay!

A teraz coś do GM'a. Chcę walki z Kavalem, a jeśli nie to wyślę go do szpitala poza ringiem. Na ostatnim CrashDay, kiedy widownia na mnie buczała... Podobało mi się to. Ale teraz pewnie w moją stronę będą lecieć krzesła za to, co zrobię Kavalowi. Oszczędźcie go i dajcie mu walczyć, bo jeśli nie dacie mu walczyć, to o WIELE WIĘKSZA krzywda stanie mu się na korytarzu!

Dop. Tupałek - Ahahahahahahahahhah. Walki napisane, karta zrobiona, PPV dziś a ten się dopiero odzywa... trzeba było to zrobić wcześniej...


  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

obrazel.png

 

**Randy spaceruje, po jeszcze pustych trybunach hali, na której będzie się odbywała gala, Last Chacne. Na barku trzyma pas i z ironicznym uśmiechem zaczyna mówić**

 

"Mark, przepraszam cie i mam bardzo ważną prośbę, chce abyś był z nami i żebyśmy razem władali tym brandem" - Pewnie chciałbyś usłyszeć te słowa z moich ust, chciałbyś dołączyć do naszej drużyny, ale to się nigdy nie stanie, wydaję mi się że ktoś kto zawsze był zerem to już na zawsze nim pozostanie, Już dziś wieczorem odbędzie się Last Chance, trenowałem na nie już od dłuższego czasu, jestem już dobrze przygotowany i nastawiony na walkę, lecz ty nie pozwalasz mi się skupić, próbuję cie olewać ale się nie da. Próbujesz obrócić Kavala przeciwko mnie, próbujesz przyłączyć go do siebie co bardzo mnie denerwuje, nienawidzę takich ludzi jak ty, jesteś, jakby to powiedział Hulk Hogan, jesteś "Zakałą Crashday i całego WCE". Udało ci się wygrać walkę z Kavalem, właśnie udało ci się raz, drugi raz już tego nie dokonasz, jesteś nikim możesz wrócić sobie do WWE, bo tam potrzebują takich jak ty, beztalencia z zerowym poziomem inteligencji, ja dzięki długim treningom, stoję tu gdzie stoję na ostatnim Crashday, walczyłem z Christianem w walce wieczoru, czego ty długo tu nie dokonasz, może i przegrałem ale w nie czysty sposób, Kennedy zaatakował mnie, przez co Christian wygrał, a przed moją porażką i tak otrzymał R.K.O po prostu z niczego, tak niespodziewanie, ja od mojego powrotu do federacji w spiąłem się na sam jej szczyt, moimi przeciwnikami są ludzie pokroju Kennedyego, nawet niektórzy sięgają umiejętnościami do The Rocka, a ty śmiesz mi zarzucać że, jestem słaby i nic tu nie zdziałam, jestem od ciebie lepszy we wszystkim, i przy mikrofonie oraz przebijam cię umiejętnościami w ringu, jestem od ciebie po prostu lepszy, i czy dalej jesteś takim cwaniakiem ? Nie sądzę. Wrestle Championship Entertaiment to federacja dla prawdziwych mężczyzn i twardzieli, żeby tu występować trzeba mieć jaja i choć trochę mózgu w czaszce. Trzeba tu myśleć, trzeba być mądrzejszym od innych, Siła tu nic nie zdziała gdy nie ma się inteligencji, tak to prawda a ty jesteś tego idealnym przykładem. W tej federacji mogą być tylko wytrwali i ci którzy po paru dniach nie zrobią czegoś takiego jak powiedzenie z piskiem na twarzy słów 'Proszę nie, poddaje się ale nie rób mi już krzywdy". Jeżeli uważasz że dasz radę przenosić góry w naszej federacji to się grubo mylisz, albo wmawiasz sobie coś co nie istnieje, coś co nie jest prawdą i udajesz , że to jest rzeczywistość i na Last Chance, pokażę ci co to znaczy prawdziwa wojna, prawdziwa walka, będzie to walka jak starcie gladiatorów w starożytnym Rzymie, bo to właśnie my jesteśmy potomkami tych wojowników i to my przedłużamy ich czasu świetności, wrestling właśnie po to jest i to właśnie po to jesteśmy tu my ! Ty się tu nie nadajesz a jedynie możesz występować w badziewnych reklamach, Mc' Donalda czy KFC, no nie oszukujmy się taka jest prawda. Zobacz tych ludzi każdy są do ciebie podobni, Big Daddy V, Big Show dużo ich jest i wyobraź sobie gdybyście byli razem w rosterze moglibyście założyć stajnie bo wszyscy jesteście siebie warci, ociężali, wielcy i wolni oraz nie nadajecie się do niczego. Jesteście tylko luką w naszej federacji którą trzeba wypełnić. Ty chcesz zdobyć jakiś pas w naszej federacji ? a może od razu w pojedynkę chcesz nasze pasy Tag Teamowe, bo ty jesteś taki wspaniały że bez problemu można to zrobić, wygraj z nami, albo od razu weź wszystkim pasy, Rockowi, Foleyowi, Undertakerowi i Stone Coldowi i całej reszcie, co ty na to ? Ty niby jesteś ten prawdziwy wrestler dla, którego Wrestling jest całym życiem, życiem dla którego odpuszcza sobie przyjemności i inne zabawy, żeby całkowicie poświęcić się jemu, jesteś tą osobą która dała by sobie palec uciąć żeby tylko móc występować w ringu ? Jesteś nią czy nie bo nie sądzę, ja jestem tą osobą a dla tego sportu oddałbym wszystko, pieniądze, samochód. Tak To ja Viper, Randy Orton i to ja jestem wrestlerem kompletnym, jestem wspaniały i jestem wzorem dla dzieci, każda dziewczyna mnie pożąda, a mężczyźni chcą imponować kobietą tak jak ja, jestem po prostu wspaniały, a ty nie, jesteś zerem i nie zasługujesz, nie zasługujesz na żaden tytuł, nie zasługujesz na nic, nie zasługujesz nawet na bycie Wrestlerem tej federacji, jesteś tylko kolejnym pachołkiem którym prędzej czy później będę pomiatał, jakoś mi nie zależy na tobie, to czy zrobisz to samo co samobójca i wyniesiesz się z federacji, czy w niej pozostaniesz i będziesz bierny to mnie już nie obchodzi, jesteś tylko malutką przeszkodą do ominięcia na mojej drodze do bycia najlepszą gwiazdą federacji, jesteś tylko nic nie znaczącym robaczkiem którego zgniotę, Nie stwarzasz zagrożenia a twoje słowa nawet mnie nie ruszają, gdy do mnie mówisz czuję się jak pod prysznicem, wszystko po mnie spływa. Dlatego radze ci dobrze odpuść sobie i odejdź albo zwyczajnie nie wchodź mi w drogę, idź spakuj się do jakiejś torby, zasuń zamek i wyślij się na Syberię lub na hawaje, w tej drugiej lokacji będziesz mógł pić drinki z parasolką na plaży, jeżeli nie posłuchasz mnie to w najbliższym czasie, pokaże ci moje umiejętności bo z takim śmieciem jak ty to na pewno nie przegram. Jeżeli się nie wycofasz, albo nie odwalisz się od nas to nie dam ci spokoju, nie dam ci zdobyć ani jednego pasa w tej federacji, a jedyną okazją do tego będzie czas kiedy z jakiegoś powodu mnie nie będzie, może ci się uda i po drafcie nie trafimy do tych samych brandów, niech wszyscy wiedzą jaki jesteś, jesteś ofiarą bez umiejętności, jesteś zerem. Przy najbliższej okazji pokaże ci co to znaczy ból i płacz, pokaże ci to na twojej własnej skórze, zobaczysz do czego zdolny jestem, w ringu, jaką krzywdę mogę ci tam wyrządzić, a wiesz dlaczego ? Bo ta gra należy do mnie, ja jestem w niej mistrzem i jestem zdolny do wszystkiego a ty jesteś tylko jednym przedmiotem, np. Beczką smalcu, jesteś mistrzem w tym, jesteś w mistrzem w byciu nikim, jakby istniał tytuł "Największe Beztalencie Championship"

byłbyś jego mistrzem, a pierwszym pretendentem była by dwójka która ubiega się o nasze pasy, ooo... przepraszam telefon, Tak ? Przy telefonie, słucham ? Tak, Tak... Mark Henry, ten wybryk natury jest już gotowy żeby przetransportować go do Zoo, przyjedźcie po niego tylko będzie potrzebny wam chyba jakiś wózek widłowy, albo dźwig... Dobra do zobaczenia... Na czym skończyliśmy a na Marku, dobra o nim to już mam dość gadki i tak zabierają go do zoo.

 

***

 

Dobra, teraz kolejny człowiek, a raczej zwierzak Kennedyego który naprawdę mnie denerwuje, Batista, wiele razy pokazałeś swą siłę, ale jeszcze ani razu nie pokazałeś swej wiedzy i umiejętności umysłowych, czyli można powiedzieć w skrócie że jesteś tępy jak worek ziemniaków, jesteś zwykłym idiotą, po prostu nie mogę się już doczekać naszej konfrontacji, okażę się kto jest lepszy, kto bardziej zasługuję na te pasy. Wiesz nie chce żebyś był zazdrosny o rzeczy, których nie posiadasz i nie będziesz posiadał, jedną z tych rzeczy jest jeden z naszych pasów, nie bądź smutny, wiesz zawsze możesz sobie kupić replikę i powiesić na ścianie, i se przy niej wa... zabawiać... dokładnie tak, jeżeli myślisz że dasz rade wszystkiemu to się mylisz, jesteś tylko nakoksowanym gorylem Kena. No co ? Taka prawda. Może i wygrałeś na ostatnim Crashday, może pokonałeś Teda, no cóż takie życie, ja też przegrałem i to dzięki waszej pomocy, to przez was przegrałem, sędzia was nie widział, zaatakowaliście mnie, bezczelnie, oberwałem Krzesłem i nie tylko, to było już po prostu przegięcie, zdenerwowaliście mnie do granic możliwości, i kur%#@a nie jestem żadnym poddupkiem, zrozumiano spedalona małpo ? denerwujesz mnie coraz bardziej, nie chce ci robić krzywdy, co ja gadam z chęcią, kopnąłbym cię tak aby skręcić ci kark, dokładnie dziś wieczorem pokaże ci w ringu to, że jestem lepszy i że nie masz się co rzucać na mój pas, jest on tylko dla mnie, nie będziesz miał tego bo jesteś skończonym idiotą, debilem który myśli, że wygra z Ortonem, nie wygrałbyś nawet z tą beką smalcu Henrym, a co dopiero ze mną, osobą która jest najlepszym zawodnikiem tego brandu ? Myślisz intensywnie i błagasz na kolanach boga, żebyś wygrał walkę . To ci nic nie da, jesteście od nas po prostu słabsi, a wrestling to dla ciebie praca po której trzeba szybko iść na impreze, nie żyjesz tym sportem ale za to żyjesz ciągłymi imprezami, zabawami, no niby wszystko ładnie tylko że nikt cie za to nie szanuję, bo każdy może iść na dyskotekę a nie każdy umie trenować godzinami, podczas każdej walki ja wykorzystuję ducha walki i całe doświadczenie, które zdobyłem przez całą moją karierę, przez Evolution, gdzie walczyliśmy ramie w ramie i od wielu innych wspaniałych wrestlerów, przez to wszystko jestem tu, jestem jedną z czołowych gwiazd naszego Brandu. Zobaczymy zresztą co pokażesz na Last Chance, jak dotychczas od mojego powrotu to pierwsze PPV, na którym będę walczył i zarazem jest to druga obroan pasa przed wami, nie miałem wiele walk od powrotu, ale do tej pory przegrałem tylko jedną i to przez was ale o tym już nie muszę mówić, To my przegnaliśmy A.J Styla i Samobójce, to my pokonaliśmy was ostatnio i dziś mamy zamiar zrobić to samo, więc bądźcie gotowi na wszystko. Jedyne na co możecie zasługiwać to pas który powinien być przyznany Divą, choć i tak uważam że one są lepsze od was! zróbcie lepiej to samo co ma zrobić Henry, wynieście się na Syberię.

A ja nie mogę się doczekać już naszej walki na Last Chance, nie mogę się doczekać jak fani będą na was buczeć a na nasz widok będą im wysiadać płuca, do zobaczenia na Last Chance Batista, nawet twój właściciel ci nie pomoże, gdy wpadnę w furie i cie po prostu zniszczę do wieczora....

 

***

 

Jeszcze kilka słów, do Kavala i Teda, krótko i szybko bo nie mam czasu bo idę na siłownie, więc do sedna. Nic się nie stało że przegraliście swoje walki, sam przegrałem swoją, ale to inna sprawa, musicie zabrać się za siebie, nie jesteście tymi samymi co na początku, coraz rzadziej się pojawiacie na BackStage, przegrywacie walki, nie takich was pamiętam, gdzie jest ten pewny siebie Kaval, który można powiedzieć że mieszkał tu na Backu, i Ted z którym zdobyłem te pasy, chłopaki weźcie się w garść, zacznijcie znów porządnie ćwiczyć, pokazujcie się, pamiętacie że to my mieliśmy, dominować że to my jesteśmy mistrzami, Ja z Tedem zapisałem się w kartach historii jako piersi posiadacze tego tytułu, jako Milion $ Killers, pamiętam jak tu wróciłem i zaproponowałem Tedowi tag team i to żebyśmy my byli mistrzami, tak też się stało, Miejcie motywację, żebyśmy byli na szczycie a nie żebyśmy byli na samym dnie, proszę was o to, zabierzcie się za siebie, bo w końcu nasz czas minie, nasz czas miał nigdy nie minąć, to miało być to "coś". Mieliśmy być nie zapomnianą legendą, ale z takim podejściem niczego nie zdziałamy, powiem że być może ostatni raz podnoszę ten pas ale i tak teraz jest jedyny i nie powtarzalny czas naszej stajni, najlepszej stajni w historii, na razie to my jesteśmy najlepszą, my czyli:

Extraordinary

 

**Randy schodzi po schodach, przeskakuję przez barierki i wchodzi na rampę, po czym idzie na Backstage i znika z widoku kamery**
Edytowane przez Gość

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeffhardy37.png

Po wyprowadzeniu z hali przez pomoc medyczną, Jeff bierze mikrofon i mówi do kamery

Mick, Mick, Mick..... Jak widzisz, byłem bardzo, ale to bardzo blisko wygranej, niestety odezwała się moja wcześniejsza kontuzja, nie chciałem jej na nowo rozpocząć, więc wypowiedziałem ciężko te 2 tak istotne słowa. Jednak cały czas myślę o tej naszej walce i wydaje mi się, że byłem lepszy od Ciebie. Nie mnie to oceniać, ale tak raczej było. Mówiłeś, że jestem słaby, nie będę w stanie z tobą walczyć o ten pas, a jednak. Dałem radę co? Kilka razy widziałeś mnie w powietrzu jak wykonuję moją akcję czyli Swanton Bomb. Ty pewnie wiedziałeś, że tak łatwo się nie dam, walki ze mną to naprawdę ciekawe walki. Tyle razy obrywałem, twoja krew była dla mnie siłą, olejem napędowym, moja krew to było tylko zmęczenie nic więcej. No ale niestety nie dałem rady zmusić Cię to wypowiedzenia tych słów...... Gdybyś nie przechilił tej drabiny, gdybym nie spadł, gdyby nie ta moja kontuzja mógłbym wygrać. Można gdybać i gdybać, ale i tak tego się nie zmieni. Teraz muszę pomyśleć w jaki sposób z tobą wygrać, co zrobić. Przemyślę to i wtedy zobaczymy czy zdołasz mnie pokonać. Odpocznę, zbiorę siły, tobie też radzę na takim odpoczynkiem bo ledno wyszłeś żywy z tego pojedynku.

Hardy próbuje wstać, ale nadal czuję ostry ból w nodze.

Widzisz co się dzieje Mick jak komuś wbijesz w nogę kawałek ostrego drewna. Tak to jest, ale ty tego bólu nie znasz. Nigdy nie miałeś drewna w kontuzjowanej nodze i pewnie nie będziesz miał chyba, że sam sobie wbijesz. Niestety takie tricki to ty znasz. Drut kolczasty, ostre odłamki, nie przejmujesz się czy stracę nogę, czy oko. Trzepiesz mnie ile się da, ale ja jestem Charismatic Enigma i takie zagrywki możesz sobie wsadzić w dupę!!!! Trzeba przyznać, że akurat trafiłeś w tą nogę, pewnie chciałeś tak zrobić. Mick Foley wiesz o tym, że należy mi się rewanż? Tak się do niego przygotuję, że sam siebie nie poznasz. Po WCE Last Chance, ledwo się poznałeś, cały we krwi, ale ty do tego widoku jesteś przystosowany. Może teraz zmienię temat.....



Przed walką pytali mnie czy mogę Cię pokonać, czy dam radę. Zawsze byłem optymistą i nim zostanę do końca mojej kariery i nie tylko. Wiele razy miałem zaszczyt walczyć z najlepszymi zawodnikami takimi jak John Cena, Triple H, jednak trafiłeś mi się ty, LEGENDA HARDCORU, wiedziałem że lekko nie będzie, wiedziałem że pokonanie Ciebie to wielka rzecz, nie każdy miał przyjemność z tobą walczyć. Przyznaję, że Hardcoeu możesz uczyć każdego, ale nie mnie. Przecież widziałeś moje walki i byłeś obecny na jednej z nich, właśnie na dzisiejszym PPV. I nadal myślisz, że Hardy to beztalencie, nieudacznik? Jeśli jeszcze nie przejrzałeś na oczy, to jest już z tobą bardzo źle. Resztę zostawiam tobię.!!! Jeff Hardy, Charismatic Enigma będzie odpoczywał, ale kiedy wróci to Mick będzie pod ścianą.

Jeff, dostaje środek nasenny i zostaje odwieziony do szpitala.


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

100430044520408306.png

 

 

 

 

This is My Tyme...

(Shad wchodzi do budynku zmierza w kierunku szatni Destination lecz kamera i spiker nalegają by zatrzymał się i porozmawiał.) No i co my tu mamy hę ? Wielkie Last Chance dobiegło końca...Mam powód do dumy gdyż moi ziomkowie wygrali...wygrali z naszymi wspólnymi wrogami jakim są Million Dollar Asses.Ojj..przepraszam Killers.Brawo Brawo Brawo.Przynajmniej oni się rozwijają.A co robiłem ja w czasie PPV ? Nic ! I to jest wkur*******.Od kiedy stałem się tak olewany przez władzę.Kiedyś sławny bohater który doszedł do największej stajni wszech czasów...Deeestiiinnattiooon.Niegdyś mistrz Hardcore, który zachwycał wszystkich swoimi umiejętnościami w tej dziedzinie.Nikt nie wierzył że niegdyś członek najgorszego w historii Cryme Tyme...Uht na samą myśl dostaje Ciarków...Co ja....już wiem...nikt się tego nie spodziewał.Aż tu nagle taki pokaz takie Show ze Strony Shada Gasprada.Przecież mój czas w ogóle nie powinien się kończyć wręcz przeciwnie powinien dalej się rozwijać i trwać nieustannie.A tu takie gówno ? Zarząd sobie może myśleć sobie że będę Jobbował w walkach, tygodniówkach lub co gorsza na PPV to jest w totalnym będzie.Nikt nie będzie mną pomiatał.W ogóle znajdzie się tu jakaś osoba co coś do mnie ma, jakiś problem choć najmniejszy ? Hehe.,...pewnie że są takie osoby ale kto się ośmieli stanąć w oko w oko z członkiem Destination...z gwiazdą formatu Wreslte Championship Entertainment.Tak powinno być...Bawi mnie obecna sytuacja z Pasem Hardcore.Jeff masz się za prawdziwego fanatyka Hardcoru, że te wszystkie dyscypliny, te wszystkie stypulacje związane z brutalnością itp są dla ciebie stworzone bla bla bla....to wszystko to tylko twoje bezmyślne pierd****** o niczym Józek.Dostałeś takie manto od poczciwego staruszka że aż musieli przewozić cię do szpitala, przedtem jednak dając sobie wstrzyknąć adrenalinę czy h** wie co..Narkoman.Taki człowiek pcha się do takiego WIELKIEGO pasa który go przerasta totalnie.Zwolnij tempo.Daj szanse innym wykazać się.Przecież jesteś Jeff Hardy możesz a właściwe musisz to zrobisz Dude.Jesteś albo byłeś jednym z największych Face'ów w WCE.Czasem postawisz się.Wysuniesz swoje poczciwe różki i wtedy myślisz że jesteś tym złym.Guzik prawda.Gówno wiesz i gówno będziesz umiał w tej dziedzinie.Trzeba było się starać tj. trenować za czasów kiedy to ja byłem posiadaczem Hardcore Championship.Swoją drogą Micke....Drogi Micke.Moje gratulacje dude.Należał ci się ten pas jak psu zupa.Jesteś wielki i nieobliczalny i w ogóle same naj naj naj....Ale pamiętaj...Zawsze będzie ktoś kto będzie po cichutku czyhał na twoją zdobycz.Miej się na baczności starcze poczciwy.Tym gościem jest nie kto inny jak...Shad Gasprad.Widzę twój uśmiech na twarzy ale wiesz dobrze że nie można tego gościa olewać.Znasz go na pewno ja zresztą też i obaj dobrze wiemy że ten gość ma jaja.Powiem jeszcze kilka zdań na temat Million Dolllar Asses...kur.. Martini już działa....Million $ Killers a właściwe o jego upadku..bolesnego upadku.Mam nadzieje że to był wasz ostatni pojedynek o te pasy TT.Nie ma co się starać bo Ken i Dave na pewno go nie oddadzą od tak sobie.Ten pas będzie się trzymał jak klej.Nikt go nie odbierze a na pewno nie wy.To wasz koniec pogódźcie się z tą bolesną wiadomością...dla kogo bolesną to bolesna bo dla Nas The Destination to kolejny znak że jest w szczytowej formie, że jest ogniem który będzie płoną i nigdy nie zgaśnie.Weście sobie moje gadanie to waszych durnych łbów i oddalcie się w cień i dajce Nam i Sobie spokój.To naprawdę nie ma sensu(Śmiech).Jeszcze coś....Drogi kamerzysto i ty Spikerku...Jeżeli w ciągu Trzech sekund nie znikniecie mi z oczu to was wypatroszę hieny jedne.Stanęliście mi na drodze do mojej/Destination szatni...Więc jak będzie ? Zaczynam liczyć...1...2...(Spiker ucieka zostaje tylko kamerzysta)...no może być.Cóż trzeba coś opić dzisiejszej nocy bo jest co opijać.Ja zaś zastanowię się co dalej ze mną ze wszystkim...Because Now the time has run out, but be assured that my time is yet to come.Per Ora, Polloni(Shad schodzi z kadru,gdy naciska klamkę drzwi Destination...)

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 


  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

95161160py6.jpg

 

To musiało się kiedyś stać, stało się widocznie byliśmy za słabi, widocznie oni okazali się lepsi nie doceniłem ich. Walka była wyrównana i ciekawa, miała w sobie wiele ciekawych akcji, przez większość czasu dominowaliśmy w ringu, lecz Batista zaatakował mnie jak zajmowałem się Kennedym, zaatakował mnie od tyłu, dostałem i wyleciałem z ringu, oni to wykorzystali złamali stół Tedem, przypięli go i sędzia doliczył do trzech, nic nie mogłem zrobić, to moja wina, więc całą winne biorę na siebie, to ja jestem winien naszej przegranej, nie dałem z siebie wszystkiego, nie dałem rady, oparłem się przeciwnikom, oddaje moje miejsce w Milion $ Killers, oddaje je Kavalowi, ta dwójka wykorzysta nadaną im szansę, odzyskają nasze pasy wieże w to, ale przyszedł czas na mnie, przyszedł czas na nasz duet, teraz Ted będzie walczył ramie w ramie z Kavalem, oni będą jeszcze lepszymi mistrzami od nas, Kaval zasługuje na to bardziej niż ja, on się musi rozwijać. Ja otrzymałem szansę w walce Six Pack Challange! o pas główny pas naszej federacji, wykorzystam to tak jak się tylko da, a teraz powiem kilka słów do moich rywali, od kogo by tu zacząć, Rock hmm... Santino czy Miz, a może Mark Henry lub Christian, to więc tak, Do Henrego nie mam co powiedzieć bo kilka godzin temu wyczerpałem jego temat, Santino i rocka zostawię sobie na deser więc zacznę od Miza. Człowieku ty uważasz się za najbardziej wspaniałego człowieka na tej ziemi, tak? Chcesz się mierzyć z taką osobą jak ja ? W Six Pack Challange, zostaniesz zniszczony, większym utrudnieniem będzie to że będzie jeszcze czterech innych błaznów którzy uniemożliwią mi z tobą starcie sam na sam, no cóż tak to już bywa, straciłem może pasy Tag Team, ale już niedługo zdobędę to co mi się należy, najważniejszy pas federacji, uuu... jak to ładnie brzmi Wrestle Championship Entertaiment Champion - Randy Orton, a ty Miz, co? nie wygrałeś ani jednej walki, która miała jakiś związek z tym pasem, przegrałeś z Santino, przegrałeś już nawet nie pamiętam z kim, jesteś zerem i to ty mi masz przeszkodzić, w zdobyciu tego pasa ? wolne żarty, ja jestem gwiazdą tej federacji udowodniłem to już nie raz, jestem po prostu bardziej AWEESOME, niż ty ! Rozumiemy się ? Nie masz szans na zdobycie tego pasa. Miz tobie się wszystko należy, bo ty jesteś najbardziej wspaniały, niesamowity ogólnie jesteś AWEESOME, nikt nie ma szans z tobą wygrać i nie może się z tobą równać ty jesteś ideałem i to tobie każdy powinien oddać pas który ma w posiadaniu. Miz obudziłeś się już to był tylko sen, zbyt piękny by był prawdziwy, Ty nadajesz się tylko do przegrywania z takimi osobami jak Santino Marella czy Mark Henry, nie rozumiem cie po co się starasz jeszcze o ten pas, jak i tak go nie zdobędziesz, wiesz ludzie są różni. Jedni będą ślepo dążyć do celu, choć ten cel jest nie możliwy, tak chodzi mi o ciebie i osoby które przez przypadek trafiają na tą dobrą drogę i wygrywają ją bez problemu, tak teraz chodzi o mnie, to moje pierwsze podejście do tego pasa mam nadzieje że zdobędę ten pas, i zostanę mistrzem WCE, co wcześniej mi się nie udało, nie udało mi się to przez Kennedyego, no ale to już przeszłość, posiadałem pas Tag Team, a czy ty posiadałeś kiedyś w ogóle jakiś pas WCE ? Ty na prawdę jesteś śmieszny, myślisz że zdobędziesz mistrzostwo WCE, kiedy ja startuję po ten sam tytuł, grubo się mylisz Miz, przechwalasz się, jaki ty to nie jesteś i co ty nie uczynisz, a co zdobyłeś do tej w federacji ? nic ? naprawdę ? jaka szkoda, jesteś zwykłym pozerem i nieudacznikiem, tak jak i reszta która ubiega się o pas WCE, To już staje się dość monotonne, wygląda to tak, Walka związana z pasem równa się z przegraną Miza, ale jest jeszcze jedno równanie, Viper walczy w takiej walce każdy jego przeciwnik przegrywa, choć na początku dobrze jest sobie to uświadomić, więc radze zapoznaj się z tym i odpuść, chyba że chcesz żebym już niedługo sklepał ci tak michę, że ludziom będzie szkoda słów na ciebie, a raczej na ciebie leżącego pod moimi nogami, z całej tej piątki ciebie nie lubię najbardziej, pytasz czemu ? Jesteś z Destination a to właśnie wy, odebraliście mi pas, pas który się należał tylko mi, To ja byłem stworzonym posiadaczem tego tytułu, szkoda tylko że strata tytułu, nawet nie robi na mnie wrażenia. Straciłem tamten tytuł na rzecz najważniejszego tytułu w WCE, tak to było otwarcie nowych drzwi, drzwi które otwierały wyjście na wyżyny, zasługiwałem na to od dłuższego czau, jedni mówili "Radny, Ted hamuje olej go" Nie mogłem i do tej pory nie mogę, przecież nie opuszczę stajni tylko dlatego że straciliśmy pasy, no trochę zszedłem z tematu, wracając do tej ofiary Miza, Wyrażę się tak aby wszystko było wystarczająco zrozumiałe dal takiego idioty jak ty, chyba się dogadamy. Gdzie się pchasz do prawdziwego Wrestlingu, zapomnij o tym że pas WCE trafi w Twoje lepkie od żelu do włosów łapy, albo powiem to inaczej! Odwal się od mojego pasa, tępy łosiu! Zabraniam ci o nim nawet marzyć, nie nie możesz zrobić nic, zabraniam ci nawet na niego spojrzeć, ze mną się nie zadziera! Pamiętaj o tym, teraz ci nie odpuszczę za to że zaatakowałeś mnie na Last Chance, kiedy to ja zaatakowałem Santino i tą bekę smalcu która próbowała mnie zgnieść, i pojawiłeś się ty, mały nędzny miz który z zaskoczenia mnie zaatakował, który i tak potem oberwał od Christiana, a do tego pana zaraz dojdę, podsumowując masz przesrane niezdaro i szybko zmienisz o mnie swoje zasrane zdanie, bądź tego pewny, bądź gotowy na to że Viper ci już nie odpuści i poczujesz co to znaczy ból ukąszenia żmij, jeżeli chodzi o ciebie to wszystko. Christian, kolejny człowiek który sądzi że da rade mnie powstrzymać w zdobyciu pasa, kim ty jesteś i co ty sobie myślisz pojawiasz się nagle, potem odrazu walczysz ze mną, wygrywasz tylko przez Destination, na Last Chance, pojawiłeś się jako szósty, pojawiłem się w ringu ja, a potem za czeliście złazić się tam jak mrówki, co było naprawdę denerwujące, Santino i Henry, poznali co to siła Rko, jak się nie mylę to ty też to poznałeś, w walce z Destination pokazałem siłę i klasę, pokazałem że coś znaczę w tej federacji, ale straciłem pasy, no cóż bywa i już niedługo, zdobędę pas WCE, śmiejąc się tobie i całej reszcie tych baranów w twarz, taka jest prawda a wy jedyne co możecie zrobić to położyć się spać i marzyć o moim pasie, bo w realnym świecie to na pewno nie dacie rady go zdobyć. Już niedługo Christian zobaczysz mnie z pasem, będzie to widzieć cały świat, Dzieci i dorośli, Kobiety i mężczyźni ! Będą widzieć jedynego i niepowtarzalnego, prawdziwego mistrza WCE, nie jakiegoś The Rocka, nie jakiegoś Marka Henrego tylko mnie! Rozumiesz to ? Czy może jesteś tak tępy jak Miz, nie wiem sam, może i tak jest, bo i ty nie i wiesz na co się rzucasz, to ja zostanę mistrzem i ja wygram starce Six Pack Challange, jestem niesamowity, już niedługo wszystko stanie się prawdą, a na najbliższym Crashday, proszę zarząd i ciebie Hitman, o walkę z jednym z uczestników Six Pack Challange, chce pokazać z kim cała piątka zadarła, chce pokazać że jestem niezniszczalny i nie pokonany. Na razie to wszystko, czekam na wasze odpowiedzi Frajerzy i mam nadzieje że zarząd zaakceptuje moją prośbę i dostane walkę na najbliższym Crashday.

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 


  • Posty:  43
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jwbfmohbhoqj.jpg

 

Booyaka Booyaka 619 Rey Mysterio

[ Rey wchodzi do swojej szatni, kamera idzie za nim ]

Na wstępie chciałbym powitać wszystkich widzów WCE, mam nadzieję że tutaj będę lepiej traktowany przez wrestlerów i kibiców. Przybywam ze smackdown skąd zostałem wyrzucony...właściwie nie wiem za co. Myślę że odkąd tu jestem wszyscy będą lepiej walczyć.

No to nowa przygoda się zaczyna. Po tym jak parszywy Tedy mnie wywalił ze Smackdown'a tu będę mógł się popisać. Wkrótce zadebiutuję na pierwszej lepszej cotygodniowej gali...tylko jest problem nie mam przeciwnika. Jest ktoś chętny ? [ z uśmiechem wykrzykuje te słowa ]. Może miszczu WWE, albo World Strongest Man Mark Henry. Myślicie sobie pewnie, że jestem w tym sporcie nie doświadczony i że łatwo będzie mi zrobić byle RKO. Jeśli jest taki wasz tok rozumowania to się grubo mylicie moi kochani. Czekam na odpowiedź waszą i propozycje na walki na najbliższej gali. Do widzenia.


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

[ Awesome I Came To Play! ]



 

http://www.youtube.com/watch?v=W_qFmGEd_Bo

 

Hahahhahahahahahahahahahah, co ja widzę Six Pack Challenge? Szkoda, że Orton interweniował Santino już Cię widziałem na Showtime! Nie Randy dlaczego to zrobiłeś, ale już nie ważne największa gwiazda ma to czego chciała walkę o WCE Championhip a z kim? Nie wiem nie znam.. Mam nadzieję, że ta walka się nie skończy słynnym już No Contest! Bo to będzie śmieszne.. Ale może coś powiem moim rywalom bo mam do nich kilka słów.. Na pierwszy ogień może pójdzie ktoś komu w ogóle nie daję szans na wygraną.. Mark Henry! Tak.. Grubas.. Ludzie jak Wy możecie myśleć, że to czym On dysponuję to są mięśnie? Przecież to jest tir z tłuszczem.. Zaraz zacznie gadać, że jesteśmy rasistami bla bla bla .. Niesamowita historia.. O tym człowieku nie ma co mówić.. Zero talentu.. Zero charyzmy.. Zero szans na pasy mistrzowskie.. Ba On nawet nie miał pasa nigdy.. Jakie Ty masz osiągnięcia? Czworonogu? Go dojacie do Six Pack Challenge? Go? Jak On upadnie to jest koniec walki, koniec walki.. Dla niego.. Potem tylko formalność.. Finisher, Submission.. Ale może przejdę do kogoś kto się tu najczęsciej pojawia.. Tak żelku wężyku do Ciebie mówię.. Uu żmija, predator, tak faktycznie na dajesz się na herosa do bajki, i za to należy Ci się szacunek.. Ale za nic więcej to, że pokonałeś jakiś nieudaczników w walce o pas to pryszcz. Teraz przed sobą masz prawdziwą gwiazdę i ikonę WCE. Awesome One... THE MIZA! Wiesz, że ja nie będę dla Ciebie spacerkiem takim jak te pseudo Tag Teamy.. Wiesz, że ja jestem częścią Destination które Cię zniszczyło.. Zmiotło z powierzchnii ziemi i wiesz, że zrobię z Tobą dokładnie to samo. Bo ja mam w sobie to coś.. Charyzmę, Talent i to czego brakuję Wam wszystkim jestem urodzonym mistrzem. Umiem się obchodzić z pasem jak i być godnym mistrzem nie to co Wy! Nie to co nieudacznicy.. Którzy przybyli z WWE w świetle wielkich gwiazd nie ja tu jestem jako Future. A Wy? Stare dziady.. Śmieszni jesteście, ale Ty Orton przechodzisz ludzkie pojęcie.. Nie wiem masz krewnych w Polskim sejmie? Bo walisz takie teksty.. Ale co ja widzę.. Mamy się zmierzyć na CrashDay? Ze specjalnym sędzią Santinom Marellom! Orton nawet nie wierz jak się cieszę.! To moje marzenie stanąć z Tobą w ringu! Haha.. Widzisz..Człowieku Ty się tylk nadajesz do takich głupich scen. I Will Kill You! Zrobię z Tobą to co z Mattem Hardym to co z Santiną Marellą. Orton myślisz, że te motywy ze żmiją mnie wystraszą? Jedyne co mi może zagrozić to odbicie lefrektorów od twojej czaszki.. Orton chciałeś walki ze mną sam na sam! Widzisz ja też tego chciałem i dostaliśmy tego! Mam nadzieję, że ten idiota Santino nie będzie mnie przeszkadzał kiedy będę Cię eliminował.. Orton jakim Ty jesteś idiotą jestem w tej federacji dwa razy dłużej niż Ty, jestem tu szanowany a Ty? NIE! Ludzie śmieją się za twoimi plecami, masz zamiar podniecać się tymi pasami Tag Team? Chcesz się podniecać tym jak Ted Ci ratował dupę. No może być to opowiadaj. A ja walczyłem SAM! Sam ja i rywal.. Pokonywałem tu takich zawodników z którymi Ty nie wytrzymasz pięciu minut. Więc Proszę przestań mnie mówić, że nic tu nie osiągnąłem bo jesteś żałosny. Chcesz sam siebie oszukać? Gwiazdą federacji hahahahahahahahahah jesteś tu miesiąć może póltorej buraku i uważasz się za boga. Widzę, że zamkniecie dopalaczy to nie jedyny twój problem, widzisz Ty tylko możesz mieć nadzieję, że wygrasz ten pas ja jestem tego pewien! Zniszczę Cię! Orton skończę z Tobą. Ten pas należy się mnie bo dąrze do niego ciężką pracą.. A Ty? Bo tatuś! Wszyscy polegacie na tym, że wasi ojcowie, matki coś znaczyli.. Gdzie jest ciężka praca? Gdzie jest to co powinno cechować prawdziwych wielkich wrestlerów? TALENT. Nikt z Was tego nie ma tylko ja. Mr. Awesome. Człowieku?! Mam Cię już dość? Zaczynasz jeszcze do Destinations? Chesz poznać co to znaczy siła drużyny chcesz?! I mi nie będziesz mówił czy mam pas zostawić czy nie a wiesz czemu.. Bo nie jestem twoim dzieckiem, tak sobie możesz mówić do córeczki. Nie do Awesome One THE MIIIIIIZA! Wiesz, co pokonam Cię na Crashday przyłożę Cię na Six Pack Challenge.. I udowodnię Ci i wszystkim fanom a raczej utwierdzę ich w przekonaniu, że jesteś NIKIM, nikim Randy nic nie znaczysz w tej federacji dostałeś te marne pasy Tag Team tylko dlatego, żebyś nie płakał i nie biegł do Taty się poskarżyć. Więc te pasy na pewno nie są żadnym powodem do chwały. Orton jesteś nikim, nikim, nikim, nikim. Będę to powtarzał aż to do Ciebie dotrzę, ale wątpię, żeby do Ciebie coś dotarło.. Ty widzisz jaki Ty masz tępy wyraz twarzy? Widzisz? To świadczy o twoim poziomie inteligencji a raczej o jej braku. Pas WCE będzie mój, mój, mój. Ten pas po prostu mnie się należy w przeciwieństwie do Ciebie. Ja coś znaczę i w tej federacji i na całej scenie wrestlingowej a Ty.. Ty NIE! Zrozum to jesteś słaby. Twój finisher jest żałosny jaka cała twoja postać. Mam Ci przypomnieć jak pobiegłeś do Vinca, że Kennedy wykonuję na Tobie akcje przez które boli nóżka..? Mam Ci przypomnieć jak płakałeś o wszystko.. I uciekałeś do prezesów. Żeby się poskarżyć. Jak mała szara myszka, ale nie jak bo Ty nią jesteś. WCE Champion - Szara Myszka. No Proszę Was to jest jeszcze bardziej śmieszne niż to, że Santino był #1 Contederem do walki o pas. Randy szybko Cię obudzę ze snu w którym żyjesz nie wiem czy nie za szybko.. Ależ to będzie satysfakcja wykonać na Tobie Skull Crushing Finale, albo wstać po R.K.O.. Ach Randy nawet nie wiesz jak Cię upokorzę, nie jesteś sobie w stanie tego wyobrazić! To będzie coś wielkiego! Ale tylko dzięki mnie! Będziesz dla mnie tłem, płótnem do stworzenia wielkiego dzieła..To będzie walka roku, tylko pozostaję nam żałowac, że nie dostaliśmy stypulacji choć może to dobzre? Wtedy to był zniszczył system. Randy wiem, że się boisz i masz rację bać się jest czego. Bo to nie będzie jak u lekarza, że poboli i przestanie, nie tutaj bół będzie Cię meczył całą karierę. I nie mów, że ja tylko mówię o tym co zrobię. Bo Santino pożałował tego, że śmiał się mnie spzreciwstawić o Macie Hardym nie wspomnę. Będziesz kolejną moją ofiarą. W tej federacji nie ma ofriar Vipera są za to ofiary Awesome One The MIZA. A i Rey wysyłam do Ciebie ostrzeżenie. To Destination tu rządzi i nie wychodź przed nas. Bo to się źle dla Ciebie skończy..Im The Miz And Im Awesome!!!!!!!!

  • Posty:  43
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jwbfmohbhoqj.jpg

Booyaka Booyaka 619

Witam wszystkich zgromadzonych tutaj na hali i przed telewizorami [ mówi do kamery] przed chwilą zadzwonił do mnie GM tego rosteru nie jaki Bret 'The Hitman ' Hart. Powiedział mi, że będę walczył na najbliżeszej gali CrashDay...moim pierwszym przeciwnikiem będzie Kaval. Powiem wam w tajemnicy nie znam gościa, słyszałem tylko że jest mniej więcej mojego wzrostu, przynajmniej walka będzie wyrównana, ale i tak ja wygram. Na pewno wezmę to na poważnie, ponieważ jest to moja pierwsza walka, ale jak zobaczę że gościu robi se jaja to na pewno zacznę walczyć porządnie tak jak w Smackdown. Zaplanowałem już kilka niespodzianek dla mojego przeciwnika, ale tego niestety nie zdradzę wam, ale mogę powiedzieć że będzie ostro.Teraz będę musiał zasmucić tych którzy mają zamiar obejrzeć galę w TV...moja walka będzie typem Dark Match, czyli takim który nie będzie pokazywany w TV. Plusem jest to, że Kaval będzie miał jeszcze jedną walkę tego samego wieczoru, więc miejmy nadzieję, że bardziej będzie skupiony na Tables Matchu. Aha i spróbuję poprosić GM żeby moja debiutancka walka nie była Dark bo co to za debiut co ogląda mnie tylko 40 tysięcy ludzi.

Miz Miz Miz chciałbym wiedzieć kim w ogóle jesteś ty i te twoje Destination. Ja się tutaj nikogo nie boję więc nie podskakuj tutaj bo kiedyś ty tego pożałujesz a nie ja. Według mnie ty potrafisz walczyć tylko w grupie a samemu jak wyjdziesz na ring to szybko przegrasz...ja nic nie sugeruję, ale może w następną sobotę zawalczylibyśmy w No DQ Match Falls Count Everywhere, czy się cykasz ?

Dziękuję i dobranoc państwu

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...