Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

obrazel.png

**Randy chwyta kamerę leżącą na biurku, włącza ją poprawia swój pas który wisi na ramieniu po czym zaczyna mówić**

Trenowałem bardzo wiele lat żebym mógł stać, gdzie teraz stoję, trenowałem także dla pasa który trzymam na ramieniu, oraz dla wszystkich pasów które zdobędę, w przyszłości. Już za niedługo Crashday, a zaraz po nim odbędzie się gala Last Chance na którą jesteśmy już dobrze przygotowani, a poprzez treningi na pewno nie przegramy, bo my przeciwieństwie do was ćwiczymy a nie ciągle imprezujemy, pijemy, palimy jak wy ! Trenowałem intensywnie a nawet bardzo intensywnie, Ted też nie odpuszcza treningów i ćwiczeń na siłowni do późnego wieczora a nawet nocy, a gdy wstaje rankiem, ubieram buty biegnę dwa kilometry i idę na trzy godziny do siłowni, wy nie preferujecie zdrowego trybu życia, jesteście po prostu głupcami. Biegałem aby wyrobić dobrą kondycje, Ćwiczę żeby wyrobić sobie mięśnie oraz siłę. Nie zażywam świństw typu dopalacze lub narkotyk, odżywiam się teraz zdrowo i dlatego jestem w tak doskonałej formie We Wrestle Championship Entertaiment, tak w tej federacji a szczególnie na Crashday, mogą być tylko faceci wytrwali, Faceci którzy mają jaja i po paru ciosach otrzymanych na ringu nie powiedzą "Stop, nie daje rady." To można nazwać obozem przetrwania, tutaj walczy się dla zwycięstwa, walczy się po to aby być najlepszy, aby wygrać i zdobyć wymarzony cel jakim jest pas mistrzowski. To my jesteśmy potomkami gladiatorów ze starożytnego Rzymu, jeśli nie pojmujesz tego albo nie masz odwagi walczyć z innymi oraz nie jesteś wytrwały i ani odrobinkę mądry to dla twojego własnego dobra, spakuj swoje bety i jedź do Hiszpanii na pomidory, bo po pierwszej walce w WCE tylko na to będziesz miał odwagę się wybrać, tutaj wszystko się może zdarzyć, absolutnie wszystko począwszy od zobaczenia goryla, tak chodzi mi o Batiste, a kończący na Facetach z kompleksami, którzy się ciągle bawią, żeby załagodzić ból, że to nie oni są posiadaczami tytułu World Tag Team Championship, tak chodzi mi o Destination, wszystko jest możliwe w tu można po pysku dostać wszystkim, krzesłem, stołem, albo innym wrestlerem, można tu dostać wszystkim za co można złapać, wszystko to jest tu możliwe możliwe, tutaj stara się dotrzeć nie do dzieciaków którzy nie chcą widzieć jak ich idol leży zalany we krwi. Tutaj panuje zasada, która dociera do starszej publiki która chce widzieć krew, latające krzesła i wszystko co jest związane z prawdziwym Wrestlingiem. Destrukcja i zniszczenie to cechy prawdziwego wrestlingu, bo w końcu jestem tutaj ja, a gdzie jestem ja jest Show i moja stajnia, której nazwa zostanie podana już niedługo, stajnia która razem ze mną będzie panować na crashday po wsze czasy w naszej federacji, Dla nas został tylko jeden cel do wykonania, na Crashday, a tak dokładniej to zniszczenie w drobny mak Destination, walka o pasy, którą bez mniejszych problemów wygramy i już na zawsze zostaniemy mistrzami, na pewno pasów nie odbiorą mi jakieś wypierdki, To my dominujemy na Crashday! Mówię to do was wszystkich, począwszy od takich ludzi jak Mark Henry i Mr. Kennedy, przez Batiste i jemu podobnych a kończący na takich jak Christian, z którym słyszałem że może będę walczył na najbliższym Crashday. doszły mnie także słuchy że walka pomiędzy Tedem a Batistą też się odbędzie, i batista będzie miał skopane to swoje nakoksowane dupsko, tak dokładnie wieże w Teda i wieże że ci nakopie bez problemów! Już ja o to zadbam aby Destination nie zdobyło naszych pasów w ciągu swojej całej kariery w WCE, bo na to nie zasługujecie, nie zasługujecie na taki tytuł, nie zasługujecie na żaden tytuł, rozumiesz ? nie zasługujecie, jesteś tylko kolejnymi zerami w tej federacji, gwiazda z napisem Detination, zgasłą i spadała, i nigdy się już nie zaświeci. Spadliście nam prosto pod nogi jesteście malutką przeszkodą do ominięcia, po prostu was przeskoczymy, nie stwarzacie tutaj ani trochę zagrożenia, a twoje słowa Kennedy spływają po mnie jak woda. Dlatego na waszym miejscu odpuścił bym sobie i poszedł bym dalej, wy tylko potraficie pić drinki i inne alkohole w barach i na jakichś tandetnych melianch i opowiadać kawały swoim koleżanką które lubią was tylko dla kasy, a nie powiedzą wam tego prosto w oczy, koleżanki które śmieją się z was za waszymi plecami. Niech wszyscy się dowiedzą jacy jesteście naprawdę. Przy najbliższej okazji pokażemy wam, że nie brak naszej drużynie umiejętności, jestem w formie, potrafię walczyć, Ty sam wiesz Kennedy jak potrafię walczyć bo na ostatnim Crashday otrzymałeś ode mnie aż trzy razy R.K.O, Tego już nie opowiadasz ludziom, a opowiadasz tylko jak siedzisz po barach i jacy wy to nie jesteście lepsi, taka jest całą prawda o was o tobie Kennedy! Ja w tak, krótkim czasie zostałem mistrzem Tag Teamów, a już za niedługo zdobędę jeszcze jeden pas, nie musicie w to wierzyć, ale taka jest prawda, ja jestem najpopularniejszą gwiazdą w tej federacji, każdy kto mówi o WCE, wie że rządzę tam ja wraz z resztą mojej stajni, tak apropo, stajni to ted mówił że ma kilka pomysłów na nazwę, dopiero teraz mi się to przypomniało, jak to było... no... A już mam, Extraordinary... nawet wam powiem że ta nazwa jest fajna i mądra, nie taka jak Destination... Wiecie co było by największą karą dla Kennedyego ? Zesłanie jego na Showtime, ale nie w sumie to była by dal nich kara bo by jeszcze bardziej obniżyło poziom poniedziałkowego Show, taka jest prawda! więc wszystko pod sumując, Teraz jadę do restauracji na Kolacje, bo po prostu jestem głodny, Nie zdobędziecie naszych pasów, i zobaczymy rozpad waszego nędznego Tag Teamu, to już niedługo stanie się naprawdę! Uświadomcie to sobie wszyscy, Destination nigdy nie zostanie nowymi mistrzami Tag Team i nikt nam nie odbierze naszego tytułu, mówię to jeszcze raz:

Nikt nie odbierze nam tego tytułu! Nigdy!!!



**Randy odkłada pas na wieszak, ubiera kurtkę i wychodzi**

randyorton75.png

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

themiz2z.png



[ Awesome! La Vitorria è Miz!! ]

 

Oh, Guy! Guy! GuY! Owszem wykręciłeś jakąś tam walkę z Tedem, ale co mnie to obchodzi? Ted jest słabym, przereklamowanym zawodnikiem zresztą jak Ty.. Słyszałeś Khali jest w hinduskim Big Brotherze? Może Ty też spróbujesz? Bo ja i sądzę, że większość osób nie widzi tu dla Ciebie miejsca.. I radzę Ci dobrze odłóż na bok na razie Rocka bo przed tobą jestem ja.. I jeśli będzie mnie olewał to cóż nie wystąpisz na PPV.. Bo Cię wykończę.. Rozumiesz mnie? Czy Ty rozumiesz słowa które do Ciebie wypowiadam?.. Bo ja mam wątpliwości czy nie mówię za szybko i czy twój mały móżdżek w ogóle przyjmuję te informacje.. Ale wróćmy do Ciebie i Teda co, że walczyłeś z nim no co mnie to obchodzi? Ty, Ted po tej walce wylądowaliście w szpitalu a teraz w tym szpitalu wylądujesz tylko TY! I mogę Ci to zagwarantować.. Nie będę walczył z Tobą, żeby coś komuś udowadniać bo to zrobiłem w ostatnią sobotę a teraz wiesz co mam zamiar zrobić? Zniszczyć Cię! Zanim sędzia walnie w gong na twojej głowie wyląduję krzesło? Trafiony! Chair Shoot! Chair Shoot! I tylko buczenie tych nieudaczników a mnie to będzie wprowadzać w entuzjazm dodawać mnie sił i będę tylko wykonywał na tobie kolejne akcje kończące.. Więc pilnuj się przed walką, podczas walki, po walce.. Bo nie będziesz wiedział kiedy, ale Cię zaatakuję.. Możesz mi w to wierzyć czy nie.. Ale lepiej uwierz.. Bo efekt zaskoczenia będzie działał na moją korzyść.. Zrozum, że mnie lekcję pokory nie są potrzebne.. W ogóle skąd Ty bierzesz te teksty gadasz jak nasi kochani GM'owie.. Och, Santino Ty jesteś naprawdę małym głupim naiwnym włoszkiem.. czemu? USA to potęga! Jak śmiesz w ogóle mówić o tym kraju? Jak śmiesz? Wiesz po naszej walce jak już Cię zniszczę spalę na twoich oczach włoską flagę! Tak, Santino.. W ogóle rzygać mnie się chcę kiedy Cię widzę.. Kiedy Cię słyszę.. Wiesz uważaj bo sądzę, że Rocka przyprawiasz o ten sam widok.. I wiesz, co? Wcale mu się nie dziwię.. Sam mam woreczek zawsze przygotowany jak mam do Ciebie mówić.. Bo naprawdę nie chcę tutaj, żeby ludzie oglądali moje obiady.. Ale wiesz Santino podobno we Włoszech wszyscy są tacy piękni haha nigdy tam nie pojadę.. Rozumiesz nigdy. Nikt we Włoszech przez Ciebie nie zobaczy Awesome One.. Nikt wiesz, że teraz jesteś najbardziej znienawidzonym człowiekiem we Włoszech wiesz o tym? Prezydent co ja mówię jaki prezydent by się tobą interesował.. Jakiś poseł właśnie pisze list, żebyś stracił obywatelstwo. Widzisz do czego doprowadzasz.. To jest straszne.. Epidemia twarzy Santino.. Nie to nie jest normalne.. To jest złe, straszne widzisz Santino znowu Cię poniżam.. Widzisz a Ty mi odpowiesz prawiąc kazania. .Szczerze ostatnio mówiłeś, że będziesz zły gdzie ten twój heel turn gdzie? Kretynie jesteś potulny jak baranek.. Zły Santino.. Śmieszne.. Wiesz walcząc z tobą będę miał obiekcję czy nie walczę z kobietą.. Santina Marella. Pamiętasz to...? Kolejne poniżenie chłopie? Ale czy na pewno chłopie? No i tu się zaczynają wątpliwości Santino Marrelo..? Tu są schodki.. Przecież divy są na ST? Więc co Ty tu robisz.. Ty Bret out z nim.. Nie wiem jak Wy możecie go pushować? Go? What The Fuck?! Ja nie mam już na to siły.. Nie mam po prostu tłumaczyć Wam idioci, że to nie jest człowiek godny trzymania pasa WCE.. I w ogóle walczyć o ten pas.. Bo to jest śmieszne.. Hm, nie no nie mogę dajecie komuś kto w taki sposób walczy i wygrywa walkę o pas pozwalasz mu walczyć Ty Bret przecież ty jesteś naszym bohaterem i obrońcą sprawiedliwości, wyciągnij odznakę i powiedz co masz do powiedzenia.. Co gdyby The Miz tak wygrał walka trwała by od nowa? Jesteś żałosny.. BRET! Wyzywam Cię na najbliższe PPV!

  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

santino.jpg

 

O kto tutaj zawitał, nasz mistrz od siedmiu boleści. No jeszcze można powiedzieć mistrz, bo już nie długo straci swój tytuł i tak będzie się mówiło o mnie. I Rock jestem ciekaw co robiłeś przez ten cały czas jak ciebie nie było, bo ja w tym okresie walczyłem i pokazałem, że jestem najlepszym materiałem na mistrza w tym rosterze. Mówisz, że moi przeciwnicy to nic nie znaczące płotki, ale jednak pokonałem trzech przeciwników. Może masz rację, że za dobrzy to nie byli, ale jednak Miz chociaż coś zrobić potrafi, jednak nie za dużo. I cieszę się, że zaakceptowałeś naszą stypulację i na najbliższym CrashDay pokażę ci na czym polega niszczenie przeciwnika kiedy to rozwalę Miza. I jakoś nie mogę sobie ciebie wyobrazić z kijem owiniętym drutem kolczasty, bo w końcu nawet nie będziesz miał okazji go wyjąć, bo będziesz dostawał cały czas łupnia ode mnie. A jeszcze mówisz, że się podlizuję Foleyowi, jeszcze czego niby potrzebuję go, aby wygrać z tobą. Dobry żart chciałem tylko powiedzieć, że ty jesteś beznadziejnym mistrzem i już niedługo ten pas będzie mój. I może masz rację, że nie należę do twojej ligi, bo kto by chciał być w lidze przegranych z tobą. Kiedy już wygram mój tytuł to zasilisz szeregi tego żałosnego Show Time i wtedy pomożesz im stać się jeszcze bardziej beznadziejnymi. Fani naszego show będą mogli wreszcie od ciebie odpocząć, bo ile można na ciebie patrzeć. Ja bym na ich miejscu już dawno temu nie wytrzymał. A właśnie ty mnie wyzwałeś. Wiesz jakoś mi umknęło, bo jak ktoś nudny mówi od razy przestaję słuchać, od razu ci mówię, iż się zgadzam na walkę typu No Holds Barred i wtedy pokażę ci jak wygląda prawdziwy mistrz. Rock powiem ci jeszcze jedno poczucie humoru to ty masz. Jak to było wielkiego, strasznego Rocka, a już lepszego tekstu nie mogłeś powiedzieć. Wielkie to chyba jedynie twoje ego jest, bo mózg to na pewno nie, bo co za kretyn mówi o sobie w trzeciej osobie. Widać, że do szkoły się nie chciało chodzić i zapewne na wagary się chodziło, Chyba że po prostu z niczego i Salomon nie naleję czyli do twojej pustej głowy nikt ci tam żadnych wiadomości nie wrzuci. A jeszcze strasznego to chyba jak wstaniesz z łóżka, zanim cała ekipa nie nałoży na ciebie kilogramów makijażu i tapety. Tak jak przed każdym twoim okropnym oraz koszmarnym filmem, który nie ważne do jakiego gatunku się zalicza to i tak zawsze wychodzi komedia, bo ludzie nie mogą się przestać śmiać z ciebie. Jeszcze wspomniałeś, że nie uda mi się zdobyć żadnego pasa na CrashDay. Jeśli chodzi o Tag Teamowe to nie mam partnera więc po co mi one, nie mam zamiaru walczyć o pas Hardcore z Mickiem, bo po co mi inne? Jak za niedługo będę nowym WCE championem. Wydaje ci się, że mnie zdołasz zmylić, ja nie z takich ludzi jak ty, że wystarczy podłożyć lusterko pod twarz i od razu odpływasz na kilka minut. Niech ci już szykują miejsce w tym drugim rosterze, bo ja nigdzie się nie wybieram. A no jeszcze wspominasz poprzednią federację, myślisz, że wszyscy muszą od razu zostać docenieni, do tego wychodzą twoje umiejętności czytania, bo ja tam byłem dwukrotnym mistrzem interkontynentalnym, a nie tylko jednokrotnym. No możesz mi wypominać, że spędziłem najmniej czasu w Royal Rumble i przeszedłem do historii, ale to było tam, a tutaj mogę być sobą. Do tego wszyscy wiemy jakiem Vince ma wymagania do zawodników, a mianowicie każdy musi być wysoki jak brzoza, głupi jak koza. Jednak mniejsza z tym, muszę się zgodzić jeśli chodzi o Christiana. Ja przynajmniej trochę tutaj posiedziałem i zapracowałem na walkę o tytuł, a nie przyszedłem i od razu chcę pojedynek z mistrzem. Teraz jeszcze powiem coś do mojego przeciwnika na najbliższej tygodniówce. Miz teraz jeszcze bardziej jestem z motywowany, aby pokazać Rockowi, że potrafię się bić na ostro. Czyli na tym najbardziej jak na razie ty ucierpisz, bo już ci mówię, że będzie bolało. A ty Rock będziesz tylko patrzył jak niszczę go i zapowiadam, że krew będzie leciała strumieniami. Jeśli cię to nie przekonało to będziesz musiał poczekać na swoją kolej. A ty Miz masz prawo już się bać i zapewne już to robisz, ale za raz wylecisz skądś i zaczniesz się pluć, że ty wcale nie srasz w gacie i będziesz mówił o najnudniejszym temacie czyli sobie. Z resztą żadnego innego nie znasz więc z czym do ludzi. Nawet teraz gdy mówię o tobie zaczyna się robić nudno więc chyba najlepszym wyjściem z sytuacji jest po prostu zmienić temat. Tylko pozostaje jedna sprawa, że ty chcesz walczyć Bretem. Ha ha już innego przeciwnika nie znalazłeś w tym rosterze. Wiadomo, że po twojej przegranej obniżysz poprzeczkę, ale że od razu tak nisko to mnie zszokowałeś. I dalej śmiej się ze mnie, że nie jestem godny trzymania tytułu WCE, ale się mocno zdziwisz jak po Last Chance to ja będę mistrzem. I tak to naprawdę mądre wracać do moich poprzednich gimmicków z innych federacji. Tak więc może powrócę do Skały, bo to jedna z ostatnich okazji, aby coś do niego powiedzieć zanim przejdzie do tego gorszego show. A właśnie zawsze mnie to intrygowało w tobie, co za geniusz wpadł na pomysł nazwać się skałą. Z czym to ma związek? No na serio, bo ja nie wiem i się ciągle zastanawiam. No bo ja nazywam się typowo po włosku, gdyż stamtąd pochodzę, a ty jesteś stąd, Ameryki, the USA i nazywasz siebie skała to chyba jest coś nie tak z bańką co nie? I jeszcze się naśmiewasz ze mnie, że przerabiasz moje imię. No nie ma to jak dobry dowcip od gościa, który nazywa się De Skała. Dobra nie wiem kto to wymyślił, ale muszę się do tego przyzwyczaić. Jednak coś mi się przypomniało skoro już wcześniej lekko wspomniałem o Hitmanie to gdzie z kolei on jest? Powinien być naszym GM, a nie tylko powiedzieć parę słów na tygodniówce. Powinien informować wszystkich na całym rosterze, a nie tylko wybranych jak to było z walką o #1 Contender gdzie się o niej dowiedziałem od Miza. Ludzie tak to nie powinno wyglądać. I mam nadzieję, że ktoś coś z tym zrobi. tak więc Rock ciesz się twoimi ostatnimi dniami jako mistrza WCE, bo na Last Chance odbiorę ci ten tytuł.

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mark-henry.jpg

**Henry siedzi w swojej szatni i patrzy na swoje zdjęcie z pasem mistrzowskim ECW za czasów walk w WWE. Następnie odwraca się do kamery i mówi**

Ten obrazek, to zdjęcie, na które przed chwilą patrzyłem to NIESTETY mój jedyny sukces w WWE. Zasługiwałem na więcej. Zasługiwałem na bycie twarzą tej federacji, a nie jakiś John Cena, Rey Mysterio, czy Jeff Hardy. Ponadto, ja powinienem być WWE Championem. Teraz pewnie wszyscy sobie mnie obgadują i mówią, że oszalałem. Ale ja wiem... Ja wiem, że tak powinno być, że to ja powinienem być najlepszy w WWE! Pytacie się, czemu tak nie było? Powiem wam tu i teraz! Vince McMahon i ta jego udawana, żałosna federacja, WWE 4 Kids nie było w stanie sprostać moim oczekiwaniom. To ja odszedłem z WWE, a nie oni mnie zwolnili. Nie chce znów kłócić się z Jeffem, ale to na nim muszę podać przykład zwolnienia. Zawsze wykonywałem swoje obowiązki i ciężko pracowałem, ale tylko pas ECW był tą nagrodą. Za co pas WWE otrzymywał John Cena? Za to, że dzięki temu była kasa, za to, że grał w filmach i rozsławiał WWE. Ja żyłem daleko w jego cieniu, ale te czasy się skończyły. Tu, w WCE ja będę najlepszy i wiem, że niektórzy nie będą się z tym zgadzać.

Ale teraz czas zmienić temat. I mowa tu o Christianie. Już na początku posłuchaj, że nie chcę się z tobą kłócić. Mam ci coś ważnego do powiedzenia i nie chodzi tu o obrazę. Podoba mi się to, że mieszasz nie tylko na CrashDay, ale w całym WCE. Lubię też w tobie to, że to ty stawiasz warunki. W WWE mi stawiano warunki, ale teraz to ja będę stawiał warunki! Oczywiście ja mam na 99% walkę z Kavalem, więc tu nikogo nie będę zastraszał. Wracając do ciebie, Christian nie potrzebujesz wsparcia tych żałosnych kibiców. Powiem ci, czyjego wsparcia potrzebujesz. Otóż... MOJEGO!!! Jeśli mam być dokładniejszy to proponuję ci współpracę. Odpowiedz, czy się zgadzasz. Jeśli się zgodzisz - dobry wybór. Razem pokonalibyśmy Teda i Ortona i te ich treningi byłyby na nic. Jeśli się nie zgodzisz - będzie to największy błąd w twoim życiu! Dlatego przemyśl to dokładnie i daj znać.

I znów zmieniamy temat. Mowa tu o "ciężko pracującym" Randym Ortonie. Randy, może i trenujesz na siłowni, ale i tak miano najsilniejszego człowieka świata jest moje. I tu nasuwa mi się pewna myśl. Wszyscy mówią mi: : "Schudnij.", "Nie jedz tyle.", "Idź na siłownię.". I co do tego ostatniego, to wam powiem kilka słów. Myślicie, że to, że jestem najsilniejszym człowiekiem świata stało się samo z siebie. Ja też trenowałem i z tego wynika, że nawet ciężej, niż Orton. Wy tego nie widzicie i wygwizdujecie mnie. Mowa tu oczywiście o tych pseudo kibicach, na których brak mi słów. Teraz, kiedy przechodzę przez korytarze w budynku WCE widzę patrzące na mnie z uśmiechem twarze, ale już niedługo w tych twarzach jedyne, co będzie widoczne, to strach! Ale za bardzo odbiegłem od tematu. Orton, jeśli według ciebie nigdy nie stracicie z Tedem pasów TT "to nigdy" stanie się na Last Chance, bo w walce o pasy TT usłyszycie o mnie i chyba wiecie, że nie będę po stronie obecnych mistrzów! A kto wie? Być może będę trzecim uczestnikiem tej walki? To, co teraz mówię to jest ta mniejsza część mojego planu, a cały plan poznacie na Last Chance. Nieważne, czy będę uczestnikiem tej walki, czy też nie. Ważne jest to, że Randy i DiBiase nie wyjdą po Last Chance jako mistrzowie Tag Team!

I to na razie tyle w temacie Ortona. Teraz przejdźmy do mojego, prawdopodobnego rywala na następne CrashDay, którym jest Kaval. Widzę, że się mnie przestraszyłeś mnie i dlatego od dawna nie ma cię w buduyku WCE. Powiem, ci Kaval, dobrze, że się nie pokazujesz, bo jesteś rozsądny. Uciekłeś, a to oznacza, że będę mógł zająć się kimś innym. I teraz mówię do wszystkich zawodników w WCE! Bierzcie przykład z Kavala! Może i uciekł, ale to akurat była dobra decyzja w jego wykonaniu! On wie, że jemu się nic nie stanie, a inni teraz będą przeze mnie prześladowani. Z drugiej strony szkoda, że w WCE nie pozostanie nikt inny poza mną! Wtedy ja się będę śmiał, a wy pożałujecie, że ze mną zadarliście. Kaval, wybrałeś Ortona, a nie mnie i gorzko tego pożałujesz!


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

29qnjgn.png

 

 

This is my tyme...

 

(Gasprad wchodzi do szatni Destniation i zaczyna mówić) Hola...hola Awsome Dude...Chyba nie myślisz że Ci na to pozwolę .To jest mój cel na PPV.Zrozum to przez niego straciłem mój cenny dobytek.Hardcore Championship....Mike tak nie może być..Muszę się zemścić na tym Klaunie.Jesus...kto go w ogóle mianował na Menadżera CrashDay..Taka niedojda..Mniejsza o to.Awsome Dude mam nadzieje że zrozumiałeś bo to naprawdę moje najwyższe pragnienie.Albo wiesz co ? Mam świetny pomysł.Weź i bierz sobie tego pedała na najbliższe Crashday ja go zaś wezmę na PPV Last Change.Zniszczę tą łajzę co myśli że ma władzę..Co on sobie myśli że może sobie zawieszać takiego zawodnika jak ja :?: Shada Gasprada :!: Wolne żarty..Co za bullshit....Mick Foley nie podniecaj się zbytnio tą wygraną.Już ja znajdę sposób na to by Ci odebrać to co moje Sucker...This is my Hardcore Championship...Remember That Dick...Ciesz się z niego póki możesz Santa.Nie znasz mnie jeszcze zbyt dobrze.Nie wiesz do czego jestem zdolny..Bądź ostrożny..Aha i jeszcze jedna sprawa.Ktoś tu się za mocno panoszy...Kto to taki :?: Million Dollar Killers..Boże głupszej nazwy już nie było :?: Widocznie nie bo im głupsza nazwa tym durniejsi członkowie "stajni"..Frajerzy..Myślicie że z nami podołacie :?: Że będziecie tacy jak my :?: Dobre Dobre..Takiej stajni już nigdy nie będzie.Jesteście tylko żałosną imitacją tego coście stworzyli bo prawdę mówiąc nie wiem co to jest.Kto się w niej mieści...Kaval..łysa pała.Doszła ostatnia to tego czegoś i najmniej się udziela..Ale przecież to Twoja życiowa szansa Skinheadzie..Już ją marnujesz :?: Jeap...debil..Może to i dobrze.Być może przejrzał na oczy jaką potęgę i władze posiadamy My The Destination..Teraz woli się ukrywać w cieniu i przeczekać najgorsze..No dude..Tak się nie robi..To jest wojna a na wojnie trzeba walczyć..Ale to banda pedałów i debili więc to mnie w ogóle nie dziwi..Ah ile tych wyzwisk...Ile przekleństw...Dacie rade suckers :?: Nop..nie dacie...Randy..szkoda słów na tego człeka.Ma pas owszem ale...poza tym do zwykły Frajer.Nie umie wykorzystać tego co mu bozia dała.Pasa..A pas to prawdziwa władza którą każdy szef powinien mieć.Zobacz na Naszego Bossa...Mr.Keeeenneedieeegooo :!: ...Może i nie ma pasa ale ma jaja i wie jak wyjść z każdej trudnej sytuacji..Batista klasa sama w sobie.Łączy mięśnie i inteligencje.Wie co się dzieje wokół niego.Ma oczy otwarte i słyszy wszystko.Prawdziwy zwierzak.The Miz...klasyk przy Micku...Hehe gość ma speech jakich mało.Siebie nie będę opisywał bo tak nie można...Heh..a wy :?: Wy zaś nie macie nic....Niby jesteście ale tylko zapychacie miejsca i sami nazywacie się kolegami..My mamy respekt.Każdy się Nas boi...o Tadku się nie wypowiem bo to szkoda moich piekielnie ważnych słów...Swoją drogą Panowie..Nie do was złamasy..Mówię do moich kumpli..Co do ostatniej imprezy...Heh było bosko.Tylko jak tamta rudawa miała na imię :?: Jaki był jej numer :?: Zresztą nie ważne...W każdym razie dzięki..Wrócę jeszcze do mojego Some Dude Foleya..Jeżeli myślisz wszo jedna żeś Nas pokonał to lepiej idź do fryzjera bo ten busz na głowie albo Ci przykrywa oczy albo uszy..My Istnieliśmy Istniejemy i będziemy Istnieć dziadku...Jesteś większą pokraką niż myślałem.Liczę że Jeff skopie Ci ten tłusty zapuszczony tyłek a wtedy ja odbiorę mu pas..Heh Proste nie :?: Ja już zaczynam kombinować.Powolutku nawet nie będziesz wiedział kiedy wezmę moje cacko..Więc Miz mam nadzieje że mnie rozumiesz.To co on mi zrobił...Z góry wiadomo że to było ustawione.Więc proszę całe Destination i zarząd o walkę na PPV z Hit Manem Bredem Hartem...Tylko tak mogę się zemścić....Since my time is coming .... But the time for all my enemies, in particular Your Bred slowly ends.To is my time! My time ..... Adios Amigos Suckers :!:(Shad odchodzi dumnym krokiem.)

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

01hardy.png

A więc skoro zarząd już ujawnił kto ma walczyć z Mickiem o pas Hardcore, no to warto zrobić jakiś fajny feud czyż nie prawa? Mick jak myślisz? Widziałem waszą walkę mam na myśli Mick vs Shad... Muszę przyznać, że zrobiliście niezłe widowisko, było na co patrzeć. Jest jeden plus tej walki, nie chodzi mi oto że wygrałeś, ale o to że stałeś się silniejszy i teraz można z tobą walczyć. Tak szybko się nie poddasz tak jak mówiłem jest wiele plusów. No ale nie samymi plusami człowiek żyje. Może napiszę jeszcze coś do Shada, myślisz, że jak wygram pas Hardcore to szybko ci go oddam? Pozwól, że się uśmieję Ha!Ha!Ha! To prawa, że mogę pokonać Micka i odebrać mu pas, ale wiesz wszystko jest możliwe i nawet jakbym to zrobił to ty tak szybko go nie dostaniesz. A wiesz, że nie możesz prosić o walkę rewanżową o ten pas z Mickiem, a jak przegram to co zrobisz? Nie przemyślałeś tego... Tak chwalę Mickiego ponieważ szanuję go, no ale teraz będziemy przeciwnikami to szacunek muszę odłożyć na dalszy plan, ale wiem co on potrafi i muszę się bardzo przygotować. Dobra koniec tego chwalenie bo stanę się maszyną dobrych rad, a jestem Znakomitym zawodnikiem

:!::!::!:

Nie wiem może się zgodzisz Mick na walkę ze mną na najbliższym CrashDay, to była by taka mała przestroga przez tym co się stanie na PPV. Mam nadzieję, że się zgodzisz bo wiąże z tą walką moje plany w WCE... To będzie moja pierwsza walka o pas po kontuzji i mam nadzieję, że będzie udana. No ale nic pozostaję mi tylko czekaj na twoją odpowiedź. Mick Foley zgadasz się na naszą walkę na CrashDay? Chyba się zgodziś, bo innego wyjścia nie ma. Tylko wtedy możemy się przekonać kto jest lepszy i kto ma większe szanse na pas. Niestety to czekanie może być zabójcze w tej sytuacji, ale przecież na tym też polega ten zawód.

A więc Mick czekam na twoją odpowiedź.

  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1975617453_small_1.jpg

 

**Mick nie pewnie wchodzi do pomieszczenia i krąży w kółko po nim. Po chwili poddenerwowanym głosem zaczyna coś mówić.**

 

Co ja zacząłem, to istna wojna. Nie powinienem tego zaczynać ale trundo stało się! Jestem częścią najbardziej znanych championów federacji. Można rzec, że jestem na szczycie, mogę sie popisać sowją popularnością i sławą ale...przecież to wszytsko wiąże sie z wielką odpowiedzialnością. W każdej chwili mogę stracić ten pas, a to mi się nie podoba. Mam coraz więcej wrogów, jakże i rywali, lecz jest ten jeden, który mi na razie nie zagroźni. Jest nim Shad Gaspard! Człowieku nie kombinuj, tak czy siak już nigdy ten o to pas nie wpadnie w twojej czarne i chytre łapska! Ten pas jest save! Zostało ocalony via Me! Ja jestem jego zbawcą, a rywali do niego mam już wybranych. Na tej liście jakoś nie widzę twojego nazwiska, no cóż, chyba jesteś odstrzelony! Bang! Bang! Twój czas przeminął i nie wróci ale nie będę już ci wmawiał o twoich losach oraz o tym, że jak widzisz spadłeś do zera! Jesteś niczym, znowu jesteś tam gdzie byłeś na początku, ratuje cię tylko to, że jesteś w Destination ale oni dużo ci nie dadzą! Przyszłością tej federacji jest Rock&Sock Connections, teraz nadeszła nasza era, my rządzimi. Może większoście się nie podoba to, że tą federacją rządzą "dziadki" ale cóż, nie pasuje ci to zapraszam do przeczytania "Countdown to Lockdown: A Hardcore Journal". Przeczytaj to, a następnie będziesz mógł ze mną konwersować, bo trzeba być człowiekiem na poziomie. Więc w szczególności apeluje do ciebie Shad, chcesz być Hardcore Championem to przeczytaj to sobie, może się czegoś nauczysz i wykombinujesz jakiś sposób na return the tittle, choć wątpię. Tak tak, mogę od razu przyznać, że to był twój pas, już nie jest i nie będzie, remember that small boy! Zapamiętaj sobie również to, że twoja ostatnia walka ze mną była jedną z lepszych jakie z tobą stoczyłem. Razem pokazaliśmy klasę, więc wynieś coś z tej lekcji i nie bądź takim asshole! Bądź człowiekiem, a nie zwierzyną, poszukaj sobie jakiegoś innego celu w życiu, może bądź manager'em Miz'a czy coś w tym stylu, szczerze nie obchodzi mnie, ważne abyś odpiepszył się od mojego tytułu i dał mi spoków, a teraz gadaj do ręki! Mr.Socko - I have nothing to say for you, motherfucker! Find other job for yourself, than Mick Foley World Hardcore Championship! Now fuck off from my face bitches! Ha ha! Nawet moja skarpeta nie chce z tobą rozmawiać, to dopiero jest poezja, panowie. Żeby tak nisko upaść, Shad, powiem tyle weź sie za siebie i znikaj z moich oczu, sucker! Czas zająć sie kolejną częścią mojego "biznesu", tym razem nie Hardcore Championship, do tego tematu wrócę później. It's time for the Rock&Sock Connections! Rock rozumiem twoje wszystkie wytłumaczenia sie i ciesze się, że jednak nadal jesteś ze mną. To jest na prawdę bardzo dobry znak dla naszej przyszłości. Rozumiem miałeś parę komplikacji i nie mogłeś mi pomóc, dobrze, ja się już nie gniewam. Teraz na pewno będziemy silniejsi, niż wcześniej. Aby to potwierdzić, zgadzam się na tag team'owy pojedynek z udziałem Rock&Sock Connections! Ale z kim mamy się zmierzyć? Doszły mnie słuchy, że ja jestem pretendentem do walki z Christianem! Bardzo ciekawa jest ta informacja, więc może takie coś. Ja i ty Rock versus Christian i...Santino. Może takie coś, choć mi to rybcia z kim się zmierzymy, bo i tak wygramy. It's our time! Dobra, więc nasz czas nadszedł, więc mogę już naszą wyjaśnioną kwestię zostawić i powrócić do starego "biznesu". World Heavyweight Hardcore Championship in Mick Foley hands. Jaki świetny jest ten pas, na pewno jeszcze długo będzie w moim posiadaniu, o to, moja droga publika nie musi się martwić, a teraz...przedstawię wam mojego rywala na Last Chance! Jest nim jeden z braci Hardy'ch. Chcecie zgadnąć który...ha ha, ja to już wiem. Będzie to człowiek który mi zaimponował swoją gadką. Wielkie brawa dla niego za to, może mi sie wydawać ale są duże szanse za niepostrzeganie go za mojego wroga, lecz tylko rywala. Przepraszam również za to, ze pomyliłem nazwę NHE, czyli New Hardcore Evolution, a nie Revolution ale i tak to była strasznie słaba i ssąca stajnia, więc czegoś takiego się nie pamięta i widać, że ten ktoś również o tym zapomniał, bo o tej stajni nic nie wspomniał. Cieszę sie z tego i lubię go za jego zapał do walki i koszenia rantingów. Dobra, już nie będę przedłużał, moim rywalem na Last Chance i przyszłym gościem mojego programu "Hardcore Light" jest...nie kto inny jak Jeffrey Nero Hardy! Ten człowiek jest godny miana pretendernta do mojego pasa. Nawet nie musi mi tego udowadniać w walce, oraz na bank jest lepszy niż murzynek Shad'iński! Nawet nie wiem jak cię pojechać Jeff, bo nie mam na ciebie haka, jesteś po prostu czysty jak łza. Lecz możesz być czysty jak nie powiem co ale ja tu jestem champ'em i na najbliższym Crash Day z tobą nie będę walczył ale za to chcę z tobą porozmawiać w moim show "Hardcore Light". Jak na razie taki początek naszego feudu wystarczy, a jak ci to nie odpowiada to...mogę jedynie powiedzieć, że zaszczytem będzie dla mnie walka z tobą ale...na PPV, a jaka to będzie stypulacja? To pozostawiam w twojej łasce, byle to nie była walka TLC, bo wspinianie się na drabinę to nie moja brożka, nie ejstem jakimś malarzem, czy budowlańcem, że to lubię, więc bierz wszytsko co chcesz byle nie TLC or Ladder Match, a jeśli to wybierzesz to będziesz miał problem, bo "the champ" wypowie weto, a wtedy będziesz miał przesrane, bo to ja powiem jaką chce stypulacje. Sądzę, że sie rozumiemy. A więc plan jednak wypali. Najpierw pozbyłem się Rob'a van Dam'a, czyli jednego, prawowitego członka NHE, teraz został tylko Jeff & Matt Hardy, bo jakiś Cody Rhodes i jak on ma Johnny Nitro? Oni nie są gdoni bycia w tamtej stanji, więc teraz zajmę sie tobą Jeff, a potem...zostanie tylko Matt. Zaczyna robić się coraz ciekawiej. Podoba mi się to. Wystarczy jeszcze ociupinka czasu i będę mogł powiedzieć starej, nie istniejącej stajni New Hardcore Evolution! Bang! Bang! Jesteście odstrzeleni! It's over!

 

**Mick po raz kolejny wykonuje gest Bang! Bang! i z uśmiechem zarzuca pas na bark oraz spokojnie opuszcza pomieszcznie.**

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batistaoctcutoutbydipse.png

***Kamera ukazuje Batistę na imprezie podczas promocji WCE w Cleveland***

Jak widać jestem teraz podczas promocji WCE, czyli federacji której obiecuję że niebawem zdobędę jej pas tag team. Tak to jest w stronę was gnojki z One € Losers! To, że jestem teraz tutaj, w Cleveland wraz z moimi kumplami z Destination w rodzinnym mieście Miza nie oznacza, że mogę się do was odezwać. Wręcz przeciwnie mam do was pare spraw i słów, które lepiej gdybyście jak najszybciej zrozumieli. Czemu? Bo Ted już na najbliższym CrashDay może zostać pozbawiony mózgu to samo jak Randy po stracie jego pasa na Last Chance na moją rzecz. Ale przejdźmy z grubej rury do konkretów! Randy, głuptasie! Jeśli naprawdę myślisz, że jesteś poważny to się mylisz. Chyba zapomniałeś, że i tak jesteś bachorem szczęścia! Stoisz tam, gdzie stoisz dzięki chociażby mnie! Nie istniałbyś w wrestlingu, gdyby nie mój prawy biceps. Jesteś tylko moja pacynką i masz pas dzięki mnie. To wszystko dzięki temu, że poprostu olewam takich smrodków jak ty i daje tobie szansę. Nie wykorzystałeś jej! Dlatego stracisz swój pas, na który nie trenowałeś! Dobrze o tym wiesz! W porównaniu do każdego członka Destination jesteś kompletnie niczym. Kiedy w końcu to zrozumiesz? Ćwiczenia na siłowni nic ci nie dzadzą! I tak jestem mocniejszy, dobrze o tym wiesz. Pokażę to już niebawem na twoim pachołku aka partnerze. Będziesz musiał sam przyjść po swojego kolegę, bo wątpię aby sam się doczłapał do drzwi szatni. On też jest nikim! On też zawdzięcza karierze komuś innemu! On też by nie miał pasa gdyby nie ktoś inny! To twojemu tacie, Ted tu jesteś i wiesz o tym dobrze. Gdyby nie Million Dollar Man nie byłoby ciebie tutaj. Byś tylko czyścił ludziom buty na ulicy! Uświadom to sobie! W waszym przypadku ćwiczenia wam nic nie dzadzą. Do wrestlingu trzeba mieć krew, umysł oraz talent! Talent! Tak to słowo, którego do tej pory nie znałeś. Dlatego, że go nie posiadasz! Kolejne to umiejętności, które u ciebie są poprostu zerowe. Co więcej u ciebie Ted również. Ja was poprostu nie widzę w tej federacji po zniszczeniu was. Zadbajcie lepiej o to, aby Kaval miach pod ręką szufelkę oraz zmiotkę. Pewnie zastanawiacie się czemu? A to dlatego, żebyście nie zostawili syfu w ringu, w którym to ja The Animal Batista gniotę i dominuję wraz z moją stajnią - Destination. Możecie sobie biegać jak te nieudaczniki w ringu! Ja w tym nic nie widzę. W waszych przypadkach treningi i jakiekolwiek ćwiczenia nie pomogą. W końcu i tak was dopadnę i zniszczę! To jest groźba! Traktujcie tak właśnie moje słowa. Jako groźbę! Mówisz tutaj o obozie przetrwania?! To ja wam go stworzę, jestem ciekaw co wy na to. Bycie ze mną sam na sam w ringu to zaszczyt a zarazem skazanie na porażkę! Stworzę dla Teda istne piekło w ringu. Zobaczymy kto tu przetrwa tą przeprawę. Zobaczymy, kto przetrwa ze mną! Póki co Ted nie widzę ciebie ze mną na ringu. To chyba dlatego, że ja już z tobą skończyłem! Przypięcie ciebie na CrashDay to już dla mnie tylko formalność. To samo tyczy się jednego was podczas koronnej walki Destination na Last Chance, czyli Tornado Hardcore Tag Team Match, o mój upragniony już pas. Zapamiętajcie jeszcze raz moje słowa! Batista nigdy nie żartuje! Batista nigdy nie odpuszcza! Batista się mści! Batista niszczy wszystko co stanie na jego drodze! Tak smarkacze! To właśnie ja zwierzak, który po stworzeniu show pogrąży was i waszą przyszłość w WCE! Wasza wiara w wygraną nie ma sensu i przyszłości. Skoro twierdzicie, że podczas waszej kariery nie zdobędziemy pasów to lepiej uważajcie, żebyście się nie popłakali. Myślę, żeby już na CrashDay zakończyć tą niby karierę Teda, chociaz z drugiej strony to po co? Równie dobrze mogę to zrobić z wami oba na Last Chance, lub szybszej sposobności. Dla mnie nie stanowi to problemu! Wręcz przeciwnie, ja to lubie! Ja lubie wgniatać swoich rywali w mate, gdyż strata honoru z moich rąk na oczach miliona ludzi to tylko przyjemność. Ted niby miałby mi nakopać? Nie myślałem, że masz taki talent do żartowania. Z pewnością to mnie rozśmieszy bezpośrednio po naszej walce. Wspomnę wasze słowa i się uśmiechnę *uśmiecha się* aby wspomnieć was sobie. Tylko spójrzcie na fakt, że w tej federacji nie odgrywacie ważnych ról. Niby wasze pasy nic wam nie dają! Niby, a raczej nie wasze pasy... te pasy powinny znaleźć się w szatni Destination! Mimo tego, że po Last Chance i tak się stanie miejcie już tego świadomość! Miejcie świadomość, że nie będziecie już mistrzami, a zapamiętani jako upokożeni przez Kennedy'ego oraz Batistę. Jeśli myślisz, że nie zasługujemy na te pasy to lepiej spójrz na siebie i nas. Uświadomimy wam nie tylko to, że pasy powinny być nasze! Uświadomimy wam, że to my jesteśmy najlepszym tag teamem w historii nie tylko WCE, ale całej historii świata wrestlingu. Nikt nie może się z nami równać, pomyśl nareszcie tym mózgiem póki możesz! Skoro mówisz, że jesteśmy tylko małą przeszkodą, to o tym przekonamy już się niebawem. Nie wiem na co wy liczycie?! Nie umiecie korzystać z dzisiejszego świata! Zabawa to powinna być najważniejsza zasada każdego prawdziwego mężczyzny. Niestety takich ja znam tylko trzech, poza mną. To jest właśnie całe Destination. Potęga zabawy, a zarazem potęga i multum umiejętności w ringu. I wiesz co? Słowa Kena spływają po tobie jak woda, bo on ciebie zwyczajnie olewa! Tak samo jak ja! Po co mamy skupiać się na was, skoro można na czym innym. Najwyraźniej zazdościcie nam naszego dorobku pieniężnego! Mamy za dużo pieniędzy, co widać. Przynajmniej mamy z kim się lansować w klubach. Nie każda dziewczyna leci na pieniądze i to widać! Lecą na nas bo jesteśmy jak greccy i rzymscy bogowie razem wzięci. Jesteśmy tacy, jak byśmy świeżo zeszli z Olimpu. A tego to już nam nikt nie odbierze! Nawet, wy czyli kolejne pachołki na drodze do zdominowania tej federacji, co i tak już robimy. My dominujemy! Taka jest prawda, to my jesteśmy lepsi. Gnieciemy was naszymi umiejętnościami. Wasza stajnia to chyba jest dosłowna. Na prawdę same konie! Nie rozumiecie dzisiejszego świata tego biznesu. Mówisz o zniższaniu poziomu, a co z podwyższaniem? CrashDay zdecydowanie by skoczyło w górę gdybyście stąd zniknęli! Czytajcie mi z ust *zaczyna mówić powoli pare słow* obniżacie poziom federacji w której nikim nie jesteście! Powinniście się stąd ulotnić, póki możecie zrobić to o własnych siłach! Podsumowując nie macie szans na obronę swoich pasów na naszą rzecz. Powinniście się z tym pogodzić i zrozumieć, że te pasy będą leżały na naszych ramionach.

***Batista znika z obiektywu kamery, wchodząc do klubu wraz z paroma dziewczynami***


  • Posty:  74
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

lowki.jpg

Co tu się dzieje , ledwo nie było mnie przez ostatni tydzień , a już ktoś się do mnie dobija. Zobaczmy kto tym razem . . . No tak to ten grubas Henry , chcesz ze mną walki? Dlatego , że chcesz żebym cię pokonał czy zobaczyłeś , że jesteś większy i silniejszy ode mnie i pomyślałeś sobie " ehh z tym knypkiem nie będę miał żadnych problemów , przecież on jest taki słaby . . . " , zapomnij jeśli tak sobie pomyślałeś o mnie bo ja mam zamiar pokazać ci co to znaczy być lepszym od ciebie , mam ci teraz wymieniać moje zalety i twoje wady? Niby długo czasu mi to zajme , ale co tam , więc zaczynam. Jesteś większy ode mnie czy to prawda? Tak , ale co z tego? To nie jest żadna zaleta jeśli walczy się z kimś takim jak ja , spójrz na mnie i powiedz co możesz o mnie powiedzieć , sory wyręcze cie z tego jestem od ciebie szybszy , zwinniejszy , bardziej skoczny , więcej myśle ile jeszcze chcesz usłyszeć słów , które cię dobiją do dna? Sory ty jesteś dnem i zawsze nim byłeś w WWE tak bardzo cię kochali , że przez 13 lat pracy dostałeś tylko 1 tytuł? I to w dodatku szmacone ECW Championship , którym tak się szczycisz? Nawet nie masz czym , bo dla mnie to jest wstyd , żeby przez tyle lat nic nie osiągnąć pewnie dali ci ten tytuł żebyś wkońcu przestał narzekać tłusty bałwanie bo kto o zdrowych zmysłach wcisnąłby cie do ME? Nawet tutaj nie masz na to żadnych szans! Najeżdżasz na Randy'ego , ale czy masz jakiekolwiek podstawy do tego? Nie! To , że pokonałeś go kiedyś tam , tylko raz przez czyjąś pomyłke i głupote to też rzeczywiście masz sie czym chwalić , ale on zdobył wszystko , a kariere w WWE miał krótszą od tej twojej kariery? Można to tak nazwać? Kariera coś musi oznaczać i być czymś ważnym , a nie tak jak u ciebie , nic w niej nie osiągnąłeś no poza tym zasranym pasem ECW , zresztą ten brand nie istnieje już od dość długiego czasu i każdy już o tym zapomniał na szczęście. Dobra grubasie koniec lekcji historii , czas na prawdziwą walke i twoją porażke , która czeka cię już na najbliższym Crash Day! Bądź na to przygotowany i nie myśl , że tak łatwo ci ze mną pójdzie! Zlekceważyłeś mnie tymi słowami , więc zapłacisz mi za to srogo beko , ludzie po co to coś przygarnęliście tutaj? Czy chcecie mieć jeszcze gorszą oglądalność , podobno ratinig ostatnie wyniosły ponad 3 , a przez tego grubasa napewno spadną poniżej 3 i jeszcze przeciwny brand nas dogoni ja tego nie przeboje jeśli tak się stanie. Miejmy nadzieje , że moje wyczyny w ringu przyciągną przed tv większą ilość fanów na co bardzo licze , ale trzeba sie pozbyć tego śmiecia z WCE. Wcale się ciebie nie przestraszyłem tylko ciężko trenowałem grubasie i nawet tak nie myśl bo jesteś w dużym błędzie. Rozsądny dopiero będę jak cię pokonam i wtedy zobaczysz co znaczy być mną , a nie tobą jesteś do niczego. Henry posłuchaj mnie uważnie , pokonam cię na najbliższym Crash Day i nie będzie inaczej już możesz teraz myśleć jak to jest być pokonanym. Zresztą mam też dla ciebie inne rozwiązanie skoro jesteś taki pewny siebie do mojej walki , a raczej naszej dołączy jeszcze Randy , który jak narazie jest wolny i nie wyznaczony jest na żadna walke podczas Crash Day więc proszę pana Harta , aby zamienił ten pojedynek w Handicap Match :Kaval & Randy Orton vs Mark Henry i jeśli my wygramy to Henry będzie musiał przyznać , że jestem od niego lepszy! Zgadzasz się na to Mark? Tylko nie mów , że się boisz bo jakoś w to nie uwierze , wkoncu jesteś najsilniejszym człowiekiem na świecie , ale czy to prawda? Sam tego nie wiem , ale jeśli tak to udowodnij to i pokaż na ile cię stać!

davexp.png

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mark-henry.jpg

Kaval, jesteś waleczny jak John Cena, a twoja odwaga jest legendarna, ale... Żeby mnie pokonać trzeba mieć coś więcej. Nie wystarczy dobrze gadać przez mikrofon lub w szatni do kamery. Trzeba udowodnić, że jest się ode mnie lepszym na ringu, a tobie się to przecież nie uda. Cechy, które wymieniłeś to prawda, nie zaprzeczam, ale szybkością mnie nie pokonasz. Jedną ręką złapię cię za całą szyję i chcesz jeszcze o czymś dyskutować? Nie wiem, gdzie byłeś tyle czasu, ale z pewnością za dużo straciłeś i obrażanie mnie nic ci nie da! Powtórzę się o niech żałosna publiczność wybaczy mi to, ale WWE nie wykorzystało mojego potencjału. A ty Kaval, ty byłeś w programie dla żółtodziobów, który zastąpił ECW. Nie masz się czym chwalić. Śmiejesz się, że osiągnąłem bardzo mało w WWE, a co ty osiągnąłeś? Nic. Wygrałeś program, w którym były same niedołęgi i nazywasz się lepszym ode mnie? Te twoje bzdury o oglądalności są żałosne. Wiesz, jaka część CrashDay będzie miała największą oglądalność? Ta chwila, w której wykonuje ci World Strongest Slam i lekceważąco odliczam do trzech, a potem masakruje cię i leję Ortona! Nie tylko pokazałeś, że jesteś tchórzem, ale też... No dobra... Jeszcze większym tchórzem, skoro chcesz do naszej walki dodać Randy'ego. Boisz się mnie? Skoro mówisz, że nie to walczmy 1 na 1. Ja ci nie zamierzam ułatwiać zadania w naszej walce, dlatego moja odpowiedź na twoją propozycję brzmi nie. Tylko nie dziw się dlaczego. Odrzucam to, ponieważ Ortonem zajmę się później, a tobie mam coś do udowodnienia i nie mieszajmy w to Ortona. Ustalmy jedno - zajmę się Randy'm, gdy wyślę cię do szpitala, a ty będziesz konał z bólu i w szpitalu w telewizji będziesz patrzył na Ortona, który jest bezradny. Tylko nie mów, że się boję, bo odrzuciłem twój pomysł. Chcę by każdy miał równe szanse, bez przewagi liczebnej. Na walkę 1 na 1 się nawet nie zgodzisz. Tchórzem byłbym wtedy, Kaval, gdybym to ja zaproponował walkę 2 na 1, na przykład... NIE!!!! Mam o wiele lepszy pomysł...

Na następnym CrashDay walka... 3 na 3! Mark Henry & Batista & Mr. Kennedy vs Randy Orton & Ted DiBiase & Kaval! Mi to pasuje. Czekam na odpowiedź potencjalnych uczestników tej walki. Przyznajcie, że ta propozycja jest dobra, a teraz żegnam cię Kaval i ciesz się ostatnimi dniami zdrowia!


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

[Ted siedzi w szatni z pasem na ramieniu . ]



 

1243984222_4088_full.jpeg

 

Miałem narazie wam nie odpowiadać bo chciałem sie skupić na mojej walce z Batistą na najbliższym CrashDay no ale słysząc jakie głupoty tu pierd@licie to musze je skomentować bo naprawde jest co a po za tym musze udowodnić wam waszą głupote . W zaczne od Kenedyego bo takich głupot już dawno nie słyszałem . Nawet sześcioletnie dzieci wypowiadają sie mondrzej od ciebie . Wogle co ty gadasz pierdo*isz o niczym że nawet słuchać sie ciebie nie można . Gadasz o jakiś podróbkach że my chcemy was podrobić ? Hmm to żałosne nie wiem jak można być tak zapatrzony w siebie żeby twierdzić że my ludzi z prawdziwym talętem chcą podrobić takich chamów , prostaków i beztalęć jak wy ? Wy nawet walczyć uczciwie nie potraficie musicie siebie wyręczać i tak osiągacie sukcesy . Dokładnie gdybyście uczciwie walczyli gów@o byście zdobyli w tej federacji . Chwalicie sie że tyle osiągneliście a tak naprawde wasze wszystkie sukcesy są tylko i wyłącznie spowodowane waszymi przekrętami i oszutwami i róznymi innymi brudnymi zagrwykami . Więc wasze chwalenie sie sukcesami jest conajmniej nie na miejscu a to że twierdzisz że chcemy was podrobić jest już naprawde dziwne . Chyba musisz zmienić dilera bo my dojdziemy do sukcesu dzęki ciężkiej prace i talętowi . Hmm więc ten wątek jest już chyba zkończony bo nawet nie chce mi sie zprzeczać z takim zadufanym w sobie dupkiem takim jak ty . I to że powiedziałeś że już nie będziesz lekceważyć swoich rywali ale to kolejne twoje kłamstwo . Ty nie umiesz rozrużniać ludzi widzisz tylko siebie i tych twoich ziomów z stajni . Ty nie potrawisz ocenić cudzego talętu ponieważ sam go nie masz i trudno ci sie o nim wypowiedzieć . No i jeszcze coś tam mówiłeś o tej twojej badziewiarskiej stajni no ale tego nawet nie skomentuje a po za tym jeszcze coś wspominałeś że ćwiczyłeś no ale po za ciężkim treningiem liczy sie jeszcze talęt którego ty ani Batista nie posiadasz no więc cóż to na miejscu wyklucza was z rywalizacji z najlepszym TT wrzech czasów którym jest bez wątpienia Milion $ killers . A no i jeszcze wspomne pare słów o nazwie naszej stajni którą razem z Ortonem wymyśliliśmy . Extraordinary . Ta nazwa do nas idealnie pasuje odzorowuje nas jest takim streszczeniem nas to po prostu świetna nazwa w przeciwieństwie to tej waszej nazwy której nawet nie chce mi sie wypowiedzieć bo jest żałosna . No dobra teraz przejde do Batisty i jego nie wiele mądrzejszych słów . Podaczas twojej długiej i nudnej przemowy prawie zasnołem . A zresztą nawet nie chciało mi sie słuchać ciebie bo gadałeś takie głupoty że normalnie nie dało sie ciebie słuchać . Wogle ty zastanów sie co mówisz przemyśl każde słowo ciebie chyba tego w dzieciństwie nie nauczyli . Wspomniałeś też coś o tym że jestem tu w WCE tylko dzięki ojcu ale czy mistrz TT może być tu z przypadku czy osoba która odliczyła byłego WCE championa może być tu dzięki swojemu rodzicowi . Wydaje mi sie że nie no ale skoro tak twierdzisz to tylko udowadniasz swoją głupote . Gadałeś też coś o zniszczeniu mnie . Sory no ale to ja tu jestem młodym talętem a ty tu jesteś staruszkiem który jest bliżej końca niż początku kariery . Zresztą po ropadzie twojego temu z Kenedym co oczywiście nastąpi po naszej wygranej po najbliższym ppv nie będziesz miał już czego szukać w federacji . Wspomniałeś też coś o dominacji twojej stajni . No ale czy stajni składająca sie z samych miernot może dominować . Na dodatek żaden z was nie posiada pasa co jak dla mnie jest żenujące więc Batista za przeproszeniem co ty pie&rzysz o dominacnji ? A twoich przechwałek nawet nie chce mi sie komentować bo w zasadzie nie ma czego bo ty ja i wszyscy wiedzą że są one tylko w twojej głowie i w żaden sposób nie odwzorowują rzeczywistości . Zresztą zobaczymy co będziesz mówił po moim zwycięstwie na CrashDay . Które jest nieuniknione ponieważ jestem gwiazdą trzeciego pokolenia . Mam błękitną krew jestem po prostu stworzony do zwycięst w przeciwieństwie do ciebie brudny zwierzaczku . Więc czekam Batista ale czekam w spokoju do naszej walki ponieważ jestem pewien zwycięstwa .

 

[Ted wychodzi z szatni z pasem na barku . ]

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

01hardy.png

Jesteśmy po gali CrashDay, która dla mnie nie była jakaś wyjątkowa. Po pierwsze bardzo ale to bardzo się ździwiłem z tego powodu, że ja Jeff Hardy mam być razem w tag teamcie z Santino.. To jest jakiś żart? Jak tak to nie zrozumiałem go. Ja i on to się raczej nie uda. Od początku mojego powrotu nie byliśmy jak bracia i chyba nie będziemy. Jakoś sobię nie mogę tego wyobrazić, ja Extreme Enigma z włoskim pudelkiem? To nie może być prawda, podobno miałem feudować z Mickiem i na PPV walczyć o pas tak? Więc nie powinno być takiej walki, nigdy nie wiadomo co ten Santino wykombinuje. Ale pod innym względem mógłbym się do tego pomysłu zgodzić. Jeff Hardy vs Mick Foley na PPV o pas Hardcore, i Santino Marella vs The Rock o pas WCE, połączyliście nas w tag team tak jak się działo dawno... Hmmmm., jest jedno ale, PPV jest za tydzień a następna gala CrashDay za 2 tygodnie. Nie wiem jak to zrobicie, chyba że zmienicie to na Fatal 4-Way Elimination Tag Team Match. Przemyślcie mój pomysł bo wydaje mi się, że on jest znakomity. Jeśli komuś się on nie podoba to proszę bardzo mi to powiedzieć jeżeli się mnie nie boisz. Oczywiście warto wspomniej o tym, że Santino przegrał walkę z Mizem i jest bardzo poobijany i nie wiem czy na PPV nie przegra z The Rockiem i przejdzie na ShowTime... Raczej przegra bo Rock to jest zawodnik z górnej półki nie jakiś amator tylko pełna klasa światowa i wątpie żeby sobie tak łatwo dał odebrać pas. No ale w tym sporcie wszystko jest możliwe. Zawsze trzeba mieć się na baczności bo nigdy nic nie wiadomo. Tak jak dziś, oczekuję na to żeby wejść i uczestniczyć z Mickiem z jego Show a tutaj słyszę, że będę w tag teamcie. Myślę sobie: Jak ja? Co? O co chodzi? i szybko wyszłem, żeby się dowiedzieć co i jak. No ale skoro już jest to zaplanowane to muszę powiedzieć, że tak was skopiemy o ile się pojawicie, że was nikt już w CrashDay nie pozna!!! Skoro już są takie plany to owiem wam jeszcze jedno: ..... Bang Bang is Cooking!


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

champion.jpg

 

***Mick'a zaczepia operator kamery i prosi aby się wypowiedział na temat Jeff'a Hardy'ego.***

 

Jeff Hardy...Oh My God. Człowieku wiesz dlaczego cię wybrałem na mojego rywala? Czemu to akurat ty zostałeś pretendentem do pasa Hardcore spośród wszystkich wrestlerów Crash Day? Wybrałem cię daltego, bo widziałem w tobie przyszłość, chciałem ci pomóc dotrzeć na szczyt, sądziłem, że twoja charyzma zaprowadzi cię daleko ale...co się z tobą stało? Twoja ostatnia wypowiedź jest żałosna. Żalisz się w niej z powodu tag team partnera, który jest po prostu słaby. Trudno zarząd raczej chciał dać Santino gościnną walkę na ostatnim jego Crash Day. Szkoda, że ją przegracie ale teraz nie o tym. Mam zamiar teraz powiedzieć coś o tobie, w poprzedniej mojej wypowiedzi nie chciałem cię bardzo uraźić, bo sądziłem, że wkońcu sam mnie zaatakujesz i pokażesz, że naprawdę chcesz zrobić coś na poważnie. Sądziłem, że ciągle będziesz mówił o tym...Hardcore Championship będzie twoje, pokażesz, że stać cię na nie. Udowonisz wszystkim, aby tak na prawdę być tym mistrzem ale tobie jakoś ta charyzma uciekła, wypłyneła z ciebie. To wszystko na co cię stać, już nie pokażesz zdjęcia na którym to ty pokazujesz jak naprawdę jesteś dobry. Skończyły ci się pomysły? Ograniczyłeś się tylko do zdania "No ale skoro już jest to zaplanowane to muszę powiedzieć, że tak was skopiemy o ile się pojawicie, że was nikt już w CrashDay nie pozna!!!" Takie żałosne zdanie wypłyneło z ust Charismatic Enigmy? To raczej jedyne zdanie które były sformuowane do mnie. This is bullshit! Chyba chcesz znowu zlecieć do lowcardu. Widać, że nie chcesz "biznesu", nie chcesz Hardcore Championship! Jak cię pokonam na Last Chance, to naprawdę będzie to twój Last Chance Match, bo potem nie będzie już sensu walczyć kolejny raz z tobą. Ciężko mi to mówić ale jednak Shad ma więcej charyzmy od ciebie, może on dawał ostro z tymi panienkami ale potrafił coś odpowiedzieć, coś takiego co było dla mnie wyzwaniem. Lecz ty jesteś kimś zupełnie innym, sądziłem wiele, wiele dobrych i ogólnie awesome things o tobie. Trudno myliłem się, Charismatic Enigma już nie jest ani charyzmatyczny oraz ani enigma. Czyżby to był koniec Jeff'a Hardy'ego. Przecież mówi sie, że to ten lepszy z braci Hardy'ch, a tu jednak można rzec, że popełniłem błąd i powinienem wybrać Matt'a zamiast ciebie. Jak chcesz nadrobić ten szacunek to wysil się i powiedz coś lepszego niż "Bang Bang is Cooking!", because this is awful. Bang! Bang! nie może być gotowane, bo do garnka tego nie włożysz. Are you kidding me? Połączyłeś dwa świetne teksty w jedną całość która ci nie wyszła. Nie ładnie, co w tym charyzmatycznego? Nic, skopiowałeś naszą pracę. Przez to jeszcze bardziej straciłeś u mnie. Nie wiem co ty zrobisz aby sie ratować, oj nie wiem. Wymyśl coś albo znowu znikniesz jak Santino, a propo naszej walki na Crash Day i Last Chance, zapowiem tylko tyle, że to będzie twój koniec. Koniec takiego pozerowania z twojej strony, w tym "biznesie" trzeba być cały czas na topie i mieć coś w głowie. Musisz na szybko coś wymyśleć, bo inaczej ludzie cię wyśmieją i skończysz znowu jako szarak. Jeffrey ty właśnie zmierzasz w takim kierunku. Ja jako taki starzec potrafię jeszcze coś wykrzesać z siebie, a ty, pozostawię to już bez komentarza. To co robisz jest okropne. Dobra koniec o tobie, bo aż mi sie nie dobrze robi od patrzenia na twoją upadającą karierę, obyć jeszcze znowu nie zaczął brać tych narkotyków, bo wtedy już upadniesz na same dno. Dude trzymaj się. Teraz powiem jeszcze słowo o moim oburzeniu. Zarząd nie chce "Hardcore Light"? Nie? To łaski bez, na razie nie mam zamiaru wprowadzać nowych reform dotyczących mojego pasa. Pewnie i tak byście je odrzucili. Nie podoba mi się wasza postawa. Chyba chcecie zostać odstrzeleni. Bang! Bang! Bang! Bang!

 

***Mick uściska dłoń kamerzysty i wychodząc z pomieszczenia przewraca parę przedmiotów stojących mu na drodzę.***

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

01hardy.png

Tak masz rację, byłem po prostu zaskoczony tym że dostałem takiego tag team partnera.. No cóż skoro chcesz mieć problemy no to je masz!!! Ostatnio trochę się uspokoiłem, ale ponownie wybuchła we mnie furia. Myślisz, że na nic mnie nie stać, jestem słaby? HAHA to się przeliczyłeś, módl się żebyś tą walkę przeżył.



Mój brat Matt nie zna się na extreme czy hardcore. Tylko JA! Rozumiesz ja, ten lepszy z braci Hardy'ch może Cię pokonać i to zrobi. Oj Mick szykuj się bo kiedy ten moment nadejdzie to będziesz biedny, oj będziesz!!! Powiadasz, że nie chcę pasu Hardcore? Każdy go chce, dostałem szansę więc wykorzystam ją na pewno.

Skoro mało o mnie wiesz, mało ci moich obrazków to bardzo proszę może one Ci powiedzą że ja znam się na Extreme no bo wkońcu nazywają mnie Charismatic Enigma
3obrazki.png

I teraz co powiesz? Heeee... boisz się?! I słusznie bo kiedy z tobą skończę to ten pas będzie należał do mnie!! Może teraz zmienisz o mnie zdanie. Jeśli nie no to będziesz miał przesrane. Widzisz tych biednych ludzi, którzy leżą na stołach? Niedługo na nich będziesz leżał ty.... Może jeszcze jakiś obrazek co? Nie masz mokrych majtek?

No i kolejny obrazek: OOO! Tak, zgadza się to jest ogień i też tam jestem, widzisz?! Wpadam w niego i powiem ci coś, on najlepszych nie parzy, tylko tych słabeuszy, ale ty do nich nie należysz.... Hmm.. i tak zostaniesz poparzony jak się do niego zbliżysz! Ja jestem tak jak ten ogień, zrozumiałeś? Lepiej trzymaj się z daleka bo będzie źle z tobą. Będzie PIEKŁO. Ale skoro jeszcze nie dowierzasz w to co widzisz, to jeszcze zafunduję ci atrakcję która zwali Cię z nóg.

No i już ostatni. Spodobało Ci się? Powiem ci, że to jest bolesne tak z drabiny na draginę, no ale trzeba się poświęcić żeby być najlepszym. Mam nadzieję, że teraz masz o mnie lepsze zdanie niż poprzednio i ono będzie pewnie coraz lepsze. Ponieważ to ja Charismatic Enigma


  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

obrazel.png

**Randy idzie w koszulce, przez korytarz a na barku trzyma pas, obok niego przechodzi kamerzysta, ten mówi mu rzeby sie zatrzymał i włączył kamerę. Kamerzysta robi to co mówi Viper, a Rendy zaczyna mówić...**



Wszystko dzieje się tak, jakby to powiedzieć, może: szybko, sprawy wymykają się z pod kontroli, zarządu i naszego Gm'a Breta "Hitman'a" Harta, może już na Last Chance, nie zobaczymy Destination, albo nie zobaczymy nas już jako posiadaczy tego prestiżowego tytułu, jakim jest tytuł World Tag Team Championship, oby tak się nie stało, obyśmy pozostali mistrzami, oby... Jakiś czas temu powróciłem do WCE, przydzielono mnie do Crashday, wtedy był to ten "Słabszy" brand, teraz jest odwrotnie, my jesteśmy lepsi, silniejsi. Pamiętam jak jeszcze nie tak dawno byłem nikim w tej federacji a dziś ? A dziś występuje w walkach wieczoru, ku uciesze wszystkich ludzi na trybunach i przed Televizorami, kiedyś byłem wygwizdywany i nienawidzony przez publikę, Kiedyś byłem wiele razy oszukiwany, przed moja przerwą tu w WCE i oczywiście w WWE, tak za czasów Evolution, kiedy to walczyłem ramie w ramie z Batistą, oszukali i wykorzystali mnie wtedy. Teraz jestem inny człowiekiem, dzięki mojej wiedzy, zdolności przywódczej i sile oraz technice, stworzyłem wraz z Tedem Milion $ Killers, dziś jestem drużynowym Mistrzem świata, i trzymam na barku jeden z dwóch pasów, jestem kimś!!! Jestem osobą w którą byłem zapatrzony jako dzieciak, jestem kimś kim zawsze chciałem być. Jednak trzeba pamiętać że w życiu, jak już się wyjdzie na prostą, zawsze można spotkać przeszkodę, tak już jest że nigdy nie jest łatwo. Last Chance i znów obrona pasów, w końcu je stracimy, ale nie wiem kiedy i nie wiem na czyją rzecz, wiem jedno ja nigdy nie będę bez pasa, jak kiedyś stracę pasy, postaram się już o pas WCE, tak zostanę największym mistrzem federacji ale to w swoim czasie. Zawsze trzeba iść przed siebie i pokonywać przeszkody, nie ważne jakie to przeszkody, dobrym przykładem jest A.J i jego były partner których zniszczyliśmy, jeden nawet uciekł z federacji a drugiego nawet nie widać, pokonamy też kolejnych wrogów, choć niestety nie zawsze jest to łatwe ale tak jest i tak będzie, ja tego nie zmienię, chcę dalej trzymać ten tytuł wraz z Tedem. Żaden człowiek nie jest ideałem, nawet ja nim nie jestem i nigdy nie nie będę. Przykładem tego że żaden człowiek nie jest ideałem jestem ja sam, kto by się spodziewał że pokona Christian. Mnie to się wydawało nierealne, a jednak. Gratuluje, no ale to nie było czyste zwycięstwo, przegrałem tylko dlatego że Destination, zaatakowali, nie miałem szans, kaval próbował ale nie dał rady, takie jest życie i tego nie zmienimy, jedni próbują grać czysto i zwyciężać, drudzy zaś wybierają drugą drogę, tą łatwiejszą drogę, jesteśmy tymi pierwszymi, staramy się grać czysto nit to co Destination, obawiam się tylko jednego, że Destination znajdą bramkę od ich przegranej, bo jakby patrzeć na to tak, to jak wygrają poprzez DQ, nie zdobędą pasów ani się nie rozpadną i znając życie wymyślą coś w tym stylu, ale jakby coś się stało, coś poszło nie tak i stracimy pasy, to myślę nad pewnym rozwiązaniem, ale o tym to nie teraz. Pamiętajcie Extraordinary, to dopiero początek Kaval, Ted, już walczą u mojego boku ale to na pewno nie koniec, któregoś pięknego dnia pojawi się nowa osoba i będzie nas czterech wtedy, będziemy niezniszczalni! Ja, czyli osoba która przegrała jedną walkę od swojego powrotu do federacji, osoba która przegrała ją przez interwencję której nie zobaczył sędzia, bo Shad odwrócił jego uwagę, Christian nie byłby w stanie sobie ze mną poradzić sam, nie miał szans, rozumiecie to ? Teraz się postaram przejść do rzeczy, a mam do powiedzenia ich dwie, jedna do Kennedy'ego a druga do Teda i Kavala. Więc zacznę od... Nikogo innego jak od mojego "Dobrego przyjaciela" a jest nim nikt inny tylko Mr. Kennedy! Twoja kariera i to że tu stoisz tak bez skrupułów, jest to nic innego tylko naprawdę słaba komedia, której fabuła stoi od lat w miejscu, tak ta komedia to twoja kariera, bo taka prawda co się w niej zmieniło ? Destination ? To że opanowaliście Crashday i to że zostaniecie zniszczeni przez, żółtodziobów z byle NxT ? Taka jest prawda nic nie pokazujesz oprócz, interwencji, bo taka prawda, przypominam sobie te słowa komentatora, których ty takich nigdy nie usłyszałeś i nie usłyszysz, przypomnieć ci jak one brzmiały ? Brzmiały tak:"RKO! RKO! RKO! Niesamowite! Nic nie zapowiadało takiej akcji! RKO z nikąd! " A ty zawsze byłeś słabym beztalenciem byłeś niem wszędzie WWE, TNA i tu też nim jesteś, ty jesteś przywódcą waszej stajni ? To jest jakaś komedia, ci twoi ludzie nie mają za grosz oleju w głowie, a co dopiero tu mówić o mózgu przez cała swoją karierę nie pokazałeś nic, oprócz tego że jesteś tchórzem, ale to pomińmy. Powiem ci z dobrego serca. Ken, jesteś idiotą, jak myślisz że wygrasz z Milion $ Killers, nie wygrasz nawet z Foleyem, a co dopiero z nami, wiesz co słyszałem że wrestler składa się z 15% umiejętności, 5% to technika a reszta, czyli 80% to wiara, ty nie masz nic z tego, a ja mam wszystkiego dwa razy więcej, pojmujesz to czy nie ? bo nie wiem czy mam do ciebie dalej gadać, bo nienawidzę gadać do ściany, albo do idiotów, wiesz jak kto lubi. Tak sobie myśląc wrestling to biznes w twoim mniemaniu, biznes na którym trzepie się kasę, dla ciebie to zarobek, a dla mnie to pasia i nie widzę nic po za wtestlingiem. Jeśli jesteś ode mnie lepszy to możesz mi to pokazać w walce, już na najbliższym PPV udowodnisz mi to mierząc się ze mną o jeden z pasów World Tag Team, ale masz teraz motywację nie ? bo jeśli przegrasz walkę Niue widzimy was jako Tag Team, a jeśli wygrasz bierzesz nasze pasy, lecz i tak szybko je odzyskamy.

wszystko jest fajne, a na dodatek stypulacja, normalnie rzeka mlekiem i miodem płynąca, dla was to chyba Octem i Olejem, bo nie pokonacie nas w czystej walce, jestem tego pewien.Ja nie potrzebuje pomocy Kavala i Teda jak chce się z tobą rozprawić, sam rozprawię się z tobą, a ty podczas walki która się odbędzie najpewniej nasrasz w gacie! Bez mniejszego problemu Pokonam cie, jestem Viper Randy Orton, ja nie potrzebuje pomocy nikogo i niczego, żeby wygrać z tobą, wystarczy mi moje ciało które użyje jak najgorsza broń atomowa, na ringu zostaniesz zmieciony, jak dwudniowy kurz, Każde twoje słowo to kłamstwo, chociaż to że byłeś pierwszym WCE Championem to jest prawda, ale nie wytrwałeś i straciłeś tytuł, a jedyni wrestlerzy twojego pokroju to ludzie tacy jak Mark Henry, powiem ci że mój Finisher jakim jest punt kick czy RKO jest nie do zdarcia sam o tym wiesz jak leżałeś na macie po moim RKO, taka prawda że jak w naszej walce wykonam go na tobie jeszcze raz to wylądujesz w szpitalu, w stanie ciężkim i zobaczymy czy to ja jestem ten słabszy. Powiem ci że motywujesz mnie do dalszej pracy, do pracy nad sobą, żeby pokonywać takich jak ty. Powiem ci że ja jestem zajeb%#ty, miałem jedną walkę sam i dwie drużunowe. Sam przegrałem przez ciebie, a tak to bym wygrał, dwie Tag Teamowe wygrałem, wróciłem do Main Eventu, i znów jestem na szczytach rankingów gwiazd WCE. przez to że ja idę w górę ty idziesz w dół, ale mniejsza z tym, teraz Kaval, dobra słuchaj uważnie, myślę nad pewnym rozwiązaniem, myślę o tym żeby przekazać ci jeden z pasów milion $ Killers, i żebyś to ty bronił pasów razem z Tag Team partnerem, pozwoli ci się to na wybicie na wyżyny, porozmawiam o tym z Tedem, czy on też chciałby żebyś zajął moje miejsce, ja bym zajął się pasem WCE, głównym pasem Federacji, wieże w to że Kaval poradził by sobie z Destination, udowodnił to pomagając mi na crashday, przydało by mu się takie doładowanie, zmotywowało by go to do walki, częściej pojawiał by się na Backstage'u, wy dwaj Ted i Kaval dalibyście radę, zatrzymać pasy przy sobie to wy zostaniecie mistrzami na długi czas, ja dotrzymałem słowa i zostałem pierwszym w historii World Tag Team championem, nikt tego nie zmieni, nikt nie ma prawa tego zmienić, ja zostanę nowym WCE championem a wy bylibyście wspaniałymi posiadaczami tych pasów, Kaval nie marnuj czasu na takich jak Mark Henry, celuj wyżej a w sprawie przekazania pasów dam ci znać niebawem...

 

**Randy odchodzi w stronę swojej szatni, a kamerzysta wyłącza kamerę**

Edytowane przez Gość

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...