Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

5926.jpg

 

No powiem ci tylko jedno walka będzie trwała do ostatnie minuty. No bo do kiedy, może do przed ostatniej co? Nie ma to jak dobrze, zrozumiale czy poprawnie gramatycznie się wypowiadać. Nie dziwię się, że ci się znudziło skoro i tak przegrasz, a przy okazji nie posiadasz żadnych logicznych czy chociaż prawdziwych odpowiedzi. Jedyne co mógłbyś powiedzieć jest, ale ty głupi jesteś i nic poza tym. Tak myślisz, że wiesz jak mój dzień wygląda, to się mylisz, chyba że mnie podglądasz. I czy to w ogóle wiesz jak ja wyglądam? Potrzebuję fryzjera? Ty chyba ślepy jesteś, ale cóż nie będę obrażał ślepych. W ogóle to jakoś cię nie widzę w tej walce, ale ktoś musiał być, aby była ciekawsza, bo tak to gong kilka minut no i moje zwycięstwo. Ja myślę o tej walce odkąd usłyszałem, iż się taka odbędzie, bo to jest mój klucz do lepszego życia. Jeśli z tego nie skorzystam to nie wiem co zrobię, nie widzę wtedy mojej przyszłości w jasnych kolorach. Do tego ja przeszedłem więcej niż myślisz, żyłem nie spełnionym marzeniem, ale dopiero teraz mam szanse naprawdę je spełnić. Gdy ty walczyłeś o różne tytuły ja musiałem robić z siebie idiotę, aby pozostać w tej branży. Myślisz, iż to łatwe zadanie to stań przed ludźmi i powiedzmy spróbuj zrobić szpagat tak, żeby cię bolało i wyjdź na kompletnego idiotę. Spójrz z mojego punktu widzenia wreszcie szansa na walkę o pas wagi ciężkiej. To sen każdego wrestlera, ale ilu tak naprawdę go spełnia? Garstka wybranych, którzy po prostu lepiej się spodobali lub uważali, że mają lepszy kontakt z publicznością. Tym razem musiałem się zmienić, aby taj sytuacji nie zmarnować. Jak ktoś mądry powiedział mili goście kończą na końcu dlatego mam inne zamiary tym razem. Nie każdemu się to podoba, ale droga do marzeń nie jest wysłana różami, trzeba ciężko pracować na spełnienie ich. I tak nawet wtedy może coś nie wyjść, ale ja nie z tych, którzy się poddają. Potrafię się przystosować do każdej sytuacji i się jej nie przestraszyć. Dlatego tutaj dzisiaj jestem i zmobilizowany czekam na ten pojedynek, który zamierzam wygrać. Może w części masz rację, że można mówić jedno, a potem to się może nie udać, ale taka jest mentalność człowieka. To sprawia, że bardziej wierzy się w siebie i to jest jeden ze sposobów, aby osiągnąć sukces. Do tego ja nie jestem tobą i to co mówię przeważnie się spełnia, bo ja pochodzę z najlepszego państwa na świecie Włoch. A ty z byle jakich i nie jakich Stanów. Zaraz powiesz co ja tutaj robię w tym obrzydliwym USA, a już ci odpowiadam tutaj ludzie lubią spory taki jak ten. Pewnie, dlatego że u nich nie ma żadnej dobrej drużyny piłkarskiej i nie mają co robić. Liczę, że wszystko dobrze ci wyjaśniłem, bo mam powoli dość użerania się z tobą choć w pewnym stopniu jest śmieszne. Nie zawsze masz okazję ponaśmiewać się z takich ludzi jak ty, którzy mają własne zasady byle by policja nie złapała co nie? I powiem ci jeszcze jedno na koniec z czego jesteś dumny? Powiedziałeś co wiedziałeś, głupot nagadałeś i co dalej? Widać było po tobie wielką dumę jakbyś co najmniej był mistrzem świata czy czymś w takim rodzaju. Dumny to ja będę po naszej walce kiedy to zwycięsko będę schodził z ringu, a nie niedowierzał jako przegrany. Tak jak niestety w tym przypadku TY.
  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1101jeffhardy.png

Don't you see the writing on the wall ?



Your in way over your head

You're gonna drown in the things that you said...

Nie wiem co teraz o tobie myśleć, jak ty naśmiewasz się z ludzi niewidomych, To już nie wiem, czy ty jesteś godzien walczyć o ten pas. Jeśli nie wiesz to ja widzę i czuję się bardzo dobrze ponieważ niedługo tak Cię załatwię, że nie będziesz pamiętał jak się nazywasz i powrócisz do tych swoich Włoch.....



Robiłeś z siebie idiotę, widziałem to i widzę teraz, że ty nie udawałeś, TY na prawdę nim jesteś!! Jak można myśleć że udająć pacana tzn ty nim jesteś można zdobyć najważniejszy pas WCE.... Powiedziałeś, że mówię głupoty i wszystko co mi na myśl przyniesię, no i tutaj się bardzo mylisz!!!!

Kiedyś, przed kontuzją ja walczyłem o pasy i bardzo dobrze mi się powodziło w WCE.. Nawet powiedziałbym, że to ja byłem ciągłbym zawodnikiem który wygrywa walki. No ale ty sądzisz inaczej, ciągle przegrywam tak? No nie wiem, dawno nie walczyłem i nie potrafię powiedzieć czy przegram czy wygram, ale jedno wiem na pewno z tobą przegrać nie idzie... Może i robisz szpagat ale co z tego? Szpagat to nie wszystko, trzeba też umieć walczyć, ale po twoich wypowiedziasz coraz bardziej wątpie, żebyś ty umiał.... Nie chcę nikogo przez wygląd posądzać, ale niestety u ciebie inaczej się nie da!!!!

Jeśli tak bardzo nie lubisz USA, to wynoś się stąd, tak bardzo zapatrowany jesteś w swoje Włochy, że nie potrafisz, wyjść na miasto w USA, albo coś innego...

Ty tylko byś gadał jaki jesteś wspaniały, jakie ty masz umiejętności i że z każdym byś wygrał..... Zobaczymy czy dasz radę wygrać ze mną, czy z Mizem, jeszcze jest jeden zadonik ale go nie będę tutaj wliczał, ponieważ myślę że nie ma zagrożenia.... Z Ciebie też nie ma porzytku, ale jak już tu jesteś no to trzeba Cię pokonać w pięknym stylu......... :!:

  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

shad_gaspard_wrestler.jpg

Mick Foley...Znowu ten wrzut na dupie do mnie się pluję.Wszędzie cię pełno dude.Gdzie nie spojrzeć Mick Mick Mick Mick Mick....Co to kur** jest

:?: Gdzie są wszyscy :?: Boją się wyjść z norki .Cykor was obleciał...Ale prawdę mówiąc gówno mnie to obchodzi.Chcecie to siedźcie i dupy nie ruszajcie.Później krzyk i płacz i zgrzytanie zębów oraz wypowiedzi typu..Boże dlaczego ja jestem taki słaby..Dlaczego nic nie wygrywam...Dlaczego...i tak dalej i tak dalej w kółko to samo.Tak samo jest z Mickiem naszym kochanym Twardym orzechem do zgryzienia..Nie skąd on musi mieć ten pas.Nie usiedzi na miejscu musi go zdobyć.Hehe..idiota...idiota do kwadratu.Czy ty taki jesteś zacofany w rozwoju albo ci cegła spadła na głowę nie wiem nie obchodzi mnie to.Tylko..haha no właśnie. czy ty przypadkiem nie słyszałeś to co ja do ciebie mówię..NIC TUTAJ NIE OSIĄGNIESZ SUCKER :!: Wszystko przegrywasz z kretesem zwalasz winy na innych tylko po to żeby inni cię spostrzegali na Mistrza i "Boga" Hardcoru.Nie martw się dude.Nie boję się krwi.Szczególnie swojej.Wiesz jarają mnie takie brudne nieczyste i krwawe pojedynki o których nie jeden wrestler tejże nory mógłby tylko pomarzyć...Tak Ja tu jestem największą gwiazdą w całym Wrestle Championship Entertainment :!: To ja Tu jestem Mistrzem Najlepszej Stypulacji Jaką Dała Planeta Ziemia....HARDCORE It's My Life.Nie przesłyszałeś się Miki.To jest rzecz o którą warto walczyć do samego końca.To dzięki Jeanowi Claudiuszowi Van Dammowi mogę w ogóle z tobą rozmawiać o tymże stylu walki jakim jest Hardcore.Nie widzę tutaj żadnego pretendenta do tego tytułu...Starał się o ten pas Kofi "Skacząca Trawunia" Kingston.Starał się o ten pas Spider Man czyli Suicide w roli głównej.Starał się Santino co z Włoch pochodzi Morinio ale to już była totalna kpina.Taki pedał do hardcoru.Ludzie dajcie spokój.To nie jest Reality Show.To jest poważny biznes sportowy.I właśnie w tym biznesie Najlepszym Najwspanialszym Wszechmogącym Mistrzem Hardcoru jestem JA....Shad Gasprad...W...C..E[ Hardcore Champion..hyh jak ja to uwielbiam wymawiać.To co że The Destination ma tylko Dwa pasy.Nie długo to się zmieni jestem tego pewny.Nie myśl Mick że chodzi tu o stratę mojego Najwyższego Osiągnięcia w Karierze...Cholera znów odbiegam od tematu..Widzisz przez ciebie wariuję.Przez twój szalony amor i amok na mój pas dostaję gęsiej skórki z przerażenia.Serio dude zaczynam się ciebie bać.Bez kitu ta czerwona maska na twojej twarzy zrobiona z własnej krwi przeraża każdego dude.Trzeba być naprawdę niezłym hardcorem żeby zrobić coś takiego szalonego.Jeszcze ta butelka rozbita z piwem.Ciarki przechodzą mi po plecach jak pomyślę że to "Piwo" mogłoby wylądować na mojej mądrej główce.Wiesz.....powoli zaczynam srać w gacie na ten pojedynek o którym nie chcę nawet słyszeć bo zaczynam się bać.Jezus...Przecież ty masz swoje zabaweczki dude.Krzesła Kije Drabiny Drut Kolczasty Stoły to nie obce ci tematy.Jesteś naprawdę prawidzwym hardcorem i powiem Ci jeszcze że To ty powinieneś trzymać ten złociutkie mistrzostwo które zwie się nie inaczej jak Hardcore Championship.Ale powiem ci jeszcze coś..Tylko nie mów nikomu bo to naprawdę tajne..Mam nadzieje że nikomu nie wyśpiewasz to co ci teraz powiem..To straszna wiadomość więc lepiej usiądź bo zwali cię nieźle z nóżek...Słuchasz na pewno ? Bez jaj...nie nabierasz mnie ? Ok ufam ci...Prawda jest taka iż......kłamałem Sucker :!: Hahaha Debilu myślałeś że to co mówię jest prawdą :?: Co za buc co za idiota..Głupi jesteś jak but...Człowieku ile ty masz IQ hę :?: Żałosny emeryt.A tak się napalił na to co mówię.Gdybym ja widział twoją twarz...co ja mówię Twoją Mordę...Hihi ale ze mnie dupek...Stary pierdzielu drogi Micku kochany prawda jest taka że już na następnym Crash Day który odbędzie się już za 3 dni twój czas minie możesz być tego pewny.To ja będę świętował to ja wzniosę swój pas ponownie przy moim Theme Songu.To ja będę się szczycił w blasku i chwalę....Again...A ty Foley zacznij się już przygotowywać do Jobberskich Tag Teamów do których...powtórzę jeszcze raz ....Pasujesz jak ulał...Przegrasz a moje oczka nigdy cię nie ujrzą w moim towarzystwie...Aha właśnie bo ty mi jakiś warunek stawiłeś tak :?: Czy się mylę :?: Nie na pewno się mylę.To do mnie masz czelność mówić że nie mam prawa rewanżu :?:Nie wiem co o tym myśleć naprawdę nie wiem dude.Tak niegrzecznie tak bez klasy...Jak odmówię zaczniesz wyjeżdżać nudnymi gadkami typu Ty tchórzu ty pedale uciekasz od takiej walki..Boisz się :?: I tak dalej i tak dalej.Jednak jeśli przegram...Obiecuję całemu Universe że jeśli przegram zrobię porządny rozpiździaj w tej budzie.Nie wierzycie :?: Zobaczycie.Jeszcze nie raz mnie nazwiecie Bogiem Hardcoru Suckers :!: Więc Micki moja odpowiedź brzmi tak brodaty.Niech to będzie ostatni Nasz mecz...Mecz z Klasą...Mecz na poziomie..Szykuj się na piekło Sucker..Because I'm a Hardcore Champion and My Time Is Begun...But Your Time Is Over Suckers :!::!::!:(Shad podnosi być może ostatni raz w jego karierze pas krzyczy na całą sale że to On jest Mistrzem a nie kto inny, następnie odchodzi)

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

flairparty.jpg

[ Batista wraz ze swoim znajomym, cygarem oraz trunkiem pojawia się na titantronie będąc w szatni Destination. ]

Oj chłopaki, chłopaki. Powtarzacie się jak Czterej Pancerni i Pies w TV mówiąc ciągle, o tym jak to pokonacie mnie i Kennedy'ego oraz zatrzymacie pasy. Wasze gadanie jest już szczerze nudne do bólu. W gadaniu mocni nie jesteście i to samo pokazujecie w ringu. Destination to najlepsza stajnia z najlepszymi wrestlerami. Każdy z nas doskonale wie jak zachować się poza ringiem i przede wszystkim w nim. Złudzenia o tym, jak zatrzymacie pas powinny wam już dawno uciec z głowy jak wy niebawem z federacji. Spójrzcie prawdzie w oczy. Nikt z was nie jest wart walki ze mną i moim ringowym partnerem. Jesteście zwykłymi cieniakami! Już sięgacie po Kavala po nieudanym wylizaniu czekoladki z bad assa złodzieja Jericho. Ten dupek w niczym wam nie pomoże. Jeśli chcecie utrzymać nasz poziom w rozbieniu prawdziwego show to zapamiętajcie, że za nic wam się to nie uda. Już na najbliższym CrashDay stracicie swoje i tak zdobyte dzięki nam pasy. Tutaj nie ma o co spekulować. Destination ma najlepszy tag-team co już niebawem potwierdzi pasem! Tył federacji? Jeśli wy jesteście głową to nie dziwię się, że poza naszą stajnią są tutaj sami gówniarze! Tył federacji... brawo, a mózg kiedyś włączysz? Kennedy to pierwszy mistrz w historii WCE! Ja już niebawem założę na siebie ten syf z plastiku i z okazji tego w naszej szatni będzie impreza! Na której wasi żołnierze nie zawitają. Przekonacie się, że jesteście niczym i poznacie ten brak zagrożenia z naszej strony. Skoro nas olewacie to zobaczycie jak wasze dupska wylądują przed waszymi oczyma. Kavalowi nie ma czego gratulować. Kolejny gnojek i nie ma co tu dużo rozmyślać kolejne zero federacji. Nie będziemy mieli z wami najmniejszych problemów. Detonacja naszej cykającej bomby nastąpi na CrashDay i skutkiem tego będzie pas tag-team w rękach stajni Destination. Nasze mocne słowa wraz z czynami padną przed, w czasie oraz po walce wygranej przez nas. My się nigdy nie poddajemy, gdy na szali jest kasa i imprezy. Nigdy nie mamy dość! Jesteśmy mocni praktycznie, a nie tylko teoretycznie. Siła, technika i spryt w akcji to o wiele więcej niż Tourett Randy'ego. Tak... ja to wiem. Przed chwilą powiedział mi to ktoś kogo widzicie tutaj ze mną. Orton pamiętasz Evolution? Zostałeś naszym przydupasem poc czym zykłym wyrzutkiem! Teraz The Animal nadal trzyma się najlepszych. Nadal należę do elity, do której brak ci czegoś w spodniach. Nadal rządzę w ringu oraz poza nim czyli na parkiecie i melanżach. Ta małpa zrobi z twojej krzywej twarzy origami na najbliższej gali. I to będzie dowodem wyższości mojej i Kennedy'ego! Jesteśmy na backstage non stop! Impreza trwa! Tym czasem ty wciąż oglądasz powtórki i dziękujesz mi, za to że zdobyłeś to co masz. Żyję teraźniejszością! A wiem, że przyszłość przyniesie mi chwałę i zwycięztwo. Wpadniesz na chwile na backstage, palniesz że jesteś mistrzem i nikt ci tego nie odbierze i koniec. Dalej lecisz na twoją wioskę. Akcja dzieje się tu, w naszej szatni czego ty nie zaznasz. Destination jest zajebiste i każdy z nas pokaże co to prawdziwe show na CrashDay. Ten dzień a raczej 'Day' eksploduje tylko dzięki nam! Ja i Kennedy po zdobyciu pasów będziemy nie pokonani! To podkreśli nasze tytuły. Kolejne i kolejne zwycięztwa! Czy to Rock, czy Foley, czy Jericho - oni polegną! A na polu bitwy następni polegniecie wy! Nędzne One € Losers. Tak chłopaki to wasza prawdziwa nazwa. Bez ojca Teda bylibyście nikim! Przepraszam... wy jesteście nikim. Do zobaczenia na CrashDay, bo to tam Destruction pokaże destrukcję. Zbliża się Last Chance i to tam pokażemy się już z pasami tag-team. Narka frajerzy!

[ Kamerzysta zostaje wypchnięty z szatni Destination i film się urywa... ]


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cactusc.jpg

 

**Cactus patrzy na swoją rękę i mówi coś sobie pod nosem, następnie podchodzi do kamerzysty i zaczyna coś po cichu mówić.**

 

Naprawdę ciekawe historyjki snujesz. Gadasz tyle głupich rzeczy, że aż nawet nie chce mi sie ich wymieniać ale może poratować cię fakt, że ja nie jestem żadnym wrzodem na dupie, ani sukers'em. Widać, że trochę mniej wyzwisk zacząłeś używać ale dalej jesteś tym samym, nudnym Shad'em który używa dosadnej gwary i chce się znowu poczuć jak nastolatek. Lecz co tu dużo mówić, już na pewno nie będziesz miał naście lat, więc zostaje ci tylko twoja żałosna gwara, wariacie! Pewnie czujesz się oszukany ale taki jest los, a jak już mówić o losie, to można rzec, że wzniosłeś po raz ostani swój tytuł, pas ten już do ciebie nie powróci, będziesz musiał się wcielić w jakiś głupi, jobberski pojedynek zwany również tag team. Znowu spaniesz na same dno. Z dna się wyłoniełeś ale właśnie tam powrócisz. Na najbliższym Crash Day która według mnie nie będzie przełomowe, bo nic takiego się tam nie wydarzy. Znowu jakiś wrestler stoczy się ze szczytu, znów ktoś dostanie pas w swoje tłuste łapska i jakże znowu minie ta gala bardzo szybko i mało kto będzie wspominał tamte dzieje. Tak właśnie zakończy się twój los w tej federacji. Taki nieudacznik jak ja ze streak'iem 1-2, wstanie na nogi i powiem...podniosłem się z dna. Jestem uratowany ale to nie zmienia faktu aby nadal można było się opierda*ać! Teraz będzie trzeba wziąć się w garść, bo ja mam zamiar zrobić coś z tym pasem. Zagospodarować przestrzeń mi daną, oraz wprowadzić coś od siebie ale dowiecie sie tego...no dopiero wtedy kiedy wzniosę wysoko w góre ten pas. Któy jeszcze znajduje się na ramieniu tego awanturnika Shad'a. To będzie mój czas na czyny, bo to co teraz ty robisz jest poniżające. Ten pas stoi w miejscu, żadnych reform, nowinek, czy czego tam, to jest żałosne! Nawet ten RVD był lepszy od ciebie pokazał coś, choć według mnie to również było za mało. Ja dodam takie zasady i takie duperele, że was mózg eksploduje ze zbyt dużej dawki informacji ale koniec już o tym co będzie, teraz się trzeba skupić na tym co jest teraz. Na razie to ja gówno mam, jestem bez niczego, pierw muszę zdobyć ten pas... ha! ale to jutro wieczorem. A co to ku*wa jest? Rzeczywistość ku*wa, właśnie tak! Tylko ja mogę się ubiegać o ten tytuł, bo argumentów mam całkiem sporo, lecz wymieniać ich nie będę, bo byś się zesrał z długości tej listy. Ja w tej federacji zacząłem... normalnie świetnie, pierwsza walka wygrana, drugą to GM zje**ł na maksa, jak można mnie było umieścić w walce z Kennedym, przecież to jakaś opadająca gwiazda, więc zero przygotowania do walki, a tu takie zaskoczenie! OMG. Pokonał mnie, i od tej pory zdałem sobie sprawę, że to było jakies ogromne nie porozumienie. Następnie walka z tobą, również zero treningów i co ku*wa? Przegrałem, no ja pier**le jak to możliwe, więc teraz się zabezpieczyłem i potrenowałem sobie, sądzę, że teraz wygram i dam kilka pięknych reform. Które spodobają się każdemu, a ciebie...hm, a ciebie wsadzę do Tartaru i zamkne na dobre, to skur****n jak ty nie powinien ujrzeć światła dziennego! Najpierw taki gostek uważa, że prawi i komplementy, a potem mówisz, że ssiesz, znaczy żartujesz. Wiesz kto by się tu nabrał, chyba ty, bo masz baty. Ja mam na pewno więcej IQ niż ty ale nie o tym tu mowa. Tu chodzi o "biznes zwany Hardcore Championship", ten biznes będzie na szali w tą sobotę i ni skąd i ni z owąd, to ja wygram. Człowiek który myśli w walkach, a nie tylko mięśni używa. Cieszy mnie fakt, że nie płakałeś i przyjołeś dodatkową pulę do wygrania. Trochę mnie dziwi to, że taki waielki asshole jak ty, coś takiego przyjął do wiadomości. Musisz być bardzo pewny siebie,a może się boisz lub jesteś podpity...hm albo zażyłeś jakieś środki odużające lub halucynogenne typu melmak lub www ze SmileShopu. Strasznie mnie dziwi fakt, że to ty, przyjąłeś moje warunki. Albo ludzie się zmieniają lub jest coś z tobą nie tak. Choć podoba mi się twa decyzja i to z pewnością mi starcza. Ale szczerze jak to świetnie, a zarazem chu*owo - Last Chance Match dla mnie. Ha ha to jest strasznie głupie jak ja mogłem tak upaść, może mi to Socko wytłumaczy, oj raczej nie...zapomniałem wziąść tej smiechowatej, białej skarpetki. No, moja strata, choć was widzów również to może zdenerwować, że nie usłyszycie idola, trudno się mówi i żyje się dalej. Interpretujać to tracisz pas, nie martw się, pędź dalej, to się tyczy ciebie Shad. I'm better than the best Hardcore Legend, Which you will never be! Po raz kolejny jesteś odstrzelony! Bang! Bang!

 

**Wykonuje typowy gest "Bang! Bang!" i idzie w stronę sali treningowej.**

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

themiz2z.png

 

[ AWESOOOOOOOOOOOOOOOME I CAME TO PLAY!!!!! ]

The Miz, The Miz, The Miz, The Miz, The Miz, The Miz, The Miz. Tak wymawiam imię największej oszukanej gwiazdy tej federacji.. A oszukanej przez kogo? Przez kogo? Przez dwie osoby, ale zacznę od tego skur*** Kanadyjczyka.. Który myśli, że jest jakąś ikoną czy tam inną legendą ten człowiek myśli, że jest taki jak HBK, The Dragon, Piper, Snuka.. Bo to są ikony a on jest tylko zwykłym człowieczkiem w historii wrestlingu a obecnie naszym GM'em! Tak Hart prostaku do Ciebie mówię masz jakieś problem do Destination? Masz? Mam Cię dość.. Człowieku mam Ci tyle rzeczy do zarzucenia, ale dziś miarka się przebrała! Co to miało znaczyć w walce Shada? Nie znasz się na zegarku? Nie znasz zasad?! To miał być koniec a nie twoje doliczanie minut.. Remis to remis rozumiesz to człowieku? Zalazłeś za skórę nieodpowiednim ludziom w nieodpowiednim miejscu! Rozumiesz to, że to co robisz to może być koniec twojej kariery a nawet koniec twojego istnienia? Ja Cię nie straszę bo nie lubię straszyć starców, ale pewnego dnia kiedy będziesz szedł do pracy może coś w Ciebie wjechać.. Może to być np. Czarny Bentley a to moje auto? Widzisz nie szczęścia chodzą po ludziach a Ty po prostu zaczynasz z nami z Destination.. A teraz przejdę do osoby z którą zmierzę się na następnym crashday nie obchodzi mnie czy macie to w planach czy nie bo ja się z nim zmierzę w Extreme Rules Matchu.. Nie przyjmuję do wiadomości czegoś takiego jak NIE. Albo jakiegoś gównianego Tradiotional Matchu a czemu? Bo nie! Ja zniszczę tego człowieka a to osobą będzie Santino Marella!! To był mój pin?! Gnoju! Uważasz się za takiego dobrego? To czemu sam ich nie wykończyłeś no dlaczego? Mówię do Ciebie makaroniarzu ostatni! Tchórzu przyjmujesz moje wyzwanie? Nie pozwolę, żebyś zdobył ten pas kiedy będziesz walczył. Z Rockiem nie martw się doprowadzę do tego abyś nie został mistrzem bo po prostu na to nie zasługujesz? Ale trapi mnie jeszcze coś? Gdzie pod czas tego oszustwa było Destination? Gdzie?! No właśnie... Czyżbyście mnie olali? Czyżbyście olali Awesome The Miza? No powiedz Ken pewnie wszyscy zaczniecie coś kręcić bo nie starczy Wam odwagi na to, żeby powiedzieć prawdę.. Lecz to jest sprawa drugorzędna.. A Ty Santino pilnuj się bo jesteś moim celem numer jeden. Następne CrashDay może nawet Cię wyeliminować z walki o WCE Championship ach i wtedy to ja będę Cię musiał zastąpić. Nie dość, że będzie to walka Extreme Rules to ja nie będę walczył czysto będę oszukiwał i tak na każdym możliwym kroku tak jak to Ty zrobiłeś dziś i co Wam publiczności to się podobało? Mi Santino mówiłeś o godnej walce śmieciu? Dość powraca prawdziwy Awesome One.. Który po prostu zmiecie Was z powierzchni ziemi. Santino widzisz już byłem spokojny a Ty mnie rozbudziłeś i już się nie uspokoję aż do naszej walki pokonam Cię i co? I będzie płacz.. Będą łzy tych marnych opalonych, spasionych makaroniarzy! Czujesz się jak ich bohater? Czujesz się jako bohater? Tego nędznego kraju? Nie masz być z czego dumny ponieważ ten kraj jest tak samo żałosny jak Ty.. A w dzisiejszej walce lepiej od Ciebie walczył Dolph Ziggler! Z którego się tu publicznie śmiałeś! Masz coś jeszcze do powiedzenia? Czekam na Ciebie.. Czekam na następny Crashday.. Czekam na to aż Cię pokonam aż połamię Ci kończyny, podpalę.. Będzie to twój koniec!! Marny koniec spadniesz na margines wrestlingowy będziesz godny shwotime.. The Miz Ci nie odpuści za to co dziś zrobiłeś.. Po prostu Cię zmiażdżę.. Zniszczę! I to nie są puste słowa to są słowa które na crashday staną się czynami! Pokonam Cię a potem będziesz błagał o litość, ale nie ja Cię zapoznam bliżej z elektryką i z budową krzeseł z którymi też się bliżej poznasz! Może nawet dadzą Ci swój telefon.. Będziesz wtedy spełniony grubas który żeni się z krzesłem. Widzisz idealna para! Idealna! Jednym i najwłaściwszym słowem Awesome. Chociaż nie używając tego słowa określając coś związane z Tobą jest błędem, tak wielkim błędem jak to, że to Ty jesteś #1 Contederem? Jak to brzmi clown i idiota do najważniejszego pasa WCE...? Żart a to wszystko przez to, że pan Hart mnie najzwyczajniej w świecie nie lubi.. Ale jeśli nie da mnie walki z Tobą na zasadach Extreme! To go zniszczę a potem zmuszę go do dania tej walki. Zresztą lepiej dla niego, żeby nie odmówił moja skromna rada. Skromna? Co ja pieprzę?! Moja Awesome rada. Moja osoba nie jest skromna bo cóż mówić nie da się ukryć tego, że się jest Awesome! Awesome! Awesome! Ach nudne jest życie Mr. Awesome.. Santino muszę do Ciebie wrócić.. Bo ty jako wrestler to kolejna jakaś pomyłka przecież ty nadajesz się do 900000000 odcinka brazylijskiej telenoweli. Myślisz, że ta wygrana otworzy przed tobą świetlaną przyszłość? FAIL! Bo będziesz nadal tym samym szarym człowieczkiem którego życie polega na łgarstwach, kłamstwach, oszustwach.. To ma być ta twoja kariera? Śmieszne.. Ciesz się Santino tym tygodniem bo będzie to pewnie twój ostatnio do soboty.. Im The Miz And Im Aweeeeessssoooooooooooooooommmmmmmmmmmmeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!

  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Krążyły pogłoski, że najbliższym CrashDay ma się pojawić jakaś wielka gwiazda! Ten występ miał zmienić świat wrestlingu na zawsze. Ludzie zastanawiali się o kim mowa.. Hulk Hogan? Bullshit. Edge? Better not. Aż w końcu tuż po walce wieczoru.. to ja! Instant Classic! Captain Charisma! Christian we własnej osobie! Jednak dalej możecie myśleć, co tu robisz? Co z Twoją ciepłą posadką u konkurencji? Mógłbym odpowiedzieć - that's how I roll. Jednak nie dam Wam się zastanawiać.. myśleć.. Christian why? why? Powiem Wam, wyzwanie. Gdy zjawiłem się tutaj po raz pierwszy i spojrzałem na roster.. to było to. Sami najlepsi goście, światowa czołówka. Jednak teraz czas przejść do sedna sprawy nasz, lub Wasz jak wolicie go sobie nazywać, WCE Champion - The Rock! Ostatnio nie prezentuje się tak dobrze, obija na backstage'u! To nie jest champion, którego chcielibyście widzieć! Ale zresztą, who cares 'bout the WCE Universe? Ja nie.. gdzie byli moi Peeps gdy ich potrzebowałem? W tych ciężkich chwilach.. przy kontuzjach.. Nie było Was! My heart no longer beats for my peeps.. My heart beats for wrestling! Nie będę na Was zważał! Krok po kroku będę dochodził do mojego celu jakim jest mistrzostwo wagi ciężkiej. Uczynie to metodą małych kroków. Na pierwszy ogień pójdzie Santino Marella. Aktualnie możesz chwalić się swoją pozycją nr. 1 contendera, jednak nie utrzymasz jej długo. Radziłbym Ci spadać na ShowTime gdzie Twoje miejsce. Crash Day to miejsce dla prawdziwych contenderów! Uwierz mi, nie chcesz ze mną walczyć. Konsekwencje ten walki mogą okazać się dla Ciebie tragiczne. Dawno nie byłem w ringu i jestem głodny walki. Zrobiłbym wszystko, aby znów trzymać ten pas, Santino rzucam Ci wyzwanie na najbliższą galę! Miz może się do Ciebie pluć, ale wszyscy wiedzą, że MIZ! IS AAAAAWFUL! To prawda. Santino postąp jak prawdziwy mężczyzna przyjmij moje wyzwanie. Co może zaoferować Ci Miz? Ewentualnie może opluć Ci twarz podczas swojego darcia. Jednakże tak jak mówiłem. Santino to tylko płotek na mojej trasie. Bać powinien się szczególnie The Rock, ponieważ wyraźnie widać, że pas który znajduje się na jego barkach powoli się obsuwa. Mam go na wyciągnięcie ręki! Ja widzę to tak! Santino - who cares - The Rock - my title! My! My! Ludzie przygotujcie się na ostrą rewolucję! Gdyby był tutaj Tomko, zarzucił by bit, jednak nie ma go obecnie ze mną i muszę to zrobić sam. Jestem znowu z Wami, chcę odebrać pas! Rock i Santino wiedzą, nadchodzi mój czas! It will be.. Christianera. Przygotujcie się na to, w przyszłym tygodniu nastawcie swoje odbiorniki.. będzie się działo.. because I'm Captain Charisma! Bitch!


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

01hardy.png

No proszę.... widzę, że kolejna gwiazda zawitała na CrashDay.. Heh, ledwo przybyłeś ja juz celujesz na pas federacji. Myślisz, że tak łatwo Ci pójdzie zdobycie tego pasa? Mylisz się, popatrz na Santino, niby wygrał walkę o 1# i co z tego, jak i tak nie bedzie potrafisz wygrac walki o pas WCE..... Nie mogę tego przetrawić, on tylko wykorzystał okazję, cały czas nic nie robił i na końcu jak jakaś "żmija" zaatakował, wypchnął Miza i przypiął........



Tacy ludzie się tu nie nadają, ale ja już nic nie zrobię chyba, że będzie bał się wejść do ringu z The Rockiem i odejdzie z WCE.... Trudno mi to przyznać, ale dla mnie powinien wygrać The Miz, tak uczciwie, nie że go lubię, ale należało mu się ta walka o pas.. No ale na końcu ten dupek z Włoch wygrał!!!!!

Jestem ciekawy kiedy on ostatnio zrobił coś porządnego w życiu, lepiej żeby wrócił do cyrku ponieważ tutaj daleko nie zajdzie. Tą walkę wygrał przez przypadek a osobiście takich ludzi nienawidzę :!::!: W tej dzisiejszej walce pokazałem na to mnie stać i teraz będziecie mnie szanować. Ale powiem jeszcze jedno stać mnie na wiele, wiele wiecej. Tylko dajcie mi okazję w której pokażę swoje umiejętności. Dzis byłem bardzo blisko do wykonania moich 2 najlepszych finisherów, jeśli nie wiecie jakich to wam przypomnę Twist of Face i Swantomb Bomb.

Wspomniałeś jeszcze, że Santino ma postąpić jak prawdziwy mężczyzna, skąd ty się wziąłeś? On mi mężczyna HAHAHA!!! I jeszcze raz HA!

Nie no koleś jesteś niezły, przed chwilą się pojawiłeś a już mnie rozśmieszyłeś do łez.... Bomba, Santino możesz się na mnie obrazić, ale to tylko doda mi siły, ty sam wiesz o tym. Ale ja nie jestem tylko twoim przeciwnikiem i wrogiem, bo nim jest też Miz, który uważa się za Awesome, czasami może to pokazuje, ale czasami nie dokońca. Christian mówisz, że będzie się działo i to jest PRAWDA!!!

  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

5926.jpg

 

Ha, ha, ha, a nie mówiłem. Wygrałem tą walkę i teraz ja się zmierzę z The Rockiem na następnym ppv o pas WCE. Kiedy wszyscy usłyszeli o tym, że będę brał udział w walce o #1 Conteder to się śmiali. I teraz kto się śmieję, mówicie właśnie z pretendentem do tego tytułu. Jednak wszyscy rozmawiają na temat w jaki to zrobiłem czyli odepchnąłem tego lalusia Miza i przypiąłem kogoś tam. Jeszcze mówicie, że ja jestem tchórzem oraz że nic nie robiłem w tej walce, ale musicie przełknąć gorzki smak porażki i pogodzić się z tym. Jestem bardzo ciekaw co wy byście zrobili na moim miejscu? Widzicie, iż Miz wykonuje swój ruch kończący, a wy stoicie obok to co miałem patrzeć jak wygrywa? Już wam wierzę, że to robicie, a nie to co ja czyli ratuje walkę dla siebie. Wiem, że wykorzystałem go, ale przecież nie zrobiłem nic nie zgodnego z zasadami tego pojedynku. Każdy walczy za siebie tak? I to właśnie zrobiłem i mówcie co chcecie na mój temat, ale i tak to ja wygrałem i nic tego nie zmieni. Teraz zajmę się tobą Miz. Ja wygrałem i koniec kropka. Oczywiście możemy się zmierzyć na następnym CrashDay, ale nie na zasadzie o miano pretendenta. Walczymy walkę nie wiem możesz wybrać stypulację, ale jeśli wygram to fajnie, a jak przegram to i tak walczę o pas WCE. Zaraz powiesz, że się boję i masz rację. Wybierze rodzaj, że wszystko wolno, twoi kumple wbiegną i koniec moich marzeń o pas, a tego nie chcę. Czyli jeśli chcesz walczyć z mistrzem musisz poczekać na następną okazję czyli po Last Chance. Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno czy nadal za trudne dla ciebie. Pojedynek się odbędzie, ty wybierasz jaki, ale nie o miano #1 Contedera. Przejdę do Christiana. Kolejna żenada w WCE. Przepraszam przychodzi i myśli, że od razu dostanie tytuł, może jeszcze bez walki co? Tek tutaj nie ma. Jeśli chcesz coś musisz na to zapracować. Już prędzej widziałbym Hardego w roli mistrza niż ciebie. To nie jest tego typu federacja, że wystarczy podpisać kontrakt i automatycznie ma się walkę o pas mistrzowski. Ty mi radzić spadać na to gówniane Show Time? Ja w tym show, w którym aktualnie jesteś byłem od początku. Ja walczyłem, aby ci wszyscy do o koła mieli dobrej klasy rozrywkę, a tu taki gościu przychodzi i myśli, że może każdemu rozkazywać. Jednak zgodzę się z tobą co do Miza, ale nawet jeśli to on ma tu większe prawa od ciebie. Przyjąłem jego wyzwanie z dwóch powodów. Pierwszy to on był szybszy, a po drugie chce się już go pozbyć i skupić tylko na walce o mistrzostwo. A ty wcale nie pomagasz, znajdź sobie łatwiejszego przeciwnika na pierwszą walkę w tej federacji. Jeszcze jedną rzecz mam tobie do powiedzenia i nie ważne co myślisz lub co powiesz teraz jest MÓJ czas! Kurcze ledwo co wygrałem walkę o miano #1 contender to wszyscy się przywalają myśląc, że są lepsi. A został jeszcze Jeff, może i pokazałeś swoje możliwości, ale to ja wygrałem. I przyzwyczaj się dziecinko do tego, że nie ważne co potrafisz tu trzeba mieć wyczucie oraz talent. To nie jest tak jak na haju, gdzie wszystko jest dobrze i ci wychodzi to jest prawdziwy świat i jeśli się nie przyzwyczaisz to będziesz odwalał najgorszą robotę. Na co względem ciebie się zapowiada i raczej w najbliższym czasie moje poglądy się nie zmienią, bo jeszcze jesteś za głupi, aby to zrozumieć. Mówisz, że będzie się działo i masz rację, ale z tego co widzę to będzie się działo bez ciebie. Teraz komunikat do mistrza WCE twój czas w tej roli dobiega końca. Teraz masz przeciwnika z prawdziwego zdarzenia i w naszej walce pożegnasz się ze swoim tytułem. Kiedy ty pałętasz się ja ciężko pracuję i to będzie widać podczas naszego pojedynku. Może nie pokazałem nic nadzwyczajnego na CrashDay, ale taki był plan wygrać nie zdradzając szczegółów. Nie wiesz czym się różnię od poprzedniego mnie, ale możesz zauważyć, iż wykorzystuję każdą nadarzającą się okazję. I nawet jak Miz wleci z Destination to i tak obrócę to na moją korzyść. Tak czy siak to co masz na ramieniu będzie wkrótce moje, bo ty się nie spodziewasz niczego wielkiego z mojej strony, a to ogromny błąd. Na koniec chcę powiedzieć jedno, że patrzycie na przyszłego mistrza tej federacji, bo już niedługo najważniejszy pas WCE wpadnie w moje ręce. I nie liczy się kto co o tym mówi czy to będzie Miz, Christian, a nawet Hardy, który zupełnie nie ma nic w tej sprawie do gadania, bo i tak ja pokonam Rocka. I aby to udowodnić na następnej gali CrashDay zmierzę się z Mizem w wybranym przez niego pojedynku i udowodnię, że to ja jestem najlepszy w tej branży przy okazji dając przed smak tego co czeka was i Kamień na Last Chance. Bo to ja jestem przyszłością i teraźniejszością WCE!

Santino zaczyna pokazywać gesty związane za zdobyciem pasa

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mark-henry.jpg

Witaj WCE! Przybyłem tu. Długo wyczekiwany zawodnik już dotarł. Słuchajcie, nie chcę mieć od razu wrogów, ale niektórzy sami się o to proszą. Nie będę mówił o Tedzie, Randy'm i Kavalu. Jest jedna bardzo denerwująca osoba i chyba każdy wie, że to...

SANTINO MARELLA! To, że masz title match nie czyni cię najlepszym. Wiedz, że kiedy przegrasz z The Rockiem, ja wejdę na ring i wykonam ci World Strongest Slam! Wszyscy się śmiali z tego, że będziesz walczył o #1 Contender, ale ja się i tak śmieję teraz, kiedy sobie pomyślę, jak Rock cię rozniesie! Santino, przegrywałeś czasami z takimi zawodnikami jak Chavo Guerrero, a chcesz pokonać Rocka? Już mówiłem, że nie dasz rady tego zrobić, ale na CrashDay chcę z tobą walczyć! Wtedy obudzisz się, ale nie na ringu tylko w szpitalu i będziesz patrzył jak JA pokonuję Rocka i jestem mistrzem!!! To jest moje przeznaczenie, a twoim przeznaczeniem, Marella jest szpital i wózek inwalidzki! To ja jestem przyszłością WCE, to ja jestem przyszłością CrashDay! To ja jestem przyszłym mistrzem WCE!!! Nikt mnie nie pokona: Randy, Kaval, Ted, Rock, Santino i tak dalej! NIKT!!!!! Będę tu rządził, a dla moich przeciwników nadeszły trudne czasy! Jestem tak wspaniały i silny, że nawet Undertaker ponownie nie będzie chciał walczyć ze mną na Wrestlemani. Santino już ujawnia swoje plany, ale mnie to nie obchodzi. Rozniosę go, nawet jeśli będę musiał walczyć w Gauntlet Matchu przeciwko całemu CrashDay!

W sumie, CrashDay ma dwa węże: żmiję Ortona oraz kobrę Santino, ale oni mnie nie obchodzą. Po tym jak pokonam Santino następny będzie The Rock i gdy pokonam również Rocka, stanę nad nim, będę się śmiał i wzniosę swój pas do góry. Wtedy publiczność będzie gwizdała, a ja zaprezentuję się jako najlepszy mistrz w historii WCE!

Teraz tylko pytanie. Czy ktoś chce się ze mną zmierzyć? Nie bójcie się. Wiadomo, że wygram, ale trochę będę się dawał, żeby to nie było jednostronne. Może na początek Kaval? Dobrze wyszkolony technicznie, ale technika z siłą przegrywa! Ja nie myślę, że jestem najlepszy w tej federacji... Ja to wiem! Kaval może się o tym przekonać i myślę, że się zgodzi, bo nie jest takim tchórzem typu Orton, który zawsze musi ustalać zasady. Kaval, popełniłeś błąd dołączając do Ortona i pokażę ci to, jeśli tylko zgodzisz się na naszą walkę!


  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rkoyummy.jpg

**Kamera pokazuję Randy'ego Orton'a spacerującego bez koszulki, po korytarzu, na barku trzyma pas a w ustach ma lizaka o smaku Coli, jest wyluzowany i radosny z powodu obrony tytułu mistrzowskiego jakim jest World Tag Team Championship, podchodzi do kosza wyciąga lizaka z ust i wyrzuca go do śmieci. odchodzi kilka metrów dalej do drzwi na których widnieje napis "Siłownia" wchodzi tam po czym siada na ławeczce do ćwiczeń i zaczyna mówić do kamery**



 

Oooo... Tak! Wy wszyscy mówiliście "Milion $ Killers są słabi, Destination ich zmiecie." Miałem tego zupełnie dosyć wygraliśmy nie tylko dlatego że jesteśmy lepsi, wygraliśmy by udowodnić, wam, samym sobie oraz naszym fanom że to my jesteśmy prawdziwymi mistrzami i na Last Chance zobaczymy koniec Tag Teamu Destination w postaci Kennedy-Batista. No trzeba przyznać że całkiem dobrze, to wyjdzie nie dla nich tylko dla nas, skopiemy im dupska i tyle. Hitman dał wam szanse nieudacznicy, choć wcale nie musiał. On się po prostu nad wami zlitował, bo wie że i tak to już wasz koniec, bo my na długo zostaniemy posiadaczami tych pasów, Czekam na tą gale Last Chance z niecierpliwością, czekam tylko na to żeby zakończyć wasz gasnący już Tag Team, pokonam was, miałem już wyeliminować Batiste i zapewnić mu miesięczny pobyt w szpitalu na oddziale intensywnej terapii za pomocą mojego potężnego kopnięcia, ale Kennedy mnie powstrzymał przewracając mnie na mate, ale pocieszające jest to że dzięki mojemu R.K.O wygraliśmy walkę, włożyłem w niego minimalny procent swojej siły, bo nie chciałem cię wyeliminować już na zawsze, Będzie to wasz koniec, stracicie swoje zerowe szanse na posiadanie tego tytułu!! Marny już wasz koniec jest bliski, spadniecie na dno beczki z napisem WCE, albo za naszą pomocą wpadniecie jeszcze niżej, niż dno. Zgranie moje i Teda podczas walki jest nie do pobicia, podczas walki Tag Teamowej, nie ma już Randyego ani Teda, jest tylko Milion Dolar Killer, jesteśmy wtedy jednym, jesteśmy jednością wiemy jakie ruchy wykona nasz partner i kiedy trzeba mu pomóc, jesteśmy jak na razie nie pokonani, udowodniliśmy że jesteśmy posiadaczami tych pasów nie bez powodów, my jesteśmy jakby to powiedział Miz, jesteśmy niesamowici!!! a przy pomocy Kavala, który już w niedługim czasie zdobędzie dla naszej stajni jeden z pasów WCE, to jest pewne jak jest pewne Jutro. Przed naszą walką zaprosiłeś mnie do swojego badziewnego Show, po czym dostałeś ode mnie pas i R.K.O. Zadajcie sobie obaj pytanie dlaczego nie zdobyliście, tytułu World Tag Team Championship ? A ci gorsi czyli Ted i Ja zdobyliśmy i obroniliśmy go przed wami bez problemów, i po Last Chance nie ujrzymy już was. Batista wspomina czasy Evolution, czasy w jakich był tam tylko potrzebny do ochrony jako silno ręki, zresztą w Destination jest to samo ale mniejsza o to. Ty nie masz żadnego prawa mówić że jestem od ciebie gorszy, bo nie można nazywać kogoś lepszego od siebie, nazwać kogoś gorszym, chociaż powiem tak, masz prawa by pomarzyć, ale gdy będziesz to robił to zamknij się w domu gdzie będziesz całkiem sam, bo jak wyobrazisz sobie że jesteś lepszy ode mnie, to zwierzaczek dostanie jakiegoś ataku, i zniszczy wszystkie meble, za uwarzyłem to że każdy mówi coś w stylu, "jestem najlepszy i to ja będę mistrzem WCE nikt nie będzie miał ze mną szans" tak wy mówicie to na każdym kroku, ze odbierzecie nam pasy, my tak mówiliśmy do A.J Styla i jego partnera ale obietnicy dotrzymaliśmy a wy co ? Wy rzucacie słowa na wiatr, słowa które nic nie znaczą będzie mistrzem wce , że jesteśmy śmieszni ? Ty jesteś śmieszny , bo sam z takimi tekstami wyjeżdżasz, ty jesteś śmieszny , bo myślisz, że pokonasz naszą drużyne w meczu o pasy, ty jesteś śmieszny, bo myślisz , że zdobędziesz pas wce. Gdzie ty zaszedłeś w tym krótkim czasie ? gdzie ? tak masz rację nie zajdę w te miejsce tak jak ty , przecież ty nic w życiu nie zdobyłeś ,a masz już swoje lata, ja jak będę w wieku starszym, dajmy na to 10 lat później wieku nie będę miał żadnych super zmartwień że nic nie osiągnąłem. Jestem wielokrotnym Championem w WWE, oraz jako pierwszy wraz z Tedem zdobyliśmy tytuł WCE World Tag Team Champion, przez co zapisaliśmy się w kartach historii, a wy czym się możecie pochwalić w WCE jako drużyna ? Nie gadaj mi tu Kennedy o New World, gdzie z tobą przegrałem, wiesz jakie to wnerwiające? Ja ci moge wypominać do końca życia wczorajsze Crashday, bo po moim RKO leżałeś nieprzytomny, może i byłeś w posiadaniu najbardziej wartościowego pasa WCE, ale co z tego jak już nim nie jesteś i nie starasz się go odzyskać, tylko wysyłasz po niego Miza który już przegrał trzy razy pod rząd. czemu przegrywa ? Bo Destination nie zasługuje na owy pas, tej stajni nie należy się ani jeden pas, udowodnił to Shad tracąc Hardcore Championship, cała federacja , śmieje się z ciebie Kennedy, dlaczego ? bo jesteś ślepy i nie widzisz tego co się dzieje z Destination, rozpadacie się, a po naszej walce nie będzie już tag teamu Batista i Kennedy co w tedy zrobisz ? Wyślesz shada i Miza jako team tylko po to żeby zdobyć te pasy ? Wy myślicie że któryś z was powie słowo, że chcecie pasy to Hitman, da je wam bez walki, po walce módl się abym nie wykonał na tobie Punt Kick'a. Nie doczekacie się ani wy ani żaden człowiek interesujący się WCE, powtarzam nikt nie odczeka się panowania Destination mogę to obiecać, wszystkim naszym fanom...

 

**Randy wstaje z ławeczki, podchodzi do swojej szafki, chowa tam pas, wyciąga skórzane rękawiczki bez palców, zamyka szafkę po czym podchodzi do atlasu, ustawia obciążenie, robi jedną serie, po czym robi minute przerwy i tak pięć razy, po zakończeniu serii, schyla się po bidon z wodą, bierze łyka i znów zaczyna mówić do kamery**

 

Kolejny Gościu Gruby jak beczka nazywany przez innych ludzi Mark Hennry, dlaczego kolejny ? Bo wcześniej taki sam jak on wielki kontener na śmieci zwany nie bez powodu Big Daddy V, tym razem skacze do mnie Mark Hanry. Nie rozumiem ludzi jego pokroju, zastanawiacie się dlaczego ? Nie dość że pierwsze co robią w federacji, to atakują każdego po kolei, Kaval, Ja, Ted, No i Santino Marella, jak myślisz że jak niby jesteś najsilniejszym człowiekiem świata to cie do czegoś upoważnia ? otóż nie, WCE jesteś nikim i jak szybko przyszedłeś tak szybko uciekniesz, zrobisz dokładnie to samo co Big Daddy, Nie zaliczyłeś jeszcze debiutu na Crashday a już chcesz najważniejszy pas ? to jakaś kpina, no powiedz czy normalni ludzie tak się zachowują ? Tacy ludzie tylko obniżają poziom WCE, Crashday to miejsce dla ludzi z przyszłością i klasą, wyzywasz Kavala do walki ? On jako reprezentant naszej stajni na pewno nie odrzuci propozycji i na pewno z tobą nie przegra, kaval już w niedługim czasie zdobędzie swój pierwszy pas w WCE, najprawdopodobniej będzie to Hardcore Championship, mówisz że najgorszą rzeczą dla kavala było dołączenie, do naszej stajni, ty tego co on nigdy nie osiągniesz Ale to już tylko nasze zadanie, nasze czyli dobrych wrestlerów jakimi są Milion $ Killer's, Człowieku dam ci dobrą radę po pierwsze, skończ pochłaniać tonami te Hamburgery i inne tego typu szybkie żarcie, a tłuszczu się w inny sposób nie pozbędziesz musisz zabrać się za siebie żeby, coś ci się w życiu udało, nie wiem czy tyle tłuszczu da się zrzucić ciekawe, naprawdę ciekaweA może ci się to uda i znów zostaniesz prawdziwym wrestlerem, Możesz jeszcze zmienić zdanie, i nie rozdrażniać mnie jeszcze bardziej. Po prostu musisz przyznać że jestem lepszy od ciebie, i nie masz szans wygrać z ani jednym członkiem naszej stajni, począwszy od Kavala przez Teda i kończący na mnie. Chyba się zrozumieliśmy nie ? To na pewno wyjdzie ci na zdrowie, no chyba że wolisz dostać ostre manto od Randyego. Otrzymać takie R.K.O jak Kennedy, takie że aż stracisz przytomność, naprawdę przemyśl to dysmuzgu...

 

**Randy wstaje idzie do szafki wyciąga ręcznik po czym zamyka szafkę i udaje się pod prysznice**

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

16m679t.jpg

 

Kennedy wchodzi w pośpiechu do szatni Destination, za nim wchodzą dwie osoby. Kennedy szybko doskakuje do szafy i szuka kurtki. W pewnym momencie zauważa kamerę stojącą na stole, włącza ją i zaczyna mówić...

 

Muszę się streszczać bo jak widzicie czas nagli. Już za chwilę muszę spadać na ostry melanż...wiecie, kobiety, alkohol, te sprawy. Jak widzicie nie przyszedłem tutaj sam. Zaprosiłem dwóch swoich znajomych, na pewno ich kojarzycie już kiedyś balangowali razem ze mną i resztą Destination. Ten po mojej prawej to mój stary kumpel jeszcze za czasów ogólniaka, a ten po lewej...tego po lewej nawet nie znam, ale to chyba jakiś znajomy Batisty. Ostatnie CrashDay...trzeba przyznać, że zawiedliśmy. O tak...albo inaczej. Ja zawiodłem, Batista nie miał nic wspólnego z tą porażką i spisał się świetnie. Biorę całą winę na siebie. Tylko...tylko co z tego, skoro na Last Chance w końcu Destination wygra pasy Tag Team? Zostawiamy przeszłość za sobą i patrzymy od dziś w przyszłość. A przyszłość rysuje się w niezwykle kolorowych barwach. Destination straciło swój ostatni pas - Hardcore Championship. Shad chciał pokazać, że sam poradzi sobie z Foleyem i...pokazał. Widać, że to mój człowiek, widać że pokazał klase i to on powinien wygrać tą walkę. Gdyby nie ta pierdoła latająca kiedyś w różowych kalesonach...pff...szczerze? Nic się nie stało. Mam dzisiaj jakiś dobry dzień, jestem strasznie wyrozumiały, ale...ale tylko dziś. Od jutra zaczyna się robota, panowie. Od jutra Destination wraca na salony! Dość tego! Na CrashDay to my dominujemy, to my jesteśmy najlepsi. Reszta to pionki. Wielu frajerów na widowni mówi, że tęsknią za starym Destination, i że teraz się zagubiliśmy i każdy ma swoje cele oraz że nie jesteśmy już drużyną. Brednie. Brednie, brednie i nic więcej. Destination dalej jest ekipą największych sku****** w tej federacji. Ostatnie tygodnie były ciężkie. Brak imprez, brak alkoholu, tylko ciągłe treningi...to mogło się przejeść. Szczerze? Tęsknię za starym stylem życia. A więc...na następnym CrashDay...wraca stare, dobre Destination! Cieszycie się? Mam nadzieje. W sumie zauważyłem również, że ostatnimi czasy bylem lekko przymulony, chodziło mi tylko o pasy...a gdzie impreza?! Gdzie życie towarzyskie, picie, balangi szybkie samochody?! Teraz kila słów do naszych dwóch księżniczek. Orton i DiBiase...gratulacje chłopcy. Gratulacje. Pokonaliście nas. Normalnie orgazm, prawda Randy? Nie ździwiłbym się gdybyście się teraz obściskiwali w szatni ze szczęścia ale to już inna sprawa. Wygraliście z nami pierwszy i ostatni raz. No more, never again. Może tym razem udało wam się obronić swoje jakże cenne pasy, ale już niedługo na Last Chance stracicie je bezpowrotnie. Widzicie chłopcy, Bret Hart był na tyle szalony, że wystawił nas w walce Hardcore Tornado Tag Team Match. Istne szaleństwo. Ja i Batista już nie raz udowadnialiśmy, że nie boimy się ostrych walk. Co ja mówię, Shad był Hardcore Championem prawie trzy miesiące! Przez ten czas prawie nikt nie był w stanie go pokonać! A Miz? Pamiętacie walkę z Mattem Hardym? Widzieliście co mu zrobił Miz...? Destination is Hardcore! Ou yeah! Właśnie tak. Na Last Chance nie będzie odwrotu ani litości, panowie. Dostaniecie taki wpieprz, który zapamiętacie do końca swojego marnego, krótkiego, beznadziejnego życia. Aaaaa zapomniałbym. Czy mi się zdaje, czy ostatnimi czasy podlizujecie się tym grubym frajerom na widowni? Hahaha! Ogarnia mnie śmiech kiedy na was patrzę! Po prostu śmiech na sali...wiecie co? Powiem wam coś. Nice guys always finish LAST! Właśnie tak! Skończycie z kretesem, dość szybko skończy się wasza przygoda z pasami Tag Team. Nic sobą nie reprezentujecie, kompletnie nic. Myślicie, że jeśli zaciągniecie sobie do drużyny jakiegoś małego skocznego przydupasa to będziecie lepsi? Odpowiedź jest prosta i oczywista - nie. Myślicie, że możecie pokonać Destination? Odpowiedź jest taka sama - nie. Myślicie, że możecie stworzyć lepszą stajnie od Destination? Heh...słyszeliście kiedyś o New hardcore Evolution? Słyszeliście? Banda gości, którzy uważali, że są hardocorami i największymi kozakami w WCE...możliwe że nimi byli do czasu aż spotkali Destination. Zapytacie gdzie oni są...? Nie ma ich! Nie ma! A dlaczego...? Bo osobiście zniszczyłem ich lidera na Super Summer Events! Właśnie tak! Nie ma lepszego ode mnie, a co za tym idzie nie ma lepszych od Destination, pogódźcie się z tym. Pogdźcie się również z tym, że na Last Chance stracicie swoje pasy. Dopiero teraz dowiecie się co oznacza słowo "ból". Orton, kiedy już was zniszczymy stanę nad tobą z pasem mistrzowskim i wiesz co? Dopiero wtedy kiedy już będziesz leżał na zimnej posadzce w kałuży swojej własnej krwi zobaczysz prawdziwego mistrza. Mieliście swoje pięć minut, które coraz szybciej się kończą. Czasu nie zatrzymasz, Randy, a Last Chance zbliża się nieubłaganie. Czy ktokolwiek wierzy w to, że najlepszy Tag Team w historii może się rozpaść w takim stylu? Czy ktokolwiek wierzy w to, że takie pindy mogą pokonać mnie i Batiste w Hardcore Match'u? Hah! Jeśli jest ktoś taki to ten ktoś jest po prostu kompletnym imbecylem. Nie mamy sobie równych w tego typu walkach. Jesteśmy najlepszym Tag Teamem jaki chodził po ziemi. Być może w sobotę zawiodłem, ale to był pierwszy i ostatni raz. Orton i DiBiase...jesteście nikim. Nic nie znaczycie w tej federacji. To ja ją tworzyłem! Ja! Później założyłem najlepszą stajnię w historii wrestlingu, która trzyma się do tej pory i co więcej będzie się trzymała! Dlaczego...? Bo do tej stajni należą najwięksi sku******* na całej planecie! Hell yeah, właśnie tak! Spójrzcie na nas. Jesteśmy doskonali. Mamy wszystko to czego wy nigdy nie będziecie mieć. Mamy piękne kobiety, drogie samochody, jesteśmy zapraszani na wszystkie największe imprezy w całym kraju, a wy? A wy jesteście nikim! Nie macie połowy tego co my. Jedyną cenną rzeczą jaką macie są pasy Tag Team. Cieszcie się nimi póki możecie bo na Last Chance po raz ostatni założycie je na swoje ramiona. Po Last Chance mistrzami świata Tag Team zostaną...Miiiiiiiiisteeeeeeeerrr Keeeeeeeneeeeeedyyyyy...Keeeeeeneeedyyyy...oraz...The Animaaaaaaaalllll...Baaaaaatissssttaaaa...! Już słyszę tą laskę, która ogłasza wynik...czekaj jak jej tam...Lili? Lilien? No nieważne, ważne jest to, że na PPV Randy Orton i Ted DiBiase zostaną pozbawieni swoich pasów na rzecz Destination. Szykujcie się na powrót starego Destination, szykujcie się na powrót starego Mr. Kennedy'ego, szykujcie się na powrót pasów mistrzowskich do szatni Destination! Czekajcie...czekajcie...jeszcze nie...Miiisteeeerrr Keeeeeneeedyyy...Keeeeneeeedyyy! Do zobaczenia frajerzy!

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mark-henry.jpg

Randy, Randy, Randy. Jak widać ty umiesz wytykać mi moją wagę i nic więcej, ale ty za to nie zauważasz swoich błędów. Tobie słowo WCE kojarzy się z jedną osobą, którą jesteś ty. Ja chcę tu coś osiągnąć. Też wiem, że Kaval propozycji nie odrzuci. Big Daddy V to tchórz i nie porównuj mnie do niego. Ja nie jestem tchórzem. Ja jestem człowiekiem skazanym na zwycięstwo. Ludzie zadają sobie pytanie: "Czemu on tak szybko chce zostać mistrzem?". Teraz mogę wszystkim powiedzieć dlaczego. Tacy zawodnicy jak Randy muszą czekać z kilka miesięcy, żeby być zauważonym. Sami przyznajcie, mnie nie da się nie zauważyć. Ja jestem zauważany od razu i ci, którzy dają mi szansę nigdy się nie zawodzą. Przez wiele lat w WWE byłem niedoceniany i uważany za średniaka. Tutaj, w WCE tak nie będzie. Już od swoich pierwszych minut zamierzam udowodnić, że należy dać mi szansę. A wiesz czemu chcę walczyć z Kavalem Randy? Bo z tobą byłoby mi za łatwo. Kaval to przyszły mistrz, tak jak ja. A ty? Jedyne, co potrafisz robić to nieczysto wygrywać. Powtórzę, że Kaval źle zrobił dołączając do ciebie Randy. To jego wybór i to uszanuję, ale nie uszanuję tego, jeśli nie stawi się ze mną do walki. Umiesz naubliżać przez kamerę Randy, ale w ringu nic nie potrafisz. Ja słowa zamieniam w czyny, a ty potrafisz tylko gadać. Zaraz po tym, jak pokonam Kavala, zawołam cię Randy i oczywiście nie pojawisz się. Bycie najsilniejszym człowiekiem świata upoważnia mnie do jednego - do bycia championem! Moim przeznaczeniem jest zwycięstwo. Na galach z moim udziałem zasiądzie więcej widzów niż na walkach z twoim udziałem przez całą twoją karierę. Przyczepiłeś się do mojej wagi, ale pamiętaj - to nie ja atakuję ludzi jak obłąkany. Ja potrafię być spokojny, ale jeśli ci hipokryci na widowni wygwiżdżą mnie, albo taki pasożyt... Oj. Przepraszam. Jeśli taka ŻMIJA jak ty mnie zdenerwuje, to nie tylko doprowadzam rywali do nieprzytomności, ja kończę ich karierę. Twoje miejsce jest w Showtime, gdzie trafiają przegrani. Dobrą decyzją było umieszczenie mnie na CrashDay, bo jestem wspaniałością, ale jestem zły z powodu, że dajecie szanse takim słabym zawodnikom jak Randy czy Ted bycie na CrashDay. Myślicie, że się rozwiną, ale oni się co najwyżej zwiną. Randy, obrażając mnie zesłałeś na siebie wyrok, to jest wyrok, który skończy twoją karierę, kiedy tylko skończę z Kavalem!!!


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

01hardy.png

Tak patrzę na twoją wypowiedź i nie mogę uwieżyć. I co z tego że jesteś najsilniejszym człowiekiem świata, raz ci się udało i teraz mamy Cię wielbić? Ja już ci powiem ZAPOMNIJ! A i jeszcze twój kolor skóry nie jest ważny, myślisz że każdy tutaj jest rasistą? HAHA człowieku w jakim ty świecie żyjesz....



Teraz najważniejsze są umiejętności, talent, a nie to że jestes najwiekszym mamutem świata. Jeśli śnisz to się obudź, takie życie już dawno mineło!!!

Jeśli się starasz trafiasz na szczyt, ale jeśli uważasz że bycie dużym jest lepsze, no to jesteś w błędzie.... Dlaczego myślisz, że tacy zawodnicy jak Randy muszą czekać kilka miesięcy aby zostać zauważonym? Randy ma wielki talent a ty co masz? Górę tłuszczu i nic więcej.. Jestem ciekawy czy potrafisz dotknąć reką własnych palów u nóg, HAHA pewnie ich nawet nie widzisz. Radziłbym ci siłownię, albo coś innego, no ale cóż jeśli chcesz tak wyglądać to proszę bardzo, na pewno szybciej się w walce zmęczysz........

Powiadasz, że przegrani powinni trafić na Showtime, tam lepsi zawodnicy od ciebie, np John Cena albo też Daniel Bryan.... Nie wiem dlaczego trafiłeś na CrashDay, skoro ty jesteś słaby i przegrany.... Szkoda mi słów na Ciebię, ale trzeba komuś powiedzieć co się o nim myśli i akurat ty miałeś pecha bo trafiłem na Ciebie!!! Chyba się nie obrazisz co? Bym chyba tego nie mógł przeżyć, że taki zawodnik jak ty jest odwrócony do mnie plecami.. Nie rób mi tego, PROSZĘ CIĘ :!: Nie pamietam żebyś ty kiedykolwiek wygrał jakąś walkę, wogóle Cię nie pamiętam i jakoś nie śpieszy mi się to tego żeby Cię poznać.

Dobra pośmiałem się torszkę, jestem zadowolony i spadam.

  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

5926.jpg

 

Tutaj nie można choć na chwilę odpocząć z czego z resztą się nawet cieszę. Widzę, że nowy zawodnik dołączył do naszego rosteru oraz jak każdy nowy już się sadzi. Sądzę, że za wiele tu nie osiągnie gdyż jest beznadziejnym wrestlerem i myśli, że jest najlepszy. Chociaż rzeczywiście będziesz jednym z najlepszych, ale jobberów i nic po za tym. Do tego nie wiem czemu tracę na ciebie czas jak mam ważniejsze rzeczy na głowie. Przejdę do najważniejszej sprawy czyli do Rocka. Widzisz wpadłem na świetny pomysł jak urozmaicić naszą walkę oraz dodać emocję do tego wszystkiego. Wiadomo, że nasza walka będzie najlepszą na tym ppv i żadna inna jej nie dorówna, ale po co stawiać na klasyczny pojedynek tylko o pas. Widzisz kibice nie za bardzo mają z czego się cieszyć, bo stracisz pas, ale żeby im było łatwiej znieść twoją porażkę to zrobimy tak: Zwycięzca naszej walki bierze pas czyli normalka, ale przegrany mówi pa pa do CrashDay i idzie na Show Time. Jak ci się podoba? Według mnie to świetny pomysł, abyś poszedł na to kiczowate drugie show, jeśli oczywiście Bret się zgodzi oraz zarząd tamtego brandu. Jak to wygląda fani rozpaczają twoją porażkę, ale szybko o tobie zapomną, bo idziesz na inną galę i już ciebie nie pamiętają. Oj jestem miłosierny co nie? Bo raczej nikt tutaj nie myśli o tym, abym to ja przegrał i poszedł na tamto gówno, dlatego że to strata dla mojego brandu. A ty i tak tutaj za bardzo nie działasz więc wielką stratą nie będziesz, a beze mnie ten roster upadnie. Ale koniec o tobie, bo ludzie nie chcą słuchać o takich jak ty. Wielu ludzi myśli, że moja postać jest komiczna i w zupełności nie nadaję się na mistrza WCE. Pamiętam słowa po moim zwycięstwie: Nie to jakiś żart. Tacy ludzie mnie denerwują nie dając szansy pokazać się prawdziwym gwiazdą i odbierają im szanse na zdobywanie mistrzostw. Jednak do mnie należy zadanie, aby to zmienić i tak już prawie się stało, że zawodnik tak odbierany przez publiczność oraz wszystkich związanych z wrestlingiem ma mistrzostwo na wyciągnięcie ręki. I to nie byle jakie, a najlepsze w całej federacji WCE. Teraz kiedy już tyle osiągnąłem dopełnieniem formalności jest tylko walka z The Rockiem i wtedy cała federacja legnie mi do stóp. Teraz jeszcze parę słów do Miza. Widzę, że lider twojego Destination nawet nie wspomniał o tobie oraz walce na CrashDay, pewnie sie za ciebie wstydził. W sumie mu się nie dziwię, że woli o tobie nie pamiętać, bo szczerze mówiąc jesteś żałosny i nie nadajesz się do nich. Sam wspomniałeś, że ciebie olali na poprzedniej tygodniówce, a jeszcze mnie nimi straszyłeś i co? Chyba nie wyszło, bo takich frajerów jak ty to nikt nie chce mieć u boku. Czekam na twoją odpowiedź w sprawie naszego pojedynku i wybrania stypulacji w jakiej będziemy walczyć. To będzie gwóźdź do twojej trumny, w której leży twoja kariera. Teraz ja tu rządze i nikt mi nie podskoczy, gdyż jestem za dobry, aby ktoś w ogóle śmiał to zrobić. Może ci się wydawać, że to ty powinieneś wygrać, ale tylko najlepsi to robią. Ty się na charowałeś, ciężko pracowałem, ale i tak to ja wygrałem więc tak czy siak nie ważne co powiesz to ja i tak cię pokonałem. Dobra koniec mówienia o przegranych. Wróćmy do ważniejszych rzeczy czyli do mnie. Ach już nie mogę się doczekać tego ppv, na którym wzniosę mój pierwszy pas mistrzowski tej federacji. A wszyscy którzy ciągle mówili, abym tu nie przychodzi, że będzie jeszcze gorzej niż u mojego poprzedniego pracodawcy, odszczekają wszystkie te słowa. Wszyscy niedowiarkowie potrą mocno oczy ze zdziwienia gdy to ja na zakończenie tego ppv będę mistrzem WCE. A Rock będzie już oficjalnie częścią Show Time. Wiec się teraz ciebie pytam czy zgadzasz się na moje warunki? Czy wolisz normalną walkę bez żadnej specjalnej stypulacji, bo jesteś tchórzem. Liczę na pozytywną odpowiedź. I czas bycia przez ciebie mistrzem dobiegnie końca na Last Chance!
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...