Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

shad12.png&action=rotate

Heeellloo Motherfuckers :!: Shad Gasprad is back.Ale nie jest to już zwykły Murzynek który kocha melanż gorące kobitki i alkohol.Został W...C...E Haaaardcooore Champion.Brawa dla mnie :!:(Publika gwiżdże i buczy jednak słychać brawa lecz w mniejszym stopniu).Więcej Więcej.Chcę więcej.Dopiąłem swego.Ten pas już mnie nie opuści.Będę z nim spał, nikt mi go nie zabierze.Trenowałem jak wół, ciągły Hardcore Hardcore aż w końcu się udało.Teraz cisną się na usta dwa proste słowa.Te słowa to....Goodbye Jean Claude Van Damme.Walczyłeś dzielnie lecz byłeś po prostu za słaby.Faktem jest że odklepałeś...tego się nie spodziewałem.Robert odklepał jak pedał bo bał się niby takiego murzyna goryla brudasa.Hehe nie ta droga dude.Zrobiłem co mogłem żebyś tutaj już nigdy nie wracał.Wszyscy machajmy Robercikowi ten jeden raz..ten ostatni raz.Zróbmy to dla niego.On na to liczy.Pragnie tego.Płacze w podusie bo psiegrał..kapeć.Zejdę już z niego bo już dość mu krzywdy wyrządziłem(Śmiech).Pragnę uciszy wszystkie ryję mordy i gębunie co mówią że odszedłem z pasem jak jakiś tchórz.Hola hola ja nie Rob Van Dam.Nie uciekam z ringu.Aaaaa zostałem przeniesiony do Crash Day.Nic o tym mi nie wiadomo.Dopiero teraz się dowiedziałem.Nevermind.Są tu moi przyjaciele...jest dobrze.Nasz Ken potrzebuję przerwy, niech chłopina odpocznie ciągle tyrał i tyrał.Chris nie napalaj się na pas WCE bo prędzej czy później go stracisz z Naszą pomocą lub bez choć sądzę że My Dude poradzi sobie z tobą znakomicie.Daj mu czas.Jest tu The Miz.Awesome...No i Dave który ma go zastąpić.Świetny pomysł.Jako zastępczy lider grupy The Destination będzie w sam raz.Każdy budzi do Niego respekt lecz wiem że jest inaczej,.Każdy ma do Nas respekt.A Crash Day to jedna Elita która jest rosterem tylko dla najlepszych.Shoł Tajm to dla rajerów wiecznych Jobberów którzy nic we wrestlingu nie osiągną.To Crash Day jest przyszłością a właściwe The Destination jest przyszłością Wrestle Championship Entertaiment.Wracając do tych plotek.Dlaczego mnie nie było :?: Odpowiedź jest prosta.Siedziałem i gapiłem się na moją zdobycz...nie no jaja sobie robię.Trenowałem ćwoki :!: Tre-no-wa-łem.Dotarło :?: Nie sądzę.Dostałem od Mojego Awesome Boya listę tych którzy myślą że nic nie robiłem..co ciekawe sami nic nie osiągnęli...ZAZDROSZCZĄ KUR** MOJEGO PASA :!: Powiem jedno.Zapomnijcie o sukcesach.Ty Hoguś taki stary pierdziel bijesz do mnie :?: Co sflaczały grzybie zatkało :?: To dobrze po coś ci powiem.Nikt mnie nie może podsumowywać że ja niby uciekłem i hu* wie jeszcze co robiłem...Jestem Hardcore Championiem i nic a właściwie nikt tego zmieni.Ani ty grzybku ani ta Opona Monster Trucka Big Wielki Gruby Cyc Z Prawym Chorym Jądrem.Do McDonalda zapierdzielaj a nie zapychasz federacje golono.Żresz za czterech i jeszcze się pcha do profesjonalnego wrestlingu.Ty durna pało.Skończ to bo jeszcze zawału dostaniesz Ciemna Maso.Co to ja miałem....AAA jest tu jeszcze taki mały psycholek który gada do własnej przepoconej bielizny.Siema Mick...Nareszcie jakiś przeciwnik który zna się na rzeczy.Mick mimo wszystko że mnie obrażałeś czego nienawidzę to mi to wisi.Jesteś dobry w tym co robisz i powiem Ci że cieszę się że wpadłeś do WCE.Mało tego.Jestem pewny że to TY wygrasz walkę o tytuł No 1. Contender do mojego pasa.Chcę tego.....Mick Foley vs. Suicide vs. Kofi Kingston Extreme Rules Match...Kurde kto to wymyślił.Bret....ocipiałeś czy co :?: Co Zielona Trawka i Spider Man ma wspólnego z Hardcorem czyli stypulacją dla prawdziwych twardych facetów :?: Nic :!: Mogłeś od razu dać Pana Skarpetę do mnie do mojej walki o pas Hardcore.Czuję się pewny wiem ale tak będzie że to ja wygram tę walkę.Ty Dziadku masz już swoje lata nie ukrywam coś tam umiesz ale to nie jest dla Ciebie miejsce.Swoje już przeszedłeś.A WCE jest dla młodych utalentowanych zawodników którzy szukają wrażeń wyzwań no i oczywiście sławy.Jak każdy.Ale obiecuję że zawalczysz ze mną i to już nie długo....I to ja wzniosę ponownie moje arcydzieło Mój Tytuł który jest dowodem na to że ciężka praca i odrobina rozrywki potrafi zdziałać cuda.Praca nie zając nie ucieknie(Śmiech).Więc na koniec powiem krótko niech zamilczą te osoby które w tej federacji nie mają nic do powiedzenia i nie będą mieć.Bo do Mój Czas Nastąpił i Już Nigdy się nie zatrzyma.Musicie się już przyzwyczaić że ja...Shad Gasprad jest Mistrzem Hardcore w W...C...E.This Is My Time.Only My.(Shad podnosi pas do góry drze się na całą salę po czym odchodzi.)

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 

  • Odpowiedzi 586
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    34

  • Widura

    33

  • T0meq

    31

  • Turej

    31

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcRHc8ex5w5XI0l-PrBaD-FFKtzRYrrDWGIOkSXNgvPGh_Z1FSc&t=1&usg=__yLdIcRZqkpZhJa8cUr0_85w8jrY=

Shad,Shad,Shad raz zdobyłeś pas i taki mistrz całego wrestlingu wież co Brother z takim podejściem nie pchaj się do wrestlingu!Tak racja jesteś hardcore championem ale to jeden pas a nie wszystkie pasy całego wrestlingu.Z twoim zdaniem o małpie na trawie i Sudkiem się zgadzam ale przepocona skarpeta to dobry wrestler.Śmiać mi się che jak słyszę takich debili.I wiesz co nie było cie tyle nie dlatego że trenowałeś i obaj o tym wiemy ale dlatego że bałeś się straty pasa chcesz walczyć OK ale będzie to walka Extreme Rules Triple Threat Match o pas Hardcore jeśli się nie zgadzacie to jesteście jeszcze mniej warci niż myślałem mniej warci niż małpa na trawce i Sudek.Brother ja Hollywood Hulk Hogan zdobędę ten pas udowodnię że to ja jestem prawdziwym wrestlerem !Shad następne PPV Extreme Rules Triple Threat Match o pas hardcore!Mam coś do powiedzenia kolejnemu idiocie Randy Loser Orton to jest specjalny przypadek ty w więzieniu za co najwyżej do szpitala trafisz!Ty i Ted Dibiasie dwie zakały WCE obaj nie nadajecie się ogólnie do wrestlingu ani WWE ani TNA ani ROH o WCE to w ogóle nie wspomnę.Czekam aż Ted synalek tatusia przegra jutro na Crashday!A Randy zaczeka na swoją pierwszą gale gdzie przegra!Już jutro Crashday pierwsze historyczne na którym zadebiutuje i wygram!Tak to ja wygram pokonam Aj Zakałę nieudacznika a na PPV wiecie co będzie chyba że te zakały stchórzą.A tak dla przypomnienia będzie walka Extreme Rules Triple Threat Match Hollywood Hulk Hogan VS Shad zakała VS Stara skarpeta o pas Hardcore!

  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ae7c3b4d84bf260123539c958f3bf591_Randy_Orton_1_Cut_By_JeffreyHardy.png

 

Hogan, dosyć już tego. Jedyne co można usłyszeć z twoich ust to określenie zakałą, pozwól że cie zacytuję "Hulk Hogan pokona żałosnego Aj Zakałę" Według mnie to staje się żałosne. Nazywasz Teda "Synalkiem Tatusia" ty chyba nie wiesz co gadasz, Ted nie jest synalkiem tatusia więc dobrze ci radze nie nazywaj go tak, mówisz także że nie nadaję się do WWE, TNA... Tak tam się nie nadaję za niski jest tam poziom, a dlaczego ? Bo ty tam byłeś. A teraz obniżasz poziom CrashDay, przepraszam za pomyłkę. Obniżasz poziom całego WCE, więc masz coś jeszcze do powiedzenia ? Wydaję mi się że nie, a jeżeli chodzi o moją pierwszą walkę na CrashDay to się przeliczyłeś bo ja w przeciwieństwie do ciebie wygram. Ty jesteś już stary i schorowany ja zadaję sobie jedno pytanie. Co Hogan dalej robi we Wrestlingu, no odpowiedz. Ja kompletnie nie wiem, ale próbuje to zrozumieć. Dobra do rzeczy, Jeżeli uważasz że jesteś lepszy ode mnie to pokaż co umiesz, ty nawet przy mikrofonie jesteś słaby a co dopiero mówić o ringu. CrashDay to nie miejsce dla ciebie, proszę daj sobie spokój i nie prowokuj mnie do działania przeciwko sobie. Daruj sobie określenia typu "Zakała" albo "Randy Loser Orton" dobra ? Proszę cie nie wchodź mi w drogę na siłę szukasz sobie wrogów. A może zamiast nich poszukaj sobie jakichś przyjaciół. Czyż to nie dobry pomysł ? według mnie naprawdę dobry. Więc odczep się ode mnie i nie wchodź mi w drogę bo nie jest to zbytnio... Jakby to powiedzieć, może przyjemne. Tobie nie da się już pomóc, ale ja spróbuję. Bierz swoje bety i wracaj do swojej rodziny, do dzieci i żony. Naprawdę ty myślisz że Hulkmania będzie wiecznie żywa. Może jesteś Legendą, może jesteś w Hall of Fame. Ale twoje czasy świetności dawno minęły. Jestem przekonany że walki na CrashDay nie wygrasz. Daj szansę młodym wrestlerą, zostań menagerem jakiegoś młodego zawodnika. Masz takie możliwości. A ty byś skończył ze swoją karierą i zakończył wszystkim fanom takiego nudnego Show w ringu z twoim udziałem. Więc kończę z tobą tu i teraz, nie zawracaj mi już głowy, dobra. Dzięki tyle miałem ci do powiedzenia.

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcSHz92u1FlXKDvTicPXekOiCfhGIfPceZ1wm_X7228NYRhQHPg&t=1&usg=__1oDpgXAKUHNSk8x8l2ygNvWbkCc=

Aj wygrałeś tylko dla tego że ten idiota nie umiał sędziować Bret zwolnij go ten sędzia był jedynym powodem mojej przegranej a AJ beztalencie dzięki takiemu żałosnemu typkowi wygrywa walkę! Bret zwolnij sędziego ! AJ na następnym CrashDay domagam się rewanżu! Ale to nie ty ani sędzia jesteście moim największym zmartwieniem tylko banda hipokrytów którzy skandowali AJ,Aj odstawiałem dla was piękne walki od tylu lat a wy teraz wolicie AJ!? To koniec nie będę już robi tego dla was! To koniec Show straciliście je na rzecz Aj Stylesa! Hulk się uspokaja. Przepraszam fani nie będę odstawiał HULKAMANI dla tamtych ale wiem że nadal są tysiące HULKAMANIAKÓW i dla nich ciągle będę walczył dla nich wygram rewanż z AJ! Randy nie mam czasu już na kłótnie z tobą na Crashday obronie honor i biorę się za pasy! To co dziś zdarzyło się na Crashday nie zdarzy się za dwa tygodnie możecie być tego pewni HULKAMANIACY walka nie będzie nie równa przez sędzię który nie nadaję się na Crashday ani na Showtime! Mick Foley pretendentem to było pewne i jak jeśli zostaniesz mistrzem będziesz się dzielił pasem z skarpetom ? Pewnie wygrasz bo co za przeciwnika masz Shada Gasparda który ukrywał się żeby nie stracić pasa! Dobra HULKAMANIACY na następnym Crashday rewanż ja VS Aj Styles!

Dop. Tomeq - Ok, mistrzu. Nie chciałem tego robić, ale widocznie będę musiał. Tak krótkie wypowiedzi będą przeze mnie kasowane. Może się czepiam, ale mi zależy na tym, żeby ten brand trzymał jakiś poziom, więc postaraj się, ok? Obydwaj nie chcemy żebyś jobbował, więc weź się w garść.


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kenreleased.jpg

Hey I want a taste...



 

Panie, panowie...oraz Chris Jericho...do Wrestle Championship Entertaiment powrócił pierwszy w historii WCE Champion...twarz tej firmy...jedyny i niepowtarzalny...Misteeer Keeeeneeedyy! Właśnie tak. Jak już wspomniałem na CrashDay, codziennie otrzymywałem listy, e-maile, z prośbami...inaczej. Byłem po prostu błagany na kolanach żebym wrócił do tej nędznej federacji. Jak widzicie, osiągneliście swój cel, wróciłem. Nie zrobiłem tego jednak chętnie gdyż gdyby nie ten zasyp listów i tak dalej, leżałbym teraz na plaży, popijałbym drinki, a obsługiwałyby mnie śliczne laseczki...w sumie to samo robię tutaj, ale tu nie ma takiego klimatu. Nie w tym brandzie. Pytam...co to do cholery jest...większość z was to banda idiotów, którzy nie umieją się nawet dobrze wysłowić. Tępa gówniarzeria, która robiła w pieluchy, kiedy ja wygrałem WCE Championship. Kiedy ja walczyłem w epickich bitwach, wy uczyliście się mówić...żałosne...ta federacja wyraźnie zagubiła się po tym, jak Destination zrobiło sobie krótką przerwę od wrestlingu. Właśnie tak, przerwę. Słyszałem, że niektórzy myśleli, że Destination to przeszłość, że już nie zobaczycie Batisty i Mr. Kennedy'ego...heh...jak moglibyśmy zostawić coś tak doskonałego? Kolejny dowód na to, że fani tej federacji to kompletni idioci, tak samo jak niektórzy goście, którzy tutaj występują. Powiedzmy sobie szczerze. Kiedy jeszcze nie było podziału na rostery, Destination trzymało tą federacje przy życiu. Możecie zaprzeczać, ale taka jest prawda. Nikt nie wkładał tyle serca w rozkręcenie tego biznesu niż my! I co mnie spotyka...? Niejaki Chris Jericho wskakuje na ring, po mojej epickiej walce z Mattem Hardym na Super Summer Events...mówiłem, że raz na zawsze skończę ten absurd...skończyłem. Matt opóścił WCE. Jericho...myślisz, że zapomniałem o tym co zrobiłeś mi na Super Summer Events? Wiesz...ja nie straciłem swojego pasa. Po prostu mi go ukradziono! Właśnie tak, Chris. Jesteś tchórzem. Tylko złodzieje i...heh...jak to nazywasz hipokryci atakują wykończonych walką gości. Zniszczyłeś coś pięknego, Chris. Co ty sobą reprezentujesz? Jakim ty w ogóle jesteś mistrzem? Jesteś nikim, kompletnie nikim. Byłem mistrzem tej federacji przez wiele miesięcy. Przez te misiące zostałem twarzą tej firmy. WCE is Jericho? Ha! Rozśmieszyłeś mnie. Prawda jest taka, że to Ja pojawiam się w głowach wszystkich kiedy wypowiada się słowa "Wrestle Championship Entertaiment". Słyszysz mnie, Chris? Ta federacja jest moja. Ja jestem jej Mesjaszem, ja jestem Zbawicielem. Przy mnie jesteś malutki. To ja wypromowałem wielu gości w tej federacji, to dzięki mnie osiągneli sukces...spójrz na Shada. Był nikim! A teraz? Teraz tego gościa boją się wszyscy, jest Hardcore Championem! To dzięki mnie osiągnął sukces, to on nazywa mnie swoim mentorem. Jesteś słaby, Chris. Wierz mi...teraz będę twoim cieniem. Będę czekał na twoje najmniejsze potknięcie...nie zależy mi na WCE Championship, teraz tym pasem zajmie się Miz. Wiedz jednak, że kiedy on już cię pokona...ja tam będę. Dopadnę cię, Jericho. Może nie dziś...może nie jutro...może nie za tydzień, ale za jakiś czas...możesz zlekceważyć moje ostrzeżenie, ale jesteś sam. Kompletnie sam. Samotna owca nigdy nie przetrwa w walce ze stadem wilków. Co do ciebie...narazie tyle. Czas zwrócić uwagę na inne gwiazdeczki. Mick Foley. Micky. Mogę mówić Micky? Słuchaj, stary...szanuje cię. Naprawde cię szanuję. Nie miałbym do ciebie żadnego, najmniejszego problemu...jednak ty wolałeś mieszać się w plany Destination, głupcze. Sam wydałeś na siebie wyrok, Micky. Nie ma sensu rzucanie gróźb w twoją stronę, bo wiem, że twardy z ciebie facet i nie przestraszysz się słów. Zdaje sobie z tego sprawę, dlatego nie mam zamiaru tracić na ciebie dużo czasu i...cóż...ej...patrz na mnie jak do ciebie mówię, ok? Wiedz Micky, że ja też nie boje się słów. Możesz gadać do mnie zarówno ty jak i ta twoja...ekhem...skarpeta. Nie przestrasze się tego wielkiego, grubego, ślamazarnego gościa z brodą. Powiem szczerze, że jeszcze jako mały gówniarz oglądałem twoje walki i powiem że...marzyłem o tym, żeby cię spotkać, a co dopiero żeby spojrzeć ci w oczy, porozmawiać. Teraz jedyne czego chcę to skopać ci ten stary zad! Słyszysz, Mick? Na następnym CrashDay nie będzie litości. Tylko ty, ja i...zimna...brudna...skarpeta? Czy ta skarpeta coś na mnie mówi...? Ta skarpeta coś na mnie gada...?! Heh...wyluzuj, żartuję tylko. Dobra, jeszcze raz bo wyprowadziłeś mnie z transu...Micky...już za dwa tygodnie na CrashDay...tylko ty, ja i...zimna...brudna...dobra, nic z tego nie będzie. Cóż to będzie za satysfakcja..."Mr. Kennedy - pogromna skarpet". Wybacz, Mick ale taka już moja natura. Z początku miałem straszne pretensje do Breata Harta, za to że przydzielił mi walkę z tobą. Jak już wcześniej mówiłem, chcę się teraz skupić na pasach Tag Team, a on wykręca taki numer...teraz jednak zaczynam dziękować temu staremu wyjadaczowi za to, że przydzielił mnie do walki z tobą, wiesz? To może być wielka, wspaniała walka nie uważasz? Wierze, że stworzymy niezapomniane show, jednak wiesz, że wygrać może tylko jeden z nas...oczywiście zwycięzcą będę ja. Wiem też, że masz problem do mojego człowieka, który jest posiadaczasem Hardcore Championship...obiecuje ci, że to będzie tylko nasza walka. Destination nie będzie się mieszać. Tylko ty i ja, Micky. Mogę dać ci tylko jedną radę. Nie lekceważ mnie. Jestem pierwszym w historii WCE Championem, nie możesz mnie zlekceważyć. Aha, może przedstawie ci powody dlaczego to ja wyjdę zwycięzko z tej walki, co? Hmm...pierwszy powód siedzi w tobie, Mick. Właśnie tak. Możesz mnie uznać za wariata...Hahaha...udało mi się, co? O ile mi wiadomo to każdy ma ciebie za wariata, ale nie o tym teraz mowa...widzisz...jesteś naprawdę miłym gościem. Słyszycie wszyscy? Micky Foley jest miłym gościem. Jesteś miłym gościem, Mick i nie zaprzeczasz temu, prawda? Wiesz, że...tacy zawsze zostają na końcu. Zawsze...well...thank God, thank God, thank God, thank God...I'm an asshole. Dobrze usłyszałeś, Mick. To jest jedyny i najważniejszy powód dla, którego wygram naszą walkę. Wiedz też, że to będzie jednorazowy pojedynek, nie mam zamiaru walczyć z tobą jeszcze raz. No...chyba, że będę musiał. I jeszcze jedno...daj z siebie wszystko, Mick. Bo ja dam z siebie w tej walce dwieście procent. Zawsze daje z siebie te pieprzone dwieście procent! Co do Micka to tyle. Chciałbym jeszcze powiedzieć kilka słów o swojej przyszłości...jak zapewne każdy wie, Destination ponownie obrało sobie na cel pasy Tag Team. Nie będzie to już jednak drużyne Awesome Animals, o nie. Teraz to ja będę partnerem Batisty w bitwie o pasy Tag Team, i tym razem Destination na pewno zdobędzie te pasy. Nie ma innej opcji. Kto może nam przeszkodzić? Kto? Nawet nie wiem, kto w tej chwili ubiega się o pasy Tag Team. Zainteresuje się tym później, lecz prawdę mówiąc...Destination nie ma żadnej konkurencji. Najmniejszej. Czas nagli, sporo mnie nie było, a tu jeszcze nic nie jest urządzone. Miz skopałeś sprawe...szatnia nie urządzona, dziewczyny nie zaproszone...co to ma być?! Gdzie jest barek z czymś mocniejszym, gdzie jest kula dyskotekowa i najważniejsze...gdzie są dziewczyny?! Wszystko muszę robić sam...jednak jak mawiał ktoś mądry - chcesz żeby coś było zrobione dobrze, zrób to sam. Era Destination powraca...era Kennedy'ego powraca...Bye...my assholes.

Dop. Luba Mogę przegrać tą walkę, bo nie chce mi się pisać, a wiem ,że ty łatwo wygranej nie odpuścisz.

Dop. Tomeq - Luba, już nie chodzi o to kto wygra tą walkę, bo prawdę mówiąc nie zależy mi na wygranej. Mam nadzieje, że moje posty jakoś podniosą poziom CrashDay i w jakiś sposób zmuszą co niektórych do pisania bardziej sensownych wypowiedzi...to wszystko


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

santino-marella.jpg

La Vittoria è Mia

 

Kamera w szpitalu

Ludzie chcę, abyście wiedzieli, że nic mi nie jest. Na CrashDay było ostro i trochę brutalnie, ale nic po za tym. Walka była dobra niestety nikt z nas nie zdołał wygrać więc wychodzi na to, że skończy się na remisie. Ty Ted masz swoje sprawy na, których chcesz się skupić ja chcę kontynuować walki solo tak, więc narazie koniec. Choć znając życie jeszcze kiedyś się spotkamy i wtedy będzie tylko jeden zwycięsca i to będę ja. Jednak wracając to tematu, po tej walce niestety będe musiał posiedzieć w tym miejscu kilka dni co mnie martwi, ale nie koniecznie musi was, bo to tylko mały okres czasu i napewno na następnym CrasDay będę mógł wystąpić w stu procentach sprawny. Jednak myślę sobie, że CrashDay staję się, praktycznie dla takich wrestlerów jak ja, ciężkim miejscem do życia. Powstało kilka TT, wielki powrót The Destination, jeszcze włączył się z powrotem Matt Hardy, a ja się pytam co ze mną? Nic nie ma nikogo dla mnie pas Harcore jest obstawiony, na pas WCE nie mam co liczyć przy tym stanie rzeczy i nie wiem co z sobą począć. Może jakiś Tag Team? Raczej nie, bo jest już kilka czyli muszę się krótko mówiąc wpierniczyć do walki o Hardcore champioship. Widzę, że Mick zwyciężył, a może jeśli się zgodzicie jakaś walka typu triple threat match. Ha co wy na to? Spokojnie ja poczekam mam teraz trochę czasu, ale chcę mieć sytuację jasną czy będę miał coś do roboty. Jestem już jakiś czas w tej federacji i zasługuję choćby na walkę o miano number one contender i chcę mieć walkę związaną z jakim kolwiek pasem WCE. Póki co może nie zachwycałem, bo uczestniczyłem w czterech walkach z czego jedną wygrałem, dwie przegrałem, w tym Battle Royal i jedna właśnie ta ostatnia zakończyła się no contest. Czyli nie popsiałem się za bardzo, ale według mnie zasługuję na tittle shot chociaż jeden. Wiem, że potrafię zrobić niezłą walkę, nawet wszyscy fani to wiedzą i zapewne nasz szanowny GM też to wie. Tylko potrzebuję większego natchnienia oraz jakiejś motywacji, którą powinna dać mi szansa albo wizja mistrzostwa. Wiem dużo chcę są lepsi, ale czuję, że dam radę i nadaję się ponieważ ten roster powinien dawać szanse tym, którzy tej szansy nie mieli. A nie ciągnąć dalej to co było, i aby ciągle walczyli ci sami o pasy. Chyba nie wtą stronę mieliśmy zmierzać to miał być ten lepszy roster, ale żeby tak było musi dawać świeżość, a nie zostawać na tym samym poziomie co wcześniej, a bez nowych twarzy to się nie uda. Tak więc mam nadzieję, iż słucha mnie nasz GM Bret Hart i dojdzie do wniosku, że mam rację i należy dać szansę tym, którzy jej nie mieli. Bo o to chodzi w tej federacji, poto zostało założone WCE, aby dawać okazję młodym oraz utalentowanym, aby nie było monotonii! W tej organizacji wrestling to nie jest biznes to są marzenia, szanse oraz radość z możliwości robienia tego co się kocha i widzieć wdzięczność na twarzach wszystkich naszych fanów. Gdyż to jest prawdziwy wrestling i liczę na to, że ta federacja, WCE ma takie cele i nie zawiedzie wszystkich swoich wiernych i oddanych fanów.

Kamera gaśnie i słychać muzykę

La Vittoria è Mia

  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batista27cutoutbycrank.png

Hey I want a taste



Your black heart devil

[ Batista z uśmiechem na twarzy bierze mikrofon i zaczyna przemawiać. ]

O tak! Trochę się działo na ostatnim i przy okazji pierwszym w historii CrashDay! Chyba ktoś tutaj liczył na to, że Destination wraz z Batistą ucieknie z pola bitwy? Fakt, trochę nas nie było ale przez ten czas byliśmy w centrum dobrej zabawy. Nie ma to jak lans od WCE w Las Vegas! Kobiety, poker, kasa i kobiety! Powiedziałem kobiety dwa razy? Tak? To dobrze! Było tam multum kobiet! Ale na temat. Ostatnio trochę się działo i wyszło mi to na dobre, już niebawem bo na następnej gali zmierzę się z Kamykiem, czyli jak to ktoś tam odbiera The Rockiem. Zapewniam, że żaden People Pupil nie będzie się równał z siłą i techniką Zwierzaka! Dobrze, że ten pan jest wytrwały bo dzięki temu uda mi się zrobić większe show przed widzami i inwestorami na całym świecie! Oznacza to tylko przypływ kasy i kobiet, który i tak jest dla mnie normą. Rock na następnym CrashDay odczujesz gorycz porażki i znajdziesz się w moim świecie! Będzie to jedynie przedsmak zabawy, jaką zafunduje ci Destination. Steel Cage Match to znakomita pora, abym pokazał na tobie swoje umiejętności. Zero Foleya, czyli zero Kamyk&Suck podczas naszej walki! Jeden ring i jeden niezapomniany łomot, którego doświadczysz za jakieś dwa tygodnie. Nie myśl, że wyjdziesz z tego cało. Mam zamiar najpierw zakończyć twoje ambicje o jakimkolwiek pasie w tej federacji, żeby stanąć do walki o pasy tag-team. Jakby ktoś nie wiedział, Batista nigdy nie odpuszcza! Nie mam zamiaru zrezygnować z tych pasów, na rzecz jakiś innych głupców. Niebawem, możliwe iż na najbliższym PPV mam zamiar stanąć do walki o te pasy z moim nowym partnerem. Tak, tak! Mr. Kennedy to mój nowy tag-team partner, gdyby ktoś nie wiedział! Shad siedzi spokojnie z pasem Hardcore, Miz już niebawem ukarze się z mistrzostwem WCE, a ja z Kennedym dokonamy demolki i po totalnej demolce na naszych rywalach założymy zasłużone pasy! Poruszmy jeszcze raz sprawy, które miały miejsce na ostatnim CrashDay. Jeżeli, któryś z tej federacji uważa że zagrozi Mizowi w zdobycia mistrzostwa, które jest na jego celowniku to jest w ogromnym błędzie. Ale cóż ten świat jest pełen takich ludzi. Kolejnym dziwakiem jest Foley, który że co?! Ma zamiar pokonać Kennedy'ego?! To chyba jakieś jaja... żaden dziadzio nie może się równać z pierwszym historii WCE mistrzem tejże federacji. Jeszcze czego?! Może pas Hardcore?! Shad w życiu nie odda tego pasa za darmo, to co zrobił z Robem Van Damem to był tylko przedsionek jego umiejętności. Wiem tyle, że na następnym CrashDay odbędzie się również walka o pasy tag-team będące w naszym brandzie. Właściciele nie będą się mogli zadowolić tymi pasami zbyt długo. Nie obchodzi mnie, kto je zdobędzie, ale źle skończy w oczach publiki. To będzie rozgrzewka w naszym wykonaniu na byle jakim tag-teamie. Batista&Kennedy zawładną niebawem dywizję tag-teamów w WCE. Ale wrócę jeszcze do mojej rozmowie o Rocku. Może i będę się powtarzał, ale powiadam wam że ten człowiek źle skończy stojąc w jednym w ringu ze mną, The Animalem! Walki w klatce, to mój chleb powszedni, natomiast od naszej walki Kamyku będzie to twoja pięta achillesa. Powinieneś się ucieszyć, jeśli ciebie oszczędzę i nie zrobie nic po naszym starciu. Możliwe, iż jeśli stawisz jakiś opór to skończysz w szpitalu! Tak! W szpitalu! Będzie z tobą źle, a nawet bardzo źle! Nawet nie wiesz jaki zadaje ból swoim rywalom! Jestem maszyną do niszczenia tych, którzy staną mi na drodze! W Destination, gdybyś nie zauważył są same największe gwiazdy tej federacji! Każda z nich pokonała by ciebie z zamkniętymi oczyma. Twoje starania w WCE już niebawem spotkają się w tunelu z drobnym światełkiem, które to będzie oznaczało twoje ocalenie. Po walce, zobaczysz jak to jest kończyć z czymś po przegranej ze mną. Będzie to może dla ciebie nowe doznanie, taki ból jest żadko spotykany. Będę rozdawał karty w ringu podczas naszej walki. Nie dojdziesz nawet do ciosu. Ta walka zapewne nie potrwa zbyt długo. Zapewniam cię, że źle skończysz. Jesteś tylko nędznym pachołkiem na mojej drodze do zwycięztwa. Te małpoludy powinny płacić dodatkowe pieniądze za oglądanie łomotu w moim wykonaniu na tobie. Zwrócę się jeszcze do Matta, który po powrocie myśli że zgra ważniaka i próbuje coś osiągnąć przegraną z taką wspaniałą osobowością, jaką jest The Miz. Nic bardziej mylnego, że przegrasz te starcie! Następne CrashDay w 100% będzie należało do The Destination. To będzie rozwałka w wykonaniu prawie całej stajni. Hardy, Foley oraz Rock doznacie od nas wpieprzu życia. Powrót Hardy'ego oznacza chyba tylko, że za mało mu wlaliśmy. Ale cóż, zobaczy się... Dwayne już niebawem będzie się zastanawiał, jakby tu znaleźć wymówkę na ucieczkę z walki i w późniejszym czasie z federacji. To samo się tyczy Micka, który nie zazna spokoju do póki nie zejdzie z naszej drogi. Destination nigdy nie ustępuje i nie zchodzi nikomu z drogi. Ta trójka przekona się co znaczą te słowa. Czas chyba teraz wrócić na imprezę, która ma miejsce w naszej szatni!

[ Batista oddaje mikrofon i kieruje się na wspomnianą imprezę do szatni Destination. ]

Hey I want a taste



Your black heart devil

  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

[Ted Dibiase siedzi w reustoracji i pije wino . ]



 

dibiase_smile.jpg

 

Na wstępi chciałbym poinformować że po mojej walce na CrashDay czuje się dobrze i nie odniosłem żandych poważnych urazów na zdrowiu . Było ostro ale tak walczą twardziele nigdy się nie podają wykorzystują 110 % swoich umiejętności nie boją się ryzyka nie boją się kontuzji prawdziwi męszczyźni po prostu walczą . O Santino mówiłem różne rzeczy ale jednego mu nie można odmówić woli walki walczył z tak wspaniałą osobą jak ja i się nie poddał za to zaczołem mieć do niego choć troche szacunku . Walke którą stworzyliśmy przejdzie do histori mówią o niej teraz i będą mówić za dziesięć lat będą wspominać tą walke jako bój herosów ringu będą naszą walke wspominać ponieważ była wyjątkowa nie powtarzalna to był po prostu hardcorowy pojedynek roku , roku co ja gadam to był hardcorowy pojedynek dekady po tym pojedynku dowiedziałem się gdzie jest kres mojej wytrzymałości i muszę powiedzieć że jestem z siebie zadowolony . Wiele gwiaz WCE nie wróciło by już po takiej walce do wrestlingu a ja pokazałem że bólu się nie boje i mogę walczyć z każdym i wszędzie . No dobra o mojej walce się już nagadałem teraz przejde do innej ważnej sprawy czyli pasy TT CrahDay . Ostatnio chęć zdobycia pasów wyrazili Batista oraz Mr.Kenedy więc muszę to jakoś skomętować ponieważ rzadko słyszy się tak dobre żarty . Batista chyba za dyżo koksu się najadłeś jeśli myślisz że ty i ten nieudacznik Kenedy możecie zdobyć pasy . Ty i Kenedy jesteście przeszłością kiedyś byliście gwiazdami federacji ale to już się skończyło ponieważ nadchodzi nowa era to era Milion $ killers teraz to my będziemy rozdawać karty na CrrashDay to my będziemy każdemu pokazywać gdzie jest jego miejsce i najlepiej dla wszystkich żeby każdy znał swoją pozycje w szeregu . A wasze miejsca Batista zajeli nowi młodzi zawodnicy którzy coś potrafią a ty zwierzaczku ile masz już lat nie lepiej by było jakbyś odsuną się w cień i zajołbyś się prowadzeniem kariery jakiegoś młodego zawodnika więc taka jest moja rada dla ciebie odsuń się w cięń i przekaż pałeczke nowej generacji . Teraz przejdźmy do Kenedego . Człowieku daj sobie już spokój jesteś już ututułowanym zawodnikiem nie lepiej spocząć na laurach i się nie ośmieszać byłeś WCE champem nosiłeś ten tytuł godnie ale przegrałeś i tego już nic nie zmieni jesteś przeszłością więc taka rada dla ciebie nie pchaj się do dywizji TT bo sobie zrobisz krzywde walcząć z takimi zawodnikami jak ja albo Orton . No dobra to wszystko co miałem do powiedzenia o TT Koks&Przeszłość teraz przjde do naszych rywalli o pasy TT na najbliższym CrashDay czyli do Suicide Syles . Ostatnio was nie widziałem czyźbyście przstraszyli się zapowiedzi naszej walki na CrahDay ? Zresztą jakbyście się nie wstawlili na naszą walke to byście tylko oszczędzili sobie bólu ponieważ takie zera jak wy nie mają żadnych szans na zdobycie czegokolwiek w takiej federacji jak WCE . Ponieważ tylko jeden TT na CrashDay jest godny noszenia pasów TT oczywiście mówie tu o nas mówie o Milion $ killers . Tylko my zasługujemy na to żeby nosić pasy TT reszta to frajerzy którzy myślą że są nie wiadomo kim ale i tak wszystko roztrzygnie się na najbliższym CrashDay niech za nas świadczą nasze czyny a nie słowa . Ale jest jedna rzeczy pewna po naszej walce to my będziemy mistrzami TT na CrashDay .

 

[Po tych słowach Ted wychodzi z reustoracji . ]

  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcS64WKLmh3_z6paKUAX629lKB9KGelZ4J3gTVHcGQwElE7htIQ&t=1&usg=__mLhvq71ZelouVLnjCANkxdLZ6So=

I' M REAL AMERICAN

Tak to ja Hulkster! I co AJ nie pojawiasz się już od tygodnia i myślisz że odejdziesz jako zwycięzca nie! Chce rewanżu! Tak AJ staw się bądź prawdziwym wrestlerem! Bret na tym Crashday chcę rewanżu jeśli się nie zgodzisz popełnisz największy błąd w życiu! Ponieważ wszyscy fani WCE chcą oglądać mnie Hollywood Hulka Hogana! Bret a jeśli chodzi o tego nieudacznika życiowego który sędziował naszą walkę powinien zostać zwolniony wszyscy to widzieli za wolno liczył no 1,2 ......... 3! Tacy ludzie obniżają poziom Wrestling Championship Wrestling on nie nadaję się do żadnej federacji a tym bardziej do najlepszej! Ted no pierwsza dobra walka nie doceniłem cię nie Randy i ty w tag teamie on nie zasługuje na tak dobrego tag team partnera! No może i zdobędziecie pasy tag teamów ale tylko i wyłącznie dzięki tobie! No proszę Batista w WCE nie było cię już tyle czasu i w ogóle całego waszego destination! Kto tam u was jest Batista, Kennedy, Miz i chyba Shad Gaspard więc tak Batista niezły aż tak. Kennedy mocny jedynie w gębie. Miz yyy no awesome to on nie jest. Shad za bardzo się do pasa hardcore rwie przypadkowo wygrał na Sumer Events nie było go z powodu strachu kilka tygodni i wielki mistrz! A co do Showtime już w ten poniedziałek na pewno będę tam na widowni będę oglądał porażkę Daniela Bryana! I ogólnie zapowiada się nieźle! A co do Crashday chcę rewanżu tak wręcz się go domagam!


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

suicide-albums-mine-picture8425-suicide-tna.jpg

Suicide come alive



Takes the pain from all who just cant see the light

Najpierw chciałbym coś powiedzeć o mojej porażce na Crashday. Pffff.... Przegrałem przez tą małpę Kofiego Kingstona. Gdyby nie on, gładko bym się rozprawił z Foleyem, który po prostu miał szczęście, i nie ma o czym więcej mówić, zresztą nie lubię mówić o porażkach. Wolę mówić o zwycięstwach. A takie bez wątpienia niedługo nastąpi. Wiecie o czym mówię? Tak, dobrze myślicie! Mówię o pasach Tag Teamowych! Mówię o Suicidal Style, którzy już nie długo poczują złoto na swoich barkach! Bo to my jesteśmy jedyną drużyną która zasługuje na te tytuły to my! Każdego kto ma jakieś wątpliwości zapraszam na bliske spotkanie z nami, jesteśmy otwarci na wszelkie dyskusje. Dysponujemy ciekawymi argumentami, takimi jak D.O.A czy Styles Clash. Gwarantujemy że po tych ciosach rozwieją się wasze wszelkie wątpliwości. Teraz przejdźmy do naszych rywali, jakimi są Milion Dollar Killers. Żenujące. Dzieci, które traktują wrestling tylko jako zabawę i sposób na zbijanie kasy. Bo dla was to jest zabawa. Dla nas to jest życie, pasja. Wy tu tylko jesteście żeby liczyć zarobione dolary. My tu jesteśmy żeby wygrywać walki i zdobywać tytuły, co udowodnimy wam na najbliższym CrashDay. Radzę, drogie dzieci, abyście wrócili do piaskownicy, wasi ojcowie napewno kupią wam fajne łopatki i wiadereczka. No właśnie, ojcowie. Wy stoicie w tu gdzie stoicie dzięki ojcom. Po prostu dostaliście szansę na występy tak hop siup, za piękne buźki i za znajomości. Nie będe nic już mówił o nas, bo wszyscy wiedzą że dostaliśmy się tutaj dzięki ciężkiej pracy i wysiłkowi, oraz częstym poświęceniom. I to właśnie ujawni się na naszej walce, jak źle postąpili wasi ojcowie biorąc was tutaj. Nie zostawimy po was śladu, nie ma o czym dyskutować. Jestem ciekaw, jak będą wyglądały miny tatuśków, kiedy ich kochane syneczki będą leżeć w szpitalu, w całości w bandażach. Napewno będą komiczne. Lecz śmieszniejszy będzie widok was, zabandażowanych jak mumie. O, na samą myśl o tym uśmiech pojawia mi się na twarzy, to nie wiem jakie katorgi ze śmiechu będe przeżywał, kiedy was zobacze dzień po tej walce. Lecz nie bójcie się, wy zapamiętacie tylko początek. Co mówisz Ted? My się przestraszyliśmy? Jaja sobie robisz? Ty do mnie mówisz że się boimy, kiedy sam dygoczesz ze strachu na samą myśl o sobocie? Wszystko z tobą OK? My się niczego nie boimy, a więc czemu mamy się bać takich frajerów jak wy? Czemu? No ja też nie wiem, to nie jest normalne chyba. Tylko wy zasługujecie na ten pas, haha, teraz to mnie poważnie rozbawiłeś, wiesz czemu? Bo jak wyobrażam sobie was z pasami to.... a właściwie to nie mam tak bujnej wyobraźni, nie będziecie tymi championami, nie i basta. Chociaż w jednym ci przyznam racje - myśli Kennedyego i Batisty o pasach tagteamowych jest co najmniej zabawna. Ludzie zrozumcie to w końcu, to my tu jesteśmy jedynym tag teamem z krwi i kości i to dla takich jak my są stworzone te pasy! Nie dla Frajeretion, ani dla żadnego Zero Dollar Debils. Wy nawet o tych pasach nie ma cię co myślić. Już niedługo Suicidal Style zdobędą pasy tagteamowe, i pogrążą innych słabeuszów takich jak Orton i DiBiase w cieniu!


  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ae7c3b4d84bf260123539c958f3bf591_Randy_Orton_1_Cut_By_JeffreyHardy.png

**Cisza trwająca około pół minuty** No więc tak mam dziś kilka ważnych spraw do omówienia między innymi sprawa o walce w której będą pasy Tag Team, Suicidal Style i Destination, mam też kilka słów do Hulka Hogana i mojego Tag partnera Teda. Dobra ale od czego by tu zacząć ? Już wiem, zacznę od kilku słów na temat walki na najbliższym CrashDay. Będzie ona wyjątkowa Milion dolar Killers, są już pewnymi wygranymi tego pojedynku, jesteśmy doskonali, idealni. Suicidal Style to dla nas pestka pokonamy ich raz to potem odechce im się walki z nami. Suicide proszę cie... Chcesz być fajny na siłę wymyślając na nas jakieś śmieszne przezwiska typu "Zero Dollar Debils" ? Mówisz że nie nadajemy się do Wrestlingu, że jesteśmy tu tylko dlatego że mamy piękne buźki i sławnych ojców. To prawda... mamy piękne buźki, wiem to! Ale nie stoimy w cieniu swoich ojców, jesteśmy tu tylko dzięki swojej ciężkiej pracy i wytrwałości. Rozumiesz to ? Chciałbym powiedzieć że twoja walka na ostatnim CrashDay była dobra lecz nie mogę tego powiedzieć bo byłą okropna, nie mogłem na nią patrzeć. Ale mniejsza o to chce ci powiedzieć jeszcze tylko jedną rzecz. My wygramy te pasy i nic nam w tym nie przeszkodzi, dotarło ? Dobra teraz druga sprawa, Destination też się ubiega o te pasy, zapewne dostaniecie walkę z mistrzami o pasy Tag Teamowe na Wrong Side of Hell. Zmierzycie się z nami i przegracie. Doceniam was jako wrestlerów i nie tylko, zarówno Mr. Kenedyego jak i Batiste. uważam że tylko z tą parą możemy mieć lekkie problemy, lecz i tak postaramy zrobić się co w naszej mocy by wznieść pasy w górę i dalej być mistrzami. My zasługujemy na ten tytuł bardziej niż wy. Więc proszę was nie mieszajcie się do naszej walki na CrashDay wtedy będę do was nastawiony neutralnie, chyba że nie spełnicie tej prośby co będzie równe z wojną. Na razie tyle na ten temat mam jeszcze kilka słów do Hogana i Teda, zacznę chyba od... Hulka. Więc tak dzięki że mnie doceniasz ale na to trochę za późno, wcześniej nazywałeś mnie zakałą, ofermą i kimś tam jeszcze więc twoje pochlebstwa nic nie znaczą, chciałbym żebyś mi nie wchodził w drogę, do końca twojej kariery, której koniec nastąpi niedługo z powodu wieku. Ale zapytam cię czy pochlebiasz mi dlatego że szukasz teraz ratunku po tym jak przegrałeś z A.J Stylem ? Walka byłą nawet... Normalna, ale pokonał cie, więc jak mówiłem nie wchodź mi w drogę. Ted jeżeli chodzi o walkę o pasy to ja jestem gotowy, mam nadzieje że ty też, chcę ci powiedzieć że spotykamy się jutro na siłowni...

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 


  • Posty:  123
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

aj-styles.jpg

 

Get ready to fly...

 

Wiesz co, Hulk ? Zadziwiasz mnie. Dostałeś potężny łomot na ostatnim CrashDay, a chcesz rewanżu ? Jesteś niesamowity. Aż dziwię się, że nie skończyło się to kontuzją, czy czymś w tym stylu. Niestety, Hulk. Nie dostaniesz rewanżu. Nie żebym nie chciał znów pokonać Cię w taki sposób, ale mam inne rzeczy do roboty. Rzeczy dużo ważniejsze od bicia Cię po raz kolejny. Już pokazałem, kto jest lepszy. Tak, Hoganie, przegrałeś z 'zakałą WCE'. Jesteś słaby, zresztą, to już wszyscy wiedzą. Wiedzą to także twoi Hulkmaniacy... Zaraz, zaraz. Są jeszcze jacyś Hulkmaniacy ? Bo z tego z słyszałem, to publika domagała się, abym uderzył Cię krzesłem. To są twoi Hulkmaniacy ? Tak dbają o swojego ulubionego wrestlera. Potraktowali Cię w taki sposób, a Ty nadal wierzysz, że ktoś Cię wspiera ? Hahaha... Naprawdę jesteś dziwny Hulk. Potraktowali Cię jak psa. Nawet ja szanuję Cię bardziej, niż widzowie. Zwykle nie obchodzi mnie zdanie ludzi na widowni. Banda grubasów, którzy myślą, że coś znaczą. Chciałem tylko zobaczyć, ilu jest tych twoich Hulkmaniaków. Niestety, nie ma ani jednego. Przykro mi. Masz ZERO fanów. Nie masz już na kogo liczyć. I nadal nie rozumiem, czemu domagasz się rewanżu. Sędzia popełnił błąd ? Nie! To Ty popełniłeś błąd odwracając się do mnie plecami. Ja tylko to wykorzystałem i dzięki temu wygrałem walkę. Nie będę nawet mówił, że uciekłeś. Po prostu zachowałeś się jak tchórz. Gdybyś przegrał z honorem, zostawiłbym Cię po walce, a tak niestety byłem zmuszony poobijać Cię jeszcze trochę. Znajdź sobie kogoś na swoim poziomie do walki. Nie wiem kogo, może kogoś z tego żałosnego team'u... Nie pamiętam jak się nazywali, ale na następnym CrashDay razem z Suicide'm wygramy z nimi i zdobędziemy pasy TT. Taak. Orton. DiBiase. ? Naprawdę wierzycie, że wygracie ze mną i Suicide'm ? Mylicie się. Nie przestraszyliście się tego co zrobiłem z Hoganem na CrashDay ? No cóż. Wasz błąd. Skończycie tak samo jak on. I nie dostaniecie rewanżu, o nie. Jesteście na to za słabi. Duużo za słabi. I nigdy więcej nie mówcie, że stchórzyłem. AJ Styles nigdy się nie boi. Nie boi się, bo nie ma kogo się bać. Naprawdę myślicie, że pokonacie nas ? Człowiek, który nie zaliczył jeszcze debiutu na CrashDay i człowiek, który mocno dostał od Marelli ? Sorry, ja wygrałem z Hoganem, a mój partner Prawie wygrał prawo do walki o pas Hardcore. Przegrał tylko przez pieprzoną czarną małpę. A Wy skończcie tak samo jak mój ostatni przeciwnik. Styles Clash zaraz potem D.O.A. Później może Spiral Tap i Suicide Solution. Niestety, w tej federacji wasi tatuśkowie nie mają już wtyk, nikt nie zabroni znęcać się nad wami. Taka jest prawda. W WWE byliście kimś tylko ze względu na ojców. Tu ich nie ma, i tu nie wygracie żadnej walki. Oj, naprawdę myśleliście, że jesteście dobrzy ? Haha, Sorry, że zepsułem wasze marzenia, ale taki już jestem. Lubię uświadamiać ludzi. Sądzicie, że jesteście idealni ? Jest tu tylko jeden idealny wrestler, czyli ja. Tak, idealny tu jest tylko AJ Styles, może jeszcze Suicide. Nie macie szans z tak idealnie dobraną parą. To my zdobędziemy pasy TT, potem wy będziecie szukać drogi do rewanżu, tak jak Hogan, ale ja nie patrzę wstecz. Nie cofam się do tego co było kiedyś. Idę cały czas naprzód, a moim celem jest całkowita dominacja w tej federacji. Zdobędziemy pasy TT i będziemy je trzymać tak długo, jak tylko będzie można. I nie interesuje mnie, czy wyrzucą nas za to, że nie dajemy szansy innym, czy zamkną w końcu tą federację, czy coś jeszcze innego. Będziemy trzymać te pasy tak długo, jak tylko będzie się dało. Więc przygotujcie się na ból i przegraną. Już niedługo poczujecie Styles Clash na własnej skórze. A gwarantuję, to nie jest przyjemne uczucie. W sumie nie mogę tego zapewnić. Większości się nie podobało, ale jak widać są osoby pokroju Hulka, którym spodobało się otrzymywanie mojego finisher'a i chcą poczuć go jeszcze raz. Tylko szkoda, że dla Hogana kolejny raz, będzie tym ostatnim. Aha, zapomnaiłem dodać. Million Dollar Killers. Wiecie, że będę walczył na 100%. Co ja gadam ?! Na 200%. I nie, nie dlatego, że potrzebuję tego, aby z wami wygrać. Będę walczył na tyle, aby pokazać innym na kogo się porywają, wyzywając do walki Suicidal Style. Z drugiej strony, chcę udowodnić sobie, ile potrafię z siebie wykrzesać. A to wszystko już w najbliższą niedzielę. Przygotujcie się, bo nie chcę łatweij wygranej. Chcę w końcu powalczyć. Chcę poczuć prawdziwy wrestling, bo walka a Hoganem mi tego nie dała.
jameswoot.png

 

 


  • Posty:  286
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

santino-marella.jpg

 

Tak jest już jestem w pełni zdrów i mogę z powrotem walczyć oraz stawiać czoła wyzwaniom związanym z byciem członkiem brandu CrashDay. Widzę, że cieszy was ta wiadomość zapewne nie aż tak jak mnie. Niestety jak było podane w wiadomościach z naszego rosteru nie ma przewidzianej walki dla mnie na CrashDay. Pewnie chodzi o to, że mój stan zdrowia był nie wiadomy i nie chcieli mnie przemęczać. Jednak jak już powiedziałem wcześniej jestem już w stu procentach zdrowy i liczę na to, że dostanę szanse pokazania moich umiejętności przy następnej okazji. Dobra koniec mówienia o sobie i zobaczmy co ciekawego ostatnio się tutaj działo. Pomyślmy Hulk chce znowu walczyć z AJ to chyba przesada rozumiem, że jest zaangażowany w to co robi, ale Styles już pokazał co potrafi i na miejscu Hogana bym się znowu w to nie pakował. Ewentualnie zostaje mu możliwość walki z Bretem Hartem, który przygotowuję się do czynnego brania udziału w naszym show i to według mnie jest liga Hulka. Oczywiście bez obrazy, ale powinien skupić się na swojej kategorii wiekowej, a nie latać i robić problemy młodym utalentowanym oraz głodnym zwycięstw i tytułów zawodnikom. Co tam jeszcze było, a sprzeczki o tag teamy. Niestety ten temat za bardzo mnie nie dotyczy, bo nie biorę udziały w tego typu walkach, ale muszę powiedzieć jedno ich walka zapowiada się nieźle. Nie ważne kto wygra to i tak spotka ich wielki zaszczyt bycia pierwszymi mistrzami TT na CrashDay, więc to wielkie wyróżnienie i zaszczyt. Mam nadzieję, że ten zespół, który wyjdzie wygrany z tego pojedynku będzie godzien noszenia tego tytułu. I będzie to robił z honorem oraz nie będzie go hańbił, ale z resztą to nie moja sprawa, niech robią co chcą. Co do następnej naszej tygodniówki i zapowiedzi walk na ppv to jakoś nie słychać nic od naszych zawodników walczących o tytuł mistrza hardcoru. Czy to znaczy, iż zrobili sobie przerwę, może to szansa dla mnie, aby nadać tej walce smaczku i wskoczyć do niej. Hmmm jednak ta decyzja nie zależy ode mnie, ale przecież patrząc obiektywnym okiem chyba, tak przynajmniej ja uważam, więc to może trochę subiektywna opinia, ale czy nie należy mi się ta walka. Przecież pokazałem, że potrafię być hardcorowy i to bardzo. Wystarczy wspomnieć, iż po mojej ostatniej walce ja wraz z moim przeciwnikiem trafiliśmy do szpitala. Do tego chyba jestem bardziej aktywniejszy oraz więcej się udzielam, aby ta federacja była coraz bardziej znacząca na arenie wrestlingu. Oczywiście to są moje słowa i każdy patrząc ze swojej perspektywy jest najlepszy i nikt mu nie dorówna, ale no bez jaj chcę chociaż uczestniczyć w życiu CrashDay. Dobra skończmy ten temat, bo robi się nerwowo, a nie lubię takiej atmosfery. Więc skupmy się jeszcze przez chwilę na tym co nam zostało. A pozostała sprawa pasa WCE, która też mnie za bardzo nie obchodzi, bo i tak nie dostanę się teraz do walki o ten tytuł. Jest wiele innych bardziej znaczących gwiazd to tego wyróżnienia. Jeszcze nie jest mój czas. Więc jedyne o co apeluję pewnie już kolejny raz, bo nie liczyłem jest to, abym dostał szanse walki o pas Harcore na Wrong Side of Hell. Prosiłbym o jak najszybszą odpowiedź ze strony zarządu oraz naprawdę solidne rozważenie tej, że oferty. Na razie to tyle z mojej strony, można by powiedzieć, iż przegląd ostatnich wydarzeń tego rosteru został zrobiony. Teraz mam tylko jedną prośbę, a mianowicie trzymajcie za mnie kciuki, abym dostał mój wymarzony tittle shot.

  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

randyortona.jpg

 

"I hear voices in my head

They council me

They understand

They talk to me..."

 

 

No proszę... Proszę... Proszę... WCE World Tag Team Champion, nie chwaląc się to właśnie ja, jesteśmy mistrzami przez interwencje Destination, ale bylibyśmy nimi nawet wtedy gdyby walka była w stu procentach czysta. Pragnę powiedzieć że to mój debiut na CrashDay. Pierwsza walka i to od razu o Pasy no i oczywiście zwycięstwo. Milion Dolar Killer's zapisali się już na zawsze w kartach historii jako pierwsi posiadacze tytułu World Tag Team Champion. **Randy patrzy z uśmiechem na pas który ma na ramieniu** Ale muszę przyznać jedno, nie spodziewałem się po was aż tyle. Walka była naprawdę świetna, okazaliśmy się lepsi co było oczywiste i nieuniknione. No i jak chłopaki zatkało was że to nie wy jesteście Mistrzami ? Na każdym kroku mówiliście że jesteście lepsi, że jesteście brutalni i niepokonani. Czy to co mówiliście jest prawdą ? NIE!!! To same kłamstwa, bo jeżeli była by to prawda to wy wznosilibyście te pasy lecz tak nie jest. We Wrestle Championship Entertaiment ja i Ted jesteśmy światowymi mistrzami Tag Teamów teraz rozpoczyna się zabawa, ryzyko i prawdziwa gra, tyle że i to nas nie zatrzyma, na ostatnim CrashDay, stało się coś dziwnego. Destination tu, Destination, tam oni po prostu byli wszędzie dobrym przykładem jest nasza walka. Tym samym wypowiedzieli sobie wojnę z nami i nie tylko, bo wydaję mi się że A.J i Suicide mają wam za złe że przez was raz na zawsze pożegnali się z Tym tytułem. Będziemy bronić pasów, ale wiedzcie że wygramy i nadal zostaniem mistrzami. Milion Dolar Killers jest przyszłością tej federacji, od tej chwili będę ciężko pracować nad swoją formą, kondycją i techniką, aby tylko zadowolić fanów wszystkich moich fanów i nie tylko **Uśmiech na twarzy** Mam do Batisty o Kenedyego wielki szacunek, ale mogę wam obiecać że łatwo pasów nie oddamy albo inaczej! Możecie sobie o tych pasach pomarzyć, obiecuje wam to !!! Tak łatwo się nie poddamy, przepraszam za pomyłkę... W ogóle się nie poddamy. Otrzymacie Batista otrzyma R.K.O a Kenedym zajmie się Ted i to będzie po zabawie panowie. Teraz planujemy niespodziankę dla Destination, trzeba uwzględnić to iż Era Destination się zakończyła, i rozpoczęła się era Milion Dolar Killers, Jeżeli dalej wmawiacie sobie że tak nie jest to jesteście w błędzie. Ja i Ted jesteśmy świetni, pytacie się czemu ? a choć by dlatego że to był nasz debiut jako Tag Team w tej federacji i co ? Ku zaskoczeniu wszsytkich to my jesteśmy pierwszymi posiadaczami tych pasów. Dlatego wy nigdy nie dojdziecie tam gdzie my, w tak szybkim tempie. Nie możecie uwierzyć ? Ja to w stu procentach rozumiem że wasze małe mózgi nie mogą pojąć tak prostej rzeczy, teraz rozumiecie? Powiem tylko raz ale wyraźnie: Nigdy nie uniesiecie tych pasów w górę, gdy są one w naszym posiadaniu, powtarzam N-I-G-D-Y. Teraz chyba zrozumieliście, mam czasami ochotę zrobić wiele rzeczy ale niczego nie chce zrobić tak bardzo jak pokonanie was w czystej walce. Ale zaraz... Zaraz, przecież wy nie wiecie co to jest czysta walka, wy musicie się wszędzie włączyć i wszystko zepsuć, to jest szczera prawda. Nie macie prawa mówić że Crashday należy do was, NIE !!! możecie mówić wiele rzeczy ale nie to, każdy głupi może wbiec pod koniec walki i pokonać zmęczonych zawodników, wy tylko to preferujecie "Zwycięstwo bez wysiłku" Na następnym Crashday podniesiemy pasy do góry na znak zwycięstwa, Podniesiemy je z pozdrowieniami dla was, dla Destination. Znając was po walce albo nawet w trakcje walki wpadniecie wy! Ale nie będzie jak ostatnio tym razem nawet jak będziemy zmęczeni to wy otrzymacie solidny łomot, i nikt nas nie powstrzyma. Ani wasz niesamowity the Miz, ani ten cały Shad. Nikt rozumiecie ? NIKT !!! Na pewno wiem jedno że kiedy nastąpi czas na walkę pomiędzy Destination a Milion Dolar Killers, nie można was lekceważyć, ale wiem w stu procentach, że wy nie będziecie grać czysto, będziecie starali się oszukiwać i wygrać nie czysto. Myślę, ze wasi fani nie chcą oglądać was jak dostajecie łomot w czystej walce, dlatego też gracie nieczysto, tyle mam do powiedzenia na waż temat... Wracając do Suicidal Style, na CrashDay przegraliście z nami, walka byłą wyrównana lecz Destination wam przeszkodziło w zdobyciu pasów, no w sumie to i tak byście ich nie zdobyli. Dlatego radze wam się wziąść w garść i wyeliminować Batiste i Kenedyego, bo to oni są tu zagrożeniem, wam przysługuje prawo rewanżu zobaczymy jak to wykorzystacie albo czy w ogóle wykorzystacie. Drugą sprawą jest to że mamy dla wszystkich bardzo ciekawą niespodziankę dotyczącą naszej drużyny ale o tym później a teraz istotną rzeczą jest to że robię sobie przerwę an dwa dni i lecę na Weekend do Kanady, odpocząć po walce. Narazie mam tyle do powiedzenia, zobaczymy co powiedzą inni...

 

randyhs.png

1 x World Tag Team Champions (Milion $ Killers)

 

 


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

[Ted Dibiese jr. siedzi w szatni . ]



 

1243984222_4088_full.jpeg

 

Gdy przybełem do WCE wszyscy mówili żebym odszedł że się tu nie nadaje że jestem za słaby żeby być w WCE . Nienawidzili mnie ale ta nienawieść stała się dla mnie siłą napędową żeby stać się gwiazdą jaką jestem teraz . Ta nienawieść dawała mi siłę żeby wstawać codzienie rano o 6 i trenować ta nienawieść dała mi siłe żeby dawać z siebie 200% moich umiejętności i za tą nienawieść dziękuje wam bo dzięki niej jestem teraz TT championem . Ale napewno znajdą się osoby które będą mówić że ja wraz z Randym zdobyliśmy pasy tylko i wyłącznie dzięki interwęcji Batisty i Kenedego ale to i tak nie zmienia faktu że to Milion $ kilers są WCE World Tag Team Championami ale nawet gdyby oni nie inerweniowali to i tak zostalibyśmy champami . Ponieważ to my jesteśmy teraz najlepszym TT na CrashDay a nawet moge powiedzieć że jesteśmy najlepszym TT w WCE . No ale to udowodniliśmy wczoraj na CrashDay a świat idzie do przodu a w najbliższej przyszłości Milion $ kilers czeka walka z Destination ale we dwóch raczej sobie nie poradzimy wiec nasz TT musi się przerodzić w stajnie a na CrashDay jest tylko jeden wartościowy wrestrel który może do nas dołączyć mówie tu oczywiście o Chrisie Jericho . Tylko Chris ma wystarczające umiejętności żeby do nas dołączyć i zresztą nasze cele są zbieżne my i on chcemy zniszczyć Destination a razem będziemy mieli większe szanse żeby zrealizować ten cel . Więc Jerich daj nam odpowiedź jak najszybciej . Ale wierze że wybierzesz mądrze . Więc jeśli ta stajnia się narodzi a wierze w to że się narodzi to będzie to stajnia która zniszczy tą śmieszną stajnie Destination a zarazem będzie to stajnia samych mistrzów którym nikt ich tutułów nie odbierze ponieważ oprócz naszej trójki na CrashDay nie ma wrestrelów którzy zasługują na tytuły . I już jak jesteśmy przy tutułach to musze coś powiedzieć do Suicide Styles . Pewnie teraz będzieci płakać że przegraliiście tylko i wyłącznie przez Destination i że inaczej byście z nami wygrali ale musze was rozczarować nawet gdyby Destination nie interweniowali to byśmy i tak wygrali to było nieuniknione . Ale wy pewnie będziecie tak głupi żeby żądać rewanżu a to i tak nic nie da bo wy nie jesteście na naszym poziomie jesteście po prostu za słabi . A tak przed walką się kozaczyliście że to wy będziecie mistrzami że my jesteśmy totalnymi cieniasami ale to my wyszliśmy zwycięsko z tej batali no na naszych ramienich leżą teraz pasy TT a wy możecie nam jedynie tylko pozazdrościć ponieważ tych pasów szybko nie oddamy . Więc mam dla was taką rade idźcie sobie powalczyć z Hoganem a nie zabieracie się do walki z takimi zawodnikami jak ja czy Randy . Ale do was to i tak pewnie nie dotrze ponieważ jesteście zbyt głupi żeby wiedzieć kiedy sobie odpuścić wy i tak pewnie będziecie prosić o walke rewanżową ale to i tak nic wam nie da ponieważ nawet jeśli dostaniecie drugą szanse w co bardzo wątpie ponieważ na nią nie zasługujecie ale jeśli dojdzie do naszego drugiego starcia to my i tak wyjdziemy z niego zwycięsko ponieważ my jesteśmy po prostu lepsi . A teraz przejdźmy do drugiego TT który chce nam odebrać pasy czyli do Batisty i Kenedego . Chopaki wy nie umieci normalnie walczyć weszliście pod sam koniec walki i nas zniszczyliście bo byliśmy już zmęczenie i co jesteście z siebie dumni macie podniete ? Jesteście żałośni myślicie że jak nas zniszczyliście jak byliśmy zmęczeni to że nas zniszczycie jak będziemy wypoczęci i gotowi do walki ? Po prostu ręce mi opadają no ale cóż nie każdy myśli nad tym co robi wy najwidoczniej nie myślicie . Dobra ja spadam bo nie mam narazie nic do dodania .

 

[Ted Dibiase jr. opuszcza budynek WCE i zmierza do reustorcji w której ma spotkać się z przyjaciółmi . ]
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...