Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

KurtAngle002.jpg

I'm focused



Dead up

Don't get up, or never let up



 

[Do szatni wchodzi Kurt Angle, cały obładowany torbami. Za nim wchodzi jakiś pracownik, z pudłami. Zaczynają się rozpakowywać. Kurt zaprasza kamerzystę i zaczyna mówić]

 

WCE, Wrestle Championship Entertainment. Brandzie ShowTime. O to ja, The Only Olympic Gold Medalist in Professional Wrestling History, The Wrestling Machine, Kurt Angle. Obserwowałem was. Obserwowałem cały czas tą federacje, a szczególnie ten brand. Obserwowałem was gdy byliście małą federacją, obserwowałem was gdy rozrastaliście się, obserowałem was gdy dzieliliście się na dwa brandy, i obserwowałem gdy brand ShowTime coraz bardziej schodził na psy. Nie mogłem na to patrzeć, bo darzę tą federację sympatią. Dlatego jestem tutaj, nie chcę bezczynnie patrzeć jak ShowTime upada w blasku CrashDay. Muszę działać. Sami widzicie że mamy tutaj wszechobecny syf, nic nie jest poukładane, wrestlerzy chyba mają w dupie tą federacje, bo nie raczą się tu pokazywać od kilku dni. Walki na galach... to nie walki, to są jakieś durne mordoklepki. A sytuacja z głownym pasem federacji, ten na który wszyscy najbardziej zwracają uwage, jest żałosna. Ric Flair już pewnie sam się w tym pogubił. Chciał dobrze, a co z tego wyszło sami widzicie... Nie radzi sobie. Szanuje go, wiem że bardzo dużo osiągnął w tym biznesie, ale widać że nie umie zarządzać rosterem. Ric, spójrz na ShowTime, i zarządzającego tam Breta Harta. Widzisz różnice? Ale to tylko chwilowe. Jestem tutaj aby uratować ten roster, aby wyciągnąć go z tego gówna w którym siedzi po kolana. Jestem tutaj aby wynieść ten roster na wyżyny świata wrestlingowego, i nikt mi w tym nie przeszkodzi. Przynajmniej nie radze. Oczywiście nie zapomne o sobie... Nie mogę myśleć tylko o tym brandzie, jestem jeszcze ja, a ze mną wiele perspektyw. WCE World Championship... WCE Continental Championship... WCE Tag Team Championship... Lecz na to jeszcze za wcześnie, nie chcę być mistrzem takiego "czegoś". Chcę być mistrzem najlepszej federacji na świecie, najlepszego brandu na świecie, a z przykrością muszę przyznać że Showtime takim nie jest! Wielu może powiedzieć że jestem tu dla pieniędzy. Nic bardziej mylnego. Nie jestem tak jak inni, którzy zamiast pytać "z kim będe walczył?", "kiedy?", "gdzie?", pytają się "za ile?". O nie nie. To nie ja. Ja kocham wrestling. Poświęcam się dla niego. Przeszedłem więcej operacji niż cały ten roster razem wzięty. Miałem tyle kontuzji, że nie ma szans aby je zliczyć. Dlatego zanim pomyślicie, pomyślcie. Tak więc prawda jest taka że Showtime stoi w miejscu. Why? Because it's real. Its damn real...
  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

2032johncena.png

Your time is up my time is now



You can't see me my time is now

It's the franchise boy I'm shining now

You can't see me my time is now

Triple H powiadasz, że masz już tego dość nie dajesz już rady ? Jesteś za słaby żeby to wytrzymać kto jak kto, ale Ty doskonalę powinieneś o tym wiedzieć, że w wrestlingu nie liczy się tylko siła i sprawność, ale też psychika jak widać u ciebie już jest słabo z tym, ale sam tego chciałeś nikt nie kazał ci kraść pasa, który ci się absolutnie nie należy to jest żałosne tak jak cały Ty musisz kraść pas żeby go zdobyć żeby cię zauważono, nie potrafisz już w żaden inny sposób zwrócić na siebie uwagi bierz przykład ze mnie Ja zapracowałem na swój title shot o czym dobrze wiesz, bo zapracowałem na to pokonując ciebie na Wrong Side of Hell i po tym wszystkim jeszcze ci mało znowu chcesz żebym cię pokonał nie wybacz Ty żądasz tego śmieszny jesteś pytam cię, po co ci to żebyś to znowu pokazał w jakim to stylu potrafisz przegrywać po to żeby pokazać co się z tobą dzieje po przegranej, kogo następnego okradniesz po PPV ?.Powiadasz że to Ty jesteś grą i ustalasz zasady co to za gra, w której ciągle przegrywasz nie nadajesz się do tego zrozum to twój czas już dawno minął tym, że kradniesz pas nie zaimponujesz fanom wręcz przeciwnie, będziesz słyszeć jeszcze głośniejsze "Triple H Suck".Chciałem to wszystko zakończyć w ładnym honorowym stylu, ale skoro Ty nie chcesz to zmuszasz mnie do rozpętania wojny między nami, nie będę już tego traktował jako match o pas tylko jak pojedynek o wszystko, w którym dam z siebie 200 % chociaż do zniszczenia ciebie wystarczyło by mi 10 % nie oszukujmy się Hunter taka jest prawda kiedyś miałem do ciebie jakiś szacunek, a teraz po tych wszystkich akcjach jesteś dla mnie zerem i pokaże ci, że WCE to nie miejsce dla takich ludzi jak Ty radzę ci dobrze wracaj skąd przyszedłeś chyba, że i tam cię już nie chcą nie załamuj się zawsze jest jeszcze TNA tam ostatnio zatrudnili wielu takich jak Ty, takich emerytów takie niedołęgi, które próbują sobie i światu udowodnić, że jeszcze potrafią walczyć, a tak naprawdę oszukują sami siebie i z tobą nie jest inaczej Hunter chociaż jest różnica między nimi, a tobą a wiesz jaka ? Taka, że oni nie są tak zdesperowani żeby posunąć się do kradzieży, ale już na PPV zostaniesz ukarany, ukarany przez jedynego w swoim rodzaju Johna Cene i to Ja nie będę miał litości dla ciebie spójrzmy prawdzie w oczy między nami jest przepaść jest tak ogromna, że da rade pochłonąć całe twoje ego, które przerosło już samego ciebie.A i jeszcze jedna sprawa złodzieju yyy to znaczy Triple H wybacz na Last Chance, zmierzymy się po raz ostatni w sumie to będzie twój ostatni pojedynek w karierze więc daj z siebie wszystko, nie tak jak na ostatnim PPV chce żeby fani mieli widowisko i spokojnie dam ci lekkie fory na początku, a później nie będzie litości : ).Tak więc panie i panowie data mojego triumfu jest już znana 31 Październik, 2010 miejsce Boston, Massachusetts godzina 21.00, musicie tam być bo robię to dla was dla moich lojalnych fanów, którzy mnie nigdy nie zostawiają mam nadzieje, że i tym razem tak będzie.

"so... you think you're untouchable?"



Word life! this is basic thuganomics

this is ba-basic thuganomics

word life!

\m/ \m/

  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

119js.jpg

It's Time to play The Game

Time to play The Game!

ohohohoho

[Triple trenując na siłowni zauważa kamerzystę, podchodzi do niego, zabiera mu mikrofon i zaczyna mówić.]



John Cena. Wiem, że prędzej czy później mnie usłyszysz, więc powiem to teraz. Skoncz już brać te świństwa, bo Ci sie w głowie miesza! Ja mówiłem, że nie daje rady? A czy ja K&%$@ wyglądam na Ciebie? Nie wydaje mi sie... Mów sobie, że jestem złodziejem, mnie już to nie rusza. Mam to w nosie, bo wiem, że ludzie Twojego pokroju i tak mi bedą wytykać wine, ale ja leje na ludzi Twojego pokroju. Tacy ludzie nic nie znaczą, taki człowiek jest nikim, potrafi wytykać błędy innym a na siebie nie spojży. Ty jesteś nikim! Spójż w lustro i odpowiedz sobie na pytanie kim ty jesteś? Mówisz o różnych szlachetnych rzeczach, że jesteś dobry i zwalczasz zło, że fani są super itp. ale popatrz w przeszłość i zobacz co robiłeś jeszcze kilka lat temu. Byłeś gorszy, nie tylko w ringu, Twoje zachowanie było wręcz karygodne, a Ci ludzie nienawidzili Cie tak jak mnie teraz, ale oczywiście tego sie bedziesz wypierał hasłami typu "nawróciłem sie", "dostałem drugą szanse"... Tak K&%$@ ukradłem Morrisonowi ten przeklęty pas i to On tego teraz żałuje! To on leży w szpitalu, nie ja! To on mi stanął na drodze. Teraz ja z pasem staje na drodze Tobie. Last Chance już wkrótce, więc szykuj sie bo dostaniesz baty jakich w życiu nie dostałeś. Powtórze jeszcze raz : Odebrałem pas Morrisonowi tylko dlatego, żebym mógł sie zmierzyć z Tobą na Last Chance. Nie musze kraść by być zauważonym, bo Ja obojętnie czy z pasem czy bez pasa, czy w ringu, czy poza nim, ciągle jestem w centrum uwagi. CI wszyscy ludzie skupiają na mnie swoją uwage, bo wiedzą, że jestem najniebezpieczniejszą jednostką na tej planecie! Tak jest! Ty sie o tym przekonałeś, przekonał sie o tym Morrison, który wylądował w szpitalu i nikt nie wie kto będzie następny, nikt nie wie jaki będzie mój następny ruch, a jednocześnie kazdy sie go obawia. W tej chwili nie ma bezpiecznej istoty na tej planecie. Dosłownie każdy może paść moją kolejną ofiarą. Więc jak widzisz mam ogromny wybór i jak tak sie zastanawiam... wybór jest prosty. Nikt nie działa mi na nerwy bardziej niż Ty John. Zgniote Cie jak pluskwe, a gdy to sie stanie nikt już nie bedzie w stanie mi stanąć na drodze, nikt mi nie przeszkodzi i będe rządzić tą federacją. Taki jest mój cel, a ja swój cel zawsze osiągam. Pewnie myślisz sobie, a przynajmniej powinieneś, że mówiąc, że tylko ty mi możesz stanąc na drodze wyróżniłem Cie w pewien pozytywny dla Ciebie sposób. Cóż... Ja nigdy nie owijam w bawełne i tak jest w rzeczywistości. W gruncie rzeczy jesteśmy do siebie bardzo podobni. Tak, co prawda Ja jestem pod każdym względem lepszy, ale mamy podobne cechy. Obaj jesteśmy potężnie zbudowani, jednak Ty mimo wszystko wyglądasz przy mnie jak chuda szkapa. Obaj jesteśmy silni, lecz nie ukrywajmy, jestem od ciebie wyraźnie silniejszy. Obaj jesteśmy bardzo wytrzymali, jednak dowodem na to, że Ja jestem bardziej wytrzymały jest Wrong Side of Heel, a raczej walka submissionowa, w której Twój chwyt nie wystarczył by mnie odklepać, za to gdy Ja Ci go założyłem klepałeś i prosiłeś, żebym puścił! Obajteż przez długie lata w WWE trzymaliśmy sie przy głównym pasie. Wszyscy mi wmawiają, że Ja sie trzymałem, dzięki temu, że ożeniłem sie ze Stephani. Pamiętasz? Ty też raczyłeś ten argument wykorzystać przeciwko mnie. Jednak prawda jest taka, że Ja nie potrzebuje znajomości bo jestem cóż... najlepszy. Ty z kolei trzymałeś sie przy głównym pasie z powodu siły większej niż jakakolwiek inna rzecz na tej planecie. Dzięki wartości dla wielu ważniejszej niż życie ludzkie i jakiekolwiek zasady moralne. Trzymałeś sie przy pasie dzięki pieniądzom! To jest najpotężniejsza wartość na tej planecie. Vincent, chociaż Cie nie specjalnie lubi, zauważył Twoją wartość pieniężną. Kiedy sie zmieniłeś, "nawróciłeś", a Vince zobaczył jak dolary na koncie rosną postanowił to wykorzystać tłumacząc nam, że to "dla dobra firmy". Kazał dawać Ci Mnóstwo Title Shotów z nadzieją, że któryś wykorzystasz, dał Ci te głupie gadżety i twoim jedynym zadaniem było zarabianie pieniędzy. Przez pieniądze był tak zaślepiony, że nie widział jaką krzywde wyrządził wrestlingowi... Prawde mówiąc, jeśli miałbym kiedyś odchodzić na emeryture i szukać mojego zastępcy zwróciłbym sie do Ciebie... Oczywiście musiał byś dużo trenować, żeby dojść do mojego poziomu, jednak myśle, że dałbyś rade. Jednak jest jeszcze jedna rzecz, która nas różni. Ja jestem sobą bez względu na wszystko i wszystkich, a Ty ciągle sie podlizujesz tym ludziom, dlatego nigdy nie będziesz moim zastępcą. Ktoś, kto miałby kiedykolwiek nosić tytuł The Game nie może sie sprzedawać. Ty sie sprzedajesz i tu zaczynają sie różnice między nami. Jestem 12-krotnym, a właściwie teraz 13-krotnym mistrzem świata. Ty nigdy nie osiągniesz takiego sukcesu, bo Twoje marzenia zakonczą sie na Last Chance. Zadarłeś z niewłaściwą osobą i możesz mówić sobie ile chcesz, możesz mnie pokonać raz, drugi, trzeci, czwarty, ale nigdy mnie nie zniszczysz. Kiedyś popełnisz jakiś błąd, który zakonczy sie dla Ciebie tragicznie, Ja będe wtedy przy Tobie i wykonam wyrok, Będe Twoim Katem, a egzekucji dokonam na oczach Twoich wszystkich fanów. Być może stanie sie to na Last Chance, być może kiedy indziej, ale im dłużej to wszystko trwa, tym większą ochote mam Cie zniszczyć. To nie jest już zwykły konflikt. To wojna! Wojna, w której wynik jest z góry znany. Jest to wojna w której nikt nie bierze jeńców i możesz sobie wygrywać bitwy. To Ja wygram tą wojne, bo to ja ją stworzyłem, bo to Ja jestem The Game! Rozpoczynając ją uruchomiłeś reakcje łańcuchową, która może spowodować wiele niewinnych ofiar, Pamiętaj to tylko i wyłącznie Twoja wina, bo dobrze wiesz, że Ja nigdy nie odpuszcze...

[Hunter wypuszcza mikrofon z ręki i wraca na siłownie]

 

 

Time to play The Game!

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7fda9831a9b47636f716127c4b8a5a80.jpg

It's The Final Countdown...

[Daniel ukazuje się z walizką przed budynkiem WCE. Wchodzi do budynku jest trochę zawiedziony, ale nikt nie wie dlaczego. Wchodzi do swojej szatni, kładzie walizkę, siada na kanapie i zaczyna smutnym głosem mówić do kamery]

Mam wam bardzo wiele do powiedzenia... Zacznijmy od tego, że bardzo was przepraszam... Wiem że to już po raz kolejny z rzędu nie pojawiam się, ale musiałem jechać do Włoch, ponieważ Brooke miała tam koncert i zaprosiła mnie, a ja nie mogłem odmówić. No ale co ważniejsze... Nie jesteśmy już z Brooke parą. Teraz tylko liczy się dla mnie wrestling i na pewno dam z siebie 200% aby obronić pasa przed świętym ćpunem CM Punkiem. Kurde się co chwilę zastanawiam... Jak to możliwe... Jesteś tak zniszczony, wyglądasz jak ćpun a ty się jeszcze bez szczelnie nazywasz jakimś straight-edge. Jedyną osobą, która jest tu gównem to tylko Ty CM Ćpunk!!! Przypomnę twoją wypowiedź gdy się naćpałeś i gadałeś jak zawsze bez sensu. Masz tego co chciałeś. Mamy walkę na Last Chance. Jest to walka stypulacji Ladder Match. Kocham to po prostu!!! Będzie to pierwsza moja walka takiego typu w tej federacji, a dlaczego?! Bo ja Daniel Bryan jestem młodym talentem tej federacji i całego świata wrestlingowego. Jestem kimś w tej federacji w przeciwieństwie do ciebie. Ale sam bym tego nie osiągnął... Są jeszcze moi fani którzy stoją i krzyczą Daniel dawaj!!! Zapamiętaj to sobie co ja zrobię tobie!!! Mogę ci nawet przedstawić jak to wszystko będzie wyglądać. Pamiętasz kim ja jestem. Jestem kolesiem który każdego rozwali, a jak ja ciebie rozwalę na Last Chance?! Twoim zaćpanym ciałem rozwalę parę drabin. Krew razem z proszkami wypłynie i będziesz prosić o litość!!! Gdy już uznam że wystarczy twoich męczarni, założę tobie LeBell Lock i będziesz leżał na ziemi odklepywając w matę lecz to nic nie da. Gdy już będziesz nieprzytomny wejdę na drabinę i zdejmę MÓJ!!!! MÓJ!!! pas... Bo ten pas to Daniel Bryan Continental Champion. Obronię go i ty Ćpunku na pewno go nie zawiesisz na ramieniu!!! Ja go uniosę na szczycie drabiny i pokaże całemu światu, kto tu jest najlepszy i jest prawdziwym mistrzem w WCE!!! Nic mi nie przeszkodzi w tym. Przez tą całą moją nieobecność dbałem bardzo o to, aby cię skopać i pokazać klasę w pokonaniu tępego ćpuna. Gdy po WCE PPV Last Chance wyjdziesz jako przegrany zostanie ci tylko udawanie jakiegoś tępego Straight-Edge, zostaniesz skończony i wylądujesz tak ja inni moi przeciwnicy. Albo odejdziesz z federacji, albo skończy jako niepełnosprawny na foteliku przed Telewizorem. Gdy już twoje ciało przełamie parę drabin, zleci ze szczytu drabiny i wbije się w ring i Daniel Bryan zostanie zwycięzcą masz pełne prawo pójścia do baru i nawaleniu się do nieprzytomności choć i tak cały świat wie że ty to robisz codziennie i się tym kryjesz po jakiś kątach i piwnicach. Ale to i tak wszystko wyjdzie na jaw CM Ćpunku!!! Ty nie wiesz jak to jest, ponieważ ty na to nie zasługujesz, ale to jest najwspanialsze uczucie, gdy po długich staraniach zdobędziesz swój pas i gdy jakiś koleś który wstydzi się pokazać swojego ryja chce mi go odebrać. Mowa tu oczywiście o już legendzie nieistniejącej Mistico. Chyba bardzo dobrze wiesz co się z nim stało. Poszedł sobie na wczesną emeryturę bo w końcu zrozumiał że się nie nadaje!!! Obiecuję tonie i całemu światu że ty skończysz tak samo i to już się stanie 31 października na Last Chance. I to ty mnie rozśmieszasz swoją postawą... Uważasz się za jakiegoś mistrz, który jest jakimś Straight-Edge i pokona wszystkich. A to jest gówno prawda. Jesteś CM Ćpunkiem, który pije, pali i ćpa... Tylko się boi reakcji świata... I tak już jesteś skończony, więc przyznaj się sam, bo ja mogę to zrobić za ciebie w każdej chwili... Śmiesznie byłoby... [Daniel nagle śmieje się] Hahaha... Przypomniało mi się coś, gdy piłeś "piwo", w którym była pepsi... Zacytuję: "Zaskoczeni?! Zaskoczeni że CM Ćpunk pije piwo?! To pepsi!!!" Sorki, ale przy tym pepsi nie umiałem wytrzymać... Pamiętam wtedy siedziałem sobie w apartamencie Brooke i oglądałem Telewizję gdy przełączając kanały zobaczyłem ciebie pijącego to niby piwo. I to hasło... Hahaha... To jest pepsi [Daniel powiedział to głosem naśladującym CM Punka] Ej czekajcie, czekajcie, coś wam pokaże [Daniel wstaje bierze pas kontynentalny zwiesza go sobie na ramieniu i ubiera maskę twarzy CM Punka. Bierze pepsi i naśladuje go] O mój Boże... Jak ja dawno nie byłem pijany, chyba z dwa dni temu. Ale te Pepsi daje kopa. No ale w końcu Daniel przegrał walkę ze mną bo się zesrałem i on nie umiał wytrzymać z tego smrodu... Ale trzeba wznieść toast, bo to ja CM Ćpunk jestem mistrzem w tej federacji [Daniel bierze łyk pepsi i upada na ziemię, po chwili wstaje i mówi pijanym głosem] Łooooo!!! Nie piję już tego pepsi bo się zatruję alkoholem!!! [Daniel zdejmuje maskę i się śmieje] Hahaha.... Hahaha... Nie mogę po prostu. Jutro muszę przyjść na galę Last Chance z puszkami pepsi, żeby się nawalić i walczyć po pijaku... Ale tak nawiasem to wiem już dlaczego masz takie żółte i zniszczone zęby... To od tego pepsi... Mama nie uczyła że takie napoje psują ząbki? Aha... Przepraszam zapomniałem. Ty jesteś wychowankiem naćpanego goryla dlatego podobnie wyglądacie. Nie masz może jakiegoś kontaktu z Tarzanem? Bo kurde potrzebuję paru rzeczy od niego. Np. o zrobić żebyś mi czegoś nie odgryzł bo u goryli to normalka, więc będę musiał na to szczególnie uważać... No trudno takie już życie mój naćpany gorylku [Daniel po raz kolejny śmieje się] Oj niewiasto co z ciebie wyrośnie. Ta walka będzie dla ciebie bardzo krótka i bolesna więc postaraj się. Przygotuj się, jeżeli nie chcesz aż tak bardzo się ośmieszyć. Ja już spadam poćwiczyć itd. Więc żegnam wszystkich fanów i ciebie CM Ćpunku Niewiasto Gorolyńska. Na razie!

[Daniel wstaje i wychodzi z szatni z maską CM Punka]

It's The Final Countdown...


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

johnmorrisonn.jpg

Now listen this aint no make belive



Come on open your eyes and see . . .

[ Pod budynek federacji WCE podjeżdża biała długa limuzyna , która zatrzymuje się tuż przed samym wejściem , szofer otwiera drzwi limuzyny , a po chwili wychodzi z niej John Morrison z pasem WHC w ręku . . . Wchodzi do budynku , zdejmuje ciemne okulary , nagle zauważa kamerzyste , który szlaja się i nie może nikogo znaleźć . . . John go woła " Ej Ty tam może byś tu przyszedł jeśli chcesz nagrać wywiad z mistrzem! Czy może mam Ci wysłać zaproszenie?! " , kamerzysta szybko podbiega do Johna , a ten zaczyna mówić jak zawsze ze swoim aroganckim uśmiechem]

Widzisz z kim masz przyjemność , a może inaczej z kim masz szanse przeprowadzić ten swój wywiad tym ustrojstwem! Ciesz się , że wogóle mam chęć stać tutaj , tak więc sobie usiąde , a Ty stój i trzymaj tą kamere zrozumiałeś? Chyba się dogadamy jakoś , a co do mojego humoru , który nie zbyt bardzo by mi dopisywał gdyby nie fakt , że te całe zamieszanie wokół pasa WHC jak i mojej osoby wyszło mi na bardzo duży plus ponieważ to wszystko ja upozorowałem! To ja cały czas byłem posiadaczem pasa WHC od gali Wrong Site of Hell kiedy to zabrałem swoją własność po błędzie tego durnia , którego już nie ma w WCE , takich idiotów trzeba zwalniać odrazu. Ten cały story z moim pobiciem to był szit jakich mało , ja i tak miałem to gdzieś bo wypoczywałem sobie na ciepłych słonecznych plażach kiedy tutaj każdy myślał , że coś mi się stało , naprawdę straszne , ale ludzie są tacy głupi i wieżą we wszystko co się im powie to jest poprostu czysta głupota i nic więcej! Triple H jesteś durniem jakich jest dużo w tej federacji , a gdy o tym myśle to zastanawiam się jak tutaj może być dobrze jeśli mamy w naszych szeregach takie pizdy! Triple H wogóle jak to się stało , że znalazłeś się w tym pojedynku?! Skąd?! Na co! I po co! No powiedz , albo najpierw spójrz na siebie i powiedz czy nie jest już za późno , żeby mi dorównać?! Sory , ale możesz o tym pomażyć i nie obchodzi mnie to ile osiągnąłeś gdzieś tam bo to już jest przeszłość , a liczy się tylko to co jest tutaj! Twoja zemsta na Cenie była żałosna , ośmieszyłeś się jeszcze bardziej niż on sam , a te Twoje przemówienie po walce było żenujące , sam słyszałeś co fani do Ciebie krzyczeli! Dwa razy wykonałem na Tobie moją popisową akcje Nitro Blast to był cudowny widok kiedy nie mogłeś się ruszyć jak pizdeczka! Zresztą co ja tutaj będę o Tobie mówił to jest strata mojego czasu , nie stanowisz dla mnie żadnego zagrożenia , ani Ty ani Cena , który także dał popis picia z puszki , John , John czemu tak nie ładnie potraktowałeś tą laske?! Nie podobała Ci się czy co?! No rozumiem chciałeś tak szybko się za nią zabrać , ale zrobiłeś to aż za szybko , że nie wiedziałeś nawet co zrobisz dalej , ale na puszcze się skończyło , kur.. z kim ja mam doczynienia z idiotami czy ch.. wie z kim! Macie ze sobą coś nie tak?! Skoro mieliście ze sobą jakieś zatargi to raczej nie musieliście się wpierdzielać do walki o pas , bo to było bez sensu skoro nic nie chcieliście osiągnać , a dla tego idioty liczyła się tylko zemsta. Przecież to jest nie logiczne i durne , ale cóż nic na to nie poradze. Mam dość takich pieprzonych feudów chcę czegoś lepszego , czegoś co pozwoli mi na jeszcze lepszą kariere w WCE! Wkoću docenicie moje oddanie federacji i styl w jakim was upokarzam , powinniście mi za to dziękować tyczy się to najbardziej Ceny i Triple H , ale także każdego innego przegranego! Dobra pajace , albo się ogarniecie , albo nie chcę was tu widzieć , więc jako mistrz proponuje waszą walke o No.1 Contender to WHC Tittle na najbliższym Showtime! I nie pierdzielcie , że nie bo innego wyjścia nie macie tak więc , ten który przegra już nie będzie mógł walczyć o miano pretendenta do czasu dopuki ja będę mistrzem!!! To będzie trwało baaaardzooo dłuuuugoooo! Więc zastanówcie się nad tym poważnie bo już więcej takiej okazji nie dostaniecie napewno nie dopuki ja tu jestem , a będę cały czas! Lecz ja nie mam się czym zbytnio przejmować bo wkońcu jestem mistrzem i to ja mam tutaj władze nie żaden Flair tylko ja!!! Bądźcie gotowi na niechlubne porażki jakich zaznacie ode mnie już niedługo , obiecuje , że na jednej się nie skończy!

[John wstaje z ławki , zakłada pas na ramię , wyciąga swoje nowe okulary po czym zakłada je , i odchodzi bez słowa . . . Obraz sie urywa]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

119km.jpg

It's Time to play The Game

Time to play The Game!

ohohohoho...

 

 

[ Triple usłyszawszy wypowiedź Morrisona, postanowił pójść na backstage i na nią odpowiedzieć, podchodzi do kamerzysty, wyrywa mu mikrofon i mówi.

 

Więc Last Chance dobiegło końca, a gra razem z nią... To już koniec walk z Ceną, wygrałem. Mówcie sobie co chcecie, ale dostałem to, czego chciałem. Teraz pozostał mi tylko jeden cel- John Morrison. Tak nawiasem mówiąc jakie ja mam ostatnio szczęście na tych Janów w tej nieszczęsnej federacji. Więc John mówisz, że mój konflikt z Ceną był idiotyczny? I mówi to ktoś, kto przegrał z Codym Rhodesem, w dodatku po porażce ukradł mu pas? Wiesz... jest tutaj coś takiego jak honor. Cena musiał zapłacić za swoje i nie ważne w jaki sposób, ale Ja musiałem sie dostać do tej walki. Jedynym idiotą tutaj jesteś ty, bo to był genialny plan, ci wszyscy frajerzy na widowni sie na to nabrali. Nabrał sie także Cena, ale z tym nie ma problemu, bo on we wszystko jest w stanie uwierzyć. Powinieneś docenić mój geniusz i to, że naprawde nie zrobiłem Ci krzywdy, chociaż naprawde mialem taką ochote, a po tym co ostatnio powiedziałeś mam ją jeszcze większą. Heh, jako kolejny "młody" idiota wypominasz mi mój wiek. To, że mam 40lat w moim przypadku nic nie znaczy. Chciałbyś w moim wieku być tak mocny jak Ja jestem, sęk w tym, że jesteś 10lat młodszy ode mnie a i tak jesteś ode mnie słabszy. Wiek nie ma tu nic do rzeczy, tym bardziej, że nie wiadomo czy w ogóle dożyjesz 40-tki... wiesz, różne wypadki chodzą po ludziach i może Ci sie kiedyś coś złego przytrafić... Zresztą są starsi mistrzowie ode mnie np. Kane, który nie tak dawno zmiażdzył samego Undertakera, kolesia, który załatwiłby Cie jednym ciosem i który ze mną nie ma najmniejszych szans. Nie mniej jednak gratulacje zdobyłeś w końcu swój wymarzony tytuł, ja skonczyłem z Ceną, więc teraz czas sie zabrać za pasy na poważnie. Ten pas prędzej czy później i tak trafi w moje ręce, bo powiedzmy sobie szczerze Ja jestem legendą, a ty zwykłym nieudacznikiem. Nie potrafiłeś nic osiągnąć w WWE, byłeś tam zwykłym jobberem, przegrałeś nawet z Rhodesem... i Ty śmiesz nazywać mnie pizdeczką? Jesteś nikim! Pas zdobyłeś tylko i wyłącznie dzięki mojemu konfliktowi z Ceną. Dzięki temu, że miałem ten pas w dupie, Ciebie miałem w dupie i wszystkich wokół miałem w dupie. Liczył sie dla mnie tylko Cena i miałem gdzieś czy zdobęde ten zasrany pas czy nie. Nie wiem jak go znalazłeś, nie wiem co sie z nim działo i to też mam zresztą w dupie. Nie mniej jednak cieszy mnie, że ten cholerny pas sie odnalazł, bo w koncu jest o co walczyć w tym przeklętym rosterze. Gdy tak patrze na Twój szczęśliwy wyraz twarzy mam ochote wysłać SMS-a o treści pomagam. Na serio, Ty teraz masz być największą gwiazdą w WCE, masz być twarzą rosteru? Chyba zarząd chce kreować ten roster dla homosexualistów skoro ty masz ten pas. Popatrz na siebie wyglądasz jak pedałek, walczysz jak pedałek, masz sie za kogoś fajnego. Bądź se fajny, ale jesteś dzieciakiem. Zwykłym dzieciakiem, który nie wie co to prawdziwa walka. Nie dostaleś sie pod młot, ale prędzej czy później Cie to czeka. Zobaczymy jaki wtedy bedziesz cwany. Każdy może dużo mówić, ale gówno robić. W swojej przebogatej karierze miałem mnóstwo różnych sytuacji. Stawałem naprzeciwko przeróżnych przeciwników i ich pokonywałem. Myślisz, że ty stanowisz dla mnie problem? Z tą Twoją marną kopią Sweet Chin Music za finisher? Chwila, jak to on sie nazywał... Nitro Blast... I co, kim ty chcesz niby być? Drugim Shawnem Michaelsem? Bo na to wygląda. Podniecasz sie tymi swoimi durnymi skokami i akrobacjami. To wrestling, nie cyrk! Tu skakaniem dużo nie zdziałasz, tu sie liczy siła, której ty nie posiadasz. A walka z Tobą mi przysługuje jako, że wchodziłem na ring jako posiadacz pasa. I Ch*** z tym, że go nie miałem. Przed walką wszyscy myśleli, że ja go mam, więc walka o ten pas mi sie należy czy Ci sie to podoba czy nie. Nie mam zamiaru znowu sie kłócić z Ceną, bo to sie robi nudne. Sam powiedział, że Last Chance to nasza ostatnia walka i Ja swój cel tam osiągnąłem. Cena miał title Shot, ale go zmarnował i to mnie w pełni satysfakcjonuje, natomiast ja powinienem dostać tą walke i ją dostane, choćbym miał Cie naprawde wysłać do szpitala lub nawet na cmentarz. Myślisz, że skoro wtedy Cie nie urządziłem to nie jestem w stanie teraz tego zrobić? Spytaj sie Ceny jak łatwo wylecieć z drugiego piętra i jak to jest jak życie przelatuje Ci między oczami. Ten pas bedzie mój, bo taka jest kolej rzeczy. To jest prawo Dżungli- silniejszy zwycięża. Ciesz sie tym pasem póki możesz, zachodzisz za skóre coraz wiekszej ilości osób w tej federacji. Tylko, że nie wszyscy sie na to godzą. Nie rozumiem Rica, znam go bardzo dobrze z Evolution, wiem, że jak ktoś go wku*** to nie popuści, a Ty ciągle tutaj jesteś, ciągle go wnerwiasz i z każdą sekundą coraz bardziej także mnie wku****sz. Skoro tak Ci źle na ShowTime to powiedz mi drogi chłopcze co ty tu jeszcze robisz co? Może masz jakieś kompleksy, cieszysz sie, że w końcu Ci sie udało ten pierwszy raz w całym swoim nędznym życiu zabłysnąć. I co, myślisz, że ktoś Cie tutaj chce, czy po prostu chcesz na siłe obniżać poziom rosteru swoją osobą co "pizdeczko"? Jesteś mocny w gębie i bardzo cwany, to jedyne Twoje dobre cechy, niestety ja też jestem cwany, więc w taki sposób przewagi sobie nie zyskasz. Uwarzaj bo jeszcze Ci złamie paznokieć i co ty wtedy zrobisz? Ja pier***e z kim mi przyszło pracować. Czy wy naprawde to lubicie, czy wy naprawde chcecie oglądać pedałów z pasem? Ten świat schodzi na psy, już wolałbym Cene z pasem niż to coś co sie ma za mistrza. Tak czy siak Johnie Morrisonie długo sobie tym mistrzem nie pobędziesz, bo wkrótce czeka Cie Game Over :)

 

[Po Triple'a podjechała limuzyna, Hunter oddaje mikrofon, wsiada do samochodu i odjeżdża.]

 

Time to play The Game!

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alberto-del-rio1_display_image.jpg?1283456719

 

[Alberto Del Rio siedzi w szatnii i ustawia sobie włosy na żel]

 

O witajcie! Nazywam się Albert Del Rio, ale to już wiecie. Jak wszyscy dobrze wiecie, zostałem dodany do brandu Showtime. Będziecie mieli niesamowite szczęście podziwiania największej ikony meksykańskiego wrestlingu, czyli oczywiście mnie. Nie mogę, już się doczekać, aż zacznę dominować nad wszystkimi zawodnikami z tego brandu. Już widzę jak wrestlerzy będą leżeć po moim Cross Armbreaker'ze i będą prosili bym ich już zostawił. To będą piękne chwile, kiedy wznosić będę pasy tej federacji i dojdę na sam szczyt. Z niecierpliwieniem wyczekuję na pierwszą galę, na której mam nadzieję ktoś będzie na tyle odważny, aby stanąć ze mną w jednym ringu, jednak po walce jego odwaga przeminie z wiatrem. Niech jeszcze gwiazdy Showtime uwzględniają mnie w swoich planach bo ataki mogą nadejść w każdym momencie. I nawet osoby trzymające pasy muszą być ciągle skupione na mnie. Wiem, że już po moich pierwszych występach będziecie mnie wielbić i nie będziecie mogli oderwać ode mnie oczu. Jestem taki doskonały, ze na razie brakuje mi tylko pasa w którym mógłbym się przeglądać. Jednak to w najbliższym czasie się zmieni. Obiecuję wam.

 

[Alberto wyszedł z szatnii i wszedł na siłownię, a kamerzysta za nim]

 

No i widzicie, miałem rację. On (kamerzysta) już nie może o mnie zapomnieć i za mną podąża. Z wami będzie tak samo już po mojej pierwszej walce w Showtime.
Edytowane przez Gość

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mvp-interview-20070524050542908-000.jpg

1,2 You here the clock ticking?



Tick-tock, You about to stop living,

Tick-tock, I want you to remember me,

Tick-tock, but the day don't have no memory...

[MVP biegnie po lesie, a kamerzysta jedzie w samochodzie i daje znak MVP, że może zaczynać]

Musicie mi wierzyć, że naprawde ciężko ćwiczę by spisać się świetnie, a najlepiej wygrać moją pierwszą walkę w WCE. Wiem, że nie będzie to łatwy pojedynek, bo jest w nim Evan Bourne. Gdybym walczył tylko z Ryder'em zwycięzca już dawno byłby znany. Postaram się wygrać ten pojedynek jak najmniejszym nakładem sił by zbytnio się nie przemęczyć. Plan walki dla mnie jest taki. Eliminuję Ryder'a i zostaję z Bourn'em i ... No właśnie, chce wygrać jak najmniejszym nakładem sił, ale również trochę pomęczyć rywali. Może pomoże mi w tym stypulacja NDQ ? To bardzo urozmaiciło by ten pojedynek. To tyle co do walki na Showtime. A teraz powiem trochę o ... no właśnie. Normalnie skończyły mi się tematy! To może powiem coś o sobie. Pracowałem w największych federacjach wrestlingowych WWE i TNA. Moje największe osiągnięcia to dwuktrotne zdobycie pasa WWE United States Championship i jednokrotne zdobycie pasa WWE Tag Team Championship. Wiem, że nie jest tego duża, ale w WCE napewno poprawie ten skromny dorobek. Last Chance już za nami, a raczej za nimi, bo ja nie walczyłem na tej gali. To jest haniebne! Najlepszy zawodnik WCE nie dostał walki o pas! To kpina! Na następnym PPV chcę dostać walkę o pas. Rozumiecie! Gratuluję wszystkim nowym i starym mistrzom którzy wczoraj wygrali swoje walki. Ale jeden z nich już niedługo nie będzie się tak cieszył, ponieważ go pokonam. Jeszcze nie wiem, który z was to będzie. Powiem wam tyle. Strzeżcie się wszczyscy, bo jestem napalony na pas i zrobię wszystko aby



któryś z nich trafił w moje ręce!

[MVP bierze butelkę zwodą i pije, kamera się wyłącza]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7fda9831a9b47636f716127c4b8a5a80.jpg

It's The Final Countdown...

[Daniel stoi pod ścianą w swojej szatni. Możemy usłyszeć jak coś mówi cicho pod nosem. Po chwili Daniel się odwraca. Widać bardzo duże zdenerwowanie na jego twarzy. Siada na krześle, spuszcza głowę w dół]

Kurt Angle... Złoty medalista?! Co ty sobie myślisz. Kupiłeś medal u ruskich na targu, albo nie... Wiesz skąd ty go masz?! Pamiętasz może takie czekoladki co wyglądały jak monety? To sobie właśnie takie coś przyczepiłeś do sznureczka i się cieszysz że masz jakiś medal. Spieprzaj do swojego TNA bo to chyba jedyna federacja która chce takiego cwela w swoich szeregach. Jesteś wstydem dla WCE, a wiesz dlaczego?! Bo to Ty!!! Kurt Angle!!! To co się stało na Last Chance było frajerskim zachowaniem!!! Ale ja popełniłem jeden błąd, który mógłby jakimś rodzajem zmylić moich fanów. Już pojawiły się różne plotki że chciałem pójść na łatwiznę. Że tak niby mówię o prawdziwych mistrzach którzy swoje pasy zdobywają poprzez czystko wygrane walki... Ja wygrałem czysto, a wiesz dlaczego?! Bo ja nie wiedziałem że taki cwel jak Ty byłeś wtedy w ringu. Myślałem że CM Punk po prostu nie miał sił pozbierać się po tym huku, który nastąpił gdy wspinał się po drabinie. Myślałem że spadł z drabiny i uznałem że to teraz moja szansa. Gdy publiczność zaczęła krzyczeć You Suck to pomyślałem że z CM Punka taka kaleka że nie podoba się to im. Ale zastanawiało mnie to dlaczego niby spadł. Ale po raz kolejny nie zastanawiałem się już czy wejść czy nie po ten pas. Lecz gdy już go zdjąłem i zszedłem z drabiny nagle poczułem jakiś smród... Później było coraz gorzej. Nie było czym oddychać... Aż poczułem że się odrywam z podłogi i straciłem przytomność do rzucie z tego potwornego smrodu. Gdy już obudziłem się nie miałem pasa. Ale znalezienie ciebie nie było trudne ponieważ ten twój smród można było wyczuć na kilometr. A się tak zastanawiałem dlaczego tak śmierdziałeś... No wiem że tak zawsze było, ale żeby aż tak?! Bez przesady... Ale gdy wszedłem do mojego biura i włączyłem laptopa znalazłem coś takiego... Popatrzcie:

83252c3ff12b09d3.png

[Daniel nie umie ukryć śmiechu na twarzy, ale bardzo się stara i udaje mu się zrobić poważną minę]

Gdy ujrzałem to zdjęcie wszystko zrobiło się jasne... Nie umyłeś rąk... A papieru nie było więc musiałeś użyć dłoni do podtarcia. Ale gdy się zorientowałem że Ty... Mnie... Dotknąłeś tą ręką natychmiast poleciałem pod prysznic. Siedziałem tam z dobre dwie godziny, aby się wymyć z twojego smrodu... Udało mi się to!!! Ale uwierzcie, że pozbyć się jego zapachu to sztuka.

[Daniel wstaje i uderza ręką w biurko. Wygląda na to że żarty skończyły się. Robi groźną minę, zbliża się do kamery i musi ochrypniętym głosem]

Kurt... Żarty się skończyły... CM Punk skończył jak skończył. Miał wiele szczęścia ze jeszcze nie jeździ na wózku. Ja tu dominuję w ShowTime i w całym WCE!!! Ja!!! Daniel Bryan!!! I nikt nie jest godzien walczyć ze mną. Jestem potęgą i przyszłością tej federacji, a ta długo wspominana przyszłość już powoli się zaczyna. Obroniłem po raz kolejny mojego pasa. MOJEGO!!! Ale nie mam go ze sobą, ponieważ taka ofiara losu jak ty Kurt musiała go sobie zabrać... A dlaczego?! Bo żona ci już nie daje, więc musisz się czymś zadowolić!!! Jeszcze przed naszą walką na ST znajdę mój pas i wyjdę z nim godnie i pewnie na halę!!! Wiesz może jaki jest mój kolejny cel?! Wsiąść pas kontynentalny do ręki i uderzyć cię nim w twarz!!! Prosto w ryj!!! Twój ryj... Ale jeżeli mam to już zrobić to żądam od zarządu walki z tobą na ShowTime w spekulacji No Dq Match!!! Drogi mój zarządzie... Chcecie aby o wiele więcej ludzi oglądało ST?! To dajcie nam walkę No Dq to wtedy Kurt będzie biednym człowieczkiem .A nie ukrywajmy że Kurt nie jest lubiany przez resztę zawodników także uwierz mi Kurt, że jeżeli dostaniesz parę butów na mordę to całe zaplecze i fani oaz ludzie przed telewizorami będą bardzo zadowoleni!!! Dajcie nam szansę tej walki na ST!!! Jest to jedyny rodzaj walki gdzie będę mógł godnie bronić swojego pasa. Kurt zadarłeś z niewłaściwą osobą w tej federacji. Ogólnie trafiłeś w złe drzwi, witając w WCE. Ta federacja wrestlingowa jest tylko i wyłącznie dla najtwardszych i najlepszych a ty z pewnością do nich nie należysz!!! Z pewnością... Dlatego albo się wynoś, albo dostaniesz porządny wpier..... Po prostu będziesz błagać na kolanach o litość. Jeżeli mi nie wierzysz to wstaw się na najbliższym ShowTime i zobaczymy czy moje słowa to tylko puste słowa czy coś w nich jest!!! Pamiętaj tylko jedną rzecz!!! Pas kontynentalny jest moją własnością i on na zawsze nim pozostanie. Do zobaczenia w ringu Kurt!!! A z resztą do zobaczenia za niedługo.

[Daniel wychodzi ze swojej szatni z ręcznikiem i kieruje się w stronę siłowni]

It's The Final Countdown...


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alberto-del-rio1_display_image.jpg?1283456719

 

[Znów widzimy Alberto, tym razem na siłowni]

 

O znowu ty. Jak ja to robie. Może zacznę od tego, że nazywam się Alberto Del Rio, jestem z Meksyku i jestem najbardziej porządanym zawodnikiem w tej federacji, ale to już wszyscy wiecie. jak zwykle i wszędzie, wile mówi się o mojej dalszej działalności. Łączono mnie w feudyz najlepszymi tak jak w tym przypadku z Johnem Ceną bądź Triple H'em. Jednak nie chcę zniszczyć tego beztalęcia, Johna Ceny. Triple H ostatnio bił się o pas z Johnem Morrisonem, którego naprawde podziwiam za jego walkę i to co zrobił na ostatniej gali PPV. Wiem, że jestem tu najlepszy, lecz właśnie Morrison jest jedyną, godną osobą, która może ze mną konkurować bądź współpracować. Ale zakończmy ten temat, on mimo co żyje w innym świecie i wróćmy do mojej skromnej osoby. Triple H, ty umięśniony głupsze, nie myśl, że jeśli wejdziesz ze mną w feud to przyniesie Ci to jakąś sławę. Niby dostałeś tą walkę o pas, lecz przegrałeś w niej jak mała dziewczynka. Jedyne co masz to ten twój drewniany młotek. Umiesz tylko go trzymać i wymachiwac nim w prawo i lewo. Za to w ringu nic nie potrafisz i twoja kariera, oj przeprasza. Twoja przygoda z wrestlingiem to jeden wielki przypadek. Jak chcesz możemy stanąć w jednym ringu tylko bez tych plastikowych młotków i pokażę Ci lekcję i nic cię nie uratuje przed tym:

 

Alberto-Del-Rio-defeated-Rey-Mysterio11.jpg

 

Tak mogę się założyć, że nie wykonasz mi tej akcji co sie nazywa ja karma dla psów - Chappie? Whiskas? A nie może - Pozostał mi tylko młotek. Taka jest twoja rzeczywistość. Żyjesz tylko tym swoim młotkiem. Może walne Cię nim prosto w głowę i potem w Jaja, oczywiście jeśli je masz i coś Ci się zmieni. Pogódź się z tym, że nie sprostasz mi w żadnej potyczce i zakończe twoją karierę przy pierwszej, lepszej okazji.

 

[Alberto wziął malutki drewniany młoteczek i zaczął bić się nim po ręce]

 

Taki właśnie jesteś, tchórzliwy, stary i nie pozostaje ci nic, jak chować się za byle młotkiem. Jednak, kiedy będzie potrzeba sprowadzę Cię na ziemię, ale wtedy będziesz leżał w szpitalu prawie martwy i będziesz zadawał sobie pytanie czy dobrze było wchodzić ze mną w konflikt. Czekam na twoją wypowiedź, oczywiście zrozumiem jesli powiesz, że obchodzi Cię pas itd. Typowy tchórz tak robi i nie zdiwi mnie to. Bądź gotowy w każdej sytuacji i miej pod ręką apteczkę, bo twoja druga ręka może wtedy jej potrzebować.

 

[Alberto dumny schodzi z rowerka do treningu i udaje się w stronę szatnii]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

nc16ox.png

 

I'm focused

Dead up

Don't get up, or never let up

 

[Kurt spaceruje po korytarzu...]

 

Eh.... Sami widzicie. Pomimo mojego nazwiska, pomimo tego że jestem największą gwiazdą w tej federacji, pomimo tego że powinienem mieć każdy tytuł jaki tutaj jest, nie miałem żadnej walki na ostatnim PPV. Więc musiałem przejść od słów do czynów. Nie miałem innego wyjścia, musiałem działać. Bolało? Zaboli jeszcze nie raz. Przeszkodziłem wam w oglądaniu walki? Niestety, ale żebyście oglądali mnie jako mistrza musiałem zakończyć walkę tych dwóch pajaców. Mistrza... Dlaczego? Powiedzcie mi, dlaczego jesteście tacy głupi? Ric Flair, ty idioto, co ty robisz? O pas walczy jakaś miernota, debil który boi się jednego kieliszka, a te jego Straight Edge to tylko przykrywka, bo naprawdę ma słabą głowe, i nie chce mieć wstydu na imprezach? Dlaczego mistrzem kontynentalnym jest ciamajda, który zaczepia się o podłogę? Dlaczego? Już odpowiem dla czego. Nie było tu mnie, nie było tu nikogo kto mógłby zaprowadzić porządek, dyscyplinę. Od teraz będzie inaczej! Najpierw zacznę od pasa Continental. Daniel Bryan! Z jakiej racji to ty jesteś mistrzem? Nie nadajesz się na niego wogóle, w żadnym stopniu nie zasługujesz żeby nosić ten pas na swoim ramieniu, to powinienem być ja! Nie rozumiem tego! Właśnie dotarły do mnie informacje, że na najbliższym ShowTime mam szansę mieć z tobą walkę o pas. Wyśmienicie! Wybornie! Wspaniale! W końcu The Wrestling Machine pokaże kto tu jest naprawdę mistrzem, a kto go tylko udaje. Jakbyś nie wiedział, udajesz go ty, nieudaczniku! Daniel Bryan jest w złym miejscu i w złym czasie. Naprawdę. Zresztą przypomnij sobie swoją "historię" w WCE, jesteś tu już sporo czasu, a tylko romansujesz i przegrywasz walki. A ja? Jestem tu parę dni a już niedługo zdobęde pas Continental? Widzisz różnicę? Obudź się. Rozejrzyj się dookoła. Zobacz kto jest twoim obecnym przeciwnikiem, oblicz swoje szanse. No co ty, wyszły zerowe? Nie możliwe! A jednak. Naprawdę. Zresztą nie ważne.

 

[Kurt przechodzi obok jakiegoś pracownika, który w jednej ręce ma kubek z kawą a w drugiej papiery. Angle uderza go lekko z barku, i ten przewraca się wylewając całą kawę na papiery. Kurt uśmiecha się i idzie dalej.]

 

Widziałeś to Daniel? Jakiś frajer stanął na mojej drodze, to spotkało go nieszczęście. Bardziej symboliczne, bo to miało symbolizować ciebie na mojej drodze. Jeden ruch, a twoja cała praca w tej federacji przepadnie, jak te papiery oblane kawą. Ta kawa symbolizuje twoją krew, a te papiery - twój wysiłek aby zostać mistrzem. Ty też jesteś takim frajerem który staje mi na drodze. I potraktuje ciebie identycznie, zniszczę ciebie. Nie wyobrażam sobie dalej ciebie i mnie w tej samej federacji, albo przynajmniej w rosterze. Nie ma takiej opcji, dlatego będe musiał się ciebie jakoś pozbyć. Jeszcze nie wiem jak, ale to kwestia czasu, abym coś wymyślił. Nie wiem, kontuzja, posłanie ciebie do szpitala... Jest tyle dróg przez które mogę cię stąd wywalić... A tak wracając troche bardziej do ciebie, a nie do tego co mam z tobą zrobić... Jak brzmi ta twoja dewiza? Coś tam... kurde nie pamiętam. Myślałem że mam pamięć do cholernie głupich rzeczy. No widzisz, czasem i moja głowa szwankuje. Przez kogo? Ciebie. Zgadłeś. Ostro mnie wk&*(#$sz. Jednak nie ciesz się. Nie masz z czego. Jedyne emocje jakie ci został to strach. Być może bolą ciebie jeszcze plecy po moim Olympic Slamie, jeżeli tak to się nie dziwie. Zdaje sobie sprawę z tego że to sprawia ból. Wiem że moje ręce to dwie potężne machiny do zabijania, i mogę zrobić nimi wiele szkód.

 

[Kurt doszedł do swojej szatni. Jakiś pan powiedział, że Daniel Bryan nagrał przemowę specjalnie dla niego. Kurt usiadł, obejrzał i zaczął mówić]

 

Ha. Tak sądziłem. Jesteś po prostu zasdrosny o mój medal. Słuchaj, wygrałem go po kilku latach ciężkiego treningu, w zapasach, sporcie o któym ty nie masz zielonego pojęcia. Gdyby nie zapasy, niebyło by mnie tutaj. Wiem że byłoby to dla ciebie lepiej, ale cóż zrobić. Zresztą co ty wiesz o ciężkim treningu, ha? Co ty o nim wiesz? Gówno. Nauczyłeś się kilku podstawowcyh dźwigni, i myślisz że jesteś "Submission Masterem"? Myślisz że jesteś mistrzem? Myślisz że ten twój LeBell Lock czy jak to tam się nazywa coś boli? A czy ty poczułeś kiedyś ból, jaki sprawia mój Ankle Lock? Nie? Na szczęście nic nie jest stracone, niedługo gala. A to... Widze że opanowałeś Photoshopa, brawo Daniel. Jesteś mistrzem w tej dziedzinie. I radziłbym, abyś wziął się za grafikę, a nie za wrestling. Jak chcesz być mistrzem to doklej sobie w tym zasranym programie pas na twoim ramieniu, bo niedługo go już nie będzie. Owszem, ten pas należy do ciebie. Chwilowo. A pozatym, ten niby obrazek to próba ośmieszenia mnie, czy co? Jeżeli tak, to nie udało ci się. Chcesz na siłę być śmieszny. Niestety kiepsko ci to wychodzi, trzeba przyznać. Komikiem byłbyś słabym. Wrestlerem zresztą też jesteś słabym. Mówisz mi że nie jestem lubiany w tej federacji. Po co mi być lubianym? Po co? Ja tu nie szukam przyjaciół, zrozum! Ja tu jestem żeby zdobyć ten pas którego aktualnie ty masz! Podkreślam: aktualnie! Co? Punk miałby jeździć na wózku? Gdyby nie ja, przegrałbyś tą walkę z kretesem! Dostawałeś łomot, dopiero gdy ja przyszedłem i zniszczyłem Punka, dopiero wtedy wygrałeś! Gdyby nie ja to ten idiota byłby mistrzem, nie ty! Mi to było wszystko jedno, i tak The Wrestling Machine pokona każdego, ale jednak pomyślałem że Punk jest od ciebie minimalnie lepszy. I na dodatek ty śmiesz twierdzić że ja nie jestem twardy? Spójrz na siebie, w takim razie jak twardy ty jesteś? Chyba sobie żartujesz, i znowu żart ci nie wyszedł. Wogóle ty jako mistrz to nieudany żart. Aha co do pasa, którego ci zabrałem.... Niestety Ric Flair kazał mi go oddać jakimś pracownikom, więc w zaraz powinni ci go oddać. Ale niedługo się nim pocieszysz, bo nim się obejrzysz, stracisz go w walce ze mną. Niestety, ten Flair to idiota, ale co zrobić... Narazie on tu rządzi, więc ten musiałem oddać ten pas. Niestety. Tak więc Bryan - ciesz się tym pasem jak najmocniej, bo czas do ShowTime i twojej epickiej porażki płynie nieubłaganie, bo to ja będe Continental Championem! It's Real Daniel... It's Damn Real...

Pisałem posta, włączyłem podgląd a tu bęc - post Turka, tak więc trzecia część jest pisana po przeczytaniu jego posta, dwie pierwsze przed :)


  • Posty:  268
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

95f7ca40ed1563f080e2689166e68d64100.jpg

And the earth begins to shake

A cacophony of roaring...

 

[Zack rozciąga się na korytarzu]

 

Witam was Panie i Panowie. Tak, wiem wiem. Tęskniliście za mną. Przez ten czas mojej nieobecności dużo trenowałem. Chcę mieć 100-procentową formę na najbliższe Showtime. Tymczasem co do Showtime. Przeczytałem, że są już zaplanowane 2 walki na tą galę. W jednej ma walczyć CM Punk z Evanem. Trochę się zdziwiłem, bo miał walczyć w Triple Threat Matchu. Ale wiecie co? To chyba nawet lepiej. W ten sposób nikt nie będzie mi przeszkadzał w zniszczeniu MVP. Pokonaniu człowieka, który swoją żałosnością zawstydza WCE! Wiesz co? Po prostu się zamknij. Każdy umie wpisać w wikipedii MVP, żeby znaleźć osiągnięcia. Może myślisz, że to dla mnie i fanów za trudne. Mylisz się. Zauważyłem ciekawą rzecz. Pierwsze hasło, które mi wyświetliło, to termin sportowy: "Most Valuable Player". Oznacza on najbardziej wartościowego gracza. Jestem ciekaw, co ty masz z nim wspólnego. Pewnie próbujesz się tylko dowartościować. Masz szansę zostać MVP, ale w przedszkolu! Daj spokój!

Kolejna kwestia. Ty chwalisz się tytułami mistrzowskimi w WWE?! Jakbyś jeszcze miał czym. Wrestlera ocenia się nie po karierze w WWE, tylko w WCE. To ta federacja określa "wielkość" zawodnika. Wiesz co? Pocieszę cię. Zgadzam się z tobą w jednym zdaniu. Że na Last Chance nie pojawił się prawdziwy MVP. Ale tym razem nie chodzi o ciebie. To ja, Zack Ryder, jestem Najbardziej Wartościowym Graczem w tym biznesie! I jestem pewien, że cię pokonam. Nieważne czy będzie to w meczu jeden na jednego lub triple threat. Również nieważne, czy będzie to Normal Match, No DQ czy Falls Count Anywhere. I wiesz co? Evan był o wiele bardziej wymagającym przeciwnikiem, niż ty kiedykolwiek będziesz.

Dobra. Ja lecę potrenować. W sumie nie wiem po co. Dla ciebie to nie będzie potrzebne. Ale jakby w naszym meczu pojawił się trzeci zawodnik, to muszę być na niego gotowy.

Teraz zwracam się do GM-a. Proszę o pojedynek z MVP. Nieważne czy tylko z nim, nieważna jaka stypulacja. Po prostu chcę go w kwadratowym pierścieniu.

 

[Zack odwraca się i wchodzi do szatni]

  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

johnmorrisonn.jpg

Now listen this aint no make belive



Come on open your eyes and see . . .

[ John wchodzi do budynku WCE , gdyż zapomniał zabrać swojej torby . . . Nagle spotyka kamerzyste po raz drugi i woła go " Chodź tutaj! Nie mam za dużo czasu , a chcę coś jeszcze dopowiedzieć!"]

Słuchaj dziadek masz racje Last Chance dobiegło końca , ale to już było wczoraj więc co Ty jesteś jakiś zafocany ?! Wygrałeś?! Gówno wygrałeś! Cena był tylko przygrywką nic nie znaczącym pionkiem , a Ty się przechwalasz takim czymś? Dla mnie to byłby wstyd gdybym myślał tylko o zemście , a tutaj była niezmierna okazja do zwycięstwa , ale cóż zwaliłeś wszystko sobie na łeb i nic z tego nie masz , tylko tą swoją pieprzoną zemste! Ty wybierasz mnie jako swój cel?! Dobrze się czujesz ? Jak śmiesz mówić o mistrzu w taki sposób! To ja wybiore sobie przeciwnika na następną gale zresztą chyba znasz warunki umowy?! Jeśli nie tzn. że mnie wcześniej nie słuchałeś! Jeszcze raz będziesz walczył z Ceną o miano pretendenta do pasa WHC rozumiesz czy mam Ci jeszcze raz to powrórzyć?! Nie prubój nawet wnosić swoich bezsensownych i idiotycznych sprzeciwów bo i tak nic Ci to nie da! Zrób to co masz zrobić , a wtedy będę mógł pomyśleć czy chcę walki z Tobą czy nie! Więc zamknij pysk i zacznij coś robić w tym celu , a nie opierdzielasz się! Ten głupi tekst z moim imieniem jakoś nikogo nie rozśmieszył chciałeś się poczuć lepszy przez chwile czy coś w tym stylu?! Nie udało Ci się to zbytnio , za stary jesteś na dobre teksty , lepiej wracaj do domu bo federacja cierpi przez takie pizdeczki , które ledwo co ruszają się , jesteś prawie jak ten Twój znajomy i nasz nieszczęsny manager Flair pasujecie do siebie jak ulał! Tak nie przesłyszałeś się ten Twój idiotyczny feud z Ceną był taki drętwy , że aż szkoda mi o nim gadać i dlatego tak teraz zrobie. Pozatym mój feud z Rhodesem to była tylko przygrywka do tego , aby być mistrzem i te ogromne nieporozumienie na poprzednim PPV zostało bardzo szybko wyjaśnione tak więc o co chodzi staruszku?! Honor ?! Czy Ty wogóle wiesz o czym mówisz skoro sam do końca nie wiesz co to słowo oznacza i nie stosujesz się do tego , a więc nie pouczaj mnie swoimi głupimi błędami! Cena , Cena co mnie on interesuje i po co cały czas o nim gadasz skoro wypełniłeś już tą swoją idiotyczną zemste także skończ z nim i rozmawiaj ze mną! Może i Ci frajerzy jak to ich nazwałeś nabrali się na taki durny scenariusz , ale to mnie także mało interesuje i Ty też mnie gówno interesujesz!!! Ja mam doceniać Twój geniusz? Najpierw zrób coś , a potem o tym mów , a nie na odwrót bo tak to robisz z siebie jeszcze gorszego idiotego zarówno w czynach i tych powalonych słowach. Tak wypominam Ci Twój wiek bo co innego mam robić? Gdybym zaczął wypisywać wszystkie Twoje wady i słabości to by mi dnia nie starczyło pewnie. Nie chciałbym bym być w Twoim wieku i nie chciałbym być taki "mocny" jak Ty bo Ty wcale nie jesteś taki jaki mówisz poprostu cały czas się szczycisz tymi głupimi przechwałkami , które każdego rozśmieszają bo przecież gdy ktoś by posłuchał takiego ględzenia to by zwątpił czy ma doczynienia z człowiekiem czy z idiotą! Wypadki po ludziach? No może i chodzą , a co przytrafił Ci się już jakiś? Może opowiesz? Tak bardzo mnie to interesuje wiesz?! Możesz mi powiedzieć na co tutaj przywołujesz kolejnych emerytów , że tak powiem skoro mnie to wcale nie interesuje! Albo mówisz do mnie , albo zejdź mi z drogi bo to źle się dla Ciebie skończy! Nie obawiam się Ciebie nawet w najmniejszym stopniu Twoja siła jest niczym w porównaniu z moimi umiejętnościami i możesz mówić co chcesz , ale zawsze będzie już o kilka kroków za mną czyli bardzo daleko! Twoje gratulacje dla mnie nie są za bardzo uzasadnione , ale ok przyjmuje je więc ciesz się z tego , ale nie myśl , że ja będę Ci gratulował pokonania Ceny , bo jak już wiesz , a teraz się powtórze , nie interesuje mnie to! I Ty mówisz o czymś poważnym? Nawet nie mam pojęcia o prawdziwych czynach , a chcesz mi odebrać pas?! Jesteś naprawdę żenujący Twoja głupota aż mnie rozśmiesza już coraz bardziej co rzadko komuś to się udaje , ale widocznie jesteś takim durniem , że udało Ci się to bez problemu. Ty legendą? Człowieku wiesz co Ty wygadujesz?! Nie rób z siebie pośmiewiska bo to jest coraz bardziej denerwujące dla mnie! Nie pas zdobyłem dzięki mojej ciężkiej pracy i pozytywnemu myśleniu nie tak jak u Ciebie , ale to już inna historia i musiałbym dłużej mówić na ten durny temat. Co do pasa to nawet nie wiesz , że to ja miałem go cały czas! I wszyscy daliście się nabrać na te dziecinne historyjki , które były zwyczajnymi bredniami! Ja od samego początku jestem twarzą tego rosteru jak i całej federacji nie Kennedy , nie żaden Rock tylko ja John Morrison!!! To co chcę kreować zarząd to już ich zmartwienie , ale ja jestem mistrzem i nic mnie więcej nie obchodzi! Zrozumiałeś co do Ciebie mówie?! Gdybyś wiedział kim jest homosexualista to mógłbyś o tym mówić , ale najpierw naucz się tego bo śmieszy mnie to , że mówisz o mnie coś czego sam nie wiesz! Żenada! Ja wyglądam jak pedałek?! Coraz bardziej mnie wkurzasz! Każdy debil powiedziałby , że jestem lepszy od Ciebie we wszystkim co robię , nie ważne , że jestem mniej utytułowany , ale co z tego skoro tutaj jesteś nikim , a ja jestem już kimś! I będę do końca mojej kariery w WCE , czy tego chcesz czy nie! Ja wcale nie muszę być cwany , żeby Cię pokonać! Bo tutaj nie jest mi to potrzebne , liczy się tylko technika i strategia obrana podczas pojedynku , a ja zawsze mam ją opracowaną perfekcyjnie. Ja mam swój orginalny styl i nie porównuj mnie do nikogo! Nitro Blast . . . Mówisz o tym tak jakbyś nie chciał bo co nie chcesz się przyznać , że nie mogłeś , ani nie umiałeś skontrować tego podczas gali?! I to aż dwa razy! Sam dobrze wiesz , że nie masz ze mną żadnych szans , dla Ciebie skończy to się w szybkim tempie nie zrobisz ze mną tego co z Ceną! Zapomnij o tym i przygotój się na porażke! Pas WHC zostanie ze mną na bardzo długo!

[John kończy przemowe , zabiera torbe i szybko wychodzi z budynku WCE , wsiada do samochodu i odjeżdża]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alberto-del-rio1_display_image.jpg?1283456719

 

[Do szatnii Alberto wchodzi kamerzysta]

 

O to znowu ty! Więc zaczynajmy. Przed wami Alberto Del Rio, największa ikona Meksykańskiego wrestlingu oraz w krótce całej tej federacji. Ale to już pewnie wiecie. Ostatnio wiele mówi się o CrashTime! Ta gala PPV wiele nazmienia, bowiem odbędzie się na niej Draft. Cięszę się z tego powodu, bo do jej czasu zdążę wam udowodnić, że jestem najlepszy. W tej gali wezmą udział posiadacze pasów oraz nieliczni z rosterów. Ja pokażę wam, że jestem godzien by tam walczyć, a w przyszłości walczyć w Main Eventach. Niestety, Triple H się mnie obawia. To przecież jasne, co ja sobie myślałem. Obawia się mnie jak każdy w szatni tej federacji, lecz boi się to przyznać. Mocny jest ze swoim młotkiem, ale co się stało? Młoteczek pękł? Nie wiadomo. A może Świętemu Mikołajowi w fabryce prezentów się akurt skończyły młotki? Tego też nie wiemy. Wiemy jedno, że bez tego głupiego mlotka on jest zerem. W odróżnieniu ode mnie, ja mam wszystko czego potrzebuję. Umiejętności do walki, swój wygląd, służbę, domy z basenami. A on nie ma nic po za młotkiem. Wogóle po co on tu jeszcze jest? To jasne, że jeśli chce tu być to powinien zejść mi z drogi, a wtedy ja może zlitował bym się nad nim i dałbym mu być moim służącym. To jedyne rozwiązanie, dla takiego gada jakim jesteś. Co do innych zawodników w tej organizacji, też wysyłam oświadczenie. Lękajcie się mnie, bo kiedy czegoś chce, to to dostaję. narazie chcę Triple H'a, ale potem będę chciał pas Continental, który obecnie trzyma bodajrze, Dawid Bron? Nie jak on sie nazywał? A ten Daniel Szaman? A... Daniel Bryan. Jesli w przyszłości wejdziesz mi w droge do pasa Continental to obiecuję Ci, że skończysz tak jak Triple H. Będziesz się bł do mnie odezwać, będziesz siedział w domu i bił się po głowie młotkiem. Nie obchodzi mnie, że wygrywasz walki o pasy, że powrócił Kurt Angle i z nim będziesz teraz napier***ał się młotami po głowach. W każdym momencie moge wkroczyć do waszego świata i uderzyć wa tym młotkiem gdzie indziej. I wcale nie będzie miło. Jesteś mistrzem, bo ... bo ... Bo dostałeś głupią walkę o pas. To szczęście dostałeś, ja narazie nie. Jednak kiedy dostanę walkę o pas to będziesz mógł już szykować swój pas i przekazać go mnie. Oczywiście, nie zrobisz tego bez walki bo jesteś "The American Dragon", jednak kiedy z tobą skończe w ringu to pozostaniesz znany jako "Brutalnie pokonany przez Alberto Del Rio". Możesz myśleć, że to tylko słowa, ale jeśli się nie boisz to przyjmij moje wyzwanie i za 2 odcinki Showtime zmierz się ze mną. Postaw na szali swój pas i pokaż czy jesteś prawdziwym mistrzem. Chcę to zrobić za dwa odcinki, ponieważ na następnym chcę rozpocząć i zakończyć moje przemówienia do Triple H'a pokonując go w ringu. Potem zajmę się tobą i dlatego za dwa odcinki Showtime proponujęc Ci walkę o pas. Jeśli jesteś tchórzem podobnie jak Triple H i będziesz bał się odpowiedzieć na moją propozycję to to zrozumiem. Narazie nikt nie chcę zaczynać z tak uzdolnioną osoba jak ja. Nie dziwię się. Jeśli nie przyjmiesz wyzwania to będziesz zwykłym tchórzem i prosakiem, podobnie jak twój kolega "Młotek" i kolega "Mam medal i jestem brzydki". Obecnie to ty trzymasz mój pas, dlatego kieruję wypowiedź do ciebie. Ale jeśli na najbliższym Showtime przegrasz ten pas, co oczywiście jest nieuniknione, to wtedy zostawię ciebie i skieruje swoje wypowiedzi do przyszłego mistrza. Jednak przeciwnik nie gra roli. Pokonam każdego w ringu, a po zdobyciu pasa, ten którego pokonam stanie się moim słuzącym. Będę miał na tyle szacunku i pieniędzy oczywiście, że dam mu po czyścić mi buty, ale powyprowadzać mojego psa. To jedyne na co zaslugujecie Triple H i Daniel Bryan. Jedyne co będziecie w stanie robić po przegranych walkach ze mną to zbieranie odchodów mojego psa. Daniel czekam na odpowiedź. Od triple H'a to już nawet nie oczekuje odpowiedzi bo boi się coś do mnie powiedzieć to co dopiero ze mną walczyć.

 

[Alberto pocałował się w mięśnie i wygonił kamerzystę z pomieszczenia]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

119a.jpg

 

It's time to play The Game

Time to play The Game!

ohohohoho

 

 

[Triple H siedzi wygodnie w swojej szatni, w tle słychać Jego muzyke, na stole ma otwartego laptopa, z kolei on sam popija napój energetyczny i szykuje sie do kąpieli po treningu. Nagle do Jego pokoju wchodzi kamerzysta i pyta go co sądzi o nowym nabytku federacji- Alberto Del Rio. Triple wyrywa mu mikrofon i zaczyna mówić.]

Ja pie&%$@e czy to są jakieś żarty? Kolejny idiota sie do mnie pcha? Zaczyna mnie to wnerwiać najpierw Cena, potem próbował sie wpieprzyć Undertaker, następnie Morrison, a teraz ten jak mu to było... Alberto del Rio? Czy wszyscy sie chcą na mnie wypromować? Może zaraz pół rosteru zacznie mnie wyzywać na pojedynek co? Który jeszcze chętny, kto chce jeszcze dostać po mordzie co? Zgłaszać sie, bo czekać nie bede, tylko zabiore sie za porządki w tym rosterze. Alberto czy Ty postradałeś zmysły do reszty? Nie znam Cie, nie wiem kim Ty jesteś i mam Cie z całego serca w dupie. Powiedz mi czego ty ode mnie chcesz co? Nie widzisz, że ja tu załatwiam ważne sprawy z Morrisonem? Myślisz, że od tak zaczne sie bawić z Tobą, mogąc zniszczyć Morrisona? Ojj chyba zbyt krótko żyjesz na tym świecie, i zbyt krótko jesteś w tej federacji, żeby sie rzucać na kogoś takiego jak Ja...



[Podchodzi do Triple'a jakiś człowiek z płytką, mówi, że to nagranie od Alberta. Triple wkłada płytke do laptopa, uważnie słucha nagrania i z każdą chwilą robi sie coraz bardziej wściekły]

Dosyć tego! John, wiem, że miałem zamiar Cie zniszczyć, ale nie bój sie. Co sie odwlecze to nie uciecze... Wkrótce draft, masz szanse uciec na CrashDay, jednak nawet jeśli tak sie stanie, nie bój sie i tak Cie w końcu dopadne. Póki co baw sie z Ceną i dobrze Ci radze, zachowaj ten pie******y pas, bo nie chce zaczynać od nowa z Ceną. Mam już dosyć tych pieprzonych koszulek, dosyć fanów, dosyć pedalskich ciuszków, dosyć pasów mistrzowskich, dosyć młokosów... Ku%$@ mam już dosyć tego wszystkiego! Pie%$@#cie sie wszyscy. Mam już dosyć tego jak mu to tam było... ku&%@ znowu zapomniałem... Aha. Mam już dosyć "Alberto Del Riiiiiio". Koleś jesteś żenujący. Nic nie znaczysz w tej federacji, dopiero do niej przyszłeś i myślisz, że możesz sobie wybierać przeciwników? Może myślisz, że od razu dostaniesz walke o pas...Co za idioci żyją na tym świecie i bawią sie w ten sport. Serio mówie. Najpierw Cena, potem Morrison teraz jeszcze ten niedoszły luchador... Powiedz mi synku czego Ty tu w ogóle szukasz?! Przecież w tym swoim zacofanym meksyku też macie jakieś podrzędne federacje, w których walczą zamaskowani frajeży. Czemu tam nie zostałeś? Czemu zamiast tam sie starać o coś, przybyłeś tutaj z misją by truć mi dupe? Mówisz coś o jakimś młotku. Skąd Ty w ogóle wiesz, że Ja chodze z młotkiem co? Rozumiem, że jestem sławny i wszyscy mnie znają, no bo jak można nie znać The Game'a Triple H'a, 12 krotnego mistrza świata i najbardziej niebezpiecznej osoby na tej planecie no ale... czy wy tam w tym całym meksyku wiecie w ogóle co to młotek? Dobra pomine już ten Twój zacofany kraj, bo szczerze mówiąc go także mam głęboko w dupie. Więc jak już zacząłeś mi truć dupe i tak bardzo chcesz walki ze mną to ją dostaniesz. Tak dostaniesz ją, bo ja nie jestem tchórzem jak jakiś Cena czy inny Morrison... Jednak tak dużo mówisz o tym młotku... myślisz, że Ja naprawde go potrzebuje, żeby Cie zlikwidować? Bo Jak tak dużo o mnie wiesz, to musisz wiedzieć, że ja nie pokonuje swoich przeciwników- ja ich likwiduje. Walka z Tobą to bedzie dziecinna igraszka, bo powiedzmy sobie szczerze co może mi zrobić ktoś taki jak ty? Szczycisz sie swoim pochodzeniem jakimś tam i tym, że masz dużo kasy. Może to robi wrażenie na tych hipokrytach, ale na mnie... Przecież ja Jestem najlepszym wrestlerem na świecie, myślicie, że ktoś taki jak Ja przyszedłby do takiej federacji za jakieś marne grosze? Ja mam kasy ile chce, wy wszyscy "przeciętni zjadacze chleba" nie macie pojęcia jakie to są sumy. Stać mnie na co chce i nie musze sie jakoś tym specjalnie chwalić, bo gówno to kogoś obchodzi ile mam kasy, tak samo jak mnie nie obchodzi ile ktoś ma kasy. To jest wrestling, tu sie nie chwali kasą tylko sie coś pokazuje. Tu sie walczy, a nie wjeżdża autami. Jak chcesz zaszpanować to idz na jakieś bankiety do hollywood czy co, a z wrestlingiem daj sobie spokój, bo nic tu nie osiągniesz. Wyzywając mnie na pojedynek skracasz swoją kariere, która sie jeszcze dobrze nie zaczęła do minimum. Mówie serio, nasza pierwsza walka bedzie dla Ciebie ostatnią. I ty śmiesz gówniarzu mówić, ze Ja sie Ciebie boje? Naprawde tak sie Ciebie boje, patrz jak mi sie gacie trzęsą... Zobaczymy wkrótce kto bedzie tchórzyć. Póki co musze Ci pogratulować. Weszłeś do federacji jak to sie mówi na pełnej k&%$#e i od razu mnie wyprowadziłeś z równowagi, co w efekcie sie sprowadza do tego, że jeszcze szybciej przejdziesz na przedwczesną emeryture.

W krótce ClashTime, w końcu zaczną sie drafty i niektóre niedorajdy w koncu opuszczą ten roster. Bede sie o to modlić. Niech sie Hart i spółka użerają z tymi idiotami, a mnie dają sie w spokoju zająć Morrisonem. Dobra dosyć tej gadki szmatki bo zaraz wyjde z siebie, zacznijmy to i zakonczmy na następnym ShowTime, bo już mnie nudzą te konflikty z nieudacznikami i niedorajdami życiowymi, którzy myślą, że są ode mnie lepsi. To ja tu jestem The Game, to Ja tu jestem najlepszy, to Ja tu ustalam zasady i to Ja tu żądze koniec, kropka, przecinek, spadam, narazie.

[Triple wściekły wyłącza laptopa, wyrzuca kamerzyste z szatni, po czym bierze ręcznik na ramie i idzie w strone łazienki, po drodze rozwalając wszystko co jest w zasięgu Jego rąk]



 

Time to play The Game!

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...