Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcRfIYw9hqtoyIverDfyzccHWIYUrPhVK3wcnMinQBBZM0t2aXD9iw&t=1

I think i'm cute ... I know i'm sexy ...

Cody ... HBK nigdy nie rezygnuje ! Szczeniaku , nie wchodź mi w drogę . Na Showtime i'm gonna kick your teeth down your throat ! Każdy potrafi gadać jaki to jest świetny , niepokonany . Tatuś da ci lekcję . Lekcję na której nauczysz się respektu do postaci mojego kalibru. W WCE pełno jest takich mend jak ty . Jedną z nich jest właśnie The Miz . Moją misją jest bezlitosne tępienie waszego gatunku i nie spocznę dopóki nie odejdziesz z WCE ! Ja walczyłem z legendami tego biznesu kiedy ty stawiałeś klocka w pampersa i bawiłeś się grzechotką . Ja zakończyłem karierę The Nature Boya – Ricka Flaira kiedy ty kleiłeś beznadziejne tag teamy . Nie jesteś przyszłą twarzą WCE . Jesteś przyszłym największym nieudacznikiem federacji . Myślisz że skoro odziedziczyłeś nazwisko po świetnym wrestlerze Dustym Rhoadsie to ty będziesz równie dobry jak on ? Mylisz się . To PRACA czyni nas lepszymi . Czyni nas twardymi . Czyni nas żywymi legendami . Na Showtime udowodnię ci dlaczego to JA jestem uważany za Ikonę , ba , za Legendę wrestlingu . Na Showtime nie zmierysz się ze starym , dobrym Shawnem . Zmierzysz się z The headlinerem , the heart-break kidem , the showstopperem !!! To żałosne show nazwane twoją karierą skończy się moim superkickiem . I to szybciej niż myślisz ...



Ale zaraz ... Ktoś jeszcze ma do mnie jakiś problem ! Triple h ... witaj . Zawsze wiedziałem że nadejdzie dzień w którym pokażesz ludziom jaki naprawdę jesteś . Wiesz czemu tak często doznawałem kontuzji ? Bo wykonywałem ryzykowne akcje pokroju Jeffa Hardy'iego . A ty ? Jesteś drewniany . Nic nie umiesz . Nie jesteś ani szybki ani silny . Żałosne jest to że nie widzisz że to TY się stoczyłeś . Hmm ... Widać Mr. Awesome nie chce odpowiedzieć . Chyba Mizek się boi ... Ale wracając do (Un)Dashinga , to tak się składa że też mam pewne zdjęcie :
czarny042.jpg

Tak wiem , to czarna plama . Ale tak właśnie ty , Cody wyglądałeś 20 lat temu , kiedy ja zbierałem laury w WWF i wygrywałem mistrzostwa . Byłem wtedy członkiem the Rockers , jednego z najlepszych tag teamów na świecie . A ciebie nie było jeszcze w planach , szczylu . Nic nie osiągnąłeś . W WCE historia się powtórzy . Tak samo jak w WWE ty będziesz nadal nikim , a ja będę legendą , jeszcze większą niż dotychczas . Będe KIMŚ . Jestem stworzony do bycia mistrzem , do bycia najlepszym . Będę zapamiętany nie tylko jako legenda , jako ikona , jako The Sexy Boy ale także jako osoba która zakończyła karierę Dashing Cody Rhodesa . Co do twojego wyzwania ... You're on ! I accept !

SHAWN ODCHODZI , JEDNAK ODWRACA SIĘ ... I WYKONUJE [******************] NA KAMERZYŚCIE !!!

---------------------------------------

Miz mnie zignorował więc wracamy do starego planu , Sebu . Sory , ale nie będe czekał obiecał mi że doda posta a czekam już trochę czasu więc bye bye.

nie wolno atakować innych na BS, więc zmień. // Xeb

Edytowane przez Gość

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 

  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bryandanielson.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Bryan Danielson!!!

[Danielson znajduje się wraz z kamerzystą na siłowni. Gdy zauważa że kamerzysta wraz z nim jest na siłowni, Bryan zaprzestaje ćwiczyć i idzie w kierunku kamerzysty. Siada w narożniku na ringu, kamerzysta wchodzi za nim na ring, po czym zaczyna nagrywać.]



 

"Justi I Quit... Justi I Quit" chyba rozumiesz jak wielkie znaczenie mają dla ciebie te słowa. Są one dla ciebie szansą dalszego życia i kontynuowania swojej kariery, ale jest jeden haczyk w tym zdaniu... Kontynuowania kariery bez pasa Wagi Ciężkiej, bez tego bezcennego trofea, będziesz po naszej walce takim samym Skipem Sheffieldem, jak za czasów NXT, gdy to z całych sił próbowałeś stać się zwycięzcą tego programu, ale jak wszyscy wiemy, nie udało ci się wykonać tego celu i tak samo stanie się na Our World, gdy to twoim obecnym celem jest pokonanie mnie i utrzymanie się, jako mistrz, ale to się Tobie nie uda... Nie ma najmniejszej szansy na to, ponieważ to jestem ja i nie jestem byle frajerem z ulicy, tylko jestem wielokrotnie nagradzany i szanowanym zawodnikiem w tym biznesie. Nikt nie jest w stanie mi zaszkodzić, a na pewno nie ty. Czy właśnie ciebie w tym momencie lekceważę? Nie, po prostu mówię jak jest na prawdę i co się wydarzy w naszej walce, jak i na początku tak i na końcu, dominować w ringu będę ja i to mi właśnie się podporządkowujesz i będziesz wykonywać to, co ja wypowiem. Nie będziesz miał odwagi mi się sprzeciwić, ponieważ cały czas będziesz miał w głowie te chwilę twojej męki w ringu, gdy to będziemy walczyć o pas, a ty nic nie będziesz mógł zrobić. Psychika to największe narzędzie, jakie posiada człowiek, ale psychika to także mózg, którego jak wszyscy wiemy ty nie do końca posiadasz. Uważasz się za byka, zwykłą gadzinę, która zostaje zabijana dla przyjemności zgromadzonego ludu na arenie i to samo stanie się z tobą na Our World, gdy to lud będzie domagał się twojej męki, a ja im to dam. Nie będzie mnie obchodzić czy będziesz płakać tak jak to dziecko na twoim ulubionym filmie akcji i dramacie, na którym straciłem 30 sekund swojego życia oglądając te bzdury.

[bryan zeskakuje z narożnika, schodzi z ringu wraz z kamerzystą. Danielson bierze ze sobą ręcznik i kierują się razem w stronę szatni Bryana Danielsona, kontynuując swoją przemowę.]

Trudno, tym oto filmikiem pokazałeś całemu światu, na jakim poziomie stoją twoje umiejętności wypowiedzeń, oraz na jakim poziomie stoją twoje możliwości fizyczne w ringu, ale gadanie to nie wszystko, co liczy się w tym biznesie, tutaj głównie liczy się walka, ból, twoje cierpienie oraz co najważniejsze Show którego ty nie potrafisz zrobić, a gdy zawodnik tego nie potrafi, nie ma szans na zdobycie jakiegokolwiek pasa w federacji. To jest WCE, nie WWE, tutaj liczy się coś innego niż tylko głupie podlizywanie się tym nędznym śmiertelnikom słuchających nas przed odbiornikami i żyjącym naszym życiem. Nie mam pojęcia do dnia dzisiejszego, dlaczego się tak stało, że to właśnie ty jesteś mistrzem Wagi Ciężkiej w tej federacji, ale powoli do tego dochodzę i na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć tylko tyle, że to dzięki mnie jesteś posiadaczem tego pasa, ponieważ ty byłeś na ShowTime, ja na CrashDay i nie było możliwości walki pomiędzy nami. Lecz dowiedziałem się bardzo wielu ciekawych rzeczy o Tobie... Gdyż to, że gdy za czasów mojej wspaniałej postawy, jako mistrz kontynentalny już zaczynałeś obawiać się co się stanie gdyby, to Bryan przeszedł z CrashDay na ShowTime, lub ty z ShowTime na CrashDay... Ale takie gdybanie jak widać przydało się i nie wszystko poszło po twojej myśli. Teraz jest tak jak jest i nikt ani nic już tego nie jest w stanie zmienić. Nie wiem, dlaczego to ty możesz chodzić z pasem na ramieniu i dlaczego takie rzeczy dzieją się właśnie tutaj, gdzie tego można się najmniej spodziewać, tutaj w WCE, ale przeszedłem z jednego rosteru na drugi w wielu moich celach, ale jest jeden najważniejszy, wprowadzenie w końcu sprawiedliwości i prawdy w tej federacji. Na CrashDay za moich czasów udało mi się to w stu procentach, lecz teraz nadszedł czas na ShowTime... Przeszłość jest nie ważna, najważniejsza jest teraźniejszość i przyszłość, a ja jestem teraźniejszością i lepszą przyszłością tej federacji! Wszystko objaśni się po PPV Our World i wszyscy będą mieli szansę zobaczenia jak zapisują się moje wyczyny do historii tej federacji. Ludzie na trybunach, tak teraz do wam mówię... Możecie buczeć, klaskać, dopingować Skipa, ale wiecie gdzie ja to mam? Tak, więc... Już wam to dokładnie wytłumaczyłem... Nasza walka będzie walką nie dal dzieci, ale zaraz, zaraz... To nie WWE, co nie? Nie obchodzi mnie, kto zasiądzie na trybunach, najważniejszy w hali jestem ja i mój pas Wagi Ciężkiej! Nie żaden grubasek z kartonikiem nad głową z napisem: "Danielson Suck!" Tylko Ja, Bryan Danielson przyszły mistrz i posiadacz pasa Wagi Ciężkiej! Mam za sobą wspaniałą historię tutaj w federacji jak i poza nią, gdy to można było zobaczyć Dragona wszędzie i za każdym razem z pasem jakiejś federacji i z zapasem szacunku u pozostałych zawodników i prezesów federacji. To, co się dzieje w dzisiejsze dni, jest marzeniem każdego zawodnika, ciągłe utrzymywanie się na szycie, bezcenne pasy noszone na ramionach, jestem na ustach każdego człowieka, sława, pieniądze, tak zwane America Dream i właśnie mnie udało się to osiągnąć, w takim stopniu jak jeszcze nikomu w tym biznesie. Wszyscy dążą do celu, aby stać się mistrzem, przechodzą bardzo trudną drogę, ale ja jestem Bryan Danielson i ja już urodziłem się mistrzem i jestem do tego stworzony i nikt ani nic nie jest i nie będzie nigdy w stanie się temu sprzeciwić. Wszystko wyjaśni się na najbliższym PPV Our World, gdy to Ja stanę się nowym mistrzem wagi ciężkiej i jako jedyny nie o własnych siłach wyjdzie były mistrz wagi ciężkiej - Skip Sheffield... Do zobaczenia w ringu, byczku...

[bryan zabrania kamerzyście wejścia do jego szatni. Pokazuje mu gest zatrzymania i po czym z całej siły trzaska drzwiami, zamykając je na klucz. Po chwili możemy usłyszeć głos Danielsona kpiącego ze Skip'a Sheffield'a.]

Submission Wrestling... Submission Machine is Bryan Danielson!!!


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2wdwysy.png

 

[Rock podjeżdża nowym BMW X5 pod budynek WCE. Wychodzi z niego ubrany w codzienny strój i kieruje się do swojej szatni. Spotyka kamerzystę i mówi mu by włączył kamerę.]

 

Panie i panowie... przed państwem The Great One, The People's Champ, The Brahma Bull, The Man who will win at Our World... THE ROCK! Tak... nie pojawiałem się kilka dni... ale to dlatego, że The Rock dał sobie mały odpoczynek przed walką na Our World. To były mała wycieczka za granicę... Na kilka dni, ale jednak The Rock się zrelaksował i teraz ma zamiar skopać kilka tyłków. A no właśnie... wspomnijmy sobie o przyjacielu ludzi.. wszystkich dzieci i nie tylko. Tak! To o tobie Rock mówi... John... Cena... Przyjaciel wszystkich! I tu mówię wszystkich! Jednak nie The Rock'a... nie, nie, nie... The Rock nie zadaje się z takimi mościami jak on... The Rock zadaje się z kimś kto ma... klasę. A nie chodzi w kolorowych koszulkach i żre ciągle i w kółko Friuty Pebbles! Zabrakło ci John zapasu? To skocz sobie do spożywczaka... o i od razu możesz tam znaleźć jakiś kremik do opalania dla swojego partnera... Kinga Shemosa... czy jak on się tam zwie. Jednak The Rock ma partnera z klasą... kogoś kto jest jednym z najlepszych wrestlerów jakich poznał. Stinga! Ikonę wrestlingu! A ty? Ty masz kogoś kto ubiera się jak jakiś król Anglii czy tam Szkocji i myśli, że nim naprawdę jest... Dobrze, John. Może i byliście kimś tam w WWE, ale zobacz swoje osiągnięcia w WCE... NIC! The Rock nie tylko zdobył wiele pasów w WWE, WWF, ale i w WCE! WCE Champion! Jeszcze by od groma wymieniać tych pasów jakie zdobyłem w tych federacjach Vince'a... Ale dam sobie z tym spokój, bo chyba każdy wie jakie pasy miałem na swoich ramionach. Ale jak ktoś chce to mogę wymienić... jakie miałem. WWE Championship, WWF Championship, WCW World Heavyweight Championship, Intercontinental Championship, Tag Team Championship! Tak! Tyle mistrzostw The Rock zdobył... a ty Cena? Mało tam zdobyłeś tych pasów... Nie tak dużo jak The Rock... i do tego mówisz, że The Rock kłamie! Że The Rock... kłamie... Że The Rock... łże jak pies... Teraz wkurzyłeś The Rock'a... Teraz wkurzyłeś tego człowieczka, który w nim siedzi! Teraz The Rock ma zamiar dokopać ci do dupy bardziej niż na ShowTime! Bardziej niż świat widział! Bardziej niż wszystkie lańska dupy jakie Rock zapewnił innym Jabroni...! Bardziej... to oznacza u Rock'a mocniej! Mocniej i nie tylko mocniej... bo też boleśniej! Tak... Powiedziałem, że płakałeś, bo po ShowTime... zaraz, zaraz... ty nie płakałeś tylko po prostu łkałeś bym odstąpił ci tej walki na Our World i żeby The Rock przegrał... ośmieszył się przed milionami fanów! Przed milionami fanów! MILIONAMI! MILIONAMI! Chciałeś by The Rock wybrał sobie jakiegoś Jabroni typu twojego przyjaciela Skipa Sheffielda i żeby przegrał ten pojedynek bez walki?! O to ci chodziło John? O to byś nie musiał dostawać lańska tyłka? O to byś nie musiał dalej płakać, kiedy The Rock zrobi jeszcze raz 5 razy Rock Bottom? O to ci chodziło?! Pytam się jeszcze raz Cena... O TO CI CHODZIŁO?! Żeby nie dostać kolejnego lańska?! Wkurzyłeś Rock'a mówiąc, że kłamie... wkurzyłeś Rock'a mówiąc, że łże jak pies... i teraz The Rock odpłaci się nie w gadaniu... ale w robieniu rzeczy jakie robi najlepiej! And that is lay the smacketh' down on your whole candy, monkey, crapy, fatty ass! Jesteś tylko kolejnym śmiałkiem, który chce dorównać Rock'owi, jednak nie udaje mu się to w 100 procentach! Wiesz dlaczego chcesz ze mną skończyć? Bo się boisz The Rock'a...! Boisz się tego, że znów spiorę cię na kwaśne jabłko i tym razem Friuty Pebbles nie pomogą ci w zagojeniu ran... Tym razem The Rock zrobi coś lepszego.. bardziej ostrzejszego i mocniejszego. A co to będzie to zobaczysz na Our World kiedy The Rock i Sting pokonają ciebie i twojego przydupasa Shemosa! Ohh... tak! The Rock i Sting... Zobacz na nas Cena, a zobacz na swój team. The Rock i Sting to dwie legendy wrestlingu! John Cena i Sheamus to dopiero małe dzieciaczki, które podniecają się tym co robią od nich lepsi i starsi! Zapamiętaj to sobie Cena... bo na Our World skończę z tobą jak zrobiłem to z innymi Jabroni! Jak pokonywałem podobnych do ciebie. Pewnych siebie z zadartymi noskami... Jednak The Rock nie jest taki. The Rock jest jak inni ludzie i dlatego ci ludzie kochają go za to jakim jest! Za to, że ich szanuje... The Rock może poprowadzić cię drogą jaką on poszedł... tylko sam musisz się tego podjąć i powiedzieć to przy wszystkich ludziach! Przy milionach fanów The Rock'a! Przy milionach fanów The Rock'a musisz powiedzieć, że zawsze chciałeś być jak The Rock, ale twoja krzywa szczena ci to uniemożliwiała i musiałeś zostać kim jesteś teraz! Czyli chodzącym w wieśniackich koszulkach... żrejącym Friuty Pebbles.. John'em Ceną... Wiesz dlaczego The Rock osiągnął sukces w wrestlingu? Bo kocha swoich fanów. Nie robi sobie z nich żartów, albo nie unika ich. Jest z nimi w każdej chwili, tak jak oni doradzają i Rock'owi rad. Ja sam jestem fanem siebie... może to i zabrzmiało głupio i jakby to mówiła jakaś blondynka... ale tak jest. Widzisz Cena... The Rock rozumie siebie... rozumie to co robi... a nie jest kimś w rodzaju ciebie...



[Rock dochodzi do swojej szatni, wchodzi do niej, bierze coś do picia, zdejmuje okulary i mówi dalej.]



Słuchaj John... Oceniasz mnie i Stinga jako malutkich ludzików... ale spójrz na siebie samego. Czy osiągnąłeś w życiu swój cel? Czy ty dowartościowujesz się obrażając mnie.. Stinga i inne osoby? Czy ty jeszcze nie dorosłeś? Już ci się tego pytałem.. ale widać pewnie nie dosłyszałeś i dalej obrażałeś ludzi. Ludzi bez których nie byłbyś tu.. w WCE! Powiem ci coś na poważnie... Gdybym nie walczył w WWE, gdybym tam nie wylewał swojego potu, zdobywał pasów... nie powstałoby WCE... nie byłbyś w tym miejscu jakim jesteś! Byłbyś kolejnym szarym ludzikiem... byłbyś kolejną szarą osobą... Pewnie chciałeś to robić od dziecka... od małego chciałeś być wrestlerem... zdobywać pasy, sławę... I powiem ci jedno John... ja też! Ja też! Ja też od dziecka chciałem być wrestlerem.. jak mój ojciec! Jak mój dziadek! Zawsze chciałem być kimś takim! ZAWSZE! I to się spełniło... tobie też... Popatrzmy sobie... oby dwaj mamy miliony fanów! Oby dwaj jesteśmy najbardziej rozpoznawalnymi gwiazdami! Idziemy ulicą, a obok nas są fani... Każdy chce od nas autograf... Każdy! Za każdym razem jesteśmy rozchwytywani... jesteśmy po dwóch stronach łodzi, że tak powiem... Oponenci... jesteśmy rywalami... ale wiesz John. Jak wcześniej mówiłem. The Rock cię szanuje... tylko po prostu nic mu w tym nie przeszkadza, że cię nie lubi! I nie dawaj mi swoich wyborów... bo dla mnie Sting to ktoś na kogo tylko ja zasługuję. Tylko The Rock może walczyć z Stingiem w tag team'ie przeciwko takim dziewczynkom jak ty i Shemos...



[Rocky zakłada okulary i siada sobie na kanapie.]



Na Our World Cena! Na Our World The People's Champion, The Great One The Rock and The Icon Sting will lay the smacketh' down on John Cena and Shemos candy asses! Know it Cena! Because The Rock is bringin' it all over WCE!

 

IF YOU SMELALALALALALALALALALALALALALALALALALAALALALALALALALALALALALALALALAU...

WHAT THE ROCK.. IS COOKIN?!

___________

Mało weny... ale przed OW jeszcze coś napiszę ; )


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

carlito.jpg

( Kamerzysta tradycyjnie krząta się po Backstage'u. Przechodząc koło którejś z szatni dostrzega plakietkę "Szatnia Największego Mistrza w historii Wrestle COOL Entertainment". Postanawia wejść do środka. Zastał tam słuchającego muzyki Carlito. Ten widząc kamerzystę uśmiecha się, odkłada słuchawki, bierze ze stolika jabłko, poprawia koszulkę i zaczyna monolog : )

- Witam wszystkich zgromadzonych przed telewizorami, was drodzy WCE Universe, zjednoczeni przed odbiornikami tylko po to by zobaczyć swojego idola, bohatera, najbardziej elektryzującego i przystojnego wrestlera wszech czasów, najbardziej utalentowanego Showmana w historii rozrywki sportowej oraz, co najważniejsze, największego mistrza w WCE, Television COOL Championa Carlito. And that's COOL! And do you know that COOL is? You're Lookin' at it ! ( Carlito uśmiecha się do kamery, po czym odgryza kawałek jabłka, szybko przeżuwa, przełyka i kontynnuje ). No tak, mamy tą "kartę" na zbliżające się PPV. Jaką mamy walkę wieczoru? Skip Sheffiled vs Daniel Bryan! I to ma się nazywać Main Event?! Przecież to jest śmiechu warte. Dwie największe łamagi tego biznesu stoczą walkę wieczoru na gali PPV największej federacji na świecie. Gdyby nie ja, ta federacja dawno by upadłą, zarząd nie daje sobie rady, zamiast tworzyć dobre karty gal, kaszani całą sprawę. Caribbean COOL Carlito jest ostatnią osobą w tej federacji, która trzyma ratingi, zachowuje dobry poziom federacji, i jest najlepiej sprzedającym się produktem tej firmy. And That is COOL! A co z tymi pseudo mistrzami którzy uważają się za bogów? Są przy mnie nikim! A wiecie dlaczego? Bo nikt ich nie chce oglądać! Oczy całego świata skupione są na Caribbean COOL'u Carlito, i gdy mają do wyboru kanał 1, na którym leci walka Wade'a Barreta, i kanał 2, na pewno wybiorą tą drugą opcję. Dlaczego? A to dlatego, że na kanale drugim leci Talk Show z udziałem Caribbean COOL'a! And that is COOL! I to ja przyciągam wzrok ludzi z całego świata, to na mój widok kobiet piszczą z podniecenia, a dzieciaki ich ojcowie ochoczo skandują przed telewizorami, na trybunach bądź na ulicy - Carlito is COOL!. A ci wszyscy właściciele pasów, tak, właściciele pasów, bo mistrzami tego motłochu nie można nazwać, psują cały mój wkład w tą federację. A wkładam w nią całe serce, duszę i charyzmę, wszystko to co sprawia że Carlito jest COOL!. Spójrzcie sobie na takiego Wade'a Barreta ... Taki pseudo koksik z CrashDay. Mówi, że to on jest największym mistrzem federacji Wreslte COOL Entertainment. Przytoczę teraz słowa pewnego śmiecia z rosteru WCE - to czysta hipokryzja! Przecież jego walki są zwykłymi zapychaczami gal, a on w federacji nie znaczy nic, zresztą Carlito pokazał mu jego miejsce na pamiętnym CD z draftem, gdzie to Caribbean COOL zdominawał go pokazując że jest największym mistrzem w federacji! And that is COOL! Kto jest kolejnym "Wielkim Mistrzem" gorszego brandu? No właśnie, dlaczego CrashDay jest gorszym brandem? A tu odpowiedź nasuwa się sama. Bo nie ma tam Caribbean COOL'a Carlito! And that's why it's NOT COOL! Wa każdym razie kolejnym mistrzem tego... tego czegoś, jest .. no właśnie właściwie kto nim jest? Nie sposób tego powiedzieć, a to dlatego że nasz kochany WCE Champion Batista zaszył się gdzieś i nie pokazuje. Zwierzak schował się w swojej norce i nie pokazuje światu, może chwilami ogląda w TV wywiady z Carlito? Nie ważne, ta osoba nie wymaga większego komentarza. Został nam jeszcze jeden mistrz, który to zaś jest mi bliższy, bo zajmuje mi miejsce w moim show COOLtime i kradnie mi czas antenowy. Jest właścicielem nic nie wartego pasa, który przy WCE TELEVISION COOL CHAMPIONSHIP jest niczym, a ten mistrzyna wciąż kryje się w cieniu Caribbean COOL'a i w tymże cieniu pozostanie. Skip Sheffield, WCE WHC, poganiacz byków ze wsi. Dostrzegacie pewien paradoks? Czy to nie dziwne że zwykły wieśniak przerzucający gnój w stodole jest mistrzem? Oczywiście że tak. Pamiętacie wszyscy jak Carlito Colon zniszczył Revolution i pozbawił Skipa przyjaciół? Nie ma wątpliowści, każdy zapamiętał ten wielki czyn, zresztą tego dnia Carlito Colon zdobył swój tytuł, czyli WCE TELEVISION COOL CHAMPIONSHIP. And That's COOL! Wszyscy fani widzą, że Skip nie ma żadnej wartości przy Carlito i jest nędznym mistrzem, dlatego mój pas jest w tym samym stopniu bardziej wartościowy, a w tym samym, znaczy nieprównywalnym! Dlatego na WCE PPV Our World straci swój tytuł. nie obchodzi mnie kto zostanie mistrzem, bo i tak Carlito nadal będzie największym mistrzem federacji. Sami widzicie, że w żadnym z rosterów nie ma mistrza, który przebiłby charyzmą, wyglądem , stylem i talentem Carlito Colona. Dlatego to moje słowa najwięcej znaczą w tej federacji i to Carlito ma najwięcej do powiedzenia. And That is COOL! I właśnie teraz nadeszła pora by przekazać coś mojemu oponentowi, czyli innymi słowy osobie którą Carlito Colon opluje jabłkiem na oczach całego świata już w tą niedzielę. Beacause I spit to face of people who don't want to be COOL! A takim to właśnie przydrożnym cwaniaczkiem jest znany nam wszystkim z tanća z gwiazdami, Chris Jericho!!

( Carlito splunął na ziemię, po czym kontunuuje )

Wooooooooooooo ...... That's not COOL Chris! Nie jesteś osobą na którą warto tracić czas, więc Carlito będzie się streszczał. To co przed chwilą powiedziałem świadczy tylko o jednym. Carlito z racji tego że jest największą gwiazdą tej federacji, największym mistrzem w jej historii a także WCE TELEVISION COOL CHAMPIONEM, czyli posiadaczem jej najbardziej prestiżowego tytułu, ma tu też najwięcej do powiedzenia. To moje koszulki sprzedają się najlepiej, moje slogany stały się hasłami reklamowymi WCE, a moja podobizna widnieje na ogromnych telemarkach i telebimach na całym świecie. Jestem najlepiej sprzedającym się produktem w WCE, a więc , co nie dziwi nikogo, mam sporo do powiedzenia jeśli chodzi o prowadzenie tego biznesu. Czy pomyślałeś przez moment Chris, że jedno moje słówko i wyleciałbyś z tej federacji? Przeszła Ci przez głowę myśl, że gdyby nie moje działania dałbyś radę udźwignąć sie po upadku z High Stakes? Chyba nie, bo wiemy wszyscy że nie grzeszysz inteligencją. Więc przyjmij do wiadomości, że Caribbean COOL pozwolił Ci występować w tej federacji. Pytasz się dlaczego? Cóż, na pewno domyślasz się, że nie zrobiłbym tego, gdybym nie był pewny że Caribbean COOL bez problemu może Cię pokonać! Inaczej już dawno szukałbyś nowej roboty. Krytycy na pewno dziwią się mi, dlaczego tak wielki mistrz jak ja pozwala pałętać się tutaj takim robakom jak ty. Słuszna uwaga, ale mam dobre usprawiedliwienie. Otóż zatrzymałem Chris w tej federacji, żeby osobiście zadać mu ból i cierpienie, żeby zdominować go i siłą własnych rąk wywalić go stąd na zbity pysk! And that is COOL! I teraz sam widzisz czym jesteś Chris, jesteś nic nie wartym pionkiem na mojej szachownicy, to ja ustalam reguły i ja stanowię tą grę. A twoje słowa, giną gdzieś pośród okrzyków moich fanów skandujących dumnie : CARIBBEAN COOL! CARIBBEAN COOL! Twój przekaz nie dociera do publicznośći, bo nie masz w sobie charyzmy. Widzę że zmieniłeś swoją osobowość, co Ci tylko szkodzi, bo stałeś się rozdartym człowiekiem Chris, jesteś rozdarty pomiędzy swoimi pragnieniami i pragnieniami tłumu. A sztuka bycia mistrzem polega na tym, żeby zgrać obie te płaszczyzny. And that is COOL! Zobacz Chris, publiczność, tak samo jak ja, chce, aby Caribbean COOL Carlito był ich WCE TELEVISION COOL Championem! Apropo mojego zgrania z publicznością. Moi drodzy fani, mam do was pewną prośbę. To jest bardzo ważne. Gdy Chris Jericho będzie wchodził na ring na WCE PPV Our World, razem ze mną skandujcie : Chris Jericho - That's NO COOL! Nie przejmuj się Chris, to tak na pożegnanie, mam nadzieję że to zrozumiesz.... no tak, ale czeka mnie jeszcze dzisiaj sesja zdjęciowa, więc żegna się z wami Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLtime, The Face of Wrestle COOL Enertainment, The One, The Only The Carribean COOL and WCE TELEVISION COOL CHAMPION Carrrliiitooooo!!

And That is COOOOOOL!


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcQ8D1sbW_EYUeu1W_j9MkQ9rDjcZk0fT9uBVOW8KHI8TjFu683U&t=1

[big Show siedzi w szatni i zaczyna mówić]

Ostatnio mnie tu długo nie było. Miałem własne problemy, ale mniejsza. Ostatnio pojawił się jakiś JTG. Mówi, że ciągle trenuje i jest w dobrej formie. Ja nie muszę trenować, aby być w dobrej formie. W pewnej rzeczy muszę się zgodzić z Ezekielem Jacksonem. W Tag Teamie Cryme Tyme to Shad Gaspard wykonywał czarną robotę, a Ty czekałeś na odpowiednią okazję. Wjeżdżasz z jakimś "joł, joł, joł, joł" jak jakiś raper spod "Żabki". Jesteś po prostu nikim. Nic nie osiągnąłeś, tylko jobbujesz. Ja jestem legendą. Jestem pięciokrotnym mistrzem świata oraz dwukrotnie zdobywałem pas WWE oraz WCW. Zdobyłem także pas ECW. Zawsze byłem i będę szanowany. Teraz coś do Ciebie, Michaels. Mówisz, że jesteś legendą tego biznesu. Zgodzę się z tym, ale nie dorównasz mnie. Denerwuje mnie także jakiś mięśniak, który nazywa się Ezekiel Jackson. Pozwól, że zacytuję Twoje słowa: "To znowu Ja, Ja, Ja!". Gówno obchodzi mnie Twoja obecność. Nie wiem w ogóle, co Ty tutaj robisz. To samo JTG. Jakiś przereklamowany Jobber. Wracając do Pana z Brooklynu, wątpię, aby mi odpowiedział. Na pewno stchórzy. Ja, The Big Show, Największy Atleta Świata, żądam walki z tym szmaciarzem, JTG. To tyle.

[big Show kazał kamerzyście opuścić szatnię]


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffield.jpg

[skip siedzi w parku przed budynkiem federacji ćwicząc węzły i rzuty swoim ostatnio nierozłącznym lassem. Gdy podchodzi do niego kamerzysta Skip robi sobie przerwę i siadają na zielonej trawce]

Bryan, Bryan, Bryan… Bardzo dziwi mnie fakt, że ciągle wspominasz nasz wspólny pobyt w NXT. I to jeszcze próbujesz wszystkich przekonać, że wypadłem tam gorzej niż Ty. Pomijając już fakt, że odpadłeś jako pierwszy. Pamiętasz może swoje osiągi w tamtym show. Ja przypadkiem pamiętam. Jak to było? Porażek miałeś na swoim koncie hmmm 8? 9? Nieeee, to było okrągłe 10. No a jak na tym tle wyglądała ilość twoich sukcesów? A… No tak… Jakich sukcesów. Odpadłeś z programu z bilansem 0-10… Był to rekord, którego nikt po 5 edycjach tego żałosnego show nie pobił. Zapisałeś się w historii jako najgorszy, najsłabszy i najbardziej żałosny zawodnik jaki kiedykolwiek zawitał do NXT. No tak, w tym sensie może rzeczywiście jesteś nieśmiertelny hehe. Zresztą i tu szału nie pokazujesz. 19 walk i tylko 10 zwycięstw? Czyli jakby nie patrzeć 9 porażek, prawię połowę walk przegrałeś… Połowe! Śmieszny mały człowieczku i Ty chcesz się równać ze mną? Ty marzysz, że pokonasz mnie? Mnie? Tylko dla formalności Ci przypomnę. Nikt jeszcze nie pokonał tu byka! Ja jestem niepokonany i jeśli ktoś kiedyś to zmieni, na pewno nie będziesz to Ty… Próbował tego dokonać mistrz WCE, Batista, próbował sam John Cena, próbował Shelton Benjamin i nikomu się to nie udało! Więc gwarantuje, że taki konusek jak Ty nawet nie ma się co łudzić. Gadasz o tej swojej technice, o tych submissionach ale nie możesz pojąć, że w walce ze mną to nie będzie miało żadnego znaczenia. Żadnego! Tymi swoimi malutkimi, króciutkimi rączkami nie jesteś w stanie nawet mnie objąć więc jak Ty chcesz zapiąć mi jakikolwiek chwyt? A nawet jeśli to przecież wystarczy, że wezmę głębszy oddech i tyle pozostanie z Twojego groźnego submissionu. Oj ponosi Cię wyobraźnia Bryan’ku i to zdrowo Cię ponosi. Ta walka to będzie najgorsze, co Cię w życiu spotkało rozumiesz? Gdy będzie wykwikiwał „I quit” przypomnę Ci, że to, co Cię spotkało stało się na Twoją wyraźną i dosadną prośbę. Sam zesłałeś na siebie taki los. Atakując mnie na ST, później swoimi zadufanymi, żałosnymi teoriami spowodowałeś, że nie będę miał dla Ciebie cienia litości. Nie będzie mi Cię szkoda, nie będę zwracał uwagi na to, że sięgasz mi do klatki piersiowej. Zesłałeś na siebie męki, cierpienie i ból, jakich sobie nawet nie wyobrażasz. Zastanawia mnie tylko czy już zacząłeś zdawać sobie z tego sprawę, czy może jeszcze nie do końca. No chyba, że sam już uwierzyłeś w te brednie, które wygłaszasz. No oczywiście możesz uniknąć tego bólu, który na siebie zesłałeś szybko wypowiadając te dwa magiczne słowa. W sumie zdziwię się bardzo, jeżeli tak właśnie się nie stanie. Mówisz, że ja nie potrafię zrobić Show? Ja nie potrafię zabawić publiki? Widziałeś moją walkę z Ceną? Widziałeś moje spotkanie z Batistą? Widziałeś, jaki mam kontakt z publiką? Widziałeś mnie kochają? Jak skandują moje imię, jak wiwatują po każdym kolejnym zwycięstwie? Ja nie umiem zrobić Show? I dlatego jestem twarzą tej federacji? Yhhh zastanów się czasem zanim coś powiesz karyplu. No i teraz może fragment Twojej wypowiedzi, który rozbawił mnie najbardziej. A mowa oczywiście o tym fragmencie, pozwolę sobie zacytować „na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć tylko tyle, że to dzięki mnie jesteś posiadaczem tego pasa”. Albo jeszcze lepsze „już zaczynałeś obawiać się co się stanie gdyby, to Bryan przeszedł z CrashDay na ShowTime, lub ty z ShowTime na CrashDay”. Nie no, nie pamiętam, kiedy ostatnio mnie tak coś rozbawiło. Zaczynam się o Ciebie bardzo poważnie martwić Bryan. To się chyba już zaczyna przeradzać w jakąś obsesję albo wręcz chorobę psychiczną. Bo jeżeli Ty naprawdę wierzysz w takie rzeczy to już chyba można nazwać problemem… Gwarantuje Ci chłopczyku, że nigdy, nawet przez chwilę nie byłeś osobą wartą mojej uwagi. Byłeś mi tak obojętny jak mucha siedząca teraz na drzewie po drugiej stronie parku. A teraz? Teraz, los zadecydował, że staniemy przeciwko sobie ale i tu również mogę Ci zagwarantowac, że po tym jak w niedziele Cię zniszczę, jak stracisz swój fartem zdobyty titleshot, znów staniesz się dla mnie tak istotny jak przed ostatnim ST. A właściwie, tak nie istotny… Po niecelnym wieczorze sprowadzę Cię na ziemie! Uświadomię jak szalone są Twoje fantazje! Zniszcze Cię i pokaże, że z Bykiem się nie zadziera! ZROZUMIESZ TO RAZ NA ZAWSZE! JEP! JEP! JEP! NIGDY WIĘCEJ NIE ZADŻESZ Z BYTKIEM! NIGDY WIĘCEJ! JEP! JEP! JEP! NIGDY! PO PPV JA BĘDĘ WCIĄŻ NIEPOKONANYM MISTRZEM WAGI CIĘŻKIEJ A TY RAZ NA ZAWSZE POŻEGNASZ SIĘ Z MARZENIAMI! JEP! JEP! JEP! ZAPOMNISZ O MOIM PASIE I PONIŻONY ZEJDZIESZ ZE SCENY! JEP! JEP! JEP! I WIĘCEJ NIE ZADRZESZ Z BYKIEM! JEP! JEP! JEP!

[Obraz się urywa]

JEP! JEP! JEP!

TO SHOW TIME COMES BULL TIME

JEP! JEP! JEP!

 

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bryandanielson.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Bryan Danielson!!!

[Widzimy Danielsona w swojej szatni. Kamerzysta puka i wchodzi, po czym Danielson siada na kanapie i zaczyna swoją przemowę.]



 

Dlaczego tacy ludzie jak ty Skip mają prawo głosu, co? Wytłumacz mi to, a dam Tobie spokój. Najpierw wywyższasz się, potem sam siebie gnoisz, wywyższasz mnie, a później mnie gnoisz... Zastanów się nad swoim końcowym zdaniem i w końcu powiedz sobie prawdę przed lustrem patrząc sobie w oczy abyś świetnie to zrozumiał. Nie nadajesz się do tego biznesu, a na pewno nie nadajesz się jako mistrz wagi ciężkiej... Może w WWE by to przeszło, ale jest jeden haczyk... To nie WWE tylko WCE i tutaj są całkowicie inne zasady niż w tym twoim syfie. Ciężko Tobie mówić o czasach w NXT, co nie? Ja się tam Tobie w ogóle nie dziwię, ponieważ masz się czego wstydzić... Nie wychodziły Tobie tam walki, nie dawałeś rady w wyzwaniach, nie jesteś sprawny fizycznie, jesteś po prostu nikim. Co chwilę ciągniesz ten temat, abyś nie przegrał w walce na słowa? Ale coś Tobie to nie wychodzi... Aby być mistrzem w wrestlingu trzeba być najlepszym w walkach, oraz najlepszym przed mikrofonem, a twoje jedyne słowo, które wypowiadasz bez wady wymowy to twoje: Jep!!! Jep!!! Jep!!! Mój komentarz na te słowa: Szkoda mi ciebie, że się aż tak bardzo marnujesz... No nie oszukujmy siebie, ale sam wspaniale wiesz, że za dobry to ty w te klocki nie jesteś i już to wielokrotnie powtarzałem, ale muszę to jeszcze raz powiedzieć przed PPV Our World... Nie wiem jakim cudem tak się stało, że to właśnie ty jesteś mistrzem wagi ciężkiej... Po prostu ułożyło się wszystko tak, aby to zadanie zdobycie tego pasa tobie ułatwiono, ale teraz się wszystko zmieniło i teraz nadszedł czas na erę Bryana Danielsona i nikt ani nic tego nie zmieni! Ale wracając do tematu NXT, ponieważ do mnie będzie należeć ostatnie zdanie związane z tym tematem... Nie odpadłem z NXT jako pierwszy, to tak na samą rozgrzewkę... Nie odpadłem tylko sam odszedłem, a odpaść i odejść to całkowicie dwa inne słowa, wiesz o tym? Nie miałem zamiaru latać z beczkami, albo skakać po jakieś chorągiewki, ponieważ ja jestem stworzony do czegoś innego, jestem mistrzem , na dodatek urodzonym mistrzem! Aby być prawdziwym mistrzem trzeba mieć to coś, trzeba mieć coś czego ty nie posiadasz. Mistrzem można być, ale symbolicznie i właśnie teraz ty nim jesteś. Aby być takim z prawdziwego zdarzenia, trzeba czuć się jak mistrz i godnie się prezentować, a ty? Trzymasz pas i tylko patrzysz w kalendarz kiedy to skopiesz dupę kolejnemu frajerowi... Ale teraz jest mała zmianka, już twoim przeciwnikiem nie jest frajer, tylko dwukrotny mistrz kontynentalny, największa gwiazda CrashDay i Number One Contender do twojego pasa, czyli Ja, Bryan Danielson! Zaskoczenie? Możliwe, ale mnie to prosto mówiąc nie obchodzi ponieważ każdy wie jak się zakończy nasza walka i już nie mam zamiaru powtarzać to któryś raz z kolei. NXT, ten kontrowersyjny temat. Moje porażki, to jest twój temat number one? Tak, masz rację przegrałem wiele walk w NXT, ale przypominasz sobie coś jeszcze? Tego nie powiedziałeś, co? Za każdym razem gdy przegrałem i za tydzień wchodziłem na rampę, ludzie i cała federacja chciała mnie jeszcze więcej i więcej... Aż to pewnego razu powiedziałem sobie, to nie dla mnie i dałem sobie spokój z tym syfem, mimo tego że ludzie nadal wykrzykiwali moje imię na trybunach gdy to nawet nie miałem podpisanego kontraktu z WWE. A jak było z Tobą? Po prostu odszedłeś z federacji, zostałeś WYELIMINOWANY i tyle po tobie zostało... Czy kiedyś na gali słyszałeś w WWE gdy to już odpadłeś swoje imię wykrzykiwanie przez kilka tysięcy ludzi? Oglądałem z dokładnością każdą galę gdy nie byliśmy obecni i jedynym imieniem jakie odbijało się echem o ściany hali to było Bryan! Bryan! Jak to krzyczeli? We want Bryan! We want Bryan! I mnie dostali! Ale gdzie indziej, dostali mnie tutaj w Wrestle Championship Entertainment i proszę, popatrz na mnie kim ja jestem teraz, no popatrz! Zaskakujesz nas fimikami, więc ja sobie także pozwolę coś pokazać światu, w jakim byłe, jesteś i nadal będzie cieniu, a na szczycie byłem, jestem i będę ja!

[bryan włącza laptopa, po czym uruchamia filmik. Prosi kamerzystę, aby podszedł by wyraźnie zostało to nagrane.]

 

 

Widziałeś tam siebie? Taka malutka postać w ogromnym krzyku fanów... Teraz Tobie wstyd, już zdałeś sobie sprawę kto tak na prawdę powinien być mistrzem i kto jest lepszy? Już o tym wiesz? Jestem pewien, że ten urywek jednego z Raw dał Tobie wiele do myślenia i na pewno nie prędko wyjdzie to Tobie z twojej główki. Także pomyśl jeszcze raz i dokładnie obmyśl swoją taktykę, ponieważ obiecuję Tobie że nigdy z moich ust nie wypłyną te dwa magiczne słowa: "I Quit", Never, Are You Understand?! Are You Understand Fucking Bull?! Nasza walka na PPV będzie niezapomniana, przebije ona wszystkie inne walki i to właśnie ja wyjdę z niej jako nowy mistrz wagi ciężkiej i to ja będę mógł nosić go z godnością na swoim ramieniu. Nie będzie mnie obchodzić czy ludziom się to będzie podobać czy nie, po prostu ja będę mistrzem i to ja będę posiadał swoje szczęście na swoim ramieniu. Będziecie się mogli cieszyć moim życiem, ale dam wam jedną radę... Wstańcie z kanapy i ruszcie się aby zrobić coś w końcu z waszym życiem, jeżeli nie chcecie tego zrobić i tego nie zrobicie, stanie się z wami dokładnie to samo co z moim najbliższym przeciwnikiem - ze Skipem Sheffieldem. Został tylko jeden dzień, jeden dzień twojej chwały, będzie to ostatni dzień, ponieważ już po PPV wyjdziesz z hali bez swojego skarbu. Stanie się tak jak powiedziałem, ponieważ przeznaczenia nie da się oszukać. See You at the Ring Fucking Bull!

[Danielson wstaje z kanapy, wyłącza laptopa, po czym wyprasza kamerzystę ze swojej szatni. Drzwi sie zamykają i słyszymy głośno grającą muzykę dobiegającą z szatni Bryana.]

Submission Wrestling... Submission Machine is Bryan Danielson!!!


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1fb1ca9218.png

(Cody wyciera kamere, ustawia ją i zaczyna mówić)

Tak, przepraszam, że trwało to tak długo, ale tak to jest, kiedy nawet przedmioty w Twoim domu chcą być tak wspaniałe jak Ty. Nawet nie wiecie, jakie to fantastyczne uczucie, kiedy wszyscy chcą być tacy jak Ty. No, prawie wszyscy, jest takich dwóch starych dziadów, ale o nich powiem za moment, bo teraz mam ważniejsze sprawy na głowie niż śmianie się z emerytów. Rozejrzyjcie i popatrzcie, jak tu wszędzie czysto. Kanapa, stól, kamera, komputer, telewizor, dywan, podłoga, ściana, sufit, lampa, talerze, widelce, łyżki, miski - to wszystko jest cudownie lśniące, dokładnie tak samo jak ja. Dobrze, przepraszam, nic nie jest tak wspaniałe jak ja, ale to nie zmienia faktu, że są one bliskie ideału. To niesamowite, wydaje się wręcz niemożliwe - a jednak. Jestem autorytetem wszystkich, moje białe zęby, piękna twarz, piękne, codziennie myte włosy - dosłownie wszystko, taki chce być każdy człowiek na tej planecie, BA! Każdy przedmiot, każda cząstka, każdy atom na tej planecie - taki jest już Cody Rhodes, 'Dashing', Cody Rhodes. Teraz jednak zajmijmy się kolejnymi sprawami, chodzi o nikogo innego jak o Shawna Michaelsa, ale to żadna nowość. Zaakceptowałeś to, że chce z Tobą walkę na Showtime, ale wątpie, że z własnej woli. Po prostu boisz się, że stracisz swoich ostatnich fanów (o ile ich jeszcze w ogóle posiadasz), boisz się, że wyśmieje CIę Twój własny przyjaciel - Triple H. Boisz się tego, że ludzie będą wytykali Cię palcem i mówili kilka, bardzo prostych słów - te, popatrz, to ten, który bał się stawić czoła najwspanialszemu wrestlerowi w histori Wrestle Championship Entertainment - Cody'emu Rhodesowi! Nie, to nie są żarty Shawn, Ty się najzwyczajniej w świecie mnie obawiasz, odczuwasz przegromny strach przed pojedynkeim ze mną, boisz się, że kiedy ze mną przegrasz - nikt nie będzie o Tobie pamiętał. Znikną wtedy wszystkie wspaniałe skoki, pięciogwiazdkowe walki z Undertakerem, Razor Ramonem, Bretem Hartem, tego nie będzie, zniknie gdzieś w dal i nikt nie będzie nawet o tym wspominał. Najważniejsze dla wrestlingowego świata będzie to, ze pokonał Cię właśnie, Cody Rhodes...Dashing, Cody Rhodes! Tak, to ten Cody Rhodes, który latał za naoliwionym Ortonem, służył mu jak jakiś piesek, przegrywał wszystko co się da, nie miał szans na zwycięstwo nawet z najwiekszymi nieudacznikami i..miał wypadek, który odmienił jego, jak i całe jego podejście do życia, całkowicie nowego, wspaniałego, czystego życia. Jak z pewnością pamiętasz, wspomniałem kilka zdań wcześniej o dwóch osobach, które nie chą być takie jak ja. Z pewnością domyślasz się, że pierwszą osobą jest owłosionoklaty, stary, brzydki Shawn Michaels. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie masz najmniejszego pojęcia, kto może być drugą osobą. Ty, próbujesz mi cały czas wmawiać jakieś farmazony dotyczące pewnego, grubego osobnika, który niby jest moim ojcem - tak HBK, chodzi mi o Dustiego Rhodesa. Ten zakłamany starzec wybuchnął śmiechem, kiedy próbowałem powiedzieć mu, że chcę być idealnym mężczyzną, chce być dashing, chce być do cholery jego jasnej D.A.S.H.I.N.G! Nie chcę być gruby jak on, nie chcę być brzydki jak Wy, nie chcę być tak słaby jak Wy, chcę być inny, chce być wspaniały, fantastyczny, dooskonały! Więc nie próbuj wmawiać mi, kim to nie był mój ojciec, bo był najzwyczajniej w świecie słaby - nie osiągnął nic, o czym można byłoby w tym momencie mówić, pamięta go mało kto, bo był po prostu słaby. Niebawem na pytanie kto to tak właściwie jest Dustin Rhodes, ludzie nie będą odowiadać - to ten były wrestler, wrestler raz 80-tych, komentator w WCW. Nie, mylisz się Shawn, będzie to brzmiało tak - 'czy to aby nie jest ojciec tego młodego, utalentowanego, pierwszego w historii Dashing World Heavyweight Championa?' Widzisz to Shawn? Tak będzię wyglądała przyszłosć, to nie tylko dotyczy Ciebie, ale także mojego słabego, zakłamanego ojca, taka jest przykra prawda i nic tego nie zmieni, Heartbreak Kidzie.

Chciałbym poruszyć jeszcze jedną, w moim mniemaniu bardzo ważną kwestię, a mianowicie - Twój występ na Our World. Ja, rzecz jasna rozsądny człowiek, siedziałem w domu i oglądałem tą galę w telewizji. Dlaczego zapytasz? A to dlatego, że na najbliższym Showtime stoczę z Tobą walkę i chciałem się do niej przygotować, kondycyjnie, psychologicznie, nie będę marnował czasu na głupie występy, kiedy w końcu w najbliższym czasie zaliczę długo oczekiwany przeze mnie, jak i przez moich fanów powrót, wspaniały, 'deszingowy' powrót. Byłem niemalże pewien, że robisz to samo, no prawie to samo. Myślałem długo i domyśliłem się, że najpierw będziesz musiał odwiedzić zakład psychologiczny, a potem dopiero przygotowywać się do walki ze mną, bo jak z pewnością wiesz - nie jest to wcale takie łatwe. Ty natomiast pojawiasz się na kolejnym PPV WCE i...interweniujesz w walce o pas TV? Zamiast wyjść na ring, wezwać mnie do niego, ponaśmiewać się ze mnie, Ty...interweniujesz w walce Chrisa Jericho i Carlito? Co najważniejsze - dostajesz od nich sromotny, przepraszam najmocniej za wyrażenie, wpierdol? Ty, Shawn Michaels? O ile jeszcze przed dniem dzisiejszym miałem jakieś obawy, tak teraz wiem, że pokonanie Ciebie nie sprawi mi żadnego problemu. Interweniując w ich walce na PPV dobitnie udowodniłeś, że jesteś już po prostu zwykłym starcem, który znów przepraszam za wyrażenie, gówno w tej federacji osiągnie, gówno zdobędzie, a jedyna rzecz, którą będzie mógł się pochwalić to to, że przegrał ze mną - Dashing, Cody Rhodesem! Pamiętaj HBK, ja i Ty, najbliższe ShowTime, piękna walka, piękne zwycięstwo i koniec Twojej długiej, nędznej, obdarzonej wieloma porażkami, kontuzjami i nie wiem czego jeszcze kariery. Pamiętaj brzydki starcze, Twój koniec jest bliski i ja - Dahsing Cody Rhodes zapewniam to Tobie, a zawsze dotrzymuje słowa. I'm just a loser boy, loseeer boy..

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

1jmfsy.png

[King Sheamus siedzi w szatni i ogląda powtórki Our World. Nagle do drzwi puka kamerzysta. King pozwala mu wejść, karzę mu włączyć kamerę i zaczyna przemawiać]

 

Witajcie fani WCE!! To ja KING SHEAMUS. Jak wiecie jesteśmy po PPV Our World, na którym wraz z Johnem Ceną pokonaliśmy The Rocka i Stinga. Wcale ta walka nie była dla nas za ciężka. Widzisz Sting, pokonaliśmy Was jak Ci wcześniej mówiłem. Ty teraz pewnie leżysz gdzieś w szpitalu. Po tym jak otrzymałeś ode mnie mój finisher, Brogue Kick to uderzyłeś swojego Tag Team partnera i uciekłeś. Gadałeś, że jesteś taki dobry i, że jesteś legendarny, a uciekłeś jak tchórz. Zaraz zaraz Ty jesteś tchórzem! Podczas naszej walki na PPV zniszczyliśmy was. Nie mieliście nic do powiedzenia. Byliście jak kukiełki w teatrze lalek, a Ja i mój tt partner robiliśmy z wami co chcieliśmy. Widać, że wcale nie jesteś taki dobry za jakiego się uważasz. Myślałem, że walka przeciwko Tobie będzie trochę trudniejsza ale nie. To była łatwizna. Pokonaliśmy was i dopisałem sobie kolejny punkcik przy moim bilansie zwycięstw w WCE. A Ty? Ty zaś dopisałeś sobie kolejną przegraną w WCE. Może to już alarm dla Ciebie aby się wycofać z tej branży? Pewnie tak. Najchętniej bym się pozbył takich jak Ty. Przyjdzie Ci taki stary wrestler, który swoje dobre lata ma daleko za sobą i uważa się za najlepszego. Teraz liczy się szybkość i charyzma. Teraz czas na młodych wrestlerów, teraz kolej na KING SHEAMUSA!! Na PPV pewnie przestraszyłeś się po dostaniu ode mnie Brogue Kick'a i uciekłeś abyś nie dostał większego łomotu. Gdyby nie Twoja ucieczka to byś dostał większy łomot, który byś popamiętał do końca swojego, marnego, nędznego życia. Czyli jeszcze kilka lat. Ja nie wiem jak takie próchno jak Ty może jeszcze walczyć. Na Our World Ja i John stworzyliśmy dobrą zgraną drużynę ale teraz każdy z nas pójdzie w swoją stronę. Oczywiście nadal zostaniemy kolegami. Może jeszcze kiedyś zawalczymy w jednym teamie i znów skopiemy tyłki rywalom. A wracając. Panie Żądełko, zapowiadałeś, że Ty i Rock nas zniszczycie, a nic podobnego nie miało miejsca. Jesteś tak doświadczonym wrestlerem, a uciekłeś podczas walki jak jakiś dzieciak. Wiesz co i Ty śmiesz nazywać się wrestlerem? No wybacz ale tak wrestler się nie zachowuje. Chodzisz sobie i w kółko powtarzasz coś tam "WOOOO", "WOOOO , Jestem Legendarny Pan Żądełko"! Wiesz co jesteś beznadziejny i nie mam do Ciebie szacunku. Na PPV zamiast przyłożyć się do pinowania Ciebie to znieważyłem Cię i położyłem na Tobie tylko jedną nogę. Nie sądzisz, że to jasne, że Cię nie szanuję!(śmiech). Ty i tak mi nic nie zrobisz. A jeśli nawet będziesz chciał to posmakujesz po raz kolejny Brogue Kick'a i bezwładnie padniesz na ziemie. Gdyby nie Twoja ucieczka i The Rock to byś dostał większe lanie. Sam Bym Cię zgniótł w ringu. Zniszczył i znieważył. Jesteś dla mnie nikim rozumiesz? Nikim! No teraz przed nami gala Showtime. Oczywiście na ST nie zabraknie Celtyckiego Wojownika, KING SHEAMUSA!! Jestem ciekaw z kim się zmierzę na tejże gali. A może...zmierzę się z jakże to "świetnym" i "legendarnym" Stigiem?(śmiech). Może na ST pokażę Ci na co mnie stać i złamię Cię jak patyka? Eee pewnie się boisz i się nie zgodzisz. A wiesz co? Może ta nasza walka nie była by taka zwykła? Może jakaś ciekawa stypualcja? No to już sam wybierzesz. Jeżeli na Showtime dojdzie do naszej walki to udowodnię Ci, że jestem o wiele, wiele razy lepszy od Ciebie i, że jestem przyszłością tej federacji. A właśnie. Przed PPV coś nie było widać Stinga. Ogólnie rzecz biorąc to na Backstage nie widziałem go prawie 5 dni. Czyżby się speniał i uciekł? Bardzo możliwe i w jego stylu. Uciekając ze swojej walki na Our World pokazał jaki jest wspaniały. Tak na prawdę to lekkomyślny i tchórzliwy pomiot, który nie powinien być w Wrestle Championship Entertaiment. A więc Co Ty na to Sting abyśmy się zmierzyli na Showtime? Musisz wiedzieć, że gdy dojdzie do naszej walki to Cię zniszczę, zniszczę!! Teraz nastaję era Celtyckiego Wojownika, KING SHEAMUSA!!

 

[King Sheamus zatrzymuję powtórkę na momencie gdy wymierza Stingowi Brogue Kick'a i po chwili kontynuuję]

 

Widzisz Sting. Tak było na PPV Our World i tak będzie na Showtime! Nie jestem pewien naszej walki na ST. Dlaczego? A dlatego, że jesteś cieniasem i słabeuszem i nie wiem czy zarząd pozwoli mi skopać Ci tyłek. Bardzo bym prosił zarząd o danie nam tej walki na ST ponieważ chcę rozgromić tego pajaca z kijem. Jeżeli dojdzie do naszej walki to nawet ten Twój kij Ci nie pomoże. I tak i tak dostaniesz niezły łomot i zaliczysz kolejną porażkę. Ty tutaj nic nie osiągniesz! Jesteś już próchnem i masz kruche kości, które mogę Ci połamać. A wiec zastanów się nad propozycją naszej walki na ST. Teraz idę świętować!!

 

[King Sheamus wyłącza TV i wyprasza kamerzystę z szatni po czym obraz się urywa]

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcRfIYw9hqtoyIverDfyzccHWIYUrPhVK3wcnMinQBBZM0t2aXD9iw&t=1

I think i'm cute ... I know i'm sexy ...

Shawn siedzi w szatni kiedy wchodzi do niego kamerzysta

Po pierwsze chciałbym pogratulować Daniel'owi Bryan'owi przerwania streaku Skipa Shetffielda i stania się nowym mistrzem wagi ciężkiej ! Eh ... Kogo ja widzę ! Big Show ! Największy atleta świata ! Największa kupa sadła w rozrywce sportowej , miło że z nami jesteś ! Szkoda tylko że to nie są zawody w jedzeniu tylko wrestling...



Cody Rhodes .... Dashing Cody Rhodes ... Cały czas mówisz tylko jaki to ty jesteś niesamowity ... A tak nie jest ! The Heart-Brak Kid lies down for absolutley nooobody !!!! Myślisz że zaakceptowałem twoje wyzwanie dlatego , że się boję ?! Zgadzam się , Triple H był moim przyjacielem i zawsze chciałem mu zaimponować . Ale jest jeden powód który jest ważniejszy .Zaakceptowałem te wyzwanie , ponieważ nadal mam to coś , nadal mam potencjał do tworzenia 5 gwiazdkowych walk , ponieważ chcę ci to udowodnić ! Ponieważ chcę wykonać na tobie Sweet Chin Music !!! Gdybym za każdego takiego pyszałka jak ty dostawał 1$ , to już byłbym milionerem. ZARAZ !!! Przecież ja jestem milionerem ... I to właśnie dzięki takim jak ty . Myślisz że ludzie mnie zapomną po tym czego dokonałem ? Jestem ... legendą ! A ty ? Twój pedalski gimmick ... pasuje do twojej buźki . Buźki , która po walce na Showtime z HBK Shawnem Michaels'em będzie obita jak nigdy . Wiesz czemu występuje ? Robię to dla ludzi ! Robię to dla WCE Universe !!! A ty ? Mówisz że jesteś Dashing , ale nie potrafisz dać im takiego show , jakie dam im ja ! Do tego biznesu trzeba mieć serce ... Wiesz jak skończy się walka na Showtime ? SWEET CHIN MUSIC !!! 1 ... 2 ... 3 !!! Here is your winner ... The Heart-Break Kid ... SHAWN MICHAELS !!! Już nie mogę się doczekać !

SHAWN ODCHODZI

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcQ8D1sbW_EYUeu1W_j9MkQ9rDjcZk0fT9uBVOW8KHI8TjFu683U&t=1

[big Show woła kamerzystę do szatni i mówi]

Shawn Michaels, jeden z zawodników, który mówi o mojej masie. Co z tego, że jestem gruby? Przynajmniej mam warunki do wrestlingu, a nie jedzenia na czas. Jestem zdecydowanie lepszym wrestlerem niż Ty. Potrafisz tylko mówić i to wszystko. W ringu szybkością byś mnie nie pokonał, bo to nie wszystko. Nawet taki Undertaker potrafi Cię pokonać. Uwierz mi, nie chciałbyś znaleźć się ze mną w ringu w walce jeden na jednego. Gdyby nawet zdarzyło się, że wykonałbyś mi Sweet Chin Music nie przewróciłbym się, ponieważ jesteś za słaby. Mówisz na Rhodesa, że ma pedalski gimmick. To jest tylko gimmick, a Ty wyglądasz jak pedał... Owłosiona klata, długie włosy... Co to ma być?! Ja będę przyszłym mistrzem, Tobie możemy już podziękować, jesteś za stary na ten biznes, Shawn. Pogódź się z tym. Show dajesz lipne. Jaki wrestler, takie show. Ja jestem BIG Show. Najlepszy wrestler w całej tej branży. Jest też taki ktoś, kto nazywa się królem. Chodzi tu o Sheamusa. Wygrałeś King of the Ring w WWE. Tu jest WCE, a więc nie masz już miana króla. ''King Big Show'' - jak to wspaniale brzmi. Lepiej niż ''King Sheamus''. Nie powinieneś się tu pokazywać. Cały blady jesteś jakbyś nie widział plaży. Ten Twój finisher, Brogue Kick wcale nie boli. Co innego Chokeslam lub KO Punch. Wiem, że chciałbyś wykonywać takie akcje, ale jesteś zbyt cienki. Nie masz siły, aby wykonywać takie akcje. Poza tym nie ma co o Tobie gadać. Jesteś taki jak Michaels, słaby...

[big Show wychodzi z szatni i zostawia w niej kamerzystę]


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wwe-divas-stephaniemcmahon02.jpg

 

Cody Rhodes vs Shawn Michaels vs Triple H vs Big Show vs JTG - GAUNTLET MATCH - szansa dla tej piątki na udowodnienie swojej wartości władzom ShowTime. Każdy zaczyna z czystą kartą i może pokazać się w tej walce. Każdy zdążył już sobie narobić wrogów na backstage'u.

 

Sting vs Skip Sheffield - Sting zszokował wszystkich wystawiając The Rocka na Our World. Teraz Skorpiona czeka nie lada wyzwanie - do niedawna były mistrz World Heavyweight - Skip Sheffield. Dla niego to szansa na odkupienie i udowodnienie, że zasługuje na swój rewanż. The Rock dostaje oficjalne pozwolenie na interwencję w tej walce!



Carlito © vs King Sheamus vs Chris Jericho - Carlito narzeka na małą konkurencję do pasa Television. Na najbliższym ShowTime będzie musiał zmierzyć się ze swoimi byłymi przeciwnikami. Nie jest to pojedynek o pas, jednak.. wygrana Carlito = on wybiera stypulacje walki z pretendentem wybranym przez władze WCE. Wygrana Sheamusa lub Y2J'a = to oni stają w szranki z TV championem na najbliższym PPV.

 

John Cena vs Bryan Danielson © - po bolesnej przegranej Skipa na PPV, jego kumpel John Cena spróbuje zemścić się na obecnym mistrzu Danielu Bryanie. Wielu fanów określa to starcie mianem dream matchu. Dla Daniela to jego pierwsza walka od kiedy wywalczył mistrzostwo. Dla kogo będzie to sen, a dla kogo koszmar?

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7909_carlito2.jpg

Kamerzysta przechadza się po budynku WCE, napotyka nagle kogoś wychodzącego z biura General Manager. Osoba ta trzyma w jednym ręku kartkę papieru, a w drugim jabłko. Ma rozpiętą koszulę, spod której widoczny jest mistrzowski pas. Nie ulega wątpliwości, że osobą tą jest Carlito. Młody Colon podchodzi do kamerzysty i rozpoczyna przemowę :

- Witam was wszyscy zgromadzeni przed telewizorami! Was drodzy WCE Universe, czy może bardziej, MY Universe! Jesteśmy dwa dni po gali PPV Our World. Pytanie tylko, czy nazwa jest adekwatna? Nie powiedziałbym, bo po tym co widzieliście na ekranach każdy wie, że gala ta powinna nazywać się Carlito's World. And That's COOL! W pamięci zostały wam wszystkim walki, Skipa Scheffielda, Batisy czy Wade'a Barreta. I każdego z nich zapamiętacie jako wielkiego przegranego! Na gali Our World zostali pozbawieni tytułów a w historii WCE zapiszą się jako nic nie warci wrestlerzy z dolnej półki, któryczczas przeminął i nie wróci. Co się stało z Wadem Barretem, który chciał nas wszystkich zabrać do piekła i z powrotem? Co się stało z Batistą, który to chował głowę w piasek i bał się odpowiedzieć Sheltonowi na jego ostre słowa? I gdzie się podział Skip Sheffield ze swoją nieprzerwaną serią zwycięstw, który to ośmieszał się próbując udowodnić swoją wyższość nad innymi zawodnikami Showtime? Powiem wam co się z nimi stało - oddali swoje pasy mistrzowskie, pokazując jak marni są wobec Caribbean COOL'a Carlito! Bo Carlito Colon jako jedyny na WCE PPV OUR WORLD, czy może CARLITO'S WORLD obronił swój tytuł mistrzowski i po tejże gali nadal trzyma swój pas TELEVISION COOL CHAMPIONSHIP ! Tym samym kontynuuje swoją legendarną serię zwycięstw jako JEDYNY niepokonany mistrz na COOLtime i w WCE i udowodnił że jest nie tylko najlepszym mistrzem tej federacji i posiadaczem najbardziej wartościowego tytułu, ale także że jest największym mistrzem w historii rozrywki sportowej i profesjonalnego wrestlingu! And That is COOL! A teraz wszyscy wy, byli mistrzowie COOLtime, plujecie sobie w brodę i myślicie " Kim ja właściwie jestem przy Caribbean COOL'u? Przecież to największy i najprzystojniejszy mistrz tej federacji, który ma do tego strasznie fajną fryzurę! Ale ja mu zazdroszczę!" Tak właśnie myślicie, każdy wie dlaczego. Każdy wie że Carlito Colon ma telewizyjną twarz stworzoną do wielkich telemarków, jest najbardziej kochanym człowiekiem przez media i wrestlingowych fanów, jest najlepszym produktem od WCE, jego koszulki sprzedają się najlepiej, a ludzie oglądają gale tylko po to żeby oglądać Caribbean COOL'a! And That is COOL! No i jak już wspomniałęm, jestem niepokonany jako jedyny mistrz w WCE! Skip Sheffield, I think that you spit in your face , po tym jak straciłeś swój wielki streak co? Wieelka szkoda aż się łezka w oku kręci. Ale wiesz co, nie martw, się, nie musisz się wstydzić. Nie musisz czuć się ani trochę zawstydzony, a to dlatego, że nikt nie zwraca na ciebie uwagi. Twój streak, twoje wygrane jak i twoja porażka nie obchodzą nikogo i nie wiem czy ludzie wogle to zauważają. Wiesz czemu? Bo wszyscy oglądają Caribbean COOL'a Carlito! Ludzie śledzą jego poczynania i dokonania, i razem z nim dumnie skandują : That's COOL! Także jedyna wielka seria zwycięstw w WCE jest notowana przez nikogo innego jak Caribbean COOL'a Carlito! And That is COOL! A właśnie, apropos mojej wielkiej i nieprzerwanej serii zwycięstw, tutaj otoż właśnie Carlito trzyma kartę na następne COOLtime, i wiecie co z nią zrobię? ( Carlito drze kartkę na kawałki, i bierze do ręki zaledwie małą pozostałość po kartce mającej poprzedni format A4, po czym mówi : ) To właśnie należy zrobić z tą kartą. Na uwagę zaśługuje jedyna wlaka w niej zawarta, a jest to walka Caribbean COOL'a Carlito! And That is COOL! Na tym skrawku jest napisane z kim Carlito rozprawi się w następnej kolejności. I oto co następuje ( Carlito zerka na kartkę i czyta na głos do kamery : "Carlito © vs King Sheamus vs Chris Jericho - Carlito narzeka na małą konkurencję do pasa Television. Na najbliższym ShowTime będzie musiał zmierzyć się ze swoimi byłymi przeciwnikami. Nie jest to pojedynek o pas, jednak.. wygrana Carlito = on wybiera stypulacje walki z pretendentem wybranym przez władze WCE. Wygrana Sheamusa lub Y2J'a = to oni stają w szranki z TV championem na najbliższym PPV." Carlito po przeczytaniu tekstu wkłada skrawek do kieszeni, po czym uśmiecha się do kamery i mówi : )

Ahhhh, pewnie wszyscy przed telewizorami mają drobne uczucie deja vu. Zarząd chce, bym znowu dał wycisk tym samym osobom ... no cóż, jeżeli coś dobrze się sprzedało, to czemu by tego nie powtarzać? Taki chwyt marketingowy. Ale chwilke chwilke, czy zauważyliście to samo co ja? Mam nadzieję że tak, bo już na najblizszym COOLtime Carlito Colon stoczy swój pierwszy Triple Threat Matchw WCE! And That is pretty COOL! Carlito pokaże na co go stać. Ale szczerze mówiąc, Carlito mógłby nawet wtedy położyć pas na szali. Dlaczego? Dlatego, że Caribbean COOL Carlito jest pewien zwycięstwa jak nigdy dotąd! Zmierzę się z osobami, które zostały po prostu przeze mnie zdominowane i zawstydzone w obecności kamer ku uciesze tłumu! And That is COOL! I jstem święcie przekonany, że tamci dwaj są w 100 procentowej świadomości, że odejdą z tej walki jako przegrani i nie przeszła im przez głowę myśl, że mogą wygrać. Wiedzą, że zarząd dał im tę walkę tylko po to, żeby Carlito Colon miał pole do popisu na tygodniówce. Ale, jeżeli , moi drodzy oponenci, sądzicie że macie jakiekolwiek szanse na zwycięstwo, posłuchajcie moich słów. Television Championship. Sama nazwa wskazuje, że to mistrzostwo dla człowieka, który jest stworzony do telewizji. A to postać Carlito Colona jest stworzona do pokazywania się przed kamerami, i to Carlito porywa tłumy ludzi którzy wiwatują : CARIBBEAN COOL! And That's COOL!. But Sheamus and Jericho ? That's Not COOL!. Drogi Sheamusie Irlandczyku, bo do ciebie kieruję te słowa. Na pewno pamiętasz ostatnie COOLtime. Stoczyliśmy całkiem dobry pojedynek, który zapadnie w mojej pamięci, a do ciebie nabrałem szacunku i zacząłem postrzegać cię jako człowieka, który kiedyś może coś osiągnąć. Niestety Sheamus, ten czas jeszcze nie nadszedł. Odkąd jesteś w tej federacji, nieustannie kryjesz się w cieniu innych gwiazd, to moim, to Johna Ceny. Jan może sobie robić co chce, nawet pozwolić ci jeździć jego mustangami, ale z mojego cienia nigdy nie wyjdziesz. Ja jestem największą osobistością na COOLtime, ja mam najważniejszy pas i w całym rosterze nie znajdziesz większej ode mnie gwiazdy wrestlingu, czy telewizji. I widzę że na środowej gali będę musiał udzielić ci jeszcze jednej lekcji pokory. Drzemie w tobie potencjał, może kiedyś nawet pomogę ci go obudzić. Ale dobrze ci radzę, nie próbuj zdobyć sławy moim kosztem. Dlaczego to się zapytasz? Bo to Carlito Colon jest najchętniej oglądaną gwiazdą w WCE i próba przeszkodzenia w moich działaniach skończy się dla ciebie kalectwem i znienawidzeniem przez rzesze kochających mnie ludzi. And That is COOL! ( Carlito chce odejść, lecz po zrobieniu kroku energicznie odwraca się ponownie w stronę kamery po czym mówi : ) Ahhh byłbym zapomniał o moim starym dobrym znajomym Krzysztofie Jericho. W przeciwieństwie do Sheamusa który kieeedyś w odległej przyszłości mooże coś osiągnąć, twój czas już minął Chris. Mało ci było po ostatniej walce? Caribbean COOL pokonał Cię na oczach całego świata w trwającej śmiesznie krótko walce, która powinna na zawsze odstraszyć cię od wchodzeniu do jednego ringu ze mną! A ty uparcie dążysz do zyskania bólu, bo tylko to możesz uzyskać wchodząc do ringu ze mną, nie ucząc się nic na własnych błędach. Lepiej zająłbyś się Shawnem Michaelsem. Ten przygłup pasuje idealnie na twojego przyszłego przeciwnika Chris, dorównuje ci zarówno umiejętnościami i inteligencją, co udowodnił na ostatnim PPV pchając się w najgorsze miejsce w jaki mógł. Czekam na wasze odpowiedzi chłopcy, żebym miał się z czego śmiać. Póki co kochani, żegna się z wami Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLtime, The Face of Wrestle COOL Enertainment, The One, The Only The Carribean COOL and WCE TELEVISION COOL CHAMPION Carrrliiitooooo!!

And That is COOOOOOL!


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

johncenabypatryniu.jpg

*** John siedzi przed szatnią po PPV Our World... Kamerzysta przechodzi przez korytarz i John woła go do siebie ***

Rock chyba już przekonałeś się co to znaczy przegrana. Na całej linii zlekceważyłeś mnie i Sheamus'a. Nie wierzyłeś, że możemy Cię pokonać, a jednak. Przegrałeś Rock!! Czekaj, czekaj, muszę coś powiedzieć o twoim partnerze. Nie wiem czy to przez to, że się nie umyłeś, czy przez to, że jesteś okropny. Twój "niby" partner miał Cię powieść ku wygranej, ale stało się inaczej... Wrócił mu rozum do głowy i porzucił Cię w czasie walki. Dla mnie to było coś pięknego, ale niestety przez takie coś walka była beznadziejna. Muszę przyznać, że liczyłem na coś więcej z twojej strony. Po tym jak się chwaliłeś to byłem pewny, że będzie mi ciężko, ale myliłem się. To były tylko słowa Rock. One w twoich ustach nie znaczą nic. Puste słowa w pustym człowieku. Nic dodaj nic ując, jeśli miałbym skończyć teraz to bym to zrobił, ale ja lubię coś więcej dodać od Siebie. Byłeś chyba bardzo zdziwiony tym, że Sting uciekł, bo potem nie miałeś motywacji do jakiejkolwiek walki. Nie podjąłeś tej odpowiedzialności, która była na twoich barkach. Wykonałem Ci AA, następnie zapiąlem STF i to było wszystko. Nie wytrzymałeś. Padłeś jak zdechły ptak w czasie lotu. Jak obiecałem po tej walce nic już do Ciebie nie będę miał, więc to jest koniec. Nasz feud się skończył w tej chwili i mam nadzieję, że będziesz walczył lepiej niż teraz... Ale dobra, powiem może coś o Sting'u. Przestraszyłeś się mnie? Mam dla Ciebie kilka słów, które tobie może się przydadzą. Hustle, Loyalty, Respect. Te trzy słowa, a jak dużo znaczą. Ja wiem, że ty mnie kompletnie nie rozumiesz, ale te słowa w życiu, a szczególnie w świecie wrestlingu są bardzo potrzebne i przydatne. Nie wiem czy nikt Ci nigdy nie mówił, że nie zostawia się kumpli? Chyba, że ty mu powiedziałeś, bij się, a ja lecę po kij... Jak było Sting? Nie obchodzi mnie jak to było!! Ważne co jest teraz, a po PPV dowiedziałem się, że jesteś zwyczajnym tchórzem. Inne słowa do Ciebie nie pasują. Na tym chciałbym zakończyć o Tobie bo nie chcę rozwalać sobie tej cudnownej chwili przez takiego kogoś jak ty...

*** Do John'a podchodzi pewien mężczyzna i daje mu kartkę z ważną wiadomością ***

WCE Universe właśnie dotarła do mnie wiadomość, w której znajduje się bardzo ważna informacja... Po 10 latach, nasze wojska odnalazły Osama bin Laden'a!!!! Ale to jest przesmak tego co wam powiem. Osama bin Laden nie żyje!!!! TAK!!! Dorwaliśmy go po tylu latach. Ten śmieć już nie będzie niszczył nam kraju i nie będziemy żyli w strachu! Dla takich chwil warto żyć prawda?! Nie wiem jak wy, ale ja jestem dumny z naszego wojska. Nie bali się, do samego końca wierzyi w sukces tej misji i udało się... Ten człowiek zabił w nas kawałek człowieczeństwa. Przez te lata pozbawił nasze rodziny swoich bliskich zabijając ich, robią zamachy. Każdy z nas chciałby zabić go osobiście, jednak niczego nie dokonalibyśmy bez naszej armii!!! Ten wieczór przejdzie do historii. Nie tylko mojej wygranej nad Rock'iem, ale też pokonaniem największego terrorysty na świecie. Pewnie ma On jeszcze jakiś członków, ale teraz pokazaliśmy, że jeśli chodzi o dobro kraju, ale też całego świata to nikt z nami nie ma najmniejszych szans! Podsumowując, ja jestem dumny z naszych dzielnych żołnierzy i myślę, że każdy z Was też powinien być. Ale to nie jest jedyna wiadomość tego wieczoru, którą mam dla was. Na najbliższym Showtime zmierzę się w walce z obecnym WCE World Heavyweight Champion'em Daniel'em Bryan'em. Daniel pokonałeś Skip'a na Our World, w tym przerwałeś jego duży streak bez porażki i jeszcze zdobyłeś ten pas, który jest dla niego cenny. Jesteś dobrym zawodnikiem i mam nadzieję, że razem w walce pokażemy tym, którzy nie wierzą, że można stworzyć doskonałą walkę i to na tygodniówce. Jako zawodnik bardzo Cię szanuję i mam do Ciebie respect, który u mnie jest bardzo cenny, ale myślę, że mogę pokonać Cię na ST i pomścić Skip'a. Widziałem sporo twoich walk i jestem pod wrażeniem, ale patrząc na to, że jesteś mistrzem to pewnie będziesz się w walce oszczędzał żeby na PPV być w pełni sił i obronić mistrzostwa przed Skip'em bo do takiego rewanżu pewnie dojdzie. Jednak musisz o mnie wiedzieć jedno, Never Give Up. Może i można ze mną wygrać w walce, ale nigdy się nie poddam.. Zawsze byłem i zawsze będę posłuszny swoim słowom bo wierzę w to, że ktoś kiedyś też będzie postępował tak jak ja.. Oczywiście postępować tak jak ja, to nie znaczy walczyć z takimi pokrakami jak Rock czy Jericho. Bardziej chodzi mi o postępowanie w świecie wrestlingu bo życie tutaj nie jest łatwe, a szczególnie gdy staje się w ringu z obecnym WHC. Daniel na tą walkę czekałem od czasu twojego draftu tutaj i wreszcie się doczekałem. Teraz naprawdę mogę pokazać, że stać mnie na walki wieczoru i stać mnie na to, aby być mistrzem.. Od dziecka marzyłem, żeby walczyć w WCE u boku takich dobrych zawodników, w nich jesteś i ty. Moje marzenie spełniło się, ale ja sądze, że nadal się spełnia bo, żeby być cenionym w wrestlingu trzeba pokazać klasę w jakiejkolwiek walce, a ja myślę, że ty mnie cenisz.. Rock był przeciwny cenieniu mnie i zobacz jak skończył. Ja może wyglądam na takiego, który jest nieśmiały czy słaby w walce, ale to tylko zmyla moich przeciwników i przez to przegrywają walki. Obecnie nie było przeciwnika dla mnie, który sprostałby moim wymaganią i dlatego od Ciebie wymagam tak dużo. Chcę abyśmy w tej walce byli obaj mistrzami, nie chodzi mi o trzymanie pasa, ale on technikę, szacunku, którego jest coraz mniej. Dobra myślę, że będziesz zadowolony z naszej walki i dobrze przyswoisz sobie moje słowa bo było wielu, ale nikt ich nie pojął. Teraz jak to przystało czas na coś co każdy fan WCE zna, You Can't See Me.



The Champ Is Here

*** John wstaje i idzie w stronę wyjścia, a obraz się urywa. ***

To jest mój pierwszy post, w którym nikogo nie wyzywałem, ani nic. Byłem grzeczny i miłościwy jak baranek ;)


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bryandanielson.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Bryan Danielson!!!

[Danielson siedzi w swojej szatni przytulając do siebie swój nowo zdobyty pas Wagi Ciężkiej. Wpuszcza kamerzystę do szatni, Bryan robi groźną minę po czym zaczyna mówić.]



 

Nie wierzyliście, wy niewierne Tomasze... Gdy zobaczyliście, dopiero wtedy uwierzyliście... Powinniście się wstydzić. Ale czekajcie, nie tak łatwo i szybko wam odpuszczę. Popatrzcie sobie teraz dokładnie na ekran. I co widzicie? Tak, wspaniałość, nad wspaniałościami, czyli Bryana Danielsona z pasem Wagi Ciężkiej! Powtarzałem wam to z tysiące razy, ale wy za każdym razem tylko jedno mieliście na wytłumaczenie - Nie, nie pokona Skipa i nie będzie mistrzem Wagi Ciężkiej, a tutaj co się wydarzyło. Tak, to ja jestem mistrzem i to ja jestem największą gwiazdą tej federacji. Moja walka na Our World poszła dokładnie tak jak miała pójść, czyli po mojej myśli i to bez żadnych zaprzeczeń. Wszedłem na halę bez pasa, wyszedłem jako nowy mistrz, dokładnie tak jak gadałem to tysiąc razy, próbując uświadomić wam jaka na prawdę jest prawda. Ale to nie wszystko co się wydarzyło po mojej myśli... Chciałeś bólu, krwi, cierpienia? I to dostałeś, co do jednego. Każda kropla krwi spływająca po twoim ciele, świadczyła o twoim frajerstwie i braku odwagi. Uświadomiło mnie oraz całemu światu że coś tam potrafisz tylko w gadce, ale w ringu po prostu jesteś nikim. Śmiałeś się, nabijałeś się z moich Submission'ów, a przypomnij sobie proszę w tym momencie w jaki sposób zakończyła się nasza walka? Przy jakim momencie wypowiedziałeś te dwa magiczne słowa? No, przy jakim? Wstyd Ci się teraz przyznać, tak? Z resztą nic dziwnego, też czułbym się zawstydzony na twoim miejscu, które nie oszukując się jest obecnie jednym wielkim gównem, w które się wkopałeś i nigdy nie wiadomo czy kiedykolwiek się z niego dasz radę uwolnić. Mam tylko taką nadzieję że nie, ponieważ nie pozwolę aby świat wrestlingu znów cierpiał z twojego powodu, jak to miało miejsce przed galą i naszą walką, gdy to zdobyłem pas i stałem się nowym mistrzem. Nie pozwolę aby te męki się powtórzyły i abym to ja musiał ciebie oglądać z jakimkolwiek pasem, kiedykolwiek! To jest w moich najczarniejszych scenariuszach i mam nadzieje że te moje koszmary nigdy się nie spełnią, a ja tego w stu procentach dopilnuję. Nie wierzycie? To uwierzycie, stanie się dokładnie to samo co z waszą niewiernością co do zdobycia przeze mnie pasa z rąk Skipa Sheffielda. Chciałbym jeszcze trochę podyskutować z Tobą Skip o twojej ogromnej porażce, w której to walce jednocześnie straciłeś pas wraz z twoim niezastąpionym i którym już nigdy nie wróci... Mam tutaj na myśli twój niewypalony Streak. Co ty sobie w ogóle wyobrażałeś, hmm? Że kim ty jesteś? Przed naszą walką stoczyłeś sześć walk i każdą wygrałeś, a ja? Przypomnij sobie mój pobyt tutaj w tej federacji. Stoczyłem w ciągu pół roku z dwadzieścia walk, a ty sześć wygranych zaliczasz do Streaku? Pomyśl najpierw co robisz, a później to wykonaj, oki? To tak na przyszłość, ponieważ streak już ciebie na pewno nie będzie dotyczył. Ten rozdział w twoim życiu jest już zamknięty i to dzięki mnie, oraz twojej głupoty. Sam tego chciałeś, więc moim zadaniem było danie Tobie tego czego pragnąłeś, więc teraz mogę powiedzieć Tobie szczerzę: Proszę. Bardzo trudno jest mi być kulturalnym w twoim przypadku, ale muszę zacisnąć zęby i być takim także dla ciebie, ale uwierz że równa się to z niemożliwością. Skip jesteś po prostu kolejnym dla mnie frajerem, który zadarł z niewłaściwą osobą, z osobą która jest o klasę lepsza od ciebie, a jeżeli chcesz zostać kimś w tej federacji co i tak jest mało możliwe, to szukaj sobie przeciwników na twoim poziomie emocjonalnym i ruchowym, może, MOŻE wygrasz jeszcze jakąś walkę. Nie znalazłem ostatnim czasem żadnej osoby która byłaby godna pokonania mojej osoby, Powiedzcie mi, co ja mam teraz zrobić? Nie oszukujmy się, ale kusiło mnie wypowiedzenie tego zdania od samego początku mojej przygody z Wrestle Championship Entertainment. Nie jestem tutaj po prostu za dobry? Wkurza mnie także kolejna rzecz w tej federacji... Zarząd. Nie potraficie się po prostu przez chwilę zastanowić jakiego pasa mam być posiadaczem? Ale zaraz, zaraz... Trzeba to zapisać w kalendarzu, ponieważ to jest nie możliwe! Dostałem przecież walkę o pas Wagi Ciężkiej no i inaczej nie mogło się stać, obecnie jestem nowym mistrzem i posiadaczem tego otóż pasa. Byłem gotów na zdobycie pasa WCE, gdyż to posiadałem pas kontynentalny, ale nie otrzymałem nawet malutkiej szansy w tą stronę. Jeżeli chcecie tak nie czysto grać, to proszę, ale beze mnie. Ja jestem tutaj w centrum zainteresowania i wszystko kręci się w okół mnie. Mam gdzieś zdanie jakiś nędznych śmiertelników cieszących się moim szczęściem. Jestem tym kim jestem i właśnie z tego jestem bardzo zadowolony, że nazywam się Bryan Danielson i jestem nowym mistrzem Wagi Ciężkiej! Chciałbym jeszcze na trochę powrócić żałosnej sytuacji Skip'a Sheffielda... Dokładnie chodzi mi o ten bezcenny dla ciebie streak który to właśnie ja przerwałem i który już nigdy nie powróci! Przykre, ale prawdziwe. Nie zdołał przerwać streak'u wielu ludziom w tej federacji, ale myślałeś że ze mną będzie tak samo? No to się nieźle przejechałeś i tą porażkę w większości wyprodukowałeś sobie sam dla siebie. Zlekceważyłeś mnie... Dlaczego? Ponieważ nie jestem bykiem? Nie ważę z pół tony? Nie poruszam się drewniasto jak ty? Mam coś w głowie, zamiast próżni? No tak, masz rację zupełnie do siebie nie pasujemy, ale to jest mało ważne, najważniejsze jest to że wtoczyłem ciebie do grupy zawodników zwanymi zerami i miejmy nadzieję że pozostaniesz tam na bardzo długi okres czasu. To chyba na tyle z mojej strony, miejmy nadzieję że się jeszcze spotk...

 

[Nagle z laptopa można usłyszeć dźwięk wiadomości. Bryan spogląda o co chodzi, po czym uderza pięścią w stół. Okazało się że pojawiła się już karta na najbliższe ShowTime, wraz z wypowiedzią jego najbliższego przeciwnika - Johna Ceny. Danielson kładzie pas na swoim ramieniu, po czym wychodzi z szatni kierując się w stronę gabinetu zarządu, kontynuując swoją przemowę.]

 

Skip! Gratulację! W końcu będziesz mógł sobie powalczyć na ShowTime z osobnikiem na twoim poziomie, zarówno emocjonalnym jak i fizycznym. Dwa drewienka w jednym ringu, jestem tylko ciekaw co takie coś może ciekawego stworzyć w ringu... "Bieganie" w okół siebie? To jest wasz plan na walkę? No to gratuluję, ale jednocześnie współczuje straty kontraktu po tym wyczynie, ale powiedzmy sobie szczerze - Kto będzie za wami płakać... Na prawdę trzeba skończyć z tymi kłamstwami i mydleniem sobie oczu, teraz nadszedł czas na mówienie prawdy i tylko prawdy. I GM ShowTime, Mrs. Stephanie McMahon w końcu przejrzała na oczy i utrudniła Tobie zadanie. The Rock w twojej walce, po prostu coś pięknego. Czy potrzeba czegoś więcej? Coś czuję że w twoim bilansie WCE zwiększy się pewna cyfra o jeden i nie będą to walki wygrane, o nieee, na pewno nie ta cyfra, będzie to ilość przegranych pojedynków i proszę, nie mydl sobie już tych oczów i przyjmij to na klatę, a nie zaprzeczaj, ponieważ to na prawdę wygląda żałośnie. Cała twoja postawa życiowa zarówno jak w WCE tak i w prywatnym życiu, więc po prostu nie masz szczęścia do życia i musisz się z tym niestety pogodzić. Najlepszym rozwiązaniem dla tej walki, byłoby ją wciśniecie w ShowTime jako Dark Match gali i mam nadzieję że tym razem zarząd wysłucha mnie i postąpi tak jak ja uważam, lecz jeżeli chce stracić swoich "fanów" przed telewizorami to proszę bardzo, puszczajcie tą walkę. Ale nie mam czasu, aby zawracać sobie w ciągu dalszym Tobą głowę, Skip... Mam teraz na sobie inne obowiązki. Jak to nazwała Mrs. McMahon - Muszę pokonać twojego dobrego przyjaciela. John Cena - You want some? Come get some! Moim komentarzem na twoją osobę jest tylko jedno - wybuch śmiechem. Myślisz że jesteś kimś tutaj w WCE? Przyznam, w WWE byłeś kimś, liczyłeś się, ale tutaj? Tutaj to całkiem co innego. W tej federacji nie tylko ratujemy dzieci i mieszamy dzieciakom w głowach. WCE to wrestling, WCE to krew, ból, cierpienie w walkach. Tutaj nie było, nie jest i nie będzie żadnej ery 4kids, rozumiesz?! John, powiem ci jedną rzecz o jakiej tak na prawdę marzyłeś w swoim dzieciństwie... Marzyłeś o tym, aby w końcu już ojciec schował pasa i przestał nim ciebie katować. Miałeś ochotę go uderzyć, ale byłeś za słaby aby to wykonać, teraz nadal tak jest, nic się nie zmieniłeś John! Nadal jesteś malutkim gówniarzem, którego marzeniem jest bycie na szczycie, a jedyną osobą która tutaj jest na szczycie to jestem ja, Bryan Danielson! Nie pozwolę, abyś zabrał mi to na co pracowałem. Aby zostać mistrzem trzeba się nim urodzić... Ty urodziłeś się jako zwykły niemowlak, bez przyszłości. Poszczęściło się Tobie w WWE, ale już nie tutaj, tutaj to inna bajka, ale ty o tym wspaniale wiesz przecież. Wszystko okaże się już na najbliższym ShowTime, gdy to staniemy na przeciw siebie i gdy wspólnie usłyszymy gong rozpoczynający naszą walkę. Wtedy dla ciebie przestanie istnieć Cenation, Never Give Up oraz The Champ is Here. A dlaczego? Cenation - po naszej walce nie będzie już żadnego Cenation, ponieważ każdy będzie się wstydził przyznać że jest twoim fanem, ja się im nie będę dziwił i sam będę starał się o to aby Cenation = wstyd. Kolejną rzeczą jest Never Give Up - Przy moich Submissionach to znaczenie tego oto zdania nie istnieje. Teraz mówisz inaczej, lecz gdy poczujesz ten ból zaczniesz śpiewać nam inaczej i skończysz tak jak twój najlepszy przyjaciel, Skip Sheffiled. I w końcu The Champ is Here... Jedynym mistrzem tutaj jestem ja i to nie tylko mistrzem symbolicznym, gdy to posiada na swoim ramieniu pas. Jestem także mistrzem wewnętrznie, uczuciowo i nigdy nikomu ani niczemu nie pozwolę tego uczucia mnie odebrać.Wszystko okaże się już wkrótce i krótko mówiąc na dzień dzisiejszy - John, wybrałeś złą osobę do zadzierania i obiecuję to Tobie i wszystkim którzy to usłyszą - John dołączysz do swoich przyjaciół, czyli do grona zawodników na poziomie zerowym...

 

[Danielson dochodzi do drzwi zarządu, wchodzi do nich bez pukania, słychać oburzenie pracowników zarządu, po czym kamerzysta przestaje nagrywać.]

Submission Wrestling... Submission Machine is Bryan Danielson!!!

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...