Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

carlito.jpg

( Kamerzysta wchodzi do szatni Carlito Colona. Widzi go w towarzystwie dwóch kobiet, które siedzą mu na kolanach i wykazują duże zainteresowanie trzymanym na ramieniu Carlita pasem. On zaś wypowiada do kobiet słowa : ) .. no i wtedy właśnie wykonałem mu Moonsaulta, ale trafiłem go kolanem w czoło i musieli go szybko ściągać z ringu .... o przepraszam panie, ale widzę że mamy gościa. (Carlito poprawia włosy i podchodzi do kamery )

- Witam was wszystkich moi drodzy zgromadzeni przed telewizorami! Wiecie która godzina? Oczywiście, wszyscy to wiedzą! To godzina Caribbean COOL'a Carlito! Jak każda godzina, bo odkąd wasz ulubiony Colon został mistrzem TV, w WCE panuje era Caribbean COOL'a, jako że to Carlito jest najbarwniejszym mistrzem w hiatorii tej federacji. And that is COOL! Właśnie właśnie .. ostatnio wielokrotnie słyszałem pytania odnośnie tego, co właściwie znaczy dla mnie słowo COOL! Odpowiedź jest prosta - COOL is all about Carlito! Mój wspaniały i niepowtarzalny styl, moje koszulki które są najlepiej sprzedawaną odzieźą w każdym firmowym sklepie w stanach, moja COOL fryzura, ogólnie, cały Carlito! Aaa właśnie zapomniałbym, jeszcze to że Carlito jest WCE COOL TELEVISION CHAMPEM! A kto tego nie rozumie, już wydał na siebie wyrok, w postaci bycia oplutym najlepszym Puerto Ricańskim sokiem jabłkowym. A egzekutorem będzie nie kto inny jak Television COOL Champion Carlito! And that's COOL! A pierwszą osobą która aż się o to prosi, jest król rudej pachy Shambous... choć w sumie wiesz co Shambous, nie ... w sumie to mógłbym nazwać cię królem dowcipów, bo twoja obecność w WCE jest dla mnie niczym innym niż zwykłym żartem. Popatrz na mnie - Jestem największym mistrzem w historii tej federacji. Carlito jest najbardziej znanym imieniem na świecie, bo nosi je najbardziej znany człowiek na świecie, Carlito Colon. Moje koszulki z małym złym jabłuszkiem są ulubioną odzieżą młodzieży na całym świecie, ludzie chcą chodzić w moich T-shirtach, bo wtedy są COOL! Gdy idę ulicą wszyscy ludzie krzyczą " Carlito is COOL", albo " Hey, I's Caribbean COOL", a ja wtedy dumnie unoszę swój pas i krzyczę " That is COOL". Jestem najbardziej kochany i ludzie aż się pchają by ze mną porozmawiać, przeprowadzić wywiad, kobiety chcą bym składał im autografy na biustach, bądź pośladkach. And That Is COOL! Carlito jest charyzmatyczny, przystojny i emanujący wdziękiem, dlatego jest największym mistrzem federacji Wrestle Championship Entertainment... chwileczkę coś mi tu nie gra. WCE jest federacją Carlito Colona, ale rozwinięcie tego skrótu nie oddaje tego, że to Carlito jest największym mistrzem tej federacji. Musi być widoczne, że ta federacja jest COOL ... tak jest! Mam! Od teraz WCE będzie nosiło nazwę " Wrestle COOL Entertainment" And that is COOL!( Carlito szczerzy zęby do kamery, po czym wyjmuje z kieszeni jabłko). Tak jak już mówiłem Shalmanus, Puerto Ricańskie Ferrari podjedzie pod ring już wkrótce na COOLtime, i na pewno nie oszczędzi twojej twarzy! A wiesz czemu? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy spojrzeć na moją koszulkę. Pod moim znakiem rozpoznawczym jakie jest piekielne złe jabłko, widnieje napis : "Spit or Swallow". A wy ludzie? Gdy jecie jabłko zadajecie sobie pytanie "Spit or Swallow"? Jeśli tak, to odpowiedź na nie pewnie brzmi - Swallow. W zasadzie That's COOL, ale Carlito poszedł nieco do przodu. Bo kiedy patrzę na takich ludzi jak Shalmus, nie mogę utrzymać swojego jabłka w ustach, chce mi się wymiotować, chce mi się zwrócić to jabłko prosto na ich twarz. Tak właśnie jest z tobą Shambonus! Because I spit to face of people who don't wanna be COOL! I jak Carlito mówił, jesteś zwykłym żartem. Powiedziałem Ci już, kim jestem, ale ty i tak to wiesz, jak każdy na świecie. Zapewne wiesz też, że przy największym mistrzu w WCE jesteś nikim! Jesteś nic nie wartą marionetką w moich rękach. Zarząd dał nam walkę na COOLtime, tylko po to żebym wysłał Cię do szpitala i usunął na zawsze z tej federacji. Nie przynosisz zysków, ratingów, ludzie tobą gardzą! Nie masz telewizyjnej twarzy, nie masz siły przebicia, stoisz w miejscu. And That isn't COOL! Twoje nic nie warte docinki pozostają tylko i wyłącznie w twojej szatni, bo nikt nie chce ich słuchać. Nie warto zaśmiecać sobie pamięci słowami wypowiedzinymi przez nic nie wartą osobę. Do tego rudą i irlandzką ... a właśnie, mało się nie posikałeś jak zobaczyłeś swój plakat , kóry zresztą zerwałem. Nie wiem czy się przyjrzałeś, ale był to stary plakat gali Extreme Rules 2010 z czasów WWE. Przywiesiła go sprzątaczka, która chyba jako jedyna jest twoją fanką. A wiesz czemu nie ma moich plakatów? Bo Carlito występuje tylko na największych telebimach, relkamach i telemarkach! I tam możecie ujrzeć twarz Carlito Colona, największego mistrza w historii WCE! And that is COOL! Więc widzisz Shamanus kim jesteś? Niewielką drobinką która przez przypadek wdała się w świat wielkiego mistrza. Małą bakterią, robakiem który nic nie znaczy na moim Show - COOLtime! Twoje słowa nic nie znaczą, a ty nie jesteś dla mnie żadnym przeciwnikiem. Zaden wrestler w WCE nie musi się Ciebie obawiać, bo wie że nic nie potrafisz. W każdym show jest jakieś słabe ogniwo, sorry "Fellah" ale tu padło na ciebie! Więc nie myśl sobie o jakiejkolwiek " rywalizacji" między nami. To będzie gra do jednej bramki. I nie wiem jak ktokolwiek może myśleć, że masz minimalne szanse na zwycięstwo?! That's NO COOL! Dopóki Carlito jest mistrzem, będziesz chodził po korytarzach tego budynku z oplutą twarzą. Będziesz jak Wąski w Kilerze - zawsze drugi, pomiatany i nieszanowany, a twoja twarz nigdy nie zagości na telewizorach. I nie powołuj się na inne gwiazdy, bo po pierwsze primo, nigdy nie osiągniesz ich poziomu, a po drugie primo ULTIMO - żadna z tych, jak ty to ująłeś, "gwiazd", jak John Cena , Skipp czy też Daniel Bryan, nigdy nie dorówna Caribbean COOL'owi Carlito COOLonowi! Bo Puerto Ricańskie Ferrari, jest krótko mówiąc, jak Tommy Lee Jones w "Ściganym"! W ringu uwalniam siłę o jakiej nie śnili nawet Puerto Ricańscy mędrcy. Pamiętacie co się stało z MVP? Który to po porażce ze mną do teraz boi się patrzeć na ring? Pamiętacie co było z Ezekielem Jackosnem? Którego siła fizyczna nie ocaliła przed Backstabberem? Pamiętacie co było z Tedem DiBiase'm? Który po walce ze mną wylądował w szpitalu i na zawsze zakończył swoją przygodę z wrestlingiem? I w końcu, czy pamiętacie Wade'a Barret'a, który wciąż liże rany po porażce ze mną? Oczywiście że tak, bo tak wspaniałych walk się nie zapomina. tak samo jak Shamonous nie zapomni tego co stanie się z nim na COOLtime. Tam właśnie będzie na was czekał Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLtime, The Face of Wrestle COOL Enertainment, The One, The Only The Carribean COOL and THE WCE TELEVISION COOL CHAMPION Carrrliiitooooo!!

And That is COOOOOOL!

  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2wdwysy.png

 

[The Rock idzie po backstage'u i spotyka kamerzystę. Każe mu włączyć kamerę i zaczyna mówić.]

 

Już jutro! Już jutro następne ShowTime! I to znaczy jutro The Rock skopię tyłek John'owi Cenie! The Great One nie może już się doczekać tej nocy kiedy nakopie do dupy tobie... Tobie John... To będzie noc kiedy The Rock pokaże całemu światu jaką jesteś naprawdę ofiarą... Jak łatwo można cię pokonać za pomocą tylko kilku ataków. Jednak nie... To będzie walka... to będzie walka wszech czasów. To będzie coś na co czekało wielu fanów... nie! Nie wielu fanów... miliony fanów! I tu mówię miliony fanów! Miliony i miliony! Moich fanów! Moich! The Rock'a! The Rock'a! The Great One'a! The People's Championa! Kogoś kto pokonał kilku gości naraz! Kogoś kto pokona ciebie jutro na ShowTime! Jutro... jutro będzie z tobą nie za dobrze John Cena. Będziesz leżał w swojej kałuży krwi i patrzył się na nią... Będziesz patrzył się na The Rock'a, który będzie świętował swoje zwycięstwo! Nad tobą! Nad tobą... Będziesz jednym... wielkim... przegranym... Zaraz, zaraz... Przecież już nim jesteś. Nie potrafisz nic powiedzieć śmiesznego, ciekawego... Zawsze albo twoje nudziarskie "Never Give Up" albo "You Can't See Me" lub jeszcze "If you want some, come get some"... Ja ci powiem coś John... WHO CARES? Nobody cares about you... Everybody cares about... The Great One, The People's Champion, The Most Electrifying Man in all of Sports Entertainment... THE ROCK! Tak! Wszyscy chcą słuchać Rock'a... nie jakiegoś zadufanego w sobie Jaśka... idź po Friuty Pebbles... może one ciebie zrozumieją... bo nikt! I tu mówię nikt! Nie rozumie cię John... Kolejny raz to powiem, ale nikogo to obchodzi czy się powtarzam czy nie... Już jutro dostaniesz lańsko swojego żywota! Ta walka to nie jakiś pojedynek Jericho z Bryan'em... czy kogoś tam jeszcze... To będzie walka mężczyzny! Z kimś kto go udaje... i chce nim być. Tak! Ja jestem mężczyzną, a ty tylko jak to Rock powiedział... ktosiem, który chce nim być, ale nie udaje mu się to za każdym razem. Chcesz być taki jak The Rock... ale nie osiągniesz tego poziomu.. Nie osiągniesz poziomu do jakiego doszedł The Rock! Nigdy... i tu znów mówię nigdy! John Cena nie dojdziesz do poziomu takiego jak Rock! John Cena.. you will never be... like The Rock! NEVER! NEVER, EVER! Because The Rock is only one! Only... and I say onlyyy... ONE! The Rock is the Great One, The People's Champ, his spirit is everyone! Jego duch jest wszędzie... i tu mówię wszędzie! W każdym kącie tego budynku. Na każdej gali, każdego dnia, nocy... Zaaawsze! Czy to dosłyszałeś Cena? Czy poczułeś co powiedziałem? Musiałeś poczuć, ponieważ mojego ducha i to elektryzujące uczucie można poczuć wszędzie! Nie żartuję... The Rock nigdy nie żartuje! Nigdy też nie kłamie w tym co mówi. Zawsze jest szczery do każdego i potrafi mu powiedzieć to co naprawdę czuje w sobie... Nie ma zamiaru ukrywać co do ciebie powiem Cena. A mam do powiedzenia dużo... jednak nie będę tego ukrywał... powiem to centralnie do kamery... powoli i tak by każdy zrozumiał... a zwłaszcza ty John... [Rock patrzy centralnie w kamerę.] The Rock... skopię... ci... tyłek... już... jutro... na... ShowTime... zapamiętaj... to... sobie... The Rock nigdy nie żartuje... i na ShowTime numer 17 pokaże ci to... pokaże ci to jak umiem kopać tyłki... jak potrafię kontuzjować swoich przeciwników... a ty Cena... jesteś następny w kolejce po to by dostać co wszyscy wiemy... ale powtórzę. Smacketh down on your candy ass! Mógłbym mówić to w nieskończoność... ale w końcu znudziło by się to moim fanom... milionom fanów! I pewnie przeszli by na stronę Fruity Pebbles, ale obiecuję to każdemu kto we mnie wierzy i kibicuje... tak się nie stanie! Tak się nie stanie, ponieważ The Rock ciągle ma świeże pomysły... nie jak ulubieniec dzieciaków od 6 do 10 lat... Jooooohn Ceeeeeena! Możesz się nazywać jak chcesz, ale nie zmienia to faktu, że będziesz kolejną statystyką w wygranych The Rock'a w WCE! Będziesz kimś kto chciał mi dorównać... jednak tego nie zrobił. Może i jesteś mojego wzrostu... może masz więcej siły i czegoś tam więcej... ale to ja mam największe serce do tego co robię! I po prostu zrozum to John. Wrestling to dla mnie całe moje życie. A kręcenie filmu to zarobienie trochę szmalu by się utrzymać... jednak z tego co dostałem za filmy kupiłem sobie wszystko co chciałem... Ale ty nadal myślisz, że wróciłem do WCE po to by zarobić szmalu i odejść stąd... Nie, nie, nie i jeszcze raz... NIE! The Rock wrócił tu po to by skopać kilka tyłków i być najlepszym z tych wszystkich Jabroni w tej federacji. Źle oceniasz mnie Cena. Jesteś tylko zwykłym cwaniaczkiem, który stara się coś uzyskać... ale mu się to nie udaje. Spójrz na moje osiągnięcia. Może i ty coś tam też zdobyłeś... ale nie tyle ile The Rock! Wiesz dlaczego tyle zdobyłem? Bo mam za sobą gromadę fanów, którzy dopingują mnie kiedy przegrywam, kiedy wygrywam... lub kiedy nawet mnie nie ma! Zobacz... kiedy mnie nie było w tej federacji, a oglądałem gale WCE widziałem kartki z napisami "We miss you Rock". Dlatego wróciłem na CrashDay. Nie czułem się tak dobrze jak tu... na ShowTime. Jednak czy za każdym razem wszystko kończy się happy end'em? Nie! Dostałem walkę z takim młotkiem jak ty... i co? Chyba nie ośmieszę się przed milionami... i milionami fanów, żeby stanąć przeciwko... tobie. Chłoptasiowi w kolorowych koszulkach, wierzącego w Friuty Pebbles. Więc teraz dam ci dobrą radę... najedz się trochę Friuty Pebbles to dostaniesz super mocy przed naszą walką... ale wiedz, że ze mną nie wygrasz... NIGDY! I tu znów, kolejny raz mówię... nigdy! Ponieważ ja jestem wśród milionów... i milionów... i milionów fanów... Ja mam kogoś kto mnie podbudowuje przed ważnymi pojedynkami. Ja nie zajadam się płatkami śniadaniowymi by dostać super mocy... So you can take your Friuty Pebbles, shine it up real nice, turn that sumbitch sideways, and stick it straight up your candy ass!! Jutro będzie czas na danie ludziom tego co naprawdę chcą!! Jutro... już jutro... nie mogę się doczekać tego dnia kiedy nakopię ci ile wlezie i ile litrów, hektolitrów potu wyleje z siebie... będę wdzięczny z tego, że wróciłem... na ShowTime... do domu.

IF YOU SMELALALALALALALALALALALALALALALALALALAALALALALALALALALALALALALALALAU...

WHAT THE ROCK.. IS COOKIN?!

Jeszcze coś przed ST :P


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wcw-sting.jpg

 

Wytaźnie Kamerzysta dostaje za zadnie wejść na dach budynku gdzie ma odbyć się ShowTime gdzie ma czekać na niego osoba z którą ma przeprwadzić wywiad, gdy już to robi drzwi za nim się zatrzaskują, a gdy błyskawica przeszywa niebo widać postać w czarnym płaszczu z kijem basebalowym na ramieniu, oraz biało czarną twarzą po której spływałey krople deszczu

 

WOOOOOOOOOO Mam nadzieje że się nie przestraszyłeś za bardzo, widzisz w jakim pieknym mieście bedziemy walczyć, popatrz na tą panoramę, popatrz na tych ludzi uciekających przed deszczem, z tąd wyglądają jak robkaki, lecz zostawmy już ich, zajmnijmy się największą pluskwą która stąpała po ringu. tak mowa o Hunterze.... Widać Hunter się mnie przestarszył, zaszył się w jakiejś śmierdzącej dziurze i zbytnio go nie widać, nie powiem żeby mnie to martwiło ponieważ znalazł się wreszcie tam gdzie jego miejsce... Co więcej niech lepiej z tamtąd nie wyłazi bo stanie mu się krzywda, o czym zresztą dobrze wie, a może posłuchał moich dobrych rad i wrócił na miękki fotelik w federacji teścia?? zresztą mam to głęboko w miejscu w którym słońce nie dochodzi nawet przez moment. Chociaż z drugiej strony głupio tak mówić do kogoś kto nie ma odwagi odpowiedzieć na to co mówię, ponieważ już pogodził się z porażką. Chociaż jak tu się komuś takiemu dziwić, w sumie on nie potrafi na mnie nic nowego wymyślić, ciągle od każdego tylko wysłuch***je że stary że powinienem odejść bla bla bla, a to wszystko z tego że się mnie boicie, tak samo jak boi się mnie ten podły śmieć który uważa się za legendę. Tak Hunter gdyby sterydy przeżarły ci już mózg do końca to dalej rozmawiam o tobie, Jesteś, byłeś, i zostaniesz nikim, jak już kiedyś mówiłem na zawsze zostaniesz zapamiętany jako klaun z cyrku dla dzieci, tak jak twój przydupas Ezekiel, o którym nieco później. Natomiast mnie wszyscy zapamiętają jako największą ikonę, największą legendę tego biznesu. Co więcej legendę która nie sprzedała się takiej beznadziejnej Federacji jak WWE. Gdzie jesteś Hunter?? Daj jakieś znaki życia, bo może ze strachu nie pojawisz się na gali? Będziesz tak przestraszony że nasrasz do tych lateksowych gaci?? Walczyłem już ze ćpunem to mogę i z gościem który nie potrafi wstrzymać pewnych odruchów....

 

Sting wpatruje się chwilę w pioruny w oddali, widac że jest zafascynowany

 

Ehh... pięknie to wygląda prawda?? A jak kogoś walnie to po człowieku, to zupełnie jak ja HAHAHA.... Ok przejdźmy do drugiego oszołoma który nie dość że nic w życiu nie osiągnoł to stał się przydupasem Huntera, tak Ezekiel, o tobie mowa będzie w dalszej części tego wywiadu.... Słuchaj nie znam cię, ale odpuść sobie, naprawdę nie chcesz mieć na pieńku z kimś takim jak ja, jak to ktoś kiedyś powiedział, ja w tańcu się nie pie@#%^e, to że wstrzykujecie sobie z Hunterem w siłowni jakieś świństwa nie znaczy że masz być tak samo głupi jak on, weź wycofaj się puki masz jeszcze na to jakie kolwiek szanse, bo później może być z toba krucho, znajdę cię gidzieś, uderzę twoją pustą banią o jakiś stół. potem wykonam na tobie Scorpion Death Drop na jakiś stół albo na coś co akurat będzie pod ręką, wylondujesz w szpitalu zaraz łóżko obok twojego Mastera Huntera, trzeba ci tego?? ostatni raz mówie ODPUŚĆ EZEKIEL, nie mam czasu ani chęci bawić się z tobą, mam ważniejsze rzeczy na głowie. ITS SHOWTIME FOLKS

 

W tym momencie kolejna bardzo jasna błyskawica oświetla niebo, w ułamku sekundy Sting znika
sig.png

  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

Na samym początku chicałbym podziękowac zarządowi, że dali mi kolejną szanse i, że będe mógł wystąpić na Our World. A teraz moge powiedziedź jedno. Chris Jericho znowu w akcji!!. Y2J przyba ponownie z chęcią zdobycia pasa. Jericho wygra go i będzie New Television Champions. Chyba już wiecie z kim sie zmierzę. Tak. Moim preciwnikiem na PPV będzie Carlito. Hipokryta których nie mało, ale muszę powiedzieć, że na ShowTime mi zaimponował wygrywając z Sheamus'em. Ale z tego miejsca wam mówię, że teraz tak nie będzie. Ja wygram Television Champions. Ja poprawie swój streak, a Carlito tylko sobie go pogorszy. Pamiętajcie ja! Ja dam radę, nie zawalę jak ten hipokryta Sheamus. Szłyszycie moi drodzy fani? Ja Chris Jericho, człowike który jest najlepszy w tym co robi. Nie zapomnijcie tych słów podczas mojej walki z tym pasożytem Carlitem. Ja zgarnę pas na PPV, a jabłko odjedize z niczym. Będzie chcial rewanżu. Dostanie go, ale nie wiem po co będzie się chciał ze mną mierz. Przecież on wie, że wygram. Ale wracając do walki to obięcuje po raz kolejny, że wygram z Carlitem. A teraz trochę się cofniemy w czasie. Pamiętam kiedy ten hipokryta przyszedł na ShowTime. Myslałem, że kolejny pasożyt który myśli, że coś osiągnie w WCE. A ja niestety się pomylilem. Myślałem, że prędzej ja zdobędę pas niż on. No i się stało inaczej. A bym zapomniał wtedy pamiętam jak na was mówiłem hipokryci czy pasożycie. Wiem, wiem ale jeszcze raz was przepraszam. O tobie na dziś hipokryto kończę. Teraz pogadamy o moim byłm przeciwniku z ShowTime. Mowa oczywiście o naszym Danielu Bray;anie. Brayan gratuluję Ci wygranej z Y2J. Nie wiem jak tego dokonałeś, ale wiem, że komus zapłaciłeś i dlatego wygrałeś. Jestem pewien, że na Our World przegrasz i nie zdobędziesz WCE World Heavyweight Champions. Wiesz dlaczego? Jesteś za słaby. Skip jak na ciebię to za wysoka liga. Slyszysz to Brayan. Mogę Ci z tego miejsca powiedzieć, ze na Our World wyjdziesz z niczym, a ja wyjdę z WCE Television Champions. Zapamiętaj to sobie Daniel, bo jak nie robisz tego to będziesz się dziwił dlaczego jestem mistrzem, a ty jesteś przegranym. A teraz wracając do Carlita. To wiesz co Ci powiem? Ta twoja fryzura to jest koszmar. Nie wiem jak moga leciec na ciebię dziewczyny. No nie wiem. Pewnie teraz po mojej wypowiedzi będą Cię unikały. Carlito pamiętaj, że jesteś największym pasożytem jakieog spotkałem na całym świecie. Przypominam Ci, że na Our World przegrasz naszą walkę i ja zostanę nowym WCE Television Champions.

Następnym post bedzie 2x lepszy.

37184451712723064921.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

john_cena_nickelodeon_kids_choice_awards_20100401_1294100471.jpg

*** Kamera ukazuje John'a, który jest na Nickelodeon Kids Awards ***

John Cena jest na Nickelodeon Kids Awards!! John Cena jest na najlepszym rozdaniu nagrów dla dzieci! Jestem dumny z tego, że zostałem zaproszony do takiego fajnego spędzenia czasu i do bycia bliżej swoich fanów. Skoro ja tutaj jestem, to wielki The Rock też powinien tu być. Uważa się za lepszego ode mnie, za lepszego od samego Siebie i gdzie on jest? Tak!! Nie ma go tu! Nareszcie, jedyne miejsce, do którego Rock nigdy nie dotarł i nigdy tego nie zrobi. Było tu już wiele gwiazd Big Show, Randy Orton, Edge, Eve Torres i wiele innych, ale nie The Rock. Miłe uczucie, być tam gdzie ten niby "People Champ" jeszcze nie był. Każdy fan WCE musi wiedzieć, że The Rock jest słaby i myśli, że wie wszystko i o wszystkim najwięcej, najlepiej. Co ja mówię, przecież każdy fan WCE o tym już dawno wie. Rock nie jest typem człowieka, który jest towarzyski. On to lubi siedzieć przed telewizorem, pić piwko i nic nie robić. No może jeszcze grać w filmach i zbierać kasę. To jest całe twoje życie Rock. Twoje życie można opisać w kilku zdaniach, a może raczej w kilku wyrazach. Nie chciałbym być niemiły bo przecież jestem wśród dzieci, ale ty jesteś większym głupikiem niż każdy sobie myśli. Ciągle powtarzasz, że jesteś najlepszy, że chodzisz na siłownię, a każdy dobrze wie, że to jest FAŁSZ!! A może się mylę? Jeśli tak to pokaż to co lubisz robić najbardziej. Ja ci mogę powiedzieć z tego miejsca co ja lubię robić najbardziej. Najbardziej lubię trobić to co robię teraz. Spotykać się z fanami i walczyć na ringu w WCE. Sory, cofam to co powiedziałem. Ja to kocham!! To jest moja pasja, moje hobby. Nie robię tego dla pieniędzy tak jak ty Rock, ja robię to, bo to kocham! Marzyłem o tym zawodzie, od zawsze chciałem być wrestlerem, kiedy spełniło się to moje marzenie to w ogóle nic nie potrzebuję. Ja jestem zadowolony z tego, że mogę spotykać się z WCE Universe!! Jednakże, muszę wam powiedzieć coś czego mówić nie lubię. Niestety przegrałem na Showtime. Tak wiem, że ta wiadomość jest nie do przyjęcia, ale tak czasami bywa. Nie zawsze można wygrywać. Są takie chwile, kiedy nie wiadomo co powiedzieć i dla mnie ta chwila właśnie teraz nadeszła.. Przegrałem dlatego, że nie spodzewałem się takiego dobrego Rock'a. Byłem niemal pewny, że Rock nie będzie w stanie wytrwać ze mną w tak długiej walce. Ale jednak zlekceważyłem przeciwnika i przegrałem.. Tak się dzieje, gdy za długo będziesz trenował. WCE Universe jak któryś z was będzie kiedyś walczył na ringu to nie przesadzajdzie z treningami, bo co za dużo to nie zdrowo. Od teraz będzie więcej odpoczywał niż trenował. Rock przyznaję, myliłem się i gratuluję Tobie wygranej!!!!..!!! Byłeś godnym przeciwnikiem na Showtime i myślę, że jeszcze razem w ringu się spotkamy....

*** John odbiera telefon, rozmawia kilka minut i mówi dalej ***

A jednak, Rock właśnie dostałem informację i zgadnij co to za niespodzianka? Ja i ty spotkamy się jeszcze!!! A to będzie na najbliższym PPV Our World!! Tak jest, Rock to jeszcze nie koniec tej naszej potyczki. Ale mam dla Ciebie jeszcze jedną niespodziankę, w tej walce nie będziemy obecni tylko my. Chodzi mi o walkę Tag Team, w której będę Ja i ktoś vs Ty i ktoś. OJ przepraszam, mam jeszcze jedną niespodziankę, ale obiecuję, że to będzie ostatnia dzisiaj. A mam na myśli to, że możemy wybrać sobie tag team partnerów na tą walkę!! TAK JEST!! Skoro mamy sobie kogoś wybrać to ja wybieram sobie..... Sheamus'a!! Zdziwiony?! Pewnie tak, ale jeszcze nie wiem czy on przyjmie moje zaproszenie, jednak mam nadzieję, że to zrobi i pomoże mi pokonać Ciebie i twojego partnera. Mam nadzieję, że Sheamus ogląda teraz moją wypowiedź i z uśmiechem na ustach mówi: Tak, John TAK!!! Jeśli tak teraz jest, to mam dla was przykrą wiadomość, nie dacie sobie z nami rady na PPV. If You Want Some Come Get Some. Jeśli Celtycki Wojownik przyjmie moje zaproszenie, to będzie dla was wyzwanie i te słowa będą jak najbardziej na miejscu. Ale skoro wybrałem sobie takiego zawodnika, powinienem coś o nim powiedzieć.. A mianowicie, nie wiem czy ty go znasz? On kiedyś występował w WWE i razem ze mną stoczył bardzo ładne walki.. Czasami o główny pas federacji, a czasami tak sobie. Właśnie ten pas miał Zwycięski debiut w WCE. Właśnie ten pan jest godnym przeciwnikiem dla was. King Sheamus, tak go właśnie nazywają i myślę, że ten jego przydomek po PPV będzie zapamiętany przez Ciebie na zawsze. A więc Sheamus czekam na twoją odpowiedź. Oczywiście ja Cię nie zmuszam, ale zapraszam, bo razem ze mną możesz dostać spory push. Może na jakiś pas albo fajny feud. No nie wiem, ale jedno wiem, że Rock nie ma szans!! Chciałbym teraz wspomnieć o panu Can You Dig It Sucka!! Booker T, wiem, że on jest na CrashDay, ale będąc z WCE nie powiedziałem o nim ani słowa, a przecież jest moim kumplem. Booker, jako człowiek jesteś bardzo pomocny, miły i szczerzy, a jako zawodnik.. Hmm,, czego ja bym o Tobie nie powiedział to wszystko byłoby prawdą. Jesteś dużo wart dla WCE, a szczególnie dla CD! Dowiedziałem się, że masz walkę na PPV No. 1 Contender for WCE Championship. Wiem, że ją wygrasz, ale chciałbym Ci życzyć powodzenia i mam nadzieję, że kiedyś zmierzymy się razem w walce i pokażemy światu na co tak naprawdę stać Ciebie i Mnie. Dwie gwiazdy wrestlingu! Dwaj najlepsi zawodnicy, którzy zawitali do WCE. I można by tak mówić jeszcze długo, ale niestety mam mało czasu, bo jestem przecież na Nickelodeon Kids Awards. Imprezie dla dzieci! Dobra, Booker powiedziałem to co musiałem powiedzieć, a teraz przejdę ponownie do najsłabszego zawodnika tutaj, który uważa się ze odkrycie tego tysiąc lecia! Rock kolejny raz mamy możliwość walczyć ze Sobą i teraz nie przegram. Ale wrócę jeszcze do momentu na Showtime. Myślisz, że dobijając mnie po walce zrobisz mi aż taką krzywdę, że już się tutaj nie pojawię?! Daj spokój. Na John'a Cene to nie działa. A takie zachowanie dowodzi tego, że boisz się mnie.. Chciałeś spowodować odnowienie się mojej starej kontuzji. Ale mam dla Ciebie złą wiadomość, to Ci się nie udało!! Może spędę kilka dni w domu, ale potem biorę się ostro w garść. Nie mówię, że będę trenował cały czas, bo przecież odpuściłem sobie mocny trening.. Słabość twoja Rock jest wielka. A może ty posunąłeś się takiego chwytu dlatego, że jesteś zdesperowany? Masz opsesję na moim punkcie. Chcesz mnie wyeliminować z WCE, ale nie dasz rady. Już wielu próbowało i się nie udało.No bardzo mi przykro, ale John tutaj jeszcze skopie kilka tyłków, zaczynając od Twojego!! Przypomnij sobie ile razy wykonałeś na mnie ten beznadziejny finisher ROCK BOTTOM? Przypomnij sobie ile razy chciałeś zakończyć walkę, ale to Ci się nie udało. Przypomnij sobie Rock!!! KIlka razy, tak... Ale na końcu musiałem skończyć tą paradę, bo to już było nudne. W walce mówiłem sobie Never Give Up, ale nie mogłem już tego więcej ciągnąć. Ciągle ROCK BOTTOM i nic więcej. Po co miałem się męczyć, skoro mogłem to szybko zakończyć. Ale ty nie.. To było dla Ciebie za mało, musiałeś mnie jeszcze dobić. Takie coś nie jest fair play, takie coś jest żałosne. Takie coś nie jest w stanie zatrzymać mnie i wynagrodzić Ci to co mi zrobiłeś na ST! Widzę, że coraz więcej dzieci przyszło na imprezę więc muszę już kończyć. Rock, nie zdołasz mnie zatrzymać, będę jak tsunami, niszczył wszystko i wszystkich, którzy staną mi na drodzę do szczęścią. Spotkamy się na PPV i wtedy zrobię Ci to czego nie zdołałem na Showtime. Ahh, zapomniałbym o najważniejszym. Tradycji musi stać się zadojść, a więc:



The Champ Is Here

*** John odchodzi od kamery i idzie w stronę dzieci, które czekały na niego przed budynkiem. ***


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

1jmfsy.png

[King Sheamus siedzi w swojej szatni i odsłuch***ję wypowiedzi innych wrestlerów Showtime. Nagle do szatni wchodzi kamerzysta. King nakazuję mu włączyć kamerę i przemawia]

 

Witam wszystkich fanów WCE! To ja KING SHEAMUS. Jak dobrze wiecie jesteśmy po Showtime, na którym przegrałem swoją walkę z Carlitem. Wiesz co... nie wiedziałem, że to kiedyś powiem ale muszę przyznać, że jesteś dobrym wrestlerem. Podczas naszej walki miałem dużo kłopotu z Tobą i na końcu otrzymałem Backstabbera. Musisz przyznać, że nie łatwo było Ci mnie pokonać ale udało Ci się to i obroniłeś swój pas TV. Po naszej walce siedziałem w swojej szatni i dużo rozmyślałem. Doszedłem do wniosku, że pas TV jest nie dla mnie. Jestem w tej federacji bardzo krótko i już rzuciłem się na głęboką wodę. Trzeba mi było zacząć powoli i spokojnie. Teraz chce to zmienić. Postanowiłem obrać sobie inny cel. Od teraz moim celem nie jest pas TV. Hmm.. Co Ja teraz obiorę za swój cel....

 

[King Sheamus natrafia na wczorajszą wypowiedz Johna Ceny]

 

John posłuchaj. Jestem bardzo zadowolony, że pomyślałeś o mnie w tej sprawie. I wiesz co? ZGADZAM SIĘ!! Razem stworzymy świetną drużynę, która rozwali każdego. Na PPV zmierzymy się z tym pokracznym The Rockiem. Właśnie, ciekawe kogo Rock wybierze sobie na partnera do drużyny. Czasy The Rocka minęły. Z 10 lat temu Rock był gwiazdą Wrestlingu ale teraz? Teraz nie jest żadną gwiazdą.Teraz jest normalnym nic nie znaczącym wrestlerem. Teraz nastały czasy takich zawodników jak Ty, John i Ja. Obaj jesteśmy silni i młodzi i nie brakuje nam talentu. Na Showtime pokonałeś Rocka i tak też będzie na PPV. Razem pokonamy jego i jego koleżkę. Nie ważne kto to będzie. Pokonamy ich i utkwimy w ich pamięci na zawsze jako ludzie, od których dostali wielki łomot. W WWE walczyliśmy ze sobą kilkakrotnie i zawsze nasze walki stały na wysokim poziomie. Czas zakopać nasz spór z WWE. Tutaj możemy współpracować ze sobą. Na PPV pokażemy Rockowi i jemu koledze gdzie ich miejsce. A właśnie. Cena co powiesz na stworzenie Tag Teamu? Ty i Ja. Razem byśmy zdobyli pasy Tag Teamowe i byśmy byli najlepszymi mistrzami w WCE! Czekam na Twoją odpowiedź. Wiesz jak nie chcesz to nic ale wiedz, że razem możemy osiągnąć wszystko w WCE! Gdybyś się zgodził to musimy pomyśleć nad nazwą naszego Tag Teamu. Nazwa musi być połączeniem Ciebie i Mnie. Ciebie jako Cenationa, a mnie jako Kinga. Mi na razie nic do głowy nie przychodzi. Decyzję pozostawiam Tobie. Albo wiem! Wpadł mi do głowy pewien pomysł. A może by tak reaktywować Revolution!? Ja i Ty byśmy zajęli się pasamy Tag Teamowymi, a Skip zająłby się głównym pasem Showtime. Co Wy na to? W trójkę będziemy świetną stajnią. Przemyślcie moją propozycję.

 

[Kamerzysta podaję Sheamusowi kartę na Our World]

 

No, no Our World zapowiada się emocjonująco. Zacznijmy od początku czyli walka Shelton Benjamin vs Batista o pas WCE. No dawno nie widziałem Batisty WCE. Nie widać go ani na siłowni ani na korytarzach. Nie wiem gdzie on jest. Pewnie niedługo opuści WCE ale przed tym straci pas WCE. Kolejna walka to Daniel Bryan vs Skip Sheffield o pas WHC. Eee wygra Skip i tyle mam do powiedzenia. Walka Edge vs Booker T vs "Stone Cold" Steve Austin będzie moim zdaniem najbardziej wyrównana. Każdy z nich na chrapkę na pas WCE i żaden nie odpuści. Co do walki Kofi Kingston vs Wade Barrett to sądzę, że wygra ten, którego pokonałem w swoim debiucie czyli Kofi. Wade'a już dawno nie widziałem w WCE. Walka Christian vs John Morrison będzie bardzo emocjonująca. Dlaczego? To przez stypulacje. Obaj dobrze sobie radzą w tego typu walkach. Jericho pewnie przegra z TV Championem. Carlito pokonał ostatnio Mnie, a to wielki wyczyn. Hardy pokona Punka. Co do naszej walki czyli Cena i Ja kontra Rock i ??? to jestem przekonany, że ich pokonamy. Pewnie nikt nie będzie chciał z nim walczyć i Rock zostanie sam. I tak was pokonamy! Co do walki Alberto vs Rey to stawiam na Alberta. No na Our World razem z Ceną pokażemy swoją siłę i rozgromimy Rocka i jego koleżkę. Teraz śpieszę się na trening.

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffieldwwesthenex.jpg

[skip idzie korytarzem WCE w stronę swojej szatni. Widać, że jest wkurzony. Bierze kamerzystę za koszule i ciągnie ze sobą do szatni]

Od razu przechodzę do rzeczy, bo nie mam czasu na żadne sympatyczne wstępy! Na ST jak wiecie poznaliśmy nowego pretendenta do MOJEGO pasa. Został nim Daniel Bryan, Bryan Danielson czy jakkolwiek. Byłem sędzią w tym pojedynku, miałem możliwość decydowania, z kim chce się zmierzyć, mogłem zrobić wszystko, wynik tego pojedynku mógł być zależny ode mnie. Jakbym chciał poszedłbym na łatwiznę, mogłem dać zwycięstwo Jericho i przeszedłbym przez ppv z pasem po formalnej, słabej i krótkiej walce. Jednak nie zrobiłem tego, sędziowałem pojedynek sprawiedliwie i ucieszyłem się, gdy Bryan wygrał. Z jednej strony obojętne, z kim stanąłbym w ringu, z drugiej na pewno Bryan jest zdolniejszym zawodnikiem. A mi zależy żeby moja publika była zadowolona! Nie zależy mi tylko na obronie pasa, zależy mi by robić jak najlepsze i jak najciekawsze pojedynki. Z Jericho byłoby to niemożliwe. Poza tym zawsze uważałem Bryan’a za człowieka honoru. Może nie grzeszył wybitnymi zdolnościami z ringu, wiadomo, że z taką posturą i takimi umiejętnościami na szczycie nigdy by się nie znalazł, ale cenił go właśnie za to, że toczył swoje walki honorowo, jak ja. Jednak bardzo, bardzo się pomyliłem. Atakując mnie po walce popełniłeś największy błąd swojego życia! Rozwścieczyłeś byka! Myślisz, że coś pokazałeś tym, co zrobiłeś? Myślisz, że coś udowodniłeś? Że o czymkolwiek to świadczy?! Otóż nie kurduplu, absolutnie nie. Świadczy to tylko i wyłącznie jak słaby się stałeś, jak żałosny jesteś! Na pewno będziesz się tym szczycił, wyolbrzymiał jak to mi „dowaliłeś”. Tak owszem, ale wszyscy wiemy, że mnie zaskoczyłeś, wykorzystałeś to, że Ci ufałem, że miałem Cię za porządnego człowieka. Nie spodziewałem się tego. Ale na pewno zdajesz sobie sprawę, że to już się nie powtórzy. Więcej mnie nie zaskoczył, bo już wiem, że jesteś śmieciem jak wielu innych. Niczym się nie różnisz od takiego Jericho czy Del Rio. Na OW nie będzie elementu zaskoczenia, tam będę skupiony, przygotowany jak zawsze. Jak wielu innych wejdziesz do ringu i spojrzysz w oczy Byka. I jak wielu innych w tym właśnie momencie uświadomisz sobie, co Cię czeka, w tym właśnie momencie uświadomisz sobie jak wielki błąd popełniłeś atakując mnie. Uświadomisz sobie, że stałeś się czerwoną płachtą, celem dla byka. I uświadomisz sobie, że nic już z tym nie zrobisz. Wierze, że dostrzegasz różnice, gdy stałem w ringu np. z Ceną a np. z Batistą. Dostrzegasz różnicę miedzy bykiem a wściekłym bykiem. Lepiej dla Ciebie, żebyś sobie zdawał. Jednak to nie wszystko. Widzę, że od jakiegoś czasu zarząd stawia mi na drodze coraz to ciekawsze urozmaicenia. Niektórzy pewnie powiedzieliby, że się na mnie uwzięli, że robią wszystko bym stracił pas, by przerwać mój streak. Ale nie ja, ja się cieszę z takich rozwiązań, każde takie wyzwanie to dla mnie dodatkowy plus, dodatkowa szansa by udowodnić, że nie ma na mnie sposobu. Ci mniej kumaci pewnie się teraz zastanawiają, o czym ja w ogóle mówię, co hehe? Otóż już tłumacze. Najpierw walka w klatce z Animalem Battistą, to on kojarzył się z klatkami, to jego koronna stypulacja, ale jak widzieliście zwierzaczek nie okazał się wcale taki groźny i teraz Steel Cage Matche kojarzą się ze mną. Teraz to moja specjalność. No a na OW I quit match z mistrzem submissionów. Uwzieli się co? Hehe nie! Oni wiedzą, że jakkolwiek mi nie utrudnią zadania, ja i tak wyjdę z niego zwycięsko! I dają mi wciąż szansę bym Wam to udowadniał! Bo tak właśnie będzie! Po raz kolejny pokaże, czemu to ja noszę pas wagi ciężkiej! A Ty Bryan będzie bardzo, ale to bardzo żałował, że pokonałeś Jericho! BĘDZIESZ ŻAŁOWAŁ! JEP! JEP! JEP! WIĘCEJ NIE NADEPNIESZ MI NA ODCISK! JEP! JEP! JEP! BRUTALNIE SOBIĘ UŚWIADOMISZ JAK WIELKI BŁĄD POPEŁNIŁEŚ! JEP! JEP! JEP! WIĘCEJ NIE ROZGNIEWASZ BYKA! NIGDY WIĘCEJ! JEP! JEP! JEP! PO NASZEJ WALCE JUŻ NIGDY WIĘCEJ NIE BĘDZIESZ CHCIAŁ STANĄĆ ZE MNĄ W RINGU! JEP! JEP! JEP! NIGDY WIĘCEJ! PRZEKONASZ SIĘ, CO TO ZNACZY STANĄĆ W RINGU Z BYKIEM! JEP! JEP! JEP! WYKRZYCZYSZ I QUIT I UCIEKNIESZ Z TEGO RINGU! RAZ NA ZAWSZE! JEP! JEP! JEP!

[skip uderza pięścią w szafkę zostawiając w niej wielkie wgniecenie. Bierze butelkę piwa, ściąga kapsel zębami, wypija duszkiem i się uspokaja. Przez chwilę przygląda się wielkiej głowie byka, która wciąż wisi na jego ścianie, bierze do ręki linę wiszącą obok.]

Pamiętacie historię tego byka? Nie wątpię, że tak. Widzisz to Bryan? On ważył dobre 500kg, swoją siłą był w stanie pociągnąć pociąg. Mimo to, nie dał mi rady. A Ty? Z metra cięty konusek, ważysz pewnie jakiś 50 kg i nie jest w stanie wycisnąć stówki na klatę. Ty chcesz się mierzyć ze mną? Chyba sam widzisz, jaki to jest absurdalne? No i co dadzą Ci te Twoje submissiony? Nawet jak uda Ci się założyć mi dajmy na to LeBell Lock i co dalej? Po prostu wstanę i strzepię Cię jak natrętnego robala. Bo właśnie tym dla mnie jesteś Daniel, natrętnym owadem! Małym, słabym śmierdzącym robalem! I na ppv po prostu Cię zgniotę jak każdego innego insekta. A pamiętasz tą linę? Jak kiedyś o niej wspominałem jednak nigdy nie miałem okazji jej tu użyć. Wychowując się w teksasie nauczyłem się tą liną wiązać bydło na kilkadziesiąt sposobów. I to same spotka Ciebie, zostaniesz spętany, i będziesz się miotał na podłodze jak mały cielaczek tak długo, aż nie wypowiesz tych dwóch słów, „I QUIT”. Bo nie mam żadnych wątpliwości, że te słowa od Ciebie usłyszymy. Na koniec jeszcze słówko do mojego przyjaciela. John. Dziękuje Ci za pomoc na ST, wiedź że zawsze gdy będziesz w potrzebie, z mojej strony możesz liczyć na to samo. Dobra to by było na tyle, czekam na Twoją odpowiedź Bryan. Malutki ciepalczku.

[skip rzuca lassem łapiąc na nie krzesło stojące po drugiej stronie szatni. Puszcza oko do kamery i zamyka drzwi]

JEP! JEP! JEP!

TO SHOW TIME COMES BULL TIME!!!

JEP! JEP! JEP!

 

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting podjeżdża pod budynek WCE sportowym Chavroletem z 1976 roku, nale wokół niego zbiera się tłum dziennikarzy, Sting wypiera paru i zaprasa na salę konferencyjną gdy już są na miejscu....



 

images?q=tbn:ANd9GcTMIYy1oR4UIQYA6N6_WuddgKMsdClcps5zdB-GEev_3VhUDpLM&t=1

 

Witam wszystkich po ostatnim Show time, na którym jak już wszyscy wiedzą pokonałem tą łamagę, która myślała że może nazywać się legendą, i że może pokonać największą ikonę tego biznesu WOOOOO.... DLATEGO TEŻ ZWRACAM SIĘ DO WŁADZ WCE BY NAZYWANO MNIE THE LEGENDARY STING. Co do przebiegu walki było wiadome już przed nią że HHH nie ma żadnych szans, z takimi zawodnikami to ja walczę na sparingach a nie w prawdziwych walkach, ktoś taki jak HHH jak już mówiłem wcześniej powinien mi polerować buty, i prać moją starą bieliznę ponieważ do niczego innego się nie nadaje. Tak jak już kiedyś mówiłem sterydy to nie wszystko, nie można iść na łatwiznę i liczyć na to że jeśli w federacji teścia mi się powiodło bo miałem wtyki to w WCE będzie tak samo, WCE t onie cyrk dla dzieci HHH mam nadzieję że nasza walka ci to uświadomiła w momencie gdy zapiołem ci Scorpion Death Lock, a ty w tym momencie straciłeś przytomność, gdyby nie sędzie trzymałbym cię w tym uścisku aż do tego momentu, albo i do najbliższego PPV ważne byś cierpiał, ważne byś wiedział gdzie twoje miejsce, że nie masz prawa mierzyć się z takim swietnym zawodnikiem jak ja. Jeśli będziesz dalej się upierwał przy swoim chętnie skopie ci dupsko jeszcze raz chociaż.... Chociaż nie ja już udowodniłem ci jaki jestem dobry.... Ja Potrzebuję czegoś innego, nowego... Ja potrzebuję czegoś ostrzejszego, czegoś co przykryje wszystkie mojew osiągnięcia, jak wszyscy wiedzą mam już swoje lata, za parę lat przyjdzie mi iść na emeryturę, lecz jest jeszcze kilka rzeczy które chciałbym osiągnąc, z czego jedno jest na wyciągnięcie ręki, zawsze chciałem stanąć w ringu z jedną z niewielu osób którą stawiam na tym samym poziomie co ja, Z osoba która jest tak bardzo elektryzująca że mogła by spokojnie zasilić nie jedno państwo, ta osobą jest ktoś kto ma miliony fanów, podobnie zresztą jak ja, Ktoś kto jako jeden z nielicznych nie bluzgał nigdy na mnie ani na moje postępowanie a tym bardziej na mój wiek... Nie kto inny jak sam THE ROCK... więc Rocky widzę że masz walkę na PPV przeciw Johowi Cenie i szukasz partnera, z chęcią wystąpię razem z tobą, Cena to wrzód na dupie świata wrestlingu i tak czy siak musze go pokonać nie ważne gdzie, nie ważne kiedy, on po poprostu powinien dać sobie z tym spokój. niech idzie rozpieszczać dzieciaki do jakiegoś cyrku razem a HHH bo tylko do tego się nadają. Ok to tyle, zobaczymy czy dostaniesz kogoś lepszego od zarządu, bądź czy ktoś inny się zgłosi.

 

Sting bierze kilka łyków wody po czym chwilę myśli i kontynuuje

 

A no tak byłbym zapomniał na ostatnim Show Time Ja oraz reszta zawodników przybyłych z Crash Day ostro skopalismy tyłki tym nieudacznikom którzy tam doszli, ja i THE AWSOME ONE The Miz ostro skopaliśmy Sheltona mimo wcześniejszych nieporozumień, dlatego też myślę czy nie dobrze było by złaczyć siły naszej czwórki powołując do życia najbardziej dominującą stajnię w histori histori Wrestlingu. Bryan Danielson już ma shota o pas główny tego brandu, Ja z tobą The Miz badź też z Rockiem chętnie zajmnę się pasami TT a osoba która będzie chciała iść na pas TV i tak go zdobędzie, ponieważ myślę że wszyscy zasługujemy na to by być najlepszymi albo chwila.... My już jesteśmy najlepsi, i żaden Carlito czy tam Skipp nie mają prawa stanąć nam na drodze, my jesteśmy stworzeni do wygrywania, kto będzie przywódzcą?? I don't care. Chociaż wg mnie wszyscy jesteśmy równi,każdy z nas pokazał że jest mistrzem, więc czekam na waszą odpowiedź panowie.

 

Nie ważne co się stanie ale publiczność mogę zapewnić tylko że ITS GONNA BE A GREAT SHOWTIME FOLKS WOOOO WOOO

 

Po tych słowach Sting opuszcza sale konferencyjną
sig.png

  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2wdwysy.png

 

[Rock trenuje na siłowni. Przychodzi tam kamerzysta i pyta się czy nie powie czegoś do kamery. Ten odchodzi od sztangi i trochę poddenerwowany mówi.]

 

Co znów chcesz...? Dobra... Powiem coś... IF YOU... Nie, nie... Tak krótko tego nie ujmę. Ta przemowa to przemowa po gali gdzie Rock pokonał Johna Cenę. Kogoś kogo tak go denerwował swoim zachowaniem... kogoś kto wkurzał Rock'a nie tylko tym jak się zachowywał, ale i kłapaniem jadaczką. John... sam się przyznałeś do tego, że byłem lepszy. A tak właśnie było. The Rock skopał ci ten cukierkowy tyłek jak zabawkę... Sprał cię tak mocno, że 3 osoby musiały cię zbierać z podłogi po tym jak dostałeś wycisk od Great One'a. Możesz to sam przyznać. Dostałeś lańsko od kogoś lepszego od siebie. Nie tylko w ringu... ale i w słowach. Twoje teksty już są znane. Możesz iść do Skipa by ci podał jeszcze kilka albo zakup kolejną dostawę Friuty Pebbles i czytaj z nich te powiedzonka. Jeśli tylko cały świat znów chce The Rock zacytuje jak płakałeś, żeby Sheffield wrócił, bo dawno go nie widziałeś... Jednak nie.. nie będę już ci robił takiej siary. Przecież potrafisz sobie zrobić lepszą. Potrafisz obniżyć swój poziom swoim gadaniem. Nickelodeon Kids Choice Awards? John naprawdę? Znów tam jesteś? Bo jak oglądałem to rok temu też byłeś... 2 lata temu był ktoś inny... 3 lata temu znów ty... Może i jesteś gwiazdką show-biznesu... ale jakiego show-biznesu...?! Chciałem powiedzieć kids-biznesu... bo ty tylko w takim uczestniczysz. Uwierz mi John. Twoja twarz nie jest rozpoznawalna jak moja. Jak The Rock'a... Powiedz komuś Dwayne Johnson... Wszyscy albo powiedzą "The Rock?" albo "Ten aktor...". A dla ciebie? Może i powiedzą... ale ty występowałeś w takich filmach, których można się wstydzić... Ta... może i grałem w Tooth Fairy... ale zobacz ile zarobił ten film. Miliony. Czyli tyle ile mam fanów. Miliony! Miliony! I jeszcze raz... miliony! Twój film "Marine" czy tam "12 rund" był bez sensu... Mówiłem już to wcześniej, ale co z tego... wszyscy i tak chcą tego, żebym skopał ci tyłek jeszcze raz i jeszcze raz... i jeszcze raz... i tak w kółko i w kółko... aż w końcu sam powiesz całemu światu, że masz dość całego świata i odchodzisz... Powiedziałeś, że ja robię to dla kasy! A ty robisz to, bo to kochasz... Wiesz, co Cena... Mam gdzieś twoje zdanie... Jedyne co robiłem dla kasy to filmy... tak... Kręciłem filmy dla pieniędzy... a wrestling to nie tylko co kocham, ale co zawsze mnie kręciło. Cała rodzina The Rock'a to wrestling. Mój ojciec Rocky Johnson.. Mój dziadek Peter Maivia robili to... bo to kochali... i ja też robię to.. bo to kocham... i nie obchodzi mnie czy ty też to kochasz... Ja jestem w WCE, bo kocham swoich fanów. Uwielbiam ich... nie pogardzam nimi. Są dla mnie jak bracia... siostry. Szanuję ich jak swojego ojca. Tak właśnie do mnie mówił jak byłem mały... "Szanuj innych to oni będą i ciebie szanowali".. i tak zawsze The Rock robił. Szanował swoich fanów. Jednak ty... Ty Johnie Cena nie szanujesz mnie... A ja szanuję ciebie. Tylko nic nie przeszkodzi w tym, że Rock cię nie lubi! Rock nie lubi ciebie całego. Jak już mówiłem to wcześniej. I nie mam zamiaru powtarzać, bo wiesz co wtedy powiedziałem. The Rock po prostu nie będzie powtarzał tylko dla ciebie. Bo nie jest głupi.. potem wypowiesz je przeciwko mnie.. ale nie.. The Rock ma trochę umysłu i nie będzie mówił co już powiedział wcześniej... Ale bardzo go korci by to powiedzieć... Powiedzieć, że myślisz jak blondynka z 60 IQ! Ahh.. takie fajne uczucie w środku, nie John? Powiedzieć komuś co się czuje do niego. The Rock powiedział to co czuł i nie wstydzi się tego. Nie wiem jak Rock'owi przejdzie to przez gardło, ale jednak musi to przyznać... John... jesteś naprawdę dobrym rywalem. Ta walka była jedną z lepszych w ostatnim okresie i wiedz, że możemy wykręcić, o wiele, wiele lepszą... The Rock wie, że potrafi... i The Rock wie, że ty też potrafisz...

 

[Do Rock'a dzwoni telefon. Ten rozmawia z kimś przez jakieś kilka minut i mówi.]



Właśnie się dowiedziałem, że na najbliższym PPV jakim będzie Our World mamy walkę... i nie będzie to One on One Match... to będzie Tag Team Match... a kto będzie naszymi partnerami... musimy sobie sami wybrać... Musimy sami się zaopiekować... Ty już masz swojego przydupasa... jakim jest... [śmieje się] King Sheamus... naprawdę, John? Shemos? Ten rudzielec twoim partnerem? To będzie mi łatwo... lepiej jakby był to 2 on 1 Handicap Match i tak bym was rozgromił... nie tylko rozgromił... ale The Rock by tak was sprał... jak ciebie Cena na ostatnim ShowTime. Proszę bardzo... płakałeś o to, że wykonywałem ci Rock Bottom? Proszę cię... Już nie przesadzaj Cena... O to, że wykonywałem na tobie mój wspaniały ruch to od razu beczeć? Ehh... coraz głębiej wchodzisz w tą dziurę... i coraz głębiej... Zanurzasz się już po głowę... i jak nadal będziesz gadał takie debilizmy to zanurzysz się cały, a wtedy nie będzie miło... i tu ci mówię prawdę John... nie będzie fajnie kiedy dostaniesz ty i twój przydupas King Sheamus po swoich cukierkowych tyłkach... I tu The Rock mówi prawdę. O tobie Sheamus Rocky wypowie się potem, bo teraz nie ma nastroju mówić o rudzielcach, którzy nazywają się królami...

O uszy odbiło mi się to, że sam Sting mówił o mnie. Tak... The Rock cieszy się, że chcesz dołączyć do jego teamu i skopiemy im te tyłki... tak więc... jesteś teraz ze mną w teamie... Już za półtora tygodnia ja i ty dobierzemy się do tych dwóch... i zobaczą, że nie są warci WCE. A my tak. Ty jesteś "The Icon", The Rock jest "The Great One"... Oby dwoje jesteśmy we wrestlingu od wielu, wielu lat... Mieliśmy pasy... a oni? Nic... dokładnie nic... Kiedy ty wojowałeś w WCW i pokonywałeś jakich cwaniaczków, ja podbijałem WWF... Oby dwaj byliśmy takimi ikonami w swoich federacjach. Ja poszedłem nagrywać filmy, a ty tak powiem ciułałeś się po TNA... to nie był dla ciebie dobry okres... ale teraz jesteś w WCE. Tam gdzie najwięksi i wiedz, że The Rock i Sting skopią tyłki tym dwóm młodziakom... i wiedz, że na pewno nie pożałuję tej decyzji, że cię wybrałem. Jesteś jednym z najlepszych wrestlerów jakich widziałem w ringu... i nie pamiętam czy w ogóle kiedyś stanęliśmy w nim. Tak... teraz na Our World walka to: Jasiek Cena i jego przydupas King Shemas vs. "The People's Champion" The Rock i "The Icon" Sting! Tak! To będzie pojedynek! Ta walka powinna być Main Eventem, bo zarówno The Rock jak i Sting dadzą z siebie wszystko... a ci dwaj niech lepiej jeszcze pobiegną do mamusi po mleczko, bo nie wiedzą na co nas stać. Może i mamy swoje lata... ale oby dwaj pokazaliśmy, że jesteśmy w formie na ostatnim ShowTime. Ty pokonałeś tego Trajpla H'a, a ja samego Jasia Cenę... który po tym jak zrobiłem mu 5 razy Rock Bottom płakał, że go to bolało... Teraz idę dalej ćwiczyć... ale najpierw... The Rock is with the millions... and millions... and millions... of his fans. The Rock is waiting for Our World... When The Rock and Sting will lay the smacketh' down on them candy asses!

 

IF YOU SMELALALALALALALALALALALALALALALALALALAALALALALALALALALALALALALALALAU...

WHAT THE ROCK.. IS COOKIN?!



 

[Po tych słowach kamera się wyłącza.]

  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bryandanielson.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Bryan Danielson!!!

[Widzimy Danielsona w swojej szatni. Trzyma on telefon komórkowy w reku. Kamerzysta wchodzi, po czym Bryan go zauważa. Kamerzysta dostał zgodzę na wejście po czym Bryan rzucił w duży portret który wisiał na ścianie z jego wizerunkiem. Portret spał i roztrzaskała się szybka która byłą osłonką. Kamerzysta wystraszył się trochę czynów Brayn'a, po czym Danielson usiadł na kanapie i zaczął swoją przemowę.]



 

No i jesteśmy po ShowTime, po ShowTime które tak jak zapowiadałem będzie początkiem czegoś ogromnego, o czym nikt nigdy nie zapomni. I stało się! Tak jestem #1 Contender'em do pasa Wagi Ciężkiej który jest w posiadaniu nijakiego Skipa Sheffielda, ale już niedługo nadejdzie olbrzymia zmiana, otóż zmieni się na zawsze posiadacz tego pasa. Oczywiście nie będzie nim nikt inny jak Skip, tylko pozostanę nim ja, nowy Bryan Danielson. To co widywaliście przed ostatnim ShowTime to było gówno, nie oszukujmy się. Daniel Bryan to gówno, ale teraz? Teraz to całkiem co innego. Daniel Bryan zakończył swoją karierę lecz pozostało coś po nim... Tak pozostałem nim ja, Bryan Danielson. Nie do końca był on taki gównem, ponieważ byłem cały czas w nim i czekałem aż w końcu się przełamie i tak się stało. Pas kontynentalny to najłatwiejszy cel w tej federacji, nic dziwnego, jeżeli spojrzymy teraz na zawodników walczących o ten tytuł. Kiedyś gdy to Daniel stawał do walki o ten pas starał się on trzymać poziom, lecz teraz? Po prostu szkoda gadać i chciałbym zostawić to komentarzem, który będzie po prostu ciszą. Ale pas kontynentalny wraz z Danielem Bryanem to historia, teraz nastały nowe czasy, można oficjalnie rzec że era Daniela Bryana jest zakończona, ale teraz nadszedł czas na coś wiele lepszego, otóż nadszedł czas na erę Bryana Danielsona i na jego czas z pasem wagi ciężkiej na ramieniu i nikt ani nic mi w tym nie przeszkodzi, ponieważ to moje przeznaczenie, a jego się nie da zmienić. Nie każdy ma takie szczęście być mną i dlatego jesteście tylko nędznymi natrętami którzy przychodzą na galę aby popatrzeć na ludzi lukcesu, czyli na mnie. Nie udało wam się nic ciekawego zrobić z życia, to teraz macie zamiar podniecać się czyimś życiem, jakie to ono jest piękne? Tak? No to powodzenia na dalszej drodze dążenia tym celem. Możecie sobie patrzeć i zapraszajcie kogo chcecie ponieważ za wasze nędzne szukanie podniecenia ja dostaję waszą kasę i to mi jak najbardziej odpowiada. Widzicie tą różnicę? Ja walczę i mam wystarczająco kasy na spłacenie długów dwudziestu ludziom. Ja w przeciwieństwie do was WCE Universe nie muszę stać nocami na ulicy, aby wybrać dziecko choćby do szkoły czy zafundować mu porządny obiad nie opierający się na McDonladzie, choć to chyba obecnie jedyny posiłek dzieci w tym kraju, ale mnie to szczerze mówiąc gówno obchodzi, ponieważ nazywam się Bryan Danielson i jestem przyszłym mistrzem Wagi Ciężkiej! Koniec pieprzenia bez sensu o waszym bezsensownym życiu tylko teraz nadszedł czas na to co wydarzy się już za nie długo, czyli na najbliższym PPV Out World! Mój najbliższy przeciwnik, czyli Skip Sheffield... Myślisz że jesteś ode mnie lepszy? Że poradzisz sobie mnie pokonać i pozbawić tej niepowtarzalnej szansy bycia mistrzem Wagi Ciężkiej?! Mogę Tobie oficjalnie oznajmić że się bardzo i to bardzo grubo myślisz, ale jeżeli nie chcesz mi uwierzyć przekonamy się na najbliższym PPV w naszej niezapomnianej walce. Stanie się z Tobą dokładnie to samo co stało się na ostatnim ShowTime z Chrisem Jericho, ale zaraz... Dla ciebie to za mało. Zasługujesz na coś więcej, zasługujesz na większe manto, ponieważ zbyt dużo sobie nagrabiłeś, a świetnie wiesz że nie powinno zadzierać się z takimi osobami jak ja. Mama ciebie nie uczyła w domu? Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomymi, a co ważniejsze nie zaczepiaj innych, ale ty to zrobiłeś i musisz ponieść tego konsekwencje. Najchętniej wyrzuciłbym ciebie z federacji, ale są dwa powody... Nie mogę tego zrobić oraz... Nie chce... Za mało miałbym zabawy jakbyś tak po prostu jedna walka i po wszystkim. Byłoby to niekorzystne dla mnie jak i dla ciebie. Dla ciebie? Straciłbyś pracę i szacunek, którego z resztą już nie posiadasz, a dla mnie? Brak jakiejkolwiek zabawy. Przyznajmy szczerze i w końcu to sobie powiedzmy na głos... Walka z Tobą dla mnie będzie zabawą, a dla ciebie walczeniem o przetrwanie, o nic więcej! Pas odchodzi na bok w naszej walce ponieważ jest to oczywiste kto będzie mistrzem po naszej walce i nie muszę powtarzać tego kolejny raz, ponieważ każdy kogo spytasz odpowie Tobie tylko jedno: Mistrzem Wagi Ciężkiej będzie Bryan Danielson. Każdy, po prostu każdy, Rozumiesz to?! Nie masz najmniejszych szans i nawet potwierdzają to ci nędzni śmiertelnicy, który nigdy nic nie osiągnęli w swoim życiu i już nic nie osiągną. Jak wszyscy wspaniale wiecie, walka na najbliższym PPV miedzy mną a Skipem będzie na zasadach I Quit Match! Zapomnieliście kim ja jestem? Zapomnieliście? Nazywam się Bryan Danielson i jestem Submission Machine!!! Submission Machine! Jestem najlepszym technikiem jakiego widział świat wrestlingu. I pokonam ciebie nie zwracając uwagi na jakiekolwiek utrudnienia. Już teraz wiemy że będzie to walka w stypulacji I Quit Match i to ty będziesz potrzebował mikrofonu i jakichkolwiek sił aby wypowiedzieć te trzy magiczne słowa, które wyzwolą cię od męki i dadzą malutką szanse na kontynuowanie twojej nędznej kariery. Te trzy magiczne słówka uwolnią zarówno ciebie jak i całą federacje od bólu i męki, ponieważ to co się dzieje ostatnim czasem w WCE jest poezją... Czy w chwili obecnej jakiś porządny człowiek posiada pas?! Boję się że nigdy nie nastaną już czasy gdy to posiadaczami pasa będą wszyscy zasłużeni zawodnicy i wrestlerzy którzy wiedzą co to tak na prawdę wrestling i ile trzeba się poświęcić temu sportu żeby stać się przykładem mnie, czyli Bryana Danielsona, czyli teraźniejszością i lepszą przyszłością Wrestle Championship Entertainment! Jedynym podsumowaniem mojej wypowiedzi i pokazania Tobie Skip jak jest na prawdę będzie: Just I Quit...

 

[Danielson kopiąc w portret leżący na ziemi, demoluje go do końca, łamiąc deskę na której był namalowana jego postać. Bryan wstaje, wyprostowuje się, bierze duży oddech powietrza i wypowiada pod nosem: Just I Quit... Po czym wychodzi z szatni trzaskając drzwiami.]

Submission Wrestling... Submission Machine is Bryan Danielson!!!


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7909_carlito2.jpg

( Kamerzysta jak zwykle przechadza się po Backstage'u. Znudzony poszukiwaniami wrestlera z którym mógłby przeprowadzić wywiad, udaje sie do baru na piwo. Gdy wszedł do lokalu w budynku WCE, dostrzegł pewną osobę siedzącą na kanapie i sączącą sok jabłkowy. Tą osobą jest oczywiście Carlito. Kamerzysta siada obok młodego Colona, który wcześniej zrobił mu miejsce, włącza kamerę, a następnie Carlito zaczyna mówić : )

- Nareszcie! Pierwszy raz od COOLtime Caribbean COOL Carlito jest znowu na waszych ekranach. I jak widzicie, Caribbean COOL Carlito jest wciąż waszym niepokonanym WCE TELEVISION COOL CHAMPIONEM! And that is COOL! Na oczach całego świata Carlito wygrał już swoją czwartą walkę w WCE! Jak ten czas szybko leci prawda, niedawno jeszcze Carlito zawitał w WCE, a teraz jest już największym mistrzem federacji. Prawdziwy Main Event w WCE jest tu, wokół pasa TELEVISION COOL, bo największą atrakcją tej federacji jest TELEVISION COOL CHAMPION Carlito! I żaden Skip Sheffield, Daniel Bryan, Batista czy Shelton Benjamin, nie mogą mi się równać. Dlaczego? Bo nie są COOL! I prawda jest taka, że to oni są Mid carderami tej federacji! A to dlatego, że nikt nie chce ich oglądać ! Zamiast tego, ludzie chcą oglądać zawodników rozrywkowych, z fajnym stylem i fryzurą, dominujących zarówno przy mikrofonie jak i w ringu, czyli po prostu, chcą oglądać Carlito! And that is COOL! A propos, wszyscy jeszcze pamiętają COOLtime, prawda? Wszyscy widzieli, walkę którą stoczył Carlito! Był to najbardziej epicki pojedynek w historii WCE! Carlito zgotował swojemu przeciwnikowi lanie jakie popamięta do końca życia. Sheamus ... powiem Ci szczerze że nabrałem szacunku do tego imienia ... zresztą nieważne, chcę Ci powiedzieć, że byłeś godnym przeciwnikiem, i mimo że dostałeś ostre lanie, co zresztą nikogo nie dziwi bo Carlita NIKT nie jest w stanie pokonać, zachowałeś się jak prawdziwy mężczyzna. I muszę Ci przyznać, chociaż nie przypuszczałem że kiedykolwiek Ci to powiem Sheamus, That is COOL! Może kiedyś ,gdy Carlito odejdzie na emeryturę, zdobędziesz najważniejszy pas federacji, WCE TELEVISION COOL CHAMPIONSHIP. Teraz nikt w całej tej federacji, a właściwie w całym świecie wrestlingu nie ma na to szans, bo mistrzem jest Caribbean COOL, który łatwo nie odda swego tronu. A kto jest kolejną osobą, która zostanie przeze mnei zniszczona i zmieciona z powierzchni ziemi? Komu teraz przyjdzie mi napluć w twarz jabłkiem i krzyknąć w stronę widowni : That is COOL! ? Kolejną ofiarą rozpędzonego Puerto Ricańskiego Ferrari będzie nikt inny jak mój dawny znajomy Chris Jericho. Nie wiem czy pamiętasz Y2J, moment gdy Carlito zjawił się w WCE. Gdy tylko zjawiłem się w tej federacji, byłeś pierwszą osobą którą zaatakowałem. To na ciebie najeżdżałem, ciebie chciałem zniszczyć. Wiesz dlaczego Krszysiu? Bo nie jesteś COOL do tego stopnia, że konieczne stało się dla mnie usunięcie twojej starej nędznej dupy z tej federacji. Na zgliszczach twojej kariery Caribbean COOL chciał wspiąć się na wyżyny tej federacji. Swój cel chciałem osiągnąć poprzez usunięcie Cię na zawsze z ekranów telewizorów. Jak widzisz, udało mi się osiągnąć to wszystko bez ciebie, Caribbean COOL Carlito zdobył WCE TELEVISION CHAMPIONSHIP i uczynił go najbardziej wartościowym i najważniejszym tytułem w federacji Wrestle COOL Entertainment. A teraz jak widzisz role się odwróciły. Po High Stakes osunąłeś się w cień, nie dając mi tej przyjemności wykopania Cię stąd na zbity pysk. Każdy myślał że mury Jericho o zostały zburzone. A tu proszę, mamy nagłe przebudzenie wyjątkowo tłustego i brzydkiego zwierza ze snu. Może wróciłeś Chris, ale teraz to ty jesteś na dole, jesteś nic nie znaczącym atomem w tej firmie, podczas gdy Caribbean COOL Carlito osiągnął pas WCE TELEVISION COOL TITLE! Faktem jest, że jesteś nikim i nie zasłużyłeś na walkę o mój pas, ale jednak cieszę się że to ty dostałeś title shota. Bo na WCE PPV Our World Carlito Colon pokona Chrisa Jericho i obroni swój pas WCE TELEVISION COOL CHAMPIOSHIP, i tym samym będzie kontunuował swoją nieprzerwaną serię zwycięstw. And that is COOL! I nie wiem czy pamiętasz Krzysiu, już kiedyś Ci to mówiłem, ale podejrzewam że już dawno o tym zapomniałeś, Puerto Ricańskie Ferrari ma w swoim arsenale ruch, którym z łatwością wyśle Cię do szpitala na pare miesięcy. BACKSTABBER Krzysiu, mówi ci to coś? Jeśli nie to zobacz, co dzieje się teraz z Tedem DiBiase'm, który leży w szpitalu i nie może wsać z łóżka po tym co mu zrobiłem. Zapytaj się Wade'a Barreta, jak często musi chodzić na rehabilitację pleców po tym co zrobił mu Carlito. I obejrzyj powtórkę z ostatniego COOLtime, gdy zdominowałem i zniszczyłem Sheamusa, który ten pluje sobie teraz w brodę. And That is COOL!

(Carlito przechyla szklankę z sokiem jabłkowym i jednym łykiem wypił całą zawartość. Następnie wyjmuje z kieszeni jabłko, odgryza kawałek i patrząc się prosto na kamerę powoli przeżuwa, po czym połyka i wzdycha : )

- Uff That's COOL! Więc jak już mówiłem , co by się nie działo Caribbean COOL Carlito po gali Our World będzie nadal waszym wielkim WCE TELEVISION COOL CHAMPIONEM. Puerto Ricanśkie Ferrari zaatakuje was wraz z początkiem maja. Póki co szczere Goodbye kieruje do was Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLtime, The Face of Wrestle COOL Enertainment, The One, The Only The Carribean COOL and WCE TELEVISION COOL CHAMPION Carrrliiitooooo!!

And That is COOOOOOL!


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1885741020090530-jtg-jpg.jpg

Joł, joł, joł, joł. Jestem JTG i powracam do Wrestle Championship Entertainment. Mam zamiar Wam udowodnić, że nie jestem taki słaby jak myślicie. Kiedyś tworzyłem Tag Team z moim bratem, Shadem. Uważam go za naprawdę bardzo dobrego wrestlera i myślę, że za czasów tego Tag Teamu znacznie się wybiłem. Udowodnię Wam, że zwolnienie mnie z federacji to był wielki błąd. Wracając jeszcze do Shada Gasparda, to szkoda, że jest on w innym brandzie, bo bardzo chętnie po raz kolejny założyłbym z nim Tag Team. Teraz mam chrapkę na jakiś pas. Najlepiej na jakiś najbardziej prestiżowy, lecz wiem, że to na początku nie będzie łatwe. Moim zdaniem jednak każdy jest do pokonania - trzeba po prostu chcieć i mieć skilla. Ja takiego posiadam i mam zamiar zawładnąć Showtime! Nie boję się nikogo. Mogę walczyć z każdym, bo chcę pokazać, że nie jestem tchórzliwy. Przed przyjściem do WWE dużo trenowałem i jestem w bardzo dobrej formie, więc jestem w stanie pokonać KAŻDEGO. Mam nadzieję, że niebawem będę mógł pokazać swoje umiejętności w ringu. Już nie mogę się doczekać!

Tupak: WCE - Wrestle Championship Entertainment! NIE WWE! (które nawiasem nie nazywa się world wrestling entertainemnt tylko wwe)


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcSR37s7jJ_CeuTlNEVTWIzjWh4dbI1ytaiVU8jH9YaLMsRo2yra

Ezekiel Jackson siedzi sobie w kawiarni i nagle zauważa kamerzyste, następnie go woła

To znowu Ja, Ja, Ja! Na ostatnim ShowTime byłem na backstage'u i prawie udusiłem tam Randy'ego Orton'a, który coś tam gadał z Miz'em... Właściwie to ich nie słuchałem, bo nie gadali o mnie... Co oni sobie myślą!? Potem pojawili się następni wrestlerzy, tacy jak Jeff Hardy, Alberto Del Ryjo, Shelton Benjaminek... Pierw zaatakowałem Jeff'a, ale na ratunek przyszedł mu Shelton i wykonali na mnie double suplex... Oni nawet nie wiedzą jak się dobrze wykonuję tę akcję, zeszmacili ją... Ja mógłbym wykonać nawet jednego suplex'a na dwóch moich przeciwnikach... Zobaczyliście co potem się stało!? Ta cała banda uciekła, bo udało mi się wstać. Tak jak inni boją się mnie! Dobrze, że potem gdy ta cała gangsta weszła na ring wbiegli zawodnicy mojego brandu. To ja im to poradziłem, a oni się mnie posłuchali, bo wiedzieli, że byłem najlepszym i najsilniejszym mistrzem ECW, dawnym członkiem The Corre, oraz The Slayers… Każdy wrestler się bił, żeby występował ze mną w tag team’ie… Komentatorom zawsze brakowało komplementów o mnie… Teraz pogadajmy o tym, którego prawie udusiłem, tak tą osobą jest Randy Orton… Niby taki silni i w ogóle, ale jakoś na ostatnim ShowTime się zabardzo nie popisał… Podniosłem go z łatwością i przycisłem do ściany, żebyście widzieli jego minę… Myślałem, że się tam zesram ze śmiechu… Gała po prostu tak mu wystawały... Naprawdę szkoda, że tego nie widzieliście... Takie chwile w życiu są magiczna..." Zobaczyć minę duszonego Orton'a - bezcenne" Hahahaha, to mi się udało. Obok nas stał też niejaki "The Awesome One" The Miz, on wogóle nie jest taki awesome... Jego ksywa powinna być taka " The Stupid One", poproszę komentatorów, aby tak na niego gadali... To by było spoko, naprawdę. Jemu też wylazły gały jak patrzył na mnie duszącego Orton'a, widać było, że się mnie boi... Teraz powiem coś do GM naszego rosteru - żądam walki Ezekiel Jackson vs Randy Orton, na zasadach obojętnie jakich... I tak zwyciężę ten pojedynek. Obiecuję, że wygram ten pojedynek... Mogę się nawet z kimś założyć o sto tysięcy dolarów, funtów itp... Randy, możesz już szukać nowej pracy, w nowej federacji... Pozwolę Ci nawet wrócić do tego całkiem marnego World Wrestling Entertaiment... Druga sprawa, o której chciałbym powiedzić to sprawa, o której już chyba każdy wie, a mianowicie chodzi mi to, że Ezekiel'a Jackson'a, najwspanialszego wrestlera WCE, brakuje w karcie PPV Our World, co GMi sobie myślą!? Nie umieścić mnie w karcie?! Jestem najlepszym i najsilniejszym wrestlerem w World Championship Entertaiment... Ale jakoś GMi nie zauważyli mojego talentu i chęci do posiadania jakiegoś pasa... Chyba nasi General Managerzy są ślepi, czy coś... Moi fani nie mogą się już doczekać mojego przyszłego strasznie długiego title run'u... Może to będzie World Heavyweight, albo TV Champion, to jest mi obojętne, champion to champion... I tak będę najlepszy! Narazie na moim celowniku znajduję się Randy Orton... Ta niby jakaś żmija, on też powinien być "The Stupid One"... Jakby The Miz połączył siły z Randy'm Orton'em, to ich tag team miałby nazwę " The Stupid Wrestler"... To byłaby nazwa, przy której publiczność by srała ze śmiechu, wszyscy oprócz tych marnych fanów "The Stupid One" The Miz'a i Orton'a... Aż żal mi ich... Jak można mieć ich za swoich idolów... Nie rozumiem tego, nie rozumiem... Ostatnio słyszałem, że Randy Orton chciał się zgłosić do programu "Top Model", pewnie by tam wygrał... Ostatnio też w moim brandzie ShowTime zaczął się pojawiać jakiś gangsta JTG?? Co on sobie myśli, tak się pojawiać w moim brandzie i mówić jakieś tam joł, joł, joł... Co to kur*a ma znaczyć!? I ty chcesz mieć jakiś pas!? Możesz pomażyć... Ty nie jesteś tchórzem, pewnie srasz na mój widok i ty nigdy nie byłeś w formie. Gdy w WWE miałeś tag team z Gaspard'em on odwalał całą robotę za Ciebie, teraz pewnie też tak by było... Co ma nas niby obchodzić, że trenowałeś, Ja nigdy się tym nie chwalę, bo ludzie o tym wiedzą... Narazie mam tylko tyle do powiedzenia...

To WCE Comes the Power


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1885741020090530-jtg-jpg.jpg

[JTG siedzi w barze i woła kamerzystę]

No, ładnie, ładnie. Piękne powitanie. Kto Cię nauczył takich manier? A raczej możnaby zapytać, kto Cię ich nie nauczył. Myślisz, że masz mięśnie, to od razu jesteś lepszy od innych? Mylisz się i to bardzo. We wrestlingu siła nie jest najważniejsza. Jest ważna, owszem, ale nie najważniejsza. Najważniejszy jest pomysł na walkę i technika, a tego Ci brakuje. Zwłaszcza tego pierwszego, bo myślenie idzie Ci z trudem. Śmiejesz się z Randy'ego Ortona, a w tym programie "Top Model" sam byś wszystkich odstraszył swoją brzydką twarzą, bo nie oszukujmy się - najładniejszy to Ty raczej nie jesteś. Tak, chcę mieć pas i w najbliższym czasie zamierzam udowodnić, że jestem od Ciebie lepszy i zasługuję na pas. Jak już wcześniej mówiłem, nie boję się nikogo, nawet takiego olbrzyma jak Ty. W przeciwieństwie do Ciebie ja nie jestem taki słaby, że przez jakąś głupią kontuzję nie walczę przez pół roku. Ja jestem twardy i odporny na ból, nie tak jak Ty. Jak to nie byłem nigdy w formie? Byłem. I Shad Gaspard nie odwalał całej roboty za mnie. Byliśmy drużyną, a drużyna liczy się jako jedność. Więc u nas nie było czegoś takiego, że ktoś jest lepszy, a ktoś gorszy. Po prostu tworzyliśmy wspólną całość i bardzo dobrze nam to wychodziło. Ty trenujesz? Pewnie bierzesz jakieś środki dopingujące i stąd masz takie mięśnie. Ja nie muszę brać czegoś takiego, tylko ja w przeciwieństwie do Ciebie trenuję, a nie się obijam.


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

westlering_Triple-H_TripleH012.jpg

[Triple H właśnie kończy oglądać swoją walkę z Showtime. Wstaje z fotela i zaczyna mówic]

Tak, to znów ja. Najlepszy wrestler w WCE i w całym świecie wrestlingu, King of Kings, Tripleeeee HHHHH! Na ostatnim Showtime zaliczyłem mój debiut. Nie był on udany, bo przegrałem z takim frajerem jak Sting. Nie traktowałem tej walki jako pojedynek o wszystko, ale jako zwykły sparing więc to, że przegrałem nie oznacza, że jestem słaby. Wręcz przeciwnie. Jestem najlepszym wrestlerem w WCE. Najbardziej zdenerwowało mnie to, że dałem Stingowi satysfakcję ze zwycięstwa nade mną i, że może nazywać się legendą chociaż i tak wie, że nią nie jest i nigdy nie będzie. Nie wiem jak mogłem dać założyć sobie ta "dźwignię", a w dodatku odklepać przez nią. To był mój błąd, którego nigdy sobie nie wybaczę. Sting, wiedz że jeśli mielibyśmy się zmierzyć jeszcze raz nie będzie dla ciebie żadnego ratunku. Wtedy pokonam cię bez problemu. A właściwie to dlaczego nie chcesz się zmierzyć ze mną jeszcze raz ? Boisz się, że przegrasz ? Że teraz nie dam ci wygrać ? Nigdy nie będziesz mógł nazywać siebie legendą, bo jedyną legenda w tej federacji jestem ja,The King of Kings. Na nic nie zasługujesz, nie mówiąc już o tym, żebyś nosił miano legendy. Nie mów mi tu, że w WWE miałem łatwo, bo właścicielem był mój teściu. Wręcz przeciwnie. Miałem dwa razy trudniej, bo na każdym kroku musiałem pokazywać, że zasługuję na to co mam inaczej ludzie mówiliby właśnie tak jak ty. Że mam wszystkego, bo prezesem jest ktoś z mojej rodziny. Ale udowodniłem, że jestem wstanie sam wszystko osiągnać, bez niczyjej pomocy. A jeśli o ciebie chodzi to, gdyby nawet twój ojciec albo mąż...tfu, przepraszam żona była kimś ważnym w federacji w której pracujesz i tak byłbyś nikim. Bo nie potrafisz nic, rozumiesz ? Twoje zwycięstwo nade mną to był zwyczajny fuks i tyle. Ty chcesz być partnerem The Rocka ? Hahaha, marzenia. Nigdy nie staniesz u boku takiego kogoś. Ale przecież The Rock się zgodził. Rock, jesteś kimś. Jesteś naprawdę wielką gwiazdą i świetnym wrestlerem, ale wyboru dokonałeś fatalnego. Nie wiesz co cię czeka na PPV. Sting to nie jest partner godny ciebie Rock. Ale trzeba uszanować twój wybów, który ogromnym błedem. Teraz wracam do ciebie Sting. Obiło mi się o uszy, że kiedy miałeś problemy z alkoholem. Czy to prawda ? Podobno byłeś u zależniony od whiskey. Tak mówiła mi pewna osoba, która pracowała kiedyś w tej federacji, na pewno ją będziesz kojarzyć. Wracając do twoich problemów to musisz wiedzieć, że to bardzo niebezpieczne. Znałem parę osób, nawet wrestlerów, którzy mieli z tym kłopoty, a nawet z czymś gorszym czyli narkotykami. Chyba wiecie o kim mówię. Nie odzyskali oni już dawnego blasku. Ty nie musisz się o to martwić, bo nigdy nie błyszczałeś i błyszczeć nie będziesz. Podczas naszej walki czułem, że czymś od ciebie jedzie. Teraz przypomniałem sobie to co kiedyś o tobie usłyszałem i już wiem jaki jest twój czuły punkt. Zresztą, na trzeźwo byś tej walki ze mnę nie wygrał. Ej, to dla tego straciłem przytomnosć przy tej twojej dźwigni. Już pamiętam coś do mnie powiedziałeś w stylu "i co teraz cwanakiu" i odleciałem. Teraz już znam przyczynę mojej porażki. Nastęnym razem kiedy będę z tobą walczyć będę musiał wziąć butlę z tlenem.

[HHH odbiera telefon i mówi dalej]

To moja żona. Coś nie tak z dzieckiem. Srać ich mam, teraz ważniejsze sprawy na głowie. Sting, Sting, Sting. Na pewno wiesz, że nadajesz się idealnie na klauna w cyrku. I to ty zabawiałbyś dzieci. Bo ja jestem od tego aby te dzieci straszyć. Chociaż te też byś je straszył, ale swoim wyglądem. Ty i pas w tej federacji ? Haha, dobre. Nigdy nie będziesz maił żadnego pasa w tej federacji. Chyba, że stworzą pas dla emerytów, wtedy będziesz mistrzem, ale tylko dlatego, że jesteś tutaj jedyną osobą, która powinna już odpoczywać, a nie ryzykować zdrowiem, bo co by nie mówić. Twoje kości już nie są takie jak kiedyś. I nie myśl, że Danonki ci pomogą. Dobra, trzeba kończyć, bo do mnie co chwile wydzwania Stefcia. Gra została rozpoczęta i wygra ją nikt inny jak ja The Game, The King of Kings, Tripleeeeeeeeee HHHHHHHHH!

[Triple H bierze kurtkę i wychodzi z szatni]

ksgj.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...