Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

250lfex.jpg

"W ucieczce ginie zawsze więcej wojowników, niż w walce."

Selma Lagerlöf

Kolejny dzień w federacji i kolejne zmiany,wszystko dzieje się tak szybko.Jeszcze tak nie dawno byłem nikim w tej federacji a dziś??Dziś jestem mistrzem kontynentów,jestem kimś kim chciałem być.Jednak w życiu już tak jest że nigdy nie jest łatwo.Nie raz się o tym przekonałem.Zawsze trzeba iść przed siebie i pokonywać kolejne przeszkody,kolejnych wrogów.Niestety ale tak jest i ja tego nie zmienię,muszę się dostosować do tej reguły jeśli chcę dalej trzymać ten tytuł.Człowiek nigdy nie jest ideałem i nigdy nie jest nie omylny.Nie można nigdy nikogo cenić po wyglądzie czy też po charakterze,przynajmniej tak jest w tej branży.Przykładem tego jest Daniel Bryan,kto by się spodziewał że pokona byłego mistrza.Nie wiem jak wam ale mi się wydawało to nierealne,a jednak.Gratuluje ci Bryan teraz z chęcią z tobą zawalczę i pokażę że niestety ale to ja jestem Continental Championem i nim zostanę.Na ostatnim Showtime pokazałeś na co cię stać i wiem czego mogę się po tobie spodziewać,wiem że nie będzie łatwo,ale...Ale wiem że wygram.Wierze w swoje umiejętności i całą naukę od mojego trenera,wierzę że jestem w stanie cię pokonać.Być może gadam głupoty ale uwierz wiara czyni cuda i nie raz się o tym przekonałem,nie raz dokonałem wielkich rzeczy i tego mi nie odmówisz.Być może moja wygrana na SSE była szczęściem od losy ale powiedz kim jest człowiek bez szczęścia,przegranym i tu mi musisz teraz ty przyznać rację.Jedna jestem szczęśliwy że los sprzyja mi gdyż szczęście i umiejętności to mieszanka wybuchowa.Nie mogę się już doczekać naszej walki,jednak nie podoba mi się twoja propozycja.Jak wiesz mam swoje zasady i zawsze staram się ich trzymać.Zawsze stara się robić to co najlepiej umiem czyli walczyć i uwierz podłe zagrywki uderzeniem krzesłem czy innym badziewiem to nie jest walka.Dla tego chcę zawalczyć z tobą zwykły pojedynek do jednego przypięcia.Nie rozumiem po co ci stypulacja No Dq,boisz się że twoje umiejętności nie pomogą??Niema obaw po tym co pokazałeś z Evanem mam inne zdanie o tobie i myślę że stworzymy świetne widowisko.Coś o czym będzie głośno i coś co przejdzie do historii.Nie wiem jak ty ale ja nie potrzebuje żadnych przedmiotów żeby stworzyć dobry pojedynek,to nie w moim stylu.Nie wiem co Pan Flair o tym sądzi ale moim zdaniem walka powinna być czysta.Mam nadzieje że przemyślisz to co powiedziałem i nie będziesz przeciwny takiej walce.Co do samej walki jak już mówiłem będzie ciężko ale jestem gotowy.Jestem gotowy udowodnić kim jest Mistico i dlaczego obecnie posiada ten tytuł.Udowodnię to co chciałem od samego początku w federacji,udowodowdnie to każdemu,tobie,twojej rodzinie,mojej rodzinie i wszystkim,że Meksyk jest państwem wrestlingu.Że tam są najlepsi wrestlerzy w tej branży.Ostatnio byłem w Mexico City i spotkałem wielu luchadorów którzy dziwili się jak ja mogę wytrzymać tak długo z wami..Amerykaninami i co jeszcze bardziej ich zdziwiło jak wogóle mogę z wami rozmawiać.Też kiedyś myślałem tak jak oni,że Ameryka to zło,tylko pieniądze tu się liczą,jednak poznałem tu wielu ludzi którzy zmienili moje zdanie o was wszystkich.Dla tego mam zamiar walczyć też dla całych Stanów Zjednoczonych by wrestling stał się jeszcze bardziej popularny.A więc cel mam chyba słuszny,nie wiem po co ty walczysz i nie obchodzi mnie to gdyż pewnie też masz jakiś swój cel do którego dążysz,jednak przyrzekam że puki moje zdrowie pozwoli będę dawał z siebie wszystko i nie przeszkodzi mi ani Daniel Bryan ani El Santo ani nikt!!A więc mniej się na baczności Daniel bo co prawda nie mam zamiaru atakować cię z zaskoczenia czy inne takie głupoty tylko zawalczyć z tobą pojedynek o który obaj zapamiętamy do końca życia.A więc możesz teraz sobie gadać do woli ale ja wiem swoje że to ja jestem teraz mistrzem a to ty masz pod górkę żeby mnie pokonać.Wiem jak to jest bo sam taki byłem i ta chęć wygrania dodawała mi sił,jednak teraz jest jeszcze lepiej gdyż moja chęć utrzymania tego tytułu jest jeszcze większa niż w tedy kiedy chciałem go zdobyć poza tym z dnia na dzień jestem coraz lepszy poza tym jestem od ciebie młodszy to też plus.Jednak nie będę szukał u siebie zalet takich jak wiek,bo wystarczą mi moje umiejętności i doświadczenie.Co do Evana to bardzo się zawiodłem jak zobaczyłem że przegrał.Przed SSE mówiłem ci że twoje czasy dobiegają końca i to że za mało ćwiczysz i dla tego straciłeś tytuł.Jednak myślałem że teraz znowu powróciłeś do formy i stoczymy dobrą walkę,niestety nic się nie zmieniło,nadal stoisz na tym samym szczebelku i nie chcesz iść dalej.Twoja strata jednak pamiętaj taką pracą nic tu nie osiągniesz.A więc weź się do pracy bo nie chcę widzieć codziennie przed oczami obrazu osoby która z mistrza stała się nikim,wiem że stać cię na więcej ale ty musisz chcieć wygrywać i dawać siebie 100% tak jak ja robię to zawsze.Mam nadzieje że chociaż 50% tego co powiedziałem trafi do ciebie i wrócisz na szczyt w pięknym stylu.Teraz idę poćwiczyć i na koniec jeszcze raz gratuluje Danielowi za ten pojedynek na Showtime.

#SmartFanZone
  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7fda9831a9b47636f716127c4b8a5a80.jpg

It's The Final Countdown...

[Daniel siedzi w swojej szatni przy biurku i pisze coś na laptopie]

No... Trzeba przyznać, że trochę tych pytań się nazbierało po mojej wczorajszej wygranej walce. No, ale cóż. Chyba dzisiaj nie skończę odpowiadać na wasze pytania, ponieważ muszę jeszcze dzisiaj poćwiczyć nad siłą i jeszcze bardziej ulepszyć moją technikę. Mistico... Jesteś kolejną osobą, która nie uważa mnie na poważnie. Nie wiesz z kim masz do czynienia. Nie wierzyłeś, niedowiarku we mnie?! Udowodniłem, co obiecałem i kolejną rzeczą, która obiecuję tu i teraz przed milionami ludzi to jest to, że TO JA WYGRAM NASZĄ WALKĘ O PAS I TO JA BĘDĘ MISTRZEM KONTYNENTALNYM!!! Tak ma być i będzie. I NIC ani NIKT tego nie zmieni... Zastanawiałem się wczoraj nad spekulacją naszej walki, która odbędzie się na przyszłym Showtime... Powiedziałem że chcę walkę typu No DQ Match. Czy ty naprawdę uważasz, ze wybrałem tą walkę tylko dlatego, żeby zaatakować cię krzesłem lub innym badziewiem jak to powiedziałeś?! Ja nie jestem taki jak inni nieudacznicy, którzy sięgają po takie rzeczy. Jeżeli będę chciał wykończyć swojego przeciwnika to wykonam to poprzez Submission, ponieważ nikt nie jest w stanie znieść tego bólu. Nawet jeżeli jakiś frajer byłby na środka przeciwbólowych... Ponieważ nazywam się Daniel Bryan. Chciałem walczyć w tej spekulacji tylko dlatego, że jak wiesz nie tylko ja mam smak na ten pas i nie chciałbym, aby ktoś przerwał nasze wspaniałe widowisko. Mam nadzieję, że Evan nie jest taki i nie będzie chciał przerwać naszej walki, tylko dlatego, że mu się nie powiodło. Jest jeszcze wiele osób w tej federacji, które chciałyby poczuć to uczucie noszenia złota na ramieniu. Jeżeli chcesz Normal Match to dobrze. Niech się stanie jak ty powiedziałeś. Myślę, że Pan Ric Flair nie będzie się musiał zastanawiać, jakiego typu ma być nasza walka. Jest ustalone Normal Match przez obu zawodników tej walki, ale jeżeli Pan Ric będzie coś chciał zmienić to chętnie wysłuchamy. Mam nadzieję także, że Ty Mistico nie zawiedzie swoich fanów, gdy Pan Ric będzie coś chciał zmienić, a on się wymiga lub nie będzie chciał ze mną walczyć. Ale to ci się nie uda. Nasza walka jest nieunikniona i co ma się stać to się stanie. Dziękuję tobie za gratulację, ale wierz mi... Po naszej walce nie będziesz już tak wszystkim gratulować, ale może się mylę. Może okażesz się honorowym przeciwnikiem i ze zgodą oddasz mi twój dotychczasowy pas. Wspomniałeś też, że niby mam pod górkę... Odpowiem tobie, że już NIE, już nie mam pod górkę. Teraz znajduję się na tej wysokości co ty. Można rzec, że stoimy na jednej drodze i na jednakowej wysokości, na równinie i tylko trzeba nam czekać do naszej walki. Moją górką do pokonania był Evan Bourne, ale tą górkę pokonałem bez większych przeszkód. Tak okazałem się od mistrza lepszy, a myślę, że to Evan był zasłużonym mistrzem kontynentalnym, a nie tak jak ty... Wygrałeś go przez szczęście i dlatego trzymasz ten pas. Lecz tak ja wcześniej wspomniałem. Pokonałem 1/3 mojej drogi do celu, ponieważ 2/3 to pokonanie ciebie i godne noszenie tytułu. Będę musiał godnie nosić to bezcenne złoto i będę musiał udowodnić w czasie posiadania pasa, że wygrałem godnie i bez przekrętów i że właśnie mi należy się ten pas. Moim kolejnym celem będzie chronienie pasa, aby on został w dobrych rękach. W rękach które są jego. W rękach w których czuje się najwspanialszej. Muszę pokazać, że to Daniel Bryan jest przyszłością WCE i że on zasługuje, aby w tej federacji był uznawany za jednego z najlepszych!!! Wiem, że ciężko będzie w czasie walki z tobą, ale jestem na to gotów i jestem przekonany, że wygra lepszy, czyli nikt inny jak Daniel Bryan. Wiem i muszę tu przyznać rację, że Evan za bardzo to się nie postarał oraz słabo się przygotował na Showtime i naszą walkę, ale to są cechy na których mistrz na pewno nie powinien posiadać. Mało wkładu w zdobycie pasa, a co dopiero w jego obronę... Nie, nie nie, stało się jak powinno i to ja wyszedłem z tej walki zwycięsko. To sam ostanie się z tobą Mistico. Nie wiem czy będzie z tobą łatwiej niż z Evanem czy trudniej, ale wiem, że wygram. Trzeba pokazywać, że się zasługuje na co co się ma, albo na coś co się powinno mieć. Życie nie jest łatwe, ale po coś są te przeszkody, aby je przezwyciężyć, albo upaść. Udało ci się na Super Summer Events, ale w tej walce nie spotkałeś Daniela Bryana. Jeszcze można powiedzieć niecałe dwa tygodnie do naszej walki, ale dobrze ci radzę, żebyś zaczął porządne przygotowania, bo nie mam zamiaru, aby nasza walka była krótka i nudna. Mogę ciebie zapewnić, ze moje 50% wkładu do walki będzie świetnie przygotowane, ale jeżeli ty także chcesz zapewnić wrażenia naszym wspaniałym fanom to przygotuj się i to solidnie. Wczoraj rozmawiałem z CM Punkiem i Golbergiem. Rozmawialiśmy między innymi o naszej walce i nasz walka będzie w 100% czysta, ponieważ nie chcą w to się mieszać. Udowodnię, że to ja wygrałem czysto i że to ja zasługuje w 150% na WCE Contiental Championship!!! To już tylko niecałe dwa tygodnie, więc pamiętaj o naszej walce i nie zawal sprawy z przygotowaniami. Dobra a teraz muszę się już z wami pożegnać bo mam jeszcze dużo pracy. Dla fanów WCE wszystko. To do zobaczenia.

[Daniel otwiera laptopa i zaczyna po raz kolejny pisać na klawiaturze]

It's The Final Countdown...


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

cena42.png

Your time is up my time is now



You can't see me my time is now

It's the franchise boy I'm shining now

You can't see me my time is now

Przed Show Time usiadłem i pomyślałem, że będzie to mój niezły debiut w WCE i się nie pomyliłem, no może nie wszystko poszło, tak jak sobie zaplanowałem chodzi oczywiście o wynik tej walki.Popełniłem jeden błąd wychodząc poza ring z Triple H lecz nic straconego bo Ja nie pozwolę, żeby to się skończyło No Contest, tak więc nie bójcie się fani pokonam jeszcze Triple H'a wiem ,wiem mówiłem to samo przed ShowTime, ale nie potraktowałem tego pojedynku poważnie tym razem będzie inaczej, tym razem pokaże wam na co mnie stać nie będzie litości.Mam nadzieje, że teraz szefostwo się bardziej postara i da nam walka w, której będzie No Count Out,No DQ ogólnie żądam Street Fight Match!!!



A teraz kilka słów do Nochala lub jak kto woli Triple H, a więc panie Hunter jest kilka spraw, które wypadało by sprostować bo z twojego przemówienia wnioskuję, że to Ty wygrałeś co nie jest prawdą.Pamiętasz jak mnie obijałeś i rzucałeś na wszystkie strony hmmm to ciekawe, bo Ja pamiętam to troszkę inaczej pamiętam, że był cios za cios nikt w tej walce nie był gorszy czy lepszy walka była równa.Obijany błagający o litość Cena kolejna zagadka dziadka Nochala, no ale żeby nie było nieporozumień to jednak powiem kilka słów jak to NAPRAWDĘ było, otóż ani do głowy mi nie przyszło żeby błagać o litość prędzej spodziewał bym się tego po tobie bo wyglądałeś nie najlepiej no ale muszę przyznać, że zaskoczyłeś mnie to dźwignią ale nie wiem czy wiesz że wyznaję zasadę NEVER GIVE UP co oznacza nigdy się nie poddaje rozumiesz nigdy ! No nie kolejne brednię "Kiedy miałem już z Tobą kończyć zjawili sie sędziowie i mnie odciągneli" kurde Triple H nie wstyd ci tak kłamać, czy to na pewno z tobą walczyłem bo nie przypominam sobie, żebyś ze mną "kończył" walka trwała do upadłego i skończyła się dopiero gdy przenieśliśmy się na dwór i interweniowała ochrona i to mnie odciągali od ciebie.Masz rację żądam rewanżu, ale o tym mówiłem już wcześniej no chyba, że się boisz nie jesteś już w stanie po ostatnim czy co tam sobie jeszcze wymyślisz.Jeśli chcesz poznać moje zdanie to jest ono takie, że fani zasłużyli na to, na to żeby cię zobaczyć po raz ostatni w ringu i żeby zobaczyć mój kolejny triumf, ale decyzja należy do ciebie.Prędzej czy później Cenation cię dotknie i będzie to dla ciebie bardzo bolesne tak więc przemyśl to dam ci troszkę czasu do zastanowienia i dobrze się zastanów bo, możesz podpisać na siebie wyrok.

Na przyszłość prosił bym podczas mojego wejścia mówić "Pochodzący z West Newbury, Massachusetts Bóg Wrestlingu John Cena" bo na takie miano zasługuje, a jeśli mi nie wierzycie to poczekajcie na mój kolejny występ.

A Tu mam coś dla fanów, chodzi oczywiście o moje nowe ciuszki które są dostępne na WCE-Shop.pl

Koszulka świadomie kazałem zostawić logo WWE gdyż myślę że fani WWE po moim odejściu nie mają co kupować więc mogą skorzystać z tej oferty

 

koszulkajc.png

 

A tu coś specjalnie dla fana z Tychów nie pamiętam pseudonimu ale był jakiś Słit

 

cenaf.png

"so... you think you're untouchable?"



Word life! this is basic thuganomics

this is ba-basic thuganomics

word life!

\m/ \m/

  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

32432tripleh.jpg

It's Time to play The Game

Time to play The Game!!!

uhuhuhuhu...



 

Cena nie będe sie z Tobą kłócić, bo każdy wie jak było, ale ty mi i tak racji nie przyznasz... dobra nieważne. Jesteś zwykłym kłamcą! Tyle obiecywałeś, mówiłeś, że zakończysz moją kariere, że moja gra dobiegnie końca... Jednak tak sie nie stało, bo ja nadal tutaj stoje! Cały czas mówiłeś "Game Over" nawet wydałeś specjalną koszulke na tą okazje, a ja nadal będe Cie wnerwiać. Przytakiwałem Ci przez ten czas, bo zapomniałeś o jednym. Jesteś hipokrytą. Zapomniałeś, że to Ja jestem Hunter Hearst Helmsley. To Ja jestem The King of Kings Triple H. I zapomniałeś o najważniejszym- To Ja jestem The Game! To Ja ustalam zasady gry, i to Ja żądze! To Ja mówie kiedy i dla kogo gra dobiega końca, a dla kogo sie zaczyna, to Ja ją kontroluje i to Ja zwyciężam. Nic na to nie poradzisz, bo niestety nie jesteś mną... Naiwny Johnie za bardzo wierzysz w swoje możliwości i umiejętności, których niestety nie posiadasz i jesteś zbyt pewny siebie. Jest mi przykro z tego powodu, ale... tak jak przewidziałem chcesz, ba "domagasz" sie jeszcze jednego starcia i to ma być walka uliczna, walka bez zasad! Zastanów sie jednak czy chcesz znów przez to przechodzić? Zastanów sie, czy znów chcesz stanąć naprzeciw mnie w kwadratowym pierścieniu. Zastanów sie komu to potrzebne? Pomyśl o swojej rodzinie, o rodzicach, którzy sie o Ciebie martwią, o żonie, o rodzeństwie. Pomyśl o przyjaciołach, o ile jakichś masz. Pomyśl o tych hipokrytach na widowni skandujących ciągle "Sina, Sina, Sina" i sikających na widok you can't see me, pomyśl o dzieciach tych hipokrytów, którzy mają Cie za największego bohatera w historii. Pomyśl o tej federacji, która potrzebuje pieniędzy z Twoich koszulek. No i pomyśl o sobie czy chcesz postawić na szali coś więcej niż tylko przegrany pojedynek. Co Ci wszyscy idioci na widowni zrobią, gdy zobaczą Cie cierpiącego, jak obrywasz młotkiem w głowe, jak padasz na ziemie, jak sedzia Cie odliczy i wzniesie moje ręce do góry? Przestaniesz być ich bohaterem, przestaną Cie lubić, nie bedzie już Johna "Terminatora" Ceny tylko bedzie Jaś "frajer" "prze"Cena. Federacja nie będzie miała zysków z Twoich gadżetów, bo nikt Cie nie będzie lubił. Nikt nie kupi Twoich gadżetów i staniesz sie bezwartościowy, stracisz kontrakt i wylądujesz na ulicy, bo żadna federacja Cie nie przyjmie, nie mając z Ciebie zysków, bo dlatego jesteś w tej federacji- żeby wspomóc ją finansowo po przez sprzedawanie Twoich wszystkich gadżetów i to jest jedyny powód dla którego jakakolwiek federacja chciała by podpisać z Tobą kontrakt. Wiesz co sie stanie po naszej kolejnej konfrontacji? Odlicze Cie, przegrasz, Game Over John i wtedy bedziesz pluł sobie w twarz, jaki to byłeś głupi, że chciałeś ze mną walczyć. Wtedy bedzie już za późno i będziesz nikim, wszyscy będą sie z Ciebie śmiać, przyjaciele sie od Ciebie odwrócą, rodzina zresztą też, a dzieci będą sie wstydzić za Ciebie. Uwierz mi Cena tak sie stanie, zniszcze Cie, znokautuje i nie będzie litości. Owszem nie poddasz sie, bo będziesz nieprzytomny, obudzisz sie w szpitalu i tak sie zakonczy historia Johna "Terminatora" Ceny. Następne Showtime za jakiś tydzień z hakiem, masz więc jeszcze czas by zapobiec tej tragedii, więc John przemyśl to co powiedziałem i nie kontynuuj tego konfliktu bo czekają Cie same nieprzyjemne rzeczy. Czeka Cie Game Over. Pamiętaj Your time is UP, My time is NOW... {Triple szyderczo sie śmieje}

 

 

Time to play The Game!...
Edytowane przez Gość

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7fda9831a9b47636f716127c4b8a5a80.jpg

It's The Final Countdown...

[Daniel przechodzi przez budynek WCE i dochodzi do swojej szatni, wchodzi do środka a kamera za nim. Bryan siada na ławce]

Oj, jo joj... Ale ten czas leci. Dopiero co po świeżym Showtime, a tu już powoli zbiera się czas na następne. Jeszcze calutki tydzień, ale zleci to że nawet się nie obrócisz Mistico... Także zacznij się porządnie przygotowywać bo ja przynajmniej mam zamiar stworzyć niepowtarzalne widowisko z pięknym zakończeniem, gdzie to ja Daniel Bryan wzniosę pas kontynentalny nad swoją głowę i z radościom i uczuciem uczciwej wygranej założę sobie go na ramieniu i będę godnie nosił to złoto razem ze sobą, wszędzie i zawsze. Ten pas po raz pierwszy będzie czuł się w swoich rękach i nie będzie chciał odejść ode mnie, a ja go także nie oddam!!! NIKOMU!!! Ale najpierw trzeba zdobyć ten pas... I nie chce go zdobyć poprzez nudne i bezsensowne widowisko przy którym co drugi fan na Showtime będzie spał i czekał aż się zakończy nasza walka. Na kolejnym Showtime za tydzień będą tysiące fanów i oni będą chcieli dostać czegoś kiedy jeszcze nigdy nie widzieli. Będzie to tylko walka w spekulacji Normal Match, ale obiecuję, że z tego stworzymy coś czego nikt nie widział. Daniel Bryan pokaże, że to on zasługuje jak nikt inny na świecie na ten tytuł!!! [Daniel uspokaja się i zmienia temat] Kiedy przyszedłem do WWE i zostałem przydzielony do szkółki FCW. Potem zostałem przyjęty do NXT i wiedziałem, że jedyną osobą, która może wygrać ten program to tylko i wyłącznie ja. Nie widziałem tam jakiś konkurentów na moim poziomie także chciałem sam odejść i zajść gdzieś dalej, do federacji która jest nieskończenie wiele razy lepsza od WWE. Postanowiłem, że zajdę do was, do federacji WCE. Jest to federacja, która mnie wzywała od dłuższego czasu. Nie chodzi mi o to, ze dostawałem jakieś listy czy coś od zarządu WCE, że chce mnie do WCE. Ta federacja wzywała mnie w środku... I tylko i wyłącznie dlatego zrezygnowałem z dalszej kariery w WWE i samowolnie odszedłem z NXT. Uznałem, że to nie ma sensu. WWE jest dla mnie za słabe. Tu w WCE jestem najlepszy. Jestem przyszłym mistrzem kontynentalnym i przyszłością całej federacji. I będę ten pas bronił z całych moich sił i będę moje umiejętności jeszcze coraz bardziej polepszał. Teraz trzeba się cały dzień ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, aby wygrać w przepięknym stylu. Mistico... Nie masz ze mną najmniejszych szans. Wszyscy świetnie wiedzą, ze szanujemy się wzajemnie, ale w czasie walki nie ma przyjaźni... Są tylko dwie najważniejsze rzeczy... Stworzyć wspaniałe widowisko, aby fani nie żałowali wydanych pieniędzy i wygrać pas, udowadniając tym swoją dominację w WCE!!! Jeszcze chciałbym wspomnieć o czymś... Crashday... To już jutro odbędzie się to nudne Show... Nudne walki, fani stracą kupę kasy na zakup biletów, ale róbcie jak chcecie... Jeżeli chcecie wydać pieniądze na rzecz, której nie będziecie żałować to wytrzymajcie jeszcze tydzień i przyjdźcie na Showtime gdzie tam odbędą się wspaniałe walki oraz będzie gorąca atmosfera. Jeszcze raz serdecznie zapraszam na Showtime za tydzień i dziękuje jeszcze raz fanom za to wsparcie, które przekazujecie mi na różne sposoby. Dziękuje!!!

[Daniel wstaje z ławeczki i wychodzi z szatni]

It's The Final Countdown...


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

mistico.jpg

"Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić. "

Albert Einstein

{Mistico wchodzi do szatni bez pasa w nowej masce}



Piękna dziś pogoda,ptaszki śpiewają i tak dalej,jednak znalazłem trochę wolnego czasu od treningów by przyjść i zobaczyć co się dzieje w federacji.Jak widać zaczął się główny sezon w WCE gdzie wszyscy po udanych wakacjach wracają do ciężkich treningów,wyrzeczeń i z nowymi celami,dla jednych jest wygrać kolejną walkę,dla innych ją dostać,a najlepsi w tej branży mażą żeby zdobyć jakiś tytuł.Każdy wie kto ma na mój tytuł ochotę,ale pewnie zastanawiacie się dla czego nie mam go teraz przy sobie??Ciekawe,może zapomniałem??Nie nie tak źle nie jest z moją pamięcią,ale czekajcie czekajcie..Może podałem się i oddałem ten pas mojemu rywalowi Danielowi Bryanowi.Marzenia,tak łatwo nie poradzi sobie ze mną.Ok nie będę już owijał w bawełnę,nie mam przy sobie pasa gdyż postanowiłem że przez ten tydzień,równo do Showtime nie złożę na siebie tego wspaniałego tytułu.Dlaczego??Ponieważ sława nasz wszystkich zgorsza,możecie powiedzieć że to nie prawda ale w głębi serca przyznacie mi rację.Chcę być nadal tym samym Mistico co kiedyś,chcę nadal czuć tą chęć wygranej i teraz na Showtime nie będę bronił tego pasa tylko ponownie go zdobędę.Gdyż i tak go obecnie nie posiadam i jak przegram to niestety już go nie będę miał a jak wygram...No właśnie co wtedy będzie??Nadal będę go miał,ale co z tego??Co z tego że ja Mistico nadal będę WCE Continental Championem??Nie muszę nic udowadniać moim faną gdyż wiem że nawet jak przegram oni będą ze mną ale jestem takim głupim Meksykaninem że uśmiech na waszej twarzy zmuszają mnie do jeszcze większego wysiłku i starań w stronę utrzymania tytułu dla Meksyku.A więc zarzucanie mi że jestem łatwym przeciwnikiem jest dla mnie i dla moich fanów pewnego stopnia obrazą ale może moim rywalom o to chodzi??Żeby wyprowadzić mnie równowagi i za pomnieć kim jestem,że jestem Luchadorem.27'iedmio letnim chłopakiem który chce tylko uczciwej walki i na pewno ją dostanę.Bardzo podoba mi się postawa Bryana,który podczas tego całego zamieszania o tytuł bardzo się zmienił i co dzień dowodzi że jest godzien trzymać ten tytuł.Cieszę się że to z nim będę walczył a nie z kim innym,tak jak ty nie mogę się doczekać naszego pojedynku,jednak czasu nie da się przyśpieszyć i trzeba czasami długo czekać zanim dojdzie się do wymarzonego celu,celu który obaj mamy.Ty chcesz mój tytuł ale i ja go chcę mieć nadal przy sobie,chcę się nim cieszyć każdego dnia jak nowo narodzonym dzieckiem,po prostu muszę go mieć.Pokazałem już wszystkim że potrafię pokonać legendy wrestlingu a teraz udowodni że potrafię pokonać przyszłość wrestlingu jaką jest Daniel Bryan.Pokonałem Bourna,każdy może mówić że to szczęście ale ja wiem swoje,jestem obecnie najlepszym wrestlerem młodego pokolenia na tym globie,może jestem zbyt pewny siebie ale udowodnię to wam.Pokaże że ja Mistico potrafię pokonać każdego,jeśli tylko tego pragnę.Może i rzadko bywam na backstagu ale uwierz nie przyleciałem tu żeby rozmawiać,przyleciałem tu żeby wygrywać,żeby pokazać czym jest Lucha Libre czyli styl wolny od mody.A więc kto mi przeszkodzi??Nikt bo niema takiej osoby która mogła powiedzieć by mi prosto w oczy "Mistico jesteś słaby",wiadomo mógłby ktoś tak powiedzieć kłamiąc ale w głębi serca wiedział by że to nie prawda i zobaczycie nowego Mistico w kolejnym pojedynku,Mistico z utrzymanym tytułem.Tak nie będę tego krył chcę go mieć przy sobie i ty mi tego Daniel nie odbierzesz rozumiesz.Może i co chwilę zmieniam zdanie najpierw mówię że nie chcę się zmienić teraz chcem ale jedno podkreślę na koniec chcę być mistrzem kontynentalnym w tej federacji.Viva La Lucha!!Viva!!A więc do zobaczenia w ringu chłopcze i wtedy zobaczymy kto jest przyszłością tego biznesu.
#SmartFanZone

  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

82739864.png

Your time is up my time is now

You can't see me my time is now

It's the franchise boy I'm shining now

You can't see me my time is now

Zanim zacznę mówić o Triple H'u chciał bym wam przedstawić pewną historię która zaczęła się 23 kwietnia 1977 roku w tym dniu, na świat przyszedł chłopiec, który niczym nie różnił się od rówieśników trwało to do czasu, gdy chłopiec zrozumiał,że przyszedł na ten świat nie po to żeby zostać policjantem,lekarzem,piłkarzem czy mechanikiem zrozumiał, że musi zrobić coś dla świata, coś wspaniałego coś co będzie wspominane latami.Tak więc postanowił zrobić krok w przód i zaczął trenować wrestling, z początku było to dla niego trudne ale się nie poddawał, dzięki swojej wytrwałości został zauważony przez grube ryby w wyniku tego zaczął trenować w Ultimate University gdzie po pewnym czasie stał się najlepszy, dzięki temu wspiął się wyżej i zaczął występować w Ohio Valley Wrestling po krótkim czasie występów dostał swój pierwszy Tittle Shot, którego wygrał był niepokonany przez długi czas, ale to mu nie wystarczało więc spróbował swoich sił w WWE ,w którym w krótkim czasie stał się bardzo rozpoznawalny z czasem przyszedł jeden pas później drugi był ikonom federacji, ale jednak ją opuścił i wstąpił w szeregi WCE w którym jak narazie jest rozpoznawany tylko dzięki swoim wcześniejszym osiągnięciom, ale to się zmieni i to już niedługo pierwszym większym osiągnięciem będzie pokonanie Króla Królów którym jest Triple H a raczej był.Triple H myślisz że Ty ustalasz zasady hmmm... w WWE może tak było ale to jest WCE i tu wszystko zaczyna się od nowa, nie ma Króla Królów nie ma "Terminatora" są dwaj nowi ludzie i żeby zostać zauważonym musisz dać z siebie wszystko, to co wydarzyło się na ShowTime to była tylko cząstka moich możliwości, a Ty w pewnym momencie nie wiedziałeś już co robić kiedy Ja miałem tysiące pomysłów na zakończenie tej walki, no ale cóż wyszło jak wyszło dlatego czeka nas rewanż w stypulacji Three Stages of Hell która bardzo mi odpowiada, zaraz pewnie wyskoczysz z tekstem, że Ty jesteś bardziej doświadczony, że już walczyłeś nie raz w tej stypulacji bla bla bla...... Oszczędź sobie bo tak naprawdę nikt nie wie co się wydarzy na Wrong Side of Hell, ale jest jedno co wiem będzie ciekawię a nawet bardzo ciekawię będę mógł zaprezentować swoje umiejętności w trzech stypulacjach choć martwi mnie jedna rzecz dasz rade? bo patrząc na twoją ostatnią walkę która nie była długa to po niej sapałeś jak odkurzacz :8 w sumie to twój problem to Ty będziesz klepał lub po prostu padniesz jak martwy.Mam do ciebie jedno pytanie Hunter czy Ty masz jakieś kompleksy ? Przestaniesz być ich bohaterem, przestaną Cie lubić, nie bedzie już Johna, wiesz tak się składa, że zdarzało mi się przegrać i nic z tych rzeczy się nie stało i nigdy nie stanie bo Ja mam lojalnych fanów nie to co niektórzy.... ale dość tego gadanie, to każdy może zrobić ale czy każdy może wygrać to jest pytanie Ja znam na nie odpowiedz nie każdy na pewno nie Ty nie w Three Stages of Hell ze mną.Po tym starciu moje koszulki będą się jeszcze lepiej sprzedawać, a szczególnie koszulka GAME OVER bo gra jaką jest wrestling będzie dla ciebie skończona.....

"so... you think you're untouchable?"



Word life! this is basic thuganomics

this is ba-basic thuganomics

word life!

\m/ \m/

  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7fda9831a9b47636f716127c4b8a5a80.jpg

It's The Final Countdown...

[Daniel jest na siłowni i ćwiczy nad swoją siłą, po chwili obraca się i wyluzowanym głosem mówi]

Siemanko ludziska!!! Co tam u was słychać bo u mnie jest wspaniale!!! Gdy zaglądam sobie w kalendarz widzę te mijające dni do pasu mistrzowskiego i jego blasku na moim ramieniu... Dzisiaj sobie zobaczyłem jak tam leci czas do najważniejszego wydarzenia w najbliższym czasie i ludzie zapamiętają to na zawsze. I zgadnijcie co ujrzałem... Że to już tylko niecałe dwa dni!!! A co się stanie za te dwa dni? Największe co dwu tygodniowe show o nazwie Showtime!!! Jesteśmy najlepsi, a tym bardziej te Showtime będzie wyjątkowe tylko dlatego, że to ja Daniel Bryan wygram walkę o pas kontynentalny tutaj w WCE!!! Mistico, przepraszam ciebie, że tak późno odezwałem się, ale byłem bardzo zajęty. Wiesz jak to jest... Treningi na siłce, na ringu i tak w kółko. Muszę tobie przyznać, że ta twoja nowa maska jest odjazdowa i muszę także powiedzieć, że zmieniłeś ją w bardzo dobrym momencie... Nowy Mistico już po Showtime. Mistico mam dla ciebie bardzo dobra radę... Zacznij ten pas nosić przez ostatnie dwa dni jego bycia w twoich rękach, bo już później się nie nacieszysz nim za bardzo. Mistico, Mistico... Nie mam nic do ciebie, ale czy ty na prawdę wierzysz, że dasz mi radę?! Ty jesteś już przeterminowany, że tak się wyrażę... Ty już miałeś swoje pięć minut, teraz nadszedł czas na przyszłość!!! Czas na przyszłościowych zawodników tej federacji!!! Czas teraz na Daniela Bryana... Tak, na mnie... Teraz ja go będę nosił do ostatnich moich dni, moje istnienia!!! Ja nie wiem co ty sobie myślisz... Co się tam za ta maską kryje, ale ja bym na twoim miejscu nosił pas do ostatnich chwil... A ty najwyraźniej poddałeś się jak zwykły tchórz!!! Wstydzisz się tego pasa, bo zrozumiałeś w końcu, że na niego nie zasługujesz... Tylko jest jeden wielki minus... Zauważyłeś to za późno!!! [Daniel jest cały czerwony ze zdenerwowania, spuszcza głowę i się powoli uspokaja] Okey... Easy... Dziękuję tobie Mistico, że tak mnie chwalisz i w ogóle, ale za dwa dni to wszystko umilknie i będzie się liczył tylko ten bezcenny pas... Nie musisz mi o tym mówić i powtarzać całemu światu, ze staje dzielnie do walki o pasy, pokonuje przeszkody, nie poddaje się.... Ludzie o tym wiedzą, a najlepiej wiem o tym ja. Jestem takim człowiekiem, który gdy sobie postawi jakiś cel w życiu to go osiągnie i to właśnie udowodnię całemu światu. Ludzie będą patrzeć na hali, w telewizorach, na komputerach i na wszystkich możliwych urządzeniach... Będą mogli zobaczyć jak rozpocznie się nowy czas WCE. WCE zamknie pewien rozdział, dokładnie stary rozdział istnienia tej federacji. Wszystko stało się tak szybko. Powstały dwa brandy, Są już divy w federacji, Ludzie mogą nas częściej oglądać i przede wszystkim do tej wspaniałej federacji WCE przyszli nowi, młodzi i pełni sił zawodnicy. Starocia mogą już sobie iść do domu... Ale chciałem tutaj także nawiązać do twojej osoby Mistico... Chodzi mi o to, że twój czas minął bardzo szybko i teraz nadszedł czas na kogoś innego... Jak wszyscy wiecie już na kogo. Żeby być mistrzem a szczególnie tutaj trzeba mieć to coś... Tobie już to minęło... Jak to się powiada świeczka twojej kariery wrestlingowej już powoli wygasa i rozpalić jej ponownie nie dasz rady. Nie jestem chyba jedyną osobą na świecie, która wie kiedy ona ostatecznie zagaśnie na zawsze. Ostateczny termin końca twojej kariery to Showtime... I to Showtime to za dwa dni. Tam skończą się wszystkie twoje marzenia związane z przyszłością. Jeżeli sobie zapewne pomyślałeś, to nie chcę ciebie zniszczyć czy coś. Chodzi mi tutaj głównie o bycie mistrzem w twojej osobie. Większość ludzi powie i nawet niektóra część twoich fanów, że nie zasługujesz na pas... Jeżeli mi nie wierzysz to mogę tobie to przedstawić. Ale ty jesteś wiernym człowiekiem, także myślę, ze sam się już o tym przekonałeś, albo wierzysz bez ujrzenia na oczy czegoś, czego nie doświadczyłeś. Mam nadzieję, że nie okażesz się Apostołem Tomaszem... Taka jest prawda.. Mów sobie co chcesz, ale powoli twoi fani się odwracają i nie... Nie przychodzą do mnie... Po prostu chcą zobaczyć jak upadasz. Na moim twitterze jest pełno odpowiedzi, na pytania które otrzymuję od fanów WCE i ludzi ciekawych twojej przyszłości. Evan Bourne miał rację i chyba nawet ja to powiedziałem, że wygrałeś poprzez szczęście w walce Fatal Four Way. My mamy walkę spekulacji Normal Match także wygra tylko i wyłącznie lepszy. Zawodnik który zasługuje na bycie mistrzem. Nie mogę przewidzieć co się stanie na Showtime, ale wierzę w siebie i w to, że to ja będę mistrzem. Czy mam przeczucia? Nie po prostu świetnie o tym ja sam wiem i wie o tym cały świat. Nie będzie żadnych krzesełek, stołów i niczego, co mogło by zniszczyć naszą walkę i honor. Ale pas to pas. Tutaj już nie ma żartów. Jeżeli ty uważasz, że ja będę miał klapki przy oczach i będę widział tylko pas i nic więcej, to się bardzo mylisz. Shawn Michaels mówił mi, że aby wygrać walkę musisz udowodnić, że właśnie ty zasłużyłeś na zwycięzco. A jeśli chodzi o sprawę pasu to musisz dać z siebie wszystko oraz musisz wycisnąć ze zawodnika wszystko i udowodnić jemu i całemu światu, że jesteś lepszy i ty jesteś mistrzem. I tego staram się trzymać. Dobra muszę już powoli kończyć bo czas leci a czasu jest mało, aby się coraz bardziej ulepszyć, że tak powiem. Pamiętaj Mistico. To już tylko dwa dni!!! Noś ten tytuł ile możesz i się nim naciesz w ostatnich chwilach, gdy go masz w rękach. Ja życzę tobie powodzenia i mam nadzieję, ze stworzymy coś wspaniałego. Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz, bo wycisnę z ciebie każdą nawet najmniejszą cząstkę siły jaką będziesz posiadał w czasie naszej walki. Do zobaczenia na ringu...

[Daniel wstaje i idzie w stronę sztangi]

It's The Final Countdown...


  • Posty:  201
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

barrett_288x288.jpg

 

 

Wade siedzi w swojej szatni i pije napój Pepsi

 

 

Po mojej ostatniej wygranej na ShowTime czuję się bardzo pewny zdobycia pasa Wagi Ciężkiej. Wygrałem z tym nieudacznikiem Codym Rhodesem. I należała mi się ta wygrana. Ponieważ tylko ja w tym brandzie ciężko pracuję, aby wygrywać swoje walki. W finale turnieju o pas Wagi Ciężkiej pewnie zmierzę się na gali PPV, czyli WCE Wrong Side of Hell. Jestem niezadowolony, z powodu tego, iż to ja nie jestem na plakacie tej gali. A przecież każdy fan WCE wie, że w najbliższym czasie zostanę pierwszym w historii mistrzem Wagi Ciężkiej. Drugim powodem jest to, że jeszcze nie ma zapowiedzianej naszej walki. Teraz w tym miejscu chcę, aby na wrześniowej gali Pay-Per-View znalazła się walka Wada Barretta i Johna Morrisona o pas Wagi Ciężkiej. I chcę, aby ta walka odbyła się w jakiejś hardcorowej stypulacji. No niewiem może TLC Match? Ale to zarząd podejmie najlepszą decyzję. John chyba zdajesz sobie sprawę, że jak wejdziesz do ringu przed gongiem to nie wyjdziesz z niego o własnych siłach. Pokonam cię i z pasem wyjdę z ringu. I jak zdobędę ten pas to utrzymam go do końca mojej kariery. A uprzedam tak łatwo się mnie nie pozbędziesz John. Już prędzej to ja się ciebie pozbędę. I potem przejdziesz do takiej beznadziejnej federacji jak TNA czy WWE i tam też nic nie zdobędziesz. Jeżeli mnie pokonasz na PPV to nie dam ci spokoju. Będę cię gnębił, bił. Ale to chyba nie możliwe, bo i tak cię pokonam. Będę i nawet teraz jestem twoim koszmarem. Nasza walka będzie walką roku 2010. Zrobimy widowisko na miarę WCE!

 

 

Wade wypija Pepsi i zgniata pustą puszkę

 

 

Lecę ćwiczyć i wciąż czekam na naszą walkę na PPV, zrozumiano? Tak myślę. John Morrison 26 września zostaniesz pokonany przeze mnie. :evil:

 

 

Wade wychodzi z szatni

Od teraz będę pisał mniej, ale częściej i lepiej.


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

johnmorrisonn.jpg

Now listen this aint no make belive



Come on open your eyes and see . . .

[John wchodzi do swojego pokoju w nowym garniturze oraz ciemnych okularach , wyciąga butelke z whisky i nalewa sobie do szklanki , zdejmuje marynarke i wygodnie siada na kanapie]

Z każdym dniem , mój upragniony tytuł jest coraz bliżej , z każdą godziną , z każdą minutą czuje już go w moich dłoniach i wyobrażam sobie jak zakładam go na ramie , a wy wszyscy patrzycie się i nie możecie uwierzyć , że to ja John Morrison będę nowym mistrzem , ale takie jest przeznaczenie tego tytułu przecież nie wyobrażacie sobie chyba , że Barret mógłby mi przeszkodzić w jego zdobyciu , to jest jakiś absurd już mówiłem , że mistrzostwo powinno trafić do mnie bez żadnych zbędnych walk i tracenia cennego czasu , bo każdy wie , że nie ma tu nikogo równego mi , ale skoro zarząd chcę , żebym to udowodnił to nie mam nic przeciwko zrobię to co do mnie należy lecz wpierw przed galą mamy jeszcze bardzo ważne ShowTime na , którym chciałbym się odpowiednio rozgrzać przed walką z tym żółtodziobem Barretem mogę walczyć z każdym! To będzie tylko formalność tak jak walka o pas , niepotrzebnie zarząd z tym zwleka , ludzie czekają na nowego mistrza i już kiedy to się stanie to zapisze się w historii WCE jako pierwszy WHC to będzie przełomowy dzień nie tylko na ShowTime , ale w całym WCE nawet nitk z CD nie będzie mógł tego podwarzyć!Nikt!!! Gdy słysze te bzdury z ust tego nieudacznika Barretta to zastanawia mnie jedna rzecz jak mogło się stać , że będzie on moim rywalem podczas najbliższej gali w walce o pas WHC i mam to gdzieś , że ktoś może myśleć , że jestem wrednym człowiekiem! Taki jestem i będę zawsze , a jeszcze bardziej będę dla swoich rywali , którzy są mocni w każdym słowie jakie wypowiedzą , a nawet nie znają znaczenia tych słów bo są zbyt durni , aby je pojąć więc jak można mieć szacunek do takich durni jakimi są wszysyc w tej federacji , zgraja pomyleńców i nieudaczników nie mających pojęcia o niczym co jest związane z tym biznesem , wszystko idzie na moją korzyść , a moi rywale ciągle stoją na pierwszym szczeblu nie mogąc wybić się wyżej , widocznie jest to dla nich naprawdę trudne. Wpomnę tutaj jeszcze o innej sytuacji , która poprostu mnie rozbawiła aż , powót Destination na Crash Day był taki zanudzający , że niewielu fanów to oglądało , a moja walka z czerwonym pajacem przyniosła największe ratingi podczas całej gali w całej historii WCE!!! Dosyć o tym , czas , abym zakończył wkońcu szczekanie tego kundla Barretta , który coraz bardziej działa mi na nerwy , więc słuchaj Barret! Twoja praca jest niczym ważnym , więc po co mówisz każdemu , że tak ciężko trenujesz skoro to są same kłamstwa! Przestań łżeć! Odkrywcą to Ty nie jesteś i nie będziesz , skoro ta walka była zapowiedziana już jakiś czas temu , ale taki ktoś jak Ty nawet o tym nie pamięta! Barrett , Barrett do Ciebie też trzeba powtarzać jak do słupa , nie masz żadnych powodów , aby żądać walki jakiej sobie zachcesz!!! Lecz , żeby udowodnić moją wyższość w tej federacji to zgodzę się na tą stypulacje , ale bądź pewny , że zniszcze Cię! Pas będzie wisiał wysoko nad ringiem więc nawet nie masz szans , żeby go dotknąć , nie pozwole Ci na to głupcze , bo te Twoje brudne łapy tylko pobrudzą mój pas! Ty śmiesz mówić , że utrzymasz ten pas do końca swojej kariery?! Ten fragment bym najlepiej dał do jakieś durnej gazety , aby każdy mógł się uśmiać z tego! Barrett ja zakończe Twoją kariere już podczas Wrong Side of Hell zgniote Cię jak pluskwe. Zresztą przekonasz się o tym już na gali! Bądź pewny swojej porażki!!!

[John odstawia szklanke , wstaje z kanapy , bierze ze sobą ręcznik , otwiera drzwi i idzie w kierunku łazienki]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  44
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2120e8fb232521a13941c57.jpg

What’ll you do when you get lonely



No one waiting by your side?

You’ve been running and hiding much too long.

You know it’s just your foolish pride

Ale ten czas szybko płynie , jeszcze niedawno byłam w WWE , a teraz znowu przeprowadzka widocznie tak musiało być , ale jestem przekonana , że wyjdzie mi to na dobre. Jestem już na miejscu , a nie ma żadnego przywitania na moją cześć? Może to ja przyjechałam za wcześnie , ale to nie zmienia postaci rzeczy , że moje powitanie powinno zostać już przygotowane z większym wyprzedzeniem. Ahh. . . ci pracownicy , wiecznie o wszystkim zapominają. Przyjechała nowa królowa WCE i oczekuję , że będę tutaj tak traktowana , a to , że są tutaj już Maryse i moja dawna znajoma Michelle to nie znaczy , że one byłe najważniejsze. Ja jestem nową nadzieją i chcę , aby szanowano mnie na każdym kroku , ale takich rzeczy nie trzeba omawiać bo są oczywiste , dla takiej kobiety jak ja szacunek musi być ogromny , a jeśli nie to nie dogadamy się. Zwracam się do moich rywalek , Maryse cóż rzadko miałyśmy okazje walczyć ze sobą , jeśli wogóle walczyłyśmy wybacz nie mogę sobie tego przypomnieć , albo tak szybko cię pokonałam , że nawet tego nie pamiętam jedyne co utkwiło mi w pamięci to to , że jesteś plastikową lalką bez wyobraźni , samolubna i wiecznie się przechwalająca , a zalety ? Chyba żadne , poza tym , że mało myślisz co jest zaletą jeśli chodzi o ciebie , mimo to nie stanowisz dla mnie żadnego zagrożenia , ale nie pomyśl sobie , że zostawie cię bez opieki prędzej czy później stoczymy pojedynek i zakończe te twoje wydurnianie się i ta twoja minka zmieni się natychmiast. Zaś drugą przeszkodą tutaj będzie sama Michelle. Oj nie powiem , ale ten cały tag team z nią w WWE to był wielki błąd , gdy zdobyłam pas Women's , ona chciała sobie go przywłaszczyć już wtedy czułam , że jest dwulicowa , następnie doszło do następnego incydentu po , którym rozerwała mój pas na pół , byłam bardzo zdenerwowana , ale cóż dałam się jej nacieszyć połówką , głupia blondynka i jak każda inna chciwa , ale tym razem nie dam się nabrać na te jej przygrywki to już się skończyło nie byłam twoją przyjaciółką i nigdy nie będę wiedziałam od początku jaka jesteś i miałam spory dystans do ciebie , poza ringiem tym razem będziemy na przeciwko siebie i okaże się , która z nas jest lepsza. Już dość o tobie , bo tracę czas , a czeka mnie jeszcze długa noc czyli wyprawka z okazji . . . Z jakiej to okazji? Aj tam nie ważne , może być nawet z okazji już mojego pierwszego zwycięstwa w WCE , jestem na to przygotowana i nie pozostawie żadnych złudzeń , która z nas jest najlepsza. Witam oczywiście wszystkich wrestlerów jest tu wiele znanych mi nazwisk , więc mogę powiedzieć , że jestem w domu bo z każdym mogę porozmawiać jak za czasów WWE , świetnie wspominam Batiste , Johna Cena , Triple'a H , Miza , Edge'a i jeszcze wielu innych także witam was panowie i oczywiście panie , jestem przekonana , że wszystko potoczy się po mojej myśli. Teraz muszę was przeprosić , ale czeka mnie udana impreza , ale oczywiście wstęp dla niektórych jest darmowy także żegam was wrócę już niedługo tylko się za mną nie stęsknijcie.

laylau.jpg

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7fda9831a9b47636f716127c4b8a5a80.jpg

It's The Final Countdown...

[Daniel zabiegany znajduje chwilę czasu wbiega do szatni siada sobie przygotowując wodę na kawę]

O Boże... Cały tydzień tak zabiegany, ale przysięgam, że dla was fanów WCE zawsze znajdę czas oraz znajdę czas zawszę na walkę o bezcenny dla mnie pas WCE Continental. Nie cały tydzień temu miała odbyć się walka o pas, ale nie wstawili się wszyscy zawodnicy Showtime, aby odbyło się Showtime. Ale na szczęście dowiedzieliśmy się wcześniej o tym i zarząd poinformował fanów którzy wykupili bilet, aby go zachowali na następną galę. No a ta galu już za niedługo. Jeszcze ostatecznie nie wiadomo kiedy odbędzie się Showtime, ale chyba w poniedziałek w ostateczności we wtorek. To już tylko kilka dni. Za te parę dni stanę się nowym mistrzem... Słuchajcie jak to będzie brzmieć. The New WCE Continental Champion - Daniel Bryan!!! Coś pięknego... Ale coś to musi kosztować... Tyle czasu zajętego i wszystko dla tego pasu i dla was - fanów WCE... Godziny ciężkich ćwiczeń, przygotowania aby pokazać wam, że te bilety są warte tego widowiska. Że nie będziecie nigdy żałować wydanej kasy na te bilety.

[W tym momencie zagotowała się woda na kawę. Daniel wstaje i zalewa kawę, kładzie ją na stoliku i wygodnie siada na kanapie]

Mistico... Zdecydowałeś się na Normal Match, a ja chciałem No DQ, ale ty z tymi twoimi tekstami walnąłeś, że będę chciał walczyć nieczysto czy coś. Już to mówiłem jakiś czas temu, być mistrzem to trzeba być całym sercem i duszą mistrzem, a nie nosić go na swoim ramieniu i chwalić się, ze uderzyłeś kogoś krzesłem w głowę, rzuciłeś w niego schodami i tak stałeś się mistrzem. Nieee... To nie będzie tak wyglądać. Wejdę na ring, stworzę wspaniałe widowisko i wygram, wygram pas kontynentalny. [Daniel bierze filiżankę z kawą i bierze łyka kawy] O rzesz w pysk... Ale gorąca [Daniel ociera się i wraca do mówienia] Ale wracając do naszej walki. Gdy już zwyciężę będziesz za pewne chciał rewanżu o pas. Na razie nie chcę już pisać o ponownej walce, ale jak coś to ja tobie proponuję walkę na gali PPV Wrong Side of Hell. Ale to rozpatrzymy po Showtime, bo myślę, że po stracie pasu nie poddasz się i będziesz chciał nadal o niego walczyć. Myślę, że nie zawiedziesz po raz kolejny wszystkich którzy w ciebie wierzą. Wiem, że też jesteś bardzo zajęty i się nie odzywasz i wiem że łatwo z tobą nie będzie stanąć w ringu. Pokonałeś czterech w jednej walce... Rzekło by się, ze jesteś mega super wrestlerem, ale można także powiedzieć, że wygrałeś poprzez szczęście potocznie zwane cufalem... Ale teraz tak nie będzie. Wygram prawdziwy mistrz i zawodnik, który w pełni zasługuje na ten pas i który będzie go godnie chronić nie poddając się pod żadnym pozorem, a tym bardziej w ringu. Wiem, są w ringu bardzo trudne chwile, gdy brakuje sił aby wstać, ale trzeba się zebrać w sobie wstać i wygrać walkę, nie zwracając uwagę na nic. I mam nadzieję, że ty też się nie poddasz w połowie walki, bo tym sposobem się tylko i wyłącznie ośmieszysz i ludzie uznają, że moja teoria, że wygrałeś pas przez cufal jest prawdziwa. Pamiętaj o tym, bo chcę wygrać ten pas w walce długiej, bardzo ciekawej i bardzo emocjonującej, aby ludzie dostali czego, czego na prawdę chcą. To już tylko parę dni i się przygotuj i to bardzo dobrze, abyś nie padł ze zmęczenia w pierwszej minucie walki. Dobra muszę już spadać na siłkę, aby przygotować się do walki, potem na ring i tak codziennie. Do zobaczenia.

[Daniel wstaje z kanapy i udaję się do wyjścia z swojej szatni]

It's The Final Countdown...


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

32432tripleh.jpg

It's Time to play The Game



Time to play The Game!

ohohohoho...

 

John, musze przyznać, że urzekła mnie Twoja historia. Jednak znam ją wbrew temu co myślisz bardzo dobrze. Zapomniałeś o jednej rzeczy... Jasiu, bo to o nim mowa miał sie dobrze w WWE walcząc ze złem i występkiem i zdobywając najważniejsze tytuły. Pewnego razu pojawiła sie inna osobowość o imieniu Randy Orton, który postanowił założyć grupę o nazwie Legacy i z nią podbić świat. Zaczęli ostro zadzierając z niejakim The Game'm, za co spotkała ich sroga kara, ale nie o tym mowa. Pewnego razu "pieski" Randy'ego zaczęli sie buntować przeciw swojemu przywódcy i atakować go we dwóch, co nie spodobało sie publiczności, która zaczęła trzymać strone Ortona. Randy rozprawił sie z Legacy i zaczęła sie Jego przemiana, postanowił sie uciszyć, ale mimo wszystko nie trzymał strony naszego bohatera Jasia i co jakiś czas wykonywał mu swój finisher. Publiczność i dziwota mimo wszystko trzymała strone Randy'ego ba, nawet zaczęła wygwizdywać Jasia. Pojawiało sie coraz więcej bannerów "Cena Suck" itp. itd. a Orton zaczął się kręcić wokół głównego pasa federacji zajmując Twoje miejsce. Dalszą część tej historii już Ty opowiedziałeś, ale to dlatego zmieniłeś federacje, bałeś sie, że przez Ortona fani sie od Ciebie odwrócą, stchórzyłeś. Do czego zmierzam? Tu sie pojawia różnica między nami. Ty jesteś na topie, bo Ciebie kochają fani, ale jak zaczniesz przegrywać to znajdą sobie innego superbohatera i to nie mówie tutaj o jednorazowej porażce. Ja z kolei nie musze im sie podlizywać by cały czas o mnie myśleli. Chociaż dopingują Ciebie z całych sił, to cały czas myślą o tym co stanie sie na Wrong Side of Heel, w głębi duszy o tym wiedzą, przeczuwają co sie stanie, jaki będzie wynik tego starcia. Wiedzą, że nie wyjdziesz zwycięsko z tego starcia, ale starają sie nie dopuszczać tej wiadomości do siebie. I mimo, że Ty robisz wszystko, żeby fani Cie kochali, a mnie wręcz nienawidzili, to jednak można zobaczyć kilka osób z plakatami "Game Over John". I to właśnie są prawdziwi fani wrestlingu. Nie Ci, którzy kupują Twoje koszuleczki, majteczki, froteczki i Bóg wie co jeszcze i sikają na widok "You Can't See Me", ale Ci, którzy doceniają prawdziwy wrestling i wiedzą, że tylko Ja im to moge zapewnić. Tacy ludzie doceniają legendy takie jak The Hartbreak Kid Shawn Michaels, czy The Game Triple H i oni tak naprawde wiedzą ile jesteś wart. Ty bez fanów jesteś bezwartościowy, ja ich nie musze mieć, żeby być najlepszy i dlatego zawsze sie znajdzie kilka osób, które będą na Ciebie gwizdać. Na ostatnim ShowTime pokazałeś tylko swoją wartość. Pokazałeś wszystkie swoje akcje już na początku walki, potem je tylko powielałeś i nie mów, że było inaczej, bo tylko sie ośmieszasz John! Undertaker kiedyś mówił, że czasem trzeba przejść przez piekło, żeby dostać sie do nieba. Zapomniał dodać, że czasem wydaje Ci sie, że jesteś w niebie, a w rzeczywistości stąpasz po schodach do piekła! Tak jest z Tobą John. Proponowałem Ci, ostrzegałem, dawałem Ci szanse odwrotu, ale ty wciąż jesteś uparty. ShowTime było tylko przedsmakiem tego co czeka Cie na Wrong Side of Heel i tam przekonamy sie, kto będzie sapał jak odkurzacz, a po kogo przyjadą nosze. Na Wrong Side of Heel nie będzie litości i Twoja gra dobiegnie końca. Czeka Cie Game Over, a mnie chwile chwały, które będą trwały tak długo, aż zdecyduje sie zakonczyć swoją kariere. Jednak nie ma sie co bać, bo prędko tego nie zrobie i będe dłuuuugo i niepodzielnie panował w WCE, a tego kto mi sie sprzeciwi czeka Game Over!

*Edit: Sory, że tak późno odpowiadam, ale nie miałem czasu siedzieć na kompie pół godziny, a co dopiero pisać tutaj.

 

It's Time to play The Game!

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

johncena2.png

Your time is up my time is now



You can't see me my time is now

It's the franchise boy I'm shining now

You can't see me my time is now

Na wstępie chce uspokoić wszystkich fanów, że po akcji na ShowTime nic poważnego mi się nie stało krwawienie łatwo było zatamować, no i nie obyło się bez kilku siniaków, ale będę mógł walczyć na Wrong Side of Hell i wciąż podtrzymuję moje słowa pokonam cię Triple H.Ale od początku jak wiemy na Wrong Side of Hell odbędzie się pojedynek John Cena vs Triple H w stypulacji Three Stages of Hell na wczorajszym ShowTime poznaliśmy rodzaje pojedynków które odbędą się na tej gali dla tych którzy przegapili przypomnę Normal Match, Submission match i Steel Cage Match do którego raczej Triple H nie wytrwa bo wystarczy, że pokonam go w 2 pierwszych stypulacjach.Nochal to co zrobiłeś na ShowTime bardzo bardzo mnie wkurzyło i nie wiem czy wiesz, ale dawno nikt mnie aż tak nie wkurzył a to źle, źle dla ciebie bo właśnie rozwścieczyłeś najniebezpieczniejszego człowieka w WCE.Paul Hayman ma racje mówiąc do JR'a "To ty jeszcze mało widziałeś" to co zrobię tobie HHH podczas naszej walki będzie 10 razy gorszę, aż nie będzie się dało na to patrzeć.Cały czas mówisz, że jestem bohaterem,maskotką dzieci itp tak było za czasów WWE, ale niemądry Triple H nie potrafi tego zrozumieć, że to nie jest WWE i to, że nie ma już Ceny za czasów WWE jest nowy Cena lepszy, najlepszy a jeśli jeszcze ktoś ma wątpliwości czy tak jest poczekajcie do Wrong Side of Hell po tej gali nie będziecie mieć żadnych wątpliwości.Jak już zapewne wiesz po naszej walce dostanę title shota na którego zasłużyłem powinienem go dostać już na tym PPV, ale najpierw rozgrzeję się na tobie Nochal co zabolało cię to AA na ShowTime i chciałeś się odegrać przyznaję udało ci się ale wiesz jak to mówią Co nas nie zabiję to nas wzmocni i tak było w moim przypadku.Po tym co zrobiłeś na ShowTime znowu potwierdziłeś, że nie masz honoru i zaatakowałeś mnie gdy byłem odwrócony plecami do ciebie, ale chyba doskonale wiesz, że na PPV nie będziesz miał takiej okazji, nie pozwolę żeby ludzie musieli oglądać moją krew nie dopuszczę do tego bo jestem przygotowany do tej walki w 100 % i żaden Triple H czy ktokolwiek inny nie zdoła mnie zaskoczyć.Ta historyjka z Ortonem ciekawa tylko szkoda, że nie prawdziwa jedyny powód odejścia z WWE był brak wrażeń gdybyś uważniej słuchał moich poprzednich wypowiedzi wiedział byś o tym, ale czego wymagać od pana w podeszłym wieku.Aż tak cię to boli, że jestem bardziej popularny,rozponawalny niż Ty wiesz powiem ci coś gdybyś nie był, aż tak pewny siebie i tyle nie obiecywał fanom, że to Ty wygrasz, że to Ty jesteś najlepszy a gówno pokazujesz i wszystkie twoje słowa są puste gdybyś tego nie robił to znaleźli by się Lojalni fani, którzy polubili cię za to jaki jesteś, ale nie Triple H musi być cwaniakiem i najlepszy z najlepszych przecież w WWE był gwiazdą ponieważ lizał dupcie Vincowi Ty się chyba nigdy nie zmienisz dość tej paplaniny.Tak więc Wrong Side of Hell zapowiada się ciekawię,ciekawię dla fanów WCE jak i dla mnie, twoje dni w WCE są policzone Hunter zegar tyka godzina zero wybiję na Wrong Side of Hell i wtedy zobaczymy kto zaliczy GAME OVER


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

32432tripleh.jpg

 

It's Time to Play The Game

Time to play The Game!

ohohohoho

 

To zabawne... jestem w Wrestle Championship Entertaiment ledwo miesiąc... wkrótce będzie pierwsza gala PPV odkąd przybyłem do WCE, a już mam jakże emocjonujące starcie na Wrong Side of Heel. Nic w tym dziwnego, w końcu mieć takiego zawodnika jak Ja w federacji i nie wykorzystać go na PPV to jak prosić sie o obniżenie poziomu gali. Na szczęście dla was oczywiście wystąpie na Wrong SIde of Heel jak dobrze wiecie w walce z Ceną. Jest to w dodatku walka o miano pretendenta do najważniejszego pasa na ShowTime, który w doadatku nie ma jeszcze mistrza! Przyznasz John, że stawką naszej walki nie powinno być miano pretendenta do głównego pasa, ale sam pas! Zamiast tego mają o niego walczyć jakieś dzieciaki? To chyba jakieś nieporozumienie, bo żaden z nich nie jest w stanie sie równać z Triple H'em, ale nieważne. Nieważne czy pas wagi ciężkiej zdobędzie Cody Rhodes, Wade Barett czy ten pedałek Morrison, bo tak czy siak wkrótce ten pas będzie należał do mnie i tylko do mnie! Wystarczy tylko, że dwa razy pokonam Johna Cene... Słusznie mówisz John, że to starcie nie dotrwa do trzeciej stypulacji. Normal match i Submission match ze mną to wystarczająco trudne wyzwanie dla Ciebie, byś już po dwóch walkach sie pożegnał z marzeniami o pasie. Jeśli by jednak doszło do walki w klatce, co by mnie zresztą ucieszyło, wtedy może być z Tobą źle. Pamiętasz co sie wydarzyło na ShowTime prawda? Wystarczył Twój jeden błąd, jedno odwrócenie sie i mogło to sie dla Ciebie zakonczyć tragicznie John. Pamiętasz jak krzyczałeś? Jak wyrzuciłem Cie do basenu z drugiego piętra? Gdy po Ciebie przybiegli sanitariusze, Ja tylko stałem w oknie i rozkoszowałem sie tym widokiem. Jednak musze Ci pogratulować. Mało kto przeżył by takie coś, a ty sie nadal upierasz przy swoim, że mnie rozwalisz, że będzie Game Over, że nie dotrwam do trzeciej stypulacji...blablabla boring! Lepiej dla Ciebie, jeśli by nie było walki w klatce, bo gdyby do niej doszło to nie wróże Ci najlepiej. Mały pokoik i wąski korytarz wystarczył mi by prawie zakonczyć Twoje życie! Tak nie tylko kariere, ale i życie. Pomyśl, co dopiero sie bedzie z tobą działo w klatce? Spróbuj to sobie wyobrazić, jak Cie poniżam na oczach Twoich wszystkich fanów, ba pomyśl jak w drugiej stypulacji zmuszam Cie do odklepania. Jak Cie zmusze do powiedzenia tych dwóch magicznych słów- I Quit. Gdy tak sobie o tym myśle to niemoge sie doczekać Wrong Side of Heel. Ta gala powinna sie dla Ciebie nazywać inaczej- Dzień Sądu, bo właśnie na tej gali wszyscy Twoi fani dowiedzą sie ile naprawde jesteś wart. Mówisz o różnych szlachetnych wartościach takich jak honor. Ja Ci podam inną wartość silniejszą od honoru- pieniądz. To nie średniowiecze John, w tych czasach honor w ogóle starcił wartość. Dam Ci prosty przykład. Mówisz, że trzeba być honorowym, żeby mieć fanów, więc wyobraź sobie gościa w Twojej koszulce idącego spokojnie ulicą. Nagle zauważa walizke przed sobą, otwiera ją, patrzy a tam milion dolarów. Jak myślisz czy postąpiłby honorowo i zaniósł walizke na policje? Czy wziąłby sobie walizke, a przynajmniej część tych pieniędzy. Założe sie, że 90% z tych pasożytów nie pomyślało by nawet o honorze i wzięli by ile sie da. Tyle jest warty ten twój honor John- walizke z marnym milionem dolarów. Nam to sie wydaje mało, jednak Ci życiowi nieudacznicy przez całe życie tyle nie zarobią, ale nadal bedą gadać, że to ty jesteś spoko i cool, bo potrafisz pięć akcji na krzyż i ciągle sie im podlizujesz. Aha i jeszcze jedno. Mówisz, że w WCE jest nowy Cena, że zaczynamy od nowa, ale jednak nadal robisz to samo, co w federacji mojego teścia- sprzedajesz sie, to, że nie masz pasa wcale nie znaczy, że sie zmieniłeś i nic sie nie nauczyłeś, a ja jestem silny jak nigdy i na Wrong Side of Heel sie o tym przekonasz na własnej skórze...

 

Time to play The Game!

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
    • KPWrestling
      KPW ARENA 32 SPRAWIEDLIWOŚĆ I PRAWO 13.03.2026 Wstęp 17:00, Start 18:00 KLUB NOWY HAREM 81-342 Gdynia, 3 Maja 28 Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie! https://www.youtube.com/watch?v=faPFQq8Od4INajlepsi polscy zawodnicy, goście z zagranicy, wielkie emocje, duża doza szaleństwa – rozrywka na najwyższym pozio
    • MattDevitto
      Już chyba wiem kto otworzy show w ringu
    • Kaczy316
      Triple H i niespodzianki, więc jak to jest w jego zwyczaju szykujmy się na najzwyklejsze show na świecie i mega przewidywalne, więc Gunther kończy karierę AJ'a, Drew broni tytułu z Samim w czystej walce, Pianek powraca i wygrywa RR Match, a Roman wbija z nr. 30 i też wygrywa RR Match  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...